Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  2015
  2016
  2017
  Licznik
  Login
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okulny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
  Polski niema, ratujcie chociaż dusze.
  List Okulny, ważny nr 6
  Coś dla ducha
  Prośba o pomoc. dla Hani.
  Prośba o post za Kard. Nycza
2009

25. I.2009 r. Warszawa - Jelonki.   Godz.1330                                       Przekaz  Nr 521

Proszę o znak - otrzymałem.

 

                                                            Duch Święty.

             Kochane, drogie dzieci światłości. Jam Jest Trzecia Osoba Trójcy Świętej, Duch Święty.

Tchnę, kędy chcę. Oto świat z Woli Bożej wkroczył w fazę testów. Oto dopadają ludzkość zwłaszcza na zachodzie konsekwencje ich własnych decyzji życia bez Boga. Ci z ludzi, którzy są jeszcze w Kościele, są pokręceni w swojej pobożności. Ci nieliczni idący dobrze, obierający dobrą drogę są niszczeni i tępieni przez wszystkich. Kapłani, jako pasterze są już w seminariach skrzywieni źle przekazywaną nauką Kościoła. Ci nieliczni o zdrowej pobożności tworzą miejsca i domy modlitwy.

Nie ma potrzeby, aby ktokolwiek w Polsce brał przykład z zachodu.

Jeźdźcy Apokalipsy zaczęli znowu działać. Z Woli Bożej zostaje cofnięta ochrona Aniołów niedopuszczających demona do działania, tego szkodliwego, wyniszczającego całą ludzkość. Pozwoliłem, aby ci, co żyją bez Boga, doznali skutków swojej decyzji. Życie nie znosi próżni. Gdy duszę opuszcza Boży Duch, to miejsce to zaraz zapełnia sobą zły duch. Przyroda, którą stworzyłem wraz z Bogiem Ojcem i Bogiem Synem, jest z natury dobra i łagodna, bo pilnują tego Aniołowie. Teraz, gdy Aniołowie oddalili się od miejsc, które ochraniali, zaczyna wkraczać zły duch, powodując katastrofy i kataklizmy oraz chaos w całej przyrodzie.

            Polska jest chroniona częściowo, tylko ze względu na jej Królową, a Moją Świętą Oblubienicę, Maryję. Zanim rozpocznę Swoje pełne działanie, pozwolę na prawie pełne i swobodne działanie pośród ludzi demonowi. Nie ma człowieka na całej ziemi nieuciskanego w taki czy inny sposób przez demony.

Ten czas jest czasem antagonistycznym, czyli skrajnie przeciwnym.

            Każdy dobry dręczony jest do granic jego wytrzymałości, przez wielu złych duchów, bardzo wielu specjalności. Pomimo rozlicznych przeszkód będą trwać przy Bogu, jedynie ci, co się gorliwie modlą i czynią liczne ofiary, zwłaszcza ze siebie. Każda modlitwa jest pilnie słuchana, zwłaszcza modlitwa płynąca z serca, lecz nieskażona niepotrzebnymi obciążeniami, zwłaszcza kosztem obowiązków stanu.

            Pragnę, abyście wiedzieli, że jeśli ktokolwiek podejmuje się czegokolwiek, zwłaszcza zobowiązując się, a tego nie wypełnia, będzie z tego sądzony, a za złe skutki ciężko i długo cierpieć będzie w czyśćcu.

            Niechaj nikt nie wypowiada jakichkolwiek słów zbyt lekkomyślnie. One mogą zaważyć

i zadecydować o waszej wieczności. Pilnujcie czystości swojej duszy, bo do brudnej łatwy dostęp ma demon.

            Demon, zły duch, szatan, działa w duszy człowieka prawie niezauważalnie. Świadome trwanie przy Bogu  i Jego Świętym Prawie, jest Moją jedną z najcenniejszych łask. Jest ona przez bardzo wielu niedoceniana.    Wielu traktuje tę łaskę jak coś naturalnego. Ci, co tak uważają, tracą ją, poprzez popadanie w ukrytą pychę.      To pycha pociąga za sobą cały szereg innych, ciężkiego gatunku grzechów. Ten czas jest czasem zasług, dlatego każdy z was będzie z trudem zdobywać teraz  jakiekolwiek Łaski Boże.

Człowiek ze swojej natury ceni to, co go najwięcej kosztuje.

            Bądźcie cierpliwi i wytrwali w swojej modlitwie i ofierze, a to zaowocuje licznymi cudami i łaskami Bożymi. Kto może, niech zaopatrzy się w miód i artykuły miodziarskie już teraz, bo już wkrótce brakować będzie tych artykułów, bo większość pszczół wyginęła. Kto może, niech zrobi zapasy i wymienia je rotacyjnie. Czas głodu i braku wszystkiego, właśnie nadszedł. Nie wszyscy odczują głód równomiernie.

            Niektórzy już teraz żyją wegetatywnie, z dnia na dzień. Czy w biedzie, czy w bogactwie, nie zapominajcie o Bogu. Jedynie żyjąc w zgodzie z Bogiem i Jego Świętymi Prawami, doznacie Jego opieki.

            Żywy Płomieniu, nieś Moje Światło i Pomoc wszystkim, których postawię na twojej drodze.

Nie martw się zbytnio swoją marnością i lichością. Nie tak patrzy i myśli Bóg, jak działa człowiek. Ci, co ciebie znają powiedzą, że licho nie wyglądasz! Ty i Ja wiemy, co Mam na myśli, a to wystarczy. Idź zawsze wyłącznie za głosem Bożym i wykonuj wyłącznie to, o co ciebie prosimy, bez zbędnego ociągania się. Będę tobie pomagał  i dam ci potrzebne Łaski Boże. Ty także musisz wykonać niezbędne minimum swojego wysiłku. Pomagam tobie na każdym kroku, zechciej to zauważyć.

            Nie będę dawać tobie darów i łask, przez które wbiłbyś się w pychę. Od pewnego czasu blokuję twój umysł i myślenie, pozostawiając ciebie w stanie zawieszenia. Sam zauważyłeś, że to jest Darem Bożym. Chronię ciebie przez to, przed zbędnym wpływem demonów. Demon zna twoje słabości i na nie naciska z wielką siłą. Pamiętaj o minimum modlitwy i panuj nad sobą. Kontruj zło, które się tworzy, a unikniesz potknięć. Będzie ciebie to czasem więcej kosztować niż zwykle. Podejmij wysiłek, bo warto.

Nie próbuj odblokować umysłu, bo specjalnie go tobie zamknąłem, aby nie przeszkadzał tobie.

Codziennie powtarzasz akt oddania Bogu na własność i do dyspozycji. Korzystam i prowadzę ciebie, tak, jaka jest potrzeba chwili. Pomogę tobie pozbyć się twojego „bagażu” demonicznego, ale tylko z twoją pomocą. Nigdy nie idź dobrowolnie w paszczę potwora. Niczym się nie sugeruj, ani nie daj się omotać ponętnym wabikom demona, bo to ułuda. Dam ci w tym czasie dowód Mojej nad tobą opieki. Doznasz wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek, także tych duchowych. Działaj nadal pośrednio. Wskazuj drogę wątpiącym, ukierunkuj i wycofaj się. To Ja Sam Mam działać, nie ty. Wiesz dobrze, że nie ty masz błyszczeć, nie ty masz być podziwiany              i słuchany, ale Słowo Boże.

Słowo Boże działa powoli, ale skutecznie, pamiętaj o tym. Owoce słów, które otrzymasz, poznawać będziesz sukcesywnie. To będzie dla ciebie dowodem prawdziwości Słów które otrzymujesz i pociechą.

            Oto już na dobre rozpoczęła się faza oczyszczenia i bezpośredniego przygotowania

do przetworzenia przeze Mnie wszelkiego stworzenia. Ufajcie Mi bezgranicznie i bądźcie cierpliwi, bo to już naprawdę niedługo, nawet licząc po ziemsku.

Żywy Płomieniu, twoja misja będzie wykonywana w ścisłym powiązaniu z Moją Osobą.

Słuchaj i nie lękaj się o nic, bo pomogę ci odkryć wszelkie pułapki i oszustwo złego ducha. Pamiętaj o tym, co już wiesz: Każda Łaska Boża bardzo wiele kosztuje. O nic się nie lękaj, ani nie troszcz się za nadto o sprawy materialne. Nie zapominaj o tym, że ja pamiętam o tobie.

Dam wielu sercom impuls, aby pomogli ci inni ludzie. Martwisz się o swoje zdrowie i kondycję fizyczną, która siada? Jest to twoje oczyszczenie. Ci, którym masz pomóc, sami ciebie znajdą. Nikogo nie musisz szukać. Nie gardź nikim, ani nikogo się nie obawiaj. Już wkrótce zajdą wielkie i liczne zmiany, także u ciebie. Nie bój się tych zmian, bo pozwolę ci spełnić niektóre marzenia, zwłaszcza te, które posłużą do powiększenia Chwały Bożej. Gdy dam rozkaz, to zabezpiecz wszystkie meble i sprzęty, aby działały po fali wstrząsów, jakie niebawem nadejdą na całą planetę. Odczują to wszyscy mieszkańcy całej ziemi. Wiele domów się zawali, wielu ludzi zginie w gruzach swych domów. W tym czasie stojące meble będą musiały być położone. Wstrząsy będą nimi rzucać     i uszkadzać wszystko, także ludzi. Demony będą potęgować szkody i używać mebli jak pocisków.                 Domy modlitwy, zwłaszcza te, w których są wszędzie rozmieszczone na wszystkich drzwiach i oknach, krzyżyki              i medaliki św. Benedykta, będą chronione przez Aniołów. Także i one nie unikną minimalnych szkód, zwłaszcza, jeśli się odpowiednio nie zabezpieczą. Będą to chwile grozy dla wszystkich ludzi na ziemi.

W tym czasie odbędzie się mały sąd nad światem, oraz wszystko to, co już było mówione

o tym wypełni się. Wkroczę Osobiście, i przetworzę całe stworzenie. Zmieni się zupełnie wszystko.

To na razie tyle. Błogosławię wam, i tym, co to czytają, ale i tym, co słuchają błogosławię w Imię Ojca +     i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!!!

 

25. I.2009 r. Warszawa - Jelonki.   Godz.2034                                                                           Przekaz  Nr 522

Proszę o znak - otrzymałem.

 

 Żywy Płomień:                                                                

Trwając na modlitwie, nagle odczułem duchem obecność Matki Bożej. Oczami duszy ujrzałem całą Świętą Rodzinę. Matka Boża była z małym Panem Jezusem na ręku w wieku około 3 latka i św. Józef.

            Najświętsze Dzieciątko Jezus, zeszło z rąk Matki Najświętszej, podchodziło do każdej modlącej się osoby i założyło Świetlisty Różaniec. Następnie otworzyło serce każdej osoby i coś wyjęło,

 a następnie coś włożyło do serca. Tym razem nasze otwarte serce przypominało szafkę z półkami. Otrzymałem nakaz przygotowania się do dyktanda.

            Gdy zasiadłem do pisania dyktowanych Słów, oczami ducha ujrzałem jak Najświętsze Dziecię Jezus przychodzi do Mnie i siada mi na tzw. barana. Tarmosi Mnie lekko za uszy i za nos. W tym samym czasie odczuwam swoim sercem Ogień Bożej Miłości. Będąc ze mną, Święta Rodzina jest jednocześnie

z tymi, co się modlą, jakby ściany nie istniały. Dostałem sygnał, że będzie mówił św. Józef.

 

Św. Józef.

Witajcie kochani czciciele Najświętszego Dzieciątka Jezus. Cieszę się, że i o Mnie nie zapominacie w swoich modlitwach. Jestem głównym patronem ze wszystkich świętych, którzy opiekują się Kościołem Świętym. Jestem w stanie wiele wyprosić Kościołowi, ale niewielu się modli i prosi Mnie o pomoc. Nie ma zbyt wielu gotowych modlitw do czytania i modlenia się nimi. Ja także lubię, jak modlicie się sercem i używacie w modlitwie porywów waszych serc.

            Bardzo wielu ludzi ma problemy z zachowaniem czystości, a zwłaszcza ludzi młodych, pełnych werwy       i wigoru. Módlcie się do Boga za Moim wstawiennictwem o tę wielką łaskę,(czystości) a na pewno ją wam uproszę. Pamiętajcie, że każda prośba to naczynie, które należy napełnić modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem.  Bądźcie cierpliwi i roztropni. Każdy, nawet największy popęd można opanować, ujarzmić. Pamiętajcie, aby nie pobudzać samego siebie w jakikolwiek sposób. Miałeś w tej kwestii wiele razy mówione Żywy Płomieniu. Aby nie ulec pokusie, należy zlekceważyć jej obecność, natychmiast, gdy się pojawi. Nie należy jej rozwijać. Nie możecie sobie pozwolić na podtrzymywanie myśli, wynikających z pokusy demona seksu. Unikajcie oglądania czegokolwiek, co was w jakikolwiek sposób pobudza do złego, zwłaszcza do nieczystości. Oglądanie i filmów        i zdjęć pornograficznych, powoduje zerwanie łaski niewinności, którą otrzymujecie po każdej dobrej spowiedzi.

Demony szczególnie nie cierpią tej łaski u człowieka. Przez każdorazowe pobudzanie się pornografią, demon wnika w taką duszę coraz głębiej, aż do uzyskania swobody. Wówczas w takiej duszy powoduje obsesje na tym punkcie. Dalsze etapy to dewiacje i wynaturzenia. Chcąc zachować czystość, unikajcie nawet przypadkowego spoglądania w sfery intymne drugiej płci z upodobaniem. Jeżeli sami sobie narzucicie rygor         i reżim, zły duch będzie miał nikłe szanse, aby was zwieść w tej kwestii. Czuwajcie podobnie i w innych kwestiach. Czuwajcie również sami nad sobą, aby nie dotykać ani nie patrzeć bez potrzeby w swoje własne sfery intymne.

            Kto może, niechaj dba o rozwój kultu do Mojej Świętej Osoby, a Ja ze swojej strony obiecuję szybki rozwój waszego ducha i pomoc w ważnych życiowo dla was kwestiach. Pamiętajcie jednak, aby nie prosić przeciwko Myśli i Woli Bożej, gdyż nie otrzymacie możliwości realizacji takich próśb. Proście Boga przez moje wstawiennictwo, o ratowanie Kościoła Świętego. Wiele mogę pomóc, lecz bardzo niewielu prosi za Moim wstawiennictwem. Zechciejcie również zainteresować się przynależnością do stowarzyszenia pod Moim patronatem, które założył i prowadzi Mały Brat w Chrystusie. Teraz przemówi Maryja, Moja Oblubienica. Ja wam teraz błogosławię w imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!

 

Matka Boża.

Witam was i pozdrawiam moje słodkie maleństwa. Cieszę się, że trwacie wiernie na modlitwie

w każdym dniu Dzieciątkowym. Chcę, abyście wiedziały, że Bóg z miłością słucha waszych modlitw           i przyjmuje wasze ofiary, nawet te ciche i ukryte westchnienia do Boga.

            Dobrze Mieczu Pana, że nie zadajecie pytań Niebu. Ważne kwestie i problemy konsultujcie

z Żywym Płomieniem, a gdy będzie taka wola Boża, to otrzymacie odpowiedź w takiej czy innej formie. Jedynie świadome nadużycie w zadawaniu pytań będzie liczone, jako nadużycie Dobroci Bożej.

Szatan nie śpi i mści się gdzie i jak może.    Kochane dzieci, miejcie świadomość, że demon mści się na was za wasze wszelkie dobro, modlitwy, ofiary, wynagrodzenia, ekspiacje. Nie mając za bardzo do was dostępu, mści się na was w sposób pośredni, czy to poprzez ataki niektórych kapłanów, czy kogoś z rodziny, itp. Każdy z was wie, w jaki sposób. Demon zniechęca tych, którzy w jakikolwiek sposób biorą udział w dobrych dziełach. (Róża- Koło Różańcowe.) Ci, co zrezygnują z tych dzieł, z ich uczestnictwa czy prowadzenia, odcinają się tym samym, od potężnego źródła Łask Bożych. Ludzie ci na własnej skórze odczują moc potęgi demona. Wbrew pozorom, nie będą mieli lżej bez tych obowiązków, lecz dokładnie odwrotnie.

Demon będzie się mścił za wszelkie dobro, jakie te dusze wyprosiły, czy uzyskały. Wy nie lękajcie się jego, bo nic wam nie uczyni, bo zbyt dobrze wie, że to Ja was ochraniam. Znoście cierpliwie ciężary codzienności, tak niełatwe w tym czasie, czasie kryzysów wywołanych przez demony. Każdy, kto od Boga otrzyma natchnienie i posłucha go, i postąpi według niego, ten ocaleje i temu nadchodzące wydarzenia nie zaszkodzą.

            Nie trwóżcie się zanadto powagą wydarzeń, które nadchodzą. Pełnijcie stale Wolę Bożą

i bądźcie gotowi, jak te „ mądre Panny”. Wskazówek i słów, dostaliście do tej pory bardzo dużo. Nigdy dotąd,        i nigdy później, nie jest tyle, i tak często mówione z Nieba jak w tym czasie. Doceńcie to, dopóki możecie.

Mieczu Pana, cieszę się z tych Mszy Świętych, które zamawiacie według Mojej intencji. Łaski, które wypraszacie w ten sposób, promieniują silnie na cały świat. Przez to będą mogły być przyśpieszone pewne wydarzenia, zwłaszcza te, które wielu z was przeraża i poraża, ale w pozornie złych wydarzeniach, ratowane  są dusze, choć tych nielicznych, których można jeszcze uratować.

Nie martw się Żywy Płomieniu swoją nieporadnością życiową. Daj ze swojej strony maksymalny wysiłek, a zobaczysz jak Łaska Boża zdziała cuda w miejscach i  sferach, gdzie ty utraciłeś nadzieję, że można cokolwiek zmienić. Nigdy nikogo nie oceniaj, ani nie osądzaj. Niejednokrotnie udowodniła ci Trójca Święta jak bardzo cienka jest granica i jak często się mylisz. Nie wycofuj się zbyt głęboko i nie podejmuj zbyt radykalnych posunięć. To demonowi zależy na zniszczeniu Słów, które otrzymujesz. Już bardzo niedługo zmieni się twoja dola i twój los. Nie lękaj się, bo wielu masz orędowników w Niebie. Ty nie musisz tego odczuwać, ale tak jest w rzeczywistości.

Zechciej iść za dobrym głosem. Wiem, że ci ciężko i źle, tak, że i nawet ciało się buntuje przeciwko tobie    i nie cierpisz go, chociaż o nie dbasz. Niedane jest tobie, abyś miał łaski Boże, te, które mają inni. Działaj powoli, nie daj się wciągnąć demonom w liczne pułapki, tak licznie na ciebie zastawiane.

Dobrze, że działasz systemowo i systematycznie. Dam ci niedługo niezbędną pomoc, abyś mógł wykonać kolejny etap, aby dalej mogli działać Aniołowie, wykonawcy Bożej Sprawiedliwości.

Trójca  Święta czeka na wykonanie przez ciebie pewnych czynności, aby skrócić czas udręk wielu popadających w coraz większe i silniejsze zniechęcenie sytuacją, która ma miejsce obecnie. Nie wiesz, co robić    i trwasz w zawieszeniu, a jednocześnie wiesz dobrze, że sam powinieneś dokonać pewnej czynności, przy której nikt nie może ciebie wyręczyć. Ty dobrze wiesz, o czym mówię. Gdy zakończysz przepisywanie orędzi, dam znać, co masz uczynić następnie. Nie pozwól demonowi na penetrowanie twojej duszy, bo to opóźnia napływ Łask Bożych. Dam ci pomoc i możliwości, a ty dokonaj reszty. Nie myśl teraz o tym, co o tobie mówią inni. Nie zwracaj uwagi na oszczerstwa innych ludzi, a zwłaszcza od innych przekaźników. Przyjmuj słowa konstruktywnej krytyki dawanej pod swoim adresem.

Błogosławię wam w imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!

Teraz przemówi Najświętsze Dziecię Jezus, Mój Ukochany Synek.

 

Najświętsze Dziecię Jezus.

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Serduszku. Ufajcie i o nic się nie lękajcie, bo czuwam nad wami nieustannie. Ujrzałeś jak coś wyjmuję z serc modlących się teraz osób, i następnie coś wkładam. Wyjąłem wasze prośby i ofiary, a włożyłem Moje Dary i Łaski Boże. Różaniec Świetlisty, który wam założyłem, ma być dla was pomocą w walce z demonami. Cieszę się z czci, jakiej doznaję na tym przemodlonym miejscu. Pragnę, aby takich miejsc, na których się modlą, a nie kłócą czy adorują siebie nawzajem było o wiele więcej. Chcę dać wam łaski, ale Mogę je wam dać dopiero, gdy o nie poprosicie gorącym sercem, weźcie to pod uwagę.

            Pociągnąłem ciebie za uszy i nos Żywy Płomieniu, bo lubię się z tobą tak bawić. Nie wiesz, jaka to frajda móc kogoś potarmosić nie krzywdząc go, ani nie idąc przeciwko jego, a w tym przypadku twojej woli. Już zapomniałeś jak to jest mieć trzy latka? Przypomnij sobie wizję jak stałeś się mały, jako

i Ja, jak obaj ssaliśmy piersi Mojej Świętej Mamusi? Wizja ta jest symbolem, znaczenia, którego się

nie domyślasz. Chcę, abyś się upodobnił, w czym tylko zdołasz do Mnie.

Zawsze pomyśl jak masz uczynić coś głupiego, albo złego, pomyśl, czy Ja bym tak uczynił? Następnie uczyń tak, jak Ja bym na pewno uczynił. Gdy Mi na to pozwolisz, dam tobie Łaski Boże, których nikomu innemu nie dam. Nie usiłuj się domyślać, co to jest, bo i tak nie zgadniesz. Będę chciał wiele zdziałać za twoim pośrednictwem. Dam tobie duchowe możliwości, jakich miało niewielu. Ty sam nie jesteś w stanie docenić darów i łask, jakie masz. Inni to dobrze czują. Pamiętaj, słuchaj, co mówię, i działaj natychmiast po rozpoznaniu, kto mówi, bo chcę się tobą posłużyć, aby wiele zdziałać na wielu poziomach. Nie martw się ludzkimi językami. Pamiętaj, co już dawno mówiłem: „nie będzie uczeń nad Mistrza”.

            Chcę, pragnę, aby Mnie czczono i kochano oraz obchodzono tak jak wy, każdy 25 dzień, każdego miesiąca. Wszystkiego dowiecie się w swoim czasie, dlaczego to jest takie ważne, i jakie Boże Łaski możecie uzyskać. Błogosławię wam, i tym, co to czytają, ale i tym, co słuchają błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!!!

Niespodzianka, teraz przemówi Mój Niebieski Ojciec.

 

Bóg Ojciec.

Kochane dzieci światłości, kochany Żywy Płomieniu. Nie martw się, że musisz dzisiaj tyle pisać,

ale czynisz to z radością i miłością, choć z pewnym już trudem. Dzisiaj jest szczególny dzień, nie tylko ze względu na Mojego Syna, jako Dzieciątko, ale dziś przez was i przez ten wasz Wieczernik, darowuję wam

i światu krocie licznych Bożych Łask.

Nie zdajecie sobie sprawy, dlaczego to was i to miejsce wybrałem, jako dolinę Łask Bożych. Właśnie tu, na terenie całej parafii, na całym jej terytorium, wypraszać możecie, liczne specjalne Boże Łaski. W swoim czasie bić będzie z tego miejsca, wielki specjalny blask. Demony już to widzą, dlatego tak zaciekle z wami i o was walczą. Jesteście solą w ich oku.

Chcę, abyście się niczego nie bali. Niechaj każde Boże dziecko nabierze odwagi i niech nie boi się walczyć ze wszystkich sił i środków o prawdę, o miłość, o sprawiedliwość. Módlcie się, składajcie ofiary, zwłaszcza ze siebie. Bądźcie wytrwali w modlitwie, nie zniechęcajcie się tak łatwo.

Demony będą przeszkadzały wam na każdym kroku. Ja wiem jak słabi i nędzni jesteście.

Nie wy macie błyszczeć, ale Chwała Boża w was i poprzez was. Czas dopełnia się. Zaczekać muszę

z podjęciem dalszych kroków, aż wykonasz Żywy Płomieniu zlecone ci zadanie. Równoważenie Bożej Sprawiedliwości musi już teraz następować, aby siła grzechu człowieka, nie zmiotła wszelkiego życia na ziemi. Aniołowie wykonawcy Gniewu Bożego, już stoją przygotowani, wyznaczeni na dzień i godzinę.

Już za „chwilę” odbędzie się Sąd nad tym światem.

Nikim się nie sugeruj w swoim działaniu Żywy Płomieniu. Bierz sobie jedynie najlepsze wzorce, a najlepiej bierz przykład ze wzoru wzorów, Mojego Jedynego, Ukochanego Syna Jezusa Chrystusa. Każdy może brać Go za wzór i podejmować wszelkie decyzje, mając na względzie dobro Boga i bliźniego. Gdy w swoim życiu pokierujecie się zasadami miłości Boga i bliźniego, takiej, jaką opisuje Święty Paweł w swoim Liście do Koryntian, ( 1Kor. 13,) wszystkiego dokonacie, wszystko zdołacie wyprosić.

Pragnę, aby ludzie zaczęli się modlić nowennami, które otrzymałeś. Modlitwy te, wyproszą dla wielu naprawdę wiele Łask Bożych.

Poznałeś kolejność wykonywanej pracy, więc działaj. Już niedługo dam tobie niezbędną pomoc do tych czynności, w której pomóc będą mogli ci inni. Wszystko będzie się dziać w swoim czasie i na swoim miejscu. Wielu ludzi nie daje sobie rady z nawałem cierpień i niedoli. Dam im siłę i niezbędną moc, gdy tylko oprą się na Mnie. Jeżeli tego nie uczynią, weźmie ich demon w swoje władanie. Przyjmijcie teraz o słodkie stworzenia pełną moc Bożego Błogosławieństwa. Cała Trójca Święta przytula was i umacnia. Wszystkich, co to czytają          i słuchają Błogosławię wam w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie! Nie dajcie się diabłu pognębić!!! Kocham was i to bardzo!!!

 

 

25. II.2009 r. Warszawa - Jelonki.   Godz.2032                                                                               Przekaz  Nr 523

Proszę o znaki - otrzymałem.

 

 Żywy Płomień:                                                                

Już podczas odmawiania egzorcyzmów, odczułem fizycznie obecność Najświętszego Dzieciątka Jezus. Otrzymałem znaki od Najświętszego Dzieciątka Jezus, specyficzne tylko dla Jego Świętej Obecności. To już chyba swojego rodzaju tradycja. Najświętsze Dziecię Jezus wdrapało się Mnie na „barana”. Zostałem nieco potarmoszony za uszy i nos. Następnie w jednym momencie, nie wiem jak to możliwe, będąc u Mnie na „barana”, jednocześnie podchodziło do każdej modlącej się osoby, ucałowywało nasze czoła i zawiesiło Świetliste Różańce.

Dał mi Pan znaki i poprosił, abym rozpoczął dyktando. Najświętsze Dziecię Jezus bardzo uważnie wsłuchuje się w nasze modlitwy, a Aniołowie odbierają nasze prośby i troski i niosą je na złotych tacach

i podają je Najświętszemu Dzieciątku Jezus. Najświętsze Dziecię Jezus otwiera Swoje Święte Serce

i umieszcza je wraz z ich zawartością w Swoim Świętym Serduszku. Najświętsze Dziecię Jezus widzi nasze udręczenie życiem codziennym i naszymi brakami.

Następnie podaje bukiety róż czerwonych Aniołom Stróżom osób modlących się na tym Wieczerniku. Wkładają oni te przepiękne bukiety, do wnętrza naszych serc. W międzyczasie odczułem obecność grasującego szatana pomiędzy nami. Zaczął on rozrabiać, przeszkadzać i rozpraszać.

Przed udaniem się do pisania poprosiłem Zbawiciela, aby przynajmniej na czas dyktanda usunął demona ode Mnie. Pan wysłuchał moją prośbę, bo szatan w jednym momencie ustąpił, i mogłem bez przeszkód wypełniać Wolę Bożą.

 

Najświętsze Dziecię Jezus.

Witam was słodkie dzieci Boże i pozdrawiam przytulając do Mojego Serduszka. Oto ucałowałem was pocałunkiem Bożej Miłości. Chcę, abyście wiedziały, że każdy całus, każdy Boży Dar, odciska się pieczęcią na duszy. Wielu z was ujrzy to wszystko już niedługo, podczas chwil Sądu i przemiany, jakiego już za „chwilę” dokona Duch Święty. Po umocnieniu siebie, z całą mocą umacniajcie innych.

Miejcie świadomość, że słucham z uwagą waszych modlitw i przyjmuję ofiary. Pamiętajcie jedynie, aby to były szczere, płynące z serca modlitwy. Inne nie mają jakiegokolwiek znaczenia, bo są jałowe.

Nie chodzi mi tu człowiecze o twoje rozproszenia, które podsuwa demon. Nie bądźcie nigdy na modlitwie wyrachowani, albo nazbyt interesowni, bo jest to styl bycia i działania kreowany przez demona.

Wasi Aniołowie Stróżowie zebrali dar waszej modlitwy, wasze trudy, troski, kłopoty, wzięły to na złote tace, a następnie podają je Mnie.

Po drodze opromienia te tace Moja Święta Mama, oczyszcza to, i dopiero wówczas Aniołowie Stróżowie podają to do Mnie, a Ja umieszczam to w Moim Świętym Sercu. Nie zauważył Żywy Płomień obecności Mojej Świętej Mateńki, bo miał to zakryte przed oczami. Widzę doskonale o słodkie udręczone dzieci Boże, wasz trud     i wysiłek, jaki wkładacie codziennie, aby utrzymać się poza zasięgiem kontroli macek demona. Wasze trudy będą wynagrodzone już niedługo z nawiązką. Cierpliwości!!! Jednoczcie się ze Mną, a dopiero wtedy będzie wam lżej. Kto nie odda się Bogu, ten będzie porywany przez demona i dręczony okrutnie.

Nie myślcie, że jak nie będziecie zaczepiać demona to zostawi was w spokoju. Ten z was, który nie modli się, nie jest aktywny, nie walczy dla Boga, ten staje się bardzo łatwym łupem dla demona. Pomyśl człowiecze mizerny i podejmij właściwą decyzję.

Ten, kto się modli systematycznie codziennie sercem, ale zachowując właściwy stosunek względem swoich własnych obowiązków stanu, tego ochrania specjalna Łaska Boża, przed bezpośrednimi atakami złych duchów. Musicie pamiętać o tym, że demon będzie, co chwila czynił do was podchody, aby wytrącić was              z równowagi. Widzi on dobrze, że czasu ma bardzo, bardzo mało. Wykorzystuje on każdą najmniejszą waszą nieuwagę, do ataku na was.

Oto włożyłem do serca każdej modlącej się osoby na tym Wieczerniku, bukiet czerwonych róż.

