Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  2015
  2016
  2017
  Licznik
  Login
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okulny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
  Polski niema, ratujcie chociaż dusze.
  List Okulny, ważny nr 6
  Coś dla ducha
  Prośba o pomoc. dla Hani.
  Prośba o post za Kard. Nycza
  List Okulny nr VII
2016

Biała Podlaska, 6 styczeń 2016r.     godz.8:42                           Przekaz nr  705

Objawienie Pańskie, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Żywy Płomieniu, mówię dziś do ciebie, aby cię umocnić i dać ci Boże Błogosławieństwo, a poprzez ciebie tym, którzy idą wiernie za Mną wypełniając Bożą Wolę. Pełnienie Woli Bożej nie jest łatwe, ale daje temu, który ją pełni pewną duchową satysfakcję z jej pełnienia. Nie lękaj się, ani nie uprzedzaj faktów, bo może to zaszkodzić realizacji pełnienia Woli Bożej. Powściągnij swoje zapędy, bo jeszcze ulegasz niektórym słabościom. Pokonuj je jedną po drugiej, aby wyeliminować je wszystkie. Próbuj naśladować Mnie we wszystkim do tego stopnia, abyś stał się drugim Mną. Módl się tyle ile zdołasz, na ile ci pozwoli Boży Duch. Umartwiaj się w czym możesz, bo to także krzepić będzie twojego ducha. Powściągnij swoją mowę i swoje myśli, oczyść je, aby mogły służyć jedynie swojemu Stwórcy. Unikaj osądzania kogokolwiek, to nie jest twoje zadanie.

            Zawsze poddawaj się prowadzeniu Bożemu duchowi, unikaj wszystkiego co skażone jest wolą złego ducha. We wszystkim zawsze patrz na owoce swojego działania, tylko ich zły nie zdoła podrobić, resztę potrafi. Nigdy nie pozwalaj złemu na zapanowaniu nad tobą. Zawsze słuchaj wszelkich wskazówek wewnętrznych, nigdy ich nie bagatelizuj, bo są dobre i przynosić będą zawsze dobre owoce swojego działania. Pozwól, abym ci wszystko zaplanował i realizuj skrupulatnie każdy detal Bożego Planu. Chociaż są to drobiazgi, ale zauważ, że całe życie się z nich składa. Nie wspominaj niepotrzebnie spraw przeszłych, niepotrzebnie nie powracaj do nich. Myślenie, wspominanie o złu, wabi je i przywołuje do ciebie, a przez to demon usiłuje się u ciebie zakorzenić. Próbuj planować czynności, choć w minimalnym stopniu i realizuj to, bo jeszcze nazbyt wiele czasu ci ucieka.

Kochane dzieci Światłości z wielu rad, jakie daję Żywemu Płomieniowi możecie śmiało korzystać, bo wiele spraw i problemów życia codziennego oraz duchowości, pokrywają się z waszymi. Chcę, pragnę waszej miłości, czułości, wierności. Chcę, abyście nie byli śledczymi, którzy nadmiernie mierzą, ważą każdy czyn i każde słowo. Sąd wasz z reguły, jest sądem nader niesprawiedliwym.

Nie wszystko się zdarzy, co Moi prorocy przepowiadają. Często to, co jest zapowiadane, zazwyczaj bywa w trybie warunkowym. Gdy coś, co było zapowiadane nie wydarzyło się, powinniście cieszyć się wówczas z tego, gdyż znalazło się dostatecznie dużo osób, aby wynagrodzić, za zło ludzkich grzechów i zrównoważyć za nie Bożej Sprawiedliwości.

Pragnę, aby każde dziecko Boże starało się nie grzeszyć, celowo nie upadać. Wiem, że życie wasze nie jest łatwe, ale wystarczy wasza wolna wola oddana Trójcy Świętej do dyspozycji i poświęcenie nieco więcej waszej uwagi na samokontrolę, wasze czuwanie nad sobą, a walka z własnymi obciążeniami stanie się niezbyt ciężka. Gdy widzę wasz prawdziwy trud, wysiłek, który wkładacie w tę wojnę, to po pewnym, niezbędnym czasie włączam Moją, aktywną pomoc, a wtedy życie staje się dla was o wiele lżejsze.

Wielu prosi o różne rzeczy, dobre z własnego punktu widzenia, wręcz doskonałe, a niejednokrotnie nie otrzymuje tego przez całe lata. Po pewnym czasie, zaczyna się boczyć, miewać fochy z powodu, że Bóg ich prośby nie wysłuchuje. Wielu jest też takich, których mocno przygnębia własne cierpienie czy niedostatek.

Wiele bywa powodów takiego stanu rzeczy, ale tym najistotniejszym powodem jest wasz grzech z którego nie możecie się wyzwolić i w który notorycznie wpadacie. Z czasem stan ten przeradza się w apatię, duchowe odrętwienie, a czasem ulega człowiek opętaniu lub owładnięciu. W żadnym z tych przypadków nie powinniście się wewnętrznie szamotać, szarpać we własnej bezsilności, złościć się i przeklinać. Zauważcie, że nic to wam nie da, nie przyniesie nawet najmniejszej ulgi, a niekiedy działanie w złości, gniewie lub nienawiści, obciąża wasze sumienie i zaciągacie nową winę.

Przyczyną waszej złej kondycji duchowej jest samolubstwo, egoizm, pycha oraz wiele temu podobnych. Na własnej duszy odczuwacie moc działania demonów, które przywierają do was poprzez wasze grzechy, które popełniacie, a tym samym otwieracie furtki złemu duchowi, przez które te złe duchy wchodzą.

Wobec faktu zanikania ducha Bożego w duchowieństwie wszystkich szczebli, a co za tym idzie, nie spełnianie przez kapłanów swoich funkcji wynikających z powołania i święceń, Ja Sam muszę wam pomóc, aby każda osoba znalazła niezbędną odpowiedź na swoje problemy i bolączki. Najgorszym jest popadanie w pychę i samolubstwo oraz skupienie się na samym sobie.

Jak zmienić ten stan rzeczy? Jak zyskać Łaski Boże? Co czynić, aby modlitwa i prośby mogły być wysłuchane? Każdy człowiek został obdarowany niezbędną inteligencją. Pierwszym zasadniczym krokiem jest dokonanie analizy własnej duszy, swoistego rachunku sumienia, to zawsze jest podstawą. Jak się modlicie? Czy nie ograniczacie się jedynie do wypowiedzenia litanii próśb do Boga?

Modlitwa zawsze powinna zaczynać się od słów i czynów Uwielbienia Trójcy Świętej. Jak to uczynić? Jak to powinno wyglądać? Czym to jest? Uwielbienie to forma miłości kierowanej do Boga, to kochanie Go, to myślenie z miłością o Jego Świętej Osobie. Uwielbienie Boga powinno wyrażać się słowami, myślami i czynami. Przy wysławianiu i uwielbianiu Boga zdajcie się całym swoim sercem na moc i asystencję Ducha Świętego.

Chcąc uwielbiać Boga, należy wznieść swoją duszę do Niego, a słowa, niechaj głoszą wielką chwałę Boga, niechaj będą czyste, święte, wypływające z głębiny waszej duszy. Można w tym posiłkować się gotowymi tekstami, lecz najmilsza jest modlitwa czystym sercem. Chcąc godnie uwielbić Boga, proście o pomoc Ducha Świętego, Jego Oblubienicę, a Moją Świętą Mamę, Maryję. Słowo niechaj wypowiada Bogu uwielbienie i chwałę, a ciało niechaj odda Bogu głęboki pokłon. Głoście słowa chwały i uwielbienia.

Drugą częścią waszej modlitwy powinno być dziękczynienie oddawane Bogu, za do tej pory otrzymane dobro i łaski. Nauczcie się także dziękować Bogu za krzyż, który was spotyka, za cierpienia, a nawet za doznane przez was zło. Czy chcecie, czy nie, jest ono nieodłącznym elementem waszego życia. Weźcie to sobie głęboko do serca i okażcie Bogu wdzięczność. Okazać możecie ją waszą myślą, przez wznoszenie jej ku Bogu, jak również słowem, choćby poprzez wypowiedzenie zwykłego „dziękuję ci Boże za wszystko”. Można także podziękować Bogu czynem, ofiarowując coś cennego Bogu, jako podziękowanie. Dokonana analiza własnej duszy, powinna wykazać, co czynicie nie tak, w czym obrażacie Boga, zasmucacie.

Zastanówcie się także, jak i w jaki sposób prosicie o coś Boga. Czy nie stawiacie Bogu ultimatum? Czy prośba jest pełna buty, pychy? Czy to o co prosicie jest wam potrzebne, niezbędne? Zdrowie, jak również pomyślność i bogactwo o które często prosicie, nie raz mogłoby wam przynieść wieczne potępienie. Dając coś, Bóg patrzy czy nie przyniesie to szkody w zbawieniu duszy i czy nie przyniesie innych szkód. Gdy prosicie Boga o cokolwiek, zawsze dodajcie, Panie, wysłuchaj tego, o ile się to nie sprzeciwia Woli Bożej, niechaj nade wszystko wypełnia się Boża, a nie moja wola.

Czasem niepowodzenia, cierpienia, smutki, gdy je połączycie z Moim krzyżem, przyniosą wam więcej zasług, niż byście takiego ofiarowania nie uczynili. Nie proście już sami o nic, lecz od tej pory ochotnie oddawajcie swoje modlitwy, cierpienia, posty do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną Moją Mamę. Nie bójcie się o siebie czy o swoich bliskich, bo gdy uczynicie akt oddania wszystkiego Bogu do dyspozycji, to tym samym wasze sprawy i problemy stają się Bożymi sprawami, Bożymi problemami. To życie na ziemi, choćby było stuletnie, jest dla was próbą, waszym testem, a nagrodą życie wieczne w Niebie, ale otrzymacie je dopiero po przekroczeniu śmierci waszego ciała.

Nie skupiajcie się na własnym ego, lecz starajcie się służyć innym, w czym tylko możecie i zdołacie. Im więcej wkładacie serca w to, co czynicie także bliźniemu, tym więcej dobra do was powróci. Życzę sobie, aby każde Boże dziecko zaczęło samo się edukować w sferze ducha, zwłaszcza poprzez czytanie dobrych lektur duchowych. Dobra, duchowa lektura rozbudza i powiększa waszą wiarę. Unikajcie łączenia wiary i rozumu, bo to nie idzie w parze. Nauczcie się wyciszania umysłu i duszy, bo ta umiejętność zawsze będzie wam przydatna.

Żywy Płomieniu, zauważyłeś, że od początku roku, zwiększyła się aktywność ataków złych duchów na wszystkich ludzi. Czas działania piekła już wkrótce osiągnie swoje apogeum, a normalne funkcjonowanie będzie bardzo utrudnione. Demon od pewnego czasu porywa ludzi duchowo letnich, dlatego potrzeba wiele, wiele modlitw i ofiar w ich intencji, aby opamiętali się i zawrócili ze złej drogi. Demon powiększa złe ludzkie skłonności, a wtedy czyni człowiek wolę złego ducha podświadomie, a nie patrząc na owoce, stajecie się łatwym łupem szatana.

Pragnę rozwoju waszej miłości. Jak możecie ją pomnażać? Chcąc mnożyć miłość, musicie usunąć własne ego i unikać czynów przeciwko miłości. Na miarę swoich możliwości czyńcie wiele dobrych uczynków, ale nie wzbraniajcie się, gdy i wam ktoś chce pomóc, lecz i wy pomagajcie innym, w czym tylko możecie.

Nigdy nie oceniajcie negatywnie waszego bliźniego, bo zło ich uczynków wynika często z braku miłości w ich życiu. Oni będą osądzeni inną miarą niż wy na Sądzie Bożym. Nauczcie się szybko rozładowywać swój gniew, przemieniać go w dobro i wykorzystać jego energię dla dobra bliźniego. Pamiętajcie o zachowaniu we wszystkim, właściwej hierarchii wartości. Pamiętajcie, że zawsze przed modlitwą stawiać na pierwszym miejscu powinniście wasze obowiązki stanu. Modlitwa ich kosztem jest jałowa, bez jakiejkolwiek wartości.

Każda modlitwa powinna zawsze płynąć z serca, a modlitwa sercem, wzmacnia ducha osoby modlącej się, bez względu w jakiej intencji tę modlitwę zanosi. Często bywa, że nie macie żadnych odczuć na modlitwie, w tym przypadku wzbudźcie intencję waszej woli i wyraźcie chęć, a modlitwa, która was dużo kosztuje, jest najcenniejszą modlitwą. Im więcej trudu i wysiłku was modlitwa kosztuje, tym jest ona cenniejsza w Bożych Oczach.

Chcę umocnić was specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Kocham was niezmiernie o dziatki miłe Mojemu Świętemu Sercu i przytulam wszystkich do Mojego Serca z Miłością. Z radością obdarzam was dzisiaj pierwszym w tym roku Moim błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie mi bezgranicznie! Poddajcie się ochotnie Bożej Woli i Bożemu prowadzeniu. Zechciejcie o dziatki słuchać Słów Woli Bożej, a wynagrodzę was sowicie niezbędnymi Łaskami Bożymi.  Nie lękajcie się! Trwajcie pełniąc Bożą Wolę! Odwagi, to już niedługo do końca! Kocham was i miłuję i to jak bardzo!

                                                               Jezus Chrystus.

 

Warszawa Jelonki, 25 styczeń 2016r.     godz.19:00                     Przekaz nr  706

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Chcę, pragnę waszej miłości, pragnę zbawienia każdego człowieka. Pragnę do tego stopnia, że nie zawahałbym się cierpieć Męki powtórnie, aby wybawić was z mocy złego. Chociaż jestem Wszechmocny, nie mogę zbawić osoby, która tego nie chce, a wybór, którego dokonała, jest w pełni świadomym wyborem. Jak bardzo brakuje Mi pomocników, takich, którzy ochotnie zechcieliby się łączyć w bólu, cierpieniu i krzyżu.

Obecnie to Mój Kościół, Moje Mistyczne Ciało cierpi dopełniając tego, czego Ja nie mogę. Boża Sprawiedliwość nie pozwala na to, abym powtórnie cierpiał Męki dla zbawienia ludzi, bo ta jedna Męka aż nadto była wystarczająca. Nie musiałem cierpieć, nie musiałem nikomu, niczego udowadniać. Moc Boża, sama w sobie jest potężną, nieskończoną potęgą, która wszystko może, czegokolwiek zapragnie. Najcenniejszym darem człowieka, który otrzymał od Stwórcy jest wolna wola każdego ducha i duszy i nie istnieje większy dar od tego.

Stwarzając byty inteligentne, którymi wy jesteście oraz Chóry Anielskie obdarzyłem je darem, który sam posiadam. Nie mogłem wam go nie dać, bo nie pozwala na to Boża Sprawiedliwość. Posiadając wolną wolę, zawsze możecie dokonywać swojego wolnego wyboru, a jedynym, którego można dokonać, to ten, którą drogą macie kroczyć, czy tą bliską Sercu Trójcy Świętej, czy tą daleką od Niej. Nie możecie nie dokonać wyboru, niemożliwym jest zajęcie stanowiska neutralnego, gdyż takowe nie istnieje.

Zły próbuje wmówić człowiekowi, że jest inaczej, ale jest to nieprawda. Gdy po raz pierwszy zgrzeszyli piersi ludzie, musieli ponieść daleko idące konsekwencje swojego dokonanego czynu. Nie były one tak bezwzględne, jak u upadłych Aniołów, lecz bardzo dokuczliwe i bolesne, brzemienne w swoje skutki.

Nie musiałem w ogóle cierpieć, ani nadmiernie się trudzić, aby zbawić człowieka, lecz miłość, którą żywię do każdego z was ludzi jest tak wielka, że zechciałem się nią z wami podzielić. Największym przejawem miłości, którą do was żywię, jest cierpieć dla was z miłości. Nie jestem masochistą jakby niektórzy określili, ale wybrałem tę formę, a nie inną, miłą, łatwą i przyjemną.

Ból i cierpienie, męka dla pozyskania waszych dusz sprawia, że możliwym jest mnożenie miłości. Moja nigdy nie wzrośnie, ale ludzka może. Wzrosnąć do pełnego nasycenia pojemności duszy, a przez cierpienia każdej, nasyca się ona według pojemności swojej duszy i dopiero wówczas możliwym się staje powiększenie nasycenia Miłością Bożą do tego stopnia, że miłość jest mnożona przez kwadrat swojej potęgi, aż do maksymalnego stopnia nasycenia duszy. Gdy ofiarujecie siebie samych do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną Moją Mamę, to oddajecie się cali w Bożą Niewolę, a oddając całkowicie się Bogu w Niewolę, oddajecie wszystkie swoje modlitwy, a nade wszystko cierpienia i pomagacie tym samym zbierać do Bożego skarbca miłość, dzięki której mogę ratować dusze od ich wiecznego potępionego końca.

Chociaż wolna wola człowieka jest barierą i każdy człowiek ją posiada, to ofiara miłości drugiego człowieka sprawia, że mogę dać silny impuls Bożej Miłości dla tej duszy, a wówczas człowiek zmienia swoją decyzję, ratując swoje zbawienie. Jedynie wasza ofiara, płynąca z głębi waszego serca może mieć tak wielki ładunek miłości, który łagodzi wyrok Bożej Sprawiedliwości na tyle, że dusza człowieka jest uratowana od swojego smutnego końca. Teraz wiecie, dlaczego żebrzę o waszą miłość, ofiary, cierpienia, bo mogę nimi wyrwać piekłu dodatkowe dusze, które bez waszego współudziału potępiłyby się.

Żadne wasze cierpienie nie jest bez znaczenia. Punkt widzenia wasz jest różny od Bożego. Można go porównać tak, jak ktoś by stanął w głębokim dole, to Ja widzę was wyraźnie niejako z najwyższej perspektywy, bo z kosmosu, a wówczas mam wgląd na całość sprawy czy problemu. Bez Mojej Krzyżowej Ofiary, nie byłoby możliwe dzielenie się z człowiekiem miłością w takim stopniu, który Ona umożliwia.

Każda dobrowolna ofiara, cierpienie składane Bogu buduje, pomnaża Bożą Miłość w człowieku, a zwłaszcza, gdy oddane jest Bogu do dyspozycji. Nigdy nie pogardzajcie pomocą i wstawiennictwem Mojej Świętej Mamy. Pomaga Ona wam bardziej niż macie tego świadomość. Jest Pośredniczką Wszelkich Łask. Nigdy niczego nie odmówię Mojej Mamie, lecz i Ona może działać jedynie tylko w pewnych granicach.

Co daje oddanie się Bogu w Niewolę poprzez Niepokalaną? Każdy, kto już jest Jej niewolnikiem, automatycznie staje się nim wobec Trójcy Świętej. Dobrowolny akt oddania się w Niewolę Trójcy Świętej sprawia, że dusza wasza włącza się aktywnie w Strumień Miłości całej Trójcy Świętej, wspomaganym wydatnie miłością Maryi. Żaden Niewolnik Boga nigdy nie będzie potępiony, nawet, gdyby popełnił z jakichś dramatycznych przyczyn samobójstwo. Ohyda czynu tego sprawia, że dusza taka pokutować będzie w ciężkim czyśćcu do końca jego istnienia.

Wierny niewolnik będzie sowicie wynagrodzony i dane mu będzie zażywanie wysokiego stopnia Chwały Bożej w Niebie. Każda osoba, która oddała się w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, tym samym oddaje modlitwę, cierpienia, wynagrodzenia, ekspiacje, posty, itp., do dyspozycji Trójcy Świętej. Już o nic sami nie proście.

Niewolnik Boga niechaj nigdy się Jego nie obawia, ale Mu bezgranicznie zaufa do końca, do bólu, nawet wbrew jakiejkolwiek nadziei. Zaufać, to pełnić wolę tego, komu się ufa bez słowa, bez myśli oporu. Jedyny opór, który może w was narastać, to ten skierowany przeciwko demonom i złu, które one proponują. Ćwiczcie się o dziateczki w cnocie cierpliwości i wyrozumiałości. Nie potępiajcie zbyt łatwo swojego bliźniego, bo nie znacie wszystkich realiów, którymi się bliźni kierował.

Jedynie Ja mogę osądzać człowieka, jako Sędzia Sprawiedliwy i to ja wydaję zewszechmiar w pełni sprawiedliwy wyrok. Chcę, abyście oddalały od siebie to wszystko, co powoduje w was chaos, zamęt i zamieszanie oraz destrukcję, bo nimi posługują się złe duchy, demony.

Bywa niejednokrotnie, że demon przysyła kogoś, kto ma „łaski”, coś „widzi”, nawet otrzyma „stygmaty” lub inne „łaski”, ale skutkiem działania takich osób jest chaos, zamęt, niepokój, kłótnie, podziały, itp. Chcę, abyście zawsze patrzyli na owoce, jakie wydaje i ku którym zmierza.

Gdy jest gdzieś grupa osób, która pragnie się modlić lub wspólnie pokutować, najpierw powinna wiedzieć, co chce, czego pragnie i co zamierza, a nade wszystko powinna być świadoma celu spotkania.

Gdy jest pośród was ktoś kto nieustannie zakłóca rytm modlitw, nieustannie działa destrukcyjnie na pozostałych, oznacza to, że jest pod mniejszym lub większym działaniem demonów. Nade wszystko osoba taka powinna być objęta opieką modlitewną, jak również postem, by uwolnić tę osobę od wpływów demona.

Chcąc przywrócić ład, prowadząca modlitwy powinna przywołać do porządku taką osobę, a gdy ona nie reaguje na napomnienia, należy zastosować zmiany taktyczne w dobrym słowa tego znaczeniu, które uniemożliwią jej destrukcyjne działanie. Gdy grupa modlitewna liczy większą liczbę osób, można utworzyć kilka grup mniejszych, a nadzór nad wszystkimi powinien trzymać dobry, pobożny kapłan. Każda taka grupa powinna mieć swojego kapłana, lub jeżeli to nie jest możliwe osobę odpowiedzialną, która czuwa nad wszystkim.

Nikt nie może tolerować zła, ani złego postępowania, bo wówczas sam zaciąga winę w wyniku braku reakcji na popełniane zło. Coraz więcej jest zagubionych dzieci Bożych mających zaniżone poczucie własnej wartości. Nabierzcie odwagi, otrząśnijcie się, bo wiele wam przeszkadza zły duch, demon, który ma dostęp do wnętrza waszej duszy przez otwierane przez was furtki grzechowe w następstwie których powstają brzemienne skutki.

Osoby takie mogą być uwolnione, oczyszczone przez modlitwę z egzorcyzmem odmawianą nad poszkodowanym przez pobożnego, dobrego kapłana. Są pośród was tacy, co posiadają pewne łaski Boże, ale z czasem stwierdzają, że coś u nich jest nie tak, a to, co odbierają, czasem okazuje się nieprawdziwe, zawodne. Czas ten, dany jest złemu duchowi, aby skutecznie was przesiał, przetestował waszą wierność Bogu. Zły odbiór otrzymywanego słowa, albo nie zrozumienie swojego cierpienia, jest to tylko jeden z etapów hartowania waszego ducha na wszelkie możliwe sposoby, aby nauczyć was zauważania działania złego ducha tam, gdzie on faktycznie działa oraz możliwość przyznania się do błędów przez was wszędzie tam, gdzie się je popełniło.

Nie możecie zaciąć się w uporze i bronić swoich racji za wszelką cenę. Szukajcie prawdy o sobie, zaakceptujcie ją, a nade wszystko tak działajcie, by nie zagubić swojej duszy czyniąc różne nieprawości.

Żadne dziecko Boże nie powinno być bezkrytyczne względem bliźniego bez względu na to, kim ten bliźni jest, zwłaszcza względem osób mających „łaski”. Nie znając prawdy, nie mogąc jej w żaden sposób zweryfikować, zawsze zachowujcie choć trochę rezerwy wobec posłyszanych wiadomości od tej osoby. Niejednokrotnie bywa, że padacie łupem podstępu demona, oraz jego zasadzek. Demony nikogo nie oszczędzą w tym czasie. Niechaj nikt nie zapomina o dokładnym wypełnianiu waszych obowiązków stanu. Pragnę ułatwić wam wzajemne funkcjonowanie przez udzielanie wam praktycznych rad, wskazówek.

Nie pozwólcie nigdy, aby wasze małżeństwo (jak w nim jesteście) nie popadło w marazm, rutynę, albo oziębłość. Informacja dla kobiet. Mężczyzna ze swojej natury jest osobą niedomyślną, a zgadywanie twoich pragnień, przychodzi mu z wielką trudnością. Typ męskiej psychiki jest bardzo prosty, niezłożony. Powiedz mężowi o swoich wymaganiach, oczekiwaniach, pragnieniach. W swojej młodości prawie każdy mężczyzna aż kipi z nadmiaru swoich męskich hormonów. Jako żona, pomóż mężowi rozładować jego popęd, aby mógł normalnie funkcjonować.

Informacja dla mężczyzn. Kobieta z natury ma osobowość złożoną. Nie usiłujcie dociec, lub w pełni zrozumieć kobiety, to trudna sztuka, a rzadko, który mężczyzna ma aż tak duży zapas cierpliwości. Głównym celem każdej kobiety jest wydanie na świat potomstwa oraz jego wychowanie razem z mężem. Nie możesz, jako mąż a zarazem mężczyzna, sztucznie rozbudzać swojego popędu poprzez sztuczne pobudzanie się, czy oglądanie pornografii. Oglądając ją dajesz demonom nieczystym dostęp do swojej duszy. Pamiętaj, kobieta nie jest workiem na twoje nasienie. Wymaga ona miłości, czułości itp. nie myl przytulania z seksem. Kobieta zawsze powinna powiedzieć mężowi, że chce się jedynie do niego przytulić, bo niedomyślny mężczyzna traktuje to, jako grę wstępną do dalszego działania. Uświadomcie sobie, że to demony sztucznie napędzają wasze nadmiernie wybujałe potrzeby seksualne.

Pamiętaj mężczyzno, kobieta nie jest twoją niewolnicą do spełniania twoich wszelkich fantazji erotycznych, ale żywą, czującą, kochającą osobą. Bądź, choć odrobinę romantyczny, miły, uczynny, troskliwy, zapobiegliwy w dobrym, a żona twoja napewno to doceni, a przez takie drobiazgi miłość wzajemna nie zgaśnie, lecz będzie procentować.

Udzieliłem kilku rad i wskazówek nie po to, by kogoś nimi zgorszyć, ale aby żyło się wam lżej, a nade wszystko dla większej chwały Bożej. Prokreacji został nadany specjalny wymiar, a Trójca Święta jej od początku błogosławi, lecz jedynie w ważnie zawartym małżeństwie. Małżonkowie powinni sobie nawzajem pomagać i dbać o siebie. Zastanówcie się oboje, co możecie zmienić, aby było wam lepiej i lżej. Wiąże was sakrament i przysięga, nie łamcie ich.

Dla męża od dnia ślubu, to żona ma być na pierwszym miejscu, a dla żony mąż. Wszelkie inne osoby schodzą na dalszy plan. Jeżeli rodzice niszczą w jakiś sposób małżeństwo swojego dziecka, wtrącając się w ich sprawy, odpowiedzą srogo za ten czyn na Sprawiedliwym Sądzie Bożym, bo jest to ciężkie wykroczenie przeciw przykazaniu miłości bliźniego.

Chcę, aby każdy kto może i zdoła, oddał się Trójcy Świętej w całości do dyspozycji poprzez Niepokalaną. Nie obawiajcie się o wasze sprawy i kłopoty, Ja sam będę miał o nie staranie i pieczę nad nimi.

Żywy Płomieniu, nie ulegaj frustracji ani przygnębieniu, bo nic nie jest warte uwagi, ale jedynie pełnienie nade wszystko Woli Bożej. Nie musisz za wiele rozumieć, bo gdy będzie to niezbędne, Duch Święty Sam udzieli ci swojego oświecenia. Nie wybiegaj zanadto do przodu, jak również nie opóźniaj się bez potrzeby. Obiecuję ci wiele niespodzianek, także tych miłych, choć i niemiłe, także się czasem pojawią. Wbrew pozorom, Boża Opatrzność nadal czuwa nad tobą. Naucz się twardości w obronie prawdy i Bożych racji. Nie możesz być zbyt łagodny i pobłażliwy, zwłaszcza dla zła i złych, nikczemnych ludzi. Poznasz niedługo dalsze rozkazy, dalszą Wolę Bożą. Pojawią się również nowe możliwości także co do dzieła R.N.S. (Rycerze Najświętszego Sakramentu). Niedługo poznasz wszystko co konieczne, napraw niezbędne niedociągnięcia i pozwól, abym mógł o wiele głębiej działać w twoim wnętrzu, bo chcę mieć cię kryształowym, abym mógł powierzyć ci najgłębsze tajemnice i abym mógł działać w tobie i poprzez ciebie w pełni. Używaj zawsze jedynie czystych słów i gestów. Poznawszy dalszą Wolę Bożą, skrupulatnie ją realizuj.

Kochane dzieci Boże, chcę, pragnę, także od was waszej czystej, świętej miłości, miłości nie obłudnej, takiej bez podtekstów. Ogromnie się brzydzę kłamstwem w każdej postaci. Co uczynicie, aby to zmienić?

Polacy, mogę wam błogosławić, ale czy wy Mi na to pozwolicie? Kościół Polski jest na skraju duchowej przepaści, choć budzi się z letargu duchowego coraz więcej kapłanów i hierarchów. Wielkiej ich liczbie grozi wieczne potępienie, a nie są to czcze pogróżki, ale realia wynikające z wielkiego obciążenia, wieloma ciężkimi grzechami, za które nie żałują, ani nie pokutują. Niewiele jest dusz pokutujących, wynagradzających w stosunku do potrzeb. Niebawem ujrzycie prawdę o sobie samych, co z tym uczynicie? Kładę przed wami możliwość decydowania, jaką decyzję podejmiecie?

Gdy opadnie Ręka Bożej Sprawiedliwości, to wy o kapłani będziecie ginąc z rąk okrutnych oprawców. Nie usłyszę was w dniach trwogi. Teraz chcę od was wiary, nawrócenia i modlitwy. Po tym jak miną chwile zagrożenia, Polscy kapłani mogą być zredukowani do 33% obecnego składu. Wołam, proszę, błagam, nawróćcie się, opamiętajcie się, nie grzeszcie!!! Niektóre wasze winy dosięgają Nieba swoją trwogą i zaciętością. Popełniacie wszystkie z siedmiu grzechów głównych. Stan duchowieństwa w pozostałej części świata może być przez swoją grzeszność zredukowany do 3 % obecnego stanu. Czas obecny nie sprzyja rozwojowi jakiejkolwiek świętości.

Chcę umocnić was dzisiaj Moim specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Kocham was niezmiernie mocno o dziatki miłe Mojemu Świętemu Sercu i przytulam wszystkich do Mojego Serca z Miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie, ale kto z was uwierzy Miłości swojego Boga? Kto zechce posłuchać Bożych poleceń? Jak długo jeszcze mam czekać na odzew? Mimo wszystko was kocham.

                                                               Jezus Chrystus.

 

Warszawa Jelonki, 26 styczeń 2016r.     godz.9:42                     Przekaz nr  707

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Widzę, jak bardzo grzeszy ludzkość, jak wielu popełnia wszeteczne grzechy, a do nieczystości skłaniają się coraz młodsze dzieci. Smutno Mi, że tylko tak mała garstka myśli o Mnie, pamięta, a nadto szanuje i wyraża swoją miłość, wdzięczność i troskę oraz zwykłą życzliwość. Miłość nie jest kochana, Miłość padła łupem wyrachowanych zwyrodnialców. Oto już trwa część z wykonywanego wyroku Bożego, trwa miłosierna chłosta. Niewielu obudziły fakty, niewielu skłania do Mnie swoje oblicze, do swojego Boga.

Oto i Ja odwróciłem się od części ludzkości. Kościół Święty jest w duchowej agonii. Zatarła się już granica pomiędzy sacrum a profanum, a kapłani i hierarchia o wiele częściej skłania się ku demonom niż ku swojemu Bogu. Uwielbieniem Boga nazywają to, co jest jego spustoszeniem. Już za „chwilę” ujrzycie całą prawdę, taką, jaka ona jest. Co z nią uczynicie?

Ukochajcie prawdę, miłość i podążajcie Bożymi śladami. Nie są może one łatwe, ale jedyne, za którymi naprawdę warto kroczyć.

Polsko, za kim podążasz? Kogo miłujesz? O Polski biskupie, komu składałeś przysięgę przy otrzymaniu swojej konsekracji? Komu służysz? Niewielu z was o Polscy biskupi kroczy drogą prawdy, wierności Bogu i Jego Przykazaniom. Niewielu z was modli się, wierzy, kocha, niewielu chce uczciwie pełnić Bożą Wolę, a od wielu dekad kroczy drogą Lucyfera, bo intronizowało go, a to właśnie ci stawiają największy opór dziełu Intronizacji Chrystusa Króla. Nie podejmujecie żadnych działań, pośród wielu duchowych zagrożeń, które są z winy waszego niedbalstwa. Nie walczcie z tymi, którzy Mi służą, kochają, a co za tym idzie pełnią Bożą, a nie swoją wolę. Koniec wasz jest bliski, bo zakończę wasze działanie. Poznacie za „chwilę” prawdę tak, jaka jest w rzeczywistości, bez znaków i upiększeń, co z tym uczynicie? Czy wejdziecie na drogę pokuty, miłości i osobistej ofiary? Stać was na to?

Kochane dzieci światłości, módlcie się oddając wszystko do Bożej dyspozycji, bo zamierzam wyrwać z ręki demona tylu z nich, ile zdołam. Bym mógł to swobodnie uczynić, potrzebuję wielu modlitw, ofiar, postów, wielu, wielu z was. Nawrócony biskup będzie skarbem w Bożych Oczach.

Pragnę uporządkować Boży Kościół Święty, a uczynię to niebawem rękoma nowego, Polskiego Papieża. Obecny Papież, pełni dość słabo swoją funkcje, a popełnia bardzo wiele błędów i uchybień. Módlcie się w Jego intencji, aby nie zwiódł go duch Antychrysta, a zagraża mu realne niebezpieczeństwo, a zwłaszcza to największe, którego końcem jest wieczna kara. Wraz z poznaniem prawdy na arenę dziejów wkroczy Antychryst. Uczyni on wiele zła w Kościele Świętym.

Chcę, aby dobrzy kapłani i biskupi polscy pomyśleli już teraz o przygotowaniu działania kościoła podziemnego. Prześladowania w Polsce mogą się wówczas szybko zakończyć, o ile cały kościół Polski padnie na kolana, dokona naprawy zła, codziennie będzie się modlić w świątyniach na całym świętym Różańcu przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Zginą biskupi, którzy służyli demonom, a ci dadzą im swoją „nagrodę”.

Miłość, ofiarność, cierpliwość wiernych Bogu będzie procentować, a wasz trud będzie owocować. Chcę, aby znaleźli się w Polsce odważni przywódcy, którzy wyprowadzą Polskę z Unii Europejskiej, a chętnym zaproponują stworzenie nowej, opartej na Bogu, na cywilizacji miłości, a nie jak obecna Unia, cywilizacji śmierci.

Przywróćcie zakłady pracy nacjonalizując te z nich, które zostały zlikwidowane, a umowy zawarte przy ich przechwyceniu nie zostały dotrzymane. Polacy, gdy oprzecie się na Mnie całkowicie, pomogę wam, a cała polska gospodarka zregeneruje się w szybkim tempie. Nim to nastąpi, najpierw musi być odnowiony wasz duch, oparty całą mocą na Stwórcy. Nowa Unia, może również posługiwać się jedną walutą, może nią być polska złotówka. Osądźcie winnych wszelkich zbrodni, winni niech za nie sprawiedliwie odpowiedzą, a za wyrządzone szkody niechaj wynagrodzą. Wycofajcie z Polski Światowy Fundusz Walutowy, zlikwidujcie wszelkie przywileje Żydów Chazarskich, skontrolujcie uczciwie ich mienie. Często dopominają się zwrotu tego, co im się nie należy. Nieuczciwym należy to dobro odebrać, odzyskując je, a oddać rzeczywistemu właścicielowi. Wszelkie banki niechaj funkcjonują na równych zasadach.

Polskie prawo ma zakazać całkowicie jakiejkolwiek lichwy, a niegodziwcy, którzy się nią parają, mają zaprzestać jej stosowania. Pożyczki lichwiarskie już zawarte, mają być ponownie przedefiniowane, ponownie naliczone i dostosowane do nowych, zewszechmiar uczciwych norm.

Osoby prywatne powinny mieć lżejsze warunki spłaty, mniejszy procent, a firmy powinny być obsługiwane na wyższy procent, ale nie na lichwiarski. Lichwa podlega pod grzech chciwości.

Pragnę, aby to, co podałem było wzięte pod uwagę przy tworzeniu przyszłego prawa polskiego. Już teraz potrzeba oczyszczenia polskiej polityki i gospodarki z ludzi patologicznych, odsunięcie ich od jakiejkolwiek władzy, a zwłaszcza od decydowania o jakichkolwiek finansach. To tylko niektóre z Moich życzeń, które gdy będą wcielone w życie szybko Polsce przyniosą niezbędną stabilizację i dobrobyt. Ważniejszą przemianę, którą należy dokonać to ta, która przemienia ludzkie serca.

Życzę sobie, aby wrogowie pojednali się, zaczęli się tolerować, a wszelkie spory sąsiedzkie niechaj ustaną, a ci, co trwają w swojej zaciętości i uporze niechaj uznają swój błąd. Niechaj ustanie wszelka bezduszność i małostkowość. Tak kształtujcie prawa, aby całkowicie były oparte na prawie Bożym.

Kochane polskie dziateczki od was zależy, od waszej miłości, waszego zaangażowania, modlitwy, postów, czy będzie mógł być zrealizowany Boży Plan względem was. Pragnę, abyście zechcieli na nowo rozpalić swoją wiarę, gorliwość, a w swojej duchowości, oprzyjcie się na dwóch kolumnach, na Moim Synu Jezusie i na Jego Świętej Matce Maryi, a gdzie Ona, tam nie może zabraknąć Św. Józefa. Niechaj nikt nie zniechęca się trudnościami, bo one zawsze będą. Pokonujcie je jedne po drugich.

Żywy Płomieniu, już niedługo pozwolę odpocząć ci na Moim Sercu, złapać duchowego oddechu, abyś z tym większą siłą i ochotą, wykonał następne zadania. Nie lękaj się, ani nie trwóż, bo uczucia te pochodzą od złych duchów. Bądź silny, ale wyłącznie Moją Siłą. Nieustannie uświęcaj się we Mnie, trwaj. Prawda Boża zawsze zakwitnie, lecz ty zawsze odsyłaj do Mnie. Musisz pamiętać i innych pouczać, że jedynie chwała Boża i Miłość ma rosnąć, a nie ty. Ucz się twardości wedle siebie samego, lecz bądź pełen cierpliwości i wyrozumiałości względem innych.

Wobec dzieci stań się sam jak dziecko, tak jak ostatnio dałeś dzieciom wiele radości, zniżając się do ich poziomu. Małe dzieci wymagają o wiele większej kondycji niż ją masz, a brakuje ci jej chwilami. Pomogę ci także w tym, ale musisz się czasem zmobilizować. Twoja kondycja będzie ci jeszcze bardzo potrzebna.

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Ojcowskiemu Sercu, pragnę, abyście wspomagali swoich kapłanów, modląc się i poszcząc w ich intencji. Pomoże to im walczyć z ich pokusami i grzechami. Kapłanie, pamiętaj o tym, że i ty jesteś mężczyzną i podlegasz męskiej naturze. Trzymaj swój popęd na wodzy, nie ulegaj nieczystym pokusom. Mężczyzna, którym jesteś, jak również każdy inny mężczyzna ma przestrzegać kilku zasad i reguł, aby trwać w czystości. Unikaj zbytniej poufałości z kobietami, trzymaj je na niezbędny dystans. Cielesne przybliżanie, przytulanie, ocieranie, wykonywanie grzesznego dotyku powoduje reakcje męskiej natury. Nie możesz, jako kapłan wpatrywać się w kobiety, a zwłaszcza w jej sfery intymne, bo to pobudza twoje ciało. W ogóle nie oglądaj pornografii, ani nie rozbudzaj sztucznie swojej wyobraźni, bo to pobudza w całości mechanizm rozrodczy tak znacznie, że po jego rozbudzeniu nie jesteś sam w stanie tego procesu powstrzymać. Gdy ujrzę, że starasz się żyć w czystości, że unikasz okazji do czynienia grzechów, wówczas Sam wkraczam w twoje życie dając ci tyle niezbędnych sił, które wystarczą, abyś trwał wobec Mnie czysty i święty.

Jako kapłan łamiąc śluby czystości nawet samotniczo, otwierasz dostęp całej hordzie demonów, a przez twoje grzechy nieczyste, cierpi wiele niewinnych osób. Wskazówki te są dla kapłanów, lecz z powodzeniem może je wykorzystać każdy mężczyzna pragnący żyć w czystości. Kobieta, która zbliża się do kapłana mając zamiar go uwieść, skusić świadomie do nieczystości, zaciąga szczególną winę wobec Boga.

Kobieta pragnąc żyć w czystości powinna także przestrzegać pewnych reguł. Odsłanianie części intymnych, a także ud i brzucha, działa silnie na zmysły większości mężczyzn. Nie powinnaś go prowokować, bo to jest wykroczenie przeciwko szóstemu Bożemu przykazaniu. Nie patrz pożądliwie na mężczyznę, nie prowokuj reakcji swojego organizmu poprzez narząd wzroku, bo chociaż w mniejszym stopniu niż u mężczyzn, lecz także działa i na twoje zmysły. Unikaj niepotrzebnego dotykania mężczyzny w miejscach intymnych, bo to roznamiętnia twoje ciało, które zaczyna reagować lubrykacją. Młode kobiety niechaj unikają namiętnych długich pocałunków, bo to roznamiętnia kobiecy, a także męski temperament, a w takim stanie niezwykle łatwo jest upaść w grzech nieczystości.

Nie oglądaj nigdy pornografii, bo ona działa destrukcyjnie na każdą duszę i zrywa nić Łaski Bożej. Nie oglądajcie bez potrzeby własnego ciała dłużej, niż to jest potrzebne do jego niezbędnej pielęgnacji. Nie dotykaj i nie pocieraj swoich miejsc intymnych, bo to rozognia twój temperament i prowadzi do masturbacji, do sztucznego wywoływania orgazmu, a takie postepowanie jest obrzydliwe w Moich Świętych Oczach. Matki powinny czuwać nad swoimi córkami, bo od dzieciństwa demon kusi je do pocierania swoich sfer intymnych, a to prowadzi do złamania bariery w umyśle i duszy, która zabezpiecza małą dziewczynkę przed zbyt wczesnym pobudzaniem się.  

