Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  2015
  2016
  2017
  2018
  Licznik
  Login
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okulny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
  Polski niema, ratujcie chociaż dusze.
  List Okulny, ważny nr 6
  Coś dla ducha
  Prośba o pomoc. dla Hani.
  Prośba o post za Kard. Nycza
  List Okulny nr VII
  Akt oddania się w Niewolę Trójcy Świętej.
  Prawda o ruchach Charyzmatycznych
  Egzorcyzm Leona XIII oryginalny
  Obiawienia z Quito
  List Okulny nr 8 Wezwanie do postu i modlitwy.
2018

Biała Podlaska, 1 styczeń 2018r.     godz.8:28                                   Przekaz nr  774

Świętej Bożej Rodzicielki, uroczystość

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

Jam jest Najświętsza Maryja Panna, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą. Nie lękaj się. Tak bardzo pragnę rozwoju Bożej Miłości w waszych sercach, Bożej Radości, lecz, aby tak było, to wy musicie chcieć, musicie uczynić niezbędny trud i wysiłek, aby posiąść, zdobyć najmniejsze Boże Błogosławieństwo. Człowiecza natura jest tak skonstruowana, że musi doświadczyć wielu przeciwności, aby to zrozumieć, pojąć.

Im więcej jest w człowieku grzechu, tym mocniej jest skażona ludzka natura, co powoduje, że potrzeba o wiele więcej włożyć wysiłku, aby skutecznie pokonać zło. Człowiek z natury nie docenia tego, co mu zbyt łatwo przychodzi. Chcąc spowodować, aby każdy człowiek doceniał trud swojego zbawienia, zdobycia potrzebnych Łask Bożych, potrzebnych do normalnego funkcjonowania, człowiek musi odczuć moc zdobytego Bożego Błogosławieństwa, dopiero wtedy docenia jego wielką, niewymierną wartość. Warto żyć na co dzień Bogiem, zapewniając sobie stały dopływ Łaski Bożej, bo wtedy dusza człowieka o wiele lepiej się rozwija, podążając za tym co Boże i święte.

Żywy Płomieniu, zaufaj swojej Niebiańskiej Mamie, nie zniechęcaj się trudnościami, jak również nadmiernymi atakami złych duchów. Sam dostrzegasz swoją niemoc i marność oraz fakt, jak bardzo jesteś zależny od Boga. Sam niewiele zdołasz uczynić, a wtedy wołaj Mnie na pomoc, a Ja zawsze z nią do ciebie pospieszę. Nie mogę tobie niczego sama narzucać, nawet, gdy ty jesteś Moim Niewolnikiem, jak również Niewolnikiem Trójcy Świętej. Akt, którego dokonałeś otwiera przed ludźmi takimi jak ty, nowe, bogate możliwości działania, a także wielkiego wpływu na duszę, to i tak Trójca Święta pozostawia tobie i duszom do ciebie podobnym, wielkie pole manewru, abyś nadal decydował swobodnie w wielu kwestiach.

Niewolnik, który oddał się w Niewolę sam, bez jakiegokolwiek przymusu, pozornie traci wolność, lecz prawdziwa Boża Niewola, czyni takiego człowieka o wiele bardziej wolnym.

Ja Sama, od początku Mojej świadomości, oddałam Trójcy Świętej Moją Wolną Wolę i dążyłam do całkowitego z Nią Zjednoczenia. Jednoczyłam się nieustannie z Trójcą Świętą, kontemplując Boga i Jego wszystkie przymioty, a jest ich wiele.

Żywy Płomieniu, chcę abyś Mi o wiele bardziej zaufał i dążył do tego samego, do czego Ja Sama podążałam. Idź nieustannie za natchnieniami Ducha Świętego, On da ci wszystko to, czego potrzebujesz. Jako Pośredniczka Wszystkich Łask pragnę, abyś nie walczył samotnie, lecz proś usilnie Ducha Świętego o Jego Święte Łaski, lecz za Moim pośrednictwem. Zauważ, że Ja Sama dla ciebie uproszę o wiele więcej, niż ty sam byś kiedykolwiek wyprosił.

Nigdy nie obawiaj się Boga, lecz staraj się tak żyć, tak realizować Bożą Wolę, aby nigdy nie czynić nic, co tę Wolę Bożą obraża lub znieważa. Pamiętaj o tym, że musisz walczyć ze złym duchem, całą swoją osobistą mocą i chęcią. Także ty sam Żywy Płomieniu musisz najpierw chcieć żyć Bogiem i Jego Świętą Wolą. To nic, że męczysz się z nawałem pokus i podstępnych działań złego ducha. Nie powątpiewaj nigdy w Bożą pomoc, ona zawsze nadejdzie, lecz w swoim czasie.

Zechciej zauważyć, co jest u ciebie przyczyną twoich osobistych upadków, tego, że ulegasz mimo woli pokusom umysłu. Demon wykorzystuje wszystkie twoje słabości i ułomności, lecz ty masz się im nie poddawać i z nimi walczyć. Odpychaj od siebie każde zło, każdą myśl, nie działaj bezmyślnie i impulsywnie. Bierz pod uwagę krytykę innych osób. Nie patrz na nich wrogo, weź do serca każdą uwagę. Bóg posługuje się nimi, aby ciebie skorygować, posługuje się też innymi czasem przygodnymi osobami. Nie działaj pochopnie, nie bądź dla nikogo zgryźliwy, a zwłaszcza niegrzeczny. Ucz się pokory i cierpliwości i siej wszędzie miłością, bo tylko ona do ciebie wróci zwielokrotniona. Zawsze uważnie słuchaj tego, co Duch Święty mówi w twoim sercu. Zły duch, demon często oszukuje, ale ty nie trać ducha, nie poddawaj się jego mamieniu.  Zawsze patrz na owoce i odrzucaj wszystko to, co jest złe. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Niepokalanemu Sercu. Co daje dobrowolne oddanie się w Niewolę? Niewolnik Mój lub Niewolnik Trójcy Świętej, jest zawsze Niewolnikiem Trójcy Świętej. Ja nigdy nie pozostawiam sobie niczego, lecz każdy, kto oddał swą wolną wolę, w Moją niewolę, na Mój wzór, staje się Bożym niewolnikiem.

Jakie skutki i konsekwencje posiada taka niewola? Każdy, kto dobrowolnie oddał swoją wolną wolę, nigdy nie będzie w piekle!!! Nie oznacza to jednak, że uniknie czyśćca, o nie, gdyż każda dusza, także dusza niewolnika, musi się dostatecznie oczyścić w czyśćcu, by kryształowa trafić do Nieba po wieczną nagrodę. Oddając swoją wolną wolę, oddajecie Bogu możliwość ingerencji wbrew waszej woli, lecz tego nie może Trójca Święta uczynić, wobec kogoś, kto nie oddał swej wolnej woli, w Niewolę. Takiej duszy nie można uratować, gdy jest nadmiernie obciążona ciężkimi grzechami, bo Trójca Święta szanuje dar wolnej woli.

Boże niewolnictwo nie zabiera wolności wyboru, lecz umożliwia człowiekowi podejmowanie właściwych decyzji. Jeżeli jednak jest ktoś, kto dobrowolnie oddał się w Moją niewolę, a uparcie czyni coś wbrew Woli Bożej, mniemając, że czyni dobrze, to taką osobę, Bóg oczyści wieloma krzyżami. Gdyby i to nie pomogło, osoba taka będzie odwołana z tego świata. Nie trafi ona na wieczne męki, chodź na to zasługuje, bo akt oddania się w niewolę miłości uratuje wieczność tej osoby, ale jednak czeka tę osobę kara głębokiego czyśćca.

Najgorszym grzechem, najcięższym do jego eliminacji jest grzech pychy. Dusza osoby pysznej zapiekła jest w samouwielbieniu i wysokim mniemaniu o sobie. Osoba taka nie da sobie nic powiedzieć, żaden argument do takiej osoby nie trafia. Osoba, która wpadła w grzech pychy, sama nigdy z niego nie da rady uwolnić się.

Co uczynić, aby nie wpaść w ten okropny grzech? Po pierwsze nie bać się upokorzeń. Po drugie samemu dążyć do tego, by łamana była osobista duma i pycha. Pycha, jako taka ma dwa ostrza jedno to nadmierna wyniosłość, drugie ostrze to uniżenie się ponad miarę, co skutkuje, że człowiek nie chce wykonywać Woli Bożej, tłumacząc się, że nie jest godzien.

Jest Wolą Bożą, aby każda osoba zawsze stała w prawdzie o sobie samej, takiej, jaka ona jest w rzeczywistości. Za duszę pyszną konieczną staje się modlitwa, post i ofiara innych osób, by móc wyrwać ją  z okowów tego grzechu. 

Pragnę, aby każdy niewolnik dbał o czystość swojej duszy, regularnie się spowiadał. Pragnę, abyście o dziatki wsłuchiwali się w natchnienia, które dostajecie. Nie traćcie ich bezpowrotnie. Uważnie słuchajcie krytyki na wasz temat i to, co słuszne w tej krytyce starajcie się zwalczać, eliminować. Niesłuszne uwagi na wasz temat ofiarujcie jako krzyżyk, oddając to wszystko nieustannie do Bożej dyspozycji.

 Pragnę, abyście zawsze chętnie się modlili, ale nigdy kosztem waszych obowiązków stanu, bo wówczas modlitwa taka staje się bezwartościowa, jałowa. Pragnę, abyście pościli i umartwiali się dobrowolnie. Praktyki takie umacniają i hartują waszą duszę. Nigdy nie traćcie okazji i pomagajcie innym wypełniając wszelkie dobre uczynki, zwłaszcza względem duszy i ciała. Za wszelką cenę unikajcie celowego grzeszenia w jakiejkolwiek dziedzinie. Wyciszcie i uspokójcie wasze rozbiegane myśli. Nigdy nie kłamcie, nie mówcie wulgaryzmów.

Nauczcie się ładnej mowy, by zła nigdy nie obciążała waszego sumienia. Pomagajcie czynnie i nigdy niczego nie zaniedbujcie. Nigdy nie traćcie czasu na niepotrzebne, bezcelowe oglądanie TV, czy zbyt długie siedzenie przy Internecie. Planujcie swój czas i realizujcie go.

Zachęcam do oddawania się w Moją niewolę jak również w niewolę Trójcy Świętej przez Moją Osobę. Boży niewolnik zawsze powinien podążać do świętości. Trójca Święta, Bóg widząc starania pośpieszy do was ze Swoimi przemożnymi łaskami. Im oddanie się takie jest większe, głębsze, tym dusza taka zyskuje więcej Łask Bożych.

Żywy Płomieniu, chcę, abyś nikogo nie zbywał, każdej osobie poświęcaj swój czas i uwagę. Dopomóż każdemu, a Bóg da ci zawsze wiele łaski, więc nie obawiaj się nią dzielić z innymi. Błogosławię ci mimo wszystko.

Pragnę, aby każdy kto może i zdoła, umacniał się dobrą lekturą duchową, nie zapominając o tej najważniejszej, czyli o Piśmie Świętym. Nie zniechęcajcie się nigdy trudnościami, lecz wszystko oddawajcie Bogu do dyspozycji, przez Moje Niepokalane Ręce.

Jest wielu, którzy odczuwają cierpienia większe od innych. Cierpienia wasze zawsze poczytujcie jako dar i zadanie. Ofiarujcie zawsze wszystko Bogu do dyspozycji, a wówczas stanie się to zasługujące dla was.

Nigdy nie przeklinajcie, ani nie złorzeczcie z powodu waszego bólu, waszych dolegliwości, bo to staje się wielkim obciążeniem dla waszej duszy. Zawsze proście Boga i Mnie o pomoc, zwłaszcza o niezbędny dar, dar cierpliwości.

Bywa często tak, że ból można zlikwidować, lecz nie każdy lekarz potrafi dobrze zdiagnozować problem. Chcąc sobie pomóc, proście Boga o dobrego specjalistę, który wasz problem dobrze zdiagnozuje. 

