Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  2015
  2016
  2017
  Licznik
  Login
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okulny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
  Polski niema, ratujcie chociaż dusze.
  List Okulny, ważny nr 6
  Coś dla ducha
  Prośba o pomoc. dla Hani.
  Prośba o post za Kard. Nycza
  List Okulny nr VII
  Akt oddania się w Niewolę Trójcy Świętej.
2017

Biała Podlaska, 1 styczeń 2017r.     godz.8:18                                   Przekaz nr  735

Świętej Bożej Rodzicielki, uroczystość

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

Jam jest Najświętsza Maryja Panna, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, Ja odpowiadam, na wieki wieków Amen. Matka Boża dalej mówi. Dziś z woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby podać ci Wolę Bożą. Nie lękaj się, choć i ciebie dosięgły doświadczenia pewnej choroby. Jest ona dana ci ku twojemu oczyszczeniu.

Liczni ludzie doświadczają wielu zmian, a nie wszystkie są dobre. Choroby i dolegliwości mają działanie oczyszczające, wzmacniające duszę człowieka, ale pod warunkiem, że każde będzie owocne, przyjęte przez cierpiącego i ofiarowane dobremu Bogu. Jeżeli ktoś, zamiast błogosławić swojemu krzyżowi i ofiarować go Bogu, przeklina go i złorzeczy, taka osoba zamiast zasługi i błogosławieństwa, zbiera to, co służy wiecznemu potępieniu, wiecznej zagładzie.

Ten nowy rok, będzie rokiem wielu zmian, jak również początkiem Mojego wielkiego zwycięstwa, zwycięstwa nad złymi mocami oraz ich sługami. Większość ludzi na ziemi połknęła truciznę, jad demona, powoli, ale skutecznie uległa zatruciu, trwając w demonicznym marazmie, letargu. Chociaż dawane są liczne cuda i łaski, jednak to na niewiele osób już działa. Jad i trucizna demona zbyt mocno zatruły ich dusze.

Pragnę, abyście o dziatki były świadome realizmu trwogi, gdyż 84% ludzi na ziemi zagraża obecnie wieczne potępienie. Sytuacja stała się zatrważająco niebezpieczna. Trójca Święta chcąc ratować, choć część z tych osób, zmuszona jest rzucić na ziemię ogień oczyszczenia.

W niedługim czasie nasilać się będzie wiele groźnych w skutki konfliktów. Poleje się krew bardzo obficie, a kataklizm i katastrofa gonić będą jedna drugą. Mnogość żywiołów niszczyć będzie całą zamieszkałą, grzeszną ziemię. Wszędzie tam, gdzie było najwięcej grzechów, a przy tym były one niezwykle destrukcyjne, w tych miejscach będzie najwięcej trwogi i zniszczenia. Ci, co do tej pory byli bogaci, zbiednieją w jednym momencie. Kataklizmy pochłoną większość upraw ziemi, a zwłaszcza uprawy GMO. Będzie wiele pożarów miast i upraw. Woda z mórz i oceanów wdzierać się będzie głęboko we wszystkie lądy. Z minuty na minutę ginąć będą miliony ludzi, zwłaszcza tam, gdzie grzech był największy.

Mój Boski Syn, Jezus Chrystus, oczyści swój Kościół do podstaw, do jego fundamentów. Żydowska masoneria i iluminaci, od dawna już przeniknęli struktury Kościoła. Przejęli stanowiska w najważniejszych strukturach Kościoła psując go od samej góry, stali się zgniłym owocem. Już niewiele brakuje, aby Kościół Święty przestał istnieć.

Jeszcze w tym roku powstanie w Kościele wiele jawnych herezji i niewielu będzie na nie reagowało. Świętość Kościoła została jedynie w maluczkich i niewielu hierarchach. Całe piekło cieszy się i wyje z radości, bo codziennie 84% umierających idzie na wieczne potępienie, zaledwie 3,4% idzie bezpośrednio do Nieba, a 12,6% idzie do czyśćca (liczby maja znaczenie alegoryczne). Powodem tego stanu rzeczy jest wielka grzeszność całej ludzkości.

Polsko, opamiętaj się! Obudźcie się o polscy hierarchowie! Polacy, jesteście już ostatnią nadzieją Nieba, na odrodzenie Bożego Kościoła. Jestem waszą Królową, a od kilku tygodni Mój Boski Syn, Jezus Chrystus jest waszym Królem. Oświadczam wam o polscy biskupi, że jeżeli się nie opamiętacie, nie nawrócicie się od swoich ciężkich grzechów, do tej pory będziecie smagani różnym cierpieniem, upominani bólem i prześladowaniami, dopóty nie odwrócicie się od złych uczynków swoich. Macie się za świętych, myślicie, że nikt nie widzi tego, co czynicie w zaciszu swoich salonów?

Wielkim przewinieniem waszym jest wprowadzanie praktyczne masońskiego, mistrzowskiego planu, zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Obudźcie się, dopóki nie jest wszystko stracone. Wielu z was jest szantażowana na różne sposoby przez wrogów Kościoła Świętego. Czyniąc wolę tych ludzi, czynicie wielkie spustoszenie w Bożej Owczarni. Czy i wy o kapłani i hierarchowie chcecie dobrowolnie, świadomie iść na wieczne potępienie wraz z tamtymi? Kto raz trafi na wieczne potępienie, ten trafia tam na zawsze, stamtąd nie ma wyjścia, nie ma ucieczki, to całkowicie niemożliwe. Kto twierdzi, że jest inaczej, mówi nieprawdę i wpada w herezję apokatastazy.

Pragnę, abyście ponownie dokonali wyboru, dobrego wyboru, abyście wyrzekli się zła, a nawet podpisanych cyrografów. Wrogowie Kościoła będą chcieli was za to zabić, jak to mają w zwyczaju, lecz wówczas będziecie męczennikami, a to będzie niezbędna ofiara, aby uratować waszą wieczność. Proście usilnie Mnie o pomoc, Ja zawsze wam pomogę, bo z Woli Trójcy Świętej wśród różnych tytułów, jestem także Królową kapłanów. Oczyśćcie się, zacznijcie prawdziwą pokutę, a wówczas Trójca Święta daruje wam wasze liczne występki.

Jakiś czas temu była mowa w orędziach, które Żywy Płomieniu otrzymałeś, jak również w wielu orędziach, które otrzymały inne osoby, czego Trójca Święta od was, jako kapłanów żąda. Sięgnijcie po te Słowa i wcielajcie Je w życie.

Kochane dzieci światłości, trwajcie nadal na modlitwie i pokucie. Oddawajcie wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Moje Niepokalane Serce. Wysiłek wasz będzie wynagrodzony w swoim czasie. Nie wszystko to, co było zapowiadane, musi się wypełnić, bo jest uwarunkowane od waszego szczerego, dogłębnego nawrócenia.

Żywy Płomieniu, nie upadaj na duchu, bo pomimo twoich cierpień i dolegliwości Łaska Boża jest przy tobie. Ty także musisz być oczyszczony, aby chwała Boża nie miała przeszkód, aby z tobą pracować i przebywać. Niczego się nie lękaj, ani nie bój się o to, że o Mnie zapominasz. Gdy sercem i duszą jesteś przy Trójcy Świętej, wówczas Ja jestem blisko ciebie. Módl się na Różańcu tyle, ile zdołasz, resztę pozostaw w Moich Świętych, Niepokalanych Rękach. Odwagi!

Nie myśl o swoich wadach i ułomnościach, pomogę ci to pokonać, lecz i ty musisz się jeszcze bardziej wysilić. Trójca Święta oczyści cię na tyle, że doskonale będziesz wypełniać Wolę Bożą. Nie myśl zbyt wiele o sobie, lecz zawsze dawaj siebie innym, a Trójca Święta i Ja zadbamy o twoje potrzeby. Nie każdy dar otrzymasz, bo twoje zadania są już dawno wyznaczone i ustalone, a do nich nie potrzeba zbyt wielu darów. Odpoczywać i cieszyć się Bogiem będziesz całą wieczność.

Kochane dzieci światłości, Mój Boski Syn Jezus Chrystus przyjął tę namiastkę Intronizacji. Chociaż niektórzy zawiedli, to nie zawiedli ludzie. Dla nich Mój Boski Syn Jezus Chrystus uczynił tę łaskę i przyjął Intronizację. Najważniejsze zostało dokonane, a teraz przyszła kolej na szarą codzienność.

Czuwajcie nad sobą, zwłaszcza nad tym, co czynicie. Zapanujcie nad swoimi emocjami, a zwłaszcza nad swoim popędem. Nie pobudzajcie sztucznie swoich niskich instynktów, nie zaspakajajcie swojej każdej zachcianki. Nauczcie się sobie odmawiać tego, co przyjemne, to najprostsze umartwienie, które możecie stosować. Wyższym od tego stopniem umartwienia jest dobrowolnie nałożony na siebie post i umartwienie terminowe.

Jeszcze wyższym od tego jest dobrowolnie nałożone na siebie surowe praktyki pokutne takie jak włosiennica, kolczuga, samo biczowanie się i inne. Jest to bardzo miłe Bogu, ale najmilszym jest doskonałe realizowanie Woli Bożej. Kto pozna Wolę Bożą i wypełnia ją skrupulatnie, ten (ta) staje się bardzo miłym kwiatem w Ogrodzie Boga, tego Bóg pielęgnuje ze starannością.

Nie każdej osobie są przeznaczone wszystkie praktyki pokutne. Do takich praktyk także człowiek musi od Boga otrzymać specjalne powołanie. Nie każdy ma dostatecznie duży zasób cierpliwości, która jest niezbędna do odbywania wszelkich praktyk pokutnych.