Dziecko, które złamało tę barierę ma wielkie pokusy na tym tle i podąża do dokonywania onanizacji, a to już łamie Boże szóste przykazanie i jest grzechem, nawet w młodym wieku na tyle, na ile dziecko takie ma świadomość zła, które czyni.

Jest wiele osób, które zastanawiają się, dlaczego poruszam takie tematy w orędziu? Poruszam je, bo chcę mieć was czystymi, świętymi, a wskazówki i rady udzielone pomogą wielu trzymać swoje emocje i hucie na wodzy. Spora liczba osób zna te tematy, ale jednak jest bardzo wiele osób nieświadomych licznych zagrożeń i mechanizmów nimi rządzących.

Żywy Płomieniu, znajdzie się wielu takich, co będzie powątpiewać w prawdziwość Słów przekazywanych przez ciebie orędzi. Będąc Bogiem, pouczam was ludzie o licznych zagrożeniach, abyście wiedząc o nich, mogli uniknąć za wszelką cenę jakichkolwiek upadków, a co za tym idzie, doskonalić się i rosnąć w świętości własnego życia. Nieczystość, to jeden z wielu Bożych zakazów, lecz stanowi najistotniejszy element spośród Bożych Przykazań, bo poprzez tę sferę, potępia się najwięcej osób.

Kocham was o Moje umiłowane stworzenia i z Miłością przytulam was do Mojego Świętego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Czy zechcecie posłuchać Słów Mojego wołania? Otwórzcie swoje serca Bogu na oścież, jednocześnie zamykając je na wszelkie przejawy działalności demonów. Czy pozwolicie Mi was przemieniać? Uczynicie to, podejmując dobre, właściwe decyzje. Jednak mimo wszystko, tak bardzo was miłuję!!!

 

                                                                                                          Bóg Ojciec.  

Warszawa Jelonki, 25 luty 2016r.     godz.19:55                     Przekaz nr  708

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Żywy Płomieniu pozwoliłem, abyś ujrzał oczami duszy jednego z Moich Aniołów, Niszczyciela, wykonawcy Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Zstąpił On już na ziemię i rozpoczął swoje działanie. Od niedawna zwrócił swoje oblicze w kierunku Polski, lecz wie, że chroni jeszcze Polskę resztka Bożego Błogosławieństwa. Czeka na działanie, bo jeszcze ochraniam Polskę jedynie ze względu na Moją Świętą Mamę, jak również ze względu na Jej wierne sługi i ich gorącą modlitwę.

Jest w Polsce jeszcze wiele nieprawości i grzechu w stosunku do zbyt małej liczby wynagradzających. Termin, jaki był wyznaczony dla waszej ochrony już niedługo minie. Po nim o ile się nic nie zmieni, Anioł, wykonawca Sprawiedliwego Gniewu Bożego rozpocznie swoją pracę. Ostrzegam was z bólem serca, ale nie zostawiacie Mi wyboru. Przez swoją krnąbrność oraz popełniane wielkie grzechy.

Gdy odsłonię Polskę całkowicie, gdy zabraknie tarczy modlitewno - pokutnej, to Anioł Niszczyciel rozpocznie swoją pracę, a wówczas demony otrzymają pozwolenie niszczenia leniwych sług Kościoła Świętego. Niemcy, Rosja, Ukraina, Żydzi Hazarscy i inni, będą chcieli „rozdrapać” waszą Ojczyznę, ziemię i bogactwa.

Wejdzie do Polski wielka ilość muzułmanów, którzy wraz z wrogo do was nastawionymi, Rosjanami, Niemcami i Ukraińcami staną do mordowania was. Na pierwszy ogień pójdą kapłani, hierarchia, zakony męskie i żeńskie. W szybkim tempie mogą zlikwidować do 80% stan duchowieństwa. Ludzie będą w wielkim szoku, a działania militarne niewiele pomogą. Coraz bardziej szerzyć się będzie w Polsce zniszczenie, terror i gwałty. W Polsce zniszczonych będzie w znacznym stopniu w wyniku m.in. bombardowania, co najmniej osiem wielkich miast polskich. Znacznie ucierpią również sanktuaria, nawet te, które do tej pory były chronione.

W tym czasie będzie wielu zabitych, wiele ruin, zniszczone będą wszystkie węzły komunikacyjne i energetyczne. Równolegle rozpocznie się wielkie wyniszczanie Polaków na całym świecie. W wyniku tych działań zostanie około 8-10 milionów Polaków. Ci którzy pozostaną, rozpoczną gorący szturm do Nieba, co uratuje tych co pozostali, a ci wykonają wszystko to, o co się ich prosi.

Jeżeli o Polsko się nie nawrócisz, nie opamiętasz się, nie rozpoczniesz modlitw, wynagrodzeń i ekspiacji, to już niedługo tak właśnie wyglądać będzie wasza przyszłość. Wołam i proszę przez Moje wybrane narzędzia, którymi się posługuję. Jest wielu bagatelizujących to wołanie, bo gardzą Moimi posłańcami, w tym i tobą Żywy Płomieniu. W międzyczasie nastąpi oświetlenie sumień, dzięki czemu wielu ludzi na całym świecie nawróci się. W tym czasie dość szybko zacznie swoje oficjalne działanie Antychryst. Zwiedzie on większość ludzi na całej ziemi.

Po oświetleniu sumień, nakażę ci Żywy Płomieniu ukrycie się i odcięcie się od wszelkich źródeł aktywnej informacji. Gdy będzie taka potrzeba, do pomocy ruszy tobie całe Niebo. Chcę, abyś do końca zachował spokój. Żywy Płomieniu udzielę ci mnogości darów i łask, a pomoc nadejdzie ze strony, z której się nie spodziewasz.

Zły scenariusz nie musi się zrealizować, lecz sami dokonujecie wyborów i doznawać będziecie ich konsekwencji. W czasie nadchodzących wydarzeń i kataklizmów zginie cała twoja rodzina, abyś to mógł przetrzymać, umocnię cię wieloma, wielkimi znakami i cudami. Właściwe działanie twoje przypadnie dopiero po tych wydarzeniach. Niebawem poznasz całą prawdę o sobie. Po swoim dokładnym oczyszczeniu, działaj tak, jak ci polecę.

Nic już nie planuj, bo w niedługim czasie będziesz musiał podjąć wiele szybkich decyzji. Zablokowałem ci myślenie, by nie obciążało cię ono nadmiernie. Módl się tyle, na ile ci pozwolę. W czasie działań wojennych użytych będzie wiele rodzajów broni, w tym broń chemiczna i bakteriologiczna. Większość żywności ulegnie silnemu skażeniu. Ci, co ją będą spożywać, umierać będą w wielkich męczarniach. Umierać będzie wielu z głodu i pragnienia, mając obok wodę i pożywienie skażone.

Wydarzenia te, nie muszą się zrealizować, lecz to leży teraz w waszych rękach i tylko od podjętych przez was decyzji wszystko zależy.

Żywy Płomieniu, pilnuj osobistej świętości i czystości, niszcz natychmiast wszelkie grzeszne poruszenia, aby nie mogły w tobie zakiełkować, zapuścić korzeni. Nie martw się niczym nad miarę, bo sam nic nie zdołasz uczynić. Nie zabraknie ci Bożej Opieki, lecz będziesz musiał zrezygnować z wielu spraw, które nie mało będą cię kosztować trudu i wysiłku.

Kochane dzieci Boże, nie lękajcie się nad miarę, módlcie się usilnie oddając wszystko do Bożej dyspozycji, zechciejcie jak najliczniej składać swoje ofiary do Bożego skarbca. Dzięki waszej pomocy chcę uratować, jak najwięcej kapłanów i biskupów. Wielu z nich jest tak pyszna, że pycha ich zdołała zablokować możliwość dostrzeżenia rzeczywistości takiej, jaką ona jest.

Chcąc ratować siebie i kościół, powinniście już teraz zacząć działać. Wszelkie przemiany, których chcecie dokonać, zawsze dokonujcie i rozpoczynajcie od siebie samych. Trwa wojna ze sługami szatana. Kontroluje on wiele poziomów życia, w tym życia duchowego. Jest on mocny, ale nie jest wszechmocny, to przymiot wyłącznie samego Boga. Jest on mocny, ale jedynie mocą waszych słabości i grzechów. Tylko tyle może zdziałać, ile mu na to działanie pozwolicie.

Do swojego działania używa demon znieczulenia demonicznego i hipnozy. W praktyce wygląda to tak, że człowiek będący pod wpływem demona nie zauważa tego, bo odczuwanie zablokowane jest działaniem znieczulenia i hipnozy demonicznej, a zły duch przeprowadza to bezobjawowo. Działanie demona rozpoznacie jedynie obserwując owoce jego działania.

Chcę nawrócenia kapłanów i biskupów, aby mogło to nastąpić, potrzeba wiele, wiele modlitw i ofiar, zanoszonych w ich intencjach, lub do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Nawrócony biskup i kapłan to skarb, bo może działać od chwili swojego nawrócenia wyłącznie na chwałę Bożą. Każdy kto się nawrócił, musi czuwać do końca swojego życia. Demon, który opuszcza was, będzie regularnie powracał do was wraz z siedmiu gorszymi od siebie, próbując wejść z powrotem do waszego wnętrza. Kto nie czuwa, ten ulega.

Chce o Polacy posłużyć się wami, aby odnowić Mój Kościół. Słudzy złego usilnie wprowadzają w czyn jego niecne plany. Wtargnęli do wnętrza Kościoła obsadzając swoimi ludźmi kluczowe stanowiska hierarchii Kościoła Świętego. Poznacie ich po tym, co czynią. Ci niszczyć będą usilnie wszelką zdrową pobożność, a ustanawiać i puszczać w ruch wszelkie skażone praktyki pobożności.

Żądam, aby w kościołach były organizowane nieustanne Jerycha modlitewne. Kto jest unieruchomiony w domu, a pragnąłby modlić się i adorować swojego Boga, niechaj uczyni to duchowo, modląc się, adorując we własnym domu. Chcę, abyście nauczyli się adorować Boga obecnego w waszym sercu. Jestem w nim, lecz jedynie do chwili, kiedy Mnie nie wypędzicie ze swojego serca. Starajcie się, gdy to możliwe modlić się i pokutować parami, to jest, co najmniej po dwie osoby. Modlitwa zawsze łagodzi skutki występków, grzechów.

Rozpalajcie nieustannie swoja wiarę, tak by nią zarażać innych. Biskupi, gdy sami się nawrócą, niechaj pomagają organizować się do modlitwy i ofiar wszystkim wiernym.

Żądam, aby w każdym kościele był odmawiany cały Różaniec Święty (cztery części), przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Obiecuję krocie Łask Bożych tym, którzy posłuchają się i wypełniać będą Boże życzenia. Oprócz tego w piątki dla tych, którzy będą mogli uczestniczyć, niechaj będzie odprawiana Droga Krzyżowa.

Ponownie nauczcie się szacunku do Mojego Świętego Eucharystycznego Serca. Żądam kategorycznie, aby zlikwidować fotele stojące tam, gdzie niegdyś stało Tabernakulum. Żądam, aby Tabernakulum było wyłącznie w głównej nawie, czyli na centralnym miejscu. Żądam likwidacji ołtarzy posoborowych, a reaktywację tych przedsoborowych. Żądam powrotu sacrum do Kościoła, a tam gdzie to możliwe, niechaj powróci łacina. Chcę, aby wszędzie tam gdzie to możliwe, nauczyć ludzi odmawiania Różańca Świętego po łacinie, nie przyjdzie to łatwo, lecz jest to możliwe.

Żądam, aby w Moim kościele Papież dokonał zmian, zmian na lepsze, tych, których Ja pragnę. Żądam całkowitego zakazu wstępu kobiet do prezbiterium, poza zakonami żeńskimi, tam gdzie są jedynie zakonnice. Czytania i Ewangelia niech będą czytane przez kapłana i diakona z ambony. Ministrantami i lektorami mogą zostać jedynie chłopcy, kobieta przy ołtarzu zawsze działa rozpraszająco. Żądam powrotu do zwyczaju, aby naczynia liturgiczne noszone były jedynie przez kapłana i diakona, a gdy to czyni ministrant, niechaj to czyni z szacunkiem, ubrany w białe rękawiczki. Może podać naczynie, kielich, ale nie może przy tym wykonywać żadnych czynności.

Monstrancja może być podana jedynie przez kapłana lub diakona, a tylko w wyjątkowych sytuacjach podać może ją zakrystianin, ubrany w białe rękawiczki i specjalny do przenoszenia welon, lecz inny od kapłańskiego welonu.

Kapłani, gdy mówią kazania, homilie, zawsze powinni nawiązywać do pouczeń zawartych w czytaniach na dany dzień. Żądam, aby było o wiele więcej pouczeń o podstawach wiary, o grzechu, o rzeczywistości piekła, nieba i czyśćca. Niechaj wiele czasu poświęcą kapłani pouczaniu o prawidłowym, godnym odbyciu spowiedzi świętej, o znaczeniu każdego detalu w poszczególnych sakramentach. Uwrażliwcie wiernych na znaczenie popełnianych świętokradztw i sposobu dokonania zadośćuczynienia, jako wynagrodzenia za jego dokonanie.

Żądam, aby były częste pouczania w kazaniach o duszach w czyśćcu cierpiących i o fakcie niesienia pomocy dla nich. Uwrażliwiajcie wiernych w tej tematyce. Zauważcie fakt, że i wy kiedyś tam traficie i sami będziecie potrzebować takiej pomocy.

Pragnę uwrażliwić was na grzechy umysłu. Niewiele osób bierze pod uwagę, że można myślą grzeszyć. Pożądliwość myślna, to nie tylko nieczystość, ale także inne aspekty życia, takie jak chciwość, złorzeczenie, zła myśl, zazdrość i inne. W waszym umyśle powstają wszelkie zamiary, dobre, ale i te złe. Nauczcie się je wypychać i oddalać wszelkie złe myśli i te do grzechu pobudzające. Gdy uda się wam ta sztuka, macie wówczas 2/3 drogi do doskonałości Niebiańskiej.

Są osoby mające wielkie cierpienie nieumiejące tego zrozumieć, bo umysł ich bywa często zmącony. Przyjmijcie o dziatki tych kilka wytycznych. Przyjmujcie każde, nawet najmniejsze cierpienie, jako dopust Boży. Gdy ono już jest, niechaj będzie zasługujące. Oddawajcie je zawsze do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Dla siebie proście jedynie o dary niezbędne do normalnego waszego funkcjonowania, a nade wszystko o cierpliwość i zrozumienie tego, by móc przez to zawsze podejmować dobre decyzje.

Jest wiele osób targanych licznymi, przeciwstawnymi uczuciami. Cokolwiek odczuwasz, zawsze oddawaj to do Bożej dyspozycji. Przy zakochaniu nie daj się ponieść pokusom demona. Lubi on wykorzystywać waszą euforię do swoich niecnych celów. Największą pokusę stanowi fakt wynoszenia miłości do człowieka, ponad miłość do Boga. Kto kocha, powinien to uczucie pielęgnować. Miłość powinna zawsze być obustronnie ofiarna. Nie może jedynie brać, bo wówczas już nie jest to miłość, lecz ohydny egoizm, egocentryzm, skupienie się na sobie samym.            Owocem miłości dziewczyny i chłopaka jest małżeństwo, a w dalszej konsekwencji wydanie na świat potomstwa. Miłość, gdy jest płodna, przynosi wiele potomstwa. Nikt nie powinien nigdy zamykać się na dar macierzyństwa i ojcostwa. Zawsze powinna to być to świadoma decyzja, oparta jedynie na sakramencie małżeństwa. Demon często lubi ingerować i oszukiwać, zwłaszcza w tej materii.

Czasem w małżeństwie bywa tak, że kobieta ma dość seksu, a mężczyzna jest nienasycony ( lub odwrotnie). Stan taki wynika z faktu działania złych duchów na obie strony. Gdy chcecie, by w tej materii zapanował Boży ład, musicie usilnie modlić się o zmianę serca współmałżonka(ki), a zwłaszcza o oddalenie demonów tej specjalności od niego (od niej).

Często jedna ze stron wymusza na drugiej współżycie, będąc pod znacznym wpływem demona seksu. Odmowa współżycia może zaowocować zdradą, złamaniem przykazania i przysięgi małżeńskiej, a to powoduje daleko idące konsekwencje dla osoby, która grzeszy, jak również dla potomstwa. Wtedy mniejszym złem jest ulegnięcie współmałżonkowi(ce). Wszelkie zmiany, których chcecie dokonać, zawsze powinniście zaczynać od przemiany siebie samego.     Gdy któreś z współmałżonków duchowo niedomaga, to wówczas druga strona powinna za tę osobę modlić się i składać ofiary, aby poruszyło się jej (jego) serce, aby nawrócił (a) się. Nie warto się szamotać, walczyć z wiatrakami, lecz zawsze działajcie systemowo i systematycznie. Nie od razu prośba będzie wysłuchana, bo częstokroć naczynie prośby jest znacznej wielkości.

Żywy Płomieniu, nie wszystkim zdołasz pomóc, zwłaszcza tym, co „wszystko wiedzą”, lub czerpią ze „źródeł” według nich „pewnych”. Nie denerwuj się tym, bo nie masz na to najmniejszego wpływu. Nie wykonasz sam wszystkiego, nie stać cię na to. Nie myśl tyle o kłopotach z utrzymaniem rodziny, zauważ, że Boża Opatrzność nigdy cię nie zawiodła. Pilnuj czystości duszy, a o resztę się nie troszcz. Zaufaj Mi i o nic się nie lękaj, bo wszystko jest w Mojej Mocy. Trochę pocierpisz, ale ty także zaznasz wielu miłych niespodzianek. Dam ci wkrótce możliwość podstaw do utworzenia działania formacyjnego. Pomogę usunąć ci twoje ograniczenia, abyś stał się bardziej operatywny. Mam zamiar posłużyć się tobą w wielu dziełach, lecz do czasu, niczego ci nie ujawnię.  Poruszę serca tych, którzy pomogą ci w wielu problemach. Ufaj Mi bezgranicznie, to znaczy do końca, nawet wbrew nadziei, wbrew jakiejkolwiek logice, do końca.

Kochane dzieci światłości, bardzo cieszę się z tak licznego przybycia was do tego wieczernika modlitwy. Błogosławię wam za wasz trud i wysiłek. Wiele się zmieni po oświetleniu sumień. Już niedługo polepszą się warunki waszej modlitwy.

Mieczu Pana, nie bagatelizuj swojego stanu zdrowia, bo to, co cię spotkało, da się zniwelować, a kondycje polepszyć. Już niedługo nastąpią w twoim życiu kolejne wielkie, wręcz radykalne zmiany. Niektóre będą zmianami na lepsze, lecz niektóre na gorsze. Wierność twoja będzie wynagrodzona. Pomyśl o alternatywie na ciężkie dni. Szykuję dla ciebie wiele miłych niespodzianek, niektóre z nich znacznie cię zaskoczą.

Kocham was o moje kochane dzieci światłości i umacniam was dzisiaj Moim Specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Kocham was niezmiernie! A wy, jak Mnie kochacie? Czy na tyle, aby wypełnić to wszystko, o co was proszę? Ile mam jeszcze czekać na wasze do Mnie zaufanie?  Rani Mnie brak waszej ufności do Mnie i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości. Mimo wszystko mocno was kocham.

                        Jezus.

 

 

 

Warszawa Jelonki, 26 luty 2016r.     godz.9:59                     Przekaz nr  709

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia! Pragnę uczynić wszystko, aby jak największej liczbie ludzi zapewnić zbawienie wieczne. Złe duchy szaleją z nienawiścią wciągając codziennie do jeziora ognia i siarki tysiące ludzi. Wpadłszy tam, nie mogą powrócić z powrotem, już nie jest możliwą jakakolwiek zmiana.

Życie, które człowiek prowadzi pracuje na jego korzyść lub niekorzyść. Praca na wieczne swoje konto odbywa się od chwili uzyskania osobistej świadomości, po jej utratę. Osądowi Sprawiedliwego Bożego Sądu podlega każda ludzka myśl, każde wypowiedziane słowo, oraz każdy czyn. We wszystkim Sąd Boży bierze pod uwagę jedynie pełną świadomość, dokonywanego osobistego wyboru. Sędzią nad całą ludzkością jest Mój Boski Syn Jezus Chrystus, choć to jest nadrzędne w Mojej Naturze, ale zechciałem się tym podzielić z Moim Boskim Synem. Wszelkie przymioty Boże poznawane będą całą wieczność, lecz jedynie przez Niebian.

Czym jest wieczność? Czas który znacie i mierzycie stworzyłem w konkretnym celu i dla konkretnego miejsca. Czas jako taki dany jest całemu materialnemu światu ze względu na próbę każdego człowieka, która odbywa się w okresie czasu, mierzonego konkretnymi jednostkami miar. Wieczność nie ma miary, nie ma początku, nie będzie mieć końca. Wieczność to nieustanne teraz. 

Bożej ocenie duszy podlega okres bezwzględnego, ale świadomego całego życia, każdej osoby ludzkiej. Najmniej istotna dla wieczności i Sądu Bożego jest liczba lat, którą przeżywa każdy człowiek. Ocenianiu podlega treść i forma, którą człowiek świadomie wybrał.

Osąd Boży rozróżnia dwa typy mierzonego, ważonego (ciężar gatunkowy czynu), ocenianego postępowania. Jest nim postępowanie nieświadome i świadome. Czyn, myśl i słowo, posiadają swój ciężar gatunkowy. Najsurowiej osądzona jest każda w pełni świadoma myśl, czyn i słowo. Jeżeli braknie choć małej części świadomości dokonywanego wyboru, osąd łagodnieje o tę okoliczność.

Człowiek z chwilą śmierci swojego ciała, traci możliwość jakiegokolwiek zasługiwania, poprawy, naprawy. Ja daję niezbędny czas do ostatniej chwili na nawrócenie się, opamiętanie. To sam człowiek podejmuje decyzję, która zaważy na całej jego wieczności. Każda nieświadomość, łagodzi wydawany werdykt. Okoliczności łagodzące ochraniają duszę człowieka przed otrzymaniem najgorszego wyroku, wyroku wiecznego potępienia.

Myśli człowieka dzielą się na trzy podgrupy. Pierwsze, myśli dobre, drugie, myśli neutralne, czyli obojętne, trzy, myśli złe. Kryterium według którego wszystko jest klasyfikowane, to zestaw Dziesięciu Przykazań Bożych. Przykazania kościelne, siedem grzechów głównych i inne, zawierają się już w Dekalogu, z niego się wywodzą i na nim bazują.

Myśl dobra to taka, która nie łamie Bożego Prawa, sama w sobie jest konstruktywna, budująca, osadzona jest zawsze w dobru i Bożej Miłości, cierpliwości i wszelkiej świętości. Taka myśl zawsze pomaga dochodzić do zbawienia.

Myśl obojętna, to myśl niezahaczająca o zło, a także niedążąca ku dobru. Dziedzin obojętnych jest niewiele, bo większość służy dobru lub złu. Myśl zła, to myśl grzeszna, taka które łamie prawa Dekalogu. Zła myśl pojawiająca się przez chwilę, to pokusa. Gdy złą myśl rozpoznajecie, oddalajcie ją natychmiast, a wtedy to stanie się zasługujące. Grzeszną myśl wtedy się nią staje, gdy umysł wasz świadomie ją podtrzymuje, wchodzi z nią w dialog, podtrzymuje jej istnienie. W takim przypadku myśl ta staje się obciążeniem dla waszej duszy. Niezwalczona, zła myśl, daje możliwość jej realizacji, np. kradzież lub cudzołóstwo.

Następnym istotnym punktem jest wypowiadane słowo przez człowieka. Każde gadulstwo dla niego samego, jest złe i należy go unikać. To z niego powstaje grzech obmowy, kłamstwa, fałszywego świadectwa. Obmawianie, to mówienie o bliźnich bez ich udziału, to mówienie o nich prawdy i kłamstw bez potrzeby ich wypowiadania, dla swojej grzesznej przyjemności. Kłamstwo, obmowa, to przewinienia przeciwko ósmemu Bożemu przykazaniu.

Wszelka zdrada powierzonych tajemnic, to grzech przeciwko miłości, a najcięższą z nich, jest zdrada tajemnicy spowiedzi. Mowa raniąca bliźniego, wypowiadane wulgaryzmy, miotanie przekleństw i złorzeczeń, to ciężkie przewinienia przeciwko miłości bliźniego. Najcięższym gatunkowo przekroczeniem prawa miłości do Boga i bliźniego, jest brak przebaczenia i pamiętliwość. Grzech ten w swoim ciężarze gatunkowym, zamyka wam możliwość zbawienia.

Ostatnią grupą podlegającą Bożemu Osądowi jest czyn. Czym jest czyn? Czyn jest wykonaniem fizycznej czynności za pomocą posiadanej przez człowieka części ciała. Najczęściej człowiek grzeszy rękoma, to one wykonują polecenia zawiązanej złej myśli, która się urzeczywistnia przez wykonanie jej rękoma. To ręce kradną, zabijają, biją, masturbują, Grzeszą też nogi, głowa, narządy płciowe, a zwłaszcza język.

Zły czyn rodzi się najpierw w umyśle człowieka, dopiero wówczas jest ona realizowana. Każdy grzech, każde przekroczenie prawa Bożego, to łamanie prawa miłości do Boga i bliźniego. Gdy ktoś ma na sumieniu ciężkie grzechy, zwłaszcza o wielkim ciężarze gatunkowym, to powinien podjąć dobrowolną pokutę, umartwienia.

Co to jest pokuta, umartwienie? To czyn, słowo, które daje zadośćuczynienie Bogu za popełnione zło uczynków własnych, jak również cudzych. Dobrodziejstwem jest pełnienie dobrych uczynków tych głównych, ( modlitwa, post, jałmużna) jak i tych względem duszy i ciała. Winą jest czynienie odwrotnie, niż pokazują wam te normy.

Oto ukazałem wam niektóre mechanizmy, którymi rządzi się Boży Sąd. Nie powiedziałem wszystkiego, ale na tyle, aby każdy człowiek mógł świadomie pracować na Bożą Chwałę. Dopóki człowiek żyje, może żałować za popełnione zbrodnie, wykroczenia przeciwko miłości. Cała Trójca Święta bazuje i jest osadzona na pełnej Bożej Miłości.  Nie ma na ziemi miary jak również słowa, by móc określić, zmierzyć i zważyć Bożą Miłość.

Obrońcą Bożej Miłości jest Boża Sprawiedliwość. Czym jest Boża Sprawiedliwość? To drugi po Miłości najważniejszy przymiot Boga. Jest ona zawsze bezstronna, oddaje prawdę i rzeczywistość taką, jaką ona jest. Boża Sprawiedliwość mierzy każdy czyn, myśl i słowo, w prawdzie, oparta jest na faktach, nie używa domniemań, bo prawda jest odkryta. Gdy prawda odsłania fakty, to każdy z nich ma swój ciężar i ładunek gatunkowy.

Boży Sąd wskazuje ciężar winy, a Boża Sprawiedliwość domaga się zrównoważenia złego postępowania, postepowaniem dobrym, pokutującym, wynagradzającym za dokonane zło. W zależności od ciężaru gatunkowego, Boża Sprawiedliwość posiada miarę popełnianej nieprawości, którą gdy się przekracza, a nie jest zrównoważona pokutą, wynagrodzeniem i ekspiacją, to mechanizm działania Bożej Sprawiedliwości uruchamia mechanizm obronny, czyli upominanie słowem, upominanie czynem ( kataklizm, choroba), coś, co grzeszący dotkliwie odczuje, a co może spowodować ocknięcie się tej osoby z demonicznego letargu. Gdy ostrzeżenie nie pomaga, a człowiek przekracza normę nieprawości i nie jest możliwa jest poprawa, Boża Sprawiedliwość po dopełnieniu dni, które każda osoba ma wyznaczone, jest usuwana, zabierana na Boży Sąd.

Wiele dusz balansuje na granicy dobra i zła. Tych może uratować modlitwa wstawiennicza i ofiara innych żyjących osób. Obecnie cała ludzkość przekroczyła wszelkie limity nieprawości, a brakuje tych, którzy dobrowolnie chcą wynagradzać Bożej Sprawiedliwości, równoważyć ciężar win. Aniołowie, wykonawcy Sprawiedliwego Gniewu Bożego już rozpoczęli swoje działanie. Działanie to nie ma na celu siania bezpodstawnej grozy dla niej samej, lecz służyć ma otrzeźwieniu z demonicznej hipnozy i przełamania demonicznego znieczulenia w której trwa ludzkość.

Gdy brakuje ludzi pomagających Bogu modlitwą i wynagrodzeniem, to człowiek tkwiąc świadomie na złej drodze, usuwany jest z grona żyjących. Gdy jednak znajdzie się ktoś, kto z Miłości do Boga podejmuje trud i wysiłek ekspiacji, miłość ta jest wynagradzana, pozyskaniem osoby upadającej.  Czasem konsekwencje czynów powodują uśmiercenie takiego człowieka, ale dusza uratowana jest od wiecznego potępienia.

Nadszedł czas, kiedy Anioł Niszczyciel przyspieszył swoją pracę, a będzie ją wykonywać, dopóki nie wypowiem do Niego słowa dość. Chcąc ratować Kościół Święty, muszę go oczyścić we krwi męczenników. Zapowiadane Pisma Proroków i Apostołów muszą się wypełnić, dlatego musi nadejść syn zatracenia, aby wykonał swoją pracę. Działanie jego usunie tych, których nie da się uratować, a inni widząc co się dzieje, umierając żałować będą swoich złych uczynków. Tych uratuję, ale długo i ciężko wypłacać się będą w czyśćcu Bożej Sprawiedliwości. Na wieki zginą ci, którzy dobrowolnie przyjmą znamię Bestii. Uratuję tych, którzy są Mi wierni i wykonują bez szemrania Bożą Wolę. Wiernym dam miejsce schronienia, będącą pod strażą Hufców Anielskich. Pomogę im przetrwać dni próby.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się i nie trwóż się niepotrzebnie. Patrz zawsze na owoce, a demony nie zdołają cię zwieść. Nie snuj niepotrzebnych domysłów, nie wybiegaj myślą w przyszłość, zostaw ją w Moich Rękach. Oddałeś się Mi wraz ze swoją wolną wolą i ponawiasz to co chwilę, dlatego mogę cię blokować, gdy zachodzi taka potrzeba. Nie denerwuj się, gdy ci coś nie wychodzi, ale trwaj w nieustannym dziękczynieniu. Nie musisz wszystkiego rozumieć, masz wykonywać zadania, choć czasem jest ci ciężko. Nie dam ci zadań ponad siły. Powierzając misję, zadanie, wyposażam też w środki i narzędzia do ich wykonania.

Kochane dzieci światłości, ufajcie swojemu Ojcu Niebiańskiemu, nie lękajcie się, ale trwajcie wierni, realizując zadania, które wam powierzam. Chcę obdarzyć was dziś mocą Mojego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie mi bezgranicznie! Czy mogę jeszcze na was liczyć? Czy zechcecie pozwolić Mi was zbawić? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

              Bóg Ojciec. 

 

Biała Podlaska, 26 marca 2016r.     godz. 5:30                      Przekaz nr  710

Wielka Sobota

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozwól, bym dziś w twoim domu przekazał Słowa Bożej Woli. Ufaj Żywy Płomieniu, nie lękaj się, trwaj. Wycisz się, uspokój, nie trwaj w nieustannych niepokojach, wewnętrznym zamieszaniu, bo działa to destrukcyjnie na twoją duszę.

Szatani uwijają się jak w ukropie, aby niszczyć was o słodkie dzieciny czyniąc was niewolnikami samych siebie i ich pokus. Używają starych, wypróbowanych niejednokrotnie metod, którymi są znieczulenie i hipnoza demoniczna. Przez to ich działania człowiek nie zauważa, że brnie w coraz cięższy grzech. Fakt niezauważenia działania szatana i nie posiadania pełnej świadomości dokonanego czynu, nie oznacza bycia wolnym od obciążeń wynikających z dokonania tegoż uczynku. Nieświadomość dokonywanego czynu za każdym razem jedynie łagodzi skutki czynu.

Żywy Płomieniu poznałeś mechanizmy tym rządzące. Trudno jest człowiekowi dostrzec granicę, której nigdy żaden człowiek nie powinien przekraczać. Demon zaciera granicę, a hipnoza wraz ze znieczuleniem demonicznym sprawia, że człowiek traci świadomość przekraczania prawa, a odór znieczulenia demonicznego działa jak odurzający narkotyk. Pokusa, którą zły duch podsuwa, ubrana jest zazwyczaj w pozór dobra, w pozorny lukier miłości do Boga i bliźniego.

Ta szczypta miłości ma za zadanie uśpić waszą czujność. Uśpiona dusza nie czuwa, a nawet, jeżeli stara się czuwać, nie rozpoznaje granicy zła, którą nieświadomie przekracza. Każdy rodzaj grzechu, który w tym stanie popełnia, znosi znamiona ciężkości z powodu braku świadomości popełnianego zła. Grzech z lukrem dobra wydaje się być pozornie słodki, lepki, kuszący, z pozoru miły, ale poprzez ten lukier pozoru dobrą duszę usypia, przestaje dostatecznie czuwać i wchodzi w stan grzechu mniemając, że dokonuje dobrego czynu, dobrego wyboru.

Do czasu trwania uśpienia, człowiek nie zaciąga winy, a działanie w stanie uśpienia, traktowane jest, jako stan aktywnej pokusy. Mimo braku świadomości, każdy czyn, każdy akt woli bazujący na złu zaciąga winę, którą każdy powinien odpokutować. Najprzyjemniejsze, a co za tym idzie najgroźniejsze są pokusy nieczyste. Oznajmiam wam, że każda pokonana przez was pokusa, zwłaszcza ta nieczysta, da duszy, która ją odrzuciła, pewną dość dużą satysfakcję duchową. Taka satysfakcja zapewni wam o wiele więcej przyjemności z jej zwalczenia niż ulegnięciu tej pokusie. Odczucia tego dozna jedynie ta osoba, która aktywnie angażuje się w taką walkę.

Żywy Płomieniu nie martw się o to, co przeżywasz, bo stan ten jest twoim indywidualnym oczyszczeniem. Miałeś nadzieję, że wczoraj, to jest w Wielki Piątek wydarzy się Mały Sąd. Realizacja jego w tym czasie nie byłaby dobra, ani właściwa. Ktokolwiek pragnie poznać kolejność wydarzeń, niechaj dokładnie przestudiuje Apokalipsę Świętego Jana Apostoła, tam wszystko co niezbędne jest zawarte.

Martwisz się o czystość odbioru Słów, o to, co z tego co słyszysz względem siebie jest prawdą, a co nią nie jest. Niepewność, w której trwasz, ma posłużyć twojemu indywidualnemu oczyszczeniu. Na nic się nie nastawiaj, lecz na bieżąco wypełniaj Bożą, a nie swoja wolę. Cieszę się, że jesteś gotowy pełnić Bożą Wolę taką, jaka Ona jest.

Nie usiłuj nikogo osądzać, nawet złych ludzi, bo nie znasz wszystkich danych dotyczących tych osób. Pamiętaj, że nie wszystko jest złem samo w sobie, na to co patrzysz i to co czujesz, jak również nie wszystko jest dobrem.

Proś aktywnie Trójcę Świętą o niezbędną pomoc, światło, wskazówki, abyś w 100% realizował Bożą Wolę. Nigdy nie podejmuj nieprzemyślanych działań. Walcz ze wszystkimi swoimi wadami i ułomnościami. Pomagaj każdemu, komu zdołasz pomóc. Nie wszystkim pomożesz. Nie pozwalam ci brać bez pozwolenia cudzych obciążeń, zwłaszcza tych demonicznych. Może to zagrozić zbawieniu duszy tych osób, a tego Ja i ty nie chcemy. Nie obawiaj się o stronę materialną, bo Boża Opatrzność czuwa nad tobą.

Kochane dzieci Boże, tak bardzo pragnę waszej miłości, waszego zaangażowania w realizację Bożej Woli. Nie poddawajcie się waszym słabościom, możecie je pokonać jedynie z Bożą, aktywną pomocą. Pokusy chociaż są miłe, prowadzą was w dół, w kierunku ognia wiecznego i siarki. Wiele zła, które ściągnęliście swoimi grzechami może być oddalone w czasie dzięki modlitwom i ofiarom wielu dobrych serc, w tym serc kapłańskich i biskupich. Modlitwy, ofiary, ekspiacje i inne oddawane do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, zaczną niedługo procentować.

Wszelkie kary i niekorzystne zmiany nastąpią w swoim czasie. Nie pragnijcie kar, ani nie podążajcie w ich kierunku, bo jest to zło samo w sobie. Polsce i światu potrzeba kogoś, za kim ludzie będą mogli podążać. W niedługim czasie pojawi się ktoś, kto zdoła poprowadzić ludzi dobrej woli do przodu, ku dobru. Pojawi się też zwodziciel, Biblijny Antychryst ten, który zdoła zwieść i oszukać wiele dobrych dusz.

Wszelkie Pisma muszą się zrealizować do końca. Pragnę, aby każdy kto zdoła, pobudzał swoją wiarę. Nie idźcie wstecz, lecz zawsze podążajcie do przodu. Niszcząc wiarę, maleje w was nadzieja i miłość. One trzy są ze sobą połączone i nie mogą bez siebie nawzajem istnieć. Bez nich człowiek podupada, marnieje. Wykorzystują ten fakt demony doprowadzając człowieka do depresji, która powstaje na skutek powiększającej się beznadziei, a w konsekwencji często do samobójstwa. Wiara człowieka rośnie tylko wtedy, gdy jest nieustannie pobudzana, stymulowana. Co czynić, by móc stymulować wiarę? Wiara wasza rodzi się i wzrasta poprzez słuchanie, np. ognistych, płomiennych kazań i homilii, czytania dobrych lektur duchowych. Pobudzona wiara, powiększa w was nadzieję, a wtedy włącza się miłość do Boga i do bliźniego.

Żądam, aby każdy kapłan i biskup rozwijał swoją wiarę, rozbudzał nadzieję i siał wszędzie miłością. Bez aktywnego działania w tym kierunku, wysiłki wasze o kapłani przechwycą demony, a wtedy praca wasza staje się bardzo destrukcyjna. Zauważcie, że liberalizując pobożność a zwłaszcza liturgię, dokonujecie zniszczenia wiary, nadziei i miłości. Owocem tego jest bezideowość, a wręcz ideowość satanistyczna.

Tak działajcie o kapłani i biskupi polscy, aby nie kopiować zachowań hierarchii niemieckiej i holenderskiej. Działalność kapłanów i biskupów z tych narodów spowodowała brak wiary oraz opustoszenie kościołów. W to miejsce wchodzi Islam, wraz z całą swoją grozą i szaleństwem. Żądam działania, modlitw, postów i umartwień! Jako osoby duchowne nauczcie ludzi wierzyć, dobrze i właściwie. Ci z ludu, co mają wiarę mocną, niech uczą jej swoich kapłanów, którzy jej nie mają. Kapłani niechaj nie okazują pychy i wyższości, bo to ciężki grzech.

Pragnę, abyście o wiele częściej rozważali Moją Mękę taką, jaka ona była w rzeczywistości. Od chwili Mojego pojmania narastała Ona sukcesywnie, a demony wywarły całą swoją wściekłość, nie dając Mi większej chwili wytchnienia. Wiele cierpiałem fizycznie, lecz o wiele bardziej do dzisiaj cierpię duchowo. Jak bardzo ranią Bożą Miłość ludzkie grzechy, jakim bólem napawa Boże Serce utrata każdej duszy na wieczność. Jest ponad miliard dusz potępionych. Jeśli dziś żyjący nie nawrócą się, to może dołączyć do nich kilka następnych miliardów.

Ludzie poczęci w grzechu są obciążeni grzechem rodziców i mają więcej trudności ze zbawieniem swojej duszy. Łaska Boża do takich dusz ma utrudnione dojście. Życie w czystości narzuca demonom szereg utrudnień w pochwyceniu duszy, a gdy jest przeciwnie, działalność ich ma wiele udogodnień, ułatwień. Ze smutkiem stwierdzam, że jest w piekle wielu kapłanów i biskupów. Jako Moi wybrańcy ulegli wielu pokusom, nie chcieli się umartwiać, mało się modlili.

Każdy, kto decyduje się zostać kapłanem, wkracza na niełatwą drogę. Dobry kapłan odkąd nim zostaje, nie ma życia prywatnego, a gdy jest inaczej, zaciąga winę. Kapłan winien żyć w bezwzględnej, całkowitej czystości. Gdy jest inaczej, bardzo szybko upada. Kapłan, gdy Mnie poprosi, dam mu łaskę życia w bezwzględnej czystości. Otrzymanie tej łaski musi być poprzedzone wielkim wysiłkiem proszącego o tę łaskę kapłana, aby otrzymawszy ją, mógł ją docenić.

Chcąc żyć w czystości, nie podążaj w kierunku tego co cię pobudza. Jeżeli z chęcią spoglądasz na kobiety, kierujesz lubieżnie wzrok na ich ciało, na pewno ulegniesz pokusie. Jako kapłan nie możesz unikać kobiet, ale musisz unikać z nimi zbytniej poufałości. Wpływaj zawsze na nie, gdy masz taką możliwość, aby przynajmniej w kościele i przy kontaktach z kapłanami, nie używały ponętnych, obcisłych strojów. Używanie ich pobudza męskie zmysły i prowadzi do upadku, do grzechu.

Jako kapłan strzeż się wszelkiej chciwości, gdyż doprowadziła ona wielu do wiecznego potępienia. Chciałbym, abyście ćwiczyli się w cierpliwości i wyrozumiałości. Jako kapłan lub biskup, nie niszcz, ani nie walcz ze zdrową pobożnością ludzi, ale walcz z tą grzeszną, czyli tą kosztem obowiązków stanu. Poświęcenie twoje dla dobra bliźniego, dla dobra wiary, będzie ci policzone i wynagrodzone w wieczności.

