Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  Kontakt ze mną.
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  Licznik
  Login
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okulny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
2013

Warszawa Jelonki, 25 stycznia 2013r. godz. 20:05  Przekaz nr  613

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki, miłe Mojemu Ojcowskiemu Sercu, pozwólcie, że przekażę wam tych kilka Słów. Czas próby jakiego doznajecie, doświadcza was i hartuje na każdym kroku.

 Demony o wielu specjalnościach nasiliły swoje złowrogie, destrukcyjne działanie. Demon zamętu bez problemów wkracza do wnętrza grup modlitewnych.

Słowo Boże wypełnia się zauważalnie na waszych oczach. W każdej grupie modlitewnej są tacy, co wpadają w sprytnie zastawioną pułapkę ukrytej pychy. Nie zauważają oni złego działania demona w swojej duszy. Tacy widzą zło wszędzie, tylko nie w swojej własnej duszy. Nigdy nikogo nie osądzajcie, bo sąd wasz ze swojej natury, jest zawsze sądem niesprawiedliwym.

Ci z was, co dali się zaślepić demonowi ukrytej pychy, widzieć będą działanie demona wszędzie, tylko nie u siebie. Chcę o miłe dziatki, abyście w tym czasie rozpoznawały działanie demona, obserwując owoce, jakie jego działanie ze sobą niesie. Zawsze słuchajcie słów krytyki pod swoim adresem. Demon zamętu chce spowodować destrukcję w grupach modlitewnych, w których znajdzie możliwość zaczepienia się.

Wprowadza on rozdźwięk i zamieszanie, a zniechęcać was będzie do wszystkiego, co dobre i święte na różne sposoby, a wszystko po to, aby zniechęcić was do wspólnej modlitwy. Teraz, w tym czasie musicie pilnować jedności w grupach. Zawsze bądźcie pełni miłości, ofiarności oraz życzliwości. Nikomu nie pozwólcie się prowokować, bo zły duch to wykorzysta na pewno przeciw wam, aby was zniszczyć na wszelki możliwy sposób, więc nie dawajcie jemu argumentów na siebie samych.

Nigdy nie sugerujcie się niczym w swoim postępowaniu, lecz wypełniajcie jedynie to, czego od was oczekuje Wola Trójcy Świętej. Nie ulegajcie iluzji pozorów, bo jest to siła niezwykle destrukcyjna.

Żywy Płomieniu, pozwoliłem poznać ci na własnej duszy, jak bardzo niszcząco działa nawet zwykłe oglądanie i czytanie w Internecie i z innych źródeł stron i materiałów o tematyce przeciw wierze. Niech nikt na to nawet nie patrzy, bo przy tym temacie uwija się mnóstwo demonów. Wdzierają się one bardzo agresywnie do duszy każdej oglądającej i czytającej te materiały osoby i powodują rozdarcie duszy. Każde takie rozdarcie duszy jest swoistym na niej gwałtem.

Gdy od razu nie przeciwdziała się, to rozdarcie takie wbija się klinem w duszę człowieka o wiele intensywniej niż drzazga pod skórę. Dusza taka staje się jałowa, niezdolna już do regeneracji. Oglądanie tych treści otwiera na oścież wrota duszy, a wówczas demony wchodzą do niej już swobodnie. Niepilnowane, będąc poza kontrolą, opętują duszę. Ten rodzaj demonów ciężko się egzorcyzmuje, wygania.  Rozdarcie, które spowodowało oglądanie rzeczy przeciwnych wierze, powoduje o wiele większe i szersze rozdarcie w duszy, niż to, które powoduje każdorazowe oglądanie pornografii, gdyż ta ostatnia działa jedynie na wąski wycinek duszy, a tamto na całe spektrum.

Wszelki grzech niszczy świętość i miłość Bożą w duszy każdego człowieka. Dusza ludzka pochodzi od całej Trójcy Świętej i ze swojej natury jest dobrą, a popadając w ciężkie przewinienia, staje się w konsekwencji podobną demonom na tyle, na ile uczyniła to świadomie, dobrowolnie i bez przymusu. Żaden człowiek nie posiada pełnej świadomości Nieba, jaką miały demony zanim zbuntowały się przeciw Wcielonemu Słowu. Sprawiedliwość Boża nakazuje użyć miary stosownej do zaciągniętej winy.

Zbuntowane Anioły stały się natychmiast demonami, gdyż pycha w którą popadły była wielką na tyle, że bezpowrotnie zgasiła ona w nich Światło Ducha Bożego. Raz zgaszone, ponownie się już nie zapali. Swoją pychą i wzgardą jaką wyraziły Mojemu Synowi w postaci Człowieczej, przy jednoczesnym pełnym poznaniu jakie miały, fakt ten spowodował, zagaszenie światła duszy przez grzech wieczny, grzech przeciw Duchowi Świętemu. Z Bożego Światła Ducha, jaką miały jako Chóry Anielskie, pozostała jedynie mała iskra, która podtrzymuje ich wieczny byt w istnieniu. Boża Sprawiedliwość nigdy nie pozwoli cofnąć się do stanu sprzed upadku, bo był on dokonanym przez nich własnym wyborem, a przecież posiadali nieskażoną wolną wolę.

Niestety, ich wybór sprzeciwił się Woli Bożej. Pycha w jaką popadły, zadusiła całe Boże życie ich dusz. Chcąc dalej istnieć, musiały znaleźć miejsce oddalone od Trójcy Świętej, wobec faktu istnienia ich, już jako demonów. Boża Sprawiedliwość została zmuszona do utworzenia miejsca, w którym będą mogły swobodnie przebywać. Z Miłości i Sprawiedliwości Bożej utworzyłem miejsce wiecznej kaźni, piekło. Miejsce to było przeznaczone wyłącznie dla demonów.

Człowiek po swoim upadku, po dokonaniu dobrowolnego wyboru, rozpoczął dołączanie do demonów, do miejsca wiecznego potępienia. Miejsce to pierwotnie nie było przeznaczone dla żadnego człowieka. Dokonując wolnego wyboru zła, człowiek pozwolił jemu się skusić i pójść w ciemności ognia piekielnego.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się, ale wzmóż swój wysiłek, bo gdy ujrzę twój trud i wysiłek, twoje zaangażowanie, będę mógł udzielać tobie mnóstwa wielkich łask. Nie zamartwiaj się o swoją przyszłość, bo czuwam nad każdym drobiazgiem. Stale oczyszczam cię na tyle, abyś mógł wykonać zadania, jakie stawiam ci do wykonania.

Cieszę się o miłe dziatki, że zechciałyście się tu zgromadzić i modlić. Zechciejcie przyjąć krocie Łask Bożych, jakie wam teraz ofiarowuję. Słucham z miłością waszych modlitw i przyjmuję wasze ofiary. Ofiarowuję wam Moją Miłość i krocie Łask Bożych.

Czas jaki znacie dobiega już końca, a Aniołowie wykonawcy Sprawiedliwego Gniewu Bożego, zbierają liczne ofiary w tym, coraz więcej krwi męczeńskiej. Staje się ona posiewem dla nawrócenia wielu opornych dusz.

Żywy Płomieniu, niebawem oczyszczę twoją Ojczyznę – Polskę. Rządzący czynią coraz więcej nieprawości. Kto z was jest gotowym, by służyć sobą innym z miłością? Coraz mniej jest osób bezinteresownych, a coraz więcej przybywa osób wyrachowanych. Demony zaciemniają jasność myślenia, a modlitwa stała się dla wielu nazbyt ciężka.

Największe mocarstwa świata przegotowują się do działań wojennych na szeroką skalę. Chcą oni opustoszyć z obecności człowieka całe kontynenty. Wprowadzony do wnętrza Kościoła Antychryst niecierpliwi się, bo chce jak najszybciej objąć stery Świętego Kościoła Rzymskokatolickiego, zasiadając na Piotrowym Tronie. Większość ludzkości, w tym hierarchowie nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji.

Demon zwodziciel oszukuje liczne wybrane dzieci, które nie badają prawie niczego z tego, co otrzymują. Wciska wam swoje kłamstwa, sprytnie lawirując pomiędzy słowem prawdy. Słowa, jakie podają wam zwodziciele są pozornie dobre, bo pomiędzy swoimi kłamstwami, podają wiele prawdy. Owoce, jakie wydają porażają dusze i budzą wiele niepokoju w sercu. Patrzcie zawsze na serce człowieka, obserwujcie owoce jakie wydaje i ku którym zmierza.

Działanie demona nigdy nie przynosi dobrych owoców. Jest wiele osób, co już teraz doznaje głodu, a największym jaki doznają, to głód Boga.

Żywy Płomieniu, wzmacniaj ludzi jak możesz najlepiej. Pomnażaj we wszystkich wiarę, pogłębiaj nadzieję i rozpalaj miłość do Boga i bliźniego. Pomogę ci, ale musisz Mi zaufać bezgranicznie. Upominaj błądzących, kierując ich na właściwe tory, bo wielu błądzi w swojej bezsilności. Nie brońcie o dziatki dostępu do swojej duszy Bożemu działaniu. Coraz trudniej jest wam rozróżnić prawdę od fałszu. Demony hipnotyzują was dając swoje znieczulenie, a wy nie obserwując owoców ich działania, poddajecie się ukrytym pułapkom demona.

Już niedługo poznacie dokładnie swoją duszę, bo będzie prześwietlona Bożym Światłem, które otrzyma każdy człowiek w tym samym momencie na całej kuli ziemskiej, a stanie się to już naprawdę niebawem. Chcę pomnożenia waszej miłości, tak bardzo tłumionej działaniem demona. Pomnóżcie wasz wysiłek, odcinając od siebie wszystko co was deprecjonuje, spycha w kierunku złych mocy. Nie pozwólcie nigdy wejść demonowi do wnętrza waszej duszy, bo wszedłszy, nie prędko będzie chciał ją opuścić.

Kto może, niech zabezpieczy się materialnie, aby zapas jaki zgromadzi, (tu chodzi głównie o zapas żywności [Ż.P.]) zabezpieczył przetrwanie całej rodzinie. Nigdy w niczym nie bądźcie samolubni. Bądźcie uczynni i dobrzy dla drugich. Jest wielu co latami trwają w skrajnym uporze, pełni miłości, ale tylko własnej. Wykonanie dobrego uczynku lub jakiegoś czynu bezinteresownego, stanowi dla nich wielki problem.

Chcę uświadomić wam, że takiej duszy zagraża wieczne potępienie. Potrzeba wielu modlitw i ofiar, aby uwolnić z mocy złego takie dusze. Coraz więcej jest osób poszkodowanych przez działanie w nich demona. Coraz bardziej brakuje kogoś, kto by się za nich dobrowolnie ofiarował. Strzeżcie się zwodzicieli. Pilnie obserwujcie owoce ich działania.

Toczy się obecnie największa batalia, bój o wasze dusze i ich zbawienie. Są to ostatnie boje z demonem w czasie względnego spokoju, kiedy bez przeszkód jeszcze możecie się poddać refleksji czy kontemplacji. Chcę, abyście Mi bezgranicznie zaufali i bez oporów pozwolili Mi działać w was i poprzez was.

Przytulam was dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Już niebawem całe Niebo zamilknie, lecz nie pozostawię was bez opieki. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić pociągnąć się do zbawienia?

 

Warszawa Jelonki, 26 stycznia 2013r.  godz. 9:56    Przekaz nr  614

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Witam cię serdecznie Żywy Płomieniu. Ufaj Mi bezgranicznie, uspokój swoje serce. Cieszę się, że zechciałeś pisać Słowa, choć krótko odpoczywałeś po nocnej modlitwie. Zapewniam cię, że czuwam nad tobą nieustannie. Nie pozwolę wymknąć się tobie z Moich Rąk, z Mojego Serca. Dopuszczam do ciebie różne doświadczenia, aby zahartować twojego ducha.

Pozwól kierować sobą jeszcze lepiej niż do tej pory, bo muszę przyspieszyć Moje Działanie w tobie, bo potrzebuję cię jako Mojego narzędzia. Nie dziw się, dlaczego upodobałem sobie ciebie, choć zdajesz sobie sprawę z własnej nędzy i ograniczeń oraz skłonności. Jesteś posłuszny i nie opierasz się za bardzo działaniu Mojego Świętego Ducha, co czyni cię dobrym, Moim narzędziem.

Niedługo umieszczę cię w ogniu Mojego Świętego Ducha wypalając w tobie wszelkie możliwe zło i skłonności. Czyniąc to, chcę osiągnąć w pełni w twoim sercu i duszy, możliwość działania wielu znaków i cudów. Nie ty sam będziesz działać, lecz cała Trójca Święta przez ciebie.

Poddaj się ochotnie Mojemu w tobie działaniu, nie lękając się, bo będę mnożył Moje Święte Dary dla twojej duszy. Wiele pozwolę ci zrozumieć i pomogę ci na wielu poziomach, także na poziomie materialnym. Odebrałem twojej duszy większość odczuć i uczuć, by ci nie przeszkadzały.

Chcę, aby wszystkie dzieci Boże nie zatwardzały swoich serc, nie zacinały się w swoim uporze. To zły duch stawia w waszym sercu największy opór, poprzez swoje złe działanie i złe, bo grzeszne wybory.

Tak bardzo pragnę działać w was i poprzez was, do woli, lecz nie pozwalacie Mi na to, wybierając wszystko to co złe i gnuśne oraz grzeszne.

Żywy Płomieniu, niemoc którą odczuwasz, ma cię oczyścić z resztki własnego chcenia. Nie ulegaj zbyt łatwo powabom demona. Już nie za długo uwolnię cię od pewnych osób, które pojawiły się w twoim życiu. Chcę jednak do końca doprowadzić to, co rozpocząłeś.

Mów komu zdołasz, aby zintensyfikował swoją modlitwę do Mojej Świętej Osoby, a udzielę takiej duszy, niezbędnych dla jej istnienia i szczęścia Łask Bożych. Rozpocznijcie ponadto nabożeństwo do Świętej Bożej Opatrzności. Demony w sercu M. z G. nie wytrzymają zbyt długo presji działania Łaski Bożej i będą musiały się wycofać.

Chcę działać w wielu ludzkich sercach, lecz Moje działanie blokuje wolna wola dusz opornych, zaciętych w demonicznym uporze. Słuchajcie Moich natchnień, nie lekceważcie Mnie! Pomogę ogrzać miłością, wasze zimne, działaniem demona serca.

Proście Mnie, zwłaszcza jak jesteście nędzni, rozbici duchowo. Chcę wam pomóc podejmować niezbędne decyzje, lecz wy zechciejcie Mnie codziennie zapraszać do wnętrza waszej duszy, waszego serca. Demon stawiać będzie opór, nie będzie chciał tak łatwo ustąpić z wnętrza waszego serca. Wy jednak musicie dokonać wyboru, usuwając siłą swojej woli, wszelki demoniczny przymus. Nie będzie to proste, ani łatwe. Demon użyje wszelkich swoich sił i środków, aby was zniszczyć i pogrążyć. Nie do niego jednak należy ostatnie słowo, ale do was. Wy sami podejmujecie wszelkie decyzje, umożliwiające kroczenie waszej duszy w kierunku dobra.

Zawsze macie dwa wybory, iść w stronę Stwórcy lub demona. Innych wyborów nie ma i nie będzie. Nigdy nikim nie pogardzajcie, bo często lubię posługiwać się ludźmi nawet marginesu, pozornie przegranymi. Dlaczego mając do wyboru Boga wraz z wiecznym szczęściem, w swojej głupocie większość was wybiera demona wraz z jego ułudą? Od tej chwili cofam wszystkie duchowe ułatwienia, które umożliwiały wam łatwe zdobywanie każdej Łaski Bożej.

Od teraz musicie zapracować uczciwie na każdą, udowadniając, że wam na Moich Łaskach zależy. Niezbędnym staje się teraz wasz  trud i wysiłek. Czas pędzi jak szalony, ponieważ został maksymalnie przyspieszony. Chcąc działać poprawnie, musicie wszystko planować z wyprzedzeniem. Chcę, abyście zawsze korygowali swoje plany wraz z ich realizacją o natchnienia, które codziennie wam ofiarowuję. Nigdy nie bagatelizujcie Moich natchnień, bo Sprawiedliwość Boża was za nie rozliczy.

Żywy Płomieniu, już niedługo pozwolę ci realizować twoje zadania. Wiele dusz skorzysta z twojego trudu. W niedługim czasie otrzymasz odpowiednią pomoc i pomocników.  Nie zamartwiaj się o stronę materialną. Dam liczne natchnienia tym osobom, których serca chcę otworzyć i użyczą ci ze swego. Nie lękaj się, ale ufaj! Nie pozwolę ci zakończyć działania z tego powodu. W niedługim czasie pozwolę ci na niezależność bytową. Chcę, abyś jeszcze lepiej słuchał natchnień, bo wiele z nich tracisz bezpowrotnie.

Do pokonania swoich słabości, musisz użyć całej siły woli, nigdy sobie nie pobłażając, bo dopiero wtedy wzrośnie twoja osobista świętość i wtedy odczujesz przypływ Łaski Bożej w sobie. Wypalę w tobie wszystko co złe, ale to ty musisz użyć maksymalnie twojego wysiłku, aby uzyskać działanie pełni łask w tobie.

Skorzystaj z zagranicznych zaproszeń, jakie dostaniesz w niedługim czasie. O nic się nie obawiaj, tylko jedź!

W niedługim czasie będę chciał przetworzyć cały świat. Chcę dokonać na nim wielu istotnych zmian. Zanim przetworzę wszystko od podstaw, musi przyjść syn zatracenia, który wyciśnie was, jak cytrynę. Poleje się wiele krwi męczeńskiej, w tym krwi kapłańskiej i zakonnej, a nawet biskupiej i kardynalskiej. Cały Kościół będzie oczyszczony we krwi wielu męczenników!

Jest to konieczne, aby mógł on dalej istnieć. Ohyda spustoszenia będzie wypalona, lecz pierwej Antychryst uczyni swoje i to już niedługo. W krótkim czasie nakażę ci ukryć się i zniknąć z pola widzenia na pewien czas. Gdy nakażę ci, abyś się ukrył, uczyń to bez wahania, bo nieposłuszeństwo twoje będzie srogo ukarane.

Czas się dopełnia, a kielich goryczy jest już przepełniony, nieprawościami czynionymi dobrowolnie przez człowieka. Wielu ludzi zatonęło pośród nieprawości jakie czynią. Oni już wkrótce odejdą pochłonięci przez demoniczną bestię. Już niewielu się modli do Boga, nieliczni dają Mu swoje ofiary w stosunku do potrzeb jakie są.

Wobec bezczynności ludzkiej, wielu będzie potępionych, a ci którzy mogli zdziałać cokolwiek, nie uczynili tego z lenistwa. Wielką, ogromną stratą jest utrata dla Nieba każdej, pojedynczej duszy. Ogromna ilość ludzi codziennie wpada do jeziora ognia i siarki i to bezpowrotnie.

Kościół Święty ogarnęły demony, wykorzystując do tego swoje (demoniczne) sługi. Myślą oni, że likwidacja jego, to kwestia bardzo krótkiego czasu. O, jak bardzo się mylą! Pozwolę Mojemu Kościołowi przetrwać w maluczkich, bo ci co Nim kierują, pełnią wolę demonów. Pilnuję, aby każdorazowy Papież, był wolny od ich naleciałości. Chcąc oczyścić Kościół Święty dopuszczę, aby bestia zasiadła na czele Kościoła Świętego.

Zechciejcie ukryć się w czasie działania bestii. Niech dobrzy, wierni kapłani w tym czasie przejdą do podziemi, do katakumb. Bestia wtargnąwszy na tron Piotrowy, skasuje Słowa Konsekracji. Wielka liczba kapłanów i hierarchii ulegnie iluzji pozorów, które wydawać będzie Antychryst. Dokonywać on będzie cudów, których autorem będą demony.

Udzielę wam, Moim wiernym sługom niezbędnego światła, aby rozpoznawać zagrożenie, abyście mogli się ukryć. Na celowniku Antychrysta i jego sług, będą wszyscy nieposłuszni jego rozkazom kapłani i biskupi. W tym czasie będzie wielu zdrajców, którzy wydawać was będą w ręce Antychrysta i jego sług. Nie lękajcie się! Odwagi!

Wielu z was chcę mieć męczennikami. Dając łaskę męczeństwa, dam łaskę wytrwania do końca w wierności Bogu. Słuchajcie tego pilnie co do was mówię, bo słuchając demonów, zatracicie na wieki swoje własne zbawienie. Słuchając natchnień ocalicie swoje życie, lecz nade wszystko swoje życie wieczne, oraz życie swoje i swoich bliskich, a także przyjaciół. Nie lękajcie się! Odwagi!

Pomogę wam we wszystkim, ale to wy musicie dać mi pozwolenie i wolną rękę na Moje w was swobodne działanie. Jest zatem ważnym, zanoszenie wszelkich waszych modlitw i ofiar, postów, ekspiacji do dyspozycji Trójcy Świętej. Jeżeli wykonacie ten akt na pierwszym miejscu, to będę mógł  działać w was i poprzez was o wiele więcej i szerzej na dusze ludzi. Dajecie w ten sposób możliwość zbawienia większej liczbie ludzi, niż jesteście to sobie w stanie wyobrazić.

Zanosząc modlitwy i ofiary do dyspozycji Trójcy Świętej, nie musicie martwić się o swoje sprawy, ani o zbawienie swoich bliskich. Duszom takim nie odmówię niczego o co proszą, zwłaszcza jak to się nie sprzeciwia Woli Trójcy Świętej.

O, Polacy! Jeżeli chcecie poprawy, jeżeli chcecie przetrwać jako naród, musicie się zmobilizować na wszystkich poziomach i rozpocząć program naprawczy swojego życia i duchowości. Kapłani i hierarchia niechaj dobrowolnie zrezygnują z pychy i buty, niechaj się upokorzą. Uznajcie swoją grzeszność i małość, rozpocznijcie narodowe rekolekcje, w których podejmiecie się realizacji postanowień, jakie podejmiecie. Każdej takiej osobie udzielę Mojego Światła, a każdy będzie wiedział co, kiedy i jak ma poprawić.

W owym czasie dam światło hierarchom, jak powinni zmienić liturgię, aby była miła Bożemu Sercu. Nie lękajcie się, ale ufajcie zmieniając na lepsze swoje życie. Kocham was niezmiernie i przytulam was do Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić Mi działać w was do woli? Czy zmienicie dla Mnie swoje serca? Czekam na was!!!

                                                                                                       Duch Święty.

Prószków k./ Opola, 2 luty 2013r.    godz. 21:13  Przekaz nr  615

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki, miłe Mojemu Świętemu Sercu, pozwólcie, że z miłością przekażę wam na tym błogosławionym miejscu potrzebne, niezbędne waszym duszom Łaski Boże.

Pamiętajcie, że kocham was do szaleństwa krzyża. Z Miłości nie wahałem się cierpieć tak okrutnie tylko po to, aby pociągnąć was za sobą do wieczności. Słyszę szept waszych dusz, widzę wasze zmagania, jakie toczycie wojując z pokusami i powabami demona. Są one coraz większe i coraz bardziej dalekie od prawdy, a to wszystko po to, abyście nie rozpoznali prawdy. Patrzcie zatem zawsze na owoce, bo przeciwnik – szatan, nigdy nie wyda dobrych owoców swojego działania.

Podając swoje skażone słowa, demoniczny przeciwnik jest w stanie podać 80% - 90% prawdy, aby pośród nich przemycić tych kilka słów kłamliwych. Nigdy nie gońcie za sensacją, bo to nie jest potrzebne. Pragnę, abyście Mi zaufali i nie obawiali się kroczyć drogą prawdy, miłości, łagodności, a zarazem stanowczości i zdecydowania.

Chcę, pragnę waszej czystej, świętej miłości waszych serc. Chcę stanowczego odrzucenia wszystkiego, co przynosi złe owoce. Nie będę wskazywał wam ponownie, bo nie będę się powtarzał. Chcę waszego silnego zakotwiczenia w Moim Świętym Eucharystycznym Sercu, oraz w Sercu Mojej Świętej Mamy. Oprzyjcie się również w pełni na sercu Św. Józefa. Z Woli Bożej możecie wiele wyprosić za jego pośrednictwem dla siebie i Kościoła. Proście przez wstawiennictwo Św. Józefa szczególnie za waszymi kapłanami, prosząc o wzrost ich pobożności i świętości.

Nie dopuszczajcie do waszych serc demona zamętu, nie pozwólcie, aby zasiał pośród was ducha niepokoju. Proście wiele poprzez Moją Świętą Mamę, Jej Serce wiele może! Chcę, abyście Słowa, które wam podaję rozumieli właściwie, bo demon będzie zawsze próbować, aby wykrzywić ich zrozumienie, aby One nie trafiały do wnętrza waszych serc.

Chcę, abyście prosili już wyłącznie według intencji Mojej Świętej Mamy, bo potrzeba bardzo wielu modlitw i ofiar, oddawanych do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez ręce Niepokalanej.

Nie skupiajcie swojej całej uwagi na trwodze jaka nadchodzi, bo są to skutki waszych wyborów, które na co dzień podejmujecie. Trwoga ogarnia serca mające coś na sumieniu, a nieuregulowane przed Bożym Obliczem.

Tak bardzo pragnę, aby każde z was weszło w głąb siebie i skontrolowało, co jeszcze w was jest złe i co ciągnie was w dół, w kierunku potępienia. Uświadomcie sobie wszelkie wasze niechęci oraz złe poruszenia waszego serca. Proście o Bożą Pomoc w celu wyeliminowania wszystkiego, co ściąga was w wieczną otchłań, w dolinę wiecznej trwogi i rozpaczy, w mrok mroków.

Nie uda się wam wyeliminować waszych wad i ułomności bez Bożej pomocy. Sami jedynie szamoczecie się w swojej bezsilności. Pozwólcie się ogarnąć i pochłonąć ogniowi Bożego Serca.

Żywy Płomieniu wycisz swe serce i uspokój nerwy, bo jest to cena, którą miałeś zapłacić, aby Łaska Boża mogła działać na J. z B.B. Prawidłowo odczytałeś stan swojego ciała, w jaki wprawiło cię to zdenerwowanie. Jeżeli zostałbyś tam dłużej, miałbyś zatrzymanie pracy serca. Słuchaj zawsze natchnień, a będziesz zwycięski w boju z demonami. Słuchaj zawsze słów słusznej krytyki pod swoim adresem, a tę niesłuszną bagatelizuj. Nie słuchaj nigdy słów osób, które mówią z inspiracji demonów. Pozwolę ci to rozpoznać. Osoby takie nie zawsze są świadome swojego stanu. Demony chcą cię wyprowadzić z równowagi, abyś zaprzestał czynienia dobra, które masz do wykonania. Pomogę ci we wszystkim, ale musisz zaufać Mi bezgranicznie.

Kochane dziateczki, pragnę waszego tak bardzo cennego czasu, bo jest on mocno przyspieszony. Nieście uśmiech na twarze bliźniego, nawet tego nielubianego, a brak tego, zwłaszcza w tym czasie. Pamiętajcie, że im więcej od siebie dajecie, tym więcej do was trafia. Zmuszajcie samych siebie, aby pokonać własne ego, lenistwo i ociężałość. Lubicie to czynić w waszych wzajemnych rozmowach, a czynią to także Moi wybrani.

Pamiętajcie, jako Sędzia Sprawiedliwy rozliczę was, także z waszych myśli, jak również z ukrytych niechęci. Zechciejcie poskromić wasz język i myśli. Do końca nie znacie wszystkich aspektów danej sprawy, a Ja tak. Widzę wszystko już z perspektywy wieczności w takiej, w której wszystko co dopiero u was będzie, a u Mnie dawno się już wydarzyło. Nie doszukujcie się zła na siłę, zwłaszcza w miejscu, w którym go nie ma. Nie usiłujcie również zła usprawiedliwiać, gdy już ono zaistnieje.

Pragnę, abyście stawiali samych siebie przed Bożym Obliczem w zgodzie z faktami, które się wydarzyły. Gdy mówicie o sobie źle, a jest to nieprawdą, pamiętajcie, że brzydzę się wszelkim kłamstwem. Uczcie się wszelkiej sprawiedliwości, rozpoczynając od samych siebie.

Chcę, aby każde Boże dziecię samo siebie zmuszało do modlitwy, do wykonywania sumiennego waszych obowiązków stanu. Gdy ujrzę wasz szczery wysiłek i trud oraz waszą niemoc, to wówczas udzielę wam tego, co jest niezbędne. Pokonujcie waszą niemoc i zniewolenia, prosząc dla siebie i innych o niezbędne światło Ducha Świętego. Nie pogardzajcie Jego Świętymi darami.

Proście o Boże Światło oraz o niezbędną pomoc. Zechciejcie wiele milczeć, zwłaszcza ci, co mają z tym trudność. Chcę mówić w ciszy do wnętrza waszych dusz, bo duch Boży zawsze mówi w ciszy serca i myśli. Odrzućcie precz ohydę spustoszenia, bo demon chce wyrugować z waszych dusz i umysłów wszelkie dobro.

Pielęgnujcie w sobie przed Bogiem dobre natchnienia, dobre myśli, oraz wykonujcie dobre uczynki, nie czyniąc nic na jakąkolwiek pochwałę ludzką, lecz wyłącznie dla Boga. Prawdziwa miłość wymaga prawdziwych ofiar. Ja dałem z siebie 100% Mojej Miłości do was, a pragnę jedynie, abyście z Miłości do Boga przynajmniej usiłowali przybliżyć się do tego ideału miłości.

Teraz chcę wam błogosławić, umacniając wasze serca. Przytulam was dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić pociągnąć się do zbawienia? Czy jeszcze Mnie kochacie? Jak to okażecie w praktyce? Czy jeszcze mogę liczyć na waszą miłość?

 

                                                                                                                                                                                                                       Jezus.

 

 

Prószków k./ Opola, 10 luty 2013r.   godz. 10:06    Przekaz nr  616

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Chcę, pragnę o dziatki miłe waszej większej miłości, waszego zaangażowania we wszystko co Boże i święte. Stygnie w was wasza wiara, przygasa nadzieja, a miłość Boża w was się ledwie tli. Coraz bardziej i bardziej odwracacie się ode Mnie, jak również od Mojego Świętego działania. Nie pozwalacie już Mi przemieniać waszych serc, tak jak tego pragnę i potrzebuję.

Zbyt wielu daje posłuch zwodzicielowi, ojcu wszelkiego kłamstwa, bo daje on silną hipnozę i znieczulenie i dlatego może swobodnie sączyć truciznę do wnętrza waszych serc, bez oporów z waszej strony. Nie patrzycie już na owoce jakie on wydaje, dlatego nie zauważacie już jego złego, złowrogiego działania. Wciska masowo on swoją truciznę do wnętrza waszego serca. Jest on pewny, że na tyle staliście się leniwi i gnuśni, że nie zechce się wam już nawet patrzeć w jego kierunku, jak również w kierunku jego matni pułapek.

Demony zniewalają bardzo wielu ludzi używając do tego radia, telewizji, Internetu, telefonów komórkowych, prasy, różnych demonicznych gier itp. Zniewalają również wykorzystując truciznę dodawaną do żywności, napojów, a obecnie do ujęć wody w większych miastach. Człowiek, bez życia Bogiem i Jego Sprawami, powoli ustaje w swojej bezsilności.

Coraz mniej słuchają Mnie pasterze Kościoła na wszystkich szczeblach i dlatego, aż tak bardzo mocnym stał się demon, wykorzystując każdą waszą nieuwagę i nieudolność. Kapłani i hierarchia przeniknięci mocą demona, działają coraz bardziej destrukcyjnie na całą powierzoną ich opiece owczarnię ludu Bożego.

Cieszy mnie fakt, że choć niektórzy kapłani i biskupi chcą Mnie jeszcze słuchać, że słucha Mnie bacznie, wielu zwyczajnych ludzi i że mogę jeszcze w was i poprzez was działać do woli. Odczułeś wczoraj Moje Święte działanie Żywy Płomieniu, bo mogę działać wszędzie tam, gdzie otwiera się na Moje Święte działanie, dająca się obłaskawić dusza ludzka.

Wielu ludzi otrzymało liczne Moje Łaski, bo otworzyli się całkowicie na Moje pełne działanie w ich sercach. Bazując na takich duszach jak wy, rozpocząłem już proces odnowy Kościoła Świętego. Dla modlitwy i ofiary tych nielicznych, darowuję wam jeszcze prawie rok czasu, zanim rozpocznie miłosierną chłostę, pełne karanie, Ręka Bożej Sprawiedliwości, biednej, wytarzanej w łajnie grzechowym ludzkości.

Boża Sprawiedliwość dopuści na ludzi grzeszących grzechem nieczystym, zwłaszcza w jego najgorszych odmianach, wiele nowych chorób. Śmierć i piekło zbierać będą plony u wszystkich, lubujących się w nieczystości, szczególnie tej, przeciwnej naturze. Choroba ta, będzie dotykać wielu ludzi żyjących i praktykujących homoseksualizm obojga płci (geje i lesbijki). Będzie to choroba śmiertelna i bardzo zaraźliwa. Objawy tej choroby zaczynać się będą dość łagodnie, a zarazić się nią będzie można jedynie grzesząc w ten sposób.

Odmiana tej choroby, ale w o wiele bardziej srogiej formie, dotykać będzie osoby praktykujące zoofilię, a zwłaszcza jej skrajne odmiany (współżycie ze zwierzętami). Biada grzeszącym taką nieczystością! Jeżeli nie nawrócicie się, jeżeli nie rozpoczniecie surowej pokuty, to czekać was będzie straszny koniec w ciężkim poziomie ognia piekielnego.

Piekło jest miejscem bardzo realnym, prawdziwym, nieurojonym jak to się niektórym wydaje. Powinny wam wystarczyć opisy tego miejsca dostarczone wam przez wiele osób, które były w tym miejscu na „odwiedzinach”, na przestrzeni wielu lat i stuleci. Żyją jeszcze osoby, którym było pokazane to miejsce.

Na tę chwilę, gdyby nastąpił koniec świata, to prawie 90% ludzkości poszłoby do jeziora ognia i siarki, na wieczne potępienie. Nie chcę śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i żył ze Mną na wieki w Niebie. Pozwoliłem na coraz więcej prawdziwych, prywatnych Objawień, aby ratować dusze ludzi, których można jeszcze ocalić, od przebywania w tym strasznym miejscu.

Wasza ludzka wolna wola nie pozwala Mi ingerować w wasze dusze, jednak gdy ktoś z ludzi prosi za inną, drugą osobę, wówczas mogę zacząć działać, dając takiej duszy na tyle silny impuls, że jest on wystarczający do tego, abyście podjęli decyzję o powrocie do Boga, do źródła łask. Są jednak tacy, co rozsmakowują się w złu na tyle, że idą od tej pory za ohydą ponęt ducha ciemności i wszelkich spustoszeń.

Żywy Płomieniu, dałem ci wczoraj poznać, że nie wszystko jest złe w ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Warunkiem pozwalającym na działanie Mnie w was, jest rozpalenie w waszym sercu płomienia miłości i otwarcia się, na Moje w was działanie. Blokujecie moje działanie wszędzie tam, gdzie macie otwarte furtki grzechowe dla demona. Wyzbądźcie się wszelkich uprzedzeń i niechęci do jakiegokolwiek bliźniego i darujcie wszelkie krzywdy z głębiny waszego serca. Pozbądźcie się wszelkiej pamiętliwości i niechęci względem bliźniego.

Gdy jest jakaś zalegająca w waszej duszy przeszkoda, to Ja nie mogę wejść ze swoimi Łaskami i darami. Zastanówcie się zatem, co was jeszcze blokuje jak mur? Pycha wraz z jej ukrytą formą, stanowi poważną przeszkodę do życia w Duchu Bożym. Przeszkodą taką jest przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu, zwłaszcza któregoś z grzechów głównych.

Gdy dzielicie się miłością, gdy razem modlicie się w waszych wspólnych sprawach, to mogę wówczas o wiele więcej i o wiele większych wam Łask Bożych udzielić. Wzmóżcie teraz modlitwy za waszych kapłanów! Potrzebują oni obecnie o wiele więcej modlitw i ofiar niż do tej pory. Obecny czas, jest czasookresem ostatecznym, dlatego demon wzmaga swoje złe, destrukcyjne działania. Gdybyście się pilnowali i zaprzestali jakiegokolwiek grzeszenia, to demony nie miałyby co do roboty.

Zechciejcie zatem wsłuchiwać się w to, co do was mówię wprost do waszego serca. Nie usiłujcie niczym zagłuszać Mojej Mowy! Już nigdy nie słuchajcie podszeptów demona, bo jest odwiecznym kusicielem i zwodzicielem. Zawsze obserwujcie owoce działania, bo jedynie tak odkryjecie wszelki demoniczny podstęp. Nikomu w niczym nie dajcie się zastraszyć. Dążcie do duchowej stabilizacji.

Demon odejdzie od was bez egzorcysty, jak będziecie żyli wyłącznie Bogiem. Zawsze zagospodarowujcie wasz wolny czas, bo demon zawsze wykorzystuje luki i wchodzi w wasze życie najpierw delikatnie, później coraz mocniej i intensywniej. Wy sami dajecie przyzwolenie na jego działanie, dając mu luz i dostęp do wnętrza waszej duszy.

Kocham was niezmiernie i przytulam do Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić Mi działać w was do woli? Czy zmienicie dla Mnie swoje serca? Walczcie ze wszelkim złem we wnętrzu waszej duszy, ze wszystkich sił i możliwości! Czy stać was na pełnienie Woli Bożej, a nie demonicznej? 

                                                                                                       Duch Święty

 

Warszawa Jelonki, 25 luty 2013r.  godz. 19:53  Przekaz nr  617

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki, miłe Mojemu Świętemu Sercu, ufajcie mi bezgranicznie i nie lękajcie się, bo Jam zwyciężył świat, piekło i szatana. Nastał właśnie czas realizacji wszelkich dobrych, prawdziwych proroctw.

Żywy Płomieniu, nie osądzaj nikogo bez potrzeby i przyczyny. Jeżeli zaś musisz już wydać jakiś osąd, to zawsze kieruj się bezwzględną, dostępną na ten czas tobie sprawiedliwością, maksymalnie zbliżoną do Bożej Sprawiedliwości. Tu nie możesz mieć względu na jakąkolwiek osobę. Kieruj się zawsze faktami, które zaistniały.

Zechciej nie ulegać już swoim słabościom, bo one zawsze działają destrukcyjnie na twoją duszę. Gdy pokonujesz wszelkie przeciwności, to wówczas wnosisz budulec rozwijający twojego ducha i duszę. Obecny stan twojego ducha i ciała, musi wnieść teraz niezbędną ekspiację, abyś mógł dalej w pełni działać we wszystkim, do czego cię przeznaczyłem.