Niektórzy są obdarowani różnymi chorobami i dolegliwościami. To, czego nieraz doznają przez całe dziesięciolecia, wymaga od nich cierpliwości i zrozumienia, oraz pogodzenia się z wyrokami Bożymi. Nie każde jednak cierpienie pochodzi od Boga, bo niejednokrotnie dane cierpienie bywa konsekwencją podjętych wcześniej złych decyzji. Jak to rozpoznać? Cierpienie dane od Boga prawie zawsze zaczyna się łagodnie, a niekiedy bywa szybkie, mocne i krótkotrwałe. Cierpienie demoniczne zawsze jest wynikiem popełnianych ciężkich grzechów. Im grzechy są cięższe, tym dolegliwości mogą być poważniejsze.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się, choć powodów jest wiele. Ogranicz do minimum to, co cię wzburza, bo nie jest to zdrowe dla ciebie. Pragnę od was o dziatki, abyście nie marnotrawiły czasu i energii na niepotrzebne sprawy. Kto może, niechaj zwielokrotni ilość modlitw do maksimum. Kto może i zdoła, niechaj pości i składa swoje ofiary Bogu. Jedynie dzięki takiej waszej pomocy i ofiarności będę mogła wyrwać piekłu jeszcze więcej dusz. Wzmacniajcie swojego ducha lekturą, nie zapominając o tej najważniejszej, Piśmie Świętym. Bez wzmacniania ducha, gorliwość ludzka szybko upada.

Nie czekajcie już na świętych kapłanów, cudownych kaznodziei, tacy są teraz tępieni przez wrogów Kościoła Świętego. Nie czekajcie na cuda i poruszenia, tych będzie coraz mniej. Mobilizujcie się sami tak, aby nie tracić zbędnie energii na rzeczy czcze i niepotrzebne. Samo życie będzie temperować wasze poczynania i zapędy. Kocham was o Moje kochane dzieciny i z Serca wam błogosławię Moim Macierzyńskim Błogosławieństwem. Z Miłością przytulam was dzisiaj do Mojego Macierzyńskiego Serca.

Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie i Królowej! Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Nie dajcie się oszukać Mojemu odwiecznemu przeciwnikowi! Mimo wszystko was bardzo kocham, bardzo wielką miłością, pomimo waszej krnąbrności.

                                                                                                           Maryja

 

Biała Podlaska, 3 styczeń 2017r.     godz.10:16                                  Przekaz nr  736

Najświętszego Imienia Jezus.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Nie lękajcie się o dziatki, bo jestem i będę z wami do końca. Nie dajcie się zbyt łatwo zwodzić złym duchom. Coraz więcej osób same siebie określają, jako „wybrana”, „ważna”, „namaszczona”, „Iskra”, ale wszyscy oni tkwią w wielkim błędzie, a przy tym niewielu z nich da sobie cokolwiek powiedzieć.

Na jedno Moje wybrane przeze Mnie dziecko Boże, demon daje aż sześć swoich. Moje wybrane przeze Mnie dzieci są ciche, pokorne, dbają o to by być niezauważeni, zawsze chcą być na końcu. Ci, których prowadzi demon są inni. Ci lubią błyszczeć pośród innych, być na topie, rozpoznawalni, podziwiani. Bardzo dużo w nich jest pychy i buty, zarozumiałości, lubią jak się ich tytułuje wybrańcem Bożym, być podziwiani. Nie oglądając się na nikogo, gdy ktoś naciśnie im na „odcisk” kąsają słowem bez opamiętania, wprowadzają niepokój, zamęt i zamieszanie.

Kochane dzieci Boże, pragnę, abyście poddawali się zawsze ochotnie Woli Bożej bez względu na to, jaka by Ona nie była. Wyciszcie się, budujcie swoją i innych miłość do Boga. Umacniajcie wiarę na tyle, aby ona nie malała. Dawajcie innym nadzieję, zwłaszcza tym,  w których ona przygasa.

Żywy Płomieniu, nie przejmuj się zbytnio bezpodstawnymi oskarżeniami innych ludzi i kapłanów. Zawsze, gdy rozmówca ma rację, tę rację rozmówcy przyznaj starając się naprawić zło, które zaistniało. Sam dobrze wiesz, że lubię posługiwać się przygodnie poznanymi osobami, aby cię upomnieć. Nie martw się tym, że nie masz jeszcze kierownika duszy, dałem ci łaskę bezpośredniego przeze Mnie kierowania, Ja Sam cię prowadzę, zauważ to w końcu, jak jest w rzeczywistości. Daję ci różne polecenia i wskazówki.

Wszystkie wypełniaj skrupulatnie, a nigdy nie zboczysz z dobrej drogi. Zawsze dam ci poznać, kto idzie Moją drogą, a kto nią nie idzie. Nigdy nikogo nie zniechęcaj do kroczenia Moimi drogami. Pracuj na tyle usilnie, aby inni zechcieli wejść na tę Bożą, niełatwą drogę.

Nie wszystko, co widzisz i spostrzegasz jest złe, ale też nie wszystko jest dobre. Nie wszystko jest dobre w ruchach charyzmatycznych, ale nie wszystko jest złe. Słuchaj dokładniej tego, co mówię, wszystkiego, co konieczne i niezbędne dowiesz się ode Mnie. Nie zniechęcaj się zbyt łatwo, zauważ granicę dobra i zła. Wszystko będzie ci dane, co będzie niezbędne, jednak bądź bardziej cierpliwy i wyrozumiały, szczególnie dla innych.

Dbaj o czystość duszy najlepiej jak umiesz, resztę pozostaw Mojemu w tobie działaniu. Nie zajmuj się niepotrzebnie przyszłymi kwestiami, oraz tym, jak cię zmienię, abyś wykonał to, czego pragnę i żądam od ciebie. Nie martw się nad miarę sprawami Rycerstwa Najświętszego Sakramentu. Wszystko nastąpi w swoim czasie. Błogosławię ci †.

Kochane dzieci światłości niech każde spróbuje skorzystać z dobrych rad, które otrzymuje Żywy Płomień. Nadszedł czas największych prób. Testować będę wierność i miłość wielu z was. Nie załamujcie się swoją słabością i nikczemnością. Postarajcie się przemienić swoje wewnętrzne nastawienie, by nie było bezduszne, bezkrytyczne. Niechaj wszystkim rządzi Boża Miłość i radość.

Chcę waszego dobrego wewnętrznego nastawienia. Odrzućcie to, co złe i gnuśne. Nie dajcie się zbyt łatwo wciągnąć w matnię pułapek złego ducha. On nie śpi, czuwa nieustannie czekając na każde wasze najmniejsze potknięcie. Zechciejcie czuwać nad sobą, nie idźcie w stronę wiecznej czeluści, tam czeka na was jedynie zło, zagłada, wieczne nigdy niekończące się męki.

Nie myślcie bez potrzeby o demonach i ich sile, bo o wiele lepiej jest skoncentrować się na Bogu i Jego Świętych Przymiotach. Poznawajcie zło i złego ducha na tyle, aby wiedzieć o nich tylko tyle, aby wykorzystać pozyskaną wiedzę do omijania wszelkiego zła, do walki z nim, oraz nie wpadania w matnię jego licznych pułapek.

Chcąc nie wpadać w ciągle te same powtarzające się grzechy i chcąc je omijać, przeanalizujcie samych siebie dogłębnie na tyle, aby pozyskać wiedzę o sobie samym. Każdy z was wie, co czyni i jak wpada w zły czyn lub słowo jak również, co bywa najczęstszą przyczyną waszych upadków. Dokonać tego może każda osoba, dopóki może myśleć i wspominać. Nauczcie się dobrze reagować i nie działać automatycznie, na oślep.

Pracujcie nad sobą, jak również nad rozwojem osobistej świętości życia. Pragnę, abyście zwiększyli swoje modlitwy i ofiary, zanoście je nieustannie ofiarowując je do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Mamę. Pragnę więcej waszej miłości, bo tęsknię za nią, ale nie za złudną miłością, ale za czystą i świętą.

Proście o dary dla siebie i innych, aby moc Boża mogła być na was rozlana wraz z darami indywidualnie dla was przeznaczonymi. Od pewnego czasu złe duchy nasiliły swoją aktywność, każdy człowiek doznaje więcej niż zwykle pokus. Pokusy są coraz bardziej wysublimowane, balansujące na granicy poznania dobra i zła. Złe duchy znają was lepiej, niż wy samych siebie, poznały was na wylot. Doskonale wiedzą jak i gdzie celnie uderzyć, aby was mocno zabolało, aby osobę kuszoną zdezorientować. Otumaniony człowiek traci orientację, tracąc przy tym czujność.

Najbardziej niemiłym i odrażającym dla Trójcy Świętej jest grzech nieczysty wraz ze wszystkimi z nim powiązanymi grzechami. Zazwyczaj po tym następuje drugi, gorszy grzech, bo zabójstwo dzieci nienarodzonych. Nieistotnym się staje środek do tego wiodący, bo aborcja to bezpośredni atak na życie dziecka poczętego. Niewiele brany jest pod uwagę inny sposób mordowania dzieci nienarodzonych, którym jest antykoncepcja.

Często w tym przypadku sumienie bywa mocno uśpione. Osoba stosująca antykoncepcję często bywa nieświadoma dokonywanego czynu, co nie zmniejsza odpowiedzialności za zniszczone zaczynające się życie. Coraz więcej osób popełnia ciężkie gatunkowo grzechy. Nie spowiadają się z nich i tak idą do Komunii Świętej.

Niektórzy spowiadają się, lecz nie czynią tego szczerze ukrywając niektóre grzechy i przewinienia i w tym stanie idą przyjmować Moje Święte Eucharystyczne Serce. Ci, co tak czynią, spożywają swoją śmierć wieczną. Niewielu kapłanów poucza na kazaniach o tym ważnym problemie, który jest powodem wiecznego potępienia mnóstwa osób.

Niewielu mówi o wieczności i jej nienaruszalnych skutkach. Ci, co odważnie o tym mówią, są piętnowani i prześladowani za to, co czynią. Cieszą Moje Serce różne wasze formy pobożności. Chcę, abyście nadal chcieli się wysilać i podążać w wzwyż, nie zważając na to, co podpowiada wam zły duch.

Uczcie się cierpliwej miłości względem bliźniego. Tak bardzo demon was pogania, on czasu ma mało, a chce w swojej zachłanności posiąść miliardy ludzi. Ja nie chcę mu na to pozwolić. Nie chcę byście kroczyli szeroką drogą, drogą grzechu i nieprawości. Tak bardzo pragnę waszej miłości, świętości, czystości i zaangażowania we wszystkie dzieła Boże.