Żywy Płomieniu nie lękaj się, ani nie myśl o zbyt wielu niepotrzebnych sprawach. Zapanuj nad nerwami, nie złość się niepotrzebnie na kapłanów. Niepokój, który odczuwasz w niczym ci nie pomoże. To Mnie powierzaj wszelkie swoje troski poprzez Niepokalaną, proś Aniołów o pomoc, a pomoc tę zawsze otrzymasz. Zawsze hamuj wszelkie swoje złe skłonności i zapędy, a wszelkie swoje działanie przekieruj na dobro. Zawsze Mi ufaj bezgranicznie!!!

Kochane dziateczki, pragnę waszej miłości, waszego pełnego zaangażowania we wszystko, co dobre i święte. Pragnę, abyście nauczyli się filtrowania wszelkich informacji. Nie przekazujcie dalej tego, co jest niesprawdzone, niepewne, aby tą drogą nie przekazywać dalej jakiejkolwiek nieprawdy. Wszelkie kłamstwo jest obrzydliwe w Moich Świętych Oczach. Pragnę, abyście zawsze mówili tylko prawdę albo milczeli. Kiedy trzeba milczcie, lecz gdy zachodzi potrzeba mówcie, upominajcie.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane dzieci światłości i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie do końca, do bólu! Rani Mnie brak waszej ufności do Mnie i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości. Chcę, abyście powierzali Mi wszystko, wasz trud i wysiłek, a zwłaszcza waszą codzienność. Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać?  Mimo wszystko mocno was kocham i czekam z tęsknotą na waszą miłość.

                                                                                     Jezus.

 

Biała Podlaska, 30 marca 2016r.     godz.10:22                              Przekaz nr  711

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia! Ufajcie Mi o Moje kochane dziateczki, nie lękajcie się, trwajcie wierni Bogu. Ceńcie miłość dopóki macie możliwość ją odczuwać. Przeciwnik demon dąży do tego, aby zahamować jej odczuwanie. Nie podążajcie za ułudą lub mrzonkami, lecz za tym co realne i pewne. Złe duchy chętnie wykorzystują waszą nieuwagę i popychają was do czynów przeciwnych miłości do Boga i bliźniego. Cały Dekalog oparty jest w całości na przykazaniu miłości do Boga i bliźniego, na nim się opiera i do niego się odnosi.

Pragnę od was kochane dzieci współpracy z łaską Bożą, większego zaangażowania w walce ze wszelkimi przejawami zła oraz złych, niedobrych skłonności. Oczyśćcie wasze myśli i usta, aby nigdy w was nie gościło kłamstwo, fałsz i obłuda. Czyny te obrzydliwe są w Bożych Oczach. Żądam od was wszelkiej prawdomówności, a gdy nie możecie powiedzieć prawdy, wówczas milczcie. Czasem bywa, że milcząc popieracie biernie zło, w takim przypadku nie możecie milczeć, bo w ten sposób milcząc popieracie je i przyzwalacie na jego wcielanie.

Gdy zachodzi taka potrzeba stawajcie w obronie prawdy, wiary, życia, wszelkich Bożych wartości. Nie warto iść za oszustwem szatana, bo on zawsze kłamie, zwodzi, działa destrukcyjnie. Zaprzestańcie wszelkiego grzeszenia, bo niszczy to więź waszej duszy ze Mną. Gdy jestem w waszej duszy, wielu odczuwa fizycznie Bożą Miłość, Bożą Obecność. Przystając do ułudy demonów wykonujecie wszystko to co obrzydliwe i złe w Bożych Oczach. Zły duch nie potrafi być dobry, miły i uczynny, bo nie leży to w jego zlej naturze. Kusząc i wabiąc przybiera pozy dobra, lecz jest to jedynie blichtr pozorów. Złe, złowrogie działanie maskuje pozorami dobra i miłości, lecz czyni to ze wstrętem. Działanie w miłości zawsze związane jest ze sporym trudem, wysiłkiem, zaangażowaniem, lecz warto je ponosić, by zaowocowało i przyniosło dobre owoce.

Żywy Płomieniu wycisz się i nie lękaj, nie usiłuj myśleć bez potrzeby. Rozpalaj swoją wiarę, pomnażaj nadzieję i miłość, umacniając kogo tylko zdołasz. Unikaj wszelkich upadków, a Boża moc i pomoc nie opuści cię.

Kochane dzieci Boże, zechciejcie pracować usilnie nad sobą by nie upadać, by nie liczyć już na człowieka, ale wyłącznie na samego Boga.  Pragnę, abyście ćwiczyli się w cnocie cierpliwości. Chcąc jej nabrać musicie pokonać bez szemrania to wszystko co niemiłe, co denerwuje, Bądźcie dla innych wyrozumiali, ale twardzi dla siebie samych. Umartwiajcie się kiedy możecie ofiarowując wszystko Bogu w Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Jedynie Bóg jest Dobry, Doskonały, Bez Skazy.

Opierajcie się nieustannie, zawsze na bazie dwóch kolumn, jedna to cześć do Najświętszego Eucharystycznego Serca Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, ze czcią i kultem właściwie oddawanym, a druga kolumna to cześć i szacunek oraz kult oddawany Maryi, Matce Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa. Jeżeli będziecie na nich bazować, nigdy nie zginiecie, ani nie zawiedziecie się.

Strzeżcie się wszelkiej miłości własnej, jak również wszelkich przejawów pychy i chciwości, a zwłaszcza grzechu nienawiści. Nigdy nie oceniajcie bliźniego z pozorów, zawsze docierajcie do źródła prawdy tak, aby nigdy nie działać na niczyją szkodę.

Żywy Płomieniu, niczego się nie obawiaj, bądź czujny i odważny, nigdy nie ulegaj iluzji pozorów. Nie daj się wciągnąć w grę pozorów, pozorne działanie. Pomagaj innym, lecz nie możesz za kogoś żyć jego życiem. Pośród powszechnego zagubienia i ogólnego zniechęcenia, próbuj bliźniego pouczać. Nie łudź się, nie będzie lekko, a raczej będzie coraz ciężej, a życiowe doświadczenia będą coraz intensywniejsze.

Nie usiłuj przełamać blokady, którą ci nałożyłem, bo jej przełamanie jest niekorzystne dla twojej duszy. Odwołam w niedługim czasie wielu twoich znajomych i przyjaciół. Ogołocę cię, lecz dam ci coś w zamian, bo dam ci możliwość powrotu twojej żony. Niczym się nie zniechęcaj, bo otrzymasz pomoc w wielu kwestiach, a często z mało spodziewanej strony.

Kochane dzieci światłości, chcąc znać prawdę w każdej sprawie, czasem musicie się wiele, wiele natrudzić, aby ją poznać. Czasem bywa, że nie potraficie stwierdzić jasno, co jest prawdą. Módlcie się o dar poznania prawdy, o możliwość jej poznania. Nigdy nie działajcie zbyt pochopnie, bez namysłu, bo takie działanie często wykorzystują złe duchy. Dążą one za wszelką cenę do destrukcji, zniewolenia i rozbicia. Przeszkadzają nieustannie we wszystkim, w czym zdołają, nie pozwalają człowiekowi na rozwój Bożego Ducha i na wszystko, co z nim jest związane.

Pragnę, aby wszystkie dzieci Boże wzmogły swoje modlitwy, posty, wynagrodzenia, ekspiacje. Zanoście nadal to wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, bo czyniąc to umożliwiacie Mi ratowanie dusz, którym zagraża wieczne potępienie w piekle.

Kochane dzieci światłości, ufajcie swojemu Ojcu Niebiańskiemu, nie lękajcie się, ale trwajcie pełni wierności i miłości, realizując zadania, które wam powierzam. Chcę obdarzyć was dziś mocą Mojego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy zechcecie pozwolić Mi was zbawić? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                           Bóg Ojciec. 

 

Niekłań Wielki, 10 kwietnia 2016r.     godz. 07:42                           Przekaz nr  712

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Matka Boża.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu. Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie, bo żywię gorącą miłość do was, która oparta jest na Tej Największej, Jedynej Miłości, Miłości Trójcy Świętej, a bez was, bez waszego: -tak, nie jest to możliwym, aby ta Miłość w was rozkwitła.

Nigdy nie zatrzymujcie wyłącznie dla siebie Darów Bożych, które otrzymujecie, bo zatrzymując wyłącznie dla siebie, okazujecie daleko posunięte samolubstwo i egoizm. Dzieląc się darami, mnożycie ich zasługi. Dar otrzymany, którym dzielicie się, ulega wielokrotnemu pomnożeniu się. Miłość Bożą, jeżeli zatrzymujecie tylko sobie, wkrótce w was wygasa, bo nikt, ani nic jej nie podsyca. Dzieląc się nią, pomnażacie ją automatycznie. Wspomnijcie na przymioty prawdziwej, świętej miłości. Zechciejcie je wszystkie pielęgnować w swoim sercu. Kształtujcie w sobie cierpliwość i roztropność we wszystkim. Nie poddawajcie się mocy złego ducha, bo zawsze on to wykorzysta niszcząc każdą osobę, która mu zaufa.

Demon nigdy nie dotrzymuje danego słowa, bo jest kłamcą, ojcem wszelkiego kłamstwa i łgarstwa. To od niego bierze się początek wszelkie kłamstwo. Przeżywacie smutne dni i niewiele jest radości, którą możecie przeżywać. Postarajcie się od tej pory, aby zawsze łączyć ją za Moim Pośrednictwem, ze źródłem wszelkiej dobroci, z Trójcą Świętą. Gdy ją połączycie, to wówczas będzie odpowiednio procentować, wydawać wytrawny, znakomity, owoc swojego działania.

Nauczcie się wyrozumiałości, bo jest to bardzo ważna pozytywna cecha. Nie zawsze i nie we wszystkim powinniście być wyrozumiali. Wyrozumiałość dla zła i grzechu, prowadzi do jeszcze większych grzechów, a zwłaszcza do tolerancji zła. Tolerując zło, przyczyniacie się do wzrostu kaskady nieprawości. Chcę wielkiego rozwoju waszej pobożności, lecz jedynie na zdrowym podłożu, takim bez obciążeń, bez złych namiętności. Zwalczajcie w sobie wszelki egoizm, bo niszczy on duszę człowieka.

Żywy Płomieniu przysłałam cię w to miejsce, bo Trójca Święta i Ja, kochamy ich bardzo. Pragnę, aby nigdy nie poddawali się mocy zła. Potrzeba wiele modlitwy, postów i ofiar zanoszonych w intencji kapłanów z tutejszej parafii. Wspomagając ich duchowo sprawicie, że będzie możliwym uratowanie ich dusz dla Nieba, przemieniając ich serca jeszcze za ich życia.

Kochane dziateczki, jedynie z miłością i dobrym działaniem można zmienić nastawienie drugiej osoby.

Jest Wolą Bożą, abyście wszystko oddawali do Bożej dyspozycji poprzez Moje Niepokalane Serce. Cieszy Mnie fakt rozwoju waszej pobożności, bo wynika ona z rozwiniętej waszej miłości do Boga. Nigdy się nie cofajcie, ale trwajcie wierni pośród wielkiej zawieruchy duchowej. Opierajcie swoją duchowość i pobożność na Świętym Eucharystycznym Sercu Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa i na Mojej Osobie z Woli Trójcy Świętej, a przetrwacie wszelkie burze i niepokoje, lecz niczego nie pozostawiajcie na żer demonom.

Polacy! Ochraniam was jeszcze od tych najgorszych nieszczęść resztką siły i mocy, która Mi pozostała. Niebawem z Woli Bożej będę musiała ustąpić Bożej Sprawiedliwości, bo nie jest dostatecznie zrównoważona przez was. Jestem waszą Królową i ochraniam was z całą Moją Miłością i oddaniem. Chcąc ratować wieczność dusz większości Polaków, będę musiała pozwolić, abyście ponownie byli przez innych „biczowani”. To już ostatni raz wzywam was o Polacy do wzmożonych modlitw i ofiar z waszej strony, bo nader wiele niebezpieczeństw czyha na was z każdej strony.

Jeżeli się nie nawrócicie, jako naród będziecie wyniszczani. Zbyt wielu z was służy demonom, bo chcą mieć w tym doczesnym życiu spokój i luksus. Ci, co teraz wykonują wolę złego ducha, już teraz otrzymują jego demoniczną pomoc, daje wam, co w jego mocy, bo wie, że zabierze tychże do piekła i dręczyć będzie ich całą wieczność. Trójca Święta nigdy nie błogosławi grzechowi!!!

Pośród grona zdrajców, na wzór Judasza Iskarioty, jest nazbyt wielu kapłanów i biskupów. Módlcie się w ich intencji, aby można uratować ich dusze. Ci co się modlą w Moich intencjach i w intencjach Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce, już tę prośbę realizują. Modląc się w ich intencji, ratujcie ich wieczność od wiecznego potępienia, od wiecznego pobytu w jeziorze ognia i siarki.

Liczba dobrych ludzi nie powiększa się, a modlitwy i ofiary dobrych, mają zbyt małą siłę i są obciążone przywarami każdej modlącej się osoby. Wiele się módlcie, niechaj całe życie wasze będzie waszą nieustanną modlitwą.

Jak to uczynić? Postarajcie się, aby w miarę waszych możliwości całą waszą myślą trwać przy Bogu i Mnie Matce Bożej. Nieustannie oddawajcie każdą chwilę waszego życia i wieczności, do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Moje Święte, Niepokalane Serce.

Jak ratować Polskę? Można jeszcze to uczynić, ale przemóc się i nawrócić się muszą decydenci Polskiego Kościoła. Jedynie cały (cztery części) Różaniec odmawiany codziennie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, oraz Prawdziwa Intronizacja Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, może uratować was, od zagrażającego wam niebezpieczeństwa.

Już niedługo cała Polska otrzyma specjalny znak. Jeżeli usłuchacie, wówczas jest szansa na wasze ocalenie. Jeżeli nie zechcecie posłuchać, wtedy sami wybierzecie „pana”, któremu chcecie służyć. To, czego doznacie dokonując złego wyboru, będzie jedynie dopustem tego, co sami wybraliście. Już niedługo, o ile się nie nawrócicie, przyjdzie na Polskę ogromna fala zniszczeń. Zburzonych będzie wiele kościołów. Szerzyć się będzie terror, gwałt i morderstwa oraz masowe kradzieże.

Oprócz modlitwy i ofiar, Bóg oczekuje od was zmiany waszego życia na lepsze. Przebaczcie z serca waszym winowajcom, darujcie długi tym, którzy nie mogą ich spłacić. Wprowadźcie ład i porządek, oraz sprawiedliwość. Zlikwidujcie wszelką nieprawość, zorganizujcie prawdziwą pomoc potrzebującym, którzy sobie sami nie radzą życiowo.

Trójca Święta żąda, aby polskie prawo było całkowicie oparte na Bogu, oraz na Bożej miłości do Boga i bliźniego. Muszą nastąpić również zmiany w polskim Kościele, aby wyeliminować demoniczny modernizm. Kapłani powinni odbyć specjalne rekolekcje kapłańskie, być u dobrej, dogłębnej spowiedzi, aby pozostać z czystym sercem. Wszystkie świątynie powinny mieć jednakowy charakter, jednakowo uposażone w swoim wyglądzie. Tu nie chodzi o wystrój wnętrz, ale o charakter.

Trójca Święta żąda, aby we wszystkich świątyniach Tabernakulum powróciło na centralne miejsce. Fotele dla służby ołtarza i celebransa mają być ustawione bokiem do Tabernakulum.

Trójca Święta żąda, aby w Kościele polskim zlikwidowana została funkcja świeckich szafarzy, a na to miejsce powołani wieczyści diakoni.

Trójca Święta żąda, aby kobiety nie wchodziły do prezbiterium w czasie odprawiania Mszy Świętej i nabożeństw. Czytania mogą czytać wyłącznie mężczyźni, lektorzy. Kobieta przy ołtarzu działa rozpraszająco i gasi nastrój ducha modlitwy.

Trójca Święta żąda, aby została ujednolicona liturgia w ten sposób, aby na razie była taka, jaką była w latach siedemdziesiątych, zanim zostanie zmieniona do końca według Woli Bożej.

Trójca Święta żąda, aby kapłani zaprzestali mówienia byle jakich kazań i homilii!!! Bóg pragnie, aby odtąd tematami kazań i homilii były pouczenia związane z Ewangelią, mówienie o prawdach wiary, pouczenia o prawdziwej zdrowej pobożności, o grzechu i jego skutkach, o czyśćcu, o piekle, itp.

Trójca Święta żąda, aby w Polsce została wprowadzona nowa Ewangelizacja, lecz wyłącznie według Woli Bożej. Obecnie wierni powoli stają się religijnymi analfabetami. Duża liczba osób nie potrafi się dobrze modlić, nie znają prawd wiary, a zwłaszcza nie potrafią wiary bronić, stawać w jej obronie.

Masoneria kościelna wiele zmieniła, teraz należy uczynić dokładnie odwrotne zmiany, których oni dokonali.

Trójca Święta żąda, aby Komunia Święta z powrotem była udzielana we wszystkich świątyniach przy ołtarzu, przy balaskach nakrytych białym obrusem. Jedyną pozycją, na którą wyraża Trójca Święta pozwolenie, to na kolanach i do ust. Trójca Święta nie pozwala stosowania innych rozwiązań. Ulgę i zmianę pozycji mogą mieć wyłącznie osoby niemogące fizycznie uklęknąć. Komunia Święta udzielana na wolnym powietrzu może być udzielana jedynie z zachowaniem maksymalnej ostrożności.

Trójca Święta żąda, aby przyklękanie i ukłony w prezbiterium odbywały się zawsze w kierunku Tabernakulum. Ucałowanie ołtarza przez prezbiterów ma zawsze odbywać się w kierunku tabernakulum, aby nie czynić tego w stronę ludzi. W praktyce powinno się wykonać ołtarz przy tabernakulum tam gdzie go nie ma i obcałowywać wyłącznie ten ołtarz.

Trójca Święta żąda, aby ze wszystkich świątyń zostały usunięte wszelkie złe symbole. Bóg nie życzy sobie stosowania w dekoracjach gwiazd pięcio i sześcioramiennych.

Trójca Święta żąda, aby zrewidowane zostało nauczanie we wszystkich seminariach duchownych. Jak najszybciej wyeliminować z nich trzeba wszelką bezbożność. Przyszłych kapłanów należy ukształtować w czystości, miłości do Boga i bliźniego, pełnych osobistej ofiarności.

Trójca Święta żąda, aby jedynym instrumentem w kościele były organy, oraz instrumenty organom podobne. Należy zrewidować i oczyścić liturgię śpiewu. Tu także nie można pozwolić na dowolność i samowolę.

To co zostało teraz powiedziane, są to zmiany, które można już wprowadzać. Jeżeli opisane zmiany nie będą dokonane, to nastąpi przejęcie kościoła przez demony, a do 10 lat kościół Polski będzie doprowadzony do stanu takiego, jaki obecnie jest w Niemczech, Holandii, i innych państwach zachodu.

Pragnę, aby w Polsce odrodził się Kapłański Ruch Maryjny (KRM), a ewentualnie tę rolę może przejąć, jako alternatywa ruch Rycerzy Najświętszego Sakramentu (RNS). Uczyńcie, co możliwe, aby ratować polski Kościół. Pragnę, aby kto tylko może, a zwłaszcza kapłani i biskupi pracowali usilnie nad rozwojem osobistej świętości i miłości oraz pobożności. Czytajcie codziennie Pismo Święte oraz dobre, pobożne lektury. Czytanie dobrych lektur zawsze pomagało w pomnażaniu wiary, nadziei i Miłości Bożej.

Kocham was o kochane dzieci światłości, umacniając was Moim Matczynym specjalnym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie! Czy zechcecie pozwolić, abym prowadziła was do Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa? Co jeszcze mam uczynić, aby poruszyć, stopić lód waszych serc? Czy kochacie jeszcze waszą Niebieską Królową? Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Mimo wszystko was bardzo kocham, bardzo wielką miłością.

                 Maryja.

 

Warszawa Jelonki, 25 kwietnia 2016r. godz.20:41                     Przekaz nr  713

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu! Tak bardzo pragnę waszej miłości, zaangażowania w życie i w wiarę. Nie upadajcie na duchu, lecz działajcie w pełni nadziei i zaangażowania. Bierność wzmaga działania destrukcyjne demonów i jest konsekwencją dokonywanych przez was wyborów.

Złe duchy nie zostawią was w spokoju, bo to czas waszych prób, a obecnie trwa testowanie waszej wierności i miłości. Demon jest Moim odwiecznym przeciwnikiem, więc czyni wszystko na odwrót niż czynię to Ja sam. Większość ludzkości żyje na co dzień tym, co świat proponuje. Zły duch pragnie waszej śmierci. Zawładnął on sercami wielu z was. Jest jeszcze w zbyt wielu waszych sercach jad demona, złość, nienawiść, brak przebaczenia, zawiść. Tym karmi się jego pycha i zuchwałość. Nawet tu, w Mojej umiłowanej Polsce łamane są wszystkie przykazania, a wiele z nich w szczególności łamie duchowieństwo wyższe i niższe. Głęboko rani Mnie brak ufności!

Demon chce zawładnąć waszymi sercami w pełniejszym niż do tej pory stopniu. Jeżeli nie będzie nawrócenia, ekspiacji, wynagrodzenia, to już niebawem także i na Polskę spadnie ręka Bożej Sprawiedliwości. Demon chce zniszczyć rękami swoich sług wasz kraj, Polskę. Praca nad rozsadzeniem od środka Polski trwa już na dobre. Ci, co was niszczą żywią się i bogacą waszą głupotą. Najmocniej pracują demony nad rozbiciem kościoła w Polsce. Decydenci masonerii i iluminatów zaniepokojeni są zbyt wolnym postępem nad rozmontowaniem polskiego Kościoła. Na ponad stu pięćdziesięciu biskupów jest jedynie kilkunastu względnie pełniących Wolę Bożą, a na świecie jest ich jeszcze mniej.

Nadszedł czas, by oczyścić cały Kościół, który odszedł już ode Mnie, od sacrum do profanum, idzie drogą wielkiego spustoszenia. Nadchodzi Antychryst i już niedługo w jego ręce wpadnie cały Kościół. Zwiedzie on swoim działaniem bardzo wielu w całym Kościele Świętym. Zaślepieni kroczyć będą mnogością jego fałszywych cudów.

W całym Kościele popłynie wiele krwi męczeńskiej zwłaszcza w Europie i obu Amerykach. Przygotowanych jest już setki tysięcy trumien, w tym trumien wieloosobowych oraz obozy masowej eksterminacji. Słudzy szatana chcą przyspieszenia pracy nad rozkładem życia duchowego na wszystkich poziomach. Demon zawsze umniejsza godność i znaczenie samego Boga, stosuje zrównanie Boga z człowiekiem, a przez to następuje humanizacja życia religijnego. Celem jest dokonanie masowej protestantyzacji Kościoła.

Istnieją miejsca na świecie i w Europie, gdzie są wycofywane z liturgii Słowa konsekracji ze Mszy Świętej. Tam już się nie konsekruje Mojego Świętego Eucharystycznego Serca. W miejscach gdzie to się stało, nie musicie już uczęszczać na takie „liturgie”, bo zamiast adorować Boga, adorują siebie wzajemnie.

Żądam od ludzi dobrej woli modlitwy i ofiary oraz postów oddawanych do Bożej dyspozycji. Módlcie się też o pobudzenie wiary w osobach duchownych. Szatan masowo porywa serca kapłanów, psuje ich religijność, obyczaje, a w konsekwencji niesie ich degenerację i ogólne spustoszenie stanu kapłańskiego, a przez to życie wiarą także w Polsce, staje się coraz bardziej płytkie. Brakuje obecnie w Polsce osoby, która pociągnęłaby do wiary Polaków, tak jak to czynił kard. Wyszyński.

Wielu kapłanów i biskupów jest zastraszanych i szykanowanych. Tak działa tylko masoneria, w tym masoneria kościelna z loży masońskiej P-3. Żądam zerwania z bylejakością i letniością w Moim Kościele, chcę prawdziwej, Bożej odnowy!

Jak to uczynić? Żądam odnowy pośród grona biskupów! Chcąc się poprawić, pierwej należy wyrazić taką chęć. Każdy kapłan i biskup powinien przeorganizować całe swoje życie tak, aby stało się ono bardziej duchowe. Żądam zwiększenia ilości osobistej modlitwy. Możecie wykorzystać do tego modlitwę wspólną z ludźmi przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Chcę, aby każdy Mój sługa duchowny nieustannie się dokształcał. Pragnę, by dbali także o swojego ducha, przez czytanie dobrych, wzmacniających lektur duchowych.

Chcąc być dobrym, pokornym biskup powinien sam siebie ćwiczyć w pokorze. Ja dałem wam taki przykład, poprzez częste umywanie nóg Moim uczniom, oraz częste usługiwanie im. Czy stać cię, jako biskupa, aby się upokorzyć? Czy jako biskup masz służących tobie? Czy radzisz sobie ze zwykłymi codziennymi sprawami sam? Jak często dogadzasz sobie w wielu sprawach?

Brak podstawowej pokory i realizmu, czynią cię złym pasterzem owiec. Na ile dbasz, jako kapłan czy biskup o czystość swojej wiary i jej właściwy wymiar i ciężar gatunkowy, oraz jej relację rzeczywistą z przeciętnym człowiekiem? Jeżeli sam uwierzysz, staniesz się człowiekiem wiary, a wówczas zadbasz o gorliwość, oraz czystość czytelności przekazu wiary.

Życzę sobie, aby kapłani i biskupi dbali o stałe podnoszenie poziomu i jakości wiary. Módlcie się o dziatki w intencji swoich kapłanów, zanoście modlitwy, posty oraz ofiary w ich intencji. Bez opieki duchowej nad nimi, ma demon do nich większy dostęp. Żądam zakończenia mówienia byle jakich kazań i homilii.

Pośrodku wielu wydarzeń w kraju i na świecie, nie zabraknie wydarzeń z kosmosu, mających na was wpływ. Znikają niektóre gwiazdy z gwiazdozbiorów. Obserwujcie nieboskłon nocny, to zauważycie wiele zmian gołym okiem. Niebawem zniknie Betejgeza z gwiazdozbioru Oriona. Fala wybuchu tej gwiazdy będzie widziana i odczuwana na ziemi przez kilka miesięcy. Wszelkie niebezpieczeństwo możecie zażegnać z Różańcem Świętym w ręku.

Żywy Płomieniu, zaufaj Mi bezgranicznie i o nic się nie obawiaj, bo czuwam nad tobą. Chcę, abyś skrupulatnie wypełniał Bożą Wolę i nie poddawał się sugestii pozorów. Unikaj pułapek, które już znasz, a unikniesz przykrych niespodzianek. Nie myśl niepotrzebnie o sprawach bytowych, bo o tę sferę troszczy się Boża Opatrzność, czuwa Ona skutecznie nad tobą. Nie próbuj pomóc tym, którym Ja nie mogę pomóc, ty nie musisz znać szczegółów.

Kochane dzieci Boże, Prawo Boże jest stałe i nigdy się nie zmienia, bez względu na czas, nie ulega liberalizacji. Słowo Boże raz wypowiedziane, aktualne jest całą wieczność. Prawo Boże jest niezmienne i obowiązuje bez jakichkolwiek zmian. Biskup, który zmienia prawo Boże, będzie miał wielkie trudności z własnym zbawieniem z powodu zgorszenia maluczkich. Kto może, niech wzmoże ilość i jakość modlitwy, niech też ofiarowuje codziennie wszelkie swoje ofiary do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

Chcę ratować od wiecznego potępienia dusze kapłanów, bo wraz z pozyskanym kapłanem ratuje się dla Nieba tysiące wiernych. Pragnę gorliwości gorących serc, zdolnych do kolejnych osobistych poświęceń. Jednoczcie codziennie wasze małe ofiary z Moją, za pośrednictwem Niepokalanej Mojej Mamy.

Żywy Płomieniu, niedługo zyskasz o wiele więcej możliwości działania uzyskując niebawem niewymierną pomoc. Pojawią się osoby mogące wiele ci pomóc, zaproponują ci współpracę. Niedługo zyskasz pewną niezależność i większą mobilność. Zadbaj o swoje zdrowie i kondycję, bo jeszcze wiele zadań przed tobą. Poznasz jeszcze wielu ludzi o sporych możliwościach działania. Pomóż w ich kłopotach, a zyskasz ich wdzięczność i gotowość współpracy. Nie daj się oszukać nikomu w żadnej kwestii. Pilnuj swojej duszy, abyś nie upadł, bo to Mnie bardzo zasmuca. Trwając bez grzechu, pracuj nad niuansami swojej duszy lekkiego kalibru. Nie daj się wciągnąć w grę pozorów. Nie pozwolę dostrzec ci zbyt wiele, bo nie jesteś jeszcze w pełni ukształtowany.

Kochane dzieci światłości, tak bardzo pragnę od was wyrozumiałości względem bliźnich, ze sztuką prawdziwego przebaczenia. Zawsze wybaczajcie, a w szczególności, gdy bliźni was o to poprosi. Pragnę ogólnonarodowej krucjaty modlitewnej w Polsce, aby był odmawiany codziennie cały Różaniec w kościołach przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. Intencja jej to: przeciw agresji i zalewowi islamu, który zagraża realnie również Polsce.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane dzieci światłości i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Rani Mnie brak waszej ufności do Mnie i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości. Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać?  Mimo wszystko mocno was kocham i czekam z tęsknotą na przejawy waszej ku Mnie miłości.

                                                                                              Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 kwietnia 2016r. godz.11:28                     Przekaz nr  714

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia, pomimo waszej krnąbrności. Pragnę, abyście już nie stawiali tamy Łasce Bożej. Tamą tą są wasze niepohamowane zapędy grzechowe. Im są cięższe, tym więcej obciążają sumienie grzeszącego.

Chcąc wyprosić sobie jakąś Łaskę Bożą, musicie napełnić pewne naczynie łaski Bożej, które człowiek napełnia swoją modlitwą, pokutą, postami, wynagrodzeniami, aby prośba mogła być zrealizowana, tak również istnieje analogicznie naczynie miary zła, które każdy indywidualnie napełnia, lecz także istnieje napełnianie zbiorowe naczynia zła. Miarę zła człowiek napełnia uczynkami grzesznymi, obrażającymi miłość Boga, tym co złe i gnuśne. Miara ta jest dość wielka, lecz nie jest nieograniczona. Kres grzeszności wyznacza Boża Sprawiedliwość.

Gdy miara zła jest dopełniona, wówczas Boża Sprawiedliwość napomina grzesznika. Dusza napominana jest w pierwszej kolejności poprzez wyrzuty sumienia. Gdy nie reaguje, lub reaguje zbyt leniwie, sumienie traci moc przebicia, zagłuszone swawolą grzeszącego przestaje reagować, lub czyni to bardzo słabo. W tym czasie człowiek wykonuje bardzo łatwo to wszystko, co proponują demony. Poprzez brak reakcji grzesznik zaprasza do swojej duszy hordę demonów, które bardzo chętnie się w takiej duszy rozgaszczają.

Człowiek który przekroczył miarę zła, usuwany jest z grona żyjących po wykonaniu wszelkiego dobra jakie wykonuje na rzecz ludzi dobrych, których doświadcza w złu, które dokonuje. Nienawrócony, otrzymuje wyrok wiecznego potępienia. Gdy zła dokonuje całe społeczeństwo, wtedy przykładana jest miara zła społecznego. Naczynie tego zła jest ogromne, lecz nie jest nieograniczone. Gdy jednak zostanie dopełniona miara zła społecznego, to sprawiedliwość Boża usuwa z ziemi żyjących całe takie społeczeństwo. Tak było np. w Sodomie i Gomorze oraz ich okolicach.  Pojedyncze osoby, jak również cale społeczeństwa można ratować, a może to uczynić każda dobra dusza ofiarowując Bogu za te nikczemne dusze swoje życie, trud, wysiłek, modlitwę, posty, jałmużny, itp. Siły dobra wynagradzają za popełnione zło, jeśli dobro działa nieustannie, wówczas przełamuje mur zła i daje szansę, by obudzić duszę z letargu zła w którym się znalazła. Nikczemność złej duszy jest niwelowana, a na te dusze ponownie może oddziaływać siła sumienia.

Pokutnik sprawia, że grzesznik może się nawrócić, rozpoczynając dobre, nowe życie, swoją indywidualną pokutę, a sam może stać się tym, który pomaga zbawić się innym osobom. Zło społeczne można niwelować podobnie, lecz pokutników musi być większa ilość. Boża Sprawiedliwość domaga się wynagrodzenia, którego niedostaje. Wiele narodów dopełnia miarę zła, tych dosięga bicz Bożej Sprawiedliwości. Najpierw działa on powoli, lecz sukcesywnie nabiera siły rozpędu. Wiele społeczeństw obciąża Bożą Sprawiedliwość, jeżeli się nie nawrócą mogą zniknąć: Niemcy, Holandia, Belgia, cała Skandynawia, częściowo USA, Kanada, Rosja. Polsce również zagraża zdziesiątkowanie, lecz w niej jest najwięcej tych, którzy wynagradzają. Dzięki wam o Polacy jeszcze istnieje ten świat, jednak siły zła chcą was zniszczyć, zlikwidować. Spełniając Moje wymagania ratujcie swoją Ojczyznę oraz wielu spośród innych narodów.

Żywy Płomieniu nie lękaj się, niczego się nie obawiaj, a jedynym czego powinieneś się bać, to zgrzeszyć. Opiekuję się tobą, ale nie wyrywaj się zanadto Łasce Bożej. Nie myśl w ogóle o sobie, zatrać się we Mnie, bo Ja ci wystarczę. Tak jak ci niejednokrotnie mówiłem, musisz czuć, że żyjesz, musi cię kosztować, abyś to docenił. Nie zaniżaj swojej wartości w swoich oczach, bo sąd twój, jest złym sądem. Wszelki osąd pozostaw Jezusowi, Mojemu Boskiemu Synowi. Nie myśl nadmiernie i niepotrzebnie, wycisz całkiem myśli, bo są tobie przeszkodą w wypełnieniu Woli Bożej.

Dałem ci dar czystego odbioru i poznania prawdy. Jest to dar wyjątkowo delikatny, a chce go zagłuszyć demon. Zawsze poznasz prawdę, lecz czasem za jej poznanie potrzeba słono zapłacić. Bądź rozważny i ostrożny, bo złe duchy zastawiają wiele pułapek. Słuchaj uważnie wskazówek i wypełniaj je, a wypełnisz Wolę Bożą. Nie myśl o swoich niedomaganiach, bo dzięki nim czujesz, że żyjesz i doceniasz wszelkie doznane dobro. Pomagaj i ukierunkowuj tych, którzy będą chcieli cię posłuchać. Ignoruj ataki na twoją osobę, ci sami zapracują na własne zbawienie.

Nadal przebaczaj wszystkim swoim winowajcom, a gdy sam cos „przeskrobiesz”, żałuj za przewinienie, zastosuj samoupokorzenie, ale nigdy z tym nie przesadzaj, bo masz do tego skłonności. Przesada we wszystkim jest złem samym w sobie.

Kochane dzieci światłości, nie podążajcie autostradą demona, ale pragnę, abyście nieustannie poszukiwali ścieżek Bożych. Zło zawsze jest przewrotne, kłamliwe, nie dotrzymuje danego słowa. Pragnę waszych czystych, niczym niezmąconych myśli. Każdą adresujcie do Boga, do niego zawsze nawiązujcie. Cokolwiek czynicie, zawsze czyńcie na chwałę Bożą i pożytek bliźniego.

Myśl jest bazą wszelkiego działania każdego człowieka. To od niej się wszystko zaczyna i na niej się zakańcza. Filtrujcie wasze myśli, Bożym sitem, a nic wam nie umknie, nie ucieknie. Wszelkie dobro od Boga pochodzi i do Niego powinno zawsze powracać.

Pragnę waszej czystej mowy, bez kłamstw, bez pozorów i wszelkich niedomówień. Jedynie niechaj prawda wyłącznie gości na waszych ustach, nigdy nie kłamcie. Pragnę, aby wiele osób nadmiernie rozmownych, same narzuciły sobie post milczenia. Nie oznacza to całkowitego zamilknięcia, ale ograniczenie się tylko do udzielania ścisłych odpowiedzi. Pragnę, aby wasza mowa nie zawierała przekleństw, wulgaryzmów, nienawiści, złorzeczeń, itp. Czyny wasze niech będą budujące, zawsze na chwałę Bożą. Unikajcie wszelkiego zła.

Niedocenianą i ważną sferą są zaniedbania i to z nich rodzą się uchybienia i wszelkie grzechy. Złem jest także zaniedbanie czynienia dobra. Każdy kto kocha, odnosi swoją miłość do jedynej prawdziwej miłości, Miłości do Boga. Nie mylcie pojęć, oceniajcie wszystko uczciwie.

Pragnę, aby dzieci Boże przygotowały się do realizacji planów Bożych pośród nadchodzących wydarzeń. Nadchodzi czas realizacji wszystkiego, co było zapowiedziane, a czas na ich realizację właśnie nadszedł. Nie lękajcie się, pamiętajcie o dobru w każdej sytuacji i na każdym miejscu. Nadchodzą dni brzemienne w skutki, a w wielu miejscach poleje się obficie krew. Rozlewu krwi nie uniknie również Polska, lecz rozmiar klęski można jeszcze ograniczyć do minimum. Żądam, aby Polska odstąpiła od Unii Europejskiej. Masoneria chce was zlikwidować przez wciągnięcie w sieć pułapek i intryg. Pragnę, aby zawsze wasze wszelkie działanie wynikało jedynie z pobudek miłości. Złość, nienawiść sprzyja jedynie złemu duchowi. Brak miłości nakręca jedynie spiralę niechęci, co w konsekwencji nakręca spiralę nienawiści i wszelkiej przemocy.

Kochane dzieci światłości, ufajcie swojemu Ojcu Niebiańskiemu, nie lękajcie się, ale trwajcie pełni wierności i miłości, realizując zadania, które wam powierzam. Chcę obdarzyć was dziś mocą Mojego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                           Bóg Ojciec.

 

Stok Polski 15 maja 2016r. godz.10:12                                          Przekaz nr  715

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                            Duch Święty.

            Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę kędy chcę, a mocy Mojej nic nie jest w stanie powstrzymać, ani ograniczyć. Jestem równy mocą i działaniem Bogu Ojcu i Bogu Synowi. Wszelkie decyzje podejmujemy wspólnie, ale od zawsze główną decyzję podejmuje Bóg Ojciec, bo jest Głową Trójcy Świętej, Tym, Który Jest! Imię od zawsze oznacza funkcję. Jestem Który Jestem oznacza, że istnieje właściciel tego Imienia w tym przypadku jest Nim Bóg Ojciec, istnieje poza czasem i poza przestrzenią.

Czas i przestrzeń, jako takie zostały specjalnie stworzone dla człowieka. Materia stworzona, a człowiek zawiera w sobie elementy materii, musiały podlegać pewnym prawom stworzonym, by w ogóle on móc istnieć. By mogło zaistnieć ciało człowieka, również musiał być stworzony czas i jego upływ. Oprócz tego musiała zaistnieć przestrzeń, w której można by umieścić człowieka.

Na początku Trójca Święta stworzyła wszechświat wraz z jego ogromem, a pośrodku niego została stworzona Ziemia. Rozmiary przestrzeni zostały nadane tak przepastnie ogromne, by żadne wymyślone przez człowieka urządzenie, nigdy nie zdołało tej przestrzeni pokonać. Wszystko cokolwiek zostało stworzone, zostało stworzone na wyobrażenie Boże. Wyobraźnia Stwórcy jest nieskończenie bogata. Człowiek choćby najmądrzejszy, dysponuje jedynie niewielkim ułamkiem promila Bożej wyobraźni. To wystarcza, aby człowiek mógł normalnie funkcjonować, tworzyć zgodnie z naturą, na większą chwałę Bożą.

Gdy człowiek oddala się od Stwórcy, a w tym czasie cokolwiek utworzy, staje się złe jak i złą staje się jego natura, bo zawsze złem jest dobrowolne oddalenie się od swojego Stwórcy. Trójca Święta we wszystko cokolwiek stwarza, zawsze wkłada cząstkę siebie, bo inaczej nic nie mogłoby zaistnieć. Cząstką tą jest iskra istnienia, a posiada ją wszystko cokolwiek jest stworzone.

Duchy Anielskie, w tym Aniołów upadłych, jak również duchy ludzi, posiadają nieśmiertelną Iskrę Życia Bożego.  Człowiek posiadający tę Iskrę, obdarowany jest najcenniejszym darem Trójcy Świętej, którym jest wolna wola wyboru. Pozostałe stworzenia posiadają jedynie Bożą Iskrę Istnienia. Gaśnie ona i powraca ponownie do Stwórcy po wykonaniu swojego zadania.

Żywy Płomieniu, nie miotaj się, ani nie lękaj, bo to działa na ciebie destrukcyjnie. Nigdy niczego nie pozostawiaj samemu sobie, bo zawsze to wykorzystują złe duchy. Staraj się planować każdy dzień, nawet w czasie swoich wyjazdów, aby niczego nie pozostawić przypadkowi. Nieustannie ofiaruję ci Moje Światło, abyś mógł wiedzieć, co jest dobre, a co jest złe. Nieustannie słuchaj co do ciebie mówię, a przy Mojej Asystencji, zły duch nigdy ciebie nie zwiedzie. Nigdy nie pozwalaj umysłowi zatrzymywać się nad tym co złe, bo gdy skupisz nad czymś swoją uwagę, wówczas dajesz tej sytuacji się rozwijać. Gdy zatrzymujesz się nad pokusą, wówczas pozwalasz jej w swojej duszy się zagnieździć, rozwinąć, a to natychmiast wykorzystują demony do swojej złej pracy nad tobą.

Kochane dzieci światłości sama myśl, która się pojawia, nie stanowi zagrożenia dopóki nie jest podtrzymana w swoim istnieniu. Gdy wasz wzrok natrafia na coś lub kogoś kto może w was spowodować grzech, wówczas wzrok wasz skierujcie w inną stronę. Coraz większa ilość kobiet ulega modzie zainspirowanej przez złe duchy. Demony seksu sprawiają, że kobiety odsłaniają różne części ciała, które działają na męskie zmysły. Działanie to niesie za sobą negatywne skutki. Kobieta, która ulega tej modzie zaciąga grzech wielopoziomowy, a co za tym idzie, jego ciężar gatunkowy bardzo wzrasta.     