Pozwólcie Mi kochane dziateczki działać swobodnie w was i poprzez was do woli. Nie lękajcie się przyszłości, ani przeciwności. Nadeszły dni ciężkiej próby dla wielu z was. Nie bądźcie tak przerażeni, ani zaniepokojeni ustąpieniem Mojego Wikariusza Benedykta XVI. Pozwoliłem jemu na to, aby przyspieszyć wszystkie wydarzenia, tak jak pragnąłeś Żywy Płomieniu. Nie wielu ma on zwolenników pośród swoich współpracowników. Chcąc przyspieszyć rozwój wydarzeń muszę pozwolić, aby zło do końca zalało Mój Kościół, który jako instytucja rozpadnie się pod naporem sił zła, pośród niemiłosiernego ucisku demonów i ich licznych sług, lecz ostanie się jedynie w maluczkich, zwłaszcza tych, pogardzanych kapłanach oraz najwierniejszych z wiernych dzieci Bożych.

Wielu biskupów i kardynałów zdradzi, ulegnie bestii i jej obrazowi oraz obrazowi jej imienia. Zmuszony jestem pozwolić, aby Mój Kościół oczyścił się we krwi swoich męczenników. Wielu z was co czytają Słowa tego orędzia, dostąpi zaszczytu męczeństwa. Nie bójcie się, nie bądźcie przerażeni, bo w chwili waszego męczeństwa będę z wami, aby was wesprzeć niezbędnymi Łaskami Bożymi, w przejściu na tę drugą stronę.

Uczyńcie wszystko, aby oczyścić się już teraz i żyć na bieżąco w łasce uświęcającej przed Moim Obliczem. Nie trzymajcie się aż tak bardzo kurczowo tego życia, bo nie warto. Nie wnikajcie w przyszłość, bo Trójca Święta reżyseruje ją nieco inaczej niż mówią to prorocy, zwłaszcza ci współcześni.

Nie dajcie się zwieść demonom, ani Antychrystowi. Uczyni on wiele fałszywych cudów, mówiąc, że to Ja. Będzie wielu, co jemu uwierzy. Nie lękajcie się za bardzo w dniach wielkiego ucisku, bo będziecie pouczeni przez Ducha Świętego, co i kiedy macie uczynić. Już niedługo ustanie codzienna ofiara Mszy Świętej. Kapłani będą mogli odprawiać Msze święte jedynie w ukryciu. Za odprawianie Mszy Świętej, a także za uczestniczenie w niej, będziecie zabijani przez złych ludzi, opieczętowanych znamieniem bestii.

Wzmożona modlitwa i ofiara wielu Polaków złagodziła znacznie gniew Boży, a srogość karania została przesunięta w czasie, bo już nie może być odwołana. Oddawajcie wasze modlitwy, ofiary, wynagrodzenia, ekspiacje itp. do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Nazbyt wielu ludzi idzie codziennie do piekła. Pomóżcie Mi ratować dusze idące na wieczne zatracenie.

Pośród wydarzeń jakie nastąpią, Kościół Mój przetrwa w ludziach i kapłanach, co pozostali najwierniejsi z wiernych. Obecnie są oni bardzo pogardzani przez wielu, mających się za coś lepszego od innych. Żywy Płomieniu, nie ulegaj presji ludzi, nie usiłuj łamać zakazu, jaki ci dałem. Możesz pomóc B. W. dając jej dobre rady i natchnienia. Podpowiedzi, których szuka, może sama z łatwością uzyskać. Ty sam wiesz dostatecznie dużo, aby pomóc tej rodzinie, aby poszli w końcu we właściwą stronę, taką, jaką im przeznaczyłem.

Żywy Płomieniu, dobrze, że jesteś ostrożny. Demony wciągają swoje ofiary w coraz to bardziej zmyślne, demoniczne pułapki.

Kochane dziatki, nabierzcie ducha, bo wkrótce poznacie samych siebie oświetleni Bożym Światłem. Cieszy Mnie gorącość waszych serc, ale nie słuchacie Mnie do końca realizując własną, a nie Bożą Wolę. Naganną i złą rzeczą jest działać dla Boga, używając metod i sposobów demona. Brzydzę się wszelkimi kłamstwami i półprawdami. Wypowiadaj człowiecze tylko prawdę, albo milcz. To wy sami najwięcej będziecie cierpieć przez swoje własne kłamstwa. Czasem jednak wasze milczenie czyni więcej szkody niż pożytku. Gdy milczycie, a trzeba mówić i upominać, zaciągacie winę grzechu cudzego. Słuchajcie swojego sumienia, bo ono was zawsze ostrzeże przed złem.

Jest wielu, co nie radzi sobie z rozpoznaniem prawdy i rozgraniczeniem gdzie jest, a gdzie nie ma grzechu. Przy wątpliwościach mówcie spowiednikowi wszystko, a on sam poinformuje was o stanie faktycznym. Chcę, abyście wiedzieli, że czasem potrzeba uwolnić się u egzorcysty, aby odzyskać dobre rozpoznanie. To demony skutecznie blokują wam umysły, a w zaciemnieniu niwelują skutki działania w was Ducha Bożego. Mogą to w was czynić, bo dajecie im swobodny dostęp do swojej duszy. Wyrzeknijcie się wszelkiego zła i tego, co ono ze sobą niesie.

Demon stosując hipnozę i znieczulenie demoniczne, zaciera granice pomiędzy dobrem, a złem. Plącze on w ten sposób wasze sumienia, a wy tracąc rozeznanie, ustajecie w swojej pobożności. Nie poddawajcie się jemu tak łatwo i szybko, lecz trwajcie pomimo wszystko wiernie Słowu Bożemu.

Jest wiele ludzi cierpiących od demonów, niepotrafiących z niczym sobie poradzić. Tak działa demon niemocy, a jest dość silnym demonem, lecz to wy dajecie mu na siebie broń w jego szpony, poprzez otwieranie licznych furtek. On na nic nie patrzy i korzysta wabiąc naiwnych, a ci wypełniają wszystko to, co on im wskaże, aby czynili.

Czy według was, wszystko jest dobrze ze stanem waszej duszy? Czy nic nie obciąża waszego sumienia? Czy nie odczuwacie do kogokolwiek negatywnych uczuć? Czy nie macie niechęci, zwłaszcza do osób, które nacisnęły wam na przysłowiowy odcisk? Wszelka niechęć i antypatia, jak również pielęgnowana w sercu nienawiść, niszczy waszą duszę, blokując napływ Łaski Bożej.

Przeszkody te działają destrukcyjnie na każdą dusze. Jest wiele rodzin, które muszą skutecznie wymodlić oczyszczenie swoich rodzinnych korzeni, bo na codzień bez tego będzie wam trudno funkcjonować.

Pragnę rozwoju i pomnażania waszej miłości i radości. Nauczcie się cieszyć każdą chwilą, jak również nieście na codzień uśmiech, bo jest to dobre i powoduje, że promieniujecie miłością. Żywy Płomieniu pozwól, abym nadal prowadził cię wraz z Moją Świętą Mamusią. Nie usiłuj Mi wyrwać się, nie ulegaj tak łatwo pokusom.

Demon daje wiele pokus, lecz to wy je podtrzymujecie, a od tego zależy, czy nie upadniecie nie grzesząc. Wzmagają się wasze cierpienia, bo musicie być dobrze oczyszczeni. To cierpienie jest jedyną monetą, która naprawdę liczy się na tamtej stronie waszego życia. Oddawajcie swoje życie do Bożej dyspozycji, uratujecie w ten sposób wiele dusz od ognia piekielnego. Każda ludzka dusza jest dla mnie niezwykle cenna.

Nie lękaj się duszo przybliżyć się do Mnie, bo Ja nie jestem zły, ale dobry i nie działam tak, jak wy działacie. Chcę wszystkich was zbawić, dlatego czynię co możliwe, aby tak się stało. Sam nie jestem w stanie pokonać bariery waszej wolnej woli, jednak mogę to uczynić przy waszej wydatnej pomocy.

Cieszę się o dziateczki zebrane w tym wieczerniku modlitwy, że licznie uczciliście modlitwą dzień Mojego Narodzenia. Ponawiam dla was dary, które do tej pory otrzymywaliście. Przytulam każdą modlącą się tu osobę do Mojego Serca. Widzę szept każdej waszej duszy. Pamiętajcie, że każda wasza prośba jest naczyniem, które powinniście napełnić waszymi modlitwami i uczynkami.

Nie lękajcie się niepotrzebnie, nie gońcie za sensacją, ale podążajcie za Mną i nie zapominajcie o rozwoju swojej własnej duszy. Duch Święty daje każdej osobie program osobistego rozwoju ich własnej duszy, na ich własnej niepowtarzalnej drodze, do ich własnej świętości życia, a nie ma dwóch takich samych. Każde z was może czerpać ze wzoru któregoś ze świętych, lecz nigdy nie zdoła skopiować jego pełnego życia. Chcę, aby każda dusza, rozwijała się ćwicząc swoją pokorę. Zechciejcie o dziatki pomnażać w sobie wiarę. Możecie to uczynić słuchając płomiennych kazań, a także czytając lekturę, która rozwija wasze duchowe charyzmaty.

Skąd macie czerpać nadzieję? Oprzyjcie ją na wierze, bo z czasem jedynie to wam zostanie. Nie pozwólcie diabłu was zniechęcać. Jeżeli chcecie, aby nie zagasła wasza miłość, musicie ją starannie pielęgnować. Miłość zawsze wymaga wielkich ofiar. Kto może, niech zaopatrzy się w różne święte obrazy, krzyże, różańce i inne rzeczy już teraz, bo niedługo nie będziecie mieli takich możliwości. Chcę, abyście w przyszłości dzielili się z potrzebującymi waszymi zbiorami obrazów, krzyży oraz różańców. Kto umie, niech je ręcznie wykonuje, aby z radością ofiarować temu, co nie ma, a sam wykonać tego nie potrafi.

Odkładam maksymalnie ciężkie doświadczenia, jakie zmuszony jestem na was dopuścić. Boża Sprawiedliwość nie jest równoważona już od dawna. Realizuje się już wiele wydarzeń, które wymusiła na was Boża Sprawiedliwość. Nie jest już możliwe odwołanie Bożej chłosty, lecz możecie jeszcze złagodzić jej skutki waszą modlitwą płynącą z serca, waszymi postami i ekspiacjami.

Dusze wasze, na czele z duszami kapłanów i hierarchów stały się jałowe i gnuśne. Brakuje ofiarników, którzy wynagrodzą Bożej Sprawiedliwości ogrom zła, które czynią. O Polacy, jeżeli się nie opamiętacie, jeżeli nie zatrzymacie owczego pędu swoich złych skłonności, braku miłości i współczucia oraz czynienia nieczystości na masową skalę, to dopuszczę do was zapędy waszych odwiecznych wrogów.

Chcę, abyście nauczyli się wzajemnie przebaczać, zapominać urazy tak, jak Ja wam codziennie daruję. Chcę wam błogosławić, umacniając wasze serca. Przytulam was dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno, do szaleństwa krzyża! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić pociągnąć się do zbawienia? Czy jeszcze mogę liczyć na waszą miłość? Czy stać jest was choć na niewielką odpowiedź? Czekam na nią pełen tęsknoty.

                                                                                                                                                                                                                         Jezus.

 

 

Warszawa Jelonki, 25 marzec 2013r.             godz. 19:58   Przekaz nr  618

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno i pragnę, abyście były spokojne, wyciszyły swoje serca, nie poddając się zapędom i oszustwom demona. Nie pozwalajcie się dobrowolnie oszukiwać pięknymi, pozornie dobrymi słowami i gestami, a we wszystkim patrzcie na owoce, jakie wydaje osoba, dzieło i do czego to działanie zmierza. Nigdy nie podążajcie za sensacjami i omamieniami.

Żywy Płomieniu, ustabilizuj się wewnętrznie, bo będzie to z korzyścią dla wszystkich. Oczyść się do końca, bez podążania w kierunku innym niż ten, który ci wytyczyłem. Wykonuj swoje zadania, jakie zostały ci powierzone, a resztą się nie zajmuj, niech cię ona nie obchodzi. Posłuchaj dobrej rady A. Cz. I idź za Kościołem Świętym. Wbrew wielu pozorom, nowy Papież Franciszek jest Moim Sługą. Módlcie się wiele w Jego intencji, bo jeszcze wiele mu nie dostaje i ma wiele wad i ułomności, ale serce i zamiary ma czyste, nieskażone. Niechaj wystarczy to tobie Żywy Płomieniu. Nie słuchaj słów nieuzasadnionej krytyki, bo to demon próbuje porozbijać Boże dzieła.

Kochane dzieci Boże, ten czas jest dla was czasem szczególnym, bo macie wiele możliwości codziennego uświęcania się. Nie lękajcie się zbytnio przyszłości, bo chcę dla wszystkich samego dobra, ale patrzę na całe wasze doczesne życie, tylko z perspektywy wieczności. Najważniejszą dla was perspektywą, zawsze jest perspektywa zbawienia waszych dusz.

Cenną rzeczą jest dzielenie się miłością, wiarą i nadzieją. Im więcej będziecie się dzielić z bliźnim, tym więcej dobra do was powróci. Nie lękaj się biedny człowiecze i zechciej bezgranicznie zaufać Swojemu Bogu i pełnić Wolę Bożą, bez jakiegokolwiek szemrania.

Zadbajcie o czystość, przejrzystość swojej własnej duszy. Dbając rzetelnie o swoją duszę, sami sobie ułatwiacie osiągnięcie szczęśliwej wieczności w Niebie. Rozwijajcie na co dzień swoją pobożność, wzbogacajcie duchowość czytając dobre, pobożne lektury, bo jedynie tak  wzmocnicie swoją duchowość i pobożność. Trwajcie pełni ufności i zaufania do Mnie, gromiąc wszelkie zakusy złego ducha.

Raz na jakiś czas uczyńcie retrospektywny rachunek sumienia, uwzględniając wszelkie uchybienia w słowie i czynie, a także w swojej myśli. Pamiętajcie, że Boża Sprawiedliwość liczy także przewinienia myślą przeciw miłości bliźniego. Podążajcie stale w wzwyż, do pełni rozwoju swojej duszy. Nic nie robiąc popadacie w marazm, duchową stagnację.

W.B. Nie usiłuj działać na siłę, posłuchaj dobrych rad Żywego Płomienia i wyeliminuj źródło duchowego zagrożenia. Uwolnijcie się od dręczyciela, a po uwolnieniu nabierzcie ducha wypraszając wspólnie Łaski Boże dla swojego proboszcza oraz swojej obecnej parafii. Pomogę wam po uwolnieniu, mnożąc wam Łaski Boże i błogosławieństwa.

Mieczu Pana, nadchodzi czas twojego duchowego odpoczynku. Przygotowałem ci wiele miłych niespodzianek. Czy zechcesz przyjąć dar, który ci przygotowałem? Dar ten jest praktycznym darem i da ci wiele nowych możliwości działania. Pojawi się jednak kilka nowych krzyży, w tym krzyże natury duchowej. Sam rozwiążę niektóre twoje problemy i bolączki. Pilnuj swoich myśli, bo niektóre z nich Mnie ranią. Pamiętaj o zasadzie, potępia się zły czyn, nie człowieka. Wykorzystaj okazję, która niedługo się nadarzy, bo da ci ona nowe możliwości działania.

Jest wiele osób cierpiących od demonów. Nie zawsze pozwolę, abyście mogli ich wyrzucić poprzez egzorcyzmy przed czasem, bo ci udręczeńcy są w ten specjalny, specyficzny sposób wynagrodzicielami, za licznie grzeszące osoby z rodziny, ale i nie tylko z rodziny.

Chcę królować w Polsce, pragnę w dość krótkim czasie przemienić wiele serc, aby móc później uratować od piekła wielu zatwardziałych grzeszników. Nigdy nie bądźcie samolubni. Módlcie się o doskonałe wypełnienie Woli Bożej w Polsce. Pragnę użyć was, Polaków do ratowania waszych sąsiadów i całej Europy. Módlcie się, prosząc o przemianę serc zatwardziałych grzeszników. Po nawróceniu działajcie na chwałę Bożą, ratując te osoby, które pozwolą się nawrócić.

Oczyszczę was do końca, bo kto wybierze zło, gnuśność, złośliwość, wszeteczeństwo, nieprawość, nierząd, a przy tym nie będzie chciał się nawrócić i opamiętać, ten podzieli swój wieczny los z demonami w jeziorze ognia i siarki. Człowiek sam się potępia, dokonując uprzednio wyboru, jakiego dokonały demony.

Zechciejcie spojrzeć na Słowa, które do was mówię w tylu orędziach w sposób retrospektywny. Jest to niezbędne, abyście nie zapomnieli o Słowie i jednocześnie nauczyli wypełniać tych, co nie umieją, albo tkwią w złu zagubieni czy wystraszeni. Demony sieją terror zniewalając ludzkość swoją hipnozą.

Coraz mniej stawiacie oporu pokusom demona, a ulegając im, niszczycie Boże życie w sobie. Módlcie się, dokonując dobrych wyborów. Wszelką nadzieję i niezbędne pociechy, znajdziecie opierając się jedynie na Moim Sercu i prowadzeniu. Przycumujcie teraz w tym czasie do dwóch filarów, pierwszym jest Moje Święte Eucharystyczne Serce, a drugim to Moja Święta Mama i nabożeństwo do Niej. Demon nie zdoła was pokonać, gdy oprzecie się na Mnie i Mojej Mamie.

Demony zaczęły „odsmażać” stare herezje, podając je w nowym opakowaniu. Atakują one starymi sprawami i chcą, abyście zaaprobowali wszystko to, co wam proponują. Masoneria obsadziła swoimi ludźmi wszystkie poziomy życia codziennego, we wszystkich krajach świata. Utrudniają oni wszelki ruch, który popycha was do działania w dobrą stronę. Potrzeba, zatem wzmóc modlitwy i ofiary, bardziej niż kiedykolwiek przedtem.

Cieszę się, że choć ta mała garstka wiernych dusz trwa na tym czuwaniu, w tym Wieczerniku modlitwy i choć niektórzy łączą się duchowo z wami w modlitwie, w tym czasie w innych miejscach. Ponawiam wam dary łask, które do tej pory otrzymaliście. Cenną perłą jest w Moich Świętych Oczach to miejsce modlitwy. Pozwólcie o dziatki, abym mógł w was i poprzez was działać do woli. Odepchnijcie precz wszystko to, co was zniewala i nie pozwala wam rozwijać Bożego ducha w sobie. Czuwajcie uważając, komu powierzacie wasze tajemnice. Nie każdy nadaje się na powiernika tajemnic.

Przytulam was dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A czy wy Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić pociągnąć się do zbawienia? Czy jeszcze Mnie kochacie? Jak to okażecie w praktyce? Czy jeszcze mogę liczyć na waszą miłość? Pragnę rozwoju waszego ducha, a nie jego marazmu i stagnacji! Nigdy nie lekceważcie potęgi przeciwnika, bo okazalibyście pychę, ale jednak także jej nie przeceniajcie, bo nie ma większej potęgi niż Bóg! Ufajcie Mi, bo poprowadzę was wprost do zbawienia wiecznego.

                                                                                                                         Jezus.

 

 

 Warszawa Jelonki, 26 marca 2013r.             godz. 12:00    Przekaz nr  619

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej, dziś chcę przez ciebie Żywy Płomieniu przekazać Moją Wolę, tych kilka słów. Nic się nie lękaj biedny człowiecze, lecz stale podążaj za Moim Głosem, Głosem pełnym wymagającej Miłości. Każda Miłość wymaga ofiary, która nie może być byle, jaka. Przykładem największej Miłości dla was jest Miłość Trójcy Świętej. Jest to Miłość najdoskonalsza, Miłość bezwarunkowa, bezwzględna, lojalna.

Z Miłości pozwoliłem na wcielenie Syna Bożego, aby On sam mógł złożyć jedyną ekspiację, tę, która jest w stanie wynagrodzić Bożej Sprawiedliwości. Nikt, ani nic nie był w stanie uczynić innego, lepszego ani bardziej wystarczającego wynagrodzenia.

Adam i Ewa grzesząc grzechem pierworodnym, mieli jedynie cząstkowe poznanie całości, a upadłe Anioły miały je pełne. Grzech pychy, którego dokonali był ich własnym, świadomym, przez nikogo niewymuszonym wyborem. Dobrzy Aniołowie tuż po swoim stworzeniu, mając myśl o buncie przeciw swojemu Stwórcy, zdusili ją w zarodku jej powstania, decydując tym samym o pozytywnym przebyciu swojej próby. Zapewniam was, podjęcie takiej decyzji dla nich nie było łatwe, ani lekkie. Nagrodą dla nich za podjęcie dobrej decyzji była wdzięczność i napływ Bożej Miłości, w stopniu, jakiego jeszcze do tej pory nie znali. To wynagrodziło im trud podjęcia słusznej decyzji.

Nikłym porównaniem jest stan duchowy człowieka, który kochając niezwykle mocno drugą osobę nagle ją traci, co powoduje w tej osobie ból nie do opisania. Przekonana jest taka osoba, że nigdy już tej osoby nie ujrzy, nie usłyszy jej głosu, nie dotknie jej dłoni. Jaką radość i szczęście zyskuje ta osoba, gdy ktoś da możliwość ujrzenia i ucałowania, dotknięcia tej osoby, na większym niż do tej pory poziomie. To wynagradza tej osobie cały doznany ból. Zrozumie to tylko ten z was, kto kiedykolwiek darzył wielkim uczuciem drugą osobę.

Anioł, który pogardził wcielonym Synem Bożym wzbił się w ogromną pychę i wzgardę, co w jednym momencie przemieniło jego ducha w byt zbuntowany taki, który uniemożliwia dalsze przebywanie w Niebie. Z litości utworzyłem dla tych duchów jedyne miejsce, w którym mogą w miarę swobodnie przebywać i poruszać się – piekło.

Groza tego miejsca dokładnie odzwierciedla stan ducha i umysłu Aniołów upadłych. Chcę, abyście dobrowolnie nie podążali do tego strasznego miejsca, nie ulegali licznym pokusom i powabom upadłych Aniołów. Demony podjęły starania, aby ogłupić wielu ludzi, dając wielu zwodzicieli, którym dają fałszywe słowa. Są one pozornie dobre, nawet dają początkowo dobre owoce, pozornie potwierdzające prawdziwość tych orędzi. Jednak prawdziwy owoc, jaki wydają te słowa jest kruchy, nietrwały.

Oszukana osoba nie sprawdza źródła, z którego je otrzymuje, daje się sama oszukiwać i nie sprawdzając ich rozszerza je, jako dobre. Wiele takich osób działa w swojej nieświadomości, tym będzie darowane, lecz są i tacy, co zwodzą w pełni świadomie, dla nich koniec będzie bardzo smutny, o ile się nie opamiętają. Nie dajcie się oszukać, dmuchajcie na zimne.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się o prawdziwość Słów, które ci daję, które otrzymujesz. Od wielu lat potwierdzam ci ich prawdziwość i autentyczność. Bądź czujny i uważny nadal, tak jak do tej pory i nigdy nie daj się wprowadzić w błąd demonom. Dar poznania prawdy działa u ciebie, możesz mu zaufać. Nigdy niczym się nie sugeruj i nie ulegaj zwodniczym pokusom kusiciela. Chce cię on zniszczyć, bo wiele dusz mu wyrywasz.

Chronię cię przed nim, więc nie ulegaj podszeptom jego pokus. Nie uchronię cię przed działaniem twojej własnej głupoty. Nie usiłuj łamać barier i ograniczeń, jakie ci nałożyłem. Chronią cię one przed dużymi upadkami. Czasem zaznasz fizycznej zemsty demonów, lecz nie frasuj się zbytnio, bo zbyt mocno nie są w stanie ci zaszkodzić. Nie daję ci daru przekonywania, bo nie jest ci ten dar potrzebny do wykonania wyznaczonej ci pracy. Mów, ostrzegaj, rzucaj ziarno, a w swoim czasie zakiełkuje, wyda plon.

Kochane dzieci Boże, nie zniechęcajcie się tak łatwo trudnościami, które was spotykają. Trudności i przeciwności są dla was zasługujące. Nie zniechęcajcie się tak łatwo, lecz pokonujcie wszystko opierając się na Bogu.

Często dopuszczam do was choroby i dolegliwości nie po to, aby wam dokuczyć lub znęcać się nad wami, lecz po to, aby dać możliwość lepszego i większego uświęcania się. Chcę, abyście w każdej sytuacji, we wszelkiej przeciwności, zachowali postawę Hioba. Wierność Bogu będzie wynagrodzona pomnożeniem Łaski Bożej dla was.

Módlcie się w Bożych intencjach, a pośród nich nie zapominajcie o modlitwie za waszych kapłanów, bo oni są na pierwszej linii frontu walki z demonami. Jest stanowczo za mała modlitwa i ofiara w ich intencji, a to skutkuje coraz liczniejszymi zwycięstwami demona nad nimi. Nie mogąc niszczyć ich bezpośrednio, demony zaczęły używać do tego innych ludzi. Nie przykładajcie, chociaż wy do tego swojej ręki, mnożąc plotki i obmowy o nich.

Jeżeli znajdzie się, choć niewielka liczba ludzi modlących się za swoich kapłanów, to w dość szybkim czasie pozwolę wam zaobserwować pierwsze owoce waszej modlitwy i ofiary.

Jest wiele rodzin cierpiących zniewolenia demoniczne. Część może być uwolniona od razu przez egzorcystę, lecz część służyć będzie, jako wynagrodziciele, aby ich rodzina nie potępiła się na wieki. Zechciejcie to zrozumieć i podejmijcie osobistą, dodatkową ofiarę, aby pomóc wynagrodzić, a wówczas pozwolę na wcześniejsze uwolnienie od niechcianego towarzystwa.

Jest już coraz trudniej wyprosić wam Łaski dla siebie i innych. Jest coraz więcej i coraz większych obciążeń demonicznych. Nie zniechęcajcie się niczym, wytrwałość i wierność Łasce Bożej będzie dodatkowo wynagrodzona. Pozwólcie zatem, aby Łaska Boża mogła w was, ale i poprzez was działać do woli. Miłość wymaga ofiar! Ja dałem swoją, najwyższą, teraz na was kolej, na wasze małe ofiarki. Pragnę, abyście je ofiarowali ochotnie z głębiny serca swojego. Nie przyjmę byle jakich ochłapów, dawanych od niechcenia, z przymusu.

Słowa, które przekazuję przez ciebie Żywy Płomieniu mają być zachętą i mobilizacją dla was w tym, co motywuje i kieruje was do dobrego, właściwego działania. Czy stać was na ofiarność płynącą z serca?

Kocham was Moje stworzenia i umacniam was Moją Miłością. Przytulam was dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czekam na waszą pozytywną reakcję. 

 

                                                                                                                           Bóg Ojciec.
 

 

Medjugorje, 22 kwietnia 2013r.    godz. 17:01  Przekaz nr  620

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno i pragnę zaprosić was do rozpalenia swoich serc, wielkim Płomieniem Bożej Miłości. Ona pomoże wzniecić duchowy pożar serca, wypalając w was wszystko co złe i gnuśne. Sami nie podołacie temu zadaniu, bo odwieczny przeciwnik jest mocny, mocą waszych słabości i ułomności. Zechciejcie zatem cali powierzyć się do dyspozycji Trójcy Świętej, poprzez Moje Matczyne Serce takie, które jest pełne Łaski i Miłości ku wam oraz takie, które pragnie pomóc wam w rozwiązaniu wszystkiego co was obciąża, przygniata oraz dezorientuje.

Żywy Płomieniu, nie buntuj się tak jak teraz, bo to wszystko musisz przejść, przeżywając tak jak do tej pory.

Chcę, aby każde Boże dziecko zechciało rozwijać swoją świętość i pobożność na tyle, na ile samo potrafi. Bądźcie świadomi, że wasza dobra wola to za mało, aby tego dokonać. Demon jest mocnym i inteligentnym przeciwnikiem o wielokroć inteligentniejszym niż najmądrzejszy z ludzi. Wasze siły, nawet przy największym staraniu i zaangażowaniu, są zbyt nikłe, bo niewiele sami możecie zdziałać i osiągnąć. Zjednoczcie się pełni ufności przy Moim Niepokalanym Sercu, a Ja wam zawsze pomogę, poprowadzę do Serca Mojego Boskiego Syna. Tu nie możecie tylko częściowo się angażować, bo to wam niewiele da. Chcę waszego całego, pełnego serca, waszej pełnej miłości i zaangażowania pełnego troski.

Chcę uświadomić wam, że zyskacie najwięcej darów i łask, gdy wydatnie pomagacie innym z serca i bezinteresownej miłości. Miłość zawsze do was powróci i to ze zwielokrotnioną siłą.

Żywy Płomieniu przywiodłam cię w to miejsce po raz kolejny, abyś się wyciszył i uspokoił swoje wnętrze. Chcę, abyś realizował to wszystko, o co cię prosimy, bo czas nagli. Niechaj cię nie zmyli twoja nieporadność, bo jesteś naszym cennym narzędziem, które oczyszcza sam Bóg Ojciec, aby posłużyć się tobą, do wykonania wyznaczonych ci zadań. Błędnym jest twoje patrzenie na całokształt, bo patrzysz z pozycji skażonej, nie widząc wiele z powodu swojego skażenia i obciążeń jakie masz jeszcze w sobie. Popatrz na to jakim był św. Piotr, tak samo jak ty miał podobne do twoich przywary i ułomności. Ucz się od innych w każdej sytuacji i na każdym miejscu, bo Bóg sprawia, że z wielu stron, od wielu osób doznajesz pouczeń mimowolnych, bezwiednych. Nikogo nigdy nie oceniaj po pozorach, bo one przeważnie zawodzą. Pamiętaj, byś nigdy nie osiadł na laurach, bo w ten sposób szybko pokona cię demon. Powodem pokonania będzie niezwalczona jawna lub ukryta pycha. Demon będzie ci podpowiadał, że wszystko już jest dobrze, że nic nie musisz już czynić.

Każdy człowiek powinien doskonalić się do ostatniej chwili swojego życia. Każde marnotrawstwo będzie sprawiedliwie osądzone i ukarane. Chcę, abyście wszystkie Słowa zrozumiały właściwie, bo jest to ważne, abyście nie ulegali pokusom wszelkiego relatywizmu duchowego, ale i moralnego.

Żywy Płomieniu, jesteś dobrym obserwatorem i dość dobre wysnuwasz wnioski. Demon nie patrzy już na nic, ale wchodzi wszędzie tam, gdzie się go nie wygania.

Współcześni uczeni w Piśmie są oszukiwani przez demony i wpadają w sidła pozornej, bo demonicznej pobożności. Demon pychy porywa ich w wielką próżność i samo zachwyt połączony z samozadowoleniem. Podążanie w takim kierunku, zamyka osobę na działanie Ducha Świętego i nie jest ona w stanie sama wydostać się z takiej pułapki.

Pragnę wiele modlitwy i ofiary dawanej do dyspozycji Trójcy Świętej, poprzez Moje Święte, Niepokalane Serce. Ja wszystko oczyszczam, udoskonalam i podaję to Trójcy Świętej. Tym sposobem Trójca Święta ratuje wieczność wielu duszom, nie naruszając ich wolności i swobody wyboru. Każdy człowiek skażony grzechem jest skłonny do nieustannych upadków i ciągle ponosi konsekwencje dokonywanych przez siebie wyborów.

Pamiętajcie, że demon nie śpi, ale czuwa kusząc was nieustannie. Im więcej takich pokus odrzucicie, tym większa będzie wasza zasługa. Demon ma czas, bo jemu już tylko zależy na wabieniu i kuszeniu niewinnych, a wy nie zauważając i nie zabezpieczając się modlitwą, postem oraz licznymi wynagrodzeniami, decydujecie się pchani demonicznym impulsem do dokonania pierwszego kroku w stronę zła. Mając coraz większy dostęp do waszej duszy, wchodzi bezpardonowo popychając was stopniowo, w coraz większą otchłań zła.

Modlitwa sercem powoduje regenerację duszy w ożywczym tchnieniu Łaski Ducha Świętego. Dusza ludzka pochodzi z oderwania ducha po jednej części od każdej Osoby Boskiej. Każda dusza ludzka może ożywić się potrójnie jedynie w Mocy Bożej.

Po pierwsze, przyjmując Boga do swojego serca w czasie godnej Komunii Świętej. Postawa inna niż klęcząca przy przyjmowaniu tego Skarbu jest poczytana przez Bożą Sprawiedliwość jako zniewaga. Stopień obciążenia winą, zależy od stopnia świadomości osoby czyniącej występek. Tu wyjątek stanowią osoby chore i niedołężne.

Po drugie, dusza odnawia się w strumieniu Łaski Ducha Świętego przez modlitwę ze współdziałaniem z obfitością Jego Świętych Łask. Odrzucając strumień Łaski Ducha Świętego niszczy się ostatecznie całą duszę, gdyż rozrywa się przez grzech przeciw Duchowi Świętemu to, co jest źródłem zbawienia duszy, a to jest utrata bezpowrotna.

Po trzecie, duszę odnawia stwórcza Moc samego Boga Ojca. Daje On ogień duszy, który my powinniśmy pielęgnować i podtrzymywać w połączeniu z pozostałymi elementami, bo to dopiero daję pełnię regeneracji duszy.

Demony oraz duszę ludzi potępionych, posiadają jedynie iskrę stwórczej Miłości Bożej, bo to i tylko to podtrzymuje ich byt w istnieniu. Iskra ta nie może być zagaszona, ani unicestwiona, bo pochodzi z oderwania Ducha Trzech Osób Boskich. Ta część jest niezniszczalna, nie ulega żadnej sile. Samo Słowo Boże ma Moc Stwórczą, samo w sobie. Raz wypowiedziane, nie może być cofnięte w żaden sposób, w zależności od trybu jego wypowiedzenia. Zły duch nim stał się demonem, bo zbuntował się przeciw uczłowieczeniu Drugiej Osoby Boskiej, był duchem światłości. Bunt ten zniszczył Strumień Łaski Ducha Świętego, bo stopień świadomości tegoż ducha był najwyższy z możliwych, czyli pełny. Spowodowało to bezpowrotną degradację tych duchów wraz z wszelkimi tego konsekwencjami. Wygląd i złośliwość demona wynika jedynie ze skutków podjętych przez niego złych decyzji, a mających skutek wieczny, ze względu na najwyższy stopień poznania jaki posiadał.

Człowiek jest w o wiele lepszym położeniu, bo może na jego korzyść działać brak świadomości zła, które czyni. Gdy w człowieku jest choć część nieświadomości zła które czyni, to dla Bożej Sprawiedliwości jest to punktem łagodzącym wyrok z jeziora ognia i siarki, na stosowny poziom w czyśćcu. Dlaczego człowiek potępia się na wieki? Potępi człowieka jedynie zły wybór, którego dokonał w pełnej swojej świadomości.

Wiele z was ma liczne troski i kłopoty, nie musicie ich dźwigać same. Powierzcie to Mnie i Św. Józefowi, Mojemu Oblubieńcowi. Liczne osoby miotają się w swojej bezsilności, nie wiedząc skąd i dlaczego jest tyle zła, które ich i ich bliskich spotyka. To zło w dużej mierze jest wynikiem działania sił ciemności. W wielu przypadkach nieświadomie przekazywane są demony z pokolenia na pokolenie. Zechciejcie to rozeznać i eliminować przeciwnika w sposób wieloraki.

Osobista modlitwa i post osoby cierpiącej oraz osób towarzyszących, pomoże łagodzić skutki działania złego ducha, lecz czasem niezbędna jest pomoc kapłana egzorcysty. Nie każda osoba uświadamia sobie możliwość działania sił ciemności w jego życiu. Może to być dziecko niedające się poskromić, lub bliska osoba z którą nie możecie dojść do jakiegokolwiek porozumienia. Co robić?

Po pierwsze nie panikować, ale uświadomić sobie całe zło i realne jego zagrożenia. Po drugie, spróbować uświadomić to tej drugiej osobie. Po trzecie podjąć wspólne starania i wysiłki, celem pozbycia się niechcianego, demonicznego towarzystwa. Zastanówcie się czy to, co was spotyka, nie spotkało przedtem waszych bliskich, ojca, matki, dziadków itp.? Gdy ustalicie już całą prawdę to powiadomcie o tym swojego dobrego, pobożnego kapłana, aby się nad wami pomodlił. To on wami dalej pokieruje mówiąc, czy potrzebna będzie wam dalej interwencja egzorcysty, czy nie.

Osoba uwolniona nie może zaprzestać czuwać na modlitwie, bo to jest podstawowy błąd taktyczny. Od chwili uwolnienia musicie czuwać nieustannie, bo demon, który was opuścił atakować was będzie regularnie co jakiś czas, do końca waszych dni, wraz z siedmioma gorszymi od siebie demonami. Nic wam nie będzie w stanie zaszkodzić, lecz musicie odmawiać cały, cztery części Różańca. Dopiero wtedy i tylko wtedy tarcza ochronna przed demonami będzie nad wami aktywna.

Nigdy niczym się nie zniechęcajcie pamiętając o jak najdokładniejszym wypełnianiu waszych obowiązków stanu, bo modlitwa nigdy nie może być ich kosztem. Dobrą, sprawdzoną przez wielu praktyką, jest używanie wody i soli święconej, egzorcyzmowanej oraz oleju. Prawidłowo używane są dobrym środkiem zaradczym i pomocnym w walce z siłami ciemności.

Cieszę się, że z miłości do Mnie ponosicie trud przybycia na to wybrane, uświęcone miejsce. Niech nikt, ani nic was nie zwiedzie z wybranej przez was drogi. Zechciejcie o dziatki przyjąć Mój dar, dar Bożego Pokoju. Błogosławcie wszystkim, przekazujcie wszystkim błogosławieństwo z tego miejsca.

Już niedługo uderzą z całą mocą siły demona. Wielu nieprzygotowanym, którzy w tym czasie zginą, zagraża wieczne potępienie. Proście usilnie za nich, módlcie się, wstawiajcie się za nich, abyście i wy nie znaleźli się na tym miejscu. Pozwólcie Bogu i Mnie działać w was i poprzez was do woli.

Chcę od was o kochane dziateczki oddolnej inicjatywy modlitewnej i postu. Potrzebne jest to teraz bardziej, niż kiedykolwiek przedtem.

Zechciejcie o dziatki przyjąć teraz moc Bożego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy posłuchacie jeszcze wołania waszej Niebieskiej Mamy?