Tak samo jest w sferze ducha. Bywa, że nieraz ktoś całe lata niepotrzebnie się męczy duchowo, nie wiedząc, dlaczego i jaka jest tego przyczyna. W takim przypadku należy odnaleźć dobrego, pobożnego kapłana, który by problem właściwie zdiagnozował. Znając przyczyny, zawsze można zastosować odpowiednią interakcję, a wtedy cierpienie duchowe może się zmniejszyć lub zaniknąć. Do pomocy mogą posłużyć kapłani, jak również niektóre dusze wybrane. Na nich można się oprzeć i prosić ich o pomoc.

Kocham was Moje kochane dzieci światłości i z miłością przytulam was do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie!!! Nie lękajcie się o nic, oprzyjcie się z miłością na waszej Niebieskiej Mamie. Zawsze wam pomogę, lecz muszę ujrzeć wasz trud i wysiłek. Co jeszcze mam uczynić, by pomóc wam kroczyć na drodze do zbawienia? Ja mimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                            Maryja.

 

 

Tarnów, 6 stycznia 2018 r. godz. 10:34                  Przekaz nr 775

Objawienie Pańskie (Święto Trzech Króli) - uroczystość

Proszę oznaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                                                                                                           

Jam jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, uświęcam Swoim działaniem wszystko, bo taka jest Moja Natura. Kim jestem? Jestem Bogiem, Trzecią Osobą Boską, nie jestem gołębiem, choć lubię się pojawiać pod tą postacią. Jestem Osobą Żywą, Prawdziwą, współistotny Ojcu i Synowi, równy im Mocą i Potęgą.

Moją główną Naturą jest Miłość. Czym jest miłość? Jest Ona samym dobrem, jest uczuciem, które pokonuje wszelkie przeszkody na swojej drodze, jak również jest Mocą, która umożliwia działanie we wszelkim dobru. Pozwoliłem Św. Pawłowi opisać przymioty miłości, w Hymnie o miłości i opisach w Pierwszym Liście do Koryntian. Nie będę ich przytaczał, bo nie ma takiej potrzeby.

Żywy Płomieniu, masz zbyt ubogie słownictwo i jesteś dość toporny, bym Mógł się tobą posłużyć głębiej i intensywniej. Miłość, choć jest głównie uczuciem, to daje siłę osobie, która się poddaję jej mocy i działaniu. Ja Sam, Moja Święta Osoba, jestem Źródłem Miłości, tym, który nią się dzieli. Trójca Święta trwa w Miłosnej Unii, bo każda z Osób Bożych trwa w Niej, a to jednoczy Trzy Osoby Boże do tego stopnia, że stają się monolitem. Każda Osoba Boża jest odrębną Osobą, mającą swój odrębny byt, odrębną wolę, ale dzięki temu przymiotowi, który jest największym możliwym dobrem, dzięki wyrażeniu zgody Woli Trójcy Świętej, podjęła Ona ten przymiot, uznając Go za dobro, które promieniuje na innych swoją mocą i oddziaływaniem.

Trójca Święta jednoczy się w tym przymiocie, rozpala się w Nim w największy możliwy sposób. Nie istnieje większy poziom nasycenia Miłością, niż jest to u Trójcy Świętej, lecz to Ja Duch Święty, jestem Tym, który zawsze miłość Inicjuje i Nią podsyca. Działam przede wszystkim w pozostałych Osobach Bożych. Syn Boży i Ojciec Niebieski widząc, że przymiot ten jest doskonały, poddał się Jego Świętemu działaniu i kierowaniu. Cokolwiek czyni Trójca Święta, zawsze jest głęboko osadzone w Miłości, Miłości wzajemnej Osób Bożych, a poprzez ten fakt, od tej pory staje się to Miłością Bożą. Przymioty Boże nigdy nie są odrębne i nie działają rozdzielnie, One zawsze są wzajemnie połączone, działając wspólnie i harmonijnie.

Trójca Święta stwarzając, zawsze czyni to razem, nierozdzielnie. Bóg nie czyni pomyłek, nie ma możliwości, by którakolwiek z Osób Bożych mogła się w czymkolwiek pomylić, że coś się w czymkolwiek nie uda. Pozwalając komuś istnieć, znany jest każdy aspekt, każdy detal stwarzanego obiektu lub osoby. Stwórca, zawsze przewiduje wszelkie możliwe konsekwencje, w każdym zakresie. Wszystko cokolwiek zostało stworzone, jest ze swojej natury bardzo dobre.

Chóry Anielskie, tak jak ludzie posiadają wolną wolę wyboru. Część z nich się zbuntowała, wpadając w grzech pychy, a tym samym nie przeszła swojej próby. Pycha jest bardzo destrukcyjna w swoim działaniu. Dlaczego Trójca Święta pozwoliła istnieć zbuntowanym Aniołom, a w dalszej konsekwencji potępionym duszom?

Każdy, kto się potępił, począwszy od zbuntowanych Chórów Anielskich, po potępionych ludzi, istnieli oni w swoim bycie tylko po to, aby mimowolnie służyć dobru, przez doświadczanie dobrych, zmuszali ich do walki o dobro, jak również do walki o Bożą Miłość. Trójca Święta zawsze ma na uwadze większe dobro, większą korzyść dusz. Trójca Święta mogłaby nie stwarzać tych, którzy się potępili, lecz każdemu stworzeniu została ofiarowana ta sama możliwość, możliwość wolnego wyboru, wolną wolę.

Decyzja o wiecznym potępieniu, jest niezależną, autonomiczną decyzją każdego ducha Anielskiego oraz każdej ludzkiej duszy. Dobro i korzyść zbawionych pozwoliły na zaistnienie tych, którzy się potępili tylko dlatego, aby swoim złym działaniem uświęcić tych dobrych i pomnożyć ich zasługi, a także ich poziom nasycenia Bożą Miłością. Chóry Anielskie, a także ludzie z racji tej, w jaki sposób zostali stworzeni, mają diametralnie mniejszą pojemność miłości, niż posiada je Trójca Święta, bo taka jest ich stworzona natura.

Choć miłość jest cierpliwa i wyrozumiała, to jednak Boża Sprawiedliwość trzyma wszystko w niezbędnych ryzach. Inną kwestią jest Moje działanie w stworzeniach. Każdy z Chórów Anielskich ma doskonałe, pełne poznanie. Nigdy nie pozna niczego nowego więcej, niż wie obecnie, bo dokonując swego wyboru, mieli poznane już wszystko to, co było im dane poznać, a teraz skupili się na Miłości do Boga, oraz uwielbieniu Jego, a także na wykonywaniu tego, co daje im do wykonania Boża Wola. Każdy, kto się modli, czy to w Niebie, czy w czyśćcu, a nawet na ziemi, czyni to w Mojej Mocy, w Moim działaniu.

Nie ma nikogo, czyjej myśli bym nie znał. To Ja jestem tym, który daje wszelkie natchnienia, pozytywne poruszenie ducha i duszy. Pragnę, abyście o dziatki modlili się do Mojej Świętej Osoby, prosząc o dary, łaski oraz owoce.

Ja Sam, pomimo, że jestem Wszechmocny, nie mogę nikogo do niczego przymusić, także do tego, aby się ktoś zbawił. Zachęcam więc was do tego, abym mógł się wami dowolnie, ale i dobrowolnie posługiwać. Najpełniej posługuję się takim człowiekiem, który oddał swoją wolną wolę w niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Nie oznacza to niewoli, ani terroru w rozumieniu ziemskim o nie, jak również nie oznacza to wolności od pokus i prób.

Boża niewola sprawia, że mogę niewolnika zmusić do czegoś, co Ja chcę, bo oddanie się w niewolę, oddaje wolną wolę na powrót w ręce Stwórcy. Upadki, które się wam zdarzają są złem, lecz wykorzystuję je tylko do tego, aby człowiek jeszcze lepiej działał i służył Bożym celom i intencjom.

Żywy Płomieniu, zaufaj Mi i kochaj Mnie, nie wyrywaj się Mojemu działaniu. Prosisz Mnie wielokrotnie o pomoc i oto bym działał, jak widzisz to czynię ochotnie. W niczym nie hamuj Mojego działania, lecz dbaj oto, by za wszelką cenę była Wola Boża realizowana, wypełniana. Nie okazuj nikomu tego, co przeznaczone jest tylko dla twoich oczu. Nigdy nie nadużywaj Bożej Dobroci, lecz czyń wszelkie starania, aby Wolę Bożą wypełnić w 100%.

Dobrze, że się ochotnie poddajesz Mojemu w tobie działaniu, lecz chcę, abyś brał pod uwagę to, co do ciebie mówię przez inne osoby. Nie lękaj się niczego, o nic się nie zamartwiaj. Już niedługo wstrząsnę do głębi twoim synem, tak, że zmieni się jego nastawienie do Boga i do życia.

Nie wszystko o czym słyszysz wewnętrznie, pochodzi ode Mnie. Nie daj sobie wmówić nieprawdy, patrz na realia. To co teraz wydaje się być nierealne, realnym się stanie, gdy wkroczę w twoje życie z pełną Mocą Mojego działania. Nigdy nie zniechęcaj się żadnymi trudnościami, lecz pokonuj je jedna po drugiej.

Nigdy nie zrażaj niczym innych do siebie, naucz się większej delikatności i ostrożności. Chcę byś był subtelny, odrzuć natychmiast to wszystko, co ściąga cię w dół. Skorzystaj z każdej okazji, by odsunąć od siebie to, co cię niszczy i zniewala. Pozwoliłem ci wiedzieć więcej nie po to byś brylował, górował nad innymi, lecz po to, byś szkolił nieumiejętnych, pouczał tych, którzy kroczą błędną drogą.

Daję tobie coraz więcej, coraz liczniejsze łaski i dary, by poruszyć liczne serca, by powróciły na Boże drogi. Licz się z tym, że będą liczni tacy, którym się nie spodoba to, co robisz i to, co przekazujesz, uznają oni, że to jest mało ważne, mało istotne, ty idź drogą, którą ci przygotowałem. Nie daj się z niej zwieść, zawrócić. Nie bój się o swoje bezpieczeństwo, bo cała Trójca Święta pomaga ci. Błogosławię ci.

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Tak bardzo chciałbym dzielić się z wami Moimi darami, zwłaszcza Moją Miłością. Nie mogę was jednak do niczego zmuszać. Chcę, abyście głęboko Mi zaufali i pozwolili na Moje w was działanie. Nie mogę przebywać wszędzie tam, gdzie króluje grzech i zniewolenie demoniczne.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane dzieci światłości i przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie mi bezgranicznie! Otwórzcie się cali na Moje w was działanie do woli!

Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham.

                                                                                                                                                                                                                                                                                             Duch Święty.

 

 Warszawa Jelonki, 25 stycznia 2018 r. godz. 20:03.                    Przekaz nr 776

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozdrawiam was dzieci miłe Mojemu Świętemu Sercu, które są Mi wierne i chcą się jeszcze modlić i ofiarować. Umacniam was dzisiaj Moim Błogosławieństwem, płynącym z Mojego Serca. Nie lękajcie się, nie dajcie się zwieść piekielnemu kłamcy, odwiecznemu zwodzicielowi.

 

Żywy Płomień.

W pewnym momencie widzę oczyma duszy, jak Pan Jezus podchodzi do każdej modlącej się osoby i błogosławi, oraz całuje w czoło. Po chwili otwiera serce każdej osoby, zagląda do serca, wyjmuje coś ciemnego, a wkłada, świecące klejnoty, zapewne są to symbole łask, a te ciemne, to zapewne symbole naszych grzechów i przewin. Po chwili Pan Jezus nałożył na nas poczwórne Świetliste Różańce. Z miłością i uśmiechem słucha naszych modlitw, patrzy uważnie na każdą osobę, lecz nie wszystkie ciemne przedmioty pozwoliły się zniszczyć. Niektóre z nich mają jakieś przywiązania do osób, od których były wzięte. Fakt ten sprawia ból Panu Jezusowi, niektórzy mają znaczne przywiązanie do swoich grzechów, bo domyślam się, że te ciemne przedmioty, to nasze grzechy i przewinienia. Pan Jezus wszedł do mego serca i ponownie zaczął dyktować.

