Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  2015
  2016
  2017
  Licznik
  Login
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okulny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
  Polski niema, ratujcie chociaż dusze.
  List Okulny, ważny nr 6
  Coś dla ducha
  Prośba o pomoc. dla Hani.
  Prośba o post za Kard. Nycza
2012.

Łaguszów, 21 stycznia 2012r.             godz. 23: 01          Przekaz nr  584

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o moje miłe dziateczki. Oto przybyłem tu dziś do was, na to miejsce modlitwy. Z miłością słucham waszych modlitw i przyjmuję wasze ofiary. Nie zniechęcajcie się niczym, zwłaszcza trudnościami, jakich doznajecie na co dzień.

Wielu z waszych bliskich nękają złe moce. Uporajcie się ze skutkami działania ich zajadliwości i natręctw. Nie traćcie tak szybko nadziei. Niechaj zawsze pocieszeniem dla was będzie głębina Mojego Świętego Serca. Zechciejcie codziennie umacniać się Moim Świętym, Eucharystycznym Sercem, bo jedynie Ono da wam niezbędną siłę i moc Bożą potrzebną dla dobrego funkcjonowania duszy.

Oto teraz stoicie u progu wielu wielkich wydarzeń, które niebawem przetoczą się przez cały świat. Siła grzechu człowieka znacznie przyspiesza czas w którym żyjecie. Kielich goryczy, Sprawiedliwego Gniewu Bożego już dawno się przelał, a Sprawiedliwość Boża już niczym nie jest równoważona. Ociągają się serca ludzi z niesieniem wynagrodzenia dla Bożej Sprawiedliwości. Ci, co już teraz wynagradzają modląc się i pokutując, wiele wynagrodzili Bożej Sprawiedliwości za ten grzeszny świat. Moja Święta Mama już nie może więcej za was wynagradzać. Zbyt mała jest ilość tych, co jej pomagają w wynagradzaniu swoją dobrowolną ofiarą, modlitwą, postem, ekspiacją. O wiele za mało w stosunku do potrzeb, odprawianych jest Mszy Świętych według Jej intencji.

Te Msze Święte, które się już odprawiły i jeszcze odprawią, dużo zmienią także na waszą korzyść. Benedykt XVI wiele pracuje nad pozytywnymi zmianami w Liturgii Kościoła, lecz ma mocnych przeciwników, a demon może mu natrętnie przeszkadzać, bo zbyt mała ilość Różańców go wiąże.

Podejmijcie wezwanie o Polacy i pomóżcie Węgrom, w czym tylko możecie i zdołacie. Przeciwnik skutecznie hamuje wasze poczynania. Siłą i jazgotem waszych konwersacji niewiele zwojujecie. Chcąc działać na szeroką skalę, musicie wymodlić kapłanom i biskupom nawrócenie. Nie możecie zaprzestać niesienia waszych modlitw i ofiar, bo demony mają czas i mogą przeczekać siłę waszego słomianego zapału.

Bez pomocy kapłanów i biskupów oraz ich gorliwej, osobistej modlitwy, niewiele da się zmienić. Naczynia waszych próśb są dość duże, a napełniających je jest bardzo mało i choć  starają się, idzie to bardzo powoli. Nie zniechęcajcie się, lecz trwajcie wiernie na modlitwie.

Żywy Płomieniu, dobrze, że bierzesz pod uwagę to, co jest napisane w Piśmie Świętym, gdyż wypełnię wszystko wyłącznie według niego. Ja zawsze dążyłem do jego wypełniania, tak było nawet wtedy, gdy chodziłem jeszcze na tym świecie.

Podejmijcie wzmożone starania o Radio Maryja i telewizję Trwam, gdyż byt ich nie jest taki pewny. Daliście przeciwnikowi broń do ręki, więc nią włada.

Chcąc ratować waszą gospodarkę, musicie podjąć najpierw starania o ratowanie waszego ducha oraz duchowości. Jedynie w pełni nawróceni będziecie mogli podźwignąć wasz byt, waszą gospodarkę. Ogólny wasz stan jest bardzo opłakany, a ludzie tracą wiarę coraz bardziej pozostając bez jakiejkolwiek nadziei. Co chwilę wielcy tego świata dokonują gwałtu na biednym polskim narodzie, czyniąc liczne oszustwa i malwersacje.

Żywy Płomieniu, nie bądź pesymistą, gdy patrzysz na to wszystko co się wokół ciebie dzieje. Stan ten wywołuje zły duch czarnego widzenia. Niewiele czynisz, aby pozbyć się resztki demona. Pomagaj nadal ludziom, w czym możesz i zdołasz, resztę pozostaw Mnie. To demon wmawia tobie, że: „jesteś nic nie wart”, „Jezus cię nie lubi, wręcz nienawidzi, nawet patrzeć na ciebie nie może”. Odpędź w dal wszystkie te myśli, bo pochodzą od samego Lucyfera. Te silne ataki jakich doznajesz, pochodzą od najwyższych mocy piekła. Walcz ze wszystkimi swoimi słabościami i ułomnościami, staraj się ich nie dopuszczać do głosu. Nie zniechęcaj się zbyt szybko, gdy zdarzy się ci jakaś wpadka. Korzystaj nadal często z sakramentu pokuty, bo dzięki niemu masz pewność 100% powrotu do Mnie.

Proście Mnie o wszystko, a pomogę wam, zwłaszcza w pokonaniu waszych słabości i ułomności. Jedynie we Mnie i w Mojej Mamie znajdziecie dostateczną siłę i moc do dalszej nie łatwej egzystencji. Tak bardzo chcę, abyście pozwolili w was, ale i poprzez was, działać do woli Mojej Świętej Łasce. Zechciejcie przyjąć wszystko to, co wam posyłam. Nie marnujcie waszych cierpień i przeżyć, gdyż ofiarowane Bogu, mają wielką moc zasługiwania.

Już niedługo obudzę ducha wielkiego proroka w Polsce, a działać on będzie w duchu Eliasza. Sam Henoch i Eliasz także powrócą na ziemię, aby doprowadzić resztkę Żydów do pełnego nawrócenia. Ci z nich, co nie uwierzą, będą spaleni żywcem i starci w proch z powierzchni ziemi. Istnienie ludzi będących w grzechu wiecznym, czyli w grzechu przeciw Duchowi Świętemu, utraci rację bytu. To wszystko się stanie się w chwili największego oczyszczenia ziemi, odkąd została stworzona. Nie dziwcie się Żydom, ani ich odstępstwu, gdyż przy tej nacji, demony o wiele gorliwiej pracowały niż przy innych nacjach. Powód tego był jasny, ich wybraństwo i fakt, że to Ja miałem się z nich narodzić.

Pełnię poznania Mojej misji, demon otrzymał dopiero w chwili Mojego Bolesnego Skonania na Krzyżu i jak tuż po zstąpieniu do piekła, gdy zrzuciłem z siebie tam „płaszcz grzesznika”, który przywdziałem chcąc was ludzi odkupić. Całe piekło struchlało z przerażenia, gdy rozbłysła tam cała pełnia Mojego Bóstwa.

Przekląłem naród z którego się wywodzę. Z tej nacji uratują się jedynie ci, co uwierzą, że JA JESTEM. Czyściec spotka jedynie garstka oszukanych i zwiedzionych, nie świadomych do końca swojego grzechu. Ci z Mojego narodu, co nie przyjęli Mnie, jako Mesjasza, walczyli i nadal ze Mną walczą, ci sami wybrali swój los i to bezpowrotnie.

Odnoszą oni teraz na świecie szereg pozornych zwycięstw, jednak pycha, którą są przepojeni, gubi ich na każdym kroku. Dzień i godzina wybiła. Czas rozpocząć to, co jest nieuniknione.

Żywy Płomieniu, przyjmij ochotnie dary, którymi chcę cię obdarować. Nie chcę, aby one były powodem twojej pychy, lecz ku zbawieniu wielu. Co to jest i jakie są to dary, dowiesz się w swoim czasie, będziesz wiedział jak je otrzymasz. Dam ci niezbędne Łaski i Moc do działania, więc w tym czasie i od tej chwili działaj w pełni.

Od pewnego czasu trwa wyniszczanie Polski i Polaków, czy tego jeszcze nie zauważyliście? To, co było zapowiadane wypełnia się, gdyż brakuje znacznie żertwy ofiarnej. Gdy bój się rozpocznie, dla licznych na wiele spraw będzie już za późno. Widzę starania maluczkich i niektórych kapłanów i biskupów. Wiele będziecie mogli uprosić, ale nie wszystko. Chcę, pragnę rozkwitu prawdziwej miłości pośród Polaków. Miłość jest w stanie wszystko przezwyciężyć, nawet nawał całego piekła.

Organizujcie się, podejmując oddolne inicjatywy z natchnienia Bożego i słów prawdziwych orędzi. Proście kapłanów, abyście mogli się modlić w Kościele przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Tylko w ten sposób zdołacie wiele uprosić. Pojedyncze osoby nic nie wskórają, lecz zorganizowane w licznych grupach.

Wasze modlitwy i ofiary na tyle zmiękczą serca kapłanów i biskupów, że staną się gorliwymi. Nie poddawajcie się jakiemukolwiek zniechęceniu. Jedynie demonom zależy, aby was zniechęcić i odstraszyć, piętrząc przed wami liczne przeszkody. Dbajcie stale o rozwój swojego ducha, umacniając go nieustannie Moim Świętym Ciałem. Jedynie codzienna Msza Święta i Komunia Święta oraz cały (cztery części) Różaniec Święty będzie dawał wam niezbędną moc i siłę do dalszego trwania przy Bogu.

Umacniam was dzisiaj pełnią Mocy Mojego Świętego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!!

 

 

Warszawa Jelonki, 25 stycznia 2012r.     godz. 19:56           Przekaz nr  585

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki, miłe Mojemu Ojcowskiemu Sercu, pozwólcie Mi gościć w waszych sercach na stałe. Chcę, abyście przyjęli bez wzgardy Moją Miłość, spragnioną do bólu waszej czystej miłości. Chciałbym, aby każde z was podjęło maksimum swojego osobistego trudu i wysiłku, aby tę miłość starannie pielęgnować i zachować nawet na wieczność, zwłaszcza pomimo trudności, jakie was spotykają.

Kto z was ludzi jest w stanie docenić Moją Ojcowską Miłość i zaangażowanie w walkę o was i wyrywanie was demonom? Tak bardzo chcę działać w was, ale i poprzez was. Wiele waszych serc skłania się bardziej ku ponętom i powabom demona. Nie dajcie się tak łatwo mamić i zwodzić tym piekielnym duchom.

Dobrze, że choć tu, w tym Wieczerniku, pozwalacie Mi nacieszyć się waszą zdrową, choć jeszcze niedoskonałą pobożnością, lecz płynącą z głębiny waszego serca. Jaką jest Moja Miłość? Jaką Ona Jest, nie są w stanie oddać jakiekolwiek ludzkie słowa. Nic nie jest w stanie oddać jej doskonałości. Jest Ona doskonała, bo JA JESTEM, jestem doskonały ze swojej natury. Miłość samotna nigdy nie będzie w ogóle miłością, lecz zaistnieje zawsze, gdy będzie miała się sobą z kim dzielić.

Istnieję od zawsze, na zawsze. Wszelkie wydarzenia od momentu zrodzenia Mojego Umiłowanego Syna Jezusa Chrystusa, są punktem zerowym Mojego Odwiecznego Bytu. Obaj podjęliśmy decyzję o podzieleniu się naszą Miłością i Obaj dokonaliśmy zrodzenia Ducha Świętego. Miłość, jaka jest pomiędzy Trzema Naszymi Osobami, nigdy nie będzie mogła być doświadczona przez jakiekolwiek stworzenie. Nam do pełni szczęścia niczego nie brakuje, ponieważ posiadamy pełnię szczęścia w naszej Troistej Miłości.

To z chęci mnożenia naszej Miłości dokonaliśmy stworzenia wszechrzeczy, bo aż tak bardzo pragniemy podzielenia się tą Miłością. Wszelkie stworzenie może doznawać jedynie niewielkiej Jej części, ze względu na swoją naturę. Im większą Miłością obdarowuję Swoje Stworzenie, tym więcej Jej do Nas powraca. Wielkość przyrostu Bożej Miłości, zawsze wzrasta w postępie geometrycznym.

Sama miłość ze swojej natury posiada wiele odcieni. Jednym z nich, jest Boże Miłosierdzie, a innym Boża Sprawiedliwość. Wszystko musi ze sobą współistnieć i być zrównoważone. Nie mogę ci teraz podać więcej szczegółów w tej kwestii, bo do opisania tego, posiadasz zbyt mały zasób słów.

Posiadając pełnię Bożej Miłości, Boży Syn Jezus Chrystus zdecydował, że poniesie niezbędną ofiarę, tę okrutną mękę, ponieważ ludzie, których zbawi tą swoją decyzją, oraz miłość jaka przez to będzie pomnożona wraz z widokiem ich szczęścia oraz wdzięczności tylu dusz, warta jest, aby to uczynić, nawet kilkakrotnie. Jednak napawa Mnie wielkim smutkiem koszt utraty tylu miliardów ludzi, którzy wzgardzili Bożą Miłością, wybierając jej przeciwieństwo wraz z pobytem w jeziorze ognia i siarki.

To z Miłości musiałem stworzyć to odrażające miejsce, którym jest piekło. Stworzyłem je, każdą jego jamkę, każdą celę, oraz jego wszelkie składowe części. Dokonania tego wymagała najdoskonalsza Boża Sprawiedliwość. Każdy zły czyn, każda zła myśl, musi mieć odpowiedni przeciwstawnik w postaci kary, jaką ponoszą zaciągając ją w pełni świadomie.

Wszystko cokolwiek stworzyłem, z natury swojej jest dobre i doskonałe. Stwarzając chóry Anielskie, obdarzyłem je darem pełnego poznania. Wiedzieli oni doskonale o wszystkim, nic nie zostało przed nimi zakryte. Tuż po ich stworzeniu, przedstawiłem im plan związany z człowiekiem i całym rodzajem ludzkim, oraz najważniejszy z faktów, że Druga Osoba Boża, będzie przyobleczona w tę naturę. Szczegóły związane z tymi kwestiami, zostały już podane w poprzednich wiekach, przez wielu widzących i słyszących w tamtym czasie, dlatego nie będę ponownie podawał tego samego (teksty m.in. A.K. Emmerich). Zechciejcie sięgnąć po te teksty i umocnić swoją wiarę.

Po usłyszeniu tej wiadomości, chóry Anielskie podzieliły się, bo posiadając wolną wolę, mogły podjąć taką decyzję, jednak uległy pysze, nie akceptując Bożych planów i podjętych decyzji. Posiadając jasny, niczym niezmącony umysł, ulegając temu grzechowi, popadli w grzech wieczny, czyli przeciw Duchowi Świętemu. Po zmianie swego statusu na potępiony, a będąc w bardzo bliskiej odległości od Trójcy Świętej, doznawali przeogromnego cierpienia, tak wielkiego, że dalsze przebywanie ich wobec Bożych Osób, mogłoby ich unicestwić. Nie mogła pozwolić na to Boża Sprawiedliwość i w wielkim Miłosierdziu musiałem stworzyć jedyne miejsce, w którym będą mogły w miarę swobodnie przebywać, na tyle, aby nie ulec unicestwieniu - piekło.

Zmuszeni do ucieczki, a chcąc zabrać ze sobą inne wierne Chóry Anielskie, podjęły wielką walkę z nimi. Na czele Hufców Anielskich stanął Święty Michał Archanioł. Demony zostały pokonane i zrzucone do miejsca swojego wiecznego wygnania. Miejsce to, stworzyłem wyłącznie upadłym Aniołom. Oni, pełni zazdrości, czynią wszystko, aby wciągnąć tu gdzie sami przebywają jak najwięcej ludzi.

Bardzo pragnę, aby każde z was o kochane, drogie, słodkie dzieci uczyniło wszystko, aby nie dostać się do tego miejsca kaźni. Dałem pozwolenie kilku osobom żyjącym na ziemi także współcześnie, aby mogły oglądać to miejsc i je poczuć. Zechciejcie podjąć wysiłek przeczytania tych opisów, aby pobudziły one was, do większej Miłości Bożej. Uczyńcie wszystko, aby nigdy nie trafić w to miejsce. Utrata każdej duszy powoduje wieli ból Mojego Serca, lecz nie okazuję go, aby nie zasmucać Niebian.

Zakończy się już wkrótce wszystko, co miało się dokonać. Zaplanowałem już moment końca świata oraz wszystkiego, co stworzone było jaklo dodatek dla człowieka, bo dopełnia się liczba stworzenia.

Tak bardzo chcę i pragnę waszej miłości i pragnę większego niż zwykle zaangażowania, wyjścia poza zwyczajną przeciętność. Pragnę udzielić wam tylu łask, ale abym mógł wam je udzielić, niestety musicie o nie poprosić. Zechciejcie się więcej modlić, do Mojej Świętej Osoby, abym mógł wam o wiele bardziej błogosławić i uświęcać.

Kto z was kocha Mnie na tyle, aby Mi zaufać do końca? Jeżeli chcecie abym was prowadził, musicie zacząć słuchać swojego Boga. Każde z was bardzo lubi podejmować decyzje w swojej i  w innych sprawach, zwłaszcza za swoich bliskich. Kto będzie na tyle odważny, że zrezygnuje  ze swojej wolnej woli odda się cały do mojej wyłącznej dyspozycji? Chcę, abyście już nie tworzyły intencji do swoich modlitw, lecz swoje prośby i modlitwy oddawały do Bożej, wyłącznej dyspozycji.

Oddając Mi wszystko, dajecie możliwość przemieniania was bez potrzeby informowania was o każdym ruchu czy podjętej decyzji. W takim czasie będziecie mieć możliwość rozwoju duchowego o wiele większego niż inni. Nie stawiajcie tamy działaniu Łaski Bożej. Chcę posługiwać się wami, nawet działać cuda. Pragniecie otrzymać wiele Łask i Darów Bożych, a jednocześnie czynicie wszystko, abym wam ich dawał jak najmniej. Nie czyńcie dla Mnie konkurencji z niczego, co zostało stworzone.

Ranią Mnie wszelkie czary, zabobony i gusła. Jest wiele dzieci Bożych, które chciałyby pogodzić to, co Boże, z tym, co jest demoniczne. Tolerując to, tamujecie dopływ Łaski Bożej, a otwieracie furtkę demonom. Używanie Krzyżyka, medalika i szkaplerza niesie ze sobą błogosławieństwo, a amulety, lany wosk, i inne gusła i zabobony otwierają bramę przekleństw dziedzicznych.

Zastanów się biedny człowiecze, kto jest dawcą wszelkiego błogosławieństwa, czy Ja, twój Bóg, czy „amulet”, „słonik na szczęście” (słonik z podniesioną trąbą jest symbolem seksu męskiego, sprowadza demony nieczyste, tworzy im furtkę do wejścia do duszy). Pragnę doskonałego rozwoju waszego ducha, czyńcie to choćby poprzez czytanie dobrych, pobożnych lektur, tych, które wzmacniają waszego ducha.

Nadszedł czas, kiedy będziecie musieli dobrze planować wasz każdy ruch, każde najmniejsze posunięcie. Dotarliście do granicy wydarzeń, które niebawem nastąpią. Zmuszony jestem do dokonania oczyszczenia całego stworzenia. Widzicie sami, jak bardzo wszystko się zmienia, a żyje się wam coraz gorzej. W najbliższych miesiącach, szatan będzie antagonizował, co tylko zdoła.

Żywy Płomieniu umacniaj kogo tylko zdołasz umocnić, bo coraz więcej ludzi traci nadzieję. Nie każde poruszanie się owczym pędem, pójdzie na wasze zdrowie. Nie zapominajcie o modlitwie do Ducha Świętego. On was umocni, oświeci i uświęci. Zapewni On wam swoje światło, pomoc oraz niezbędne łaski. Jedynie modlitwa i inne praktyki pobożności, pozwolą wam w miarę normalnie funkcjonować.

Oczyszczę Polskę! Módlcie się Polacy za waszą Ojczyznę, aby nie polało się w tym czasie zbyt dużo krwi, w tym wiele krwi kapłanów i biskupów. Nie ulegajcie tak łatwo sugestii pozorów. Organizujcie się w grupy i sami proście kapłanów, aby umożliwiali wam modlitwę w kościele przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, Jeszcze tylko tak zdołacie wiele uprosić. Nie oglądajcie się na kapłanów i biskupów, ponieważ wielu z nich pochwycił demon w swoje władanie. To wy powinniście wymodlić im nawrócenie i rozpalenie ich serc w Bożej gorliwości. Demony będą się bronić, ale z Moją pomocą łatwo je pokonacie.

Żywy Płomieniu widzisz coraz więcej ludzi, którym trzeba duchowo pomóc. Zły duch pracuje nad każdą osobą bez najmniejszego wytchnienia. Ochraniam cię, co nie oznacza, że nie musisz czuwać. Pozwoliłem, abyś kilka dni temu usłyszał słowa demona. Mówił on: „nic ci nie mogę zrobić, bo jesteś chroniony, ale będę cię kąsał. Jest to prawda, choć nie chciał tego powiedzieć, ale został do tego przymuszony. Nie zatrzymuj się duchowo, lecz stale idź śmiało do przodu.

Ktokolwiek z was chce w dobrym postąpić oraz rozwijać się, musi iść duchowo stale do przodu, rozwijać ducha, nie tkwić w stagnacji (zastój duchowy). Miejcie w cenie każdą życiową sytuację, lecz w szczególny sposób cierpienia. Gdy je Bogu ofiarowujecie, to nimi wydatnie zasługujecie. Demony wmawiać wam będą, że „jest inaczej”, że „nie warto być cierpiętnikiem”.

Nigdy nie warto ich słuchać, bo czynią one zawsze to, aby doprowadzić człowieka do skrajności, także do skrajnej rozpaczy. Dałem wam dobrych pomocników w postaci waszych Aniołów Stróżów. Pomogą wam oni chętnie we wszystkim dobrym.

A(…) nie trać ducha, bo oto walczą demony. Chcą one ci wiele wyrwać, zwłaszcza z najbliższych. Niczego się nie obawiaj, ale trwaj. Musi upłynąć wiele czasu, zanim ujrzysz w pełni owoce swoich modlitw i ofiar. Wytrwałości!!! Potrzebna jest modlitwa, post, pokuta;

H.Z. Nie pozwól, aby cię demon oszukał. Potrafi on wciągnąć i użyć jako pułapki twoich najbliższych w rodzinie. Trzymaj stale rękę na pulsie, pamiętając o właściwej hierarchii wartości.

Mieczu Pana. Nie lękaj się, ale trwaj. Koniec twoich cierpień jest bliski, wytrwałości. Pomogę ci w tym, co ci brakuje. Twoje pragnienia będą mogły być z czasem zrealizowane.

Żywy Płomieniu, daję ci poznać i odczuć jak i w jaki sposób działa demon. Poznając go, możesz z nim dobrze walczyć, oraz innym pomóc w praktyczny sposób. Ta praca nie jest łatwa, ale wymagać będzie wielu twoich sił. Odwagi!!!

O Moja biedna dziatwo, niezmiernie mocno was kocham. Cieszę się, że trwacie na modlitwie, choć ciasno i czasem duszno. Patrzę na was i przyjmuję ofiary i modlitwy z miłością. Ponawiam dary, które do tej pory były wam udzielane. Umacniam was dzisiaj pełnią Mojego Ojcowskiego Błogosławieństwa.

Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was niezmiernie o Moje Stworzenia i doceńcie chociaż wy, dar Mojej Świętej Miłości. Czas się kończy, poważne zmiany już nadchodzą! Jednakże ufajcie Mi mocno, Ja was nigdy nie zawiodę. A wy Mnie?

 

Sianów, 4 luty 2012r.  godz. 16:56    Przekaz nr  586

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Żywy Płomieniu ufaj i nie lękaj się, bo jestem z tobą. Pozwól Mi działać w tobie oraz poprzez ciebie do woli, nie lękaj się niczego, ale ufaj!

            Tak bardzo pragnę was kochać, wasze serca, ale one wyrywają się jeszcze ku demonowi, który mami i wabi was podstępnie swoimi pokusami, a są one coraz bardziej zmyślne, pełne demonicznego powabu. Coraz trudniej wam będzie odróżnić dobro od zła. Demon stosuje coraz silniejszą hipnozę i znieczulenie. Coraz trudniej jest wam odczytać i odróżnić wolę Bożą, od powabu demona.

            Chcąc uniknąć demonicznych wpadek musicie więcej zaufać Bogu i pozwolić się Jemu prowadzić, gdyż obserwując bacznie wszystko możecie dostrzec owoce demonicznych podstępów. Coraz większą miłością pała ku wam Moje Święte Serce, albowiem wasza nędza bardzo Mnie pociąga, lecz nieznośną jest dla Mnie wasza pycha i buta.

            Dlaczego nie chcesz mówić ze Mną, a wolisz mówić i plotkować z drugim człowiekiem, podczas gdy Ja samotny, oczekuję na ciebie w Najświętszym Sakramencie? Ja was zawsze wysłucham, uprosicie wiele łask. Zawsze wysłucham was, nawet waszego narzekania. Zbyt mało Mnie odwiedzacie obecnego w Najświętszym Sakramencie, nawet nie wpadniecie się przywitać ze Mną, a Ja tak bardzo czekam na waszą czystą miłość.          

            Długo zapowiadane wydarzenia wchodzą już w fazę realizacji. Niebawem zmieni się Moje oblicze na surowe, bezwzględne, bo bezwzględna jest Boża Sprawiedliwość. Prawdziwa miłość wymaga wielu ofiar. Kto z was jest gotowy złożyć ofiarę z siebie swojemu Bogu, dla ratowania ginących dusz? Aż 99% Moich kapłanów już ostygło w swojej wierze. Kto pomoże Mi swoją modlitwą, ofiarą i wynagrodzeniem ratować ich biedne dusze? Kto pomoże rozpalić wiarę w ich sercach, abym mógł w nich i poprzez nich wiele działać?

            Moi kapłani są już daleko od Mojego Serca! Tak bardzo pragnę, abyście modlili się o powrót serc kapłańskich i biskupich do gorliwości apostolskiej, aby pełnili Wolę Bożą, a nie swoją! Wyproście im, zwłaszcza będącym w służbie masonerii nawrócenie, albowiem los po ich śmierci, gdy się nie nawrócą i nie rozpoczną pokutowania, może być tylko jeden, jezioro ognia i siarki.

            Oczyszczę ludzkość, a zwłaszcza Mój Kościół we krwi swoich męczenników. Poleje się również wiele krwi kapłanów i biskupów. Jestem zmuszony dopuścić do tego, aby w ogóle mógł przetrwać mój Kościół do końca, choćby w tych maluczkich. Nie zniechęcajcie się, ale trwajcie wierni Bożemu Słowu. Wielu z was odrzuca Moje zaproszenie wraz z tym, co wam proponuję.

            O wiele lepiej jest wam cierpieć teraz, wisząc na swoim krzyżu, niż nie opamiętawszy się jęczeć po wieki w jeziorze ognia i siarki. Dopuszczam do wielu z was ogrom cierpienia nie po to, aby was pognębić, lecz wyzwolić. Tylko tak poskromię waszą butę i pychę we wszelkich jej przejawach. Tylko uniżona pokora zawsze pokona pychę.

            Dlaczego tak mało i tak krótko adorujecie Moje Święte Eucharystyczne Serce? Tylko tym pozwolę przetrwać te ciężkie i trudne dni, co zaufają mi bezgranicznie i nie przestraszą się pohukiwania czarta, choćby ono było groźne i głośne. Nie może on wam nic groźnego uczynić, jeżeli mu na to nie pozwolicie.

            Wszelki grzech, wszelka słabość jest furtką i bramą, przez którą wpuszczacie go do wnętrza waszego serca. Nie robi on nigdy nic na siłę, bo za wiele jej nie posiada, lecz nie możecie sobie nigdy pozwolić na lekceważenie jego, bo byłoby to największą głupotą z waszej strony. Niedoceniony demoniczny przeciwnik, wchodzi do wnętrza waszej duszy zachęcony i przywołany wasza pychą i arogancją.

            Błogosławię wszystkim przybyłym na miejsce modlitwy dzisiaj w Sianowie. Żywy Płomieniu, blokadę oraz złego ducha, jakiego odczuwasz tutaj przywołują swoim zachowaniem niektóre osoby. Ci, do których się to tyczy, będą wiedzieli, o kogo chodzi.

            Drogie dzieci światłości, tak bardzo pragnę od was waszej miłości, świętości, wytrwałości i zaangażowania w Boże życie. Pracując nad Bożymi dziełami, nie pozwalajcie dochodzić do głosu własnemu ja, nie żądajcie chwały i glorii dla siebie za wasz trud i wysiłek, bo to Ja Sam będę dla was nagrodą.

            W… ma pieczęć Mojego Błogosławieństwa, dlatego  niechaj kieruje się tylko i wyłącznie swoim własnym sercem i sumieniem, ponieważ słucha ono dobrze Bożych słów i natchnień.

Oderwij od siebie przeszkody w postaci ludzi, którzy nieświadomie chcą zaszkodzić dziełu, poprzez swą nadmierną literalność, którą inspiruje demon. Ja wiem, że M.. ma dobre serce, dlatego Boża Sprawiedliwość policzy mu nieco inaczej.

            Drogie dzieci, czas się kończy, a demon staje się coraz bardziej przebiegły, coraz mocniej zaciemnia umysły wielu pobożnych osób, mając wpływ na wiele dusz uprzywilejowanych widzących i słyszących.

            Nieostrożność i pycha, zwłaszcza w jej ukrytych formach powoduje przekazywanie niesprawdzonych słów pochodzących z podpowiedzi demona. Jedynie, gdy będziecie patrzeć na całość, a zwłaszcza, gdy będziecie zwracać baczną uwagę na owoce, jakie są wydawane, całą poznacie prawdę.

            Żywy Płomieniu, nie myśl teraz niepotrzebnie o przyszłości, nie wybiegaj za nadto  do przodu, bo się pogubisz. To, co teraz wydaje ci się nierealne, stanie się realne, gdy podziałam na ciebie Moją specjalną Łaską.

            Módlcie się prosząc Boga o zmiłowanie, aby Bóg uratował jak najwięcej kapłanów, bo już niedługo wcieli wróg swój plan eksterminacji jak największej ich liczby, zwłaszcza w Polsce. Brakuje dostatecznej liczby osób modlących się za Polskę i Polaków. Dzierżący władzę, dobrowolnie się jej nie wyrzekną.

            Chcąc powrócić do Bożej normalności, poleje się wiele krwi w większości dużych miast. Demon zwróci swoją zajadłość przeciwko wielu świątyniom. Modlitwy i ofiary wielu sprawiedliwych odroczyły jedynie to, co jest nieuniknione.

            Syn zatracenia wydał już odpowiednie komendy, a masoneria szykuje się do realizacji planu „wyczyszczenia świata z gojów”. Broń, której użyją, wywoła kolejne niekorzystne zmiany na całej planecie. Demon i jego ludzie są pewni, że ich zwycięstwo jest już tylko kwestią czasu i dlatego teraz zwierają szyki, aby dokończyć swój niecny plan.

            Nie lękaj się mała trzódko, bo nie opuszczę was do końca, nie pozostawię was sierotami. Przeciwnik chce wprowadzić plan sparaliżowania wszelkiej komunikacji międzyludzkiej. Nawiedzanie miejsc świętych i czynienie dobra, staje się coraz bardziej trudne, a chwilami niemożliwe. Demon nie będzie wam w tym pomagał, ale mnożył przed wami wszelkie trudności. Dzielcie się waszą wiarą z bliźnimi, ale pamiętajcie, aby „pereł nie rzucać przed wieprze”.

            Żywy Płomieniu, nie daj się gnębić demonowi, to on cię poniża, to jego słowa słyszysz, które cię poniżają i deprecjonują. Chce cię zupełnie zniechęcić, abyś zaprzestał jakiegokolwiek działania. Działaj zawsze tam gdzie cię poślę, planuj wszystkie swoje posunięcia, a pomogę ci zawsze ułożyć plan twojego dnia. Nie pozwolę ci na marnotrawienie czasu. Mogę ingerować w twoją duszę, bo pozwalasz Mi na to codziennym oddaniem swojej wolnej woli do Mojej dyspozycji. Nie pozwalam napawać się tobie Niebiańskimi doznaniami, bo będziesz mieć na to całą wieczność. Nikomu nic nie zazdrość, zwłaszcza kobietom. Mówiłem ci już o współzależnościach, co do kobiet i dlaczego muszę być wylewniejszy względem nich. Dam ci znać w twoim sercu, przed którym kapłanem będziesz mógł się w pełni otworzyć.

            Bardzo wielu kapłanów otwiera wrota swej duszy dla demona pychy, we wszelkich  jej odcieniach, a ona dostawszy się do duszy kapłana, blokuje możliwość działania łaski Bożej. Kapłani sami nie poradzą sobie z zerwaniem więzów balastu, który ich obciąża. Pomóżcie im to zdjąć z nich, aby nie pociągnął ich ten balast na wieki do jeziora ognia i siarki.

            Kto z was o słodkie dzieciny zechce pocieszyć Moje zbolałe Serce, bo tak bardzo jestem samotny i przez wielu niechciany oraz wzgardzony. Tak bardzo goreję z miłości ku wam, lecz wy nią gardzicie. Pozwólcie działać Mi w was, ale i poprzez was, bo tylko tak będę mógł uratować wiele dusz, tak wielkim i wartkim strumieniem idących do piekła. Kto z was chce odczuć Moją Miłość, musi się upodobnić do Mnie i to jak najbardziej.

            Nigdy dobrowolnie nie czyńcie żadnego, najmniejszego zła, bo ono tak bardzo rani Moje obolałe Serce.

            Polsko, Polsko, demon domaga się, abym was przesiał. Już niedługo przetoczy się fala oczyszczenia przez wasz cały kraj. Dotknie ono wszystkich, na każdym poziomie, biednych, bogatych, mądrych i tych nieroztropnych, a także świeckich oraz duchowieństwo, otworzę oczy wszystkim.