Żywy Płomieniu nie zniechęcaj się, nie pozwól demonom zwyciężać! Bądź stale czujny, natychmiast jak zauważysz działanie złego ducha, właściwie reaguj. Pilnuj swojej osobistej świętości, aby zły nie wnosił swojego brudu do twojej czystej duszy. Pamiętaj o tym, że Jestem z tobą, pomagam ci, choć długo czasem nie odczuwasz Mojej przy tobie obecności. Jednak jestem przy tobie i w tobie do czasu, kiedy Mnie nie wygonisz jakimś ciężkim przewinieniem. Nie troszcz się o to, co do kogo masz mówić, co masz czynić. Ofiaruję ci wszystko co potrzebne, a ty krocz nieustannie drogą, którą ci przeznaczyłem. Odwagi! Błogosławię ci. †

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, pomimo waszej nieczułości, krnąbrności i zadufania w sobie, lecz dlaczego tą Miłością pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Nie poddawajcie się sile pułapek złego ducha! Co mam uczynić, aby pociągnąć wasze dusze do zbawienia? Pozwólcie Mi działać w was i przez was do woli! Jak długo każecie Mi czekać, bym mógł wziąć was w Moje kochające ramiona? Ja mimo wszystko was bardzo kocham!

                                                                                                                                                                                                                               Jezus.

 

Biała Podlaska, 6 styczeń 2017r.     godz.9:25                                Przekaz nr  737

Objawienie Pańskie, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, lecz nie każdy człowiek chce przyjąć Moje Tchnienie.

Czym jest Moje Tchnienie? Jest powiewem Mojej Świętej Łaski, to dar, dzięki któremu możliwe jest jakiekolwiek Boże życie w każdej stworzonej, rozumnej istocie. Wszystko co jest Boże i święte, czynione jest w Mojej Mocy, Mocy Ducha Świętego. Jedynym miejscem gdzie nie dociera Moja Łaska jest piekło.

Niektórzy snują hipotezy, że piekło stworzył szatan. Stwierdzenie to jest kłamliwe, nieprawdziwe, dlatego, że żadne stworzenie w tym upadłe Anioły nie posiadają mocy stwórczej, bo to jest domena wyłącznie Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Po grzechu, który dokonał, nie mógł już przebywać przed Bożym Obliczem, bo stan ducha po grzechu, który popełnił nie pozwalał mu na to. Nigdzie nie było miejsca gdzie mógłby na stałe swobodnie przebywać, gdzie nie cierpiałby przeogromnych katuszy z powodu przebywania w Bożej obecności. Nie może ten, kto zgrzeszy przebywać przed Bożym Obliczem, bo Moc Boża działa rozsadzająco na duszę i ducha osoby w stanie grzechu wiecznego.

Gdyby nie piekło, duch upadłych Aniołów jak również dusze potępione uległyby unicestwieniu. Odwieczne Prawo Boże stanowi, że kto raz został powołany do istnienia, posiada, jako dusza i duch składniki, z której jest zbudowane, a pochodzące od Trójcy Świętej. Nie może być nigdy unicestwione, bo tak stanowi Boża Sprawiedliwość, która czuwa nad wszystkim.

Trójca Święta była zmuszona stworzyć piekło, jako miejsce wiecznego przebywania upadłych Aniołów i dusz potępionych. Dlaczego piekło jest tak straszne? Tylko tak wykonane, stworzone, zapewniało potępionym niezbędną, wieczną swobodę. Odizolowanie ich jest konieczne, niezbędne, aby mogli odbywać tam wieczną, nigdy niekończącą się pokutę.

Jedynie Trójca Święta wie o wszystkim, co dzieje się z każdym stworzeniem, także tym potępionym na wieki. Potępieni nawet kary piekła muszą odbywać sprawiedliwie i tylko tyle cierpieć, ile zawinili. Potępieńcy (demony i ludzie potępieni) nawet w tym miejscu nie mogą postępować niesprawiedliwie, bo nie mogą cierpieć cierpień większych niż te, na które zasłużyli, a gwarantuje to Boża Sprawiedliwość.

Każda dusza ludzka oraz duch każdego upadłego Anioła posiadają tak jakby specjalny mechanizm, który je ogranicza, nie pozwalając na zbytnie przybliżanie się do Tronu Trójcy Świętej, jak również do karania w miejscu kary, karą niesprawiedliwą, na która nie zasłużyli. Duch Bożej Sprawiedliwości przestrzegany jest także w miejscu wiecznego potępienia. Trójca Święta posiada nieustanną świadomość o każdym potępieńcu, o każdym dotyczącym ich szczególe, detalu, w każdej chwili, całej wieczności.

 Pragnę powiedzieć wam również o tym, że nikt, kto został stworzony, nie zdoła nic dobrego uczynić bez Mojej wiedzy i zgody. Ja działam wszędzie oprócz piekła. W czyśćcu pomagam duszy się oczyścić, przejść przez wszelkie niezbędne stany oczyszczania i uświęcania duszy. Zazwyczaj niewielu jest świadomych Mojego w nich działania. Działam również we wszystkich mieszkańcach Nieba, w każdej chwili, w każdym momencie. Ktokolwiek się modli i chwali Boga, czyni to wyłącznie w Mojej Świętej Mocy.

Uświadamiam wam, że nie doceniacie roli Mojej Oblubienicy, Tej, która pośredniczy wszelkim Łaskom Bożym, które człowiek otrzymuje. Proście o pomoc i wstawiennictwo Maryi, Ona nieustannie oręduje za wami. Nie poddawajcie się mocy złego ducha, trwajcie pełni wierności. Pragnę w was rozwoju Bożej świętości i Miłości. Niczego się nie obawiajcie, ani nie trwóżcie się niepotrzebnie, ale odważnie kroczcie drogami osobistej świętości. Nie obawiajcie się oddać w Niewolę Maryi, albo w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Oba sposoby są doskonałe i prowadzą do tego samego celu.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi, nie lękaj się, daj się prowadzić za rękę drogami, które ci wyznaczyłem. Nie martw się o swoją osobistą świętość, bo Ja Sam dbam o nią osobiście. Nieustannie pozwalaj działać Mi przez ciebie i w tobie. Działam w tobie czasem poza twoją świadomością. Nie marnuj już odtąd czasu na rzeczy niepotrzebne, zbędne, bo to rozprasza ciebie i dopuszcza do twojej osoby złe duchy.

Nie rozczulaj się niepotrzebnie nad sobą, bądź twardy dla siebie, ale łagodny dla innych. Nie obawiaj się przyszłości, a zwłaszcza przyszłych zadań. Dam ci Moją Łaskę w porę, zapewnię ci tyle potrzebnych talentów, ile trzeba będzie do realizacji wyznaczonych ci zadań. Nigdy nikogo sam nie oceniaj, bo wszystko widzisz z jednej perspektywy, Ja widzę we wszystkich. Trzymaj fason, nie pozwól, aby demon wmawiał ci głupoty, które nie są prawdą. Módl się tyle, ile zdołasz i na ile ci pozwolę. Nie myśl niepotrzebnie, bo to ściąga na ciebie działanie złego ducha. Nie zajmuj się już sobą, nie zaprzątaj swojej głowy zbędnymi troskami. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości, ufajcie, nie lękajcie się, trwajcie z miłością przy swoim Bogu. Bądźcie zawsze roztropni, rozważni, nie dajcie się zbyt łatwo oszukać złemu duchowi.

Czym jest Łaska? To dobry dar, dar, który służy pomnażaniu dobra, ofiarowanego przez Stwórcę. Każda Łaska, jako Boży dar umożliwia każdej osobie pomnażanie wszelkiego dobra, zgodnie z jego odwiecznym przeznaczeniem. Nie sposób jest je wymienić, bo jest ich nieskończenie wiele.        Bożej Mądrości, Wiedzy, Mocy Bożej jak również Miłości Bożej nie da się pojąć, ani ogarnąć. Życie Boga trwa nieustannie i nie da się tego opisać słowami. Całą wieczność będziecie szczęśliwi. Kto będzie chciał, będzie mógł zdobywać Bożą Wiedzę z dowolnie wybranej dziedziny. Nikt, kto jest i będzie w Niebie, nigdy nie będzie się nudził, jak również nie ulegnie frustracji. Nielicznym już teraz pozwalam, ale w coraz większej ilości żyjących osób, poznawać to, co jest po drugiej stronie życia. To wszystko jest po to, aby ich świadectwo umacniało wiarę wierzących. Nie jest im pokazywane wszystko, bo to jest Boża tajemnica, ale ukazane jest na tyle dużo, aby umocnić w tych duszach ich wiarę, nadzieję i miłość w tych, którzy ten temat zgłębiają.

Pragnę, abyście nigdy nie hamowali Mojego w was działania, lecz wszystko czynili, aby Łaska Boża mogła odnieść pożądany skutek. Nie hamujcie w sobie działania Łaski, bo powoduje to w was przewinienie zaniedbania działania zgodnego z powiewem Łaski Bożej.

Żywy Płomieniu, zaufaj Mi jeszcze bardziej, nie rań Mnie swoim niedowierzaniem. Wiem, że nie daję ci teraz za wiele, lecz i to wykorzystaj najlepiej, jak tylko potrafisz. Uświadamiam ci, że twój zasiew, twoja mozolna praca, daje powoli swoje pierwsze owoce. Chcę, abyś wiedział, że Słowa tych Orędzi znane będą na wszystkich kontynentach.

Kochane dzieci Światłości już wkrótce nastąpią zmiany, zło będzie narastać, aż do osiągnięcia swojego apogeum, którym będzie działanie Antychrysta. Nigdy nie poddawajcie się fali zła, lecz stawiajcie mu czynny opór. Nie poddawajcie się sile pułapek złego ducha. Kocham was o kochane dzieci niezmiernie i przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Zaufajcie Mojemu w was działaniu! Pozwólcie Mi was przetworzyć, aby Boża Miłość królowała w was. Ja mimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                            Duch Święty. 