Jezus Chrystus.

Kochane dzieci światłości, nie lękajcie się Mnie, zechciejcie ze Mną i z Moją Łaską współpracować. Oto teraz wyjąłem wasze grzechy i obciążenia z waszych serc, lecz nie ze wszystkich mogę usunąć je na trwałe, ponieważ serca te mają przywiązania, przyzwyczajenia do niektórych z nich. Daję wam Moje liczne dary i łaski, lecz szatan nie chce pozwolić, by one wypełniły te niektóre zniewolone serca. Boli Moje Serce, że wasza wolna wola, tak niedoskonała, zamiast jednoczyć się ze Mną waszym Bogiem, to trwacie uparcie przy tym, co was zniewala i obciąża, a to powoduje ból Mojego Serca.

Żywy Płomieniu, o nic się nie lękaj, nadal zawierzaj Mi wszystko do końca. Nie zniechęcaj się niczym i wyłącz myślenie. Szatan przez twoje myśli, podsuwa ci swoje pokusy. Chcąc się od nich odciąć, zablokuj źródło ich powstania. Nie wnikaj w to, co nie zależy od ciebie. Odetnij się od niepotrzebnych informacji, które zaśmiecają twoje serce i duszę. Nigdy nie powtarzaj niczego, co jest niepewne, nie sprawdzalne. Skup się na problemach i powierzonych zadaniach, Bądź dobrym dla wszystkich, lecz strzeż się wszelkiej obłudy i nieprawdy.

Prostuj wszelką nieprawdę, bez względu na konsekwencje. Nigdy nie zapominaj o Mojej Świętej Mamie, gdyż Ona ci bardzo pomaga i dba o twoje sprawy i problemy. Nigdy nie zniechęcaj się trudnościami, powierzaj Mnie i Mojej Świętej Mamie wszystko, co cię obciąża. Nie ulegaj powabowi pokus demona. Naucz się umartwiać wzrok, słuch i nie ulegaj temu, co sprytnie podpowiada zły duch.

Nie możesz ulec żadnej pokusie, bo wszystko się zaczyna od spraw i rzeczy pozornie błahych i niewinnych. Zastanów się dobrze, które informacje, jakie docierają do ciebie są dobre i przydatne, a które są śmieciowe. Naucz się segregacji informacji i bardziej słuchaj natchnień. Bierz pod uwagę i rozwagę to, co mówią do ciebie inni, bo nimi także się nieraz posługuję, by ciebie nauczyć roztropności.

Chcę cię nauczyć bezwzględnego posłuszeństwa Woli Bożej. Nie obawiaj się nadchodzących wydarzeń, bo Ojciec Mój Niebieski przeprowadzi wszystko optymalnie najlepiej, lecz nie dla człowieka i jego woli, lecz dla dusz i ich zbawienia wiecznego. Niedługo poznasz to, co jest Wolą Bożą względem ciebie i już nie będziesz poruszać się po omacku. Nie daj się zaszczepić szczepionkami, ani nie pozwól sobie wszczepić chipa rafid. Niebawem poznasz realność tego, co planuję dla ciebie, lecz nie dam ci wiedzy o duszach, bo na razie to nie jest Twoje zadanie. Niczym się nie zniechęcaj, choć szatan stawia przed tobą liczne pułapki to przez posłuszeństwo rozkazom, które ci daję, zrealizujesz wszystko to, co Ja chcę. Błogosławię ci. †

Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Kocham was pomimo waszej nieczułości i krnąbrności. Zechciejcie zauważyć, jak bardzo wielu z was ulega ułudzie i przebiegłości złych duchów. Wołam i proszę o pokutę, o modlitwę, lecz niewiele otrzymuję.

 Niebawem odczują ludzie na całej Ziemi odgłos Gniewu Bożego. Już rozpoczął się On przetaczać przez świat i dzieją się liczne, przykre dla was wydarzenia. Apokalipsa Świętego Jana oraz Apokalipsa Świętego Daniela musi się wypełnić co do litery. Kto z was chce poznać kolejność tego, co będzie się działo, niech śledzi obie Apokalipsy. Odnośnie czasu Apokalipsy, dałem wiele wyjaśnień przez Marię Valtortę i inne wybrane osoby. Dlaczego to do was nie dociera? Czas się dokonuje, a wy ślepo podążacie za ułudą wielu złych duchów.

Dla Boga zły duch nie stanowi żadnego problemu, bo Moc Boża jest nienaruszalna. Czas dany złemu duchowi i jego działaniu powoli, ale stanowczo dobiega końca. Mój Kościół wkracza na drogę, którą Ja kroczyłem, na swoją drogę krzyżową.

Serce obecnego Mojego Następcy, Papieża Franciszka, robi się coraz bardziej czarne. Módlcie się za niego i składajcie ofiary, by mógł być zbawiony. Czyni on wiele rzeczy, które służą królestwu ciemności. Nie wszystkie jego zarządzenia są dobre. Zmieniając Moje nauczanie, sam stawia się poza Kościołem, ponieważ na niego nałożona jest ekskomunika, mocą słów, które sam wypowiedział składając Przysięgę Papieską. Nie zgrzeszy przeciw posłuszeństwu względem niego ten, kto się sprzeciwi temu, co on złego naucza.

Wielu kapłanów, biskupów i kardynałów nie wierzy już w realną obecność Moją w Najświętszym Sakramencie, lecz mimo tego faktu, następuje konsekracja pomimo ich niewiary, bo wypowiadają Słowa Konsekracji, mając na myśli jej dokonanie. Jedynie tam nie zachodzi faktyczna Konsekracja, gdzie kapłan nie wierzy, jak również nie ma zamiaru, ani intencji Jej dokonania, mimo że Słowa Konsekracji wypowiada. Chcę poprawy waszych serc i dusz, nawróćcie się, bo zbyt wielu rani Mnie, zbyt wieloma świętokradztwami.

Ostrzegam was, każdy kto nie spowiada się lub się źle spowiada celowo i tendencyjnie z premedytacją zataja swoje grzechy, jest w stanie grzechu ciężkiego, a w takim stanie spożywa Moje Święte Eucharystyczne Serce, ten spożywa swoją śmierć wieczną, czyli swoje wieczne potępienie. 97% kapłanów i hierarchii na Zachodzie źle, nie prawidłowo wypełnia swoje funkcje, a przez to, przez swoje grzechy, zmierza w kierunku wiecznego potępienia. W Polsce takich kapłanów jest 43%. Nadchodzą wielkimi krokami chwile wielkiego oczyszczenia kapłanów i hierarchii. Niebawem chrześcijaństwo, a zwłaszcza katolicyzm stanie się na świecie zakazane i będzie silnie zwalczane.

Nadszedł czas, kiedy w wielu miejscach prawdziwy Kościół będzie musiał wejść do podziemi, do katakumb. Niebawem poleje się na świecie krew, zwłaszcza w Europie, szczególnie krew Moich kapłanów i biskupów. Wielu kapłanów i hierarchów ze strachu przechodzić będzie na islam. Niebawem na arenę dziejów, już oficjalnie wkroczy, pojawi się syn zatracenia, Antychryst. Winą wszelkich złych wydarzeń, które nastąpią, będzie grzech i wielkie odstępstwo większości ludzi na Ziemi. Kto oddał się we władanie złego ducha i jego sługom, teraz będzie doznawał od nich odpłaty, za wierność ich ideałom.

W niedługim czasie realizować się będą wszelkie proroctwa dotyczące tego czasu Apokalipsy. Polskę czeka w niedługim czasie bardzo wiele zmian. Niebawem oczyszczę Polskę. Ilu was pozostanie? Wszystko zależy od tego, kto jeszcze zechce się nawrócić.

Żywy Płomieniu, nie podążaj siłą do tego, do czego cię nie wybrałem, nie przygotowałem. Staraj się pracować nad swoją osobistą świętością. Pomogę ci, lecz chcę byś jeszcze lepiej ze Mną współpracował. Nie usiłuj działać na siłę, lecz także nie zniechęcaj się niczym nad miarę, bądź otwarty na Boże działanie i natchnienia, nigdy nie zniechęcaj się żadnymi trudnościami. Niebawem nadejdzie kolejna pomoc dla ciebie, w tym pomoc materialna z nieoczekiwanych stron.  Niedługo poznasz miejsce swojego ukrycia się, będzie to twój azyl. Poznasz nowych kapłanów. Niektórzy z nich pomogą ci zrealizować pewne z Moich planów względem twojej osoby. Błogosławię Ci. 

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Kocham was niezmiernie i pragnę, abyście rozwijali się w czynieniu dobra i miłości. Chcąc walczyć ze swoim grzechem, nie czyńcie tego samotnie, bo na pewno się wam nie uda bez Boga postąpić choćby o krok w dobrym. Módlcie się i proście usilnie Trójcę Świętą i Moją Świętą Mamę Maryję o pomoc w drodze do osobistej świętości. Bez pomocy Łaski Bożej uczynienie czegokolwiek jest niemożliwym. Módlcie się często przed wystawionym Moim Świętym Eucharystycznym Sercem.

Najpierw rozważcie, co stanowi wasz problem. Gdy zajdzie potrzeba, możecie posiłkować się osobistymi notatkami. Gdy spiszecie swoje grzechy przewiny te główne i te mniejsze zastanówcie się, co jest ich najczęstszą przyczyną, co powoduje, że popełniacie ten grzech, a przez to poznacie ich przyczynę. Kto sam sobie nie poradzi w tej kwestii, niech poprosi o pomoc osobę, której ufa, a która będzie potrafiła mu pomóc. Czasem to będzie osoba duchowna, czasem osoba świecka.

Niewielu się przyznaje, lecz większość z was ma kłopot z czystością, a raczej z jej brakiem. Problem ten to nie tylko domena mężczyzn, lecz także i kobiet. Jak już mówiłem niejednokrotnie, każdy grzech rodzi się w umyśle człowieka i tam powinien być zwalczony. Nikt nie powinien bez potrzeby oglądać nagości drugiej osoby, a nawet własnej. Oglądanie pornografii jest ciężkim grzechem, bo pobudza mocno osobę, która ją ogląda, a wyobraźnia podsuwa tej osobie, co by zrobiła z tą drugą osobą, a to jest umysłowe cudzołóstwo. Skutkiem wpatrywania się w nagości drugiej płci jest stan wzburzenia emocji, a co za tym idzie, silny wzrost podniecenia. Chcąc te emocje rozładować mężczyźni i kobiety idą krok dalej. Jedni się sami zaspokajają onanizując się, inni szukają osób, z którymi mogą współżyć. Grzech rodzi grzech i tak rośnie kaskada nieprawości. Każdy grzech nieczysty jest szczególnie obrzydliwy w Moich Świętych Oczach.

Jak nad sobą zapanować? Jest na to kilka sposobów. Najpierw należy wyeliminować czynnik pobudzania, a problem zniknie. Onaniści, gdy nie mogą sobie poradzić, dla umartwienia swojego, niech posmarują sobie palce, dłonie ostrą papryką.

Kto ma skłonności do przekraczania siódmego przykazania, niechaj sam siebie zmusi do nadmiernej czujności. Należy unikać nawet sytuacji, w której byłaby możliwość dokonania takiego czynu.

Grzech mowy, obmowy, kłamstwa, fałszywego świadectwa. Kto chce się tu umartwić zalecam post całkowitego milczenia, aby ograniczył się tylko do udzielenia bliźniemu ścisłych odpowiedzi na zadane pytania. Grzech pychy. Kto ma z nim problem ten musi się sam upokarzać stosować samoponiżania, lecz tylko tyle, ile konieczne jest, bo może tutaj przechwycić wasze działanie demon depresji i opanować waszą osobę.