Mężczyzna, który swoim wzrokiem napotyka w kobiecie coś poruszającego jego niskie zmysły, podniecenie, powinien natychmiast odwrócić swój wzrok od obiektu pożądania i nie pozwolić dać się sprowokować pokusie. Gdy jednak ulegnie pokusie, a wzrok zatrzyma się na obiekcie pożądania dłużej, celowo się weń wpatruje, wówczas grzeszy pożądliwością wzroku.

Również mężczyzna, gdy nosi zbyt opięte ubranie, on również czasem działa pobudzająco na kobiece zmysły. Jak sami widzicie, celowe wpatrywanie się w obiekt swojego pożądania stanowi grzech ciężki, bo prowadzi do jego eskalacji.

Pragnę, abyście o kochane dziateczki otworzyły się na Moje pełne w was działanie. Każdy świadomie popełniony przez was grzech, oddala Mnie od was. Otwórzcie się na Moje działanie, nie hamujcie go, bo sami nic nie możecie uczynić. To Ja w was się modlę, to dzięki Mojemu działaniu możecie wzrastać w dobru, w Łasce Bożej. Moc Moja przenika co dobre i święte, zwłaszcza głębokości Trójcy Świętej. To Ja Moim Świętym działaniem spajam w monolit nasze Trzy Osoby Boże. Jest On mocny, stały i nierozerwalny. Jestem żywą, prawdziwą Osobą, a gołębica jest jedynie jednym z wyrazów Mojego działania.

Dzisiaj jest Moje Święto, dlatego do was mówię i pragnę zachęcić was do kroczenia drogą świętości i miłości. Powiedzcie Mnie oraz Mojemu w was działaniu swoje tak, otwórzcie na oścież swoje serca, pozwólcie Mi wniknąć w nie wraz z Moim Świętym Działaniem.

Żywy Płomieniu nie oczekuj potwierdzenia lub akceptacji ludzkiej, bo nikt ci jej nie udzieli. Ty czyń wszystko co jest w twojej mocy, wypełniaj skrupulatnie Wolę Bożą, resztę pozostaw Bogu i Jego Świętemu działaniu. Nie denerwuj się bez potrzeby na ludzi, kapłanów, a zwłaszcza na biskupów, na ich działanie i jego brak, nerwami nic nie wskórasz, a ty czyń jedynie wszystko co ci polecam, a to wystarczy.

Nie usiłuj wykonać więcej niż masz wyznaczone, bo nadgorliwość w każdej formie jest niedobra. Niczym się nie zniechęcaj, nie pozwól wyprowadzić się z równowagi. Módl się tyle, ile zdołasz. Ignoruj słowa złych duchów, słuchaj jedynie Słów pochodzących z Nieba. Nie zamartwiaj się o czystość odbioru Słów, bo ochrania cię osobiście Niepokalana, a wybrała cię od chwili twojego poczęcia.

Trójca Święta przyjęła wszystkie twoje Akty, nawet te nędzne, bo choć marne, to jednak płyną z głębokości twojego serca. Jeżeli chcesz nie grzeszyć, zamknij swój umysł na wszelkie działanie złego ducha. Siłą woli hamuj wszelkie złe poruszenia, a gdy jednak zdarzy się ci jakiś upadek, natychmiast się podnieś, aby dalej kroczyć drogą, którą cię prowadzę. Nie myśl o przeszłości, ani o przyszłości, bo wszystkiego pilnuje Niepokalana. Boża Opatrzność czuwa nad tobą i twoimi potrzebami. Miej w świadomości, że każdy kto ci pomoże, sam pomoc od Boga otrzyma, bo z tego co ofiarował, pomnażać mu się będzie wielokrotnie, a zwłaszcza Boże Błogosławieństwo.

Jedź wszędzie tam, gdzie pozwolę ci jechać, a wszędzie pomnażaj w ludziach ich wiarę, podbudowywuj w nich nadzieję, jak również siej miłością wszędzie, gdzie tylko zdołasz. Nigdy nikogo nie oceniaj, ani nie osądzaj, bo to nie jest twoje zadanie. Zawsze poznasz prawdę, zawsze do niej dojdziesz, choć nie bez trudu. Zadbaj o swoje zdrowie, bo będzie ci ono jeszcze potrzebne.

Kochane dzieci Boże, otwórzcie swoje serca, oczyśćcie swoje sumienia, by wielbić Boga czystym sercem. Już niedługo całkowicie odnowię Kościół tak, że ponownie stanie się On czysty i święty. Szatan w tym czasie jest już prawie pewny, że zwalczył, zniszczył, pokonał Kościół Święty, zagarniając bardzo liczne sługi Boga spośród całej hierarchii. Jeszcze trochę, a wkroczy na arenę dziejów Niepokalana! Będzie Ona straszna dla demonów i ich sług, a łagodnością i nadzieją dla tych, co w Bogu położyli swoją nadzieję.

O polskie dzieci, nie opuszczajcie rąk, nie zaprzestawajcie waszej modlitwy, bo nadchodzi wielkimi krokami chwila oczyszczenia Polski. Pozostaną jedynie ci, co wierni są Bogu i ci, co zdołają się nawrócić. Oczyszczenie, które przejdzie Polski Naród, będzie krótkie, ale bardzo, bardzo intensywne i bardzo bolesne. Wrogowie wasi będą was niszczyć z pasją, lecz z Woli Trójcy Świętej Niepokalana stanie w waszej obronie i wyda rozkaz, aby Aniołowie odwrócili działanie użytej przez wrogów broni, która zacznie masowo niszczyć tych, którzy jej użyli.

Zacznie się realizować wkrótce to wszystko, co wielokrotnie było zapowiadane. Zniszczonych będzie wiele miejsc strategicznych. Zginie mnóstwo ludzi, w tym wielu polskich biskupów, zwłaszcza tych, którzy służyli w ukryciu demonom. To co się wydarzy, oczyści was. Ci co przeżyją, ustanowią w Polsce Boże Prawo i dopiero wtedy Polska stanie się mocna, potężna, a ci co was niszczyli przez całe wieki, sami teraz doświadczać będą wielu zniszczeń.

W międzyczasie zacznie oficjalnie działać Antychryst. Jednak nie będzie miał wielkiej mocy nad Królestwem Maryi Niepokalanej. Wydarzenia, które przetoczą się przez cały kraj, nawrócą wszystkich, bo każdy Polak doświadczy osobiście mocy i potęgi działania Maryi, Niepokalanej Królowej Korony Polskiej.

            Kto z was o Polacy będzie chciał otrzeć łzy waszej Królowej? Tylko z miłością codziennie odmawiany cały Różaniec w każdej polskiej parafii, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem dostatecznie ukoi Boży Gniew, a nade wszystko wasze szczere, dogłębne nawrócenie.

            Już w niedługim czasie Antychryst do końca przejmie zwierzchność Kościoła, a Bestia na krótko obejmie w Kościele swoje rządy. Po upadku i pokonaniu Antychrysta, zagładzie ulegnie prawie cały grzeszny Rzym. Kościół na krótki czas będzie bez głowy Kościoła, bez Papieża. Kres panowaniu zła na całym świecie, zakończy wielka bitwa, która rozegra się na Niebie i na Ziemi. Do walki staną wszystkie demony i wszystkie chóry Anielskie. W tym czasie ziemię ogarną nieprzeniknione ciemności ( trzy dni ciemności).

            Ludzie wierni Bogu, schronią się na modlitwie w wielu wybranych domach. Po wszystkim, Aniołowie pomogą uporządkować Ziemię tak, aby dało się ponownie na niej żyć ocalałym.

            Żywy Płomieniu, pierwszym twoim najważniejszym zadaniem będzie zebranie wszystkich pozostałych przy życiu biskupów i kardynałów w jednym miejscu, w Polsce, bo tylko tu będą do tego odpowiednie warunki. Zebrani utworzą konklawe, wybiorą na Papieża Polaka.

            Zadaniem nowo wybranego Papieża, będzie odnowić struktury Kościoła Świętego, gdzie będą jedynie Boży, święci biskupi, a kapłani wiernie i z oddaniem będą służyć swoją kapłańską posługą. Jednym z pierwszych zadań wszystkich biskupów na czele z Papieżem będzie zorganizowanie życia pozostałych przy życiu ludzi i Kościoła. Wydarzenia te, bliżej są niż ktokolwiek z was myśli.

            W Polsce będzie najmniej zniszczeń ze wszystkich krajów na świecie. Po dokończeniu odbudowy, pomóżcie innym o Polacy we wszystkim w czym możecie i zdołacie tak, aby można było normalnie żyć i wielbić Boga. Dopiero wtedy zapanuje wszędzie Boży ład i porządek. Wszędzie tam, gdzie posłuchacie głosu Bożego wołania, tam zapanuje od tej pory Boży ład i porządek, a  nade wszystko Boża Miłość.

            Żywy Płomieniu, niczym się nie sugeruj, ale na bieżąco wypełniaj Bożą Wolę. Nie pozwól, aby ktokolwiek zmusił cię do wykonania tego, co miałeś zabronione lub zawieszone w działaniu. O nic się nie lękaj, bo otrzymasz stosowną pomoc w swoim czasie. Siłę swojego ducha czerpać będziesz na modlitwie i z dobrej, pobożnej lektury.

            Kochane dzieci Boże, rozpalajcie się o wiele mocniej Bożą Miłością, a rosnąć ona w was będzie tylko wtedy, jak solennie będziecie o nią dbali. Podstawą zawsze jest czyste serce i sumienie, bez jakichkolwiek obciążeń grzechami, zwłaszcza tymi ciężkimi. Następnie każda osoba powinna się stać człowiekiem gorącej, szczerej modlitwy, nie zapominając przy tym o pełnieniu swoich obowiązków stanu.

            Pragnę, aby każda rodzina praktykowała wspólną, rodzinną modlitwę. Modlitwa wspólna oddala od rodziny moc złych duchów wraz z ich oddziaływaniem. Kto może i zdoła, niechaj się nie ociąga i odda się w Niewolę Maryi według św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Jest to baza, podstawa do oddania się całkowitego wraz ze wszystkim w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Nie ma człowieka bardziej wolnego, niż będącego w dobrowolnej, Bożej Niewoli.

Dzieci Boże powinny planować swój każdy dzień, zwłaszcza wtedy, kiedy dysponują większą ilością wolnego czasu. Nauczcie się nie marnotrawić go, a właściwie wykorzystywać dla większej Chwały Bożej i dla dobra dusz. Planujcie konkretne zadania do wykonania na każdy dzień i tak ułożony plan, starajcie się sukcesywnie wcielać w swoje życie.

            Tak planujcie wszelkie zajęcia, aby nie zabrakło czasu poświęconego Bogu. Kocham was niezmiernie Moje kochane dzieciny i chcę obdarzyć was dziś mocą Mojego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się mocy złego ducha! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i umysłów! Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Nigdy nie stawiajcie tamy i oporu działaniu Łaski Bożej! Mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham.

                                                                                                                                 Duch Święty.

 

 

 

Stok Polski, 16 maja 2016r.  godz.  11:58                                       Przekaz nr  716

Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła Świętego.

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Matka Boża.

            Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu! Ufajcie, nie lękajcie się, bo Moje Święte Niepokalane Serce Zwycięży, ale nie natychmiast, bo Ojciec Niebieski ustalił już dzień i godzinę Triumfu Mojego Świętego, Niepokalanego Serca.

            Cokolwiek jeszcze zdołam uczynić w dziele zbawienia, nie pochodzi ode Mnie, ale od Trójcy Świętej. Moje Królowanie i Moc, którą dysponuję zostały Mi powierzone mocą zasług wysłużonych przeze Mnie pod Krzyżem, Mojego Boskiego Syna.

            Jedynie Trójca Święta wie, ile Mnie to wszystko kosztowało, bo oddałam Bogu całkowicie Samą Siebie do dyspozycji. Duch Święty nigdy nie żałował swojego Światła i Mocy, bym mogła wykonać wszystko jak najlepiej. Przy Zwiastowaniu wypowiedziałam swoje TAK, Fiat, niech Mi się stanie. Jedno Słowo, jedno krótkie zdanie jakie wypowiedziałam posłańcowi Boga, złożyłam Moją Zgodę w Jego dłonie, a On w jednym monecie zaniósł Moją całopalną ofiarę przed Tron Trójcy Świętej. W następstwie tego Syn Boży zstąpił z Nieba do Mojego Łona. Wypowiedzenie tych Słów trwa dłużej, niż trwała chwila, w której się to wszystko dokonało. Otoczyło Mnie wielkie światło, przeogromna Boża Miłość, która przeniknęła Moją Duszę i wytrzymała Ona napór Miłości Bożej. Choć jestem tylko słabą kobietą, to nigdy nie miałam żadnej skazy ni rysy grzechowej.

            Demony były oddalone od miejsca w którym się to działo, one nie poznały momentu wcielenia, bo zakryła to Trójca Święta przed ich wstrętnymi oczyma. Wiedziałam wszystko co potrzebne o Dziele Zbawienia, o tym co Mnie czeka. Do najcięższych chwil Mojego życia przygotował Mnie Mój Boski Syn, Jezus Chrystus.

            Niewiele potrzeba słów, aby opisać ten czas pełen goryczy. Serce Moje wypełniła Moc Trójcy Świętej i jedynie dlatego Mogłam zostać Współodkupicielką. Musiałam dać Moją osobista zgodę, na dokonanie Dzieła Odkupienia. W tym wszystkim odczuwałam niewysłowiony ból, który cierpiał Jezus, Mój Boski Syn. Gdyby nie moc i opieka Trójcy Świętej, nie dałabym rady tego wytrzymać.

            Wielką, nieocenioną pomocą był dla Mnie św. Jan Apostoł. Pomagał Mi we wszystkich najtrudniejszych chwilach tamtego dramatycznego czasu. Nie mógłby być przy Mnie, gdyby nie był dziewiczo czysty, a to bardzo wiele znaczy u Boga. Najciężej było pod Świętym Krzyżem, w czasie konania Mojego Boskiego Syna. Dusza Moja doznawała największych boleści, bo współcierpiałam razem z Moim Boskim Synem.  Przebaczyłam wszystkim winowajcom pełnym wybaczeniem, takim do końca. Nigdy nie rozpaczałam, bo rozpacz, to brak jakiejkolwiek nadziei, a Ja doskonale wiedziałam, że Mój Syn Zmartwychwstanie.

            Płacz, smutek, boleść, podziałały łagodząco na ból Mojego Serca którego doznałam. Jako pierwsza odprawiłam Drogę Krzyżową, tuż po śmierci Mojego Boskiego Syna Jezusa, a po Mnie odprawili ją Apostołowie i uczniowie, a dopiero po nich inni. Inspiratorem tego nabożeństwa jest Duch Święty. Droga Krzyżowa jest pierwszą modlitwą zaraz po Mszy Świętej godnie odprawionej, modlitwą co do jej mocy, znaczenia i wartości. Dopiero po Drodze Krzyżowej jest Mój Święty Różaniec.

            Pragnę, aby każdy kto może i zdoła, odprawiał ją codziennie, jednakże z pobożnością, nabożeństwem i miłością. Czyniąc to, zaskarbicie sobie wiele łask u całej Trójcy Świętej.

            Moc, którą powierzyła w Moje Ręce Trójca Święta, jest nagrodą, otrzymanym Bożym darem, nie dla niego samego, ale dla dobra dusz. To kim jestem i czym dysponuję nie jest Moje, to uposażenie, które otrzymałam od Trójcy Świętej, a zwłaszcza od Ducha Świętego. Jestem Pełna Łask, bo Mogłam je zaczerpnąć z wnętrza Osoby Ducha Świętego, a Mogłam to uczynić, bo Naczynie Mojej Duszy jest Największe, Najświętsze i Najczystsze ze wszystkich stworzonych, a zasługi, które zdobyłam pod Krzyżem uczyniły Mnie Tą, która pośredniczy we wszystkim.

            Proszę Boga i żebrzę o wiele, ale nie wszystko dla wszystkich zdołam wyprosić. Wszechmoc i Wszechwiedzę posiada jedynie Trójca Święta. Ja choć postawiona najwyżej, to jednak także jestem tylko stworzeniem.

            Żywy Płomieniu, to Ja ciebie wybrałam, a ty jedynie oddałeś się Mi w Niewolę. Miotasz się w swojej bezsilności, próbując iść do przodu samodzielnie. Realizuj skrupulatnie wskazówki, które otrzymujesz, a to wystarczy, abyś szedł duchowo naprzód. Nigdy nie podejmuj myśli inspirowanej przez demony. Ochraniam cię osobiście i to na Moją prośbę zezwoliła Trójca Święta, a Św. Gabriel Archanioł zgodził się zostać twoim głównym Opiekunem. Zna On plan Boży dotyczący twojej osoby, jednak ty poznasz go w ostatniej chwili, bo demon bardzo chce cię zniszczyć. Moja ochrona wraz z pomocą wielu Aniołów sprawia, że zły duch niewiele może ci zaszkodzić. Trójca Święta sama w swoim czasie wyprostuje twoje drogi. Pójdziesz wyznaczoną dla ciebie drogą, realizując kilka ważnych zadań, istotnych dla zbawienia wielu osób.

            Odpychaj każdą myśl, która przychodzi do ciebie ze strony węża piekielnego. Proś o pomoc swojego Anioła Stróża, zwłaszcza w sprawach powierzonych i ważnych dla zbawienia wielu. On zawsze ci pomaga, lecz czyni to po cichu, bez twojej, ku tej pomocy uwagi. W niedługim czasie otrzymasz nową możliwość działania, wykorzystaj to dobrze. Nie zabraknie ci pomocy, lecz nie zawsze otrzymasz to, co ci się wyda dobrym, bo bywa ono różne od faktycznego twojego dobra. Pracuj nad swoją świętością, zwłaszcza nad hartowaniem swojego ducha.

            Nie każdej osobie zdołasz pomóc, której chciałbyś. Czeka na ciebie w niedługim czasie wiele miłych niespodzianek. Nigdy nie obawiaj się krzyży, ani obciążeń, nigdy ci ich nie zabraknie.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu, Niepokalanemu Sercu, ufajcie Mi i nie pozwólcie omotać się demonom, zniewolić, aby nie pociągnęły was za sobą na dno piekła. Kocham was o Moje kochane dzieciny, dlatego pragnę waszej miłości, czułości i zaangażowania. Nie chcę waszego gołosłowja, ale treści słów, za którymi stoją konkretne czyny. Nie obchodzą Mnie wasze gry słowne, bo to jest jedynie iluzja pozorów. Zazwyczaj kto dużo mówi, to z mowy takiej niewiele wynika. Taki człowiek niechaj zamilknie, bo za pustosłowie zagraża mu ciężki czyściec.

            Słowa wasze są jak miecz obosieczny, mogą was zbawić, ale mogą was również potępić. Będąc w Niebie, blisko Tronu Bożego poznałam faktyczną wartość każdego stworzonego człowieka, każdej stworzonej duszy. Bardzo pragnę uratować od wiecznego potępienia kogo tylko zdołam, ale do tego potrzebuję Mojej Armii Różańcowej.

            Wzywam teraz wszystkie dzieci Boże na całym świecie, weźcie do ręki Różaniec Święty, organizujcie się w grupy, w nich odmawiajcie Go cały (4 części) codziennie. Pomożecie tym uratować liczne dusze, które bez tego pójdą na wieczne potępienie. Piekło to nieustanna udręka, to czas cierpień, który nigdy się nie zakończy. Czy pojmujecie grozę tych Słów?

            Niektórzy twierdzą, że „cierpienie w piekle się kiedyś zakończy, że kiedyś Bóg nad nimi się zlituje”. Słowa te są nieprawdą, herezją, którą głosi obecnie wielu hierarchów kościoła, a nazywa się ona apokatastaza. Człowiek, który trafił do piekła z wyroku Sprawiedliwego Sądu Bożego, pozostanie w nim na zawsze. Dopiero po przekroczeniu progu śmierci poznacie i zrozumiecie co to naprawdę w pełni oznacza i jaki ma sens.

            Człowiek dopóki żyje na ziemi ma zawsze możliwość, aby się zbawić. Pobyt w piekle jest stały, niezmienny, nigdy niemający końca. Dusza potępiona cierpi z powodu tego, co uczyniła, najbardziej jednak z powodu oddalenia się od Boga na stałe. Każdą potępioną duszę trapią nieustanne wyrzuty sumienia. Każda pali się niegasnącym ogniem, który nieustannie ją trawi od, zewnątrz, ale i od wewnątrz. Nie ma tu nigdy przerwy w cierpieniu, a cierpią wszystkie zmysły, zwłaszcza te, które grzeszyły. Demony same cierpiąc, dręczą dusze potępione na wszelkie dostępne sposoby, w szczególny sposób kapłanów i biskupów, jak również inne dusze poświęcone Bogu. Kto pragnie poznać dokładne opisy jak jest w miejscu wiecznej kaźni, to są one dostępne.  Pochodzą one od osób, które to miejsce odwiedziły, opisując z nakazu Bożego.

            Piekło jest miejscem wiecznego potępienia, miejscem nigdy niekończącej się kary. Jedynie czyściec jest miejscem pokuty, bo kiedyś się on zakończy, w porównaniu z piekłem, które nigdy nie będzie miało końca. Słuchając złych duchów, pełniąc ich wolę, realizujecie poddawane przez kusicieli pokusy, pracujecie wówczas na swoją wieczną zgubę, na wieczną, bo nigdy niekończącą się karę.

            Demon zawsze kłamie, oszukuje, zwodzi, chyba, że Bóg zmusi go siłą, do wypowiedzenia prawdy. „Korzyść” i „pomoc”, którą wam zły duch proponuje, jest jedynie pozorna, chwilowa. On dobrze wie, że jeśli się nic nie zmieni,  a wy się nie nawrócicie, to dręczyć was będzie w piekle przez całą wieczność.

            Tak bardzo pragnę waszej Miłości, waszej pomocy w ratowaniu dusz, którym grozi wieczny pobyt w jeziorze ognia i siarki. Każdy kto pomaga zbawić inne osoby, zasługuje sobie tym czynem na większy poziom chwały w Niebie. Nie jest to pustosłowie, frazes, ale czysta, niczym nieskażona prawda.

            Jest wielu kapłanów i biskupów, którzy są osobami niewierzącymi, zwłaszcza w rzeczywistą obecność Mojego Boskiego Syna obecnego w Najświętszym Sakramencie. Ci czynią wiele, aby zniszczyć Kościół Święty, oddać go w szpony przeciwnika. Potrzebuję wielu ofiarników, wiele modlitwy by ich nawrócić, aby uratować ich wieczność od piekła.

            Złe duchy używają hipnozy i znieczulenia, dlatego ofiary nie zauważają zagrożenia i wpadają w matnię ich pułapek. Zagrożeń jest bardzo wiele, ale ratunek jest jedynie w Bogu za Moim pośrednictwem.

            Żywy Płomieniu, niczym się nie zniechęcaj, choć przeciwieństw jest bardzo wiele. Oddawaj nadal wszystko Bogu za Moim pośrednictwem, a o resztę się nie zamartwiaj. W swoim czasie otrzymasz informacje i wskazówki, co i kiedy powinieneś dalej uczynić. Wesprzyj się na Mnie podążając za wskazówkami, które otrzymujesz, a to wystarczy. Uwierz szczerze w to wszystko, co otrzymujesz, bo Bóg zawsze dochowuje obietnicy, którą złożył.

            Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, nie lękajcie się o nic, lecz wiernie trwajcie pełne Miłości Bożej. Wiem, że wielu z was ma liczne obowiązki, lecz znajdźcie pośród nich czas na modlitwę, na wzmocnienie swojego ducha, by dla Nieba lepiej funkcjonować zdobywając, coraz liczniejsze dusze.

            Chcąc iść Bożą drogą, pełnijcie czyny sprawiedliwe, święte. Mówcie tylko prawdę, nie uchylajcie się od swoich obowiązków. Zawsze chętnie bierzcie na siebie cudze brzemiona, pomagajcie bliźniemu, w czym tylko możecie, ale nie możecie za nikogo żyć i wszystkiego za niego wykonywać. Nie możecie uczyć innych lenistwa, bezczynności, lecz nieść jedynie niezbędną pomoc.

            Codziennie stawajcie przed swoim Stwórcą w szczerości, zdając relację z każdej chwili swojego życia. Żadne wybrane dziecko nie może stawiać się nad inne, bo w ten sposób wpadacie w pułapkę ukrytej pychy. Nie każda wybrana przez Boga osoba, czysto odbiera Słowa Boże. Bóg dopuszcza to, by zadbać o właściwy poziom pokory w ich sercach. Bądźcie pokorni, czyści, dbajcie o świętość, często oczyszczajcie się w sakramencie pokuty.

Kocham was o kochane dzieci światłości, umacniam was Moim Matczynym, specjalnym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie! Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Mimo wszystko was bardzo kocham, bardzo wielką miłością, pomimo waszej krnąbrności.

                            Maryja.

 

Warszawa Jelonki, 25 maja 2016r. godz. 20:12                             Przekaz nr  717

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu! Żywy Płomieniu zechciej bardziej Mi zaufać pomimo przeciwności i działania demonów na ciebie. Zyskałeś wiele łask na swoich osobistych rekolekcjach, na tym błogosławionym miejscu. Odczułeś Moją osobistą ochronę tego miejsca oraz nadzoru dwóch Cherubinów. One są wszędzie tam, gdzie znajduje się Moje Święte Eucharystyczne Serce, w miejscu w którym jest tabernakulum, umieszczone na wyraźne pozwolenie biskupa miejsca. Łaska którą uzyskałeś, ma posłużyć jako twoje osobiste umocnienie na dalsze twoje działanie na rzecz dusz. Zakonnicy także zostali umocnieni i wzięli do serca pouczenia, których im udzieliłeś.

            Za łaski które doznałeś i doznali inni, szatan popsuł ci kilka urządzeń, ale naprawisz to i możesz ponownie ich używać. Od dziś proś Niebo o pomoc i osłonę, swoimi słowami, aby złe duchy nie mogły ci zaszkodzić. Tylko wtedy doznasz Bożej Ochrony wraz z twoim „dobytkiem” jaki posiadasz. Trwaj w pokoju i wyciszeniu wewnętrznym realizując na bieżąco Wolę Bożą. Pamiętaj, Boże działanie zawsze owocuje pokojem, a demona przeciwnie, budzi trwogę i niepokój serca oraz woli wraz z ich złym poruszeniem. Nigdy nie działaj zbyt pochopnie, w niczym się niepotrzebnie nie spiesz. Zawsze pomagaj tym wszystkim osobom, które przyślę. Słuchaj wszystkich natchnień i wewnętrznych pouczeń.

            Dam ci wzmocnienie i siłę ducha, abyś dla Mnie o wiele lepiej pracował. Nigdy nie daj się nikomu, w niczym sprowokować, czyń co jest możliwe, resztę pozostaw Mojemu Świętemu Działaniu. Słuchaj każdego natchnienia, realizuj z niego co tylko zdołasz. Nigdy celowo nie upadaj w grzech, a czyń co możliwe, resztę zostawiając Mojemu Świętemu Działaniu.

            Kochane dzieci światłości, pozwólcie, abym działał wewnątrz waszych serc, nigdy nie zamykajcie doń dostępu. Nigdy Mnie się nie obawiajcie, bom jest cichy i pokorny Baranek, łagodny, przepełniony Bożą Miłością, Miłością Nieobłudną. Dla złych, tym co wybrali szeroką drogę, „autostradę” piekielną, Jestem srogim, bezwzględnym Sędzią. Nigdy nie będę błogosławił jakiemukolwiek grzechowi, występkowi, a zwłaszcza nieprawości w jakiejkolwiek formie. Złe duchy oszukują, zwodzą nawet Moich kapłanów i biskupów. Upadają oni pod nawałem rozmaitych pokus, bo od dawna utracili swoją wiarę.

            Zawsze zaczyna się to od spraw niepozornych, takich jak zaniedbanie modlitwy i umartwień. Chcę, abyście mieli świadomość, że nawet tu, w Mojej kochanej Polsce na 10 000 wiernych, jest tylko kilka do kilkunastu osób, które prawdziwie wierzą. Demon mocno gnębi te osoby, zwłaszcza do tego używa kapłanów i biskupów. Czekam jeszcze tylko na ostateczne dopełnienie miary zła, na wkroczenie syna zatracenia wraz z jego obłędnym, destrukcyjnym działaniem. Nie dajcie się zwieść jakimkolwiek pozorom, ani oszukańczym pseudo cudom.

            Ci, co Mnie prawdziwie kochają, niechaj wypełniają dni swojego życia, swoimi obowiązkami stanu, gorącą modlitwą, taką, która płynie prosto z serca oraz postami i innymi umartwieniami. Walczcie ile sił ze swoimi wszystkimi wadami i ułomnościami, wybaczajcie przewiny jedno drugiemu. Wiem, że jest wam ciężko, wiem, że jest nie łatwo kroczyć za Mną, ale pomimo wszystko wybaczę wam zło waszych uczynków, pomny na dobro, które wykonujecie, oraz posłuszeństwo Moim poleceniom.

            Kto może, niechaj przygotuje się na ciężkie dni, które zbliżają się do was. Niewielu słucha tego co mówię, nie bierze Moich napomnień na poważnie. Nie pozwolę nazbyt długo naigrywać się z sacrum. Nie będę pobłażać dokonywanym co chwila profanacjom, z grzechami wołającymi o pomstę do Nieba. Niebawem pozwolę działać demonom zniszczenia i destrukcji. Destrukcyjne działanie ich powstrzyma jedynie blask posłuszeństwa Woli Bożej, rozwieszone w odpowiednich miejscach medaliki i krzyżyki na wszystkich drzwiach i oknach zewnętrznych.

            Kto nie ma uczynionych zapasów żywności i wody, ten będzie mieć problem z przetrwaniem dni grozy. Trwajcie w łasce Bożej, a osobiście podpowiem wam co macie uczynić w sytuacjach, które wam się przydarzą.

            Tak jak zapowiedziałem, czas spokoju, ciszy, osłony dla Polski już się zakończył. Zmuszę was do zmiany postępowania, bo nie zniosę, aby Moi wybrani wykonywali zbyt długo to, co jest bardzo obrzydliwe w Moich Świętych Oczach. Coraz częściej przelewać się będzie polska krew na terenie całego kraju. Siły zła, chcą eksterminować wszystkich Polaków, a zwłaszcza katolików.

            Dość dawno podałem wam moje żądania, niewielu z was się nimi przejęło i niewielu wciela otrzymane wytyczne w życie. Kto może, a ma takie natchnienie, niechaj we własnym domu spontanicznie organizuje spotkania modlitewne. Nie ma potrzeby, by cokolwiek rejestrować. Bazą modlitewną zawsze niech będzie Msza Święta, Różaniec Święty i Droga Krzyżowa, a przy tym nie zapominajcie czytać i rozważać fragmentów z Pisma Świętego. Obecny poziom tych, którzy się modlą jest na tyle wysoki, że w wielu miejscach Polski będą obszary oszczędzone od zniszczeń.

            Są siły które dążą do wciągnięcia Polski do wojny z Rosją, Ukrainą, a także z Niemcami. Dopóki nie zaczęły się działania wojenne, wydarzenia mogą być złagodzone, a nawet anulowane, zwłaszcza negatywne skutki tych wydarzeń. Potrzebna jest na stała, codzienna modlitwa obejmująca odmawiany cały, (cztery części) Różaniec Święty, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem we wszystkich kościołach w Polsce. Odwagi, Ja jeszcze czekam!!!

            Obiecuję wam, że jeśli posłuchacie, to na własne oczy ujrzycie liczne cuda oraz tysiące nawróceń. To zapoczątkuje liczne zmiany na lepsze, bo w końcu zacznie funkcjonować w praktyce w waszych sercach i sumieniach Boże Prawo. W wielu sercach kapłańskich rozpalę Boży ogień, a ci pociągną za sobą tysiące innych ludzi. Gdy będziecie posłuszni Bogu, szatan i jego działanie będzie stale w defensywie, aż do zlikwidowania przyczyn złego działania. Nie będzie prosto, ani łatwo, lecz ujrzycie wiele owoców, wiele cudów. Jeżeli jednak kapłani zachowają się tak, jak do tej pory, to siły zła zaczną napływać z każdej strony, a ci nieposłuszni staną się celem ataków i represji ludzi szatana.

            Siły zła będą niszczyć wiele strategicznie ważnych miejsc. Będą niszczone i zatruwane w znacznym stopniu wszelkie źródła wody i żywności. Nie będzie w Polsce rodziny, która kogoś nie utraci z różnych przyczyn. Kładę przed wami wybór, a wy musicie go dokonać. Nic nie zmieniając pójdziecie drogą szatana, a słuchając Słów ostrzeżenia, uratujecie się od zguby, a zwłaszcza od zatracenia.

            Polacy, zrewidujcie wasze sojusze, lecz działajcie społem z tymi, którzy wam dobrze życzą. Odsuńcie złych ludzi od jakiejkolwiek władzy i możliwości decydowania w czymkolwiek. Wszelkie uchwalane prawo, niech w żadnym punkcie nie będzie sprzeczne z Prawem Bożym. Gdy będziecie Mi posłuszni i pozwolicie Mi prawdziwie królować, to sytuacja Polski odwróci się o 180o. Pragnę, aby w Moim wybranym Narodzie, którym jesteście, każda dziedzina życia była zgodna z Prawem Bożym.

            Żądam rewizji sposobu produkcji żywności i żywienia. Żądam zakazu stosowania żywności, która szkodzi zdrowiu. Żądam, aby Bóg i Boże prawo ponownie były na pierwszym miejscu. Realizacja zmian według Bożego planu zaowocuje tym, że błądzący i grzeszący będą się masowo nawracać.

            Żądam, aby zakonnicy i zakonnice powrócili do życia według reguł swoich założycieli. Życzę sobie o wiele więcej wspólnej modlitwy i o wiele więcej ducha umartwienia. Zaowocuje to wzrostem osobistej świętości każdego i każdej z was. Niech żaden człowiek nie spoczywa na laurach, nie pobłaża sobie, ale solennie pracuje nad likwidacją swojego ego, bo zbyt nadęte ściąga was w dół, w kierunku jeziora ognia i siarki.  Usilnie pracujcie nad likwidacją swojej pychy, buty, złego języka, a także nieustannie ćwiczcie się w pokorze. Pracujcie nad swoją życzliwością, zastosowaniem praktycznym porad zawartych w Hymnie o Miłości św. Pawła Apostoła do Koryntian. Zastosowanie tego w praktyce pomnażać będzie w was Bożą Miłość, co w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia się poziomu waszej osobistej świętości i uczyni was bardziej godnymi wejścia do Nieba, do wiecznej radości i miłości.

            Żywy Płomieniu, czuwaj nieustannie nad sobą. Próbuj przewidywać następstwa podejmowanych przez siebie wszelkich decyzji. Pomogę ci we wszystkim, ale muszę ujrzeć, że się starasz, że nie opuszczasz rąk w bezsilności. Zwalczaj w zarzewiu każdą złą myśl zaraz po jej zidentyfikowaniu. Za każdym razem, gdy diabłu pozwalasz przejąć kontrolę, dajesz mu dostęp do swojej wyobraźni, a powab inteligentnej pokusy pociąga cię. Gdy podejmiesz grę demona, wówczas jest jedynie kwestią czasu, kiedy upadniesz, a znasz to z własnej autopsji. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś słaby i nieporadny. Połącz swoją wątłą siłę z Moją, za pośrednictwem Niepokalanej Mojej Mamy, a odnosić będziesz duchowy sukces za sukcesem, zwycięstwo za zwycięstwem.

            Z pouczeń, które ci daję może każdy skorzystać, bo są to dobre, praktyczne wskazówki, służące budowie osobistej świętości na co dzień. Nieustannie obserwuj sam siebie, ale czyń to w Moim Świetle, a nic nie umknie twojej uwadze. Niewola Maryi, oraz Niewola Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną sprawia, że mogę się tobą posłużyć, nawet wbrew twojej woli. Z początku nie rozumiesz Bożej Woli, lecz gdy poznasz prawdę, wszystkie fakty, to przyznasz wówczas zawsze rację Bogu.

            Uważna obserwacja faktów wychwyci wszelkie nieprawidłowości. Niczego się nie bój, nie obawiaj się nadmiernie szatana, bo nic ci nie uczyni bez Mojego pozwolenia. Nie przywiązuj się zbytnio do urządzeń technicznych i traktuj wszystko, jako narzędzia służące większej chwale Bożej. Sam siebie pilnuj, aby żadne z nich nigdy nie posłużyło złej sprawie, ku poniżeniu drugiego człowieka, albo ku poniżeniu Chwały Bożej. Zawsze dam ci światło, co służy większej Chwale Bożej, a co nie.

            Niszcz wszelkie zło w zarodku, bo im dłużej zwlekasz z jego likwidacją, tym trudniej to zło jest pokonać i tym większą pracę musisz wykonać do jego pokonania. Najszybciej, a tym samym najłatwiej zwalcza się zło w chwili jego powstawania w ludzkim umyśle.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, zawsze korzystajcie z wszelkich wskazówek, które udzielam Żywemu Płomieniowi, są one uniwersalne. Nie zrażam się waszymi słabościami i grzechami dopóki widzę, że prowadzicie z nimi prawdziwą, osobistą walkę. Zawsze wam pomogę, gdy Mnie oraz Mojego Ojca w Niebie o to poprosicie. Chcąc uprosić cokolwiek u Boga, nie zapominajcie o kolejności wykonywanych czynności przy waszej modlitwie. Zawsze do każdej waszej modlitwy zapraszajcie całe Niebo i wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące. Oni zaproszeni, pomagają wam się modlić. Moja Święta Mama oczyszcza waszą modlitwę z wszelkich niepotrzebnych naleciałości, przyozdabia swoimi cnotami, a wtedy wasza modlitwa staje się miłą wonią dla całej Trójcy Świętej.

            Nie zapominajcie o kolejności w modlitwie, bo jest to bardzo istotne. Na pierwszym miejscu uwielbiajcie Boga w każdy możliwy sposób, a to zawsze powoduje uśmiech Bożej Miłości. Po uwielbieniu podziękujcie Bogu za do tej pory otrzymane łaski. Pamiętajcie, że wdzięczność wasza jest rzeczą bardzo istotną. Następnym krokiem jest wasze zadośćuczynienie składane Bogu za grzechy wasze, waszych bliskich, za wszelkie wasze zbrodnie i niewierności. Prośby wasze zawsze powinny być przedstawiane na ostatnim miejscu. Proście roztropnie, w duchu miłości Boga i bliźniego. Prosząc zawsze dodajcie zdanie: Panie wypełnij to, o ile jest zgodne z Wolą Bożą i pożytkiem dla mnie i bliźniego. Nigdy nie będzie wysłuchana prośba, która ma w sobie pychę, butę, brak miłosiernej miłości.

            Uwrażliwcie i uczulcie swoje serca i sumienia, bieżcie pod uwagę wszelkie niuanse wynikające z zastosowania miary Bożej Sprawiedliwości. Unikajcie wszystkiego w życiu, co ma choćby pozór zła. Nigdy nie odpowiadajcie agresją na agresję, ani nie stosujcie w praktyce prawa Hammurabiego, oko za oko. Wybaczcie każdemu, zwłaszcza, gdy was ktoś o takie wybaczenie poprosi. Miłość wybaczająca, gdy ją stosujecie w praktyce staje się podobną do Bożej Miłości.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane dzieci Boże i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, na tyle, na ile zdołacie! Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności do Mnie i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości. Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Czy stać was na wybaczenie doznanych krzywd i urazów? Co jeszcze mam uczynić? Czy zmierzyć was mam, waszą własną miarą? Jeżeli chcecie być zbawieni, musicie uczynić wysiłek przebaczając z serca winy bliźniego, a wówczas i wam będzie wybaczone. Mimo wszystko mocno was kocham i czekam z tęsknotą na przejawy waszej ku Mnie miłości.

                                                                                              Jezus.

 

 

Warszawa Jelonki, 26 maja 2016r. godz. 9:52                                 Przekaz nr  718

Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, uroczystość.

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia, pomimo waszej krnąbrności. Pozwólcie o drogie stworzenia, że ogarnę was Moją Miłością, szczerą, świętą, nie obłudną, bezwarunkową. Chcę, bardzo pragnę waszej miłości, waszego oddania, waszego zaangażowania w odwzajemnienie Bożej Miłości. Co mam uczynić, aby stopić lód waszych nieczułych serc? Co uczynić, by przyłączyć was do Mojego stada owiec, w Mojej Niebieskiej Owczarni?

            Jest wielu, którzy wyrywają się Mi i chcą „wolności”, ale to wolność demoniczna, pozór dobra, kłamstwo, ułuda, wieczny brak szczęścia, to wieczna męka. Demon nigdy nie dotrzymuje danego słowa, bo jego wolna wola okrzepła w złu, a jego złudna, pozorna „wolność” jest niewolą zła.

            Ja, gdy duszę biorę w posiadanie, gdy dusza oddaje się Mi w pełne władanie sobą, wówczas obdarzam ją wszelkimi łaskami, pielęgnuję, dbam, prowadzę bezpieczną drogą. Droga Moja, to droga miłości, cierpliwości, prawdy, to święta i odczuwalna rzeczywistość, to wiecznie trwające szczęście, które nie ma nigdy końca, to wiecznie trwająca radość. Ja zawsze dotrzymuję danego Słowa, bo Moje Słowo jest Święte i Stwórcze samo w sobie.

            Moja Niewola, to wyłączenie jej na odbiór wiecznego zła, aby dusza mogła egzystować w wiecznej szczęśliwości. Gdy dusza oddaje się dobrowolnie w Niewolę swojemu Stwórcy, wówczas naturalną konsekwencją tego oddania, jest wyłączenie tej duszy z możliwości decydowania o sobie, co daje blokadę na oddanie się totalnemu złu, którego celem jest wciągnięcie duszy do jeziora ognia i siarki.

            Jeżeli ktokolwiek podejmie decyzję, aby dobrowolnie oddać się w Niewolę Niepokalanej lub w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, oznajmiam wam, że obie są tożsame, choć z innych źródeł pochodzą. Niepokalana zawsze oddaje duszę Trójcy Świętej, lecz zawsze przyozdabia ją swoimi cnotami i zasługami. Tym sposobem, każdy dobrowolny niewolnik staje się szczególną Różą w Moim Niebiańskim Ogrodzie, która umieszczona jest bardzo blisko Tronu Trójcy Świętej w Niebie.