 

Medjugorje, 24 kwietnia 2013r.    godz. 8:27    Przekaz nr  621

Podbrdo, obok figury.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno i dziękuję wam, że zechciałyście ponieść trud przybycia na to Błogosławione miejsce. Nie lękajcie się, ale trwajcie. Czytam w każdym waszym sercu, jak w otwartej księdze. Przyjmuję wasz trud i ofiary, podaję to Trójcy Świętej ubogacając Moimi Cnotami i Zasługami. Nie wszystko to o co prosicie może być wypełnione. Musicie o dziatki nauczyć się bezinteresowności, także na modlitwie i ofierze. Im mniej będziecie prosić dla siebie, tym więcej łask otrzymacie. Niektóre z waszych serc, nie są do końca czyste. Chcę, abyście wyzbyły się wszelkiej niechęci wobec bliźniego. Wszelka niechęć wobec bliźniego rani Boże Serce. Chcąc wyzbyć się wszystkiego co was obciąża i rani waszą duszę, a także czasem rani duszę bliskich wam osób, powinniście regularnie oczyszczać ją w sakramencie spowiedzi i na bieżąco wybaczać waszym winowajcom. Zechciejcie zatem usilnie pracować nad własną świętością. Pogłębiajcie waszą miłość, rozwijając ją.

Rozwój miłości następuje zawsze wtedy, gdy dajecie, ofiarujecie od siebie to co najcenniejsze, to co was najwięcej kosztuje. Zwalczajcie usilnie swoją gnuśność i wszelkie ułomności. To wasze rozdęte ego stanowi największe realne zagrożenie dlatego, że wywołuje w was uczucie, które jest źródłem wszelkiego grzechu, zwłaszcza tego, któremu uległy upadłe Anioły – pycha. To ona rodzi zło i grzech, a jest źródłem wszelkiego grzechu.

 Ćwiczcie się w pokorze i upokorzeniach. Praktyka ta stępi waszą pychę do zera. Nie możecie jednak popadać w drugą skrajność, bo nadmierne samoponiżanie się przywołuje do was różne odmiany demonów, zwłaszcza demonów depresji, samobójstw i pragnienia śmierci. Chcąc rozpalać się w wierze, unikajcie wszystkiego tego co ją umniejsza, a podążajcie jedynie tam, gdzie będzie ona wzrastała.

Wzrost wiary rodzi się ze słuchania, a także z czytania pobożnych lektur. Unikajcie wszystkiego co złe i grzeszne. Kto może niech unika nadmiaru używania Tv i Internetu. Powinniście tego używać jedynie do dobrych celów. Używane nieprawidłowo, działają na waszą duszę destrukcyjnie.

Największą nadzieję pokładajcie jedynie w Bogu, On nigdy nie zawodzi. Nie zawsze wasza wolna wola jest zgodna z Wolą Trójcy Świętej. Nigdy nie wynoście miłości do człowieka, nad miłość do Pana Boga, bo wówczas staje się to wykroczeniem przeciw pierwszemu Bożemu przykazaniu.

Niech nie zniechęca was w niczym wasza sytuacja polityczna i ekonomiczna. Zauważcie, że choroby które się u was pojawiają, są wynikiem popełnianych przez was grzechów. Dzieje się tak w prawie 90% przypadków. Tylko znikoma liczba osób cierpi jako ekspiatorzy (wynagrodziciele). Rak macicy i okolic wynika w swojej większości z popełnionych grzechów nieczystych, a zwłaszcza związanych z antykoncepcją. Większość jej stosowania powoduje zgon dziecka poczętego w pierwszej fazie jego rozwoju.

Karą dla współwinowajców, mężczyzn za popełnioną w różnej formie przez nich nieczystość jaką czynili jest rak prostaty. Nie zawsze jednak jest on wynikiem grzechu. Bywa, że jest on wynikiem ekspiacji za innych.

Pragnę, abyście żyli Bogiem i jego świętymi prawami, pełni miłości i zaufania. Nie pozwólcie demonom, aby was owładnęły w jakikolwiek sposób, bo jest trudno uwolnić się od ich niechcianego towarzystwa.

Przytulam was o dziatki miłe do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca, błogosławiąc wam wszystkim. Zechciejcie o dziatki przyjąć teraz moc Bożego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy posłuchacie jeszcze wołania waszej Niebieskiej Mamy?

 

Medjugorje, 24 kwietnia 2013r.             godz. 18:01    Przekaz nr  622

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Ufajcie Mi bezgranicznie, bo czas trwogi przybliża się szybkimi krokami. Ufności ukierunkowanej ku Bogu potrzeba wam będzie bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Pragnę waszej ufności bezgranicznej, abyście przyjmowali wszystko do końca, wszystko to co wam ześlę. Nie jestem okrutnikiem, ale czasem muszę być bardzo twardy względem was, a wówczas bardzo cierpicie, bo to jest jedyny sposób, aby was zbawić, a jest to priorytet dla każdej stworzonej duszy. Chcę, abyście nigdy się nie buntowali, lecz przyjmowali to wszystko co wam ześlę.

Każde z was najlepiej uczyni oddając całą swoją istotę do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Chcę, abyście tak żyli, pościli, ofiarowali ze wszystkim na co wam Duch Święty pozwala, abym mógł was i wasze ofiary użyć do ratowania dusz od wiecznej kaźni. Coraz większa liczba osób gnuśnieje, są niedbałe, zaczyna im na niczym nie zależeć. Nie pozwólcie demonom decydować o swoim ziemskim i wiecznym losie! Pragnę, abyście aktywnie się bronili, przed jego złowrogim działaniem.

Żywy Płomieniu nie lękaj się, ani nie trwóż nad miarę, bo czuwam nad tobą i oczyszczam cię, chce użyć cię do Moich celów. Nie pozwalam ci zbyt dużo wiedzieć i rozumieć, bo na tę chwilę jest ci to niepotrzebne. Kocham cię i nie pozwolę ci zatracić się. Ty ze swojej strony walcz i pokonuj swoje przywary i pokusy demona.

Kochane dzieci światłości, nie pielęgnujcie w sobie tego co złe, tego co was stale deprecjonuje, bo jest to woda na młyn demona. Strzeżcie się niechęci i opryskliwości względem bliźniego. Stany te powstrzymują wasz rozwój i wzrost duchowy, a zwłaszcza waszej wiary. Hamują one wasz rozwój, oraz wzrost Łask Bożych w was, potrzebnych wam do budowania waszej wiary, wzmacniania w was nadziei i rozpalania w was miłości, aby mogła ona stać się choć trochę podobna do Miłości Bożej.

Podążajcie wzwyż, ku temu co święte, ku temu co was krzepi i buduje. Chcę, abyście unikali wszelkiego zła oraz osób, które mogą was sprowadzić na manowce, zwłaszcza tych osób, o których wiecie, że nie zdołacie ich nawrócić, przemienić ich serce na dobre, zwłaszcza waszym słowem i przykładem. Nie rzucajcie swoich pereł przed wieprze. Jedynym co w tym przypadku możecie uczynić, to objąć ich waszą modlitwą i ofiarą, z prośbą o uratowanie ich dusz.

Pragnę również, abyście nie wykonywali tendencyjnie złych, grzesznych czynności, bo pociągnie was to w stronę potępienia wiecznego. Unikajcie wszelkich okazji, które was pociągają do grzechu. Wy sami dobrze wiecie co to jest, co was pociąga w stronę zła i ciemności, co wpływa destrukcyjnie na waszą duszę. Walcząc z własnym grzechem, pokonujecie własne słabości zwłaszcza te, które ciągną was ku potępieniu. Każda osoba posiada świadomość co jest dobre i złe. Jednakże są osoby zniewolone demonicznie, które nie są w stanie tego dokonać. Takie osoby powinny znaleźć sobie pomocnika, który aktywnie pomoże w rozpoznaniu grzechu. Taką osobą może być spowiednik, lecz takich pomocników którzy byliby cierpliwi, uczynni jest niewielu na całym świecie.

Żywy Płomieniu, rachunek sumienia nad którym pracujesz, będzie dość dobrą podstawą, do odbycia dobrej spowiedzi. Nigdy nie podejmuj pochopnych, a zwłaszcza tendencyjnych decyzji w jakiejkolwiek sprawie. Pozwól sobą kierować, nie stawiaj oporów, bo pomnożysz jedynie swoje cierpienia.

Polacy! Chcę, abyście podjęli wyjątkową, stałą krucjatę modlitwy, pokuty i wynagrodzenia o przemianę serc biskupów i kardynałów waszego Episkopatu, aby stały się podatne na działanie przemieniającej ich serca Łaski Bożej, abym mógł w nich i poprzez nich działać swobodnie. Nie poprawi się nic w Polsce, zanim nie przemienią się ich serca. Jeżeli nie wyprosicie przemiany ich serc, to już niedługo oczyści Polskę Boża Sprawiedliwość. Po oczyszczeniu w ten sposób, będzie was maksymalnie do 20% (około 8-10 milionów).

Już niedługo rozliczę fałszywych i samozwańczych „proroków”. Módlcie się także i o ich opamiętanie, bo służą demonom wypełniając ich wolę. Nie chcę ich karania, lecz wymaga tego Boża Sprawiedliwość. Już wkrótce nastąpi wiele zmian, a prześladowania wiary znacznie się nasilą, jednak nie upadajcie na duchu i przyjmijcie wszelkie ciosy i razy jakie na was spadną, ofiarując je do dyspozycji Trójcy Świętej.

W.W. Kochany synu, czas twojego przejścia do Mnie zbliża się, choć chwilę jeszcze potrwa, zanim cię odwołam. Czy uporządkowałeś już wszystko? Chcę, abyś przeszedł do wieczności bez obciążeń. Pojawi się szansa na podreperowanie twoich finansów, zechciej to wykorzystać stosownie. Chcę, abyś swoje serce przybliżył bardziej do Mnie, bo pragnę obdarzyć cię krociem łask. Zechciej otworzyć serce na ich przyjęcie.

Kocham was niezmiernie o Moje dziatki, chcę waszego zbawienia, nie mogę was jednak do niczego zmusić. Budujcie dobro, pomnażajcie miłość. Jeżeli ujrzę wasz szczery wysiłek w podążaniu ku zmianom na lepsze, to pomogę wam tak, że to wyraźnie odczujecie. Chcę od was waszej hojności skierowanej ku Bogu. Ja zawsze przewyższę waszą hojność, co najmniej o tysiąckroć razy.

Odganiajcie od siebie wszelką złą myśl, wszelkie złe działanie. Pielęgnując zło, ulegając jemu, podążacie po równi pochyłej, wiodącej wprost ku jezioru ognia i siarki. Kto z was chce dla siebie źle? Jeżeli nie chcecie dla siebie źle, to proszę was jeszcze o te trochę wysiłku, a Ja uczynię resztę.

Prawdziwa miłość nie boi się ofiar, nawet tych dużych. Czasem jest wam ciężko wytrzymać, jednak łaski które zyskacie, wynagrodzą wam wasz cały trud, jaki teraz ponosicie. Zastanówcie się i już nie szemrajcie więcej, odnosząc wszystko do Boga przez Niepokalaną, a to wystarczy.

Przytulam was dzisiaj do Mojego Ojcowskiego Serca i kocham was Moje stworzenia umacniając was Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czekam na waszą pozytywną reakcję. 

                                                                                                                           Bóg Ojciec.

 

Medjugorje, Kriżevac, 25 kwietnia 2013r.        godz. 7:22    Przekaz nr  623

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie Moje kochane dzieciny. Nabierzcie ducha, odwagi, Ja Jestem! Cieszę się drogie dzieci światłości, a także i ty Żywy Płomieniu, że zechciałyście ponieść trud wejścia na tę błogosławioną górę Kriżevac. Czekałem tu na górze na was, a szczególnie na ciebie Żywy Płomieniu, aby podyktować ci kolejne Słowa, Słowa Mojej Świętej Woli.

Chcę, abyście nie rozpraszali się dobrowolnie na modlitwie. Nie mogę udzielić pełni łask ludziom, którzy choć mogą się skupić, to zajmują się wieloma niepotrzebnymi sprawami. Są osoby które nie mają spokoju, bo pozbawiają go ich demony rozproszeń i konsternacji. Zechciejcie prosić dla siebie o Łaskę Pokory, Miłości Bożej oraz Łaskę Bożego Pokoju. W tych Łaskach zawarte są wszelkie inne Łaski.

Chcąc walczyć z rozproszeniami, nie możecie się dobrowolnie oddawać w ich władanie. Budujcie i rozwijajcie w sobie miłość, lecz oprzyjcie ją na tej największej jedynej Miłości, Miłości Bożej. Wszelka inna miłość, nie ma racji bytu, bo nie przetrwa prób na które natrafi.

Kochane dziateczki, chcę, abyście wszelakich wad i ułomności szukali najpierw u siebie. Podejmijcie wszelkie możliwe starania o ich usunięcie z własnego życia. Złośliwe przytyki, swarliwość względem bliźniego powinny być eliminowane w pierwszej kolejności.

Chce od was o wiele więcej trudu i wysiłku w pokonywaniu własnych słabości i ułomności. Nie możecie sobie już pozwolić na luz, bezczynność, bo jest to równoznaczne z zaproszeniem demonów do waszej duszy.

Wszelka wierność małżonków, a zwłaszcza w tym czasie, będzie poddawana wielkim próbom. Chcę, aby każde małżeństwo, każda rodzina modlili się wspólnie. Da wam to niezbędną siłę i moc do wspólnego przetrwania. Bez wspólnej, rodzinnej modlitwy i wyrzeczeń, nie będziecie w stanie przetrwać, a rodzina, małżeństwo rozsadzi się od środka. Demony wykorzystują bezpardonowo wszelkie wasze słabości i ułomności, powiększając je na ile zdołają i w ten sposób pracują na rzecz waszego potępienia.

Chcę, abyście z ochotą nieśli wasze krzyże do końca, do wyznaczonej wolą Ojca Niebieskiego mety. Jednoczcie wasze małe krzyże z Moim, wykorzystując pośrednictwo i wstawiennictwo Mojej Świętej Mamy. Zwielokrotni to wasze zasługi. Ofiarujcie wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej. W ten sposób uratujecie wiele dusz od wiecznej kaźni.

Ukochajcie zatem Mój Krzyż, ukochajcie Moje Święte Eucharystyczne Serce, Serce które bije tylko dla was. Boża Sprawiedliwość domaga się od was, aby każdy kto kocha Mnie, ukochał Moje Święte Eucharystyczne Serce i zechciał je często i godnie, na obu kolanach i do ust, przyjmować do swojego serca. Inna, świadomie wybrana przy przyjęciu Mojego Świętego Eucharystycznego Serca postawa, wymusi na was ekspiację za życia lub po śmierci, lecz po śmierci kara będzie tysiąckrotnie cięższa. Proście zatem, abyście mogli odpokutować wszystko za waszego życia, bo tego wymaga Boża Sprawiedliwość.

Uwierzcie, bardzo Mi na was zależy! Chcę od was już teraz trochę waszego trudu, abym Mógł was darzyć o wiele większą Miłością. Kocham was dziatki lube i przytulam was do Mojego Serca. Przytulam was dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A czy wy Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić się zbawić?

                                                                                            Jezus.           

                                                                                                                                            

 

            Medjugorje, wodospady, 25 kwietnia 2013r. godz. 12:14
Przekaz nr  624

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę kędy chcę, a pragnę przemienić wasze serca, zatrute trucizną demona. Skłonne jesteście o dziatki słuchać bardziej ducha ciemności niżeli Mnie, Tego, który wszystko ożywia Swoim Ożywczym Tchnieniem i podtrzymuje ten świat w istnieniu.

Chcąc w was działać, muszę jednak was oczyścić w piecu utrapienia.
Chcę, aby wasza miłość, przypominała choć troszkę Moją Odwieczną Miłość. Nie lękaj się Mnie o biedny człowiecze, ale daj dostęp Mnie do swojej duszy, Temu, który chce waszego dobra, nie zła.
Pozwoliłem ci tu przybyć, na to znajome ci miejsce, abyś nabrał ducha i duchowo odpoczął od trosk, które cię trapią.

Dlaczego o kochane dziateczki, tak bardzo zapominacie o Mnie!? Ja nigdy o was nie zapominam. Miłość ku wam jaka Mnie przepełnia, nakazuje uczynić wszystko, abyście po waszej śmierci mogły być w Niebie, ciesząc się na wieki Bożą obecnością.

Tak bardzo potrzeba waszych modlitw i ofiar oddawanych do dyspozycji Trójcy Świętej. Dopiero taka modlitwa oddana do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, daje Mi możliwość wyrywania dusz demonom, zapewniając wam dość wysoki poziom wzrostu świętości. Nie zapominajcie o uwielbieniu waszego Boga, dziękując za otrzymane dobra. Wdzięczność jest formą miłości.

Odrzućcie od siebie wszelkie samolubstwo i egoizm. Już niedługo przetworzę od podstaw całe stworzenie. Dam poznanie wszelkiej duszy, całą prawdę o wieczności, o Bogu i o ludzkim grzechu. Zapewniam was, że stanie się to niebawem.

Pragnę obudzić wiele serc, prosząc o wzmożenie waszej czujności i aktywności. Chcę, aby zaczęli modlić się i pokutować ci, co jeszcze tego nie czynią, albo czynią zbyt mało. Chcę poruszyć ich ostygłe serca, aby i oni zaczęli uwielbiać swojego Boga.

Nie ulegajcie niepotrzebnemu złudzeniu, wieczność z ojcem wszelkiego kłamstwa, jest wiecznością straconą, koszmarną, pełną niewysłowionego bólu, trwogi piekielnej. Zapewniam was, wieczność ta jest pewna! Nie wchodźcie dobrowolnie demonowi w paszczę!

Gdyby nie Boża nad tobą Żywy Płomieniu i nad wami drogie dziateczki opieka, demon dawno by was rozszarpał. Zapewniam was, dopiero pełna ochrona (Msza Święta, Droga Krzyżowa przynajmniej w piątki, cały cztery części Różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia) stanowi dostateczną dla was ochronę, przed zgubnym, złowrogim działaniem piekła.

Chcę teraz w tym czasie pomóc wam Polakom, uratować wasz kraj, waszą udręczoną podstępami demona Ojczyznę. Znaczna część waszych biskupów z Episkopatu jest pod wpływem i kontrolą wielu demonów. Pełnią oni ich, a nie Moją Świętą Wolę. Chcę to zmienić, ale aby przełamać barierę ich wolnej woli, potrzeba będzie bardzo wielu modlitw i ofiar z waszej strony w ich intencji. Pozostawiliście ich samym sobie. Miejcie świadomość, że bój toczy się o ich wieczność i ich zbawienie, a co za tym idzie, wieczność i zbawienie wielu dusz, na które mają oni wielki wpływ. Dobrze wie o tym demon, dlatego w nich uderza tak celnie raz, za razem. Wbrew pozorom, każde z was ma wielki wpływ na możliwość zbawienia wielu dusz. Nigdy nie marnujcie szans i okazji, które wam daję. Kto z was zechce się choć trochę potrudzić dla zbawienia wiecznego waszych współbraci i sióstr, a także waszych rodzin?

Żywy Płomieniu o nic się nie martw, bo czuwam nad tobą. Dobrze pilnuj swojego wnętrza, aby nic nie dawać demonowi, a to wystarczy, abyś znacznie się umocnił, idąc wyżej i wyżej, abym mógł przy twojej wydatnej pomocy, pociągnąć wszystkich ich do Nieba.

 Kto z was zechce Mi pomóc? Kto odważy się znosić trud i cierpienie, aby wyrywać dusze demonom? Demon chce rychłej konfrontacji sił zła i dobra. Jak nie będzie o wiele więcej waszych modlitw i ofiar, to dość rychło mu na to pozwolę. Chce on zniszczyć całą planetę, aby wszyscy co zginą, w jak największej swojej liczbie trafili do niego.

Nie pozwolę mu na to do czasu. Jest wiele dusz z grona grzeszących, które przeznaczone są do zbawienia.  Boża Sprawiedliwość daruje reszcie grzeszników życie i zdrowie, lecz wszystko to do czasu, bo pozwoli Ona, aby realizowała się końcowa część Apokalipsy i to w dość szybkim tempie.

Każdy kto zaufa swojemu Bogu bezgranicznie, będzie ocalony. Zapowiadane dawno, dawno temu wojny, te na dużą skalę, niebawem przetoczą się przez cały świat. W tym czasie będzie wiele bólu i cierpienia. Macie jeszcze czas, aby odwrócić się od zła, które czynicie!!! Nawróćcie się, to was ocali, zbawi!

Kocham was jednak i nie zostawię was sierotami, jednak zamknę Swe Serce w czasie karania i trwogi na wasz głos wołania!!! Przytulam was dzisiaj do Mojego Serca. Kocham was Moje dziateczki i umacniam was dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy na tyle mocno, aby wypełnić Moje prośby, Moje wołanie??Czekam na waszą pozytywną reakcję. 

 

                                                                                                     Duch Święty.

 

 

 

 

Gietrzwałd, 9 maja 2013r.     godz. 19:04                                        Przekaz nr  625

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno i błogosławię wam z tego miejsca, na którym objawiłam się wiele lat temu w dniu 8.09.1877r.

Ojciec Niebieski, jak nigdy dotąd pragnie, abyście podjęły walkę o wasz doczesny i wieczny byt, o wasze być, ale z Różańcem w ręku, bo poprzez Niego zwyciężycie. Pokładajcie nadzieję jedynie w Bogu, gdyż już wkrótce wiele dziać się będzie. Demon i jego słudzy z masonerii nic uczynić nie zdołają bez pozwolenia Woli Bożej.

Módlcie się, módlcie się, módlcie się wiele, abyście nie ustali, skuszeni powabem demonów. Już niedługo dam wam wielkie znaki, zwłaszcza dla was Polaków i waszej Ojczyzny. Jeżeli polscy biskupi nie podejmą osobistej modlitwy i ofiary, to już niedługo będziecie złożeni w całopalnej ofierze. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, tak, jaka będzie potrzeba.

Nie lękajcie się o nic, bo otrzymujecie ode Mnie wydatną pomoc. Wysilcie się trochę, aby pomóc Mi w ratowaniu wieczności innych, zagrożonych wieczną męką osób. Demony podjęły ofensywę skierowana przeciwko wam, wabiąc demonicznym lukrem. Władcy tego świata prześcigają się w podejmowaniu przemyślnych, perfidnych pomysłów, aby uśpiwszy waszą czujność, doprowadzić do masowej eksterminacji, niewygodnej ich zdaniem, zbędnej części ludzkości.

Złe duchy chcą całkowitej likwidacji Kościoła. Postanowiły pokonać was i Kościół Święty rozwijając deprawację nauczania, poprzez przymusowe nauczanie seksu i masturbacji zupełnie małych dzieci. Wprowadzenie tego demonicznego pomysłu w czyn w krótkim czasie, zniewoli demonicznie dzieci i młodzież do tego stopnia, że doprowadzi populację waszego narodu na skraj umierania i staniecie się jak niektóre narody zbyt starzy, aby się odrodzić.

Masoneria kościelna namieszała w głowach młodych ludzi, wprowadzając w codzienne życie demoniczne idee do tego stopnia, że zaczęli oni żyć w świecie iluzorycznym. Największą ilość zła duchowego generują takie osoby, które na co dzień potrafią, posługiwać się różnymi formami zniewolenia demonicznego takimi jak magia, okultyzm, ezoteryzm i inne, świadomie popychając ludzi w to zło, którzy idąc owczym pędem, realizują demoniczne plany masonerii.

Trójca Święta i Ja chcemy, abyście odcięły się w swojej duszy od takiego zła, bo ono niszczy waszą duszę bezpowrotnie. Chcę, abyście podjęły się misji modlitewnej, wyproszenia waszym kapłanom i biskupom niezbędnego miłosierdzia, aby nawrócili się, gdyż wielu z nich, na co dzień żyje w grzechu ciężkim. Nie mogę ratować osoby, która tego nie chce i świadomie odrzuca dobro wybierając ojca wszelkiego zła i kłamstwa. Spora część waszych biskupów sprzeniewierzyła się oddając swoje dusze w jego władanie. Bez waszej pomocy modlitewno - ekspiacyjnej, bez waszych wydatnych ofiar, potępią się na wieki.

Który z was o Moi kochani (mimo wszystko) biskupi ma serce dla zwykłego, przeciętnego człowieka? Kto z was poświęca takim swój czas?

Żywy Płomieniu, nie usiłuj wyrywać się Mnie, pozwól sobie pomóc. Trzymaj rękę na pulsie, aby gdy zajdzie taka potrzeba, zadziałać w odpowiedniej chwili, którą ci wskażemy. Błogosławię tobie i twoim wysiłkom.

Kochane dziateczki, nie pozwólcie, aby założenia masonerii mówiące o waszym wynarodowieniu i eksterminacji wcieliły się w życie. Zaplanowali oni, że zrealizują wasze wynarodowienie i likwidację maksymalnie do piętnastu lat. Nie mając młodego pokolenia naród wasz zacznie wymierać.

Siły zła chcą zamknąć wszystkie kościoły, a duchowieństwo rozproszyć lub eksterminować. Brońcie się o Polacy, bo spiskowcy po cichu dokonują w waszym kraju eutanazji, a prawo polskie jest tak tworzone, że jest sprzeczne ze sobą. Znaleźliście się na równi pochyłej. Jeszcze trochę czasu, a znajdziecie się na drodze, z której nie ma powrotu. Wielu umierających idzie na wieczne potępienie.

Kocham was niezmiernie mocno i przytulam dziś do wnętrza Mojego Świętego, Macierzyńskiego Serca, błogosławiąc wam wszystkim. Zechciejcie o dziatki przyjąć teraz moc Bożego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy posłuchacie jeszcze wołania waszej Niebieskiej Mamy?

 

 

 

 

Warszawa Jelonki, 25 maja 2013r.        godz. 20:18                     Przekaz nr  626

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Chcę, pragnę waszej miłości, waszego pełnego zaangażowania w dzieło ratowania dusz, porywanych przez siły złego ducha. Bez waszej wydatnej pomocy modlitewno ekspiacyjnej, dusze te nie zdołałyby pokonać bariery swojej wolnej woli, a tym samym byłoby im ciężko się zbawić. Demony pychy porywają coraz większą liczbę osób, których ego rozdęte jest niczym balon.

Od tego głównego grzechu, pochodzą wszystkie inne grzechy. Mobilizujcie zatem jedni drugich, zachęcając się wzajemnie do wytrwania w dobrym. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, bo przecież nie wiecie, kiedy zechcę się wami posłużyć w dziele zbawienia dusz.

Żywy Płomieniu, nie zniechęcaj się tak łatwo trudnościami i kłopotami jakie się pojawiły. Czuwaj bacznie nad samym sobą, bo możesz to czynić i nie ulegaj zbyt łatwo presji demona. To co obecnie przeżywasz, bardziej cię wzmocni i zahartuje. Panuj nad swoim umysłem i odruchami. Nie wytrzymujesz ciśnienia nacisku zmasowanego ataku demonów na ciebie. Nie ulegaj tak łatwo rozdrażnieniu, zwłaszcza względem swojego syna. Działa to destrukcyjnie na twojego ducha, zwłaszcza, że nie zauważasz hipnozy i znieczulenia demonicznego zastosowanego w tym działaniu.

Skup się na tym co masz wykonać, a inne sprawy i problemy odsuń od siebie do czasu, kiedy będziesz mógł się nimi zająć. Pomogę ci wydatnie, ale musisz się i ty wysilić, abyś odczuł realnie Moc Bożego Błogosławieństwa. To Ja oddaliłem od ciebie chęć napisania kolejnego listu okólnego. Uczynisz to w swoim czasie, bo jeszcze nie jest czas na niego. Pamiętaj drogie dziecko, że chęci, zdolności i umiejętności otrzymujesz w darze od Trójcy Świętej. Przyjmując Boże natchnienie, realizujesz jedynie Boży plan. Chcę, abyś oczyszczony zaczął działać na polu jakie ci wskażę. Nikomu ani niczemu nie pozwalaj się rozpraszać. Stale podążaj ku rozwojowi i świętości swojej duszy, a to w zupełności wystarczy.

Kochane dzieci światłości chcę, pragnę, abyście się bardziej wysiliły celem wykrzesania z siebie zwiększonej chęci do pracy nad sobą i swoją świętością. Za bardzo jeszcze ulegacie swoim namiętnościom i słabościom. Chcąc zmusić samych siebie do kroczenia drogą Woli Bożej, musicie wyznaczyć swoje priorytety. Wyznaczcie sami sobie granice, w których możecie działać i poruszać się, starając się nigdy ich nie przekraczać. Każde z was wie, jakie ma wady, ułomności i ograniczenia. Są takie osoby, które zaślepione pychą nie widzą u siebie w ogóle wad i ułomności. Według nich, oni zawsze mają rację, a wszyscy inni się mylą i nie wiedzą w ogóle, co inni od nich chcą.

Często pozwalam, aby stosowne pouczenia i wyjaśnienia trafiały do was przez osoby trzecie, pozornie niemające z wami nic wspólnego. Udzielają oni wam pouczeń, które w ich usta włożył sam Duch Święty. Osoba, która będzie takie słowa wypowiadała, nie będzie świadoma wagi słów, które wypowiada.

Chcę, abyście nigdy nikim nie pogardzali. Kto jest w stanie pomóc bliźniemu, gdy takiej pomocy potrzebuje, ten powinien takiej pomocy udzielić z dobrego serca. Nie udzielenie jej będzie poczytane winowajcy, jako wykroczenie przeciw miłości bliźniego. Czasem by pomóc, wystarczy zwykła rozmowa, nie zamykajcie się zatem sami w sobie. Im więcej dobra dacie z siebie, tym więcej jego powróci do was ze zwielokrotnioną siłą. Miłość ze swojej natury lubi być pomnażana, rozwijana. Nigdy nie błogosławię wszelkiemu marazmowi i stagnacji.

Demony obecnie zwielokrotniły swoje wysiłki i maksymalnie przeszkadzają ludziom w czym tylko mogą i zdołają. Pamiętajcie o tym, że Bóg jest Miłością, Cierpliwością, Wyrozumiałością, Miłosierdziem, ale jest również Sprawiedliwością. Jest wielu, którzy usunęli ze swojej świadomości prawdę o tym ostatnim Bożym przymiocie i nie chcą nawet go zauważyć. Pragnę o dziateczki, abyście już teraz wynagradzali Bożej Sprawiedliwości, bo po drugiej stronie zło, którego dopuściliście się za życia, będzie wam tysiąc razy ciężej wynagrodzić.

Obecnie wielu ludzi otwiera demonom nieczystym wrota swojej duszy, a one zawsze z tego chętnie korzystają. Wszelka nieczystość jest obrzydliwa w Bożych Oczach, zwłaszcza ta przeciwna naturze. Nie wszystko jest złe w materii seksu. Cała Trójca Święta błogosławi każdemu ważnemu, zawartemu przed Bożym Obliczem małżeństwu oraz wynikającemu z Bożego nakazu zaludniania ziemi, nakazowi rozmnażania się. Tu musicie właściwie zrozumieć każde wypowiedziane Słowo związane z tą materią, a poparcie tych Słów zawarte jest w Piśmie Świętym.

Nie przeceniajcie siły i potęgi złych duchów, ale i nie lekceważcie ich. Kuszą one i wabią, całą ludzkość, ale działanie ich wynika z faktu tkwienia w stanie grzechu wiecznego. Pełne są one demonicznego jadu, który jest skutkiem morderczej zazdrości, jaką żywią do ludzkości i ich pychy, w jaką popadli.

Nie musicie ulegać o dziatki ich powabom i pokusom, a wręcz przeciwnie uczyńcie wszystko, aby nie kroczyć w ich kierunku.

Zechciejcie zatem kroczyć według dobrego planu jaki ustalicie, nie pozostając nigdy w bezczynności, która jest pożywką dla demonów. Nie porzucajcie swojego Boga, lecz doskonale wypełniajcie Jego Świętą Wolę. W praktyce oznacza to podjęcie walki z własnymi słabościami i ułomnościami i nie uleganiu im. Walcząc z samym sobą, usilnie pracujcie nad osobistym uświęcaniem się.

Światowa masoneria powoduje w tym czasie wielkie zamieszanie, wywołując sztucznie kolejny już światowy kryzys finansowy. Następstwem najdotkliwiej odczuwanym przez zwykłego człowieka, jest nagłe załamanie na rynku pracy, którego skutkiem jest masowy, globalny wzrost bezrobocia.

Nie mając na chleb, człowiek powoli przestaje się modlić, podupada w nim jego pobożność. Grzechy się nawarstwiają, a człowiek popełnia kolejne występki, wprowadzając tym samym do swojej duszy oraz rodziny demony wyższego stopnia, które podążają za człowiekiem, nawet na następne pokolenia. Człowiek nie zawsze się zreflektuje w jakim stanie się znalazł, czasem zauważą to dopiero kolejne pokolenia.

Zauważywszy działanie demonów pokoleniowych, osoba taka próbuje się od nich za wszelką cenę uwolnić. Na całym globie ziemskim jest bardzo dużo takich osób i rodzin. Każdy, kto chce uwolnić się od niechcianego „towarzysza”, musi w pierwszym kroku jaki powinien wykonać, przemóc się i przebaczyć wszystko, każdą doznaną krzywdę, każdemu winowajcy bez względu na to co wam uczynił i bez względu na to, jakiego cierpienia od niego doznał. Nie wolno chować do takiej osoby cienia niechęci, ani jakiejkolwiek urazy.

Chowając w sercu jakąkolwiek niechęć lub urazę, zadrę, niegojącą, jątrzącą się ranę, często sami ją pielęgnujecie, nie pozwalacie się jej zagoić. Gdy tylko winowajca poprosi was o przebaczenie, wy gardzicie nim zacinając się w beznadziejnym uporze serca. Osoba która odtrąca wyciągniętą dłoń na zgodę, pojednanie i przebaczenie, gromadzi na swoją głowę wielką winę, stając się gorszą od swojego winowajcy. Pamiętajcie o drogie dziatki, brak przebaczenia to grzech główny, a karany jest jeziorem ognia i siarki.

Chcąc uwolnić się od ciążącego na was demona pokoleniowego, na początek osoba ta musi z serca wszystko, wszystkim winowajcom przebaczyć. Osoba lub rodzina obciążona dziedzicznie, powinny podjąć kilka podstawowych kroków zmierzających do usunięcia demona. Zbyt mało jest egzorcystów mogących skutecznie pomóc takim osobom.

Jeżeli macie dobre nastawienie waszego serca, to możecie zamówić minimum trzy, a najlepiej całą Nowennę dziewięciu Mszy Świętych w intencji: „o uzdrowienie wewnętrzne i rozerwanie więzi grzechów międzypokoleniowych”. Wysiłek jaki musicie włożyć w uwolnienie się od nich, ma wam uzmysłowić prawdę o sytuacji w jakiej się znaleźliście.

Świątobliwy, pobożny egzorcysta, powinien skutecznie pomóc poszkodowanym osobom, a błogosławieństwo pobożnego kapłana, oraz odmówienie nad poszkodowaną osobą modlitwy z egzorcyzmem, również niweluje działanie większości demonów. Uwolniona osoba po jakimś niedługim czasie, będzie ponownie atakowana przez demona, który ją opuścił, a wracając zawita z siedmioma gorszymi od siebie. Czuwajcie zatem, nie upadajcie na duchu!

Od chwili w której Jan Paweł II mocą kluczy Piotrowych nadał na prywatnej audiencji Różańcowi moc egzorcyzmu, od tej pory odmówiony cały Różaniec stanowi swego rodzaju tarczę przed atakami wielkich demonów. Człowiek regularnie odmawiający cały Różaniec (codziennie cztery części) zapewnia sobie skuteczną ochronę przed szkodliwym działaniem demonów.

Pragnę, aby każdy kapłan i biskup stanął wraz ze swoimi wiernymi do osobistej modlitwy. Zechciejcie organizować modlitwy przed wystawionym, Moim Świętym Eucharystycznym Sercem. Organizujcie takie modlitwy, jak jerycha modlitewne i inne, dopóki jeszcze możecie. Demon rozzuchwalony waszą bezczynnością, wymusza na swoich „podopiecznych” wzmożenie waszego prześladowania, prześladowania wszelkich rodzajów prawdziwej pobożności.

Brak dostatecznej modlitwy i ofiary, skutkować będzie zamykaniem kościołów, tak jak to już się dzieje na zachodzie. Jedynie modlitwa i ofiara wielu osób zjednoczonych na wspólnej modlitwie z kapłanami, wybłaga odpowiednią zmianę. Chcę, aby obudziły się serca kapłanów i biskupów, którzy podjęliby wspólną, ale i wzmożoną osobistą modlitwę. Gdy jej nie będzie, to wrogowie wiary rozpoczną waszą pełną eksterminację. Nie jest to czcza mowa, ani chęć wywołania niepotrzebnego strachu. Zechciejcie spojrzeć, co już teraz się dzieje na świecie. Przyroda buntuje się przeciw ludzkiemu grzechowi.

Cieszę się, że choć wasza mała garstka zechciała dziś ofiarować swój trud i wysiłek czuwania modlitewnego. Odnawiam wam dary łask, które do tej pory otrzymaliście. Miłą Mojemu Świętemu Sercu jest wasza modlitwa i ofiara.

Przytulam was wszystkich dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie mocno! A wy czy Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić się zbawić?

                                                                                                 Jezus.

 

 

Warszawa Jelonki, 26 maja 2013r.        godz. 9:06                       Przekaz nr  627

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej.

 Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę kędy chcę, bo jestem przepełniony miłością najwyższą, która chce się sobą dzielić ze wszystkimi, z każdym stworzeniem. Jedynym ograniczeniem jest wasza wolna wola.

Chcę wam pomóc o stworzenia oczyścić się do końca, abym mógł was przemienić napełniając pełnią miłości.  Będąc nią przepełnieni, szukać będziecie sposobności do dzielenia się nią, bo prawdziwa, nieudawana miłość, zawsze szuka sposobności, by móc dzielić sobą. Chcę, abyście Mnie nigdy, niczym nie ograniczali. Pragnę wejść do wnętrza waszej duszy, lecz mało kto wpuszcza Mnie za jej próg.

Grzech czai się u wrót waszej duszy, warując jak pies, abym nigdy nie wszedł dalej. Ja zawsze szanuję wolną wolę człowieka, bo jest ona najważniejszą wartością daną dla każdej duszy. Wolny, niczym nieskrępowany ludzki duch, sam podejmuje wszelkie niezbędne decyzje.