 Każdy grzech to czyn, któremu odpowiada, czyn przeciwny. Chcąc walczyć ze swoją słabością, należy wcielać czyn przeciwny grzechowi. Wiele osób chciałoby pościć, lecz nie potrafią się do tego zmobilizować. Ideałem jest post, nic do ust oprócz Komunii Świętej. Do każdego postu należy organizm odpowiednio przygotować. Chcąc nic nie spożywać i nie pić, nie da się tego uczynić z marszu, bo organizm się zbuntuje. Z kolei, kto pościł ściśle, ten nie może od razu i jeść normalnie, bo w ten sposób grozi skręt jelit, a to grozi śmiercią. Pośród was są osoby, które potrafią pomóc osobom, które chcą pościć, a nie są w stanie. Ile ludzi tyle jest różnic, a każdą osobę potraktować należy indywidualnie. Ktoś, kto zna już temat powinien stworzyć poradnik dla tych, co próbują, a nie umieją się ciągle do tego zmobilizować.

Pragnę, aby choć w Polsce znalazła się grupa osób nakładająca na siebie liczne umartwienia. Co to takiego jest umartwienie? To trud, wysiłek lub praca, którą się wykonuje, często przykre dla osoby, która to czyni w duchu pokuty. Są osoby, które nie wiedzą co to takiego jest umartwienie, dlatego podałem prawidłową definicję.

Kocham was o Moje umiłowane dzieci światłości i z miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen.

Ufajcie Nie lękajcie się Kocham was.

                                                                                                            Jezus.

 

Warszawa Jelonki 26 stycznia 2018 godz. 11:50.                         Przekaz nr 777

Proszę oznaki - znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

Jam Jest który Jest, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Tak bardzo pragnę wam błogosławić, tak bardzo was kocham. Pomimo Mojej wielkiej ku wam Miłości, zmuszony jestem opuścić Moją karzącą dłoń. Ona już opadła, a Aniołowie Bożej Sprawiedliwości już zaczęli swoją pracę na całym świecie. Od początku działają jeszcze łagodnie, lecz stanowczo. Każdy Anioł nie działa w swojej mocy, nie pełni swojej woli.  W tym co czyni, obojętnie z którego Chóru jest, zawsze pełni wolę swojego Rozkazodawcy. Ja, jako ten, który rozkaz wydałem, zawsze dokładnie mówię to, co każdy Anioł ma wykonać i w jakich ramach, miejscu, czasie i przyczyn oraz skutków ma się poruszać. Oni zawsze działają w Woli Bożej wykonując tylko to, co Ja sobie zażyczyłem. Chóry Anielskie posiadają rozum, wolę, wysoką, niczym nieskażoną inteligencję. Będąc ze Mną w Niebie, mają pełne poznanie wszystkiego. Mieli oni jedną, ale wielką osobistą próbę, którą przeszli z pozytywnym skutkiem. Każdy z nich posiada wielką miłość, radość i szczęście wielkie, lecz zgodne ze stanem pojemności swojego ducha. Przymioty, które posiadają, otrzymali od Trójcy Świętej. Każdy z nich jest szczęśliwy, gdy wezwę Go po imieniu i dam jakieś polecenie do wykonania.

Nie jest ważna liczba ich pośród Chórów Anielskich, które stworzyłem. Dokonując dzieła stworzenia, nie czyniłem tego małostkowo, lecz zawsze z wielkim rozmachem. Stwarzając Wszechświat, uczyniłem go w wielkich rozmiarach, z wieloma, licznymi Galaktykami. Wszystko, co stworzyłem ma swoje piękno, urok, oraz prawa, jakie im nadałem.

 Koroną stworzeń jest Maryja. Ona wysłużyła sobie swoją pokorą i miłością, wypełniając z własnej woli zadania, w najlepszy możliwy sposób. Królową Nieba i Ziemi, stała się dopiero po Wniebowzięciu. Dlaczego Trójca Święta ukoronowała Ją i nadała Jej tak wysoką rangę, godność i znaczenie? Maryja wypełniła Wolę Bożą w 100%. Będąc stworzeniem, a także mając słabą, kobiecą naturę, zdołała przy Bożej pomocy rozwinąć się duchowo do tego stopnia, w którym zdołała osiągnąć doskonałość. Doskonale znała dobro i zło oraz wszystkie ich niuanse i odcienie. Nie chciała pełnić nigdy woli kusiciela, zawsze zamykała się na każde jego działanie. Demony nigdy nie dały rady zbliżyć się do Niej. Mogły Ją kusić i wabić przemyślnymi sposobami, lecz zawsze każde ich działanie ponosiło całkowite fiasko.

Mogąc zawsze prosić Aniołów o pomoc i przysługę korzystała z ich pomocy tylko wtedy, gdy musiała i nie miała innego wyjścia. Serce Trójcy Świętej zdobyła, poświęcając się i ofiarując, a także cierpiąc straszliwie, heroicznie znosząc swoje cierpienia, stojąc pod Krzyżem umierającego Naszego Syna Jezusa Chrystusa. Nadałem Jej maksymalnie wielkie przywileje i prawa, lecz Ona także i dzisiaj nader rzadko z nich korzysta, będąc i teraz w Niebie Pokorną, Służebnicą Bożą.

Pragnę, aby wszystkie dzieci Boże poznały Ją i pokochały, choć w części miłością, którą Ja Nią darzę. Obdarzyłem Ją m.in wieloma wielkimi darami o takim znaczeniu, że tylko Ona była w stanie je przyjąć spośród stworzeń.

Maryja jest Współodkupicielką, bo to wysłużyła swoim wielkim cierpieniem na Drodze Krzyżowej Jezusa. Odczuwała Ona ten sam ból, co Mój Boski Syn, dodatkowo zniosła mężnie nienawiść szatana i ludzi. Nigdy nie zgrzeszyła, zawsze wstawiała się za innymi, nawet wtedy, gdy nasycona była tak wielkim cierpieniem. Ustanowiłem Ją dla Jej zasług i miłości, którą żywiła do ludzi, Pośredniczką Wszystkich Łask. Mogłem tego nie czynić, lecz kto Mi da zakaz? Przecież mogę uczynić z Moim to, co zechcę?!!

Żywy Płomieniu, w swoim czasie wpłyń, gdy będziesz miał taką możliwość na ustanowienie tego dogmatu. W dniu, w którym będzie Ona ogłoszona przez Papieża, jako dogmat, że jest Współodkupicielką i Pośredniczką Wszystkich Łask, uwolnię na całej ziemi wszystkich ludzi spod zależności demonicznych, staną się wolni od zniewoleń i opętań.

Żywy Płomieniu zaufaj Mi i nie daj sobie nic wmówić przez demona. Patrz na owoce swojego działania ich żaden demon nie ogarnie i nie podrobi. Nie myśl o przyszłości, ani o tym co cię czeka. Twoja przyszłość jest w Moich Rękach, a Ja powierzyłem cię Jezusowi i Maryi. Módl się ile zdołasz, lecz proś o wszystko Maryję i Jezusa, Oni ci pomogą. Nie zajmuj swojej głowy tym, co dla ciebie zaplanowałem, bo, mimo, że wszystko wydaje ci się nierealnym, to jednak Ja Sam decyduję, co może się zdarzyć i zaistnieć, a co nie. Polecaj wszystkich swoim staraniom, swojej modlitwie, a zwłaszcza polecaj tych, którzy cię o to proszą.

Chcę się tobą posłużyć w wielu kwestiach i wielu sprawach. Nie lękaj się o siebie, ani o swoją przyszłość. Wszystko jest w Moich Świętych Dłoniach. Wyłącz myślenie, by nie cierpieć niepotrzebnie z rąk demona. On chce cię rozszarpać, lecz dostępu do ciebie broni twój Anioł Stróż, Święty Gabriel Archanioł. Walcz z samym sobą, ze swoimi wszelkimi słabościami i ułomnościami na tyle, na ile zdołasz, resztę pozostaw w Moich Świętych Rękach.

Nie martw się o swoich bliskich. Obiecuję, że żaden z nich nie będzie nigdy potępiony. Szatan przybliża się do ciebie i atakuje. On tylko tyle ci zaszkodzi, na ile mu na to pozwolisz. Unikaj jego „lukru”, choć wydaje się słodki, to jednak ma w sobie silną truciznę, która naprawdę zabija. Niebawem poznasz odcienie prawdy i kłamstwa, bo ukażę ci to, co powinieneś wiedzieć. Błogosławię ci mimo wszystko. †

Kochane stworzenia, chcę, abyście się wysilili i pomogli ratować waszych kapłanów i biskupów. Potrzeba chętnych do modlitw i ofiar, a także do postów. Jeżeli spełnicie Moją prośbę, obiecuję szybkie uwolnienie Polski i Polaków z sideł demonów i waszych wrogów. Żądam, aby ci co rządzą zmienili wszystkie prawa na uczciwe, podległe pod Boże Prawo. Obiecuję, że gdy respektować będziecie Boże Prawo i wypełniać to, czego od was żądam, szybko się staniecie potęgą i mocą w wielu dziedzinach.

Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia i z miłością przytulam was do głębi Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Jak mam was jeszcze zachęcić, abyście zechcieli dla własnego dobra realizować Bożą Wolę? Nie będę czekać na was w nieskończoność!!! Już teraz musicie się zdecydować, za kim będziecie kroczyć! Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham.  

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            Bóg Ojciec.

 

Warszawa Jelonki, 25 luty 2018 r. godz. 19:57.                               Przekaz nr 778

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochany Żywy Płomieniu, jak sam widzisz, nawet tu chce cię zły duch zablokować. Przez 15 minut blokował twoje pióra, którymi zapisujesz orędzia. Nigdy nie poddawaj się złemu duchowi, naciskaj na niego, kontruj niwelując każde jego złowrogie działanie. Tylko tu, w walce ze złym duchem możesz być bardzo uparty i nieustępliwy. Nie zawsze jak chcesz i bardzo pragniesz, możesz pisać to, co ci dyktuję. Jedynie Moja interwencja i trochę twojego wysiłku, odwróciło złowrogie działanie demonów.

Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę, abyście Mnie kochali, czy za wiele was proszę? Obecny czas roku liturgicznego, jest okresem Wielkiego Postu. Jest to czas, w którym powinny nawracać się do Boga wasze serca, a w szczególny sposób rozpamiętywać powinniście Moją Gorzką Mękę, Moje cierpienie, Moją Bolesną Drogę Krzyżową. Czyniąc to możecie w ten sposób zwalczyć wszelką pokusę, każdej materii kuszenia.

Dlaczego to jest dla was takie ważne? Tylko dlatego, że to jest Moja Męka i Śmierć, a Ja Jestem Bogiem. Ja, Mój Ojciec Niebieski oraz Duch Święty mogliśmy zetrzeć na proch, zniszczyć, skasować całe stworzenie w jednej chwili, lecz nie uczyniliśmy tego, ponieważ was bardzo kochamy, ze względu na miłość do tych, którzy przez wieki skorzystali i jeszcze skorzystają z owoców Mojej Męki i Agonii. Kocham was do szaleństwa Krzyża, na którym z Miłości do was skonałem.

Z Miłości do każdego człowieka przyszedłem na świat, za pośrednictwem Pokornej Służebnicy Pańskiej, Mojej Ukochanej Mamy, Maryi. Ona była i jest po Moim Ojcu Niebieskim i Duchu Świętym największą Moją Miłością, Moją Ostoją, Moją Podporą, Moim Odpoczynkiem.

Przy Zwiastowaniu zgodziła się pokornie zostać Moją Świętą Mamą. Zawsze, w każdej chwili swojego życia, zawierzała siebie samą oraz wszystko, czym żyła Bożej Opiece, Bożej Opatrzności. Duch Święty dał Jej poznać bardzo wiele. Miała wobec tego wysoką jasność poznania, na tyle wysoką, że zdecydowała się dobrowolnie pełnić Wolę Bożą. Poznała swój los, który był Jej, jako Matce Boga przeznaczony, a nie był on łatwy, ani prosty.

Często czytała pisma proroków i z powyższego wiedziała, jaki będzie los Zbawiciela. Wiedząc to, podjęła swoją decyzję, za którą Jestem Jej bardzo wdzięczny.