            Zbyt mała garstka wiernych ludzi, wynagradza Bożej sprawiedliwości. Rok obecny 2012 będzie przełomowym dla całej ludzkości. Nie trwóż się jednak niepotrzebnie o mała trzódko, bo Król królów czuwa nad swoimi wiernymi, poddanymi. Sługa, za którego uważają Mnie liczni hierarchowie już wkrótce zamieni się w Sprawiedliwego Sędziego. Nie da się Mnie niczym przekupić lub zastraszyć.

            Drogie, kochane dzieci obecne dzisiaj na modlitwie, dziękuję wam za wasz zapał i zaangażowanie. Policzę wam wasz wysiłek, trud i zaangażowanie. Oto teraz w tej chwili ofiarowuję wam Poczwórne Świetliste Różańce. Niech ochraniają was jak tarcza, od podstępnych pułapek szatana.

            Nie życzę sobie, abyście obmawiali kiedykolwiek swojego bliźniego, mówiąc o nim bez jego obecności. Obmowa jest narzędziem demona. Pomyśl i zamilcz, abyś nawet myślą nie krzywdził bliźniego. Nawet z myśli waszych będziecie osądzeni. Organizujcie się w grupy modlitewne i oddolnie domagajcie się otworzenia dla was świątyń na waszą modlitwę przed wystawionym Moim Eucharystycznym Sercem do waszej adoracji i modlitwy. Pojedynczo nikt, nic nie zdoła wywalczyć. Wielu działa z serca, ale sami jesteście pojedynczo bez siły przebicia i nie wiele zdziałacie w pojedynkę. Nie szamoczcie się, działajcie razem.

            Tak bardzo pragnę gorącości serc kapłanów i biskupów. Pragnę ich osobistych poświęceń, modlitwy, czuwań nocnych. Kapłanów będących według Mojego Serca, jest bardzo niewielu. Powodem spadku tak znacznej liczby dobrych kapłanów, jest wielka ich utrata, bo zbyt niewiele osób modli się i czyni ofiary w ich intencji.

            Pomyśl o biedny człowiecze, co zrobisz bez kapłana, nawet takiego marnego. Nie jesteś sam w stanie się obronić. Spójrz na wiele miejsc w tym czasie, w których nie ma kapłanów, albo jest ich niewielu, zaraz wzrasta tam moc i potęga księcia ciemności. Ludzie tak żyjący, nie potrafią sami się obronić, albowiem nikt ich tego nie nauczył. Każdej osobie daję na co dzień, wiele sposobności i okazji do świadczenia o Mnie, do stawania w obronie Mojej czci oraz czci Mojej Świętej Mamy.

            Każdy człowiek może się ochronić przed plagą, która idzie nieuchronnie na całą zamieszkałą ziemię. Wystarczy, że uwierzycie Mi, oraz bezgranicznie Mi zaufacie. Kogo stać jest, aby Mi bezgranicznie do końca zaufał? Brak ufności tak bardzo rani Moje Święte Serce. Dlaczego tak wielu z was, nudzi Moje towarzystwo? Godzinami jesteście w stanie plotkować i obmawiać innych, a Mnie tak mało czasu poświęcacie, a jak już poświęcicie, to czynicie to z wyrachowaniem, a nie z miłości ku Mnie. Jak mam wam błogosławić, jak wielu z was czyni prawie wszystko, abym was przeklął, a nie błogosławił! 

            Stroje wasze także wiele pozostawiają do życzenia. Każda nadmierna krótkość i zbytnia obcisłość, to grzech przeciw szóstemu przykazaniu Bożemu. Wiele ze swoich wskazówek zaczerpniętych od Ducha Świętego umieścił św. Paweł w swoich Listach. Uwagi do obcisłości stroju dotyczą także mężczyzn.

            Brak dostatecznej Miłości Bożej w sercu człowieka, w tym i człowieka modlitwy sprawia, że staje się on bardzo mało tolerancyjny, na człowieka mającego inne zdanie. Chcę, abyście miały zawsze w swoim sercu Moje porównanie dotyczące belki i drzazgi.

            Potrzeba jeszcze wiele, wiele Mszy Świętych według intencji Mojej Świętej Mamy.

            Niechaj nikt z was nie podda się sztuczkom syna zatracenia, Mojego przeciwnika, Antychrysta. Będzie on czynił wiele cudów, ale nie będzie tego mógł czynić zbyt długo, jednak licznych zdoła zwieść swoimi sztuczkami. Upodobnił się do Mnie fizycznie, lecz duch jego i działanie będzie diametralnie różne od Mojego działania. Św. Jan Apostoł ujął wszystko, co potrzeba wam wiedzieć w swojej Apokalipsie. Nie potrafił dostatecznie dobrze opisać tego, co widział, ale Duch Święty uznał, że ujawniając w tamtym czasie zbyt wiele szczegółów w Apokalipsie, nie wpłynęłoby to korzystnie na zbawienie wielu dusz.

            Liczne osoby z wielu grup modlitewnych będą mogły przejść do nowej, odnowionej ziemi, Nowej Świętej Ery. Poddajcie się Bożej Woli, Bożej opiece, a to w zupełności wystarczy. Kto z was odda się bez wahania do dyspozycji Trójcy Świętej??? Czyniąc ten akt codziennie, dajecie Mi możliwość, abym mógł pomijać waszą wolną wolę, gdy zajdzie taka potrzeba.

            Błogosławię wam dzisiaj w tym dniu, przytulając was wszystkich do Mojego zbolałego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie Mi nawet wbrew wszelkiej nadziei!!! Kocham was niezmiernie!!! A wy, na ile Mnie kochacie??? Czy na tyle, aby Mnie posłuchać?


Warszawa Jelonki, 25 luty 2012r.             godz. 19:55           Przekaz nr  587

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej przybywam dziś na to uświęcone Moim zejściem miejsce. Kocham was bardzo moje miłe dziateczki, tak licznie przybyłe na to miejsce modlitwy.

            Demon wścieka się i ciska kąsając, lecz ten kto się jemu poddaje, ten się poddaje sile i mocy jego złowrogiego działania. Nie lękajcie się go za nadto, o ile idziecie drogą miłości i prawości.

            Żywy Płomieniu słuchaj tego co ci mówię na co dzień, bo jest pokusą wyjazd do Ziemi Świętej i nie ma pieczęci Mojego Świętego Błogosławieństwa. Demon zamierzał wciągnąć cię w pułapkę, z której nie wyszedłbyś cały. Daję ci jasno poznać, czego od ciebie pragnę i nie ociągaj się zbytnio z wykonaniem tego. Nie szukaj chociaż ty potwierdzeń Moich Słów, bo dobrze widzisz, na co dzień, że takim dowodem jest Moja nad tobą codzienna opieka. Ufaj Mi bezgranicznie!!!

            Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji, w jakiej jesteście i realnej siły działania demonów. Mają one tylko tyle siły i mocy nad wami, na ile jej im użyczycie podjętymi przez was decyzjami, postawami oraz podjętymi waszymi wyborami. Wybierając grzech i zło, nie spodziewaj się o biedny człowiecze, że będę temu błogosławił. Chcielibyście mieć moc Bożych błogosławieństw, otrzymywać krocie łask, lecz jednocześnie nie czyniąc za wiele wysiłku w kierunku okiełznania własnej natury, oraz nie likwidowania przyczyn, przez które popadacie w stan, w jakim się znaleźliście.

            Zawsze, gdy podążacie za złymi skłonnościami i ulegacie licznym pokusom, które za każdym razem pchają was w tym samym kierunku, kierunku grzechu, ulegacie ojcu wszelkiego grzechu, demonowi, który zawsze popycha was w pychę wraz z jej wszelkimi odcieniami. Najgorszą, bo najtrudniej wykrywalną jest ukryta forma pychy.

            Zechciejcie nigdy niczego nie bagatelizować ufni we własną siłę, bo tym samym popadacie w ukrytą, subtelna formę pychy.

            Dzisiejszy czas wraz ze zwielokrotnioną pracą demonów nieczystych sprawia, że ludzkość ma coraz większy problem z utrzymaniem czystości. Zechciejcie rozpocząć umartwianie swojego wzroku. To mężczyźni o wiele bardziej ulegają wszelkim bodźcom wzrokowym, a niżeli kobiety, lecz nie pozostaje to obojętnym również dla nich. Pobudzenie w kierunku nieczystym następuje wówczas, gdy ulegacie takim bodźcom i impulsom, które docierają do was z inspiracji kuszącego działania demonów tejże specjalności.

            Zawsze bywa to za przyczyną oglądania pornografii w jej wszelkich odmianach ( fotki, filmy, opowiadania erotyczne). Czasem bywa to niepotrzebne, nadmierne obserwowanie płci przeciwnej, czerpania z tego dzikiej satysfakcji, zwłaszcza z podglądania lub obserwacji roznegliżowanych ciał na ulicy, plaży a nawet w kościele.

            Kobiety, a także mężczyźni ubierają się niewłaściwie, ale dominują tu kobiety. Kobieta, gdy ubierze się z dużym dekoltem, oraz założy krótką spódniczkę, bywa, że będzie miała mimo swej krótkości jeszcze dość duży rozporek, jak również noszenie zbyt obcisłych spodni także i u mężczyzn, wpływa pobudzająco na płeć przeciwną. Porusza to momentalnie ich wyobraźnię i wiedzie w kierunku nieczystych zachowań.

            Stworzyłem ciała ludzi w taki sposób, aby jedna płeć działała pociągająco na drugą. Sam proces rozmnażania człowieka uczyniłem przyjemnym, aby człowiek mógł rozmnażać się z przyjemnością bez odrazy. Współżycie mężczyzny i kobiety ma na sobie pieczęć Bożego Błogosławieństwa, lecz jedynie wówczas, gdy nie czynią tego w sposób grzeszny, lecz  wyłącznie w małżeństwie.

            Współżycie przeciwne naturze jest grzechem nawet w małżeństwie i nie może służyć, jako zabawa, forma rekreacji. „Miłość francuska” jest tworem powstałym z inspiracji demona i dlatego nigdy nie będzie miała pieczęci Bożego błogosławieństwa, bo przeciwna jest naturze.

            Ciało człowieka tak stworzyłem, że każdy, aby tylko chciał, może się sam powstrzymać od grzeszenia współżyciem nawet wówczas, gdy oboje mają wielki temperament. Nastąpi to, gdy oboje zaprzestaną myślenia o tym wraz z sztucznym pobudzaniem się.

            Za każdym razem, gdy pobudzacie się sztucznie w zamiarze grzeszenia choćby przez oglądanie pornografii, to za każdym razem urywa się włókno łaski Bożej. Pozwoliłem abyś doświadczył tego Żywy Płomieniu, gdy spoglądałeś w tym kierunku, dałem odczuć to tobie nawet fizycznie.

            Jest wiele kobiet i mężczyzn, co ulegają pokusie masturbacji, czyli samogwałtu. Nie myślcie o dziatki, że nie jest to nic takiego, otóż samo zaspakajanie się jest grzechem i jest średnio ciężkim wykroczeniem przeciwko szóstemu Bożemu przykazaniu. Do tego grzechu kuszą demony średniego i wysokiego stopnia. Używają hipnozy demonicznej wraz z demonicznym znieczuleniem, dlatego prawie bez oporów przychodzi wam czynić ten grzech. Chcąc wyzwolić się z niego, sami sobie musicie narzucić ostry reżim.

            Rozważcie, co i w jaki sposób wciąga was do tego grzechu? Proście o pomoc Bożą w każdej jej formie, a udzielę jej wam. Zaprzestańcie myślenia o sprawach i rzeczach a także o wspomnieniach, które was do grzechu doprowadzają, a zniknie problem.

            Grzech nieczysty, jest jednym z najohydniejszych i szczególnie przez Boga Trój- Jedynego nielubianym. Przypomnę wam, że współżycie pomiędzy gatunkowe, czyli zoofilia, jest bardzo ciężkim gatunkowo wykroczeniem grzechowym. Nikt z was nie powinien pozwalać nawet na to, aby zwierzę lizało wasze miejsca intymne. Jest wiele kobiet i wielu mężczyzn, co to czyni.  Gatunkowo jednak to jest o wiele lżejsze od tego pierwszego. Ten czyn także zrywa całkiem łaskę Bożą z duszy człowieka.

            Mnóstwo ludzi znieczuliło swoje sumienia pozwalając demonowi na uśpienie czujności ducha. Takim bez pomocy Łaski Bożej wyproszonej poprzez innych ludzi, nie uda się pomóc wyjść z takiego stanu. Pragnąłem dać wam to pouczenie właśnie dzisiaj, bo jest wielu, co czeka na te Słowa, które pomogą ku zbawieniu ich duszy.

            Żywy Płomieniu, nie obawiaj się żadnego człowieka, albowiem nikt niczego ci nie uczyni, gdy Ja do tego nie dopuszczę. Daję ci poznać wiele spraw oraz Boże zdanie na temat wielu kwestii i ludzkich poglądów. Posługuję się różnymi ludźmi, aby dotrzeć do ciebie z informacjami, jakie chcę ci przekazać, nie koniecznie osobiście. Słuchaj Mnie nie wyrywając się zbytnio do przodu, to nadal odczuwać będziesz wyraźnie Moją pomoc.

            Cieszę się, że tylu was dziś przybyło na to miejsce, na modlitwę. Widzę jasno wasze serca i sumienia. Nie dajcie się zwieść demonowi jego gładkim, z pozoru dobrym słówkom. Cieszą mnie wasze czyste serca, oraz liczne wasze ofiary. Z miłością słucham waszych jęków i próśb, wiele z nich będzie niedługo wysłuchana. Poprzez waszych Aniołów Stróżów ponawiam dary łask, które do tej pory otrzymywaliście.

            Żywy Płomieniu pozwoliłem ci abyś systematycznie poznawał Bożą Sprawiedliwość. Nie myśl, ze coś z tego, co się dowiedziałeś jest nieprawdziwe. Nie ulegaj sentymentom, ani żadnej presji, gdyż jedno i drugie potrafi działać destrukcyjnie na duszę człowieka.

            Ja, który jestem czystą miłością, miłością nie obłudną, pragnę od was o słodkie dzieciny waszej czystej, świętej miłości i zaangażowania we wszystko, co Boże i Święte. Postarajcie się oprzeć waszą wszelką niedoskonałość na Mnie samym. Oddajcie Mi swoją Wolna Wolę do dyspozycji. Proście teraz wyłącznie w Moich intencjach i potrzebach. Ja nigdy nie zapomnę o tym, co was trapi, bo znam wszystko dobrze.

            Nie ganiajcie za nowinkami, nie trwóżcie się z byle powodu, bo niewiele to zmieni. Już niedużo brakuje do chwili rozpoczęcia III wojny światowej. Jest jeszcze dostateczna ilość modlitwy wstawienniczej a to sprawia, że chwila wybuchu jest oddalona w czasie, na późniejszą chwilę. Nie da się już tych wydarzeń zniwelować, odwołać, lecz można jeszcze złagodzić ich skutki.

            Masoneria chce, aby obecny rząd dokończył proces zniewalania polskiego Narodu. Systematycznie odwracana jest wasza uwaga przez media, abyście nie zwracali swojej uwagi na to, co jest naprawdę ważne i istotne. Podobnie dzieje się w polskim kościele. Brak dostatecznej liczby modlących się w intencji duchowieństwa skutkuje coraz większym przenikaniem masonerii do wnętrza Kościoła. Jedynie modlitwa i ofiara wielu w ich intencji, spowoduje ich nawrócenie. Nie nawrócą się jedynie ci spośród kapłanów i biskupów, którzy popadli za swoje świadome przewinienia wraz z celowym, destrukcyjnym działaniem w stan grzechu wiecznego, grzechu przeciw Duchowi Świętemu.

            Oddawajcie wasze modlitwy i ofiary do Mojej dyspozycji, abym mógł tak zadziałać, aby uratować od wiecznego ognia jak największą liczbę osób. Masoneria tak zadziałała, aby zdusić w samym zarodku wszelkich charyzmatycznych przywódców, takich ludzi, którzy będą mogli pociągnąć za sobą wielu ludzi.

            Żywy Płomieniu, już wkrótce dostarczę ci jasnych i pełnych dowodów, dających ci pewność i utwierdzających cię w prawdzie, zwłaszcza względem tego, co otrzymujesz od wielu już lat. Dobrze cię rozumiem, chociaż rani to Boże Serce. Cieszy mnie fakt, że wcielasz w swoje życie nauczanie św. Jana od Krzyża. Już niedługo pozwolę ci wpływać na niektórych decydentów.

            Początek wojny atomowej jest tak bliski, o wiele bliższy niż wam się wydaje. Módlcie się jednak i składajcie ofiary do Mojej dyspozycji poprzez Niepokalaną. Jedynie w ten sposób będę mógł uratować wiele dusz od ich marnego losu, w jeziorze ognia i siarki.

            Daję wam coraz mniej pociech duchowych, bo uniemożliwia Mi to szereg podjętych przez was decyzji. Demon coraz więcej porywa serc kapłanów i biskupów. Nie jest demon wszechmocny, chociaż chwilami tak jemu się wydaje. Może on tylko tyle, na ile mu pozwolicie. Nie mając za dużego punktu oparcia, zwłaszcza w kapłanach, powinniście się więcej modlić, lecz nie kosztem obowiązków stanu.

            Pilnujcie siebie, abyście stale byli na bieżąco względem Mnie. Chcąc utrzymać stale w swojej duszy Łaskę Bożą, to musicie o nią nieustannie dbać i pielęgnować zwłaszcza poprzez regularne oczyszczanie się w Spowiedzi Świętej. Czytajcie dobre duchowe lektury i dbajcie o duszę we wszelki możliwy sposób. Nie próbujcie nawet wnikać w przyszłe sprawy, bo te informacje nie zawsze będą z korzyścią dla waszej duszy.

            Chcę nawrócenia tych, co są jeszcze niezdecydowani i zagubieni. Czekam na nich z wielkim utęsknieniem. Brakuje jeszcze dużej liczby ofiarników, aby mogli nawrócić się ci, co pomogliby uratować wielką liczbę ludzi, w tym wielu kapłanów i biskupów, którzy po swoim nawróceniu oraz daniu osobistego świadectwa nawrócenia, czynem tym pozyskaliby wielką liczbę nawróconych. Demony wiedząc to, pilnują ich w sposób szczególny, aby ich nawrócenie kosztowało jak najwięcej trudu i wysiłku.

            Jedynie czystą miłością, płynącą z głębokości waszego serca, możecie zwielokrotnić uzyskiwane Łaski Boże. Pozwólcie działać w was, Mojej Świętej Łasce. Pozwólcie, abym mógł wykorzystać was do woli. Oddając się całkowicie do dyspozycji, dajecie Mi możliwość pozyskiwania dusz, które bez tego poszłyby na wieczne potępienie. Tak bardzo pragnę ciepła waszych serc, waszych dobrych czynów. Pragnę waszej miłości okazywanej bliźnim w praktyce. Pragnę nie słów, ale konkretnych czynów. Pokazujcie waszą wiarę wynikającą z waszych czynów.

            Czekam z tak wielkim utęsknieniem na każde słowo, jak również i czyn waszej miłości. Pragnę waszego przebaczenia płynącego z serca dla waszych wrogów i winowajców oraz krzywdzicielom. Módlcie się gorąco w ich intencji, aby się nawrócili i opamiętali.

            Wasza modlitwa, ta szczera płynąca z waszego serca ma wielką moc sprawczą nad osobą, za którą się modlicie. Modlitwa pokrzywdzonego za krzywdziciela jest zawsze szybko wysłuchana. Wypełnię szybko taką prośbę

            Błogosławię wam i przytulam serdecznie do Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was bardzo mocno!!! A wy mnie??? 

 

Licheń, 10 marzec 2012r.             godz. 13:00     Przekaz nr  588

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

            Bardzo was kocham moje kochane dzieci światłości, ufajcie i o nic się nie lękajcie, bo Ja wasza Niebieska Mama kocham was i czuwam nad wami. Tak bardzo pragnę działać w was, ale i poprzez was, lecz do pełni swobodnego działania potrzebuję oddania waszej wolnej woli do Bożej i Mojej dyspozycji. Oddanie takie zapewni Bogu i Mnie swobodę działania w was, jako narzędzia.

            Żywy Płomieniu usłyszałam twoją cichą prośbę i mogłam ją wypełnić prawie od ręki. Niech będzie to dla ciebie dowodem, że i ty jesteś słuchany i wysłuchiwany przez Boga. Pamiętaj jednak, że naczynia próśb są znaczne i nie zawsze natychmiast możesz doczekać się ich realizacji. Bóg Ojciec w tej chwili zdjął z ciebie „ten” balast, którym byłeś obciążony. Mógł On to uczynić, tylko na tym miejscu, w Sanktuarium Licheńskim. Zechciej odtąd być pilnym strażnikiem swoich myśli, aby tymi złymi nie otwierać wrót demonowi.

            Czas się dokonał, odliczanie już zakończone. To co ma się wydarzyć, już się rozpoczęło. To już ostatnia chwila, na podjęcie przez was dobrowolnej pokuty. Gdy wymusi ją na was Boża Sprawiedliwość, będzie ona wówczas wam zupełnie inaczej liczona. Chcę, pragnę od was, waszej dobrowolnej ofiary, aby można było zrównoważyć Bożą Sprawiedliwość. Nie lękaj się człowiecze Bożej Sprawiedliwości, o ile kroczysz cnotliwą drogą. Ci niecnotliwi cierpieć będą w zależności od stopnia i wagi swoich przewinień.

            Bądźcie ostrożne czytając orędzia, gdyż nie wszystko co czytacie, jest Słowem z Nieba. Jedynie po owocach, jakie wydaje dobre i prawdziwe Słowo z Nieba, poznacie skąd ono pochodzi.

            Żywy Płomieniu, nie ulegaj tak łatwo frustracji, nie daj się tak łatwo wyprowadzić z równowagi. Atak na ciebie i zarzuty postawione tobie, są jedynie częściowo słuszne.

            O Polacy, nie bądźcie tacy bezduszni i bezsilni zarazem, nie opuszczajcie swych rąk, lecz wyjdźcie na ulice swych miast z Różańcami w ręku i odmawiajcie wspólnie na głos, nie dając się sprowokować prowokatorom. Jedynie gorącą modlitwą i ofiarami płynącymi z wnętrza waszych serc, zmiękczycie serca grzeszników, a zwłaszcza serca pysznych kapłanów, biskupów i kardynałów, aby stały się według Serca Bożego.

             Kapłanie, biskupie, kardynale, komu służysz? Czyją wolę pełnisz? Jeżeli myślisz, że pełnisz wolę Mojego Boskiego Syna, to odpowiedz, dlaczego owce w owczarni Mojego Syna muszą paść się same?

            Dlaczego zamiast paść owce Mojego Syna, w swojej większości pasiecie samych siebie? Dlaczego często nie umożliwiacie modlitwy w kościele, gdy wierni proszą o to? Tylko nieliczni z pośród waszego grona widzą prawdziwe zagrożenie, płynące z wnętrza Kościoła i czynią wiele, dla ratowania Kościoła. Dlaczego o moi umiłowani synowie niszczycie jeden drugiego? Dlaczego tak licznie przechodzicie do obozu wroga?

            Jakich cudów ma jeszcze Bóg dokonać, abyście obudzili się z demonicznego letargu? Nazbyt często i łatwo połykacie truciznę demona.

            Nie dziw się Żywy Płomieniu, że nie możesz rozpalić swojego ducha tak jak chcesz, bo rozpalony za szybko będziesz działać i nie zawsze w kierunku takim, jak będzie sobie to sam Bóg życzył. W swoim i odpowiednim czasie zsynchronizujesz swoje działanie z działaniem Trójcy Świętej i Moim. Dopiero to będzie rodzić dobre i najlepsze owoce. Nie usiłuj domyślać się czegokolwiek, bo to jest zbędne. Znasz swoją niegodność i obciążenia oraz ograniczenia. Będziesz jedynie narzędziem, którym Trójca Święta i Ja chcemy się posłużyć. Nie mogę uaktywnić teraz darów jakimi dysponujesz, bo swoim działaniem spowodowałbyś przeciwny skutek od tego, który Bóg zamierza. Ludzie postawieni na twojej drodze muszą dopełnić cierpień i modlitw, oraz nauczyć się wiele cierpliwości.

            Żywy Płomieniu nie bądź tak bardzo przerażony, widząc wielkie zło w narodzie polskim i w duchowieństwie. Chciałbyś mieć dobrego kapłana za przewodnika duchowego, jednak w tym czasie nie otrzymasz żadnego. Będziesz mieć jednak wielu takich kapłanów co pomogą ci, bo bez ich pomocy nie wykonasz żadnego kroku. Ufaj! Nie lękaj się!!!

            Jeżeli o dziatki miłe chcecie pomóc swojej Niebiańskiej Mamie, to zjednoczcie się ze Mną swoim duchem, oddając Trójcy Świętej poprzez Moje Niepokalane Serce wszystko co przeżywacie i czym żyjecie, z całego codziennego dnia, do Bożej i Mojej dyspozycji. Cenna jest wasza każda, codzienna modlitwa, każde najmniejsze nawet cierpienie, każdy najmniejszy ból. Nie jesteście w stanie docenić tych perełek.

            Doznajecie coraz liczniejszych udręczeń i ucisków. Nie jesteście w stanie, sami sobie dać radę z natłokiem udręk demonicznych. Coraz bardziej słabną i wykruszają się egzorcyści, a nowo mianowani, niewiele umieją pomóc. Ludzie coraz mniej dają wsparcia duchowego swoim kapłanom. Brak modlitwy w ich intencji, skutkuje tym, że wykruszają się coraz bardziej.

            B.W. Ufaj bardziej Bogu i dopełniaj modlitw i ofiar. Daruj wszystko z całego serca wszystkim swoim winowajcom. Nadal módl się w tych swoich intencjach, ale dołącz też, o opamiętanie tych wszystkich co ci złorzeczą. Nie dociekaj, kto ci złorzeczy, bo to nie istotne. Jest to kilka różnych osób. Naucz się cierpliwości i rozwagi w podejmowanych przez siebie decyzjach, bo to bardzo istotne. Już niedługo pomogę ci w wielu kwestiach. Nikogo na siłę nie zmusisz do pobożności. Módl się nadal i składaj Bogu ofiary. Chcę, abyście zmusili się oboje do prawdziwego postu tyle i ile możecie, a szczególnie w środy i piątki. Ufaj Bogu i Mnie, a nie opuszczę was w potrzebie. Cierpliwości!

            Ufajcie o dziatki, bo kocham was niezmiernie i przytulam was wszystkie do Mojego Niepokalanego Serca. Umacniam was wszystkie o dziatki Moją Matczyną Miłością i błogosławię wam w Imieniu Trójcy Świętej. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was bardzo mocno!!! A wy Mnie??? 

 

Warszawa Jelonki, 25 marzec 2012r.             godz. 20:22           Przekaz nr  589

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

            Kochane, miłe Mojemu Niepokalanemu Sercu dziateczki, ufajcie Bogu i Mnie, waszej Niebiańskiej Mamie. Pragnę posłużyć się wami, jako narzędziami. Jesteście obecnie w centrum wojny duchowej i jesteście tymi, o których toczy się bój. Trwajcie mocni w wierze, nie poddając się wszelkiej ułudzie demona.

            Demon kusi i wabi serce każdego żyjącego człowieka. Nie musicie się lękać o nic, o ile kroczycie drogą sprawiedliwości i miłości oraz pokoju. Jednak wiele waszych serc otwiera się na powab działania demona, bo niestety, ale trudno jest wam rozpoznać działanie złego ducha. Potrafi on wejść w relacje człowieka z Bogiem i tak zmanipulować je, że człowiek, w tym i doktorzy Kościoła, nie rozpoznając jego złego działania, rozpoczynają pełnienie jego woli. Jest ona na początku ubrana w prawdę, podając dobre, prawdziwe informacje.

            Po pewnym czasie złe duchy stosują demoniczne znieczulenie oraz hipnozę i dopiero wtedy wprowadzają kłamstwo i złe działanie, wiodące człowieka do błędów. Człowiek poddany takim wpływom, ulega im i to niezależnie, czy jest prostym człowiekiem z natury, czy uczonym albo duchownym. Zwiedziony zaczyna kroczyć przestronną, szeroką drogą demona, myśląc, że czyni dobrze.

            Człowiek mający gorącą wiarę, taką, która płynie z wnętrza głębiny serca, posłucha zaraz tego, co mówi Bóg. Taki człowiek natychmiast rozpozna owoce demona i ukróca jego zapędy. Ci, co wiarę swoją opierają na rozumie, zaraz wpadają w liczne pułapki wielu złych duchów. Oni bez oporów realizują założenia schizmy Ariusza, niekontrolowani przez nikogo. Kapłani i biskupi z wiarą rozumową, chętnie realizują wszelkie wynaturzenia rozumu będące pomysłami z inspiracji demonów. Nie oznacza to, że wszystko co robią jest złe z natury, bo byłoby to nieprawdą.

            Żywy Płomieniu wytrzymaj, nie poddawaj się ciśnieniu oraz presji ludzi. Nie daj się tak łatwo wyprowadzać z równowagi demonowi i zamykaj swoje serce na jego głos, tak bardzo podobny do Bożego, a jednak inny. Nie pozwól sobie, aby cię mamił czymkolwiek. Nie czyń nic bez rozkazu Bożego. Pomogę ci przebyć czas twojego oczyszczenia.

            Bierz nadal pod uwagę słowa innych ludzi, bo i poprzez nich otrzymujesz dobre pouczenia, wraz ze słowami prawdy. Nigdy nie zamykaj się na prawdę oraz Boże kierowanie, a zawsze postąpisz do przodu rozwijając swojego ducha. Dokończ drogi którymi kroczysz, pozamykaj wszystko co cię obciąża i ciągnie w dół, bo jeśli tego nie uczynisz będziesz duchowo się uwsteczniać.

      Kochane dziatki, zgromadzone na modlitwie w tym wieczerniku „gołębniku”, z miłością słucham modlitw, jakie do Boga zanosicie i przyjmuję wasze ofiary, bo jako Pośredniczka Wszelkich Łask Bożych i Współodkupicielka biorę je i oczyszczam z grzesznych naleciałości, dodaję Moje Cnoty, Łaski i Zasługi i tak ubogacone przedstawiam przed Tronem Trójcy Świętej.

            Z upoważnienia Trójcy Świętej ponawiam dary i łaski, jakie otrzymaliście dawniej, na czele z Poczwórnymi Świetlistymi Różańcami. Błogosławię wam Moje dziateczki. +++

Teraz przemówi Mój Boski Syn, Najświętsze Dziecię Jezus.

 

Najświętsze Dziecię Jezus.

            Jam Jest Najświętsze Dziecię Jezus. Witaj drogi, Żywy Płomieniu. Pozwalam ci odczuwać Moją obecność i nie tylko teraz, lecz nawet codziennie. Pozwolę, abyś wiele poznał i zrozumiał, lecz proszę cię, abyś rozpoznawszy demona nie wpuszczał go do swojego umysłu. To od niego jest myśl o pragnieniu śmierci. Nie ulegaj zbyt łatwo jego wpływom. Zamknij umysł i zaprzestań myślenia, bo jedynie w ten sposób pokonasz go. Nie mając dostępu do myśli, będzie mieć do ciebie zablokowany dostęp.

          Dzięki modlitwie wielu gorących serc, Trójca Święta mogła oddalić rozpoczęcie III wojny światowej. Nie może być ona odwołana, lecz jeszcze można wyprosić złagodzenie jej skutków do minimum. Nie jest możliwe, aby się nie wypełniły Pisma, a zwłaszcza to co zawarte jest w Apokalipsie Św. Jana. Demony nie pozostawią was w spokoju, będą kusić i wabić do końca. Nauczcie się miłości, cierpliwości, wyrozumiałości, a zacznijcie od miłości do osób wam miłych, przyjaznych i rozszerzcie to o osoby wam niemiłe, nieprzyjazne, wręcz wrogo nastawione.

            Modlitwa w ich intencji ma dla Mnie wielkie znaczenie. Modląc się w intencji takiej osoby, możecie wyprosić o wiele szybciej jej nawrócenie i potrzebne łaski. Zawsze opierajcie się na Bożej Prawdzie, Bożej Nadziei i na Bożej Miłości. Pilnujcie swojego ducha oraz jego relacji w kontekście rozwoju oraz ulepszania swojej własnej duszy. Nie dopuszczajcie do głosu swoich słabości. Nie bójcie się stawać w obronie wiary i Bożej czci. Dawajcie swoje świadectwo innym, aby w ten sposób mogli nadal rozwijać swojego ducha i ubogacać go. Błogosławię wam. +++

Teraz przemówi Bóg Ojciec.

 

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, przybyłem do ciebie, aby cię umocnić, a wraz z tobą umocnić was o dziatki miłe Mojemu Ojcowskiemu Sercu. Pragnę rozwoju każdej waszej duszy, bo zaprzestając rozwoju swojego ducha, cofacie się. Czas się skurczył, lecz obowiązków przybyło. Chcę, abyście o dziatki planowały każdy swój dzień, realizując z niego wszystko punkt po punkcie.

            Czytajcie jak najwięcej tego, co was duchowo rozwija. Nie traćcie czasu na sprawy i rzeczy jałowe. Ograniczcie do minimum oglądanie telewizji, bo to wynalazek, który chętnie wykorzystuje demon do tego, abyście tracili niepotrzebnie swój cenny czas. Obecnie telewizja bardzo ogłupia i działa destrukcyjnie na każdego, kto ją ogląda. Wykorzystuje to chętnie demoniczny opiekun, od spraw mamienia telewizyjnego.

       Chcę, abyście codziennie prosili swojego Anioła Stróża o to, aby pomógł wam dobrze rozplanować wasz dzień, aby każda minuta była na większą chwałę Bożą. O jak bardzo spragniony jestem waszej czystej, świętej miłości. Dlaczego tak łatwo i szybko gnuśnieją wasze serca? Dlaczego tak łatwo gorzkniejecie? Co powoduje to zło w was? Powodem niskiej jakości waszego ducha jest nade wszystko wasze duchowe lenistwo, oraz ukryte i jawne formy waszej pychy.