Są dwie możliwości wyboru, wybór dobra wraz z jego konsekwencjami jakie ze sobą niesie, oraz wybór zła, także z jego konsekwencjami, które ze sobą niesie. Wybierając zło, wybieracie demona jako jego opiekuna i przewodnika. Usłuży on wam w dążeniu do zła bardzo chętnie. Zaczyna zawsze powoli, bo człowiek mający jeszcze w sobie sporo dobra, alergicznie reaguje na zło, które od razu próbuje rozsadzić duszę od środka. Dusza początkowo sama się broni poprzez wyrzuty sumienia.

Demon powoli wprowadza człowieka w arkana czystego zła, wówczas przenika on złem do szpiku kości, do imentu. Dopiero wtedy człowiek staje się demoniczny, dorównując albo czasem przewyższając ohydę grzechu demonów. Człowiek kierujący się w stronę zła, może być wyrwany i zawrócony z tej drogi w każdej chwili.

Wyrwać człowieka może jedynie bezinteresowna miłość drugiego człowieka. Czynu takiego dokonać może jedynie człowiek, który wybrał dobro i jego pozytywne walory. Wybierając je, zyskuje się to wszystko, co to dobro ze sobą niesie. Przy wyborze dobra daję duszy człowieka wielu opiekunów. Najwyższym i najważniejszym jej Świętym opiekunem jest sam Stwórca. Jako Boży reprezentant opiekę nad duszą człowieka sprawuje także osobisty Anioł Struż każdego człowieka. Tyle może on wam pomóc, na ile pozwolicie mu działać.

Każdy człowiek może pomóc duszy drugiej osoby, ofiarując jej miłość jaką posiada. Miłość, jako taka, ma właściwości dość niezwykłe, bo mnoży się w postępie geometrycznym. Im więcej miłości dajesz innym, tym więcej jej na powrót otrzymujesz.

Tak samo jest ze złem. Im bardziej w nie wchodzisz i nim siejesz, tym bardziej ono powraca do siejącego nim. Im bardziej siejesz zło, tym więcej się ono rozprzestrzenia. Człowiek w każdej chwili swojego życia dokonuje nieustannie wyboru pomiędzy dobrem, a złem. Nie może człowiek nie dokonać wyboru, bo nawet gdy milczy, to takiego wyboru dokonuje.

Milcząc wobec zła, akceptuje je, bo nie sprzeciwia się jemu. Milcząc wobec dobra, również je akceptuje. Świat każdego, pojedynczego człowieka obraca się wokół nieustannie dokonywanych wyborów pomiędzy dobrem, a złem.

Wolna wola polega na tym, iż każde rozumne stworzenie, może dokonać takiego nieskrepowanego żadnym przymusem wyboru. Oprócz człowieka do rozumnych stworzeń należą wszelkie duchy Anielskie, także tych Aniołów, które w czasie swojej próby wybrały zło wraz z jego konsekwencjami. Każdy człowiek ma wielki wpływ na inne osoby. Człowiek zły namawia, agituje za złem. Dobry człowiek dzieli się swoją miłością do tego stopnia, że gdy tę miłość kieruje w kierunku osoby kroczącej w stronę zła, to siła opiekuna zła, demona, maleje do tego stopnia, że siła jego słabnie, a człowiek dotychczas kroczący w stronę zła zyskuje ponownie możliwość dokonania swobodnego, nieskrepowanego wyboru.

Poznawszy zło, człowiek może dopiero wtedy dokonać ponownego, tym razem dobrego wyboru, by kroczyć od tej pory wyłącznie w kierunku dobra.

Aniołowie dokonawszy raz swojego wyboru, nie mają już możliwości dokonać go ponownie. Tak jest, ponieważ posiadają one stan doskonałego poznania. Decyzja podjęta przez ich wolną wolę wyboru, w konsekwencji zadecydowała o ich wieczności.

Człowiek nie posiada doskonałego poznania dobra i zła tak jak one. Zmniejsza to diametralnie konsekwencje, jakie zapadły, łagodząc znacznie skutki grzechu. Człowiek zyskał możliwość wycofania się z drogi zła, którą kroczy. Możliwość tę zyskał człowiek tylko dlatego, że stan poznania Bożej rzeczywistości jaki posiada, jest jedynie szczątkowy.

Chcę, abyście się zatem modlili, pościli, składali Bogu swoje ofiary i zadośćuczynienia, bo czyny te pomnażają wielkość miłości, jaką posiadacie. Jest Wolą Trójcy Świętej, abyście oddawali wszystko dobro (modlitwę, ofiary, wynagrodzenia, ekspiację, itp.) do dyspozycji Trójcy Świętej przez wstawiennictwo Niepokalanej. Czyniąc to w taki sposób, dajecie Bogu możliwość ratunku dusz, w pełnym spektrum możliwości Bożego Działania.

Siła działania waszej miłości połączonej z Miłością Niepokalanej, która następnie łączy się z doskonałą miłością Trójcy Świętej, staje się tak wielka, że przyspiesza to maksymalnie możliwość wyrwania duszy ze szponów demonicznego „opiekuna”. Taka jest rzeczywistość waszej wolnej woli. Teraz już wiecie, czym jest wolna wola, oraz dlaczego i w jaki sposób można i trzeba wpływać na podjęcie właściwej decyzji dla ratowania wieczności drugiej osoby.

Podając to wszystko do waszej wiadomości, umożliwiłem wam pełniejsze poznanie i dokonanie właściwego, bo bardziej świadomego wyboru. Jest moim życzeniem, abyście mnożyli w sobie Bożą Miłość na tyle, na ile tylko zdołacie. Jednoczcie wszystko ze swoim Bogiem poprzez Niepokalaną, bo jedynie w ten sposób będziecie mogli zdziałać o wiele więcej. Modlitwy i ofiary każdego człowieka, który dokona takiego zjednoczenia zyskują siłę dziesięć tysięcy razy większą niż by zdziałał, zasłużył lub wymodlił sam.

Chcę, aby wszyscy ludzie dobrej woli, oddali wszystko do Bożej dyspozycji, a siła dobra, jaką zyskacie, będzie rosnąć w postępie geometrycznym, w stosunku do liczby osób niezjednoczonych ze swoim Bogiem. Uświadamiam was zatem, że dysponujecie największym możliwym narzędziem, którym możecie uratować od wiecznej zguby wiele, wiele osób. Czy jednak zechce się wam chcieć?

Kocham was niezmiernie i nie zostawię sierotami. Przytulam was dzisiaj do Mojego Serca, Serca, które tak bardzo goreje z Miłości do was i umacniam was dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy na tyle mocno, aby wypełnić Moje prośby, Moje wołanie?? Czy stać jest was na podjęcie dobrych, właściwych decyzji? Czekam na waszą pozytywną reakcję. 

 

                                                                                                     Duch Święty.

 

 

Warszawa Jelonki, 25 czerwca 2013r.        godz. 20:26                Przekaz nr  628

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozwólcie dziatki działać Bożemu Sercu w was i poprzez was. Obserwujecie dziateczki we własnym życiu, jak bardzo na was naciska demon, jak bardzo się jemu poddajecie i dlatego tak wielu z was on zniewala.

On wie co w was jest słabe, co sprawia wam trudności i z czym sobie nie dajecie rady. Uwija się wokół was wraz z wieloma swoimi pomocnikami, by powiększać wasze złe skłonności i przywary. Już teraz jest wam ciężko duchowo, a będzie jeszcze ciężej. Powodem takiego stanu rzeczy jest wasz grzech, którego nie ubywa, a w szczególności tego ciężkiego.

Demony sprytnie was oszukują wprowadzając nie jedną osobę na bezdroża pozorów i skrupułów oraz pozornie dobrej duchowości. Ulegacie szeregu duchowym zagrożeniom, wkraczając w pozornie dobrą duchowość na tyle dobrze zakamuflowaną, że nie zwracacie uwagi na liczne pułapki demonów, które za sobą niosą.

W coraz większej ilości waszych serc stygnie chronicznie wiara, a górę biorą troski życia codziennego, wynikające z braku dostatecznego Bożego Błogosławieństwa. Coraz ciężej jest wam podążać za głosem Bożym, Bożym natchnieniem, które zagłusza skutecznie demon. Narzuca on wam cielesność zachowań, potęgując je w waszym umyśle. Przybiera to w końcowym rezultacie kuriozalne rozmiary, a całość wkracza w kult własnego ciała.

Nie przeceniajcie roli jaką spełnia masoneria, lecz również jej nie lekceważcie. Do tej pory masoneria zdołała zrealizować, wprowadzić skutecznie w życie około 95% lucyferycznego planu zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Są oni coraz bezczelniejsi w swoim postepowaniu. Praktyczna likwidacja kościoła i jego struktur na tzw. zachodzie, jeżeli się nic nie zmieni, nastąpi do 10 lat.

Masoneria kościelna w Polsce rozpoczęła przedostatni etap przygotowań do całkowitego demontażu polskiego Kościoła. O Polacy, jeżeli się nie opamiętacie, jeżeli się nie nawrócicie, jeżeli nie wyprosicie nawrócenia waszym kapłanom i biskupom, którzy pełnią wolę masonerii niszcząc Kościół, to sytuacja Kościoła w Polsce bardzo szybko stanie się podobna do tego na zachodzie. Masoneria wie to doskonale, dlatego czyni wszystko, aby destrukcja postępowała błyskawicznie.

Demon poprzez swoje sługi masonerię, iluminatów, masonerię kościelną, (w skład, której wchodzi wielu polskich biskupów i kardynałów) wprowadza, coraz większy chaos, anarchię oraz beznadzieję życia codziennego. Masoneria będzie czynić wszystko, aby zdemontować do końca resztę polskich struktur gospodarczych, lecz również struktur duchowych. Efektem takiego działania jest coraz większa liczba likwidowanych zakładów pracy, a co za tym idzie ludzie tracą masowo pracę i tak nędznie opłacaną, iż nie mają za co żyć, za co zrobić niezbędnych opłat.

Duchowy marazm, a wręcz duchowy defetyzm powstał w wyniku zaplanowanego działania masonerii kościelnej. Skutek ich złego, złowrogiego działania, nie daje długo na siebie czekać. Postanowienia i decyzje, które podejmują, zmierzają do likwidacji wszelkiej pobożności, miłości do Boga i bliźniego. Młodzież coraz bardziej masowo odchodzi od wiary, a grzech, zwłaszcza grzech nieczysty popełniany jest w postępie geometrycznym.

Efektem tego jest lawinowo rosnąca liczba osób zniewolonych demonicznie. Demon miesza w umysłach, wywołując sztucznie depresje, tworzy omamy i halucynacje. Ludzie leczą to u psychiatrów, którzy szpikują ich psychotropami oraz takimi lekami, które degenerują mózg i układ nerwowy. Żaden lek nie usunie demona, który jest źródłem i powodem takiego stanu.

Coraz mniej skuteczności mają egzorcyści, gdyż są niedouczeni oraz bez niezbędnej duchowości potrzebnej tak bardzo do wykonywania takiej posługi. Często bywa, że brak jest w nich niezbędnej wiary do godnego i skutecznego wykonywania tej posługi. Są częstokroć zarozumiali, pyszni i butni. Często sami ulegają temu, z którym walczą.

Kapłani i biskupi zamiast budować pobożność i duchowość, coraz częściej ją niszczą. Walczą z religijnością wiernych zachowując się jak urzędnicy pracujący od, do. Nie mając niezbędnego w nikim duchowego oparcia, tracą swoją wiarę, ulegając wielu swoim ciągotkom i namiętnościom.

Demon jest pewien, że likwidacja kościoła w Polsce nastąpi góra za jakieś 20-25 lat. Kościoły, które obecnie się buduje, dostosowane są do ich szybkiego przerobienia na meczety lub inne cele, nawet na domy grzechu. Ci ludzie, którzy idą za głosem Bożym i trwają rozwijając swoją pobożność, są prześladowani przez innych, a częstokroć bywa, że prześladują ich kapłani i biskupi. Jest to czas i godzina szatana, jego chwilowe zwycięstwo.

Pamiętajcie dziatki, że nie będzie nigdy uczeń nad mistrza, bo Ja cierpiałem i wy cierpieć będziecie. Mnie prześladowali, i was prześladować będą. Darowany wam rok względnego spokoju i swobody wyboru, mija dość szybko. Wiem, że jest wam ciężko, a będzie jeszcze ciężej, lecz nie załamujcie się, ani nie trwóżcie bez potrzeby. Zechciejcie teraz wszystko ofiarować (modlitwy, ofiary, ekspiacje, wynagrodzenia, itp.) do dyspozycji Trójcy Świętej. Nigdy was nie opuszczę!

Mieczu Pana, o nic się nie lękaj i walcz w słusznej sprawie, czyniąc to, co zamierzasz, bo masz na to Moje Błogosławieństwo. Przygotuj się jednak do tego starannie i poproś o radę i pozwolenie na tę czynność swojego spowiednika. Napisz wstępnie to, co masz napisać i skonsultuj z J.P., co by mógł jeszcze dodać. Pisząc to pismo, nie kierujcie się nieprawdą, ani pomówieniami, lecz jedynie prawdą i zaistniałymi faktycznie wydarzeniami. Podejmijcie walkę o zmiany na lepsze. Całość oprzyjcie solidnie na istniejącym prawie Kościelnym i nauce Kościoła. Nie lękaj się zacytowania w dokumencie „Lucyferycznego planu zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz”. Przygotowany dokument skonsultuj z wieloma mądrymi, światłymi osobami, w tym z P.S. Kochana, miła Mojemu Świętemu Sercu córeczko ufaj i nie lękaj się ponad miarę, ofiaruj jak dotąd wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej. Już wkrótce zakończy się pewien etap w twoim życiu. Znikną niektóre krzyże i obciążenia, lecz niektóre nowe dojdą. Bądź wierna Mi nadal, starając się likwidować własne wady i ułomności. Nigdy nie lękaj się mówienia prawdy taką, jaka ona jest. Błogosławię ci. +++

Drogie dziateczki wzmóżcie swoją modlitwę, posty i ofiary. Ten, kto może i zdoła, niech nieustannie się modli, pości i składa ofiary i wynagrodzenia, w tym ofiary z siebie. Słuchają, co mówię wciąż ci sami ludzie, a inni nie chcą o niczym słyszeć. Jeżeli nie wyprosicie nawrócenia swoim kapłanom i biskupom, którzy pobłądzili, to potępią się oni wraz z tymi, którym przewodzą.

Żywy Płomieniu, niczego się nie obawiaj, bo czuwam nad tobą. Zwalcz do końca swoje wady i ułomności, hamując swoje niedobre zapędy. Nie zamartwiaj się tak bardzo o swoje utrzymanie, bo Boża Opatrzność czuwa nad tobą. Dam natchnienie osobom, które ci chętnie pomogą. Szykuję ci wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek.

Kochane dziateczki, chcę pobudzić osoby zainfekowane przez truciznę demona do modlitwy i ofiary, lecz aby to uczynić, niezbędną będzie osobista modlitwa i ofiara, oraz umartwienia wielu kapłanów i biskupów. Modlitwy ich sprawią, że demony będą o wiele szybciej ustępować, a ludzie będą się odwracać od swojego złego postepowania. Demon uczyni wszystko, aby was odwieść od tego i przeszkodzić.

Nie lękajcie się, odwagi, bo jestem z wami. Chcę od was dziatki o wiele więcej waszej miłości, waszego czasu, waszego zaangażowania. Miłość i zbawienie wasze oraz waszych bliskich, kosztować was będzie wiele wysiłku.

Kochane Polskie dzieci, już niedługo poślę wam człowieka, który działać będzie w duchu i mocy Eliasza. Działanie swoje poprze wieloma znakami i cudami.

Budujcie wytrwale swoją świętość, pobożność, na bazie obfitej modlitwy, poście i ekspiacji. Czytajcie wiele dobrych lektur duchowych, ceńcie sobie wspólną, wspólnotową modlitwę. Sami nie możecie wiele i nie dacie rady w walce o swoje i bliskich zbawienie, więc proście usilnie o pomoc świętych, dusze czyśćcowe, a nawet tak liczne dzieci nienarodzone. Te ostatnie wiele mogą wam pomóc, wyprosić, zwłaszcza swoim rodzicom, którzy przyczynili się do ich zamordowania.

Nie bójcie się prosić ich o pomoc, bo pomoc ich jest znana niewielu, a przez większość niedoceniana. Pamiętajcie jednak, że po otrzymaniu jakiejś łaski, nie zapominajcie o podziękowaniu Bogu i tym, którzy wstawiali się za wami. Kto z was pamięta o wdzięczności w swoim życiu? Pragnę, abyście dbały o Boże światło w was. Nie usiłujcie go gasić, bo zgaszone jest przeszkodą uniemożliwiającą dojście do pełni zbawienia. Świadomość czynienia zła potęguje jedynie waszą za nie odpowiedzialność. Nie pozwólcie, aby zło was zniewalało i hipnotyzowało. Chcę wysiłku waszej wolnej woli, waszych wspólnych sił i dopiero wówczas wysłucham pomagając wam w rozwoju waszego życia duchowego, waszej osobistej świętości.

Nie cenicie rzeczy, które was tanio kosztują. Chcę od biskupów i kardynałów, aby powrócili do źródła życia, porzucili wszelki grzech i występek. Każdy kto działa dla demonicznego wroga, szerzy ducha ciemności, a należąc w jakikolwiek sposób do masonerii, nie będzie mógł być zbawiony. Zechciejcie pamiętać Moi synowie biskupi, że Mnie ślubowaliście służbę i to Moją powinniście pełnić wolę. Zrezygnujcie ze zbędnego wygodnictwa, dołączcie osobistą ofiarę i ekspiację dbając o właściwą osobistą relację z Bogiem. Poczyńcie odpowiednie, ale pozytywne zmiany w kościele, którym kierujecie, a szybko nastąpią zmiany na lepsze w całej rozciągłości. Dopóki nie odwrócicie się od swojego złego postępowania, od działania niszczącego Mój Kościół, to do tej pory wróg kościoła będzie miał siłę i moc nad wami. Nie równoważycie już swoich przewinień, żadną ekspiacją dla Bożej Sprawiedliwości.

Ręka Bożej Sprawiedliwości już teraz wymusza niezbędną ekspiację przez cierpienia spowodowane zmianami pogody, jakie nastąpiły. Przyroda buntuje się przeciw grzechowi, który na co dzień popełniacie.

Kochane dziateczki, tak bardzo pragnę od was waszej miłości, waszego pełnego zaangażowania w dobro. Ja dobrowolnie przyjąłem cierpienie, aby tym pokazać, jaka powinna być prawdziwa miłość. Zechciejcie o dziatki podążać w kierunku takiej miłości, bo żadna inna nie jest tyle warta co ta. Nie nazywajcie miłością seksu oraz zaspakajania pożądliwości ciała. Wielu z was brakuje żaru prawdziwej miłości, jednak zdołacie ją wykrzesać dla osoby, którą chcecie taką miłością obdarzyć. Macie w sobie pomimo wszystko sporo miłości, nawet wtedy, kiedy się wam wydaje, że jest inaczej.

Żywy Płomieniu o nic się nie lękaj, lecz dalej podążaj drogą, którą ci wyznaczyłem. Nie pozwól, aby demon dyktował ci cokolwiek. Pomogę ci we wszystkim, dam ci niezbędną pomoc i ludzi do pomocy, lecz ty nie opuszczaj swych rąk i serca, nie poddawaj się bez potrzeby jakiemukolwiek zniechęceniu.

Kochane dziateczki zgromadzone w tym wieczerniku modlitwy, dajecie Mi wiele ze swojej miłości. Bądźcie pewne o Mojej ku wam miłości. Słyszę wasze myśli, przyjmuję wasze modlitwy i ofiary oraz wynagrodzenia. Jesteście miłą wonią przed Moim Obliczem. Ponawiam wam dary łask, które do tej pory otrzymywaliście. Nigdy niczym się nie zniechęcajcie, ufając Mi bezgranicznie. Chcę posłużyć się wami w dziele zbawienia, czy pozwolicie Mi na to?

Przytulam was wszystkich dziś w tym dniu do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie, nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy czy Mnie kochacie? Czy na tyle, aby pozwolić się zbawić i wypełnić Wolę Bożą, a nie swoją? Czekam na was z miłością.

                                                                                                                                     Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 czerwca 2013r.   godz. 10:34                      Przekaz nr  629

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham cię Żywy Płomieniu, kocham was drogie dziateczki i dlatego was tak długo wołam i proszę, abyście się nawrócili, nim spadnie na ten świat Karząca Ręka Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Brakuje równoważenia dla Bożej Sprawiedliwości za wasze grzechy i nie ma już dostatecznego czasu by móc uniknąć karania. Sprawiedliwość Boża nie jest równoważona w dostateczny sposób, (modlitwą, pokutą, ekspiacjami, wynagrodzeniami), a wynagradza wciąż zbyt mało osób.

Grzeszą ciężko nawet Moi wybrani, ulegając ojcu kłamstwa, demonicznemu zwodzicielowi do tego stopnia, że przestają czuwać jak niegdyś i ulegają demonicznej hipnozie i znieczuleniu. Nie zwracają oni swojej uwagi na to, że ranią Boże Serce. Rozpala się już Boży, sprawiedliwy, święty gniew, gniew pełen smutku i boleści. Już wkrótce przyjdzie odpowiedni czas, gdy odwołam  Anioła Pokoju, dając rozkaz, by was już nie ochraniał, nie ciągnął na siłę pilnując resztek Bożego Pokoju.

Gdy zniknie resztka ochrony jaką jeszcze jesteście obdarzeni, a nastąpi to już wkrótce, to niekrępowany Wolą Bożą demon, przystąpi do ludzkości całą swoją potęgą. W tym czasie uwolnię z łańcuchów piekła na czas i godzinę największych z demonów, a są to demony niszczyciele. Cały świat wówczas zatrzęsie się w posadach. Grzeszną ludzkość ogarnie szał wściekłości demonicznej do stopnia, którego ludzkość do tej pory nie znała. Najwięksi grzesznicy będą opętani przez wielu, wielkich demonów. Im kto więcej grzeszył, tym więcej i ty większych demonów w nim będzie przebywać i szaleć. Ludzkość opętana przez te demony, stanie się niezwykle destrukcyjna. Ludzie ci rozpoczną wzajemną eksterminację i niszczenie wszystkiego wokół siebie. Cała ziemia trząść się będzie w konwulsjach konania, a moce niebios będą głęboko wstrząśnięte.

 Powstaną zjawiska jakich dotąd jeszcze nie było. Trwoga tych zjawisk przerazi ludzi, którzy mdleć i umierać będą ze strachu i przerażenia w oczekiwaniu na zbliżające się wydarzenia. To wszystko będzie się działo z powodu braku odpowiedniego wynagrodzenia i ekspiacji dla Bożej sprawiedliwości, przez ludzi ogarniętych amokiem grzechu. Grzech jest obecnie nawet w tych miejscach, gdzie go wiele dawniej nie było.

Demon nieczysty zdołał skusić nawet wybrane dusze, te, które do tej pory wynagradzały Bożej Sprawiedliwości. Nieczystością grzeszą nawet ci, co ślubowali czystość. Demony nieczyste wchodzą wszędzie tam, gdzie człowiek otwiera wrota swojej duszy na bodźce zmysłowe, a szczególnie wzrok. Brak umartwień zmysłów, a zwłaszcza umartwienia wzroku powoduje, że człowiek ulega temu bodźcowi. Poznawszy lukier grzechowy, wpadają w szereg pułapek demonów tak silnie, że już nie potrafią same się uwolnić. Upadek grzechowy zawsze zaczyna się od popełniania drobnych wykroczeń. Grzech nieczysty zawsze zaczyna się od nie odrzucania bodźców wzrokowych, a dopiero potem  do działania wkraczają demony wyższego stopnia. Wciągają one duszę w szereg doznań dewiacyjnych i zaczynają czynić to wszystko, co jest obrzydliwe w Moich Świętych Oczach. Grzechy ich są czasem gorsze niż te, co czynili ludzie Sodomy i Gomory. Grzechami tymi grzeszą nawet ci w sutannach i habitach obojga płci.

Od pewnego czasu brakuje ludzi, którzy wynagradzali Bożej Sprawiedliwości za te czyny. Obecnie ci z ludzi co chcą Bogu wynagradzać i składać ekspiacje oraz godnie się modlić przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, traktowani są przez kapłanów i biskupów, jak natręci i niechciani przez nich osobnicy. Coraz częściej zabraniają im się modlić i czuwać na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem na czuwaniach nocnych. Likwidują oni możliwość najcenniejszej z punktu widzenia Bożego wynagradzania, modlitwą przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Z tych licznych powodów rozpala się gniew Bożej Sprawiedliwości. Tym razem ludzie będą niszczyć sami siebie.

Dam rozkaz Moim Aniołom, aby uruchomili potężne żywioły i to one zatrzymają destrukcyjne działanie człowieka, gdyż one same będą mieć potężną siłę destrukcyjną. Niech nikt kto jest Mi wierny, nie lęka się nad miarę, lecz niech słucha natchnień jakie daję wam na co dzień. Słuchając wiernie głosu Bożego, ocalicie siebie i rodzinę.

Żywy Płomieniu, podczas przetaczania się tych wielkich wydarzeń, zabiorę ci całą twoją rodzinę, jako wynagrodzenie Bożej Sprawiedliwości. Dom w którym obecnie mieszkasz będzie zburzony. Nie zamartwiaj się o wieczny los swoich bliskich. Przed zburzeniem domu, uratujesz niezbędne minimum potrzebne do dalszego twojego życia i działania.

Nie wyjawię ci teraz twojego przyszłego zadania, bo jest to niepotrzebne. Domyślasz się niektórych rzeczy, lecz nie wszystkich. O nic się nie lękaj, ale bądź roztropny. Nie ulegaj swoim słabościom. Dam ci niezbędną łaskę i moc, abyś mógł nad nimi zapanować.

Żywy Płomieniu, nie ciskaj się w bezsilności, ale wycisz swoje wnętrze. Już za kilka „chwil” zajdą wielkie zmiany w twoim życiu, w tym wiele na lepsze. Postawię na twojej drodze ludzi i kapłanów, a także biskupów. Poznawszy czas, że nadeszła właściwa chwila, rozpocznij swoje pełne działanie, tak, jak ci wskażę. Nigdy nie czyń nic od siebie, bo to zbędne. Chcesz pomóc wielu osobom, lecz nie pozwolę ci na to. Nie zmieniaj losu ludzi przeciw temu co im wyznaczyłem. Niektórym z nich od tego co przeżyją i co ich spotka, zależy ich wieczny los, ich i ich bliskich zbawienie wieczne. Pomóż im zrozumieć to i zaakceptować Wolę Bożą. Wskaż co powinni czynić. Nadal bądź cierpliwy i wyrozumiały dla innych wskazując im drogę. Skorzystaj z rad i pouczeń jakie daję ci przez innych ludzi.

Już niedługo pozwolę ci na realizację niektórych twoich planów i marzeń. Nadal módl się za swoją żonę i dzieci. Dam im możliwość powrotu do Łaski Bożej. Wieczność ich oraz tych za którymi prosisz, będzie uratowana. Ufaj Mi bezgranicznie, oddalając od siebie wszelką wątpliwość.

Kochane dziateczki, wiele było zapowiadane przez licznych proroków i tych dawnych, ale i tych współczesnych. Realizacja ich przepowiedni zależy teraz od waszej postawy którą przybierzecie. Większość z was wie co czynić, choć na pozór to zapomniało. Duch Święty wszystko wam przypomni, a wtedy pouczajcie innych, co mają czynić.

Kochane dziateczki nie upadajcie na duchu. Czas ten jest wam dany na składanie wynagrodzeń dobrowolnych, choć wymuszonych na was dla ratowania waszej wieczności. Nie bądźcie zdziwieni, że czasem dopadają was różne wydarzenia nie zawsze dla was miłe. Zechciejcie wszystkie przyjąć bez zbędnego szemrania.

Nauczcie się cierpliwości i wyrozumiałości. Przyjmujcie wszelkie ciosy życia z godnością i bez buntów. Odnajdźcie już teraz sposób na wzmocnienie swoich duchowych sił. Koniecznym to będzie, abyście nie ulegli sile pułapek złego ducha, który chce w was wywołać silną depresję. To zawsze prowadzi do destrukcji i osamotnienia w końcowym rozrachunku. Depresję wywołują i podtrzymują demony, a idąc za nią, utracicie własne zbawienie. One  to wykorzystują ją do pchania ludzi w kierunku samobójstw. Czyn ten jest złem ostatecznym samym w sobie, zwłaszcza ten, który czyniony jest z pełną świadomością. Wyrok potępienia w tym przypadku niweluje jedynie nieświadomość zła, które się czyni.

Proszę was i napominam, abyście się opamiętali podążając ku dobru, miłości i świętości. Egoizm i lenistwo jest równie silnie destrukcyjne dla każdej duszy, bo opiera się na matce wszystkich grzechów – pysze. Świadomie popełniony taki grzech, gasi Boże życie duszy człowieka, powodując jej destrukcję, choć nie bezpowrotnie, gdy jeszcze się jest na ziemi. Chcąc złamać pychę, musicie iść w kierunku pokory, nie bojąc się upokorzeń.

Strzeżcie się wszelkich grzechów głównych, bo są one silnie destrukcyjnie dla duszy człowieka, niszcząc Boże życie duszy.

Kocham was niezmiernie i przytulam was dzisiaj do Mojego Ojcowskiego Serca i kocham was Moje stworzenia umacniając was Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Tak bardzo pragnę odzewu waszej czystej, szczerej miłości! Czekam na waszą pozytywną reakcję.  Czy jeszcze mogę na was liczyć?

 

                                                                                                      Bóg Ojciec.

 

 

Warszawa Jelonki, 25 lipca 2013r.   godz. 19:54                      Przekaz nr  630

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham cię Żywy Płomieniu, kocham was drogie dziateczki i dlatego do was tak długo wołam i proszę, abyście się nawrócili, nim spadnie na ten świat Karząca Ręka Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Przybyłem do was, aby was umocnić i przekazać wam Moją Świętą Wolę.

Ufajcie, nie lękajcie się, bo jestem z wami i umacniam was, odwagi, nie lękajcie się i nie dajcie się złemu duchowi wyprowadzić z równowagi. Nie pozwólcie wytrącić sobie z ręki Różańca Świętego, bo jest to właściwa i efektywna broń przeciw złemu duchowi, zwłaszcza na te trudne czasy. Demony zwodzą was, a liczne dusze dają im posłuch poprzez blichtr pozorów, którymi się posługują.

Demon, szatan jest siewcą wszelkiego zła, lecz przy całej swojej sile, nie jest wszechmocny, bo jest Ona (Wszechmoc)  jedynie Moim Atrybutem. Metody swojego działania ma niezmienne od zarania dziejów, zmienia się jedynie technika, którą się posługuje, realizując swoje demoniczne cele.

Chcąc ukryć swoje działanie, hipnotyzuje demonicznie swoją ofiarę, stosując jednocześnie niezauważane przez człowieka demoniczne znieczulenie. Znieczulenie takie powoduje zanik odczuwania czynionego zła przez taką duszę, na którą to znieczulenie działa. 

Chcąc rozpoznać działanie w sobie złych mocy, musicie obserwować owoce, jakie jego działanie ze sobą niesie. Zły duch nie umie podrobić owoców dobra, ale wszystko inne potrafi skopiować. Proszę was, nie poddawajcie się tak łatwo presji oddziaływania demonicznego. Stosuje on różne metody działania, a w praktyce liczne, demoniczne pułapki. Nie możecie o dzieciny liczyć wyłącznie na siebie, bo siły którymi dysponujecie są nader mizerne.

Siłę i moc duszy rozpalić może jedynie gorliwa, szczera modlitwa sercem oraz czynione ofiary i wynagrodzenia. Modląc się dusza zyskuje siłę i moc od Osoby, do której kieruje modlitwę. Zanik modlitwy choćby czasowy, za każdym razem działa osłabiająco na taką duszę.

Cieszę się o dziatki miłe, że choć wasza maleńka garstka jest dziś na modlitwie, na tym wieczerniku. Za wierność każda obecna na tej modlitwie osoba, otrzymuje ode Mnie plik specjalnych Łask Bożych, które w późniejszym czasie będą procentować.

Obecny czas jest dość ciężkim dla wielu z was, a z każdej strony mnożą się liczne uciski. Wytrwajcie w dobrym, nie poddawajcie się wyrafinowanej w swojej perfidii presji demona. Brońcie prawdy, brońcie sprawiedliwości, nabierzcie Bożego Ducha, będąc pełni Bożej Świętej Miłości.

Żywy Płomieniu ufaj Mi jeszcze bardziej niż dotąd, bo sam widzisz jak słaby i nędzny jesteś w swojej bezsilności. Sam nic nie możesz uczynić, nic nie znaczysz. Nie szarp się w swojej bezsilności, bo to nic ci nie da. Pozwalam ci poznać wiele z ludzkich słabości i ułomności. Chcę od ciebie całkowitej, bezgranicznej ufności, takiej, co pełni Wolę Bożą o nic nie pytając, zwłaszcza co będzie dalej. Nie panikuj wewnętrznie i nie martw się o swoje utrzymanie, bo Ja Sam zadbam o wszystko. Dam natchnienie tym ludziom, którzy ci tę pomoc wyświadczą z chęcią.

Już niedługo poznasz wielu kapłanów i biskupów, którzy ci skutecznie pomogą. Nie usiłuj za dużo myśleć i wnikać niepotrzebnie w szczegóły, zwłaszcza w szczegóły wiedzy natury stworzonej. Jest to wydatna pokusa demonów poznania dobra i zła. Wiedza taka obciąża waszego ducha, tworząc niepotrzebne implikacje (następstwa). Staje się ona niepotrzebnym obciążeniem waszej duszy, hamuje rozwój wiary, stając się przeszkodą do prostego zawierzenia swojemu Stwórcy.

Człowiek, który wpadł w sidła demonów wiedzy, staje się rozwarstwiony wewnętrznie, czepia się szczegółów, drobiazgów, dzieli włos na czworo i to w wielu warstwach i poziomach.

Żywy Płomieniu pamiętaj, że cokolwiek raz stworzyłem, musi trwać. Żaden człowiek ani Anioł nigdy nie może być unicestwiony, bo duch, którego posiada pochodzi z oderwania Ducha Bożego i dlatego jego natura jest wieczna i nieśmiertelna. Nie ulegaj tak łatwo choćby cieniowi pokusy demona pragnienia śmierci. Demon ten i jego natura, zawsze podąża ku doprowadzeniu duszy na skraj rozpaczy, by w końcowym efekcie doprowadzić takiego człowieka do targnięcia się na swoje własne życie. Przyjmuję Żywy Płomieniu twoją gotowość do niesienia ofiar dla ratowania wieczności ludzi, jednak Moją Wolą jest wykorzystanie ciebie do tego, do czego cię przeznaczyłem.

Nie jest Wolą Bożą, byś miał wgląd w sprawy przyszłe. Poznanie takie niepotrzebnie utrudni ci normalne funkcjonowanie. Udzielę ci światła na wiele spraw i problemów, lecz wszystko w swoim czasie. Zawierzaj Mi wszystko, o nic się nie lękając. Realizuj Mój plan, to co ci wyznaczyłem. Niechaj żadna siła cię nie zawróci z tej drogi. Dam ci wielu kapłanów i biskupów, którzy poznawszy Mój plan, z chęcią go wykonają. Nie ujawnię ci teraz niczego, bo muszę cię najpierw oczyścić.

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, ufajcie i o nic się nie lękajcie, nie trwóżcie się pośród burz i licznych niebezpieczeństw. Nie lękajcie się zbytnio demona, bo zaszkodzi on wam tyko tyle, ile mu furtek grzechowych otworzycie. Starajcie się eliminować wszelkie zagrożenia, nie pełnijcie świadomie złych uczynków.

Już niedługo demon zostanie związany, lecz zanim to nastąpi, przygotujcie swoją cierpliwość modląc się wiele, bo jedynie to pozwoli wam przetrwać trudne dni. Pozwólcie zatem Mi działać w was i poprzez was do woli! Nie stawiajcie oporów działaniu Łaski Bożej. Nigdy nie bagatelizujcie Bożych natchnień. Proszę was usilnie, poddajcie się ochoczo działaniu siły i mocy Ducha Świętego. On przemieni wasze serce, aby choć trochę było podobne do Serca Bożego.

Do tej pory otrzymaliście tysiące słów, rad, wskazówek jak żyć, co robić, aby nie dać się posiąść demonom, lecz mnożyć wszelkie dobro, bezinteresownie działać dla bliźniego, bez jakiegokolwiek wyrachowania. Nie zniechęcajcie się niczym, zwłaszcza, gdy idziecie dobrą drogą, w dobrą stronę. Nigdy nie ulegajcie sugestii pozorów, pozornego działania, bo jest to kłamliwe w swojej istocie, a więc grzeszne.

Pozwoliłem obecnie na działanie sił złego ducha bardziej, niż kiedykolwiek przedtem. Już teraz antagonizują się ludzkie postawy. Źli stają się jeszcze gorsi, wręcz perfidni, a dobrzy mnożą swoje zasługi przed Bogiem, budują dobro na każdym kroku, pomnażając je. Nie poddawajcie się o dziatki tak łatwo siłom złego ducha. Proszę was, obserwujcie owoce swojego działania, bo tylko tak jesteście w stanie poznać, jaką drogą kroczycie i ku czemu zmierzacie.

Nie rańcie Mnie nigdy brakiem ufności! Chcę, aby każde z was przebaczyło do końca wszystkim swoim winowajcom, choćby nie wiem jak was to bolało, bo gdy tego nie uczynicie, otwieracie wówczas wrota swojej duszy ku ciemnościom wiecznym, ku złemu duchowi. Do nikogo nigdy nie chowajcie urazy w swoim sercu, bo zatwardza was to w złu. Nigdy nie odpychajcie ręki drugiej osoby, a zwłaszcza tej, która chce wam pomóc. Pomagajcie również bez oporów każdemu, kto takiej pomocy od was oczekuje. Czasem jest potrzebna konkretna, materialna pomoc, a czasem wystarczy rozmowa, dobre słowo. Sprawiedliwy Sąd Boży, na końcu wam wszystko dokładnie policzy.

Nigdy nie pozwólcie, by nad wami rządziła kiedykolwiek wasza chuć, wasza namiętność, bo ściągają one was mocno w dół. Proście Mnie o niezbędną pomoc, a udzielę jej wam. Starajcie się usilnie przezwyciężyć samych siebie, a to co zyskacie, sprawiać wam będzie wiele Bożej radości.