Dziękuję wam o słodkie dzieciny, że modlicie się gorliwie w tym wieczerniku, „gołębniku”. Cieszy Mnie fakt, że czcicie co miesiąc dzień Moich narodzin swoją gorliwą modlitwą. Fakt ten przymnoży wam krocie Łask Bożych za waszego życia, ale i po waszej śmierci. Kto z was będzie Mi wierny za swojego życia i będzie się modlić w tym dniu tak, jak wy to czynicie, ten (ta) nigdy nie będzie potępiony. Będzie również wysłuchany dość szybko w sprawach i kwestiach o które się modli, a które nie sprzeciwiają się Woli i Myśli Bożej.

Często rozmawiałem z Moją Świętą Mamą, wiele Jej wyjaśniając. Wyłożyłem Jej, jaka jest Wola Boża i poprosiłem Ją w Imieniu Trójcy Świętej o zgodę, na dokonanie dzieła Odkupienia, Zbawienia ludzi. Mając w tej materii pełne poznanie, z bólem serca zgodziła się na Moją Śmierć i Bolesną Mękę, oraz na swoje w niej uczestnictwo.

Chcąc zapewnić wszystkim pokoleniom źródło Łask Bożych i chcąc dać Siebie Samego dla wszystkich, gdy nadeszła odpowiednia chwila, w Wielki Czwartek ustanowiłem Najświętszą, Eucharystię, jako Mszę Świętą, czyli Moją Niekrwawą, lecz Prawdziwą, Realną Moją Ofiarę, gdzie każdy, kto w Niej uczestniczy przez wieki duchowo i jednocześnie rzeczywiście, staje pod Moim Krzyżem. Oprócz tego, zostawiłem wam Moje Święte Eucharystyczne Serce, które pierwej w chlebie, lecz później w doskonalszej jego formie, Opłatka, pozostawiłem wam jako Moje Święte Ciało na pokarm przez wszystkie wieki.

Nakazując Moim Apostołom czynić to na Moją Pamiątkę, na Pamiątkę Mojej Bolesnej Męki i Śmierci, ustanowiłem Sakrament Kapłaństwa. Tym samym, Apostołowie stali się pierwszymi biskupami, nawet Judasz, który Mnie zdradził.

Spożywszy Moje Święte, Eucharystyczne Serce, Judasz został całkowicie opętany na tyle, że wcielił swój plan, swoją ostateczną decyzję w czyn, w życie. Mając go od tej chwili w swoim ręku, Lucyfer wymusił na nim zdradę Mojej Osoby, a następnie nie dając mu wytchnienia, zmusił jego na targnięcie się na swoje życie. Do końca dawałem mu szansę, błagałem go na kolanach w uniżeniu, by odstąpił od zła, które zamierza uczynić. Niestety nie posłuchał, nie skorzystał z łaski, którą mu proponowałem.

W upadku pogrążyły go liczne i wielkie grzechy, które popełniał w ukryciu i jawnie, na czele z grzechami nieczystymi. Tuż przed samobójstwem, przyszedł do Mojej Świętej Mamy, bo zaprowadził do Niej jego Anioł Stróż, na Moją Osobistą prośbę. W ten sposób walczyłem o jego duszę do końca, wiedząc w Mojej wszechmocy, że nie skorzysta z danej dla niego Łaski Bożej. Mimo że bardzo kochał wcześniej Moją Mamę, jak niewielu na świecie, Lucyfer zdołał go skłonić, by odrzucił to, co Ona mu proponowała, idąc za jego podszeptem.

Ostatnim, co mogłoby poruszyć jego sumienie, to była Moja zakrwawiona szata, ze śladami Mojej Agonii, gdzie pociłem się krwią, którą zostawiłem w Ogójcu. Judasz poznał Moją Szatę, lecz Lucyfer z chordą jego demonów, zmusił go, aby ją odrzucił. Próbował Moją szatę zniszczyć, poszarpać zębami, lecz nie dał rady. Po swojej Śmierci, został sprawiedliwie osądzony i trafił na dno piekła, tam, gdzie oprócz niego już nikogo nie ma. Tak jak o Judasza, walczę o każdą waszą duszę, która się potępia. Zawsze daję dużo szans, dużo Łask Bożych, lecz ten, kto się potępia, notorycznie je wszystkie odrzuca.

Po Ostatniej Wieczerzy, po ustanowieniu dwóch pierwszych Sakramentów Świętych, udałem się do Ogrodu Oliwnego, w którym dość często się modliłem. Tym razem modlitwa Moja była bardzo szczególna, bo rozpoczęła Moją Agonię.

Chcąc dokonać dzieła Zbawienia, wyłączyłem całkowicie Moją Wszechmoc, którą posiadam wraz z Moim Ojcem i Duchem Świętym. Niedługo po tym jak zacząłem się modlić, zaraz przystąpił do Mnie szatan. Pokazał Mi bezczelnie, sadystycznie wszystko to co Miałem wycierpieć, oraz to co dziać się będzie złego z jego działania przez wszystkie wieki.

Natura Moja czuła wielki, ogromny strach, zacząłem pocić się obficie Krwią, choć noc była dość chłodna. Podczas Mojej Męki w Ogrójcu, pojawił się Archanioł Lechitiel z Woli Mojego Ojca Niebieskiego, pocieszał Mnie, by natura Moja ludzka nie odeszła od zmysłów. Wiedząc, co wkrótce musi się stać, odesłałem Mojego Pocieszyciela, by dzieło Zbawienia mogło się dokonać.

Oddałem się w ręce katów i oprawców, a demony wykorzystały zepsutą do szpiku kości naturę tych ludzi i przez cały czas kusiły ich skutecznie do tego, by się ze Mną źle obchodzili. Było wielu, którzy bili Mnie pięściami oraz tym, co mieli pod ręką. Od Ogrójca zaczęła się lać obficie Moja Święta Krew. Byłem bity pięściami i torturowany. Jeden ze złoczyńców wyrwał mi garść włosów z brody, częściowo wraz ze skórą. Rozpoczęły się ich sądy nade Mną. Bili Mnie i poniżali nieustannie. Wyrok żydowskiego Sanhedrynu skazał Mnie na śmierć. Następnie przyprowadzili Mnie tego samego dnia przed oblicze Piłata. Dokonał on wstępnego przesłuchania, nie widząc we Mnie winy, odesłał Mnie do Heroda. Ten na początku bardzo się ucieszył na Mój widok, bo liczył na to, że zobaczy jakiś cud. Znając jego zepsutą duszę, milczałem, nawet na niego nie patrzyłem. Herod podkuszony przez Lucyfera wraz z chordą jego demonów, kpił ze Mnie. By Mi zaszkodzić przysłał przed Moje, Święte Oblicze nagą, zepsutą kobietę lekkich obyczajów. Wiedząc wcześniej co się stanie, zamknąłem oczy, by nie patrzeć.

Herod znudzony igraszkami odesłał Mnie z powrotem do Piłata. Herod nakazał oblec Mnie w szaty,  w które dla kpiny ubierano ludzi obłąkanych. Przez cały czas pomiędzy wydarzeniami bito Mnie i torturowano, przypalano żywym ogniem, lano na Mnie roztopiony wosk i roztopioną żywicę. Wyrywano Mi brodę, kuto Mnie szpikulcami, na miejsce wyrwanej brody wtykano mi druty. Wsadzili Mnie na stołek nabity rzadko gwoździami. Gwoździe te spowodowały głębokie rany, aż do kości.

Sadyści zmieniali się w torturowaniu Mnie, gdy się zmęczyli to odpoczywali, a ich role przejmowali następni, gdy tamci odpoczęli, tortury zaczęły się na nowo i tak do rana. Piłat chcąc Mnie uwolnić, skazał Mnie na ubiczowanie. Użyto biczów i pałek oraz biczów rzymskich. Te ostatnie przy każdym uderzeniu czyniły pręgi w Moim ciele, a końcówki ich wbijały się aż do kości, niejednokrotnie wyrywając Moje Święte Ciało kawałkami. Bity byłem głównie po plecach, po klatce piersiowej i po brzuchu, a także po udach, łydkach i po głowie. Biczowanie przerwało liczne żyły, które zaczęły krwawić, oraz liczne unerwienia powierzchniowe. W czasie biczowania wypłynęło ze Mnie około 1,5 litra krwi. Uderzono Mnie 2 x 39 = 78 razy.

Po biczowaniu posadzili Mnie na krzesło, drwili i szydzili ze Mnie, jak tylko zdołali. W ramach szyderstwa upletli Mi koronę z ciernia. Pierwsza, którą na Mnie wkładali, okazała się za mała. Druga była za duża, dopiero trzecia została wciśnięta pałkami na Moją Świętą Głowę. Korona ta miała 240 kolców, po 5 cm długości każdy. Wbiły się Mi one w czaszkę, aż do kości, a jeden przebił Mi łuk brwiowy zatrzymując się blisko oka.

Przez cały czas bito Mnie i poniżano. Otrzymałem w sumie 19 kopnięć w krocze. Nie dali mi ani chwili odpocząć. Piłat w końcu uległ tłumowi i bojaźliwy skazał Mnie Niewinnego na Śmierć Krzyżową.

Krzyż był duży i ciężki, wykonany z drewna twardego. Belka poprzeczna miała około 2,5m długości i ważyła około 80 kg, a belka podłużna miała około 5 m długości i ważyła około 240 kg. Cały Krzyż ważył około 320 kg. Dziury na ręce były uprzednio nawiercone. Dzień w którym niosłem Krzyż, był dniem słonecznym, upalnym, a temperatura sięgała w tym dniu około 54°C. Znaczny upływ Krwi i Męka, mocno Mnie wyczerpały. Kaci w obawie, że nie dojdę Sam na Górę, zmusili Szymona z Cyreny, aby Mi pomógł nieść Krzyż. Początkowo nie chciał, lecz zmuszony przez Rzymian uległ ich nakazowi. Mimo jego pomocy,  upadałem wiele razy z wyczerpania. Belka poprzeczna werżnęła Mi się kantem na ramionach przebijając skórę, aż do kości. Upadając z Krzyżem, rozbiłem sobie prawe kolano. Kilka razy uderzyłem twarzą w bruk uliczny.

Po wniesieniu przeze Mnie Krzyża na Górę Kalwarię, zostałem do Niego przybity bez litości. Otwory na Moje Ręce były o wiele szerzej niż wynosił Mój rozstaw Rąk. Oprawcy naciągali Mi lewą Rękę, aby sięgnęła wywierconego wcześniej otworu, powodując jej wywichnięcie ze stawu. Ręce były przebite w nadgarstkach. Dziury w Rękach i Nogach uszkodziły Mi główne arterie tętnicze i nerwowe w nadgarstkach. Przebicie w tych miejscach spowodowało u Mnie nieopisanie wielki ból. Krzyż by utrzymać pion, został wkopany na ponad 60 cm głębokości. Zanim skonałem, wisiałem na Krzyżu ponad trzy godziny. Ból ciała był przeogromny. Nie chciałem przyjąć żadnego znieczulenia, by zachować pełną świadomość do końca. Dodatkowy ból spowodowany był posuwającą się martwicą Rąk i Nóg, gangreną i posocznicą. Największą Miłość do was o ludzkości czułem, gdy umierałem boleśnie za wasze grzechy na Krzyżu. Tuż po Mojej Śmierci Dusza Moja ochłonęła po męce i z powrotem połączyła się z Moim Bóstwem. Udałem się do piekła w towarzystwie wielu Chórów Anielskich. Demony ujrzały w ogromnym przerażeniu, że wypełniło się wszystko, cokolwiek było do tej pory przepowiedziane, także to, jak bardzo sromotną klęskę ponieśli. Zamieniłem kilka słów z Judaszem, lecz dla niego było już za późno na ratunek.

Po Mojej śmierci, Mój Ojciec Niebieski w tym dniu pozwolił opróżnić cały Czyściec. Z nieopisaną radością powitali Mnie ci, którzy czekali na Mnie w otchłani od wieków.