            Nie dbacie dostatecznie o miłość do Boga, więc gaśnie ona w was. Miłość do Boga, która gaśnie, otwiera wrota duszy demonom. Powinniście podsycać żar miłości do Boga, aby miłość ta nie zagasła w was.

            Pragnę o wiele więcej osobistej modlitwy kapłanów i biskupów. Chcę o kapłani i biskupi waszego powrotu na łono Kościoła. Zrezygnujcie dobrowolnie ze wszystkiego, co prowadzi was do wroga Boga! Należąc do masonerii, czy choćby przyjmując od nich jakiekolwiek gratyfikacje lub pełniąc ich wolę, zrywacie całkiem nić Łaski Bożej, stawiając się poza kościołem. Trwając uparcie przy masonerii, pracujecie na własne, wieczne potępienie!

            Już rozpocząłem realizację rzeczywistego oczyszczenia całej zamieszkałej ziemi. Od teraz do odwołania, wszystko będzie przychodziło wam z wielkim trudem. Każdy człowiek zmuszony będzie do wielkiego wysiłku, aby zdobyć najmniejszą Łaskę Bożą.

            Żywy Płomieniu, pozwoliłem ci poznać na rekolekcjach w Poznaniu, siłę i moc modlitwy, a zwłaszcza rzeczywistą potęgę wody i soli egzorcyzmowanej, tak jak użył i doświadczył tego polski egzorcysta podczas pamiętnych wydarzeń w Afryce. Sól i woda święcone, egzorcyzmowane tak samo potężnie działa i tu w Polsce, jak i w innych miejscach na ziemi. Kto chce walczyć z demonami, musi to robić systematycznie. Demon nie przezwycięży zapory jaką mu postawicie, bo karmi się waszymi słabościami i ułomnościami.

            Moje drogie, polskie dzieci, wzywam was do gorącej modlitwy i ofiary. Zacznijcie pokutować jako naród. Dopuściłem do was demona zniszczenia oraz demony o innych specjalnościach działania. Odjąłem od was ochronny płaszcz opieki Maryi, kto tego nie zauważył, żyje ułudą demona. Powodem tego co uczyniłem jest konsekwencja dokonanych przez was wyborów i podejmowanych decyzji.

            Wybierając demona i jego sługi, ponosicie wszelkie konsekwencje tego, co niesie za sobą dokonany przez was wybór, na płaszczyźnie indywidualnej i narodowej. Chcę wam błogosławić, lecz nie mogę tego uczynić na siłę, bo wasza wolna wola Mnie ogranicza. Módlcie się za waszych kapłanów i biskupów, aby stali się sługami, według Bożego serca i pragnienia. Błogosławię wam dziś w tym dniu. +++ Teraz przemówi Duch Święty.

 

Duch Święty.

            Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Jak bardzo pragnę działać w was i was przemieniać, zwłaszcza wasze serca i sumienia. Nie mogę jednak nic uczynić bez waszej zgody. Pragnę was już przemienić, lecz muszą się wypełnić Pisma, zanim przetworzę całą zamieszkałą ziemię. Każde z was ma swoją wolną wolę i kieruje nią tak, jak sam chce. Ja jednak pragnę, abyście dobrowolnie zrezygnowali ze wszystkiego, co niesie za sobą posiadanie jej. Oddajcie ją dobrowolnie do Bożej dyspozycji, dopiero wtedy będę mógł działać w was do woli.

            Nie zawsze pokrywa się wasza droga z tą Bożą. Nie próbujcie na siłę forsować własnej woli i drogi, bo zakończy się to niechybnie waszym wiecznym potępieniem. Za często zapominacie o Mojej Osobie w waszych modlitwach. Tak bardzo pragnę w was działać i uświęcać, a przez to was umacniać. Każdej osobie zaplanowałem indywidualną drogę rozwoju świętości.

            Przypominam wam o modlitwie  codziennie o 9:00 rano, do Mojej Świętej Osoby, bo to jest Moja godzina łaski. Proście mnie o wszelką pomoc i światło, a udzielę wam.

            Żywy Płomieniu, chcę cię ożywić i umocnić, lecz pierwej musisz być do końca oczyszczony. Daję ci światło na tyle mocne, że widzisz więcej niż inni, to jest dar poznania prawdy. Ten dar jest twoim aktywnym darem.

            Kochane dziatki, nie ulegajcie sugestii pozorów. Nie pogardzajcie drugim człowiekiem z żadnego powodu. Pogarda jest uczuciem powstałym z pychy demona i prowadzi wprost do jeziora ognia i siarki. Nie zmniejszajcie ilości modlitwy. Nie ma Bożego Błogosławieństwa praca wykonywana w niedziele i w dni świąteczne. Praca w dni świąteczne sprowadza na was przekleństwo. Nie sugerujcie się datami, a zwłaszcza obecnym rokiem 2012, gdyż będzie inaczej niż myślicie.

            Szwankuje wasza miłość bliźniego. Jesteście nieuporządkowani i niekonsekwentni. Chcę i pragnę, abyście się ochotnie poddali pod Moje Święte działanie. Pragnę od tych co się nie modlą, lub modlą o wiele za mało, zwiększenia ilości i jakości modlitw. Zastanów się biedny człowiecze nad stanem swojej duszy. Czy dążenia twoje pokrywają się z dążeniami Bożymi? Błogosławię wam. +++

 

 

Trójca Święta.

            Kochane dzieci Boże, już niedługo zmieni się bardzo wiele w was samych, jak i w waszym najbliższym otoczeniu. Najmniejsza Łaska Boża będzie kosztować was coraz więcej trudu i wysiłku. W tym dniu i w tym błogosławionym miejscu, umacniamy was pełną mocą Naszego potrójnego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kochamy was bardzo mocno!!!        

 

Warszawa Jelonki, 26 marzec 2012r.             godz. 10:46           Przekaz nr  590

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Najświętsze Dziecię Jezus.

            Jam Jest Najświętsze Dziecię Jezus. Witaj drogi Żywy Płomieniu, pozwól, że i dzisiaj podyktuję ci tych kilka zdań. Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, miłości nieobłudnej, niewyrachowanej. Ja tak bardzo goreję z miłości do dusz, goreję do tego stopnia, że gotowy jestem dać się zamęczyć po raz drugi. Niestety, to nic by nie dało, byłoby pustym i jałowym, bez efektu końcowego, jaki chcę uzyskać. Nic więcej nie uzyskałbym, niż uzyskałem do tej pory. Przyśpieszę czas na tyle, aby mogły nastąpić wydarzenia zapowiadane w całym Piśmie Świętym, odnoszącym się do tego czasu.

            Bądź cierpliwy o biedny człowiecze, bo Ja działam inaczej niż ty. Już niedługo rozleje się ocean cierpienia po całej zamieszkałej ziemi. Trucizna i choroby, którą rozsiewa wielu złych  ludzi, obróci się przeciw nim samym. Syn zatracenia reżyseruje wiele wydarzeń, reżyseruje fakty jakie się mają wydarzyć na tyle, aby potoczyły się po jego myśli, aby uwiarygodniły jego osobę, dla całej zamieszkałej ziemi. Ma w planie tak pokierować wydarzeniami na ziemi, aby rozgorzała wojna w takich miejscach na ziemi, gdzie jej dawno, albo nigdy nie było.

            Wojna oraz konflikty zbrojne tak będą przez niego zaplanowane, aby zlikwidować jak największą liczbę ludzi po obu stronach konfliktu, a zwłaszcza jak najwięcej gojów i biedoty żydowskiej. Tak samo przebiegało wszystko podczas II wojny światowej.

            O Polacy! Oto wzmaga się ucisk zwykłego człowieka, od dawna zaplanowany przez masonerię. Oni chcą, aby przeciętny człowiek, nie miał za co się leczyć ani wyżywić. Wszystko jest zaplanowane w taki sposób, aby ludzie w desperacji masowo targali się na swoje własne życie. Masoneria tak wszystko organizuje i ustawia, aby zlikwidować jak najwięcej miejsc pracy, a ludzie sami zaczęli zachowywać się desperacko. Chcąc ratować swój byt, zgodzą się na wszystkie warunki, które się im podyktuje, łącznie z czipowaniem. Masoneria jako wróg Mojego kościoła, wtargnęła do jego wnętrza, rozpoczynając niszczenie go od środka. Degeneracja Mojego Kościoła spowodowana przez masonerię sięga już 89%. Kościół polski jest niszczony równie agresywnie. Niewielu biskupów chce realizować mój plan duszpasterski.

            Obecnie wcielany jest do realizacji destrukcyjny plan masonerii. Coraz więcej ludzi traci swoją wiarę, a biskupi milczą na sprawy i wydarzenia, o które powinni zabiegać i bronić ich. Demon utwierdza ich w przekonaniu, że są bezpieczni i nie do ruszenia z ich stanowisk, że mogą nadal realizować to co zaplanowali.

            Oto dopuszczę do całego Kościoła wielkie oczyszczenie, a  dokonać tego jest w stanie jedynie krew jego męczenników. Wobec wielkiej oziębłości większości członków Mojego Kościoła, zmuszony jestem dopuścić demona, aby rozpoczął jego wielkie prześladowanie. W narastających prześladowaniach znikną wszystkie katolickie   stacje radiowe i telewizyjne. Rozpoczną się wielkie, masowe ataki na ludzi wiary poprzez serię zamachów. 

            Rządzący będą uciskać wierzących na tyle, że ci zrzekną się swojej wiary, a ci co będą jej bronić, zmuszeni będą do działania w skrytości. Wobec takiego stanu i ataku, również w Polsce będą masowo zamykane kościoły, a z wielu zwłaszcza tych modernistycznych, urządzą klubokawiarnie i miejsca schadzek.

            Nie musi się  ziścić ten czarny scenariusz, ta ponura wizja aż w takim stopniu. Odwrócić to jeszcze może jedynie gorąca modlitwa serca i pokuta, oraz wynagrodzenie wielu, ale nade wszystko modlitwa kapłanów i biskupów. Zaprawdę, zaprawdę mówię wam o moi kapłani i biskupi, że sam fakt, że jesteście nimi, nie da wam automatycznie wstępu do Nieba. Od was wymagać będę więcej niż od innych, albowiem o wiele więcej otrzymaliście od innych. Zmuszony jestem także na was opuścić Ramię Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Jeżeli czynisz o kapłanie i biskupie nieprawość, wyrok może być tylko jeden, jezioro ognia i siarki na wieki.

            Dlaczego tak bardzo profanujecie Moje Święte Eucharystyczne Serce? To masoneria zatarła ślady historyczne faktów z pierwszych wieków Mojego Kościoła. Wmawiają ludowi, że Moje Święte Ciało było podawane inaczej, niż na klęcząco. Jest to kłamstwo spreparowane przez żydomasonerię. Bezczelnością demona było wprowadzenie do prawa kościelnego funkcji świeckich szafarzy Komunii Świętej. Dlaczego wprowadzacie tę opcję, mając do wyboru wprowadzenie stałych diakonów? Zanim będziecie starci z powierzchni ziemi, kładę przed wami możliwość wyboru. Oto kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Co wybierzecie?

            Możecie jeszcze uniknąć marnego swojego końca, ale musicie się w pełni nawrócić. Nie myśl o biedny człowiecze, że mówię na próżno. Słowo wypowiedziane przeze Mnie, posiada moc samo w sobie. Nie mogę zmienić wypowiedzianych Słów, gdyż Słowa Moje wypowiedziane posiadają wieczną moc sprawczą i wieczny skutek. Trzyma to w swoich ryzach Boża Sprawiedliwość.

            Pragnę, aby Moi biskupi przeprowadzili reformę Kościoła, lecz tak, jak Ja tego chcę, a nie jak to oni widzą. Pragnę zmiany liturgii. Życzę sobie likwidacji ołtarzy posoborowych, a co za tym idzie chcę, abyście się odwrócili do Mnie przodem. Chcę reformy Mszy Świętej polegającej na powrocie i kompilacji najważniejszych części z liturgii trydenckiej. Sama liturgia może być odprawiana w języku narodowym, lecz choć jedna Msza Święta w większych miastach powinna być w języku łacińskim.

            Chcę, aby każdy kapłan mógł egzorcyzmować, bo potrzeb jest na dzisiaj bardzo wiele w każdej parafii. Przywróćcie egzorcyzmy wszędzie tam, gdzie one były dawniej. Rozdawanie Komunii Świętej niechaj będzie wyłącznie przy balaskach nakrytych białym obrusem. Zbiorowe Msze Święte odprawiane na wolnym powietrzu, a zwłaszcza tam gdzie jest duża ilość ludzi, powinny być odprawiane z zachowaniem liturgicznym tak jak w kościele, a Komunia Święta wyłącznie na kolanach.

            To są Moje podstawowe wymogi przeznaczone dla moich kapłanów i biskupów. Gdy rozpoczniecie zmiany, Ja wstrzymam karzącą Rękę Bożej Sprawiedliwości, lecz nie usłucham, gdy ono się już rozpocznie na dobre. Jak wy teraz jesteście głusi na Moje wołanie, tak i Ja takim będę w czasie karania. Nie Ja będę was karał, lecz dopadnie was konsekwencja dokonanych przez was wyborów. Gdy pozwolę działać demonom, to będą działać w ramach tegoż pozwolenia w pełni destrukcyjnie.

            Żywy Płomieniu, twoje życie i działanie już zaplanowałem przed wiekami. Dam ci w tym czasie wiele miłych niespodzianek. Podejmij dobre decyzje w kwestiach, które się pojawią. Udzielę ci pomocy jakiej potrzebujesz poprzez ludzi dobrej woli. Ufaj i nie lękaj się, bo Ja Sam czuwam nad tobą.

            Oto teraz przytulam was do Mojego Małego Serduszka. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was bardzo mocno!!!

 

Padwa, Włochy, 20 kwietnia 2012r.             godz. 15:00                Przekaz nr  591

Bazylika św. Antoniego.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Witam was kochane dzieci na tym błogosławionym miejscu. Chcę, abyście zaufały Mi bezgranicznie. Nie lękajcie się, niczego się nie obawiajcie, bo czuwam nad wami nieustannie. To wszelki zły duch budzi grozę i niepokój.

            Żywy Płomieniu pozwoliłem ci przybyć na to miejsce gdzie był, żył, działał Św. Antoni Padewski.

            Kochane dzieci, nie poddawajcie się tak łatwo złemu duchowi niemocy, jak również demonom o innych specjalnościach. Mają one na celu deprecjonowanie was zniewoleniem demonicznym. Chcę, abyście nie zaniechały rozwoju i kształcenia swojego ducha. Nie stójcie w miejscu w swoim rozwoju ducha.

            Naród włoski w swojej większości daleko jest ode Mnie. Tak bardzo chcę i pragnę nawrócenia tych biednych ludzi, ich opamiętania. Chcę, aby Włosi poszli śladem wielu swoich świętych poprzedników, jak również wielu im współcześnie żyjących. Pragnę o Włosi, abyście o wiele więcej czasu poświęcali na modlitwę i pokutę, niż na zbytnie zabieganie o mamonę, oraz tak liczne swawole i rozrywki. Zbytnia rozrywkowość oraz zwiększona nieczystość, gubią ten naród.

            Pragnę, aby kapłani całego świata, upodobnili się do wielu swoich świętych poprzedników. Chcę, aby się wszyscy zawierzali Bogu, poprzez Moją Niepokalaną Mamę. Ona chętnie poprowadzi was, jak matka prowadzi swoje dzieci za rękę, omijając wszelkie niebezpieczeństwa wam zagrażające.

            Za wszelką cenę unikajcie powabów, wszelkiej maści złych duchów. One coraz intensywniej pracują na waszą zgubę. Nie pozwólcie wciągać się w jakiekolwiek ich pułapki. Wykorzystajcie do końca czas wam dany, gdyż on już kończy się.

            Przytulam was wszystkie o kochane dzieci światłości do Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!!

 

Wenecja, Włochy, 21 kwietnia 2012r.          godz. 10:20                Przekaz nr  592

Bazylika św. Marka.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Witam was kochane dzieci i zapewniam o wielkiej Mojej ku wam miłości, kocham was kochaniem prawdziwym, takim, co zdolne jest do wszelkich poświęceń dla was. Tak mało Mnie jeszcze kochacie i tak mało Mi ufacie. O, jak bardzo rani to Moje Święte Serce. Bądźcie posłuszne Woli i Myśli Bożej. Nie łamcie grzechem waszych sumień, bo Wola Boża się nimi posługuje, aby zapewnić wam wieczną radość.

            Żywy Płomieniu, pozwoliłem, abyś był i zobaczył to miejsce, Wenecję.

            Jeżeli Wenecjanie nie zaczną prawdziwie pokutować, jeżeli lud ten nie zegnie przed Bogiem swoich kolan, to zniknie ich miasto w nawale trzęsienia ziemi oraz wzmożonej ponad miarę nawałnicy wodnej. Z ich wspaniałości pozostaną nieduże resztki.

            Chcę wam nieść wielkie Błogosławieństwo, lecz kto z was jeszcze chce Mnie słuchać i pełnić Moją Świętą, a nie swoją Wolę? Teraz dozwalam na wiele najróżniejszych zachowań i realizacji waszych wszelakich koncepcji, ponieważ nie zabrałem wam waszej wolnej woli. Stanowczo za mało jeszcze oddajecie mi swoją wolną wolę. O, jak bardzo jestem spragniony waszej szczerej, gorącej, prawdziwej miłości, oraz waszego szczerego zaangażowania we wszystko to, co Boży duch wam poddaje na co dzień.

            Pragnę, aby na co dzień była wykonywana nade wszystko Boża Wola. Prawie wszyscy ranicie Mnie swoimi myślami. Nie chłoszczcie Mnie w swoim bliźnim, waszymi obmowami i pomówieniami. Zawsze próbujcie znaleźć choć cień dobroci w każdym waszym bliźnim. Nie próbujcie osądzać bliźniego, bo sąd wasz ze swojej natury jest sądem niesprawiedliwym.

            Potępiajcie jedynie zły czyn, złe słowo, ale nigdy całego człowieka, całą osobę. Czyniąc to, ranicie Moje Boskie Serce swoją niesprawiedliwością. Nie ulegajcie tak łatwo podszeptom wielu złych duchów, o wielu specjalnościach.

Przytulam was wszystkie o kochane dzieci światłości do Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was bardzo mocno!!!

 

Medjugorje, 22 kwietnia 2012r.             godz. 13:45                   Przekaz nr  593

Koło tzw. spalonego Krzyża, obok kościoła.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

            Drogie, kochane dziatki, miłe Mojemu Niepokalanemu Macierzyńskiemu Sercu. Ufajcie i nie lękajcie się waszej Niebiańskiej Mamy. Pozwólcie, abym mogła was prowadzić do Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Cieszę się, że macie jeszcze na tyle chęci i miłości, aby tu przybyć, ponosząc tę trochę   trudu i znoju, aby Bogu oddać należną Mu cześć i chwałę.

            Jak bardzo pragną przekazać wam wielkie krocie Łask Bożych na tym miejscu. Niewiele dzieci Bożych chce po nie sięgnąć, bo ich zdaniem, za wiele musieliby się natrudzić. Czynicie wiele wrzawy i hałasu, lecz prawdziwie i szczerym sercem, modli się bardzo niewielu. Jedynie modlitwa płynąca z głębi szczerego, gorącego serca ma największą wartość i jest najbardziej wysłuchiwana.

            Żywy Płomieniu, pozwolił ci Mój Boski Syn, abyś odczuł na tym błogosławionym miejscu obecność całej Świętej Rodziny. Po waszej krótkiej modlitwie, poprzez ręce waszego kapłana, błogosławił Mój Boski Syn, Jezus Chrystus. Oczami duszy ujrzałeś, gdy kapłan błogosławił, Ja uklękłam. Każde z was powinno klękać, podczas każdego kapłańskiego błogosławieństwa.

            O, jak bardzo pragnę, abyście się nauczyli właściwych postaw, takich według Serca Bożego. Jest Wolą Bożą, aby każdy kto może i zdoła, klęczał całą lub prawie całą Mszę Świętą (bezwzględnie konieczne, od momentu Ofiarowania, po końcowe Błogosławieństwo).

         Samo przyjmowanie Komunii Świętej przez wiernych, powinno być zawsze na obu kolanach i wyłącznie do ust. Wyjątek stanowią tu osoby niemogące z przyczyn chorobowych i dolegliwości przyjąć takiej postawy. Komunię Świętą powinno się przyjmować wyłącznie raz dziennie. Częstsze przyjmowanie Komunii Świętej w ciągu dnia stanowi nadużycie i w praktyce wykazuje ze stronu takiej osoby, brak wiary w realną obecność II Osoby Bożej w Konsekrowanym Chlebie i Winie. Wyjątki są takie, jak było dawniej ustalone. Znaczenie i prawdziwą Bożą Moc tego wszystkiego poznacie dopiero w Niebie.

            Żywy Płomieniu smuci Mnie to, że w twojej grupie z którą przybyłeś, jest tak mało modlitwy. To, co do ciebie i poprzez ciebie mówimy, należy rozumieć we właściwy sposób. Nie dokonujcie własnej interpretacji Słów, bo szatan was zwiedzie i oszuka.

            Chcę, pragnę, ofiarowywać wam stale krocie Łask Bożych, lecz niewiele z was chce dołączyć do Mojego, swój własny trud i wysiłek. Pozwólcie Mi o wiele więcej działać w was i poprzez was. Demon usiłuje wniknąć w wasze serca i umysły i niestety, udaje się to mu w dość dużym stopniu.

            Nie pozwalajcie demonowi, aby was tak bezkarnie niszczył i tłamsił. Stawiajcie mu zdecydowany opór. Nie pozostawiajcie swojego zbawienia i zbawienia wielu waszych braci i sióstr na jego pastwę, on na pewno nie będzie wam w tym pomagał.

Przytulam was wszystkie dziś kochane dzieci światłości do Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was bardzo mocno!!! Nie lękajcie się siły i potęgi czarta, bo gdy swoją marną niewielką siłę zjednoczycie z Mocą i Potęgą Bożą, jesteście wówczas dla niego nie do pokonania.

 

Medjugorje, 25 kwietnia 2012r.             godz. 13:20                        Przekaz nr  594

Koło tzw. spalonego Krzyża, obok kościoła.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, przybyłem do ciebie Żywy Płomieniu na tym wyjątkowym, błogosławionym miejscu. We wszystkich miejscach kultu Bożego w Medjugorje wyprosicie mnogość Bożych Łask. Chcę od was przemiany waszych serc, przemiany całkowitej, totalnej. Nie ulegajcie sugestii pozorów, wszelkiemu mamieniu demona. Dlaczego tak łatwo, prawie bez walki poddajecie się woli czarta, przyjmując prawie wszystko co wam on proponuje?

            Dlaczego wprost nie przyjmujecie tego co do was mówię i pragnę, abyście czynili? Nigdy nie zaniechajcie czynienia wszelkiego dobra. Temperujcie z całą mocą wszelkie swoje zapędy i ułomności jakim podlegacie. Pragnę działać w was, ale i poprzez was. Niewielu jednak Mi na to pozwala.

            Nie szarpcie się nadaremnie aż tak, w swoim własnym wnętrzu. Oddalajcie zawsze od siebie wszelką pokusę demona w chwili jej pojawienia się. Gdy tak uczynicie, to demon niewiele będzie mógł w was zdziałać. Czuwajcie stale, nieustannie nad sobą i nie ustawajcie!

            Tak bardzo spragniony jestem waszej szczerej, niekłamanej miłości. Dlaczego, aż tak bardzo łatwo porywa was demon swoim powabem pokus? Czy nie stać was, aby się jemu oprzeć? Demony często was oszukują, stosując liczne i ciężkie pułapki, jednocześnie zniechęcając was w waszych licznych praktykach pobożności.

            Coraz więcej dzieci Bożych rozumie chwilę i powagę sytuacji, oddając Mi do dyspozycji swoje modlitwy, umartwienia, pokutę, wszystko, czym żyjecie, co posiadacie, także waszą wolną wolę przeznaczoną do Mojej wyłącznej dyspozycji, poprzez Niepokalane Ręce Maryi. Dzięki temu wiele kar mogło być zawieszonych.

            Najwyższa pora, abyście nauczyły się, co jest ważne, jakimi powinniście się kierować wartościami, jakich racji bronić. Nie jest Mi obojętnym, w jaki sposób przyjmujecie Najświętsze Eucharystyczne Serce Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa. Życzę sobie, aby każdy, kto może i da radę uklęknąć, tylko tak, w ten jedyny sposób na kolanach i wyłącznie do ust przyjmował Komunię Świętą. Chcę przy waszej wydatnej pomocy, ratować dusze biednych zatwardziałych grzeszników, a zwłaszcza konających w stanie grzechu ciężkiego. Zechciejcie pomóc Mi ratować ich dla wieczności.

            Upadek, a zwłaszcza ten wielki zawsze rozpoczyna się w umyśle człowieka. Jedynie od was zależy czy pozwolicie demonom, aby wam nadal sugerowały swoje demoniczne rozwiązania, które z całą pewnością zawiodą was wprost do jeziora ognia i siarki.

            Pokusa rodzi się z inspiracji demona w umyśle każdego żyjącego człowieka. Od was jedynie zależy, czy tę złą myśl podtrzymacie rozwijając ją, czy raczej widząc, w jakim kierunku zmierza, utniecie, zlikwidujecie w zarodku. Im wcześniej złą myśl, pokusę, rozpoznacie, tym szybciej i łatwiej ją zlikwidujecie.

            Pokusa podtrzymywana, mająca pożywkę w waszym myśleniu, rozwija się do coraz większych rozmiarów, że do likwidacji zagrożenia, jakie ze sobą niesie, wymagać będzie niebotycznie większych środków i sposobów. Pokusę oraz demona zawsze jest lepiej zwalczać w chwili jej powstawania, aniżeli czekając, aż powiększy się do tego rozmiaru i stopnia, że człowiek sam nie będzie sobie w stanie poradzić z likwidacją zagrożenia, w które popadł.

            Żywy Płomieniu, o nic się nie lękaj, bo pozwalasz Mi działać w sobie do woli. Nie zamartwiaj się o rozwój Bożych dzieł, bo Ja Sam się o wszystko zatroszczę. Oczyść swój umysł i serce oraz język, abym Mógł w tobie królować, jako Bóg w Trójcy Świętej Jedyny.

            Nie jest ważnym co myślisz i co sobie wyobrażasz, a nawet do czego podążasz. Ty jedynie realizuj to wszystko, co do ciebie mówię w każdej chwili, a to wystarczy. Nie pozwól się nikomu manipulować. Zawsze Mnie słuchaj, a ciągle będziesz mieć pokój w swoim sercu. Szykuję ci wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek. Demon będzie cię kąsał, jak ci już zapowiedział. Będzie to robił przeważnie niespodziewanie dla ciebie, ale i dość boleśnie. Nie trwóż się nim, ani nie lękaj, bo nie przemoże Mojej nad tobą osłony. Wie on, że chronię cię, bo jesteś Mi cennym narzędziem.

            Kochane dzieci Boże, nie musicie cierpieć więcej, niż to wymaga wasze i innych dobro. Bądźcie roztropne i nie poddawajcie się jakiejkolwiek sugestii pozorów. Demon zawsze jest silny, ale tylko siłą swoich ofiar. Tyle zyskuje siły i mocy, na ile wy sami mu na to pozwolicie, poprzez wniknięcie do wnętrza waszych serc.

            Kiedy patrzyłyście o dziatki do wnętrza waszych serc i sumień pod kątem przykazania miłości, wynikającego z realizacji lub jego braku Hymnu o Miłości Św. Pawła Apostoła? Kto z was tak postępuje? Zechciejcie temperować wasze nerwy. Unikajcie sytuacji, które tworzą wasze zdenerwowanie.  

            Nie okazujcie nigdy nikomu jakiejkolwiek niechęci, choćby tej umysłowej, pamiętając o tym i mając to na swojej uwadze, że ze złych myśli człowieka, rodzi się wszelki grzech. Pomagajcie zawsze osobom, które takowej pomocy potrzebują.

            Wiele dzieci Bożych nie bierze pod uwagę w swoich codziennych rachunkach sumienia wszelkich zaniedbań, jakie dokonuje świadomie i nieświadomie. Czyściec za nie także jest dość długi i ciężki. Zawsze proście Mnie o pomoc, a Ja jej wam udzielę.

            Ciągle pamiętajcie o naczyniach prośby, które zanosicie. Niektóre wasze prośby mają dość duże naczynia do napełnienia. Chcę, abyście o dziatki zawsze pamiętały prosząc o cokolwiek, do każdej swojej prośby dodawajcie słowa: Panie, wysłuchaj tych moich próśb, o ile zgadzają się z Wolą Bożą.

            Pamiętajcie o dziatki, że nie zawsze to, o co prosicie jest dla was dobre. Czasem realizacja waszej prośby o zdrowie o które prosicie, może prowadzić was i osobę, za którą prosicie ku wiecznemu potępieniu. Zastanówcie się zatem i rozważcie w swoim sercu wszystko, bo Słowa, które mówię do was nie rzucam na wiatr, ale chcę, aby zakiełkowały choć w niektórych waszych sercach.

Błogosławię wam i przytulam serdecznie do Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was bardzo mocno!!! A wy Mnie???  

 

 

Warszawa Jelonki, 25 maja 2012r.  godz. 20:14   Przekaz nr  595

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. O, jak bardzo kocham was o miłe Mojemu Świętemu Sercu dziatki. Miłości Mojej, nie da się określić słowami, jak również nie możliwym jest doświadczenie jej pełni tu na Ziemi, gdyż ciało ludzkie nie jest w stanie ogarnąć, ani pomieścić pełni Bożej Miłości. Duch ludzki będący jeszcze w ciele, ma ograniczoną ciałem człowieczym pojemność miłości. Gdy przekraczany jest poziom doznawanego szczęścia, którego doświadcza człowiek, jak również, gdy człowiek doświadcza pełnej miary strachu i przerażenia demonicznego, to ciało ludzkie po przekroczeniu pojemności granicznej, jaką ciało może wytrzymać, człowiek taki umiera z nadmiaru szczęścia lub skrajnego demonicznego przerażenia.

            Żywy Płomieniu niczym, ani nikim się nie sugeruj, gdyż demon podsuwa ci ciągle jakieś ponęty, demoniczne oszustwa i projekcje.

            Drogie dzieci Boże, coraz trudniej będzie wam poznawać prawdę i do niej podążać, gdyż demony potrafią oszukiwać każdego żyjącego na ziemi człowieka. Pragnę, abyście pilnie obserwowały owoce swojego, jak i innych dzieci Bożych działania, myślenia, czy mowy, poczynając od obserwacji owoców poprzedzających właściwe owoce, tzw. preowoce. Starajcie się pilnie obserwować, w jakim kierunku podąża takie dzieło lub słowo, a widząc jasno i dokładnie, jaki to kierunek, zdołacie odpowiednio i w porę zareagować.

            Każdy człowiek, który w swojej wierze nie wyeliminował prostoty, czyniąc swoją wiarę czystą, klarowną, niezamotaną, niekierującą się intelektem czy rozumem, ten o wiele mniej się naraża na inspiracyjne wpływy sił demona. Demon posiada bardzo wysoki poziom inteligencji i potrafi jej używać, lecz wyłącznie do czynienia zła.

            Czart zawsze, gdy stosuje demoniczną hipnozę wespół z demonicznym znieczuleniem, jest w stanie zwieść i oszukać, każdego człowieka na ziemi. Takie działanie odkryje jedynie człowiek obserwujący owoce działania, zwłaszcza fakt, w kierunku jakich owoców to działanie zmierza. Żaden demon nigdy nie da dobrych owoców swojego działania, gdyż nie leży to w jego naturze.

            Czas dany dla ludzkości dopełnia się, a licznik, który odlicza czas do pierwszego ważnego wydarzenia, którym jest tzw. Mały Sąd, niebawem zatrzyma się, osiągnąwszy poziom zero, aktywując działania tego wydarzenia. Każdy żywy człowiek, żyjący na zamieszkałej ziemi dowie się całej prawdy o sobie samym, gdyż sumienia ludzkie zostaną prześwietlone Bożym Światłem. Cały świat będzie w szoku, lecz demon nie pozwoli wyrwać sobie ludzi, którzy się jemu dobrowolnie oddali.

            Żywy Płomieniu, kończy się czas twoich prób, twojego osamotnionego działania. Nie pozwól demonowi, by ciebie wmanewrował w jakiekolwiek swoje działanie. Demony kąsają cię, czasem bardzo boleśnie, lecz nie zdołają ci zaszkodzić bez twojej wyraźnej aprobaty i zgody. Nie uczynią ci nic więcej z tego, co chcą ci uczynić, bo Ja sam im na to nie pozwolę.  Pozwoliłem ci poznać ich niektóre tajemnice i sposoby działania. Poznawszy to wszystko, pomagaj ludziom w ich udręczeniu demonicznym.

             Doświadczasz na własnej skórze wielu stanów, które one powodują, bo poznawszy je, będziesz mógł bardziej pomagać potrzebującym. Chcę, abyś Mnie słuchał we wszystkim w 100%. Czyń zawsze natychmiast to, co ci mówię, abyś czynił. Niczego nikomu nie zazdrość, bo od wieków wyznaczyłem ci drogę, którą masz podążać, realizując wszystko na bieżąco.

             Nie wnikaj do spraw i słów innych osób, poza tymi, które ci wyraźnie wskażę. Nie wszystkim ludziom będziesz mógł pomóc. Niektórzy muszą cierpieć, bo to cierpienie zapewni im zbawienie, a to ono jest dla was najważniejsze.

            Dziękuję wam dziatki drogie, że nie opuszczacie Mnie. Dzięki waszej modlitwie i ofierze nielicznych, mogę uratować od wiecznego potępienia i jego płomieni więcej ludzi na to potępienie zasługujących. Staram się usilnie rozniecać w was wszystkich o wiele więcej miłości, co sprawia, że w ratowanych powraca pierwotna gorliwość w wierze.

            Pragnę bezgranicznego waszego zaufania do Mnie. Co oznacza w praktyce zaufać Mi bezgranicznie? Oznacza to, że gdy rozpoznacie Wolę Bożą taką, jaka Ona jest w rzeczywistości, to natychmiast realizujcie ją bez jakiegokolwiek szemrania czy wahania. Ufający człowiek pójdzie natychmiast za Bożym wskazaniem, choćby na pozór wydawało się ono wam to nielogiczne. Ja, wasz Bóg widzę lepiej, więcej, głębiej, niż widzi choćby najmądrzejszy, najświatlejszy człowiek.