Jest to symbol Bożej Miłości do was. O ile Mnie nie wyrzucicie z waszego serca, promieniować będę na was, mocą specjalnych Łask Bożych. Każdy, kto słucha albo czyta to orędzie, a ma takie szczere pragnienie swojego serca, otrzyma takie same, albo podobne Łaski Boże. Chcę was obdarować Moją Świętą Miłością. Większość z was o słodkie dzieci, stawia silny opór Bożym Łaskom. Pamiętajcie, że w waszych krzyżach, o ile się jednoczycie ze Mną, przytulam się do was i umacniam wasze dusze, choć tego niejednokrotnie nie będziecie odczuwali.

Codziennie, na każdej Mszy Świętej, na której jesteście, podczas ofiarowania, podczas modlitwy wiernych, wkładajcie wszystkie wasze kłopoty, troski, modlitwy, ofiary, cierpienia, wolną wolę, w ręce waszego Anioła Stróża, aby zaniósł to, jako wasz dar na ołtarz. Niechaj i wasza dusza skorzysta ze zdroju Łaski Bożej, jaki na was dodatkowo spływa poprzez tę praktykę.

Demon chciał przeszkodzić tobie, abyś nie pisał. Poprosiłeś Mnie, abym odsunął go przynajmniej na czas pisania od ciebie, więc to uczyniłem. Nie pozwolę jemu szkodzić tobie ponad miarę, ze względu na sprawy            i wydarzenia, które będą się działy niebawem.

Demon, na tyle podejdzie do ciebie, na ile go do siebie dopuścisz. Pomogę tobie, lecz i ty musisz poczuć trud zdobycia łask Bożych. Nie usiłuj szamotać się w bezsilności, bo nic ci to nie pomoże. Nie daj się popędzać, ani dyrygować, gdy widzisz, że nie od Ducha Bożego to pochodzi. Niejednokrotnie to, co taka osoba mówi pochodzi z ego tej osoby. Podejmij Żywy Płomieniu główną pracę. Tylko niektórzy będą mogli ci pomóc, i to tylko trochę. Dałem tobie podpowiedź, jak będziesz mógł tego dokonać.

Pracuj porcjami, po małym wycinku, ale sukcesywnie. Pomogę ci w usunięciu sfory demonów, które grasują w twoim własnym domu. Przychodzą one, wraz z wizytą niektórych osób i pozostają u ciebie,

aby dokuczać tobie i przeszkadzać, w każdej porze dnia i nocy. Jedynie w jedności z Bogiem,  przy zachowaniu minimum modlitwy, ( codzienna Msza Święta, 4 części Różańca Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia,         i modlitwy zobowiązań, które przyjąłem na siebie dobrowolnie) demon utraci dostęp do ciebie.  To minimum modlitwy, mają odmawiać wszyscy ludzie, pragnący być wolnymi od nadmiernych ataków złego ducha. Sam zauważyłeś, podczas gdy nie spełnisz tych podstaw modlitwy, wówczas szatan atakuje ciebie jak wściekły pies. Pamiętaj, że twój dom będzie zburzony, ty jednak nie lękaj się, bo czuwam nad wszystkim.

Zapowiadane Słowa wypełniają się na waszych oczach. Szatan uderza pełną mocą, rzucając człowieka ze skrajności w skrajność.

Żywy Płomieniu, sam widzisz jak sprytnie wchodzi w człowieka i pcha w odmęty uderzając niepostrzeżenie. Pozwoliłem tobie, dojrzeć jego złowrogie działanie i owoce, jakie ze sobą niesie. Wycofałeś się natychmiast. Przestałeś lubić podróżowanie i chciałbyś się skryć w samotni. Boża Wola jednak jest inna.          Już niedługo spełnię twoje marzenia, ale nie pozwolę tobie zbyt długo nimi się cieszyć, bo będziesz intensywnie wykorzystywany do pracy na Niwie Bożej. Po przetworzeniu będziesz w stanie wykonać to, co teraz jest niemożliwe. Zgadzasz się bezwarunkowo na wszystko, więc to wykorzystuję. Łaska Boża i pomoc ludzi sprawi, że nabierzesz skrzydeł. Ty wiesz Żywy Płomieniu, że niewiele trzeba, abyś rwał do przodu jak młody ogier. Natłok Łask Bożych będzie wystarczającą zachętą. Nigdy nikomu, nie narzucaj się na siłę, jak do tej pory.

Nie pozwól demonowi przełamywać blokady, którą nałożyłem na twój umysł. Bez tej blokady demon stawia ciebie na skraju przepaści, a wówczas wystarczy ta zła decyzja i byłbyś na wieki jego. Pamiętaj, gdybyś Mnie zdradził i na siłę poszedł za demonem, to w piekle znalazłbyś się bardzo blisko Judasza, na samym jego dnie.

Nie obawiaj się, bo co innego tobie zaplanowałem. Sam fakt oddania w niewolę miłości i oddania twojej wolnej woli do Bożej dyspozycji sprawia, że demon może ciebie dręczyć tylko w pewnych granicach. Stałeś się delikatny i bardzo wrażliwy duchowo. Sam już nie potrafisz egzystować duchowo, dlatego umacniam ciebie minimalnie, abyś wytrwał.

Kochane dzieci Boże, daję wam, na co dzień mnóstwo sposobności do zasługiwania. Darowuję wam krocie natchnień Bożych z niewykorzystania, których będę was także rozliczał. Wielu z was boi się podjąć Moje osobiste wezwanie, moje osobiste zaproszenie.

Pamiętajcie, że odrzucając to Boże zaproszenie sami decydujecie się iść tą o wiele trudniejszą drogą, drogą najeżoną trudnościami, cierpieniami i krzyżami większymi od innych. Jeżeli i to będziecie odrzucać to musicie wiedzieć, że zbawić się będzie wam bardzo trudno.

Po sądzie Ducha Bożego nad wami, uczyńcie wszystko, aby wypełnić Wolę Bożą, która będzie wam znana z racji odbytego Małego Sądu Bożego nad wami. Kto z was sam się otrząśnie, niechaj pomaga wydatnie innym, tym, którzy nie będą wiedzieli, co mają robić.

W czym tylko możecie pomagajcie swoim kapłanom w tym czasie. Już teraz módlcie się w ich intencji, aby wytrwali przy Bogu i Jego Prawie i Jego Woli. Nie wybiegajcie myślą za bardzo do przodu, bo wiele jeszcze zależy od podjętych przez was decyzji, decyzji wielu ludzi na ziemi.

Chcę, aby jak najwięcej ludzi na ziemi czciło Mnie, jako Dzieciątko. Chcę, pragnę udzielać krocie Łask Bożych, ale bardzo mało jest tych, którzy chcą się po nie schylić. Kapłani w większości ostygli, a ci, co zostali wierni, są czasem bliscy skrajnego załamania. Brakuje dostatecznej liczby modlitw w ich intencji, dlatego demon tak łatwo grasuje i ich niszczy. Boża Moc zmuszona jest interweniować, aby nie upadł cały Kościół.

Już teraz, w wielu miejscach na ziemi, odczuwalny jest dotkliwy głód posługi kapłana. Niewiele jest krajów takich jak Polska, tak bogatych w kapłanów. Będę udzielał im coraz więcej, coraz większych Łask Bożych.       Jak sam widzisz, większość spraw zakrywam przed twoimi oczami, aby ciebie nic nie rozpraszało. Odwołuję już do wieczności większość osób Bożego ducha, tych gotowych na „zbiór”.

Nie zniechęcajcie się na modlitwie. Jest pozorem to, że was nie słucham. Wiele razy było wam mówione pamiętajcie: „Każda prośba to naczynie, które potrzeba napełnić modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem. Ceńcie sobie Mszę Świętą, dopóki ją macie. Niektórzy mieszkańcy z krajów ościennych pragną posługi kapłanów, ale tej posługi nie uświadczą, tak jest ich mało. Ci, którzy są, nie wszyscy się modlą i są w swojej większości bardzo miernego ducha. Niechaj każdy, kto może i zdoła ratuje kapłanów przez usilną modlitwę w ich intencji.

Aniołowie, wykonawcy Gniewu Bożego już teraz dotykają niektóre najbardziej grzeszne rejony przeróżnymi kataklizmami. Są to główni Jeźdźcy Apokalipsy. Anioł wody, zalewa coraz więcej rejonów pod wodę. Anioł Powietrza dopuszcza coraz więcej żywiołów wiatrów. Anioł Ognia, pali ogniem nieugaszonym wielkie połacie. Jest to ogień, którego ludzie nie bardzo potrafią ugasić, bo są to płomienie pochodzenia piekielnego. Demony z „radością”, czyli z dziką furią zrealizowały Dopust Boży, który uzyskały.

(  np. Australia) Anioł Ziemi, trzęsie nią i miota na wszystkie strony coraz częściej i coraz mocniej.

Szatan chce zniszczyć całą zamieszkałą ziemię, jednak Ja jemu nie pozwoliłem na to.

Coraz więcej ludzi ulega coraz większej apatii i zniechęceniu. Niewiele spraw i rzeczy daje wam radość prawdziwą. Jest to stan, który wynika z waszego niedostatecznego zaangażowania w modlitwę, pokutę, wynagrodzenie, i nieuregulowanie waszego stosunku do waszych obowiązków stanu. Demon ma dostęp przez wasze nieszczere wobec Boga postępowanie. Boga nie oszukasz, sumienia nie zagasisz. Tylko wtedy, gdy ze szczerym żalem odpokutujesz swoje winy i zmienisz swoje postępowanie, tylko wtedy zyskasz dostęp do zdroju Łask Bożych. Wielu się modli, ale gdy ma okazję, traci czas przed telewizorem oglądając demoniczne produkty, celowo skomponowane do niszczenia dusz ludzkich. Uwierzcie Mi, nie warto tracić czasu na długie godziny przed telewizorem. Czasem możecie zobaczyć coś wartościowego, wiadomości, ale z roztropnością. Tu także będziecie rozliczeni z dobrego wykorzystania waszego czasu. Kocham was moje słodkie dzieciny i przytulam      z miłością do Mojego Serduszka wszystkich czytających i słuchających Błogosławię 3x w Imię Ojca + i Syna +       i Ducha Świętego. + Amen. + + +

Ufajcie!!!  Nie pozwólcie się pochłonąć sztuczkom demona i jego sługom!!!

Kocham was, i to niezmiernie mocno!!!  (016)

 

25. III.2009 r. Warszawa - Jelonki.   Godz.545                                                                               Przekaz  Nr 524

Proszę o znak - otrzymałem.

 

                                                                Matka Boża.

                       Kochane słodkie dzieci światłości. Bądźcie pełne wiary, nadziei i miłości. Zechciejcie zaufać Bogu, tak jak Ja zaufałam. Nie lękajcie się nikogo ani niczego. Nabierzcie wstrętu

do grzeszenia. Chcę, pragnę waszego rozwoju duchowego. Grzech, ani dewiacje w tym wam nie pomogą. Jak już same zauważyłyście o słodkie dzieciny, demon zwielokrotnił siłę swojego działania. Przygniata was siłą pokus i sił sugestywnych. Działa na was siłą hipnozy dodatkowo używając demonicznego ciśnienia, tak i w taki sposób, że nie zawsze się zorientujecie, że już idziecie drogą ciemności. Ci, którzy to zauważą, wycofują się, bo umiłowali Boga i to, co Boże.  Większość jednak ulega sile demonicznej sugestii i wykonuje to, co demon podpowiada. Nie lękajcie się jednak, bo dzisiaj w to święto Zwiastowania, Ja Sama zwiastuję, rychły koniec panowania szatana.

            Żywy Płomieniu, ty bliższe szczegóły tego poznałeś, ale zachowaj to dla siebie. Nie lękaj się       o nic, bo czuwam nad tobą. Dam natchnienie tym duszom, które tobie pomogą nie tylko materialnie.

            Opis końca zacznie się realizować na waszych oczach. Każdy odegra rolę, jaką mu Boża Opatrzność wyznaczyła. Wytrzymajcie duchowe ciśnienie końca czasów, a doznacie rozkoszy życia przemienionego w Duchu Świętym. Chcę was zapewnić, że wysiłek, jaki teraz zechcecie włożyć w ratowanie Kościoła i ludzkości, choć wyda się dla wielu pusty i jałowy w końcu przyniesie od tak dawna oczekiwane owoce. Musicie przeżyć swoją dozę cierpień i zaakceptować Boże wyroki. W pełni zawierzyć Bogu, tak jak Ja zawierzyłam i wytrzymać ciśnienie bólu i szoków, jakie doznacie. Jedynie, gdy w pełni oddacie się, tak jak ja Bogu, tylko wtedy przeżyjecie ten czas nie tracąc zmysłów.

            Demon będzie czynić wszystko bez pardonu cisnąc was, lecz ucieczka do Boga i pod Mój Matczyny, Płaszcz Miłości pomoże wytrwać w dobrym. Chcę, proszę was módlcie się usilnie w Moich intencjach, zamawiajcie często Msze Św. według Moich intencji. Ja, jako Pośredniczka Wszelkich Łask Bożych i Współodkupicielka czynię wszystko, aby wyrwać piekłu, jak najwięcej dusz, tak dużym strumieniem idących na wieczne potępienie. Zechciejcie Mi zawierzyć, tak, jak Ja Bogu zawierzyłam.

            Choć cierpienie Serca miażdżyło Mi Duszę siłą niewysłowioną, gdy byłam pod Krzyżem Mojego umierającego Syna i cierpienie Duszy rozrywało Mi Serce, tylko Moc Opieki Ducha Świętego sprawiła, że nie skonałam razem z Synem. Pociechą były Słowa Mojego Syna, że Zmartwychwstanie.           Tylko świadomość Zmartwychwstania dała Mi na tyle siły, że wytrwałam. Słowa te zrozumieją jedynie ci, którzy otrzymają taką łaskę od Ducha Świętego. W pełni zrozumieją tylko ci, co stracili kiedyś kogoś bardzo drogiego. Jestem jedynym Stworzeniem, które doznało pełni Łask Bożych, pełni szczęścia, a poprzez wierność Bogu, zwłaszcza w chwilach najtrudniejszych, Trójca Święta wyniosła Mnie ponad całe stworzenie. Teraz niewielu pojmuje to, ani nie czuje rangi i znaczenia tego faktu.

            Testament Syna wypowiedziany w największym, bo w agonalnym cierpieniu, zobowiązał Mnie do Matkowania od tej chwili reszcie stworzenia. Pełnię działania mogę czynić, ale czynię to dopiero po Wniebowzięciu Mnie z Ciałem i Duszą. To cała Trójca Święta ukoronowała Mnie wobec Niebian na Królową. Trójca Święta powierzyła w Moje Ręce losy stworzenia. Dopiero w Niebie uzyskałam pełnię łask Bożych, więc i świadomość wartości każdej stworzonej duszy.

            Od tej chwili czynię, co tylko jest możliwe, aby uratować dla Nieba każdą stworzoną duszę. Utrata każdej stworzonej duszy na rzecz piekła, powoduje ból Matczynego Serca taki,  jak konanie Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa. Trójca Święta czyni wszystko, aby wyrwać piekłu, każdą duszę. Nie może nic uczynić, wobec wolnego wyboru danej duszy, przez to, że do końca szanuje wolną wolę, którą dała każdemu żyjącemu człowiekowi. Dopiero bezinteresowna ofiara wielu dusz wynagrodzicieli, równoważy na tyle Bożą Sprawiedliwość, iż dusza otrzymuje na tyle siły, że w ostatniej chwili wybiera dobro i Boga. Jest to największa Łaska Boża, Łaska Agonalna. Nikt z żyjących na ziemi nie może powiedzieć, że nic nie znaczy, że nie ma wartości, że nie pochodzi Nieba.

            Zapewniam was, że utrata każdej takiej duszy powoduje nieopisany ból Mojego Serca, tak jak przy konaniu Mojego Syna. Najbardziej boli, jak do piekła idą dusze kapłanów i biskupów. Niewielu modli się w ich intencji. Jest jeszcze możliwe, aby wyrwać ich szatanowi w znacznej ich liczbie. Potrzebna jest jedynie modlitwa i ofiara wielu wynagrodzicieli. Niewielu jest takich ludzi, co są gotowi na wszystko, aby ratować dusze.

Po przemianie stworzenia przez Ducha Świętego, wszelkie stworzenie dozna ulgi, bo demon, zły duch, szatan, będzie związany i zapieczętowany. Swobodnie i bez przeszkód wszyscy będą mogli chwalić Boga, bez jakiejkolwiek dewiacji. Każdy jasno pozna swoje błędy i grzechy. Łzy pokuty obmyją dusze do czysta. Głównym zadaniem pozostałego przy życiu Kościoła będzie troska o wybawianie dusz z czyśćca. W tym czasie będzie on zapełniony po brzegi.

            Wówczas, Trójca Święta dopuści, aby dla większej Chwały Bożej i usprawnienia działań ludzi, powstało wiele, wiele wynalazków i wiele bardzo ważnych odkryć. Boża Chwała będzie rosła w postępie geometrycznym. Umierać będą ludzie, jedynie z miłości do Boga, a nie z powodu zaciągniętych win.

            Żywy Płomieniu, zaufaj, nie lękaj się. O Mocy Bożej przekonasz się, bo twoja próba powoli się kończy. Będziesz wynagrodzony za wierność, choć miewasz jeszcze chwile słabości. Nie zniechęcaj się niczym, ale pomagaj każdemu, kogo tobie podeślę. Nie lękaj się pytać, gdy w swoim sercu odczujesz, że można. Hamuj zapędy zbyt natarczywych ludzi, bo to demon chce ci zaszkodzić poprzez nich. Umocnię ciebie w tych dniach. Dam ci poprzez innych niezbędną pomoc, dlatego Mi zaufaj!!!

            Przytulam was o słodkie dzieci, do Mojego Macierzyńskiego Serca, i wszystkim czytającym           i słuchającym Błogosławię, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

            Ufajcie!!! Kocham was i to bardzo!!!

 

 

 

25. III.2009 r. Warszawa - Jelonki.   Godz.2007                                                                            Przekaz  Nr 525

Proszę o znak - otrzymałem.                           

 

                                                                            Bóg Ojciec.

                       Jam Jest Który Jest dziś w to Święto mówię do was, aby was umocnić i błogosławić wam. Nie lękajcie się Mnie. Pozwólcie, abym mógł w was i poprzez was działać. Cieszę się, że zechciało się wam chcieć, modlić  na tym błogosławionym miejscu. Pragnę, abyście wiedziały, że jesteście wybrane spośród wybranych. Chcę, pragnę, aby każde dziecko Boże otworzyło na oścież swoje serce. Ten czas jest czasem bardzo trudnym i niebezpiecznym. Zły duch podejmuje kolejne fazy swojego działania.    Nie każde z was potrafi bronić się przed nim do końca.

            Ważne jest w tym wszystkim, aby nie czynić nic z jego woli dobrowolnie. Powiększa on sztucznie nadymając wasze przywary i ułomności, których jesteście pełne. Zechciejcie, chociaż podjąć próbę walki z tym, co złe u was.

            Ci, co mają problem z utrzymaniem języka na wodzy, niechaj podejmą post milczenia, także w swoich myślach. Będzie to bardzo trudne do wykonania dla nich, ale nie będzie to niemożliwe. Takie postanowienie i jego realizacja będzie bardzo szczególna w Moich Świętych oczach. Cieszę się, że jesteście wierni w swoich modlitwach i wiernie czcicie Mojego Boskiego Syna, jako Najświętsze Dziecię Jezus. Chcę, pragnę waszej modlitwy. Chcę, abyście pomyślały o słodkie dzieci, aby nie zabrakło modlitwy do Mojej Świętej Osoby. Już teraz zsyłam wam krocie Świętych Łask Bożych. Oto wasi Aniołowie, już po raz kolejny zakładają wam na wasze dusze Świetliste Różańce.

            Pragnę, abyście wiedziały, że z miłością słucham waszych modlitw i przyjmuję wasze ofiary.    Nie wszyscy z was mają czyste serca i szczere intencje. Ci w swoich sercach poznają, że to do nich mówię. Nie może być modlitwa skażona brakiem wykonywania obowiązków stanu. Nie rozdzierajcie swojego serca na wiele stron.

            Niektórzy z was działają i modlą się w sposób chaotyczny i nieuporządkowany. Ci niechaj usystematyzują swoje życie, także te modlitewne. Dlaczego poświęcacie tyle czasu na przemieszczanie się na swoją modlitwę? Nie jest to dobrym, ani nie służy waszej duszy. Demon pcha was do rozdrabniania się na drobne do tego stopnia, że niewiele macie pożytku, ani pociechy z takiej waszej modlitwy. Nie zawsze musicie mieć pociechę i zadowolenie z waszej modlitwy. Chcę, abyście wiedziały, że im Mniej doznajecie pociech zewnętrznych, tym więcej Łask Bożych kumulujecie dla swojej duszy.            Próbujcie do modlitwy zachęcić waszych domowników. Nikogo nie zmuszajcie do modlitwy, zwłaszcza jej wielością. Przyniesie to zawsze odwrotny skutek. Pamiętajcie również, że nie Jestem księgowym i nie będę rozliczać z ilości odmówionych modlitw, ale z waszego serca i jego zaangażowania, jakie macie w tę modlitwę. To szczerość waszego serca jest miernikiem wartości waszej modlitwy. Na modlitwie nie potrzebne jest wielomówstwo, ale trwanie przy Bogu w szczerości waszego serca.

            Nigdy nie występujcie przeciwko miłości Boga i bliźniego. Nigdy nikogo nie rańcie, ani nie usiłujcie nikomu narzucać siłą waszego zdania czy racji.

            Czy rozbudzacie swoją wiarę czytając dobre, budujące lektury duchowe? Czy czytacie Pismo Święte? Nie cofajcie się duchowo, ale wzrastajcie.

            Wiele razy daję wam możliwość pomagania innym w różny sposób, nie tylko materialnie. Czy to nie uchodzi waszej uwadze? Jeżeli sami chcecie otrzymywać od Boga dary i łaski, to sami również bądźcie hojni. Jeżeli sami chcecie hojnie otrzymywać od Boga Boże Miłosierdzie, to sami również okazujcie bliźnim miłosierdzie. Wiele razy zdarza się, że ktoś z was uczyni wobec bliźniego coś przykrego, albo na jego szkodę. Musicie pamiętać, że każdą szkodę należy naprawić, albo wyrównać. Jeżeli tego nie uczynicie, to będzie wam to ciążyć po waszej śmierci. Nie warto zaciągać na waszą duszę win, które obciążać was będą w wieczności.

            Chcę, pragnę uczulić was na fakt przez wielu bagatelizowany. Zdarza się czasem, że coś znajdziecie. Nie możecie sobie przywłaszczać znalezionych rzeczy. Jeżeli jest wiadomym, kto zgubę zgubił, to należy tą zgubę oddać właścicielowi. Gdy nie jest wiadomym, należy tę zgubę lub jej równowartość, przekazać na rzecz Kościoła. Gdy tego nie uczynicie, przywłaszczając sobie znalezione  rzeczy, zaciągacie winę jak złodziej. Jeżeli w przeszłości zdarzyło się wam coś ukraść i nie oddaliście do tej pory, a nie jest możliwe oddanie właścicielowi, wówczas tak samo jak przy zgubie oddajcie tę równowartość Kościołowi, mając na uwadze zrównoważenie krzywdy (wzbudzić w sobie intencję.)

            Gdy macie taką możliwość, to najpierw pytajcie o wszystko swojego spowiednika, co należy czynić w kłopotliwej dla was sytuacji, gdy pragniecie uzyskać sakramentalne oczyszczenie. Ja Sam wam wskażę, co macie uczynić, poprzez takiego spowiednika. Złą rzeczą jest trwanie w nieprawdzie. Demon przejmuje kontrolę nad każdym, kto z lubością wykonuje to, co kusiciel mu podpowiada.

Demony w tym czasie stały się bardzo agresywne.

            W tym czasie czynią one wszystko, aby usidlić i zatracić jak największą ilość dusz. Niewielki procent ludzi na ziemi trwa przy Bogu, a tylko bardzo, bardzo nieliczni czynią zadość Bożej Sprawiedliwości, równoważąc winy, jakie zaciąga człowiek idąc za demonem.

            Anioł Bożej Sprawiedliwości stoi w progu i czeka na znak, aby rozpocząć żniwo. Jeźdźcy Apokalipsy – Aniołowie, zaczęli swoje działanie w wielu rejonach całej planety. Jeszcze kilka chwil, a cała ludzkość dozna wielkiego szoku z powodu wydarzeń, jakie już niedługo nadejdą, a przybliżają się do wszystkich ludzi.

            Dzieci Boże były wiele razy ostrzegane, o tym, co za „chwilę” się wydarzy. Każde stworzenie otrzyma w swoim sercu głos, który pouczy, co macie uczynić. Wielu z was będzie miało pouczenia poprzez sen, tak jak św. Józef. Nie lekceważcie Bożych ostrzeżeń, Bożych wezwań. O czasie tym otrzymałyście dostatecznie wiele opisów i pouczeń. Wystarczą one, aby przetrwać ten okrutny czas.

            To wasze grzechy i postępowanie ściągają na ten świat oczyszczenie. Zło, które teraz was spotyka, jest konsekwencją waszych wyborów, jakie teraz dokonujecie. Nie lękajcie się jednak, bo czuwam nad wami, bo jestem Dobrym Ojcem.            

            Po przetworzeniu całego stworzenia, po związaniu diabła i zapieczętowaniu go, odetchniecie      z ulgą. W tym czasie będziecie wielbić Boga bez jakichkolwiek przeszkód. Zasługiwanie nie będzie już tak ciężkie i trudne. Jest już wiele opisów mówiących o tym nowym czasie.

            Niektórych z was powołam niedługo do wieczności. Czuwajcie i bądźcie stale przygotowani. Pamiętajcie o tym, że cenię ofiarność i prawdę i miłość. Mnóżcie wasze dobro i dawajcie w Boże ręce, poprzez Niepokalaną. Wielu z was ma liczne bolączki i problemy. Powierzajcie je nieustannie.

            Pragnę, aby nikt z was nigdy nie kłamał. Kłamstwo jest bardzo obrzydliwe w Moich oczach. Pamiętajcie, że półprawda, to także kłamstwo. Chcę, abyście się stały kryształowe. Mowa wasza niechaj zawsze będzie ku większej chwale Bożej. Nigdy nikogo nie rańcie waszą mową.                Bardzo brzydzę się nieprawdą.

            Wszelakie wulgaryzmy i wszystko co złe jest  w waszej mowie, w sposób szczególny rani Moje Święte Serce. W waszych uczynkach także bądźcie szczere. Nigdy nikogo nie rańcie waszymi czynami. Pomagajcie bliźniemu, w czym tylko możecie, ale bezinteresownie. Zadbajcie, aby nikt nie cierpiał z waszego powodu. Przebaczajcie jedno drugiemu, nie chowając nigdy żadnej urazy. Nie zawsze przyjdzie wam to łatwo. Co was więcej kosztuje, jest więcej warte w Moich Świętych Oczach.

            Nie lękaj się o swoją przyszłość Żywy Płomieniu, ponieważ dokładnie tobie ją zaplanowałem. Wiem o każdym poruszeniu twojej duszy i znam każde pragnienia twojego serca. Odczułeś ostatnio wzmożoną aktywność złego ducha na swojej własnej skórze. Mści się na tobie w czym tylko może         i zdoła. Już niedługo pomogę ci poprzez dobrych ludzi, o dobrych i szczerych sercach. Nie mogę ci dać pozwolenia na życie pustelnicze, samotne, bo nie jest to dobre dla ciebie. Oddałeś Mi się do dyspozycji, więc decyduję o tobie i twoim losie zgodnie z Moją Wolą. Chcę mieć ciebie, jako narzędzie i chcę działać poprzez ciebie.

            Pomożesz wielu duszom, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Posyłam ciebie w tym czasie do niektórych grup i ludzi, abyś dał im dobrą radę i nakierował ich kroki na właściwą drogę. Czy opuściłem ciebie kiedykolwiek? Czy brakuje ci cokolwiek pomimo twojego ubóstwa? Nie lękaj się i teraz, bo czuwam dając tobie dobrych ludzi na drodze, aby pomogli tobie, w czym tylko będą mogli. Pomogę tobie również w drodze do wyżyn twojej świętości życia. Dam tobie możliwość usunięcia przyczyn ataków demona w twoim własnym domu. Nie podążaj na siłę do kontaktów z tymi, co tego kontaktu pozbawiłem ciebie. Dam tobie w sercu znać, co masz czynić, abyś dobrze realizował plan działania, ale Mojego działania, a nie twojego.

            Bądź bardzo ostrożny ze swoim komputerem, bo demony czynią wielkie wysiłki, abyś utracił wszelkie dane, a zwłaszcza dotyczące spraw Bożych i orędzi. Czyń na bieżąco to, co tobie wskażę        i bądź spokojny o wszystko.

            Pragnę od was pełnego zaangażowania waszej miłości likwidującej miłość własną. Przypominam wam o modlitwie i prośbie wypowiadanej na każdym kroku i miejscu, według intencji Matki Bożej.       Ten czas jest czasem ostatniej walki i najważniejszej rozgrywki pomiędzy siłami dobra i zła.

            Modląc się i prosząc według intencji Matki Bożej, dajecie możliwość działania Bogu na wielką rzeszę ludzi, którym możecie zapewnić Niebo, poprzez waszą ofiarę, choćby tę małą. Pamiętajcie, że Ja wszystko widzę i wszystko wiem. Widzę nawet wasze ciche westchnienia i ofiary, nawet te, których nikt nie widzi. One są szczególnie cenne w Moich Świętych Oczach.

            Już niedługo role się odwrócą i nastąpi polaryzacja kontrastów. Będzie wielu bogatych, co utracą swoje bogactwa, ale za to uratują swoje dusze, które się zagubiły w nawale pokus dawanych im przez złe moce.

            Już niedługo nastąpią pewne ważne wydarzenia, które spowodują, że twoje trudy i wysiłki oraz praca na Niwie Bożej nabierze przyśpieszenia, poprzez obudzenie ducha w niektórych biskupach, pozornie straconych, jak sądzą niektórzy. Nie wiesz nigdy człowiecze, kim i w jaki sposób Zechcę się posłużyć, aby pozyskać dla dobra, kluczowych hierarchów Kościoła. Trwajcie w wierności przy Bogu      i nie poddawajcie się mocy pułapek wielu złych duchów. Kto tylko może i zdoła niechaj organizuje krucjatę modlitwy, zwłaszcza modlitwy za kapłanów. Jest tak bardzo mało dusz ludzi modlących się za swoich kapłanów. Z powodu braku modlitwy w ich intencji, wielu z nich grozi wieczne potępienie. Modlitwa i Msze Święte w ich intencji, sprawią, że przybliżać się będzie wielkimi krokami Wiosna Kościoła Św.

            Chcę do końca oczyścić Polaków, aby pomogli reszcie świata w odzyskaniu prawdziwego Bożego dziedzictwa. Wielu z was będzie miało sposobność w dobrym, gorliwym apostołowaniu. Rozliczę każdego, kto z takiej szansy nie skorzysta zatracając ją. Bądźcie wytrwałe w swojej pobożności. Nie traćcie nadziei, ale nieście ją innym, wspierając i podtrzymując ich ducha.