Szatan wprowadza na świat coraz większy chaos. Trudności powstałe w wyniku jego działania są porażające, jak również wzajemnie się nawarstwiające. Wprowadza on każdego, kto go słucha, w stan chronicznego przekraczania wszystkich Przykazań Dekalogu. Zaciemniony działaniem sił demona człowiek, nie czuje już zła które czyni, a czyny jego są wykonywane tak, jak by był w amoku. Wyrwać taką dusze może jedynie modlitwa i ofiara bezinteresowna drugiego człowieka.

Wzywam was, abyście nie ustawali w ratowaniu dusz, a ci co się nawrócą niech dołączą do tych, co już działają. Tysiące dusz wpada codziennie do jeziora ognia i siarki, a wielu z nich, można było jeszcze pomóc, ale zabrakło tych, co za nimi by się wstawili.

Żywy Płomieniu wzmacniaj każdą osobę, nikim nie pogardzaj czyniąc tak, jak do tej pory to czynisz. Dam ci siłę i moc do dalszego niezbędnego, skutecznego działania. Pomogę ci wiele, lecz oczekuję od ciebie większego niż zwykle wysiłku. Nie bagatelizuj osób natrętnych, lecz postępuj z nimi tak, jakie dam ci co do nich natchnienie. Siej nadal swoją miłością, próbuj rozpalać w ludziach wiarę, buduj w nich niezbędną nadzieję, dziel się ze wszystkimi Bożą Miłością, niech mnoży się obficie. Pomogę ci we wszystkim, ale musisz się znacznie wysilić, bo tylko wtedy docenisz pełnię Łaski Bożej. Celowo zabrałem ci uczucia i odczucia, aby ci one nie przeszkadzały w działaniu. Pomogę przyspieszyć ci twoją pracę nad „tymi” dziełami, lecz musisz Mnie bardziej słuchać, zwłaszcza teraz, w tym czasie. Pomogę przezwyciężyć ci twoją niemoc duchową, ale musisz się zmusić do niezbędnego wysiłku.

Kochane stworzenia, zbliża się czas wypełnienia wszystkiego, co zostało przepowiedziane. Ujawni się niebawem Antychryst zwodząc większość ludzkości. Chcę, abyście się nie bali umrzeć, gdy zajdzie taka potrzeba. Starajcie się być Mi wierni, reszta się nie liczy.

Żywy Płomieniu, wiele razy się zastanawiasz na temat Bożej Miłości. Trzeba ją odczuć, nie da się jej opisać słowami. Żadne słowa nigdy nie są w stanie oddać rzeczywistości. Każdy człowiek poznaje Bożą Miłość tuz po przejściu na druga stronę rzeczywistości, nawet ci, co idą na wieczne męki. Poznanie to sprawia, że cierpią z tego powodu najbardziej, wiedząc co utracili bezpowrotnie. Niektórym było dane poznać tamtą stronę rzeczywistości i powrócić, ci usychają z tęsknoty. To co odczuwacie na ziemi, jest jedynie niewielką namiastką tego, co odczuwać będziecie po drugiej stronie. Rozwijajcie swoją miłość w takim stopniu, na jaki jest was stać.

Chcę od was więcej miłości bezinteresownej. Zwalczajcie waszą wszelka niechęć, którą do kogokolwiek żywicie. Wasza niechęć rani Boże Serce i brudzi waszą duszę. Zwalczajcie to uczucie ze wszystkich waszych sił. Czasem bywać będzie tak, że sami nie dacie rady, nie jesteście w stanie sobie z tym problemem poradzić. Proście Mnie przez Niepokalaną, a udzielę wam odpowiedniej łaski. Proście również o łaskę Bożego Pokoju, abyście mogli wyciszyć swoje serce. Możecie wiele zyskać, wiele wyprosić, ale czynić musicie to wspólnie, dopiero będzie wam to udzielone. O nic się nie lękaj biedny człowiecze, bo sam nic nie zdołasz uczynić.

Kocham was niezmiernie i przytulam dzisiaj do Mojego Ojcowskiego Serca. Umacniam was Moim Błogosławieństwem. Kocham was Moje stworzenia i umacniam was dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy jeszcze jesteście w stanie odwrócić się od zła, które czynicie? Tak bardzo pragnę odzewu waszej czystej, szczerej miłości! Proście o przebaczenie gorącym sercem, a otrzymacie je. Czekam na waszą pozytywną reakcję.  Czy jeszcze mogę na was liczyć? Kocham was mimo wszystko, ale czy wy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać?

 

                                                                                                      Bóg Ojciec.

 

 

Warszawa Jelonki, 26 lipca 2013r.        godz. 8:39                Przekaz nr  631

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozwólcie dziatki działać Bożemu Sercu w was i poprzez was. Pisz drogi Żywy Płomieniu, pisz, bo czas ucieka. Choć mało snu po nieprzespanej nocy, lecz zaznałeś minimum snu, a to wystarczy. Nie obawiaj się nigdy niczego, bo czuwam nad wszystkim. Trwaj wierny Bożemu prawu, Bożym nakazom, równając zawsze wyżej ku Bogu, niż niżej ku demonowi. Ubogacaj się i uświęcaj duchowo, a zawsze otrzymasz odpowiedź na wszelkie twoje trudne sprawy, lecz nie zawsze natychmiast. Nie pytaj za innymi, lecz jak już to uczynisz, to trzymaj rękę na pulsie, abyś nie wnikał w to, co zakazane, w to, co jest poza jakąkolwiek kontrolą. Słuchaj Mnie w twoim sercu, glos Mój zawsze rozpoznasz. Ucz się ciągle miłości, cierpliwości, wyrozumiałości. Naucz się przewidywać skutki, a wielu nieporozumień unikniesz.

Kochane dziateczki, pozwólcie mi wejść do waszych serc i zamieszkać w nich na stałe. Tak bardzo chcę dzielić z wami każdą chwilę waszego życia, uczestniczyć w waszych sprawach dnia codziennego. Mówcie do mnie na głos, w ciszy waszego serca, mówcie, Ja zawsze usłyszę wasz głos, wasze wołanie, wolanie waszego poranionego serca. Mówcie do Mnie, a Głos Mój usłyszycie w waszym sercu, lecz aby to się stało, musicie dostatecznie wyciszyć swoje serce. Każdy niech odkryje indywidualnie możliwość i sposób wspólnego dialogu ze Mną. Tak bardzo pragnę odpowiedzi waszego serca, waszej miłości. Pragę, abyście szli drogą czystej, pięknej, wyrozumialej miłości, drogą cnoty, pełni roztropności, niedający się wciągnąć w jakąkolwiek pułapkę demona. Odrzućcie wszystko, co ma choćby pozór zła, nie pozwólcie się złu omotać.

Żywy Płomieniu, nie szukaj dla siebie na siłę kapłanów. Poznasz w swoim sercu, którym kapłanom będziesz mógł zaufać. Nie ulegaj nigdy presji ludzi pragnących narzucić ci siłą swoje zdanie, swoją wolę.

Kochane dziateczki, pragnę zadać wam teraz kilka pytań, które mają dla was fundamentalne znaczenie. Odpowiedzcie wszyscy na nie w waszym sercu, lecz miejcie świadomość, że Ja was słyszę i to wyraźnie.

Czy zawsze kroczycie drogą prawdy, miłości, sprawiedliwości? Co hamuje waszego ducha? Czy oczyszczacie się regularnie w spowiedzi świętej? Jak to czynicie? Czy spowiedź wasza jest ważna? Czy podczas spowiedzi niczego nie ukrywacie?

Wielu z was rani Moje Święte Serce, przyjmując Moje Święte, Eucharystyczne Serce bez spowiedzi, świętokradzko. Ci z was których to dotyczy, wiedzą doskonale, że to do nich teraz mówię. Zechciej o biedny człowiecze się opamiętać, bo jak topór wisi nad tobą śmierć wieczna, a jest nią wieczny pobyt w królestwie ciemności, w królestwie ognia i siarki – piekle. Kogo chcesz oszukać? Brzydzę się waszego grzechu, waszych kłamstw, trwania w grzechu i demonicznym uporze.

To wasze grzeszne czyny sprawiają, że staje się wasza dusza odrażająca. Nawróćcie się, proście o przebaczenie, a Ja was wysłucham, lecz musisz się o biedny człowiecze odwrócić od zła, które czynisz z tak wielką pasją. Dowodem, że zerwałeś ze Mną więź, jest zanik faktycznego błogosławieństwa dla ciebie. Nie myl Bożego błogosławieństwa z ujrzeniem kilku znaków na niebie, bo jest to gra pozorów, mająca zwieść twoją duszę na manowce. Demon może wiele takich „znaków” uczynić. Pomyśl o biedny człowiecze, dokąd to cię zaprowadzi co teraz czynisz?

Jasnym dowodem dla ciebie, że to jest prawda jest awersja (niechęć) twoja do odmawiania Różańca Świętego. Drogie dziatki musicie wiedzieć, że demon w pierwszej kolejności odrzuca właśnie tę modlitwę. Uczyńcie więc dokładny, uczciwy rachunek sumienia. Gdy uzyskasz listę długów zaciągniętych wobec swojego Boga, uczyń wszystko, aby pozbyć się tego niechcianego balastu w dobrej, szczerej spowiedzi świętej.

Warunkiem każdej, dobrej spowiedzi świętej jest wyartykułowanie (wypowiedzenie) wszystkich swoich win przed spowiednikiem. Wszystko co mówisz, ma być zrozumiałe dla spowiednika. Nigdy niczego nie ubarwiaj, ani nie kamufluj przed spowiednikiem, bo to czyni spowiedź nieważną, świętokradzką.

Dobry rachunek sumienia jest jedynie narzędziem do tego, aby ciebie przygotować do dobrej, szczerej, uczciwej spowiedzi. Pamiętaj człowiecze, że mocne postanowienie poprawy to nie czczy zapis, który możesz pominąć, ale punkt pośród warunków sakramentu pokuty, którego pominąć nie wolno.

Jeżeli się spowiadasz nawet szczerze, ale wiesz, że będziesz nadal grzeszyć, bo nie zmienisz, co do tego grzechu swojego nastawienia, to czyni twoją spowiedź nieważną. Jeżeli np. mieszka para młodych ludzi ze sobą, bez ślubu kościelnego, to sam ten fakt naraża ich oboje, na niebezpieczeństwo popełnienia grzechu nieczystego.

Obowiązkiem waszym jest unikania sytuacji, które mogłyby spowodować popełnienie takiego grzechu. Jest to tylko jeden z przykładów, lecz jest jednym z najczęstszych popełnianych grzechów, zwłaszcza przez młodych ludzi w obecnym czasie.

Innym punktem dobrej spowiedzi, zbyt lekko traktowanym jest zadośćuczynienie. Pierwszą część zadośćuczynienia każdy wypełnia odmawiając tzw. pokutę nadaną przez spowiednika, którą jest zazwyczaj jakaś krótka modlitwa. Zadośćuczynienie ma jeszcze drugą część, którą wielu pomija. Według Bożej Sprawiedliwości, każdy człowiek powinien naprawić zło, którego się dopuścił. Do czasu, do którego zła tego nie naprawi, do tej pory nie dopełni do końca jednego z warunków dobrej spowiedzi, spowiedź bez tego dopełnienia jest nieważna, czyli świętokradzka.

Ktokolwiek coś ukradł, winien tę ukradzioną rzecz oddać osobie, której ukradł. Formą kradzieży jest używanie urządzeń dla celów prywatnych bez pozwolenia właściciela (ksero, drukarka, itp.). Gdy zwrócenie ukradzionej rzeczy jest niemożliwym, należy wynagrodzić osobie której się ukradło w inny sposób, np. oddając równowartość skradzionej rzeczy. Jednakże gdy jest niemożliwym oddanie takiej skradzionej rzeczy bo nie wie się komu ukradło, albo nie wiadomo komu oddać, wówczas takim wynagrodzeniem będzie oddanie równowartości na rzecz Kościoła. Ponadto, gdy ktoś komu jesteście dłużni zmarł, winniście zatroszczyć się o tę osobę  modląc się za nią, także zamawiając Mszę Świętą w jej intencji.

Rzucone na kogoś oszczerstwo, kłamstwo, należy także naprawić, odwołać. Jednakże, gdy upłynęło zbyt dużo czasu, a osoba ta umarła, to formą zadośćuczynienia będzie stałe objęcie opieką modlitewną tej osoby w jej wieczności. Jednak nie wszystkie grzechy da się naprawić, bo skutki ich są niekiedy nieodwracalne. Takim grzechem jest morderstwo, grzechy nieczyste wszelkiego typu. Grzechy te pociągają za sobą skutki, których odwrócić się już nie da.

Każda osoba, która taki grzech popełniła, powinna sama sobie nałożyć pokutę. Nie może jednak to być pokuta łatwa, lecz ciężka, nawet trudna do realizacji, niekiedy czasochłonna. To musi być coś, co was dużo kosztuje i tu nie chodzi Mi o pieniądze. Im więcej wynagrodzicie Bogu tu na ziemi, tym mniej będziecie cierpieć po przejściu na drugą stronę życia.

Wielu z was ma mnogość cierpienia na co dzień i nie rozumie dlaczego tak się dzieje, co złego uczynili? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a każdy przypadek traktować należy indywidualnie. Bywa często, że cierpi cała rodzina, a jest to cierpienie wynagradzające za winy przodków. Bywa tak, że do rodziny wchodzą demony pokoleniowe, (przechodzą one z pokolenia na pokolenie) uniemożliwiając normalne życie i funkcjonowanie takiej rodziny.

Nigdy nie buntujcie się przeciw cierpieniu, którego doznajecie, nawet jeżeli jest ono wielkie, a raczej ofiarujcie je Bogu, do Jego dyspozycji poprzez Niepokalaną. Gdy to uczynicie, cierpienie to stanie się bardzo zasługujące. Tu niewielu kapłanów będzie umiało wam pomóc, bo nauka w seminarium duchownym jest celowo zubożona przez masonerię kościelną, by szkodzić Mojemu Kościołowi.

Chcąc uzyskać pomoc, skierujcie swoje kroku do egzorcystów, lecz i oni nie zawsze będą mogli wam pomóc, bo są słabi, ułomni, a czasem brakuje im serca do ludzi. Wiele może pomóc odprawienie Mszy Świętej w intencji: „o uzdrowienie wewnętrzne i rozerwanie więzi grzechów międzypokoleniowych”.

Nie wszystkie cierpienia jakie was spotykają muszą trwać. Częstokroć są one wynikiem waszej własnej głupoty i bezmyślności, lecz zawsze, każde cierpienie ofiarujcie Bogu do dyspozycji poprzez Niepokalaną.

Żywy Płomieniu, pozwoliłem tobie poznać te kwestie dość dobrze. Nadal pomagaj każdemu, kto takiej pomocy od ciebie będzie oczekiwać.

Kochane dziateczki, nie trwóżcie się zbytnio zmianami, które nadchodzą. Zbliża się coraz bardziej czas, kiedy to będziecie zmuszeni się ukrywać, a wszelkie przejawy dobrej, zdrowej pobożności, będą karane śmiercią. Demon obejmie na „chwilę” we władanie całą ziemię, zlikwiduje Niekrwawą Ofiarę (Mszę Świętą). Każdy kto złamie jego zakaz, będzie zabity. Ten czas nastąpi i to niebawem. Wszystko musi się wypełnić, bo tak mówią pisma, tak przepowiadali Moi Apostołowie. Nie lękajcie się, bądźcie pełni ufności, nie zostawię was sierotami.

Wielu z was kochane dziateczki połozy swoje głowy w tym czasie jako męczennicy. Nie bójcie się umierać, zwłaszcza w Mojej obronie. Po drugiej stronie czekać na was będę z otwartymi ramionami.  Dopóki możecie módlcie się za waszych kapłanów i biskupów. Nadchodzi czas, kiedy to oni będą poddani szczególnej próbie. Odsieję plewy od dobrego ziarna, nie przetrwa nikt, kto zimny i letni. Wielu z nich grozi wieczne potępienie za nieprawości i grzechy, które czynili na co dzień. Wielu z nich jeszcze może uratować wasza modlitwa i ofiara, które zaniesiecie do Boga w ich intencji. Ratujcie ich, bo bez kapłana, nawet tego lichego, nie będzie możliwości dokonania konsekracji chleba na Moje Święte Ciało, a wina na Moją Świętą Krew, a także nie będzie możliwości wyspowiadania się, a co za tym idzie, życie duchowe będzie miało tendencję stale zanikającą.

Jest wielu kapłanów i biskupów na zachodzie, którzy dążą do wielu zmian mocno liberalnych w Moim Kościele. Gdy wcielą oni je w życie, przestaną być w Moim Kościele. Odpadnięcie „zgniłego zachodu” od zdrowego, dobrego Kościoła, jest jedynie kwestią czasu. Tak musi się stać, bo brakuje modlitwy i ofiary zanoszonej Bogu w dostatecznej ilości.

Niebawem dam wam znać, abyście się ukryli, a poruszać się będziecie mogli w głębokim ukryciu, zakonspirowaniu. Kto nie posłucha ostrzeżenia, będzie srogo cierpieć. Niedługo dam nakaz wszystkim Moim prawdziwym prorokom, nakaz do ukrycia się. Który z nich nie posłucha, umrze. Na Mój wyraźny rozkaz wszyscy oni zamilkną, ukryją się. Ludzkość w tym czasie będzie mocno zdezorientowana.

Ci co dbają na co dzień o swoją duszę, przetrwają ten czas, lecz inni ulegną presji działania wielu złych duchów. Kocham was niezmiernie, dlatego nim się to zacznie spełniać, daję wam ostrzeżenie, dając wam czas do uczynienia niezbędnej poprawy.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi bezgranicznie i o nic się nie lękaj, nie wybiegaj za nadto do przodu, nie obawiaj się co będzie z tobą, bo to wszystko jest w Moim Świętym Ręku, także i twój los. Działaj w pełni do czasu, kiedy powiem stop. Już niedługo pozwolę ci zmienić otoczenie i przygotować się do tego, co niedługo nastąpi.

Pomagaj każdemu, kto twojej pomocy potrzebuje. Wspieraj, umacniaj, a wzrost i działanie pozostaw Duchowi Świętemu i Mnie.

Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości. Chcę, abyście na bieżąco dbali o swoją duszę. Poddawajcie się nieustannie Mojemu Świętemu działaniu, a doprowadzę waszego ducha do pełni rozkwitu, obficie obdarzani Łaskami Ducha Świętego. Ktokolwiek modli się do Ducha Świętego, niech o nic się nie obawia, pomoże On wam w każdej potrzebie. Czasem warto posłuchać rady kogoś z zewnątrz, zwłaszcza, gdy zauważycie fakt, że to właśnie Duch Święty się taką osobą posługuje, aby wam coś ważnego uświadomić.

Nauczcie się Mnie słuchać, lecz aby to uczynić, musicie się wewnętrznie wyciszyć. Podążajcie nieustannie drogą miłości, pokoju, sprawiedliwości, roztropności. Nieustannie wzmacniajcie swoje siły modlitwą, nie zapominając o godnym uczestniczeniu we Mszy Świętej.

Kto może i ma taką łaskę, niech pości, umartwia się, czyni pokutę, oddając wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną Moja Mamusię. Kocham was niezmiernie dziatki, miłe Mojemu Sercu i przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Umacniam was Moim Błogosławieństwem. Kocham was i umacniam dziś Moją Miłością, a wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się! Nie rańcie Mojego Serca brakiem ufności! Odwagi, bo jestem z wami!!! Lecz czy wy jesteście ze Mną??? Na pewno????

 

                                                                                                     Jezus Chrystus. 


Oława, 15 sierpnia 2013r.     godz. 14:34                                        Przekaz nr  632

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

Kochane dziateczki, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu. Kocham was niezmiernie mocno i błogosławię wam z tego miejsca. Ufajcie, nie lękajcie się, bo Ja wasza Niebieska Mama pomogę wam w każdym czasie. Nie lękaj się biedny człowiecze, bo twój los, nie jest w twoim ręku. Chcę dobra duszy każdego i każdej z was. Cieszę się, że tak liczna gromadka przybyła na to miejsce objawień.

Wiele osób doświadczyło tu pomocy Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa i Mojej. Pośród pereł, są również osoby będące w służbie złego ducha. Wiele osób tu przybywających popełnia mnóstwo błędów, które wynikają z ich nieświadomości, oraz braku kontroli tego, co widzą i słyszą. Pośród rzeczy dobrych, przeciwnik mój – diabeł, podaje wam rozmyślnie rzeczy złe.

Pragnę wiary płynącej z głębiny waszego serca, lecz nieskażonej religijnym okultyzmem. Nie możecie traktować zabobonnie rzeczy świętych i poświęconych. We wszystkim zawsze patrzcie końca, owoców działania, jakie wydaje lub wyda dzieło lub sprawa, którą się zajmujecie.

Wiara skażona religijnym okultyzmem delikatnie, ale stanowczo schodzi z wąskiej, Bożej Drogi, wiodąc was ku przepaści, z której bezpowrotnie spadają dusze ludzkie w otchłań pełną ognia i siarki. Dlaczego tak bardzo odchodzicie od pełnienia Woli Bożej? Co sprawia, że blichtr demona milszy jest wam, niż balsam Woli Bożej? Blichtr pozorów, który otrzymujecie od demona, świeci i pachnie, lecz tylko fasadowo, po wierzchu, a wewnątrz pełen jest diabelskiej szpetoty, zgnilizny i fetoru. Demon nigdy nie zdoła ukryć zepsutych owoców jakie daje, lecz maskuje blichtrem pozorów i matactw.

Cieszę się z waszej ofiary, jaką ponieśliście przybywając na to miejsce. Oto teraz w tym dniu Mojego Święta, ofiarowuję wam wszystkim tu przebywającym Moje Świetliste Różańce. Osłaniać one was będą od działania i skutków wielkich demonów, ale tylko wtedy, gdy będziecie codziennie odmawiać wszystkie cztery części. Wszystko zdołacie wyprosić różańcem, lecz musicie być cierpliwi i nie ustawać na modlitwie.

Jest Wolą Bożą, abyście nigdy nie wymuszali realizacji czegoś na Bogu, co jest przeciwne Jego Świętej Woli i Myśli. Bóg o wiele lepiej od was wie, co jest wam niezbędne. Niech każda wasza modlitwa, post, ofiara, wynagrodzenie, ekspiacje, zanoszone będą do dyspozycji Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce. Nie lękajcie się zatem o wasze sprawy, kłopoty, krzyże, bolączki, bo zanosząc wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej, dajecie Bogu swobodę działania, do niczego Go nie przymuszając. Wszystko o co prosicie, Trójca Święta wypełni wam o wiele lepiej, niż byście sami byli w stanie kiedykolwiek wymyślić. Niekiedy takie rozwiązanie nie jest po myśli człowieka, lecz niekiedy dopiero z perspektywy czasu okazuje się, że racja była po Bożej, a nie po waszej stronie.

Chcę od was o polskie dziatki, o wiele więcej wysiłku, jaki wkładacie w modlitwę w intencji waszej Ojczyzny. Kocham was niezmiernie i proszę usilnie o zwiększenie wysiłku modlitewnego, pokutniczego, ekspiacyjnego, o większe niż dotąd zaangażowanie waszych serc. Nie zdołam już dłużej utrzymać Ręki Bożej Sprawiedliwości. Spadnie Ona niebawem na ten grzeszny świat. Gdy Boża Sprawiedliwość rozpocznie swoje działanie, to pozostałe przymioty Boże takie jak Boża Miłość i Boże Miłosierdzie, ulegną chwilowemu zawieszeniu. Jeżeli serce człowieka ulegnie dostatecznej skrusze, uzyskać będzie można jedynie łaskę agonalną, czyli taką, która dokona wyboru Drogi i Woli Bożej w ostatniej chwili swojego ziemskiego życia. Decyzja taka, uratuje duszę w ostatniej chwili od jeziora ognia i siarki.

Przez wszystkie te lata, całe Niebo was prosi, błaga oto, abyście obudzili się z demonicznej hipnozy, czyniąc niezbędny wysiłek, ratując się i swoich bliskich od wiecznej zguby. Cała Trójca Święta i Ja wasza Niebieska Mama, uczyniliśmy już prawie wszystko co możliwe, aby uratować was, od marnego końca.

Kto usłyszy wołanie waszej Niebieskiej Mamy? Czyje serce poruszy ból Mojego Macierzyńskiego Serca, spowodowany utratą wielu dusz, świadomie i dobrowolnie wybierających zło wraz z jego demoniczną ułudą?

Żywy Płomieniu, nie lękaj się za nadto o siebie, ale czyń wszystko co możesz, aby ratować dusze od potępienia wiecznego. Nie myśl teraz, co, kiedy i jak masz czynić, bo dobry Bóg przecież cię sam osobiście prowadzi. O nic się nie lękaj, głowa do góry. Chciałbyś dać ludziom więcej nadziei? To, co niedługo wykonasz z nakazu Bożego, da nową nadzieję wielu sercom. Pomogę ci znacznie, ale chcę, abyś się sprężył nie marudząc, bo jak już zaczniesz swoją właściwą pracę, to czyń wszystko na 100% swoich możliwości. Myślisz, że jesteś na działanie za stary? Nie, nie jesteś. Pamiętaj, że najważniejszym jest wykonywanie Woli Bożej, inne sprawy muszą usunąć się na dalszy plan.

Kochane dziateczki, nie opuszczajcie swoich rąk, odwagi, zechciejcie do końca wytrwać na swoim krzyżu. Nie mogę zabrać wam waszych krzyży, jak nie mogłam Go zabrać Mojemu Synowi. Jednakże mogę pomóc wam je nieść tak, jak pomogłam Mojemu Synowi. Jeżeli zabrałabym wam wasze krzyże, to zbawienie wasze byłoby pod znakiem zapytania, a tego nikt z was i Ja byśmy nie chcieli. Nieście je do końca, bo jeżeli naprawdę do końca zaufacie, to będziecie nader sowicie wynagrodzeni.

Nie trwóżcie się nad miarę, bo zaczęło się już wasze oczyszczenie. Jak nie raz było mówione, musicie ponieść ten spory trud, który was będzie wiele kosztować, ale nagroda będzie o wiele większa niż cierpienia, jakie będą waszym udziałem. Już teraz cieszcie się z chwały, która będzie waszym udziałem. Nie istnieje radość i miłość większa, niż Radość i Miłość Boża. Ludzkie słowa nie są w stanie odzwierciedlić tej rzeczywistości, która będzie waszym udziałem.

Wypełniają się i realizują Słowa, które były przepowiedziane. Czeka was wiele zmian, wiele rozczarowań, lecz jedynie w Bogu znajdziecie swoją jedyną, najlepszą, najpewniejszą nadzieję.

Kocham was niezmiernie mocno i przytulam do wnętrza Mojego Serca. Zechciejcie o dziatki przyjąć teraz moc Bożego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Zechciejcie zaufać waszej Niebieskiej Mamie! Czy jeszcze mogę na was liczyć??? Kto z was na tyle Mnie kocha, aby wypełnić to, o co proszę? Czy posłuchacie jeszcze wołania waszej Niebieskiej Mamy? Wciąż czekam na was i waszą miłość, ale jak długo jeszcze???

 

Rokitno k./ Gorzowa Wlkp. , 24 sierpnia 2013r.     godz. 6:34     Przekaz nr  633

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

Kochane, słodkie, dziateczki, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu. Kocham was i chcę podzielić się z wami Moją Miłością, Moją troską. Wszelka miłość pochodzi od tej Jedynej Miłości, Miłości Trójcy Świętej. Pozwólcie Mi działać w was i kształtować, a potrzeba tylko jednego, abyście oddali się do dyspozycji Trójcy Świętej, poprzez Moje Niepokalane Serce. Widzę, jak sami szamoczecie się w bezsilności, jak ryba wyjęta z wody na brzeg.

Jestem Matką Wszelkiej Miłości, bo wybrał Mnie i ukształtował Pan, abym mogła być Mamą Jego Świętego Syna, Syna Bożego. Przygotował Mnie do tej roli w szczególny sposób, a pomagała mi w tym Wszechmoc Całej Trójcy Przenajświętszej. Byłam gotowa od Mojego poczęcia do przyjęcia pełni łask Ducha Świętego.

Pierwsza część Mojego życia do chwili Zwiastowania przygotowała Mnie mentalnie i werbalnie do funkcji, którą miałam pełnić. Serce Moje było od początku pełne Bożej Miłości, przepełnione działaniem Łaski Bożej. Otrzymałam wszelkie pouczenia i nauki względem Nauczania Bożego zawartego w Piśmie Świętym. Znając doskonale Pisma, wiedziałam, co ma przeżyć osoba wybrana na Matkę Zbawiciela.

Gdy Archanioł Gabriel przybył do Mnie ze swoim Poselstwem, Zwiastowaniem, przyjęłam Jego Poselstwo zgadzając się na wszystko, bo bardzo tęskniłam za Zbawicielem do tego stopnia, że tęsknota ta prawie rozrywała Moje Serce.

Podejmując tę najważniejszą z decyzji, byłam świadoma wszelkich obciążeń, które ze sobą niesie. Wypowiedziałam swoje TAK, bo tak było trzeba, bo Bogu nie mówi się nie. Dobrze wiedziałam, jak kończyli wszyscy co Bogu powiedzieli swoje nie. Wielkość miłości, którą odczuwałam była większa, niż świadomość przyszłego bólu, który miałam znieść.

Pragnę, aby teraz każde z was zastanowiło się, bo mam dla was propozycję nie do odrzucenia. Pomogę wam we wszystkim, ale zechciejcie przyjąć Miłość Trójcy Przenajświętszej, jak również Moją Matczyną Miłość. Moje Święte Serce goreje z miłości do was, lecz wiele dusz Mnie się jeszcze wyrywa, zarażone jadem demona podążając ku urwisku, ku wiecznej zgubie i zagładzie, wiecznej śmierci.

Musicie wyrzec się wszelkiego egoizmu, samolubstwa, samozadowolenia oraz wszelkich rzeczy i spraw wiodących was ku ciemności, ku wiecznej zagładzie.

Chętnie was słucham, słucham tego, co mówicie sercem i ustami, lecz pragnę, aby uwolniły się wasze serca od wszelkiego rodzaju pychy, oraz wszystkiego co się z nią wiąże. Nie lękaj się biedny człowiecze i zaufaj swojej Niebieskiej Mamie. Odrzuć wszelkie zło swojego życia, a żyjcie w pełnej prawdzie, miłości i cierpliwości. Miłość wymaga wielu ofiar. Będziecie wiele cierpieć, nawet na granicy waszej wytrzymałości, pełni skrajności, prześladowani z wielu stron. Przyjdzie taki czas, że w nikim z ludzi nie znajdziecie swojego oparcia. Zawodzić będą was wszyscy, jedni po drugich.

Żywy Płomieniu, pomogę pokonać ci twoje słabości i ułomności, lecz zawsze słuchaj, co mówi się do ciebie i działaj, pomagając komu możesz i zdołasz w drodze do Nieba. Nigdy nikim nie pogardzaj. Nie lękaj się, ani niczym nie zamartwiaj, albowiem twoje problemy, są Moimi problemami, a Moje Twoimi. Powiększaj stale serce swojej duszy, bo w Niebie będziesz bardzo blisko swojego Anioła Stróża, a także blisko Mnie. Nie frustruj się tym, że nie każdemu możesz pomóc, bo niejednokrotnie jest Wolą Bożą, aby człowiek wycierpiał wiele, bez poznania przyczyny. Poznasz niedługo, co, kiedy i jak masz uczynić.

Kochane dziateczki, chcę podzielić się z wami Moją Wielką Miłością, Miłością Nieobłudną. Nie pogardzajcie Moim Sercem nade wszystko nie pogardzajcie sercem i dobrocią Trójcy Świętej. Nie lękaj się biedny człowiecze, gdy nadejdą trudne i ciężkie dni. Zaufaj Bogu całkowicie odsuwając od siebie wszelki cień nieufności, bo nawet on rani Boże Serce.

Nie bądźcie samolubni w swojej prośbie i modlitwie, troszczcie się o innych, oddając wszystko do Bożej dyspozycji poprzez Moje Niepokalane Serce, a dopiero wówczas, będzie mogła w pełni działać cała Trójca Święta w pełnym spektrum, a nie w jego małym wycinku.  

 Pozwólcie Bogu w pełni dać się wykorzystać, dla ratowania dusz idących do wiecznego ognia. Tysiące dusz spada codziennie w otchłań piekielną tylko dlatego, że ludzkość ogarnęła wielka pycha i samolubstwo oraz brak ofiarności, poza naprawdę nielicznymi wyjątkami.

Na trudne dni, trudny czas umacniam was Moim Matczynym Błogosławieństwem. Kocham was niezmiernie mocno i przytulam do wnętrza Mojego Serca.  

Zechciejcie o dziatki przyjąć teraz moc Bożego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno!

 

 

Licheń , 25 sierpnia 2013r.     godz. 5:30                                   Przekaz nr  634

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Matka Boża.

Kochane, słodkie dziateczki, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu. Kocham was i chcę podzielić się z wami Moją Miłością, Moją Troską.

Żywy Płomieniu, pragnęłam, abyś tu przybył, bo czekałam tu na ciebie, by podać przez ciebie Wolę Bożą, jako Bolesna Królowa Polski. Smutkiem napawa Moje Matczyne Serce fakt, iż tak wielu z was o polskie dzieci odchodzi od Boga, od pełnienia Woli Bożej, a podążacie ku pełnieniu woli demona. Podaje on wam wszystko w atrakcyjnej formie, lecz to tylko złudzenie, omam, bo prawda jest inna, bolesna.

Wiele osób ulega pokusom czarta myśląc, że pełnią Wolę Bożą. Przeciwnik Mój stosuje liczne triki i podstępy, by wabić ludzi na „pobożność”, ale „pobożność” w jego demonicznej wersji, pobożność okultystyczną, a tym samym demoniczną.

Modlitwa bez serca, bez miłości w niej zawartej, jest modlitwą jałową. Za słowami waszej modlitwy często idzie bluźnierstwo, przekleństwo, brak serca, brak współczucia, a to czyni taką modlitwę jałową. Już Święty Jakub Apostoł mówił: „Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie”. Wymieniłam wady modlitwy, które czynią modlitwę jałową. Bez intencji pozbycia się tych wad na dobre, czyni to waszą modlitwę czczą paplaniną, której nikt w Niebie nie słucha.

Chcę, abyście podjęli refleksje nad tą kwestią, zastanowiwszy się nad sobą i swoim postępowaniem. Pomyślcie, co was obciąża? Ku czemu lgnie wasze serce, wasza miłość? Czy nie obciążacie za nadto innych waszym gadulstwem bez sensu?

Pragnę, aby wszystkie gaduły podjęły szczególne umartwienie, aby same sobie nałożyły kaganiec na swoją mowę. Niech podejmą post milczenia, dosłowny. Ofiarujcie to do dyspozycji Bogu poprzez Moje Niepokalane Serce. Post milczenia nie może wam zamknąć ust całkiem, bo gdy bliźni o coś zapyta, to wówczas udzielcie mu krótkiej odpowiedzi, lecz bez przedłużania sztucznie konwersacji.

Chcę, aby każde z was jako dziecko Boże, podjęło usilną pracę nad sobą, nad likwidacją swoich wad i ułomności oraz naleciałości grzechowych.

Kto lubi posługiwać się kłamstwem, ten (ta) powinien się tego wyrzec, bo ono zamyka wam drogę do Nieba. Kłamstwo w sprawach ważnych, istotnych bezwzględnie powinno być odwołane, naprawione. W każdej sytuacji jest możliwość dobrego rozwiązania sprawy. Ważne, istotne decyzje zawsze należy poprzedzać modlitwą. Dobry Bóg i Ja nie opuścimy was w waszej potrzebie, ale aby wam pomóc musicie o tę pomoc poprosić.

Nie bądźcie ludźmi bez serca, zbytnio zadufanymi w sobie, bo jest to wykroczenie przeciw miłości, a ono zamyka Niebo ludziom demonicznie hardym. Chcę, abyście stale oddawali waszą modlitwę wraz ze wszystkim co życie ze sobą niesie, do dyspozycji Trójcy Świętej, poprzez Moje Niepokalane Serce. Zawsze wszystko oddawajcie Bogu przeze Mnie, bo Ja zawsze wszystko oczyszczam i ubogacam Moimi Cnotami, Zasługami i dopiero wtedy przedstawiam przed Tronem Bożym.

Gdy powierzycie wszystko do Bożej dyspozycji, nie musicie się już zamartwiać o wasze sprawy, problemy, bo w Niebie widzimy wszystko o wiele lepiej niż wy. Chcę, aby chociaż dzieci Boże zmieniły się i podążały we właściwą stronę. Pragnę waszej modlitwy i ofiary na stałe oddawanej do dyspozycji Trójcy Świętej, bo w ten sposób Trójca Święta będzie mogła ratować wiele dusz ludzi, którym grozi wieczne potępienie.

Chcę, pragnę, aby wzmogły się również modlitwy zanoszone w intencji kapłanów, biskupów i kardynałów, bo od nich wiele zależy. Wielu z nich świadomie realizuje mistrzowski plan zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Niszczą także Kościół Święty należąc do struktur masonerii. Oświadczam wam w imieniu Trójcy Świętej, że każdy, kto należy, działa, czerpie korzyści z masonerii, a nie nawróci się, po śmierci trafi do tych, którym służyli, do piekła, do demona, do ojca kłamstwa. Są jednak tacy, co nieświadomie realizują ten zbrodniczy plan, bo tak zostali nauczeni w Seminariach Duchownych.

Zło musiało dojść do głosu, aby mogły się zrealizować pisma prorockie. Hierarchowie realizujący wytyczne masonerii czynią wszystko, by zahamować wszelką ludzką pobożność. Chcą doprowadzić kościół polski do stanu, który obecnie jest w kościele niemieckim, ale Ja do tego nie dopuszczę!!! Wiele polskich serc modli się za kościół polski, za kapłanów i hierarchię. Błagam was Moi kochani, wytrwajcie, nie opuszczajcie waszych rąk! Trwajcie wierni nie wypuszczajcie różańców z ręki, a wyprosicie wiele i zapewniam was, że ratunek dla Polski nadejdzie niebawem. Chcę pomóc wam w każdej sprawie, w każdym czasie, ale potrzebuję waszych różańców, wiele różańców.

Na trudne dni, trudny czas umacniam was Moim Matczynym Błogosławieństwem. Kocham was niezmiernie mocno i przytulam do wnętrza Mojego Serca.  

Zechciejcie o dziatki przyjąć teraz Moc Bożego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! Pozwólcie Mi działać w was i poprzez was do woli! Czy mogę na was liczyć??? Czy, aby na pewno???

 

Warszawa Jelonki, 25 sierpnia 2013r.      godz. 20:28                Przekaz nr  635

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozwólcie dziatki, które kocham niezmiernie, działać Bożemu Sercu w was i poprzez was. Nie lękajcie się, poddajcie się ochotnie Woli Bożej.