 

 

Warszawa Jelonki, 25 styczeń 2017r.     godz.20:00                           Przekaz nr  738

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Nie frasuj się za nadto o biedny człowiecze, nie wyczekuj namiętnie gromów z Nieba. Jest Moją Wolą, aby każdy kto może i zechce, podjął wysiłek osobistej modlitwy i ofiary ratowania tych, którzy dadzą się jeszcze uratować od wiecznego potępienia. Czas nagli, a tych co giną i idą na wieczne potępienie lawinowo przybywa. Niewielu jest przygotowanych na własną śmierć, a zwłaszcza na Sąd Boży.

Gdy osądzam człowieka, czynię to zewszechmiar sprawiedliwie. Dopóki człowiek żyje, do tej pory ma szanse się zbawić. Gardząc Mną i Moją Miłością Miłosierną niwelujesz człowiecze swoją szansę na ratunek. Nie mogę zmusić człowieka, aby się zbawił, mogę jedynie do tego go zachęcać. Wraz ze śmiercią, kończy się czas waszej zasługi i litości nad wami, a pozostaje bezwzględna, niemająca litości, nieprzekupna Boża Sprawiedliwość.

Ja, Mój Ojciec Niebieski i Duch Święty osądzamy jednakowo. Bożemu osądowi podlegają wszystkie wasze myśli, począwszy od tej pierwszej samodzielnej jako małego dziecka, po tę ostatnią, która zazwyczaj jest pełna agonalnego przerażenia. Informuję was, abyście mieli jasność, że każda zła myśl, która do was przychodzi nie jest od razu grzechem, lecz na tym etapie stanowi ona dopiero zarzewie, zalążek pokusy, którą nieustannie podsuwają wam demony. Grzech popełniony w nieświadomości, posiada czynnik łagodzący wyrok. Nie poczytam wam takiego grzechu, który popełniacie bez pełnej świadomości, jako pełnego obciążenia. Grzech taki zaliczony będzie z czynnikiem łagodzącym wyrok, a zarazem łagodzącym karę za niego. Myśl, która się pojawia, zawsze nosi ładunek osoby, która tę myśl podaje.

Zła myśl zawsze się zdradzi poprzez to, do czego ona podąża. Po rozpoznaniu rodzaju i gatunku myśli, złą natychmiast usuwajcie, wypychajcie ze swojego umysłu, zastępując ją szybko dobrą myślą. Zawsze, gdy tego nie uczynicie, zaciągacie winę, podczas gdy zwalczona, staje się zasługą.

Zła myśl nieświadoma powagi gatunku, nie obciąża tak samo, jak myśl zła podtrzymana w pełni świadomie, ale jednak podlega karze, choć mniejszej niż tamta.

Zło, którego się człowiek dopuszcza, również podlega klasyfikacji ze względu na swoją wagę i wartość. Demon poddaje człowiekowi pokusę np. morderstwa, a gdy ktoś tę myśl podtrzymuje, rozważa w swojej duszy, wtedy dopiero staje się ona obciążającą wasze sumienie. W pewnym momencie rozważania myśli, myśl staje się urealniona, a myśl urealniona staje się zamiarem, który także podlega Bożemu osądowi. Zły zamiar także jest grzechem, bo prowadzi do realizacji myśli zamierzonej. Na tym etapie grzech jest we wstępnej fazie swojej realizacji.

Najpóźniej na tym etapie, człowiek otrzymuje ostrzeżenie od Boga w postaci wyrzutów sumienia. Przy właściwie ukształtowanym sumieniu, wyrzuty sumienia powinny pojawić się już na etapie myśli, jednak jest to możliwe jedynie u osób z delikatnym, wrażliwym sumieniem. Gdy pomimo wyrzutów sumienia, człowiek brnie dalej wykonując zły zamiar, wówczas zamiar staje się czynem, który dodatkowo obciąża sumienie.

Szerokim spektrum lekceważonych grzechów jest mowa człowieka. Osądowi podlega zła mowa, np.: wulgaryzmy, krzywoprzysięstwo, obmowa, kłamstwo, oszustwo, kalumnie. Złą jest mowa niepotrzebna. Każdy człowiek powinien przesiać to co mówi, przez trzy sita. Pierwsze, czy to co mówi, jest na pewno prawdą? Drugie sito, czy wypowiedzenie tej prawdy jest konieczne? Trzecim równie ważnym sitem jest, czy wypowiedzenie tej prawdy przyniesie jakikolwiek pożytek?

To co teraz wam podaję, jest cenną wskazówką dla was w dążeniu do doskonałości. Nie mówcie nic bez potrzeby, ale zważcie, że czasem wasze milczenie może być powodem grzechów. Często bywa tak, że ktoś milczy nie upominając, gdy inny grzeszy, wy jednak nie możecie milczeć bo wtedy grzech cudzy staje się waszym grzechem.

Zaniedbania i zaniechania czynienia dobra, to dość ważna kwestia, którą wielu chronicznie pomija, a która także liczy się na Sądzie Bożym. Złym jest zaniechanie czynienia dobra podczas, gdy daję wam stosowną możliwość.

Oto nakreśliłem wam w tych kilku zdaniach mechanizm Bożego Sądu w ogólności i co na Nim brane jest pod uwagę. Sąd jakim będziecie osadzeni, oparty jest na Dekalogu (Dziesięć Bożych Przykazań), siedmiu grzechach głównych oraz przykazaniach kościelnych. Biorę pod uwagę również trzy najprzedniejsze dobre uczynki: modlitwę, post i jałmużnę oraz uczynki miłosierne względem duszy i ciała. Nie będę wykładał wam wszystkiego teraz, bo to praca, którą powinien wykonać Mój Kościół Święty, który założyłem.

Żywy Płomieniu, ufaj, nie lękaj się, nieustannie poddawaj się Mojej Świętej Woli. Odpoczniesz niebawem, bo sporo pracy przed tobą. Wykonaj to co jest niezbędne, konieczne, byś bez przeszkód realizował to, co ci wskażę. Słuchaj uważnie tego co do ciebie mówię, nie stosuj ulgi do nikogo. To ty będziesz cierpiał, gdy innym pofolgujesz, bądź rozważny. Na ile to od ciebie zależy, nie pozwól innym poruszać się na granicy grzechu. Pomogę tobie pokonać wszystkie domowe problemy. Pamiętaj, ty odpowiesz tylko za swoje czyny, inni za swoje. O nic się nie obawiaj, bo Boża Opatrzność czuwa nieustannie nad tobą.

Od kilku dni dałem ci łaskę odczuwania nieustannej Mojej obecności przy tobie. Pragnę zmobilizować cię do wytężonej, większej pracy nad sobą, swoimi wadami i ułomnościami.

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie. Nie poddawajcie się tak łatwo sile mocy złego ducha. Chcę, abyście dobrze ukształtowali swoje serca, nie poddając się sile powabów złego ducha. Nie ulegajcie ułudzie, ani iluzji pozorów. Demony wmawiają wam, że jesteście do niczego, wszystko jest przegrane, że to one już odniosły swoje zwycięstwo. To co do was dociera, to pohukiwanie złych duchów, to mowa iluzji pozorów demonów. Złe duchy chcą was zniewolić, a co najmniej skutecznie zniechęcić do podążania w kierunku dobra, miłości, Bożej Radości.

Polsko, nie poddawaj się, walcz o dobro, realizuj wszystko, co dobre na wszelkie możliwe sposoby. Polacy, nie opuszczajcie swoich rąk, choć wrogowie wasi otaczają was z każdej strony. Oni nie wiedzą do końca, że to Ja i Moja Święta Mama Królujemy na tej Ziemi i nie oddamy was nikomu.

Żądam jednak od was rewizji waszego postępowania. Żądam od kapłanów, wprowadzenia w całej Polsce postawy klęczącej podczas przyjmowania Mojego Świętego Eucharystycznego Serca. Kapłani i hierarchowie, powróćcie do tradycji! Wprowadzajcie wszędzie sacrum, a zwalczajcie wszelkie profanum. Zniwelujcie o moi kapłani i hierarchowie lodowatość waszych serc i dusz.

Żądam opracowania programu naprawy ducha Narodu Polskiego! Życzę sobie, by został podniesiony w wiernym ludzie i duchowieństwie poziom ich pobożności. Zechciejcie być uczuleni na miłość do Boga i bliźniego. Jeżeli o kapłani i hierarchowie sami nie pokonacie swojego lenistwa i stagnacji, to zmusi was do tego Moje odstąpienie od was, wraz z Moimi Świętymi Łaskami. Daję wam sześć miesięcy na podjęcie ostatecznych decyzji! Po ich upływie o ile się nie nawrócicie, rozpocznie się prześladowanie Kościoła, jakiego jeszcze w Polsce nie było.

Żądam od was systematycznego katechizowania ludzi, ich formowania, zaczynając od podstaw wiary. Żądam, abyście nauczali o grzechu i jego skutkach, o tym, co nim jest, a co nie. Nauczajcie również o rzeczywistości piekła, o rzeczywistości czyśćca, a nade wszystko o duchowych zagrożeniach. Jeżeli nic nie zrobicie, to do piętnastu lat zniknie całkowicie wiara w Polsce, a wrogowie kościoła, poczną likwidować świątynie z radością.

Nie obawiajcie się ludzi i ich krytykanctwa. Uświadamiajcie ludzi w jak wielkim zagrożeniu żyją. Nie chcę, aby ktokolwiek się potępił, bo to stan bez powrotu. Jak podnieść pobożność pośród kapłanów? Kapłani i biskupi muszą o wiele więcej się modlić, zapomnieć o swoich zyskach, umartwiać się i pościć prawdziwym postem, takim o chlebie i wodzie. Jeżeli tego nie podejmiecie, dość szybko całkiem upadniecie. Przeprowadzanie tylko akcji jednorazowych, jest jednym wielkim nieporozumieniem. Podejmijcie stały wysiłek, formowania siebie i innych.

Nie musi się wydarzyć to co jest najgorszym, a zarazem najcięższym rozwiązaniem. Wszystko zależy od tego, czy zechcecie się nawrócić. Bez wykonania tego o co proszę, ludzka pobożność będzie systematycznie maleć, a przy tym mnożyć się będą liczne herezje.