            Pragnę was dziś umocnić i pobłogosławić. Przytulam was o słodkie dzieci, z  miłością do Mojego Ojcowskiego Serca i wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

            Ufajcie!!! Nie lękajcie się! Kocham was, i to bardzo!!!

 

26. III.2009 r. Warszawa - Jelonki.   Godz.944                                                               Przekaz  Nr 526

Proszę o znak - otrzymałem.

 

                                                                Jezus Chrystus.

                       Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was wszystkie kochane dzieci Boże, kocham ciebie Żywy Płomieniu, pomimo licznych twoich wad i mankamentów. Nie lękaj się, ani nie zniechęcaj. Sam widzisz, że nie wszyscy biorą do swojego serca Słowa, które podajemy do was poprzez ciebie Żywy Płomieniu. Boli Mnie fakt, że nawet w grupach modlitewnych demon zasiał oziębłość, która promieniuje i znieczula serca ludzi, pozornie będących przy Bogu. Nie zniechęcaj się, ani nie załamuj tym, co widzisz, bo to jest dopiero początek. Rozpal w Bogu swoją miłość i naucz się cierpliwości do stworzeń, ale w stopniu doskonałym.

            Dam tobie możliwość wytchnienia na modlitwie. Żywy Płomieniu chcę za twoim pośrednictwem pomóc wielu duszom. Niewielu słucha ciebie. Większość bagatelizuje ciebie i to, co przekazujesz. Przyzwyczaiłeś się do tego. Przyjdzie jeszcze czas, że nie będziesz miał zbyt dużo czasu dla siebie, ponieważ bardzo dużo pracy czeka ciebie. Powoli kończy się dla ciebie czas testów. Za „chwilę” rozpoczniesz swoje pełne działanie. Uwolnię ciebie od tego, co ci ciąży i nie pozwala tobie działać. Pozwolę tobie jednocześnie na większy rozwój twojego ducha. Wszystko jednak w swoim czasie.

            Bardzo stęskniony Jestem za każdym przejawem ludzkiej miłości. Niewielu ją Mi okazuje. Niewielu odwiedza Mnie w  Tabernakulum. Ja wam okazałem miłość, oddając swoje życie na wykup każdej duszy, co więcej, zdecydowałem się na krok dalej, pozostałem pomiędzy wami aż do skończenia świata w tabernakulum, w tym kawałku Chleba i Wina konsekrowanego, codziennie przez tylu kapłanów. Oziębłość ludzka poraża Mnie. Ludzie, ale i duchowieństwo niższe, ale i to wyższe, traci grunt pod nogami, tracąc Dawcę i jedyne Źródło Miłości. Coraz więcej dusz ludzi wierzących w tym dusz kapłańskich i zakonnych traci swoją wiarę. Biskupi i kardynałowie w dużej mierze stali się urzędnikami pracującymi od – do. Coraz bardziej i bardziej tracą oni wiarę, stając się oziębli duchowo. Poddają się presji demona, wykonując jego podszepty. Nie mają gdzie i jak pobudzić swojej wiary. Sami stając się oziębli, gaszą tych gorliwych kapłanów nakazem posłuszeństwa.

            W swojej oziębłości nakazują ludowi wstać z kolan i przyjmować Moje Święte Ciało, na sposób symbolu. Kim ty jesteś człowiecze, że stawiasz się wyżej od Boga?! Mnożycie gesty i puste słowa, broniąc dostępu do źródła mocy tym nielicznym. Czy ktokolwiek z was o pasterze jest w stanie oddać swoje życie za wzniosłe ideały? Kto z was złożyłby ofiarę ze siebie, aby ratować innych od potępienia? Staliście się wygodnymi dygnitarzami bez serca, niszcząc wszelkie przejawy prawdziwej pobożności      i wiary.

            Ognisty smok, zrzuci trzecią część gwiazd – kapłanów na ziemię. Bardzo wielu kapłanów odda swoje życie w niedługim czasie, nadchodzących wydarzeń. Doznacie sami konsekwencji własnych decyzji, własnych wyborów. Nieliczni idą za głosem wołania Bożego, ratując poprzez swoją modlitwę i ofiarę, kapłanów i hierarchię. W intencji samej hierarchii Kościoła, modli się bardzo niewielu. Demon ma do duchowieństwa prawie swobodny dostęp.

            Błędem jest likwidacja w wielu diecezjach święceń egzorcysty u każdego kapłana. Wielu kapłanów nie wierzy w moc swojej kapłańskiej posługi, w znacznej mierze. Z tego to powodu jest tyle opętań i wynaturzeń. Sprzedawane są kościoły i zamieniane są na meczety i inne trofea demona. Chcę, abyście wiedziały o słodkie dzieci, że tam gdzie działa kapłan po Myśli i Woli Bożej, tam systematycznie nikną przejawy działania demona w jej wszelkich odcieniach.

            Potrzeba jest wiele, wiele modlitwy za kapłanów, aby mogli nabyć gorliwości i miłości do swojego kapłaństwa, aby dobrze mogli pełnić swoje funkcje kapłańskie.

            Już niedługo, „za chwilę”, opadnie ręka Bożej sprawiedliwości. Rozpocząłem odłączanie od tego życia, tych spośród wybranych dzieci Bożych, którzy zakończyli swoje zlecone działanie, swoją misję. W wielu miejscach, gdzie była modlitwa i ofiara tych maluczkich, kościół powoli zaczyna budzić się do życia. Najwięcej takich miejsc jest w Polsce.

            Nie lękaj się Żywy Płomieniu o siebie, ani swoją przyszłość. Jesteś w Moich rękach, więc zaufaj Mi bezgranicznie. Znam twoje słabości i przywary, nawet te ukryte. Pomogę tobie to wszystko przezwyciężyć i pokonać największego twojego wroga, bo samego siebie. Nigdy nikomu nie narzucaj się na siłę.

            Nie zawsze pozwolę ci oglądać owoce twojego działania, twojej modlitwy. Nie usiłuj włączyć myślenia. Dałem tobie  łaskę wyłączenia myśli, aby nie przeszkadzały w twoim działaniu. Chcę, abyś stał się doskonałym przekaźnikiem. Pragnę się tobą posługiwać do woli. Dobrze, że nie stawiasz zbyt wielu oporów.

            Mieczu Pana, dokonujesz dobrych ocen i wyborów. Nie czas ani miejsce na gonienie za sensacjami. Wybieraj zawsze to, co przyniesie większy pożytek duchowy, albo posłuży zwiększeniu miłości do Boga i bliźniego. Na odmawianie Różańca możesz wykorzystać drogę, jaką przemierzasz codziennie. Jest jej na tyle dużo, że nadrobisz wiele modlitwy, zwłaszcza różańcowej. Jesteś cenna w Moich Świętych Oczach. Halinka także jest cenna w Moich Świętych Oczach. Trwajcie pełne wierności  i miłości. Pomogę wam w waszej pracy nad sobą, ale musicie się bardziej oprzeć na Mnie,                      i bezgranicznie zaufać. Słucham z Miłością waszych modlitw i słucham próśb, nawet tych ukrytych.

            Zbliża się wielkimi krokami czas wielu licznych i ważnych wydarzeń. W najbliższym czasie odwołam do wieczności wielu znanych ludzi, także tych ze strony duchowieństwa. Moje Serce pragnie waszej miłości. Kto z was zechce dać Bogu swoją miłość? Chodzi mi o tę pełną miłość, a nie jej ochłapy. Ja nie dam się prześcignąć w miłości. Nie zawsze jest dobrym, to, co się wam wydaje, jako dobre. Chcę was uchronić przed wami samymi. Demon dobrze wykorzystuje wszelkie przejawy waszej głupoty i naiwności. Wy nie znacie dobrze sami siebie.

            Ja was widzę z dalszej perspektywy. Widzę dobrze, co wam szkodzi zanim się wydarzy.       Wielu ludzi przeżywa  problemy  swoich rodzinnych dramatów. Jedynym najlepszym na to lekarstwem, jest zaufanie Bożej Opatrzności, oraz życie modlitwą. Wszystko możecie u Boga uprosić, o ile to zgadza się z Wolą Bożą. Zechciejcie często Bogu okazywać miłość. Mówcie często, że Mnie kochacie. Ja także potrzebuję czułości od was. Chce was dzisiaj umocnić i przytulić do Mojego Świętego Serca. Pozwolicie Mi na to? Kocham was i tulę do Mojego Serca tak bardzo zranionego błogosławię wam         i tym, co to czytają, ale i tym, co to słuchają.

            3X błogosławię, w imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

            Ufajcie!!! Nie lękajcie się! Nie pozwólcie diabłu, aby wodził was za nos! Kocham was, i to bardzo,                                                                        bardzo mocno!!!  A wy???

 

 

Warszawa Jelonki, 25.IV.2009 r. godz. 11:21                                                     Przekaz nr 527

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane słodkie dzieci światłości. Ufajcie Mi i nie lękajcie się pomimo waszych rozlicznych kłopotów i trosk.

Żywy Płomieniu zauważyłeś, że gdy czytasz „Poemat Boga – Człowieka” Marii Valtorty, to szatan nie wytrzymuje presji i ucieka. Dzieje się tak dlatego, że dzieło to ma Pieczęć Mocy Bożej. Każdy, kto doznaje szczególnych ataków ze strony demona, gdy tylko zacznie czytać tę lekturę, zaraz demon ucieka nie wytrzymując presji Słów, jakie są wypowiadane w niej z Mocą Bożą.

W tym obecnym czasie, ale i dawniej, ukazuje tenże Poemat coraz, nowe sprawy i tajemnice wzmacniania i napominania dusz w trosce o ich dobro. Słowa  przekazywane są przez wieki, ale             i obecnie pomogą, choć niektórym umocnić swojego ducha i na tyle zabezpieczyć, aby nie uległ presji napaści hipnozy demona.

Nie lękajcie się potęgi demona, ale trwajcie przy Prawie Bożym, bardziej z miłości niż z obowiązku. Ja oddałem za każdego z was Moje Życie na Krzyżu. Była to śmierć nader okrutna, nawet jak na tamte czasy. Szatan, demon, powoduje utratę czułości i wszelkiego współczucia. Demon pochłania i zaciemnia światło duszy. Ludzie już sami nie potrafią prawdziwie kochać i żyć prawdziwą miłością.

Demon zaciemnia w duszy wszelkie ślady Bożej Miłości. Człowieka, który nie żyje Bogiem,  łatwo przechwytuje demon. Siła hipnozy demona jest tak wielka, że jest zaraz pochwycony przez jego ułudne moce i ściągany do piekła. Moc piekła jest niczym według Mojej odwiecznej Mocy, która jest silna Siłą Miłości. Prawdziwa Miłość wzniesie się nad każdą przeszkodę, wzniesie się ponad  wyżyny i pagórki.

Każdy człowiek jest słaby ze swojej natury. Gdy słabość swoją połączy z Bożą Mocą, sam staje się silny mocą, której zaufał. Cały czas przygotowuję was na nadchodzące wydarzenia, bo gdy one nastąpią siła naporu zła i jego mocy będzie tak wielka, że człowiek, który nie będzie trwał przy Swoim Bogu, pełniąc tylko Bożą Wolę, ulegnie i da się zastraszyć i pochłonąć trwodze i chaosowi, który ogarnie cały świat.

Gdy przyjdzie czas i pora, to Umacniał was Będę Osobiście w Mocy Bożej i w Duchu Świętym. Człowiecze, Duch Święty sprawi, że przypomnisz sobie wszystko i będziesz działać tak, jaka będzie Wola Boża i jakie będą wymogi realizacji Bożych Planów i nakazów Bożej Miłości, dla ratowania licznych dusz.

Dla wielu nie będzie ratunku, bo serca ich stały się trędowate, niezdolne do wchłonięcia dobra, bo już dawno wybrały swoją wolną wolą węża piekielnego i jego drogę. Bardzo wielu współczesnych Moich kapłanów, kroczy drogą Judasza, zdradzając Mnie po wielokroć. Tym, co czyny zdrady pełnią z całą świadomością i zatwardzili swoje serca wybierając drogę demona, dla tych nie ma już ratunku. Ci tylko po to żyją, aby uświęcać sprawiedliwych, dając im możliwość ćwiczenia się, które wzmacnia wytrwałych w Bogu, a obciąża konto ciemiężycieli.

Ci z was, którzy jesteście dobrzy i przynajmniej usiłujecie pełnić  Wolę Bożą i słuchać dobrych natchnień Bożych, nigdy nie narzekajcie na ciężar krzyża, bo niwelujecie tym zasługi, jakie zdobywacie.

Żywy Płomieniu, jak sam widzisz, przychodząc do ciebie, przychodzę w Bożej Miłości. Ukrywam przed tobą Boży Majestat, bo serce twoje nie zniosłoby siły pełni Bożego Majestatu, bo nie jest jeszcze gotowe na tak silne doznania. Kształtuj swojego ducha poprzez czytanie dobrych lektur duchowych.

Już wkrótce podejmiesz swoje pierwsze działania w kwestiach, jakie tobie wyznaczę. Nie myśl zbyt usilnie o swojej przyszłości, ale poddaj się działaniu siły Mojej Świętej Łaski. Pracuj usilnie nad rozwojem świętości swojej duszy. Zechciej podjąć, choć ten minimalny trud, a Ja Sam reszty dokonam. Skrzętnie zakrywam owoce twoich modlitw i ofiar, aby nie rozpraszało ciebie to zanadto. Pomogę tobie dając stosowną pomoc w trudnościach, jakie masz. Dam ci możliwość, abyś mógł sukcesywnie realizować zadania, jakie jeszcze przed tobą stoją. Pomoc, na którą czekasz, otrzymasz prędzej niż myślisz. Nie lękaj się ataków demona, bo masz liczną eskortę Aniołów.

Często posyłam do was natchnienia i pomoc, czy to materialną, czy duchową. Często posługuję się zwykłymi prostymi pogardzanymi przez wielu ludźmi, aby przekazać Bożą Wolę daną na czas, w którym jest to potrzebne. Starajcie się pełnić dobro, które Boża Opatrzność pozwala wam czynić. Nie zawsze jest to takie dobro, którego wy pragniecie i o którym myślicie.  Często wasze pragnienia są w kolizji z Bożym planem. Gdyby były realizowane przyniosłyby więcej szkód i problemów, niż jakiegokolwiek pożytku.

Chcę, pragnę, abyście pilnowali czystości swojej duszy. Nie pozwalajcie, aby demon przejmował nad wami kontrolę. Są dusze, które chcą i pragną realizować Wolę Bożą, ale gdy dowiadują się, jaka ta Wola Boża Jest i czego pragnie, czym prędzej się wycofują i realizują swoje własne wizje „Woli Bożej”. Niepotrzebnie mnożą cierpienia, dodają ich sobie, chociaż nie były dla nich przeznaczone.

Chcę, pragnę, abyście wzięli za wzór do naśladowania Moje Boże życie oraz życie i działanie Mojej Świętej Mamy. Wielu miota się w swojej bezsilności, nie wiedząc co dalej robić, stając z takich czy innych przyczyn na rozdrożu.

Szatan coraz bardziej oszukuje żyjącego człowieka, który ulega coraz częściej jego „mamidełkom”. Niechaj każdy w swoim postępowaniu kieruje się tym, co zawarł św. Paweł w swoim liście w Hymnie o Miłości”. (1 Kor. 13) Hymn ten wskazuje kilka przymiotów Bożej Miłości, która jest doskonała. Dążyć do niej powinny wszelkie inne miłości.

Beznadzieja i silny marazm ogarnia coraz więcej ludzi. Widzą wszyscy, jak bardzo szatan poprzez złych ludzi zawładnął codziennym życiem. Pasterze Kościoła realizują coraz bardziej wytyczne dawane przez demona ubranego w pozór pobożności. Destrukcja Kościoła, coraz bardziej odciska się w Polsce.

Bardzo nieliczni to zauważają. Bardzo mało ludzi modli się o wypełnienie Woli Bożej i o uwolnienie całego duchowieństwa ze szponów demona. Grzech, który się rozpanoszył w codziennym życiu pochłonął swoje ofiary w powodzi nieprawości. Zniechęceniu ulegają nawet pobożne dusze. Doznają one swoistej duchowej anemii. Ci dobrzy nie zauważają nawet, w którym momencie zaczynają kroczyć drogą czynów demona. Chcę, pragnę, aby nie pozwolili demonowi panoszyć się tak łatwo w ich duszach.

Chcę, abyście wyczulili się na wszelkie przejawy zła. Coraz ciężej jest wam dostrzec różnicę pomiędzy dobrem a złem, ponieważ demon zatarł już dawno granicę, kłamiąc i nazywając perfidnie dobrem, to, co jest złem.

Czytajcie wiele dobrych duchowych lektur. One wpływają pozytywnie na rozwój waszego ducha i pomogą wam w walce ze złymi mocami. Wielu z was kieruje się w swoim życiu duchem buntu czy odwetu. To nie jest Boży środek. To demon i jego sposoby demonicznej egzystencji. Nie traćcie nadziei! Żyjcie prawdą! Żyjcie Bożą Miłością!

Szatan nadyma ambicję wielu, nawet wybranych dzieci. Popycha ich szponami pychy i wszelakiej ułudy. Powiększa on i nadyma wady i ułomności każdego żyjącego człowieka. Nie ma obecnie na całej ziemi człowieka, który mu nie ulega w Mniejszym czy większym stopniu.

Jedynie codzienny dogłębny rachunek sumienia oraz oczyszczanie się na bieżąco (spowiedź święta) uwalnia człowieka i blokuje demonowi dostęp do jego duszy. Jeżeli chcecie otrzymać Boże błogosławieństwo przynajmniej w minimalnym stopniu, to jest niezbędnie konieczna wspólna rodzinna oraz wspólnotowa modlitwa. Bez tego demon rozbija jedność w rodzinie i porywa poszczególnych członków rodziny.

W dawniejszych czasach otrzymywał człowiek szybko to, o co prosił. Dzisiaj już nie ma człowiek kredytu Łaski Bożej. Dzisiaj człowiek nie może sobie pozwolić na bezczynność, zwłaszcza na bezczynność duchową.

Gdy oddalacie się od Boga, to natychmiast w tę przestrzeń wchodzi demon. Nie ma innych opcji. Było wypowiedzianych do tej pory tysiące Słów. Dla wielu daremną jest Moja Męka, Moje cierpienie. Ci nie skorzystają z niczego, co proponuję, wybierają ułudę proponowaną przez demona.

Już wkrótce nastąpią wielkie zmiany. Tryumf zwycięstwa Mojej Świętej Mamy i Moje jest bliżej, niż się wam wydaje. Większość z was mierzy wszystko swoją własną miarą i nie bierze poprawki na Moc i Potęgę działania Trójcy Świętej.

Już teraz duch człowieka zaczyna się gubić w trwodze o byt i przyszłość. Jest wielu, co nie wie, co i jak czynić. Żywy Płomieniu pomagaj zagubionym i tym, co poproszą ciebie o pomoc. Pomogę tobie pokonać demona, który przeszkadza tobie w twoim własnym domu. Podpowiem tobie, co i jak powinieneś czynić, aby wykonać dobrze wszystkie zlecone tobie zadania. W niektórych zadaniach będą ci mogli pomóc inni, ale nie we wszystkim.

Pragnę umocnić ciebie, a poprzez ciebie innych. Przytulam ciebie Żywy Płomieniu do Mojego Serca, a poprzez ciebie innych tych, którzy uwierzą Słowu, które przez ciebie przekazuję.

Pragnę usilnie rozlewać strumienie Bożych Łask w waszych sercach, ale i przez wasze serca.

Umacniam was wszystkich Bożym Błogosławieństwem i tych, co to czytają i słuchają błogosławię, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Bądźcie pełni wiary, nadziei i miłości! Kocham was i to bardzo, bardzo mocno!!!

 

Warszawa Jelonki, 25.IV.2009 r. godz. 20:08                                     Przekaz nr 528

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Matka Boża.

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Matczynemu Sercu. Ufajcie i nie lękajcie się, choć burza demonów huczy wokoło i nie daje wam za wiele wytchnienia. Widzę utrudzenie i znękanie życiem każdego i każdej z was.

Oto dzisiaj i tym razem w tym dniu Dzieciątkowym, daję wam mój duchowy prezent. Tradycją już jest, że otrzymujecie cały Różaniec ze Światła, czyli taki dar, który zostawia ślad odciśnięty na waszej duszy, osoby będącej tu na modlitwie.

Wasi Aniołowie z radością umieścili te Różańce w sercach waszej duszy. Oprócz tego ofiaruję wam specjalny Dar Róż. Róża jest symbolem daru, jakie otrzymacie. Każde z was obecne tu na modlitwie jest od wieków przewidziane do misji ratowania dusz ludzi idących na wieczne potępienie.

Nabierzcie ducha i nauczcie się modlić ogarniając szerokim strumieniem intencje, aby nie były tylko waszymi teraz, a zwłaszcza w tym czasie módlcie się w Moich intencjach. W ten sposób wszystkie wasze małe modlitwy i ofiary, stają się miłymi Bogu i zawsze będą wysłuchane. Prosząc Boga w Moich intencjach, możecie zawsze prosić i dołączać swoje własne intencje, ale zawsze dodawajcie: „O ile się to zgadza z Wola i Myślą Boga.

Wielu odprawiając Drogę Krzyżową, pomija Stację XV. (Pan Jezus powstaje na trzeci dzień z martwych.) Ja ilekroć szłam śladami męki Mojego Synka, nigdy nie pomijałam tego faktu, bo jest on jednym z najważniejszych faktów w dziele Zbawienia, bo zamyka jakby klamrą dzieło zbawienia każdego żyjącego przez wszystkie wieki człowieka.

Wielu chce Umniejszyć znaczenie i rangę Matki Boga w dziele zbawienia. To Mój Syn Jezus, gdy tylko powstał z martwych, jako Pierwszej osobie, pokazał się przychodząc do Mnie, Swojej Mamy. Nigdy nie wątpiłam w to, co zapowiadał o swoim zmartwychwstaniu. Jako jedyna wierzyłam w to w pełni. Drugą osobą, która miała miłość największą po mojej, była św. Magdalena. Tylko z powodu jej wielkiej miłości do Jezusa i wiary, jaką dała Słowom, które wypowiedział, oraz wierności pod Krzyżem, dał Mój Syn pierwszeństwo pojawienia się właśnie  jej, nawet przed apostołami. Pragnę, aby kto tylko zdoła, tak bardzo zawierzył Bogu, tak bardzo rozpalił swą miłość ku Niemu, ale tą czystą, bezwarunkową, wymagającą najwięcej od siebie, aby Trójca Święta mogła się taką duszą posłużyć do ratowania dusz.

Bądźcie świadome Bożej Miłości i ogromnego zaangażowania w ratowanie dusz, nie tylko waszej, ale każdego i każdej z was. Posługując się wami, Trójca Święta pragnie ratować dusze ludzi, przed którymi zbawienie było odcięte przez grzech i wybór, jaki te dusze dokonały. Tylko pomoc wasza, wybranych dusz, które idą za Głosem Bożym i pozwalają Bogu, aby mógł się wami posłużyć, waszymi ofiarami, do ratowania tych dusz od nieuchronnego, pewnego potępienia. Tylko wstawiennictwo i pomoc dusz ofiar, powoduje ratowanie przez ekspiację tych dusz, od wyroków Bożej Sprawiedliwości. Nie możecie pozwolić na pofolgowanie sobie czy rozluźnienie samodyscypliny. Każde z was powinno mieć ustalony plan dnia i działania. To ułatwi działanie i planowanie w połowie skróconej dobie zegarowej. Sami sobie musicie narzucić reżim i sami siebie przymusić do działania i modlitwy, czystym, szczerym sercem, lecz, bez konfliktów względem obowiązków stanu. Pragnę, abyście w miarę swoich możliwości wznieśli się na wyższy poziom modlitwy, którym jest modlitwa kontemplacyjna. Nie każdy człowiek wzniesie się do tak wysokiego stopnia modlitwy.

Żywy Płomieniu, nie zamartwiaj się o swoją przyszłość, bo to Trójca Święta sama tobie ją rozplanowała. Poddaj się ochotnie działaniu Bożego natchnienia i czyń to, co ci ono poleca czynić. Doznajesz stałego ucisku swojej duszy, bo to dobrze ci robi. Pamiętaj, że jesteś narzędziem w Bożych Rękach. Staraj się na bieżąco wykonywać to co konieczne. Nie wszystko się wydarzy według twoich oczekiwań czy wyobrażeń. Nie smuć się, ani nie kłopocz z tego powodu.

Dziękuję odzewowi nielicznych dzieci Bożych, które się modlą według Moich intencji. Tylko dzięki wam Mogłam zapobiec kilku katastrofom na światową skalę, bardzo brzemiennym w swoich skutkach. Mogłam też wyjednać ratunek wielu duszom. Chcę, pragnę, od was waszej miłości, waszych ofiar, waszego zaangażowania, całym waszym szczerym sercem.

Wielu z was doznaje wiele przykrości. Nie załamujcie się tym. Otrzymujecie wiele łask, które was umacniają. Nie zapominajcie o swoim Bogu i czuwajcie nad tym, co mówią wasze usta. Zbyt często dajecie upust w mowie, raczej temu, co służy złemu niż dobremu. Chcę, pragnę, abyście pozwoliły działać w was i poprzez was.

Przytulam was dzisiaj do Mojego Macierzyńskiego Serca i Błogosławię wam i tym, co słuchają i tym, co czytają błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego.
+ Amen. + + + Ufajcie! Kocham was!

Teraz przemówi Duch Święty.

 

 

Duch Święty.

Kochane słodkie dzieci, Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Wielu wydaje się, że Ja Jestem „Gołąbkiem”, czy bytem bezosobowym. Powiadam wam, że Ja Jestem Żywą, Prawdziwą Osobą. Duch człowieka coraz bardziej nie zauważa Mojego Świętego Działania, Mojej Świętej Obecności.

Tak naprawdę mało jest ludzi na całej ziemi, co modli się do Mojej Świętej Osoby, o pomoc, światło, opiekę. Ja naprawę udzielam Swoich Świętych Darów, lecz wy musicie o nie prosić. Czas mojego działania, przetwarzającego całą ziemię właśnie nadchodzi. Oto „za chwilę” przetworzę całą ziemię.

Żywy Płomieniu, obiecuję tobie Pełnię Moich Świętych Łask, o ile wytrwasz do końca.

Nie zapominajcie o Mnie, a zwłaszcza o 9:00 godzinie rano. Każdy, kto czcić Mnie będzie, otrzyma niezbędne Światło Moje do życia i działania. Obecny czas dobiega  końca. Szatan zbiera coraz większe żniwo, a z dopustu jego osoby oraz jego idei do umysłu i duszy człowieka, pochwyca on  całą taką duszę.

Chcę, pragnę, aby każde z was, które przynajmniej  stara się żyć Bożym Duchem, aby ci przyzywali Mnie codziennie. Chcę, pragnę, działać w was, ale i poprzez was. Pomogę wam w uświęceniu waszych dusz. Nie blokujcie się na moje święte działanie. Nigdy nie stawiajcie własnego ja na pierwszym miejscu.

Żywy Płomieniu, wytrzymaj jeszcze trochę, bo pragnę, abyś nadal spisywał Bożą Wolę. Nie bój się, bo wbrew opinii wielu, dobrze i bez większych zakłóceń odbierasz Bożą Wolę. Pomogę tobie i twojej duszy w duchowym rozwoju, rozwoju twojej osobistej świętości życia. Demon usilnie przeszkadza w osiąganiu wytyczonych celów.

Dusze ludzi żyjących, coraz trudniej wychwytują prawdziwy Głos Boży i coraz trudniej ten głos identyfikują. Niektórzy identyfikują jako natchnienia, podpowiedzi demona. Zatarł on granice, dlatego tak trudno wam wychwycić granicę, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy dobro i zło. Jedynie po owocach poznacie, jakim duchem posługuje się dana dusza.

Gdy będziecie cierpliwi, to doczekacie się pełni realizacji waszych próśb, ale tych zgodnych z Wolą i Myślą Boga. Pragnę, aby powróciły do kościołów i do grup modlitewnych śpiewy „Nieszporów”. W bardzo wielu miejscach modlitwa ta została całkowicie zlikwidowana.

Oto pragnę teraz was pobłogosławić, i zostawić w waszych sercach szczególny dar, dar Bożej Miłości, Bożej obecności w waszej duszy. Błogosławię wam dziś,  tych co to czytają i słuchają, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!!!

 

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham ciebie mimo wszystko Żywy Płomieniu. Nie bój się realizować bez przeszkód prawdziwej Woli Bożej. Wbrew opinii wielu nieprzychylnych tobie, a nawet ciebie samego, jesteś cenny w Moich Świętych Oczach. Chcę, abyś nadal słuchał tego, co się do ciebie mówi. Sam również realizuj plan osobistego doskonalenia się. Dam tobie możliwość do spokojnego wcielania w twoje życie, realizacji zadań, jakie masz jeszcze do wykonania. Jak sam widzisz, nie opuszczam ciebie i masz minimum do życia i działania.

Cieszę się z powodu modlitwy na tym świętym, bo uświęconym zejściem Osób Bożych i Matki Bożej miejscu. Widzę zapał i zaangażowanie wiernych, pogardzanych przez wiele serc. Oto słucham z miłością waszych modlitw, płynących ze szczerych, choć umęczonych serc. Prosicie w swoich sercach o wiele spraw, ale nie zapominacie o modlitwie według intencji Matki Bożej. Tylko dlatego, że wiernie realizujecie to, o co się  was prosi, o wiele więcej otrzymacie niż normalnie.

Pragnę wam dzisiaj ofiarować dar dodatkowej dla was ochrony, ochrony dodatkowych Aniołów. Proście zawsze usilnie o dobre dary, a na pewno je otrzymacie. Oto stoicie w końcówce wydarzeń, jakie was jeszcze czekają. Nie wszystkie z was o słodkie dzieci, chcą przemóc swoje złe przyzwyczajenia i nawyki. Chcąc iść duchowo naprzód, musicie samych siebie zmusić do życia niejednokrotnie przeciw temu, co wam miłe, bezpieczne, wygodne. Powinniście raczej nastawić się na życie i działanie pełne ofiar i wyrzeczeń z waszej strony.

Nie powinniście być notorycznymi krytykantami, ale odnowę duchową zacznijcie zawsze od zreformowania samych siebie. Oto już wkrótce przetoczą się kolejne wydarzenia przez Polskę i świat brzemienne w swoich skutkach. Szatan powoduje wiele kataklizmów i katastrof, zarówno te naturalne, jak i te techniczne. Demon będzie wyładowywał na was wściekłość swojego działania. Będzie używał do tego innych ludzi, ale tych zdeprawowanych, niemających jakichkolwiek hamulców. Chcąc się uchronić, wystarczy modlitwa i używanie wszelkich Bożych zabezpieczeń, które już znacie.

Będę dawać wam o kochane dzieci liczne próby. Wynagrodzę waszą wierność zsyłając wam wiele Bożych Łask. Pragnę waszej miłości, modlitwy, zaangażowania. Pragnę, abyście się nauczyli okazywać miłość, także swojemu Bogu. Kto z was może i zdoła, niechaj odda Mi swoją wolną wolę. Oddawajcie się cali dla Mnie do dyspozycji. Zapewni to wam wyższy poziom świętości waszego ducha, a Mnie da to możliwość ratowania resztki Bożego Dziedzictwa.