Moja Święta Mama czuła cały Mój Ból który cierpiałem, lecz w sposób mistyczny. Siła Miłości Trójcy Świętej podtrzymywała Moją Świętą, Błogosławioną Mamę w istnieniu, by nie skonała z Bólu i Miłości. Nikt nigdy poza Mną nigdy nie cierpiał tak wiele, jak Ona i cierpieć nie będzie.

 Chcąc dać radość Mojej Świętej, Wspaniałej Mamie, przyspieszyłem Moje Zmartwychwstanie o 12 godzin. Trwała Ona na żarliwej modlitwie i nie Mogłem pozwolić, by dłużej czekała w utęsknieniu. Zanim wstąpiłem do Ojca i Ducha Świętego do Nieba przywitałem się z Moją Świętą Mamą, uściskałem Ją serdecznie. Od Niej udałem się do Mojego Grobu, gdzie ukazałem się i dałem się poznać św. Magdalenie. Potem wstąpiłem do Nieba, by spotkać się z Moim Świętym Ojcem i Duchem Świętym. Wchodząc do Nieba wprowadziłem do Niego wszystkich oczekujących na wejście w Bramy Nieba.

Kochane dziateczki, oto podałem wam pewne fakty i informacje, abyście uzmysłowili sobie ogrom Mojego cierpienia. Nie opisuję tu cierpienia Mojego Ducha, bo On cierpiał i cierpi nadal wielokrotnie bardziej niż Moje Święte Ciało. Pociechą jest Mi Miłość Mojej Świętej Mamy, oraz miłość zbawionych wszystkich wieków.

Przedstawiłem wam to, co cierpiałem, celowo pominąłem dokładny opis Mojej Męki. Jest to już opisane u Marii Valtorty, Anny Katarzyny Emmerich, Luizy Piccarrety jak i wielu innych Moich mistyków. Pragnę od was waszej drobnej ofiary, waszych modlitw i postów, bo przez nie chcę uratować wieczność wielu polskich hierarchów, a niektórych z nich zachęcić do właściwego działania.

Każdy, kto to dzieło wesprze czynnie, poszcząc i modląc się na Różańcu, ten otrzyma dla siebie wiele specjalnych Łask Bożych, które będą jaśnieć w Niebie, jak cenne klejnoty przez całą wieczność. Dość szybko wysłucham ich próśb, które zanoszą, o ile nie sprzeciwią się one Woli i Myśli Bożej.

Żywy Płomieniu, zaufaj Mi i nie lękaj się, bo Jestem przy tobie, choć czasem na chwilę znikam, a wówczas noc ciemna duszy u ciebie się gwałtownie nasila. Czekam na to, aż takie cierpienie dostatecznie cię oczyści z tego, co cię obciąża. Zawsze wtedy, gdy demon się do ciebie przybliży, ty nie panikuj, lecz na spokojnie rozmyślaj o Mnie i Mojej Świętej Męce. Odstraszy to go na dobre i nie pozwoli zbyt głęboko wdzierać się w twoje myśli. Nie panikuj w żadnej materii, nie pozwól złemu zapędzić się w kozi róg. Tak, jak mówił Mój Ojciec Niebieski, pomożemy ci skutecznie we wszystkim.

Kocham was o Moje umiłowane dzieci światłości i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen.

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się, bo kocham was niezmiernie i niejednokrotnie pokazałem wam to i udowodniłem. Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Dlaczego tak łatwo słuchacie tego, co mówi demon?  Chcę, abyście Mi zaufali i poszli ku temu, co wam proponuję, czy to jest dla was za wiele? Ja mimo wszystko was bardzo kocham!

                                                                                                            Jezus.

 

Warszawa Jelonki 26 luty 2018 godz. 9:57.                          Przekaz nr 779

Proszę oznaki - znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Tak bardzo pragnę wam błogosławić, tak bardzo was kocham o Moje dzieciny. Wczoraj Mój Boski Syn podał niektóre mało znane fakty z Jego Gorzkiej Męki. Wiem o wszystkim, co dotyczy Jego Świętej Osoby. Nikt tak jak On nie zasłużył dla ludzkości. Ktoś zapyta, dlaczego i po co to wszystko? To wszystko z Miłości do was, do duszy każdej osoby, każdego pojedynczego człowieka.

Dlaczego stwarzając człowieka i byty Anielskie dopuściłem do tego, aby się zbuntowały? Oprócz tego, że Jestem Miłością, to Jestem również Sprawiedliwością. Przymiot ten, zmusza do działania sprawiedliwego nawet Trójcę Świętą. Dając wolną wolę zbuntowanym chórom Anielskim, doskonale wiedziałem, co się stanie. Mniejsza część zbuntowała się i nie chciała oddać należnej czci Mojemu Boskiemu Synowi, jako człowiekowi, który także jest Drugą Osobą Boską. Sprawiedliwość Boża nie mogła pozwolić na to, aby przebywali ci, którzy się zbuntowali razem z tymi, którzy podjęli wielki wysiłek swojej woli, pozostając Mi wierni. Podejmując swoją decyzję Chóry Anielskie znały już wszystko to, co jest dane znać w Niebie Aniołom i ludziom zbawionym na całą błogosławioną wieczność. Moją niezależną decyzją zdecydowałem, że nagrodą dla zbawionych ludzi i Chórów Anielskich jest i będzie dzielenie z Trójcą Świętą Bożej Miłości oraz poznania wszystkiego, na co w swojej dobroci pozwolę wszystkim rozumnym stworzeniom.

Do pełni szczęścia  w Niebie niczego nie brakuje stworzeniu nawet tego, co dotyczy Trójcy Świętej. Miłość Boża sama w sobie jest na tyle ogromna i wspaniała, że wystarczy, że zapaliwszy się Miłością Bożą zgodną z pojemnością swojego ducha i duszy trwały z wszelką wdzięcznością w uwielbieniu i wychwaleniu na wieczność, Bożej dobroci i Miłości. Nigdy nie chciałem, aby Moja Miłość była statyczna, zdecydowałem, że będzie Ona zewszechmiar dynamiczna.

Uwierzcie Mi, albowiem mam wam wiele do pokazania przez całą wieczność w Niebie. Poznanie to będzie dodatkowym źródłem Bożej Miłości dla wszystkich zbawionych, ale również dodatkowym źródłem cierpienia dla wszystkich tych, którzy z własnej woli się potępili na wieki. Zechciejcie wszystko dobrze, właściwie zrozumieć, tu nie ma żadnej sprzeczności. Aniołowie nic nowego nie będą poznawać, wiedza ich jest pełna na temat Nieba i jego właściwości. Znają tę wiedzę także ci zbuntowani Aniołowie, którzy nie chcieli Mi więcej służyć w Bożej Miłości, wybierając przeciwność tego, co dobre i święte.

Tylko w Bogu w Trójcy Świętej Jedynym jest możliwa radość i szczęście, gdy jednak duch i dusza się ode Mnie oddala, to od tej pory już nie posiada tego, co jest Moim darem dla Niebian i tego, co z tych darów wynika. Upadli Aniołowie zawsze znali wszystkie zasady Nieba i ich konsekwencje, lecz zdecydowali się na bunt, mając nadzieję na zdetronizowanie Trójcy Świętej.

Choćbym chciał i pragnął, nie mogę żadnemu stworzeniu udzielić tego, co posiadam, jako Bóg, to jest niemożliwe z natury. Żadne stworzenie nie pozna Wszechmocy Bożej od strony Stwórcy, tej miary nigdy nie osiągnie żadne stworzenie. Będąc Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, nie rozmnażam się, nie mam takiej możliwości, ani potrzeby. Istnieję od wieków, od zawsze trwa Miłość Trójcy Świętej. Jedynie chcąc się dzielić, mnożyć Miłość Bożą, My, Trójca Święta zdecydowaliśmy użyć Bożej Mocy do aktu Stworzenia Chórów Anielskich, człowieka i wszystkiego, co się z nimi wiąże.

Koroną Stworzenia jest Moja Umiłowana Córka, a Matka Mojego Boskiego Syna i jednocześnie Oblubienica Ducha Świętego, Maryja. Nie jest Ona i nigdy nie będzie Osobą Boską, bo jest jedynie Bożym Stworzeniem. Posiada jednak Moc i Władzę nad wieloma Bożymi Przymiotami, bo tak My, Trójca Święta postanowiliśmy i taka jest Wola Trójcy Świętej.

Maryja jest świadoma swojej godności, którą otrzymała, lecz zawsze pozostaje pokorną, choć napełnioną Bożą Miłością w stopniu, którego żadne stworzenie nigdy nie będzie w stanie osiągnąć. Zasługi Jej są nieopisanie wielkie. Z woli i nadania Bożego jest Pośredniczką Wszelkich Łask Bożych jak również jest Współodkupicielką. Wysłużyła sobie ten tytuł swoją Miłością i Pokorą. Nie obawiajcie się Jej, bo im bardziej Ona przybliża się do Źródła Miłości, tym więcej Jej wchłania i przekazuje dalej.

Będzie wielu ludzi, którzy tylko dzięki Niej i Jej przemożnym staraniom i zabiegom, będzie zawdzięczać swoje zbawienie. Wystarczy tak niewiele, odmówiony cały Różaniec Święty raz w życiu, lub raz odmówiona Koronka do Bożego Miłosierdzia, aby Ona mogła wyprosić takiej duszy zbawienie wieczne. Dusza taka nie trafi już do piekła na wieki, lecz na bardzo długo trafi do czyśćca, gdzie wypłacać się będzie Bożej Sprawiedliwości i długo, długo oczyszczać.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się, ale ufaj Mi bezgranicznie, nie poddawaj się zbyt łatwo sile oddziaływania demonów. Są silne jedynie mocą twoich słabości i ułomności. Skup się na Bogu w Trójcy Świętej Jedynym, oraz na Maryi. Niczego się nie obawiaj, ani nie lękaj, uważnie słuchaj wszystkich poleceń i rozkazów. Wykonuj wszystkie polecenia z pokorą, miłością i oddaniem, w prostocie swojego serca.

Niedługo pozyskasz kapłana, który będzie mógł być twoim kierownikiem duszy i pierwszym cenzorem tego, co ci podaje. Od tej pory zaufaj mu, on wiele ci pomoże. Od chwili pozyskania kierownika duchowego, będziesz miał obowiązek słuchania jego nakazów w 100%. Bądź mu posłuszny, nawet gdyby ci nakazywał uczynić coś przeciwnego niż Ja. Tobie nie wolno jedynie grzeszyć. Jak ci już wspominałem, Mój Boski Syn Jezus i Maryja, pomogą ci bardzo, co nie oznacza Mojego do ciebie milczenia. Nadejdzie niebawem czas, kiedy będziecie razem funkcjonować i działać. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, nie lękajcie się nadchodzących wydarzeń, lecz wkraczajcie w nie odważnie. Modlitwa i posty wielu za biskupów i kardynałów, przynosić będą niebawem pierwsze owoce. Trwajcie wiernie przy Mnie, choć czas i okoliczności nie będą wam sprzyjały. Nadszedł czas niepokojów i rozruchów na wielu miejscach, a zapowiedzi proroków wypełniać się będą na waszych oczach.

Polacy, wzywam was do postów i modlitw. Od was i waszego zaangażowania zależy los wielu narodów. Wrogowie wasi ostrzą na was swe "kły” i apetyty, na wasz byt, a szczególnie na waszą własność. Niebawem światło dzienne ujrzą nowe afery i wstrząsy, które oburzą wielu ludzi na świecie. Podwinie się noga wielu „spadkobiercom”, a prawda wymagać będzie wielu zdecydowanych działań, które nastąpią.

Chcę waszej modlitwy, postów i ofiar, bo los Kościoła Świętego spoczywa w waszym zaangażowaniu i nie małym wysiłku. Król wasz pokaże niebawem, kto tu rządzi, a siły złego będą się cofały w popłochu na całej linii. Nie trwóżcie się, lecz zaufajcie Bogu do końca, bo tylko z Trójcą Świętą przy boku zwyciężycie. Nie wolno wam się poddawać, ani nie wolno wam opuszczać rąk.