Chcąc zmienić coś na lepsze, organizujcie częste Jerycha modlitewne (siedem dni i nocy). Pragnę, aby w każdym kościele w Polsce był codziennie odmawiany cały, cztery części Różańca Świętego przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Jeżeli usłuchacie Mnie, obiecuję wam lawinowy wzrost nawróceń, bo teraz na każdym kroku mnoży się grzech i występek.

Żywy Płomieniu, nieś pomoc każdemu, kto takiej pomocy będzie potrzebować. Tak pomagaj potrzebującym, aby pomóc każdemu w dążeniu do Boga. Nie obawiaj się niczego z żadnej strony, bo nie zabraknie ci Mojej Łaski, ani Mojej pomocy. Wszystko to co ci obiecałem, napewno wypełnię. W miarę dokładnie planuj swoje wszystkie ruchy i posunięcia, działaj planowo, chociaż w minimalnym stopniu, to znacznie ułatwi ci życie. Nigdy nikogo nie bagatelizuj, ani nie umniejszaj znaczenia. Nigdy nie wiesz, kim zechcę się posłużyć, aby osiągnąć zamierzony cel.

Cieszę się o wierna grupko, błogosławię każdemu i każdej z was, słucham waszych modlitw i przyjmuję wasze ofiary. Nikt z was nie jest dla Mnie zbyt lichy lub nieroztropny, każdego słucham uważnie. Oto przytulam was do wnętrza Mojego Serca i błogosławię wam. †

Kochane dzieci światłości nie lękajcie się, choć czas jest coraz bardziej brzemienny w wydarzenia. Pragnę, aby każdy kto się nawróci w tym czasie, dołączył do grupy osób modlących się i składających Bogu swoje ofiary. Już wkrótce wysiłek wielu będzie wynagrodzony. Oczyszczajcie się na bieżąco na tyle często, aby nie dusić się od smogu grzechowego, od grzesznej atmosfery. Tak bardzo spragniony jestem waszej miłości, także waszej czułości. Niewielu odważa się być ze Mną tak, jak z najlepszym przyjacielem. Ja nigdy nie zawiodę, zawsze jestem wierny, Mnie możecie wszystko opowiedzieć.

Chcę wam pomóc, pocieszyć, umocnić, lecz nie każdy chce by mu pomóc. Pragnę słuchać codziennie tego, co do Mnie mówicie, lecz nie każdy chce ze Mną rozmawiać. Oddałem za was Moje życie, przelałem za was Moją Krew, lecz dlaczego Mną pogardzacie? Dlaczego wybieracie demona, który nic sam nie może? On nic nowego, ani dobrego nie jest w stanie wam zaproponować. Zły duch jest i zawsze będzie jedynie ojcem wszelkiego kłamstwa

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, umiłowane dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, pomimo waszej nieczułości, krnąbrności i zadufania w sobie, lecz dlaczego tą Miłością pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Nie poddawajcie się sile pułapek złego ducha! Co mam uczynić, aby pociągnąć wasze dusze do zbawienia? Co mam uczynić, aby zainteresować was Moją Miłością? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do kroczenia drogą prawdy i miłości, a nade wszystko drogą zbawienia? Pozwólcie Mi działać w was i przez was do woli! Jak długo każecie Mi czekać, bym mógł wziąć was w Moje kochające ramiona? Ja mimo wszystko was bardzo kocham, do szaleństwa, bez reszty!   

            Jezus.

Warszawa Jelonki, 26 styczeń 2017r. godz. 10:43                               Przekaz nr  739

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Ufaj Mi Żywy Płomieniu, bo jestem wraz z Moim Boskim Synem Jezusem i z Duchem Świętym Stwórcą Wszechrzeczy. Wszystko Mi podlega, nad wszystkim sprawuję Moją kuratelę.

Kim Jestem? Jestem Który Jestem, to Moje Imię, to funkcja oraz przeznaczenie w jednym. Jestem od zawsze, nie posiadam początku nie będę mieć końca. Wraz ze Mną współistnieją wiecznie Mój Boski Jedyny Syn, Jezus Chrystus i Duch Święty. Istnienie Trójcy Świętej okrywa wieczna Prawda, Wielkość i Majestat wraz z nieskończonością naszych Bożych przymiotów. Te przymioty będziecie poznawać wraz ze wszystkimi Niebianami przez całą, nigdy niekończącą się wieczność.

Dlaczego stworzyłem człowieka i Chóry Anielskie? Celem nadrzędnym stwarzania was jest dzielenie się z wami Moją Świętą Miłością, Radością i innymi dobrami przez całą wieczność. Dlaczego to robię? Im więcej wam ofiarowuję Miłości i Radości, tym więcej jej do Mnie powraca. Dlaczego obdarzam człowieka tak wieloma mnogimi darami? Włożone dobro w wielkiej, znacznej części powraca do Mnie ze zwielokrotnioną siłą.

Są jednak tacy ludzie, którzy zamiast dobra i miłości podążają dokładnie w odwrotnym kierunku. Piekło, jako takie jest miejscem wiecznej kary, wiecznego odosobnienia, gdzie ci, co wybrali życie beze Mnie spędzać będą wieczność na nieustannych, wiecznych torturach. Cała Trójca Święta nie może nigdy zapomnieć o żadnym stworzeniu, nawet o tym, które się potępiło. Już teraz w piekle są miliardy potępionych. Już niedługo liczba zbawionych i liczba potępionych ulegnie dopełnieniu.

 Gdy to nastąpi, ogłoszę koniec próby człowieka, gdy ostatni zbawiony będzie wzięty do Nieba, a pozostali, ci którzy zostali, od dawna wybrali swój wieczny los. Ja pragnąłem, aby całe stworzenie było szczęśliwe, pełne Bożej Miłości, lecz to oni podjęli swoją niezależną decyzję, o wiecznym rozstaniu ze swoim Bogiem. Decyzja ta poniosła swoje wieczne skutki, nie takie, których pragnąłem dla Mojego stworzenia, lecz te, które wyniknęły z podjętej wolnej decyzji każdej duszy, każdego ducha.

Dar Wolnej Woli dany każdemu rozumnemu stworzeniu, jest najcenniejszym darem, który mogłem wam ofiarować. Sprzeciwiając się Stwórcy, dokonali swojego wiecznego, w konsekwencji potępionego wyboru. Upadłe chóry Anielskie spadły z Nieba na ziemię, także do piekła w niej umiejscowionej.

Dlaczego Boża Sprawiedliwość jest tak bezwzględna dla upadłych Aniołów? Wszystkie stworzone chóry Anielskie znały całą prawdę, którą musiały poznać. Nie mogłem jej nie dać tym duchom, bo dary te w postaci wiedzy wynikały z ich doskonałej natury. Boża Sprawiedliwość nie pozwoliła na to, by nie dać im tych darów. Znając pełnię wiedzy, próba chórów Anielskich polegała na tym, że poznały i miały zaakceptować naturę człowieka, a zwłaszcza fakt, że Mój Boski Syn Jezus, miał stać się Człowiekiem.

Niestety, część Chórów Anielskich nie chciała zaakceptować tego faktu, tym samym okazały wielką, zajadłą pychę wraz z innymi grzechami wynikającymi z ich buntu i negacji Wolnej Woli Stwórcy. W związku z podjętą decyzją stan ducha tych zbuntowanych Aniołów, stał się stanem potępionym w chwili podjęcia przez nich, a dla nich kluczowej decyzji. Wywiązała się walka na Niebie, św. Michał przewodził Wojskom Anielskim tym niezbuntowanym i wygrał w imię Boga.

Wieczną konsekwencją podjętej przez upadłych Aniołów decyzji było Stworzenie przeze Mnie piekła takim, jakim ono jest, aby one, upadłe Anioły mogły tam swobodnie przebywać.

Dlaczego dałem człowiekowi próbę mniejszą niż mieli upadli Aniołowie? Wynika to z samej natury ludzkiej, a nie pozwoliła na inne rozwiązanie Boża Sprawiedliwość. Człowiek wiedział o Bogu i o Niebie tylko tyle, ile mu Sam powiedziałem. Wiedza ta jest wiedzą szczątkową, podczas gdy upadli Aniołowie dysponowali pełnym poznaniem. W związku z tym Boża Sprawiedliwość dała człowiekowi drugą szansę wraz z możliwością naprawy uczynionego zła.

Dlaczego pozwoliłem demonom kusić człowieka? Fakt ten wynika z Bożej Sprawiedliwości. Człowiek o skażonej naturze ma dokonać swojego, wolnego wyboru. Poznając prerogatywy i obostrzenia w postaci Bożego Prawa, człowiek miał tego przestrzegać. Demony względem człowieka mają zadanie kuszenia go i wabienia, aby dać mu alternatywę, dokonania przez niego swojego wolnego wyboru.

Po co i dlaczego to uczyniłem? Przebycie próby, odparcie pokus sprawia, że człowiek w ten sposób zdobywa dodatkowe możliwości, zwiększa swoją pojemność duszy i może odtąd pomieścić w niej o wiele więcej darów i łask, niż bez niej. Próba człowieka nie mogła być zbyt lekka, na to nie pozwoliła Boża Sprawiedliwość.

Chcąc wyrównać szansę, Mój Boski Syn Jezus Chrystus ofiarował się, jako Boski Odkupiciel. Dlaczego Odkupienie ludzi tak bardzo drogo Go kosztowało? Im więcej trudu i wysiłku, a nade wszystko swojej okrutnej Męki włożył w to Jezus, tym lepiej, doskonalej ułatwił człowiekowi możliwość Zbawienia. Człowiek przy pomocy Łaski Bożej może zdobywać dla siebie i innych specjalne zasługi, a to wszystko daje mu możliwość pomnażania przyszłej chwały w Niebie.