            Skutkiem Bożej niewoli jest fakt, uniemożliwienia duszy niewolnika, możliwości wiecznego potępienia. Niewolnik choćby na chwilę zapomniał się i oddał demonicznej rozpaczy, targnął się na swoje życie, to fakt oddania się w Bożą Niewolę sprawia, że niemożliwym staje się wieczne potępienie tej duszy, ze względu na dokonany akt dobrowolnego oddania się w Bożą Niewolę poprzez Niepokalaną.

            Dusza ta jednak odcierpi swój nieroztropny i bezmyślny czyn w odpowiednio ciężkim czyśćcu. Ciężar popełnionej winy sprawia, że dusza ta musi sama wszystko odpokutować, a po oczyszczeniu, trwać będzie w kręgu oczekiwań, na dopełnienie przeznaczonych jej lat, tych, które były jej wyznaczone do przeżycia na ziemi. Dusza taka będzie wyłączona z możliwości skorzystania z odpustu zupełnego, do czasu dopełnienia wyznaczonego jej czasu.

            Niewolnik oddaje wszystko do dyspozycji Temu, komu oddał się w dobrowolną niewolę. Całe życie niewolnika, staje się zasługujące. Każdy niewolnik obdarowany jest specjalną Miłością Ducha Świętego. Fakt ten sprawia, że w naturze dobrowolnego aktu oddania się w Niewolę Miłości, dusza niewolnika poddana jest asystencji i specjalnemu kierowaniu przez Ducha Świętego, a sama Trójca Święta, kieruje rozwojem duszy Niewolnika. Akt dobrowolnego oddania się w Niewolę, tworzy naturalną konsekwencję wyłączenia woli niewolnika, która przejęta jest przez Wolę Trójcy Świętej.

                   Oddanie takie nie oznacza, że życie niewolnika usłane będzie różami, samymi przyjemnościami, ale raczej mieć będzie więcej cierni i cierpień. Każda dusza Niewolnika, będzie obdarzona szczególnym stopniem chwały Nieba, niedostępnym innym duszom. Pierwszą najważniejszą Różą Nieba i zarazem pierwszą dobrowolną Niewolnicą Trójcy Świętej jest Maryja. Wola jej spoczęła w Bożej w 100%.        Chcę, aby każdy niewolnik podążał do wypełnienia i naśladowania całego życia i oddania Maryi.

                 Przedstawiłem wam walory oddania się w dobrowolną niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Poznaliście perspektywy życia i wieczności takiego niewolnika. Asystencja Boga w życiu duszy, to szczególna Łaska Boża i niewielu jej dostępuje. Posiadając waszą wolna wolę wraz z niczym nieograniczonym dostępem do waszej duszy jako niewolnika, Duch Święty prowadzi duszę niewolnika indywidualną drogą wysokiej świętości życia. Upadki, które się tej duszy przydarzają sprawiają, że temperowana jest jej pycha, a dusza może kroczyć drogą cnoty.

                 Żywy Płomieniu, sam widzisz, że masz Boże, osobiste prowadzenie. Nie jest ci łatwo, bo nie daję ci zbyt wielu pociech, aby nie rozpraszały cię one w wykonywaniu zadań, które ci wyznaczyłem. Nie zamartwiaj się o swoją przyszłość, bo osobiście ją ci zapewniam, a ty zawsze poddawaj się Bożemu kierowaniu. Sam zauważyłeś, że nie pozwalam ci wymknąć się, zbyt nisko upaść. Chroni cię specjalna Łaska Boża. Ufaj Mi i o nic się nie lękaj, bo sam usuwam nadmierne niebezpieczeństwa z twojej drogi. Demony mszczą się na tobie materialnie, bo nie mają innej możliwości.

                 Darzę cię szczególną miłością, ale tak jak Święta Rodzina tak i ty nie będziesz mieć zbyt łatwo, by o Mnie nie zapomnieć. Nie martw się o swoją nieporadność. Duch Święty uposaży cię na czas do wykonania wyznaczonych ci zadań. Pomogę utrzymać ci łaskę, którą zyskałeś, ale nie opuszczaj rąk, wysil się, a pomoc Boża zawsze nadejdzie we właściwym momencie.

            Pragnę, aby dzieci Boże zawsze szły drogą miłości, poświęcenia, a każda dusza idąca tą drogą otrzyma wynagrodzenie. Zawsze słuchajcie natchnień i pouczeń, które wam daję. Poprowadzę was pewną, acz nie łatwą drogą. Kresem jej jest dotarcie do wiecznej szczęśliwości z licznymi zasłużonymi nagrodami. Kocham was bardzo niezmiernie, przytulam was z czułością i miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Pozwólcie ogarnąć się Mojej Miłości, pociągnąć się ku wiecznemu szczęściu! Pozwolicie Mi na to? Jaka będzie wasza decyzja? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                           Bóg Ojciec.

 

Warszawa Jelonki, 25 czerwiec 2016r. godz. 19:50                      Przekaz nr  719

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pragnę od was o Moje kochane dzieci Boże waszej miłości, waszego zaangażowania. Nie chcę od was blichtru powierzchowności, bo jest to ułudą, która przemija, która niesie śmierć i zniszczenie oraz to wszystko, co złe w Moich Świętych Oczach.

                 Wielu z was myśli i troszczy się o losy waszej Ojczyzny, Polski. Cenną jest dla Mnie Polska, ale nie wszystkim odpowiada to, co pochodzi z Nieba i dotyczy jej losów. Pragnę, aby odbyła się prawdziwa Intronizacja w Polsce, lecz taki scenariusz bardzo nie odpowiada demonom i jego sługom, bo dobrze wiedzą, że przegrają i stracą wiele, walcząc ze Mną i z Moim dziełem. To co zaplanowali Polscy biskupi względem Intronizacji, nie jest tym, czego Ja pragnę. Czas ochrony Polski właśnie zakończył się, a nastał czas surowego napominania.

                 Osłonięci od zgubnych skutków działania Aniołów Bożej Sprawiedliwości będą jedynie ci, co gorącym sercem służą Bogu. Na wskutek ignorancji i arogancji waszych wewnętrznych wrogów, którzy szykują wiele niekorzystnych zmian na wszystkich poziomach życia, najbardziej ucierpią szarzy obywatele. Każdy z was obecnie dokonuje swoich osobistych wyborów, lecz nie wszystkie są dobre. Nie będę błogosławić tym osobom, które otwarcie lub skrycie służą złemu duchowi, zwłaszcza ci z grona kapłanów i biskupów.

                 Coraz liczniej ujawniają się kapłani, którzy głoszą stare herezje, pośród których jest jedno z największych kłamstw, apokatastaza (wiara w powszechne zbawienie, że piekło kiedyś się skończy). Jest to wielkie, wierutne kłamstwo szatana, który chce widzieć na dole w piekle, jak najwięcej z was. Jeżeliby tak miało być, to niepotrzebnie się trudziłem umierając za was na Krzyżu. Okazałbym tym samym, że jestem najbardziej bezrozumnym i ubolewania godnym, bo po cóż czynić to, co jest zbędne?

                 Tymczasem prawda jest przerażająca dla wielu z was, gdyż odrzucając Moją Miłość, odrzucacie własne zbawienie. Nie ma zbawienia gdzie indziej i żadne inne imię nie jest w stanie przynieść człowiekowi zbawienia, nad Moim Imieniem. Nie pędźcie do piekła na złamanie karku! Nie warto spieszyć się do wiecznego potępienia!

                 Jest moim pragnieniem, aby każdy Polski biskup ordynariusz, dał mandat, udzielił pozwolenia na egzorcyzmowanie wszystkim swoim kapłanom. Pragnę, aby każdy z nich przygotował się odpowiednio do pełnienia tak ważnej posługi.

                 Żywy Płomieniu nie trap się niczym, bo jestem nieustannie przy tobie, osobiście cię ochraniam. Wiesz o czym mówię. Zawsze bierz pod uwagę wszystko, co słyszysz od przygodnie poznanych osób, bo często posługuję się takimi osobami by przekazywać przez nich Moje Słowo i temperować resztki twojej pychy. Nie obawiaj się zbytnio szatana, bo dopóki trzymasz się blisko Mnie, nic złego ci nie uczyni. Dbaj o czystość swojej duszy i nie czyń nic złego celowo, co jest z krzywdą dla twojej duszy. Nie oznacza to, że zabraknie ci cierpienia, czasem będziesz mieć go w nadmiarze. Nie myśl już o swoich brakach! Boża Opatrzność ma cię w swojej nieprzerwanej opiece. Wiesz o tym w swojej podświadomości, bo nieustannie odczuwasz skutki opieki Bożej Opatrzności.

Pełnij nadal ochotnie Wolę Bożą, resztę pozostaw w Moim Świętym Ręku. Bierz pod uwagę jedynie konstruktywną krytykę, inna nie jest warta uwagi. Pocieszaj innych w czym tylko zdołasz, bo przez to Ja Sam bywam pocieszony. We wszystkim bądź uczciwy i wyrozumiały. Nie omijaj nikogo, kto oczekuje od ciebie pomocy. Gdy możesz pomagaj, a za nieprawości biorącego, Ja Sam takiego rozliczę sprawiedliwie.

                 Kochane dzieci światłości, nieustannie dbajcie o czystość swoich serc i duszy, a nade wszystko miejcie uporządkowane osobiste dążenia. Pragnę od was waszego całkowitego oddania się, powierzcie cię cali Bogu. Oddając się nic nie tracicie, zyskując wszystko. Nie słuchajcie podszeptów demona, bo jest on korzeniem wszelkiego zła, ojcem kłamstwa. Pociąga on was ku wiecznej ciemności, wiecznemu ogniu, jeziorze ognia i siarki. Nie musicie o nic się martwić zwłaszcza ci, co idą drogą, którą im wyznaczyłem. Ci, którzy czynią nieprawość na wszelkie sposoby, tych niebawem dosięgnie ręka sprawiedliwego gniewu Bożego. Powrót Mój jest bardzo bliski, zatem proszę was, oczyśćcie cię, przygotujcie się, nabierzcie ducha. Dla dobrych będę łagodnym, lecz Sprawiedliwym Sędzią będę dla tych, którzy bez opamiętania łamią Boże Prawo.

                 Coraz więcej krajów ustala swoje prawa, które są w opozycji do prawa Bożego. Niebawem dosięgnie ich Boża Sprawiedliwość. Rozpala się już na ten świat Boży Gniew. Boża Miłość nie chce karania, lecz Boża Sprawiedliwość nakazuje. Wszystkie Boże przymioty są zgrane ze sobą, żaden względem drugiego nie stoi w opozycji. Jest wiele dzieci Bożych, które cierpią, a cierpieniu ich nie widać końca. Oddajcie wszystko Trójcy Świętej, zaufajcie Jej, a wówczas cuda Boże będą waszym udziałem.

                 Dlaczego Ja, Bóg, pragnę waszej modlitwy? Do czego ona jest mi potrzebna? Wasza modlitwa, wyraża waszą miłość. Ja, który jestem pełen miłości, pragnę się nią dzielić obficie. Boża mądrość ustaliła odpowiednie modlitwy, a gdy dusza posługuje się nimi, otrzymuje wówczas obietnice zawarte za ich odmówienie.  Bóg w Trójcy Świętej zawsze dotrzymuje słowa, obietnic, za to demon nigdy. Co jeszcze mam uczynić, aby zachęcić was do wytrwania w dobru i miłości, abyście unikali wszelkiego zła. Miłość, ta prawdziwa, święta potrzebuje bodźca i chęci drugiej osoby, aby móc budować, rozwijać się. Uczcie się cierpliwości, aby nauczyć się znosić to, co konieczne by zasługiwać na wieczność własną oraz swoich bliskich. Kto kocha, ten wie, że nie zawsze wszystko idzie tak, jak byście chcieli. Wówczas czyńcie wszystko, co możliwe, aby trwać w cnotach Bożych w Bożej Miłości i cierpliwości. Pragnę waszego czystego serca bez demonicznej podejrzliwości, bez wścibstwa, bez demonicznej obsesji. Ważnym jest, aby każde dziecko Boże zachowało pokorę i prostotę serca, co nie jest tożsame z prostactwem, które jest demonicznie grzeszne.

                 Istotną kwestią jest posłuszeństwo. Kto nie trwa w posłuszeństwie, wiele traci. Oczyszczanie się za tę przewinę jest dość dotkliwe, zwłaszcza, gdy ktoś ślubował posłuszeństwo swojemu przełożonemu. Co ma czynić kapłan, gdy przełożony, np. biskup sympatyzuje z masonerią? Kapłan taki winien jest posłuszeństwo za wyjątkiem, gdy przełożony nakazuje jawnie grzeszyć. W takim przypadku, kapłan powinien zasięgnąć rady swojego spowiednika, a jemu należy się bezwzględne posłuszeństwo. Każdy kapłan powinien modlić się i pościć za swojego biskupa. Powierzajcie Mi swoich przełożonych, Ja tak zadziałam, że zmieni się serce zatwardziałego grzesznika. Gdy jednak ten trwa zacięty w uporze, oddajcie go najpierw w ręce Mojego Miłosierdzia. Gdy jednak, ktoś je odrzuci, odrzucę i Ja jego na wieki.

                 Chcę, aby każdy kapłan sam się dokształcał, szukał dobrych lektur Ojców Kościoła. Wierni także mają prawo poznać tę wiedzę i zastosować ją w życiu. Kto poznaje prawdę, ponosi też odpowiedzialność wynikającą z tegoż poznania. Kto wie, że coś jest dobre, a ma tego świadomość, powinien podzielić się swoją wiedzą, swoim osobistym spostrzeżeniem. Nie wszyscy będą was chcieli słuchać, zwłaszcza kapłani i biskupi. Módlcie się i składajcie swoje ofiary by demon pychy i zarozumiałości opuścił takich kapłanów i biskupów. Sami nad sobą pracujcie i niechaj nic nie będzie powodem do pychy.

                 Zachęcam was do wytrwałości, do nabrania ducha, bo odkupienie wasze nadchodzi, jest tuż, niebawem. Niczym się nie sugerujcie, ale nie pozwólcie zwieść się fałszywym cudom, fałszywego proroka. Błogosławię wam za waszą wierność i miłość.

                                                                                                            Kocham was niezmiernie o Moje kochane dzieci Boże i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, na tyle, na ile zdołacie! Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości. Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Nie lękajcie się, Jam zwyciężył świat i szatana! Tak bardzo rani Mnie wasza nieufność!!! Co uczynicie, aby to zmienić na lepsze? Dlaczego tyle w was krnąbrności i nieposłuszeństwa? Mimo wszystko mocno was kocham i czekam z tęsknotą na przejawy waszej ku Mnie miłości.

                                                                                                                                                                                                                                                                                             Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 czerwca  2016r. godz. 10:25                            Przekaz nr  720

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziatki. Jestem Bogiem zazdrosnym, co nie oznacza, że Moja zazdrość jest grzeszna. Czym się różni zazdrość demonów, a przez to zazdrość człowieka, od Bożej zazdrości?

                 Zazdrość demoniczną znacie i wielu poznało destrukcyjne jej działanie. Jest to niezwykle mordercze uczucie, bo trafia wprost do serca duszy. Zazdrość grzesznika jest irracjonalna, kłamliwa, bardzo brutalna, niszcząca. Zazdrość demoniczna niszczy duszę człowieka od środka.

                 Zazdrość Boża jest pełna miłości, wskazuje na Źródło Miłości, nakazuje podążanie do niego. Gdy stworzenie grzeszy, oddala się od Źródła Miłości, a wtedy wkracza druga strona. Demon wraz ze swoją namiastką, bo to co daje, pozbawione jest głębi, a przez to sensu. Człowiek, który czci demony, który odwraca się od Źródła Miłości, staje się nierozumny, podąża w kierunku unicestwienia duszy, a swoim działaniem zmierza w kierunku swojej destrukcji, do piekła.

                 Boża zazdrość jest silnym uczuciem. Wskazuje człowiekowi prawdę, kieruje nim, pokazując kierunek, do którego zmierza. Boża zazdrość przywraca człowiekowi realność spojrzenia, dostrzega zło, ku któremu zmierza, daje możliwość opamiętania się. Pragnę, abyście otrzeźwieli ze stanu demonicznej hipnozy, spoglądając na swoją duszę przez pryzmat Bożego Światła. Pragnę waszej miłości, cierpliwości, waszego zaangażowania wyłącznie w dobro, oraz w to, co bezwzględnie bazuje na prawdzie i miłości.

                 Żywy Płomieniu, bądź spokojny, wycisz się, nie trwóż się niczym niepotrzebnie. Chcę, abyś nadal nad sobą pracował, temperował wszelkie swoje zapędy. Rozpoznaj w porę wroga i aktywnie jemu przeciwdziałaj. Miej świadomość, że zawsze otrzymasz Bożą pomoc bez względu na to, jak bardzo oszuka cię zły duch. Cenię sobie fakt, że oddałeś Mi się cały do dyspozycji, powierzając zupełnie wszystko. Jest to dostateczny znak twojego oddania, twojej miłości i wierności. Znam wszystkie twoje skłonności i przywary. Walczysz sam ze sobą i odnosisz sukcesy. Sam widzisz, że zawsze, gdy się przyłożysz, wyrzekając się swojego ja, dopiero wtedy mogę wkroczyć w twoje życie, niosąc właściwą pomoc taką, która jest prawdziwie niezbędna.

                 Nadal pomagaj innym potrzebującym. Strzeż się tych, którzy chcą cię zniewolić, swoją pozorną dobrocią, pozornym umiłowaniem Ojczyzny. Losy Ojczyzny już są poza twoim zasięgiem. Twoje działanie oraz działanie garstki wiernych ci osób, niewiele wniesie, zmieni. Czynić należy jedynie to, by umacniać się na swoich stanowiskach. Wzmacniaj swojego ducha, ucz się do końca duchowości. Nie potrzeba nic nowego, a wystarczy umocnić wiarę, według tradycji Kościoła Świętego, a to zapewni apokaliptyczne przetrwanie, pełne wierności Bogu. Nie opuszczaj rąk, bądź silny, nie poddawaj się sile i mocy pułapek złych duchów.

                 Tak jak do tej pory, oczyszczaj się duchowo na bieżąco, abyś stale mógł być w miarę czysty i święty przed Moim Obliczem. Chcę cię użyć do wielu spraw. Nie obawiaj się złego ducha, bo dałem ci mocnego opiekuna. Jednak i On nic nie wskóra, na fakt ulegania przez ciebie chwilowej głupocie i samo destrukcji. Dałem ci dar poznania prawdy i jest on aktywny, co nie oznacza, że to poznanie będzie ci przychodzić bez trudu, bez wysiłku. Mimo wszystko ci błogosławię. †

                 Kochane dzieci światłości, nie zajmujcie się same sobą, bo jest to destrukcyjne samo w sobie. Im bardziej służycie innym, tym więcej dostajecie darów i Łask Bożych. Nigdy nie składajcie obietnic, których nie dacie rady dotrzymać. Nigdy nie chowajcie uraz w swoim sercu, bo jest to szkodliwe dla waszej duszy, może poprowadzić do uczucia głębokiej nienawiści.

                 Chcę, abyście oddalali od siebie wszelkie źródła jakiejkolwiek niechęci, bo od niej do nienawiści jest krótka droga. Oddalajcie od siebie wszelkie obciążenia waszej duszy. Nie zamierzam zostawić was samym sobie, bo nie przetrwacie bez Bożej opieki ani chwili. Ja zawsze troszczę się o każde Moje stworzenie. Pragnąc otrzymać ode mnie cokolwiek, zwróćcie się do Mnie choćby myślą, a Ja ją usłyszę ruszając wam na pomoc. Pragnę, aby dzieci Boże pokutowały za swoje grzechy. Nie chcę nikogo karać, ponieważ nie leży to w mojej naturze i jest przeciwne naturze Bożej Miłości.

                 Boża Sprawiedliwość domaga się zrównoważenia tego, co was obciąża. Pragnę, aby w niedalekiej przyszłości, kiedy demony będą już powiązane i unieruchomione na pewien czas, każdy, kto pozostanie przy życiu, zaczął na nowo żyć pełnią Boga. Tak układajcie swój plan dnia, aby zawsze mieć nieco więcej czasu na rozmowę ze swoim Bogiem Stwórcą. Już teraz tak planujcie swój czas, aby nigdy nie zabrakło go wam na modlitwę. Ja nigdy was nie zniewalam, Ja daję wam pełnię wolności przez pomnażanie w was samych Bożej Miłości. Promieniujcie na inne dusze, te, które poddane są demonicznemu zniewoleniu. Wszystko, co wymaga od was podjęcia trudu i wysiłku. Musicie wysilić się, aby poczuć trud kroczenia dobrą drogą, drogą świętości waszego życia, która nie jest łatwa. Człowiek zawsze cenił więcej to, co go bardziej kosztowało.

                 Żywy Płomieniu, sam widzisz, z jakim wysiłkiem piszesz, gdy żar pogody ci nie sprzyja. Nie obawiaj się o wiarygodność, sam widzisz, że bez Mojej pomocy, bez asystencji Ducha Świętego, nie napisałbyś ani jednego Słowa. Dawniej przychodziło ci wszystko o wiele łatwiej, bo tak jak cała ludzkość, tak i ty posiadałeś jeszcze do niedawna łaskę uprzedzającą. Została ona zdjęta całemu stworzeniu, a przez to dochodzenie do cnót, stało się o wiele trudniejsze, a przez to bardziej zasługujące.

                 Kochane dzieci Boże, sami musicie walczyć o swoją duszę. Pomogę wam, ale musicie poczuć trud i wysiłek o zbawienie własnej duszy. Każde z was, które jest w potrzebie ducha lub ciała, niech niczego się nie obawia, ale śmiało prosi o to, czego potrzebuje. Słyszę każdą modlitwę, każdy głos, każdego człowieka. Nie zawsze mogę wam dać to, o co prosicie. Prosząc o cokolwiek zawsze mówcie słowa: Panie udziel mi (nam) tego, o co proszę (prosimy) o ile się to nie sprzeciwia Woli Bożej. Jeżeli jakaś prośba jest przeciwko wam, przeciwko dobru i zbawieniu jakiegokolwiek człowieka wówczas nie może być wysłuchana, wypełniona.

                 Pragnę, aby każdy, kto czuje się silnym, pomógł ochotnie tym, którzy są osłabieni, słabsi, a ci silni mogą mieć możliwość zasługiwania. Chcąc nieść pomoc innym, sami musicie nabrać siły i mocy ducha. Gdy dzielisz się dobrą nowiną, dobro pomnaża się i rozprzestrzenia tak, jaka jest potrzeba. Nie zamykajcie się na miłość, nieście ją tym, którym zdołacie. Kochajcie także tych, do których nie czujecie sympatii, tym, którzy są dla was niemili. Wyzbądźcie się względem nich niechęci. Wiem, że jest to nie łatwe, ale jest możliwe. Czasami wasza miłość może działać cuda, pod warunkiem, że jest stała i jednolita.

                 Pragnę, aby każdy człowiek żył miłością i nią się dzielił, na niej się opierał. Jest to możliwe pod warunkiem, że tego się chce. Człowiecze, oprzyj się na swoim Stwórcy, Ja nigdy cię nie zawiodę, w przeciwieństwie do człowieka, który przynosi zawód za zawodem. Pragnę abyście Mnie częściej odwiedzali w Kościele, zwłaszcza w Kaplicy Adoracji. Oprócz modlitw formułkowych, mówcie do Mnie swoimi własnymi słowami. Jestem obecny w Świętej Hostii wraz z Synem i Duchem Świętym. Słyszę wasz głos, każde westchnienie, każde uderzenie waszego serca. Błogosławię wam w tym dniu umacniając was. Kocham was bardzo niezmiernie, przytulam was z czułością i miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Co jeszcze mam uczynić, abyście pozwolili się zbawić? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                        Bóg Ojciec.

 



Warszawa Jelonki, 25 lipiec 2016r. godz. 19:41                                Przekaz nr  721

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pragnę od was o Moje kochane dzieci Boże waszej miłości, waszego zaangażowania. Cieszy Mnie, że choć maleńka garstka zechciała uczestniczyć w comiesięcznych waszych modlitwach. W tym tak trudnym dla wielu czasie niosę dla was szereg pociech, choć krzyży codziennych wam nie brakuje.

                 Pragnę waszej codziennej ufności, abyście z dnia na dzień stawali się coraz bardziej miłosierni, nie zapominając o codziennej dobroci waszych serc. Nie upadajcie na duchu dopóki będziecie potrafili, codziennie umacniajcie swoje dusze Moim Świętym Eucharystycznym Ciałem. Oddalając się ode Mnie tylko tracicie na tym cenne Łaski Boże. Nie ma miłości poza Tym, który Sam Jeden jest Źródłem wszelkiej Miłości, jej celem i sensem.

                 Minął już czas spokoju, ciszy i pobłażania winowajcom. Zechciejcie zauważyć, że niepokój ogarnął już cały świat. Większość ludzi na ziemi, nie odpiera „opieki” szatana, ochotnie pełniąc jego wolę. Wszelkie błogosławieństwo, które chcecie uzyskać od Stwórcy, kosztować was będzie teraz o wiele więcej trudu i wysiłku.

                 Nigdy nie wypowiadam Słów na próżno, bo natura Bożej Mowy jest inna niż jakiegokolwiek stworzenia. Każde Słowo Boże samo w sobie posiada moc sprawczą. Gdy któraś z Osób Bożych mówi cokolwiek, to zawsze ma swój głęboki sens i kierunek sprawczy. Boże Słowo nigdy nie kłamie, bo Boża natura na to nie pozwala. Gdy któraś z Osób Bożych mówi coś, nie czyni tego by sobie porozmawiać z człowiekiem, bo to jest cecha i przywara ludzka. Słowo Boże posiada moc sprawczą samo w sobie. Gdy mówią Osoby Boże: Stań się, to Słowo wypowiedziane natychmiast realizuje się nabierając mocy sprawczej i nie ma możliwości, by Słowo to nie wypełniło się.

                 Nawet demon wbrew swojej naturze musi słuchać Słowa Bożego, które jego dotyczą, bo moc sprawcza Słowa Boga zmusza go do tego. Posłuch ten jest wymuszony, nie jest dobrowolny. Demony z głęboką niechęcią, pogardą, wstrętem realizują każdy Boży rozkaz. Będąc w piekle, cierpią pobudzają się nieustannie do nienawiści, ale nie mogą karać potępieńców za coś, czego nie uczynili.

                 Piekło zostało stworzone przez Trójcę Świętą. Podlega ono nieustannej Bożej kontroli. Trzyma się reguł wyznaczonych przez Bożą Sprawiedliwość i ze strachem realizują każdy detal Bożego rozkazu. Demony mogą gnębić dusze ludzi potępionych tylko na tyle, na ile swoim złym życiem na to zasłużyły. Nie mogą demony gnębić duszę więcej, niż mają dopuszczone.

                 Dla informacji Bożych dzieci podaję, że demon i wszyscy kusiciele nie stanowią dla Boga jakiegokolwiek problemu. Słowo Boże panuje nad nimi całkowicie, bez cienia jakiejkolwiek wątpliwości. Ludzkość dobrowolnie tkwi w iluzji pozorów. W niej duchy piekła kreują się na wszechmoc, oszukują ludzi, pozornie nad wszystkim panując. Jest to iluzja i hipnoza, która nie jest i nie będzie nigdy faktem. Wolna wola, którą każdy człowiek dysponuje daje mu prawo wyboru.

                 Pomimo, że prawda Boża zawsze jest oczywista, to siła znieczulenia demonicznego i demonicznej hipnozy sprawia, że dusze ludzi ulegają ułudzie, oszustwom demonów. Wybierając zło, dusza popychana jest z każdą chwilą w kierunku jeziora ognia i siarki.

                 Chcąc iść za Bogiem, trzeba się wiele natrudzić, podjąć niezbędny wysiłek. Każde Słowo wypowiedziane przez usta Moich prawdziwych proroków wypełni się z pewnością. Nie każdy Mój prorok czysto odbiera Słowa, które mu przekazuję. Chcąc rozpoznać prawdę, zawsze patrzcie na owoce, ku których prawdziwe Słowo Boże zmierza.

                 Żywy Płomieniu nie lękaj się, bo jak zauważyłeś, Boża Opatrzność czuwa nad tobą i twoimi potrzebami. Wsłuchuj się nieustannie w Mój Głos, realizuj wszelkie zadania na bieżąco. Nie lękaj się, bo to uczucie inspirowane jest działalnością złych duchów. Trwaj nieustannie przy Bogu, on nigdy cię nie zawiedzie.

                 Kochane dzieci światłości, pozwólcie sobą kierować, oddajcie się cali Bogu do dyspozycji, bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Rozwijajcie nieustannie w sobie dążenia do dobrego. Słuchajcie każdego dobrego natchnienia, bo wówczas unikniecie wszelkiego niepotrzebnego cierpienia. Nadszedł czas, gdy jest równoważona (wypełniana) Boża Sprawiedliwość.

                 Polsko, chcąc uniknąć zła i jego zgubnych, niechcianych konsekwencji, podejmij kilka niezbędnych decyzji, dopóki nie jest za późno. (Intronizacja, powrót do tradycji, Komunia Święta na kolanach, oczyszczenie kościoła ze świeckich szafarzy, podjęcie walki z wadami narodowymi, itp.)

O polscy biskupi, nie walczcie ze Mną i z Moimi dziećmi. Chcę ratować was i waszą wieczność, lecz wyrywacie Mi się, wybierając drogę ojca wszelkiego kłamstwa. Uświadom sobie drogi biskupie, że to Ja cię powołałem na tę funkcję i to Ja z niej mogę cię wyrwać siłą w każdej chwili. Komu służysz? Komu składałeś przysięgę? Służąc demonom, czy masz nadzieję, że dotrzyma ci słowa? Nigdy tego nie robi, bo jest ojcem wszelkiego kłamstwa. Jako biskup powinieneś żyć skromnie, służyć Bogu i ludziom, kierować dobrze ludem w Moim Imieniu.

                 Oczyść się, podejmij osobistą pokutę po to, abym mógł cię zachować, abyś nadal mógł służyć Bogu i ludziom. Porzuć drogę wiecznego potępienia! Uwierz Mi i pozwól sobą kierować! Ci z was, co nie chcą mieć Mnie za Króla, mieć będą demona za króla. Powróć do Mnie, a Ja cię za to wynagrodzę. Nie walcz, jako biskup z dobrą, zdrową pobożnością moich dzieci. Podejmij dobrowolnie osobistą pokutę!

                 Żywy Płomieniu, pozwól Mi wszystkim zarządzać. Rozpalaj się Bożą Miłością, nie hamuj jej. Nigdy nikomu niczego nie zazdrość. Skup się na tym, co do ciebie mówię, nie ulegaj licznym rozproszeniom. Wielu natchnień nie usłuchałeś, choć kierowały cię na dobrą drogę. Cieszę się, że Mnie kochasz, że pragniesz realizować Bożą, a nie swoją drogę. Pokażę ci ją w swoim czasie. Czas i miejsce realizacji Bożej Woli dotyczące twojej osoby, poznasz w stosownym czasie. Nigdy nie ulegaj sugestii pozorów, bo to jest ułuda złego ducha. Nigdy o Mnie nie zapominaj, ja o tobie pamiętam nieustannie, troszczę się o ciebie. Służba Boża wymaga od ciebie wzmożenia koncentracji i uwagi. Pragnę, abyś rozpalał się Miłością do Boga. Sam poszukuj metod i sposobów na wzmożenie Bożej Miłości w twoim sercu.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane dzieci Boże i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, na tyle na ile zdołacie! Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości. Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Co uczynicie, aby to zmienić? Dlaczego tyle w was krnąbrności i nieposłuszeństwa? Czy uwierzycie wołaniu Bożej Miłości, która tęskni za waszą miłością? Co jeszcze mam uczynić, abyście się ocknęli z letargu demona?

Mimo wszystko mocno was kocham i czekam z tęsknotą na przejawy waszej ku Mnie miłości.

                                                                                              Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 lipca 2016r. godz. 10:07                            Przekaz nr  722

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziatki. Pragnę, aby każdy człowiek pojął dokąd zmierza. Ludzkość w swojej większości obecnie zmierza do piekła, na wieczne potępienie, mamiona licznymi pokusami demonów. Uświadomcie sobie liczne zagrożenia w które wpadacie. One nie pozostają obojętne dla was i waszego zbawienia, ale mają na was aktywny wpływ. Człowiek mamiony blichtrem pozorów, sam wchodzi w paszczę piekielnego smoka. Przeciętny człowiek trwa w bezczynności nie czyniąc nic, aby ominąć zagrożenie, ewentualnie jemu przeciwdziałać.

                 Pierwszym podstawowym zagrożeniem jest pułapka umysłu. Polega ona na sztucznym rozbudzeniu samopowielających się potrzeb, nieustannym zdobywaniu wiedzy w każdej możliwej dziedzinie i niekończący się pęd do zaspokojenia tych zachcianek. Posiadanie wiedzy za wszelką cenę stało się obsesją większej części ludzkości. Człowiek, który wpada w wir takiej pokusy już nad nią nie panuje, poświęca jej każdą wolną chwilę, nie mając, ani jednej chwili na modlitwę. Rozum podpowiada, a przezeń demon, że rozmowa z Bogiem to strata czasu. Zauważ człowiecze, że to Ja Jestem, jestem źródłem i celem wszelkiej wiedzy. To Ja, gdy się ze Mną połączysz zapełniam twój umysł niezbędną wiedzą, bez uszczerbku zbawienia każdej stworzonej osoby.

                 Drugim podstawowym zagrożeniem jest pułapka mowy. Każdy człowiek wypowiada wiele niepotrzebnych słów, a to dość znacznie obciąża jego sumienie. Mową człowiek grzeszy, gdy mówi za wiele na każdy możliwy temat. Szczególnym obciążeniem duszy jest wypowiadanie kłamstw, oszczerstw, pomówień, oczernieni. Każdy typ kłamstwa rani dusze kłamcy tak głęboko, że całkowicie zrywa się nić łaski Bożej w duszy takiego człowieka.

                 Trzecim i ostatnim zagrożeniem jest pułapka złego czynu. Zły czyn zawsze występuje przeciwko miłości Boga i bliźniego. Zły czyn, to czynienie komuś jakiekolwiek krzywdy. Do złych czynów zaliczamy każdą kradzież. Kradzież fizyczną taką, jak zabranie cudzej własności materialnej lub intelektualnej. Większość wierzących zgadza się z ta pierwszą widząc w niej zło, ale pomija kradzież intelektualną, która nie mniej obciąża sumienie winowajcy. Kradzież intelektualna to korzystanie z cudzej pracy umysłu bez zgody autora, czy to w pracy w formie pisanej czy innej, takiej jak utwór muzyczny, program komputerowy, czy praca naukowa każdego szczebla ( w szkole, na uczelni, itp.)

                 Każdy zły czyn najpierw powstaje w umyśle człowieka. Niczym niepohamowane myśli rozwijają koncepcję grzechu przez rozmyślanie o nim, a w konsekwencji dochodzi do wcielenia myśli w czyn i jej realizacji i sumienie pozostaje obciążone.

                 Podstawowe złe czyny to nieczystość, zazdrość, wszelkie nieumiarkowanie, gniew, lenistwo, zwłaszcza lenistwo w służbie Bożej. Znane są aspekty każdego grzechu, ale najobrzydliwszym jest nieczystość pod każdą postacią. Grzechy umysłu, to nade wszystko obsesyjne myślenie o tym co złe i tym co do zła prowadzi. Jest to nie tylko pogoń intelektualna, lecz również myślenie obsesyjne w temacie obciążającym każde sumienie (grzeszenie myślą).

                 Dobrowolne podtrzymywanie każdej grzesznej myśli, samo w sobie jest już grzechem. Już Mój Boski Syn Jezus Chrystus, dał tego przykład, gdy określił ciężkim grzechem samą myśl o grzesznym współżyciu mężczyzny i kobiety. Podobnie jest w innych dziedzinach takich jak planowanie kradzieży, myśl o oczernieniu oraz tyle innych. Ja chcę was mieć czystymi, świętymi, bez skazy. Podążajcie w kierunku doskonałości, a Ja wam w tym pomogę, dając liczne Łaski Boże.

                 Żywy Płomieniu nie lękaj się, bo Boża Opatrzność czuwa nad tobą. Nie wybiegaj zbytnio myślą do przodu, bo jest to niepotrzebne. Smucą Mnie twoje upadki i potknięcia. Oddawaj nadal wszystko Bogu do dyspozycji. Próbuj się ze Mną jednoczyć nieustannie, bo jest to wielki dar, dzięki niemu jesteś ze Mną w nieustannej łączności. Pracuj nad sobą, nad swoimi złymi skłonnościami. Proś, a pomogę ci je wyeliminować.

                 Polacy! Wydarzenia, które następują świadczą o tym, że zostało wam jedynie błogosławieństwo indywidualne. Pragnę, aby z uśpienia obudzili się polscy biskupi. Nie można służyć Bogu i demonowi. Jesteście letni, a takich wypluję z ust Moich. Mało dbacie o owce, pasiecie się sami! Jesteście jak psy ogrodnika, sami nie chcecie wejść do Nieba, bo nie pozwalają wam na to wasze złe czyny i nie pozwalacie ludziom wejść, tworząc swoje liczne teorie, wymyślając utrudnienia, przeszkody dla prawdziwej, zdrowej pobożności.

                 Nie pozwalacie kroczyć kapłanom i ludziom drogą, którą Ja pragnę by szli. Nadszedł czas, kiedy nasilą się ataki na was, a wy nie będziecie potrafili się bronić. Niewielu z was potrafi się modlić, a wstydzi się poprosić innych o pomoc. Który z was jest w stanie uczestniczyć z ludem w modlitwach i na adoracji? Takich co to czynią, jest niewielu na świecie.

                 Wielu ludzi widzi zło waszych złych uczynków. Nie upominają was, bo zabezpieczyliście się, by zwykli ludzie, jak wy o nich mówicie „plebs” nie miał do was dostępu. Już opada ręka Bożej Sprawiedliwości! Kto się ostanie? Zapewniam was, że zostawię jedynie najwierniejszych z wiernych. Szatan niszczy chrześcijaństwo, bo mu na to pozwalacie. Odbieracie Kościołowi możliwość obrony, lecz to już niedługo się zakończy.

                 Najpierw ujawni się syn zatracenia, Antychryst, dokona on reszty zniszczenia w kościele. Jego rękoma zniszczę strukturę administracyjną obecnego Kościoła. Sam Kościół ostanie się jedynie w maluczkich, tych co od lat trwają na modlitwie pełni wierności. Ocaleją też pobożni biskupi, zwłaszcza ci, co sprzyjają i tworzą grupy modlitewne. Niewielu dobrych, pobożnych biskupów się ostoi. Z tych co zostaną odbuduję Kościół Święty. Ciebie Żywy Płomieniu użyję do odbudowy Mojego Kościoła. Jak już mówiłem, ster Mojego Kościoła obejmie kolejny Polak. Przywróci on ład w Kościele, uczyni porządek według Serca Bożego.

                 Będzie nader wiele sług demona, którzy będą chcieli go zniszczyć. Przyszły Papież ma potężnego Anioła Stróża. On ochroni go od zła i niebezpiecznych sideł demonów. To jego zostawię do końca czasów. Wie on, że to o nim mowa, że to on, lecz kieruje się słabością swojego ciała i umysłu myśląc, że jest to niemożliwe. To Ja Jestem, Jestem Panem wszystkiego! Przyszły Papieżu, uposażę cię w stosowne dary i łaski, a jak obejmiesz ster Kościoła Świętego, masz przybrać imię PIOTR. Ten do kogo tyczą się te Słowa wie, że są One do niego. W swoim czasie dam ci zdrowie i siły ducha, a Duch Święty udzieli ci swoich darów. Działać będziesz w mocy i duchu Eliasza. Bądź czysty, święty i pokorny. Poprowadź resztkę kościoła, która zostanie do zbawienia. Wielu cię zna, wielu się domyśla, ale sam wiesz, że nic nie jest ważne, istotne, oprócz możliwości realizacji Woli Bożej. Niech nikt nie snuje domysłów kim on jest, bo chcę użyć go w dziele końca czasów. Użyję głupiego, by zawstydzić mądrych, użyję słabego, nieuczonego, aby zawstydzić uczonych. On będzie ostatnim z ostatnich i to on jako ostatni wkroczy do Nieba, po nim już nikt, to on zagasi ostatnie „świeczki”.

                 Nie lękaj się Żywy Płomieniu, bo wiesz kto to jest i trudno jest ci uwierzyć w to co niemożliwe. Ucz się od najlepszych, wszystko jest przecież kwestią wiary. Ty także możesz chodzić po wodzie, choć lekki nie jesteś. Jedynie uwierz i nie wątp, jak uczynił to św. Piotr Apostoł. Pozwól porwać się Duchowi Świętemu, on poprowadzi cię do końca, o ile nie będziesz Mu przeszkadzać. Uzdrowię cię z wielu twoich dolegliwości, lecz ty czuwaj, by nie upaść, by nie zwiódł cię szatan. Nie słuchaj za wiele wiadomości ze świata, aby zły impuls nie ściągnął cię w dół. Panuj nad swoimi emocjami, bo jeszcze one tobą zbyt mocno targają.

                 Kochane dzieci światłości, tak bardzo spragniony jestem waszej miłości i czułości. Pragnę, aby każde chciało pełnić wolę Bożą do końca, do bólu. Ból minie, a w was pozostanie radość z pełnienia Woli Bożej. Kocham was bardzo niezmiernie, przytulam was z czułością i miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Co jeszcze mam uczynić, abyście pozwolili się zbawić? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                                          Bóg Ojciec.

 


Opole, 7 sierpień 2016r. godz. 20:45                                               Przekaz nr  723

Święto Boga Ojca.

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziatki. Pozwól Żywy Płomieniu, że dziś w Moje Święto, Święto Boga Ojca, przekażę ci kolejne Moje Słowa.

                 Tak bardzo spragniony jestem waszej czystej, świętej miłości, takiej nieobłudnej, bezinteresownej. Za niedościgniony wzór weźcie Moją, dla was nieosiągalną, niemającą dna ni miary Miłość. Nie stawiajcie warunków, ani nadmiernych wymagań Bożej Miłości, bo to Ją jedynie tłumi, tłamsi i dusi.