Oto i Ja was chcę przytulić do Ojcowskiego Gorejącego Miłością serca. Dziękuję wam o stworzenia, że zechcieliście wiernie trwać. Trwajcie wiernie do końca, pełne wiary, nadziei i miłości.

Błogosławię wam dziś, tych co to czytają  i  słuchają, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was i to bardzo, bardzo mocno!!! A wy???

 

Warszawa Jelonki, 26.IV.2009 r. godz. 16:03                                                    Przekaz nr 529

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Ufaj i o nic się nie lękaj, bo Jestem z tobą i kocham ciebie. Nie lękaj się mała trzódko, bo Pasterz wasz czuwa nad swoimi owieczkami.

Jestem Pełen Miłości Bożej, która promieniuje na wszystkich, którzy się chcą łączyć z tą Bożą Miłością. Nie wielu chce się świadomie łączyć z Bożą Miłością, bojąc się niepotrzebnie konsekwencji tejże miłości. Człowiek jest bardziej skłonny do słuchania demona z jego gwarem, wrzawy słów, niż do pójścia drogą Bożej Miłości. Ja nie odkrywam fizycznych aspektów Bożej Miłości, ponieważ zakłóciłoby to dar wolnej woli danej człowiekowi. Człowiek dokonując wolnego wyboru, nie może się niczym sugerować. Pełnię poznania wszystkich Bożych Przymiotów człowiek będzie miał przez całą wieczność, ogarnięty i nasycony Pełnią Bożej Miłości.

Miłość Boża jest tak potężna sama w sobie, że człowiek żyjący na ziemi, który Jej doznaje, natychmiast popada w ekstazę. Ułamka tej Miłości doznają jedynie mistycy w kontakcie z którąś z Osób schodzącą z Wysokiego Nieba. Zbyt duża doza Bożej Miłości spowodowałaby zgon ciała takiej duszy.

Chcę, pragnę, aby każdy człowiek dobrej woli zechciał chcieć prosić Boży Majestat o Łaskę Bożej Miłości, nie tyle doznawanie zewnętrznych rozkoszy, z powodu obecności Takiej Miłości w duszy człowieka, ale jedynie doznawać jej skutków wewnętrznych umacniających człowieka Łaską Bożego Pokoju.

Doznawanie takich uczuć jest możliwe nawet w tym, zdominowanym przez działanie szatana czasie. Czas działania szatana prawie się skończył. Klepsydra czasu jest prawie pusta. Opada właśnie „ostatnie ziarenko czasu”. Czas się zatrzyma w momencie Sądu Przedwstępnego, czyli Małego Sądu Ducha Świętego. W tym czasie otrzyma człowiek chwile na zastanowienie się i dokona swojego wyboru.

W tym czasie pozwolę demonowi na chwilę jego  otwartego, pełnego grozy działania. Przed tym faktem dam wszystkim znak, aby podjęli nieustanną modlitwę, ale w  zamknięciu, bez otwierania drzwi i okien i wychodzenia na zewnątrz. Okna niechaj będą zamknięte i zasłonięte dla waszego bezpieczeństwa.

Serce człowieka nie wytrzyma widoku grozy wydarzeń walki końca tego czasu. Demon zabije każdego i każdą, co nie posłucha tego, co mówił będzie do was wasz Anioł Stróż, poprzez wizję senną. Dopełnieniem wizji sennej, będzie słyszenie we wnętrzu swojej duszy głosu swojego Anioła Stróża. Powie On wyraźnie, co macie czynić.

Będzie wielu takich, co nie posłuchają. Ci co będą nastawieni pozytywnie ( niemający ciężkich grzechów), umrą od grozy wydarzeń idąc do czyśćca. Pozostałych zagarnie demon. Liczba ludzi, którzy zakończą w tym czasie swoje życie przekroczy cztery miliardy. Czyściec i piekło zapełnią się po brzegi.

Gdy już wszystko dokona się otrzymacie znak, że możecie wyjść na zewnątrz. To, co ujrzycie, zaskoczy was. Nie ujrzycie już widoków, jakie pamiętaliście wchodząc do pomieszczeń czuwania. Czuwając przez trzy ciemne, mroczne doby, będziecie wyłączeni, (w nieświadomości)  trwając w ekstatycznej modlitwie.

W tym czasie Duch Święty wraz z Aniołami, zmieni diametralnie oblicze całej ziemi. Wszyscy ludzie trwający w ekstatycznej modlitwie, będą w tym czasie przetworzeni przez Moc Trójcy Świętej. W bardzo krótkim czasie dokona się w was przemiana duchowa i cielesna. Moc Boża usunie wszystkie choroby i ułomności. Pamięć pozostałych przy życiu ludzi będzie oczyszczona ze wszystkich złych wspomnień. Tylko kilka osób na całej planecie będzie miało wgląd w przeszłą pamięć. Ci będą mieli nakaz z pieczęcią milczenia. Jedynie na bardzo wyraźny rozkaz z Nieba, będą mogli mówić o sprawach przeszłych.

Żywy Płomieniu dopiero w tym czasie, po tych wszystkich wydarzeniach Moc Boża pozwoli ci w pełni dojrzeć i wykonać wyraźne rozkazy Boże. Bądź stale posłuszny Woli i Nakazom Trójcy Świętej. Nie wahaj się z wcielaniem wskazówek otrzymywanych w swoje życie. To pozwoli tobie być uchronionym od złych wydarzeń.

Moc Boża pozwoli ci w pełni dojrzeć i wykonać wyraźne rozkazy Boże. Bądź stale posłuszny nakazom Woli Trójcy Świętej. Nie wahaj się z wcielaniem otrzymywanych wskazówek w swoje życie, bo pozwoli to tobie być uchronionym od złych wydarzeń. Pamiętaj, że Boże wskazówki zawsze będą nosić piętno Mocy Bożej, którą rozpoznasz bezbłędnie, choć czasem nie bez niezbędnych trudów. Nie martw się za nadto niczym, bo jesteś w Mocy i planach Najwyższego.

Już teraz pozwolę ci na pośrednie działania odciskania Woli Bożej na duszach. Ci, co będą tobie pomagać, odczują wręcz fizycznie moc działania Trójcy Świętej w nich i poprzez nich, podczas gdy ty niekoniecznie będziesz mógł czuć cokolwiek. Nie obawiaj się przyjęcia odpowiedzialności, jaką tobie zaproponują. Będzie się tobie wydawać, że nie podźwigniesz, że nie dasz rady, ale Moc Boża będzie współdziałać z tobą. Inni będą to widzieli bardzo wyraźnie. Duch Święty da tobie niezbędnie światło do kierowania innymi.

Nigdy niczego, nikomu, nie narzucaj na siłę, ponieważ przyniesie to dokładnie odwrotny skutek. Będą widzieć inni w tobie moc działania Bożej Siły. Gdy posłuchają, co mówisz, to sami odczują moc działania Bożej Siły, Bożego Błogosławieństwa. To, co będziesz miał wykonać w tym czasie, to otrzymasz stosowne wskazówki tuż przed ich wykonaniem. Bądź silny Bożym Duchem. Nie poddawaj się sile i pułapkom demona. Pracuj dalej nad rozwojem swojego ducha, oczyszczając się na bieżąco. Otrzymasz ode Mnie wskazówki na bieżąco, co i jak masz uczynić, abyś się stał kryształowo przejrzysty.

Wiele dzieci Bożych czeka na rozwój wydarzeń, widząc, że niewiele się realizuje z tego, co było zapowiadane. Gubią się w swoich domysłach i powoli, ale sukcesywnie tracą ducha. Wielu z was widzi, że odwołuję do wieczności wiele wybranych dzieci Bożych, tzw. wizjonerów. Odwołuję do wieczności tych, co wypełnili już swoje powierzone im zadania. Odwołuję także tych, którzy swoim działaniem zbyt mocno ingerują, wkładając w usta osób „z Nieba”, swoje własne słowa.

Pamiętajcie o kochane dzieci, że po owocach poznacie drzewo, także Mojego sługę, po owocach, jakie wydaje. Słowa z Nieba, zawsze noszą na sobie pieczęć Mocy Bożej. Siłę Słowa Bożego odczuje każdy, kto ma w sobie Łaskę Uświęcającą. Boże Słowo, zawsze promieniuje Bożą Mocą. Nie dziwcie się, że wszystko trwa długo. Miara złych ludzi i złych czynów musi się dopełnić.

Nie lękajcie się, nie doznacie więcej ucisków, niż to wam jest przeznaczone, albo więcej niż zdołacie znieść czy wytrzymać. O jak bardzo potrzebuję współodkupicieli, abym mógł ratować od piekła dusze, które można wyrwać diabłu, a zatracają się w piekielnym ogniu tylko dlatego, że nie ma kto się za nie ofiarować.

Dlaczego o słodkie dzieci jesteście tak bardzo wyrachowane i samolubne? Wiedzą dobrze te dzieci, do których kiereję to pytanie.

Módlcie się usilnie w intencji kapłanów, zwłaszcza o wy Polacy. Gdybym odwołał do wieczności teraz wszystkich kapłanów, to na całym świecie na wieczne potępienie poszłoby aż 97,4%. w skali Polski procent ten wynosiłby 74,3%.

O kapłanie, zastanów się dobrze, komu służysz? Czy dla Mnie? Czy aby na pewno dla Mnie? Dlaczego więc realizujesz swoją własną wolę? A ty Biskupie, co zostało z twojej pierwotnej świętości? Czy ty jeszcze wierzysz w to, co robisz? Przy otrzymaniu sakry Biskupiej składasz przysięgę. Co z niej realizujesz? Co z niej wcielasz w swoje życie? Wy także odpowiecie przed Bożą Sprawiedliwością, za niedotrzymanie tego, coście ślubowali. Nie myślcie, że jak jesteś kapłanem, albo biskupem, że to wam zapewni automatycznie Niebo? Wy, bardziej niż inni musicie na nie zasłużyć.

Jest bardzo mało dusz ludzi, którzy się modlą za was. Dałem wam o kapłani, a zwłaszcza o wy biskupi moc stąpania po całej potędze piekielnego przeciwnika, deptania z mocą węży i skorpionów piekielnych. Wy zamiast walczyć z diabłem ze wszystkich sił, to paktujecie i układacie się z nim. Oszuka was on, a obietnic nie dotrzyma, bo jest kłamcą, ojcem wszelkiego kłamstwa. Ilu z was dba o „owce”?

Sami siebie pasiecie, zamiast dbać o stado Boże powierzone waszej trosce i opiece. Staliście się oślizgłymi hipokrytami. Zaledwie 3/100 jest po myśli Bożej. Gdy głupota wasza zepchnie dobrą resztkę Kościoła do podziemi i ludzie utracą resztę zaufania do was, wówczas zmuszony będę odnowić Kościół i hierarchię, dopuszczając do was tego, z którym zaprzestajecie właściwej walki. Zapewniam was, poleje się krew, wasza krew, dużo krwi.

Tylko tak uratuję dla wieczności duszę, choć niektórych z was. Wielu duszom nie spodoba się Słowo, które teraz wypowiedziałem poprzez Żywego Płomienia. Wielu uzna, że to pisał ze swojej podświadomości. Zapewniam was uroczyście, że jest to prawda.

Będzie wielu, co zlekceważy te Słowa, Słowa troski o was i wasze zbawienie. Będzie wielu, co podejmie walkę z tymi Słowami. Na szczęście będą i tacy, co dzięki tym słowom zawrócą z drogi swojego złego postępowania, po której kroczą. To tylko ze względu na te dusze wypowiedziałem przez Żywego Płomienia te Słowa, ten potok żalów, płynący z głębiny Mojego Świętego Serca. W wielu duszach zwykłych ludzi Słowa te obudzą litość i rozpoczną ratowanie swoich kapłanów i biskupów od niechybnej wiecznej śmierci. Ci z was, którzy podejmą krucjatę modlitewną, będą w przeogromnej nienawiści demona. Tacy powinni wieść święte życie, bo zły duch nie da im spokoju.

Wszyscy ci, co podjęli się modlitwy za kapłanów i wytrwają w tym do końca, obiecuję, że po ich śmierci przyjdę po nich. Czyściec ich nie będzie zbyt ciężki, ani zbyt długi. Oni to w pierwszej kolejności otrzymają wybawienie z czyśćca.

Obiecuję również, specjalne miejsce w Niebie. Dusze te otrzymają specjalną pieczęć na swojej duszy. Gdyby taka dusza zdradziła wybierając demona i jego ułudę, to demon w piekle będzie miał dla nich specjalne miejsce. Będą oni męczeni w sposób szczególny. Pieczęć, którą dusza otrzyma, pozostanie na wieki, bez względu na miejsce gdzie trafią po śmierci.

Zaprawdę mówię wam, że lepiej jest wam pocierpieć te krótkie chwile za swojego życia na ziemi, bo nagroda w niebie przejdzie wasze najśmielsze wyobrażenia.

Tym, co modlą się w intencji kapłanów obiecuję im, że będą szybciej i częściej wysłuchiwani w tym, o co proszą, a zwłaszcza w tym, co  nie sprzeciwia się Woli i Myśli Bożej. Bądźcie wytrwali w swojej modlitwie, nie zniechęcając się, ponieważ naczynie prośby jaką zanosicie jest bardzo wielkie.

Mieczu Pana, ufaj, nie lękaj się, słuchaj natchnień i trwaj, trwaj, trwaj wiernie!!! Kocham ciebie bardzo niezmiernie!!! Czy pojmujesz to??? Reszta nie jest ważna.

Żywy Płomieniu ufaj, nie lękaj się, bo czuwam nad tobą. Pilnuj dobrze swojej duszy, aby stale była czysta, to jest bardzo ważne. Tylko w ten sposób Mogę w pełni działać w tobie i poprzez ciebie. Bardzo wiele przed tobą ukryłem, aby nie rozpraszało ciebie. Oto teraz chcę ciebie Żywy Płomieniu przytulić do Mojego Świętego Serca.

Pragnę umocnić ciebie, a poprzez ciebie innych, tym, którzy uwierzą Słowu, które przez ciebie przekazuję.

Umacniam was wszystkich Bożym Błogosławieństwem  tych, co to czytają i tych, co tego słuchają. Błogosławię, 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was i to bardzo, bardzo Mocno!!!

 

25.V.2009 r. Warszawa - Jelonki.   Godz. 2012                                                                         Przekaz  Nr 530

Proszę o znak - otrzymałem.

 

                                                                        Jezus Chrystus.

                       Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Chcę, pragnę od was miłości, ale tej świętej, okazywanej jeden drugiemu. Przebaczajcie z serca swoim winowajcom i nigdy nie chowajcie w swoim sercu urazy, zwłaszcza tej głębokiej.

            Oto już po raz kolejny został przyśpieszony czas. Doba ma obecnie Mniej niż 12 dawnych godzin. Przyśpieszenie czasu stało się koniecznością, aby zbawić dusze, które będzie można wyrwać  z paszczy smoka ognistego. To wy Moi kochani, jako dusze wybrane możecie wyrwać piekłu dusze poprzez swoje modlitwy i ofiary. Wielu z was czyta lub słucha Słowa Orędzi  podawanych tak licznie z Nieba. Ilu z was tak naprawdę wciela je w swoje życie i przejmuje się treścią tychże Słów? Czy chcecie, abym Ja  słuchał tak samo waszych modlitw, próśb i jęków, tak, jak wy słuchacie Moich Słów? Uwierzcie Mi, niewielu by się wówczas zbawiło! Dlaczego Mnie bardziej zależy na waszym szczęściu i zbawieniu niż wam samym? Dlaczego tak masowo ulegacie temu, co do was mówi sącząc piekielny jad sam Lucyfer? Czyżby milszym wam był syk węża piekielnego, niż Mowa Miłości waszego Zbawiciela?

            Dziękuję, chociaż wam, tu zgromadzonym na tym świętym, bo uświęconym Bożym Zejściem miejscu, że jesteście liczniej niż zwykle. Oto ofiaruję wam dziś Świetliste Różańce oraz Moje Święte Błogosławieństwo i przeogromną Miłość prosto z Mojego Serca, którą chcę wam wlać, prosto do waszych serc. Nie lękajcie się nadchodzących wydarzeń, bo czuwam nad wami.  Zachowujcie Boży spokój w waszym sercu. Dar odczuwalnej przez was Opieki Bożej oraz Łaskę Bożego Pokoju otrzymacie w takim stopniu, w jakim zawierzycie Bogu i Jego Świętej Łasce.

 Oto słucham z Miłością waszych modlitw. Słyszę każde kołatanie waszego serca. Przyjmuję z Miłością wasze prośby i ofiary. Tylko niektóre osoby podejmują post, o który prosiłem. Poznacie w swoim sercu, kto z was i co może Bogu ofiarować. Ofiarujcie Bogu to, co wam ciężko i trudno przychodzi. Tylko ta ofiara, która was słono kosztuje i w którą wkładacie całe swoje serce, jest szczególnie zasługująca w Moich Oczach. Dopiero po przyjęciu od was waszego daru serca w taki sposób ofiarowanego, mogę ofiarować wam pełnię Mojej Miłości, pełnię Darów i Łask Bożych.

            Chcę, abyście nie tracili niepotrzebnie czasu na wykonywanie zbędnych czynności, które służą bardziej próżności, a niżeli dobru wspólnemu. W całym waszym zabieganiu, tak planujcie swoje życie i działanie, aby najpierw wykonać niezbędne obowiązki stanu. Wypełniajcie dzień w pozostałej części modlitwą. Każdy z was będzie wiedział ile i jak powinien się modlić.

            Każdemu z was, potrzebny jest godziwy odpoczynek i rekreacja. Nie zapominajcie o czytaniu Pisma Świętego oraz dobrych, wzmacniających waszego ducha lektur duchowych. Jest to bardzo ważne, bo wpływa pozytywnie na rozwój waszego ducha i czyni go stabilnym.

            Oto pokazałem tobie Żywy Płomieniu, co się dzieje, jak dążysz na siłę przeciwko Woli i Myśli Bożej do realizacji tego, co tą Wolą Bożą nie jest. Pragnę, abyś rozwijał się duchowo, jednak niezależnie od innych, mających wpływ na ciebie. Ja Sam chcę tobą kierować i posługiwać się. Nie patrz z zazdrością na dary dawane innym. Realizuj jedynie to, co daję tobie na bieżąco do realizacji. Uspokój swoje serce i nie drżyj tak o swój byt. Czy opuściłem ciebie kiedykolwiek w twojej potrzebie? Wiem dokładnie, czego potrzebujesz. Zaradzę twoim najważniejszym potrzebom. Nie lękaj się! Ufaj! Działaj! Po podróżach w najbliższym czasie, jakie tobie zaplanowałem dla umocnienia ludzi, działaj w tym, co tobie wskażę do działania. Nie lękaj się oto, czy wszystko dobrze słyszysz. Owoce utwierdzą ciebie o prawdziwości odbierania Słów Bożych.

Nie ulegaj niczyjej presji, ani sugestii. Duch Święty da tobie stosowną radę i natchnienie, w jakiej kolejności i co powinieneś wykonać. Niektórzy z was dowiadują się wiele o wydarzeniach bieżących i przyszłych ulegając dużemu wahaniu swoich emocji. Zło wykonywane przez wielu ludzi i miara zła dopełnia się. Przykładana jest już siekiera do korzenia drzew! Boży Żniwiarze właśnie zajęli umówione pozycje. Czekają oni teraz jedynie na wyraźny rozkaz Trójcy Świętej i rozpoczną nieubłaganie swoje działanie. Jedynie ludzie oznaczeni poprzez swoich Aniołów na czas i miejsce wraz z ich dobytkiem zostaną zachowani. Bądźcie, przeto gotowi i wypełniajcie wiernie Drogę i Wolę Bożą. Nadszedł właśnie czas oddzielenia owiec od kozłów. Niektóre kozły są tak uparte w swojej zapalczywości, że czekają oni jedynie na wykonanie na sobie wyroku Bożej Sprawiedliwości.

            Módlcie się nadal według Intencji Mojej Świętej Mamy. Módlcie się również o wytrwanie w dobrym, bo jest i będzie bardzo ciężko. Nie bójcie się zbytnio presji nadchodzących wydarzeń. Muszą one nastąpić, aby oczyścić cały świat. Poleje się krew, wiele, wiele krwi! Przynajmniej niektórzy z nich będą mogli być uratowani dla wieczności z tych, co są pod wpływem i działaniem hipnozy demona.        

            Realizujcie codziennie plan, który wcześniej ułożycie, nie troszcząc się za nadto o przyszłe wydarzenia. Gdy przyjdzie stosowny czas, wasz Anioł Stróż da wam znać i schronicie się w Domu Modlitwy albo w Kościele i podejmiecie nieustanną modlitwę.

            Nie angażujcie się obecnie w niepotrzebne spory, sprawy, kłótnie. Nie rzucajcie się zbytnio nikomu w oczy, a szczególnie tym, co są pod znacznym wpływem hipnozy demona. Wydarzenia światowe będą nabierały tempa w postępie geometrycznym. Nie angażujcie się w siły zła przy nadchodzących wydarzeniach. Takie zaangażowanie dla niektórych z was, może was pchnąć w niebezpieczeństwo wiecznego potępienia. Demony wzniecają coraz więcej i większe prześladowania za wiarę.

            Pragnę, aby jak najwięcej ludzi modliło się za swoich biskupów i kapłanów. Już w niedługim czasie będą oni przetrzebieni przez demony. To kapłani są na pierwszym miejscu na celowniku demona. Bez wsparcia modlitewno - ekspiacyjnego usunie on z powierzchni Ziemi wielu z nich. Kapłani są pod wielką siłą szatańskiej hipnozy wielu demonów, bardzo wielu specjalności. Chcą oni ostatecznie pozbyć się Kapłanów, aby tym samym pogrążyć wszystkich w odmętach ciemności, aby nie potrafili się przed nim bronić.

            Jedynie zorganizowanie szturmu modlitewno - ekspiacyjnego w intencji ratowania Kapłanów, może obudzić ich z hipnozy demona. Bez Kapłana i jego posługi nie zdołacie wytrwać przy Bogu. Msza Święta oraz Sakramenty Święte są bardzo ważnym elementem, zwłaszcza w tym końcowym czasie. Bez Kapłanów demon walczyłby o was w otwartym boju. Niewielu z was stawiłoby  jemu jakikolwiek opór.

            Sąsiedzi waszego kraju, Polski, zaplanowali kasację waszego narodu i kraju. Sam Lucyfer dał rozkaz, aby was wyniszczyć. Już, jako jedni z ostatnich, trzymacie się niezmiennie minimalnej pobożności i tradycji. Byle jaka pobożność nikomu z was nie pomoże.

            Wielu ludzi czyni wiele zła, w tym wielu Polaków. Dopuszczają się oni coraz więcej i większych występków i zbrodni. Grzeszyć zaczęły nawet dzieci. Bardzo młodo tracą swoją niewinność. Dopuszczają się nawet tego, co jest szczególnie obrzydliwe w Moich Świętych Oczach. Niektóre z nich popełniają nawet grzechy sodomskie. To właśnie rodzice stają się deprawatorami dla własnych dzieci.

            Od zniszczenia życia na ziemi, powstrzymuje Trójcę Świętą fakt, oczekiwania na ostatnich świętych z tej ziemi, którzy mają się pojawić. Kto z was o kochane dzieci chciałby czekać i cierpieć w milczeniu, a także błagać swoje stworzenie o litość nad wami samymi? Miłość i ofiara pragnie, aby z owoców Mojej Męki mogli wszyscy skorzystać. Mając wolną wolę sami dokonujecie świadomego wyboru. Pamiętajcie tylko, że wybór ten zaważy na całej waszej wieczności.

            Chcę, pragnę, abyście zechcieli przejść do miejsca, jakie wam przygotowałem. Jedyne, co musicie uczynić, to wytrwać w wierności i posłuszeństwie swojemu Bogu. Nagroda, jaka was czeka, przejdzie wasze najśmielsze oczekiwania. Teraz przemówi Bóg Ojciec.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest, Który Jest. Jam Jest Bóg Ojciec Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Bardzo was kocham o Moje wierne, umiłowane dzieci. Cieszę się bardzo, że gromadzicie się na modlitwie na tym świętym miejscu. Zsyłam wam tu krocie Łask Bożych tak bardzo potrzebnych wam do normalnego życia. Cieszę się, że chociaż wy zechcieliście dać tę odrobinę wysiłku.

W zamian otrzymacie wiele Darów i Łask Bożych. Muszę wiele zakryć przed wami, aby nie marnowały się wasze zasługi. Miłość i zasługi oraz 100% zaangażowanie tych nielicznych sprawia, że mogę znacznie skrócić i przyśpieszyć czas, który nie sprzyja człowiekowi ze swojej natury. Czas dany człowiekowi na nawrócenie i opamiętanie właśnie się kończy. Jedynie dla pojawienia się kilku dusz, które będą miały ogromne znaczenie w nowej przyszłości i przysporzą wiele chwały Bożej sprawia, że pozwalam istnieć światu. Zmuszony Jestem przyśpieszyć ponownie czas optymalnie do maksimum, aby skrócić męki sprawiedliwych i tym samym przyspieszyć pojawienie się ostatnich świętych dla Nieba. Teraz przemówi Duch Święty.

 

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę kędy chcę. Już w niedługim czasie wyślę dla wielu, bardzo wiele Moich Świętych Łask. Chcę i pragnę ofiarować nawet tobie Żywy Płomieniu krocie Łask i Darów Bożych.

 Jeżeli będziesz ze Mną współpracował i jeżeli pozwolisz, abym mógł działać w tobie, ale i poprzez ciebie, to zawsze będę z tobą. Odwagi!!! Dzieła, które chcę dokonać przez ciebie, wypełnią się. Cierpliwości! Dam wielu natchnienie, aby tobie pomogli. Jedynie bezgraniczne zaufanie Bożej Mocy spowoduje jej wzrost i rozrost w tobie, ale i poprzez ciebie.

Nie zawsze chcę tego, co ty chcesz. Słuchaj Mnie, a wszystko być może. Jestem gotowy ofiarować dla wielu, bardzo wiele Moich Świętych Łask. Niewielu jednak jest gotowych, aby takie dary przyjąć. Nadszedł czas, abym zaczął przetwarzać całą zamieszkałą ziemię, każde stworzenie. Chcę, pragnę działać w waszych duszach, ale blokujecie dostęp Mojemu Świętemu Działaniu. Wasze umysły zajęte są knowaniem przeciwko bliźniemu. Usta wasze zamiast chwalić Boga, przeklinają naturę i swojego bliźniego.

Pamiętajcie! Gdy dajecie dostęp diabłu i jego sługom, tam Duch Boży musi uciekać. Bardzo pragnę, aby chciało się wam chcieć.

            Pragnę was teraz umocnić, specjalną Mocą Bożego Błogosławieństwa. Cała Trójca Święta przytula was wszystkich do Świętego Bożego Serca. Umacniamy was Mocą Specjalnego Błogosławieństwa. Wszystkim, co to czytają i słuchają Błogosławimy, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + +

Ufajcie! Nie lękajcie się! Bądźcie ostrożni, ufajcie bezgranicznie jedynie Bogu. Kochamy was i to bardzo, bardzo mocno. A wy? ( godz.: O:11)

 

18.VI.2009 r. Sianów.   Godz.2002                                                                                                           Przekaz  Nr 531

Proszę o znaki –znaki  otrzymałem.

 

                                                                           Bóg Ojciec.

                        Jam Jest, Który Jest zszedłem do ciebie dzisiaj, na tym miejscu modlitwy, aby dać umocnienie i ukierunkowanie w zagubieniu tym potrzebującym duszom. Nie lękajcie się o nic, bo czuwam nad wszystkim, abyście nie upadli ponad miarę. Widzę wasze serca i gorące uczucia do całej Trójcy Świętej. Chcę, abyście pamiętali, że słucham poruszeń waszego serca. Nie Jestem Bogiem nie czułym i nieczującym. Ja wszystko wiem. Ja poznałem smak cierpienia, cierpiąc w Moim Synu Jezusie Chrystusie tylko po to, abyście mogli dalej żyć i iść do Nieba. Spójrzcie teraz sami, czy wy teraz trwacie w prawdziwej miłości, miłości nie obłudnej?

            Kogo szukacie? Czego szukacie? Czy dobrze wypełniacie wasze obowiązki stanu? Jak długo Mam czekać, kiedy zaczniecie usuwać i walczyć z waszymi wadami i ułomnościami? Kocham was i wasze serca, ale chcę od was ofiary, a zwłaszcza tej ofiary największej z możliwych, bo ofiary z własnego ja.

            Czy stać was na powierzenie Mi i oddanie zupełnie wszystkiego? Czy zgadzacie się być od teraz duszami - ofiarami, godząc się na wszystko cokolwiek wam ześlę?

            Odpowiedz człowiecze:, Kim jest wizjoner czy przekaźnik? Na pewno nie jest tym, co ma rządzić i wydawać rozkazy i nakazy, ale tym, co pokazuje Wolę Bożą taką, jaką jest Ona w swojej rzeczywistości. Chcę, abyście zechcieli pamiętać, że każdy wizjoner jest także człowiekiem, tym, który podlega prawom natury i jest wypróbowywany licznymi próbami i pokusami oraz mamieniem bardzo wielu złych, złośliwych demonów. Nie życzę sobie, abyście wydawali swoje sądy i osądy. Jedynym sędzią dla wszystkich będzie Mój Jedyny Syn Jezus Chrystus. Nigdy nie traktujcie żadnego wizjonera jak króla, któremu się służy i wypełnia rozkazy i nakazy oraz zachcianki. Chcę, abyście pamiętali, że każdy wizjoner jest testowany na wierność. Dopuszczam do nich demony, aby mogły oszukiwać, jeśli zdołają.

            Każdy przekaz powinien zawierać: myśl, przesłanie, oraz wyrażenie Woli Bożej. Nigdy nie może być w sprzeczności z Pismem Świętym oraz z nauczaniem Kościoła  Świętego. Jest wielu takich, co ulegają oszustwu demona, realizując jego wolę. Demon w swoim sprycie poda wam wiele faktów i prawd, które się pokryją z Prawdą, choćby w jej części, aby następnie przemycić to jedno zło, czy zły zamiar. Uczyni ono więcej zła i szkody niż bezpośrednie działanie setek demonów.

            Moją Odwieczną Wolą jest, aby Kapłaństwo było przekazywane jedynie poprzez sukcesję, czyli hierarchicznie. ( Święcenia Kapłańskie, jedynie poprzez konsekrację przez następcę apostoła, czyli ważnie wyświęconego biskupa.)

            Ja i Mój Boski Syn nigdy nie zmienimy zdania na ten sam temat. Jeśli czytacie lub słuchacie uważnie  Ewangelii Świętej zauważycie, że Jezus raczej dopełniał wszystkiego, aby wypełniły się pisma. Kapłaństwo przekazywane w inny sposób nie istnieje i pochodzi od demona. Nie roztrząsajcie tego faktu za, wiele, ale postąpcie właściwie. Nie ma na ziemi ani jednego prawdziwego przekaźnika – wizjonera, który nie byłby oszukiwany w taki czy inny sposób przez demona. Strzeżcie się i nie pozwólcie wodzić demonowi za nos.