Niestety spora część ludzi wybiera to co łatwe i przyjemne, nie chcąc się trudzić. Nie mogę zmusić człowieka, aby chciał się zbawić. Szanując wolny wybór dokonany przez człowieka, odstępuję od niego. Nie zostawiam jednak człowieka samemu sobie, bo dopóki żyje, daję mu możliwość powrotu do stanu łaski, ale do tego koniecznym będzie podjęcie przez niego, niezbędnego wysiłku, aby móc powrócić do stanu łaski. Powrót taki nie jest łatwy, ale czasem bardzo trudny. Łatwizny człowiek nie ceni, a to, co dużo go kosztuje, zapamięta do końca swojego życia na ziemi.

Oprócz Mojego Boskiego Syna, Zbawiciela dałem możliwość pomagania waszym współbraciom i siostrom. Dla nich mnożone są zasługi i przyszła chwała w Niebie, a dla ocalonego daje możliwość dodatkowego ratowania ginącego na wieki. W takim przypadku grzesznik musi podjąć sam decyzję, co wybrać? Dobro czy zło? Błogosławieństwo czy przekleństwo? Szczęście wieczne, czy wieczną zgubę? Wbrew pozorom wybór i podjęcie decyzji nie jest łatwe.

Ofiarowałem człowiekowi kolejną szansę, może on prosić o pomoc w dojściu do Nieba. Oprócz żywych, pomóc mogą ci, co odeszli do wieczności. W pierwszej kolejności największym Pomocnikiem dla was jest Maryja. Jest ona nieocenioną, ale i niedocenioną przez wielu wielką pomocą. Oprócz Niej, wielką pomocą są święci w Niebie. Mało znanymi pomocnikami są dusze w czyśćcu cierpiące, a najmniej jednak znanymi, ale bardzo pomocnymi są dusze dzieci pomordowanych w aborcjach.

Dałem człowiekowi wielkie możliwości, aby się zbawił, bo wystarczy Bogu powiedzieć swoje tak. Jest wielu, których wolna wola zapieka się w złu, a wszelkie wysiłki ratowania ich wieczności duszy są chronicznie torpedowane, udaremniane. Nie mając za wielu pomocników w dziele ratowania dusz, zmuszony jestem taką duszę oddalić od siebie, a tym samym od zbawienia na wieki.

Im więcej będzie tych, co za swojego życia poświęcają się, jako ofiary przebłagalne, tym więcej mogę wyrwać piekłu dusz, bo żertwa ofiarna umożliwia ratunek duszy. Są jednak takie dusze, które uniemożliwiają swój jakikolwiek ratunek.

Żywy Płomieniu, ufaj i nie myśl niepotrzebnie, bo takie myślenie zbędnym jest i wciąga cię w dół. Cieszy Mnie, że chcesz się dla mnie trudzić, a przy tym już jakiś czas temu oddałeś swoja wolną wolę do Mojej dyspozycji poprzez Niepokalaną. Nie lękaj się, ani niczego nie obawiaj, bo Jestem z tobą. Nie bój się, bo strach budzi w tobie zły duch, a ty jesteś pod Moja nieustanną opieką. Wytrzymaj jeszcze trochę, a odpoczniesz i zregenerujesz swoje siły. Pojawią się niebawem nowi pomocnicy, jak również nowa pomoc z wielu stron. Korzystaj z darów, które otrzymujesz rozsądnie. Nigdy nie zapominaj o podziękowaniu za otrzymany dar. Wiem, że chciałbyś lepiej się rozwijać duchowo, niebawem umożliwię ci to. Dbaj o swoje zdrowie, jak również nie bądź naiwny i łatwowierny. Demon może to wykorzystać łatwo przeciwko tobie. Błogosławię ci. †

Kochane stworzenia, tak bardzo pragnę od was waszej miłości i wdzięczności wyrażonej w waszym uczuciu oraz okazywanej sobie wzajemnej miłości. Wiele dzieci Bożych ma mnóstwo pytań, które chciałoby zadać, lecz ty potrafisz Żywy Płomieniu odpowiedzieć jedynie na niektóre z nich, ale nie znasz odpowiedzi na wszystkie. Nie jest Wolą Bożą zaspakajanie ciekawości tych, którzy pytają bez końca. Ludzi takich kusi demon, aby pytali bez końca, bez umiaru. Niektórzy z was poznają odpowiedzi na zadane pytania, lecz nie na wszystkie. Dobrymi są wasze pytania pomagające w dążeniu do świętości i doskonałości. Nadmiar niepotrzebnej wiedzy jest zgubny dla człowieka, nie sprzyja jego zbawieniu, a często działa destrukcyjnie prowadząc go na wieczne potępienie.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie dzieci światłości, przytulam was z czułością i Miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Nie poddawajcie się sile powabów złego ducha! Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, ale czy zechcecie Mi ją dobrowolnie ofiarować? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Co jeszcze mam uczynić, abyście uwierzyli i pozwolili się zbawić? Jak długo mam czekać na waszą miłość? Czekam na waszą miłość i zgodę, a nade wszystko nawrócenie z utęsknieniem!!! Jestem Bogiem cierpliwym i wyrozumiałym, ale granice tym przymiotom wyznacza Boża Sprawiedliwość. Dlaczego nie chcecie dać się zbawić? Dlaczego tylu kapłanów aktywnie działa przeciwko Mojej Woli, chociaż tak często daję im ją poznać? Tak bardzo Mi zależy na waszym zbawieniu i szczęściu. Pomimo waszej grzeszności i ułomności, mimo wszystko was bardzo mocno kocham.

                                                                                                                        Bóg Ojciec. 

 

 

 

Warszawa Jelonki, 25 luty 2017r.     godz.20:04                           Przekaz nr  740

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Tak bardzo pragnę od was o dziatki waszej miłości, cierpliwości i wyrozumiałości. Jak bardzo kocham was o mała trzódko zgromadzona w tym małym „gołębniku”, którzy przybywacie z miłością na to błogosławione miejsce.      Cieszy Moje Święte Serce wasza wierność i entuzjazm. Z miłością słucham waszych modlitw i przyjmuję ofiary. Przyjmuję wasze niedoskonałe prośby i starania, bo płyną one z wnętrza waszych serc i dusz. Oczekuję od was obecnie wzmożonej pracy nad sobą, nad swoimi wadami i ułomnościami. Kto czyta te Słowa nie mając możliwości przybycia na to błogosławione miejsce, a ma pragnienie serca uczestniczenia we wspólnej modlitwie, wówczas Ja poczytam tej duszy chęć obecności przebywania na tym wybranym miejscu jako obecność duchową i udzielać będę niezbędnych łask, tak, jak byście tu byli. Pamiętajcie o tym, że nie tylko liczą się wasze prośby, lecz nade wszystko wasze dziękczynienia, uwielbienia, oraz ofiary czystego, niczym nieskażonego waszego serca.

            Każdy ciężki grzech, każde upodobanie w grzechu ciężkim i lekkim, zamyka drzwi działania Łaski Bożej. Łaska Boża działa, lecz z mniejszym skutkiem niż bym chciał, bo stłumiona jest przez wasz grzech i przywiązanie do niego. Im więcej przywiązani jesteście do czegoś co was obciąża, tym mniej Łaski Bożej mogę udzielić.

            Są ludzie, którzy chcieliby się wyspowiadać, oczyścić, a nie mogą tego uczynić z powodu obecności i działania demonów w ich życiu. Czynią one wszystko, aby nie dopuścić was do pojednania ze Mną.  Jeżeli sami nie potraficie  przygotować się dobrze do oczyszczenia swojej duszy, poszukajcie dobrego, odpowiedniego kapłana. Zanim pójdziecie do spowiedzi, spróbujcie naświetlić jemu swoje problemy, poproście go, aby pomógł wam dobrze przygotować się do sakramentu pojednania. Nie obawiajcie się sakramentu pokuty, strach wywołuje w was demon. Ja Sam jestem w każdym kapłanie, który spowiada.

            Czasem bywa tak, że spowiednik swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem zraża penitenta do tegoż sakramentu. Spowiednik taki będzie srogo potraktowany na swoim sądzie szczegółowym.

            Kto z was o kochane dziateczki modli się za swojego spowiednika? Pragnę, aby każda osoba powierzała Bogu swojego spowiednika modląc się w jego intencji. Zapraszajcie swojego Anioła Stróża jak również Aniołów  Stróżów tych kapłanów, do każdej swojej Komunii Świętej.

            Sakrament pokuty jest istotnym sakramentem, nie może być przez nikogo traktowany, jako zło konieczne, nadmierną ingerencję „kleru” w duszę człowieka. Sakrament pokuty nie jest pomysłem kapłanów, ale wypływa z Mojej ku wam miłości. To Ja Sam wysłużyłem wam umierając na Krzyżu możliwość oczyszczania duszy i jest alternatywą dla ratowania duszy, dzięki Mojej okrutnej śmierci na Krzyżu.

            Jest wielu biskupów i kardynałów, którzy chcą to zmienić, usunąć ten sakrament z życia, jako balast, coś niepotrzebnego. Z chwilą wycofania sakramentu pokuty z życia Kościoła, nikt nie będzie mógł się zbawić. Od nadmiaru popełnianych grzechów nieoczyszczanych przez sakrament pokuty, rosnąć będą lawinowo grzechy w kaskadzie nieprawości, aż do popełnianych świętokradztw włącznie.

            Chcę was poinformować, że sakrament pokuty bardzo obciąża duchowo kapłana spowiednika. Każdy kapłan, który się modli, otrzymuje ode Mnie specjalną łaskę, dzięki której może normalnie funkcjonować. Jednakże ci z nich, którzy się nie modlą, unikają spowiadania jak ognia, wycofując się z tego obowiązku masowo.

            Pragnę, aby kapłani organizowali specjalne rekolekcje związane z sakramentem pokuty. Rekolekcje te przygotowywałyby penitentów, do odbycia dobrej i skutecznej spowiedzi świętej. Korzystaliby z tego rozwiązania ci, którzy dawno do spowiedzi nie chodzili. Coraz liczniejsi są ci, którzy zaplątali się duchowo w swoim życiu i nie potrafią sami sobie z tym poradzić.