Kocham was niezmiernie o Moje umiłowane stworzenia i z Miłością przytulam was do głębi Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Jak mam was jeszcze zachęcić, abyście zechcieli dla własnego dobra realizować Bożą Wolę? Nie będę czekać na was w nieskończoność!!! Już teraz musicie się zdecydować, za kim będziecie kroczyć! Czy mogę o Polacy na was liczyć? Nie obawiajcie się żadnych pogróżek, ani nie słuchajcie czczych obietnic bez pokrycia. Siłę i moc będziecie mieli tylko we Mnie. Czy stać jest was na to, aby mi do końca zaufać? Czy na tyle, aby Mnie posłuchać? Czy mogę was ratować z opresji, w które pcha was demon? Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham.  

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  Bóg Ojciec.
 

Warszawa Jelonki, 25 marzec 2018 r. godz. 20:37.                     Przekaz nr 780

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozwól kochany Żywy Płomieniu, że i dziś przekażę Słowa Bożej Woli za twoim pośrednictwem. Nie lękaj się, lecz zawsze poddawaj się Mojemu kierowaniu. Nigdy nie zniechęcaj się jakimikolwiek trudnościami, ale pokonuj je, jedne po drugich.

W niczym się nie daj oszukiwać złemu duchowi, zawsze patrz na owoce, jakie on wydaje i ku którym zmierza. Na nikogo się nie oglądaj, nieustannie podążaj do celów, które ci wyznaczyłem. Nigdy nie staraj się być w centrum uwagi, zawsze schodź na plan dalszy. Pamiętaj, że bardzo cię kocham i nie pozwól złemu duchowi wkraczać w twoje życie. Każdy demon jest mocny jedynie mocą twoich grzechów i słabości. Przybliża się on do ciebie jedynie na tyle, na ile go do siebie dopuścisz.

Zły duch potrafi prawie wszystko skopiować i naśladować. Wiele osób wpada w licznie zastawiane przez niego pułapki. Nigdy w niczym nie bądź zbyt pewny siebie, bo pycha choćby śladowa szybko opanowuje duszę i ściąga w dół. Nie bój się upokorzeń, ani doświadczeń, to zawsze hartuje twojego ducha, umacnia go pośród przeciwności. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości, cieszę się, że trwacie tu w tym wieczerniku wiernie na modlitwie. Nie poddawajcie się zbyt łatwo mamieniu złego ducha, który potrafi doskonale lawirować, jest mistrzem pozorów i bezcelowych ruchów i czynności. Lubi zajmować sobą cenny wasz czas czymś, co jedynie pozornie ma sens, a często nie prowadzi do niczego konkretnego.

Pragnę o dziatki, abyście planowały swój czas, każdy swój ruch na tyle, aby był nawet ze sporym wyprzedzeniem. Niektórzy z was słuchają orędzi z wielu źródeł, ale zły duch zniechęca was do czytania orędzi dobrych i wartościowych, a zachęca i ukierunkowuje was na te, którym sprzyjają demony, te, które mają znaczną domieszkę nieprawdy z ich zwodzeniami. Nie chcę was stracić, lecz nie chcecie za mną do końca podążać. Ja jestem prawdą, czy zawsze stoicie w prawdzie? A może pozwalacie się wplątać w grzeszne machinacje i grę pozorów? Pamiętajcie o dziatki, że brzydzę się wszelkim kłamstwem, każdą nieprawdą, a nawet półprawdą, która jest skażona kłamstwem.

Chcę, aby ci, którzy Mnie kochają, a chcą pełnić Moją Wolę, oddadzą się cali do Mojej dyspozycji poprzez Niepokalaną Moją Świętą Mamę, nic sobie nie zostawiając. Pragnę od was konkretnych czynów, takich, które pójdą za słowami, które wypowiadacie. Wielu z was mówi, że Mnie kocha, ale niewiele czynią, aby to Mnie i sobie udowodnić. Nie znoszę jakiejkolwiek hipokryzji, bo jest ona niestety formą kłamstwa.

Nauczcie się prawidłowo, dobrze modlić. Chcąc pokazać Mi miłość w praktyce, nie strońcie od osobistych ofiar i darów. Chętnie ofiarujcie Mi swój czas, często odwiedzajcie Mnie obecnego w Najświętszym Sakramencie, Ja tak bardzo czekam na każdą osobę. Uprośćcie swoje serca, niczego niepotrzebnie nie komplikujcie. Chcąc dobrze pełnić Wolę Bożą, skupcie się na tym, co mówię w prawdziwych objawieniach. Nie wypowiadam żadnych Słów bezcelowo, ale dlatego, że was wszystkich bardzo kocham. Pragnę, aby każde z was wcielało w swoje życie wszystko to, co chcę i pragnę. Czy nie widzicie, że chcę was dobrze przygotować na spotkanie ze Mną?

Gdy się modlicie, jestem pośród was i z uwagą słucham tego co mówicie i jak to czynicie. Bądźcie świadomi, że nieustannie na was patrzę i słucham. Sami nie lubicie jak ktoś was nie słucha i lekceważy. Zważcie na to, jak się modlicie, jak i w jaki sposób wypowiadacie swoje słowa. Zbyt mało odwiedzacie Mnie obecnego w Najświętszym Sakramencie. Człowiecze, gdy zaczynasz do Mnie mówić, Ja słucham ciebie z uwagą, każdego twojego słowa.

Bardzo lubię słuchać, jak do Mnie mówicie, jak traktujecie Mnie, jak najlepszego przyjaciela. Zważajcie zawsze na słowa, które wypowiadacie. Modlitwa to rozmowa, mówcie zatem do Mnie tak, abym was zrozumiał. Zawsze traktujcie Mnie jak żywą, prawdziwą osobę, która was słyszy i rozumie. Zbyt mało mówicie do Mnie słów, które płyną z głębi waszego serca. Nie jestem głuchy, ani ślepy, jak się niektórym wydaje. Zazwyczaj, jak się modlicie, nie słyszycie zwrotnej odpowiedzi, bo mogą usłyszeć ją jedynie osoby wybrane. Jednak słuchajcie uważnie natchnień, które wam daję, bo w nich przekazuję wam Moją Wolę. Pamiętajcie, że cała Trójca Święta zawsze was słyszy, dlatego każdy modlący się powinien odczuwać niezbędny respekt i szacunek względem Osoby, do której się zwraca.

Modląc się, nigdy nie zaczynajcie od litanii próśb. Jeżeli chcecie, aby wasza modlitwa była wypełniona, wysłuchana, zawsze zaczynajcie od tego, jak bardzo kochacie Boga i wypowiadajcie to szczerze. Zacznijcie od uwielbienia Boga, Jego wychwalania, oraz zawsze dziękujcie za dotąd otrzymane łaski. Bądźcie hojni względem Boga, Trójca Święta zawsze to doceni. Ofiarujcie od siebie Bogu coś cennego, coś, co was kosztuje i tu nie chodzi o pieniądze. Możecie przedłożyć Bogu jakąś obietnicę, lecz uważajcie, by każdą wypełnić, byście byli słowni i uczciwi.

Każdy niech uczyni uczciwie rachunek sumienia, niech sobie przypomni w miarę swoich możliwości, jakie do tej pory składał obietnice, jakie przysięgi. Jeżeli sumienie niczego nie wyrzuca, to oznacza, że jest dobrze pod tym względem. Jeżeli jednak coś się wam przypomni, to należy powrócić do tej obietnicy, przysięgi i wypełnić ją solennie do końca. Jeżeli jednak jest już niemożliwe wypełnienie przysięgi, obietnicy dokonanej w przeszłości, to należy o tym poinformować swojego spowiednika i tylko on na mocy swojego kapłaństwa może cofnąć, odwołać, zwolnić od dotrzymania słów przysięgi, obietnicy. Kto może wypełnić, a nie czyni tego z lenistwa, ten będzie mieć to poczytane, jako zaciągniętą winę, dług wobec Boga. Słowa, które wypowiadacie mają swoją konsekwencję na całą wieczność. Powinniście zadbać o to, aby zawsze wypełnić to, co obiecujecie lub to, do czego się zobowiązujecie, tak wobec Boga jak i bliźnich.

Prośby wasze do Boga niech zawsze będą realne, niewydumane. Nigdy nie okazujcie Bogu niecierpliwości! To nigdy wam nic nie da, a z czasem może się okazać, że odniesie to dokładnie odwrotny skutek. Modląc się dobrze, prawidłowo, będziecie szybko wysłuchani. Pragnę, abyście Mi o wszystkim mówili, o waszych troskach, kłopotach, potrzebach. Prosząc o cokolwiek Boga, zawsze dodajcie słowa, Boże wypełnij, wysłuchaj to, o ile się to nie sprzeciwia Woli i Myśli Bożej.

Jeśli prosicie o coś, co zagraża waszej wieczności, albo jest coś w sprzeczności do miłości Boga i bliźniego, wówczas nie może taka prośba być wysłuchana, wypełniona. Ostatnim, o czym powinniście pamiętać, to naczynie waszej prośby. Czasem potrzeba niewiele do wypełnienia naczynia prośby, a czasem napełnia się je bardzo długo. Im więcej osób prosi w jakiejś sprawie, tym szybciej naczynie prośby można napełnić.

Żywy Płomieniu, nie zniechęcaj się trudnościami, staraj się mieć nieustannie kryształowo czystą duszę. Nie trwaj w marazmie, ale tak planuj swój czas, aby wykorzystać go optymalnie. Zawsze słuchaj tego, co do ciebie mówię, rozpoznawaj to i wcielaj w życie. Pozwól Mi działać w tobie i poprzez ciebie. Nie zapominaj o dobrych lekturach, one wzmocnią twojego ducha. Słuchaj natchnień i nie zapominaj o modlitwie do Ducha Świętego. Błogosławię ci.

Kochane dzieci światłości, pragnę, abyście prowadziły dobre, uczciwe życie. Oczyszczajcie się na bieżąco, nie zatrzymujcie w sobie waszych grzechów, by to nie obciążało waszego sumienia. Słuchajcie tego, co wam przekazuję w natchnieniach. Demon będzie wam we wszystkim przeszkadzał. Ćwiczcie się w cierpliwości i miłości. Pracujcie nad sobą, aby przebaczyć od serca tym, którzy was skrzywdzili. Nigdy nie pomstujcie na nich, lecz obejmijcie ich szczerą modlitwą, postem i wynagrodzeniami. Chcę, abyście nie byli pamiętliwi, ale zawsze wyrozumiali. Darowując winowajcom waszą krzywdę, modląc się za nich pracujecie nad ich nawróceniem.

Niedługo każdy człowiek pozna oczami Boga stan swojej duszy! Wstrząśnie to wami na tyle, że zyskacie świadomość, jakimi jesteście ludźmi w oczach Bożych.

Żywy Płomieniu, niebawem zyskasz niejednego kapłana i biskupa, a dopiero wtedy będziesz mógł aktywnie działać na niwie ratowania Mojego Kościoła Świętego. Będziesz systematycznie oczyszczany i testowany, a to po to, abyś doskonale wypełnił to, do czego cię docelowo przeznaczyłem.

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Pragnę waszej Miłości, waszego zaangażowania. Chcąc dalej rozwijać dzieło pomocy ratowania biskupów, wspomagajcie dzieło modlitwą, Mszą Świętą. Zamawiajcie Msze Święte w intencji: „O poruszenie Polskich serc do pomocy w poście, ofierze i modlitwie Różańcowej za polski Episkopat”.

Zauważcie o drogie dziatki, że zły stara się torpedować wasze starania, zniechęca ludzi do podejmowania wysiłku i chce na dobre zniechęcić ludzi do jakiejkolwiek ofiarności. Zechciejcie zauważyć o drogie dzieciny, że to wszystko służy dla dobra wszystkich. Modlitwa Różańcowa i post sprawią, że obudzą się serca polskich biskupów, zwiększy się ich świadomość poczucia realnych zagrożeń, które czyhają na Kościół, a zwłaszcza na duchowieństwo.