                 Miłość nie może być apodyktyczna, lecz szczodra, hojna, dająca całą siebie, całą istotę. Wszelka interesowność, niszczy miłosne relacje, a najbardziej niszczącym miłość jest wszelkie wyrachowanie. Pragnę, aby każde dziecko Boże nieustannie wzorowało się na Miłości Trójcy Świętej. Nikt nigdy nie będzie w stanie dorównać sile Bożej Miłości. Cierpliwość i łaskawość Boga jest niezmiernie przeogromna, ale raniona, atakowana ma potężnego obrońcę, którym jest Boża Sprawiedliwość. Boża Sprawiedliwość jest zawsze czujna, bezstronna, zawsze stoi na straży prawdy, broni miłości. Nic, ani nikt nie umknie jej uwadze. Zmierzone i zważone jest każde słowo, czyn, każda myśl i zamiar. Wszystko co godzi w miłość, posiada swoją miarę i nazwę, a w konsekwencji umożliwia wam odkrycie zła i przeciwdziałanie jego skutkom.

                 Grzechem jest każdy czyn, słowo, myśl i zamiar godzący w miłość, miłość do Boga, ale także miłość do bliźniego i właśnie na tym opiera się całe Prawo Boże, cały Dekalog. Przeciwnik demoniczny opiera wszystko na przeciwieństwie miłości, to jest nienawiści i wszystkim, co się z nią wiąże.

                 Dziś jest dzień, w którym ofiarowuję wszelkim Moim czcicielom krocie przemożnych łask. Obiecuję, że ktokolwiek umrze w dniu Mojego Święta, nie będzie potępiony. W dniu Mojego Święta możecie wyprosić u Mnie o wiele więcej, lecz jedynie to, co w jakikolwiek sposób nawiązuje do miłości.

                 Jest Moim życzeniem, aby ustanowione zostało Moje Święto. Niechaj będzie ono obchodzone w pierwszą Niedzielę sierpnia i w każdy siódmy dzień każdego miesiąca. Życzę sobie, aby najpóźniej, gdy Polak zostanie Papieżem, ogłosił światu to Święto postępując według Mojego Życzenia. W dniu Mojego Święta, każda osoba, która Mnie uczci z miłością, bez jakiegokolwiek wyrachowania, otrzyma każdą łaskę, która będzie zgodna z Wolą Bożą. Najwięcej otrzymacie, gdy prosić będziecie za inne osoby, a najmniej w swojej własnej intencji, aby nie wpaść w pułapkę samolubstwa.

                 Żywy Płomieniu, od tej pory nie proś o zbyt wiele, bo chcę, abyś Mi całkowicie zaufał i zawierzył. Chcę wiele działać przez ciebie, nieustannie używać cię, jako Mojego narzędzia. Oprzyj się na Mnie całkowicie i nic nie kombinuj po swojemu. Moja Moc i działanie wykorzysta twoją uległość i oddanie do pomnożenia dobra i łask na tyle, na ile ludzie będą chcieli je przyjąć.

                 Nie zastanawiaj się jak działać, ale działaj, bo Ja Sam użyję cię, jako narzędzia. Nie rań Mnie swoim niedowierzaniem. Nie jest ważnym co teraz umiesz i jakie teraz masz umiejętności. Jest to mało istotne, bez znaczenia. Gdy Ja Sam wkraczam, ty pozwalaj stale na Moje działanie i pozwól, bym posługiwał się tobą, tak jak chcę. Wszystko będzie wówczas dla ciebie możliwe, nawet lewitacja, gdy zajdzie taka potrzeba. Nie zajmuj się zbędnymi sprawami, nie folguj sobie za bardzo, bo działać to będzie na ciebie destrukcyjnie.

                 Nie denerwuj się, że nie wszystkim możesz pomóc, nie jest to Wolą Bożą. Nie pozwalaj nikomu sobą manipulować. Pośród krzyży, które doznajesz, nie zabraknie ci również pociech. Wykorzystuj każdą szansę, aby działać. Pojawią się wkrótce ci, co będą mogli ci pomóc na wielu poziomach.

                 Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Chcę, abyście sercem i duszą pragnęli uczcić każdy siódmy dzień każdego miesiąca i pierwszą niedzielę sierpnia. Od teraz nie zajmujcie się już tym, co nieistotne, zbędne, ale planujcie każdy wasz dzień, każdy krok, każdą czynność. Bez tego czas uciekać wam będzie bezpowrotnie. Unikajcie próżnowania i nic nie robienia, bo to rozwija w was egoizm i inne złe nawyki.

                 Starajcie się już nie grzeszyć, być dobrymi. Inaczej policzę to, co wam się przydarzy z nieuwagi, przypadkiem, ułomności, a inaczej patrzę na wszystko, co czynicie z premedytacją, rozmysłem, przemyśleniem. Grzechy czynione świadomie o wiele bardziej Mnie bolą, je Boża Sprawiedliwość karać będzie w wieczności najsurowiej. Pragnę, abyście odtąd już nie czynili grzechów świadomie, z rozmysłem. Podążajcie już teraz do tego, aby za swoje winy i grzechy już teraz pokutować, wynagradzać. W ten sposób unikniecie wielu niepotrzebnych cierpień.

                 Nie czekajcie już na chłostę Bożą, na Boży Bicz, ale już teraz składajcie Bogu wszelkie wynagrodzenie, ekspiację. Nie osądzajcie nikogo swoim sądem, zwłaszcza kapłanów, biskupów i Papieża. Wasz osąd jest z natury krzywdzący, niesprawiedliwy. Módlcie się za siebie nawzajem, pokutujcie, bo tylko tak wyrwiecie piekłu liczne dusze. Kochane dzieci światłości, tak bardzo spragniony jestem waszej miłości i czułości.

                 Kocham was bardzo niezmiernie o Moje kochane stworzenia, przytulam was z czułością i miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Nie lękajcie się mocy złego ducha, pokonacie go, lecz jedynie w zjednoczeniu ze Mną! Co jeszcze mam uczynić, abyście pozwolili się zbawić? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                                          Bóg Ojciec.

 

 

Oława, 15 sierpień 2016r.     godz.13:30                                             Przekaz nr  724

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

 

Żywy Płomień.

            Przy odmawianiu Różańca Świętego w świątyni oczyma duszy ujrzałem, jak z Tabernakulum w głównym ołtarzu wyłania się Pan Jezus. Powoli podszedł do pierwszych ławek w których klęczeli ludzie. Błogosławił wiernym, a po chwili usiadł przy mnie po mojej prawej stronie.

            Następnie ujrzałem, jak z figurki Matki Bożej w głównym ołtarzu wyłoniła się żywa postać Matki Bożej, podeszła do nas i stanęła tak jak Pan Jezus przy pierwszych ławkach i błogosławiła nam. Po chwili zaczęła przekazywać Aniołom Stróżom ludzi zebranych na modlitwie, a także przekazała im poczwórne, Świetliste Różańce. Aniołowie podchodzili do swoich podopiecznych i zakładali je na ich dusze. Wszyscy zebrani modlący się otrzymali te Różańce. 

            Następnie ujrzałem, jak Matka Boża siada na ławce po mojej lewej stronie. Minęło znowu kilka chwil i ujrzałem oczyma duszy, jak z nieboskłonu, od strony figurki Boga Ojca, pojawił się Bóg Ojciec i Duch Święty, schodząc do nas błogosławili wszystkich zebranych.

            Po pewnym czasie ujrzałem, jak wszystkie Osoby Boże wnikają do wnętrza mojej duszy, a po niedługiej chwili to samo uczyniła Matka Boża. Około godziny 15:00, ponownie ujrzałem Pana Jezusa, Miłosiernego, jak stał wśród nas pomiędzy ławkami, był wysoki na około 20 metrów. Błogosławił wszystkim zebranym i z uwagą słuchał naszych modlitw. Trójca Święta poprosiła Matkę Bożą, by to Ona dziś przekazała Słowa.

 

Matka Boża.

            Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu! Ufajcie, nie lękajcie się, bo Moje Święte, Niepokalane Serce Zwycięży, ale nie natychmiast, bo Ojciec Niebieski ustalił już dzień i godzinę Triumfu Mojego Świętego, Niepokalanego Serca. Przybyłam dziś na to święte, błogosławione miejsce, aby błogosławić wszystkim wiernym Łasce Bożej dzieciom światłości.     

            Dziś jest dzień szczególny, Moje Święto! Jest Wolą Trójcy Świętej, abym to Ja dziś mówiła do was. Pragnę poinformować was, że zły duch się okrutnie wścieka, bo wie, że to ostatnie chwile jego panowania nad tym światem, ostatnie chwile kuszenia. Uwija się jak może, aby skusić, zwabić jak najwięcej osób na lep swoich pokus. Nie bagatelizujcie jego siły, bo silniejszy jest o wiele, od najsilniejszego człowieka.

            Człowiek chcąc walczyć ze złym duchem, musi zjednoczyć się całym sercem z Trójcą Świętą. Człowiek, gdy całkowicie oprze się na Bogu, zyskuje Jego Świętą opiekę, pomoc. Z woli Bożej szczególną moc nad piekłem, Mój Boski Syn dał wszystkim swoim biskupom, a przez nich kapłanom. Trójca Święta życzy sobie, aby biskupi miejsca (bp. Ordynariusze), udzielili pozwolenia egzorcyzmowania wszystkim swoim kapłanom. Chcąc pokonać moc złego ducha, każdy kapłan będzie zmuszony do wielkiego wysiłku, nad swoją osobistą świętością życia.

            Złe duchy wykorzystują każdą wolną chwilę, one mają czas, one nie śpią. Każdy człowiek powinien zadbać w pierwszej kolejności o zdrowie własnej duszy. Nikomu nie można spoczywać na laurach, bo wykorzystają to zawsze złe duchy: kusząc, wabiąc, wabiąc tak subtelnymi pokusami, że odczytanie tego działania wymagać będzie specjalnej Łaski Bożej.

            Żywy Płomieniu cieszę się, że poddałeś się powiewowi Łaski Ducha Świętego. Nigdy nie blokuj Bożych Łask, lecz raczej z nimi współpracuj. Wiem, że chcesz uniknąć zwiedzenia i oszukania ciebie przez szatana. Czasem bywa, że z nadmiaru ostrożności blokujesz pewne Łaski Boże. Nie lękaj się niczego, ale jeszcze bardziej daj się prowadzić za rękę Łasce Bożej, przez swą Niebieską Mamę.

            Trwaj zawsze wiernie przy Bogu, oczyszczaj się na bieżąco w Spowiedzi Świętej, bo tak jest najlepiej. Zechciej na co dzień lepiej się pilnować, nie ulegając złemu w żadnej kwestii. Bądź dobry i uczynny, pomagaj, komu zdołasz, lecz nie wszystkim zdołasz pomóc, bo to nie zawsze jest wolą Bożą. Czasem bywa, że czyjś stan, czyjeś cierpienie jest jego indywidualnym ogniem utrapienia niezbędnym do tego, aby się zbawił.

            Kochane dzieci światłości, nie lękajcie się złego ducha, ale walczcie z nim z całej siły, z całej waszej mocy, a Bogu pozostawcie rezultaty swoich wysiłków, swoich dążeń. Nie chcę, aby ktokolwiek obmawiał kapłanów, biskupów i Papieża. Módlcie się, pośćcie i składajcie swoje ofiary w ich intencji, bo tym o wiele więcej zdziałacie, aniżeli obmową, oszczerstwem.

            Czekają was ciężkie dni pełne zwodzenia szatana. Już niedługo ujawni się syn zatracenia, Antychryst. W swoim działaniu posługiwać się będzie fałszywymi cudami. Moc, którą się będzie posługiwać jest nietrwała, pobieżna, bo pochodzi od szatana.

            Chcę, pragnę, abyście organizowali się w grupy modlitewne, swoiste domowe kościoły. Nie walczcie między sobą w żaden sposób, ale jednoczcie się na modlitwie, ale zawsze musicie pamiętać o tym, że nie może być to modlitwa kosztem obowiązków stanu.

            Trójca Święta pragnie, aby już teraz każdy w miarę swoich możliwości, uregulował swoje długi materialne i duchowe, aby nie ciążyły wam one na waszej wieczności. Już teraz oczyszczajcie dokładnie swoje sumienia, aby w trudny czas wkroczyć bez zbędnych obciążeń i zaszłości. Nadchodzi wielkimi krokami czas, że kapłani się rozproszą, a spotkać ich będzie bardzo trudno. Nie pozwólcie oszukać się sztuczkom Antychrysta. Zdoła on oszukać każdą osobę o słabym, letnim i zimnym duchu. Ci ostatni będą zafascynowani działaniem Antychrysta.

            Żywy Płomieniu, nie martw się już o siebie, ani o swoją przyszłość. Poddawaj się zawsze ochotnie Bożej sile i pozwól, abym cię mogła Sama prowadzić za rękę, jak Matka swoje dziecię. Zapewnię ci pomoc i pomocników, dopomogą ci oni na wielu poziomach. Nie zamartwiaj się o swoją rodzinę, nawet o swojego syna. Zabiorę twoje troski ze sobą, bo jak sam widzisz, Boża Opatrzność dba o ciebie i twoje potrzeby. Oddawaj wszystko jak do tej pory do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Moje Niepokalane Serce. Ufaj pełniąc Bożą Wolę do końca.

            Kochane dzieci światłości, tak bardzo spragniona jestem waszej czystej miłości, nie słów wypowiadanych, niemających pokrycia w prawdzie, pełnych kłamstw, obłudy i nieprawości oraz wyuzdania, lecz takich, które poparte są dobrymi czynami, płynącymi z wnętrza waszych czystych serc i dusz. Pragnę, aby zawsze wasze słowa miały pokrycie w prawdzie, oparte były na dobrych waszych czynach.

            Sami jednak nabierzcie Bożego ducha stając się uprzejmi, gościnni, gospodarni, dobrego serca, mający czas dla każdego bliźniego, który poprosi was o pomoc lub o dobrą radę. Nade wszystko jednak pragnę, abyście zanosili wszelkie wasze modlitwy, posty i ofiary oddając wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Moje Niepokalane Serce. Przypominam wam kochani nieustannie o tym, bo jest to bardzo ważne, bardzo istotne. Pragnę uświadomić wam, że jest to bój o każdą duszę, każdego człowieka.

            Pragnę wam uświadomić, że na 3600 umierających codziennie ludzi, aż 2950 ( znaczenie symboliczne) idzie na wieczne potępienie z powodu zatwardziałości swoich serc i dusz, ale nade wszystko z powodu braku ofiarników, tych, którzy dobrowolnie pomogą Bogu wyrwać te dusze, które tak wielkim strumieniem podążają na wieczne potępienie. Pozwólcie pomagać Bogu ratować dusze ludzi od ich smutnego, przerażającego końca w jeziorze ognia i siarki.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziateczki, z miłością przytulam was wszystkie do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca, umacniam was Moim Matczynym, specjalnym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie bezgranicznie tylko Bogu i waszej Niebieskiej Mamie! Nie bójcie się siły demonów, a zaufajcie Bożej sile, sile Mocy Bożej! Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Jak długo trzeba jeszcze nawoływać, abyście zechcieli posłuchać? Mimo wszystko was bardzo kocham, bardzo wielką miłością.

                                                             Maryja.

  

Warszawa Jelonki, 25 sierpień  2016r. godz. 19:50                           Przekaz nr  725

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o Moje kochane dzieci, pragnę waszej Miłości, tej prawdziwej, nieobłudnej, niewyrachowanej. Pragnę, aby kto może i zdoła wynagradzał, zadośćuczynił za wszystkie zniewagi i nieprawości, które codziennie czynią zagubione biedne dzieci, niejednokrotnie będące w mocy złego ducha.

            Coraz mniej jest Uwielbień i Adoracji Najświętszego Sakramentu. Pojawia się coraz więcej sług szatana, którzy bez przeszkód wdzierają się do wnętrza świątyń, czyniąc liczne świętokradztwa. Opadło już ramię Bożej Sprawiedliwości, a Aniołowie Śmierci i zniszczenia zaczęli już swoje zadania. Czas, który pozostał do nasilenia czasu wielkiego cierpienia jest znikomy. Mało jest tych, którzy pokutują, wynagradzają Bogu za grzechy świata. Rozpoczęło się już na dobre wyniszczanie Polski i Polaków, a szatan chce już teraz was unicestwić, lecz natrafia na skuteczną barierę, bo barierę modlitwy i poświęcenia.

            Demon poprzez swoje sługi zaplanował eksterminację (wyniszczenie) Polaków. Realizuje to na wielu poziomach, także poprzez przechwycenie wielu wysokich stanowisk w Kościele Katolickim, w tym wiele z nich w Polsce. Ci ostatni pracują nad desakralizacją życia duchowego, nad coraz większym wprowadzaniem jej do wnętrza Kościoła. Wołam od wielu lat, aby dzieci Boże podjęły życie pokutne. Nie czas jest na odpoczynek lub wakacje od Boga, bo trzeba wzmóc czujność i odwagę, aby nie iść drogą, która wiedzie was wprost do dołu, piekła, jeziora ognia i siarki.

            Błogosławieństwo Polsce i Polakom Opatrzność Boża daje już jedynie indywidualnie, jeżeli ktoś usilnie pracuje, aby pełnić wolę Bożą w miarę swoich możliwości, to zyskuje wielką wartość w Oczach Bożych.

            Żywy Płomieniu nie lękaj się, nie poddawaj się jakiejkolwiek frustracji. Nic nie da ci fakt denerwowania się z powodu eskalacji nieprawości na świecie, a także w Polsce. Chcę, abyś zaufał Mi do końca. Ofiaruję ci wiele miłych niespodzianek, a Boża Opatrzność czuwa i opiekuje się tobą. Chcę poprzez ciebie innym błogosławić, ale większość ludzi bagatelizuje ciebie. Nie rozpraszaj się, lecz trwaj przy Mnie pełen wierności, miłości i przebaczenia.

            Nie rozczulaj się nad sobą, ale podążaj za Mną pomimo licznych przeciwności. Nieustanie się jednocz ze Mną i odbieraj liczne łaski, które przygotowałem dla ciebie. Nie stawiaj żadnych oporów Łasce Bożej i nie rań Mnie swoim niedowierzaniem.

            Kochane dzieci Boże, pragnę, abyście wzrastały w miłości, cierpliwości i zaufaniu. Droga, którą was prowadzę, nie jest łatwa, ani wygodna, jest pełna trudów i wyrzeczeń. Jest Moim życzeniem, aby kapłani i biskupi obudzili się i rozpoczęli w końcu realizować to, do czego ich powołałem.

            Nauczcie się dobrej, zdrowej pobożności, bo bez tego nie postąpicie naprzód na drodze duchowej. Wy, jako Moi kapłani macie być czyści i święci. Słuchajcie uważnie innych, zwłaszcza świeckich tego, co mówią, bo wiele nimi posługuje się Duch Święty. Każde dziecko światłości niechaj zadba o czystość swojej duszy, bo to jest podstawą, bazą. Chcąc się rozwijać, ćwiczcie się w Miłości, zmuszając się do tego, aby pomóc nawet takiemu człowiekowi, który jest wam nie miły, opryskliwy. Nauczcie się przełamywać opór ciała i ducha, a w ten sposób będzie w was rosnąć prawdziwa Boża Miłość.

            Pomogę wam we wszystkim, lecz Sam nic nie mogę uczynić, bo blokuje Moje w was działanie, wasza wolna wola. Jeżeli chcecie bym w was działał bez przeszkód, oddajcie Mi swoją wolną wolę. Oddając ją, dajecie Mi przyzwolenie na to, bym mógł się wami posługiwać, nawet wbrew wam i waszej cielesnej naturze.

            Czyniąc się dobrowolnym Niewolnikiem Trójcy Świętej, więcej zyskujecie, nic przy tym nie tracąc. Akt dobrowolnego oddania się w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną powoduje, że dusza wasza staje się „magnetyczną” na wszelkie Boże łaski i dary. Pracujcie nad stałym wyczuleniem swojego ducha i duszy, aby nie mogła być pochwyconą przez demona w żaden sposób.

            Następnym krokiem jest karmienie duszy Moim Świętym Eucharystycznym Sercem, w miarę regularnie, bo jest to życie waszej duszy. Innym pokarmem duszy, nie mniej ważnym jest wzmacnianie duszy tym, co powoduje jej duchowy wzrost.

            Czym ją wzmacniać? Na początek przez czytanie dobrej duchowej lektury, nade wszystko Pisma Świętego. Duch wasz wzmacnia się także przy wspólnej, wspólnotowej modlitwie. Organizujcie modlitwy w swoich domach, a najbardziej z własną rodziną. Programem modlitw niechaj będzie bazowy, podstawowy program, a mianowicie: Msza Święta, Droga Krzyżowa, cztery części Różańca i Koronka do Bożego Miłosierdzia. Gdy czas wam pozwoli, możecie dodać inne modlitwy, ale baza jest stała, niezmienna. Cokolwiek czynicie, zawsze czyńcie to z miłością, ze smakiem i szacunkiem.

            Pragnę, aby w każdej parafii w całej Polsce odmawiany był codziennie, cały Święty Różaniec przed wystawionym Moim Świętym, Eucharystycznym Ciałem. Sytuacja Kościoła i Polski staje się nader niebezpieczna, a wykonanie tego, o co was proszę zapewni wam napływ kroci Łask Bożych. Zapewniam was, że posłuszeństwo Woli Bożej, zapewni wam wielką duchową Moc, gdy Ja stanę w waszej Obronie, nie zdoła pokonać was żaden demon. Wysłuchana będzie każda modlitwa, która nie sprzeciwi się woli Bożej i zgodna będzie z duchem miłości Boga i bliźniego.

            Są tacy, nawet z grona dzieci Bożych, którzy chcą być wysłuchani w tym, o co proszą nawet za wszelką cenę. Gdy czegoś nie dostają od Boga, zwracają się z prośbą do złych duchów, a ci chętnie realizują zachcianki, ale wówczas dusza takiego człowieka staje się bez woli, poddana księciu ciemności. Człowiek taki nie zauważa momentu, w którym zaczyna pełnić wolę demona, tym samym idąc na zatracenie, na wieczną mękę. 

            Żywy Płomieniu, nie frustruj się z byle powodu, nie trać ducha, wycisz się, a pomoże ci w tym ścisłe zjednoczenie ze Mną. Pamiętaj o tym, że jestem nieustannie przy tobie, i ciągle cię obserwuję. Zechciej o tym pamiętać, bo nie wszystkie czyny i słowa, które wypowiadasz podobają mi się. Ranią Mnie wszelkie złośliwe i niecenzuralne słowa, także te pełne jadu i nienawiści. Ty ciągle używasz mowy potocznej, podczas gdy Trójca Święta pragnie byś mówił nie używając epitetów i złych określeń. Opanuj się do końca i nie pozwól nikomu wyprowadzić się z równowagi. Chcę, abyś do każdej osoby podchodził z miłością i zrozumieniem, nawet do ludzi chorych umysłowo i opętanych. Zanim ofiaruję ci specjalne dary, chcę cię doświadczyć, bo chcę mieć cię wiernym w każdej sytuacji. W swoim czasie nauczę cię posługiwać się w pełni darem poznania prawdy. Nie zapominaj o tym, aby duchowo zabezpieczać się i asekurować. Śmiało proś Aniołów o pomoc, zawsze ci pomogą, o ile coś się nie sprzeciwi Woli i Myśli Bożej. Dobrze, że cenisz sobie ich pomoc, a są oni twoimi wiernymi przyjaciółmi.

            Kochane dziateczki oprzyjcie się na Mnie, zaufajcie Mi do końca! Nie chodzi Mi o wypowiadane słowa, ale o całą istotę ufności. Ufając Mi bezgranicznie, pełnisz dokładnie Moją wolę we wszystkim.  W tym co czynisz, zawsze bądź sumienny, dokładny, bo gdy staniesz przede Mną, jako Sędzią, z pewnością będziesz sprawiedliwie osądzony. Jako Sędzia ważę każde słowo, każdy czyn, każde zaniedbanie, nawet każdy zamiar. Na każdą duszę patrzę jednakowo, bo każdą kocham, za każdą oddałem Swoje Życie, umierając tak bardzo okrutną męką. Jako Sędzia, szukam wszelkich okoliczności łagodzących. Gdy znajdę, choć jedną, to nie skażę już człowieka na piekło, ale nie minie takiej duszy ciężki czyściec. Obserwujcie Niebo i Ziemię, bo na nich ukarzę Moje Znaki. Jaśnieć wam będzie Mój Krzyż, lecz chcę, abyście już teraz nie szli za powabem pokus, ale oparli się nim nawet do krwi przelania. Chcę, abyście poważnie potraktowali Słowa, które do was mówię. Codziennie stawiam przed wami wybór, a Ja pragnę, abyście za każdym razem dokonywali dobrych wyborów i dobrych decyzji.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, dzieci światłości, z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, lecz dlaczego Nią pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Co uczynicie, aby to zmienić? Pragnę dla was miłości i dobra samego, dlaczego więc obecnie wybieracie Mojego przeciwnika?

 Co jeszcze mam uczynić, abyście się ocknęli z letargu demona, abyście zwrócili uwagę na Miłość jaką was darzę? Jak długo mam jeszcze czekać na jakąkolwiek pozytywną reakcję? Wraz z końcem roku Bożego Miłosierdzia kończy się czas oczekiwania na nawrócenie człowieka, ale Ja mimo wszystko mocno was kocham i czekam z tęsknotą na przejawy waszej ku Mnie miłości.

            Jezus.

 

 

Warszawa Jelonki, 26 sierpnia  2016r. godz. 10:35                            Przekaz nr  726

Matki Bożej Częstochowskiej, uroczystość.

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziatki!

            Żywy Płomieniu, nie poddawaj się apatii, ani jakiemukolwiek zniechęceniu, bo ojcem tego uczucia jest zły duch. Poddając się tym uczuciom, zniechęcasz się do czynienia czegokolwiek. Chcę jednak, abyś podjął trochę wysiłku pracując dla Mnie, zapłatą będzie wieczne szczęście niedaleko Mojego Tronu. Wysiłek życia w posłuszeństwie dla Trójcy Świętej jest dobrym, choć wymagać będzie od ciebie nieustannej pracy nad sobą i nieustannego dostosowywania się do najwyższych Bożych wymagań. Ty jesteś jak ta mulista glina, a podlewany odrobiną wilgoci Łaski Bożej, stajesz się elastyczny i chętnie poddajesz się palcom Bożym.

            Nie mogę dać ci teraz zbyt wielu łask, abyś nie stał się zbyt rozluźniony, bo jak ciecz, która umyka gdy znajdzie byle ujście, tak ty mając zbyt wiele łask naraz, stajesz się nieostrożny. Wystarczy odpowiednio ukształtowana pułapka demona, abyś uległ jej urokom, mniemając, że to kolejny poziom wymogów Stwórcy. Pułapki demona są niezwykle subtelne, ale zjednoczony z Łaską Trójcy Świętej zauważysz, gdy oświetli ją snop Bożej Łaski. Mając Boga za Przyjaciela i poddając się wszelkim Bożym wymaganiom, pracujesz dla Niego nie szczędząc wysiłku, zaraz nabierasz cech, które sprawiają, że żyje ci się lepiej, bezpieczniej, żyjesz wówczas pełnią Bożego życia.

            Kochane dzieci światłości, tak bardzo pragnę, aby każde z was żyło pełnią Bożego życia, pełnego wiary, nadziei i miłości niezbędnych podczas życia tu, na tym łez padole. Pragnę od was waszej czystej, świętej Miłości, lecz trafiam zbyt często na mur zniechęcenia i beznadziei. Zamiast poddać się Bożemu kierowaniu, poddajecie się blichtrowi szatana, nędznym imitacjom Łaski Bożej która błyszczy na zewnątrz, wewnątrz mająca pełno trupiego jadu i zniewolenia najgorszego gatunku.

            Łaska Boża to prawda sama w sobie, nigdy nie oszukuje, nie mataczy, jest zawsze prostolinijna. Demon nigdy nie daje dobrych owoców, on nigdy tego nie potrafi, gdyż nie leży to w jego złej naturze. To co zawsze pochodzi od złego jest kłamliwe, na zewnątrz imituje dar Boży, ale po chwili przeradza się w czyste zło i agresję. Zło nigdy nie potrafi być dobre, nie utrzyma dobra przez dłuższy czas. Zło i to co od niego pochodzi jest zwodnicze, mataczy, plącze, nie jest prostolinijne. Bardzo często kłamie, mąci, daje jedynie pozory dobra i nigdy nie pokaże głębi dobra. Zło zawsze niesie smutek, zniewolenie, a jedynie w Bogu jest wieczna radość i szczęście, a u diabła ułuda i powierzchowność, a w Bogu jest szczęśliwość bez końca.

            Chcąc rozpoznać demona i jego działanie, musicie nauczyć się uważnie obserwować. Bóg zawsze niesie pokój serca, demon zawsze niesie przeciwne owoce. Jeżeli masz w czymś niepewność, to nie działaj, wstrzymaj jakiekolwiek działanie, do chwili uzyskania całkowitej pewności. Demon zawsze się spieszy, brakuje mu cierpliwości, Ja mam czas, bo sam go stworzyłem. Zły nigdy nie jest dokładny, precyzyjny, bo nie leży to w jego złej naturze. Ja wprost przeciwnie, zawsze to co daję jest miłe, funkcjonalne, mające wiele zastosowań, zawsze jest praktyczne w zastosowaniu.

            Tak bardzo pragnę podzielić się z wami Moją Miłością, pragnę obdarzyć was wiecznym szczęściem, lecz nie mogę was do szczęścia zmusić. To wasz jest wybór. Dlaczego człowiek wybiera zło, mogąc wybrać dobro? Powodem jest dany człowiekowi najcenniejszy Boży dar, a jest nim wolna wola. Sprawa jest jedynie pozornie prosta. Dar ten jest tym, który pociąga za sobą wieczne skutki, skutki waszego wolnego wyboru. Nie mogłem wam nie dać tego daru, bo nie pozwoliła na to Boża Sprawiedliwość. Wolna wola człowieka zawiera w sobie element Bożej Sprawiedliwości, co powoduje, że nie da się tegoż daru wyłączyć. Dar ten podąża za człowiekiem tam, gdzie jego wybór poniesie.

            Dlaczego człowiek sam czasem wybiera zło? Odpowiedź nie jest prosta. Powodem jest samo poczęcie człowieka. Gdy rodzice poczynają nowe życie w grzechu śmiertelnym, takowe skłonności nabiera nowo narodzony człowiek i jego wolna wola.

            Chcąc nadać wam kierunek, wyznaczyłem dziesięć wektorów za którymi ma podążać wasz wolny wybór. Tymi wektorami jest Dekalog, Dziesięć Przykazań Bożych. Nie ustanowiłem ich, aby utrudnić człowiekowi życie, ale aby uprościć wybór waszej wolnej woli. Nie oznacza to, że człowiek, który poczęty jest w grzechu, z góry skazany jest na smutny koniec, bo każdy człowiek ma szansę i to on sam dokonuje wyboru, tego dobrego, albo złego. To wy sami łamiecie Boże Prawo, które wyznacza wam kierunek zgodny z prawami Bożej Miłości. Łamiąc je, sami w tym monecie dokonujecie swojego wolnego wyboru. Przestrzeganie Dziesięciu Bożych Przykazań, nie jest zbyt uciążliwe, ale wymaga waszego pozytywnego nastawienia.

            Dlaczego człowiek czasem wybiera zło i jego skutki? Demony nigdy nie pokazują skutków złego wyboru, starannie je kamuflują. Człowiek kieruje się impulsami. Ten, który nie ma cierpliwości, nie patrzy na ewentualne skutki, wchodząc niejako na ślepo w krąg zła. Nawet gdy człowiek upadnie, zawsze ma szansę się nawrócić, widząc marne efekty podjętej przez siebie decyzji. Tak zawsze się dzieje do czasu, kiedy człowiek nie przekroczy pewnej miary zła, a wówczas wolna wola jego zapieka się w złu, a sam człowiek nie daje rady powrócić na drogi Bożej Opatrzności.

            Pomóc w powrocie do łaski Bożej, może bezinteresowna modlitwa i ofiara innych osób, poprzez bezinteresowną ofiarę wynikającą z ich miłości bliźniego. Gdy ładunek dobra, który się gromadzi uzyska dostateczną siłę, rozsadza blokadę złego ducha, dając duszy Boże Światło na tyle silne, że ponownie dusza może dokonać właściwego, dobrego wyboru, korygując swoją pierwotną decyzję. Wówczas następuje nawrócenie upadłego człowieka. Nie oznacza to, że ten po swoim nawróceniu nie musi już czuwać, wręcz przeciwnie, musi nastawić się na zmasowaną obronę, bo zły idzie po siedmiu gorszych i uderza z siedmiokrotnie większą siłą, ale nie jest nie do pokonania, pokona go wasza czujność, modlitwa, ofiary i wynagrodzenia. Dokonany dobry wybór nie wymaga komentarza.

            Nie powinniście zbyt długo pozostawać w bezczynności, bo zawsze wykorzystują to złe duchy. Zawsze one atakują falami, bo tez muszą nabrać siły do ataku. Demony nigdy nie ukazują swojego prawdziwego oblicza. Zawsze ukrywają się pod pozorami dobra. Nigdy nie poprzestawajcie na powierzchowności, bo zawsze to bywa bardzo zwodnicze. Zawsze gdy upadniecie, natychmiast się podnoście by zbyt długo nie trwać w upadku, bo to samo w sobie jest zabójcze dla waszej duszy.

            Oto poznaliście walory i możliwości wolnej woli człowieka. Poznaliście mechanizmy, które żądzą wolną wolą każdego człowieka. Poznając to wiecie już, jak poważną kwestią jest bezinteresowna pomoc Bogu w zbawieniu dusz. Potrzebuję pomocy w dziele zbawienia dusz opuszczonych i zagubionych. To dlatego tak bardzo proszę i błagam was o pomoc, bo cenną jest Mi każda dusza, każdego człowieka.

            Wiele jest do zrobienia, ale mało jest takich, którzy pomagają z dobrego serca, z nieprzymuszonych chęci.

            Żywy Płomieniu, bądź cierpliwy i wyrozumiały, bo wiele jeszcze trudów przed tobą. To ty o Mnie czasem zapominasz, Ja nigdy tego nie czynię. Nie obawiaj się, nigdy nie zostawię cię samemu sobie. Zawsze wysilaj się i pracuj w dobrej sprawie, bo ratowanie innych od wiecznego potępienia nie jest łatwą i prostą sprawą, bo demony nie śpią, lecz walczą o duszę każdego człowieka do samego końca, do śmierci każdej osoby.

            Kochane dzieci Światłości, jest wielu pomocników, którzy pracują przy umierających i wyrywają diabłu duszę w ostatniej chwili. Osoby te uważają się za niewiele warte, ale w Moich Oczach są cennymi perłami. Demon chce się na was zemścić, dlatego nie ustawajcie w swoich wysiłkach, módlcie się nadal codziennie, składajcie codziennie swoje ofiary. Bez nich łatwo staniecie się łupem demonów. Chcę, abyście wiedziały, jak bardzo cenną jest wasza modlitwa w Moich Oczach. Demony wmawiają wam, że to co robicie jest bez znaczenia i nie warto się tak trudzić. Przeszkadzają wam one we wszystkim. Dopóki są przeszkody, nie macie za bardzo powodów do zmartwienia. Prawda jest z goła inna. Cenię sobie każdą modlitwę, każdą minutę Mi poświęconą. Tylko to co płynie z wnętrza waszych czystych serc, bez wyrachowania, bez egzaltacji jest cenne w Moich Oczach.

                 Kochane dzieci światłości, tak bardzo spragniony jestem waszej miłości i czułości. Kocham was bardzo niezmiernie o Moje stworzenia, przytulam was z Czułością i Miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Nie poddawajcie się sile powabów złego ducha! Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, ale czy zechcecie Mi ją dobrowolnie ofiarować? Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Jak długo muszę czekać na wasze nawrócenie, na odzew Słów Ojcowskiej Miłości? Tak bardzo kocham was o Moje Stworzenia! Co jeszcze mam uczynić, abyście pozwolili się zbawić? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                                          Bóg Ojciec.

 

 

Warszawa Jelonki, 25 wrzesień 2016r. godz. 20:07                           Przekaz nr  727

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o Moje kochane dzieci i pragnę, abyście Mi zaufały bezgranicznie. Nie lękajcie się mocy złego ducha, choć ogarnia was coraz większy mrok, mrok nieprzenikniony.

            Nadchodzi czas, kiedy bez pełnego zjednoczenia z Bogiem nie będzie możliwe ujrzenie, choć Iskry Światła Bożego. Ostrzegam was o Moje kochane dzieci, że wobec wysokiego stopnia waszej krnąbrności i degeneracji, jesteście pod wysokim wpływem demona i wykonujecie nerwowo jego, a nie Bożą Wolę, aż w 90% jako ludzie Kościoła.  Zachwieje się u podstaw wasza wiara i poczniecie ją tracić, bo na chwiejnych podstawach została ona zbudowana. Nie podobają się Mi serca ludzi Kościoła. Stały się one kłamliwe, krnąbrne, nieczyste, pełne nieprawości.

            Wielu z was brakuje podstaw miłości bliźniego, wielu brakuje cierpliwości, zwłaszcza cierpliwości do drugiego, czasem nieznośnego człowieka. Dzielą was różnice zdań, rośnie niechęć do drugiej osoby, zwłaszcza o odmiennych poglądach. W przeważającej większości już nie walczycie ze swoimi wadami i ułomnościami, a z czasem zaczynacie je pielęgnować i hołubić.

            Kroczących prawdziwie Bożymi drogami jest niewielu, mają zbyt niskie mniemanie o sobie samych, pełni są bezinteresownego poświęcenia. Są oni perłami, różanym ogrodem w Ogrodzie Mojej Mamy. W skali świata jest was zaledwie kilkanaście tysięcy, na osiem miliardów ludzi. Kościół Mój obsiadły demony, obsadzili wszystkie kluczowe stanowiska w Moim Kościele swoimi ludźmi (masoneria). W zaawansowanym stopniu dokonują rozkładu Kościoła. Trwa zażarta walka wewnątrz stanu kapłańskiego. Kapłani najwierniejsi Moim Ideałom są niszczeni, gnębieni, prześladowani na różne sposoby, napiętnowani jako nieposłuszni przez przełożonych.

             Dzięki maleńkiej garstce oddanych Mi ludzi, którzy wiernie trwają wypełniając Bożą Wolę, ten świat podtrzymywany jest jeszcze w istnieniu. Już wkrótce zakończy się łagodne traktowanie winowajców, a ci najwięksi będą odpowiadać za wszelkie nieprawości, których się dopuścili. Umysły złoczyńców są zaćmione. Demon nie pozwala im, by się ocknęli z demonicznego letargu, a tym samym ujrzeli prawdę taką, jaka jest w rzeczywistości, bo wolna wola tych ludzi utrwaliła się w złu, którym są przepełnieni.

            Brakuje ofiarników, którzy mogliby pomóc ratować te pożałowania godne dusze. Nie mogę zmusić nikogo, by czynił dobro, bo wasza wolna wola wszystko blokuje. Na tę chwilę 80% kapłanów na całym świecie grozi wieczne potępienie z powodu ich nieprawości. Sami nie chcą wejść do Nieba i nie pozwalają, by inni weszli. Swoim złym przykładem i heretycką nauką prowadzą wielu wiernych do piekła.

            Masoneria kościelna zakańcza wcielanie mistrzowskiego planu zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Pozornie wszystko się kończy, a według nich zniszczenie Kościoła to kwestia paru lat, kiedy prawdziwa wiara zniknie. Jednak demon się myli, nie pozwolę mu zniszczyć Mojego Kościoła, bo bramy piekielne go nie przemogą. Od wielu dziesięcioleci przygotowuję Mój Kościół, do zejścia do podziemia, do grup modlitewnych. Demony mącą po swojemu w głowach kapłanów wszystkich szczebli. Opór demonom stawiają nieliczni, ci co są wierni Mnie i Mojej Mamie. Ci co ulegają złym duchom, stają się bezwolnymi sługami demona, zahipnotyzowani jego mocą. Następstwem działania złego jest zaprzestanie modlitwy, oni już nie czuwają i nazbyt łatwo wpadają we wszelkie pułapki złego ducha.

            Od dłuższego czasu wskazuję wam ratunek, który jest we wzroście modlitwy i ofiary za duchowieństwo. Ofiarowując się, pomagacie wyrwać demonom dusze tych biedaków, zniwelować truciznę oraz znieczulenie i hipnozę demona. Intencje te są zawarte w tej najważniejszej: Do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną.

            Cierpię wewnętrznie widząc tych, których wybrałem dla siebie, którzy mieli przewodzić ludowi, a są oddani złym duchom. Wzywam ludzi dobrej woli i dobrego serca, aby przystąpili do dzieła ratowania dusz kapłanów od piekła. Uczynicie to oddając się bez reszty do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Trwając na modlitwie, w pełni realizujecie Wolę Bożą.

            Żywy Płomieniu niczego się nie obawiaj, jestem z tobą i wielokrotni ci to udowadniałem. Nie frustruj się tak bardzo z powodu własnej nieporadności i ułomności. Wybrałem cię przed wiekami, bo jesteś Mi posłuszny i chcesz dobrze realizować Bożą Wolę. Nie ociągaj się za nadto, nie zwalniaj tempa, bo wykorzystuje to doskonale demon mamiąc ciebie i wykorzystując cię do swoich niecnych celów.

            Dąż do tego by zawsze być lepszym, a nie gorszym z dnia na dzień, z minuty na minutę. Usilnie pracuj nad sobą, zwłaszcza nad tym, co cię ogranicza. Nie wybiegaj zbytnio myślą do przodu, nie myśl o przyszłości, pozostaw ją w Moim Ręku. Zaufaj Mi bezgranicznie, bo chcę się tobą posłużyć do ratowania dusz i kościoła. To My, Trójca Święta będziemy się tobą posługiwać. Nie jest to jakieś pustosłowie, ale realna prawda, która zrealizuje się w swoim czasie.

            Nigdy nikim nie pogardzaj, ani nie zniechęcaj się. Nie wszystkim zdołasz pomóc, bo to nie zawsze jest dobre. Dobro drugiej osoby leży w tym, aby czasem znosili swoje cierpienia, którym nie potrafisz odpowiednio doradzić. Pragnę być nieustannie w twoim sercu. Nigdy Mnie zeń nie wyganiaj swoimi grzechami, wadami i ułomnościami. Nie obawiaj się złych duchów, bo nic ci nie zrobią bez Bożego pozwolenia. Nie oznacza to, że możesz je lekceważyć, walcz z nimi na tyle, na ile ci na to pozwolę.