            Pragnę, aby były w miarę często organizowane specjalne rekolekcje dla spowiedników. Rekolekcje takie pozwoliłyby na odnowę duchową kapłana i dałyby im więcej sił do wzmożonej pracy duchowej. Chcę, aby żaden kapłan nie odciskał na osobie, którą spowiada, swojego stanu emocjonalnego: podenerwowania, wzburzenia, itp. Zanim o kapłanie zaczniesz pracować z ludźmi, koniecznie wycisz się!

                        Nigdy nie oddalajcie penitenta zbyt pospiesznie, nie udzielając mu rozgrzeszenia i zakładając przy tym w swoim mniemaniu to, co najgorsze. Nie kierujcie się swoim własnym zdaniem, ani osądem, bo on bywa bardzo krzywdzący. Zanim zatrzymasz penitentowi rozgrzeszenie, upewnij się, na 100%, że istnieje prawdziwa przyczyna uniemożliwiająca udzielenia mu rozgrzeszenia. Nie możesz kierować się swoimi błędnymi przypuszczeniami, ale zawsze ścisłymi faktami, które mają miejsce. Nie udzielając rozgrzeszenia, a nie mając w 100% pewności krzywdzisz swojego penitenta narażając go przez swoją lekkomyślność na wieczne potępienie, przez nabytą urazę do kapłanów i spowiedzi.

            Kapłanie, nie traktuj spowiedzi, jako zła koniecznego, ale jako wielką Łaskę Trybunału Sprawiedliwości Bożej. Mimo że sam jesteś spowiednikiem, to sam także często korzystasz z mocy tegoż sakramentu. Penitent powinien dobrze się przygotować do każdej Spowiedzi Świętej, bo jedynie wtedy będzie ona ważna. Niedawno już omawiałem warunki sakramentu pokuty, dlatego nie będę się powtarzał.

            Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nadal nie zaprzątaj swojej głowy niepotrzebnymi myślami. Gdy nadmiernie myślisz, ściągasz demony. Nie słuchaj niepotrzebnych słów innych ludzi, bo zawiedziesz się na nich. Pragnę, abyś słuchał jedynie Mnie. Nie zdołasz pomóc wszystkim, którym chciałbyś pomóc, bo to niemożliwe. Bądź twardym, gdy tego wymaga sytuacja, lecz miękkim, gdy jest taka konieczność. Nie martw się o swoje utrzymanie, bo Boża Opatrzność czuwa nad tobą.

            Nigdy nikogo nie osądzaj, bo z natury osąd twój jest niesprawiedliwy. Nigdy nie oglądaj się wstecz niepotrzebnie, bo źle to na ciebie wpływa. Nie poddawaj się niepotrzebnym pułapkom złego ducha, nie żyw zbędnych sentymentów do tego, co było. Nie żyw niechęci do osób wrogo usposobionych do ciebie, albowiem jest to zło samo w sobie.

            Zawsze dbaj o swoją prawdomówność w każdej, nawet najdrobniejszej sprawie. Opanuj swoje niepotrzebne ciągotki, one niczego dobrego nie dają, ani nie wnoszą. Zawsze słuchaj tego co mówię, odkrywaj prawdę podążając jej śladami. Błogosławię ci. †

            Kochane dzieci światłości, nadszedł czas realizacji Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Niebawem wybuchnie wiele zamieszek, wszędzie tam, gdzie weszli ludzie demona pochodzący z islamu. Coraz bardziej widać będzie wszelkie różnice kulturowo społeczne, przy czym będą się ona zaogniać i antagonizować.

            Wołam was i proszę o modlitwę i ofiarę. Pragnę coraz bardziej waszych czystych serc i dusz. Zechciejcie regularnie się oczyszczać w sakramencie pokuty. Unikajcie na co dzień tego, co was frustruje i zniechęca w pracy nad własną duszą.

            Pragnę, aby rządzący Polską wycofali złe ustawy, które krzywdzą ludzi począwszy od dzieci niewinnie zabijanych w aborcjach, po zabijanych przez użycie śmiercionośnych szczepionek. Polacy, we wszystkim bądźcie solidni i uczciwi. Dokonajcie uwłaszczenia wszystkiego tego, co zostało wyprzedane. Ustanówcie dobre prawa, takie, które nikogo nie krzywdzą. Uporządkujcie wszelkie podstawy prawne bytu narodowego, by były zgodne z Bożym duchem. Wykonanie tego będzie ważne i przydatne w niedługim czasie. Bądźcie konsekwentni w zaprowadzaniu dobrych zmian.

            Żądam zmiany nastawienia waszych serc. Módlcie się, polecając obecnego Papieża Franciszka. To, co czyni i mówi działa destrukcyjnie na cały Kościół Święty, a to boli Moje Święte Serce. Nie musicie realizować tego, co mówi prywatnie, ale tylko to, co wypowiada ex katedra. To, co ustaliłem Moją władzą, jako wprowadzone normy i prawidła, nie może być zmienione nigdy i przez nikogo.

            Żywy Płomieniu nie denerwuj się tym, że źle idzie wiele spraw. Pomogę ci we wszystkim, ale pilnuj, aby twoja dusza była kryształowo czysta. Nigdy nie daj się ogłupić demonom, one nigdy nic dobrego nie mogą ci zaproponować. Oczyść swój umysł i działaj według planu. Nigdy nie marnuj swojego czasu. Proś Mnie o niezbędną pomoc, a pomoc otrzymasz.

            Chcąc uporządkować swoje sprawy, nie czyń wszystkiego na raz, bo tak niczego nie uczynisz miotając się w swojej bezsilności. Pomyśl o tym, czego ci brakuje w drodze do osiągnięcia doskonałości. Nie myśl tylko o sobie, lecz zawsze dawaj więcej od siebie. Przeorganizuj swój dzień eliminując wszystko to, co zbędne i nieistotne. Pomogę ci, ale musisz nauczyć się być konsekwentnym. Nie poddawaj się zbyt łatwo ułudzie złych duchów. One odwodzą cię od prawdy, wprowadzają do codzienności bylejakość. Próbuj rozmawiać z kapłanami i biskupami na temat, większego i lepszego życia Bogiem.

            Kochane dzieci światłości rozważajcie Moją Mękę tak często, jak to jest tylko możliwe. Udzieliłem wam do tej pory wielu, bardzo cennych wskazówek. Czy zechcecie z nich skorzystać? Praca nad sobą i własną duszą, to ciężka praca, a przeciwnik demon w tym wam nie będzie pomagać. We wszystkim bądźcie systematyczni i konsekwentni. To nic, że macie liczne próby, które ciężko przebyć. W każdym obciążeniu i utrudzeniu wszystko odnoście do Boga, dziękując z serca za dotąd otrzymane Łaski Boże, jednocześnie prosząc o to wszystko, co jest konieczne do życia.

            Chcę, abyście nieustannie byli gotowi na spotkanie ze Mną, jako Sędzią Sprawiedliwym. Pomyślcie, co możecie uczynić, aby zmienić swoje złe nastawienie, aby przebaczyć z serca swoim winowajcom. Przebaczenie to podstawa, bez niego nie można się zbawić. Ćwiczcie swoją cierpliwość i wyrozumiałość, nie noście nigdy urazy w swoim sercu. Nie nastawiajcie się wyłącznie na konsumpcjonizm, ale raczej na służenie innym. Swoje nadęte ego sami maltretujcie, celowo się upokarzając. Ci z was, co tego nigdy nie czynili będą z tym mieli znaczny kłopot.

            Proście w modlitwach w intencji waszych kapłanów i biskupów, bo to na nich demon przypuszcza największy atak. Który z kapłanów zaprzestanie osobistej modlitwy, upadek jego pozostaje jedynie kwestią czasu. Ci co żyją okaleczeni, bo współmałżonek ich opuścił (a) niech nie wchodzą w powtórne związki, bo to szczęścia nie daje, bo na złu jest budowane. Samotna osoba, aby nie cierpieć niepotrzebnie, niechaj żyje w całkowitej czystości. Chcąc ją zachować, nie pobudzajcie sztucznie swoich zmysłów. Gdy będziecie walczyć o swoją czystość, Ja widząc wasz trud i wysiłek, bardzo chętnie was wynagrodzę.

            Kto kuszony jest pychą, może ją temperować dobrowolnie poddając się upokorzeniom. Im mocniej demon naciska, tym intensywniej powinniście się upokarzać. Kto ma ciągotki do kradzieży, musi nad tym zapanować, a to co ukradł, należy niezwłocznie zwrócić. Gdy nie jest możliwe oddanie skradzionego, to należy równowartość ofiarować kościołowi, jako zadośćuczynienie.

       Kto kłamie, powinien kłamstwa odwołać, za nie wynagrodzić. Nie należy przyczyniać się, ani brać czynnego udziału w filmach lub widowiskach przeciwnych wierze. Szanujcie swoich rodziców, miejcie dla nich niezbędny szacunek. Nie wolno krzywdzić ich w żaden sposób, bo upomnę się za nich na Sądzie Bożym.

            Istotną i ważną rzeczą jest święcenie dni świątecznych. Nie chcę, aby wynikało to z obowiązku, ale z potrzeby i miłości płynącej z waszego serca. Nie wypowiadajcie imion Bożych i świętych niepotrzebnie. Nie wolno z nich drwić, opowiadać kawałów, ani dowcipów. Za te wykroczenia odpowiecie na Sądzie Bożym. Nie stawiajcie w swoim życiu nikogo ani niczego na miejscu Boga, bo to jest złe w Moich Oczach.

            Chcąc poskromić swoją pychę, należy się samemu dużo upokarzać, jak również nie buntować się, gdy ktoś was upokarza. Chcąc zwalczyć swoją chciwość powinniście praktykować u siebie cnoty jej przeciwne. W tym przypadku jest nią szczodrobliwość.

            Mając problemy z czystością, nie możecie się sztucznie pobudzać (pornografią, oglądanie osób skąpo ubranych, masturbacja, itp.). Nie możecie się sami zaspokajać, gdyż jest to obrzydliwe w Moich Świętych Oczach. W razie potrzeby, zawsze możecie zastosować samobiczowanie, a jest ono dość skuteczne. Nikt nie powinien dotykać bez potrzeby intymnych części swojego ciała, bo to prowadzi was do ciężkiego grzechu. Nie możecie używać antykoncepcji, gdyż zabija ona bezbronne życie, jest gwałtem na naturze. Gwałty i wszelkie dewiacje są obrzydliwością w Moich Świętych Oczach.