Żywy Płomieniu, wziąłem cię w obroty, abyś wykonał to wszystko co zaplanowałem, bym mógł wielu duszom w tych dniach przekazać mnogość łask. Trud i ból, który ofiarowałeś już wykorzystałem do dobrych celów.

Kochane dziatki, Trójca Święta poprosiła Moją Mamę, by to Ona przekazała w tych dniach Słowa poprzez ciebie Żywy Płomieniu. Chcę prosić was o usilną pracę nad pomnażaniem miłości. Trud waszych serc jest doceniony, lecz nie zawsze jest czysty w swojej intencji. Chcę waszej czystej i szczerej miłości, takiej nie obłudnej, niewyrachowanej. Każde wyrachowanie jest wadą, tym bardziej wyrachowanie w miłości. Wyrachowanie jest tworem bazującym na pragrzechu – na pysze.

Czym jest pycha? Jest negacją prawdy, tej niezwyczajnej, lecz tej skrajnie niewygodnej, nieuznawanej przez osobę, która stawia tej prawdzie opór. Wyrachowanie bazuje wyłącznie na interesowności w ścisłym tego słowa znaczeniu, a jest przeciwne wszelkiej miłości.

Chcę, abyście ćwiczyły się w pokorze i miłości, lecz tej ofiarnej, nieżałującej swojego trudu i bólu. Obmierzłą jest Mi wszelka obłuda. Bądźcie ludźmi prostymi, nie usiłujcie doszukiwać się we wszystkim drugiego dna, lecz nauczcie się je zauważać, gdy się pojawi. Wyrywajcie ze swojej duszy wszystkie chwasty szatana. Chcę, abyście podjęli trud i wysiłek walki ze swoimi słabościami, wadami i ułomnościami. Likwidujcie to, co jest złe w was samych uświadamiając sobie i punktując to, by później mieć świadomość zła i grzechu, które się czyni. Zawsze zechciejcie dociec, co jest pra przyczyną waszych upadków.

Proście Mnie i Moją Mamę o niezbędną pomoc, aby bez trudności kroczyć drogą cnoty. Obudźcie wasze serca z demonicznego letargu. Demony zaciemniają i wypaczają wszelką prawdę, a jedynie prawda was wyzwoli.

Pozwólcie ogarnąć się Mojej Miłości, Miłości czystej, świętej, nieobłudnej. Wpuście Mnie do swojego wnętrza, a Ja dokonam w nim reszty. Zechciejcie regularnie oczyszczać się w spowiedzi, nawet jeden raz w tygodniu, pamiętając przy tym zawsze, o mocnym postanowieniu poprawy. Nie lekceważcie tego, bo gdy w swym sercu nie macie zamiaru zerwania z grzechem, a czynienie go sprawia wam szczególną przyjemność, to wiedzcie, że niszczy on waszą dusze, a wówczas spowiedź taka staje się spowiedzią świętokradzką, nie ważną ze względu na przywiązanie do grzechu.

Wielu chciałoby uwolnić się od zła które czyni, a w szczególności językiem. Często osoby takie ranią nawet bliską osobę, a chciałyby poprawy nie mogąc jej w żaden sposób osiągnąć. Pragnę uświadomić tym osobom, że są zniewolone demonicznie, przez demony pokoleniowe. Gadulstwo niszczy samą gadułę, a osoba taka sama, nie potrafi wyrwać się demonom gadulstwa.

Uwolnić ze szponów demona może niejednokrotnie modlitwa z egzorcyzmem, odmówiona nad poszkodowaną osobą przez kapłana, który może i chce tą posługą usłużyć. Bywa również tak, że z niejasnych powodów dziecko wpada w trans niszczenia wszystkiego lub działa na wszystko destrukcyjnie. Chcę uświadomić wam, że dziecko takie zostało przez kogoś przeklęte, kogoś, kto jest pod wpływem takich samych demonów.

Tu zalecam działać systemowo. Zawsze należy dojść do źródła problemu, likwidując je. Demon nie opuści osoby, która nie chce, aby on ją opuścił. Nigdy nie próbujcie siłą innym narzucać swojego zdania, nawet gdy macie rację. Gdy naciskacie siłą, w osobie naciskanej tworzy się silny opór. Patrzcie zawsze na to, co mówicie, bo gdy mowa wasza nie przynosi żadnego rezultatu, wówczas wycofajcie się, obejmując taką osobę swoją modlitwą, aby Łaska Boża zmiękczyła jej serce. We wszystkim musicie być cierpliwymi i wyrozumiałymi.

Żywy Płomieniu, chcę, abyś w najbliższym czasie nieco odetchnął zwalniając tempo, aby mogły się zregenerować twoje siły. Już niedługo znów będziesz działać. Osłabienie twojej kondycji wynika z zagęszczenia zgrupowanych czerwonych ciałek krwi. Nie każda krwinka pochwyca tlen i przemieszcza się na pusto. Zlikwiduj przyczynę, zniknie skutek. Odkwaś swój organizm i odżywiaj się stabilnie, równomiernie. Ludzie o podobnym problemie, powinni zrównoważyć swą dietę tak, aby było w niej wszystko w równomiernych ilościach.

Żywność, którą jecie jest skażona. Chcąc to wyeliminować musicie stosować duchowe środki bezpieczeństwa. ( Modlitwa przed i po jedzeniu, pokropienie żywności i napojów wodą święconą egzorcyzmowaną, posolenie solą święconą egzorcyzmowaną, oraz użycie oleju święconego egzorcyzmowanego, a kto posiada, oleju nieustannego namaszczenia.) Gdy z sercem i wiarą używać tego będziecie, to wyeliminujecie działanie wszelkiej trucizny.

Obecnie dochodzą na świecie do głosu ci, co będą dla świata biczem Bożej Sprawiedliwości. Będą oni tymi, co wszystko oczyszczą uderzając, niszcząc, paląc, zabijając itp. Wkrótce zrealizują się wszystkie prawdziwe przepowiednie. Nie trwóżcie się nad miarę, bo wszystko musi się stać, a pisma muszą się wypełnić, co do litery.

Zachęcaj kogo możesz i zdołasz Żywy Płomieniu do modlitwy, ofiary. Niech każdy przejrzy swoje sumienie, czy we wszystkim jest wobec swojego Stwórcy bez zarzutu? Kto zdoła, niech używa wyższego stopnia modlitwy, którym jest kontemplacja. Ten rodzaj modlitwy poza Mszą Świętą, Różańcem i Drogą Krzyżową jest najmilszy Bożemu Sercu. Chcę mówić wprost do waszego serca, do waszej duszy i pragnę, abyście nie stawiali oporu Łasce Bożej.

Ćwiczcie się we wszelkiego rodzaju pobożności. Nauczcie się cierpliwości na wzór Mojej Świętej Cierpliwości. Czerpcie śmiało wzór z Mojej Doskonałej, Świętej Miłości i próbujcie ją naśladować, a nie prześladować.

Pragnę dać wam nadzieję, nadzieję nie obłudną. Każdy kto podąża swym sercem do wiecznej doskonałości, otrzyma stosowną pomoc, lecz musi jednak o nią poprosić. Chcę, aby każdy kto zdoła, umartwiał swój wzrok, aby unikać grzesznego spojrzenia. Wpatrywanie się w obiekt pożądania, rodzi pożądliwość serca, prowadząc do grzechu, który pogrąża duszę ludzką w demonicznej ciemności.

Kocham was moje umiłowane dziateczki i umacniam was Moim Błogosławieństwem. Kocham was i umacniam dziś Moją Miłością, a wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się! Nie rańcie Mojego Serca brakiem ufności! Odwagi, bo jestem z wami!!! Lecz czy wy jesteście ze Mną??? Czekam na waszą miłość i odzew waszego serca, ale jak długo jeszcze????

 

                                                                                                     Jezus Chrystus.

 

 

 

Warszawa Jelonki, 26 sierpnia 2013r.      godz. 12:20                Przekaz nr  636

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę kędy chcę, a chcę dać Siebie każdemu człowiekowi, lecz niestety, on się buntuje, wybierając inną opcję, pozornie atrakcyjniejszą, bo mającą więcej powabów tego świata, które bierze od księcia ciemności, króla zła – demona. On uwija się jak w ukropie, bo już nie ma zbyt wiele czasu, dlatego wytęża swoje siły, aby nie pozwolić na ucieczkę swoich zdobyczy, pozyskanych nakładem mozolnej pracy, pracy 24/24. On nie śpi, on działa, kusi, wabi, nęci, wymyśla wszystko na tyle atrakcyjnie, że większość ludzi idzie w stronę przepaści piekielnej, wabiona wieloma demonicznymi atrakcjami. Jedną z jego atrakcji jest demoniczna pobożność, demoniczny mistycyzm, czyli pobożność okultystyczna.

Nie może on podać samego zła, bo nikt by tego nie słuchał. Potrafi podać nawet 80-85% prawdy i dobra, aby następnie wpleść w te słowa swoją truciznę o zwiększonej sile działania.

Potrafi pojawić się pod postacią kogoś z Nieba, a osoba, która to odbiera nie sprawdza, od kogo słowa otrzymuje. Ktokolwiek otrzymuje Słowa z Nieba powinien zwracać uwagę na wszystkie otrzymywane detale i szczegóły i nie pozwolić się zwieść na pozór ładnym, gładkim słówkom. Owoce takich demonicznych słów, przyzywać będą często do wielu dobrych spraw, nawet do odmawiania Różańca, choć boli go to bardzo, gdy to wypowiada. Nakaże przy tym odmówić wiele modlitw na tyle dużo, aby modlącą się takimi modlitwami osobę przygnieść ich ciężarem tak, aby na nic innego nie miała czasu. Wpadłszy w ten wir modlitwy, zaniedbuje wszelkie obowiązki stanu.

Wielu wpada w euforię „wspaniałości” i „mistycyzmu” takiego dzieła. Jednakże owoce, które przynosi, choć nie wszystkie są złe, to jednak zabarwione trucizną demona. Pamiętajcie, że nie może rodzić dobre drzewo złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych. Jeżeli ktoś wymaga, aby nadążyć z możliwością realizacji „nowych obowiązków” i wykonywać je nawet kosztem obowiązków stanu, kosztem własnej rodziny, kosztem najbliższych, to zapewniam was, że to „dzieło” zmierza w kierunku bardzo złych owoców.

Osoba, która zaangażuje się w taką demoniczną działalność, nie chce z niej zrezygnować, nie daje sobie nic powiedzieć, że może być inaczej. Dusze osób słabych duchowo poddają się bardzo łatwo demonicznemu transowi hipnotycznemu, co w następstwie powoduje owładnięcie demoniczne, a nawet opętanie przez demony poznania dobra i zła. Nikt nie jest w stanie takim osobom przemówić do ich rozumu, nie jest w stanie ich przekonać, bo osoba taka zamyka swoją duszę na wszelką argumentację i działanie Boże.

Co można uczynić, aby wyrwać duszę z tak ciężkiego stanu? Działać należy spokojnie, nie nerwowo. Po pierwsze modlitwa, modlitwa do Mojej Świętej Osoby o światło poznania prawdy i o oddalenie sił złego ducha. Po drugie, można zamawiać Mszę Świętą o uwolnienie od sił złego ducha, po trzecie należy w intencji takiej osoby odmawiać Różaniec Święty. Po czwarte weźcie pod uwagę wszystkie natchnienia, jakie wam indywidualnie przekażę do waszych serc.

Należy do tego używać wody, soli i oleju, święconych egzorcyzmowanych. (Kto posiada, może używać oleju Nieustannego namaszczenia. Zawarty jest w nim olej święcony egzorcyzmowany.) Modlitwy grupowe mają największą moc sprawczą, dlatego zalecam usilnie modlitwę wspólnotową. Najmniejszą wspólnotę modlitewną, tworzą już dwie osoby. Taką receptę mogą również stosować osoby mające w swojej rodzinie kogoś opętanego, owładniętego lub dręczonego przez demony.

Wielką pomocą jest w takich przypadkach posługa egzorcysty, otwartego na Moje w nim działanie, na innego szkoda czasu i waszego wysiłku.

Żywy Płomieniu ufaj Mi i nie dołuj więcej samego siebie, bo realizujesz przez to wolę demona. Zawsze stań w pełnej prawdzie, takiej do końca, a to wystarczy. Technikę samoponiżania się lubi wykorzystywać demon, chcąc pchnąć cię w depresję. Pomagam ci wiele we wszystkim, na różnych poziomach. Zechciej zauważyć dobro nawet w złych wydarzeniach, bo ono nie raz oczyściło cię, byś mógł dalej działać w służbie Bożej.

Demon chętnie cię gnębi, lecz nazbyt wiele mu nie pozwolę. Powierzaj Mi nadal samego siebie poprzez Niepokalaną, to będę Mógł przez ciebie wiele dokonać.

Kochane dziateczki, chcę wejść do wnętrza waszych serc i dusz przemieniając je, lecz na chwilę obecną, niewielu Mi na to pozwala, a pozostali wpuszczają chętnie demona z blichtrem złudnego blasku i oszustwa. Kto z was pomoże Mi w walce o dusze zatraceńców?

Chcę przemienić i uświęcić was i wasze dusze Moim w was działaniem, ale niewielu tego chce i pragnie, a nie mogę w was działać na siłę. Proście usilnie za innych, powierzajcie ich do Bożej dyspozycji. Gdy będziecie czynić to w ich imieniu, wówczas będę mógł pokonać barierę ich wolnej woli.

Pragnę, aby nikt nigdy nie powtarzał niesprawdzonych, niepewnych informacji, bo nawet bezwiedne powtarzanie kłamstwa lub półprawdy, niszczy w was Moją Świętą Łaskę. Życzę sobie, abyście żyli w prawdzie, miłości, świętości. Pragnę upodobnić was do Bożego ideału na tyle, na ile jest to tylko możliwe. Strzeżcie się demona, on umie być subtelny w swoim działaniu i realizacji dalekosiężnych zamysłów. Zniesie wiele, czekając na jakikolwiek dogodny punkt zaczepienia, a znajduje go poprzez wasz każdy upadek, otwierający mu furtki grzechowe. Niedomknięte furtki grzechowe możecie zamknąć każdorazowo, poprzez sakramentalną spowiedź świętą.

Zachęcam was, by oczyszczać się w sakramentalnej spowiedzi świętej zawsze tuż po upadku, bo im dłużej zwlekacie, tym większą nad wami siłę zyskuje demon. Dbajcie o swoją duszę, bo jest ona bezcenna. Utrata każdej duszy powoduje ból Serca całej Trójcy Świętej. Utrata każdej duszy jest dla Trójcy Świętej nieodwracalną tragedią i jedynie Miłość wzajemna Trzech Osób Boskich wszystko równoważy, oraz miłość Aniołów i świętych.

Bezcennym jest zaangażowanie i miłość małej garstki wynagrodzicieli, którzy swym życiem i dobrowolną ofiarą ze swojego życia, niosą Bogu swoje wynagrodzenie.

Nie zawsze i nie wszystko możecie zrozumieć z tego co przeżywacie, z tego co się wokół was dzieje. Demoniczny niszczyciel walczy ze wszystkich sił z tymi, których wybrała Trójca Święta. Tak jest z Izraelem, na którego zawziął się demon niszcząc od samego początku. Odrzucając Zbawiciela i mordując go, dokonali swojego wyboru. Niedługo będzie dana Izraelowi, jako Narodowi ostatnia już szansa, jeżeli i nią pogardzą, usunięci będą przez Bożą Sprawiedliwość całkowicie, jako Naród z powierzchni Ziemi. Przed wyborem staną wszyscy należący do tego Narodu na całej ziemi.

Plany tego Narodu, jak również plany czarnej bestii – masonerii, będą unicestwione, a ci, co pójdą za ułudą demona, oddani będą w szpony tego, któremu tak wiernie służyli. Trójca Święta raz jeszcze pośle swych dawnych proroków, (Henoch i Eliasz) by nawrócić ten Naród. Jak dawniej tak i teraz, nie wszyscy posłuchają ich wołania i część z nich nie zrezygnuje z dotychczasowego sposobu życia. Gdy dokonają swojego ostatniego wyboru ci, co wybrali inną drogę, będą unicestwieni jako Naród.

Dobroć Boża wybrała was o Polacy, jako Naród, bo i wy, jako Naród swoje prakorzenie macie od Abrahama, choć nie jesteście Żydami. Boże Serce skłania się teraz ku waszemu Narodowi. Wrogowie zaplanowali waszą bliską już eksterminację. Wszystko układają tak, aby wasz Naród w dość krótkim czasie, jak najszybciej zakończył swoje życie.

Słudzy masonerii czynią wszystko, aby rychło zakończyć wszystko już wkrótce na każdym poziomie życia i działania. Polska gospodarka jest już prawie całkowicie zdemontowana. Struktury masonów weszły do wnętrza Kościoła i to oni stawiają najwięcej przeszkód i oporów ludziom pobożnym i modlącym się. Wykonują oni w praktyce wszystko to, co ustalili jakiś czas temu w mistrzowskim planie zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Wytrzymajcie o dziatki do końca, który jest już tuż, tuż i zapewniam was, że nic nie uchodzi Mojej uwadze.

Nie życzę sobie, abyście kogokolwiek osądzali. Nie chcę osądów ludzi żywych ni zmarłych. Sądu dokona Jedyny, Zewszechmiar Sprawiedliwy Sędzia. Nie mówcie o kimś, że jest potępiony, gdy nawet tego nie jesteście w stanie udowodnić, ani sprawdzić. Niektórzy poddają w wątpliwość świętość współczesnych świętych. Nie zapominajcie o tym, że prowadzę do świętości różnymi drogami, a wy nie znając wszystkiego, żadnych szczegółów, faktów, z taką łatwością ferujecie swoje niesprawiedliwe wyroki.

Tym ze zmarłych, którzy popełnili liczne błędy, ale serca ich były w miarę czyste, bez demonicznego zacietrzewienia, zostało wybaczone, a po krótkim oczyszczeniu, są już w chwale Nieba. Nie będę tu wymieniał nikogo personalnie, bo to jest zbędne.

Potrzebuję waszej miłości, modlitw, ofiar, itp. oddawanych do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Wciąż jest za mało modlitw, choć obecnie zanoszone modlitwy i ofiary wielu polskich serc, oddaliło od was mnogie niebezpieczeństwa wam zagrażające. Ostrzegam was, jeżeli do modlitwy i osobistej ofiary, nie skłonią się serca kapłanów i hierarchii, to już wkrótce poleje się wiele polskiej krwi.

Jeżeli nie chcecie dobrowolnie poddać się Mojemu Świętemu działaniu, to zmuszą was do tego wydarzenia, które nadchodzą. Obecnie rządzący są zdesperowani, gotowi zdradzić swoich obywateli, by za wszelką cenę utrzymać się u władzy i by nadal czerpać nieuczciwe zyski.

Wielu z nich wie o licznych zbrodniach, a niektórzy brali w nich udział w sposób pośredni. Demon już teraz chce doprowadzić do wielkiej rzezi, przygotował do tego nawet swoich wykonawców. Jeżeli nie zablokujecie tego waszą modlitwą i ofiarą, poleje się w Polsce wiele krwi, a oczyszczenie będzie bardzo krwawe.

Ci z hierarchii, którzy służyli i nadal służą złemu, zginą pośród wielkiego zamieszania, nie ostoją się. Utrwaleni w złu, które czynili, pójdą na wieczne męki, które ze względu na ich funkcje jakie pełnili, będą okrutnie torturowani przez całą wieczność. Ostrzegam was, zanim to dziać się będzie, byście nie powiedzieli, że nikt wam nie mówił, nie ostrzegał.

Gotowi do „bratniej pomocy”, są już wasi wschodni i zachodni sąsiedzi. Demon pielęgnuje w nich wiele nienawiści do waszego  Narodu. Może w nich królować, bo stopień opętania i owładnięcia demonami w nich jest bardzo wielki, a Kościół na ich terenach, skutecznie jest zablokowany przez złe decyzje hierarchów umożliwiające działanie demonom, a utrudniające rozwój wszelkiej, zdrowej pobożności. Już wkrótce zbiorą oni żniwo swojego działania.

Demon dawno już by was zniszczył o Polacy, ale potężnie za wami woła Moja Oblubienica, a wasza Królowa – Maryja. Wołanie Jej wspomaga coraz więcej modlących się i pokutujących polskich serc. Nie upadajcie na duchu, ale bądźcie wytrwali w waszych modlitwach i ofiarach.

Żywy Płomieniu, wybrała ciebie Trójca Święta jako narzędzie. Dobrze, że zdajesz sobie sprawę ze swoich wad i ułomności. Pomogę ci, ale musisz usunąć ze swojej duszy cień nieufności, który wiele psuje. Choć chcesz, ale nie potrafisz tego pokonać. Pomogę ci w swoim czasie, dlatego proszę cię o cierpliwość. Już niedługo poznasz sposób na odblokowanie swoich obciążeń, a poznawszy zastosuj. Dopiero wtedy będziesz mógł się do końca duchowo zregenerować.

Nie myśl o swojej przyszłości, pozostaw ją w Rękach Trójcy Świętej. Nie obawiaj się za mocno o swoje błędy, które popełniasz, pozwolę ci je zawsze poznać i poprawić. Pozwolę ci zawsze poznać w twoim sercu, gdzie jest prawda. Dam natchnienie kapłanom i biskupom, którzy ci wiele pomogą i znajdziesz osoby, które będą mogły ci wiele pomóc, także w pracy redakcyjnej, cierpliwości. Teraz zwolnisz tempo i nieco odpoczniesz, lecz to nie oznacza twojej bezczynności. Nic nie myśl, ani nic nie planuj. Dam ci znać, kiedy, jak i w czym masz działać.

Kochane dziateczki, nie zapominajcie o Mnie w swoich modlitwach. Kocham was i umacniam was tchnieniem Mojej Miłości. Kocham was niezmiernie i nie zostawię sierotami. Przytulam was dzisiaj do Mojego Serca, Serca, które tak bardzo goreje z Miłości do was i umacniam was dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy na tyle mocno, aby wypełnić Moje prośby, Moje wołanie?? Czy stać jest was na podjęcie dobrych, właściwych decyzji? Czekam na waszą pozytywną reakcję. 

 

                                                                                                     Duch Święty.

 

Warszawa Jelonki, 26  sierpnia  2013r.   godz. 19:54                   Przekaz nr  637

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham cię Żywy Płomieniu mimo wszystko. Ufaj, nie lękaj się, lecz trwaj do końca. Dziś trochę więcej masz pisania, ale chcę, aby Wola Boża była ujawniona, zanim wykonam to, co muszę wykonać.

Dobrze, że ochotnie poddajesz się Woli Bożej, choć pełen jesteś swoich słabości i ułomności. Pomogę ci we wszystkim, abyś bez przeszkód zrealizował to wszystko to, co ci wyznaczyłem do realizacji. Nie ujawnię ci nic przed czasem, bo tak jest lepiej.

 Kocham was drogie dziateczki i dlatego do was tak długo wołam i proszę, abyście się nawrócili, nim spadnie na ten świat Karząca Ręka Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Bądźcie jednak pełni ufności, pomimo licznych przeszkód, które stają na waszej drodze.

Czas stabilności i względnego spokoju właśnie przeminął. Aniołowie wykonawcy Sprawiedliwego Gniewu Bożego otrzymali już nakaz działania. Na rozkaz Mój odstąpią od pilnowania porządku Aniołowie Pokoju, strzegący ludzkości, by demony trzymały się w wyznaczonych granicach swojego działania.

Otrzymawszy pozwolenie na niszczenie, wykonają to zadanie z wielką gorliwością. Na początek będzie to seria małych i średnich katastrof. Nasilać się one będą, aż do osiągnięcia swojego apogeum. Rozpocząłem już oczyszczanie Kościoła Świętego. Zbieram żniwo dusz ofiarnych, oraz krwawe niewinne ofiary, które giną za wiarę, a już cieszą się one nagrodą w wieczności. Niedługo podobnie dziać się będzie w całej Europie. Rozpoczął się już kolejny rozdział, w którym będzie wiele ofiar za wiarę, za wierność Bogu.

Nigdy nie lękajcie się oddania życia za wiarę lub prawdę. Za swoją niezłomność będziecie wynagrodzeni. Czekam jeszcze trochę, aż dokona się kilka wyznaczonych dzieł i spraw, jako jedna z ostatnich dokona się kanonizacja Jana Pawła II. Po tym czasie uwolnię z więzów demony niszczyciele, by szerzyły zamęt i wszelką destrukcję.

Nie będę opisywać tego, co już jest w wielu miejscach opisane. Demony zniszczenia działać będą w 100% podczas trzech dni ciemności. Kto przestraszy się i nie posłucha ostrzeżeń, ten będzie zżęty z powierzchni ziemi.

Każda dusza otrzyma jasny dla niej znak, by rozpocząć modlitwę i schronić się w miejscach do tego przeznaczonych. Modlitwa trwać będzie około trzech dni. Otrzymacie oddzielny znak, na możliwość wyjścia z miejsc modlitwy.

Wasz grzech jest destrukcyjny ze swojej natury i niszczy wszystko na swojej drodze. Chcę jednak od was bezinteresownej ofiary, ofiary wielu serc. Nie wyłączam nikogo od tej prośby, a chcę szczególnej modlitwy od kapłanów i biskupów wszystkich stopni. Kto z was podda się bezwarunkowo Mojemu Świętemu Działaniu, mojemu prowadzeniu?

Oświadczam wam uroczyście, każdy kapłan, biskup i kardynał, który dobrowolnie i bez przymusu wszedł w struktury masonerii, do chwili swojego nawrócenia, jest w mocy tego, któremu służy, a on zabierze go tam gdzie przebywa, do piekła, na wieczne męki.

Brakuje dusz ofiarnych w stosunku do potrzeb, dlatego niewiele mogę uczynić, by ratować tych, którym grozi wieczne potępienie. Pośród ludzi najwięcej cierpi zwykły człowiek, bo nie wie już, komu może wierzyć i nie wie gdzie jest prawda. Najbardziej ze wszystkich pozwalają się oszukać współcześni uczeni w piśmie, uczeni kościoła. Demon ma do nich, jako do najinteligentniejszych z ludzi największy dostęp. Poddają się oni demonowi pychy we wszelkich jej odmianach i zabarwieniach. Zapomnieli, że mając wielką wiedzę, należy także zadbać o wielką pokorę i nie wywyższać się w żaden sposób.

Żywy Płomieniu, nie myśl o sprawach przyziemnych, bo o nie Sam zadbam. We wszystkim ci pomogę, pomoc dam w stosownym czasie, co nie oznacza, że masz żyć beztrosko. Nie martw się o tych, których powierzyłeś Bożej opiece. Dam wszystkim ocalenie, choć to nie oznacza, że nie będą cierpieć. Dobrze to zauważyłeś, każda Boża Łaska słono kosztuje, bo tylko wtedy człowiek jest w stanie ją właściwie docenić.

Chcę o dziatki od was waszej miłości, lecz pragnę, aby ta potrzeba nieustannie wypływała z waszego Serca. Niewielu z was doświadcza życia w skrajnych emocjach. Życie takie, bez Bożej opieki kończy się wieczną porażką, taką, której końcem są wieczne męki.

Nadszedł czas waszych największych prób, prób ekstremalnych. Każda dusza je przebędzie w tylko dla niej wyznaczony sposób. Ten (ta), który jest wierny swojemu Bogu, a serce jego podąża stale w kierunku dobra, chociaż ciało i ułomności ściągają was w dół i ulegacie rozlicznym słabościom, taka dusza uzyska ode Mnie pakiet specjalnych Łask Bożych, takich, które umocnią was w czasie tych trudnych dni.

Pomogę wam uporać się z waszymi ułomnościami, ale serce wasze musi chcieć je pokonać, ale to jeszcze nie wszystko. Rozważ biedny człowiecze, co cię sprowadza na manowce i bezdroża grzechowe? Co sprawia, że tracisz Łaski Boże? Co powoduje destrukcje twojej duszy?

Nie wszystko jest łatwe i proste, a rozwiązanie problemu nieraz przychodzi z wielkim trudem, lecz gdy je osiągniesz, to radość i satysfakcja z wytrwania do końca jest niezmiernie wysoka. Warto włożyć swój, nieraz bardzo wielki trud i wysiłek, oraz niejednokrotnie nieco dłużej zaczekać, aby rozwiązanie, które się uzyska, było waszą wielką radością.

Chcę, abyście nauczyli się patrzeć na zło, które was na co dzień spotyka z nieco innej perspektywy. Zawsze, gdy jakiekolwiek zło was spotyka, oddawajcie je do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną. Jest to niewiele, ale wszystko zmienia diametralnie, bo staje się maksymalnie zasługujące.

Wielu z was znacznie cierpi, nie potrafiąc bliżej tego określić i nie wiedząc jak z tego wyjść. Niesforność, krnąbrność, krzykliwość i wulgarność dzieci, powodują u nich demony pokoleniowe. Im więcej macie otwartych furtek grzechowych, tym więcej wam i waszym bliskim może demon przeszkadzać we wszystkim. Jest również wielu ludzi cierpiących nękania i udręczenia demoniczne. Męczą się z nimi, nie wiedząc co począć, aby wyjść z takiego stanu.

Chodzą do psychiatry, lecz lekami psychotropowymi nie wygoni się demona. Może wam pomóc dobry, pobożny, świątobliwy egzorcysta, bo inni nie wiele potrafią zdziałać. Z duchowych środków pomocne są woda, sól i olej, święcone - egzorcyzmowane. Wielu zna olej nieustannego Namaszczenia, w nim jest zawarty olej święcony egzorcyzmowany. Nie wielu o nim wie, choć wielkie łaski z jego użyciem są związane. Nie zajmuj się tym jednak Żywy Płomieniu. Twoje zadanie jest inne.

Niebieska Drzazgo, poddaj się działaniu dobrego, pobożnego egzorcysty, bo jest to niezbędne, aby uwolnić cię od działania demona, który cię dręczy. Nie zdajesz sobie do końca sprawy z ich obecności. Nie opuszczą cię one tak łatwo, bo musisz chcieć pozbyć się  ich na dobre, a to oznacza ciężką, mozolną, osobistą walkę z nimi, swoimi słabościami i ułomnościami. Wyzbądź się wszelkiej agresji, tej werbalnej, ale i tej czynnej. O wiele więcej zdziałasz w cichości swojego serca. Jeżeli Mnie nie usłuchasz, będziesz znacznie cierpieć, ale wybór należy do ciebie. Chcę, abyś wiedział, że kocham cię bardzo mocno i bardzo Mi na tobie zależy.

Mieczu Pana, Kocham cię niezmiernie za twój trud i wysiłek, który ofiarujesz Mi codziennie. Wykorzystaj nowe możliwości działania, które niedługo się pojawią, bo będziesz mogła pomóc ludziom na wielu poziomach. Z miłością słucham twoich modlitw i przyjmuję twoje wszystkie ofiary. Jesteś miłą wonią przed Moim Obliczem.

Nie uchodzi Mej uwadze żaden wysiłek, żadna ofiara. Dobrze, że uprościłaś swoją duszę do maksimum. Wykonałaś tym samym to, o co cię prosił Mój Boski Syn jakiś czas temu. Jesteś piękną różą w Moim Ogrodzie. Działaj roztropnie, nie pal nigdy mostów za sobą. Czyń stosowne zmiany, gdy zachodzi taka potrzeba.

Pojawiły się pewne zmiany w twoich jelitach. Jeżeli nic nie uczynisz, utrudnią ci życie. Zmiany te zachodzą z powodu wchłaniania przez twój organizm licznych trucizn i toksyn, które cię otaczają. Większość z nich zniwelujesz stosując węgiel aktywowany. Błogosławię ci. +++

Kochane dzieci światłości, nie poddawajcie się żadnym prowokacjom, nie bierzcie udziału w masówkach, które niebawem będą w Polsce. Obecnie rządzący nie zawahają się użyć środków specjalnych. Może być wiele, wiele ofiar śmiertelnych. O wiele więcej zyskacie modlitwą z Różańcem w ręku.

Jest wielu z was, których zdania słuchają biskupi. Chcę, abyście zachęcili ich do zmiany frontu z masońskiego na Boży. Masoneria za to może ukrócić wam  i im życie, ale uratujecie życie wieczne, a to jest zawsze priorytetem. Ci z was, do których Słowa te się tyczą będą wiedzieli, że to do nich mówię.

Chcę na nowo wam błogosławić i zmienić wasz los na lepszy, lecz o wiele za mało jest jeszcze waszych modlitw i ofiar, abym Mógł to uczynić. Jeżeli będzie was dostatecznie dużo się modlić i składać ofiary, to zmienię wasz los błyskawicznie.

Jesteście nowym, wybranym Narodem, dlatego cierpicie za cały świat. Wasza niewola u trzech zaborców dała całej Europie możliwość przetrwania jej narodów. Gdyby nie to, już dawno nie byłoby żadnego z istniejących obecnie narodów. Szatan to wie i mści się na was, atakuje was. Chcę, abyście poszli za przykładem wielu narodów, które się uwolniły z jarzma, które narzuciła im masoneria. Masoneria nie zostawi tego tak spokojnie. Szukają pretekstu, aby rozwiązać to siłą. Dopóki będzie wiara i ufność Bogu w tych narodach, do tej pory zamiary złego obracać się będą w niwecz.

Polacy, jeśli Mi zaufacie i będziecie się modlić i składać ofiary, to dość szybko staniecie się potężnym, prężnym Narodem.

Kocham was niezmiernie i przytulam dzisiaj do Mojego Ojcowskiego Serca. Umacniam was Moim Błogosławieństwem. Kocham was Moje stworzenia i umacniam was dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle mocno, aby posłuchać i wypełnić Wolę Bożą? Czy jeszcze jesteście w stanie odwrócić się od zła, które czynicie? Tak bardzo pragnę odzewu waszej czystej, szczerej miłości! Proście o przebaczenie gorącym sercem, a otrzymacie je. Nie dajcie się diabłu wodzić za nos! Czekam na waszą pozytywną reakcję.  Czy jeszcze mogę na was liczyć? Kocham was mimo wszystko, ale czy wy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać?

 

                                                                                                      Bóg Ojciec.

 

 

 

 

Warszawa Jelonki, 25 września 2013r.      godz. 21:09                Przekaz nr  638

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu Sercu, cieszę się z waszego przybycia tutaj, do wieczernika modlitwy. Wielką radość sprawiają Mi wasze szczere modlitwy. Przyjmuję je wszystkie, jak również przyjmuję wasze ofiary, choć słabi jesteście i zdarza się wam często upadać, to jednak serca wasze widzę gorącymi, choć udręczonymi i utrudzonymi kłopotami dnia codziennego. Zły duch naciska coraz agresywniej i natarczywiej, a wielu nie wytrzymuje tego i upada. Chcę jednak, abyście nie tkwili w upadku, w grzechu, bo to znacznie blokuje waszą duszę na działanie Łaski Bożej. Zawsze chcę was umacniać Sobą Samym, a najbardziej to czynię podczas każdorazowej Komunii Świętej. Zawsze miejcie czyste serce i sumienie. Nieustannie pilnujcie czystości waszej duszy, zechciejcie pamiętać o dokładnym wypełnianiu wszystkich warunków sakramentu pokuty. Sama spowiedź, jako wyznanie waszych grzechów, to za mało.

Pamiętajcie o waszej wdzięczności. Chcę, aby mogła rozwijać się w was Boża Miłość. Nie jest możliwym rozwijanie, pomnażanie miłości, podczas gdy serca wasze kierują się ku duchom ciemności, ku marnościom tego świata. Pragnę, abyście wyrzekli się tego świata, a cali oddali się do Mojej dyspozycji, do dyspozycji Trójcy Świętej.

Żyjcie nieustannie Bogiem, a wszystko stanie się dla was jasne i klarowne. Dziś w tym czasie nie jest to łatwe, kiedy to demon kąsa was nieustannie, wykorzystując do tego swoich ludzi których zniewolił, używając demonicznych, niecnych sztuczek i sposobów.

Nigdy nie poddawajcie się działaniu demona okultyzmu. Duch ten działa zniewalając ludzi na różne sposoby. Chcę, aby żadne dziecko Boże nigdy nie poddawało się jakimkolwiek działaniom bioenergoterapeutów. Nigdy nie używajcie wahadełek ani różdżek, nie szukajcie żył wodnych, bo różdżką i wahadełkiem poruszają demony. Udają one, że leczą, pomagają, lecz demon, który w tym działa, wchodzi do wnętrza waszej duszy, dogłębnie ją zniewalając, penetrując oraz głęboko zakorzeniając się w niej.

Bioenergoterapia i wszystko z dziedziny psychotroniki powoduje otwarcie furtek duszy, na zakamuflowane działanie demonów. Im dłużej ktoś pozwala im działać w sobie, tym trudniej jest je ze swojej duszy wygonić. Chcąc je usunąć, osoba zniewolona musi tego naprawdę chcieć, dopiero wówczas demon odejdzie, choć nie bez walki. Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.

Pragnę, abyście codziennie poddawali się uświęcającemu działaniu Ducha Świętego. Pozwólcie, by promieniował na was Swoimi Świętymi Łaskami.

Żywy Płomieniu pozwoliłem ci doświadczyć tego, co pochodzi od demonów. Chciałem, abyś umiał dostrzegać zagrożenie duchowe i rzeczywiste, które ono za sobą niesie. Poznając to dość dogłębnie, będziesz wiedział, jak pomóc potrzebującym osobom.

Kochane dzieci światłości, pozwólcie Mi w was działać bez jakichkolwiek ograniczeń i oporów. Chcę przemienić wasze twarde serce, na takie, które nie wpuści do siebie demona wraz z jego demoniczną ułudą, a przyjmie wszystko, co Duch Święty przedstawi wam w natchnieniach. Czart mąci umysł każdego, kto go od siebie nie wygania i staje się on nieczułym na święte argumenty.

Żywy Płomieniu, zauważyłeś jak wielką siłę mają demony nieczyste. Ulega ich działaniu znaczna część ludzkości. Gdy rozpoczynają swoje działanie, czynią to zawsze bardzo subtelnie, dlatego tak trudno jest odkryć ich działanie, lecz nie są one w stanie ukryć owoców swojego demonicznego działania. Obserwujcie pilnie owoce działania, a szybko odkryjecie sami, który duch działa.