Stasiu, jeśli chcesz, to na modlitwach posłuż się programem modlitw, który dał ci dzisiaj Żywy Płomień. Otrzymał on,  ten program, wiele lat temu dla wielu osób. Zechciejcie skorzystać. Nie dziwcie się, że nie dzieją na tym miejscu obiecane cuda i znaki. Wasze serca są na nie jeszcze nie gotowe. Chodzicie na oślep w waszej pobożności, zamiast ją ukierunkować. Potrzebna jest stała, jednostajna formacja duchowa. Potrzebny jest także dobry przewodnik duchowy  w postaci dobrego kapłana. Demon wykorzystuje fakt, że przyjmujecie wszystko od wszystkich. W ten sposób powstaje w wielu sercach mętlik i wielki chaos. Każde z was dobrze  czuje w swoim sercu, co powinien robić i jaką drogą kroczyć. Nikt nie powinien mieć wpływu na wasze poczynania, prócz waszego duchowego kierownika. Ci z was, co nie mają takiego, z jakiegoś powodu, powinni znaleźć. Jest i będzie to dla was trudne zadanie, a zwłaszcza w tym czasie. Módlcie się o odszukanie dobrego kapłana na kierownika duchowego. Jest to bardzo ważne. Chcę, pragnę, aby wszystkie grupy modlitewne modliły się w intencji swoich kapłanów. Zamawiajcie Msze Święte w ich intencji.

            Od dawna jest potrzeba, aby modlono się według intencji Matki Bożej.  Ona, jako Pośredniczka Wszystkich Łask Bożych i Współodkupicielka może uratować o wiele więcej dusz używając waszych modlitw i ofiar niż wy sami.

            Kocham was o moje stworzenia, i słucham was z miłością, na podjęcie trudnych decyzji i przedsięwzięć błogosławię wam i tym, co to czytają, ale i tym, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + +

                        Ufajcie! Nie lękajcie się! Nie pozwólcie się diabłu wodzić za nos!!! Kocham was i to bardzo!!! A wy, Mnie kochacie? Czy na tyle, aby Mnie posłuchać???

 

 

24.VI.2009 r.   Licheń.   Godz.2000                                                                                               Przekaz  Nr  532

Proszę o znak - otrzymałem.

Matka  Boża.

Kochane słodkie dzieci światłości, kocham was pełnych sprzecznych uczuć. Moja Matczyna Miłość umacnia was w waszej boleści i tak licznych problemach i kłopotach. Nie lękajcie się o waszą przyszłość, zwłaszcza ty Żywy Płomieniu. Powierzaj zawsze wszystko w Moje Matczyne dłonie, a Ja Sama wszystkim zaopiekuje się.

Miłość, ta prawdziwa, zawsze wymaga ofiar i wyrzeczeń, lecz w ostatecznym rozrachunku, każda miłość łączy się z Miłością Boga Trój Jedynego i przemienia się w Nim na dar doskonały i jako taki na powrót trafia do człowieka z o wiele większą siłą.

Nie zważajcie na rany, jakie zadaje wam bliźni. Zawsze wszystko wszystkim przebaczajcie z waszego gorącego, szczerego serca. Bliźni, nie zawsze jest w pełni świadomy zła, które czyni, ponieważ demon zdołał pochwycić tę duszę w pułapkę demonicznej hipnozy.

Wykorzystuje on każdą waszą nieuwagę i błąd, i wszelkie ociężałości waszej duszy. Jedynie świadome trwanie przy Bogu i podejmowanie wysiłku, który przychodzić wam będzie czasem z wielkim trudem, przyniesie on efekty, czasem niewymierne do wkładanego wysiłku. Nie powinniście się zniechęcać, lecz wzmóc wasze wysiłki, ponieważ czasem stawka i skala jest większa niż możecie to pojąć.

Szatan, nawet, gdy odchodzi, to nie da do końca spokoju tej duszy nękając ją ciągle na te same, ale i inne sposoby. Każde z was doświadcza, na co dzień takiego ucisku, który w końcowym efekcie uświęca was i umacnia. Nie traćcie niepotrzebnie czasu, ani niepotrzebnie cennych Bożych Łask, na wydawanie waszych osądów na czyjkolwiek temat, nawet, jeśli wyda się wam to słuszne czy zasadne. Nigdy nie znacie do końca wszystkich niuansów sprawy, lub czym kierowała się dana dusza. Osąd wasz z natury rzeczy, będzie osądem złym i krzywdzącym. Wydając go, zaciągacie winę na swoją duszę, a to jest wam niepotrzebne.

Nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia. Wielu z was o wiele prosi. Nie zwracacie jednak uwagi na to, czy o to, o co prosi, czy to jest zgodne z Wolą i Myślą Boga? Czasami bywa, że prośba, którą dana dusza zanosi ma bardzo duże naczynie, a napełnianie jego trwa bardzo powoli. Tu wskazane jest, aby powiększyć grono osób modlących się wzajemnie we wspólnych intencjach.

Najlepszym i najszybszym sposobem, jest modlitwa w Moich Intencjach. Ja sama wówczas zadbam o to, aby wam nic nie zabrakło do życia i działania. Prośby wasze, które zanosicie w sprawach, które zaszkodzą waszej duszy, lepiej jest, aby one nigdy nie były wysłuchane. Dbając o mnożenie modlitw i ofiar w Moich intencjach, dbacie o zbawienie wielu dusz, które bez was do zbawienia nie doszłyby.

Oto udzielam wam o kochane dzieci wraz z Moim Boskim Synem Jezusem Chrystusem, krocie specjalnych Bożych Łask. Chcę, abyście promieniowali tymi Łaskami Bożymi na wszystkie

dusze, które postawię na waszej drodze życiowej.

Wiele dzieci Bożych czeka na realizację Gniewu Bożego i chciałyby, aby gromy  już padały, widząc wiele niesprawiedliwości i oschłości, nawet we wnętrzu Kościoła Świętego. Coraz Mniej dusz wspomaga Moje wysiłki o uratowanie resztki Kościoła Świętego. Pasterze Kościoła są z dala od owiec. Większość decyzji i dyrektyw, jakie podejmują i wydają, działa niszcząco na dobrą wolę ludu Bożego, dopuszczając demona do coraz głębszych struktur Kościoła Świętego. Z bardzo nikłym odzewem spotykają się prośby ludu kierowane do was, przez wiele lat, tak bardzo licznie, zwłaszcza o powrót tradycji.

Oto natura, Stworzona przez Swego Stwórcę, zaczyna buntować się przeciw grzechowi człowieka, także w Polsce. Także tu w Polsce zaczął działać Anioł Bożej Sprawiedliwości. Z Woli i Dopustu Bożego pozwala On, na niszczące i destrukcyjne działanie sił przyrody.

Jeszcze możecie pomóc poprzez swoją modlitwę i wynagrodzenia, dopóki jeszcze nie jest za późno. Podejmijcie ten ogrom wysiłku, aby ratować Kościół Święty i Kapłanów. Jedynie tylko modlitwą i ofiarą możecie zmienić ich serca i wyrwać je z mocy złego ducha. Najtrudniej jest jednak wyrwać diabłu Biskupów. Pilnowani są oni przez najwyższe moce piekła, aby nie działali szkodząc im w realizacji niszczycielskiego planu zniszczenia Kościoła Świętego. Biskupi ci, zwalczają dobrych pobożnych kapłanów, nawet wyłączając ich z grona kapłanów, aby nie szkodzili swoim działaniem demontażowi Kościoła Świętego.

Demon, tylko dlatego może to uczynić, bo brak jest dostatecznej liczby osób modlących się i składających swoje ofiary Bogu, aby móc wyrwać ich z mocy złego ducha.

Biskupi coraz bardziej obawiają się podejmowania jakiejkolwiek walki z demonem. Niektórzy zabraniają udzielania święceń Egzorcysty dla kapłanów. Czyniąc to, sami na siebie szykują bicz.

Coraz większy chaos zakrada się do wnętrza Kościoła Świętego. Potrzeba, aby ludzie Kościoła jednoczyli się od dołu w walce o wyrwanie piekłu z paszczy dusz kapłanów i biskupów. „Bramy piekielne, nie przemogą Kościoła”. Słowa Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa wypełnią się. Nie oznacza to, że Kościół Święty przetrwa w obecnej swojej postaci. Już niedługo Benedykt XVI podejmie szereg decyzji ratujących Kościół Święty. Przywróci on Kościołowi Świętemu sacrum, rozdzielając bardzo wyraźnie od profanum. Wielu ludziom i Biskupom to się bardzo nie spodoba. Ci tworzyć będą wielkie zamieszanie we wnętrzu Kościoła Świętego. Bez modlitwy wielu, to demon będzie rządził we wnętrzu Kościoła Świętego, a wierni słudzy wyłączani będą poza Kościół. Pamiętacie, że tam jest Kościół Święty, gdzie jest „Piotr”. Słuchajcie dokładnie jedynie nauki Papieża i biskupów wraz z duchowieństwem, będących z nim w jedności. Inni sami siebie wyłączą poza nawias Kościoła Świętego poprzez swoje decyzje. Wielu z was będzie bardzo ciężko, ale odwagi!!! Całe Niebo będzie wam pomagało swoimi Łaskami Bożymi. Umacniam was dzisiaj, Moją Macierzyńską Miłością, przytulając do Mojego Macierzyńskiego Serca. Przekazuję wam, pełną Moc Błogosławieństwa Trójcy Świętej.

Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was bardzo, dlatego będę was bronić i chronić.

 

 

25.VI.2009 r.   Warszawa - Jelonki.   Godz.2012                                                                                     Przekaz   Nr   533

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

 

                                                   Bóg   Ojciec.

Jam Jest, Który Jest dziś zszedłem ponownie odwiedzić swoje stworzenia. Pozwólcie o słodkie dzieciny, abym mógł powiedzieć dziś poprzez Żywego Płomienia do was kilka słów.

Kto dzisiaj słucha Słów Swojego Boga? Kto przejmuje się Nimi? Ilu z was wiernych wciela w swoje życie??? Każde z was dobrze wie w swoim sercu, nawet spośród tych dzieci, które się modlą i czytają orędzia. Co z nich zostaje w waszych sercach? Kto z was, choć część tych Słów wciela w swoje życie? Kto z was bierze pod uwagę to, o co się was prosi? Zapewniam was, że naprawdę bardzo niewielu.

Wielu chce, pragnie moc darów i Bożych Łask. Kto z was, ze szczerego serca, dobrowolnie i bezinteresownie da, ofiaruje coś swojemu Bogu? Kto z was pamięta, na co dzień o swoim Ojcu Niebieskim? Kocham was niezmiernie i pragnę was obdarować owocami Mojej Świętej Miłości? Niewielu z was, nawet tych pozornie Bogu oddanych, chce się cokolwiek wysilić, aby sięgnąć po te Łaski. Są one na wyciągnięcie waszej dłoni.

Przekonałeś się sam w tych dniach Żywy Płomieniu, o Mocy i Potędze Swojego Boga. Tylko na twoje życzenie poruszyłem pewne dusze, aby przyszły tobie z niezbędną pomocą, jaką w danej chwili potrzebowałeś. Na twoją prośbę pobłogosławiłem w tych dniach twojej podroży dostosowując pogodę, aby nie była wam zbytnio uciążliwa. Powrót z Kościoła na wieczernik modlitwy także zapewniłem wam bezpieczny od nadmiaru opadu, abyście moje dziatki w tym specjalnym dniu, mogły korzystać ze zdroju specjalnych Łask Bożych. Spójrzcie sami, do czego mogę się posunąć, aby odczuć od was powiew waszej bezinteresownej Miłości.

Oto także i dzisiaj otrzymujecie za pośrednictwem waszych Aniołów Stróżów, dar Świetlistych Różańców. Chcę, abyście przyjęli teraz jeszcze jeden szczególny dar, dar Bożego Pokoju. Niektórzy z was odczują skutki działania tego daru już, a na niektórych z was, na tych niegotowych jeszcze, przyjdzie z opóźnieniem. Zechciejcie teraz na oścież otworzyć wrota waszego serca. Zechciejcie oddać Mi siebie samych w ofierze Całopalnej, abym Mógł do woli przetwarzać wasze dusze, a zwłaszcza wasze ego, aby stało się ono uległe do granic, dla Mojej Świętej Woli. Chcę was kształtować i modelować i posługiwać się wami, tak, jaka będzie potrzeba chwili.

Nie lękajcie się, że nie będziecie potrafili sprostać zadaniom i wymaganiom, jakie będę przed wami stawiał. Wszystko będzie zawsze w kręgu waszych możliwości. Będę korzystać dowolnie z waszych ofiar, lecz zawsze za waszą zgodą i wiedzą, pomimo waszego aktu oddania. Są dzieci Boże, od których pobieram ofiarę ich cierpień przymusowo. Przez tę ofiarę nawet i pomimo oporów takiej duszy, będą ratowane inne dusze. Blokadę waszej wolnej woli mogę pokonać, działając nawet wbrew wam, jedynie przez bezinteresowne ofiary, wielu dusz – ofiar.

Nigdy nie ma ofiar lub cierpień bezcelowych lub niewykorzystanych. Jest jednak wiele dzieci, które cierpiąc przeklinają swój krzyż. Tacy bezpowrotnie marnują cenne Łaski Boże, z których rozliczeni będą na Sądzie Szczegółowym. Nikogo nie ma w tym czasie, kto nie cierpiałby w taki czy inny sposób. Wystarczy, że szepniecie słowo, że „to dla Ciebie Boże”, a to już wystarczy.

Wiele dzieci Bożych cierpi ataki złych duchów, poprzez takie lub inne działanie złych ludzi, owładniętych mocą demona. Nie mogą oni sami nic na to poradzić i szkodzą nieświadomie. Większość ataków demona rozwija się dopiero, gdy ktoś zbyt intensywnie i natarczywie myśli o złu, lub o jego działaniu. Chcę, pragnę, aby każde dziecko Boże zaprzestało nadmiernego obsesyjnego myślenia o demonie i jego działaniu. Skupcie się na dobru i dobrych myślach. Wiele z ataków demona zniknie, gdy tylko zaprzestajecie o nim myśleć lub prowokować go. Niektóre słabości wielu z was wywołane są nadmierną pracą waszej podświadomości.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi do końca i nie lękaj się o swoją przyszłość, bo ustaliłem ją tobie już przed wiekami. Będzie wielu takich, co pomogą ci w taki czy inny sposób. Ty także musisz ponosić różne ofiary ze swojej strony, abyś nie zapomniał, że każda Boża Łaska słono kosztuje i jest bardzo cenna dla duszy. Muszę uświadomić to tobie raz na jakiś czas, bo ludzka natura jest słaba, a umysł ludzki ma skłonności do zapominania.

Przypominam wam, abyście układali dzienny plan swoich zajęć, abyście mogli rozplanować sobie zajęcia i modlitwy, by nie zostawiać niepotrzebnego luzu i nie prowokować diabła, swoim błogim lenistwem.

Wiele dzieci Bożych narzeka na swoich kapłanów, a nawet na swoich biskupów. Krytykanctwo nic nie da, dla tego, który bez przerwy narzeka, a sam nic nie czyni, aby cokolwiek poprawić. Za narzekanie, zwłaszcza za narzekanie na kapłanów i biskupów, będziecie srodze pokutować w czyśćcu. Tylko modlitwa i ofiara wielu dusz w ich intencji, może skruszyć zatwardziałe ich serca. Potrzeba takiej modlitwy i ofiary coraz więcej, a ofiarników jest coraz Mniej. Czas, który jeszcze do niedawna biegł swoim normalnym powolnym tempem, został przyśpieszony o połowę względem swojej doby zegarowej.

Człowiek w swojej naturze przykłada starą miarę do biegu przyśpieszonego czasu. Ważne sprawy i czynności już teraz planujcie ze sporym wyprzedzeniem, aby mogły dojść do skutku. Zawsze sprawą pierwszoplanową ma być sprawa duszy i zbawienia człowieka, a na drugim miejscu  staranie o jego dobro materialne. Na ostatnim miejscu postawcie siebie i swoje sprawy, zwłaszcza swoje ego. Czas i znaki czasu dopełniają się sukcesywnie.

Plan ratunku dla świata wkracza w fazę realizacji. Świat, w tym i Polska, musi przyjąć stosowną dawkę miłosiernej chłosty. Kataklizmy smagać będą bezlitośnie coraz częściej i coraz mocniej. Ostaną się jedynie ci, co bezgranicznie zaufają swojemu Bogu.

Polska i Polacy są zaślepieni hipnozą demona. Jedynie realizacja planu ratowania człowieka przed nim samym, działaniem kataklizmu obudzą człowieka z jego hipnotycznego transu.

Już niedługo poznasz szczegóły i zasady działania Rycerzy Najświętszego Sakramentu. Ostatnio poznany przez ciebie mężczyzna z Koszalina (W) będzie mógł ci wiele pomóc, zwłaszcza w Sprawach Bożych. Słuchaj natchnień, a to wystarczy.

Czas działania w Nowej Erze, właśnie nadchodzi wielkimi krokami. Czas głodu, niepokoi, zamieszek, krótkich rewolucji i przewrotów właśnie nadszedł. Dla wielu zdaje się, że to, co było zapowiadane wypełni się błyskawicznie w krótkim czasie. Człowiek dodaje swoją osobistą nadinterpretację słów, które otrzymał. Gotowych jest tu wiele nieporozumień. Zdecydowałem, aby wszelkie wydarzenia przebiegały niezbędnym tempem do realizacji dzieła ratowania człowieka. Zbyt szybkie tępo spowoduje, że szatan pochłonie więcej ofiar, niż to konieczne.

Niezbędnym jest bezpośrednie przygotowanie Dzieci Bożych do nadchodzących wydarzeń. Kto może, niech finalizuje wszystkie przygotowania do etapu przejścia. Głód ogarnie wiele krajów. Deszcze sprawią, że wiele artykułów spożywczych nie nadawać się będzie do spożycia.   Nabiorą one cech i parametrów gnilnych. Możecie jeszcze podjąć niezbędne zabezpieczenia do zbliżającego się do was głodu. Będzie wielu biednych i zagubionych ludzi, co utraci poczucie pewności bojąc się konsekwencji swojej niedoli.

Ci, co są bardziej zaradni niż inni, niech dzielą się i pomagają innym, którzy tego potrzebują. Wasze serca sprawią, że procentować będzie w was i poprzez was Boża Miłość.

Miłość, modlitwa, gotowość do ponoszenia ofiar sprawi, że ratunek dany tym duszom spowoduje iż do Nowej Ery przejdzie o wiele więcej dusz, niż by to demon przypuszczał.

Sam diabeł będzie schwytany i związany oraz zapieczętowany. Wy w tym czasie powinniście trwać na modlitwie, aby nie ulec działaniu demona, podczas trwania ostatniego boju demona. Serce człowieka nie wytrzyma grozy demona i zatrzyma się. Po trzech dniach i nocach wasi aniołowie powiadomią was o zakończeniu walki na niebie i będziecie mogli wyjść na zewnątrz sami przemienieni do przetworzonego i przemienionego świata.

Chcę, abyś poprowadził Żywy Płomieniu, tych, którzy będą chcieli pełnić Wolę Bożą.                   W pierwszych chwilach przemienionego świata daj podpowiedź i pokrzepienie wątpiącym, daj nadzieję, nadaj sens dalszemu życiu ludzi według wskazówek, jakie wówczas otrzymasz. Nic więcej nie musicie wiedzieć na tą obecną chwilę.

Żywy Płomieniu, podejmij starania o wydanie drukiem na masową skalę dla wielu ludzi na ziemi wszystkich modlitw i nowenn, jakie otrzymałeś i zgromadziłeś. Będą one dla wielu, przemożnym źródłem wielu Łask Bożych. Utwórz dobry dokładny rachunek sumienia, z materiałów, które zgromadziłeś. Będzie to dobry rachunek sumienia, na te ostatnie chwile obecnej Ery. Ukończ sprawdzanie orędzi i udostępnij szerokiej rzeszy ludzi. Jest to kilka ważnych zadań dla ciebie i twoich ewentualnych pomocników.

Cenię sobie miłość tych, którzy się modlą. Zapewniam was, że słucham was uważnie na tej waszej modlitwie. Każdemu wypełnię prośby, według zaangażowania waszego serca w tę modlitwę. Zechciejcie realizować wszystkie wyrażone prośby do tej pory w Słowach orędzi tak licznie do was wypowiadanych.

Kocham was o Moje Stworzenia i przytulam was wszystkich i każdego z osobna do Mojego Ojcowskiego Serca z pełną Miłością i Czułością.

Błogosławię czytającym i  słuchającym, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie!!! Nie lękajcie się!!! Kocham was, i to bardzo, bardzo mocno!!!

 

Warszawa Jelonki, dnia 25.VII.2009 r.    godz. 19:20                                                                    Przekaz nr  534

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Żywy Płomień

Pod koniec odmawiania Egzorcyzmów odczułem przemożną Bożą obecność. Zaczęła Ona Mnie przenikać i umacniać. W pewnym momencie ujrzałem oczami duszy postać Pana Jezusa w białej tunice, przepasanego czymś, czego nie potrafię określić. Obok Pana Jezusa odczułem obecność całej Świętej Rodziny.  Niedługo po tym odczułem obecność Boga Ojca.

Pan Jezus podszedł do każdej modlącej się osoby i ucałował czubek głowy. Następnie otworzył serce każdej osoby i coś tam umieścił. Nieco później zamknął serce i umieścił Trzy Róże na piersi, takie jak u Matki Bożej Róży Duchownej, Biała, czerwona i złota. Następnie umieścił Świetliste Różańce na duszy każdego z nas. Następnie Pan Jezus przemienił się z osoby dorosłej w Najświętsze Dziecię Jezus. Wszedł na moje ramiona, na tzw. barana. Potarmosił lekko uszy i nos. W między czasie odczułem realną obecność  Ducha Świętego.

                                               Najświętsze Dziecię Jezus

Pozdrawiam was i witam, o moje słodkie dzieciny. Chcę podziękować wam o słodkie dzieciny Boże, za waszą miłość i zaangażowanie. Oto  odczuwacie realnie zwiększoną moc demona, który uciska i  naciska,  wywierając swoją presję, na czym i na kim tylko zdoła. Prawie wszyscy ludzie już teraz odczuwają moc jego złowrogiego działania. Oto słowa wypowiadane dotąd zaczęły  wypełniać się na  waszych oczach. Żyć się będzie  wszystkim o wiele ciężej, niż do tej pory. Demon wypełnia to, do czego pozwolenie otrzymał i szkodzi wnikając coraz głębiej w serca polityków, czyniąc ich zimnymi na ludzka niedolę. Oto dopada was powoli konsekwencja waszych własnych wyborów, Słowa te dotyczą  ogółu ludzkości. Demon już coraz mocniej zaciemnia umysł człowieka, który mało się modli, zwłaszcza bagatelizuje  sobie ofiarę Mszy Świętej. Jest mocno narażony na jego wpływ i działanie.

Osobę taką zaczyna on doświadczać licznymi obsesjami. Bez czuwania waszego i bez modlitwy, szybko popadniecie w demoniczną depresję i bezsens życia. Uwierzcie Mi, że tylko codzienna modlitwa was może uratować. To demon zwodzi was, odpychając od modlitwy, a zwłaszcza  od codziennej Mszy Św. Kapłani, a zwłaszcza biskupi, nie mając za wiele oparcia modlitewnego z waszej strony, są łatwym łupem demona i szybko  wpadają w demoniczne pułapki, bo tak naprawdę nie wiele z nich modli się sercem, stając się „urzędnikami” na dobrych, ciepłych posadach. Dziękuję wam kochani, którzy dziś się tu modlicie, czcząc moje urodziny - 25 dzień miesiąca.

            To dobrze, że bierzecie sobie do  serca Moje Słowa i modlicie się według intencji Mojej Świętej Mamusi. Otrzymacie krocie łask wy sami, a zapewnicie ratunek od potępienia wielu, wielu  duszom.       Oto ofiaruję wam dziś ( nawet tym spóźnionym na modlitwę), krocie łask Bożych. Świetlisty Różaniec ochraniać będzie wasze dusze, przed zemstą demona. W sercu, każdej osoby umieściłem specjalne dary. Róże o trzech kolorach, symbolizują specjalne dary. Ucałowałem was w czubek głowy, bo jesteście nieliczni, którzy są w większym, czy Mniejszym stopniu radością Mojego Serca. Chcę, abyście Mi bezgranicznie zaufali. Oto będąc na zewnątrz przy zgromadzonych osobach, pojawiłem się także w twoim wnętrzu.

Żywy Płomieniu nie  lękaj się o nic, bo pomogę ci dając natchnienie duszom, aby tobie  mogli pomóc. Nie zajmuj swej głowy doczesnością. Nie myśl o tym, że brak ci środków do życia. Czy opuściłem cię kiedykolwiek? Nie lękaj się, ale ufaj. Oto odjąłem tobie część balastu demonicznego, który doświadcza  i hartuje twoją duszę. Proś i pomagaj innym, nie  lękaj  się, bo to Ja będę działał.    

Już niedługo poślę cię z misjami poza granice twojego kraju. Niedługo otrzymasz wezwanie do pomocy daleko, daleko poza  Polską.  Nie lękaj się, ale działaj. Będąc w domu, dopada cię  demon hipnotyzując ciebie zamracza cię,  stąd  ten wpływ na  niektóre słabości twojego ducha. Nie pozwalam demonowi na  głębsze zakorzenienie się w twej duszy. To codzienny akt twej duszy, ponawiający oddanie się Trójcy Św. do  dyspozycji powoduje, że jesteś nie  do zdobycia mocom piekielnym.          Nie unikniesz drobnych potknięć i ataków, ale to tylko umocni twoją duszę. Ty dobrze wiesz, czego u ciebie nie lubię. Usuń to szybko. Pragnę, abyś umożliwił ludziom poznanie nowenn które, otrzymałeś.  Chcę, wielu duszom udzielać wiele łask Bożych, także za pośrednictwem tych  modlitw. Ty wiesz Żywy Płomieniu, co powinieneś czynić i do czego dążyć. Realizuj zadania stawiane tobie na bieżąco.          Siej, a wzrost w duszach pozostaw działaniu Świętej Łasce Bożej.

Pragnę  rozpalić w każdej duszy ogień  Bożej Miłości i pragnę, aby on już płonął. Warunkiem, który pozwoli Mi  wpływać na  was, jest zrzeczenie się dobrowolne swojej wolnej woli,       na zgodę cokolwiek wam ześlę. Akt ten należy codziennie powtarzać. Nie chcę waszego wyrachowania ani kalkulacji.   Chcę waszych szczerych gorących serc. Wiem, że wielu z was trapią liczne niedole. Chcę was umacniać i uświęcać.

Nie każde z was tak naprawdę Mnie pragnie, a wola wasza błądzi po ciemnych zakamarkach waszego bytowania. Chcę, abyście zrezygnowali z własnego ego, z własnego ja. Chcę, abyście się stale udoskonalali. Nie pijcie trucizny szatana, nie nasączajcie się jego jadem. Chcę wielu waszych umartwień, nie tych malutkich, ale tych, które was kosztują, wiele kosztują, zwłaszcza waszego wysiłku. Chcę, aby gaduła podjęła post ścisłego milczenia, ten, który lubi dogadzać swojemu podniebieniu niech je umartwia. Ci, co lubią marnować czas przed telewizorem, niech nie patrzą weń, a przynajmniej nie tyle, aby to kolidowało z wypełnianiem obowiązków stanu i modlitwą. Jest cała gama szerokich możliwości umartwiania się. Chcę abyście czytali Prawdziwe Słowa Orędzi i wypełniali je.    Nie chcę abyście gonili jedynie za sensacjami. Nieczułość wielu z was rani głęboko  Moje Święte Serce.

Błogosławię wam dziś przytulając do Mojego Świętego Serca. Tym, co to czytają i słuchają Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + Ducha Świętego + Amen +++

Teraz przemówi Bóg Ojciec

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, dziś także zawitałem pośród was. Chcę, pragnę waszej miłości, miłości nie obłudnej. Widzę wasze serca w jasny sposób niczym niezmącone. Nic nie ukryje się przed Moim Wzrokiem. Oto chcę się podzielić ze stworzeniem Moją Odwieczną Miłością. Świat idzie za czartem, duchem kłamstwa. Dusza gubi się pośród licznych prób, do których dopuszczony jest demon.   

 Wolna wola człowieka zatruta jadem węża piekielnego, zmierza uparcie ku wiecznej zagładzie. Człowiek wybierając zło, uniemożliwia tym samym działanie Łaski Bożej.  Jedynie bezinteresowne działanie wielu dusz – ofiar, pozwoli na udzielenie Łaski niwelującej wpływ demona i otrzymanie silnego impulsu, który ustawia człowieka na właściwe tory. Czasem dusza odrzuca świadomie wszelką łaskę Bożą i świadomie wybiera demona i jego ułudę.

            Duszy takiej nic nie zdoła ocalić! Wielu demonów krąży wokół każdej duszy człowieka.           Są to demony różnej specjalności. Sprawiają one swoim działaniem, iż człowiek popada w duchowe odrętwienie, a nawet pochwycenie od demona obsesji danej specjalności.

Pozwoliłem Ci w tych dniach Żywy Płomieniu doświadczyć na twojej własnej skórze, jak w praktyce wygląda taki atak obsesji. Oto chcę wam dziś ofiarować dla umocnienia waszej duszy Łaskę Bożego Pokoju, jednak nie wszystkie wasze dusze są gotowe na przyjęcie tej Świętej Łaski.           Niektórzy z was nieświadomie kroczą drogą demona, realizując jego podpowiedzi.

 Demon sprytnie zaciera granicę pomiędzy dobrem a złem. Z trudem przychodzi wam wcielenie w swoje życie w sposób praktyczny, zasad Miłości wymienionych przez św. Pawła w Liście do Koryntian. (1 Kor. 13) Tylko realizując w pełni plan wcielenia Miłości w swoje życie w sposób praktyczny, spowodujecie, że demon nie będzie miał u was żadnego punktu zaczepienia. Czuwajcie, więc nieustannie, aby nie upaść. Człowiek, który się nawrócił zwany jest neofitą, a bez względu na liczbę lat od nawrócenia, jest neofitą do końca swojego życia. Dręczony jest regularnie, co pewien czas przez demona, który odszedł od niego, który wziął siedem gorszych od niego samego demonów i wraz z tymi demonicznymi pomocnikami próbują na powrót zdobyć tę duszę. Mój Boski Syn ostrzegał o tym.

Widzę wasze udręczenie i mówię wam odwagi, wytrzymajcie jeszcze trochę, bo koniec udręki bliższy jest niż myślicie.

Chcę o mała grupko, abyście wiedzieli, że kocham was i obdarowuję wieloma specjalnymi łaskami. Oto z miłością słuchamy waszych modlitw i przyjmujemy ofiary i wynagrodzenia. Modlitwa w grupie ma o wiele większą moc niż w pojedynkę. Zechciejcie posłuchać tego, co do was się mówi, nie lękajcie się o nic, ale trwajcie, trwajcie, trwajcie!!!