Pragnę o Polacy wam uświadomić, że to wy, wasz trud i wysiłek, wasza modlitwa i posty trzymają jeszcze ten świat w istnieniu. Niebawem nastąpi miłosierna chłosta na szeroką, światową skalę. Demony bardzo mocno pracują nad tym, aby potępić, zatracić jak najwięcej ludzi. Wzywam zatem raz jeszcze ludzi dobrej woli, dobrego serca, do modlitwy, ofiary i postów, za biskupów i kapłanów całego świata. Jest wielkie zagrożenie dla dusz wielu kapłanów i biskupów, gdyż idą szeroką drogą zatracenia, potępienia na wieki, a co gorsza, pociągają za sobą dusze licznych ludzi.

Kocham was o dziatki miłe i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny! Jak bardzo Mnie jeszcze kochacie? Czy na tyle, aby posłuchać tego, co do was mówię? Jest wiele zagrożeń dla istnienia ludzi i Kościoła Świętego. Demony porywają liczne dusze na zatracenie! Kto pomoże ratować ich istnienie dla Nieba??? Miłość Mojego Serca pali Mnie niezmiernie, ale hamuje Mnie wasz grzech, a nade wszystko Boża Sprawiedliwość!!! Jednak mimo wszystko, bardzo mocno was Kocham.

                                                                                                            Jezus.

 

Warszawa Jelonki 26 marzec 2018r. godz. 10:45.                        Przekaz nr 781

Proszę oznaki - znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

Jam Jest, Który Jest, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o Moje stworzenia, lecz co mam jeszcze uczynić, aby zwrócić uwagę ludzkości na fakt, że Istnieję i Jestem Osobą przepełnioną wielką Miłością, ale i Sprawiedliwością. Zmusza Mnie Boża Sprawiedliwość do podjęcia szeregu działań przeciwko ludzkości, którą tak bardzo miłuję. Zły duch wchodzi wszędzie tam, gdzie człowiek powiedział za Lucyferem, że nie będzie służył Bogu, nigdy nie będzie posłusznym.

Nie daję Moich Łask tym, którzy się Mi sprzeniewierzyli. Gdy łaska Boża odchodzi, również odchodzi Boży Duch, a wraz z nim odchodzi wszystko, co dobre i święte. Gdzie nie chce człowiek swojego Stwórcy, tam On się oddala, co rodzi wszelkie tego konsekwencje. Są jedynie dwie opcje wyboru, a każdy człowiek biernie lub czynnie jego dokonuje. Wybór jest tylko jeden, wybiera się dobro, albo zło, miłość lub nienawiść, Boga, albo złego ducha. Nie ma i nigdy nie będzie innych możliwości wyboru. Jeżeli pojawia się inna opcja, stanowi jedynie wybór okłamany, iluzoryczny, pozorny, gdyż zły duch mami, oszukuje człowieka. Na chwilę przybiera pozór dobra, lecz nie potrafi być stały i wierny, gdyż jest to niemożliwe, aby demon mówił dobrowolnie prawdę, chyba, że Boża Moc jego do tego przymusza. Jest on od wieków ojcem wszelkiego kłamstwa i nie umie dać dobrych owoców swojego działania.

Podejmując swoje decyzje, oparł je na królowej grzechów, na pysze, a jego pycha nie była mała, lecz zdobyła status skrajnej, bo stoi ona w totalnej opozycji do Bożej Miłości.

Każdy człowiek zmuszony jest się określić, dokonać swojego wyboru. Nie jest możliwym, aby człowiek pozostał sam, pozostał neutralny, nie ma takiej możliwości. Nie wybierając dobra, miłości i ich konsekwencji, zawsze wybiera się zło wraz z jego wszelkimi możliwymi konsekwencjami. Neutralność w tym przypadku nie jest możliwa.

Żywy Płomieniu, zaufaj Mi do końca, pozwól Mi tobą kierować do woli i nie drżyj tak o siebie, gdyż oddając się Trójcy Świętej w Niewolę przez Niepokalaną, sam zdecydowałeś o sobie i swoim losie. Zauważ, że jesteś cały czas pilnowany i nigdy na długo Mi się nie zdołasz wymknąć, a chwilowe upadki i potknięcia umocnią cię, gdyż nie chcesz mieć dobrowolnie do czynienia ze złymi duchami, a tym bardziej z wszelkimi ich możliwymi działaniami i konsekwencjami. Nie szarp się duchowo, nie szamocz się, lecz całkowicie zdaj się na Wolę Bożą. Zawsze patrz na owoce swojego działania, obserwuj je pilnie, bo tego jednego żaden demon nigdy nie zdoła podrobić.

Nigdy nie zostawię cię samego na zbyt długo, jedynie na tyle, abyś pozyskał nowe doświadczenie, które umocni cię w kroczeniu Bożymi drogami. Powierzyłem cię Jezusowi i Maryi, co nie oznacza, że Ja i Duch Święty nie działamy. Wycisz się i działaj spokojnie.

Pragnę, abyś nauczył się analizować wszystko, co ciebie dotyczy, lecz tylko zawsze pod kątem Bożego Światła. Opieka nad tobą, nie oznacza twojego życia w luksusie czy stałym komforcie życia. Zauważ, że nie każda twoja prośba może być zrealizowana. Pomogę ci we wszystkim, ale muszę widzieć twój trud i wysiłek w każdej dziedzinie. Zyskana Łaska Boża nie pozostaje z tobą raz na zawsze.

Ty także naucz się żyć ostrożnie, bez ekscesów w żadnym kierunku. Nie wszystko, co, na co dzień słyszysz, jest ode Mnie. Dopuszczam to, abyś uczył się na własnych błędach, podjął niezbędny trud i wysiłek w kroczeniu Bożymi drogami. Niedługo nadejdą pozytywne zmiany w twoim życiu. Nie zajmuj swoich myśli nadchodzącą przyszłością, lecz i tu okaż Mi niezbędne zaufanie i nie wnikaj w to co ma być, lecz teraz skup się na wykonywaniu bieżących spraw i poleceń.

Niebawem zabiorę niektórych członków twojej rodziny. Nie smuć się, bo tych, którzy są trochę dalej od Boga, uratuję tak, jak ci to obiecałem. Nie oznacza to, że będą mieli taryfę ulgową, lecz czeka ich ciężkie i długie oczyszczenie. Mimo wszystko błogosławię ci. †

Kochane dziateczki miłe Mojemu Ojcowskiemu Sercu zrozumcie, jak wielka miłością was miłuję! Polacy, tak bardzo pragnę waszych modlitw, postów i ofiar. Nie wymawiajcie się złymi argumentami, bo chcę posłużyć się wami do ratowania przynajmniej niektórych narodów Ziemi. Oni trwają w swym zatraceniu i idą w kierunku, który ich zgubi. Ofiara wasza nie pójdzie na marne.

Dziateczki, tak bardzo pragnę w każdym czasie dzielić się Moją wielką Miłością. Wielu podejmuje błędne decyzje i idzie jak w hipnozie za zwodzicielem. Modlitwy i ofiary nielicznych pomagają Mi obudzić dusze z letargu, uśpienia, lecz ciągle jest nazbyt mało dobrowolnych ofiarników.

Obiecuję każdej duszy ofiarnej, która nie żałuje swoich trudów i wysiłków, wszystko Mi ofiarowując, że nikt z ich rodziny tej bliższej jak i tej dalszej, nie będzie potępiony. Czas ten jest czasem szczególnym i daję nowe narzędzia tym, którzy zechcą swojemu Bogu powiedzieć tak. Nie mogę wam dawać, ofiarować wszystkiego, co sobie wymyślicie, bo to nie byłoby zbyt dobre dla was i waszego zbawienia. Ja zawsze dążę do tego, aby dzielić się Moją Świętą Miłością, lecz wy o Moje kochane dzieci, nie zawsze chcecie ode Mnie tę Miłość przyjąć. Nie zniechęcajcie się trudnościami, lecz jednocząc się ze Mną pokonujcie je jedne po drugich. Módlcie się usilnie, proście Mnie o dobre dary dla siebie, lecz najpierw zanim zaczniecie prosić dla siebie, proście o dobre dary dla swoich bliskich i innych osób.

Pragnę, abyście byli hojni i ofiarni, Ja nigdy się nie dam prześcignąć w hojności i ofiarności. Módlcie się i proście o wiele, bo Mam wam wiele do ofiarowania. Oddając się dobrowolnie w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, tym samym oddajecie samych siebie ze wszystkim Bogu do dyspozycji. Od tej pory już nie musicie się o nic martwić, bo jako niewolnicy już nie dysponujecie sobą, ani tym, co przeżywacie, lecz wszystko idzie poza waszą świadomością do dyspozycji Trójcy Świętej. Trójca Święta ratuje dusze wyrywając je demonom.

Żywy Płomieniu zaufaj Mi pod każdym względem. Zawierzyłeś Mi siebie, to teraz się tobą opiekuję. Niedługo czekają cię miłe niespodzianki. Pomogę rozwiązać ci twoje problemy materialne, lecz także te ze strony duchowej. Bądź stale wyciszony, to sprzyja pozytywnemu rozwojowi twojego ducha. Chcąc trwać wiernie przy Mnie, zmuś się do jeszcze bardziej intensywnej pracy nad sobą. Bądź Mi wierny i oczyszczaj się na bieżąco. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci Boże, bądźcie świadome, jak bardzo wasze grzechy ciążą nad ziemią. Grzech rodzi grzech i tak rodzi się kaskada nieprawości. Podejmijcie niezbędny wysiłek, pilnujcie swoich myśli, to w niej wszystko się rodzi. Zły duch daje wam swój impuls do czynienia złego. Zawsze starajcie się każdą myśl klasyfikować, zanim zaczniecie ją dalej rozwijać. Unikajcie osądzania bliźniego, bo osąd wasz jest z natury niesprawiedliwy. Nigdy nie potępiajcie żadnego człowieka, osądzać możecie jedynie czyn lub słowo, które bliźni wypowiada. We wszystkim starajcie się upodobnić do Boga i tylko z Niego bierzcie przykład. Nie czyńcie tego co jest złe w Bożych Oczach, a zawsze wybierajcie dobro. Jeżeli bliźni zawinił coś przeciwko wam, a żałuje za to co źle uczynił, darujcie jemu to zło, chociażby miało was to słono kosztować. Starajcie się walczyć z własną pychą i zarozumiałością, bo te uczucia niszczą każdego człowieka, każdą duszę.

Kocham was niezmiernie o Moje dzieci światłości i z miłością was przytulam do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie i pozwólcie sobą kierować Bożej Woli! Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do miłości, czułości i wyrozumiałości??? Pomogę każdej osobie, która Mnie o pomoc poprosi, lecz zawsze zważajcie na Wolę Bożą, Ona nigdy nikomu krzywdy nie uczyni. Kocham was mimo wszystko.

                                                                                                            Bóg Ojciec. 

                                                                                

 

 

Aktualny Czas.  
   
Reklama  
   
Kontakty z Ż.P.  
  Kom.601 27 96 32
GG 5388746
mail: viviflaminis@gmail.com

Inne po kontakcie ze mną.
 
Uwaga ważny komunikat!  
  Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
Proszę o zainstalowanie sobie specjalnego programu antyspamowego, który nie pozwoli na pojawianie się takich "kwiatków".
Liczę na waszą wyrozumiałość, a w przyszłości zamierzam zmienić stronę na płatną, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Pozdrawiam. Żywy Płomień
 
Uwaga.  
  Orędzia jakie umieszczam na mojej stronie nie wszystkim odpowiadają. Bóg podaje liczne sposoby ratunku dla wszystkich, lecz są tacy, co widzą jedynie agresję, wielką trwogę, i inne złe rzeczy. Tym ostatnim zalecam, aby jeżeli mają się czytając stresować, to lepiej niech oprą się czytając wyłącznie Pismo Święte.

z poważaniem Piotr M. Żywy Płomień.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 957501 odwiedzającyPrzyjemnego czytania!!!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=