Nie szukajcie zła, nie zajmujcie się nim, bo ono was przeniknie, zatruje waszego ducha. Oczekuję waszego ciągłego wzrostu duchowego, wzrostu waszej miłości, zaangażowania. Pragnę również stałego pogłębiania waszej wiary, wzmacniania nadziei i pogłębiania miłości. Chcąc wierzyć i kochać musicie dbać o waszą wiarę ciągle, na nowo ją rozpalać. Chcąc rozpalać maksymalnie swą miłość, musicie ją pomnażać. Im więcej jej będziecie od siebie dawać innym, tym więcej jej do was powróci. Jednakże sami nic nie możecie uczynić, ani osiągnąć, ale musicie o to prosić codziennie Ducha Świętego, On chętnie wam pomoże.

Nie stójcie w miejscu, bo to was duchowo uwstecznia. Dziś nie wystarczy nie grzeszyć, dziś należy intensywnie rozwijać swojego ducha. Uczynić to może każdy człowiek, w każdej życiowej sytuacji, każdego stanu, woli i umysłu. Podążajcie obserwując siebie samych, co was rozwija, buduje, a co deprecjonuje. Chcę, abyście tak układali plan swoich zajęć, aby starczyło czasu na to, co buduje i rozwija waszą duszę.

Przypominam wam o dokładnym planowaniu każdego dnia w taki sposób, aby zachować niezbędne, dobre proporcje, nie zapominając też o właściwej długości snu. Dłuższe zaniedbanie snu wpływa destrukcyjnie na wasz umysł.

Żywy Płomieniu, pozwól bym kierował tobą do końca. Pamiętaj, że jedynie ciężki grzech wygania Mnie z twojej duszy. Chciałbyś zmian na lepsze w twoim życiu, będziesz je miał, lecz nie od razu. Zawsze dam ci kogoś, kto ci pomoże. Więcej zwracaj uwagi na swój plan dnia. Czasem wkradają się weń demony i dlatego, nie dajesz rady realizować tego, co ci wyznaczyłem. Nie możesz ciągnąć wszystkiego na raz, bo nic z tego nie wyjdzie, a do końca niczego nie doprowadzisz w ten sposób.

Ustal sobie długoterminowy plan działania, ustal priorytety działania, dopiero wtedy zacznij go realizować, lecz realizuj go do końca, nie przerywając. Realizować go możesz w każdym czasie i na każdym miejscu. Zadbaj o porządek na każdym miejscu i w każdym czasie. Porządek ułatwia funkcjonowanie. Uporządkuj dane w komputerze, to ułatwi ci życie i funkcjonowanie w znacznym stopniu. Dane, które posiadasz są bogatym źródłem informacji w wielu dziedzinach. Działając nieuporządkowanie, wprowadzasz w swoim życiu chaos, a on powoduje zamęt w duszy, i wówczas stajesz się łatwym łupem dla sił piekielnych.

Kochane dziateczki bądźcie zorganizowane i systematyczne. Nie panikujcie, gdy coś wam nie idzie na tyle, na ile tego pragniecie. Nauczcie się analizy sytuacji działając zawsze w spokoju. Analiza może pomóc wam ustalić, co czynicie nie tak. Chcę, abyście chętnie pomagali jedni drugim, zwłaszcza jak ktoś sobie z czymś nie radzi.

Demony nieczyste wchodzą ze swoim działaniem wszędzie gdzie zdołają, a wykorzystują każdą nadążającą się sytuację i sposobność. Działają destrukcyjnie nawet w małżeństwach. One to są przyczyną zła i skutkiem jego oddziaływania we wszelkich nieprawidłowościach tego zakresu. To demon ze swoimi pokusami sprawia waszą nadmierną popędliwość, wasze nienaturalne pragnienia i dążenia seksualne. Demon kusi was do wprowadzania „nowych ulepszonych potrzeb” i metod współżycia. To on wmawia wam, że tradycyjne metody nie wystarczają. Czart inspiruje was do licznych, niepotrzebnych zmian.

Przeważnie wszystko zaczyna się niewinnie, pozornie zwyczajnie. Złem jest noszenie zbyt krótkich i obcisłych ubrań. Obcisłości takie działają pobudzająco na osoby płci przeciwnej, a czasem nawet tej samej płci. Nikt nie powinien delektować się własną nagością. Nie spoglądajcie zbyt natarczywie tam, gdzie wiecie, że to was pobudza. Nigdy nie oglądajcie żadnej pornografii, nie słuchajcie, ani nie czytajcie tego, co was pobudza.

Złe i grzeszne nawet w małżeństwie jest współżycie przeciwne naturze (analne, oralne, itp.). Kto ma takowe ciągotki lub zniewolony jest takimi wynaturzeniami, powinien się z tego wyspowiadać, lecz aby się uwolnić od tych demonów, powinien nad taką osobą pomodlić się egzorcysta modlitwą o uwolnienie. Czasem taka pojedyncza modlitwa kapłana egzorcysty nie wystarczy, to wtedy należy ją powtarzać aż do skutku.

Przypominam wam, aby nigdy nie brać nic od kogokolwiek, gdy to do was nie należy. Każda kradzież jest złem i każdą należy wynagrodzić. Przypominam wam również o kłamstwie. Nikt nigdy nie powinien powtarzać niesprawdzonych, niepewnych wiadomości. Drugim kryterium którym się kierujcie jest,: czy taka wiadomość jest pożyteczna do czegokolwiek? Czy nie niesie ze sobą jakiejkolwiek szkody? Czy oszczerstwo przez was wypowiedziane zostało cofnięte, naprawione? Nie zawsze „pewna” wiadomość, jest wiadomością prawdziwą. Nieprawdziwa może uczynić krzywdę jakiejś osobie, ujmę. Coraz częściej głoszone jest jakieś kłamstwo z ambon na kazaniach. Takie kłamstwo ma szczególnie wielką wagę gatunkową zła.

Chcę, abyście się zastanowili, ku czemu podąża wasze serce? Czy jest ono wolne od jakichkolwiek przywiązań? Czy nikt, ani nic nie przysłania wam Boga i Jego Świętych spraw? Jest to ważne, bo ociera się o wykroczenie przeciw pierwszemu przykazaniu Bożemu.

Kocham was niezmiernie mocno, dlatego umacniam was mocą potrójnego, specjalnego błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi, nie lękajcie się nad miarę, bo lęk pochodzi od demona. Pozwólcie rozpalić się Bożą Miłością i zechciejcie Nią siać do woli! Zechciejcie miłością rozpalać inne osoby! Kocham was niezmiernie mocno!!! A wy?

                                                                                        Jezus Chrystus.

 

 

Warszawa Jelonki, 26 września 2013r.   godz. 10:39                   Przekaz nr  639

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Ufaj Mi Żywy Płomieniu, nie lękaj się, bo czuwam nad tobą. Oddawaj Mi wszystko, zbytnio się nie zamartwiaj, bo Ja Sam wszystkim zarządzam. Wszystko jest pod Moją kontrolą.

Kochane dziateczki demon szaleje na tyle, na ile mu na to pozwolę. Zadacie pytanie, dlaczego mu na to pozwalam? Demony od początku były nieprzyjaciółmi człowieka. Są one wam dane, jako wasza próba. One także miały swoją próbę, której nie przebyły z powodu grzechu wiecznej pychy. Obecnie przeszkadzają człowiekowi, stawiając na jego drodze liczne przeszkody. Wiedzą one dobrze, w jakich granicach mogą działać i wypełniają to dość skrupulatnie.

Wbrew pozorom działanie demona ma na celu uświęcanie każdego z was, pomnażanie waszych zasług, a nie klęsk. Przez całe wieki kościół pomagał wiernym w walce z demonami, lecz obecnie w końcówce czasów, sprytnie wprowadziły one do wnętrza Kościoła wielu swoich ludzi, masonów, ale to wszystko musiało się stać, aby wypełniły się Pisma.

Powinniście wiedzieć, że Słowo, które wypowiadam nigdy nie jest czczą paplaniną, ponieważ Słowo Boże zawsze ma Moc sprawczą samo w sobie. Gdy mówię stań się, to się staje. Zawsze mówię prawdę, a kłamstwo jest domeną czarta. Zawsze, gdy cokolwiek zapowiadam człowiekowi, że się wydarzy, to się dzieje. Gdy jednak wypowiadam coś w trybie warunkowym, że coś może się wydarzyć, to umożliwiam człowiekowi dokonania przez niego wolnego wyboru pomiędzy dobrem, a złem. Ofiarowałem wam to, co sam posiadam i bardzo sobie cenię, wolną wolę wyboru. Każdy człowiek ma równe szanse w dokonywanym przez siebie wyborze.

Dlaczego demony zdołają was zwodzić w pokusach? To co on wam podają, jest czasem głęboko zakamuflowane. Zło pokus demona zawsze zaczyna się od siania wątpliwości. Ukazuje on coś w innym świetle, niż jest to w rzeczywistości. Demon nie zaczyna od razu od mówienia kłamstwa, bo nikt by mu nie uwierzył. Zawsze zaczyna od mówienia prawdy, działa z wielkim wyczuciem, nie daje swojego kłamstwa od razu, lecz wsącza swój jad bardzo powoli stosując przy tym duchową hipnozę i znieczulenie. Kto z was nie patrzy na owoce, ten zawsze będzie zwiedziony przez niego. Jedyne, czego nigdy nie zdoła podrobić to owoce.

Hipnoza i znieczulenie demoniczne może być osłabione jedynie modlitwą, postem oraz wynagrodzeniami.  Każda modlitwa, która ma odnieść skutek, nie może być modlitwą jałową, a więc kosztem waszych obowiązków stanu, nie powinna być samolubna, taką tylko dla siebie. Najlepsza modlitwa zanoszona do Boga jest wtedy, gdy jest oddawana do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną.

Dlaczego powinniście się modlić? Modlic się powinien każdy człowiek, ponieważ modlitwa jest życiem duszy. Każda dusza została stworzona z oderwania ducha trzech Osób Boskich. Modlitwa sercem sprawia, że odnawia się więź, pomiędzy wami, a Trójcą Świętą. Dzięki tej więzi możecie otrzymywać Boże Łaski, które odnawiają duszę, umacniając ją w Bogu. Każdy grzech, zwłaszcza grzech ciężki, odrywa was całkiem od źródła wszelkich łask, a wówczas dusza ludzka gaśnie. Im dłużej człowiek zwleka z powrotem do Boga, tym trudniej jest mu powrócić. Powodem jest duchowy smog, który nad taką duszą roztacza demon. Smog demona zaciemnia duszę i gasi w niej Boże Światło. Dopóki jest on w duszy człowieka, do tej pory nie może weń wejść Łaska Boża wraz ze swoim zbawiennym działaniem.

Co daje wam modlitwa za drugą osobę? Modlitwa zanoszona za drugą osobę, daje łaskę takiej duszy zaciemnionej smogiem demona. Ta aktywna łaska, powoli, ale sukcesywnie odsłania serce duszy od zewnątrz. Gdy ono się odsłoni całkiem, to dusza, za którą się modlicie, może sama wykonać krok w kierunku powrotu do Boga. Wobec wielkiej ilości osób grzeszących, a nikłej ilości osób modlących się, dałem wam większe naczynie. Gdy swoje modlitwy oddajecie do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, to zyskują one niewymierną siłę swojego oddziaływania i więcej mogę uratować w ten sposób dusz od jeziora ognia i siarki.  

Poprzez taki akt, możliwość powrotu do Boga zyskuje o wiele większa liczba ludzi, aniżeli by to było w modlitwie pojedynczej osoby. Modlitwa pojedynczej duszy działa w wąskim zakresie, a oddana do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną ma oddziaływanie pełnego spektrum.

Największe jednak działanie i moc sprawczą ma Msza Święta odprawiona w tej intencji (Do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną). Dzieje się tak dlatego, że jest to Ofiara i Wynagrodzenie dane przez Mojego Boskiego Syna. Jedynie On był w stanie użyć swej pełnej Miłości, aby was uratować od pewnej zguby, od wiecznego potępienia.

Teraz wiecie, co daje modlitwa, jak działa, do czego służy. Największą moc sprawczą zawsze ma modlitwa wspólnotowa. Chcę działać w was i poprzez was do woli, bo przez to chcę ratować jak najwięcej dusz ludzi, którym zagraża wieczne potępienie.

Żywy Płomieniu nie obawiaj się czystości odbioru. Sam zauważyłeś, gdy nic nie mówię, wówczas masz pustkę w głowie i w sercu. Słowa z Nieba mają moc sprawczą same w sobie. Mając czyste serce, każdy z was to odczuje. Poddawaj się Mi nieustannie i bez jakichkolwiek oporów, bo wiele chcę zdziałać przez ciebie.

Kochane dziateczki, chcę zapewnić was o Mojej ku wam miłości, miłości szczerej, nie obłudnej. Chcę od was więcej osobistych ofiar, postów, wyrzeczeń. One sprawiają, że modlitwa wasza jest wtedy okraszona pełnią waszej miłości. Nie każdej osobie dane jest pościć. Jest to dar i zadanie. Każda dusza będzie z tego daru rozliczona w oczach Bożej Sprawiedliwości.

Coraz więcej dzieci Bożych słabnie, traci swojego ducha. Nadejdzie niebawem taki czas, kiedy nie będzie możliwości wzmocnienia sił swojej duszy. Z każdej strony wionąć będzie wielka duchowa posucha. Chcę, aby każde dziecko Boże samo zaobserwowało, co na nie działa wzmacniająco? Przy czym nabiera swojego ducha? Chcę, aby każdy, kto może i zdoła tworzył grupy modlitewne lub do takowych przystał. Pojedyncze osoby w wielkim osłabieniu, tracić będą swojego ducha. Nie musi być w grupie wiele osób, wystarczy jak będzie ich po kilka. Chcę, abyście wspólnie się modlili przynajmniej raz w tygodniu. Modlitwa wspólnotowa ma większą wartość i uczy prawdziwej miłości i pokory.

Szatan przystąpił do końcowej fazy realizacji swojego planu. Do tego z powodzeniem wykorzystuje swoje sługi, masonerię. Nie są oni w pełni świadomi oszustw, którymi ich karmi demon. Czart zawsze był mistrzem łgarstwa.

Działanie człowieka i jego zuchwałość, przynosi swoje efekty. Grzech i jego skutki zaowocuje brakiem Boga i brakiem żywności. Brak Boga zaowocuje rozwojem coraz większych dewiacji realizowanych w majestacie prawa. Ludzie kościoła będą wiele cierpieć, zwłaszcza ci na zachodzie. Już niedługo zakończy się tam możliwość zarobkowania. Gospodarka budowana bez Boga, budowana na wielu niesprawiedliwościach i nieprawościach upadnie. Już niedługo będzie wielki chaos na całym świecie. Masoneria spowoduje kryzys na świecie, jakiego jeszcze nie było.

Wielu bogatych straci wszystko, a żyjąc bez Boga będą czynić tak, jak podpowie im demon. Wielu spośród nich popełni samobójstwo, myśląc, że skróci swoje męki, jednak dla wielu z nich one się dopiero zaczną, po drugiej stronie w jeziorze ognia i siarki.

Polsko, Polsko! Coraz więcej twoich dzieci modli się, jednak ludzie masonerii kościelnej czynią wszystko, aby zablokować, unicestwić wszelki rozwój duchowy, wszelką dobrą inicjatywę duchową. Chcąc was oczyścić będę musiał was znów skąpać we krwi waszych męczenników, a uczynię to już ostatni raz.

Siła wynagrodzenia jest zbyt niska względem win, dlatego, jeżeli się nie zmienicie, nie nawrócicie, zmuszony będę to zrealizować. W ogniu oczyszczenia usunę złych z tego świata, w tym wielu pasterzy kościoła i kapłanów. Wiele kościołów zbudowanych bez Bożego błogosławieństwa, będących bardziej na chwałę ludzi niż Boga, gdzie fotel jest w centrum uwagi, a tabernakulum jest jedynie dodatkiem, zostanie obrócone w gruzy, a stanie się to już niebawem.

Czekam obecnie na to, co musi się wydarzyć, wypełnić w tym czasie. Żywy Płomieniu już niedługo nakażę ci udać się do miejsca twojego schronienia, przeznaczenia. Nie smuć się, gdy zabiorę wszystkich twoich bliskich. Dam ci wiele możliwości działania nawet, gdy będziesz w ukryciu, ale nie wszystko od razu, niektóre sprawy ujawnię w późniejszym czasie. Każdemu dam jasne światło Woli Bożej.

Kto przetrwa ten trudny czas pełniąc Wolę Bożą, niechaj pomaga pozostałym przy życiu. Żywy Płomieniu nie obawiaj się pohukiwania demona, on próżnym gadaniem niczego ci nie uczyni. Obecny rząd chce szybko wprowadzić bardzo wiele niekorzystnych zmian, zmian szkodliwych dla większości Polaków. Chcąc to zmienić, zmuszeni będą uchwalić nową Konstytucję, przydatną dla ich spraw i interesów. Wiele krwi może się polać, jednak to wszystko uwarunkowane jest stanem waszego nawrócenia się, a zwłaszcza nawrócenia masonerii kościelnej.

Kocham was o dziatki niezmiernie mocno, dlatego umacniam was dzisiaj Moim błogosławieństwem, tym, którym wzmocni wasze siły duchowe na ten czas wojowania. Kocham was Moje stworzenia i umacniam dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! Czy posłuchacie wołania waszego Ojca Niebieskiego? Czy jeszcze mogę na was liczyć? Kocham was mimo wszystko, ale czy wy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Jak długo muszę na was jeszcze czekać???

 

                                                                                                      Bóg Ojciec.

 



 

Warszawa Jelonki, 25
październik 2013r.      godz. 20:47            Przekaz nr 640

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.
Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu Sercu, cieszę się z waszego przybycia do tego wieczernika modlitwy. Ufajcie o słodkie dzieci, wytrwałości! Widzę doskonale wasze utrudzenie i
umęczenie, przyjmuję wasze wszystkie modlitwy i ofiary, a choć nie są one
doskonałe, ale płyną z głębiny waszego serca.
Doświadczacie na co dzień wpływu i agresji
demonów, a czas ten jest czasem wielkiej, wzmożonej walki, wielkiego boju o
swoje być, oraz czasem testowania waszej wierności Bogu.
Demon na tyle może
wejść w wasze życie, na ile mu na to pozwolicie i na tyle, na ile mu furtek
grzechowych otworzycie. Doświadczacie jedynie konsekwencji podjętych przez
siebie wyborów. Stajecie się coraz bardziej bezsilni. Tracicie z widoku Boży,
dalekosiężny cel w swojej perspektywie. Nie od razu odrzucacie to, co podsuwa
wam demon. Podaje on wam pokusę w atrakcyjnym,
powabnym opakowaniu, lecz jest to jedynie blichtr pozorów.

 

Przypominam wam, że bez osobistej
modlitwy sercem nie zdołacie nawiązać jakiejkolwiek walki z demonami. Poruszają
się one teraz całymi gromadami, a jest ich wiele o różnej specjalizacji
działania w każdej gromadzie. Każde z was doświadcza kuszenia wielopoziomowego,
wielokierunkowego. Bez osobistych modlitw i ofiar bardzo szybko wpadacie w
liczne ich pułapki.
Chcąc
podjąć skuteczną walkę z nimi powinniście zawsze rozpocząć od minimum modlitwy
i osobistej ofiary (modlitwa minimum to Msza Święta codzienna, cztery części
różańca oraz Koronka do Bożego Miłosierdzia). Zapewni to wam minimum ochrony
przed agresją demona.

 

Żywy
Płomieniu sam zauważyłeś jak bardzo są one sprytne i zwinne, oraz z jak wielką
siłą działają. To wy sami tworzycie siłę jego działania. Chcąc pozbyć się ich i
być prawdziwie wolnymi, musicie uczynić dokładny remanent swojej duszy. Bez
dokładnego rachunku sumienia, niewiele zdziałacie. Zawsze, gdy chcecie powrócić do Łaski Bożej, za każdym razem musicie
się nawrócić. Jedynie sakramentalna spowiedź święta przywraca was do pełni
Bożej Łaski
. By odbyć dobrą spowiedź, musicie usposobić swoje serce do
prawdziwego, niekłamanego waszego nawrócenia. Jeżeli nie macie woli by zerwać z wszelkimi waszymi grzechami,
wykazujecie w ten sposób przywiązanie do któregoś z nich. Uciechę z tego ma
jedynie demon.

 

W żaden
sposób nie mogę błogosławić tam, gdzie jest jakiekolwiek przywiązanie do
grzechu. Czasem jest to drobiazg, lecz to on uniemożliwia Moje w was działanie.
Najwięcej szkody dla duszy czyni brak
przebaczenia. Uważajcie, by ten grzech nie odciął wam drogi do waszego
zbawienia. Wszelkie zacietrzewienie powoduje w was demon. Nie pozwólcie, aby on
wziął w was górę.
Żywy Płomieniu, nie lękaj się o byt, bo
opiekuję się tobą, a ty na bieżąco wypełniaj Wolę Bożą. Zdarza się ci jeszcze
czasem potknąć, bo bierze górę w tobie jeszcze twoja cielesność. Zauważ, im
więcej wysiłku wkładasz w pomoc innym, tym więcej pomocy sam otrzymujesz. Nie siadaj
na laurach, działaj, pomagaj, lecz nikomu nie pozwalaj przekraczać granicy,
którą ci wyznaczyłem. Pozwól bym bardziej mógł działać w tobie i poprzez
ciebie, do woli. Zawsze pomogę ci w twoich problemach, zwłaszcza tych, których
sam nie dasz rady rozwiązać. Nigdy nikogo nie osądzaj bez potrzeby, wypowiadaj
jedynie swoje własne zdanie w temacie.
Kochane
dziateczki, weźcie na serio Moje pouczenia i wskazówki. Są one dobre i prowadzą
do pomnażania dzieła zbawienia. Warunki
sakramentu pokuty powinny być wszystkie wypełniane skrupulatnie. Nigdy w czasie
spowiedzi nie zatajajcie żadnego grzechu, bo świadomie pominięty czyni spowiedź
świętokradzką, nieważną.

 

Dbajcie o
stan swojej duszy, aby stale mogła być biała, bez obciążeń przed Moim Świętym
Obliczem. Dbając o swoją świętość sprawiacie, że demony mają do was utrudniony
dostęp, a w ich oczach jesteście obrzydliwością. Chcę, abyście dbali o czystość swoich myśli. Tak wiele czynicie
grzechów swoją myślą! Dlaczego tak niewielu liczy to przewinienie, jako grzech?
Wszelki grzech rodzi się w waszym umyśle i
na tym poziomie już powinien być neutralizowany – unieszkodliwiony. Gdy
powstrzymacie grzeszną myśl, to nie pozwolicie na dalszy jego rozwój w waszej
duszy.

 

Żywy Płomieniu, pyta cię wielu o zakończone
już odliczanie trzydziestu trzech miesięcy. Brak reakcji ludzi na Boże wołanie,
brak nawrócenia, wzrost arogancji nawet pośród biskupów i kardynałów spowodował
wcielenie w życie tego, co było zapowiadane. Upominanie Polski i Polaków, oraz
wasze wyniszczanie jako Narodu rozpoczęło się z chwilą zakończenia odliczania.
Kto jeszcze tego nie zauważył, ten nie wiele prawdy widzi lub chce widzieć.

 

Błogosławieństwo
Boże wam o Polacy, jako Narodowi zostało odjęte, a demony wykorzystują każdą
okazję, by was niszczyć, a zwłaszcza Kościół. Jedynie niewielka liczba Polaków się obudziła i widzi realizm
zagrożenia. Niestety to stanowczo za mało, w stosunku do potrzeb.
Coraz
więcej zamieszania czynią okultystyczne objawienia, które zasypują was z
różnych stron. Te orędzia wydają jedynie pozorne owoce swojego działania.

 

Wiele
osób wpada w demoniczne pułapki ukrytej i jawnej pychy. Działają one w
zaślepieniu, nie pozwalając sobie nic powiedzieć. Demony swobodnie przechwytują
młodzież, jak również wielu starszych. Niewielu kapłanów staje w obronie
powierzonych ich opiece ludzi. Czas łagodny powoli się kończy, a trwać będzie
do czasu kanonizacji Jana Pawła II. Po tym czasie czas będzie przyspieszony o
połowę, co także przyspieszy wasze wyniszczanie. Po tym czasie rządzący
rozpoczną oficjalną walkę z kościołem polskim. Nadchodzi czas, kiedy kościoły
wasze będą zamykane jeden po drugim. Coraz więcej będzie osiedlać się w Polsce
muzułmanów. To oni rozpoczną przechwytywanie polskich kościołów adoptując
(przemieniając) je na meczety.
Światowa masoneria dąży do tego, aby wiara
katolicka była na świecie zakazana. Prawie nikt się nie sprzeciwia takiemu działaniu. Brak reakcji ludzi, brak
nawrócenia w Polsce sprawi, że już niedługo w Polsce rozpoczną się krwawe
prześladowania.
Postępuje coraz bardziej brak właściwej opieki medycznej.
Wkrótce szczepieni będziecie szczepionkami, po których będziecie masowo
umierać. Przygotowane i wprowadzone w życie prawo polskie przymuszać będzie do
szczepienia was przemocą. Przy okazji wykorzystywać będą to wrogowie Boga do
oznaczania ludzi znakiem bestii. Ci co będą się buntować pozbawiani będą
wolności, a nawet życia. Większość
polskich biskupów i kardynałów będzie masowo eksterminowanych (wymordowanych).
Dużej ich liczbie zagraża wieczne potępienie.
Żywy Płomieniu,
nie musi się to stać, ale niewielu czyni wszystko, aby to zmienić. Głównym bojownikom, patriotom polskim,
tym co czynią wszystko by wróciła prawość i sprawiedliwość w Polsce, grozi
unicestwienie. Są już ludzie i grupy nacisku co działają intensywnie w tym
kierunku, aby tego dokonać. Jeżeli nie zmienicie swojego postępowania i nie
zaczniecie się nawracać, pozostawię was wówczas samych sobie, nie dając Bożej
ochrony
.

 

Światowe kryzysy i konflikty
przygotowują drogę wejścia na światową arenę dziejów, syna zatracenia,
Antychrysta. Czas upominania powoli dobiega końca, a głos Bożych ostrzeżeń
zmilknie na całym świecie, a wówczas rozpocznie się miłosierna chłosta. Podczas
trwania miłosiernej chłosty, cale niebo będzie głuche na wołanie tych, co głusi
byli, gdy Niebo wołało. Jedynymi, których będzie Bóg słuchać to ci, co słuchali
Boga, gdy mówił i wypełniali Jego Świętą Wolę.

 

Kładę przed wami wybór, błogosławieństwo albo przekleństwo,
życie z Bogiem lub śmierć wieczną w jeziorze ognia i siarki, życie w chwale lub
życie w wiecznym potępieniu. Dlaczego większość z was wybiera ciągle
przekleństwo, śmierć i życie w wiecznym ogniu? Wielu z was wybiera świadomie
drogę wiecznego potępienia, lecz większość jest zwiedzionych oszustwem demona.

 
Kochane
dziateczki, gdy nadejdą dni trwogi, to zanadto nie lękajcie się. Wielu z was
wezwę do siebie w tym czasie jako Moich męczenników. Licznych osłonią ich
Aniołowie stróżowie na Mój rozkaz. Ci ostatni niech się nie trwożą za nadto,
lecz trwając wiernie niech modlą się i pokutują. Na ten czas będą przydatne
zgromadzone przez was zdrowe zapasy. Warto mieć zapas wody i żywności, lecz nie
możecie być w tym samolubni, ale dzielić się z innymi potrzebującymi, których
przyślę do was.

 

Szatan
już teraz zbiera obfite żniwo, zabierając do czeluści piekielnych coraz
liczniejsze dusze. Chcąc zmienić ten fakt, każdy z biskupów i kardynałów
powinien się bezwzględnie nawrócić nie unosząc się butną pychą, bo kończąc
życie porwą ich demony, których wolę pełnili. Odwróć się o hierarcho od zła, które
czynisz w Moich Oczach. Zaprzestańcie wcielania w życie mistrzowskiego planu
masonerii, zniszczenia kościoła od wewnątrz. Chcę, abyście podjęli osobistą
pokutę, oraz byście organizowali i uczestniczyli w modlitwach i krucjatach oraz
w Jerychach. Jeżeli to wykonacie, to obiecuję wam nieprzeliczone zdroje Łask
Bożych

 

Udzieliłem
wam wielu wskazówek na przestrzeni ostatnich lat, wystarczy o kochani synowie
jak zaczniecie je wcielać w swoje życie. Tak
bardzo pragnę uratować waszą wieczność, aby była wyłącznie dla Nieba, ale bez
was nie mogę tego uczynić, bo ogranicza Mnie wasza wolna wola
.

Żywy Płomieniu, nie martw się, że niewielu
cię słucha. Ty nie musisz wiedzieć o wszystkich, którzy czytają co
przekazujesz. Nie wszyscy co czytają te Słowa, chcą się ujawnić. Twoim zadaniem
jest zapisać i „puścić je w ruch”, a Moja Święta Łaska zdziała resztę. Szykuję
ci kilka miłych niespodzianek, a niektóre z nich umocnią twojego ducha. Nie
ulegaj niepotrzebnym ułudom, zwłaszcza demonicznym. Wykonuj zawsze to, co w danej
chwili polecam ci do wykonania. Nim użyję cię do zadań specjalnych, muszę cię
umocnić w szczególny sposób, abyś nie upadał w swej niepewności. Zyskawszy
pewność, umacniaj innych. Pomogę pokonać ci twoje słabości i ułomności, ale
musisz być cierpliwy i unikać wszelkich rozdrażnień. Wykaż minimum wysiłku, co
nie oznacza zbyt mało, albo, że zbyt
mało będzie cię to kosztować.

Kochane
dziateczki, cieszę się, że wiernie trwacie na modlitwie w tym „gołębniku”.
Wiele chwały otrzymuję na tym miejscu. Niedługo otrzymacie jako grupa, kilka
specjalnych znaków na umocnienie i potwierdzenie, że to Ja Sam wybrałem to
miejsce.

 

Mieczu Pana, nie lękaj się, ale trwaj
nadal pełna wierności i miłości. Pomogę ci w wielu kwestiach, zakończę niektóre
twoje bolączki. Niedługo poznasz kogoś, kto będzie mógł ci wiele pomóc, w
licznych, ważnych kwestiach, więc trzymaj rękę na pulsie. 
Żywy Płomieniu wykorzystuj nowe możliwości
do działania, które się pojawią. Nie lękaj się przyjąć tego, co ci
przygotowałem. Przyjęcie tego wiąże się ściśle ze wzmożoną twoją pracą dla
Mnie. Będziesz mógł zyskać wiele dusz działając w Mojej Winnicy. Odwagi!
Wytrwaj do końca, walcz z pokusami, nie ulegaj im, chociaż wydają się one
milutkie. Znasz już dostatecznie demona, aby wiedzieć, co kryje pod spodem, pod
tym co na wierzchu. 

 
Kochane
dziateczki chcę was wzmocnić i umocnić.
Ja Sam będę wam pomocą i obroną, lecz musicie Mi uwierzyć do końca, abym mógł w
was i poprzez was uczynić Moje Cuda. Dbajcie o swoje wnętrze, nie pozwalając
demonom na wiele. Nie pozwólcie się im w was zagnieździć, bo pozbyć się ich
będzie bardzo trudno. Nie dajcie się zbyt łatwo zwieść demonom, bo powrót do
Boga może być trudniejszy niż myślicie. Pragnę,
aby do łask powróciły Nieszpory i inne zapomniane dawno nabożeństwa.
Chcę,
aby całe wasze życie było modlitwą, co nie oznacza, że macie tkwić nieustannie
na kolanach. Pragnę waszego nieustannego zjednoczenia się ze Mną. Chce gościć
codziennie w waszym czystym sercu. Pragnę was wzmacniać i umacniać w każdym
czasie i na każdym miejscu. Zawsze gdzie możecie zbierajcie Boże
Błogosławieństwo. 
Umacniam
was dziś na te trudne dni, mocą Potrójnego Błogosławieństwa. Kocham was
niezmiernie mocno. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca +
i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie
Mi, nie lękajcie się nad miarę, bo lęk pochodzi od demona, Jam zwyciężył świat
i złego ducha na Moim Krzyżu. Pozwólcie
rozpalić się Bożą Miłością. Czy mogę na was liczyć? Czy zechcecie się dla Mnie
trudzić? Czy zechcecie ratować dla Mnie dusze? Kocham was niezmiernie mocno!!!
A wy? Czy na tyle, aby się Mnie posłuchać?

                                                                                                   
Jezus Chrystus



 

 
Warszawa Jelonki, 26
październik 2013r.   godz. 10:27 Przekaz nr 641
Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

 

Jam Jest
Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Ufaj, nie lękaj się,
trwaj, zawsze idąc ku Bogu, zawsze wybierając dobro i miłość. Dokonywanie
wyboru, nie zawsze jest jasne i klarowne. Pozwoliłem na to, by obecnie demony
zbierały swoje żniwo. Siła początkowa ich oddziaływania ma nie przekraczać 50%
siły oddziaływania, bo drugie 50% stanowi Boża siła. Wobec równowagi sił, to
człowiek dokonuje swojego wolnego, nie przymuszonego wyboru, a bywa dość
często, że jest to wybór na wieczność. 
Oddziaływanie
siłą 50% jest jedynie na początku kuszenia. To wasza świadomie, dobrowolnie i
bez jakiegokolwiek przymusu podjęta decyzja, zmienia układ sił oddziaływujących
na waszą duszę. Gdy siła oddziaływania demonów nie przekracza 65%, to jeszcze
człowiek sam zdoła odwrócić się od zła, które czyni. Gdy jednak siła waszego
przyzwolenia i zarazem siła oddziaływania złego ducha przekroczy 65%, to wasz
samodzielny powrót do Boga staje się niemożliwy.
Zaznaczam
w tym miejscu, że chodzi przez cały czas o wasz ludzki, pełni świadomy i wolny
wybór, wybór bez nacisku na waszą wolną wolę. Na początku swojego działania
demon ukrywa prawdę, kłamie, oszukuje, słodziutko zachęca do czynienia zła.
Często bywa, że ubiera on zło w pozory dobra, podając na początku samo dobro i
prawdę. Usypia w ten sposób czujność człowieka, który już nie patrzy, nie
obserwuje, a odbiera podawane przez czarta zło jako dobro, jako coś, co daje
Bóg. Gdy człowiek już nie obserwuje poczynań złego, rozpoczyna on wówczas
wsączanie swojej trucizny, lecz czyni to powoli, niezauważenie. Gdyby człowiek czuwał przez cały czas, od
razu zauważyłby różnicę, rozpoznając demoniczne oszustwo.
Zły duch
ma zawsze czas, on działa powoli, ale systematycznie, on nie musi odpoczywać,
spać, on działa. Podstawą jego każdego działania jest baza wszystkich grzechów,
pycha. Nie naciska od razu z pełną
mocą swojego oddziaływania, lecz podaje pokusę bardzo delikatnie, subtelnie,
prawie niezauważenie. To on tworzy różnice, podziały i próbuje wszystko
antagonizować (poróżniać, skłócać). Grzech człowieka zaczyna się wówczas, gdy
zdecyduje się bezpodstawnie oceniać, a przy tym wywyższając się z
jakiegokolwiek powodu. Nie powinniście tolerować u siebie takiego zachowania,
zwłaszcza, gdy zauważycie zło, w które pcha was demon. Zauważywszy, wycofujcie
się szybko z takich zachowań.

 

Inną ważną sferą (grzechem głównym) jest
chciwość.
W tej materii także zły działa powoli. Nie śpiesznie próbuje
sztucznie pobudzać w was potrzebę nadmiernego posiadania. Doskonałym
narzędziem, którego używa jest reklama. Chętnie podpowiada twórcom reklam, jak
je uatrakcyjnić, aby oglądający i słuchający jej człowiek, nie mógł się oprzeć
pokusie kupienia.
Człowiek
majętny zaraz zaspokaja sztuczny, wywołany reklamą pęd posiadania. Biedny
natomiast pchany pokusą chciwości, próbuje zaspokoić tę pokusę za wszelką cenę,
nawet za cenę łamania przykazania miłości Boga i bliźniego.
Nieczystość, to kolejny grzech główny,
który najmocniej działa na każdego człowieka, a jest to sfera bardzo delikatna,
bo powiązana jest z mocą tworzenia życia Trójcy Świętej. Nie będę powtarzał w
jaki sposób powstaje dusza człowieka, bo podałem ci Żywy Płomieniu to
wcześniej. Gdyby człowiek nie zgrzeszył grzechem pierworodnym, to rozmnażanie
człowieka przebiegałoby inaczej niż jest obecnie. Stan obecny jest skutkiem i
rezultatem grzechu pierworodnego.

 

Pierwotny
sposób rozmnażania miał być bezbolesnym i o wiele bardziej przyjemnym dla
człowieka. Obecny stan wynikający z dziedzictwa grzechu pierworodnego, ma
jedynie mały procent z pierwotnej przyjemności jaką przeznaczyłem temu
procesowi. Nie mogłem usunąć przyjemności towarzyszącej rozmnażaniu całkowicie,
bo wówczas człowiek nie chciałby się rozmnażać, a to nie byłoby dobre.

 

Największe
uniesienia wynikające z tej czynności sięgają maksymalnie do 15% tej, która
była przeznaczona człowiekowi pierwotnie. Szatan pełen demonicznej zazdrości,
postanowił popsuć i tę sferę. Kusi on człowieka wielofazowo, jak również wielokierunkowo.
Stwarzając ziemię, nakazałem człowiekowi, by się rozmnażał i zaludniał ziemię.
Od wieków demon wkraczał w tę sferę, podpowiadał wiele demonicznych sposobów,
które popychały człowieka do grzechu większego niż inne.

 

Zdecydowałem,
aby ludzkość rozmnażała się w pobłogosławionym przeze Mnie związku małżeńskim i
tylko takiemu błogosławię przez cały czas. Kusiciel pobudza sztucznie potrzebę
seksu, z czego wynika demoniczna, nadmierna popędliwość. Polega ona na tym, że
człowiek ma nieposkromioną chęć wykonywania tej czynności w ilościach
hurtowych.
Inną
formą demonizacji rozmnażania, jest jej różnorodne wynaturzenie. W tym miejscu
czart używa całego wachlarza pokus. Do demonicznej sfery seksu należy zaliczyć
wszystko co nienaturalne (stosunki analne, oralne, pedofilia, homoseksualizm,
zoofilia, nekrofilia, i szereg innych
skrajnych obrzydliwości).