Nie pozwólcie demonowi znaleźć u was żadnego punktu zaczepienia, bądźcie dobrzy i pełni miłości, uczynni, a wszystko stanie się łatwiejsze. Nigdy nikomu nie narzucajcie swojego punktu widzenia na siłę. Bądźcie sami zawsze gotowi pomóc, usłużyć i wysłuchać bliźniego,  nawet tego uciążliwego.

            Chcę ratować tych, których jeszcze można uratować. Potrzebnych do tego jest wiele modlitw i ofiar oraz wynagrodzeń wielu ofiarników.

            Nie czas jest teraz na przyjemności, ale na pokutę, modlitwę płynącą z gorącości waszego serca. Nie pozwólcie demonowi ostudzić waszego serca.

Kocham was i przytulam do mojego Gorącego Ojcowskiego Serca i Błogosławię, tym co to czytają i słuchają błogosławię w Imię Ojca + i Syna + Ducha Świętego + Amen +++

Teraz przemówi Duch Święty.

Duch Święty.

Jam jest Duch Święty, Żywa Prawdziwa Osoba. To Ja wypełniam Sobą wszechświat i umożliwiam kontynuację jakiegokolwiek życia na ziemi. Chce działać w was i poprzez was. Nie mogę przebić się przez mur, który stawia wielu z was pomiędzy wami a Mną. Murem tym jest wasza wolna wola. Ci z was, którzy dają Mi wolną rękę na Moje działanie, sami widzą coraz więcej i coraz większe Boże Owoce Mojego Świętego działania.

            Kto tylko może, niechaj się przyczyni do rozpowszechniania nowenn, które otrzymał Żywy Płomień. Chcę udzielać wam krocie Łask Bożych, aby przez nie doprowadzić wiele dusz do Nieba.          Nie pielęgnujcie własnych słabości i ułomności. Rugujcie je z własnego życia i działania. Nie poddawajcie się niepotrzebnie duchowi melancholii. Zawsze pełnijcie dobrze wasze obowiązki stanu.

Nie zapominajcie także o waszej modlitwie. Chcę działać w was i poprzez was niosąc innym krocie Łask Bożych. Nie pozwalajcie demonowi popychać waszej duszy w kierunku jakiejkolwiek obsesji.

Obsesją jest myśl uporczywie wtłaczana w głowę człowieka, za pośrednictwem dokonanego przez was czynu, z pozoru błahego, a korzeniem swoim sięgającym do głębokich warstw duszy człowieka. Czyn taki, albo seria czynów w zakresie przewiny, sięgających do naruszenia Bożych zakazów ze sfery dziesięciu Bożych Przykazań i grzechów głównych jest jedną z przyczyn popadania w takowe obsesje demoniczne. Jedną z najczęściej spotykanych obsesji, jest obsesja na tle szóstego przykazania Bożego.

Duch obsesji owładania człowieka, także w alkoholizmie, nikotynizmie, narkomanii, itp. Obsesję demoniczną jest też komputeromania, gromania, filmomanja, okultyzm a zwłaszcza okultyzm demoniczny ( spirytyzm – wywoływanie duchów, karty tarota, horoskopy, demoniczna muzyka, itp.)

Tu zawsze wszystko zaczyna się od spraw i rzeczy będących pozornie błahymi. Czasami wystarcza silna wola, a czasem wstawiennictwo bliskich osób lub znajomych, aby wyrwać taką duszę z tego stanu.

Czekam tylko na dopełnienie się czasu i wydarzeń oraz na pojawienie się i nawrócenie tych, którzy są przeznaczeni do zbawienia, aby przetworzyć całą ziemię. Dam wam szansę ( Mały Sąd Ducha Świętego), poprzez uświadomienie każdego człowieka o grzechu i o rzeczywistości życia po życiu.

            Wszystkie wydarzenia bieżące kumulują w sobie to wszystko, co dzieje się w duszy wielu ludzi. W tym wszystkim chcę, abyś Żywy Płomieniu realizował zadania, jakie wyznaczyła tobie Boża Opatrzność. Pokonaj samego siebie, a pomogę tobie. Nie poskąpię ci Moich Świętych Łask, ale musisz podjąć niezbędny wysiłek, aby iść do przodu w realizacji Bożych Planów, Bożych Zamiarów.

            Chcę, pragnę uświęcić, ożywić dusze oziębłe, ale potrzebuję więcej współpracowników w dziele uświęcania Bożego Kościoła. Nowenny, które otrzymałeś są potężnym źródłem Bożych Łask, dla tego już nadszedł czas, aby mogli je otrzymać ludzie, którzy będą chcieli wesprzeć Boga w ratowaniu wielu dusz.

            Umacniam was dziś, Moim specjalnym Błogosławieństwem. Błogosławię wam uświęcając i tych, co to czytają, ale i tych, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Teraz przemówi Maryja, Matka Boża.

Matka Boża.

Pozwólcie o słodkie dzieci, że i ja szepnę wam kilka słów. Wiele zła dzieje się na świecie. Wielu z was cierpi niesprawiedliwie wiele. Zechciejcie zawsze wszystko ofiarowywać Bogu za Moim Świętym Wstawiennictwem i Pośrednictwem.

            Grzech człowieka niewynagrodzony, przebija sobą Niebiosa. O gdyby nie ta garstka ludzi dobrej Woli, ludzi dusz - ofiar, to życie na ziemi dawno przestałoby istnieć. Żebrzę u Bożego Miłosierdzia czasu, na waszą poprawę. Aniołowie Bożej Sprawiedliwości, wykonawcy Gniewu Bożego stoją już w gotowości. Wyrok już zapadł. Termin wykonania Bożej chłosty jest pewny.  Nikt, ani nic, nie zdoła tego zmienić. Trójca Święta czeka na nawrócenie tych ostatnich co są do nawrócenia oraz pojawienie się na świecie tych, których jeszcze nie ma, aby można było realizować, to, co jest od dawna zaplanowane.    Bądźcie świadome grozy i powagi sytuacji.

            Uświęcajcie siebie maksymalnie. Nie popuszczajcie sobie, dając dostęp złemu duchowi. Pomogę wam o słodkie dzieciny bardzo chętnie, lecz czy zechce się w ogóle wam chcieć, w te trudne dni?

            Oto i Ja was przytulam do Mojego Macierzyńskiego Serca ucałowując was w czoło. Zechciejcie przyjąć i Moje Matczyne Błogosławieństwo. Błogosławię wam uświęcając tych co to czytają, ale i tych, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie, ufajcie, ufajcie!!!

 

Turza Śląska, dnia 30.VII.2009 r.    godz. 3:00                                                                             Przekaz nr  535

Proszę o znak – znak otrzymałem.

Matka Boża.

Witam was i pozdrawiam was o słodkie dzieci Śląska. Ufajcie, nie lękajcie się, ale przychodźcie tu często czerpać pełnymi garściami z tego Zdroju Łask Bożych.

            Oto żyjecie już w dniach końca czasów, tuż przed wielkimi przemianami. Szatan nie daje spokoju i próbuje was zwodzić na wszelkie możliwe sposoby. Jest o wiele za mało modlitwy za kapłanów, dlatego szatan się już teraz mocno rozzuchwalił i uderza w nich, a zwłaszcza w Biskupów. Oto zaciemnił on umysły Biskupów do tego stopnia, że nie są w stanie dostrzec granicy pomiędzy dobrem, a złem. Właśnie „sól zwietrzała” i nie ma jej już czym posolić. Owce same się pasą. Tylko niektóre jeszcze idą za tymi owcami wybranymi, za owcami z dzwoneczkami. Są nimi prawdziwi wizjonerzy.

            Jest wielu spośród nich ( wizjonerów), co Mniemają  o sobie bardzo wysoko. Mienią się sami przewodnikami dusz. Ci są podwójnie zaślepieni pychą i nie otrzymują prawdziwych Słów z Nieba.

Biada tobie człowiecze, który wkładasz  swoje własne słowa w usta osób z Nieba. Biada również przekaźnikowi, który nie wypełnia powierzonych mu misji. Taki cierpieć będzie poczwórnie.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się, bo mam ciebie pod Moją ochroną. Wszyscy, co tobie pomogą w jakikolwiek sposób w twoich misjach i kłopotach, będą mieli pomnożone Boże Błogosławieństwo, aż tysiąckrotnie. Niektórzy z tych najmniejszych zauważyli to i zwiększyli swoją dotychczasową pomoc o 100%. Nie próbuj się skupiać na sobie, bo pomagam tobie na bieżąco, czy tego nie widzisz? Słuchaj bieżących podpowiedzi i wcielaj je w swoje życie, a to wystarczy.

Nie myśl Żywy Płomieniu i nie myślcie wy o kochane dzieci światłości, że będziecie otrzymywać w nieskończoność Słowa Pouczeń. Słowa te powoli się kończą.  Możesz już podejmować kroki sprawdzające i możesz planować wydanie tego drukiem i umieścić to w Internecie. Nie lękaj się o nic, bo będzie ci dana pomoc, ze strony, z której się tego w ogóle nie spodziewasz.

            Oto tak jak tu w Turzy Śląskiej, powinna być modlitwa wszędzie. Oto już niedługo doznają upomnień ci, co już wiedzą o pouczeniach z Nieba i wiedzą, że to wszystko jest prawdą, ale celowo to wszystko sobie bagatelizują. Ci otrzymają od Boga bardzo jasne dla nich upomnienia. Będą one motywem do dalszego ich działania. Jeżeli i wówczas nie posłuchają, to zostaną wyłączeni z pośród żyjących.

            Żywy Płomieniu, twój kraj Polska, Moje Królestwo, waszym wyborem do czasu obudzenia się i zareagowania większości Polaków, została oddana w ręce demona. Biskupi widzą co się dzieje, a w swojej większości zdradzili swoje powołanie. Złamali przysięgę, którą składali Bogu w dniu otrzymania swojej sakry Biskupiej. Już Anioł Bożej Sprawiedliwości otrzymał wyrok na zdrajców. Jeszcze można pomóc ich duszom i uratować ich od piekła, do którego dążą w swojej aroganckiej pysze. „Owce”, przez nich zwiedzione,  idą po równi pochyłej w stronę jeziora ognia i siarki.  Wyrwę jedynie te dusze, które pozwolą na to, a są jedynie zwodzeni złymi decyzjami  swoich Pasterzy.            O zgrozo, tak wielkiej liczbie Biskupów na całym świecie, jeszcze nie groziło wieczne potępienie.

Jedynie prawdziwa pobożność tych nielicznych dusz wybranych, podtrzymuje całe kraje na zachodzie od ich całkowitej likwidacji. Siła hipnozy użytej przez piekło jest tak wielka, że gdyby nie specjalna Moja ochrona, a zwłaszcza dla Polaków rozsianych na całym świecie, to świat, jaki znacie przestałby w ogóle istnieć. Jednakże, to, co nadchodzi na cały świat w tym na Polskę i Polaków, nie może być odwołane. Trójca Święta odnowi świat, ale będzie skąpany we krwi wielu, wielu męczenników. Już niedługo zakończą się wszelkie ostrzeżenia, a nastąpią chłosty i kary. Ton otrzymywanych Słów zmieni się, bo kierowany będzie do resztki, która pozostanie przy życiu.     80% Polaków zginie. Zostanie plus minus,  8 000000. Ci będą odbudowywać świat. Zostaną jedynie nieliczne rodziny, z krajów języka niemieckiego. To są Słowa ostrzeżenia, które można jeszcze złagodzić modlitwą, pokutą i ekspiacją. Odwołać się już tego nie da.

            Bardzo boleję nad waszym losem, nad brakiem waszej wyobraźni, nad waszą głupotą. Oto odczułeś Żywy Płomieniu napad wielu nieczystych demonów, nawet na tym miejscu modlitwy w Turzy. Było to możliwe tylko dla tego, że nikt już nie goni tych „gości”. Przybywa wiele osób w dobrych intencjach, ale będących pod wpływem wielu takich demonów. Ci ludzie męczą się,  sami nie wiedzą dlaczego. Tylko używanie Bożych środków, Bożych sposobów pozwoli przynajmniej na neutralizację ich działania.

            98% współczesnych chorób psychicznych jest skutkiem działania na człowieka złych duchów. Tylko działanie Egzorcystów i grup ich wsparcia zdoła przynajmniej zniwelować ich złe działanie na tyle,  że człowiek będzie mógł normalnie „oddychać” bez tego demonicznego balastu, bez tej demonicznej doczepki. 99% kapłanów jest pod większym lub Mniejszym wpływem demonów. Biskupi i kardynałowie będący po myśli Bożej i wykonujący dobrze swoją funkcję, stanowią 0,9 (promila.)

Gdyby nie udało się wam wymodlić dla reszty nawrócenia, to prawdziwy Kościół zejdzie do podziemia i przetrwa w wiernej reszcie, która pozostała. Obecny Kościół, a zwłaszcza jego Biskupi są  bardzo „zgnili” w swojej pobożności.

            Żywy Płomieniu, pozwól Mi nadal działać w tobie, ale i poprzez ciebie. Nie lękaj się niczego, bo czuwam nad wszystkim. Masz wielu orędowników w Niebie. Czy wiesz, dlaczego niektórzy ludzie zauważają moc twojej modlitwy? Ci, co mogli a to zauważyli, już teraz korzystają z jej dobroczynnych wpływów i widzą tego efekty. Dziwią się niektórzy, jak taki byle kto, może tak wiele. Chodzi tu o oddanie się całym swoim wnętrzem.   Tu tkwi cały twój  sekret. Chcąc się nadal rozwijać do dobrych celów, musisz być takim, jakim był Mój Boski Syn, Jezus Chrystus i Ja Matka Boża, a przynajmniej dąż do tego ze wszystkich sił i środków.       

Oto posyłam dziś poprzez ciebie, pełną moc Bożego  Błogosławieństwa i przytulam was do Mojego Macierzyńskiego Serca. Zechciejcie przyjąć i Moje Matczyne Błogosławieństwo. Błogosławię wam uświęcając tych, co to czytają, ale i tych, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie, ufajcie, ufajcie!!!

 

Skoczów, Kaplica Boga Ojca, dnia 2.VIII.2009 r. godz. 10:00                                                   Przekaz nr  536

Proszę o znak – znak otrzymałem.

Żywy Płomień.

            Przybyłem do kaplicy Boga Ojca w Skoczowie, niedaleko Cieszyna. W tym czasie trwała już Modlitwa różańcowa, do której  bardzo chętnie dołączyłem.  Wkrótce po rozpoczęciu modlitwy, oczami duszy ujrzałem przybliżającą się do Mnie postać Boga Ojca, ale bez Majestatu.  Na rozkaz Boży, Aniołowie Stróżowie ludzi będących na Modlitwie założyli na wszystkich modlących się Świetliste Różańce. Po pewnym czasie odczułem swym duchem wielki niepokój, tworzą  go zazwyczaj duże ilości demonów przybywające w moje pobliże.          Nie rozumiem tego, ale nie było powodów, dlaczego miałbym mieć taki stan. Po chwili zrozumiałem ten fakt, gdy ujrzałem kilka znajomych mi osób.

            Poprosiłem Trójcę Świętą o powrót Łaski Bożego Pokoju. Powróciła Ona do Mnie, wraz z rozpoczęciem Mszy Świętej. Mszę Świętą odprawiało dwóch kapłanów. Jednym był Polak, a drugim Biskup ze Słowacji. Otrzymałem polecenie spisania Słów, jakie otrzymałem.

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, dzisiaj przybyłem w to Moje Święto ( pierwsza niedziela sierpnia), tu, do tej kaplicy. Żywy Płomieniu nie dziw się, ale ten czas, jest czasem nieuchronnie zbliżającym się do swojego końca. Ujrzałeś tu wielu ludzi i odczułeś obecność wielu demonów wysokiego stopnia. Przybyły one, wraz z pojawieniem się na tym miejscu, kilku znajomych ci osób. Te osoby, nie są do końca świadome, jakie ich łączą relacje z demonami. Słowa orędzi jakie padły dzisiaj na tym miejscu, nie wszystkie pochodziły z Nieba. Druga osoba widząca, nie do końca odebrała czysto Słowa z Nieba, z powodu zakłócenia jakie stworzyły demony.       Większość Słów, które ta osoba otrzymała jest dobra.

            Kochane dzieci światłości, nie oceniajcie nigdy nikogo, zwłaszcza kapłanów i wizjonerów. Oni sami będą za siebie odpowiadać i za swoje czyny. Ze słyszanych słów z Nieba, przyjmujcie do serca jedynie te, które wasze serce oświecone Bożym Duchem przyjmie je, jako tyczące się do was. Nie lękajcie się o słodkie dzieci światłości, bo czuwam nad wami i was ochraniam.

Winy ludzi grzeszących przebiją sobą niebiosa.  Boża Sprawiedliwość zmuszona jest dopuszczać do wyboru, głos wolnej woli człowieka. Skażona ułudą demona, która przemienia poddającą się jemu duszę, nie broni się ona we właściwy sposób. Człowiek staje się poddającym się jego woli narzędziem. Większość wizjonerów, nigdy nie stosuje żadnych zabezpieczeń, przeciwko ewentualnym wpływom demona. Taki demon nieodganiany, łasi się i wysila, dając czasem wiele prawdziwych słów, aby przemycić kilka tych złych, zwłaszcza z zakresu ciężkich wykroczeń.

Pyszni, będący w ręku diabła, ochotnie poddają się demonowi, Mniemając, że posiadają prawdziwe dary Boże. Swoimi decyzjami sprawili, że szatan natychmiast zniszczył dar, który otrzymali.   To dobór podejmowanych przez nich decyzji, spowodował powrót i trwanie z demonicznym uporem przy swoim. Osoby takie stają się aroganckie, nigdy nie przyjmując jakichkolwiek napomnień od nikogo. Serwują sami nauki swoje własne i demona na prawo i lewo.

Żywy Płomieniu, musiałeś odczuć tutaj napływ tych demonów oraz niepokój twojego serca, ponieważ po raz już kolejny musiałem dać tobie dowód i przekonać ciebie, że masz dobry odbiór słów z Nieba. Na dowód, o który prosiłeś, dałem ci rozmowę z młodym kapłanem. Była ona dla was obu bardzo owocna.

Dam poznać tobie Żywy Płomieniu, kiedy i gdzie będzie przeszkadzał tobie demon. Jak sam zauważyłeś, napór demona ustał, kiedy rozpoczęła się Msza Święta, a zwłaszcza po pokropieniu wodą święconą Egzorcyzmowaną.

Nie przyjmujcie o słodkie dzieci bezkrytycznie wszystkich orędzi jakie do was trafiają, bez sprawdzenia ich zawartości, czy jest dobra i czy niesie ze sobą dobrą, zdrową naukę, zgodną z Magisterium Kościoła.         Demon z premedytacją ( celowo) wykorzystuje waszą naiwność i głupotę, oszukując  was tak okrutnie, że Duch Boży odejdzie od was ze swoją Łaską Uświęcającą, wygnany serią waszych złych, bezsensownych decyzji.

            Cieszy Mnie fakt, że chcecie być pobożni. Widzę żar waszych serc i ofiar. Wasza modlitwa nie może nigdy kolidować z waszymi obowiązkami stanu. Nie będę tu mnożył bez potrzeby wizji katastroficznych. Wiele padło Słów i Ostrzeżeń i jest ich wystarczająco wiele. Chcę, abyście wiedziały o słodkie dzieci, że z miłością słucham waszych modlitw i przyjmuję ofiary na tym świętym miejscu. Nie wszystkie są jednak szczere i nie wszystkie płyną z głębiny waszego serca. Nie będę słuchał obłudników. Nie znoszę obłudy. Wysiłek czyniony na pokaz, jest już wynagrodzony poprzez tych, co ich podziwiają. Ja zawsze patrzę do głębiny ludzkiego serca. Czas wypełnia się, odwagi! Wytrwajcie!

            Chcę, pragnę od was miłości, miłości nie obłudnej, ofiarnej, czystej. Chcę, pragnę, abyście podjęły modlitwę, którą otrzymał Żywy Płomień. Gdy nowenny będą odmawiane sercem zwłaszcza na miejscach wybranych, dam modlącym się krocie specjalnych Łask Bożych. Chcę, pragnę nimi dzielić przeobficie. Niewielu ludzi chce z tych Łask Bożych skorzystać. Nie lękajcie się więc i chodźcie śmiało czerpać, ze zdroju Bożych Łask. Błogosławię wam w dniu Mojego święta w sposób bardzo szczególny. Chcę, pragnę Święta ku czci Mojej Świętej Osoby w Pierwszą Niedzielę Sierpnia. Niewielu ludzi modli się w tej intencji. Przytulam was z Ojcowską czułością do Mojego Serca i błogosławię wam krociami Łask Bożych

            Wszystkim słuchającym i czytającym błogosławię pełnią Mojej Mocy i Miłości Błogosławię wam przytulając do Mojego Ojcowskiego,  Świętego Serca. Błogosławię wam tym co to czytają i tym, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ Ufajcie!!! Nie pozwólcie demonowi wodzić się za nos!!! Kocham was i to bardzo, bardzo mocno!!!

 

25.VIII.2009 r. Warszawa - Jelonki. Godz.2000                                                                            Przekaz Nr 537

Proszę o znak - otrzymałem.

 

Żywy Płomień:

W pewnym momencie modlitw, odczułem swoim duchem obecność całej Świętej Rodziny. Najświętsze Dziecię Jezus przybyło do Mnie już rano,  umocniło Mnie i pocieszyło. Teraz na pocieszenie każda modląca się osoba dostała w prezencie od Bożej Dzieciny Świetliste Różańce. Następnie Boże Dziecię coś położyło na półkach w naszych sercach.

 

Najświętsze Dziecię Jezus.

Witam was o słodkie, wierne dzieci. Nie lękajcie się pomimo licznych chronicznych ataków ze strony wielu złych duchów. Czas dawanych wam ostrzeżeń zakończył się. Teraz rozpoczął się czas działania i podejmowania przez was najważniejszych decyzji.

Oto już po raz kolejny otrzymujecie dla waszej ochrony od złego działania demonów, Dar Świetlistych Różańców. Ochronią one was przed zbyt silnymi atakami demona.

Oto pozwoliłem tobie Żywy Płomieniu, na podjęcie wstępnego działania. Dokończ opracowywanie tego listu na czysto i puść w ruch, rozsyłając ludziom dobrej woli. Jeżeli podejmą modlitwę i ofiarę, to jeszcze można uprosić światu Bożego Miłosierdzia. Pojawią się ludzie dobrej woli, którzy pomogą tobie w twoich problemach i kłopotach. Poddawaj się stale wpływowi i działaniu Łaski Bożej.

Chcę, aby wszystkie dzieci Boże czytały Słowa do tej pory wypowiedziane do was z Nieba i wcielały je sukcesywnie w swoje życie oraz wszystkie nauki, jakie płyną z tych pouczeń. Będziecie oceniani na Sądzie Bożym za każde Słowo Boże, które dociera do was, a jest bagatelizowane przez was. Boża Sprawiedliwość oceni dokładnie postępowanie każdego i każdej z was. Każde z was odpowie przed Bożą Sprawiedliwością, zgodnie ze stopniem swojej świadomości rozumowania i oceniania. Im większe zaniedbanie przy wysokim stopniu rozumowania i prawidłowej możliwości oceniania, tym większą zaciągacie odpowiedzialność. Ten czas jest czasem wielkich możliwości waszego działania. Chcę, abyście maksymalnie rozwijali waszą pobożność. Nie oglądajcie się już na kapłanów i biskupów, że coś zrobią lub zadziałają. Chcę, aby kto tylko może i zdoła, wsparł krucjatę modlitewną w intencji ratowania kapłanów i biskupów i wyrywania ich ze szponów złego ducha. Tę resztkę czasu, jaka jeszcze pozostała do realizacji tego co nieuniknione, wykorzystajcie optymalnie do działania na Chwałę Bożą, a przynajmniej nie szkodząc Bożym Dziełom.

Tak jak było zapowiadane, moc działania złych duchów nasila się z każdym dniem coraz bardziej i bardziej. Każdy człowiek, który chce się rozwijać duchowo musi pilnować się, aby nie ulec sile presji, jakie wywierają demony, na każdego człowieka. Wynajdują one wady i ułomności w człowieku rozniecając je do granic możliwości, aby człowiek nie dał rady postąpić w dobrym duchowo i aby uległ im, złym duchom w tym, co podpowiadają. Dręczą one człowieka swoimi ułudami. Jedyną skuteczną metodą w walce ze zmasowanym atakiem demona, jest całkowite wyłączenie swoich myśli i zajęcie się pracą albo modlitwą. Każda pokusa oraz grzech rodzi się w umyśle człowieka i tam ma być likwidowany.

Trójca Święta daje przez swoje liczne narzędzia, którymi są prawdziwi wizjonerzy, wiele modlitw, jako naczynia,  których każdy człowiek powinien używać według natchnienia, jakie otrzymuje od Boga. Natchnienia takie zasugerują  duszy, których modlitw powinna użyć do pozyskania licznych Łask Bożych.                Słuchajcie natchnień, jakie otrzymujecie!

Żywy Płomieniu, gdy pojawią się takie możliwości, to wydaj drukiem swoje orędzia i modlitwy, nowenny, aby inni mogli już z tego korzystać. Trójca Święta pragnie udzielić krocie Łask Bożych poprzez te modlitwy.

Chcę, aby podjęli wezwanie ci, których powołałem do aktywnego działania, a zwłaszcza ci, co kochają Pana Boga oraz Moje Święte Eucharystyczne Serduszko.

Chcę, aby te dzieci Boże, które są i będą Rycerzami Najświętszego Sakramentu, byli ludźmi o prawdziwej, zdrowej pobożności.

Rycerz nigdy nie będzie się modlił kosztem obowiązków stanu.

Wykorzystuje każdą możliwość do jak najczęstszego odwiedzania Mnie w Najświętszym Sakramencie.    Rycerz bierze udział w jak najczęstszych adoracjach i czuwaniach, w tym czuwaniach nocnych.

Rycerz modli się codziennie jak najczęściej.

Odmawia Nowennę do Najświętszej Eucharystii minimum 1 raz na kwartał.

Rycerz wciela w praktyce zasady miłości, a zwłaszcza te według wskazówek zawartych w liście św. Pawła Apostoła do Koryntian.

Nie stroni od pomocy potrzebującemu bliźniemu.

Uczestniczy w miarę swoich możliwości w codziennej Mszy Świętej.

Przyjmuje codziennie godnie, na kolanach i do ust, Moje Święte Ciało. Takie jest Moje życzenie, a zarazem prośba. Wagę tego pojmiecie dopiero w wieczności.

Rycerz Najświętszego Sakramentu stara się, według swoich możliwości przychodzić na Mszę Świętą, co najmniej 30 minut przed Mszą Świętą, aby dobrze przygotować się do godnego uczestniczenia we Mszy Świętej oraz przyjęcia Mojego Świętego Eucharystycznego Serca.

Po zakończeniu Mszy Świętej składa Bogu dziękczynienia, przez co najmniej 30 minut (także w miarę swoich możliwości).

Jest niestety bardzo wiele kościołów błyskawicznie zamykanych od razu po zakończonej Mszy Świętej. W takim przypadku Rycerz powinien znaleźć czas należny, zaraz po powrocie do domu.

Rycerz Najświętszego Sakramentu dba o cześć i kult Najświętszego Sakramentu. Krzewi kult w swoim środowisku na miarę swoich możliwości.

Rycerz Najświętszego Sakramentu stara się wypełnić Wolę Bożą według swoich sił i możliwości.

Są to podstawowe punkty do regulaminu – statutu Rycerzy Najświętszego Sakramentu. Będą ruchem działającym w Kościele. Jego głównym zadaniem będzie przywrócenie dla całej wiary Katolickiej sacrum zwłaszcza względem Najświętszego Sakramentu. Należy podjąć wszelkie możliwe działanie, które uświadomi ludziom oraz kapłanom powagę profanowania Mojego Świętego Ciała, zwłaszcza na zachodzie. Teraz należy podjąć krucjatę modlitewną, oraz nową Ewangelizację całej, zgniłej moralnie Europy. Jest Wolą Bożą, aby każdy uklęknął przed swoim Bogiem.

Moje Święte Eucharystyczne Ciało nie jest ułudą, ale samą Prawdą. Najświętszy Sakrament nie jest symbolem, ale Moim Prawdziwym Świętym Ciałem. Powrócicie do świętości życia i obyczajów, gdy powrócicie do zdrowej pobożności. Zachowujcie się tak, jak tego sobie życzę. Możecie podjąć działanie, walkę i modlitwę w obronie czci Mojego Świętego Eucharystycznego Ciała.

Dam specjalną pieczęć na duszy każdemu, kto będzie przynależał do Rycerzy Najświętszego Sakramentu. Taką pieczęć na duszy mają już ci, co są już zapisani u ciebie Żywy Płomieniu, nawet ci, co już umarli.

Obiecuję Rycerzom Najświętszego Sakramentu zwielokrotnienie otrzymanych Łask Bożych i wypraszanie Łask Bożych na modlitwie, zwłaszcza za Kościół Święty i o nawrócenie grzeszników.

Pragnę ofiarowywać Łaski Boże, lecz niewielu się kwapi, aby je brać. Błogosławię tobie, a poprzez ciebie innym. Przytulam was wszystkich do mojego Świętego Serduszka i Błogosławię wam,  tym, co to czytają, i tym, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ Ufajcie i bądźcie pełne nadziei!!!

Matka Boża.

Witam was Moje drogie wierne dzieci światłości. Oto otrzymałeś Żywy Płomieniu podstawowe punkty, wytyczne do działania. Werbuj śmiało ludzi, a zwłaszcza kapłanów do Rycerzy Najświętszego Sakramentu.     Jest Wolą Bożą, aby każdy człowiek wiary, a zwłaszcza Rycerz, rozwijał swojego ducha poprzez czytanie dobrych lektur duchowych oraz formację duchową. Rycerze Najświętszego Sakramentu mogą należeć do wielu organizacji a zwłaszcza tych, które rozwijają ducha i duchowość.

 

Nigdy niczego, nikomu nie zazdrośćcie z żadnej przyczyny. Słuchajcie stale Bożych natchnień wcielając je w swoje życie. Pragnę, aby kapłani podjęli wezwanie i także oni przystąpili do Dzieła Rycerzy Najświętszego Sakramentu. Potrzebne jest Re ewangelizowanie ludzi Kościoła, ludzi wiary. Należy obudzić ducha zachęcając do rozwijania jego w prawdziwym Kulcie i Czci Samego Boga i jego Świętych. Błogosławię wam przytulając do Mojego Macierzyńskiego Świętego Serca. Błogosławię wam tym, co to czytają i tym, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ Ufajcie!!!

 

 

 

25.IX.2009 r. Warszawa - Jelonki. Godz.2044                                                                              Przekaz Nr 538

Proszę o znak - otrzymałem.

Bóg Ojciec.