            Bądźcie roztropni, a zwłaszcza w tym czasie. Demon każdego poziomu zawsze wykorzystuje ludzką głupotę, naiwność, łatwowierność. Pragnę większej waszej miłości i zaangażowania w pracę, na rzecz ratowania dusz od wiecznego potępienia.

            Żywy Płomieniu, oducz się patrzenia w czarnych barwach. Nie irytuj się tak szybko, patrząc na poczynania rządzących.

            Mając prawie pełnię władzy, banki, media, sądownictwo, policję, wojsko, masoneria poprzez rządzących realizuje plan likwidacji państwa i narodu polskiego. Plan ten już jest zrealizowany, co najmniej w 83,7%. Prawa, jakie tworzy ten rząd, mają na celu utrudnienie jakiegokolwiek pozytywnego działania. Działając czysto po ludzku, rozumowo, intelektem, wciągani będziecie w coraz większy kryzys i uzależnienia, w tym te finansowe. Masoneria realizuje swój plan likwidacji Polski, a wprowadzenie Judeo-Polonii jest już bardzo bliskie.

            Kościół Polski prowadzony jest przez pasterzy, którzy w swojej większości wcielają ustalony wcześniej mistrzowski plan zniszczenia Świętego Kościoła Katolickiego od wewnątrz. Nie czynią tego wszyscy biskupi, lecz jedynie ci oszukani przez demona.

            Egzystowanie zwykłym, uczciwym ludziom, będzie coraz cięższe i trudniejsze. Drogie dziatki, obserwujcie, co czyni i mówi Mój umiłowany syn, Papież Benedykt XVI. Z niego czerpcie wzór do naśladowania. Wizja Świętego Jana Bosko dotycząca Kościoła Świętego właśnie się realizuje. Kto nie zakotwiczy przy dwóch fundamentach, filarach Kościoła, ten zatonie w oceanie oszustw demona. Bądźcie solidnie zakotwiczeni, wszczepieni w kult Mojej Świętej Mamy, oraz niekłamany, prawdziwy kult Mojego Świętego Eucharystycznego Serca, kult w postawie klęczącej na obu kolanach.

            Idąc za podszeptami demonów, realizujecie ich wolę. Jedyne miejsce, do którego on zmierza, to jezioro ognia i siarki. On nie chce waszego dobra. Ten obecny czas, jest czasem waszej wielkiej próby. Pragnę, abyście przetrwały ją pomyślnie.

            Nie pozwólcie wmawiać sobie nieprawdy. Demony będą zniechęcać was do wszelkiego wysiłku w pełnieniu Woli Bożej, Bożej służbie. Nigdy nie kierujcie się pomówieniami, uprzedzeniami lub innymi złymi kryteriami. Zawsze szukajcie prawdy, bo nie zawsze ją widać na pierwszy rzut oka.

            Organizujcie się w grupach modlitewnych i pokutnych. Nie oglądajcie się już na swoich kapłanów, bo demon atakuje ich nie przerwanie ze względu na ich godność kapłańską. Wspomagajcie ich swoją modlitwą i ofiarą. Dopóki możecie, organizujcie się w grupy modlitewno- pokutne. Pamiętajcie o dziatki, aby zabezpieczać się codziennie modlitwą różańcową. Odmówienie całego różańca, (cztery części codziennie), zapewni wam niezbędną tarczę przeciwko demonom.

            Tarcza taka nie pozwala zbliżyć się demonom do was, dopóki ona działa. Ponawiam wam o dziatki miłe zgromadzone tu na modlitwie, dary łask, jakie do tej pory otrzymywałyście w tym czuwaniu nocnym. Czas, jaki znacie obecnie, niebawem się zakończy.

            Pozwólcie, abym mógł w was i poprzez was działać do woli. Oczyśćcie wasze serca i sumienia. Zechciejcie oddać swoją wolną wolę oraz całą swoją osobę wraz z modlitwami i ofiarami do dyspozycji Trójcy Świętej. Jest to wyższa forma oddania się swojemu Bogu. W ferworze walki i działania, nie zapominajcie o waszym pełnieniu obowiązków stanu, gdyż bagatelizując je, czynicie swoją modlitwę i ofiarę pustą i jałową.

            Starajcie się pobudzać bez przerwy swojego ducha, dobrą lekturą, dobrym czytaniem duchowym. Nadchodzi wielkimi krokami czas wielkich zmian. Jeszcze o wiele za mało jest modlitwy za waszą Ojczyznę, Polskę. Demon trzyma w swojej garści przywódców politycznych, także tych duchowych. Chcę ofiarować wam wiele o Polacy, lecz nie chcecie z Mojej pomocy skorzystać. Czy obudzi was napomnienie Ducha Świętego? Dobrze wykorzystajcie wszelkie dary wam dane, bądźcie roztropni i wyrozumiali.

            Zechciejcie wcielać w swoje życie, przymioty prawdziwej Bożej Miłości. Nie pozwalajcie demonom zaciemniać waszych serc i umysłów. Chcąc uwolnić się od działania demona w waszym sercu, powinniście się często spowiadać. Każdorazowa, dobra spowiedź pomnaża w duszy człowieczej krocie Łask Bożych, przywraca je i odnawia taką duszę. Nie pozwólcie zakrólować demonom w waszych sercach i sumieniach. Pilnujcie nieustannie wrót waszej duszy. Nie możecie sobie pozwolić, aby demony wprowadziły pokusę do wnętrza waszej duszy. Demony poddają impuls do złego działania i myślenia, wprost do umysłu. W waszym interesie jest, aby myśl złą natychmiast odrzucić, tuż po pojawieniu się w waszej głowie. Nie wchodźcie nigdy w dialog z demonami, bo przegracie z nimi za każdym razem. Żaden człowiek nie jest w stanie przewyższyć demona swoją inteligencją.

            Przytulam was o dzieciny do Mojego Serca, umacniając was. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czy okażecie Mi waszą miłość? Jak i kiedy to uczynicie? Czekam na was, wasz Zbawiciel.

Warszawa Jelonki, 25 czerwca 2012r. godz. 20:12                        Przekaz nr  596

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

            Witam was wszystkie moje miłe dziateczki, tak licznie zgromadzone w tym wybranym przez Trójcę Świętą miejscu, w tym „gołębniku”, bo i mieszkanko małe. Cieszę się z gorliwości waszych serc, bo jako Pośredniczka Wszelkich Łask i Współodkupicielka, z miłością zbieram wasze modlitwy, ofiary, wynagrodzenia, zaraz ubogacam je Moimi Cnotami i Zasługami i takie podaję Trójcy Świętej.

            Niechaj serca wasze za bardzo się nie smucą z powodów, które na co dzień dostarcza wam życie. Nie poddawajcie się tak łatwo demonom wciągającym was, w coraz to zmyślniejsze i sprytniejsze pułapki, ze zwielokrotnioną siłą swojego oddziaływania. Co było zaplanowane i zapowiedziane od dawna, wypełnia się właśnie na waszych oczach. Żyje się wam coraz ciężej i trudniej, ponieważ powodem takiego stanu rzeczy jest stan ducha wielu waszych serc, które grzeszą bez opamiętania, tym samym biczując bardzo boleśnie Boże Serce.

            Zaufajcie Bogu i pozwólcie ogarnąć się Bożej Miłości. Smuci Moje Niepokalane Serce fakt, że wiele wybranych dzieci daje się wciągnąć demonom w ich sieć intryg. Posługuje się on ludźmi, których podle oszukał, a ci sieją szeroko zamęt w każdym możliwym miejscu, zwłaszcza takim, które do niedawna było spokojne.

            Demon rozpoczął sianie intryg pośród Bożych dzieł, którymi są też dobre strony internetowe. Chce on doprowadzić poprzez zniechęcanie osób prowadzących te blogi do tego, aby oni je zlikwidowali. Wielu piszących na tych stronach ludzi, ma dobre serce i dobre zamiary, lecz nie braknie prowokatorów, mających na celu zniechęcenie ludzi do korzystania ze spraw zawartych na tych stronach, które pokrzepiają ludzkie serca. Jeszcze do niedawna można było swobodnie je czytać i wzmacniać się duchowo, umacniać wiarę. Jeżeli prowadzący te blogi (admini) ulegną presji nagonki demonicznej ludzi o złych zamiarach, którymi kieruje demon, to chociaż szybko zlikwidują oni te strony, to jednak osiągną złe skutki dla siebie i innych ludzi, którzy dzięki dobrej lekturze zawartej na tych stronach, zawsze mieli możliwość każdorazowego umacniania swojej wiary.

            Złe duchy za wszelką cenę zaciemniają i mącą w ludzkich umysłach, zwłaszcza tym, którzy im na to pozwalają. Nie jesteście dziateczki w stanie zauważyć, w którym momencie zły duch nadaje ton waszemu działaniu tak, że od pewnego momentu zaczynacie kroczenie jego drogą, pełniąc jego wolę. Pragnę wskazać wam możliwość unikania takich, jak i innych pułapek, oraz zasadzek złego ducha. Nie mogąc rozpoznać granicy,  od której to już działa zły duch, powinniście patrzeć na owoce, ku którym zmierza takie działanie.

            Musicie wiedzieć, że demon nie jest w stanie wydać dobrych owoców swojego działania, lecz wyłącznie złe. Gdy będziecie obserwować owoce, ku którym wasze działanie zmierza, dopiero wtedy możecie podjąć właściwą decyzję do dalszego waszego działania.

            Żywy Płomieniu, ufaj Bożemu prowadzeniu i już żadnych oporów nie stawiaj. Nie przejmuj się tym, co ci szatan mówi i w jaki sposób dokucza. Pamiętaj o tym, że dopóki cię ochraniam, nic ci nie uczyni. Pomogę ci we wszystkim, abyś mógł dobrze wykonać to, co ci dała do wykonania Trójca Święta.

            Kochane dzieci światłości, cieszę się z  licznych odpowiedzi na wołanie Nieba. Dzięki Mszom Świętym według Moich intencji, (według intencji Matki Bożej) oraz dzięki wielu odmawianym przez was Różańcom Świętym, mogłam na tyle odsunąć działanie demona od Kościoła, aby niektórzy kardynałowie i biskupi wraz w Papieżem Benedyktem XVI, mogli wprowadzić na tyle korzystne zmiany w Kościele Świętym, aby tchnąć w wiele serc nić nadziei, że zły duch wraz ze swoimi sługami zmuszony będzie do odwrotu.

            Decyzje naprawy liturgii w Kościele jaką podjął następca Piotrowy, sprawiły Trójcy Świętej i Mnie, bardzo wiele radości. W ślad za tymi hierarchami, poszli inni biskupi i kardynałowie oraz spora ilość kapłanów. Zajęli się oni naprawą szkód i spustoszeń powstałych na skutek błędnych, bo wskazanych i realizowanych przez agentów masonerii, posoborowych zmian liturgicznych w całej liturgii Kościoła Świętego, zwłaszcza demonicznych zmian w Najświętszej Ofierze Mszy Świętej. Nie  myślcie o drogie dziatki, że demon  tak łatwo odda to, co tyle czasu mozolnie zdobywał!

            Złe duchy przystępują do końcowej walki o Kościół Święty i dusze. Syn zatracenia, Antychryst, jest już gotowy do działania. Trzy niezależne loże masońskie pilnują, aby wprowadzony już do wnętrza Kościoła Antychryst, zajął niebawem miejsce obecnego Papieża, a następnie zwodząc swoimi demonicznymi, fałszywymi cudami, zechce zająć miejsce Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa.

            Dokona on licznych zmian w liturgii kościoła sprawiając, że już wkrótce ustanie Najświętsza Ofiara. Wielu zwiedzionych demonicznie przyłączy się do niego. Omami on wielu kapłanów, biskupów, kardynałów. Mając wszystko w swoim ręku, Antychryst rozpocznie masową eksterminację (likwidację) tych, co się jemu i jego działaniu nie poddadzą. W tym czasie poleje się wiele krwi męczeńskiej, a Kościół Święty oczyści się we krwi swoich męczenników.

            Jeżeli na świecie ludzie Kościoła nie będą się dostatecznie modlić i pokutować, to może zginąć męczeńsko i nie tylko męczeńsko 9/10 członków Kościoła  (około miliarda, na miliard dwieście milionów). Chcąc być zbawionymi, daninę krwi może złożyć także w podobnej proporcji tyle samo kapłanów, biskupów, kardynałów.

         Kościół oraz kapłani przetrwają pośród swoich nielicznych wiernych dzieci, ukrywających się w dzisiejszej odmianie katakumb, którymi będą domy modlitwy, w tym domy modlitwy świętego Szarbela.

            Pragnę gorącej modlitwy wielu żarliwych serc. Jeżeli będzie wielu gorliwych ofiarników, to straty kapłanów i biskupów ograniczą się, do 1/3, bo ta liczba stanowi minimum wynagradzające za ich grzechy i zniewagi, wobec Najświętszego Sakramentu, jakich się dopuścili na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Wydarzenia te oczyszczą ich na tyle, że staną się oni święci i gorliwi nawet ci, co do tej pory byli letni i leniwi.

            Proście Boga i Mnie o niezbędną pomoc i osłonę dla was na te trudne dni, które nadeszły, abyście wierni dotrwali do końca. Proście o świętość osobistą i osłonę przed atakami i mocą złych duchów, abyście wytrwali w pełni świętości życia i postępowania. Gdy nadejdą ciężkie dni, a kapłani zejdą do podziemia, to w tym czasie niewielu będzie mogło uczestniczyć we Mszy Świętej i spowiadać się, bo będzie brak kapłanów.

            Zechciejcie nadal gorliwie odmawiać Różaniec Święty, nie pozwólcie wyrwać sobie Go z rąk. Uwierzcie Mi, że to On jedynie stanowi dla was tarczę, przed zjadliwymi atakami demona. Kto ominie lub zbagatelizuje te Święte Paciorki, ten dozna na własnej skórze zwielokrotnionej mocy działania agresji demona.

            Żywy Płomieniu, pomogę ci pokonać twoje słabości i ułomności. Słuchaj dokładnie tego co się do ciebie mówi, a będziesz co najmniej o połowę mniej cierpiał i unikniesz wielu niechcianych błędów. Wystarczy, że nie ulegniesz pokusom i powabom, jakie podsuwa ci demon, a nie będziesz musiał się niepotrzebnie męczyć z ich konsekwencjami. Pozwól prowadzić się Bożemu duchowi. Zezwoliła Trójca Święta, abym Mogła się z tobą podzielić darem poznania pełnej prawdy. Już za kilka „chwil” będziesz oczyszczany przez Boga w specjalny sposób. To czego doznasz, zmieni cię o 180º. Pozwól, a poprowadzę cię ku najwyższym wyżynom osobistej świętości. To czego pragniesz w swoim sercu od niedawna, może być zrealizowane, ale sam doskonale wiesz i zdajesz sobie z  tego sprawę, że może być to bardzo trudne dla ciebie.

            Kochane dzieciny, miłe Mojemu Niepokalanemu Sercu, oto teraz, kiedy słyszycie te Słowa, nakładam na wasze dusze Moje Świetliste, Poczwórne Różańce. Nie zniechęcajcie się tak łatwo, ale trwajcie na modlitwie pamiętając, że chcę, abyście teraz w tym czasie nabrały ducha, a zwłaszcza w tym czasie  cnoty cierpliwości. Błogosławię wam teraz w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++  Teraz przemówi Mój Boski Syn.

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o miłe Mojemu Sercu dziateczki. Oto teraz w tym czasie daję wam szczególny dar, dar Korony Świetlistej. Korona ta osłoni wasz umysł od natręctw ataków demona. Działać i funkcjonować będzie ten dar, wyłącznie do chwili popełnienia przez was świadomego przewinienia grzechowego.

            Pragnę być czczony i przyjmowany przez was na obu kolanach. Demony walczą coraz bardziej zaciekle, ale wiedzą dobrze, że to jest już ich koniec, bo za małą chwilę będą związane, na czas stosowny, a uwolnione wraz z całym piekłem tuż, przed samym końcem świata. Zadaniem tych demonów oraz ludzi, którzy im dobrowolnie się oddali, będzie sprawianie cierpień i mąk, ponieważ wraz z końcem świata, zlikwidowany będzie czyściec, gdyż utraci rację bytu, a nic nieczystego nie wejdzie do Nieba.

             Cała Trójca Święta  dokona w tym czasie likwidacji stworzonego wszechświata, bo istnienie jego będzie zbędne. W tym czasie całe piekło wrzucone zostanie do jeziora ognia, a tam dokona się wieczny los, jaki oni sobie wybrali.

            Chcę, abyście zawsze wykonywali Znak Krzyża Świętego na sobie, podczas gdy błogosławi was kapłan Moim Świętym Eucharystycznym Ciałem. Jest wiele osób nawet tu, w tej grupie, co tego nie czynią. Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem jest również błogosławieństwem, dlatego błogosławiony powinien uczynić dokładny, duży Znak Krzyża Świętego na sobie.

            Chcę, abyście o dziatki pamiętały, że kocham was bardzo niezmiernie wielką miłością. Ja również pragnę od was słów waszej czułości i miłości, lecz niewymuszonej, sztucznej, ale takiej, która płynie z potrzeby waszego serca.

            Pragnę wam dziś udzielić daru specjalnego. Chcę, abyście od tej chwili posługiwali się na co dzień, jako Moim specjalnym darem, specjalną łaską, Złotym Promieniem Modlitwy. Dar ten, zwielokrotni moc waszej modlitwy, lecz pamiętajcie o tym, że tylko te modlitwy będą wysłuchane, które nie sprzeciwiają się Woli Bożej. Wola Boża nigdy nie działa na szkodę wieczną duszy człowieka. Jeżeli ktoś, kto czyta lub słucha Słów tego orędzia i zapragnie ten dar otrzymać w gorącości swojego serca, to udzielę Go takiej duszy.

            Dar ten zobowiązuje obdarowanego, aby stale prosić Trójcę Świętą za wielu, zwłaszcza za ciężko grzeszących i duchowo poszkodowanych. Bardzo pragnę, abyście od tej chwili zanosili swoje modlitwy i składali ofiary, oddając swoją wolną wolę wraz ze wszystkim, co posiadacie i czym żyjecie, wraz z cały waszym życiem i wiecznością, do dyspozycji Trójcy Świętej. Jest to wyższy stan oddania się i ofiarowania.

            Im więcej osób to uczyni, tym więcej ofiar popłynie i o wiele więcej będzie można uratować dusz od marnego końca w jeziorze ognia i siarki. Nie pozwólcie wodzić się  za nos demonom. Zechciejcie rozpocząć prawdziwą pracę nad własną duszą, aby uczynić ją delikatną i wrażliwą. Najbardziej ranią Moje Święte Serce grzechy przeciw miłości. Walczcie z własnym lenistwem i ułomnością, sami siebie zmuszając do działania w dobrym.

            Zechciejcie pamiętać, że Moja Święta Mama i nabożeństwo do Niej, oraz uznanie Mnie, uwierzenie w Moją realną Obecność i uczczenie Mnie z szerzeniem czci i nabożeństwa do Mojego Świętego Eucharystycznego Serca pozwoli wam wytrwać do końca w Moim Świętym Kościele, oraz wypełnić do końca Moją Wolę.

            Żywy Płomieniu, pozwoliłem ci w tych dniach, abyś zaczerpnął odrobinę z Bożej Mądrości. Realizuj nadal zlecone ci zadania. Dobrze zauważyłeś, że łatwiej jest wierzyć przeciętnemu człowiekowi mającemu zdrową wiarę, płynącą z głębi serca i stojącego w prostocie przed swoim Bogiem, niż być osobą wykształconą, niemającą wiary prostej, lecz taką, która jest oparta na rozumie, wysoce przeintelektualizowana. Taki człowiek o wiele bardziej jest narażony na ataki demona i ulega o wiele częściej intelektualnej pułapce demona.

            Czy stać jest was na przezwyciężenie wszelkich waszych niechęci? Wiele dzieci Bożych jest u kresu swojej wytrzymałości duchowej, a niektórzy i fizycznej. Są oni pozornie zwyciężeni przez demona, oraz pozornie opuszczeni przez Boga. Chcę, abyście sobie uświadomili, że jestem bardzo blisko was i cierpię w was. Niechęci, zwątpienia, rezygnacje, to wszystko podsuwają wam demony, to ich działanie.  

            Pragnę, abyś zastanowił się o człowiecze, czy wszystko jest dobrze z twojej strony względem Mojej Osoby? Czy jest wszystko dobrze pod każdym względem, co do twojego bliźniego? Może czujesz do kogokolwiek jakąkolwiek niechęć, odrazę? Czy twoje myśli nie ranią bliźniego? Czy jesteście sprawiedliwi względem siebie samych? Czy nie stosujecie nadmiernego samoponiżania się? To ostatnie inspiruje demon, chcąc doprowadzić was do załamania i rozpaczy.

            Bądźcie świadome o dziatki, że już wkrótce poznacie w pełni swoją duszę oświetloną Światłem Ducha Świętego. Nic się nie ukryje, każde z was pozna to, na co zasłużyło, gdyby w tej chwili życie wasze dobiegło końca.

            Nie trwóżcie się nadmiernie o swoją przyszłość, lecz ją Mi zawierzcie. Nikt z was nie jest w stanie zapewnić lepszej przyszłości dla siebie, niż Ja Sam ją wam jestem w stanie zapewnić.

            Kocham was niezmiernie i przytulam was o dzieciny do głębiny Mojego Serca, które tak bardzo tęskni za waszą miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Kocham was niezmiernie! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czy okażecie Mi waszą miłość? Jak i kiedy to uczynicie? Czy na tyle mnie kochacie, aby wyjść naprzeciw Mojej stęsknionej Miłości? Czekam na was z utęsknieniem!

                                                                                                          Wasz Zbawiciel.

 

 Otyń, 9 lipca 2012r.             godz. 7:15                                          Przekaz nr  597

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziateczki. Cały goreję z miłości do was. Nie lękajcie się nad miarę, bo podpowiada wam to zły duch, abyście byli demonicznie trwożliwi.

            Błogosławię życiu i pracy X, D.P. jak również, X, T.P. Jest moim pragnieniem, aby X, T.P.  odnowił Zakon Marianów Białych, aby realizowali życie i cele założyciela zakonu. Już niedługo czyściec zapełni się po brzegi i potrzeba będzie, aby znalazł się ktoś, kto by przewodził całej pracy, na rzecz krzewienia modlitwy i ofiary za wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące.

            Daję ci o kapłanie Moje Specjalne Potrójne Błogosławieństwo, na realizację tego dzieła. Chcę, abyś zebrał chętnych, którzy zechcieliby przystąpić do tego dzieła, dzieła odnowienia – restauracji Zakonu Marianów w jego pierwotnej charyzmie.

            Sami kandydaci do tego dzieła i wszyscy w nim uczestniczący, jak i sympatycy, powinni wspierać to dzieło swoją modlitwą, ofiarą, postami, wynagrodzeniami. Naczynie prośby jest dość duże, a tych, co je napełniają swoją modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem jest o wiele za mało.

            Pragnę, aby odrodzona gałąź zakonu, powróciła i kierowała sanktuarium w Licheniu. Pragnę, aby zwiększyła się liczba egzorcystów z tego zakonu, bo potrzeb na dziś jest aż nadto.

            Żywy Płomieniu, oto pozwoliłem ci, aby spełniło się twoje pragnienie. Zezwoliłem, abyś przybył do stóp Mojej Figury w Świebodzinie. Podczas twojej modlitwy w Godzinie Miłosierdzia w tutejszym kościele, wypowiedziałem do ciebie kilka zdań, które teraz powtórzę, abyś je mógł zanotować.

            Oto od teraz, powołuję tu na tym miejscu, Dolinę Specjalnych Łask Bożych, Dolinę Bożego Miłosierdzia. Życzę sobie, aby powstało obok tej Figury, Sanktuarium ku czci Bożego Miłosierdzia, Chrystusa Króla Polski. Budynek kościoła nie powinien przesłaniać Figury. Budowniczy powinien wziąć pod uwagę wiele elementów z organizacji sakralnej wykorzystanej w Licheniu, jako wzór.

            Kto przyjdzie do stóp tej Figury w Świebodzinie, temu udzielę krocie Łask Bożych, więcej niż w innych miejscach. Od wczoraj, dla ochrony przed demonami, postawiłem przy tej Figurze dwóch Serafinów. Chcę, aby w takich miejscach działali zespołowo i indywidualnie egzorcyści. Pomogą oni wiele, licznym poszkodowanym duszom.

            Żywy Płomieniu, nie lękaj się o nic, bo Sam cię prowadzę. Udaj się wszędzie tam, gdzie cię poślę, niosąc wszędzie Moje Błogosławieństwo. Słuchaj dobrych rad i pouczeń, jakie ci daję poprzez innych ludzi, lecz i sam pouczaj tam, gdzie zachodzi taka potrzeba. Możesz doradzać w sprawie zdrowia i ciała, lecz na pierwszym miejscu, zawsze stawiaj zdrowie duszy.

            Nigdy, nikogo nie oceniaj niesprawiedliwie, nawet samego siebie, bo to także jest kłamstwo. Zawsze stawaj w prawdzie takiej, jaka ona jest. Pozwalaj Mi nadal przemawiać twoimi ustami, o nic się nie lękaj. Małą próbę tego dałem ci, gdy ostatnio byłeś w Łodzi.

             Chcę, abyś już sam nic nie planował, lecz realizował Moje plany i zamiary, nawet gdybyś ich nie rozumiał. Postawię na twojej drodze więcej kapłanów, którzy będą tobie przychylni. Pokażę ci w ten sposób, że to Ja mówię do ciebie i że mówię ci prawdę.

            Skieruję do ciebie niedługo kilku biskupów, z nimi będziesz mógł podjąć działanie właściwe z Rycerzami Najświętszego Sakramentu. Z tymi biskupami R.N.S. będą mogli rozpocząć dzieło poprzez własną formację duchową. Ważnym jest, aby Rycerze mogli pociągnąć swoim przykładem innych, do świętości swojego życia.

            Nie bójcie się Mnie, ani niczego nie obawiajcie, czekam na was stęskniony, aby przytulić każdego i każdą z was, do Mojego Serca. Zechciejcie zaufać swojemu Zbawicielowi, nie rańcie Mojego Serca brakiem ufności. Zechciejcie zauważyć kochani, że gdy człowiek się nawraca całym sercem, to demony, które do tej pory były przy takiej osobie, idą po siedmiu gorszych od siebie i powracają do takiej duszy. Pragnę zatem, aby każde z was wzmogło swoją czujność, nie dając się oszukać żadnemu z tych demonów, chociaż z drugiej strony uświęcają was oni przez te ataki. Zechciejcie pamiętać, że moc w słabości się doskonali.

            Nie zatrzymujcie w sobie grzechu na dłużej. Im dłużej lekceważycie Łaskę Bożą, tym trudniej jest się wam spowiadać. Demony nie będą wam w tym pomagały. Proście zawsze Mnie o pomoc w uzdrowieniu własnej duszy, a pomogę wam. Chcę jednak, abyście poczuły trud dojścia do wyżyn świętości, bo tylko wtedy będziecie to sobie cenić. Człowiek w swojej naturze o wiele bardziej ceni sobie to, co go więcej kosztowało.

            Wielu z was pozwala, aby demony gościły w waszych duszach, poprzez nie stawianie im, żadnego oporu. Potrafią one wykorzystać was, waszą naiwność, lekkomyślność i wykorzystać to do swoich celów. Nie są to dobre i pobożne cele, ale takie, które prowadzą wprost do jeziora ognia i siarki.

            Grzech ludzki nie jest już dostatecznie równoważony, poprzez odpowiednią pokutę i ekspiację. Coraz więcej czynionych jest świętokradztw, które prowadzą ku wiecznemu potępieniu. Najbardziej jednak bolą Mnie zniewagi, Mojego Świętego Eucharystycznego Serca. Czynią te świętokradztwa ludzie wszystkich stanów, na czele z kapłanami i biskupami. Z powodu braku wynagrodzenia i ekspiacji za te zniewagi, jak również z powodu innych, bo wszetecznych grzechów, rozpala się przeto gniew Bożej Sprawiedliwości.

            Brak dostatecznych wynagrodzeń, brak odpowiedniej liczby ekspiatorów (wynagrodzicieli), aby zrównoważyć Bożą Sprawiedliwość. Pozwalam zatem dojrzeć do końca Mojej pszenicy. Żal wasz w chwili trwogi, może uratować waszą wieczność od piekła

            Chcę, aby choć ci nieliczni prosili Trójcę Świętą, aby przynajmniej części z tych osób zapewnić tzw. Łaskę Agonalną, czyli taką Łaskę, dzięki której nie będziecie wiecznie potępieni. Nie pozwalajcie o moi wybrani, aby tak łatwo porywał was demon, wykorzystując waszą pychę, łącznie z ukrytymi jej formami, mieszając wam w głowach. Wyniosłość, buta, kłótliwość, swarliwość, to jedne z niewielu owoców działania w was demona. Żywy Płomieniu, nie daj się wciągnąć w te pułapki, bo zginiesz w zamęcie.

            Kocham was o dziatki miłe Mojemu Sercu. Przytulam was do Mojego zbolałego Serca, a zwłaszcza całą rodzinę T. u której jesteś, łącznie z ich dziećmi, które demon usiłuje porwać i zdeprawować. Pomogę wam, ale to wy musicie dać najpierw swój wysiłek, abym mógł zadziałać z Moją Mocą i Łaską.

            Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czekam na was i waszą miłość.                                            

                                                                                            Wasz Zbawiciel.

 

Łagów k./ Zgorzelca, 14 lipca 2012r.             godz. 16:27           Przekaz nr  598

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Witam cię Moje drogie, wybrane przeze Mnie Dziecię Boże, w dniu dwudziestej pierwszej rocznicy objawień, które otrzymujesz z Nieba. Postanowiłem, abym to Ja w dzisiejszym dniu wypowiedział do ciebie tych kilka zdań. Pragnę, abyś mi zaufał Żywy Płomieniu i nie dawał nikomu, ani niczemu się zastraszyć. Chcę, abyś pamiętał, aby zachowywać się roztropnie, nie przyspieszając tempa bez potrzeby.

            Ufaj Mi bezgranicznie, słuchaj tego co do ciebie mówię, także poprzez przygodne, czyli przypadkowo spotkane osoby. Wyzbądź się wszelkich lęków oraz demonicznych zahamowań. Pozwól, abym Mógł się zbliżyć do ciebie jeszcze bardziej. Chcę wyeliminować resztę twoich wad i ułomności. Chcę przygotować cię do istotnego, ważnego zadania. Poznasz je w swoim czasie. Chcę cię użyć jako narzędzie dla ratowania dusz, w krytycznej fazie przejściowej.

            Nigdy nie tłumacz się swoją niegodnością i nie ulegaj duchowi pychy ukrytej, jak również nie deprecjonuj swojego ducha, zawsze stawaj w pełnej prawdzie. Zezwolę ci na kilka wyjazdów, lecz nie usiłuj łamać zakazów jakie stawiam. Poinformuję cię w twoim wnętrzu, co, kiedy i jak masz uczynić. Duch Święty da ci niezbędne światło, dlatego nie wypowiadaj niepotrzebnych słów. Zwróć uwagę, co ci mówiła J. ze Zgorzelca. Nie wszystko jest złe w tym, co przekazują osoby od których się odciąłeś. Otrzymasz w swoim czasie stosowne światło. Poznasz, jak już to ci było obiecane pełną prawdę. Nie smuć się nad miarę, ani niczym się nie załamuj, bo to co się teraz dzieje w Polsce, jest jedynie konsekwencją dokonywanych przez was wyborów, chociaż nie mam na myśli wyłącznie wyborów politycznych, ale tych wynikających z trudów waszego codziennego życia.

            Coraz mniej chce się wam trudzić w życiu codziennym i idziecie na życiową łatwiznę, ale tę którą demony proponują. Chcę uświadomić wam o słodkie dziatki, że demony zawsze zaczynają od łagodnych, niewielkich pokus. Gdy osiągną swój cel, to wciągają taką duszę o wiele głębiej i szybciej w matnię swoich pułapek. Do wabienia używają pokus i powabów codziennego życia. Zawsze zaczyna się od stopniowego poluzowania narzuconemu przez siebie reżimu wymagań.

            Nie powinniście sobie folgować, bo to zawsze przyciąga demona. Nie zajmujcie się już tym, co niepotrzebne i zbędne.

            Chcę, aby Moi kapłani i biskupi oraz kardynałowie, zrewidowali swoje aspiracje i plany oraz dążenia. Nadchodzi czas, kiedy będą oni musieli stanąć po którejś ze stron, nabierającego tempa wydarzeń i konfliktów. Odsieję was sitem szczególnym. Nie pozwolę wam istnieć dalej w obecnej formie waszej egzystencji.

            Wielu z was grozi wieczne potępienie, z powodu waszych win i nieprawości jakie czynicie. Nie pozwolę na to, abyście dalej deprawowali waszą postawą i zachowaniem, nieświadomy zagrożenia lud wierny. Nadchodzi właśnie czas takiego odsiewu. Wielu z was będzie musiało złożyć daninę swojej krwi, jako męczennicy. Umierając sami zadecydujecie, czy pozostaniecie nadal z ojcem wszelkiego kłamstwa, czy też nie. Jeśli wybierzecie jego drogę, to utrwali się wasz wybór na wieki. Jeśli odwrócicie się od demona i masonerii, a wybierzecie dobro i służbę Bogu, to odkupicie cierpieniem swoją wierność, lecz w swojej większości przetrwacie.

            Niebawem zatrzyma się odliczanie, a to co ma się wydarzyć, wydarzy się na pewno. Żywy Płomieniu, oto przyjąłem twoją ofiarę, jak również ofiarę i modlitwę nielicznych wiernych prześladowanych owieczek tu ze Zgorzelca oraz w jego okolicach. Demon musi ustępować pod naporem dobra jakie czynicie. O kwiatki Mojego Ogrodu, nie lękajcie się niczego, ani nikogo, bo demony już tracą grunt pod swoimi szponami. Zechciejcie zatem wytrzymać do samego końca.