            Niebawem pojawi się u ciebie wiele miłych niespodzianek, w tym kilka duchowych. Przyjmij wszystko, bądź cierpliwy i wyrozumiały, realizuj wszystko na bieżąco. Błogosławię ci. †

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Tak bardzo pragnę od was waszej miłości, cierpliwości i wyrozumiałości. Czyńcie codzienny dokładny, uczciwy rachunek sumienia. Nie bagatelizujcie tego. Pragnę byście często chodzili do Spowiedzi Świętej, zwłaszcza wtedy, kiedy coś przeskrobiecie. Pouczajcie tych, którzy do spowiedzi nie chodzą, a zwłaszcza tych, którzy przyjmują Moje Święte, Eucharystyczne Serce bez spowiedzi, czynią to świętokradzko. Ostrzegam was, że wasze grzechy i nieprawości prowadzą was do piekła, do jeziora ognia i siarki.

            Kto może i zdoła niech uczyni trud i pomoże swojemu Bogu ratować dusze biednych, zatwardziałych grzeszników. Na pierwszym planie starajcie się o zbawienie waszych krewnych, bliskich i znajomych. Nie ustawajcie przy tym w waszych wysiłkach, nie opuszczajcie rąk.

            Błogosławię wszelkim grupom modlitewnym, cieszy Mnie każdy podjęty wasz trud i wysiłek. Niech zapanuje pośród was pokój i miłość, zakończcie spory i waśnie o głupstwa. Czy nie zauważacie tego, że przez to wchodzi pomiędzy was zły duch? Nie kłóćcie się o słowa i formułki. Czyniąc te głupstwa oddalacie się od Boga, wprowadzając gniew i zamęt. Gdzie jest wasza miłość bliźniego? Oprzyjcie się na Mnie, Ja zawsze chętnie wam pomogę.

            Łączcie wasze cierpienia z Moim Świętym Cierpieniem. Oddając się w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, oddajecie się cali wraz z waszymi modlitwami, cierpieniami, wynagrodzeniami, ekspiacjami, ze wszystkim Bogu do dyspozycji przez Niepokalaną Moją Mamę. Oddanie to sprawia, że każda modlitwa jest miła Bogu. Modlitwy wasze i prośby nie zawsze mogą być realizowane, zwłaszcza wtedy, gdy jakaś prośba sprzeciwia się Woli i Myśli Bożej, bo koliduje z jakimś dobrem lub ze zbawieniem duszy. Zbawienie duszy zawsze jest dobrem nadrzędnym.

            Żywy Płomieniu, nie martw się o swoją przyszłość, bo jest ona w Moich Rękach. Oddałeś cię cały Bogu, a Ja ten akt od ciebie przyjąłem i realizuję jego założenia. Nie ulegaj głosom z zewnątrz skłaniających cię do życia bez miłości bliźniego i wyrozumiałości. Ja pragnę, abyś nadal się rozwijał. Pomogę ci, dam stosowną pomoc w swoim czasie.

            Zapominasz o planowaniu, więc przypominam ci o tym bo jest to ważne dla ciebie. Nie snuj planów dalekosiężnych, lecz te, które pomogą ci w codziennym funkcjonowaniu. Nie mówię ci tego, aby utrudnić ci życie, ale chcę ci je maksymalnie uprościć, ulepszyć. Twórz plan działania, realizuj go, a wszystko będzie optymalnie dobre.

            Kochane dzieci Boże, korzystajcie i wy z rad, które daję Żywemu Płomieniowi. Oczyszczajcie się regularnie w Sakramencie Spowiedzi Świętej. Pielęgnujcie Bożą Miłość w sobie, ćwiczcie się w cierpliwości, bo jest ona wam niezbędna do normalnego funkcjonowania.

            Wielu z was zastanawia się nad problemem posłuszeństwa w trudnych czasach. Nadszedł czas, kiedy szatan będzie chciał to wykorzystać przeciwko wam. Jeżeli Papież lub biskup zezwala na czyn który od początku był zakazany, to takowym powinien pozostać po wsze czasy. Nie może rozwodnik który aktywnie grzeszy spożywać Mojego Świętego Eucharystycznego Serca, bo wówczas śmierć swoją spożywa. Jeżeli Papież uchwala złą zmianę, zmiana ta nie obowiązuje. Jednak tylko Papież posiada władzę zawiązywania, władzę kluczy Piotrowych. Władza ta ulega tylko wtedy zawieszeniu, gdy ustanawia prawem to, co jest grzechem.

            Już niedługo dam wam tego, który wyprostuje wasze zawiłe drogi, ale pierwej nadejdzie syn zatracenia, Antychryst. Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, dzieci światłości, z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, lecz dlaczego Nią pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Ja mimo wszystko was bardzo kocham!

                                                                                                                                             Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 wrzesień 2016r. godz. 12:16                            Przekaz nr  728

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziatki! Tchnę kędy chcę, bo mogę i nic Mojej Mocy nie ogranicza. Nadszedł czas karania na pławiącą się w grzechach ludzkość. Chociaż Jestem samą Miłością, to jednak  zmusza Mnie do karania was Boża Sprawiedliwość.  Kara zadana za popełnione grzechy, musi być adekwatna do zaciągniętych win.

            Nie może być pozostawiona wina bez kary. Nie jestem mściwy, lecz zewszechmiar sprawiedliwy. Jestem cały pełen Bożej Miłości, ale i pełen Bożej Sprawiedliwości. Boże Miłosierdzie uaktywnia się zawsze tylko  wtedy, kiedy grzesznik prosi o przebaczenie, pragnąc wynagrodzić Bogu za swoje zaciągnięte liczne winy. Żaden człowiek nie może istnieć bez Stwórcy, miłośnik bez źródła Miłości,

            Człowiek dobrowolnie oddalając się od Boga, zaciąga poważne konsekwencje wobec podjętej decyzji. Człowiek, gdy przebywa razem z Bogiem jest w naturalnym stanie przebywania zwanym Niebem, stanem zbawienia wiecznego. To wszystko jest konsekwencją bliskiego przebywania wobec Trzech Osób Bożych, to stan wiecznej szczęśliwości, szczęściem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Każdy człowiek i każdy Anioł czerpie i bazuje na Źródle Wszelkich Łask, na Bogu w Trójcy Świętej Jedynym.

            Uświadomcie sobie, że nie jest możliwym, aby istniało to, co zostało stworzone, bez Stwórcy. Człowiek lub Anioł gdy odchodzi od Boga, trwale się z Nim rozłącza. Stan takiej duszy, ducha jest stanem trwałego odłączenia się od Boga, od Źródła Światłości, Źródła Wszelkich Łask, staje się stanem wiecznego potępienia wraz z miejscem przebywania, piekłem. Oddalenie się od Boga równe jest stanowi wiecznego potępienia. Zapewniam was, że rozwiązań pośrednich nie ma i nigdy nie będzie.

            Każdy ktokolwiek oddala się od Boga, oddala się od Źródła i Dawcy Wszelkiej Miłości. Przeciwieństwem miłości jest nienawiść, tak, jak przeciwieństwem jasności jest ciemność. Ktokolwiek gardzi prawdziwą, jedyną Miłością wpada natychmiast w jej przeciwieństwo czyli nienawiść. Nie istnieją inne drogi, inne możliwości, inne rozwiązania.

            Tak bardzo pragnę, aby każde Boże dziecko zawsze podążało ku jasności, ku wiecznej miłości, ku swojemu Stwórcy. Uszczęśliwiam każdego kto przybliża się do Mnie. Żadne stworzenie nie posiada pełnego oglądu rzeczywistości, bo to jest domena Boga w Trójcy Świętej Jedynego, ze względu na wszechwiedzę i wszechwładność Bożej Natury.

            Żadne stworzenie nigdy nie zdoła zbliżyć się do Bożego ideału, bo nikt oprócz Stwórcy nie posiada głębi poznania wszelkiej wiedzy. Kto oprócz Stwórcy wie jak to, co zostało stworzone działa i funkcjonuje? Człowiek nie powinien oddalać się od Stwórcy, bo jest to zawsze ze szkodą dla jego duszy, jedynie Stwórca zapewnia wszystko swojemu stworzeniu.

            Żywy Płomieniu, nie przejmuj się tym, że nie wszystko rozumiesz, nie musisz. Nie myśl o tym, że nie wszyscy cię rozumieją, a przez to, że nie rozumieją, niektórzy cię prześladują na różnych poziomach i sytuacjach. W tym wszystkim nie ciebie nie rozumieją, ale Tego, Który do ciebie mówi. Przekazuję przez ciebie Moją wiedzę na poziomie ogólnodostępnym. Tylko niektórzy ludzie nie rozumieją pojedynczych słów i zwrotów, a wszystko pozostałe jest jasne i klarowne.

            Wzrosło zaciemnienie dusz i umysłów wielu z was. Przybliżając się zanadto do Mojego przeciwnika, dość łatwo stajecie się jego łupem. Jedynie ci, co są w szponach złego walczą z prawdziwym Słowem Bożym. Nie interesuj się zbytnio zdaniem innych, lecz wypełniaj na bieżąco to wszystko, czego pragnę, abyś wypełnił. Nie interesuj się zbędną wiedzą, nie zaśmiecaj nią swojego umysłu niepotrzebnie. Zawsze patrz tylko na Mnie, realizując to wszystko czego Ja pragnę, reszta się nie liczy. Zawsze dam ci potrzebne łaski.

            Nie chcę byś błyszczał niepotrzebnie, bo to oddala ciebie ode Mnie. Nie zajmuj się Intronizacją Mojego Syna, bo to nie jest twoje zadanie. Demony zaciemniają umysły wielu ludzi i wielu duchownych, w tym wyższych. Demony walczą o każdą duszę, zwłaszcza o dusze kapłańskie i biskupie. Nie mniej jak ich, one ciebie także bardzo nienawidzą. Dopóki kiedy jesteś pod Moją opieką, a sam się z pod niej nie wyrwiesz, nic ci nie uczynią.

            Bądź nieustannie pokorny i czujny, bo zły nie śpi. Czasem odczujesz cień jego zemsty w postaci psujących się urządzeń. Boża Opatrzność czuwa nieustannie nad tobą, więc o nic się nie obawiaj z żadnej strony. Oddając się w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, oddałeś Bogu wszystko do Jego Świętej dyspozycji. Sam ten fakt sprawia, że demony ciebie nie ruszą. Nie oznacza to, że nie będziesz cierpieć, raczej będzie odwrotnie, cierpieć będziesz więcej niż inni, więcej duchowo niż cieleśnie, bo taką formę sam wybrałeś.

            Nie myśl tyle o swojej śmierci, jest jeszcze ona dość daleko od ciebie. Śmierć będzie dla ciebie nagrodą, a Ja Sam sprawię ci największą niespodziankę, po przekroczeniu jej progu. Już wkrótce uwolnię cię z wszelkich złudzeń i oszustw demona, pozostawię ci jedynie prawdę.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Wzywam was do pokuty i wynagrodzenia za wszelkie grzechy i nieprawości, zwłaszcza za własne grzechy i winy. Pragnę, aby każde dziecko Boże poznawało Boga całą wieczność. Chcąc to zrealizować, powinniście podjąć wysiłek, by Wolę Bożą zrealizować do końca.

            Pragnę od was o dziatki niezbędnego wysiłku i trudu do szczególnej pracy nad sobą. Nie pozostawię was samymi sobie, lecz będę wam aktywnie pomagać, jednak nim to nastąpi, muszę ujrzeć wasz minimalny trud i wysiłek, a wówczas wkroczę z naręczem Bożych łask. Im częściej się ode Mnie oddalacie, tym dłużej trwa powrót, jak również musicie włożyć o wiele więcej trudu i wysiłku do powrotu do łaski Bożej.

            Chcę, aby odtąd już żadne dziecko Boże nie upadało w grzech. Nie bądźcie wyrachowani w otrzymywaniu Bożych łask, nie liczcie wszystkiego jak księgowa, bo to nie jest miłe w Moich Świętych Oczach. Niech wszystko co od was wypływa od tej pory, wynika tylko z miłości do Boga. Pragnę, abyście poznawały swojego Boga całą wieczność. Chcąc tego dokonać, stale wzrastajcie w miłości, cierpliwości i pokorze, bo jedynie tak będziecie budować własną świętość i miłość opartą na Bogu. Budujcie świętość na co dzień, nie traćcie czasu na niepotrzebne rozrywki.

            Odróżniajcie rozrywkę od rekreacji. Ta ostatnia jest potrzebna każdemu człowiekowi, bo stanowi niezbędny odpoczynek dla ciała i duszy. Oprócz modlitwy, wzmacniajcie się dobrą lekturą duchową. Proście o pomoc w pomnożeniu własnej świętości, a pomoc taka będzie wam udzielona. Nie lękaj się człowiecze, bo uczucie to wzbudzają w człowieku demony, by posiąść wasze dusze siłą i terrorem.

            Coraz bardziej wielu osobom wydaje się, że to demon jest zwycięski. Niewiele brakuje, aby odniósł całkowite zwycięstwo. Oświadczam wam, że jest to jedynie iluzja pozorów. Zwycięstwo złego ducha jest jednocześnie jego największą porażką. Królestwo ciemności to królestwo smutku, pożądliwości i ucisku wszelkiego typu.

            Przybliżając się do złego ducha, wzmaga się w was cierpienie, smutek, żal, nerwowość. Przy Bogu zaś panuje szczęście, miłość, radość, wesele, pokój Boży i wiele, wiele innych Bożych pociech. To daje szczęście, tamto smutek i nieszczęście. Dokonujcie nieustannie dobrego, właściwego wyboru. Pragnę umocnić was dziś Moim specjalnym Błogosławieństwem, które ofiarowuję wam z głębiny Mojego Serca. Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia, przytulam was z Czułością i Miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Nie poddawajcie się sile powabów złego ducha! Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, ale czy zechcecie Mi ją dobrowolnie ofiarować? Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Jak długo muszę czekać na wasze nawrócenie, na odzew Słów Ojcowskiej Miłości? Ocknijcie się z letargu demona!!! Tak bardzo kocham was o Moje Stworzenia! Co jeszcze mam uczynić, abyście pozwolili się zbawić? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Już niedługo cały świat pozna w pełni opuszczoną Rękę Bożej Sprawiedliwości. Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                                          Bóg Ojciec.

 


Warszawa Jelonki, 25 październik 2016r. godz. 20:07                       Przekaz nr  729

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o Moje kochane dzieci i pragnę, abyście Mi zaufały bezgranicznie. Pozwólcie o dziatki, że raz jeszcze zwrócę się do was przez to liche, ale wierne narzędzie, którym jest Żywy Płomień.

            Obserwujecie obecnie zwiększoną aktywność demonów. Czas bezpośredniej ochrony waszej Ojczyzny przeminął, zostały jej resztki, a pozostała Boża indywidualna ochrona, każdej Bogu wiernej duszy. W niczym nie snujcie swoich domysłów, pozostawcie wszystko w Moich Świętych Rękach. Uprośćcie swoje umysły, by w niczym nie przeszkadzały waszemu duchowi.

            Przyjmę intronizację od waszego Narodu, którą zaproponowali wasi biskupi. Jest wielu ludzi nieuznających tej przygotowanej formy, Ja jednak zapewniam was, że forma tego Aktu jest przeze Mnie akceptowana. Gdy nastąpią w swoim czasie, w Narodzie i hierarchii stosowne zmiany, których oczekuję, wówczas powtórzycie Intronizację, ulepszając Ją o brakujące szczegóły.

            Ucieszyła Moje Serce, oraz Serce całej Trójcy Świętej odbyta Wielka Narodowa Pokuta. Chciałbym, aby takie nabożeństwa były organizowane o wiele częściej, najlepiej raz w miesiącu, najrzadziej raz na kwartał. Jeżeli posłuchacie to ujrzycie wiele wielkich cudów, wiele spektakularnych nawróceń. Możecie także organizować takie Akty pokuty na szczeblu parafialnym, dekanalnym i diecezjalnym.

            Pragnę ożywienia wiary w Narodzie, ale zbyt wielu kapłanów, biskupów i kardynałów stawia czynny opór. Ci od dawna służą nie Mnie, ale Mojemu odwiecznemu przeciwnikowi, dowodem są liczne ich wykroczenia przeciwko Woli i Myśli Bożej. Demony owładnęły ich dusze, skutkiem czego jest utrata wiary w realną Moją Obecność w Najświętszym Sakramencie. Następnym krokiem, który oni już realizują, jest zniesienie potrzeby Spowiedzi Świętej.

            Niebawem ujawni się syn zatracenia, Antychryst. Wyłączy on słowa konsekracji ze Mszy Świętej. Nikt wierny Bogu nie powinien uczestniczyć w takich nabożeństwach. Prawowierni kapłani i biskupi działać powinni bardzo skrycie. W tym czasie Mój Kościół przejdzie mistyczną Golgotę. Będzie wiele, wiele ofiar pośród prawdziwie wierzących. Dla tych letnich będzie to obojętne, służyć będą Antychrystowi i przyjmą znamię bestii. Po tym fakcie działać będą bezwolnie. Pokusie tej ulegnie bardzo wielu kapłanów i biskupów. W tym czasie działajcie w głębokiej konspiracji, ci nieostrożni padną ofiarą ludzi Antychrysta.

            W tym czasie słuchajcie wiernie wszelkich natchnień, których wam udzielę. Polskę ochronię, lecz ci co nie będą chcieli się nawrócić, będą spośród tego Narodu usunięci przez wydarzenia, które niebawem nastąpią. Rozpala się Boży gniew na tych, co czynią wszelką nieprawość. Nie pozwoli Boża Sprawiedliwość na swobodne, bezkarne, nieustające działanie złych ludzi.           

            Żywy Płomieniu, nie lękaj się, ufaj, trwaj wierny Bożemu prawu. Nie zwracaj uwagi na zbędne sprawy, bo odwracają one twoją uwagę od spraw ważnych i marnotrawisz cenny czas, który ci się przecież nie rozciągnie. Boża Opatrzność czuwa, aby ci niczego nie brakowało. Nie spiesz się, złap oddech, w niedługim czasie trochę odpoczniesz, nim ruszysz w dalszą drogę.

            Nie wszystkim będziesz mógł pomóc, bo serca wielu upadły, choć z zewnątrz wydawać się będzie inaczej. Bądź czysty, nie trać czasu na „głupoty”. Planuj lepiej wykorzystanie swojego czasu, bo sam widzisz jak bystro upływa. Pomogę ci w wielu kwestiach, jednak nie od razu wszystko ci zrealizuję. Wykorzystuj każdą wolną chwilę na wzmacnianie swojego ducha, bo stanie się to niezbędne w dalszej, duchowej pracy.

            Niebawem zmienię ci wszystko. Gdy syn zatracenia zacznie działać, wówczas skrupulatnie wypełniaj wszystko tak, Ja ci polecę. W tym czasie zerwij wszystkie zewnętrzne kontakty, aby uniknąć śmierci. Gdy czas panowania Antychrysta zbliżać się będzie ku końcowi, wykonaj wówczas wszystkie niezbędne Moje polecenia, jakie w tym czasie otrzymasz. Gdy ci nakażę, działaj jednocześnie na wszystkich poziomach, na których polecę ci działać. W niczym się nie ociągaj, ani niczego sam nie zmieniaj, bo ułożę wszystko właściwie.

            Podczas dni twojego ukrycia wykonam niezbędne fazy planu, aby mógł być wcielony plan główny. Będziesz cierpieć, jak osoby bliskie twojemu sercu będą zabierane. Będzie to konieczne, by Boży plan mógł być zrealizowany. Chcę, abyś pomógł Mi ocalić tyle osób, ile będzie możliwe. W tym czasie uzdrowię cię na tyle, byś bez przeszkód mógł realizować powierzony Boży plan. Gdy zrealizuję pierwszy etap planu, wówczas uwierzysz w to, co obecnie wydaje się ci bardzo mało realnym. Ufaj Mi, bo jestem Bogiem, wszystko mogę! Wybierając ciebie do realizacji Mojego planu, upokorzę tych, którzy trwają w demonicznej pysze.

            Kochane dzieci światłości chcę, abyście maksymalnie uprościli swoje dusze i umysły, co nie oznacza, że macie być prostaccy. Jestem Bogiem, który uniża się do każdego intelektu, żaden nie jest zbyt niski jak również za wysoki. Kochajcie bliźnich tak, jak Ja was kocham. Nie stawiajcie barier, nie ograniczajcie Bożej miłości, bo jestem dla każdego i każdej z was.

            Słudzy ołtarza, moi kapłani w większości zatracili dar, który im powierzyłem w dniu ich święceń kapłańskich, w dniu sakry biskupiej. Zbyt wielu biskupów zamyka swoje dusze na głos Bożego działania, realizując w miejsce Bożej, swoją wolę, swoje osobiste zachcianki dyktowane pychą demona. Już prawie nikt nie mówi na kazaniach i homiliach o tym, o co Ja proszę. Przez swoje mnogie zaniedbania, będziecie mieć liczne dusze na sumieniu, które przez wasze lenistwo poszły na wieczne potępienie.

            To stanie się wielkim obciążeniem na Sądzie Bożym, gdy staniecie przede Mną, jako Sędzią Sprawiedliwym. Nic nie umyka Mojej uwadze, rozliczę każdego z jego życia, co do milisekundy. Jedyną miarą, która liczy się u Boga jest miłość. Każdy grzech, to wykroczenie przeciw Miłości Boga i bliźniego. Skrupulatnie rozliczę każdy czyn, każde słowo, każdą myśl, każdy zamiar, a także zaniedbane dobro, to, które mogliście uczynić, a zaniedbaliście.

            Wzywam was o słodkie dzieciny do pokuty i modlitwy. Pomóżcie Mi z chęcią wyrywać demonom dusze, którym zagraża piekło. Jest to miejsce bardzo realne. Nie jest to mit, bajka jak wielu myśli, ale miejsce wiecznej, nieustannej kary. Już wkrótce rozliczę tych biskupów, którzy dali zakaz mówienia podległym sobie kapłanom o prawdach wiary, o realności piekła. W obecnym czasie pokazałem realia piekła wielu tysiącom osób (które jeszcze żyją).

            Ludzie demona zagłuszają głos prawdy, coraz bardziej spychając ją poza margines. Dzielcie się swoją wiedzą i wiarą, aby mogła ona w was zakwitnąć i w innych sercach. Kto mógł, a to zaniedba, będzie mieć to policzone za minus. Pragnę, aby każde z was rozpalało się Bożą Miłością, nie zważając na żadne przeszkody, bagatelizujcie je, podążając uczciwie w prawdzie do celu. Zawróćcie ze złej drogi, podążajcie jedynie za Stwórcą. Bóg nigdy nie zawodzi, to domena człowieka.

            Poddawajcie się ochotnie Bożym natchnieniom, nie unikajcie ich, bo są one czytelne i klarowne, zawsze podążają w dobrą stronę, wydają dobre owoce. Nie zajmujcie się zbytnio sobą, bo to rozdyma wasze ego. Skupcie się raczej na pomocy bliźnim, bo tylko to pomnoży wasze zasługi.

            Żywy Płomieniu, chcę, abyś Mi o wiele bardziej zaufał, nie stawiał oporów działaniu łaski Bożej. Nie zamartwiaj się niepotrzebnie. Ja Sam, zapewnię ci wszystko, co będzie ci potrzebne, niezbędne. Nie myśl o tym, że to, co robisz jest nikomu, do niczego niepotrzebne, myśli te podsuwa ci zły duch. Nie ulegaj zbyt łatwo demonicznym mamieniom, obsesjom demona. Dbaj by naczynie twojej duszy zawsze było czyste i klarowne. Nie pozwól, aby przyczepiła się do twojej duszy „smoła” demona. Pragnę, abyś nieustannie poddawał się z miłością dyktatowi Mojej Mamy i Mojemu. W niczym nie bądź naiwny, zawsze zdobywaj uczciwą wiedzę, by zdobytymi wiadomościami pomagać bliźnim. Nie wszystko możesz zawsze użyć, pilnuj się, bo czasem demon przejmuje na chwilę kontrolę codzienności.

            Kochane dzieci światłości, nigdy nie bagatelizujcie siły i potęgi złego ducha. Żaden człowiek nie jest w stanie przetrzymać sam furii ataków złego ducha. Wszystko staje się możliwym, gdy człowiek połączy swój wybór, z odwieczną Wolą Trójcy Świętej. Tylko wtedy człowiek może pokonać nawet najsilniejsze ataki złego ducha. Jednoczcie się w Bożej miłości, aby móc normalnie funkcjonować nawet pomimo furii demona.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, pomimo waszej nieczułości, krnąbrności i zadufania w sobie, lecz dlaczego tą miłością pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Co mam uczynić, aby pociągnąć wasze dusze do zbawienia? Ja mimo wszystko was bardzo kocham!

                                                                                                                                             Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 październik 2016r. godz. 12:24                       Przekaz nr  730

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziatki! Pozwól Żywy Płomieniu, że przekaże dzisiaj poprzez ciebie Bożą Wolę.

            Nie lękajcie się, albowiem uczucie to kontrolują złe duchy. Lęk jako taki, jest czymś innym niż Bojaźń Boża. Bojaźń Boża to stanięcie w prawdzie i sprawiedliwości z miłością przed Bożym Majestatem.

            Lęk, to strach, obawa przed czymś konkretnym, ale najczęściej bliżej nieokreślonym, to obawa o coś bliżej nieokreślonego. Złe duchy lubią wzbudzać strach, lęk, to działanie zgodne z ich domeną. Kiedy złe duchy mogą wam szkodzić? Zaszkodzą wam tylko wtedy, gdy im na to pozwolicie, jak również w takim samym zakresie. Demon ma potężną siłę działania. Ustaliłem prawo, w którym on musi się poruszać i akceptować, to prawo wolnej woli.

            Wolna wola człowieka jest jego błogosławieństwem, a zarazem przekleństwem. Błogosławieństwem, bo możecie nią kierować. Demon nic wam nie może uczynić zanim was nie przekona do swojego zdania. Jedynie od was zależy, którą decyzję podejmiecie, czy tą złą, czy dobrą. Zawsze to wasza indywidualna jest decyzja.

            Złe decyzje łamią Prawo Boże, Boże przykazania, a więc są grzechem. Każdy z nich łamie odwieczne prawo Bożej Miłości, Miłości do Boga, ale i miłości do bliźniego. Od wolnej woli człowieka wiele zależy, zwłaszcza podjęcie najważniejszych decyzji życia - tej która was zbawi, albo potępi. Nie mogłem nie dać człowiekowi wolnej woli, nie pozwoliła na to Boża Sprawiedliwość. Ten Boży przymiot pilnuje, aby wszystko przebiegało sprawiedliwie, bezstronnie, uczciwie. Nie jest możliwe, by Bóg był stronniczy lub działający tendencyjnie. Boża Sprawiedliwość uniemożliwia ich zastosowanie.

            Trójca Święta jest jedynym Bogiem, choć ma Trzy Boże Osoby. Monolityczna, przepastna Boża Miłość sprawia, że cała Trójca Święta spaja się nierozerwalnie stając się Jednością. Choć są Trzy Osoby, to jest jeden Bóg. Boża Miłość sprawia, że wszystkie Trzy Boże Osoby mają jedno zdanie na ten sam temat. Spoiwem Trójcy Świętej jest przymiot Bożej Miłości o największym z możliwych stopniu nasycenia, niemożliwym do osiągnięcia przez żadne stworzenie.

            Miłość Trójcy Świętej zawsze jest wzorcem dla każdego stworzenia. Każda dusza posiada indywidualny poziom maksymalnego nasycenia miłością. Poza tą skalą, nie jest możliwym nasycenie duszy większe, niż jej posiadana pojemność graniczna. Największą pojemność Bożej Miłości posiada Maryja. Nikt poza Nią większej nie posiada. Uświadomcie sobie zalety Bożej Miłości, bo uczestniczy w niej całe stworzenie. Przymioty Bożej Miłości podał Święty Paweł w pierwszym Liście do Koryntian w rozdziale trzynastym.

            Boża Miłość zawsze wybacza każdy występek, grzech, lecz tu człowiek musi wykazać skruchę serca. Co jeśli ktoś nie czuje skruchy, ani nie potrafi jej sztucznie, niejako z przymusu swojej woli osiągnąć? W tym przypadku wystarcza deklaracja waszej wolnej woli. Choć nic nie czujecie, to wasza wolna wola skłania się waszym dobrowolnym postanowieniem żalu za zło, waszego złego uczynku.

            Nie jest możliwym oszukanie, ani naciągnięcie Bożej Sprawiedliwości, bo jest ona doskonała. Gdy człowiek nie żałuje swojego złego postepowania, Boża Sprawiedliwość odcina dostęp do Bożej Miłości broniąc jej w ten sposób przed wszelką dezintegracją, rozpadem. Dusza pozbawiona Bożej Miłości staje się złą, demoniczną. Taka dusza staje się łupem demona, bo dusza ta otwarła się na zło i jego wszelkie konsekwencje.

            Dusza tylko wtedy może powrócić do stanu Łaski Bożej, gdy dostrzeże w jak bardzo opłakanym stanie się znajduje. Staje się to możliwe jedynie do pewnego stopnia, bo gdy przekroczy dusza wyznaczony limit nasycenia złem, powrót staje się niemożliwym. W takim stanie zło zamyka dla duszy możliwość samonaprawy, a wtedy bez pomocy osób trzecich, nie jest możliwym jej nawrócenie.

            Stan tej duszy staje się stanem bez powrotu. Zbyt wiele takich dusz idzie do piekła, bo nie ma kto się za nie modlić i ofiarować. Jako ludzie nie musicie wiele czynić. Raz jeden oddajcie swoją wolną wolę i wszystko do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną, a uczyńcie to pełnym miłości do Boga sercem, a Ja sam dokonam reszty. Mając wiele takich dusz – ofiar, mogę bez ich wiedzy i zgody ratować liczne dusze od smutnego ich końca. Dusze tych ofiarników miłuję w szczególny sposób, bo stają się aktywnymi pomocnikami w dziele zbawiania dusz. Lęk jest stanem duszy oddalonej od źródła Bożej Miłości, a wynika z całkowitego braku Miłości Bożej.

            Żywy Płomieniu, kochaj Mnie i o nic się nie pytaj bez potrzeby. Niechaj wystarczy tobie, że Ja sam nad wszystkim czuwam. Pozwól, abym nieustannie działał w tobie, ale i poprzez ciebie. Nie upieraj się nigdy w niczym bez potrzeby.

            Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Ojcowskiemu Sercu, podążajcie do waszego duchowego rozwoju, ku większej osobistej świętości, rozwijajcie w sobie Bożą Miłość, aż do maksymalnego stopnia nasycenia duszy.

            Pragnę, aby przełamały się serca niezdecydowanych i dołączyli do grona osób wybranych, tych, którzy idą ku dobru świadcząc je wokoło siebie. Tak bardzo teraz pragnę głębi waszej miłości i zaangażowania we wszystko, co dobre i święte. Kto tylko może i zdoła niechaj się modli o to, aby Wola Boża mogła się zrealizować w Narodzie Polskim. Sama ta prośba zawiera się już w oddaniu się Trójcy Świętej do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną.

            Chcę, abyście wreszcie pojęli, że Ja nigdy nie zniewalam, lecz przez doskonałe oddanie się, stajecie się bardziej wolni, wolni od wszystkiego, co ściąga was w dół. W jaki sposób możecie złagodzić działanie Bożej Sprawiedliwości? Oddawajcie Bogu wasze modlitwy i czyny pokutne, nigdy w niczym nie bądźcie wyrachowani, lecz cokolwiek czynicie, czyńcie z miłości do Boga.

            Wyrachowanie jest wadą, której musicie się pozbyć. W jaki sposób człowiek staje się wyrachowany? Jest to celowe działanie wynikające z czysto interesownych pobudek, niemających z miłością nic wspólnego. Człowiek wyrachowany wie dobrze, co robi. Wada ta nie ma nic wspólnego z Bożą Miłością, zawsze istnieje tylko z grzechem. Człowiek wyrachowany ma problem ze zbawieniem swojej duszy, który zawsze wynika z oddalenia się od Boga.

            Żywy Płomieniu nie wnikaj we wszystko niepotrzebnie, nie musisz wszystkiego rozumieć. Dbaj o swoją świętość siejąc miłością, gdzie tylko zdołasz. Nie angażuj się emocjonalnie widząc zło, pozostaw to w Moich Świętych Rękach, ty nic na to nie poradzisz. Nie śledź tak aktywnie polityki bez potrzeby, bo to jest „bajoro” ducha ciemności. Mało jest tam prawdy, a grzech jest na powszednim miejscu.

            Bądź czysty pośród pokus. Gdy tylko poprosisz, zawsze dam ci siłę na przetrwanie pokus i pułapek złego ducha. Przygotowałem ci wiele miłych niespodzianek, jest to nagroda za twoją wierność. Dobrze wiesz, że nie zabraknie ci codziennego krzyża. Pomagaj innym na tyle, na ile ci pozwolę. Kocham cię niezmiernie.

            Kochane dzieci światłości, pragnę od was wytrwałości w dobrym, nie zniechęcajcie się zbyt łatwo trudnościami, choć demony atakują z każdej strony. Wydarzenia i sytuacje, które wam towarzyszą mają was zahartować, by na przyszłość wasz duch stał się odporny na knowania demonów.

            Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia, przytulam was z Czułością i Miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Nie poddawajcie się sile powabów złego ducha! Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, ale czy zechcecie Mi ją dobrowolnie ofiarować? Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Co jeszcze mam uczynić, abyście uwierzyli i pozwolili się zbawić? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                                          Bóg Ojciec.  

Warszawa Jelonki, 25 listopad  2016r. godz. 20:14                       Przekaz nr  731

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o Moje kochane dzieci i pragnę, abyście Mi zaufały bezgranicznie. Pragnę pokrzepić was o Moje kochane dziateczki Słowem, które do was wypowiadam poprzez to liche narzędzie, którym jest Żywy Płomień. Nie lękajcie się, nabierzcie ducha, pozwólcie Mi działać w was do woli. Pragnę uświadomić wam, że obciąża was i wasze dusze nadmiar zbędnego myślenia.

            Myślenie wasze wabi demony, wchodzi do wnętrza waszych dusz, a przez grzechy umysłu otwiera on furtki innym złym duchom o licznych demonicznych specjalnościach. Coraz mniej osób broni się przeciwko infiltracji demonicznej, przestaje czuwać nie widząc żadnego realnego zagrożenia. Siła oddziaływania złego ducha wynika z waszego braku czuwania i cichego przyzwolenia na jego złowrogie działanie.

            Podsuwa wam liczne pokusy, powaby, a wy bezkrytycznie realizujecie to wszystko, co on proponuje. Demony od początku kuszenia czynią to bardzo subtelnie, a ich działanie jest ledwo zauważalne. Nie widząc u was reakcji obronnych, nasilają swoje złowrogie działanie, coraz mniej je ukrywając i wzmacniają je na skutek waszego cichego przyzwolenia. Im więcej grzechów w sobie hodujecie, tym większy dostęp im dajecie do siebie.

            Pragnę, abyście bardzo dbali o czystość swojej duszy. Pracujcie nad waszymi myślami, aby nie kluczyły po bezdrożach demona, a niepilnowane wchodzą na szeroką demoniczną drogę, wabiąc swoimi demonicznymi urokami. Powierzajcie się cali Trójcy Świętej, oddawajcie się do Jej dyspozycji poprzez Niepokalaną wraz ze swoimi myślami. Czyńcie starania, aby nie pozostawiać demonom zbyt wielkiego pola manewru.

            Wiecie już, że to w myśli rodzi się grzech i w niej należy go likwidować. Mówiłem, że kto w myśli swojej zgrzeszy z kobietą ( a kobieta z mężczyzną), ten już dopuścił się w swej myśli cudzołóstwa, czyli ktokolwiek myśli o kimś o odmiennej płci tak, jakby myślał o małżonku, w myślach swoich ciężko grzeszy. Każda taka myśl znacznie obciąża sumienie człowieka, poddającego się dobrowolnie takiemu myśleniu.

            Grzeszną jest nie tylko myśl nieczysta, ale także każda myśl, która wyprzedza zły czyn, a człowiek po niej wprowadza ją w czyn. Myśl jest grzechem, gdy w myśli planuje się przekroczenie któregokolwiek przykazania Bożego lub grzechu głównego.

            Gdy pojawia się myśl grzeszna, a wy ją w swojej głowie podtrzymujecie i rozwijacie, automatycznie dajecie na nią swoje przyzwolenie, swoją akceptację, a co za tym idzie przyjmujecie daleko idące konsekwencje podjętej przez siebie decyzji. Chcąc zwyciężyć pokusę, musicie myśl grzeszną usunąć z waszego umysłu, nie pozwalając się jej zakorzenić.

            Jak to uczynić? Gdy przychodzi do was jakaś grzeszna myśl, wy po rozpoznaniu kategorii myśli, jako myśl złą, natychmiast wypychajcie tę myśl z umysłu nie pozwalając zatrzymać się jej choćby na chwilę. Sama zła myśl zwalczona stanowi pokusę, a przezwyciężona pokusa jest zasługą.           

            Niektórzy mniemają, że nie jest możliwe przestać myśleć. Każdy człowiek może aktywnie wpływać na treść swoich myśli, na ich ciągłość, wszystko jest kwestią waszej silnej woli. Podsumowując - najmniejszy grzech rodzi się w umyśle człowieka i jako taki w nim powinien być zniwelowany.

            Kolejnym elementem częstych grzechów ludzkich jest mowa człowieka. Bywa ona wulgarna, kłamliwa, oszukująca jak wiele temu podobnych. Pragnę by wielu z was podjęło post milczenia. Będzie to bardzo cennym darem, zwłaszcza, gdy ofiarowany będzie przez gadułę.

            Kolejnym elementem częstych grzechów ludzkich jest czyn, np. morderstwo, kradzież, oszustwo, to jak i wiele innych, bardzo obciąża sumienie grzeszącego. Niewynagrodzony grzech jest powodem wiecznego potępienia osoby, która grzeszyła.

            Kolejnym elementem często powtarzanych grzechów ludzkich, mający wpływ na zbawienie człowieka jest grzech zaniedbania. Celowe, świadome zaniedbanie znacznie obciąża sumienie grzeszącego. Im materia grzechu jest większa, tym grzech jest cięższy. Każdy człowiek otrzymał od Stwórcy ukryte cele do zrealizowania, jednak gdy celowo, świadomie to zaniedbuje, to obciążenie jego sumienia wzrasta, a grzech staje się ciężki. Jako Sędzia Sprawiedliwy policzę wam każdy czyn, każdy detal, każdą myśl, jak również każdy zamiar.

            Pragnę poinformować was o Polskie dzieciny, że Intronizacja Mojej Osoby na Króla Polski została przeze Mnie przyjęta i pobłogosławiona. Nie jest ona pełna, ani nie są spełnione wszystkie warunki, Ja jednak zapewniam was o Mojej nad wami pieczy i ochronie. Jest wielu, co jawnie i skrycie sprzeciwia się Mojemu Królowaniu. Ci, którzy nie chcą Mnie jako Króla, zostaną usunięci sprzed Mojego Oblicza w czasie wydarzeń, które niebawem nastąpią. Sprawiedliwość Boża okaże całą surowość na grzesznikach odrzucających nawrócenie się.

            Kto sprzeciwiał się i uniknął oddania hołdu Mnie jako Królowi Polski, ten napewno stanie przede Mną, jako Sędzią Sprawiedliwym.

            Sprawiedliwość Boża dosięgnie Polski w stopniu umiarkowanym. Masoneria niedługo rozpocznie pełnowymiarową eksterminację całej ludzkości. Sprawiedliwość Boża użyje muzułmanów, Chińczyków, a oni bez hamulców niszczyć będą wszystkich tych, którzy sprzeciwili się Bożemu Prawu. Będą oni biczem Bożym użytym do karania grzesznej ludzkości. Zniszczenia Stanów Zjednoczonych nie powstrzyma ich armia, ani spryt.

            Coraz bardziej w Polsce wychodzić będzie na jaw prawda, a ci, co jeszcze do niedawna byli decydentami i czerpali z tego mnogie profity, będą ich pozbawieni. Przetoczy się przez  Polskę fala niepokojów społecznych. Wielu wrogów Polski będzie chciało użyć siły Rosji i Niemiec do usunięcia tych, co obecnie żądzą. Czas pokoju właśnie zakończył się. W krótkim czasie oczyszczę całą Polskę, a modlitwy i ofiary wielu Polaków znacznie złagodzą karę, która ma nadejść za grzechy Narodu.

            Wydarzenia, które nadchodzą nie miną was bez echa. Niedługo wiele zmian dokona się w polskim Kościele. Bez wsparcia modlitwą i ofiarą, kościół może się nie ostać w obecnej formie. Wydarzenia, które niedługo nastąpią, zmuszą polskich biskupów do zajęcia odpowiedniego stanowiska. Poddanie się będzie równoznaczne z wyrzeknięciem się wiary. Proszę i błagam, aby w każdej polskiej świątyni rozpoczął się szturm modlitwy przed wystawionym Najświętszym Sakramentem.

            Oprócz modlitw błagalnych, bazą niech będzie cały, cztery części Różańca Świętego oraz Koronka do Bożego Miłosierdzia. Jeżeli usłuchacie, jako Naród z nadchodzących wydarzeń możecie wyjść prawie bez szwanku. Za wszelką obojętność i oziębłość oraz zuchwałe lekceważenie prawa Bożego, sami staniecie się odpowiedzialni za los, który was spotka. Stawiam przed wami wybór, którego musicie dokonać. Życie, czy śmierć? Błogosławieństwo, czy przekleństwo? Wasz jest wybór!

            Żywy Płomieniu, wyłącz swoje myśli, by demon ich nie przechwytywał. On chce cię zniechęcić, przestraszyć, oszukać. To co ci szepcze do ucha, jest brednią i łgarstwem. Nie słuchaj go, nie wchodź z nim w dyskusje, bo z nim przegrasz. Inteligencja jego jest wielokrotnie większa od twojej. Słuchaj uważnie tego, co do ciebie mówię, bo jeszcze ci zbyt wiele umyka.

            Nie trać czasu bez potrzeby, ale efektywnie go wykorzystuj. Nadal planuj, a to, co zaplanujesz realizuj, przy tym pamiętaj o swoich priorytetach. Módl się i umartwiaj tyle, ile zdołasz. Nie narzucaj innym swojego zdania, a więcej zachęcaj do wytrwałości. Zdecydowanie realizuj to, co stanowi drogę Bożą. Wkrótce wzmocnię cię na tyle, że wzrośnie w tobie wiara, nadzieja i miłość. Pamiętaj przy tym, że wszystko, co dobre jest w tobie, pochodzi od Boga.