            Jam Jest, Który Jest, chcę dziś powiedzieć kilka słów do Moich stworzeń. Pragnę, abyście sobie je wzięli do serca. Zakończył się już czas ostrzeżeń. Prawie wszystko zostało już powiedziane. Cieszę się, że o wiele liczniej niż zwykle zgromadziliście się na modlitwie. Niewielu ludzi modli się na świecie, a sercem bardzo, bardzo niewielu.

Ludzkość zachowuje się tak, jakby Boga nie było. Coraz więcej ludzi grzeszy, nie patrząc na konsekwencje swoich czynów oraz podejmowanych decyzji. Jam jest Samą Czystą Prawdziwą, Nieobłudną Miłością. Niewielu jest takich, co chcą pokutować i wynagradzać Bożemu Sercu za zniewagi, jakich doznaje. Oto zawdzięczając modlitwie tych nielicznych i zamawianych przez niektórych Ofiar Mszy Świętych „według intencji Matki Bożej”, mogłem udzielić o wiele więcej Łask Bożych niż zwykle.

Oto można było wykonać kilka kroków w dobrą stronę. Chcę, pragnę, aby kto tylko może, zamawiał takie Msze Święte. Oto daję wam poprzez waszych Aniołów Stróżów, dar ochrony waszych dusz, przed szczególnymi atakami demona. Oto darowuję wam Poczwórne Różańce Świetliste.

Chcę ofiarować wam również dar Bożego Pokoju. Nie wszyscy z was tu modlących się, chcą ten dar przyjąć. Przypominam wam o słodkie dzieci, o jak najlepszym wykonaniu waszych obowiązków stanu. Chcę, abyście bardzo dbali o czystość waszych serc i dusz. Nie „kiście” waszych grzechów poprzez brak oczyszczania się. Pozbywajcie się jak najszybciej tego demonicznego balastu.

Żywy Płomieniu, nie martw się za nadto o swoje doczesne potrzeby. Ja Sam zaradzę im w swoim czasie. Stawiam na twojej drodze ludzi, którzy pomogą tobie w twoich kłopotach i problemach, także tych związanych z pokonywaniem barier i zapór, które demony stawiają na drodze twoich misji i posłannictwa. Oto pokazałem tobie jasno, dlaczego musiałem wyłączyć tobie myślenie i niepotrzebne uczucia i odczucia. Większość z nich przeszkadza w prawidłowym rozwoju twojego ducha. Chcę, abyś był Mi doskonale posłuszny. Jednak twoja natura sprawia, że musisz walczyć sam ze sobą na każdym kroku.

Chcę, pragnę rozwoju waszej pobożności. Pragnę, aby każde z was formowało swojego ducha w oparciu o wypracowane przez wieki środki i sposoby. Pragnę, aby kto tylko może przekazał Moją prośbę o usilną modlitwę w intencji kapłanów, ale nie tylko w tym Roku Kapłańskim. Zachęcam kapłanów i zakony, do zwiększenia i to o wiele, swojej osobistej modlitwy.

Za rzadko zaglądacie do Mnie. Zbyt mało adorujecie Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa w Przenajświętszym Sakramencie. Pragnę uświadomić wam o kapłani, że wy sami możecie wymodlić o wiele więcej niż zwykli ludzie. Demony czynią wszystko, aby odciągnąć was od rozwoju waszego ducha, od prawdziwej zdrowej pobożności. Chcę, abyście nie przeszkadzali w tym, co ludzie tworzą, modląc się, organizując w grupy modlitewne.

Pragnę, abyście nie stronili od tego, co dobre i pobożne. Angażujcie się osobiście do duszpasterstwa w grupach modlitewnych. Potrzeba waszego nadzoru  w tych grupach. Jest wiele grup modlitewnych,  które podążają w swoich poczynaniach w kierunku herezji, albo czynią to, co sprzyja bardziej demonom niż Mnie. Chcę, pragnę, abyście się poddali ochotnie działaniu i porywom Łask Ducha Świętego.

Nie ograniczajcie Bogu pola manewru, pozwólcie Bożej Łasce, aby was prowadziła. Nie wyglądajcie z niecierpliwością końca Świata. Wiem, że jesteście zniecierpliwieni i rozgoryczeni. Przybliża się wielkimi krokami czas realizacji miłosiernej chłosty.

Bądźcie miłosierni dla innych, w tym niemiłosiernym czasie. Potrzeba wielu ofiar, wielu wynagrodzicieli, abym mógł przeprowadzić przyśpieszenie tego, co nieuniknione. Jest mnóstwo dusz na zachodzie, które samotnie „wojują” trwając wiernie przy swoim Bogu. Są one maleńkimi wysepkami na tle ogromu oceanu, jakimi są ci, co grzeszą, nie patrząc na żadne konsekwencje swoich czynów.

Chcę, pragnę waszej miłości, waszego zaangażowania w rozwój Bożych Dzieł, i Bożego Planu.             Nie możecie sobie pozwolić na zbędny luz, nic nie robienia. Nie oznacza to braku odpoczynku i relaksu. Każdy z was wie, kiedy relaks i odpoczynek jest mu  potrzebny.

Większość grup modlitewnych nie posiada kierownictwa kapłana. Chcę, abyście wspomagali swojego ducha, dobrą duchową lekturą. Będzie ona rozwijać waszego ducha. Potrzebne jest natychmiast pielęgnowanie wzajemnej miłości. Potrzeba czasem przemóc swoje własne opory, aby uzyskać większe dobro, nie tylko dla swojej własnej duszy, ale i dla duszy bliźniego.

Chcę, abyście podjęli starania zbliżenia się we współpracy z waszymi Aniołami Stróżami. Kogo będzie na to stać, powinien wejść w Świętą Unię z Aniołami. Unię zawrzyjcie nie tylko z Aniołami, ale i z całym Niebem. Wchodząc w unię, wejdziecie na wyższy stopień duchowości i zmniejszacie możliwość manewru demonom wokoło waszej duszy. Pragnę was umocnić i pobłogosławić w tym dniu, w którym szczególnie czcicie narodziny Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, jako Najświętsze Dziecię Jezus.

Przytulam was dziś do Mojego Ojcowskiego Serca i Błogosławię was  tym, co to czytają, ale i tym, co tego słuchają, błogosławię wam w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie!!! Kocham was i to bardzo!!!

 

Warszawa Jelonki 25.X.2009r.  godz. 20:06                                                                                Przekaz nr 539

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Żywy Płomień:

            Pod koniec odmawiania przez wszystkich modlących się Egzorcyzmów, odczułem swoim duchem obecność Pana Jezusa. Uśmiechnął się łaskawie patrząc na nas i nam Błogosławił.

W pewnym momencie włożył na nas Poczwórne Świetliste Różańce. Następnie podchodząc do każdej osoby  otwierał nam coś w naszych głowach i wyjmował coś ciemnego. Po zamknięciu głowy ucałował każdą osobę. Potem powiedział do Mnie:

 

Pan   Jezus.

Kocham was kochane dzieci światłości. O nic się nie lękajcie, bo Moja Miłość czuwa  nad wami.            Oto wkroczyliście w okres bezpośredniego przygotowania do nadchodzących wydarzeń. Demon widzi w  was Polakach wielkie zagrożenie, dlatego podjął wszelkie możliwe starania do cichej eksterminacji i wynarodowienia was. Z każdej możliwej strony wykorzystując wpływy masonerii, tak są układane prawa, aby służyły ukrytym celom decydentów.

 

Lecznictwo i podawane wam artykuły spożywcze są skierowane przeciwko wam, aby szkodziły na wszelkie możliwe sposoby. Nie na darmo dajemy wam środki i sposoby zaradcze. Na ile słuchacie tego, co się do was Mówi? Ile z tego wcielacie w swoje życie? Kto z was modli się przed i po jedzeniu? Kto z was używa na co dzień soli i wody egzorcyzmowanej? Kto z was używa tego z wiarą i dostateczną ufnością? Kto tak używa doświadcza na sobie praktycznego niwelowania wszelkiej szkodliwej trucizny zawartej w produktach jakie spożywacie na co dzień. Każde z was ulega w większym lub w Mniejszym stopniu temu, co do was mówi demon mamiąc was. To Ja Sam Jestem Środkiem i Sposobem na wszystko.

Czyż nie wypełnia się to, co do was Mówię? Każdemu z was żyje się coraz ciężej. Sami spójrzcie, ilu z was tak naprawdę wciela w swoje życie  to, co do was Mówimy? Dla wielu jawny cud nic nie znaczy ( cud Eucharystyczny w Sokółce koło Białegostoku.)

 

To, co było zapowiadane, wypełni się co do joty. Szatan rozsadza od środka wiele Bożych Dzieł. Tylko od was zależy, czy pozwolicie demonom przejąć inicjatywę! Zapewniam was, że to co było zapowiadane, w dużej mierze już się realizuje. Jedynie modlitwa wielu, a zwłaszcza was Polaków, zmienić może naprawdę dużo. Oto z waszego własnego wyboru, zawisł nad wami krwawy miecz. Jedynie, gdy będzie się lała krew przeobficie i gdy strach będzie u was stałym gościem, dopiero wówczas będziecie słuchali tego, co się do was Mówi z Nieba.

            Potrzeba wielu Mszy Świętych, jako ekspiacji i wynagrodzenia, aby odsunąć wpływ demonów działających na Kapłanów i Hierarchię.

Nie martw się Żywy Płomieniu, że niewielu ludzi cię słucha, a wielu jest takich co z ciebie kpi i z Orędzi jakie otrzymujesz. Pamiętaj Żywy Płomieniu, że nie będzie uczeń nad Mistrza. Kpili i szydzili ze Mnie, to i z ciebie będą. Pamiętaj, abyś wszędzie gdzie możesz i zdołasz, siał miłością.

            Jest wielu, do których trafi twoja stałość, wytrwałość oraz cierpliwość. Są to charyzmaty, których nie doceniasz. Pamiętaj, nigdy nikogo nie osądzaj. Wiele razy tobie udowadniałem, że twoje sądy są mylne. Pozwól mi działać, zwłaszcza w tobie i pamiętaj, że nie opuściłem ciebie, ale daję skosztować tobie uroków Mojego Własnego Życia wraz ze wszystkimi jego konsekwencjami. Pamiętaj, usiłuj Mnie naśladować, w czym tylko zdołasz. Oto poznałeś wgłębiając się w Moje Życie, to co Mnie cieszy, ale i to co Mnie smuci, a co powoduje we Mnie odrazę.

            Jedynie grzech z jego konsekwencjami działa na Mnie odpychająco. Najbardziej obrzydliwe są dla Mnie grzechy nieczyste i przeciw miłości w każdej postaci. Pomimo odrazy, daję każdemu grzesznikowi szansę do ostatniej chwili jego życia. Po śmierci takiego człowieka, zostanę jedynie Sędzią Sprawiedliwym. Nawet Judasz po swojej zdradzie mógł się nawrócić, gdyby tylko chciał. Jako ostatnią deskę ratunku, dałem Moją Mamę na jego drodze.: gdyby tylko poprosił i powiedział pomóż mi do Mojej Mamy, to Ona pomogłaby jemu w odpędzeniu dręczących jego demonów. Judasz jednak wybrał Lucyfera pogrążając się w rozpaczy w efekcie której powiesił się. Wybrał najgorsze z możliwych rozwiązań. Piotr, także zaparł się Mnie, ale miłość Mojej Mamy, pomogła mu gorzko żałować i odpokutować swoją winę.

            Nie doceniacie Siły i Potęgi Mocy w jakiej stale działa Moja Święta Mamusia. Ona bierze wszystko bezpośrednio od Mocy Bożej. Jest Bogiem silna.

Chcę, pragnę, abyście się zwracali do Niej  o pomoc i obronę. Ja Sam, za Mojego ziemskiego życia miałem w  Niej ostoję i wytchnienie. Zawsze Mogłem na Nią liczyć, a Ona na Mnie. To jedynie Ona, Moja Kochana Mama, dała mi dostatecznie dużo siły i mocy, abym Mógł wytrzymać uciążliwość całej Męki Krzyżowej. Pozwoliłem jej odczuwać ból Moich Ran, bo tylko tak Mogła dotrzymać Mi kroku, wiedząc dokładnie co Ja cierpię.

Chcę, abyście nie byli dla Mnie Judaszami, dla których nie ma już żadnego ratunku, ale pokutującymi Piotrami. Nie chcę jednakże waszej samowoli, ale chcę, abyście stale pełnili tylko to, co jest Wolą Bożą. Zawsze Ją odczytacie w swoim sercu i sumieniu.

Najwięcej do was mówię i chcę mówić, gdy odwiedzacie Mnie w Świątyni, a zwłaszcza w chwilach waszej cichej Adoracji. Chcę, abyście zawsze znaleźli dla Mnie chwilę. Odwiedzajcie Mnie często, zawsze gdy tylko możecie. Ja czekam na was. Ufajcie Mi i zawsze znoście mężnie, nawet wasze ubóstwo.

O nic się nie obawiaj Żywy Płomieniu, a zwłaszcza ubóstwa. Oczyszczaj się stale i broń od tego, co podpowiada tobie szatan. Sam dobrze wiesz, jak bardzo sprytnym być potrafi. Nie pozwalaj mu wkraczać w twoje myśli. Wyłączyłem je tobie. Doceń to, bo to jest Moim darem dla ciebie. Pomagaj każdemu, kto oto ciebie poprosi. To Ja sam będę działać w tobie i poprzez ciebie. Nie usiłuj się z nikim porównywać, ani nie stresuj się z tego powodu. Jest to bezcelowe.

            Twój Anioł Stróż, Święty Gabriel Archanioł daje tobie dobre rady i impulsy do działania. Wyłączam tobie umysł i większość twoich uczuć i odczuć. Chcę, abyś był jedynie narzędziem, którym chcę się posługiwać, tak jak tego zapragnę.

            Każdy z was, kto chce i pragnie dobrze wykonywać Wolę Bożą, musi się maksymalnie wyciszyć. Wyłączcie swoje myśli, abym mógł działać i przekazywać Wolę wprost do serca waszej duszy. Chcę, aby rozpoczęła się właściwa formacja tych, którzy chcą być lub są R.N.S.

Żywy Płomieniu, nie próbuj działać po swojemu, ale realizuj  tylko to, o co się ciebie prosi. Spisz oddzielnie to, co ci już wcześniej podałem. Powiem tobie po tym, co masz dalej uczynić. Wykorzystaj niektóre elementy ze starego Regulaminu i Statutu R.N.S.

            Żywy Płomieniu nie usiłuj nawet myśleć o tym, że jesteś nikomu do niczego niepotrzebny. Sam dobrze wiesz, kto tobie to podszeptuje, choć usiłuje się ukryć pod pozór dobrego. Chcę dać tobie, ale jeszcze więcej przez ciebie wiele, wiele Darów i Łask Bożych. Więcej słuchaj i nie myśl, że to co tobie powiedziałem o twojej przyszłości jest ułudą. Już niedługo pozwolę zrealizować niektóre z twoich marzeń. Pamiętajcie o kochane dzieci, aby bardziej modlić się sercem niż ustami. Chce, abyście nie widzieli w każdym zła lub wroga, lecz w najgorszym szukajcie zawsze dobra. Zawsze gdy się złościcie bez potrzeby, to dajecie do siebie dostęp wielu złym duchom. Nie wiesz człowiecze, komu i do czego, chcę się tobą posłużyć.

            Chcę od was waszej osobistej miłości, a nie krytykanctwa. Ja Sam będę Sędzią dla każdego człowieka. Chcę, abyście zbierali dla Nieba, raczej same dobre „punkty”. Te złe, będą was tylko obciążały. Chcę od was waszej miłości i waszego zaangażowania we wszystko co Boże i Święte. Nie ulegajcie hipnozie demona. Bądźcie świadome zagrożeń, na jakie was demon wystawia. Ja Sam chcę być dla was celem, drogą oraz Środkiem. Zechciejcie Mnie obdarzyć waszą miłością. To Ja Jestem Lekarstwem na wasze bolączki i wszelkie dolegliwości. Dlaczego tak wielu z was Mną gardzi i nie docenia? Demon, do którego tak wielu idzie, zaciera swoje dłonie, że tak wielu udało się jemu zwieść.

            Coraz więcej ludzi traci nadzieję i zaprzestaje wierzyć w cokolwiek. Nie zamieniajcie Boga, na demoniczną ułudę!!! Demon odnosi w tym czasie jedynie pozorne zwycięstwo. To Ja,  ceną  Własnej  Krwi i  Męki, niedocenionej przez bardzo wielu zapewniłem i udowodniłem, że ktokolwiek zaufa Mi bezgranicznie, ten będzie ze Mną w Niebie przez wszystkie wieki.

            Kto ma psa w swoim domu, powinien się go pozbyć, przynajmniej z wnętrza swojego domu. Sami odczujecie na własnej skórze już niedługo, jak bardzo to zwierzę podatne jest na działanie demona. Chcę, abyście się duchowo przygotowali do czasu, jaki niebawem nastanie, po wszystkich przemianach, które niebawem nastąpią. Czas tzw. Nowej Ery, będzie czasem miłości, której wam teraz tak bardzo brakuje.

            Sami będziecie mogli ze Mną rozmawiać, obecnym w Najświętszym Sakramencie. Obecnie mogą to czynić jedynie Moi wybrani. Wielu wybranych zwodzi demon i wpadają w liczne jego pułapki. To pycha sprawia, że nie widzą oni własnego błędu. Pycha jest matką i zaczątkiem licznych grzechów. Jest wiele odmian pychy, także tej ukrytej. Ukryta pycha jest najbardziej jadowita w swojej strukturze. Niewielu wie lub widzi, gdzie przebiega granica grzechu. Chcę, aby każdy z was nigdy nie balansował na krawędzi granicy grzechu. W takim przypadku wcześniej czy później upadnie.

            Chcę, aby każdy kto Mnie kocha, zechciał być Moim Rycerzem ( w R.N.S.). Choć prześladowani, będziecie dawać przykład, a w swoim czasie będziecie drogowskazami dla nawracających się do Boga.              Z dawnych spraw i kultów niewiele przetrwa. Chcę, aby w tym czasie Kościół zadbał o dusze czyścowe. Pojawią się one w czyśćcu w ogromnych ilościach. Głównym zadaniem Kościoła w Nowej Erze, będzie pomoc duszom czyścowym. Przez wieki, na przestrzeni lat, było danych wiele narzędzi modlitewnych, aby w tej przyszłości, która niebawem nastąpi, mogły być intensywnie wykorzystane. Nie marnotrawcie cennych Darów Bożych i Łask!!!

            Nie marnujcie waszych modlitw, ofiar i cierpień. Oddawajcie to wszystko w Ręce Dobrego Boga. Nie usiłujcie wymuszać na Bogu czegoś, co jest dla was pozornie dobre i słuszne albo przydatne. Dla wielu nie daję zbyt szybko, tego o co proszą. Nie śpieszno im, do przemiany samych siebie. Wielu z was widzi zło wszędzie, a swoje traktuje jakby jego nie było.

            Słuchaj dokładnie Żywy Płomieniu, co Wola Boża chce tobie przekazać. Nie wszystko jest dobre, w tym co niektórzy pomocnicy chcą tobie darować jako pomoc. To Ja mam ostatnie Słowo. Wystarczy, jak będziesz Mnie słuchał uważnie.

            To dobrze, że przyjrzałeś się bliżej Mojemu Świętemu Życiu. Naśladuj Mnie i Moją Świętą Mamę w czym tylko możesz i zdołasz. Inni też niech to uczynią. Naśladujcie Nas w waszej wzajemnej miłości. Ja zawsze usiłowałem ująć trosk i kłopotów Mojej Świętej Mamie. Mamusia dążyła dokładnie do tego samego, względem Mojej Osoby.

            Zechciejcie nieść ulgę swoim bliźnim, a zwłaszcza osobom ułomnym i starym. Wasza troska nie pójdzie w zapomnienie, a zwłaszcza w tym czasie. Zawsze z miłością odnoście się do swojego bliźniego, nawet tego uciążliwego. Potraktujcie to jako wasze doskonalenie się w pokorze. Ten ostatni czas niesie ze sobą „wymioty” szatana. Szatan zwodzi swoją „nauką” wielu, wielu ludzi.

            Zastanów się nędzny człowieku, czy powinieneś robić co tylko chcesz? Mając wolną wolę, możesz grzeszyć i czynić wszystko co złe! Zastanów się zawsze, jakie konsekwencje niesie ze sobą twój wybór.

 Konsekwencją demonicznego wyboru  jest zawsze perspektywa przebywania z tym, kogo się za życia wybrało. Gdy jednak wybierzecie Boga, wraz z tym co ten wybór niesie, to po chwilowym cierpieniu spotka takiego człowieka nagroda, która przekracza wszelką waszą  wyobraźnię. Pamiętaj słaby człowiecze, że teraz to ty wybierzesz!!! To twój wybór!!!

Wielu będzie wyśmiewać i prześladować, takie wasze wybory, a nawet niektórych będą o śmierć przyprawiać z tego powodu. Nie wolno wam zwątpić lub oddać waszego wyboru demonowi.

            Pamiętajcie kochane dzieci, że Kocham was niezmiernie dlatego przytulam was do Mojego Serca bardzo mocno. Chcę waszej miłości!!! Dajcie Mnie Ją!!!

            Błogosławię  tym co to czytają i słuchają, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

                        Ufajcie!!!   Kocham was i to bardzo!!!

 

 

Sianów 13.XI.2009r.  godz. 15:10                                                                                             Przekaz nr 540

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Żywy Płomień:

W oczekiwaniu na drugiego kapłana, grupa zaczęła się modlić. Ks. Stanisław rozpoczął modlitwę wystawieniem  Przenajświętszego Sakramentu. Następnie rozpoczęliśmy odmawiać Koronką do Miłosierdzia Bożego. Niedługo po rozpoczęciu modlitwy ujrzałem oczami duszy, jak z monstrancji wyłania się Pan Jezus, ubrany, jak na obrazie „Jezu Ufam Tobie”. Po chwili obserwowania osób modlących się,  podchodził do każdej osoby i zakładał jako ochronę na te ostatnie dni Świetliste Różańce. Następnie darował czerwoną różę, wkładając ją do serca, ucałował czoło. Po pewnym czasie w trakcie odmawiania całego Różańca Świętego odczułem patrząc oczami ducha, jak przybliża się do mnie, otwiera moje serce tak jakby otwierał półkę w szafce    i wciska się. Obróciwszy się tyłem, wchodzi do wnętrza mojego serca i zatrzaskuje za sobą „drzwi”.

            Po Mszy Świętej, po dokonaniu poświęcenia i po dokonaniu Aktu Ofiarowania oraz Intronizacji, uśmiechnął się łaskawie i potwierdził Słowem i Gestem, że przyjmuje to Poświęcenie i Akt Intronizacji. Następie pożegnał wszystkich z uśmiechem, a jednocześnie ze smutkiem w oczach.

 

Pan Jezus.

Witam was Moje kochane biedne dzieci światłości. Oto umacniam was dzisiaj  i  na powrót przyjmuję wasz trud i wasze ofiarowanie. Widzę wasze szczere serca i zaangażowanie. Nie lękajcie się, ale zaufajcie Mi bezgranicznie. Nie poddawajcie się tak łatwo ułudzie demona. Nie pozwólcie, aby tak łatwo was zwodził.   

 Synu Stanisławie, nie pozwól nigdy więcej, aby profanowano to miejsce przez tych, co uzurpują sobie prawa do sprawowania obrzędu, a nie mają Bożego namaszczenia przez Biskupa. To demon zaciemnia jego umysł i pcha na drogę bez powrotu. Jeżeli nikt jemu nie pomoże, to wpadnie do jeziora ognia i siarki, wraz z demonem, który mu podpowiada. Pomóżcie mu powrócić na drogi prawdy i przyjąć ją.

Czas wypełnia się, zapowiadany przez tyle lat przybliża się i jest coraz bliższy do spełnienia. Wszyscy obserwujcie znaki czasu jakie wypełniają się na waszych oczach. Oto masoneria wkracza w końcową fazę zniszczenia Kościoła od wewnątrz. Demon tu i ówdzie wznosi okrzyki zwycięstwa.

            Moje Słowa, które nigdy nie przeminą i nie stracą znaczenia, wypełnią się. Kościół przetrwa, lecz nie w tej, chorej, chorobą demoniczną formie. Już wkrótce Benedykt XVI  wprowadzi zmiany, które zantagonizują Kościół, a zwłaszcza jego Hierarchię. To, co dla jednych będzie ruchem prawdziwego porywu Łaski Ducha Świętego, dla innych będzie powodem do całkowitego oderwania się od prawdziwego Kościoła.

Wierzyć w tym czasie, będzie bardzo trudno. Będzie wielu, co ich wiara osłabnie i prawie zaniknie. Będzie to czas największego kryzysu wiary i moralności odkąd powstał Kościół Święty, jaki  założyłem. Kościół, jako Moje mistyczne ciało właśnie jest przybijany do swojego krzyża i zaczyna się jego duchowa agonia. Gdy oczom wrogów Kościoła wydawać się będzie, że nie ma już Kościoła, to ożywię go Moim Tchnieniem w maluczkich, w resztce wiernej mojego Kościoła, w resztce, która się ostanie. Nie lękajcie się, ale zaufajcie swojemu Bogu i to bezgranicznie. Pozwólcie przy tym wszystkim, abym mógł działać w was i poprzez was. Oto chcę, pragnę waszej miłości, waszego zaangażowania. Wykorzystujcie  każdy powiew działania Łaski Bożej. Zawierzcie  w praktyce Bogu wszystko.

Patrząc nie dziwcie się, że złym coraz lepiej się powodzi i nie spada na nich żadna kara. W Sodomie i Gomorze też tak było, zanim nie przyszedł jej czas zburzenia. Chcę, abyście nie snuli daremnych domysłów i nie snuli daremnych, dalekosiężnych planów. Już wkrótce wszystko zmieni się diametralnie. Przypominam wam, abyście nie tracili ducha i słuchali waszych Aniołów Stróżów w tym czasie, bo wiele wam podpowiadają.

            Modlitwy, które zanosi wielu według intencji Mojej Świętej Mamusi przynoszą pierwsze efekty. Oto  Papież mógł  dokonać niezbędnych przygotowań do tego, co musi uczynić. On wie już, co  ma uczynić. Wspomóżcie Go modlitwą i ofiarą, aby starczyło mu siły, na to czego wkrótce ma dokonać.  Wszystko potoczy się szybciej niż myślicie. Nie możecie sobie już pozwolić na tracenie czasu czy cennych Łask Bożych. Utracone łaski Boże  będzie wam bardzo ciężko odzyskać. Coraz bardziej będzie się lała krew męczenników. Ci, co zginą w obronie wiary, po bardzo krótkim oczyszczeniu idą do Nieba. Jest to czas specjalnej zasługi  dla współczesnych męczenników. Niech nikt nie stawia jakichkolwiek oporów działaniu,  mocy i potęgi Łaski Bożej. Każda dusza  sama czuje, jak powinna być prowadzona. Każdy, kto dobrze słucha głosu duszy, na pewno go usłyszy.            Nie bójcie się pomagać innym w potrzebach. Ten, kto jest ubogi może innym pomóc innym okazując dobroć i miłość. Jest wielu co bardzo odczuwa brak prawdziwej Świętej Miłości.

Nikt nie powinien patrzeć na bliźniego zbyt instrumentalnie. Niechaj żaden mężczyzna nigdy nie patrzy na kobietę jak na samicę, a kobieta na mężczyznę jak na samca. „Kultura śmierci” dąży do konsumpcjonizm   za wszelką cenę. Jest to jednak przeciwne Woli i Myśli Bożej.

Niech kapłani nie obawiają się służyć bliźnim posługą egzorcysty. O ile będą rozwijać własną świętość, własną pobożność, to będę Sam Osobiście takim pomagał widząc ich staranie i ich wysiłek.

Żywy Płomieniu, nie usiłuj zrozumieć tego, co przed tobą ukryłem. Słuchaj  wiernie co do ciebie Mówię, a odczujesz sam Moją obecność i ochronę. Nie dam ci za wiele pociech, jedynie tyle abyś utrzymał się na powierzchni, abyś nie ulegał mocy demona. Oto już będziesz mógł realizować swoje pierwsze zadania.

Dam odpowiednie światło tym, którzy tobie pomogą. Nie wyręczą ciebie jednak w tym, Co sam musisz wykonać. Pamiętaj o Mojej do ciebie miłości. Bądź świadomy szczególnej Opieki Bożej nad tobą. Boisz się przyznać komukolwiek do planów jakie mam wobec ciebie. Gdy, otrzymasz od Ducha Świętego dar Pełni
Łask Bożych będziesz wiedział, kiedy co oraz jak masz uczynić. Nie martw się i nie lękaj bo jestem z tobą i chcę ci pomóc, ale bądź cierpliwy! W swoim czasie uwolnię ciebie od balastu, który ciebie uwiera.

            Kto tylko może i zdoła niechaj w dalszym ciągu zamawia każde ilości Mszy Świętych według intencji Matki Bożej. Tylko tak możecie pomóc w przyśpieszeniu tryumfu Niepokalanej Mojej Mamusi i Mojego.          Chcę, aby nikt nigdy nikogo nie osądzał, bo sąd wasz jest ze swojej natury zły. Chcę, pragnę od was waszej miłości, a zwłaszcza do Mnie utajonego w Najświętszym Sakramencie. Czekam tak bardzo samotny w każdym kościele. Tak bardzo niewielu przychodzi do Mnie chociażby się przywitać. Ja tak bardzo chętnie obdarowuję was Moimi Świętymi Łaskami. Niewielu jednak chce po nie sięgać.

Chcę, abyście jak najczęściej uczestniczyli we wszelkich adoracjach Mojego Świętego Eucharystycznego Serca. Tylko tak się ostaniecie jeżeli będziecie czcili Moją Mamusię. Każdy kto tylko może i zdoła niechaj przeczyta chociaż 1 raz w życiu  „Poemat Boga Człowieka” Marii Valtorty. Dam wiele specjalnych Łask Bożych tym co ze czcią i zainteresowaniem to czytali.

Dam wiele Łask i wiele nawróceń zwłaszcza na zachodzie, gdy tylko choć garstka dusz ofiarnych będzie się modliła i wstawiała za dusze biednych grzeszników. Najwięcej mogą wyprosić w swojej osobistej modlitwie kapłani, a zwłaszcza Biskupi.

Pamiętajcie, że nikt nie może Bogu służyć, posługując się metodami demona. Wielu zaprzepaszcza cenne Łaski Boże nie panując nad sobą, stając się wyrafinowanie apodyktyczni. Nie ulegajcie presji, zwłaszcza ty Żywy Płomieniu. Tacy potrafią podporządkować sobie ludzi. Pomagaj takim w dobrym, o ile ciebie oto poproszą. Stanowczo sprzeciwiaj się, gdy widzisz człowiecze, że droga taka wiedzie na manowce. Starajcie się wymodlić swoim kapłanom i biskupom nawrócenie.

Każde z was odpowie za niewykorzystane możliwości, a zwłaszcza z lenistwa, gdy mogliście uratować choć 1 duszę.

Oto na koniec, cieszę się z waszej miłości i zaangażowania. Przyjmuję wasz Akt Ofiarowania i Intronizacji Mojej Osoby. Słuchajcie, więc prawdziwych pouczeń i wypełniajcie je. Przytulam was dzisiaj do Mojego Świętego Serca i całuję was w czoło na znak Mojej do was miłości.