            Anioł Śmierci i demon zagłady przejdzie tu, w tej okolicy. Pozwolę pozostać nietkniętym tylko te domy i tych ludzi, którzy posłuchali wezwania, zaczynając zmianę swojego życia. Proście usilnie za tych straceńców, a ofiara wasza uratuje ich wieczny los. Niczego się nie obawiajcie o Moje Kwiatuszki, nie pozwólcie nikomu, aby was czymkolwiek zastraszył. Nie obawiajcie się działania i stawania w obronie czci Bożej i Matki Bożej oraz czci Świętych Pańskich.

            Tym z was, co cierpią od demona, który działa w ich bliskich, mówię - nie zniechęcajcie się, ale trwajcie ofiarując wszystko do Bożej dyspozycji, a w odpowiedniej chwili uwolnię waszych bliskich od działania demona, który dręczy ich i zniewala. Odwagi, nie obawiajcie się niczego. Demon tylko tyle wam zaszkodzi, na ile mu na to działanie świadomie i podświadomie pozwolicie.

            Żywy Płomieniu, oto odczułeś wyraźną poprawę stanu duchowego tego terenu zgorzeleckiego. Jest to dla was dowód, że wasze trudy i wysiłki duchowe, ofiary nie idą na marne, lecz skutecznie napełniają naczynie prośby. Chcę waszej wytrwałości w zanoszeniu waszych modlitw i ofiar. Pamiętajcie jednak, że naczynie prośby powinno być napełnione waszą modlitwą i ofiarą.

            Obserwujecie z niepokojem, jak sytuacja w Polsce i w polskim Kościele systematycznie się pogarsza. Demon rękoma masonerii, realizuje końcówkę mistrzowskiego planu masonerii, zniszczenia kościoła od wewnątrz. Dzięki nielicznym duszom ofiarnym oraz coraz liczniej zamawianych intencjach Mszy Świętych „według intencji Matki Bożej”, mój umiłowany syn Papież Benedykt XVI, rozpoczął dobrą i właściwą odnowę liturgiczną i duchową Kościoła Świętego.

            Chcę, aby jak największa liczba Polaków wsparła tę odnowę swoją modlitwą i ofiarą. Pragnę, abyście się organizowali i wskazywali kardynałom, biskupom i kapłanom ich istotne błędy, wskazując jednocześnie możliwości drogi wyjścia. Demon pychy, który opanował ich w znacznym stopniu, nie pozwoli wam, abyście mu wyrwali zbyt łatwo tak cenną zdobycz.

            Jeżeli będziecie działać jedynie po ludzku, bez wsparcia modlitewnego i ofiarniczego, nic nie wskóracie. Biskupi oportuniści, którzy nie chcą się opamiętać, będą wkrótce odwołani do wieczności.

            Chcę, aby Kościół Święty oczyścił się. Biskupi i kardynałowie w swojej większości, stali się zbyt leniwi i opieszali oraz zadufani w sobie. Sprzeniewierzyli swoje misje oraz posłannictwo. Wiernie i sumiennie wypełniających Wolę Bożą jest o wiele za mało. Kapłani i biskupi notorycznie popełniają grzech świętokradztwa, a nawet symonii, jak również wiele, wiele innych. Wielu kapłanów łamie świadomie celibat, nie czyniąc z tego problemu. Dni tych kapłanów są już policzone. Wielu z nich uratuję, lecz złożą najwyższą ofiarę całopalną jako męczennicy. Jedynie groza śmierci, uratuje ich od smutnego końca.

            Stanowczo za mało jest tych, co wspierają kapłanów swoją modlitwą. Pragnę, abyście rozwijali swoją miłość, także miłość bliźniego. Nigdy nikim nie pogardzajcie, bo to jest bardzo złe w Moich Świętych Oczach. Nie życzę sobie, abyście kiedykolwiek osądzali swojego bliźniego. Jesteście skorzy do wytykania bliźniemu drobnych błędów, podczas gdy na waszym koncie, od lat są nieruszone o wiele poważniejsze wykroczenia i przewinienia.

            Pragnę, aby Moje wybrane dzieci, nie zajmowały się wzajemnymi oskarżeniami i pomówieniami, zwłaszcza na forum publicznym. Bądźcie zawsze sprawiedliwi i wyrozumiali. Jeżeli ktoś z was widzi, że inny źle czyni, popełnia błąd lub wykroczenie, to powinien upomnieć taką osobę w cztery oczy. Wy natomiast od razu przystępujecie do oskarżeń publicznie.

            Upominana osoba ma za obowiązek rozpatrzenie zasadności oskarżenia, a nie wbijać się w pychę z powodu upomnienia. Gdy potwierdzicie, że takie oskarżenie jest słuszne, nawet gdy osoba taka jest kimś „ważnym”, drugim wizjonerem, osobą wybraną, to słusznie napominana osoba, zaraz powinna naprawić swój błąd lub wyrządzoną krzywdę.

            Jest dość duża liczba osób, które otrzymują prawdziwe Słowa z Nieba. Osoby te są atakowane bardziej zajadle przez demony. Pamiętajcie o moi wybrani, że żadne z was nie jest inteligentniejsze od demonów. Demony potrafią zwieść i oszukać wytrawnego teologa, jak również każdego wizjonera. Działanie ich zawsze rozpoznacie jedynie poprzez owoce, jakie za sobą niosą takie słowa i to one zdradzą miejsce swojego pochodzenia. Nikt z was nie może uważać się za osobę nieomylną i taką, która nie da się zwieść ojcu wszelkiego kłamstwa.

            Jest wiele takich osób, co mniemają o sobie, że są nieomylni, że nie popełniają błędów, podczas gdy słowa jakie otrzymują jako „Wolę Bożą”, nie mają z Nią nic wspólnego. Dopuszczę do tych osób tego, któremu ulegają. Demon zawsze zaczyna działać ostrożnie, czyniąc jedynie subtelne dygresje demoniczne, na tyle delikatne, że są mało widoczne.

            Używają oni wszelkich środków i sposobów, aby osiągnąć swoje cele. Chcąc podjąć walkę z demonami, musicie uzbroić się przede wszystkim w cierpliwość. Walka człowieka ze złymi duchami, gdy prowadzi ją samotnie, z góry skazana jest na porażkę. Najwięcej wyprosicie i uzyskacie, gdy będziecie modlić się i wypraszać zespołowo, w grupie modlitewnej.

            Gdy ktoś z was jest atakowany przez demona pochodzącego od drugiej osoby, to wy powinniście zanurzyć tę osobę wraz z jej demonami w sposób duchowy we Krwi Przenajświętszej Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Czart zbyt długo nie wytrzyma takiej „kąpieli”.

            Chcę, pragnę duchowego odrodzenia Polski. Życzę sobie, aby cały Kościół uwolnił się od balastu, który go obciąża i zniewala. Chcę, aby ktokolwiek z hierarchii Kościoła na każdym jego poziomie, uwolnił się od obciążeń zaciągniętych w bankach masonerii. Uwolnijcie się od wszystkiego, co powoduje dostęp do was ludzi z tych organizacji. Kapłani i biskupi niech przyznają się do swych poważnych błędów publicznie, wówczas szantażujący ich, utracą jedyną możliwość trzymania ich w swojej dyspozycyjności.

            Wiem, że będzie wam ciężko to uczynić, lecz gdy nadal będziecie kroczyć drogą nieprawości i zdrady, to oddam was temu, któremu służycie. Drogie dziatki, już dawno niektórzy zapomnieli o mocy wybaczania i przepraszania.

            Życzę sobie, aby duchowieństwo zajmowało się wyłącznie sprawami duszy. Inne kwestie niechaj będą obsługiwane przez świeckich. Nie mogą oni jednak niczego narzucać, co ma ścisły związek z duchowością czy liturgią.

            Życzę sobie, aby prezbiterium było traktowane jako miejsce Święte Świętych. Wstęp do tego miejsca powinna mieć jedynie służba ołtarza, składająca się wyłącznie z mężczyzn.

            Życzę sobie, aby powróciło sacrum przedsoborowe.

            Życzę sobie, aby w prawie Kościelnym zlikwidowane zostały stanowiska szafarzy świeckich. Podczas dni pełnych grozy, Anioł Śmierci usunie świadomych takiego postępowania z grona żyjących i umieści ich w jeziorze ognia i siarki. Nieświadomi trafią na oczyszczenie do ciężkiego czyśćca.

            Życzę sobie, aby na ministranta i lektora byli wybierani wyłącznie chłopcy i mężczyźni o zrównoważonej psychice i pobożności.

            Życzę sobie, aby posługa ministranta i lektora była możliwa po specjalnym przygotowaniu i po uroczystym namaszczeniu kandydata przez biskupa lub wyznaczonego w tym celu kapłana. Czynności te podniosą znacznie poziom sacrum służby liturgicznej ołtarza.

            Nie życzę sobie, aby organizowano w kościołach innych zgromadzeń, niż  zgromadzenia modlitewne i sprawy z nimi związane. Widowiska, spotkania, koncerty i inne, niech odbywają się w specjalnie przeznaczonych do tego miejscach.

            Żywy Płomieniu, nie lękaj się i nie obawiaj swojego Niebiańskiego Ojca. Ufaj Mi nadal, bo chronię cię oraz przychylam się do niektórych twoich pragnień. Nie lękaj się o swój i swojej rodziny byt, bo oto troszczy się dla ciebie Boża Opatrzność.  Do czasu nie uda ci się zmienić twojej tuszy i wagi, bo jest to twoim ościeniem i tym co cię ogranicza. Udzielę ci jednak odpowiednich wskazówek, do wzmocnienia twoich sił i kondycji. Słuchaj nadal co do ciebie mówię, a nie zginiesz.

            Powołuję nowe miejsca wybrane, miejsca udzielania specjalnych Łask Bożych, aby ukrócić demonom możliwość ich nadmiernego działania. Żywy Płomieniu, nie wszystkim zdołasz pomóc i ukrócić na nich ataki demoniczne. Dawaj wszystkim nadzieję i otuchę. Pomnażaj w ludziach wiarę i dawaj nadzieję. W brew pozorom jest to trudna, ale ważna praca, którą masz wykonać. Nie kieruj się nigdy tym, co sam wymyślisz, lecz jedynie Bożymi wskazaniami. Ja zawsze ci pomogę, ale musisz nadal Mi ufać bezgranicznie. Nigdy nie reaguj na słowa jałowej, kłamliwej krytyki. Pozwól Mi nadal działać w tobie, ale i poprzez ciebie. Ja sam utwierdzę cię w prawdzie, w tym co słuszne i święte, po twoim totalnym oczyszczeniu. Miłym jest Mojemu Ojcowskiemu Sercu twój zamiar upodobnienia się duchem do Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Pomogę ci we wszystkim, tylko ufaj Mi!!!

            Przytulam was o dziatki miłe do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Na podejmowanie wszelkich dobrych działań w zjednoczeniu z Duchem Świętym, wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie o dzieciny swojemu Niebiańskiemu Ojcu! Nie dajcie się zwodzić demonom!!! Pozwólcie królować Mi w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie?

 

 

Warszawa Jelonki,  16 lipca 2012r.             godz. 11:07                 Przekaz nr  599

Święto Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Ufaj Żywy Płomieniu, nie lękaj się i nie poddawaj sile pułapek złych duchów. Nie poddawaj się złym nastrojom i trwaj stale przy Mnie.

            Kochane dziatki, chcę was umocnić w dniu święta Mojej Kochanej Mamy. Nie lekceważcie potęgi wiary, oraz wynikającej z niej duchowych korzyści. Pozwólcie Mi w was, ale i poprzez was działać do woli. Kto z wiarą będzie nosił szkaplerz jak i inne sakramentalia, ten obdarowany będzie mnogością Bożych Łask.

            Samo noszenie sakramentalii nie jest tym co być powinno, bo oczekuję od was, abyście uczynili wszystko, aby żyć cnotliwie. Nie poddawajcie się sile potęgi demona, ale i nie próbujcie jej lekceważyć. Lekceważąc demona, wpadacie w subtelną formę pychy.

            Pragnę, abyście natychmiast bez zwłoki odpychali od siebie każdą złą myśl, która wiedzie do grzechu. Nie ryzykujcie już, myśląc że nic wam się nie stanie, bo gdy tylko pofolgujecie sobie w tym, to upadek wasz w grzech będzie jedynie kwestią czasu. Kto chce nie upaść w grzech, musi od teraz pilnować swoich myśli, aby nie ulegać pokusom umysłu.

            Uwierzcie Mi, lepiej i prościej zwalczyć jest grzech w jego zalążku czyli w myśli, niż w jego rozwiniętej, a często mocno rozbudowanej formie. Każdy grzech ma swoistą strukturę, która rośnie i rozrasta się w duszy człowieka w postępie geometrycznym. Grzech czyniony nieświadomie ma mniejszą moc destrukcyjną w duszy człowieka, lecz obciąża ją niepomiernie.

            Świadomie czyniony grzech ciężki, ma potężną moc destrukcji duszy człowieka, niszcząc ją na tyle, iż potrafi to odbić się na stanie fizycznym człowieka, który zapadając się wewnętrznie odciska swe piętno na ciele poprzez chorobę ciała. Świadomy, nieodpokutowany grzech ciężki, doprowadzić może w swojej konsekwencji nawet do śmierci ciała. W tym konkretnym przypadku to jeszcze nie koniec, bo po sądzie spotyka go śmierć wieczna, czyli wieczne potępienie w piekle.

            Spotyka to jedynie tych, co czynią taki świadomy i jasny wybór. Jedynym ratunkiem dla takiej duszy jest ewentualna jej nieświadomość, czyli czynienie zła nie będąc do końca świadomym zła w które brnie.

            Jest wiele osób cierpiących demonicznie, które nie zdają sobie sprawy z takiego stanu rzeczy. Osoby takie, mają ciągłą passę kłopotów i niepowodzeń, począwszy od kłopotów uczuciowych (nie mogą znaleźć drugiej połówki życiowej), poprzez kłopoty z pracą, po ciężkie depresje i zniewolenia. Powodem takiego stanu rzeczy jest otworzenie demonom szeregu furtek w duszy przez grzech ciężki. Grzechem takim otwiera się wrota duszy, poprzez które mają swobodny dostęp demony.

            W takim przypadku człowiek powinien podjąć odpowiednie kroki, aby się uwolnić od niechcianego towarzystwa. Chcąc dowiedzieć się samemu prawdy, niezbędnym jest uczynienie bardzo dokładnej analizy swojej duszy, na bazie dokładnego rachunku sumienia. Pomocnym jest notowanie informacji np. na kartkę. Pamiętajcie o dziatki, że wielu z was ma często obciążenia dziedziczne po przodkach.

            Wiele kłopotów, a zwłaszcza tych finansowych i materialnych powstaje w wyniku żywienia przez inne osoby morderczej zazdrości. Módlcie się za waszych prześladowców. Msza święta ma moc odwracania od rzucanego na was przekleństwa. Tylko modlitwa i ekspiacja oraz darowanie z serca takiej osobie, zniweluje skutki tych czynów. Skutki duchowe już istniejące, może pomóc zniwelować dobry egzorcysta.

            Chcę, aby powrócił zwyczaj udzielania święceń egzorcystatu wszystkim wyświęcanym kapłanom, oraz, aby uczono ich, jak w tym temacie powinien postępować. Niechaj żaden egzorcysta egzorcyzmujący złe duchy legalnie, nie obawia się demonów, bo używa do egzorcyzmowania Mojej Mocy.

            Chcę powrotu rytu Trydenckiego, zwłaszcza w egzorcyzmowaniu demonów. W nim o wiele bardziej uzyskacie niezbędny efekt użycia egzorcyzmu na tyle, że demon będzie zmuszony uciekać z miejsca i osoby w której przebywa.

            Chcę uświadomić wam o słodkie dzieciny, że są i będą sytuacje, że osoba nie będzie mogła pozbyć się demonów, jak również nie będzie mógł ich wyrzucić żaden egzorcysta. W takim konkretnym przypadku stan ten będzie trwał, dopóki nie wypełni się przeznaczenie. Zadaniem takiego oczyszczenia jest zapewnienie zbawienia, przez fakt udręczenia dla takiej duszy, lub duszy bliskiej osoby. Nie szamoczcie się przeto w bezsilności.

            Postanowiłem w tym dniu przekazać wam te informacje, bo wiele dusz z nich skorzysta. Cenna jest mi każda dusza, a żadna nie jest mi za licha, za marna. Ceną wielką was wykupiłem. Kocham was niezmiernie do tego stopnia, że gotowy jestem tak skonać tysiące razy, abyście nie poszli ku wiecznej zgubie. Miłość Moją zrozumie chociaż odrobinę tylko ktoś, kto pamięta, co to znaczy kochać.

            Ścieżka wydarzeń, które przeżyje każde z was, jest już wytyczona. Część się wydarzyła, lecz pozostałe czekają na swoją kolej. Ojciec Niebieski rozmieścił wszystko w czasie, aby przebiegło to optymalnie, tak, aby utracić jak naj mniej dusz na wieczność.

            O Polacy, jeśli chcecie poprawy, to musicie to sobie wyjednać krociami waszych modlitw i ofiar. Chcę zaangażowania nowych osób, nie tylko tych co wiernie trwają od lat na kolanach, lecz od tych, co jeszcze tego nie czynili. Zmuście sami siebie o zgnuśniali w swoim lenistwie, pełni marazmu i stagnacji. Chcę, abyście wszystkie wasze modlitwy i ofiary oddawali do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną Moją Mamę. Kto może, niechaj zamawia Msze Święte do dyspozycji Trójcy Świętej.

            Tak bardzo pragnę waszej ofiarnej miłości, miłości nie obłudnej, takiej zatroskanej o los bliźniego. Przytulam was dzisiaj z Moją Mamą do wnętrza Naszych Serc. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Zechciejcie wysłuchać Moich próśb. Kocham was niezmiernie!!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czy na tyle mnie słuchacie, aby wypełnić to, o co proszę? Czekam na was i waszą miłość.

                                                                                              Wasz Jezus.

 Warszawa Jelonki, 25 lipca 2012r.             godz. 19: 37                 Przekaz nr  600

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Żywy Płomieniu daję ci poznać i odczuć wiele spośród tego, co przeżywa i cierpi mój lud. Chcę, abyś Mi zaufał do końca, do tej chwili, aż powiem dość próby. Chcę twojej wierności i miłości pomimo rozlicznych przeszkód, jakie się pojawiają. Nie daj się wciągnąć w jałowe spory i dyskusje. Nie próbuj zajmować się obmawianiem innych, choćby to wydawało się to tobie słuszne i zasadne.

             Dałem ci możliwość spojrzenia na sprawę lub rzecz Moim wzrokiem. Ułatwi ci to odtąd ocenę stanu faktycznego. Nie trwóż się nad miarę, bo to jest uczucie powstałe z inspiracji złego ducha. Bądź roztropny we wszystkim, nie daj się zwodzić demonom nad miarę, ani nie ulegaj ich zgubnemu działaniu także tym, które weszły do twojego domu. Już wkrótce pomogę ci pozbyć się ich. Nie usiłuj wnikać w zbędne szczegóły, bo nie jest to tobie do niczego potrzebne.

            Kochane dzieci Boże, pragnę, abyście rozwijały się wszechstronnie na tyle, na ile duch Boży pozwala wam się rozwijać. Nie blokujcie w sobie życia Bożego. Chcę, aby każde z was pamiętało o przyjmowaniu Mojego Świętego Eucharystycznego Serca godnie, tzn. czystym sercem, w postawie klęczącej i do ust, z rąk kapłana lub diakona. Ktokolwiek waży się przyjmować Mnie bez oczyszczenia w Sakramencie Spowiedzi Świętej, ten zbiera dla swojej duszy wyrok potępienia na wieczność. Nie mogę takim osobom błogosławić w żaden sposób, bo winni są zniewagi swojego Boga. Kara za taki czyn, zawsze jest dostosowana do stopnia świadomości, jaką posiada człowiek grzeszący.

            Moje oczy widzą wszystko, dlatego Mój sąd, jest sądem zewszechmiar sprawiedliwym. Demony są sprytne i pełne demonicznego wigoru. One nie męczą się kusząc, one mają czas, one mogą poczekać, przeczekać słomiany zapał człowieka, aby gdy on osłabnie, uderzyć w jak najbardziej dogodnym dla siebie momencie.

            Chcę, abyście nigdy nie przetrzymywali w sobie żadnego grzechu ciężkiego. Regularnie oczyszczajcie się w sakramencie pojednania. Chcę was mieć czystymi, świętymi. Gdy dbacie o swoje serce i sumienie, wówczas mogę w was przebywać do chwili wygnania Mnie przez ciężki grzech. Pragnę przebywać w was bez przerwy. Nigdy nie traktujcie Mnie jak intruza w swoim sercu, ale tak, jak na to zasługuję, czyli z pełną miłością, na jaką jest stać wasze serce.

            Chcę, aby dzieci Boże nauczyły się uwielbienia Boga i dziękczynienia Mu. Proście Mnie o wszystko, lecz zawsze z dodatkiem słów, mówiących o wypełnieniu się w was Woli Bożej. Pragnę ofiarować wam krocie Łask Bożych, lecz niewielu o nie prosi. Ofiarować je mogę jedynie tym osobom, które o nie proszą i zabiegają, a jest takich osób coraz mniej.

            Chcę działać i cierpieć w niejednym z was, lecz opieracie się swojemu Zbawcy działając po swojemu. Słuchajcie dobrych Bożych natchnień, bo za wiele ich tracicie bezpowrotnie. Pragnę, abyście nauczyli się autoanalizy, czyli analizy samych siebie. Tu zawsze pomocnym jest zapisywanie wszystkich spostrzeżeń w jakimś notatniku.

            Niejednokrotnie bywa tak, że powodem waszych niepowodzeń, jakich doznajecie w życiu jest wina, która obciąża was z waszej przeszłości, lub przeszłości waszych przodków. Tu należy wszystko dobrze i do samego końca uregulować, zadośćuczynić, naprawić, aby móc korzystać znowu z pełni Bożych Łask. W niejednym przypadku niezbędna jest pomoc dobrego egzorcysty, bo mierny egzorcysta, staje się obiektem kpin demonów.

            Nie wszystkie osoby będą mogły skorzystać z posługi uwolnienia od demonicznego zniewolenia. W niektórych przypadkach zniewolenie demoniczne jest formą oczyszczenia człowieka. W takim przypadku nie pozwoli Trójca Święta, aby taki człowiek mógł być uwolniony od demona przed czasem, w posłudze egzorcyzmowania. Taka zniewolona osoba musi cierpieć to zniewolenie i wszelkie męki od demonów, aby przez takie oczyszczenie osiągnąć zbawienie samej lub, aby pomóc osiągnąć je komuś bliskiemu. Uwolnienie przed czasem takiej osoby oznaczałoby niebezpieczeństwo wiecznego potępienia jej, lub osoby za którą cierpi. W takim przypadku, osoba taka nie zdoła się uwolnić od demona, jak również nie zdoła tego uczynić żaden egzorcysta.                                                                           Najwyższe dobro duszy, jest dla Mnie zawsze priorytetem. Mnie o wiele bardziej na was zależy, niż wam samy na własnej duszy.

            Żywy Płomieniu, zauważyłeś, że gdy Duch Święty nie pomaga, to nikt bez Jego Świętej pomocy, nie jest w stanie nawet pomodlić się do Boga. Bywa niejednokrotnie, że wasza duchowa szamotanina oraz usiłowanie pokonania swoich słabości i rozproszeń na modlitwie, ma o wiele większą wartość w Bożych oczach, niż modlitwa gładko zmówiona.

            O Polsko, pragnę twojego prawdziwego nawrócenia, takiego ze szczerego waszego serca. Jeżeli się nie nawrócicie, nie rozpoczniecie narodowej pokuty, ekspiacji, to wówczas wielu z was będzie musiała być złożona w całopalnej ofierze. Grzechy wasze przebijają już niebiosa! Nadal w milionach rocznie mordowane są dzieci poczęte, a nienarodzone, zwłaszcza poprzez zastosowanie wszelkiej antykoncepcji i innych metod eksterminacji.

            W coraz większej ilości szpitali polskich stosuje się eutanazję osób starszych i mocno schorowanych. Demony królują w sercach coraz większej liczbie lekarzy. Demony również zaciemniły serca wielu polskich hierarchów. Podejmują oni od dłuższego czasu jedynie pozorne działanie, a coraz więcej tychże wysiłków kierują na zakończenie wcielania w życie Kościoła, mistrzowskiego planu zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz.

            Jednak jest już też wiele osób, które postanowiły ratować Kościół Polski i Ojczyznę poprzez swoje osobiste wynagradzanie, dobrowolną ofiarą i ekspiacją. Przyjmuję te ofiary, aby uratować dla wieczności liczne dusze. Strzeżcie się o dziatki własnej hipokryzji, którą narzucają wam demony. Wzmogły one swoje działanie i aktywność. Czas im dany, właśnie mija. Chcą oni porwać na wieczne potępienie tyle dusz, ile tylko zdołają.

            Człowiek, który nie zabezpiecza się modlitwą, staje się ich łatwym łupem. Nie puści on tak łatwo osób, które już zdobył dla piekła. Walczyć będzie o nie do końca ich dni. Ludzie, którzy modlą się, poszczą i składają Bogu swoje dobrowolne ofiary, mają o wiele lżejsze życie i większą możliwość działania na niwie Bożej, niż ci, którzy tego nie czynią.

            Każdy człowiek, gdy pojawi się pokusa w jego umyśle, powinien tuż po jej rozpoznaniu natychmiast ją odrzucić! Pozwalając dobrowolnie na poddanie się takim pokusom umysłu, człowiek otwiera furtkę demonom, przez którą mogą one swobodnie wchodzić do duszy człowieka. Chcąc zamknąć skutecznie furtki dla demonów, człowiek musi całkowicie odrzucić wszystko to, co te demony przekazują wprost do jego umysłu.

            Zezwalając natomiast na podtrzymanie takiej grzechowej myśli, dajecie demonom wstęp i zaproszenie, aby mogły w was swobodnie działać. Jedynie całkowite odrzucenie pokusy w jej zarodku powstania, może sprawić, że dusza nie ulegnie takiemu powabowi, a opór dany pokusie policzony zostanie jej za zasługę.

            Zachęcam was, abyście odrzucali natychmiast wszelkie myśli, które prowadzić będą was do jakiegokolwiek grzechu. Pozbycie się pokusy w chwili jej powstania będzie dla was łatwiejszym, niż poczekanie na to, aż ona się zakorzeni w waszej duszy.

            Zechciejcie od teraz przykładać o wiele większą wagę, do roztropnej miłości bliźniego. Nie bądźcie wyrachowani, ale roztropni, aby demon nie popchnął was do sytuacji bez wyjścia. We wszystkim zawsze opierajcie się na Bogu, ufając zawsze bezgranicznie Bożej Opatrzności.

            Sami nie dacie rady niczego realizować. Wszyscy Święci, wszystkie Chóry Anielskie, zawsze w każdym dobrym dążeniu wam pomogą, ale musicie ich o tę pomoc poprosić. Tematów pomocy jest cały wachlarz. Zawsze najważniejszą kwestią dla was, powinno być dobro duszy.

            Proszony o pomoc zawsze pomogę, zwłaszcza jeśli będziecie prosić o pomoc, w dojściu do waszej świętości życia i działania.

            Żywy Płomieniu, dzisiaj sam doświadczyłeś, jak działa Boża pomoc w tym, z czym ty sam sobie nie radzisz.

 Czas w jakim żyjecie powoli się dopełnia. Dopełnia się również liczba dobrych i złych ludzi. Żniwo niebawem się rozpocznie, a żeńcy są już w gotowości. Sygnał, rozkaz jest już wydany, a każdy z żeńców ma już wyznaczone zadanie do wykonania.

            W wielu miejscach na ziemi zostały dopuszczone demony ognia, demony wody, demony ziemi i demony powietrza. Bywa, że niekiedy one łączą swoje działanie, a wówczas skutki jakie powstają są porażające dla was. Nie działają one bo chcą, ale dlatego, że są konsekwencją dokonywanych przez was złych wyborów. Cała przyroda buntuje się przeciw człowiekowi, nie tyle przeciw jemu samemu, lecz jedynie przeciw temu, co on sam wyczynia pełen wszelakiej nieprawości.

            Pośrodku zła jakie jest wokoło, budzi się do życia coraz to więcej dusz, coraz liczniej słuchających Głosu Bożego, wzywającego do modlitwy i ofiarowania za Naród, za grzeszników. Chcę jednakże modlitw i ofiar ludzi, którzy rzadko cokolwiek od siebie dają. Tym, o ile się nie nawrócą grozi wieczne potępienie w piekle. Ofiary wasze skutkują tym, że mogłem w Moim Kościele rozpocząć proces jego naprawy. To, co czynicie nie jest bez celu i sensu, jak podpowiada wam demon, lecz musicie wiedzieć, że naczynie prośby jaką zanosicie jest dość duże.

            Żywy Płomieniu, nie lękaj się, ale idź do ludzi i działaj. Duch Święty pomoże ci we wszystkim co potrzeba abyś wykonał, to co ci zlecam do wykonywania. Nieś zawsze ludziom nadzieję, pomnażaj w nich wiarę i nigdy nie działaj destrukcyjnie, bo to jest działanie mojego przeciwnika. Nie martw się co, kiedy i jak masz mówić, bo jak zauważyłeś, dba o to Duch Święty.

            Nigdy nikomu niczego nie zazdrość, bo jest to uczucie niezwykle destrukcyjne, takie, które niszczy duszę człowieka. Ranę w sercu i duszy człowieka, powstałą przez zazdrość i pychę, jest bardzo trudno zaleczyć. Dusza pragnąca wykorzenić w sobie wszelkie zło, musi podjąć niezwykle intensywny osobisty wysiłek, pracę. Pychę waszą, pokona ćwiczenie waszej pokory i upokorzenia. Zazdrość pokona ofiarna miłość. Niestety, jest coraz więcej osób wpadających w pułapkę skrajnego egoizmu.

            Pragnę przytulić was dziś do Mojego Świętego Serca. Chcę was dzisiaj bardzo hojnie obdarować. Ponawiam wam wszystkie dary, jakie do tej pory otrzymaliście. Niczego nie lękaj się biedny człowiecze, ale ufaj Mi i pozwól prowadzić się za rękę, jak dziecię swej matce.

                                                                                                            Chcę wzrostu waszej miłości, pobożności i wierności. Nie trwóżcie waszych serc, bo to wszystko ma nastąpić, zanim będzie koniec. Przytulam was dzisiaj do wnętrza Mojego Serca, a wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czekam na was i waszą miłość.                                             

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Wasz Zbawiciel.

 

Turza Śląska, 30 lipca 2012r.             godz. 2:08         Przekaz nr  601

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

            Kochane dzieci światłości, ufajcie Mi bezgranicznie i o nic się nie lękajcie. Cieszy Mojego Boskiego Syna i Mnie miłość i gorliwość przybyłych i modlących się tu osób. Miejsce to w Turzy jest jednym z niewielu, na którym modlitwa i ofiara modlących się tu osób jest miła Bogu.

            Jednakże nie zawsze gorliwość zewnętrzna, pokrywa się z tą wewnętrzną. Chcę od was gruntownej przemiany wszystkich waszych serc i sumień. Nie zawsze postępowanie wasze jest szczere i sumienne. Nie można dwóm panom służyć, bo jest niemożliwym, aby obu służyć po równo. To Bóg u was zazwyczaj przegrywa, za podszeptem odwiecznego zwodziciela. Dalej tak być nie może, bo odrzucając Boga wraz z tym, co niebiańskie, wybieracie demona i jego służbę. Nie możecie sobie pozwolić, aby demony zakrólowały w waszych sercach i sumieniach.

            Czas nagli, a wyrok już zapadł i demon za moment będzie związany. To są ostatnie jego chwile przed tym, co wkrótce ma nastąpić. Mały Sąd spowoduje, że każdy człowiek otrzyma bardzo jasne rozpoznanie możliwości wyboru, jakiego winien dokonać.

            Mając wolną wolę człowiek nie zawsze wybiera dobro, lecz to, co złe moce mu wcisną w swojej ułudzie. Wybór jakiego dokonacie, zależy wyłącznie od podjętych w tym czasie decyzji, mających bardzo duże znaczenie dla waszej dalszej egzystencji i wieczności. Mój przeciwnik zwija się jak w ukropie, aby ukryć rzeczywiste swoje zamiary, którymi są doprowadzenie was do jeziora ognia i siarki, do wiecznego potępienia.  

            Żywy Płomieniu ufaj i nie myśl na wyrost, bo twoje plany mogą być zmienione w każdej chwili. Pozwól, abym mogła cię nadal kształtować i tobą kierować. Wymaż ze swoich myśli wszystko to, co jest puste i jałowe duchowo. Pomóż duchowo każdej osobie, której zdołasz pomóc. Nie zapędzaj się w mowie i słuchaj uważniej duchowych ograniczników, jakie ci postawiła Trójca Święta. Pokazują ci jasno owe ograniczniki, że to, co mówisz i powtarzasz po innych, nie koniecznie musi być prawdą. Bóg pomoże ci zawsze pod warunkiem, że będziesz Go słuchał, a wszystko co mówi, natychmiast realizował bez zwłoki.

            Kochane dzieci światłości, tak bardzo pragnę, abyście podjęły szczególną pracę nad odnową własnego ducha. Trójca Święta pragnie błogosławić wszystkim bez wyjątku, lecz nie wszyscy otwierają się na Moc Bożego Błogosławieństwa i działania.

            Demony zamierzają przyspieszyć wszystkie swoje akcje i działania, jakie podjęły do tej pory. Powiększać się będzie coraz bardziej terror demoniczny.  Nie przetrwa demonicznych ataków nikt, kto nie będzie zabezpieczał się modlitwą. Najskuteczniejszymi modlitwami są: Msza Święta, Koronka do Bożego Miłosierdzia, cały czyli cztery części Różańca Świętego i Droga Krzyżowa. Modlitwy te mają na tyle dużo Mocy Bożego Błogosławieństwa, że są wystarczające, aby osłonić was i waszą duszę, przed szczególnie dużymi szkodami demonicznymi.