 

Innym
zachowaniem, ale złym w Moich Świętych Oczach jest sztuczne rozbudzanie tej
sfery w jakikolwiek sposób, a najbardziej przez pornografię. Każdorazowe oglądanie
tego, działa niezwykle destrukcyjnie na duszę człowieka, zwłaszcza młodego,
niszcząc ją. Nie możecie w tej sferze w niczym sobie pobłażać ni folgować, bo
to może doprowadzić was do wiecznej zguby.
Zazdrość, to uczucie na wskroś
demoniczne, a przy tym niezwykle destrukcyjne. Uczucie to pochodzi od miłości,
lecz jest skrzywione działaniem demona. Czym jest zazdrość? Jest to uczucie
wynikające, bazujące na wszystkich innych grzechach zwłaszcza na pysze oraz co
za tym idzie braku Bożej Miłości w duszy takiego człowieka.

 

Jedyna
miłość, którą można pielęgnować to ta, która oparta jest na Bożej Miłości.
Przymioty prawdziwej miłości wyczytacie w Hymnie o Miłości św. Pawła Apostoła z 1 Listu do Koryntian rozdział
13. Zachowując te przymioty, oraz
opierając się na nich całym swoim życiem, człowiek nie ulegnie żadnej pokusie
demona.

 

Zazdrość rodzi się z braku życzliwości,
z braku Bożej Miłości w sercu człowieka. Uczucie to bazuje na wielu sferach
życia. Zazdrość materialna bazuje na niepohamowanej chciwości wynikającej z
braku Bożej miłości w sercu. Zazdrość
emocjonalna bazuje na braku wyrozumiałości względem osoby, którą się kocha, a
to także bazuje na braku miłości Bożej w sercu człowieka. Zazdrość pokonacie
ćwicząc się w upokorzeniach, cierpliwości, wyrozumiałości. Bazą miłości jest
wyrozumiałość dla drugiego człowieka.

 

Nieumiarkowanie jest grzechem bardzo
specyficznym i potrafi być zakamuflowanym, niezauważonym przez was. Trudno jest
uchwycić jego granicę. Brak umiaru występuje nie tylko względem jedzenia i
picia, lecz przyłożyć można to do wielu innych dziedzin.
Demon
obżarstwa blokuje uczucie sytości, a wówczas człowiek zjada i pije więcej niż
potrzebuje, czasem do bulimii włącznie. Upijanie się to też brak umiaru.
Nieumiarkowanie występuje nawet w pożyciu małżeńskim, charakteryzującym się
brakiem umiaru seksualnego. Nadmierny popyt na tę sferę wynika z faktu
owładnięcia małżonków przez demona seksu. Pamiętajcie, we wszystkim potrzebny
jest umiar!!!

 

Grzech
nieumiarkowania to także ponadnormatywne gromadzenie dóbr, pieniędzy, dużo
ponad stan i nie dzielenie się z potrzebującymi. Nie jest złem posiadać wiele,
lecz nie dzielenie się swoim bogactwem z potrzebującymi jest czystym złem.
Gniew to grzech, który bazuje na
grzechu pychy i wynika z braku prawdziwej Bożej Miłości w sercu człowieka. Czym
jest gniew? Gniew to uczucie sprzeciwu, skierowanie zazwyczaj ku jakiejś
osobie, a pobudzone jej złym postępowaniem. Gniew staje się grzesznym dopiero
wtedy, gdy połączy się z brakiem przebaczenia, zwłaszcza gdy winna strona o
takie przebaczenie poprosi.
Gniew w
połączeniu z zazdrością tworzy wszelkie konflikty. Z nieposkromionego gniewu
rodzą się najgorsze czyny takie jak morderstwa, w tym morderstwa dzieci
nienarodzonych.

 

Lenistwo to grzech wynikający z braku
Bożej Miłości w sercu i duszy człowieka. Lenistwo samo w sobie ma wiele
aspektów. Lenistwo to demoniczna niechęć do wykonywania rzeczy dobrych,
pożytecznych. Człowiek ogarnięty tym uczuciem zazwyczaj nie jest w stanie
czynić dobra, ani pozytywnie działać. Człowiek taki przejawia głęboką niechęć
do jakiegokolwiek wysiłku.
Wielkim
złem jest zaniechanie jakiegokolwiek działania względem służby Bożej. Człowiek
ogarnięty takim lenistwem, nie wysila się by cokolwiek czynić względem własnej
duszy i duszy swoich bliskich. Najwięcej zawinia człowiek, gdy odwraca się od
Bożej Miłości, a w dalszej konsekwencji towarzyszy mu brak miłości bliźniego.
Człowiek taki staje się ludzkim demonem za życia, a bliskim jest wtedy w takim
stanie, wkroczenia w sferę grzechu wiecznego, a ten nigdy nie będzie
odpuszczony.
Żywy Płomieniu widzisz teraz całą prawdę, a
choć chcesz, sam nie dasz rady nic wymyśleć, nie jesteś w stanie nic sam
zdziałać. Patrząc na owoce, zawsze rozpoznasz prawdę, oraz ducha, który do
ciebie mówi. Uspokój swoje wnętrze i nie pędź bez potrzeby do przodu, ale
jednocześnie nie ociągaj się nad miarę.
Nie wybiegaj swą myślą za bardzo do przodu,
bo nie pozwolę ci dostrzec za wiele. Realizuj Moją Wolę na bieżąco, nie
kłopocząc się zanadto piętrzącymi się trudnościami. Odwagi!!!
Kochane dzieci Boże tak bardzo pragnę,
abyście same, z własnej inicjatywy oddawały się ze wszystkim do Bożej dyspozycji. Przyniesie to
wam więcej chwały i korzyści, niż całe życie waszego gorliwego starania się.

 

Umacniam
was dziś mocą Mojego Ojcowskiego Błogosławieństwa. Kocham was Moje stworzenia i
umacniam dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w
Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++
Ufajcie
Mi bezgranicznie, nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! Czy
posłuchacie wołania waszego Ojca Niebieskiego? Czy jeszcze mogę na was liczyć?
Kocham was mimo wszystko, ale czy wy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać?
Kto z was jest jeszcze w stanie pełnić Bożą Wolę, wyrzekając się własnej?
Czekam na was z miłością i wielkim utęsknieniem, jak długo muszę na was jeszcze
czekać??? Czy się doczekam? Nie ociągajcie się, bo mało czasu wam pozostało!!!
                                                                                                     
Bóg Ojciec. 

Warszawa Jelonki, 25 listopad 2013r.      godz. 20:10            Przekaz nr  642

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu Sercu, cieszę się z waszego przybycia do tego wieczernika modlitwy. Ufajcie o słodkie dzieci, wytrwałości! Widzę doskonale wasze utrudzenie i umęczenie, przyjmuję wasze wszystkie modlitwy i ofiary, a choć nie są one doskonałe, ale płyną z głębiny waszego serca. Zapewniam was o Mojej ku wam miłości. Dziękuję wam za trwanie na tym miejscu przy Mnie, za waszą modlitwę i ofiarę, za to, że przybywacie do tego małego „gołębnika”, do miejsca, gdzie cała Trójca Święta rozdziela swoje łaski z wielką szczodrobliwością. Jesteście kwiatami w Moim Niebiańskim Ogrodzie.

Nie smućcie się pomimo licznych dolegliwości i utrapień. Pozwólcie Mi w was i w waszych sercach królować. Pozwólcie roztoczyć nad wami, oraz za waszym pośrednictwem nad innymi Moje nad wami Królowanie i łaski, lecz aby temu sprostać, musicie otworzyć się na Mój głos, na wołanie Mojego Świętego Serca. Otwórzcie serca waszych dusz na oścież. Nie chcę się dzielić wami z szatanem. Wybór, którego macie dokonać, jest wyborem decydującym o waszej wieczności, czy to będzie wieczność z Bogiem, czy z hordą demonów w jeziorze ognia i siarki. Innych pośrednich wyborów nie ma i nigdy nie będzie.

Oto ohyda spustoszenia wtargnęła do wnętrza Mojego Świętego Kościoła, a Mój odwieczny przeciwnik szatan, niszczy go na różne sposoby. Szpetotą i „ozdobnością” demoniczną, wioną budynki niektórych nowo wybudowanych kościołów. Stan demonicznego wystroju ich jest jedynie odzwierciedleniem stanu duszy proboszcza, który przewodzi takiej parafii.

Chcąc cokolwiek zmienić w swojej świątyni, musicie wymodlić nawrócenie swoim kapłanom. Bym mógł cokolwiek uczynić, musi o to prosić wiele osób, napełniać naczynie prośby za takiego kapłana, a jest ono dość duże. Szatan zbyt łatwo nie wypuści ze swoich szponów kapłana, który mu służy.

Chcę pomóc każdemu i każdej z was, ale to wy musicie uczynić pierwszy, właściwy krok. Coraz więcej osób doświadcza tego, czego wcześniej nie było. Demony dobierają się do każdej osoby niezauważalnie, a ten kto nie zauważa tego, nie jest w stanie rozpoznać działania złego ducha.

Żywy Płomieniu, pozwoliłem ci byś i ty doświadczył, jak w praktyce to wygląda. Szatan chętnie wykorzystał twoją nieuwagę, aby i tobie dokopać, dokuczyć. Ufaj mi jednak do końca bezgranicznie, a pomogę ci opanować to zagrożenie. Widzę twoje zatroskanie z powodu zanikania środków do życia. Ufaj Mi bezgranicznie, a Boża Opatrzność cię nigdy nie opuści. Podpowiem ci sposoby usunięcia zagrożeń demonicznych, które cię gnębią we własnym domu. Wiem, że jesteś prostodusznym i łatwowiernym. Wykorzystuje ten fakt zły duch, aby cię gnębić. Chciałem, abyś tego wszystkiego doświadczył, abyś miał pełną świadomość swojej nieporadności, swojej grzeszności.

Pragnę, aby każdy człowiek nauczył się walczyć ze wszystkimi przejawami własnej pychy, nawet tej ukrytej, a dużo jest jej w waszej wyniosłości. Weź Żywy Płomieniu to pouczenie, które usłyszałeś z ust Miecza Pana do swojego serca. Jest faktem, że nie każda jałmużna jest zasługującą, a czasem zasługuje na naganę i karę. Nikt nie powinien dawać jej na grzeszne cele.

Jeżeli ktoś wie, że dając jałmużnę, a osoba, która ją bierze, przeznaczy na grzeszne cele, (alkohol, antykoncepcję, narkotyki, itp.) to zamiast zasługi, działa na szkodę swojej duszy. Środkiem łagodzącym może być dla was jedynie wasza nieświadomość czynienia zła, jedynie to może usprawiedliwić taki zły czyn.

Chcę, abyście nauczyli się stawać przed Bogiem i samym sobą w całej prawdzie. Okłamywanie samego siebie działa destrukcyjnie na waszą duszę. Pogardzanie kimkolwiek, jakiekolwiek wywyższanie się, także jest formą ukrytej pychy. Wszystko to działa destrukcyjnie na waszą duszę.

Czym jest pycha? To stanięcie przed Bogiem i samym sobą w kłamstwie z jakiegokolwiek powodu, a także stanięcie w opozycji wobec Bożej Miłości.

Czym jest pokora? To cos przeciwnego pysze. Pokora zawsze staje w pełnej prawdzie względem Boga, także względem bliźniego, oraz względem samego siebie. Nic nie daje wam powodu do bezpodstawnego wywyższania się. Wszystko, czym dysponujecie, jest darem Bożym. Każdy zda sprawę przede Mną, jako Sędzią Sprawiedliwym, jak dysponował Bożymi darami. Waszym jest jedynie zło, które czynicie. Chcąc czynić dobro, musi o tym zadecydować wasza wolna, niczym nieprzymuszona wola, że chcecie czynić dobro. Podjęcie takiej decyzje wówczas staje się zasługujące na wieczność.

Czym jest dobry czyn? To podjęcie działania mającego na celu pomnażanie dobra oraz Bożego Błogosławieństwa.

Czym jest zły czyn? Jest to coś będącego w opozycji do czynu dobrego. Czyn zły, to podjęcie działania, mającego na celu przeszkadzanie wszelkiemu dobru, niesienie w każdej sprawie, w każdym zagadnieniu destrukcji, a osoba czyniąca zło, sama idzie w kierunku wiecznej zguby.

Na całym świecie wypełnia się wszystko to, co było do tej pory zapowiadane w prawdziwych proroctwach.

Polacy, jeżeli nie nasili się wasza modlitwa sercem, oraz szczera ofiara serc wielu z was, to zrealizuje się na was zapowiadany czarny scenariusz. Tylko wielkie cierpienie pozwoli Mi otworzyć wasze zatwardziałe serca, a wtedy będę Mógł was oczyścić, przemienić.

Coraz trudniej wam będzie pracować nad rozwojem własnej pobożności. Czynienie dobra przychodzić wam będzie z coraz większą trudnością. Całe zło, którego doświadczacie jest jedynie naturalną konsekwencją grzechów, które czynicie. Im więcej grzeszycie, tym więcej cierpień doznajecie.

Tak bardzo pragnę waszej szczerej, prawdziwej, nie obłudnej miłości. Pomimo zawodów, które doznajecie, nie zniechęcajcie się tak łatwo trudnościami, pokonujcie je idąc do przodu, ku zbawieniu.

Chcę, abyście na co dzień dbali o stan swojej duszy oczyszczając ją regularnie w sakramencie pokuty (nawet raz w tygodniu). Jedynie dobrze odbyta sakramentalna spowiedź święta może dostarczyć Bożego pokoju waszej duszy, oraz może domknąć furtki grzechowe, przez które wchodzą do duszy demoniczni dręczyciele. Otwierają się one z powodu popełnionych przez was ciężkich grzechów, lecz nie każdą furtkę grzechową domknie Spowiedź Święta. Są grzechy, które popełniane notorycznie sprowadzają do duszy demony, a furtka grzechowa zacięła się w pozycji otwartej na przyjęcie demonów. Wówczas na dobre demon rozgaszcza się we wnętrzu takiej duszy. Tworzy się wówczas stan zniewolenia, owładnięcia, a nawet opętania duszy. Niektóre typy demonów są dziedziczone przez wiele pokoleń, nieusuwane z życia. Wielu z was otrzymało od poprzednich pokoleń taki spadek demoniczny, nie zdając sobie z tego sprawy.

Pomóc wam o dziatki może w takim przypadku jedynie dobry egzorcysta, działający oficjalnie z nadania, w imieniu Kościoła. Tu egzorcysta i egzorcyzmowany musi zachować wiele cierpliwości, bo demony nie są skore do opuszczenia ciała człowieka dobrowolnie. Czasem należy się wiele natrudzić, zanim opuszczą człowieka.

Musicie tu pamiętać, że demon idzie po siedmiu gorszych od siebie i zechce do was powrócić, musicie więc ciągle czuwać, by ponownie nie upaść w jeszcze cięższe grzechy.

Chcę, abyście jak największą liczbą oddawały się do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną Moją Mamę. Pragnę waszych modlitw, cierpień, trudów, ekspiacji, wynagrodzenia itp. Im więcej będzie ofiarników, tym więcej grzeszników będzie mogło być uratowanych od jeziora ognia i siarki.

Żywy Płomieniu, chcę, abyś się wewnętrznie głęboko wyciszył tak, aby cię nic nie rozpraszało. Chcę, abyś potrafił skupić się będąc w tłumie. Udzielę ci tej łaski, ale dopiero gdy będziesz z ta łaską współpracował. Unikaj wszystkiego co ma choćby pozór zła. Nie daj się zbyt łatwo wciągnąć w pułapki demona. Pomogę pokonać ci twoje własne słabości i ułomności, oraz wszelkie ograniczenia. W zamian jedynie oczekuję twojej osobistej, wytężonej pracy nad sobą.

Nie podążaj dobrowolnie w stronę kusiciela. Musisz pamiętać, że bez planu działania na każdy dzień, może przechwycić twój czas zły duch, chcę zatem, abyś to wszystko usystematyzował. Nigdy nie unikaj ludzi, ale każdemu pomagaj, będąc jednocześnie rozważnym, by zawsze odrzucać każdy powab pokusy złego ducha. Nie nastawiaj się na doznawanie jakichkolwiek pociech, one działają osłabiająco na twoją duszę.

Zawsze wskażę ci prawdę, lecz nie zawsze od razu. Im więcej pomożesz innym, tym więcej łaski i pomocy sam otrzymasz. Dam światło tym osobom, które mają ci pomóc. Nikt poza tymi osobami ci nie pomoże. Nie gorączkuj się zanadto, bo na możliwość realizacji i wypełnienia Woli Bożej, czasem dość długo się czeka.

Nie możesz wszystkim pomóc, bo nie możesz podejmować za innych, ich własnych decyzji. Jedynie co możesz uczynić, to wskazać im drogę, rzucić na nią trochę światła, gdzie mają iść, ku czemu podążać. Zablokuję cię, gdy będziesz usiłował pomóc wbrew Woli Bożej.

Wiele osób boryka się z licznymi problemami. Wielu nie może związać końca z końcem. Chcę, aby każdy dokonał analizy samego siebie. Przemyślcie wszystko analizując pod kątem grzechów i zaciągniętych, a nieodpokutowanych win. Wielu z was ma różne zaległości, długi, których nigdy nie spłaciło. Nie każdy dług dotyczy finansów. Jest wiele osób cierpiących niepłodność i nie mogą doczekać się tak bardzo upragnionego przez nich potomstwa. Często bywa, że niepłodność jest dla takich formą oczyszczenia, kary, za wcześniej stosowaną antykoncepcję. Osoby takie mają na swym kącie wiele nieświadomych, bo wynikających ze stosowania antykoncepcji, morderstw dzieci nienarodzonych.

Chcę waszej czystości, prawdziwej, świętej miłości, cierpliwości, wyrozumiałości wzajemnego przebaczenia. Bez tego nie mogę wam udzielać Łask Bożych, które pragnę wam ofiarować, by Miłość Boża mogła się w was pomnażać.

Żywy Płomieniu, zapewniam cię że już niedługo oczyszczę całą ludzkość. Szybko wypełnią się wszystkie prawdziwe przepowiednie i proroctwa. Gdy będzie taka potrzeba, to nie bój się ruszyć nawet na drugą półkulę. Obiecuję ci kilka bardzo miłych niespodzianek, ale nie ominą cię również cierpienia. Umocnię cię, a umocniony, sam umacniaj innych. Nie usiłuj wchodzić w kompetencje innych osób.

Wycisz się wewnętrznie, nie usiłuj działać na siłę i nie bądź nierozumny i nie wpadaj tak łatwo w pułapki złego ducha. Demony chcą cię zniszczyć, ale Ja na to im nie pozwolę.

Mieczu Pana, zapewniam cię o mojej ku tobie miłości. Z tego co słuchasz, nie wszystko pojmujesz właściwie, a zwłaszcza to, co jest ci mówione ze Słów Bożych. Z miłością słucham twoich modlitw i przyjmuję twoje ofiary i wynagrodzenia. Nie wszystko co tobie było zapowiadane wypełni się tak, jak myślisz. Czasami błędnie interpretujesz to, co się do ciebie mówi. Nie usiłuj zrozumieć tego, co zakryłem przed tobą. Zawsze dam ci zrozumienie tego, co tyczy ciebie i twojego działania. Nie wszystko jest takim jakim to widzisz. W dość niedługim czasie otrzymasz wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek. Nie wszystkie decyzje twojego proboszcza, które widzisz jako złe, są takimi w Moich oczach. Zawsze módl się o wypełnienie Woli Bożej, a gdy ją poznasz, to ją przyjmij bez względu na to, czy ci się podoba, czy też nie. Błogosławię ci. +++

Nie rańcie o dziateczki Mojego Świętego Serca waszą bezdusznością i małostkowością. Nauczcie się słuchać innych i im służyć w tym, w czy tylko możecie. Nie pozwólcie jednocześnie wykorzystywać waszej miłości i zaangażowania do złych celów, złych rzeczy. Słuchajcie codziennych natchnień, nie lekceważcie ich. Budujcie swoją codzienną duchowość. Każdy człowiek w każdym stanie i każdej inteligencji może budować swojego ducha, zwłaszcza poprzez czytanie dobrych, budujących lektur.

Wiele się wydarzy w niedługim czasie. Anioł Bożej Sprawiedliwości z Woli Bożej dopuści kolejną porcję tragicznych wydarzeń, które nie ominą również Polski. Niewielu się jednak przez nie przebudzi. Umacniam was dziś na te trudne dni, mocą Potrójnego Błogosławieństwa. Kocham was niezmiernie mocno. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, pozwólcie rozpalić się Bożą Miłością! Czy mogę na was liczyć? Czy zechcecie się dla Mnie trudzić? Czy zechcecie ratować dla Mnie dusze swoje i waszych bliskich? Kocham was niezmiernie mocno!!! A wy? Czy na tyle, aby się Mnie posłuchać?

 

                                                                                                    Jezus Chrystus

 

 

Warszawa Jelonki, 26 listopad 2013r.      godz. 9:54            Przekaz nr  643

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Ufaj Mi Żywy Płomieniu, nie lękaj się, bo czuwam nad tobą. Kocham cię mimo wszystko, nawet pomimo twoich wad i ułomności. Oddawaj Mi wszystko, zbytnio się nie zamartwiaj, bo Ja Sam wszystkim zarządzam. Wszystko jest pod Moją kontrolą. Dałem ci poznać okruchy z okruchów Bożej Miłości. Odczuwając ją, masz chęć do największych poświęceń. Dziękuję ci za gotowość poświęcenia swojego własnego istnienia, dla ratowania ludzi od wiecznego potępienia. Nie mogę przyjąć takiej ofiary, bo nie pozwala na to Boża Sprawiedliwość.

Czym jest Boża Sprawiedliwość? Boża Sprawiedliwość jest przymiotem Bożym. Nazwać można to cechą Bożego charakteru. Wszystkie przymioty Boże w ogólności są osobistymi cechami Trzech Osób Boskich. Wszystkie One mają swoje źródło w Bożej Miłości i jedynie na niej bazują. Nie jest możliwym, aby jakiekolwiek stworzenie mogło kiedykolwiek zmierzyć poziom inteligencji Trójcy Świętej. Chcę obecnie nakreślić wam kilka spraw i aspektów, abyście wzięli to pod swoją rozwagę, aby nikt z was nigdy nie kroczył drogami złych duchów.

Posłużę się tu przykładem, abyście mogli pojąć te kwestie. Każde rozumne stworzenie otrzymało malutką cząstkę z inteligencji Trójcy Świętej. Pojemność duszy każdego rozumnego stworzenia jest dość ograniczona, więc tyle każdy jej otrzymał, ile posiada pojemności. Im bardziej inteligencja łączy się z Bożą Miłością, tym bujniej ona rozkwita i liczne przynosi owoce, w tym owocuje mnogością osobistych poświęceń. Oddalając się od źródła Bożej miłości, gaśnie. Owoce które powstały na skutek oddalenia od Bożej Miłości są odwrotnie proporcjonalne względem Bożej Miłości. Inteligencja bez Bożej Miłości staje się ekspansywnie demoniczna.

Demoniczność złego ducha wynika ze stopnia odejścia od Bożej Miłości. Boża Miłość jako taka, podtrzymuje sobą wszystko co jest stworzone w istnieniu. Gdyby zagasła Boża Miłość, wszystko co stworzone przestałoby istnieć.

Boża Miłość powstała z chwilą zrodzenia Syna Bożego, lecz dopełniła się z chwilą wspólnego zrodzenia Ducha Świętego. Pewnych Bożych Tajemnic, nigdy nie pozna żadne Stworzenie, bo przekracza to możliwość przyswajania, pojmowania i rozumowania stworzeń.  Wszelka miłość ma początek i koniec w Miłości Trójcy Świętej. Boża Miłość jako jedyna ma stałą tendencję wzrostu i to na poziomie wzrostu geometrycznego. Każde stworzenie by mogło istnieć, musi mieć minimum Bożej miłości. Minimum to pozwala istnieć i nie może być nigdy zagaszone nawet u demonów. Poziom ten jest najniższy z możliwych, lecz na tyle wysoki, aby nie zagasło istnienie bytu.

Demony decydując się na odstąpienie od źródła Bożej Miłości, a gardząc Drugą Osobą Trójcy Świętej, zamknęły się bezpowrotnie na poziomie egzystencjalnym, najniższym z możliwych. Pełnię Bożej Miłości stanowi wzajemna Miłość Trzech Osób Boskich. Miłość ta jest równa mocą u wszystkich Trzech Osób Boskich. Miłość ta jest stabilna, rosnąc w postępie geometrycznym, nigdy nie może wzrosnąć, ani opaść osiągnąwszy pełne nasycenie.

Żadne stworzenie nigdy nie będzie w stanie osiągnąć poziomu Miłości Trójcy Świętej, bo żadne stworzenie nie posiada tak wielkiej pojemności swojego ducha. Powołałem was do przyłączenia się do Bożej Miłości. Ofiarowałem wam wolną wolę, a jest to najcenniejszy Boży dar, dar, który Sam posiadam. Wy sami decydujecie, czy chcecie pozostać na poziomie egzystencjalnym, czy podążać do źródła Bożej Miłości i sycić się nią na wieki.

Sprawiedliwość Boża bazuje na Bożej Miłości. Czym jest Boża Sprawiedliwość? Sprawiedliwość jako taka to stanięcie w prawdzie, a największą prawdą jestem Ja Sam jako Trójca Święta.

Czym jest prawda? Prawda to stan faktyczny. Gdy się do niej cokolwiek doda, to już przestaje być prawdą, a staje się kłamstwem. Prawda jest zawsze jedna, nie ma wielu prawd. Nie może coś być i jednocześnie nie być.

Czym jest kłamstwo? Kłamstwo to oddalenie się od stanu faktycznego, to są wszelkie dodatki do stanu faktycznego.

Czym jest dobro? Dobro to stan wynikający z miłości, głęboko w niej osadzony, na niej bazujący, zawsze stający w prawdzie. Dobro nigdy nikogo nie krzywdzi, dobro pomnaża miłość, jest zawsze konstruktywne, budujące na wszelkich swoich zakresach i możliwościach. Dobro pomnaża miłość, na niej bazuje.

Czym jest zło? To coś przeciwnego dobru. Bazą zła jest odwrócenie się od miłości i jej źródła. Zło kłamie, krzywdzi, rujnuje, burzy i krzywdzi we wszelkich zakresach swojego działania. Zło czyni wszystko negatywnie, jest destrukcyjne ze swojej natury, niszczące.

Czym jest sprawiedliwość? Jest to stanięcie w pełnej prawdzie, to osądzenie sprawy, kwestii, czynu, mowy w zgodzie ze stanem faktycznym.

Czym jest Boża Sprawiedliwość? Boża Sprawiedliwość jest to jeden z najważniejszych Bożych przymiotów. Boża Sprawiedliwość dokonuje sprawiedliwego, czyli zgodnego ze stanem faktycznym osądu sprawy, rzeczy, czynu, mowy. Boża Sprawiedliwość niczego nie koloryzuje, ani niczego nie ujmuje, lecz pokazuje wszystko takim, jakim jest w rzeczywistości. Boża Sprawiedliwość wydaje swój bezstronny werdykt, oparty na prawdzie, biorący wszystko pod uwagę, wszelkie środki łagodzące, usprawiedliwiające zły czyn lub złą mowę.

Po wydaniu werdyktu, następuje reakcja, mająca na celu ochronę wszelkiej Miłości, na czele z Bożą Miłością. Sprawiedliwość Boża nigdy nie działa na krzywdę którejś ze stron. Nim zacznie karać, najpierw szuka możliwości reperacji, poprawy, upomina, a gdy ktoś nie reaguje, zacina się w swoim uporze, a poprawa jest niemożliwa, to Boża Sprawiedliwość stosuje Bożą chłostę jako upominanie. Gdy to nie pomaga, to osoba taka jest oddzielana od źródła Bożej Miłości (piekło).

Gdy człowiek żyje jeszcze na ziemi, to jest możliwość, aby miłość i ofiarność innej osoby złagodziła surowość wyroku Bożej Sprawiedliwości. Warunkowo to działa również po śmierci winowajcy. Wynagrodzenie i miłość osoby żyjącej, która się ofiaruje, zapewnia możliwość złagodzenia, a nawet zniwelowania kary.

Chcę, abyście się starali siejąc swoją miłością w oparciu o Bożą Miłość. Ja nigdy nie pozostanę wam dłużny, ale zawsze będę was ubiegać Moją Świętą Miłością. Pozwoliłem wam teraz poznać niektóre Boże przymioty, dobrze spożytkujcie tę wiedzę.

Umacniam was dziś mocą Mojego Ojcowskiego Błogosławieństwa. Kocham was Moje stworzenia i umacniam dziś Moją Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się! Kocham was niezmiernie mocno! Czy posłuchacie wołania waszego Ojca Niebieskiego? Czy jeszcze mogę na was liczyć? Kocham was mimo wszystko, ale czy wy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Kto z was jest jeszcze w stanie pełnić Bożą Wolę, wyrzekając się własnej? Czekam na was z miłością i wielkim utęsknieniem, jak długo muszę na was jeszcze czekać??? Czy się doczekam? Nie ociągajcie się, bo mało czasu wam pozostało!!!

 

                                                                                                      Bóg Ojciec.

Biała Podlaska, 26 grudnia 2013r.      godz. 8:19                         Przekaz nr  644

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu Sercu, ufajcie Mi bezgranicznie i pozwólcie działać w was i poprzez was, do woli. Tak bardzo pragnę zakrólować w każdym ludzkim sercu, siać w nim Moją Miłością i pragnę, aby wasze serca biły dla Mnie bez przerwy.

              Dokonując swojego wyboru, zawsze miejcie na uwadze dobro ostateczne, podejmijcie dobrą, ważną dla waszego zbawienia decyzję, tę, którą musieli podjąć przed wami wszyscy żyjący ludzie i Chóry Anielskie. Choć obdarzeni jesteście wolną wolą, to wybierać możecie jedynie pomiędzy dobrem, a złem, pomiędzy tym co przyniesie wam wieczną korzyść, a tym co złe, demoniczne, prowadzące jedynie ku wiecznej zgubie, zapaści wewnętrznej.

              Wybierając dobro, wybieracie trudniejszą drogę, ale niosącą w sobie niczym nieograniczoną Bożą Radość i Miłość. By to osiągnąć, musicie się wiele napracować. Idąc w kierunku dobra, zyskujecie spokój wewnętrzny, wyciszenie, miłość, same pozytywy duchowe. By to osiągnąć, musicie iść niełatwą drogą, pełną trudu i wyrzeczeń, drogą potu i łez, drogą bólu i znoju.

              Idąc za Mną, nie zawsze będziecie doznawać pociech duchowych i radości. Im jest ich mniej, tym lepiej jest dla waszej duszy. Muszę wypróbowywać was nieustannie, by serca wasze nie zgnuśniały w lenistwie ducha, w bezczynności. Ćwiczcie się w cierpliwości, by unikać wszelkiej skrajności. Częstokroć trudnym jest dla was długie, cierpliwe czekanie i niewielu wytrzymuje do końca, traci spokój ducha, wielce się niecierpliwiąc.

              Nauczcie się wyciszenia, odnajdźcie swój własny sposób, na dojście do stanu wyciszenia swojej duszy. Nie możecie pozwolić sobie na bezczynność, bo prowadzi to do lenistwa duchowego. Gdy ustajecie i nie czuwacie, zaraz wykorzystuje to demon i wchodzi do waszego wnętrza niepostrzeżenie.  Działać zaczyna ostrożnie, bez zbędnego pośpiechu, jednocześnie stanowczo i zdecydowanie.

              Hipnotyzuje waszą duszę swoimi sztuczkami, nie wiedzie do zła od razu, bo nikt nie dałby się nabrać i nikt by za nim nie poszedł. Z początku mówi prawdę, usypia waszą czujność, jednocześnie wprowadza swoje znieczulenie, usypiając waszą czujność i wprowadza pierwszą pokusę, z której wynika pierwsze zło. Dusza wasza będąc w uśpieniu przestaje czuwać, a wy wykonujecie to zło, które podpowiada wam zły duch. Zawsze się wszystko zaczyna od spraw małych, niewielkich. Jednym z pierwszych przez was popełnianych grzechów jest kłamstwo.

              Wybierając drogę zła, od początku jest dość przyjemnie, znikają trudności, wszystko przebiega pozornie o wiele lepiej, prościej. Zło jednakże powoduje niepokój serca, przynosi złe owoce swojego działania. Grzech napędza inny grzech, a w ten sposób mnoży się kaskada nieprawości.

              Najsilniejszym, niosącym najwięcej spustoszeń w duszy człowieka jest grzech nieczysty. Niezwykle trudno jest człowiekowi samemu zapanować nad tą sferą. W stwarzaniu wszystkiego, brała aktywny udział cała Trójca Święta. Chcąc zaludnić ziemię Trójca Święta nakazała, aby człowiek się rozmnażał i zaludniał ziemię. Czynność tę pobłogosławiliśmy, ale jedynie w małżeństwie.

              Z postanowienia Bożego jest tylko jedno miejsce w ciele kobiety, gdzie może być złożone nasienie męża, wszystkie inne miejsca wykorzystywane do tego są grzechem. Wiele niejasności powstało między wami w tym względzie, dlatego wszystko należy właściwie zrozumieć. Miłym Bożemu sercu jest fakt, gdy oboje małżonkowie postanawiają żyć bez współżycia i w takim postanowieniu trwają. Nie może być tu niejasności i nie powinni podejmować takiego kroku, gdy któraś ze stron nie będzie mogła wypełnić takiego przyrzeczenia i zacznie grzeszyć nieczystością. Lepiej jest nie czynić wówczas takich postanowień. Mogą małżonkowie na próbę najpierw spróbować tak żyć przez pewien czas, systematycznie ten czas wydłużając o kolejny czasookres.

              Nie może takiej decyzji podjąć żadna ze stron, gdy druga strona się na to nie zgadza. Nie zgadzając się na współżycie i podejmując taką decyzję jednostronnie osoba, która taką decyzję podejmuje wykracza przeciwko czystości małżeńskiej. Żona nie może dobrowolnie dysponować swoim ciałem, tylko jej mąż, jak również mąż nie może dysponować swoim ciałem, tylko żona. Chcę, abyście te Słowa właściwie pojęli i zrozumieli.

              Gdy oboje małżonkowie kochają się prawdziwą, Bożą miłością, to żadna ze stron nie będzie chciała krzywdy tej drugiej strony. Mąż zawsze musi brać pod uwagę stan zdrowia i kondycję żony, nie może wymuszać współżycia na żonie na siłę, bo w takim przypadku staje się to grzechem.

              Analogicznie mąż nie powinien odmawiać współżycia żonie, chyba, że stan zdrowia i kondycja fizyczna nie pozwala na to. Stosowanie przy współżyciu jakiejkolwiek antykoncepcji jest grzechem i jednocześnie wielkim przewinieniem w oczach Bożych. Kobieta bez ważnego powodu nie powinna odmawiać współżycia mężowi.

              Chcę, abyście wiedzieli, że nadmierna popędliwość któregoś ze współmałżonków nie wynika z jego (jej) wielkiego popędu, zapotrzebowania na to, lecz jest spowodowana działaniem demonów nieczystych. Chcę, aby takie osoby poddały się działaniom, modlitwie egzorcysty. Egzorcysta nigdy nie powinien odmawiać swojej posługi osobom potrzebującym. Czasem wystarczy, by modlitwę z egzorcyzmem o uwolnienie od działania demonów nad taką osobą odmówił zwykły, pobożny kapłan.

              Chcąc poprawić duchową kondycję waszych rodzin, rozpocznijcie wspólną, rodzinną modlitwę. Jest wiele rodzin, gdzie coś szwankuje w rodzinie, małżonkowie nie mogą się dogadać, a według ich mniemania każde z nich ma rację i żadne drugiej stronie nie chce ustąpić. Rzadko bywa, by powód był tylko jeden, by była tylko jedna przyczyna. Najczęstszym powodem kłopotów małżeńskich jest brak przebaczenia. Jest to ciężkie przewinienie przeciw miłości, a bywa częstym powodem wiecznego potępienia, osoby tak bardzo zawziętej.

              Chcę, aby zawsze każde z was wybaczyło drugiej osobie wszystko, zwłaszcza, gdy taka osoba o wybaczenie poprosi. Nie chowajcie nigdy żadnej urazy w swoim sercu. Nie będzie łatwo naprawić duchowych szkód, ale zawsze należy je rozpocząć najszybciej, jak tylko można.     

              Cała Trójca Święta dała wielką moc sprawczą przeciw demonom, odnowieniu sakramentu małżeństwa. Kto chce polepszyć relacje w swoim małżeństwie, ten powinien nie zapomnieć, jaką rangę i moc nadałem temu sakramentowi. Obrączka małżeńska jest dla was ważnym sakramentaljum, ważnym na równi z medalikiem.

Czas dany wam powoli się kończy i wypełnia.

              Żywy Płomieniu, widzisz, że krucho jest materialnie u ciebie, ty nie opuszczaj swych rąk, wszak Boża Opatrzność czuwa nad tobą stale, a ty jedynie na bieżąco staraj się realizować Wolę Bożą. Idź tam, gdzie cię poślę. Wiesz już, co cię umacnia i co daje ci duchową siłę, więc stosuj to w praktyce, nie upadaj na duchu i nie zapominaj o tym.

Kocham was słodkie dzieciny i przytulam was do wnętrza Mojego Serca, a wszystkim czytającym i słuchającym Błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++

Ufajcie Mi bezgranicznie, pozwólcie rozpalić się Bożą Miłością! Nie lękajcie się, nie trwóżcie się nad miarę, bo Ja Jestem z wami! Czy mogę na was liczyć? Pozwólcie Mi działać w was i poprzez was do woli! Nie stawiajcie oporów działaniu Łaski Bożej! Kocham was niezmiernie mocno!!! A wy? Czy na tyle, aby się Mnie posłuchać?


                                                                                                                                    Jezus Chrystus

 

 

 


Aktualny Czas.  
   
Reklama  
   
Kontakty z Ż.P.  
  Kom.601 27 96 32
GG 5388746
mail: viviflaminis@gmail.com

Inne po kontakcie ze mną.
 
Uwaga ważny komunikat!  
  Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
Proszę o zainstalowanie sobie specjalnego programu antyspamowego, który nie pozwoli na pojawianie się takich "kwiatków".
Liczę na waszą wyrozumiałość, a w przyszłości zamierzam zmienić stronę na płatną, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Pozdrawiam. Żywy Płomień
 
Uwaga.  
  Orędzia jakie umieszczam na mojej stronie nie wszystkim odpowiadają. Bóg podaje liczne sposoby ratunku dla wszystkich, lecz są tacy, co widzą jedynie agresję, wielką trwogę, i inne złe rzeczy. Tym ostatnim zalecam, aby jeżeli mają się czytając stresować, to lepiej niech oprą się czytając wyłącznie Pismo Święte.

z poważaniem Piotr M. Żywy Płomień.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 419203 odwiedzającyPrzyjemnego czytania!!!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=