            Nigdy nie lękaj się, bądź ostrożny i zdecydowany. Niedługo poprawię twój byt i warunki. Nigdy zbyt długo nie skupiaj się na sobie, bo to działa na ciebie destrukcyjnie. Nigdy nie narzucaj siłą swojego zdania. Pragnę większego twojego wysiłku do pracy nad sobą, swoimi wadami i ułomnościami. Nigdy nikim nie pogardzaj. Pomóż każdemu, komu zdołasz.

            Dbaj o swojego ducha, regularnie oczyszczaj się w Spowiedzi Świętej. To wszystko sprawi, że dość szybko będziesz wyczulony na wszelkie zło. Słuchaj natchnień, one cię nigdy nie zawiodą. Unikaj kłótni i wszelkiej konfrontacji. Błogosławię ci.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, tak bardzo pragnę waszej miłości i czułości niewyrachowanej, ale czystej, świętej. Jak budować czystą miłość? Sami nic nie uczynicie w tej materii, bo wszystko jest darem Bożym. Proście nieustannie o dobre dary, ale siebie w tym stawiajcie zawsze na ostatnim miejscu. Zawsze pomagajcie jedno drugiemu, w czym tylko możecie. Pragnę, aby dzieci Boże wyszukiwały u świętych ich cnoty i w miarę swoich możliwości naśladowali je.

            Mieczu Pana, bądź silna, bo wiele trudów jeszcze przed tobą. Niebawem wzmocnię cię na dalszą, niełatwą drogę życia. Zawsze miej wyznaczony azymut na swojego Jezusa. Ja nigdy cię nie zawiodę, zawodzą tylko ludzie. Polecaj Mi sprawy i problemy rodzinne. Patrzę na wszystko, słucham cię uważnie. Wysłucham nawet tę prośbę, którą masz ukrytą w swoim sercu. Uspokój swoje wnętrze i o wiele bardziej Mi zaufaj niż dotąd. Pamiętaj, że nieufność bardzo rani Moje Święte Serce. Błogosławię ci Moim gorącym sercem. †

            M.B. Kocham cię niezmiernie droga, kochana córeczko. Krzyż, który dźwigasz jest dość ciężki, ale nie mogę ci go zabrać, bo od niego, od tego czy go doniesiesz do końca, zależy zbawienie wielu osób z twojej rodziny. Zechciej się ze Mną w pełni zjednoczyć i nie daj sobie wmówić nieprawdy, którą wmawiają ci demony.  Pomimo wielu krzyży, które dźwigasz ofiaruję ci wiele miłych niespodzianek w tym czasie. Wytrwaj wierna do końca. Błogosławię ci Moim gorącym sercem. †

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, pomimo waszej nieczułości, krnąbrności i zadufania w sobie, lecz dlaczego tą miłością pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Co mam uczynić, aby pociągnąć wasze dusze do zbawienia? Pozwólcie Mi działać w was i przez was do woli! Jak długo każecie Mi czekać, bym mógł wziąć was w Moje kochające ramiona? Ja mimo wszystko was bardzo kocham!

                                                                                                                                             Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 listopad 2016r. godz. 10:42                       Przekaz nr  732

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Tak bardzo pragnę waszej miłości, czułości, nie słów bez pokrycia, ale czynów pełnych miłości.

            Pełnię szczęścia pozwolę wam poznać dopiero w szczęśliwej wieczności, do której chcę was doprowadzić. Nie lękajcie się siły złego ducha, bo on nic wam nie uczyni zwłaszcza, gdy nad wami jest roztoczona Boża Opieka. Strzeżcie się drogi grzechu, bo każdy najmniejszy grzech jest furtką otwieraną demonom. Otworzywszy ją, sami nie zdołacie jej zamknąć, bo nie macie takich możliwości.

            Nie zostawiam was bezradnymi sierotami, bo Mój Boski Syn Jezus zostawił dla was ratunek w postaci Sakramentu Pokuty. Za Jego pośrednictwem możliwym jest powrót do Łaski Bożej, oraz domknięcie otwartych furtek grzechowych. Chcąc to uczynić, sama spowiedź musi być dobrze odbyta, szczera, ważna, bez zatajania czegokolwiek.

            Co czyni spowiedź nieważną? Spowiedź staje się świętokradzką wtedy, gdy nie jest szczera, gdy ktoś podczas niej świadomie zatai jakiś grzech, a nawet gdy grzech ukrywa w słowach, których spowiednik nie rozumie. Dobrze odbyta spowiedź pomaga przywrócić duszy stan łaski uświęcającej. Człowiek jest słaby ze swojej natury, łatwo wpada w grzech.

            Grzech demonów jest grzechem wiecznym dlatego, że upadły Anioł miał pełną świadomość zła, które czyni. Moc i dobro płynące dla duszy z dobrze odbytej Sakramentalnej Spowiedzi Świętej, jest tak wielka i skuteczna, że po niej demon musi odejść, jak po największym egzorcyzmie.

            Żywy Płomieniu nie poddawaj się demonom dla żadnej przyczyny. Czuwaj i walcz, bo Ja zawsze pomogę ci trwać przy Mnie, choć nie zawsze od razu. Ważnym dla Mnie jest twój osobisty wysiłek, bo dzięki niemu doceniasz dary, które ode Mnie otrzymujesz. Nigdy niczym się nie zniechęcaj i podążaj wytrwale do celu, którym jest Niebo i zbawienie wieczne. Staraj się celowo nie grzeszyć, nie upadać. Patrz na drogę po której kroczysz. Zechciej zauważyć sygnały ostrzegawcze, które ci daję na każdym kroku.

            Nigdy nie bagatelizuj tego, co jest do ciebie mówione, bo wszystko jest ważne, każdy detal. Jak zauważyłeś, prawdziwa miłość jest nader cenna, bo słono kosztuje miłośnika. Nauczysz się przez to ją cenić. Pragnę, aby zawsze wystarczyło ci Moje Słowo, które do ciebie kieruję. Nie martw się faktem, że złe duchy cię oszukują. Oddając się Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, nie musisz się martwić o poznanie prawdy, bo Ja Sam staję na twojej drodze, usuwając wszystkie przeszkody. Zauważ to i nie miej już wymówek, by działać.

            Nie wszystko dam ci na kredyt. Na niektóre łaski będziesz musiał ciężko zapracować, bo tylko to sprawi, że będziesz Boże Dary skutecznie doceniać. Błogosławię ci Moim gorącym sercem. †

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, nie trwajcie w lęku, bo on pochodzi od złego ducha. Polacy, oto dokonaliście Intronizacji Mojego Boskiego Syna Jezusa, choć z oporami z wielu stron, to jednak Trójca Święta przyjęła ją. Pragnę, gdy duch wasz okrzepnie w dobru, a wszystkie strony dojrzeją do tego, dokonacie już ostatni raz właściwej Intronizacji, takiej, której życzył sobie Mój Boski Syn Jezus. Żądam, aby uczestniczyły w tym Akcie wszystkie zainteresowane strony. Jaki będzie skutek dokonanej Intronizacji? Moc Boża ochroni wasz Naród od totalnego zniszczenia. Siły zła zaplanowały eksterminację wszystkich Polaków, by osiąść w waszym kraju, na waszym miejscu, aby stąd bez przeszkód siać terror, niszcząc resztę świata.

            Nie pozwolę demonom zniszczyć Polski, bo umiłowałem wasz Naród za wierność i ofiarność. Nie oznacza to, że nikt was nie będzie „kąsać”, lecz każdy kto sięgnie po wasze jak po swoje, będzie niszczony w inny sposób tak długo, aż się opamięta.

            Nie wszystko zrealizuje się z tego co było zapowiadane, bo uwarunkowane jest to waszym narodowym nawróceniem. W pierwszej kolejności nawrócenia potrzebują polscy kapłani i hierarchia. Módlcie się za nich, składajcie swoje ofiary, bo bardzo wielu z nich grozi wieczne potępienie z powodu ich zuchwałości i grzeszności.

            Staliście się o kapłani i biskupi najemnikami, którzy boją się każdego szmeru niebezpieczeństwa. Chowacie się bezsilni poddając się wrogom wiary, zamiast stawiać im czoła. Efektem waszego obecnego działania jest pustoszenie kościołów. Z chęcią wcielacie masoński, mistrzowski plan zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Walczycie z prawdziwą, zdrową pobożnością, myśląc, że czynicie to na chwałę Bożą.

            Niewielu z was o kapłani i biskupi modli się z serca. Wielu ludzi widząc zgorszenia, sami wypełniają Wolę Bożą narażając się wam jako „pasterzom owiec”. Boża Sprawiedliwość domaga się zadośćuczynienia za wasze grzechy. Zakończył się rok Miłosierdzia Bożego, nastał czas działania Bożej Sprawiedliwości. Od dłuższego czasu działanie demona nie jest dostatecznie tłumione. Brakuje modlitwy kapłańskiej i biskupiej płynącej ze szczerego, waszego serca. Niewielu z was skutecznie walczy z demonami, dlatego one pustoszą Polskę.

            Jeżeli nic nie zmienicie, to kościoły opustoszeją tak, jak u Niemców. Niemcy, Holandia, Francja, Szwecja, Norwegia i wiele im podobnych krajów, będą w niedługim czasie niszczone przez tego, komu służą, przez demony. Nie mając duchowej ochrony, jeżeli nic nie zmienią, to znikną jako narody z powierzchni ziemi.

            Polsko, nie idź ich drogą! Jeszcze masz silną wiarę, jeszcze można cię uratować! Potrzebuję waszego trudu, waszej modlitwy i zaangażowania. Dopuszczę do niszczenia duchowieństwa na całym świecie. W swojej większości przestali pełnić właściwie swoje funkcje kapłańskie, niszcząc swoje powołanie. Złe duchy rzucą się na was z całą mocą swojej potęgi. Wielu kapłanów i biskupów umierać będzie w wielkim przerażeniu.

            Nie musi się to stać, lecz grzech większości kapłanów zmusza Bożą Sprawiedliwość do odsiania was. Zostawię jedynie tych, którymi wy pogardzacie, kapłanów pobożnych pracujących na większą chwałę Bożą. Jeżeli nie zobaczę poprawy u polskich kapłanów, to to samo stanie się w Polsce. Już nikt nie zdoła powstrzymać opadającej Ręki Bożej Sprawiedliwości.

            Ostrzegam także tych, którzy podają się za proroków, wizjonerów, a nimi nie są. Już wkrótce przejdzie między wami Anioł Bożej Sprawiedliwości. Jeżeli się nie nawrócicie, zetnie On wielu uzurpatorów zwłaszcza tych, którzy czynią to w pełni świadomie. Ich wieczność może uratować jedynie nieświadomość pełnionego zła. Nie pozwolę długo żyć i obrażać Mnie złemu prorokowi. Dobrzy prorocy niech umocnią swojego ducha i radują się, bo powtórne przyjście Mojego Boskiego Syna jest bardzo bliskie.

            Żywy Płomieniu nie ulegaj iluzji pozorów, nie zamartwiaj się tym co będzie, bo jest to w Moich Świętych Rękach. Niedługo zmienię twoje życie o 180°. Nie martw się o stronę materialną, bo zawsze posłużę się ludźmi dobrego serca, aby ci pomóc. Nie martw się o miejsce twojego ukrycia się na trudny czas, który nadchodzi. Miejsce to jest już przygotowane, choć nikt o tym nie wie, kiedy i komu ma ono posłużyć. Zapewnię ci stałą duchową opiekę, byś mógł bez przeszkód oczyszczać się w razie potrzeby. Nie myśl o niczym, bo to bardzo wykorzystują demony, by szkodzić ci i dręczyć. Jesteś słaby i podatny na zło, przygniata cię twoja własna natura. Trwaj w dobrym, pracuj nad własnymi słabościami i ułomnościami, pokonując je jedną po drugiej.

            W niedługim czasie doznasz kilkukrotnego szoku, duchowego wstrząsu. Gdy się pozbierasz, czyń to, co ci polecę. Realizuj Bożą Wolę priorytetowo, bo od tego zależy zbawienie wieczne wielu dusz. Skup się na wykonywanych zadaniach, módl się tyle ile możesz i pracuj tam gdzie ci wskażę. Dam ci możliwość uporządkowania wszystkiego, także przyślę ci potrzebną pomoc, a ty realizuj wszystko według planu, który z Moją pomocą ułożysz. Błogosławię ci Moim gorącym sercem. †

            Kochane dzieci światłości, pragnę waszych modlitw i ofiar oddawanych do Bożej dyspozycji. Użyję ich do ratowania dusz, zwłaszcza dusz kapłańskich i biskupich. W obecnym stanie, większości ich zagraża wieczne potępienie.

            Nawrócony biskup uratuje dla wieczności najwięcej dusz. Nie lękajcie się o swój byt i przyszłość, pozostawcie to Bożej trosce, Bożemu działaniu. Sam człowiek nic nie może, nic nie zdoła uczynić. Każdy dobry pomysł, każda dobra rada pochodzi od Trójcy Świętej. Człowiek z natury sobie przypisuje wszystkie zasługi, a jednak dawcą wszelkiej Łaski Bożej jest Trójca Święta.     

            Kochane dzieci światłości tak bardzo pragnę waszej miłości, waszego zaangażowania we wszystko co dobre i święte. Najważniejsze obecnie jest wasze wewnętrzne i zewnętrzne wyciszenie. Pragnę, abyście nauczyli się kontemplacji dobroci i miłości Bożej. Zawsze pragnę się z wami dzielić wszystkim co dobre, lecz człowiek nie zawsze chce brać to, co dla niego jest dobre, to co pomnoży jego wszelki dostatek.

            Nie pozwólcie się zbyt łatwo oszukać złemu duchowi, nie pozwólcie się zwodzić jego mamieniom, jego marnym, złudnym obietnicom. Demon od zawsze jest ojcem kłamstwa, tym, który mami i zwodzi. Codziennie czytajcie Pismo Święte. Zawsze przez jego lekturę dam wam światło Boże i moc. Nigdy nie zniechęcajcie się żadną trudnością, ale podnieście ducha ufając Mi bezgranicznie.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie dzieci światłości, przytulam was z Czułością i Miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Nie poddawajcie się sile powabów złego ducha! Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, ale czy zechcecie Mi ją dobrowolnie ofiarować? Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Co jeszcze mam uczynić, abyście uwierzyli i pozwolili się zbawić? Jak długo mam czekać na waszą miłość? Czekam na waszą miłość i zgodę, a nade wszystko nawrócenie z utęsknieniem!!! Jestem Bogiem cierpliwym i wyrozumiałym, ale granice tym przymiotom wyznacza Boża Sprawiedliwość. Pilnujcie, aby tej granicy nigdy nie przekroczyć!!!  Mimo wszystko, was bardzo mocno kocham.

                                                                                                                        Bóg Ojciec.   

Biała Podlaska, 25 grudzień 2016r. godz. 12:24                                Przekaz nr  733

Boże Narodzenie

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Najświętsze Dziecię Jezus.

            Jam Jest Najświętsze Dziecię Jezus, ufajcie, nie lękajcie się, bo jestem z wami. Pragnę od was miłości i zaangażowania w to co stanowi Wolę Bożą, jej wykonanie i realizację. Pragnę od was waszej miłości, bo tylko ona tak naprawdę się liczy, tylko ona jest najważniejsza. Cieszę się, że choć wy, Polacy potraficie w miarę godnie uczcić Moje Urodziny.

            Oczyśćcie wasze serca i sumienia na tyle, aby trwać przy Mnie czystym, szczerym sercem. Obecny czas nie sprzyja wzrostowi pobożności. Demon używa wszelkich sposobów, aby skusić, odciągnąć wielu od kroczenia drogą cnoty i prawości. Demon nie śpi, on jest bardzo uważnym obserwatorem. On notuje wszelkie wasze potknięcia, daje wam liczne pokusy, powiększa nacisk na wasze wady i ułomności. Nikt nie zdoła ukryć przed nim swoich namiętności, żadna z nich nie ujdzie jego uwadze.

            Jeżeli chcecie rzeczywiście się poprawić, to macie naprawdę wiele pracy przed sobą, a demony nie będą wam w tym pomagały. Żadne stworzenie, w tym demony nie mają dostępu do waszych myśli. Ich wiedza wynika z obserwacji was, z tego co widzą, z waszego zachowania i mowy ciała. Każda myśl człowieka wydziela blask, dobre myśli wydzielają jasne barwy i ich odcienie zgodnie z grupą myśli do której są sklasyfikowane.

            Reakcja demonów, a także waszych Aniołów Stróżów jest związana z tym co widzą u was. Dobre i złe duchy mają dostęp do ludzkiej podświadomości. Sugerują wam słowa, które wszyscy odbieracie. Są różne stopnie intensywności działania na synapsy waszego umysłu. Im więcej wysiłku wkładają demony w kuszenie, tym intensywniej odczuwacie skutki ich działania.

            Żaden człowiek nie jest bezbronny, ale powinien natychmiast reagować. Zawsze, gdy pojawia się myśl, klasyfikujcie ją według własnej miary i wiedzy, jako myśl dobrą albo złą. Dobra myśl zawsze pochodzi z Bożego natchnienia, które niezwłocznie należy wcielić w życie. Gdy jednak pojawi się zła myśl, to zawsze ona stanowi pokusę złego ducha. Takie myśli zawsze należy zwalczać, odrzucać, wypychać ze swojego umysłu traktując jako atak złego ducha. Zła myśl podtrzymana stanowi zalążek grzechu, lecz zwalczona zawsze stanowi o waszym zwycięstwie, bo wasza dusza umacnia się w walce ze złem.

            W tym czasie działania demonów stały się bardzo intensywne i zacięte, co odczuwacie jako intensywne kuszenie. Nie wolno wam ulegać ich pokusom. Zawsze proście kogoś z Nieba o pomoc, a pomoc zawsze będzie wam udzielona, choć nie zawsze natychmiast. Złe duchy nie mogą działać na was siłą, mogą jedynie was kusić i wabić. Działania specjalne takie jak osobiste znęcanie się nad duszą, może nastąpić jedynie na wyraźne pozwolenie Trójcy Świętej. Takie doświadczenia mają jedynie wybrane dusze, dusze mistyczne, bo są one do tego już przygotowane.

            Demon działa różnie, m.in. tak, że uniemożliwia duszy normalne modlenie się, normalne funkcjonowanie, gdzie bardzo trudnym jest każdy krok. Złe duchy często subtelnie wmawiają wam nieprawdę, ty Żywy Płomieniu wiesz coś na ten temat, bo nazbyt często tego doświadczasz. Nie pozwalajcie wówczas takim myślom, aby zaczęły zagnieżdżać się w waszym umyśle. Gdy na to zezwolicie, wówczas doprowadzają was w szybkim tempie do depresji.

            Co czynić, jak działać, aby nie pozwolić złym duchom zagnieździć się w waszym umyśle?

Po pierwsze, wypychajcie złe myśli natychmiast, jak się pojawią w waszym umyśle. Jak to uczynić? Nigdy nie pozwalajcie na to, aby żadna z nich nie zajmowała waszego umysłu na zbyt długi okres czasu. Zwalczona, staje się waszą zasługą.

Po drugie, w opałach zawsze wzywajcie kogoś z Nieba, chociażby waszego Anioła Stróża, bo sami nie zawsze dacie radę pokonać piekielnego przeciwnika.

Po trzecie, używajcie sakramentali takich jak wszelkie medaliki, woda święcona egzorcyzmowana, sól święcona egzorcyzmowana, olej święcony egzorcyzmowany. Stosując to wszystko sprawiacie, że demon musi się wycofać. W tych opałach nigdy nie zapominajcie prosić Mojej Świętej Mamy o pomoc, Ona zawsze wam pomoże!

            Chcąc mieć stałą, niezależną ochronę Bożą, oddajcie się w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Sam ten fakt zapewni wam stałą, maksymalną ochronę przed działaniem złego ducha Pozwólcie zatem, abym mógł w was i poprzez was działać do woli.

            Polacy! Chcę, abyście wzmogli swoją modlitwę i pokutę, bo demony chcą was zniszczyć. Wrogowie waszej Ojczyzny nie szczędzą wysiłków, ani pieniędzy, aby z powrotem wprowadzić dawne układy. Siłą niewiele zdziałacie, a modlitwa zanoszona z wiarą, działać będzie wielkie cuda. Ci co wprowadzają chaos, tak łatwo nie ustąpią. Jeżeli Mnie usłuchacie, szybko powstanie porządek i Boży ład w całej Polsce. Jeżeli zabraknie modlitw i ofiar, wówczas poleje się wiele waszej krwi nie tylko w stolicy, ale również w większych miastach polskich.

            Dlaczego tak się dzieje? To co się obecnie dzieje, jest efektem życia w ciężkich grzechach. Ten kto grzeszy, prawie na nic nie zważa, nie obchodzi go prawie nic, a liczy się dla takiej osoby jedynie własna przyjemność. Funkcjonując w ten sposób, rośnie kaskada nieprawości do zabójstwa dzieci nienarodzonych włącznie. Grzechy te wołają o pomstę do Nieba, a niewielu za nie pokutuje.

            Są w Polsce dość liczne grupy pokutne oraz domy modlitwy, one dostatecznie wynagradzają Mojemu Sercu za liczne grzechy i zniewagi, których od was doznaję. Pragnę, aby jak najwięcej ludzi chciało modlić się w takich miejscach, bo są one miejscami wybranymi, tymi, które ściągają na świat liczne Boże Błogosławieństwa.

            Żywy Płomieniu o nic się nie martw, bo Ja Sam nad wszystkim czuwam, by niczego ci nie zabrakło. W swoim czasie zrealizowane będą wszystkie obietnice ci dane. Nie myśl niepotrzebnie o niczym, zwłaszcza o tym co cię dopiero ma spotkać. Sam nic nie uczynisz. Zawsze swe siły łącz z Moimi, a wówczas wszystko będzie możliwym. Staraj się już nie upadać, a gdy jednak cos ci się przydarzy, natychmiast się oczyszczaj w Sakramencie Spowiedzi Świętej.

            Pragnę, abyś z dnia na dzień coraz ściślej jednoczył się ze Mną. Cokolwiek ci obiecałem, wypełnię napewno. Słowo Boże jest pewne i niezmienne. Co mówię, zawsze ma moc sprawczą, bo jestem Bogiem i Synem Bożym w jednej Osobie. Nie mówię do ciebie po to, aby mówić, lecz zawsze po to, aby odniosło to skutek sprawczy. Strzeż się pychy, aby nawet jej cień nigdy nie zagościł w twojej duszy. Daję ci czas na twoje osobiste wytchnienie, wykorzystaj to teraz.

            Niedługo nadejdzie czas, gdy będziesz działać intensywnie. Słuchaj natchnień, które ci daję i nie pozwól, aby demon cię zwodził. Staraj się szybko rozpoznać jego działanie, a tuż po tym jak rozpoznasz, daj mu odpór, pogoń go mocą swojej wolnej woli. Gdy nie chce cię słuchać, wówczas wołaj Mnie i Moją Świętą Mamę na pomoc, a pokusa szybko stanie się historią.

            Słuchaj natchnień, a gdy je rozpoznasz, natychmiast wcielaj w życie, aby Wola Boża, zawsze mogła być realizowana do końca. Nie interesuj się tym co niepotrzebne, zbędne i bez potrzeby nie obciążaj swojej duszy. Zawsze dbaj o rozwój swojej duszy, czytaj dobrą duchową lekturę, lecz nie zapominaj o czytaniu Pisma Świętego. Niechaj Pismo Święte będzie bazą wśród innych lektur. Bądź dobrym dla innych, nikogo w niczym nie zbywaj, lecz zawsze staraj się być miłym i konsekwentnym w tym co mówisz i czynisz. Wszelka niekonsekwencja rodzi przejaw grzechu, a Ja tego nie chcę u ciebie. Błogosławię ci. †

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was nieustannie waszej miłości i wdzięczności. Kto prawdziwie kocha, ten nie grzeszy, ten spełnia zawsze tylko to, co stanowi dobro. Chcę, abyście nauczyły się rozpoznawać skutecznie dobro i zło na tyle, aby nikt z was nie dał się zwieść demonom.  Złem jest wszystko co uderza w Miłość Boga, a także w miłość bliźniego. Nikt ani nic nie może stawać ponad Bogiem, a jednak to wielu z was się zdarza.  Miłość i przywiązanie większe niż dopuszczalne do osób i rzeczy jest grzechem. Gdy człowiek gardzi Bogiem i tym co On mówi choćby ze względu na przywiązanie do drugiej osoby, a w konsekwencji chorą miłość, gdy staje się zaborcza, agresywna, wręcz obsesyjna, wówczas uczucie to niewiele ma wspólnego z prawdziwą miłością i staje się demonicznym uzależnieniem.

            Często bywa tak, że ktoś ma obsesyjne zainteresowanie jakąś dziedziną nauki. Skłonność ta wynika z pozostałości spożycia owocu z drzewa poznania dobra i zła przez pra rodziców. Człowiekowi nie jest potrzebna do zbawienia wiedza w jakiejkolwiek dziedzinie. Wiedza taka często staje się poważną przeszkodą na drodze do waszego zbawienia.

            Pragnę, aby nikt bez potrzeby nie wzywał Imienia Bożego. Wszelkie Imiona Święte są pod ścisłą ochroną, wynikającą z drugiego Bożego przykazania. Imion Świętych można używać jedynie na modlitwie, a także przy budującej świętość dyskusji, lecz zawsze z niezbędnym szacunkiem. Grzechem jest czcze wypowiadanie Imion Bożych i Świętych. Nie mówcie niczego co zawierałoby kpinę, żart lub kawał, a oparte by to było na Imieniu Bożym lub Imionach Świętych Pańskich.  Niewiele osób bierze poważnie do serca to Boże przykazanie.

            W pośpiesznym życiu jakie obecnie prowadzicie, ważnym jest, aby w niedzielę i święta pójść na Mszę Świętą. Nigdy nie traktujcie tego jako przykrego obowiązku, lecz zawsze módlcie się całą duszą, przedstawiajcie swoje prośby i bolączki, jednak nigdy nie zaczynajcie swojej modlitwy od litanii próśb. Jest Wolą Bożą, aby modlitwę zaczynać od uwielbienia Boga i podziękowania Mu, za do tej pory doznane dobro. Prośby wasze powinny być przedstawiane dopiero na końcu.

            Kto oddał się w Niewolę Maryi lub w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, ten (ta) o nic prosić już nie musi, bo Trójca Święta wie, co potrzebne jest jej niewolnikowi.

            W czwartym Bożym przykazaniu zawarte jest, by mieć we czci i poważaniu swoich rodziców. Każdy powinien ich szanować, dbać o nich w ich starości, nawet gdy rozum straci. Dzieci dorosłe mają obowiązek zadbania o swoich rodziców, aby nie zabrakło im na chleb, by mogli godnie żyć w swojej starości. Po śmierci rodziców, dzieci mają obowiązek modlić się o zbawienie duszy swoich rodziców, aby przyspieszyć ich wyjście z czyśćca do Nieba.

            Piąte przykazanie dotyczy zdrowia i życia swojego i innych. Nigdy nie wolno nikogo zabijać, nie wolno ranić, ani bić. Grzechem wielkim jest aborcja i eutanazja, jak również antykoncepcja. Grzechem jest celowe szkodzenie sobie i innym na zdrowiu.

            Szóste i dziewiąte przykazanie dba o ludzką czystość. Niechaj nikt nie uważa, że najmniejsze przekroczenie tego przykazania za lekkie, bo tak nie jest. Ciężkim gatunkowo jest występek przeciwny naturze (współżycie ze zwierzętami, homo, anal, oral, sado, maso, a także miłość francuska itp.). Grzechem nieczystym jest myśl i zamiar nieczysty. Narzeczeni chcąc żyć bez grzechu, w czystości, powinni nawet się nie całować i nie przytulać, bo to ich pobudza i wiedzie do grzechu. Oglądanie pornografii w każdej postaci, jak również samo zaspakajanie się jest ciężkim grzechem.

            Siódme i dziesiąte przykazanie Boże chroni własność człowieka. Przekracza to przykazanie ten, kto bierze cokolwiek bez pozwolenia, coś, co do niego nie należy, choćby to była drobnostka taka jak zszywka, szpilka lub kartka papieru. Kradzieżą jest używanie ksero, drukarki bez pozwolenia. Wszystko co jest znalezione, nie stanowi własności znalazcy.

            Ósme Boże przykazanie zabezpiecza człowieka przed kłamstwem i oszustwem. Nie wolno kłamać, ani oszukiwać. Każda potwarz i oszustwo powinno być wyjaśnione, wynagrodzone. Jest jeszcze tu wiele kwestii, które należałoby poruszyć, ale nie ma w tej chwili takiej możliwości.

            Chcę, pragnę waszej miłości czystej, świętej, bez obciążeń. Kocham was o Moje dzieciny i z miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serduszka. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, pomimo waszej nieczułości, krnąbrności i zadufania w sobie, lecz dlaczego tą Miłością pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Co mam uczynić, aby pociągnąć wasze dusze do zbawienia? Pozwólcie Mi działać w was i przez was do woli! Jak długo każecie Mi czekać, bym mógł wziąć was w Moje kochające ramiona? Ja mimo wszystko was bardzo kocham!                                                                                                                                                                                       N. D. Jezus.

 

 

Biała Podlaska, 26 grudzień 2016r. godz. 8:34                                   Przekaz nr  734

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Ufaj Mi o biedny człowiecze i zechciej posłuchać, co mówię do ciebie. Przekaż Słowa, które ci powierzam wszystkim, którym zdołasz. Miłość Moja jest ogromna, ale i Ona ma swoje ograniczenia i obostrzenia. Miłość Boża pokona wszystko, jest przebaczająca, ale i sprawiedliwa, miłosierna, ale również karząca. Gdy karzę, nigdy nie czynię tego z wyrachowania. Wyrachowanym jest tylko demon, to on jest ojcem wszelkiego kłamstwa, Ja Jestem Prawdą i Życiem, on śmiercią i kłamstwem.

            Dlaczego karzę? Czy nie mógłbym darować winowajcy? Tak, ale Boża Sprawiedliwość jest bezwzględna i nie ma możliwości wpłynięcia na jej decyzje. Najpierw kara ma charakter napominający. W ogniu doświadczeń kar człowiek może się opamiętać, a wtedy cierpienie kar działa oczyszczająco, przystosowuje człowieka do życia w cnocie.

            Czasem bywa, że tak jak demon, upadły Anioł i człowiek ze swoją wolną wolą zapieka się w złu, wtedy nawet cierpienie oczyszczające nic nie da i jest jałowym, bezcelowym. Dusza taka tak jak zły duch, wybiera karę wieczną, wybiera ją zawsze sama, wybiera dobrowolnie.  Cierpienie oczyszcza duszę człowieka, uszlachetnia ją. Co uczynić, aby tak było? Człowiek jest dobry z natury i podświadomie dąży do dobrego.

            Są trzy rodzaje cierpień, cierpienia fizyczne, cierpienia duchowe i cierpienia ekstatyczne. Każdy człowiek dobrowolnie powinien przyjąć, bez przymusu, wszystko to, co Wola Boża mu przeznacza. Nie ma możliwości, aby człowiek nie cierpiał, bo jednak to jest związane z upadłą naturą człowieka. Czasem cierpienie jest niewielkie, mało zauważalne, a czasem bywa na granicy ludzkiej wytrzymałości. Cierpiał nawet Mój Boski Syn Jezus Chrystus, bo tylko tak można było zbawić człowieka.

            Aby cierpienie człowieka było zasługującym, powinno być zaadresowane, czyli nadana intencja, inaczej staje się cierpieniem jałowym, bez znaczenia. Chcąc uczynić każde cierpienie zasługującym, powinniście oddać się w dobrowolną Niewolę Maryi, lub Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Sam ten fakt sprawia, że wszystko co przeżywacie staje się zasługujące na wieczność niezależnie od tego, czy pamiętać będziecie o adresowaniu cierpienia za każdym razem czy nie.

            Cierpień fizycznych nie trzeba tłumaczyć, to bóle i dolegliwości fizyczne, to co czujecie w ciele. Ten ból i te dolegliwości są najbardziej znane i zauważane. Ból duchowy to taki, który powoduje cierpienia duszy. Na zewnątrz nic nie boli, a jednak człowiek cierpi. Czym jest ból duszy? Jest to stan troski o coś istotnego, coś, co może spędzać sen z powiek, co powoduje ciężkość z racji znaczenia jego dla was. Ból duchowy to odwrotność radości, to coś, co każdy zna, a nie umie tego opisać. Ból duszy powoduje brak wewnętrznej radości, to najgorszy z bóli, jest gorszy o wiele od bólu fizycznego.

            Co taki ból może spowodować? Gdy dusza człowieka cierpi z powodu grzechów, które popełnia na co dzień. Dusza cierpi, gdy doznaje gwałtu ze strony demonów. Ból ducha, to także cierpienie po stracie kogoś bliskiego. Dusza cierpi od doznanych ran przez złe działanie innych ludzi. Przykładem tu może być gwałt, molestowanie w dzieciństwie. Innym przykładem jest doznawanie różnych poniżeń, doznanie dotkliwej krzywdy, z którą sam człowiek nie może sobie poradzić. Innym rodzajem bólu jest ból psycho-duchowy wynikający z działania szatana. Wmawia on wam bezsens życia, jego bezcelowość. Jeszcze innym jest ból duszy po dokonanym morderstwie, zwłaszcza po dokonanej aborcji. Samotność, rozwód, kryzys wiary, to wszystko typowe przykłady na ból duszy człowieka.

            Następnym i najmniej znanym rodzajem bólu, jest ból ekstatyczny. Ten ból choć jest bólem duchowym, to jednak wynika z empatii (współczucia), zwłaszcza dotyczy spraw i osób świętych. Tu za wiele nie trzeba mówić, bo większość jest dość jasna dla wszystkich.

            Niewiele osób jest obdarzona tym darem, więcej niewiast niż mężczyzn. Empatia to dar będący bardziej w naturze kobiety niż mężczyzny. Cierpienie zawsze uszlachetnia dusze człowieka, czyni ją bardziej wrażliwą. Kto mało cierpiał nie zrozumie tego, kto cierpiał nader wiele. Jedynie Ja w pełni rozumiem każdego człowieka i tylko Ja umiem każdemu pomóc.

            Żywy Płomieniu, o nic się nie lękaj bo nic nie leży w twojej gestii. Ty sam z siebie nic nie możesz uczynić, lecz połącz swoje wątłe siły z Moimi, wówczas zawsze i wszystko stanie się dla ciebie możliwym. Nie frustruj się z byle powodu, zwłaszcza z powodu swojej nieporadności i ociężałości. Pamiętaj o tym, że nie ty masz błyszczeć i działać, ale twój Bóg i Pan. O nic się nie lękaj, zwłaszcza o byt materialny, bo Boża Opatrzność czuwa nieustannie nad tobą. Zawsze słuchaj tego, co do ciebie mówię, wypełniaj niezwłocznie, a tym samym zyskasz Moc Bożego Błogosławieństwa. Nie myśl o złu, aby cię ono nie absorbowało, gdyż ściąga to ducha człowieka w dół. Nie frustruj się, gdy ci coś nie wychodzi. Nigdy nikomu z niczym się nie narzucaj, bo pomogę ci pokonać niebawem wszystkie trudności, które napotkasz na swojej drodze. Błogosławię ci. †

            Kochane stworzenia, pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was do woli. Nadchodzą na was ciężkie dni, brzemienne w skutki i wydarzenia. Niczym się nie zniechęcajcie, lecz trwajcie pełni wierności do końca. Pamiętaj człowiecze, że chcę twojego dobra, twojego zbawienia.

            Oddając się dobrowolnie Trójcy Świętej przez Niepokalaną masz zapewnienie, że Boży niewolnik, nigdy nie będzie potępiony. Zawsze otrzyma silną łaskę, która zainspiruje go do powrotu na Łono Ojca Niebiańskiego. Zaufaj więc Mi całym sercem, oddając Mi wszystko, niczego sobie nie zostawiając.

            Polacy, jeżeli nie będzie dostatecznej pokuty, takiej prawdziwej, jeżeli nie będzie modlitw i ofiar z waszej strony, wówczas także i wy odczujecie Sprawiedliwy Gniew Boży. Gniew Boży zawsze wynika z Bożej Sprawiedliwości na skutek popełnianych przez was licznych, ciężkich grzechów, które nie są zrównoważone, nie są odpokutowane. Demon wytoczył ciężkie działa i stara się was zniszczyć za wszelką cenę jako Naród. Zły duch nie chce wam popuścić, bo znajduje u was pożywkę w waszym gniewie, braku przebaczenia, w waszym alkoholizmie, seksualizmie, kradzieży, w nieczystości i wszystkim tym, co sprzyja jego w was pracy.

            Mój Boski Syn Jezus Chrystus i Maryja nie chcą pozwolić, aby on wygrał, dlatego pobudzają wciąż nowe serca do pracy i modlitwy na Chwałę Bożą, dla ratowania kogo można, od jego smutnego końca od wiecznego potępienia, wyniszczenia was jako Narodu. Nadal potrzeba wiele modlitw i ofiar, oddawanych do Bożej dyspozycji.

            Chcąc uratować was jako Naród, wstawia się w waszej intencji całe Niebo, szczególnie wasi polscy święci, ci znani, ale też ci nikomu nieznani. Potrzebne są ofiary waszych serc, wspólna, wspólnotowa modlitwa. Liczne modlitwy przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Modlitwa połączona z adoracją to siła, którą niewielu dostrzega. Gromadźcie się przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, bo w tych miejscach obecna jest Cała Trójca Święta.

            Często posługuję się ludźmi marnymi, ludźmi niskiego stanu. Ci co powinni słuchać, gardzą nimi, a także tym co mówią. Nadchodzą wielkie zmiany i nadszedł już czas działania pełni Bożej Sprawiedliwości.

            Polacy, podejmijcie starania o poprawę swojego bytu, o sprawiedliwość, która u was zapanuje. Nie patrzcie już na tych, co dobrze do tej pory żyli, ale nieście sprawiedliwość na każdym poziomie życia. Nie siłą i gwałtem odniesiecie zwycięstwo, lecz modlitwą, ofiarą, wynagrodzeniem. Pragnę zewszechmiar ducha miłości pośród kapłanów wszystkich szczebli i hierarchii. Pragnę od was o kapłani waszych osobistych modlitw i ofiar, oraz osobistego uczestniczenia was w adoracjach. Nigdy nie hamujcie ludzkiej pobożności, bo za każdą zahamowaną taką inicjatywę, odpowiecie na Sądzie Bożym.

            Kochane dzieci Boże, pragnę od was zwiększenia czci Mojej Osoby. Pragnę, aby w całym Kościele ustanowione było święto ku czci Mojej Osoby w pierwszą niedzielę sierpnia. Pragnę również, aby w każdym siódmym dniu każdego miesiąca czczono Moją Świętą Osobę. Obiecuję Moim czcicielom wzrost pobożności, Bożej miłości zwłaszcza tych, którzy rozpowszechniać będą cześć i kult Mojej Świętej Osoby. O nich to będę dbał i troszczył się w sposób szczególny. W godzinę swojej śmierci nie umrą bez łaski pojednania i pocieszenia. Tych osób będę bronił jako swej czci i swojej chwały. Nie umknie Mojej uwadze nic, co służyć będzie pomnożeniu Bożej Czci i Bożej Chwały. Pragnę, abyście dbały o czystość swoich myśli i swojej duszy.

            Żywy Płomieniu, pamiętaj że jestem z tobą. Dbaj o swoją świętość. Nie jest ważnym co ty sam odczuwasz, lecz to, co ja Sam pragnę od ciebie. Nieustannie słuchaj tego co do ciebie mówię. Nie poddawaj się mocy i sile złego ducha. Pragnę byś nie poddawał się i nie pozwalał demonom przejąć twojej duszy i umysłu. Nie słuchaj jego złych podszeptów, bo one zaprowadzą cię na manowce. Błogosławię ci. †

            Kochane dzieci Boże, nie lękajcie się Bożej Sprawiedliwości, ale aby tak było, musicie żyć nie grzesząc. Jeżeli nie będziecie celowo upadać z premedytacją, wówczas wasza wola nie zapiecze się w złu. Nie warto dobrowolnie oddawać się w szpony demonów. Zawsze gdy nie radzicie sobie z atakami złego ducha na was, wówczas uciekajcie się pod Bożą opiekę. Ja nigdy was nie opuszczę w potrzebie, co nie oznacza, że nie będziecie cierpieć.

            Umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym Bożym Błogosławieństwem i przytulam was dziś do wnętrza Mojego Świętego Serca. Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie dzieci światłości, przytulam was z czułością i Miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Nie poddawajcie się sile powabów złego ducha! Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, ale czy zechcecie Mi ją dobrowolnie ofiarować? Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Co jeszcze mam uczynić, abyście uwierzyli i pozwolili się zbawić? Jak długo mam czekać na waszą miłość? Czekam na waszą miłość i zgodę, a nade wszystko nawrócenie z utęsknieniem!!! Jestem Bogiem cierpliwym i wyrozumiałym, ale granice tym przymiotom wyznacza Boża Sprawiedliwość. Pilnujcie, aby tej granicy nigdy nie przekroczyć!!!  Mimo wszystko, was bardzo mocno kocham.

                                                                                                                        Bóg Ojciec.  

 

 

Aktualny Czas.  
   
Reklama  
   
Kontakty z Ż.P.  
  Kom.601 27 96 32
GG 5388746
mail: viviflaminis@gmail.com

Inne po kontakcie ze mną.
 
Uwaga ważny komunikat!  
  Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
Proszę o zainstalowanie sobie specjalnego programu antyspamowego, który nie pozwoli na pojawianie się takich "kwiatków".
Liczę na waszą wyrozumiałość, a w przyszłości zamierzam zmienić stronę na płatną, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Pozdrawiam. Żywy Płomień
 
Uwaga.  
  Orędzia jakie umieszczam na mojej stronie nie wszystkim odpowiadają. Bóg podaje liczne sposoby ratunku dla wszystkich, lecz są tacy, co widzą jedynie agresję, wielką trwogę, i inne złe rzeczy. Tym ostatnim zalecam, aby jeżeli mają się czytając stresować, to lepiej niech oprą się czytając wyłącznie Pismo Święte.

z poważaniem Piotr M. Żywy Płomień.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 797298 odwiedzającyPrzyjemnego czytania!!!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=