            Pragnę od was poprawy na całej linii. Eliminujcie wszystko z waszego umysłu, co przynosi szkodę duchową oraz inne szkody, lub do takowych szkód zmierza. Nie możecie pozwolić sobie na pielęgnowanie w swoich myślach choćby śladu grzechowego. Zawsze, gdy tylko nie usuniecie natychmiast z waszego umysłu pokusy grzechowej, to dajecie tym samym pierwszy, podstawowy punkt zaczepienia demonowi w waszej duszy.

            Wszelki grzech jaki powstaje w każdym człowieku, najpierw powstaje jako impuls demoniczny. Im głębiej go wpuszczacie do swojego umysłu, tym trudniej się wam z nim walczy. Gdy człowiek przekroczy pewną graniczną barierę grzechową, to sam z niego nie będzie w stanie wydostać się. W pułapki takie wpadają ludzie każdego stanu i poziomu, jak również każdego powołania.

            Duchowieństwo wpada najczęściej w pułapkę pychy, którą jest także samouwielbienie wraz z jego odcieniami. Nie doceniają i lekceważą oni siłę i potęgę demona. Niewielu współczesnych teologów uczy się i uczy innych, prawdziwej wiedzy o Bogu. Wiedza, jakiej się trzymają, spreparowana jest dość dobrze przez masonerię kościelną w konkretnych celach, które realizują codziennie. Ich wiedza teoretyczna jest różna od stanu faktycznego.

            Biblistów również tak się naucza, że zyskują wiedzę znacznie poszatkowaną, spreparowaną przez tych samych osobników. Wszystko tak jest spreparowane, że niewielu dostrzeże gdzie leży prawda. Dostrzeżcie prawdę i uczcie o niej tak, jaką ona jest.

            Potrzeba rzeczywistej formacji duchowej wszystkich kapłanów i biskupów.  Sami prawidłowo ukształtowani, dobrze będą nauczać szerokie rzesze ludzi, ludzi wszelkich stanów społecznych i duchownych. Nie można pozwolić na duchowe dewiacje, na żadnym poziomie życia i działania.

            Błogosławię wam kochane dziatki, przytulając z miłością do Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czy poddacie się Mojemu Macierzyńskiemu kierowaniu? Doprowadzę was do pełnej prawdy, do chwały Nieba.

 

Prószków k/Opola, 30 lipca 2012r.             godz. 19: 32                 Przekaz nr  602

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Żywy Płomieniu ufaj i pamiętaj, że kocham ciebie niezmiernie. Pozwól, że będę cię szkolił i przemieniał, abyś mógł stać się do Mnie podobny, tak jak pragniesz. Zważ na to, że przeciwnik nie śpi, broni nie składa. Chcę, abyś nie poddawał się jakimkolwiek naciskom, lecz trwał tam, gdzie cię postawiłem.

             Nie poddawaj się tak łatwo żadnym psychomanipulacjom. Ufaj, nie lękaj się, ale trwaj!! Nie zawsze prawdą jest to, co się nią mieni i przyodziewa we wszelkie jej pozory. Dar twój poznania prawdy działa, przekonałeś się o tym niejednokrotnie. Słuchaj sygnałów, jakie ci posyłam i natychmiast reaguj. Będąc bezczynnym, wchodzisz w kanał demona i poddajesz się jego manipulacjom.

            Kochane dziatki, chcę, abyście nie mówili źle o bliźnim, nie mając 100% dowodu, a nawet mając takowy, nie powinniście rozgłaszać tych informacji na forum publicznym, bo to inspiruje demon. Życzę sobie, abyście pierwej zwrócili się do osoby bezpośrednio zainteresowanej, czyli tej, której sprawa dotyczy. Najpierw podejmijcie dialog rozmawiając w cztery oczy. Gdy osoba taka nie zareaguje trwając w uporze, wtedy podejmijcie odpowiednie kroki, celem odzyskania takiej osoby dla wieczności.

            Nikt nie powinien zajmować się obmową takiej osoby, ponieważ to przynosi szkodę i ujmę dla duszy osoby, która to czyni. Obmawiając czynimy szkodę dla miłości bliźniego. Pragnę wysubtelnienia waszej duszy. Chcę, abyście we wszystkim się ze Mną jednoczyli. Ja wszystko uczynię szlachetnym, zasługującym na wieczność.

            Gdy widzisz, że bliźni czyni zło, upomnij go. Tu gdzie trzeba musicie być twardymi i stanowczymi. Przebaczajcie zawsze, gdy bliźni o takie przebaczenie poprosi. Nie możecie pozwalać na rozwój zła we własnym domu. Nie bójcie się bronić, gdy was atakują pamiętając jednakże o umiarkowaniu.

            Przyjmując zbyt wiele ciosów na siebie, a nie mając do tego odpowiedniego przygotowania, możecie niezamierzenie poddać się pod presję działania demonów depresji. Ostateczną konsekwencją działania tych demonów, jest usiłowanie targnięcia się na swoje życie i pociągnięcie was w otchłań piekielną.

            Zawsze pomóżcie bliźniemu w potrzebie, lecz nie pozwólcie się w nic nikomu wmanipulować. Gdy widzisz, że bliźni wykorzystuje twoją dobroć uważając ją, jako naiwność, postąp roztropnie i nie pozwól brnąć głębiej. Zechciejcie rozróżnić pomoc bliźniemu w potrzebie, a chęć wyciągnięcia z was wszystkiego, co się da. Osoba taka występuje łamiąc siódme Boże przykazanie mówiące nie kradnij, oraz ósme Boże przykazanie mówiące nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, do którego zalicza się kłamstwo, także narusza tu także dziesiąte przykazanie Boże mówiące nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego.

            Nie możecie pozwolić, aby świadomie was okradano. Zezwalając na to, bierzecie na siebie grzech cudzy, bo pozwalacie grzeszyć takiemu człowiekowi. Chcąc być dobrym i świętym, nie możecie pozostać biernymi, lecz w pełni aktywnymi.

            Podobnie, gdy za was ktokolwiek dokonuje politycznego złego wyboru, bierzecie na siebie ich grzech cudzy, zły wybór. Dziś wam to uświadamiam, abyście nie brnęli dalej w swojej nieświadomości. Chcę od was waszej czystej, świętej miłości i zaangażowania.

            Świadome lekceważenia swojego stanu zdrowia, jest wykroczeniem przeciw piątemu Bożemu przykazaniu – nie zabijaj. Takim samym wykroczeniem jest działanie na szkodę zdrowia i życia drugiego człowieka. Tu w grę wchodzi nierzetelne leczenie pacjentów przez lekarzy, działanie na szkodę zdrowia i życia.

            Grzeszy też ten, kto wytwarza, sprzedaje, pośredniczy w rozprowadzaniu leków działających na szkodę pacjenta. Kto świadomie działa na szkodę zdrowia i życia drugiego człowieka, ten grzeszy.

            Kto tworzy ustawy szkodzące zdrowiu i życiu drugiego człowieka, jak również działa na szkodę materialną, ten ciężko grzeszy. Kto wybiera kogoś kto działa na szkodę bliźniego, ten grzeszy grzechem cudzym. Kto zaniecha wybierania, ten pozwala innym wybierać zło, zalicza się to także do grzechu cudzego.

            Kto z was bierze pod swoją uwagę sprawy i rzeczy, które teraz wymieniłem w swoim rachunku sumienia? Na ile grzechów będziecie jeszcze pozwalać, pobłażać im? Nieświadomość nie zwalnia was z odpowiedzialności za to grzeszenie. Każdy grzech będzie musiał być odpokutowany.

            Chcę abyście o dziatki miały świadomość, jak na to wszystko patrzy Boża Sprawiedliwość. Ufajcie Mi bezgranicznie pozwalając, abym kierował waszym życiem i działaniem.

            Dlaczego moi kapłani i biskupi chcą być więksi i wynioślejsi, a zwłaszcza więksi ode Mnie, który ich wybrałem? Nie zapominajcie o tym, że to wy macie służyć i usługiwać, a nie wam!!! Zachowujecie się, jak byście byli nieomylni.

            O kapłani i hierarchowie, dlaczego kłaniacie się ludowi, a w tym samym momencie wypinacie się w Moją stronę? Czy mam być szczęśliwy z tego powodu?  Zmiany te są uczynione rękoma masonerii, a boli Mnie to w sposób szczególny. Gdybym był waszej mentalności, to za każdym takim waszym gestem, otrzymalibyście każdorazowo solidnego kopniaka, który wam się słusznie należy. Każde wasze wypięcie się na Mnie, będzie musiało być odpowiednio odpokutowane.

            Zauważcie, że to demon nie lubi klękać i nie lubi wszelkich upokorzeń. Pragnę, abyście Mnie słuchali, a demona ignorowali wraz z jego wszelkimi podpowiedziami. Demony mogą doprowadzić was jedynie do miejsca, w którym sami przebywają na wieki, to jest jezioro ognia i siarki – piekło, a nie jest ono bajką, abstrakcją, ale smutną, straszną rzeczywistością. Nie pozwalajcie wmawiać sobie nieprawdy. Nie lekceważcie dobrych natchnień, jakie otrzymujecie z Nieba.

            Chcę, abyście zabiegali o jak najwięcej Bożych Błogosławieństw. Kto chce uwolnić się od cierpień demonicznych, ten musi o tę łaskę szczególnie się starać, prosić. Nie możecie otwierać furtek do swojej duszy demonom, bo niektórych nie potraficie sami zamknąć. Strzeżcie się wszelkich złorzeczeń, bo jest to miecz obosieczny. Strzeżcie się wszelkich bluźnierstw i świętokradztw, bo one otwierają waszej duszy wrota piekieł. Zawsze wszystko wszystkim przebaczajcie, a i wam będzie przebaczone. Strzeżcie się wszelkiej pychy, bo ona jest dla waszej duszy, jak kamień młyński, który ciągnie was ku wiecznemu potępieniu na wieki.

            Czy jakikolwiek powód jest dobrym, aby poświęcić mu własne zbawienie? Czy nadęcie się pychą, jak balonem jest tego warte? Chcę pomóc wam w osiągnięciu drogi Bożej sprawiedliwości, lecz to wy musicie podjąć tę trudną decyzję, dokonać właściwego wyboru.

            Jedynie pokora jest w stanie pokonać wszelką pychę!    Kocham was niezmiernie i przytulam was mocno do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!! Czekam na was i waszą miłość.                                            

                                                                                                                                       Wasz Jezus.

 

Skoczów, kaplica Boga Ojca, 5 sierpnia 2012r. godz. 16:27             Przekaz nr  603

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o dziatki miłe Mojemu Ojcowskiemu Sercu. Cieszę się, że chcecie tu w tej kaplicy przeznaczonej do Mojej czci, gromadzić się na modlitwie i czcić Moją Osobę.

            Żywy Płomieniu, oto doznałeś kilku łask, jakie ci przygotowałem. Są to przeznaczone dla ciebie miłe niespodzianki. Pierwszą była Komunia Święta, jaką przyjąłeś z rąk biskupa w postaci kawałka z dużej Hostii, otrzymałeś Go, choć byłeś prawie na końcu. Otrzymałeś dziś wiele błogosławieństw przez ręce biskupa, w tym od tak dawna wyczekiwane i wymarzone, specjalne Błogosławieństwo z Egzorcyzmem.

             Niespodzianką wzmacniającą twoją duszę, był przyjęty z rąk biskupa sakrament namaszczenia chorych. Poprzez to wszystko chciałem wzmocnić cię i duchowo oczyścić, bo taka jest potrzeba chwili. Nie lękaj się nad miarę, lecz pozostań czujnym. Bądź pewny Żywy Płomieniu Mojej nad tobą opieki i błogosławieństwa. Nadal ufaj Mi głęboko pamiętając, że nieufność głęboko rani Moje Święte Serce.

            Kochane dziateczki, chcę błogosławić wam pełnią Bożego Błogosławieństwa, ale blokuje je wasze postępowanie wynikające z posiadania przez was wolnej woli, która kieruje się ku temu, co demoniczne. Szatan nasilił znacznie swoje działanie, potęgując w ludziach na całej ziemi  ich wady i ułomności. Jedni z nimi walczą, a inni niestety nie. Pozwalają oni rozwijać się swoim chuciom i namiętnościom oraz złym nastrojom.

            Wielu z grona moich wybranych, poddało się hipnozie demona. Rezultatem tego jest powstanie wielu demonicznych owoców ich działania, takie jak swarliwość, gniewliwość, pamiętliwość, brak przebaczenia, ukryte i jawne formy pychy, jak wiele, wiele innych.

            Żywy Płomieniu, oczyściłem cię na tyle, abyś mógł podejmować jasne, nieskrępowane wolą demona decyzje. Miej świadomość, że nie zmieni się to do tej pory, dokąd świadomie sam tego nie zmienisz. Nie ulegaj niczyjej presji, z wyjątkiem próśb osób, jakie wskażę w twoim sercu. Prośba takiej osoby jest miła Bogu, a ty otrzymasz wyraźny znak i pozwolenie na potwierdzenie spełnienia takiej Woli Bożej.

            Staraj się nikogo nie krytykować i nie ujawniaj za wcześnie swojego zdania, bez koniecznej potrzeby. Pilnuj tego, co tobie powierzyłem, a pracy jaką zleciłem ci do wykonania, nie zabraknie tobie. Ufaj mi bezgranicznie i wykonaj wszystko to, co polecam tobie.

            Kochane dziatki, dlaczego tak bardzo do was się przykleja to, co jest złe w Moich Świętych Oczach? Chcę, abyście natychmiast likwidowali złą myśl, tuż po jej pojawieniu się w waszym umyśle. Nie zawsze będziecie wszystko wiedzieć od razu, bo demon potrafi się maskować w swoim działaniu. Potrafi maskować swe prawdziwe cele, a działa często pod płaszczykiem prawdy i dobra, lecz w jego wykonaniu to tylko pozór.

            Demon nie jest w stanie ukryć owoców swojego działania. Nie powinniście eliminować uczestnictwa we Mszy Świętej, odmawiania całego - cztery części Różańca Świętego, odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia oraz Drogi Krzyżowej, na rzecz krucjat i pieczęci. Gdy zabraknie u was Mszy Świętej, całego - czterech części Różańca Świętego, Koronki do Bożego Miłosierdzia, Drogi Krzyżowej, to zabiegi inne niż te będą jałowe i bez znaczenia w Moich Świętych oczach. Żadne inne modlitwy tych nie zastąpią!!!

            Czart wyrywa z was wszelką miłość, zwłaszcza miłość do Boga i bliźniego. Nie ulegajcie presji jego działania, ponieważ od umysłu zaczyna się formować wszelka nienawiść, która lęgnie się w sercu. Pomyśl o biedny człowiecze, czy jest w tobie niechęć do kogokolwiek? Zechciej od razu to usunąć ze swojego umysłu. Jest wiele rodzajów niechęci, a każdą z nich powinniście z siebie eliminować.

            Pycha, nawet ta ukryta, zawsze stanowi punkt zaczepienia dla demona w waszej duszy. Najbardziej zajadle atakuje demon, jak w taką pychę wpada jakiś kapłan czy biskup. Wszelki grzech, zawsze rodzi się w umyśle człowieka. Jeżeli na tym poziomie pozwolicie sobie na jakikolwiek luz, a nic z tym nie uczynicie, upadek wasz będzie jedynie kwestią czasu.

            Upadek człowieka sam w sobie jeszcze nie przekreśla ostatecznie was dla wieczności. To wasza pycha sprawia, że serca wasze stają się twarde i nieczułe. Jeżeli człowiek w tym momencie zacznie odwlekać moment oczyszczenia swojej duszy, to dla takiego człowieka w niedługim czasie stanie się to problemem prawie nie do pokonania. Trwając w tym stanie dalej, bez pomocy innych ludzi nie dadzą sobie sami rady i pójdą oni na wieczne potępienie.

            Chcę, pragnę, aby co najmniej kilku polskich biskupów, podjęło się stałego, wspólnego egzorcyzmowania współbraci w biskupstwie, oraz egzorcyzmowania osób rządzących w Polsce. Powinni oni użyć bezpiecznych metod egzorcyzmowania. Egzorcyzmowanie po łacinie sprawi, że demon będzie przez nich kłuty tym egzorcyzmem, a na koniec będzie musiał od tych osób ustąpić.

            Niech znajdą się osoby, które będą wspierały te dzieło swoją modlitwą, zwłaszcza poprzez odmawianie litanii do Krwi Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa wraz z Koronką do Krwawych Łez Matki Bożej. Osoby zakażone demonicznie mogą być przez was bez przerwy duchowo zanurzane w Najświętszej Krwi Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Takiego działania demony nie będą w stanie zbyt długo wytrzymać.

            Pragnę rozwoju waszego ducha i waszej duchowości. Nie zaprzestawajcie rozwoju waszego ducha i nie pozwólcie złym mocom, znaleźć w was punktu zaczepienia.

            Są jednak tacy ludzie, którzy ulegają demonom zazdrości ukrytej i jawnej. Powody jej pojawienia mogą być różne, rezultatem zawsze jest zwiększona drażliwość, nie znoszenie sprzeciwu osób, o które jest się zazdrosnym. Jeżeli chcecie się pozbyć jej, to musicie intensywnie ćwiczyć się w upokorzeniach wszędzie tam, gdzie zdołacie.

            Nie pozwólcie jednak, aby to przerodziło się w was w autoagresję. Poprzez nadmierny atak na samych siebie, jest możliwość otworzenia furtki demonom depresji. Gdy nie odepchniecie od siebie działania tego demona i będziecie mu ulegać, to on otworzy możliwość wejścia demonom samobójstw. Efektem działania tych demonów jest pchnięcie takiej duszy do rozpaczy, a w efekcie końcowym do skrajnej rozpaczy, której kresem jest targnięcie się na własne życie. Jeżeli czyn taki był w pełni świadomy, to wyrok za niego może być tylko jeden, pobyt w jeziorze ognia i siarki na wieki. Gdy jednak znajdzie się, choć jeden powód łagodzący, to wyrok zmieni się na ciężki czyściec. Chcę uchronić was o dziateczki od takiego losu.

            Kto z was zechce posłuchać Słów Mojej Miłości? Ja tak bardzo tęsknię i czekam na waszą miłość! Chcę, pragnę, waszej czystej, świętej miłości i stałego waszego zaangażowania zwłaszcza w trosce o bój za dusze konające, którym grozi piekło.

            Proście Mnie o łaski, aby mogli obudzić się nowi ludzie z demonicznego uśpienia i aby stali się nowymi wynagrodzicielami, bo ci, co już są i intensywnie wynagradzają, już nie wystarczają w stosunku do potrzeb. Nowi wynagrodziciele, żertwy ofiarne dadzą możliwość wybawiania kolejnych dusz, które bez ich starań i modlitwy, poszłyby na wieczne męki.

            Nie lękajcie się Mnie, że obciążę was nad miarę morzem cierpienia. Obciążenie takie daję jedynie osobom do tego odpowiednio przygotowanym. Pragnę, abyście na codzień wszystko oddawali do Mojej dyspozycji poprzez Niepokalaną. Oznacza to, że od tej pory nie wypowiadacie już własnych intencji, lecz możecie prosić, abym wasze sprawy i kłopoty wziął pod uwagę, ale wszystkie wasze modlitwy, bóle, posty, cierpienia, ekspiacje, oddajcie w Moje Święte Ręce.

            Chcę i muszę poczekać jeszcze trochę na tych kilka dusz, co będą zbawione i tylko ze względu na nie, nie opuściłem jeszcze Ręki Bożej Sprawiedliwości. Aniołowie żeńcy stoją już w gotowości, gotowi uwolnić demona wojny i zagłady.

            Obdarzę wieloma Łaskami i Mocą Bożą tych, którzy z czystym sercem poproszą Mnie o nie. Zezwólcie Mi, abym mógł posłużyć się wami tak, jak tego pragnę. Nie wzbraniajcie się przyjąć Mojej Ojcowskiej Miłości. Proście o Łaskę Bożego Pokoju dla was i waszych rodzin. Łaska ta, będzie bardzo wam potrzebna w niedługim czasie.

            Demony czynią wszystko, aby zniknęła stąd ta kaplica w Skoczowie. Jeżeli nie będzie w was poprawy rzeczywistej, zwłaszcza poprawy osób przyjeżdżających tu i jak nie wesprzecie tego dzieła waszymi odpowiednimi modlitwami i ofiarami, to kaplica ta może być unicestwiona.

            Przytulam was o moje dziateczki do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Błogosławię wam wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was bardzo mocno!!! A wy Mnie???


 

 

Warszawa Jelonki, 25 sierpnia 2012r.   godz. 19:37 Przekaz nr  604

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozwól Żywy Płomieniu, że to Ja dzisiaj przekażę przez ciebie kilka spraw i informacji. Nie lękaj się nad miarę i niczemu się nie poddawaj zwłaszcza temu, co pochodzi od demona. Nie daj się nikomu, ani niczemu zastraszyć i nie pozwól, by ktokolwiek mógł wpływać na ciebie, celem wykonywania jego woli. Pamiętaj o tym, że Boża Wola zawsze ma być na pierwszym miejscu. Żywy Płomieniu nie zajmuj się nigdy ocenianiem żadnej osoby, bo jest to Moja rola i funkcja.

            Nigdy nie zapędzaj się zbyt daleko w swojej mowie i zawsze mów tylko prawdę. Miej na względzie to, że czasem większym pożytkiem jest milczenie. Zawsze wsłuchuj się w Mój Głos, który jest wewnątrz ciebie. Jestem w twoim wnętrzu do chwili, kiedy Mnie nie wygonisz przez ciężkie przewinienie. Gdy będzie taka Wola Trójcy Świętej, to zawsze w swoim sercu usłyszysz Moją dobrą odpowiedź.

            Zezwoliłem, abyś rozróżniał, kto do ciebie przemawia po sposobie mówienia, oraz po preowocach, jakie ta mowa wydaje. Nie wszystko musisz wiedzieć i rozumieć. Siej ziarno Mojego Słowa wszędzie tam, gdzie cię posyłam. Nieraz będzie się tobie wydawać, że coś, co czynisz nie ma sensu. To działanie demona, który próbuje wszystko zagłuszyć. Nie zamartwiaj się o przyszłość, bo jest ona w Moim ręku. Powiem ci zawsze, co, kiedy i jak powinieneś uczynić.

            Wiem, że nie chcesz Mnie ranić brakiem ufności, a jednocześnie chcesz być pewien, że cię demon nie oszukuje. Zawsze pomogę ci w wielu kwestiach, na wielu poziomach, jednak bądź nadal cierpliwy we wszystkim, to bardzo ważne.

            Kochane dzieci światłości, chcę, pragnę, abyście o wiele bardziej żyli Bogiem, aniżeli tym światem i wszystkim co on ze sobą niesie. Chcę, abyście nie uganiali się za sensacjami, za nowinkami. Pragnę, abyście rozpoczęli pracę nad własną wewnętrzną stabilizacją. Rozpocznijcie wewnętrzną formację swojego ducha na tyle, na ile was na to stać. Nic nie zyskacie trwając w wewnętrznym marazmie, duchowej stagnacji.

            Nie oczekujcie za wiele od swojego duchowieństwa, bo wielka liczba Moich kapłanów i biskupów wystygła w swojej gorliwości i wierze, oraz miłości do Mojej Osoby, zwłaszcza miłości do Mojego Świętego Eucharystycznego Serca. Stygnie ich wiara, bo nie ma się kto w ich intencji modlić, a ci co się modlą stanowią znikomy procent. Konsekwencją tego jest dezaprobata i pogardzanie człowiekiem. Wielu z nich traktuje ludzi i ich trudne sprawy jak wrogów i intruzów, albo natrętów.

            Z każdym dniem przybywa ludzi poszkodowanych przez działanie demona. Ignorancja duchowieństwa powoduje rozkwit życia okultystycznego i jemu pokrewnego. Sam widziałeś Żywy Płomieniu umieszczone na ornacie kapłana znaki okultystyczne. Ten znak, który widziałeś na ornacie w jednym z kościołów na zachodzie Polski, to krzyż zamętu, a takich symboli na ornatach jest o wiele więcej.

            Nad krzyżem lub innym znakiem religijnym, często widuje się gwiazdy pięcioramienne i sześcioramienne. Symbolizuje to w bezpośrednim znaczeniu władzę demona nad Bogiem. Władza ta jest czysto iluzoryczna, symboliczna, w ogóle nieoddająca stanu rzeczywistego.

            Grzech, jaki na co dzień wszyscy popełniacie sprawia, że przyroda i stan waszego zdrowia, ulega stałej degradacji. Często jest tak, że stan zdrowia odpowiada stanowi waszej duszy. Nie buntujcie się przeciw cierpieniu, bo zapewnia ono dla wielu z was i waszym bliskim możliwość zbawienia. Nigdy nie obawiajcie się ofiarować go do Mojej dyspozycji, poprzez Moją Świętą Mamę.

            Chcę, abyście o wiele lepiej pilnowali swojej duszy i w porę reagowali na wszelkie wasze „wpadki” jakie wam się przydarzają. Regularnie oczyszczajcie się w sakramencie pokuty, pamiętając o spełnieniu wszystkich warunków tegoż sakramentu. Zdarza się coraz częściej, że wielu z was przyjmuje Moje Święte Eucharystyczne Serce świętokradzko. Jeżeli ktoś czyni to świadomie, to los jego będzie marny w wieczności. Nieświadomość grzechu, łagodzi wyrok jaki dusza po śmierci otrzymuje, a jest nim czyściec.

            Zechciejcie teraz korzystać z wszelkich dobrodziejstw duchowych, bo wiele z nich niebawem zaniknie. Już niedługo pojawią się zapowiadane znaki. Niektóre z nich, trwać będą do końca świata.

            Masoneria coraz częściej likwiduje niewygodnych dla siebie ludzi. Przyjąłem do wieczności ks. T.K. Wiele dobrego dla Mnie uczynił, lecz nic więcej już by nie uczynił, bo był pilnowany przez Moich wrogów, masonerię.

            Żywy Płomieniu nie wnikaj w sprawy, które nie są dziełem jakie masz wykonać. Pamiętaj, abyś nikim, ani niczym się nie sugerował. Demon uczyni wszystko, aby ci przeszkodzić i abyś zboczył z kursu, jaki ci wyznaczyłem.

            Kochane dziateczki, pragnę, abyście działali na co dzień według planu, jaki ustalicie sobie wcześniej. W waszym planie dnia uwzględnijcie czytania duchowe, na tyle, na ile wam umożliwią to wasze obowiązki stanu. Nie możecie sobie teraz pozwolić na bylejakość. Jeżeli tylko czas wam na to pozwoli, zechciejcie umieścić w waszym planie czytanie duchowe podwójnie, rano i wieczorem. Zastanówcie się też, czy nikt i nic nie przysłania wam Boga?

            Rani Moje serce, gdy pielęgnujecie w sobie toksyczną miłość, a jest nią miłość do osoby zajętej (mężczyzna żonaty, mężatka, mający ważny ślub kościelny) w danej chwili nieżyjący w związku. O wiele lepiej dla was jest żyć  w samotności, niż z osobą, która co prawda raduje ciało, ale zabija duszę. Uporządkujcie swoją duszę dopóki jeszcze możecie, bo już niedługo będzie to prawie niewykonalne.

            Mam wielkie, indywidualne plany dotyczące każdego i każdej z was, bo jesteście cenni w Moich Świętych Oczach. Ceną wielką was wykupiłem, ceną własnej Męki i Krwi. Niewielu już poruszają takie słowa, gdyż pozwoliliście demonowi na zagłuszenie swojej duszy. Chcę od was jedynie odrobinę wysiłku waszej wolnej woli, a wiele może się zmienić.

            Dlaczego nie chcecie słuchać tego, co do was mówię? Gdy stajecie się głusi i nieczuli, to Ja was takich opuszczam, a przystępuje do was demon. Nie ulegajcie więc zdziwieniu, bo to co was dotyka, jest jedynie konsekwencją dokonywanych przez was wyborów. Nie pogardzajcie Moją Miłością! Chcę pociągnąć was za sobą do wieczności, obdarowując wiecznym szczęściem, niemającym miary i granicy.

            Okazując swojemu Bogu dezaprobatę, odrzucając Jego Świętą Miłość, wybieracie wieczność z ojcem wszelkiego kłamstwa, a Innych wyborów nie ma i nie będzie. Nie ulegajcie tak łatwo zniecierpliwieniu, panujcie nad sobą i swoimi emocjami. Dając dostęp demonom do swojej duszy pozwalacie, aby one was zniewoliły. Demon zawsze zaczyna swoją pracę małymi krokami, zdobywa przyczółek za przyczółkiem. Blokujcie mu dostęp, odrzucając każdą złą myśl.

            Nie jest człowiekowi łatwo samemu wojować z demonami, jednak gdy połączy swoje wątłe siły z siłą swojego Boga i jego Świętych, dopiero wtedy wygrywa z nim każdą potyczkę. Zechciejcie potraktować to co do was mówię jak katechezę, pouczenie, bo chociaż w ten sposób  na nowo pouczę was  o rzeczach i sprawach, które powinni wam wyłożyć kapłani i biskupi. Chcę uratować od wiecznej zguby, jak najwięcej osób.

            Już niedługo pojawi się na niebie i na ziemi seria zapowiadanych znaków z Nieba. W przeważającej większości będą one trwałymi znakami, lecz nie wszyscy dzięki nim się nawrócą. Dopiero prześwietlenie sumień Bożym Światłem, dopełni liczby trwale nawróconych. Demony widząc zagrożenie, użyją wszelkich środków i sposobów, aby wyrwać do piekła jak najwięcej ludzi żyjących w grzechach ciężkich od lat i zgładzi je tuż po sądzie, który utrwali ich los na wieczność w jeziorze ognia i siarki.

            Nie wszyscy jednak będą potępieni, bo dzięki wstawiennictwu dusz ofiar, spora liczba zabranych z tego świata, zyska środki łagodzące, co sprawi, że będą pokutowali w czyśćcu. Cele więzienne czyśćca zapełnią się po brzegi. W nowej, odnowionej erze, uwalnianie dusz z czyśćca będzie głównym zadaniem kościoła wojującego. Prym będą wiedli tu zakonnicy specjalizujący się w modlitwie za dusze w czyśćcu cierpiące, w tym zakon Marianów białych. Podam w tym czasie ludziom, co, kiedy i jak powinni uczynić, aby do końca wypełnić Wolę Bożą.

            Żywy Płomieniu postaraj się wyciszyć wewnętrznie do końca. Niedługo ponownie ofiaruję ci Łaskę Bożego Pokoju. Po powrocie do domu uporządkuj wszystko na tyle, abyś swobodnie mógł pracować na chwałę Bożą. Nie zamartwiaj się o swój byt, za co i jak będziesz żyć, gdyż sama Boża Opatrzność oto się zatroszczy. Ty natomiast na bieżąco wykonuj wszystkie Boże rozkazy.

            Chcę, aby odtąd wierni zaczęli wpływać na wszystkie możliwe sposoby, na swoich kapłanów i biskupów, aby odsunęli świeckich szafarzy od ich posługiwania, bo nie dla ich rąk przeznaczyłem szafowanie Moim Świętym, Eucharystycznym Sercem. Żądajcie od swoich kapłanów i biskupów możliwości swobodnego przyjmowania Komunii Świętej na obu kolanach i do ust. Bądźcie świadomi, że bez odpowiedniego wsparcia modlitewnego, niewiele zdziałacie.

            Kto byłby w stanie sprawić, żeby nie było w jego parafii szafarzy i aby Komunia Święta była na klęcząco, a tego nie uczynił, ten będzie sądzony z zaniedbań, których się dopuścił i będzie musiał to odpokutować. Bądźcie świadomi, że dopiero silny wstrząs może sprawić, że człowiek może się opamiętać i zacznie myśleć racjonalnie, bez zbędnych demonicznych obciążeń.

            Pragnę, abyście już teraz przygotowali się do tego, co ma wkrótce nadejść na cały zamieszkały świat. Najważniejszym ze wszystkich, jest wasze duchowe przygotowanie. Już za „chwilę” pojawi się człowiek, który poprowadzi wszystkich do odnowy całego polskiego Narodu. Dam jemu możliwość działania Bożych cudów, które są diametralnie inne od tych, które małpować będzie demon i jego sługa Antychryst. Jedynie z Bożą Mocą będzie mógł ten wybraniec działać skutecznie.

            Przy tej osobie niechaj zjednoczą się Moje wszystkie, wybrane dzieci. Kto z wybranych będzie realizować jedynie własne wizje i pomysły, ten będzie zżęty z Ziemi i poddany surowemu, acz zewszechmiar sprawiedliwemu osądowi. Są obecnie osoby, które mniemają niezwykle wysoko o sobie i o tym co otrzymują. Tych ludzi zwodzi demon. Słowa jakie otrzymują, łudząco przypominają dobre, pochodzące z Nieba, lecz otrzymują słowa będące na bazie słów okultystycznych. Demon ich oszukuje, podając się za Mnie lub kogoś z Nieba.

            Jeżeli obserwujecie owoce i preowoce jakie wydają takie słowa, to szybko poznacie prawdę. Nie możecie tu kierować się jakimikolwiek względami lub sympatiami. Zatem jeżeli chcecie iść w dobrą stronę, to proście bez przerwy Ducha Świętego o światło, a On wam Go udzieli. Chcę, abyście przeglądali stare przekazy i przypominali sobie ich treść. Dane wam zostały tysiące wskazówek, dotyczące życia według Woli i Myśli Bożej. Zechciejcie zatem wcielać je w swoje życie, a to wystarczy, aby diabeł nie miał do was dostępu.

            Przytulam was dzisiaj o dzieciny do wnętrza Mojego Serca, a wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Kocham was niezmiernie mocno, do szaleństwa Krzyża! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czekam na was i waszą miłość.                                             

                                                                                                                       Wasz Zbawiciel.