Kapłanie, zważ zawsze, kogo piastujesz w swoim ręku i zechciej rozwijać swoją pobożność. Błogosławię wam wszystkim tym, co to czytają, ale i tym, co tego słuchają  błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + +

Ufajcie! Kocham was i to bardzo, bardzo mocno!!! A wy???

 

Warszawa Jelonki 25.XI.2009r.  godz. 19:54                                                                                 Przekaz nr 541

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Żywy Płomień:

Od dłuższego czasu odczuwam Bożą Obecność. Na długo przed modlitwami mój Anioł Stróż, Św. Gabriel Archanioł poinformował mnie, że dziś będzie mówić sam Bóg Ojciec. Niedługo po odmówieniu Egzorcyzmów, otrzymałem nakaz rozpoczęcia pisania, co uczyniłem. W pewnym momencie ujrzałem oczami duszy, jak przybył jeden z Aniołów Bożej Sprawiedliwości, z naręczem mieczy ognistych. Następnie na rozkaz Boży rozdał te miecze naszym Aniołom Stróżom.  Od Majestatu Boga Ojca wyłoniły się Świetliste Różańce. Na rozkaz Boży, nasi Aniołowie wzięli te Różance i założyli je nam na serca naszych dusz. Następnie, odłączyły się od Bożego Majestatu ogniki, jakby krótkie promienie i wnikały w serca naszych dusz. Następnie usłyszałem Głos  Boga Ojca nakazujący mi pisanie.

 

Bóg Ojciec

            Jam Jest Który Jest dziś mówię do was Moje kochane  dzieci. Bardzo się cieszę, że chociaż wy zechcieliście pocieszyć Boże Serce swoją modlitwą i ofiarą. Uwierzcie mi, niewielu na świecie to czyni.

            Chcę, abyście uzmysłowili sobie grozę powagi sytuacji, w jakiej znalazła się ludzkość. Pragnę, abyście niczego nie obawiali się nadmiernie. Nadszedł czas wzmożonego ucisku, a demon uwija się jak w ukropie kusząc, nęcąc, wabiąc, zastraszając was w taki czy inny sposób. Nie ma człowieka, który by nie doświadczył jego złowrogiego działania. Używa on demonicznej hipnozy. Jest ona największą jego duchową bronią. Człowiek nie potrafi się jej oprzeć bez specjalnej Bożej pomocy. Powstrzymuje  jej  złowrogi demoniczny skutek, dopiero wstawiennicza modlitwa innych osób, kierowana do Boga za takiego człowieka. Tylko nieliczni są chronieni przez specjalne duchowe dary jakie otrzymują. Takimi darami są m.in. Świetliste Różańce. Chcę, abyście wiedzieli, że dar ten mogą otrzymać inni, choćby czytający i słuchający tych Słów orędzi, o ile mają dostateczną wiarę, że mogą to uczynić. Ten kto nie uwierzy, nie otrzyma tego daru.

            Oto wasi Aniołowie Stróżowie otrzymali już teraz miecze Bożej Sprawiedliwości. W krótkim czasie otrzymają je Aniołowie tych ludzi, którzy są w jedności i przyjaźni z Bogiem, strzegący Bożego prawa. Dar ten jest trwałym atrybutem. Miecz w ręku Anioła Stróża jest znakiem dla demona, że dusza taka jest pod specjalną Bożą opieką i obroną. Będą ci ludzie chronieni, o ile będą wierni Bogu i jego świętym prawom.

            Kto odstąpi od wierności Bogu, tego Anioł Stróż oddali się nieco od takiej duszy. Będzie to znak dla demonów, że mają do takiej duszy swobodny dostęp. Jeżeli dusza taka odwróci się na stałe od Swojego Boga, taka dusza stanie się na dobre łupem demona. Miecz Bożej Sprawiedliwości jako bezużyteczny dla takiej duszy, będzie odebrany przez Anioła Bożej Sprawiedliwości. Wierni Bogu odczuwać będą ochronną Moc Boga na każdym kroku.

            Nie oznacza to, że nie będą cierpieć. Ochrona ta jest przeznaczona jako osłona przed demonami wysokiego stopnia. Zwykli kusiciele i dręczyciele będą mogli działać, abyście mieli zasługi dla Nieba.

            Chcę od was waszej miłości i waszego zaangażowania, a zwłaszcza tego duchowego. Oto użyczam Mocy Bożej do dyspozycji waszych dusz. Są to te promienie, które wniknęły do serc waszych dusz, a które zauważył Żywy Płomień. Chcę, abyście nie lękali się zanadto zwłaszcza o wasze byty oraz przyszłość.

            Oto kolejna czara Gniewu Bożego wylewa się na grzeszny świat. Wróg Boga i wróg człowieka używa broni biologicznej, rozpoczynając zaplanowaną eksterminację wielkiej części ludzkości. Oto zmuszony jestem dopuścić do was o ludzkości konsekwencję waszych własnych wyborów.

            Żywy Płomieniu, będąc tam gdzie ciebie posłałem, dowiedziałeś się na potwierdzenie słów jakie otrzymujesz o stanie duchowym duchowieństwa, a zwłaszcza hierarchii. Wierni Kościoła bardzo szybko stygną we wierze, widząc stan duchowy kapłanów i biskupów. Mało kto z ludzi Kościoła, ma dostatecznie we właściwej czci Przenajświętszy Sakrament. Demon się rozzuchwalił, że nawet dzieci bluźnią Bogu. Takie dzieci padają łupem demona.

            Niewielu jest w Bożym Kościele kapłanów Egzorcystów, tak bardzo potrzebnych w tym czasie. Spośród nich jest bardzo niewielu co dobrze i skutecznie umieją walczyć z demonami.

            Nie wszyscy z was obecnych na modlitwie dobrze rozumieją mówione do was Słowa. Wiele z nich bierzecie opatrznie. Chcę, aby żadne dziecko Boże, nigdy nie myliło prawdziwej Świętej Bożej Miłości, z tym, co samo reprezentuje, mniemając, że ich miłość jest doskonała. Miłość, która staje się apodyktyczna, nieznosząca sprzeciwu w ogóle nie jest miłością, ale demonicznym dyktatem. Tacy nie zauważają nawet, kiedy wpadają w szpony demona. Miotają się oni w swojej bezsilności. Chcą oni zyskać wiele Łask Bożych, ale nie wiedzą, dlaczego im nic nie wychodzi.  Niektórzy z was, zapomnieli, że oddali się Bogu na własność wyrzekając się siebie i swojej Wolnej Woli. Przypominam wam o drogie dziatki, że korzystam z tego i dopuszczam do was więcej niż do innych, aby zyskać wiele, a zwłaszcza ratunek duszom, którym grozi wieczne potępienie. Chcę, aby każde dziecko Boże, dobrze przemyślało każdy swój codzienny krok i intencje.

            Jako wybrane osoby jesteście w szczególnej nienawiści  u demonów. Tylko od was zależy, czy zastosujecie się do Bożej rady i wskazówki, czy je zignorujecie! Chcę, abyście trzymali na wodzy wszelką agresję, czy to słowną, czy czynną. Człowiek torturowany słowami poniżenia przez swego bliźniego, posiada ograniczoną odporność. Czasami taka atakowana osoba, musi wynagradzać Bożej Sprawiedliwości zapędy natury tej osoby, która jest stroną atakującą. Jest wiele osób cierpiących z powodu ataków demona.
Niektórzy nie umieją poradzić sobie z tym problemem.

            Chcę, abyś stworzył Żywy Płomieniu praktyczny poradnik dla osób dręczonych przez złe duchy, aby tacy ludzie mogli się kierować twoimi wskazówkami i odczuli ulgę w demonicznych atakach oraz dręczeniu ich.       Sam także uważaj, bo jak widzisz demon wykorzystuje każdą twoja nieuwagę, aby ciebie powalić. To dobrze, że natychmiast się oczyszczasz, a demon nie ma możliwości głębszego zakorzenienia się w tobie. Twój Anioł Stróż, Święty Gabriel Archanioł bardzo tobie pomaga. Nie wyręczy ciebie w czuwaniu nad sobą, ani nie zapełni luki z powodu braku twojej własnej dostatecznej pracy nad sobą samym.         

            Każdy człowiek musi podjąć trud pracy nad usunięciem swoich wad i złych ciągotek swojej osobowości. Nikt z was w tym czasie nie może sobie pozwolić, na poluzowanie lub zmniejszenie dyscypliny.

 Przypominam wam o planowaniu dla siebie każdego dnia, bo inaczej będzie wam  „przeciekać przez palce”. Nie możecie „przeginać” w żadną stronę. Nie powinniście stawać się zbyt luźni, ale nie możecie być też ciągle na klęczkach. Życie samo będzie wam korygowało wasze plany i obowiązki stanu. Chcę, abyście chcieli dobrze współpracować z Łaską Bożą. Za mało żyjecie Bogiem. Kto z was wciela w swoje życie to, o co was proszę? Zaprawdę mówię wam, że bardzo niewielu. Jak było mówione tobie dzisiaj rano, Ja także powtarzam, że następny rok, rok 2010 będzie rokiem przełomowym oraz bezpośrednim rokiem przygotowań do najważniejszych wydarzeń zaplanowanych ludzkości przez Bożą Opatrzność. Nie lękajcie się zanadto bez potrzeby, bo Boża Opatrzność czuwa nad wami. Cieszcie się jednymi z ostatnich chwil względnego spokoju. Słowa mówione do tej pory wypełniają się.

            Dowiedziałeś się Żywy Płomieniu, jak bardzo Najświętszy Sakrament jest znieważany. Chcę, aby kto tylko może i zdoła pomógł ratować kapłanów. Demon zaciemnia wiele tych umysłów, przez to duch gnuśniejąc szuka czegoś, co zastąpi duchowość Bożą, czymś, co jest z inspiracji któregoś demona. Duch człowieka i kapłana przestaje być wrażliwy i ustaje wiara w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

            Niewielu już porusza Cud Eucharystyczny, uważany przez wielu jako coś zwyczajnego. Pomagaj Żywy Płomieniu tym co ciebie o pomoc proszą, a zwłaszcza w sprawach i problemach duchowych. Demon chce ciebie rozszarpać i cieszy się z każdego twojego potknięcia i upadku. Bądź świadomy, że mam ciebie w szczególnej ochronie. Módl się ile zdołasz, tak, jak ci Duch Boży pozwoli. Zmuszaj samego siebie do wykonywania czynności, których bardzo nie lubisz.

            Unikajcie kochani rozdrażniania kogokolwiek bez potrzeby. Rozdrażnianie bliźniego wzmaga w nim agresję. O wiele więcej zyskacie działając spokojnie. Działajcie, w czym możecie na bieżąco realizując Wolę Bożą. Żywy Płomieniu dokonaj niezbędnych czynności w sprawach i jakie tobie zleciłem. Wykonaj wstępny, podstawowy zarys Statutu Rycerzy Najświętszego Sakramentu. (R.N.S.) Sfinalizuj zbieranie materiałów do  nowego rachunku sumienia. Nie pozwalaj, aby ktokolwiek zmuszał ciebie do zadawania pytań, a zwłaszcza w sprawach i kwestiach o których twój Anioł Stróż mówi tobie, że nie powinieneś. Dobrze słyszysz jego głos na bieżąco. Słuchaj co On mówi, a nie przegrasz.

            Nie myśl zanadto o przyszłych sprawach. Chcę, aby kto tylko może, podjął się zwiększenie modlitw do swojego Anioła Stróża. W chwilach grozy i zagrożenia jest władny pomóc wam, zwłaszcza w walce demonicznej. Proście jego, a pomoże wam w walce z demonami.

            Cieszę się, że wielu z was modli się i składa ofiary „według intencji Matki Bożej”. Dzięki tym nielicznym modlitwom, Papież Benedykt XVI mógł rozpocząć pierwsze, właściwe kroki w kierunku odnowienia Kościoła Świętego. Demon będzie się mścił i przeszkadzał w realizacji odnowy Kościoła. Nie lękaj się tak bardzo o byt, bo przecież odczuwasz Moją nad tobą opiekę!

            Żywy Płomieniu, często widzisz, jak bardzo ludzie są bezsilni i zagubieni. Ci, co powinni pomagać swoim wiernym, sami mają mnóstwo problemów duchowych. Niewielu kapłanów wie jak to rozwiązać. Pomóż jednym i drugim, a resztę pozostaw Mnie. Zawsze poddawaj się Bożemu działaniu, a to wystarczy. Niech nikt nie ulega presji demona w żadnej dziedzinie.

            Pomyślcie drogie dziatki, aby wasze dolegliwości likwidować ziołami i dobrymi lekami, zwłaszcza pochodzenia naturalnego. Zgromadźcie zapas ziół na te trudne chwile ostatnich czasów. Wielu z was dam natchnienia co i czym macie leczyć. Powtarzaj ludziom to, co wiesz o ziołach i sposobach leczenia Żywy Płomieniu, a wielu ludziom pomożesz.

            Wierna grupko modląca się dzisiaj, chcę, abyście wiedzieli, że słucham z miłością waszych modlitw i przyjmuję wasze ofiary, nawet te nerwowe. Jak wiele zawdzięcza wam Kościół Święty, dowiecie się dopiero tego w wieczności. Nie załamujcie się ani nie zniechęcajcie niczym. Pamiętajcie jednak, że każda prośba jest naczyniem, które napełniajcie waszymi modlitwami, pokutami i waszymi wynagrodzeniami.

            Oto ku ziemi zbliża się obiekt ognisty, który wkrótce spowoduje 3 dni ciemności. Tyle mówiło się do was do tej pory o tych sprawach! Czy chociaż trochę się posłuchaliście? Czy przygotowaliście się na 3 dni ciemności?     Kto ma psy i koty wewnątrz domu powinien je z domu usunąć. Demon użyje waszych „pupili”, aby pozbawić życia nieposłusznych Bogu. Kto z was widział opętanego człowieka? Niewielu z was widziało opętanego psa lub kota. Demon powoduje tysiąckrotny  wzrost agresji i siły w tych stworzeniach.

            Już wkrótce pojawią się nowe zjawiska w przyrodzie. Niektóre z nich, te przerażające będą z inspiracji demona. Chcę, abyście wiedzieli zanim się to wydarzy, aby  „to coś” nie zajmowało waszej zbytniej uwagi. Bądźcie roztropni i przewidujący. Lenistwo wielu sprawia, że demon przechwyca daną duszę mając poważny punkt zaczepienia. Chcę, aby kapłani i biskupi zwalczali u siebie pychę. Demon sprawia, że pycha, powoduje u nich  lukę, przez którą ma do nich prawie swobodny dostęp.

            Chcę, abyście słuchali, co teraz mówi w tym czasie  do was Benedykt XVI! Chcę, abyście powrócili do tradycji i uczestniczyli w miarę swoich możliwości, chociaż raz na jakiś czas we Mszy Świętej w dawnym Trydenckim rycie. Msza Święta odprawiana w ten sposób, ma wielką moc nad demonem. We większych miastach, niechaj znajdzie się chociaż jedno miejsce, jeden kapłan, który zechce odprawić w tym rycie.

            Duch człowieka upada nie mając wzoru ani oparcia w nikim. Chcę, abyście czerpali wzory, czytając liczną literaturę o wielu, wielu świętych. W tym czasie jest bardzo trudno zachować świętość.

            Demony uwijają się jak w ukropie, uwijają się wokół każdego człowieka kusząc próbując zaprowadzić każdego na wieczne potępienie.

            Umacniam was dzisiaj przytulając do Mojego Ojcowskiego Serca. Kocham was, dlatego pragnę waszej czystej, szczerej, świętej miłości. Pamiętajcie, że prawdziwa miłość zdolna jest do prawdziwych, największych poświęceń. Udowodniłem wam, jaką jest Moja Miłość, posyłając  Mojego Jedynego, Umiłowanego Syna. To jest dla was niedościgły Wzór do naśladowania.

            Umacniam was dzisiaj Moim specjalnym Błogosławieństwem. Błogosławię wam  tym co to czytają i tym co tego słuchają, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

            Ufajcie! Kocham was i to bardzo, bardzo mocno.

 

 

 

 

Warszawa Jelonki 26.XI.2009r. godz. 11:01                                                                                 Przekaz nr 542

Proszę o znak – znak otrzymałem.

 

Bóg Ojciec

            Jam Jest Który Jest dziś także mówię do ciebie Żywy Płomieniu. Jak sam już to wiesz, musisz się doskonale oczyścić i przygotować, bo bez tego nic nie zdołasz uczynić. Zamierzam włożyć w twoją duszę wiele darów i wiele Łask Bożych. Zanim to uczynię muszę ciebie oczyścić. Cierpliwości!!! Nie dziw się, że i dzisiaj mówię do i przez ciebie.

            Widzisz sam Żywy Płomieniu jak jest wiele dusz mocno zapętlonych w swojej duchowości. Ludzie ci dopuścili w swojej przeszłości demona do siebie, który w końcu przejął nad nimi kontrolę. Demon nie dopuszcza, aby rozwijała się w nich żadna większa Łaska Boża. Chcą oni dobrze, ale nie dają rady. Demon działa w nich jak niepotrzebny balast, ściągając niepotrzebnie w dół. 

            Człowiek taki chcąc się uwolnić, musi w to wkładać dwa razy więcej pracy niż inni. Każdy taki człowiek powinien dokonać głębokiego rachunku sumienia od podstaw. Musi sobie przypomnieć wszelkie szczegóły z całego swojego życia. Musi on bezstronnie ujawnić przed sobą samym, co trzyma jego i co spowodowało, że do niego ma swobodny dostęp demon. Nie usiłujcie wybielać siebie samych przed sobą. Nie ma to najmniejszego sensu. Trudno jest nieraz robić sobie samemu psychoanalizę. Dla ludzi o prostych sercach i umysłach wystarczy uczynić drobiazgowy, dokładny rachunek sumienia, a jako pomoc zapisać sobie na kartce, aby nic nie umknęło uwadze i aby nie mógł diabeł zatrzeć tego zbyt łatwo w waszej pamięci.

            Demon najbardziej dobiera się do was poprzez wszystkie formy pychy. Z niej się rodzi w waszych sercach brak przebaczenia i zła pamiętliwość. Jeżeli z serca nie przebaczycie waszym winowajcom, skutki dla was będą opłakane. Pamiętliwość i brak przebaczenia jest to jedna z dróg wiodących taka duszę w kierunku jeziora ognia i siarki. Nie rozczulajcie się sami nad sobą. Egocentryzm jest także formą ukrytej pychy i prowadzi na manowce.

            Są tacy, co chcą Bogu narzucać swoją wolę i dążą do tego, aby ich Bóg wysłuchiwał za wszelką cenę. Pamiętaj o nierozumny człowieku, że wyrachowanie jest także formą ukrytej pychy i wiedzie na bezdroża piekła.

            Przypomnij sobie człowiecze hymn o miłości Świętego Pawła Apostoła do Koryntian. Macie tam wyliczone wszystkie przymioty Bożej Miłości. Winniście ją mieć i posiadać w sobie. Pamiętaj również człowiecze, że Ja sam, twój Bóg, lepiej i dalej widzę od ciebie. Widzę najpierw konsekwencje dokonywanych przez was wyborów. Gdy widzę, że wiedzie coś was do piekła to czynię wszystko, aby was uratować. Nie wszyscy rozumieją, że nie dając komuś zdrowia, o które prosi,  widzę najpierw co by było, gdybym dał im to zdrowie. Bądź świadomym człowieku, że lepiej jest być chorym i iść do Nieba, niż zdrowym i trafić na wieczne potępienie. Ja zawsze chcę dla was lepiej, niż wy sami dla siebie. Wystarczy trochę wysiłku z waszej strony, a sam resztę dokonam za was.

            Niechaj każdy kto tylko może, czyni ofiary, a zwłaszcza te które was słono kosztują. Dopiero one mają szczególną wartość w Moich Świętych Oczach. Nie chodzi tu o pieniądze, ale o wasze wyrzeczenia składane Bogu jako ofiara. To dopiero jest cenne w Moich Świętych Oczach.

            Uprośćcie maksymalnie swój umysł. Nie jest wam potrzeby umysł zbyt chłonny, na niepotrzebną na drugim świecie wiedzę. Cała wiedza i współczesna nauka będzie bezradna podczas przebiegu nadchodzących wydarzeń. Słowa Mojego Boskiego Syna zawarte na kartach Ewangelii wypełniają się co do joty jeszcze za waszego życia, a te, co tyczą się ostatnich dni przed powtórnym, ale nie ostatnim przyjściem na ziemię, wypełnią się niebawem.

            Chcąc normalnie funkcjonować, a zwłaszcza według Woli i Myśli Bożej, musicie robić codziennie rachunek sumienia z całego przeżytego dnia. Jest to bardzo pomocne, w dobrym osobistym  weryfikowaniu swojego postępowania, w świetle Prawa Bożego.

            Chcąc żyć dobrze względem Drogi i Woli Bożej, powinniście dobrze wypełniać swoje obowiązki stanu. Nie możecie ich wypełniać pobieżnie, lecz dokładnie. Chcąc nie dopuszczać demonów do swojej duszy, musicie karmić swoją duszę codzienną modlitwą, Mszą Świętą i Komunią Świętą. Nie zapomnijcie o dobrych lekturach  duchowych, które rozwijają dla Nieba waszego ducha. Zrezygnujcie z zapalczywości waszego i gniewu.

            Zechciejcie pomagać bliźnim w ich potrzebach tych materialnych, ale i tych duchowych. Dążcie stale do rozwoju waszej osobistej świętości. Nie obawiajcie się być świętymi! Unikajcie wszystkiego co prowadzi was do grzechu.

            Ci z was, co są dręczeni przez złe duchy, niechaj uklękną przed wystawionym Przenajświętszym Sakramentem. Sami dobrowolnie oddadzą się, czyniąc akt oddania w Niewolę Bożej Miłości. Oprócz tego, uczyńcie akt wyrażenia osobistej zgody, na przyjecie wszystkiego z ręki Bożej, cokolwiek wam ześle.

            Nie lękajcie się, ani nie obawiajcie się Swojego Boga. Nie próbujcie układać się z demonami. Ignorujcie je zwłaszcza, gdy uparcie cisną się wam do głowy inspirując myśli demoniczne.

            Codzienna Msza Święta i codzienna Komunia Święta oraz dbanie na bieżąco o czystość swojej duszy sprawi, że demon zmuszony będzie uciec od was. Jako neofici do końca życia musicie uważać, bo demon, który was opuszcza idzie i bierze siedmiu gorszych od siebie złych duchów i powracają do miejsca w którym był demon, który opuścił was i zaczynają osobistą wendettę na was. Musicie przeto czuwać nad sobą nieustannie.    Nie możecie sobie pozwolić na chwilę pofolgowania, bo wykorzystuje natychmiast to demon i atakuje. Złe słowa i złe myśli będą się cisnąć wam nieustannie do głowy. Nie pozwólcie demonowi wrócić z powrotem do waszej duszy.

            Czyńcie wszystko, aby rozwijać duszę i ją kształtować oraz regularnie wzmacniać Komunią Świętą. Usuńcie wszelkie myśli z wnętrza waszej głowy. Nie przyjdzie to łatwo, ale jest to możliwe. Sprawi to, że żyć się wam będzie o wiele, wiele lepiej.

            Zaufajcie o dziatki swojemu Bogu i pozwólcie, abym działał w was do woli. Oddajcie swoją wolną wolę wespół z ciałem i duszą do Mojej osobistej dyspozycji. Jest to akt najlepszego, najdoskonalszego oddania się i umożliwia Moje w was działanie w każdej chwili, w każdej sprawie.

            Żywy Płomieniu cieszę się, że od kilku lat powtarzasz codziennie ten akt. Nie obawiajcie się upadków i potknięć. Do końca waszych dni, wiele wam się ich przydarzy. Nie upadajcie jednakże na duchu, ale bądźcie pełni nadziei i natychmiast podnoście się i spowiadajcie się, gdy cokolwiek wam się przydarzy. Nie możecie sobie zbytnio pofolgować, bo przyniesie to wam więcej szkody duchowej niż pożytku.

            Jeżeli sami siebie nie weźmiecie w karby i nie narzucicie sobie ostrego reżimu, to nic nigdy nie będzie wam wychodzić. Gdy zobaczę waszą osobistą pracę nad sobą oraz wasz wysiłek, jaki wkładacie, wówczas obsypię was Wielkimi Osobistymi Łaskami Bożymi.

Nie lękajcie się, ani niczego nie obawiajcie, bo czuwam nad wami. Będziecie wiedzieć we wnętrzu swojej duszy, jaką świętość wam przeznaczyłem.

            Bierzcie wzór ze wszystkich świętych, ale najbardziej z Jezusa i Maryi oraz Świętego Józefa.        Nie dajcie się zwariować. Nie poddawajcie się tak bardzo metodom socjotechnicznym stosowanym bez krępowania się prawie we wszystkich środkach masowego przekazu.

            Kto może, powinien sam odizolować się od zbędnej prasy i telewizji. Nie oznacza to, ze nie możecie w ogóle niczego oglądać. Nie możecie jednak poświęcać im większości waszego wolnego czasu. Demon wciąga i uzależnia od czego tylko może. Moralność i duch upada nawet w zakonach. Demon poczynił ogromne spustoszenia duchowe w zakonach, po wprowadzeniu multimediów.     

            Zastanów się jak innym będziesz przekazywać wiarę, jak sam (a) masz ją prymitywną??? Nawołuję i proszę was, o wsparcie modlitwą i ofiarą, waszych kapłanów i zakony! Zechciejcie pamiętać o modlitwie i zamawianiu Mszy Świętych, według intencji Matki Bożej.

            Kocham was wszystkie i przytulam do Mojego Ojcowskiego Serca. Umacniam was dzisiaj przytulając do Mojego Ojcowskiego Serca. Kocham was dlatego pragnę waszej czystej, szczerej, świętej miłości. Pamiętajcie, że prawdziwa miłość zdolna jest do prawdziwych, największych poświęceń. Udowodniłem wam, jaką jest Moja Miłość, posyłając na ziemię Mojego Jedynego, Umiłowanego Syna. To jest dla was niedościgły wzór do naśladowania.

            Umacniam was dzisiaj Moim specjalnym Błogosławieństwem. Błogosławię wam  tym co to czytają i tym co tego słuchają, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

            Ufajcie! Kocham was i dlatego się o was troszczę. Czy wy zechcecie Mnie choć trochę posłuchać i wysłuchać???

 

 

 

 

 

27.XII.2009 r. Biała Podlaska. Godz.1358                                                                                                  Przekaz Nr 543

Proszę o znak - otrzymałem.

Najświętsze Dziecię Jezus.

 

Kochane dzieci światłości, nie lękajcie się za bardzo, choć czas końca nadchodzi wielkimi krokami, czas wielkich zmian. Napór zła staje się nie do zniesienia. Wielu  spośród was ma już wszystkiego dosyć, a to dopiero początek. Nie poddawajcie się sile sugestii demona. Przeciwstawiajcie się jego potędze z całej mocy.

            Ten, kto zaprzestaje swojej osobistej modlitwy, traci stabilizację duchową i ulega licznym pułapkom duchowym, wielu złych, złośliwych demonów. Czasem jest tak, że modlitwa nie wystarczy, ponieważ jest to modlitwa kosztem waszych obowiązków stanu. W takim przypadku, jakakolwiek modlitwa staje się modlitwą jałową, której nigdy nie wysłuchuję. Siły demonów sprawiają, że żyje się wam wszystkim bardzo ciężko. Duch wasz ma niedosyt dobrych, pozytywnych przeżyć duchowych. Będzie tych doznań coraz mniej.

Żywy Płomieniu, ogołociłem ciebie z wszelkich doznań duchowych, aby ci nie przeszkadzały i nie rozpraszały niepotrzebnie. Nie bój się, ani nie obawiaj tego, co nadchodzi i nadejdzie  niebawem. Wszystko, całą przyszłość twoją masz zaplanowaną i podporządkowaną Bożym planom. Pilnuj się, abyś nigdy nie obrażał Boga żadną swoją słabością, ani przywarą.

Wielu z was doświadcza w tym czasie nie mało przeżyć na poziomie ducha, a nie wszystkie pochodzą od Stwórcy. Są one rodzajem hipnozy demonicznej. Bądźcie uważni i nie dajcie się diabłu oszukać!

Chcę, pragnę abyście pielęgnowali  w sobie miłość  i wszelkie dobre cechy. Starajcie się dzielić miłością z innymi. Nie pozwólcie, aby demon znalazł w was jakikolwiek punkt zaczepienia. Ważnym jest więc usilna praca nad sobą, nad waszym charakterem.

Nie pozwalajcie demonowi na zakorzenienie się w waszych duszach. Demon wie, że wkrótce musi ustąpić, jednak zanim to nastąpi czyni wszystko, aby zagarnąć do piekła jak najwięcej dusz. Nie lękajcie się zanadto, ale nie lekceważcie jego potęgi. Kto może, niechaj zaczyna działać w Bożych sprawach i kwestiach.

Módlcie się jak najwięcej według intencji Matki Bożej. Miłość z jaką to czynicie, będzie policzona wam jako dar waszej miłości. Chcę, abyście stale pozwalali Mi działać w was i poprzez was. Nie traćcie ducha, ani nadziei. Czas i znaki wypełniają się, dlatego dążcie ze wszystkich sił do realizacji zadań jakie Wola Boża postawiła wam.

Żywy Płomieniu będziesz otrzymywał coraz mniej Słów z Nieba dla ogółu ludzkości. Gdy będziesz miał możliwość, to po sprawdzeniu i przygotowaniu wydaj  drukiem. Zacznij szykować to, co masz za zadanie przygotować dla ludzkości. Kto może, niech nasili swoje modlitwy. W skali świata modli się niewielki procent ludzi.

Chcę wam błogosławić i udzielić wam  Mocy Bożej, Bożej Miłości, która was pochłonie i ocali. Przytulam was z Miłością i błogosławię wam, co to czytają, ale i tym co tego słuchają, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. +Amen. + + + Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was i to bardzo, bardzo mocno!!!

 

 

Aktualny Czas.  
   
Reklama  
   
Kontakty z Ż.P.  
  Kom.601 27 96 32
GG 5388746
mail: viviflaminis@gmail.com

Inne po kontakcie ze mną.
 
Uwaga ważny komunikat!  
  Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
Proszę o zainstalowanie sobie specjalnego programu antyspamowego, który nie pozwoli na pojawianie się takich "kwiatków".
Liczę na waszą wyrozumiałość, a w przyszłości zamierzam zmienić stronę na płatną, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Pozdrawiam. Żywy Płomień
 
Uwaga.  
  Orędzia jakie umieszczam na mojej stronie nie wszystkim odpowiadają. Bóg podaje liczne sposoby ratunku dla wszystkich, lecz są tacy, co widzą jedynie agresję, wielką trwogę, i inne złe rzeczy. Tym ostatnim zalecam, aby jeżeli mają się czytając stresować, to lepiej niech oprą się czytając wyłącznie Pismo Święte.

z poważaniem Piotr M. Żywy Płomień.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 785133 odwiedzającyPrzyjemnego czytania!!!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=