 

Medjugorje - Podbrdo, 24 września 2012r.             godz. 11:20    Przekaz nr  605

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

            Witam was Moje drogie dzieci na tym błogosławionym, wybranym przez Boga miejscu. Po raz kolejny proszę was, abyście nawrócili się i nie poddawali tak łatwo hordom złych duchów. Pragnę waszego głębokiego nawrócenia, nie tylko tych wiernych trwających przy Bogu, lecz zwłaszcza tych, co są z daleka od Boga i błąkają się po szerokich drogach, które wiodą na zatracenie wieczne. Pragnę wam uświadomić, że w waszej osobistej pobożności, nie tylko postawy wewnętrzne są ważne, ale również te zewnętrzne takie jak: klękanie na oba kolana do Komunii Świętej, klękanie na Baranku Boży oraz klękanie na każdorazowe błogosławieństwo kapłańskie.

            Czas pokoju dla całego świata zakończył się. Bóg Ojciec czeka jedynie na tych kilka dusz, co jeszcze mają się opamiętać, a w planie Bożego Zbawienia mają do odegrania istotną rolę z Bożego punktu widzenia.

            Niewielu z was hamuje swoje złe skłonności, żądze i namiętności. Mało kto w tym czasie, pracuje nad samym sobą i swoim trudnym charakterem. Niektórzy usiłują sami walczyć ze swoimi grzechami i słabościami, lecz niewiele wskórają opierając się jedynie na własnych siłach. Zapominacie prosić Niebo o pomoc, bo jedynie dobry Bóg i Ja, Matka Boża, jesteśmy waszą siłą i mocą.

            Zechciejcie oprzeć się całkowicie na Mnie, a pomogę wam. Wielu prosi o liczne łaski, lecz niewiele otrzymuje. Upominam was, że zbytnio skupiacie się na samych sobie i prosicie przeważnie o łaski tylko dla samych siebie, pomijając bliźniego. Gdzie jest wasze dziękczynienie? Gdzie podziała się wasza cierpliwość? Zechciejcie pamiętać, że każda wasza prośba jest naczyniem, które musicie napełnić waszą modlitwą, wynagrodzeniem i ekspiacją.

            Zechciejcie poczytać sobie o Moim Chwalebnym życiu, gdy jeszcze żyłam na ziemi, a opisane jest to przez wiele osób w ich objawieniach już zatwierdzonych przez Kościół (Valtorta, Emmerich, Maria z Agredy). Lektury te ubogacą waszą wiedzę oraz wiarę, a niektórych pociągną do naśladowania Mnie. Wszystkie stany mogą Mnie aktywnie naśladować, począwszy od duchowieństwa wszystkich poziomów, poprzez zakony męskie i żeńskie, po lud świecki, a najwięcej czynią to ci ostatni.

            Szanujcie waszych kapłanów, nigdy nie obmawiajcie ich!!! Już wkrótce popłynie wiele krwi, morze krwi, w tym morze krwi kapłańskiej. Wielu kapłanów zrosi swoją krwią całą ziemię z powodu swojej niewiary, ignorancji, a zwłaszcza przez swoje odejście od Boga. Posiew krwi kapłańskiej i biskupiej, da im samym możliwość ratunku ich dusz i dusz wielu ludzi. Bez tej ofiary poszliby wszyscy na wieczne potępienie.

            Zawsze macie wybór, dlatego dokonujcie właściwych wyborów, takich, które zapewnią wam zbawienie. Chcę o słodkie dzieciny, abyście wiedziały, że pomimo waszej tak wielkiej niedoskonałości i tak wypraszacie temu światu wiele Łask Bożych na tyle, że może on jeszcze istnieć.

Przytulam was dziś do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca.        Pragnę zwiększenia w was waszej miłości, lecz wyrażonej w praktyce, nie tylko pustymi nic nieznaczącymi słowami i gestami. Błogosławię wam kochane dziatki, przytulając z miłością do Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++    

            Ufajcie! Nie lękajcie się! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Kocham was niezmiernie!!! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie? Czy poddacie się Mojemu Macierzyńskiemu kierowaniu? Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać???

 

Medjugorje,  24 września 2012r. godz. 18:31                             Przekaz nr  605

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was Moje małe dziateczki. Tak bardzo pragnę, abyście pozwoliły Mi w was, ale i poprzez was działać do woli. Czas się dopełnia i nadszedł ten, w którym będzie się wszystko realizowało, wypełniała się będzie Wola Boża i Boża Sprawiedliwość. Nie może ona dopuścić do jakiejkolwiek niesprawiedliwości. Nie może Ona teraz rozpocząć działania, aby nie utracić tych kilku dusz, na które czeka, bo są one zbyt cenne i ważne dla wypełnienia wszelkich Bożych planów i ratowania wieczności dusz ludzi, dla których jest jeszcze możliwy ratunek.

            Nabierzcie Bożego ducha, odwagi, bo będzie ona dla wielu bardzo potrzebna. Chcę, aby żadne z was nie buntowało się przeciw temu, co dopuści na was Boża Sprawiedliwość. Nie traćcie swoich sił, ale umacniajcie ducha, nabierajcie niezbędnych sił, dopóki jest to jeszcze możliwe.

            Duch Boży będzie powiększał moc swojego działania w was, gdy posilać go będziecie, dobrą lekturą na tyle dobraną, aby umacniała was, dodając wam sił duchowych. Niezbędna ona będzie dla was, abyście z ochotą nieśli swój krzyż. Niektórych z was poproszę, abyście złożyli z siebie najwyższą, całopalną ofiarę, którą przyjmę z wielką radością.

            Pragnę, aby każde dziecko Boże uczyniło bardzo dokładny rachunek sumienia i wypisało sobie wszelkie swoje winy i niedociągnięcia. Po dobrym przygotowaniu, oczyścicie swoje dusze w sakramencie pokuty (spowiedź Święta z całego życia).         

            Chcę, abyście nie zajmowali się już plotkami i wszelkim innym kłamstwem. Wprowadźcie w swoje życie post maksymalnego milczenia. Mowy używajcie wyłącznie do modlitwy i odpowiedzi na pytania swojemu bliźniemu i to w miarę możliwości w istotnych kwestiach. Post taki jest Mi bardzo miły, zwłaszcza gdy ofiaruje go gaduła.

            Żywy Płomieniu, chcę, abyś wszedł na wyższy stopień swojej duchowości. Będzie on na tyle wysoki, że domaga się on wyeliminowania i usunięcia wszelkich wad i ułomności. Pomogę ci i oczyszczę cię ponownie całego, do podstaw twojego istnienia. Nadal pomagaj prawdziwie potrzebującym duchowo. Duch Święty zawsze pomoże ci i udzieli właściwej rady. Nie kieruj się nigdy własną mądrością, lecz jedynie tą Bożą.

            Chcę po twoim oczyszczeniu, ożywić licznie zagubione serca, w tym serca wielu kapłanów i biskupów. Nie życzę sobie, abyś kiedykolwiek posługiwał się bez potrzeby własną mądrością, lecz zawsze posługuj się Światłem Bożym. Pomogę ci pokonać twoje słabości, oraz pomogę zaprowadzić Boży ład, w twoim własnym domu. Pomyśl, co i w jaki sposób ma dostęp do twojego syna? W ten sposób przy Bożej pomocy dojdziesz, co i jak powinieneś uczynić, jak działać by uratować dla wieczności jego duszę. Mały Sąd otrzeźwi jego umysł i dusze na tyle, że stanie się wzorowym dzieckiem.

            Nie myślcie dziatki, że was nie słyszę, że głuchy jestem na wasze prośby i wołania. Boża Sprawiedliwość nie pozwala, abym realizował wszystko, czego tylko pragniecie i żądacie. Nie mogę słuchać modlitw samolubnych, egoistycznych. Chcę, abyście od tej pory, wszystkie wasze modlitwy, zanosili w intencjach Trójcy Świętej poprzez Ręce Niepokalanej Mojej Mamusi. Modląc się w ten sposób, nie musicie się już troszczyć o nic innego. Jest już wielu, co w taki sposób się modli, lecz jest również wielu, co się ociąga, a nawet tego nie rozumie.

            Chcę was o dziatki sam prowadzić wraz z Moją Świętą Mamą. Kto Mi zaufa bezgranicznie, ten o nic się nie musi troszczyć ani martwić. Podczas dni waszych prób i krzyży, nie szukajcie Mnie daleko. Gdy wydawać się wam będzie, że opuściłem was, to właśnie w tym czasie jestem najbliżej was.

            Nigdy nie próbujcie ograniczać Mnie i Mojego działania, ogarniać swoim rozumem lub intelektem. Im bardziej będziecie zaprzęgać intelekt, tym głębiej będziecie wpadać w bardzo sprytne, intelektualne pułapki demona. Wiara wasza niechaj będzie jak najprostsza, bo demony oszukają każdego intelektualistę.

            Nie jesteście w stanie przekonać przeciwnika, którego demon prześladuje i trapi, jakąkolwiek waszą mową czy retoryką, jeżeli najpierw nie pójdzie za tym wasza gorąca, płynąca z wnętrza waszego serca modlitwa, post i ofiary. Nawet egzorcysta, który nie będzie miał dostatecznie mocnej wiary i brakować będzie jego osobistej, solidnej modlitwy, nic nie zdziała w duszy swojego penitenta.

            Przytulam was dzisiaj o dzieciny do wnętrza Mojego Serca, a wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, czy jeszcze Mnie kochacie??? Jak to okażecie???

 

Medjugorje – Kriżevac, 25 września 2012r. godz. 11:30             Przekaz nr  607

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was, Moje stworzenia i przyjmuję wasz trud i znój, waszą ofiarę wejścia na tę Górę, Górę Wybraną. Pozwólcie Mi działać w was i poprzez was do woli. Nie lękajcie się tego co nadchodzi! Gdy wy dotrzymacie waszego przymierza ze Mną, to Ja was ochronię mocnym ramieniem. Pragnę przemiany waszych sumień, a zwłaszcza wszystkich zatwardziałych grzeszników. Kto z was pomoże swoją ofiarą i modlitwą uprosić grzesznikom łaskę opamiętania i nawrócenia?

            Żywy Płomieniu, uwalniam cię na trochę z twoich obciążeń. O nic się nie martw, bo Sam wskażę ci drogę, którą powinieneś podążać.

            Zechciejcie o dziatki pilnować swoich zmysłów i trzymać je na uwięzi. Pragnę, abyście użyły więcej waszej siły woli i przymusili samych siebie, do zmiany swojego nastawienia. Odpychajcie od siebie wszelką myśl, którą podsuwa wam demon. Jeżeli wpuścicie go dalej i głębiej, to późniejsza walka staje się o wiele bardziej trudna i uciążliwa. Chcę, abyście dopóki jeszcze możecie, nauczyli się regularnie, często (nawet raz w tygodniu) oczyszczać w czasie spowiedzi świętej. Pragnę, abyście nauczyli się solidnej pracy nad samym sobą.

            Bardzo pragnę, abyście się modlili wspólnie, rodzinnie. Modlitwa jest i będzie największą siłą i mocą każdej rodziny. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was. Nie lękajcie się niczego i bądźcie ze Mną, a wszystko będzie dobrze.

            Przytulam was o Moje dziateczki do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Błogosławię wam wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was bardzo mocno!!! A wy Mnie???

 

 

Medjugorje,  25 września 2012r. godz. 17:44                             Przekaz nr  608

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

            Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Kocham cię Żywy Płomieniu i chcę, abyś nie hamował Mojego w tobie działania. Nigdy nie stawiaj oporu działaniu Łaski Bożej! Nie pomnażaj już swoich słabości, lecz dokładnie realizuj wszystko to, co daję ci poznać, poprzez ukryte w tobie działanie.

            Oto wybrałem to miejsce, aby przezeń rozlała się przeobficie Moja Święta Łaska. Chcę użyć was takich niepozornych, takich maluczkich, aby jeszcze obficiej mogła popłynąć Moja Łaska.

            Oto już za chwilę odnowię całe stworzenie, każdego człowieka, który nie sprzeciwi się Mojemu działaniu. Gdy ktoś Mną pogardzi, odwróci się całkiem od tego, co mu pokażę, takiemu przypadnie los wewnątrz ognistego jeziora. Chcę to wyraźnie wam teraz zaznaczyć, że to będzie wyłącznie wasz wybór, bo sami go dokonacie.

            Dlaczego tak łatwo poddajecie się ułudzie demona? Dlaczego o wiele bardziej jesteście skłonni wykonywać wszystko to, co podpowie wam demon, aniżeli JA? Demon zawsze wiedzie wszystkich szeroką drogą, drogą, która wiedzie wyłącznie na zatracenie wieczne.

            Demony lubią ukrywać się, maskować swoją obecność i nie działają wprost. Zawsze obserwujcie, jakie on wydaje owoce. Nigdy nie wyda on dobrych owoców!!! Wszelkie jego działanie zmierza wyłącznie do wydania demonicznych owoców. Nie każdy z was jest w stanie je zauważyć od pierwszych chwil ich działania. Demon stosuje coraz częściej swoją demoniczną hipnozę i znieczulenie. Człowiek taki nie jest w stanie odróżnić działania jego, od Mojego, nie jest w stanie rozgraniczyć, gdzie jest dobro, a gdzie już zaczyna się zło.

            Nie wszyscy mogą teraz normalnie egzystować. Oddalając się ode Mnie przesiąkacie trucizną demona, którą on wam podaje, oblaną lukrem pozoru. Obudźcie się z letargu w jakim się znaleźliście i nie bądźcie jak te ćmy, które są wabione blaskiem ognia, a wpadłszy spalają się w nim bezpowrotnie. Zechciejcie pracować nad zbawieniem własnej duszy. Wbrew wszelkim pozorom, praca ta nie jest łatwa, a wręcz przeciwnie, piętrzą się same trudności.

            Zawsze najwięcej przeszkód stawia przed wami zły duch, w każdej swojej ohydnej postaci. Jeżeli chcecie iść w dobrą stronę i uniknąć wszelkich pułapek demona, to zechciejcie się trochę więcej wysilić, aby na bieżąco wykonywać Wolę Bożą. Chcąc ją rozpoznać, najpierw bądźcie cierpliwi, bo w szybkości niepotrzebnego pośpiechu, demon przemyca swoje pozorne dobro. Pozór działania zawsze ma poprawną, dobrą fasadę, lecz w środku jest trucizna w swojej czystej postaci. Jej odoru demony nie są w stanie zamaskować.

            Żywy Płomieniu, nie zajmuj się osądzaniem kogokolwiek, bo nie potrafisz uzasadniać przed bliźnim swoich osądów i decyzji.

            M. z I. posiada jedynie lukier, wierzchnią fasadowość swojego działania. Owoce, które wydaje są pozornie dobre. M z I. i M. K. z Ch. wpadły w demoniczną pułapkę ich własnej podświadomości. Przekonane są one o prawdziwości tego, co głoszą, lecz jest to wyłącznie ich własna prawda. Osoby te, są tak bardzo zaślepione hipnozą demona wraz z jego znieczuleniem, że nic nie jest w stanie ich samych oraz ich działania zatrzymać, oprócz gorącej modlitwy wielu bezinteresownych serc, popartych wieloma prawdziwymi postami i ekspiacjami. Nie uczynią tego ci, co są porażeni podobną hipnozą. Odstępstwo to idzie do realizacji i zamierzeń ojca wszelkiego kłamstwa, diabła. Wielu jest zwiedzionych przekonywującym oświadczeniem W. K. z A. On także jest często oszukiwany przez demony.

            Kochane dziateczki nie kierujcie się półprawdami i demonicznie reżyserowanymi kłamstwami. Proście Mnie szczerze o światło prawdy, o poznanie prawdziwej Woli Bożej, a udzielę wam tej Łaski. Chcę wam pomóc we wszystkim, lecz wy kurczowo trzymacie się ojca kłamstwa, nie chcąc dać wiary temu co mówię. Zmuszony do tego, zostawiam was wówczas samym sobie. Demon bez oporów dalej was pcha do otchłani piekielnej, a wy zaślepieni, nie stawiacie mu najmniejszego oporu.

            Jest wielu, co pragnie powrotu do Łaski Bożej, lecz miotają się w swojej bezsilności. Jeżeli chcecie, abym to JA, Duch Święty was dalej poprowadził, a nie demoniczny zwodziciel, to musicie najpierw nabrać świętej cierpliwości i odstąpić od kusiciela definitywnie. Módlcie się do Mojej Świętej Osoby, a będę was obdarzał krociem wielkich, przemożnych Bożych Łask.

            Chcę, aby każdy, kto Mnie kocha i czci, czynił to w duchu i prawdzie. Nie chcę małpowania czy błaznowania w Kościele, lecz powrotu pełnego sacrum. Chcę długich chwil waszego pełnego skupienia, wyciszenia się na tyle, abym był w stanie przebić się przez hałas, który nazywacie modlitwą, a uczynić to mogę w długich chwilach waszej adoracji Najświętszego Sakramentu w ciszy serca i ust.

            Chcę, abyście się nauczyli ciszy i skupienia, wyciszyli wasze tak bardzo rozbiegane myśli. Znam was doskonale, a myśli wasze jedynie przeszkadzają w Moim Świętym opanowaniu waszej duszy, bo dążą do zwodziciela oraz tak licznie podrzucanych wam przez niego demonicznych myśli mających jedynie fasadę dobra.

            Kto z was słucha jeszcze natchnień, jakie wam daję? Zapewniam was, że do końca walczę o was, lecz ogranicza Moje w was działanie wasza wolna wola. Dobrym krokiem, takim we właściwym kierunku, jest oddanie swojej wolnej woli do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Gdy oddacie się do dyspozycji Trójcy Świętej, to dopiero mam możliwość pełnego wykorzystania waszych dusz i ciał, do ratowania waszej wieczności i wieczności waszych bliskich. Chcę, abyście nie marnowali waszego życia, waszych cierpień, waszych modlitw, waszych dobrych uczynków, postów itp.

            Oddajcie wszystko do Bożej dyspozycji, a Ja Sam o wszystko się zatroszczę. Chcę waszej dobrowolnej ofiary i ofiarności. Nie pozwólcie demonom narzucać wam ich toku myślenia i rozumowania. Nikt z was nie wygra w intelektualnej potyczce z demonem.  Nigdy nie wdawajcie się w żadną dyskusję ze złem, z kłamstwem. Żyjcie cali w prawdzie, a wówczas wszelkie zło będzie poza wami.

            Doznać musicie wielu oczyszczających cierpień, a niektóre z nich będą do granic waszej wytrzymałości i cierpliwości. Kocham was i przytulam o Moje dziatki do wnętrza Mojego Serca. Błogosławię wam wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Kocham was niezmiernie mocno!!! A wy Mnie??? Czy na tyle, aby Mnie posłuchać?

 

Medjugorje, 26 września 2012r. godz. 17:32                           Przekaz nr  609

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Pragnę, aby każde z was zechciało Mi do końca zaufać. Czy stać jest was na to? Pragnę, abyście nie rozpamiętywali się w złu i negatywnych uczuciach, lecz budowali swoją i swoich bliskich pobożność, opartą na Bożej Miłości, doskonałej, świętej.

            Dobra, zdrowa pobożność zmierza do pełnej realizacji Woli Bożej w każdej sytuacji i na każdym miejscu. Przyszedł czas dopełnienia się wszelkiego dobra i zła w sposób ostateczny. Od teraz wszystko będzie się antagonizować w sposób szczególny. Złe moce nie pozostawią nikogo bez ich demonicznej „opieki”. Nikt, kto się nie modli, nie będzie wolny od ich zwodzenia, nie będzie potrafił uniknąć ich demonicznego działania wraz z jego demoniczną konsekwencją. Lenistwo i ignorancja, nigdy niczego nie były w stanie zbudować. Od zawsze one były destrukcyjne, niszczące wszystko co napotkają na swojej drodze.

            Wrogowie Mojego Świętego Kościoła są już pewni, że czas ostatecznego pokonania Kościoła jest jedynie tylko kwestią krótkiego czasu. Mają w swoich planach likwidację całego Kościoła Świętego, do rocznicy 300 - lecia swojego istnienia. Postarali się oni o liczną agenturę pracującą na ich rzecz wewnątrz Kościoła. Obsadzili swoimi agentami wszystkie poziomy struktur zarządzania Kościołem, wcielając umiejętnie wyłącznie swoje dyrektywy i wytyczne.

            Nadszedł czas, kiedy nakażą wam zmiany, które nie pozwolą wam oddawać Bogu czci w duchu i prawdzie. Gdy Antychryst wejdzie na tron, ustanie oficjalnie niekrwawa ofiara. Kto z kapłanów będzie chciał odprawić Mszę Świętą, ten będzie narażony na utratę swojego życia. Fakt na ile uda się jemu to uczynić, zależy wyłącznie od tego, na ile zechcecie składać w Boże ręce poprzez Moją Świętą Mamę wasze ofiary, modlitwy, posty i ekspiacje.

            Bądźcie świadomi, że każdemu człowiekowi możecie uprosić nawrócenie, oprócz tego, kto popełnił w swojej nikczemności, grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Czas obecny, to również czas dusz świętych, ofiarnych.

            Nie zamartwiajcie się, że czasem wam nic nie wychodzi, że ciężko jest wam wytrwać w waszej świętości. Każde z was muszę wypróbowywać pośród waszej własnej ciemności duszy. Brakuje wam nade wszystko cnoty świętej cierpliwości, wytrwałości i samozaparcia. Jesteście słabi i nędzni oraz bardzo niestali.

            Dlaczego jest tak łatwo was zastraszyć i zniewolić? Dlaczego tak bardzo wstydzicie się do Mnie przyznać przed ludźmi? Jest jeszcze czas spokojny, lecz już niedługo to się zmieni. Jak będziecie wówczas reagować? Czy nie zamienicie się w sprzedawczyków, drugich Judaszy?

            Jeżeli się wam coś kiedyś przydarzy, to Ja was nie odtrącę, a przyjmę z otwartymi ramionami. Musicie jedynie poprosić Mnie o wybaczenie i szczerze nawrócić się, to są Moje warunki. Nie chcę waszego wiecznego potępienia, bo jest ono straszne i okrutne.

            Pragnę, abyście nauczyli się życia w konspiracji, aby nie stracić życia bez potrzeby. Już za „kilka chwil”, zmuszeni będziecie przejść do współczesnych katakumb. Rolę tę będą pełniły z powodzeniem domy modlitwy św. Szarbela. Demon szykuje armie swoich ludzi do tego, aby bez jakichkolwiek oporów, wykonali swoimi rękoma całą pracę prześladowców. Ludzie ci, mają zabite sumienia, bo nie ma kto się za nich ofiarować. Większość z was stała się bardzo wygodnicka, a męczy was najmniejszy nawet wysiłek.  

            Wielu nie potrafi być już bezinteresownymi. Pytam was zatem:, w jaki sposób chcecie zapracować na Niebo? Ostrzegam was o leniwi i gnuśni, bałwochwalcy, oszuści, złodzieje, wszetecznicy, nieczyści, oraz ci, co grzeszą upadając w jakikolwiek grzech, czyniąc go ochoczo, z lubością, rozkoszą, ci, nie wejdą do Nieba, nim się nie nawrócą i nie rozpoczną pokuty, bo w przeciwnym razie czeka was wieczne potępienie w piekle.

            Chcę, aby każde z was podjęło niezbędny trud przygotowania siebie i rodziny, na przestawienie się, do życia pełnego niebezpieczeństw i zmiennych kolei losu. Pragnę abyście przygotowali się do całkowitej zmiany, zmiany, która sprawi, że dla Nieba zyskacie wiele, wiele dusz. Chcę, aby każdy, kto jeszcze tego nie uczynił, niech odbędzie dobrą spowiedź z całego swojego życia.

            Kto może, niech teraz zabezpieczy materialnie swój dom, aby móc przetrwać, choć pół roku (gromadzenie żywności i innych zapasów). Przygotujcie sobie alternatywę zamieszkania na wsi, zwłaszcza, jeśli zamieszkujecie w bloku, w mieście. Nadchodzi czas głodu Boga.

            Chcę, abyście nauczyli się dzielenia wszystkim tym, co jest wartościowe, zwłaszcza tym, co rozwija ducha i pogłębia pobożność. Pragnę, aby póki jest możliwość i sposobność, organizowali się kapłani, do wspólnotowej modlitwy, zwłaszcza przed wystawionym Moim Świętym Eucharystycznym Sercem. Niechaj pracują nad rozwojem swojej i wspólnotowej pobożności, pogłębiając więź braterską. Będąc sami mocnymi, będziecie dobrze pracować na polu duszpasterskim.

            Chcąc osiągnąć pozytywne rezultaty w sferze ducha, musicie dać 100% swoich sił i możliwości. Chcąc zmienić duchowo swoją parafię, a parafianie nastawienie i serce swojego kapłana, musicie podjąć wiele wspólnych, wspólnotowych i osobistych ofiar, modlitw oraz postów.

            Nie myśl człowiecze, że w dniu postu najesz się do syta nie mięsem i to wystarczy? Chcę postów prawdziwych, (o chlebie i wodzie) chcę waszych ofiar i wyrzeczeń, wyrzeczeń tego, co was szczególnie kosztuje. Dopiero taka ofiara będzie szczególnie i w pełni zasługującą, oraz miłą Mojemu Świętemu Sercu.

            Pomogę wam dojść do świętości, lecz muszę widzieć wasz wysiłek i trud. Po osiągnięciu jakiegoś dobra duchowego, nie możecie osiąść swoim duchem na „laurach”. Taki stan waszej nieuwagi, momentalnie wykorzystuje demon. Spróbujcie odkryć, co was wciąga w ciemności demona i spróbujcie to wyeliminować z waszego życia.

            Pragnę waszej pełnej miłości do Mojej Osoby i nie chcę się tą miłością dzielić zwłaszcza z demonem, bo jest on jej wszelkim zaprzeczeniem.

            Przytulam was dzisiaj o dzieciny do wnętrza Mojego Gorejącego Serca, a wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Kocham was niezmiernie mocno, do szaleństwa Krzyża, do końca. A wy, czy jeszcze Mnie kochacie??? Jak to pokażecie???

 

 

Warszawa Jelonki, 25 październik 2012r. godz. 20:25 Przekaz nr  610

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Ufajcie o słodkie, wierne dzieci. Pragnę zapewnić was o Mojej do was Miłości, stałości. Chcę, abyście się stały bardziej roztropne i wytrwałe oraz cierpliwe. Nie zniechęcajcie się tak bardzo trudnościami i atakami, bo pamiętajcie o tym, że nie będzie uczeń nad mistrza. Ja byłem prześladowany i was będą prześladować, mnie nazywali belzebubem i was w spokoju nie zostawią.

            Jest wiele dusz ludzi balansujących na granicy przepaści zbawienia. Wiele z nich chce powrócić do Boga, lecz demony nie chcą dobrowolnie ich wypuścić. Nie słuchajcie podszeptów demona. Odwodzić one was będą od Mszy Świętej, Różańca Świętego, od modlitwy, ofiary, postu. Dobrze wiecie jednak, że zmusić was do tego nie mogą, bo to wy podejmujecie decyzję, jakiego wyboru macie dokonać, słuchać demona czy Boga?

            Demony poprzez swoje sługi z masonerii, objęły w swoje władanie wszystkie poziomy waszego życia i działania. Są one pewne zwycięstwa, że świat leży u ich stóp, że Kościół Święty jest rozłożony na łopatki, itp. Są tego pewni, bo mają pod swoją kontrolą prawie wszystkich biskupów i kardynałów, bo bardzo wielu z nich sami obsadzili na tych stanowiskach, pozycjach.

            Biskup dobrego, Bożego ducha jest: prawdziwie pokorny, nie daje się ponieść pysze ani przerostowi ambicji, nie wydziwia, potrafi wszystkich słuchać i wysłuchać, chce aktywnie modlić się z wiernymi, nikim nie gardzi, potrafi przyznać się do błędu, posiada jeszcze wiele, wiele innych zalet.

            Biskup mający złego ducha, będący pod jego głębokim wpływem jest: bluźnierczy, nie życzy sobie, abym nad nim królował i zachowuje się pod tym względem irracjonalnie, wręcz alergicznie. Polubili oni wszystko co odwrotne względem tych dobrych, a są: butni, pyszni, pełni wyniosłości, kochają przepych i luksus oraz wystawne życie. Biskup taki nie potrafi być pokorny i daje ponieść się swojej pysze i arogancji, oraz przerostowi ambicji. Lubi bardzo wydziwiać, utrudniać innym życie, gdzie tylko zdoła. Wprowadza szybko wszelkie zmiany służące jego wygodzie lub takie, co są niezbędne dla celów członków loży masońskiej do której należy.

            Dokonuje taki biskup czy kardynał wielu „ulepszeń” w liturgii oraz dokonuje szeregu zmian strukturalnych, odwodzących, odchodzących od prawdziwej tradycji i pobożności. Taki zły biskup staje się demoniczny, bardzo łatwo wpada w złość, gniew, nie potrafi słuchać, a z modlitwą jest na bakier i ciężko jest mu wykonać, nawet dzienną porcję obowiązkowej modlitwy. Jest wielu hierarchów co nawet tą obowiązkową modlitwą gardzi i nie wypełnia jej.

            Dla takiego biskupa lub kardynała, zwykły kapłan, a zwłaszcza świecki wierny, jest czymś gorszym, wręcz pariasem, którym się brzydzi. Nie potrafi on przyznać się do błędu, ukrywa i maskuje wszystko jak może najstaranniej, w tym wiele innych swoich wad.

            Każdego złego kapłana, biskupa, kardynała, można przemienić, ale do tego niezbędna jest modlitwa wielu ludzi, jak również tych dobrych, pobożnych kapłanów, biskupów i kardynałów. Wytrwała, gorąca, szczera modlitwa sercem, prawdziwe, nienaciągane posty, osobiste umartwienia i ofiary, jedynie tylko tym jesteście w stanie uczynić jakiekolwiek zmiany i przemienić serce kapłańskie niedobre, na takie bez skazy.

            Kto pomoże ratować Mój Kościół Święty? Wkrótce przyjdę, lecz czy znajdę w was wiarę? Czy posiadacie jeszcze w sobie nadzieję? W kim lub czym ją pokładacie? Czy jest w was prawdziwa, nieobłudna, ofiarna miłość? Trzy cnoty Boskie, kto je pielęgnuje?

            Żywy Płomieniu, chcę, abyś pomnażał w innych te cnoty. Chcę, abyś był dobrym nie tylko dla dobrych, ale i dla tych złych. Cieszę się, że codziennie się oddajesz do Bożej dyspozycji. Wykorzystuję to i działam w tobie i poprzez ciebie. Nie ulegaj zdziwieniu, ale dobrze wykonuj każde zlecenie jakie otrzymujesz.

            Dobrze, że posłuchałeś, co do ciebie mówiłem w sercu twojej duszy, bo dałem ci znać, co i jak powinieneś uczynić względem M. z G. Gdybyś ją zlekceważył i nie pomógł duchowo, demony porwałyby ją do reszty, zatracając z jej duchowym balastem, a bez dobrej spowiedzi, trafiłaby na wieki do piekła. M. z G! Nie trać nadziei, słuchaj Żywego Płomienia co do ciebie mówi i dokończ swoje przygotowanie do spowiedzi. Ta skręcona noga jest zemstą złego ducha za to, że od niego śmiesz uciekać.

            Zmień tryb swojego życia, módl się o wiele więcej i pamiętaj o codziennej Mszy Świętej i jeżeli sił ci starczy, odmawiaj cały, cztery części Różańca Świętego. Dokończ swój rachunek sumienia, a jesteś tego już bliska. Nie wahaj się, ale po dobrym przygotowaniu zachowując wszystkie niezbędne warunki spowiedzi, umów się z dobrym i cierpliwym kapłanem na spowiedź generalną i udaj się do niej. Ja czekam na ciebie i chcę wreszcie zagościć w pełni w twoim sercu. Tak tęsknię do tej chwili, bo chcę obsypać cię krociem wielkich Łask Bożych.

            Żywy Płomieniu, oto poddałem cię próbie. To co cię spotkało, jest z dopustu Bożego. Poznałeś dzięki temu, że jesteś słaby sam z siebie i sam sobie zagrażasz. Nie możesz sobie samemu ufać, więc oprzyj się całkiem na Mnie i wykonuj wszystko, co ci mówię. Nie rań Mnie więcej swoimi słabościami i ułomnościami, pilnuj się mocno na ile zdołasz, co ci nie dostanie, sam uzupełnię Moją Łaską.

            Nie dekoncentruj się ani na chwilę, bo jak sam widzisz i czujesz wykorzystuje to demon, pragnie cię wyszarpnąć choć na chwilę i wyrwać z Moich objęć i opieki, aby pokonać cię choć na chwilę. Słuchaj rad innych ludzi, bo przez nich do ciebie też mówię, nie wyrywaj się do przodu bez potrzeby i nie ujawniaj się! Uległeś pułapce demonów, wdając się w dyskusję portalową (internetową), lecz tu z nimi nie masz szans na wygranie, bo demony zamąciły wielu duszom umysły, w tym umysły licznych kapłanów.

            M. z I wykazuje znów, że wiele odbiera z podświadomości, ale ty Żywy Płomieniu nie angażuj się w krytykę, ani w wydawanie jakichkolwiek swoich osądów, bo to nie twoja rola, ani misja.

 

Żywy Płomień:

            Panie Jezu, wygląda na to, że potrzebuję do mojego działania kapłanów, a nawet biskupów. Chciałbym mieć również współpracowników, aby móc działać dalej jako Wspólnota Rycerzy Najświętszego Sakramentu (R.N.S.). Dla wielu ludzi jestem nikim, liczni mnie nie uznają, a dość dużo osób odeszło ode mnie na wskutek działania x. A.S. Stanąłem jakby przed murem i nawet sam sobie niedowierzam, bo chcę dobrze, a przeważnie wychodzi dokładnie odwrotnie niż zamierzałem. Co powinienem robić? Jak działać? Ja sam nic nie wiem, jestem nikim, takim zerem.

 

Pan Jezus:

            Kochany, pomimo swoich wad i ułomności synu, Żywy Płomieniu. Otoczyłem cię kokonem Mojej Miłości. Pozwoliłem jednakże, aby demony miały do ciebie niewielki dostęp. Sam widzisz, jak bardzo słaby i nędzny jesteś, pomimo twoich starań. Jednak gdy masz dyktowane Słowa, a właściwie dokonasz sprawdzenia testu osoby, która do ciebie przychodzi, wówczas odbierasz Słowa z Nieba w miarę czysto. Dajemy ci Słowa, Wolę z Nieba trójstopniowo. Bądź pewien, że po ostatnim stopniu jest czyste. Musisz dokonać niezbędnej korekty, usuwając ze Słów to, co jest zbędne. Pomogę ci w swoim czasie dokonać takiej korekty.

            Nie lękaj się, ani nie troszcz nad miarę, ani się bez potrzeby nie denerwuj. Wiem, jesteś taki, jaki jesteś, a to, że masz posturę taką, a nie inną, jest dopustem Bożym. Wszystko zrozumiesz w swoim czasie. Wiele się już domyślasz, lecz to, co dotyczy przyszłości, muszę zakryć także przed tobą. Sam cię teraz prowadzę, lecz w kwestii dzieła R.N.S., jak również przyszłych dzieł, w skład których wchodzić będzie także dzieło ratowania Kościoła Świętego jak i szereg innych, otrzymasz wskazówki w swoim czasie.

            Skieruję do ciebie ludzi, którzy ci wiele pomogą i z nimi będziesz współpracować. Sam przyślę ci kapłanów i biskupów, ty nie musisz szukać nikogo, a otrzymają oni ode Mnie specjalny znak, pouczenie, dla potwierdzenia Woli Bożej.

            Biskupi znają orędzia jakie otrzymujesz i pilnie je śledzą ci dobrzy, ale również i ci źli. Jedni i drudzy są twoją osobą podenerwowani. Dopilnuję cię osobiście, abyś kroczył właściwą drogą. Gdy pojawią się u ciebie ci, których do ciebie poślę, dam w sercu twoim znać, co dalej powinieneś uczynić. Nie daj się nikomu wodzić za nos, bo zły duch chce nasłać ci swoich „dobrodziei”.

            Wiele dobra otrzymałeś na przestrzeni ostatnich prawie trzydziestu lat znajomości z x. A.S. Nie obawiaj się niczego z jego strony. Ci, których on od ciebie odwiódł, powrócą do ciebie poznawszy całą prawdę. Nie osądzaj go, ani pobudek, jakimi się on kieruje. Nie znasz wszystkich faktów i aspektów dotyczących jego osoby. Otworzył on nieświadomie za wiele furtek demonom w swojej przeszłości i nie umie ich zamknąć, ani rozpoznać zagrożenia jakie płynie z ich strony. Już niedługo pozna prawdę, bo dopiero wtedy naprawi szkody, jakie nieopatrznie uczynił na tyle, że będzie rozliczony pozytywnie i będę mógł go zabrać do siebie.

            Żywy Płomieniu, nie zaśmiecaj myśli niepotrzebnymi sprawami, izoluj je. Nastaw się wyłącznie na odbiór z Nieba, a to wystarczy. Nie unikniesz popełniania błędów, to na nich do końca będziesz się uczył. Pokazałem ci wiele co dotyczy złych duchów, lecz nie pokazałem ci tego, co widzieli inni. Chcę, abyś mi wierzył na słowo i ufał bezgranicznie.

            To co czasem widzisz, a jak to sam nazywasz wzrokiem duszy, jest to widzenie w mikro stopniu. Moc twojego widzenia wewnętrznego waha się w skali od 2 (promili) do 2,5% (procent) Uznałem, że to wystarczy ci. W swoim czasie wszystko ci wynagrodzę.

 

Żywy Płomień:

            Bardzo dziękuję ci Panie Jezu za Słowa odpowiedzi i pouczenie we wszystkich nurtujących mnie sprawach i problemach.

 

Pan Jezus:

            Drogie dziatki, cieszę się, że tu jesteście i modlicie się czcząc Moje urodziny. Ponawiam wam Dary Łask, jakie do tej pory otrzymywaliście. Pomimo waszych wad i ułomności, kocham was niezmiernie. Bądźcie Mi wierni i nie poddawajcie się złemu. Przyjmuję wasze wszystkie modlitwy i ofiary. Niczym się nie zniechęcajcie, ale wiernie trwajcie przy Bogu i prawdzie. Pomogę wam rozwiązać wszystkie wasze kłopoty i troski, lecz nie zniechęcając się, napełniajcie wasze naczynia prośby, modlitwami, postami, jałmużnami, dobrymi czynami.

            Obudź się Polsko! Nie daj się wciągać nadal demonom w matnię ich pułapek. Duch wielu z was podupada coraz bardziej. Coraz bardziej upada w polskim narodzie nadzieja, a wiara staje się bardzo chwiejna. Miłość, ale ta prawdziwa, ofiarna, tli się już tylko szczątkowo w niewielu już sercach. Światowa masoneria skupia większość swoich sił na dyskretnym i cichym likwidowaniu w Polsce ludzi, doprowadzając ich do wszelkich możliwych skrajności.

            Jeżeli chcecie doprowadzić Polskę do dobra i moralnego, zdrowego życia, musicie uzdrowić waszego ducha, waszą religijność. W skali kraju grzech wasz wzrósł przez ostatnie dziesięć lat o dziesięć tysięcy procent, co daje tysiąc procent na rok. Cyfry jakie podaję, mają podziałać jedynie na waszą wyobraźnię.

            Jeżeli nic nie zmienicie, a biskupi polscy nie zaczną właściwie działać, pierwsze kościoły będziecie zamykać już niedługo. Jeszcze krótki czas, a wkroczę osobiście w wasze życie. Już niedługo poznacie o Polacy osobę, która powiedzie was według Woli i Myśli Bożej. Osoba która będzie wam przewodzić, nic o tym jeszcze nie wie. Osoba ta, wskaże drogę oraz możliwości rozwiązania kryzysów. Pozwolę tej osobie działać w mocy Eliasza, a Prawdziwa Boża Moc utwierdzi każde wypowiedziane przez niego słowo.

            Gdy Polscy hierarchowie ujrzą tę moc, wielu z nich się nawróci. Na wielu z nich padnie strach, z powodu wielu szkód duchowych, jakie swoim postępowaniem uczynili. Przebaczę wam wszystko, ale żałujcie i nawróćcie się.

            Nadchodzi czas mnogich zmian, a wiele się dokona na waszych oczach. Zechciejcie o dziatki zauważyć, że Słowa przekazane wam na przestrzeni lat, wypełniają się na waszych oczach. Przyszło wam żyć w naprawdę trudnym czasie.

            Czarty antagonizują w tym czasie, kogo zdołają jak również w zakresie, na jaki im pozwolicie działać. Ludzie, coraz bardziej się stają nerwowi i agresywni. Kto z was chce przetrwać i zachować całą rodzinę, powinien wspólnie, rodzinnie się modlić. Która rodzina nie będzie się jednoczyć na modlitwie, rozpad jej będzie jedynie kwestią czasu.

            Chcę nawrócenia i modlitwy polskiej hierarchii. Kogo z was jest stać o hierarchowie, aby uczciwie brać udział z wiernymi na całym czuwaniu nocnym? Kto z was potrafi przyznać się publicznie do błędów? Dlaczego w tak wielu sprawach i kwestiach na czele z finansami poddaliście to wszystko masonerii? Nie pozwalam wam wprowadzać więcej zmian w Kościele na gorsze!!! Jeżeli nawrócicie się, to Ja Sam pomogę wam dokonać wielu nader korzystnych zmian. Jeżeli zatniecie się w swoim uporze, to już niedługo na nowo poleje się krew w Europie Środkowej. Oczyszczę was tak, czy inaczej, lecz to wasz jest wybór.

            Kochane dzieci światłości, dopomóżcie waszym kapłanom i biskupom, waszą dobrowolną modlitwą, ofiarą, oni tak bardzo potrzebują waszego wsparcia. Przytulam was dziś do wnętrza Mojego Serca, przygarniając was z wielką miłością.

            Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Kocham was niezmiernie mocno, do szaleństwa Krzyża, do końca. A wy, czy jeszcze Mnie kochacie??? Jak to pokażecie??? Liczę na was i waszą miłość!!!

                                                                                                          Wasz Jezus.

Warszawa Jelonki, 25 listopad 2012r. godz. 20:00      Przekaz nr  611

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu.

            Żywy Płomieniu nie lękaj się, bo nadal jestem z tobą i opiekuję się tobą. Nie dziw się temu co do ciebie mówię, że chronię cię kokonem Mojej Świętej Miłości. Ochraniam cię na tyle, że nie dotknie cię bez Mojego pozwolenia żadna siła demona. Nie oznacza to, że nie zdarzy się tobie żaden grzech czy upadek, lecz nigdy demon nie zdoła cię wyrwać z Moich rąk nazbyt długo. Nigdy nie wypowiadam słów dla nich samych, aby mówić. Słowa całej Trójcy Świętej mają ze swojej natury moc sprawczą.

            Mówiąc o kokonie Mojej Miłości, mam na myśli, że jest on trójskładnikowy. Składa się on z Miłości Ojca Przedwiecznego, Mojej Miłości, oraz Miłości Ducha Świętego. Otrzymałeś dar poznania prawdy, tzn., że zawsze dojdziesz do jej odkrycia. Nie oznacza to jednak, że jesteś nieomylny. Zawsze patrz na owoce działania, a demon nie zdoła cię oszukać tak łatwo. Będziemy cię chronić, lecz nie oznacza to, że nie będziesz cierpieć.

            Postawiłem na twojej drodze życia kilka M. Każda z nich ma podobne problemy, problemy z demonami. W swoim czasie wskażę ci, jak masz im pomóc. Demon będzie ciebie atakował chcąc cię pogrążyć, wykorzystując twoje słabości.

            Powiedz M. z O., aby nie dała się tak łatwo gnębić demonom. Ja już jej przebaczyłem za to co uczyniła, bo żałuje za grzechy i oczyściła się w sakramencie spowiedzi. Wykorzystują tę sytuację demony, gnębiąc ją niemiłosiernie i chcą doprowadzić ją do skrajnej rozpaczy, z której tylko krok do innych, o wiele poważniejszych w swoich skutkach następstw. M. nie poddawaj się tak łatwo woli demona, uciekaj od tego, co ci podpowiada. Kocham cię nadal bardzo niezmiernie, lecz chcę, abyś i ty Mnie o wiele bardziej pokochała. Jak Mi okażesz, że Mnie kochasz? Posłuchaj dobrej rady Żywego Płomienia i sama sobie narzuć pokutę, zwłaszcza tę, o której rozmawialiście. Taka pokuta będzie bardzo miła Mojemu Świętemu Sercu. Modląc się, wypełniaj wszelkie obciążenia dnia codziennego. Pomogę ci i ponownie dam ci wiele pociech duchowych, abyś miała pewność, że cię kocham. Błogosławię ci. +++

            M. z G., ciebie także bardzo kocham,  o z jak wielką tęsknotą ciebie oczekuję. Uczyń wszystko, aby doszło do twojej generalnej spowiedzi. Chcę działać w tobie i poprzez ciebie rozliczne cuda, na początek w twoim własnym sercu. Chcę przemienić twoje serce, zmienić jego nastawienie, wyeliminować wszystko to, co złe jest jeszcze w nim. Bądź wytrwała i walcz do końca ze wszystkimi swoimi słabościami. Nieraz jeszcze zdarzy się taki czy  inny upadek w twoim życiu. Ty jednak nie poddawaj się demonom, zwłaszcza nie słuchaj tego, co chcą ci wmówić. Nie podejmuj z nimi dialogu i wracaj natychmiast do Mnie, bo im dłużej zwlekać będziesz, tym trudniej ci będzie do Mnie powrócić. Zechciej córeczko pamiętać o twojej codziennej modlitwie, bo w niej jest cała twoja moc i umocnienie. Błogosławię ci. +++

            Kochane dzieci światłości przybyłe na to  miejsce modlitwy, cieszę się, że zechciałyście przybyć do tego wieczernika, aby uczcić Moje urodziny. Pomnażam w was krocie łask i ponawiam w was dary, jakie do tej pory otrzymywaliście. Chcę, abyście się nie skupiały na samych darach, jakie otrzymujecie z Nieba, lecz pomyślcie, jak duża jest wasza miłość do Boga? Jak okazujecie tę miłość swojemu Bogu? Jaki dar wy sami darujecie swojemu Bogu?

            Jest wielu, co daje okruchy od ochłapów, jako swój dar. Czy Ja także mam wam udzielać Moich darów, tak jak wy Mi swoje ofiarujecie? Pomyślcie o tym i zechciejcie się poprawić. Macie liczne swoje kłopoty i bolączki oraz problemów bez liku. Zbieram to wszystko i zapisuję w waszej księdze życia.

            Kochane dzieci światłości, czas dopełnia się, dopełniają się zapowiadane  trzydzieści trzy miesiące. Część Aniołów wykonuje już swoją pracę, lecz pozostali zaczną działać w czasie, jaki mają wyznaczony na swoje działanie. Już za „moment” zatrzymam czas, a Duch Święty oświetli wasze sumienia. Ten czas będzie czasem waszego wyboru, jakiego będziecie musieli dokonać. Wbrew wszelkim pozorom, wybór będzie ciężki.

            Zapowiadany czas ucisku już się rozpoczął, choć na razie w dość łagodnej formie. To co przezywacie, oraz to, co jeszcze was spotka, jest jedynie konsekwencją waszego wyboru, jakiego do tej pory dokonaliście. Zechciejcie pamiętać, że Jestem przy każdym z was, a im bardziej cierpicie, tym bliższym wam się staję. Coraz większa liczba kapłanów nie wierzy, w Moją realną obecność w Najświętszym Sakramencie. Wiele zła uczyniła masoneria w szeregach kapłańskich.

            Pragnę uświadomić każdemu z was, jak wielką i ważną sprawą jest codzienne wzmacnianie się Moim Świętym Eucharystycznym Sercem. To Ja krzepię siły każdej duszy, która spożywa Moje Ciało godnie. Chcę odsłonić wam, dlaczego aż tak bardzo ważnym jest, aby każdy, kto tylko może i zdoła, przyjmował godnie Moje Święte Ciało.

            Jakiś czas temu otrzymałeś Żywy Płomieniu opis, dlaczego dla Trójcy Świętej jest ważna każda dusza człowieka. Teraz jednak odsłonię, dlaczego jest aż tak ważnym, codzienne przystępowanie do Komunii Świętej. Otrzymałeś już opis, jak została stworzona każda dusza człowieka, powstała ona z oderwania Ducha Bożego, a ściślej mówiąc z oderwania Ducha Trzech Osób Boskich.

            Każda dusza ludzka składa się z trzech elementów, a każdy element ofiarowany jest przez inną Osobę Boską. Pierwszym elementem jest wolna wola człowieka wraz z jego sumieniem. Dar ten ofiarował każdej duszy Ojciec Przedwieczny. Ja ofiarowałem serce duszy, a Duch Święty ofiarował konsystencję (czynnik łączący elementy duszy), wraz ze światłem duszy, nadając jej wielką wrażliwość.

            Po oderwaniu od Ducha Bożego, oderwany kawałek ducha, stanowi odtąd odrębny byt, odrębną indywidualną osobowość. Nie może być dusza zniszczoną, ani unicestwioną, bo nie może być zniszczony Bóg. Przyjmując Komunię Świętą, każdorazowo odnawia się struktura duszy łącząc się z tym, od kogo pochodzi. Każdorazowa godnie przyjęta Komunia wzmacnia życie duszy  na tyle, że stan duszy staje się podobny do stanu, w jakim są dusze zbawionych w Niebie.

            Brak wzmacniania się Moim Świętym Eucharystycznym Sercem powoduje, znaczne obniżenie możliwości obronnych duszy. Zaniedbanie przyjmowania, powoduje  niebezpieczeństwo realnego zniszczenia światła duszy. Całkowite zniszczenie tego elementu powoduje, że dusza staje się podobna demonom.

            Pragnę, abyście uczynili specjalny rachunek sumienia, licząc swoje aktywa i pasywa. Policzcie swoją własną dusze tak, jakby to uczynił dobry księgowy, czyli dokładnie i skrupulatnie. Zechciejcie zauważyć, notując po stronie aktywów, wszelkie wasze cnoty, dobre wasze wartości, dobrze wykorzystane zdolności i talenty, jakie otrzymaliście w darze oraz wiele podobnych. Po stronie pasywów zapiszcie wszystko to, co obciąża waszą duszę. Jest nią wszelki wasz grzech, ułomności, przywary, wady, oraz temu podobne. Zechciejcie poznać dobrze samych siebie, skupiając się na systematycznym eliminowaniu każdego elementu po elemencie po stronie pasywów. Nie dacie rady zlikwidować wszystkiego na raz, wystarczy jak będziecie eliminować po jednym grzechu, po jednej ułomności, po jednej przywarze.

            Coraz więcej osób żyje tak, jakby Boga nie było. Ci żyją na nic nie patrząc, bez jakichkolwiek hamulców, bez jakichkolwiek zasad. Mają oni zapisane w księdze życia, większość zapisu po stronie pasywów. Pasyw zawsze prowadzi w kierunku jeziora ognia i siarki. Demony aktywnie pracują nad wami, powiększając aktywnie waszą drażliwość, nerwowość. Pracują nad wbijaniem was w pychę, we wszelkie jej objawy i odmiany. To pycha zawsze rodzi wszelkie inne grzechy.

            Polsko, Polsko, czy muszę was znów oddać w niewolę, abyście zrozumieli zło waszego postępowania? Chce wywyższyć was w potędze i chwale, ale zanim to uczynię, zmuszony jestem was oczyścić. Jeżeli nie będzie pokuty zwłaszcza ze strony duchowieństwa, poleje się krew, wiele krwi w tym krwi kapłańskiej oraz biskupiej. Obrzydzeniem jest dla Mnie wasza pycha i arogancja, ale będzie ona złamana. To przez waszą pychę będziecie oczyszczani wielopoziomowo. Jak rozpocznie się czas prawdziwej grozy, wówczas zamknę Moje uszy na wołanie występnych.

            Już niedługo powołam do działania osobę, która będzie działać w mocy Eliasza. Cuda jakich dokona, nawróci wielu. Wzywam was do wzmożonej modlitwy i ofiary. Nie załamujcie się w swojej bezsilności, nie dajcie się zwieść pozorom i oszustwom ojca kłamstwa.

            Trwa już odliczanie do dnia ujawnienia się i deklaracji Antychrysta. Będzie on działał pozorne cuda, którymi wielu zwiedzie. Nie zdoła zwieść serc przygotowanych. Rozpoczęło się już pieczętowanie znamieniem bestii. Nie pozwólcie przyjąć dla siebie tego znamienia, chipa, na swoją rękę lub czoło. Nie słuchajcie nikogo, kto będzie wam wmawiał, że jest inaczej. Ktokolwiek pozwoli sobie to wszczepić, tego dusza będzie pozbawiona na dobre światła duszy. Ci przeznaczeni są dla piekła. Unikajcie ochipowanych, bo będą oni dla wiernych dzieci światłości wielkim zagrożeniem.

            Kto z was obserwuje przyrodę i umie to czynić? Czy przygotowani jesteście na zimę, jakiej jeszcze nie było? Wielu zakończy swoje życie podczas wielkich mrozów, które rzadko bywają w tych stronach. Powodem takich mrozów jest grzech ludzki, który przebija sobą Niebo. Demon zaciemnia wasze umysły, abyście nie zdołali się ocknąć, a znieczuleni nie podjęli żadnego działania.

            Módlcie się w Bożych intencjach i niczego się nie obawiajcie, lecz trwajcie wierni. Tak bardzo chcę w was i poprzez was działać, lecz niepotrzebnie wielu zamyka się na Boże działanie. Pomyśl człowiecze, na ile Mi ufasz? Czy stać cię, aby się do Bożej dyspozycji ofiarować? Dlaczego Mnie się obawiacie? Powstrzymajcie się od wszelkiego grzechu, a odzyskacie Boże Błogosławieństwo.

            Żywy Płomieniu, bądź dobrej myśli we wszystkim. Pomagaj innym znaleźć drogę do Boga, nadaj właściwy kierunek tym, co tego będą potrzebować. Jeszcze szerzej otwórz swoje serce, nikogo nie obawiając się. Upadki, które się tobie zdarzają, maja za zadanie eliminować w tobie wszelką pychę. Chcę, abyście strzegli się ukrytych form pychy. Nie ma powodu, abyście pielęgnowali w sobie nawet najmniejszą niechęć do kogokolwiek. To właśnie niechęć jest jedną z form ukrytej pychy. Zechciejcie to uczucie eliminować ze swojego serca. Także demon gniewu próbuje wyrwać, choć cząstkę dla siebie, siejąc złe ziarno, które niesie za sobą zły, zepsuty owoc swojego działania.

            Chcąc zyskać Łaski Boże potrzebne do życia i działania, bądźcie wytrwali w swoich modlitwach nie zniechęcając się, bo to także jest próbą waszej wierności. Nadszedł czas wielu niemożliwości, a wiele spraw przychodzi wam z wielką trudnością.

            Dopuszczam do niektórych osób brak możliwości modlitwy, choć bardzo tego pragną. Dusza taka męczy się nie mogąc się pomodlić tak, jak tego pragnie. Żywy Płomieniu, ty wiesz, o czym mówię, bo czasem doświadczasz takiej niemocy. Każda osoba musi być wypróbowana szeregiem prób i testów. Szczęśliwie przebyte, wzmacniają znacznie waszą duszę. Wszelkie przeciwności i cierpienia, zawsze wzmacniają waszą duszę.

            Ten czas jest czasem zasługiwania, a nie relaksu. Najważniejszym waszym celem jest, osiągnięcie przez was zbawienia wiecznego – Nieba. Wszelkie inne cele powinny być podporządkowane temu celowi. Chcąc wyprosić sobie jak najwięcej, proście za innych. Niszczcie wszelki egoizm lęgnący się w waszych sercach.

            Coraz więcej osób traci pracę, egzystując na granicy ubóstwa. Jest wiele osób, które ten stan sztucznie wywołują, wprowadzając wiele pseudo reform, które dają możliwość wprowadzania takich zmian prawnych, aby działania takie, dały im możliwość legalnego w ich mniemaniu,  szybkiego eliminowania dużej populacji obywateli, poprzez stosowanie morderczych szczepień. Obecnie rządzący umacniają się na stanowiskach, które zajęli. Jest to możliwe tylko dlatego, że stało się to na skutek dokonywanych przez was szeregu złych wyborów.

            Wobec złego stanu faktycznego, zmuszony Jestem do opuszczenia na Polskę, Ramienia każącej Ręki Bożej Sprawiedliwości. Oto już niedługo przejdzie przez wasz kraj oraz wiele ościennych Anioł Śmierci, Wykonawca Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Jest to rezultat braku dostatecznej pracy nad Bożym Błogosławieństwem przeznaczonym dla każdego z osobna i Narodu. Zetnie On wiele dusz, a nie będzie miał względu na osobę.

            Ścięte zostaną także osoby stanu kapłańskiego i zakonnego, wszystkich dopuszczających się wielkiej nieprawości. Stanie się tak, że wielu opłakiwać będzie swoich zmarłych. Nie będzie rodziny, w której ktoś nie umrze. Pozostawione będą jedynie te rodziny, które wspólnie, rodzinnie się modlą, czynią pokutę. Przed tym każde z was otrzyma osobiste ostrzeżenie i upomnienie. Niemożliwym będzie, abyście nie zdołali tego odczytać właściwie.

            Kocham was mimo wszystko i pragnę zbawienia was wszystkich. Macie jednak wolną wolę i to wasz teraz jest wybór. Wy sami musicie dokonać w swoim życiu stosownych zmian, zmian daleko idących takich, które uratują wieczność waszą i waszych bliskich.

            Kocham was niezmiernie o słodkie dzieciny, przytulając was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie lękajcie się i nie dajcie się zwodzić demonom.  Pozwólcie królować Mi w waszych sercach!! Czy jeszcze mogę na was liczyć? Czy mogę liczyć na waszą miłość? Jak to pokażecie??? Liczę na was i waszą miłość i czekam na odzew waszych serc!!!

                                                                                                                                                 Jezus.

 

Biała Podlaska, 25 grudnia 2012r. godz. 13:49    Przekaz nr  612

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, zaufajcie Mi bezgranicznie, pozwólcie bym mógł działać w was, ale i poprzez was. Nie lękajcie się siły złego ducha, bo dopóki jestem z wami, nic wam nie zagrozi.

            Chcę, abyście pojęli, że Boża Sprawiedliwość jest doskonała, sprawiedliwa pod każdym względem, nikogo nie krzywdzi, ale osądza w zgodzie ze stanem faktycznym. Człowiek nie jest w stanie osądzić siebie samego bardziej sprawiedliwie, niż to uczyni Boża Sprawiedliwość. Zły duch sieje pośród was wiele zamętu. Chcę, abyście mieli zupełną jasność, co do znamienia bestii. Aby za przyjęcie go zapadła kara wiecznego potępienia, to najpierw musi być ono przyjęte dobrowolnie, bez jakiegokolwiek przymusu. Zechciejcie o dziatki pojąć to w sposób właściwy. Ten obecny okres dziejów, jest czasem wielu szybko zachodzących zmian.

            Żywy Płomieniu, oto dopuściłem do ciebie tę dolegliwość, chorobę, abyś przez nią mógł się oczyścić. Pomagaj innym nadal, nie dając się omotać złemu duchowi w niczym. We wszystkim zostawiam ci wolny wybór. Rozpoznawszy dobrą, właściwą drogę, krocz nią, omijając wszystko to, co podsuwa ci demon.

            Kochane dziateczki, nie zawsze wybór, jakiego macie dokonać jest tak bardzo jasny i klarowny. Złe moce potrafią dobrze mamić i oszukiwać, mamiąc złudzeniami. Niech nie zwiedzie was blichtr pozorów, bo chociaż słodką się wam wyda mowa demona, a podobna będzie do Mojej Mowy, wy obserwujcie owoce, ku którym zmierza i prowadzi. Demon nie jest w stanie podrobić dobrych owoców, tego jednego nie jest w stanie uczynić, jedynie w ten sposób bezbłędnie możecie go rozpoznać.

            Niebawem każdy człowiek na ziemi pozna swoją własną duszę, oczyma Bożej Sprawiedliwości. Przeżyjecie szok, lecz otrząśnijcie się jak najszybciej naprawiając wszelkie zło, którego się dopuściliście. Daję szansę każdej osobie. Nadszedł czas żniw, a „żeńcy” są gotowi do „zżęcia plonów”. Antagonizują się postawy w ludzkich sercach, źli stają się jeszcze gorsi, a dobrzy mają sposobność, do jeszcze większego uświęcania się.

             Pasterze Mojego Kościoła w znacznej mierze stali się Judaszami, a sąd nad nimi będzie bardzo surowy, lecz zewszechmiar sprawiedliwy. Najwierniejsi Mojemu Słowu jesteście wy o słodkie dzieci światłości, z nizin życia, z samego dołu, jak niegdyś pastuszkowie. Na nich zawsze mogłem liczyć, tak, jak teraz mogę liczyć na was, zwykłych, szarych ludzi.

            Dzisiaj, jak nigdy do tej pory, możecie wszechstronnie rozwijać się, więc nie zaniedbujcie tak bardzo swojego duchowego rozwoju. Podstawą życia duchowego jest modlitwa, ale nie kosztem obowiązków stanu. Minimum codziennych modlitw, jakie określiłem przez ciebie Żywy Płomieniu, (Msza Święta, cztery części Różańca, oraz Koronka do Bożego Miłosierdzia) faktycznie tworzą tarczę nad odmawiającymi, utrudniając demonom tym samym dostęp do modlących się.

            Demony będą czynić wszystko, aby odwieść was od wszelkiego dobra i prawdy, doprowadzając was do stanu, w którym bagatelizować będziecie wszelkie zagrożenia demoniczne, otwierając przez to swoją duszę, na jego działanie.

            Już za „chwilę” Mój Kościół będzie krzyżowany. Jeszcze trochę, a poleje się wiele krwi męczeńskiej, zwłaszcza tam, gdzie się ona dawno nie lała. W niedługim czasie stanie się niebezpiecznym przemieszczanie się, podróżowanie, zwłaszcza ludzi wiary. Obecny czas jest wam jeszcze dany, na dokończenie załatwiania ostatnich spraw. Przyroda nasili swoje niszczycielskie działanie. Morderczymi staną się dla niektórych z was zmiany pogody. Demon osobiście przysparzać będzie cierpień całej ludzkości.

            Coraz mniej jest ludzi, którzy mogą pomóc takim duszom, jednak nie traćcie ducha, odwagi! Zechciejcie tworzyć wspólnoty i w nich wspólnie się modlić. Tylko tak jeszcze możecie uratować wiele dusz od ich smutnego końca. Pielęgnujcie wszelkie Dary Boże jakie otrzymujecie, bo rozliczy was za nie Boża Sprawiedliwość.

            Bądźcie świadomi, że nikt z was nie jest bez wartości. Za każdego i każdą umarłem na Krzyżu. To wy sami słuchając podszeptów demona, zaczynacie oddalać się od Źródła Zbawienia. Na początku pokusy, jakie otrzymujecie są bardzo powabne, wydają się być słodkie jak miód, ale dopiero po pewnym czasie opada maska i zaczynacie dostrzegać ohydę spustoszenia, ku której zmierzacie w swoim zaślepieniu.

            Ja do końca o was walczę, do końca daję wam szansę, lecz to wy sami odmawiacie Mi, abym was uratował. Wystarczy wasze słowo, szept przy skonaniu skierowany do Mnie, to Ja wyciągam duszę takiej osoby ze szponów demona nawet w ostatniej chwili.

            Żywy Płomieniu, nie daj się wciągnąć w matnię pułapek złego ducha. Są one sprytne i przebiegłe, lecz ty sam dokonujesz wyboru, więc dokonaj właściwego. Oddalaj wszelką myśl od siebie, nie tylko tą złą, a pozostaw wszystko do Mojej Dyspozycji poprzez Niepokalaną Moją Mamusię tak, jak to czyniłeś do tej pory. Zamierzam używać cię do końca, jako Mojego narzędzia. Nigdy nie ulegaj iluzji pozorów, ani nigdy nie słuchaj, co mówi demon. Patrz zawsze na owoce, a zawsze będziesz wierny.

            Kochane dziateczki, wzmóżcie swoje modlitwy i ofiary, bo czas jest bardzo krótki. Zawsze pomogę wam w walce z waszymi słabościami i skłonnościami, lecz najpierw muszę ujrzeć wasz trud i wysiłek. Nie mogę już udzielać wam zbyt wielu łask na kredyt. Nie doceniacie wartości Łaski Bożej, jeśli ona was niewiele kosztuje. Jeżeli nie poddam was licznym próbom to, gdy przyjdzie na was próba najważniejsza dla waszego zbawienia, to przegracie bój idąc w ogień wieczny.

            Żywy Płomieniu, wykonuj nadal wszystko bez szemrania i na nic się nie oglądaj, bo Wola Boża musi być zawsze na pierwszym miejscu.

            Drogie dziatki, bez jakichkolwiek oporów słuchajcie natchnień Ducha Świętego. Zechciejcie przyjąć wszystko to, czym was obdarza. Bardzo dziękuję wszystkim tym osobom, które z miłości do Mnie przygotowały się do Świąt nowenną do Najświętszego Dzieciątka Jezus i modlitwą Dróżek Betlejemskich. Te praktyki są bardzo miłe Mojemu Świętemu Sercu. Pragnę umocnić was dziś, w tym dniu, dniu Moich narodzin. Nie lękajcie się Mnie, ale zechciejcie zaufać Mi bezgranicznie. Zechciejcie wytrwać pośród wszelkich przeciwności, jakie was spotkają. Chcę, aby wielu z was w niedługim czasie zostało Moimi nowymi męczennikami. Jest to szczególna łaska i dar. Nie obawiajcie się niczego, bo dam wam łaskę stosowną w chwili waszego męczeństwa, a po waszej śmierci przyjmę was w Swoje Ramiona.

Jest to cena zbawienia wielu dusz, które bez waszego posiewu heroicznego męczeństwa, straceni byliby na wieki.

            Żywy Płomieniu, nie bądź zdziwiony, że coraz więcej osób otrzymuje łaskę widzenia i lokucji. Nie wszyscy Moi wybrani przechodzą pomyślnie próby, jakim ich poddaję, bądź jednak dla wszystkich wyrozumiały.

            Mieczu Pana, zakończę w niedługim czasie kilka etapów twojego życia. Zajdą zmiany w niektórych aspektach twojego życia o 180º. Ufaj, nie lękaj się, jestem przy tobie, odwagi!

            W tym dniu, chcę was wszystkich przytulić do Mojego Serca. Kocham was niezmiernie o słodkie dzieciny, przytulając was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie lękajcie się i nie dajcie się zwodzić demonom. Pozwólcie królować Mi w waszych sercach!! Kocham was niezmiernie! Pozwólcie Mi działać w was i poprzez was do woli!

Czy jeszcze mogę na was liczyć? Czy mogę liczyć na waszą miłość? Jak to pokażecie??? Liczę na was i waszą miłość i czekam na odzew waszych serc!!! Nigdy nie hamujcie działania Łaski Bożej w sobie, nigdy!!!

                                                                                                                                                 Jezus.

 

 

 

Aktualny Czas.  
   
Reklama  
   
Kontakty z Ż.P.  
  Kom.601 27 96 32
GG 5388746
mail: viviflaminis@gmail.com

Inne po kontakcie ze mną.
 
Uwaga ważny komunikat!  
  Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
Proszę o zainstalowanie sobie specjalnego programu antyspamowego, który nie pozwoli na pojawianie się takich "kwiatków".
Liczę na waszą wyrozumiałość, a w przyszłości zamierzam zmienić stronę na płatną, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Pozdrawiam. Żywy Płomień
 
Uwaga.  
  Orędzia jakie umieszczam na mojej stronie nie wszystkim odpowiadają. Bóg podaje liczne sposoby ratunku dla wszystkich, lecz są tacy, co widzą jedynie agresję, wielką trwogę, i inne złe rzeczy. Tym ostatnim zalecam, aby jeżeli mają się czytając stresować, to lepiej niech oprą się czytając wyłącznie Pismo Święte.

z poważaniem Piotr M. Żywy Płomień.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 785133 odwiedzającyPrzyjemnego czytania!!!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=