            Zazdrość to niedobra cecha, gdyż niszczy bezwzględnie duszę. Należy strzec się tego uczucia, gdyż jest niezwykle destrukcyjne. Jak ją zwalczać? Nie wolno jej pielęgnować, należy wypychać ją ze swojej świadomości. Innym ważnym grzechem jest wszelkie nieumiarkowanie. Chcąc to okiełznać, należy się wyrzec demonów obżarstwa i pijaństwa. Demon ten blokuje umiar, lubi blokować poczucie sytości. Tu, należy znać swoją miarę i ją stosować praktycznie.

            Gniew to uczucie niezwykle destrukcyjne zawsze, gdy jest nieokiełznany. W gniewie człowiek krzywdzi, czasem zabija. Wynika on z waszych niepohamowanych emocji. Jedynym gniewem, który jest dopuszczalny to gniew sprawiedliwy, ale ten nigdy nie jest długotrwały. Strzeżcie się nawet wzburzenia, które prowadzi do gniewu.

            Lenistwo to grzech powszechny, a wynika z wszelkiej niechęci do wszystkich i wszystkiego. Przeciwną cnotą jest pracowitość, to nią powinniście zwalczać ten grzech. Wy sami musicie wykorzenić ten grzech ze swojej natury. Lenistwo, jako takie jest bardzo destrukcyjne.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, umiłowane dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie na tyle, na ile zdołacie! Kocham was wielką, nieprzeciętną Miłością, pomimo waszej nieczułości, krnąbrności i zadufania w sobie, lecz dlaczego tą Miłością pogardzacie? Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości? Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Nie poddawajcie się sile pułapek złego ducha! Co mam uczynić, aby pociągnąć wasze dusze do zbawienia? Co mam uczynić, aby zainteresować was Moją Miłością? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do kroczenia drogą prawdy i miłości, a nade wszystko drogą zbawienia? Pozwólcie Mi działać w was i przez was do woli! Jak długo każecie Mi czekać, bym mógł wziąć was w Moje kochające ramiona? Czy doczekam się waszego życia w cnocie? Ja mimo wszystko was bardzo kocham, do szaleństwa, bez reszty!  

                                                                                                          Jezus.

Warszawa Jelonki, 26 luty 2017r. godz. 11:04                               Przekaz nr  741

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham cię Żywy Płomieniu ufaj Mi i nie lękaj się, bo jestem z tobą, aby ci pomagać. Znam ciebie w każdym calu twojego ciała i duszy, bo taką mam Moją Naturę. Cieszę się, że oddałeś swoją wolną wolę do Bożej dyspozycji przez Niepokalaną. Wykonałeś ten akt, a Ja go przyjąłem z radością i miłością, choć marnie to uczyniłeś.

            Demony atakują cię falami, nieustannie atakują też wszystkich ludzi na ziemi. Niewiele demonów otrzymuje pozwolenie na dłuższe niż zwykle nękanie swoich ofiar. Gdy wytrzymujesz atak, który one na ciebie przypuszczają, zbierasz wówczas dla Nieba zasługi. Walcz nieustannie z demonami i zwyciężaj ich. Nie lękaj się ich, bo jestem przy tobie nieustannie  i ci pomagam. Nigdy nie słuchaj tego, co ci mówi demon, on zwodzi cię nieustannie, stara się i czasem uda się mu ciebie oszukać. Niedługo pomogę ci poznać prawdę, a wtedy będziesz mógł wszystko uporządkować. To, co zaplanowałem dla ciebie, wypełni się z pewnością. Dam poznać tobie, to, co jest oszustwem i podstępem, mamieniem  złego ducha, a tym, co jest rzeczywistą prawdą.

            Czasem działam poza twoją wiedzą i wolą. Umożliwia Mi to twoje osobiste oddanie się w Niewolę przez Niepokalaną. Nie karm swojej duszy nieodpowiednią lekturą, bo wyciska to mocny ślad na duszy, a wówczas zyskują dostęp złe duchy. Zyskując dostęp, niszczą w tobie Boże działanie, niwelując skutecznie słyszenie Bożego głosu.

            Gdy zajmujesz się dobrą lekturą budujesz w swojej duszy zasoby Bożej odporności. Pomagają one w walce dobra ze złem, przez budowanie odporności duchowej twojej duszy.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Przejawem Bożej Miłości jest troska o osobę kochaną. Niewiele dzieci Bożych chce, abym się o nich troszczył. Smutno mi, że „opiekę” nad sobą powierzają te dzieci drugiej stronie. Ta „opieka” prowadzi swoich podopiecznych na wieczną zgubę. Ja nigdy nie działam na zgubę duszy i ciała człowieka. Często bywa, że niszcząc ciało człowiekowi różnymi zdarzeniami i sytuacjami, ratuję często duszę od jej wiecznego potępienia. Pamiętaj o biedny człowiecze, że bez względu na to wszystko, co cię spotyka, choć często nie rozumiesz Woli Bożej, zawsze zgadzaj się na wszystko, na każdy przejaw myśli i Woli Bożej. Godząc się na wszystko, zyskujesz wszystko, a nawet niejednokrotnie znacznie więcej.

            Nie chcę, by ktokolwiek kierował się pozorami informacji. Próbujcie zyskać za wszelką cenę pełną informację, a gdy to uczynicie, dopiero wówczas możecie przekazywać ją dalej. Brzydzą Mnie kłamstwa i półprawdy. Połowa prawdy, to także kłamstwo urealnione, okraszone odrobiną prawdy i dlatego taka półprawda staje się chytra i bardzo niebezpieczna dla duszy.

            Chcąc żyć Moim życiem, zawsze stójcie w pełnej prawdzie. Często prosicie o coś, co waszym zdaniem jest dla was życiowo ważne, istotne, a tego nie otrzymujecie ode Mnie i powoduje to w was frustracje i zniechęcenie. Nie zawsze otrzymanie daru jest możliwe. Pamiętajcie, że każda modlitwa o nawrócenie jest dobra i wysłuchana, tego możecie być pewni. Czasem jest tak jak u ciebie Żywy Płomieniu, prosisz o nawrócenie bliskich ci osób, ale czynisz to bez gorącego serca, bardzo anemicznie, dlatego zwlekam z udzieleniem ci tej łaski. Udzielę ci jej niedługo, lecz powiążę to z ważnym wydarzeniem, które poruszy serca i umysły wielu ludzi.

            Modląc się nabierzcie niezbędnej cierpliwości, bo nie zawsze odpowiedź będzie natychmiastowa. Działając wolniej uczę was cierpliwości i wyrozumiałości. W sprawach materialno - bytowych zawsze zawierzcie wszystko Bożej Opatrzności. W życiu człowieka liczy się nade wszystko wyłącznie realizowanie Woli i Myśli Bożej. To Ja zawsze lepiej wiem, co dla was jest lepsze, ważniejsze, co przyniesie większą korzyść dla waszej duszy. Znam was lepiej, niż wy samych siebie znacie. Najlepszym, co możecie uczynić to całkowite zawierzenie siebie samego Woli Bożej przez Niepokalaną, a wtedy  jako Niewolnik, działasz pod Moją kontrolą.

            Czasem bywa tak, że dopuszczę na Mojego Niewolnika jakieś cierpienie, a czasem pozwolę na jakieś małe odstępstwo tylko dlatego, że wiem, iż powrót do Mnie nastąpi bardzo szybko, ze zdwojoną energią, pełni żalu i skruchy za ten popełniony występek. Znam każde poruszenie waszego serca, to dobre, ale i to złe. Nigdy nie gońcie na oślep, bez celu tak, jak goni pies za swoim ogonem.

            Nigdy niczym Mnie nie testujcie nie prowokujcie, bo nie wyjdzie to wam na dobre. Znajdźcie codziennie czas na refleksję nad własnym życiem, nad swoją duszą. Nigdy nie załamujcie się trudnościami, lecz świadomie je pokonujcie ze Mną, jedną po drugiej.

            Niebawem zbliży się czas działania Bożej Sprawiedliwości. Zacznie się on niezwłocznie, w oznaczonym czasie. Polacy, nie lękajcie się, bo na Mój rozkaz waszych granic od niedawna strzeże czterech Wielkich Cherubinów. Do wyznaczonego czasu demon zniszczenia nie zdoła do was wtargnąć.

            Wzywam was, jako Naród do modlitwy i wzmożonej ofiary. Masoneria i iluminaci wyznaczyli cel, jesteście nim Wy, czyli mają na celu zniszczenie Polski. Czynią to już poprzez zbrodnicze opryski (hemistral), przez szkodliwe szczepienia, przez toksykację waszej żywności, przez trucie ujęć wody i szereg innych. Gdy to nie pomoże, użyją armii i nowej techniki wojennej. Odwróci się od was większość waszych sojuszników. Pomoc otrzymacie z najmniej oczekiwanej strony. Niebawem wielu ludzi dzierżących władzę finansową na świecie i w Polsce wywołają kryzys finansowy taki, jakiego do tej pory nie było.

            Większość gospodarek świata upadnie. Pośród strat, wielu niewierzących zacznie się targać na swoje życie. Fortuny wielu bogatych będą im zabrane. W krótkim czasie rozpocznie się rzeź w wielu miejscach na ziemi, zwłaszcza w Europie zachodniej. Armie rozpoczną boje, lecz będą ich skutecznie obezwładniać ci, którzy do tych krajów niedawno przybyli, szybko okażą swoje prawdziwe oblicze. Liczni wrogowie wtargną do Polski z kilku stron naraz i poleje się krew. Muzułmanie wtargną do wielu kościołów w Polsce plądrując je i niszcząc. Muzułmanie będą niszczyć polskich kapłanów i biskupów, brutalnie mordować.

             W tym czasie praktycznie przestanie funkcjonować Polska gospodarka. Pośród zamieszek, nie będzie miał kto pracować. W czasie rozruchów należy ukryć się w domu, starannie go zabezpieczając. Zapasy żywności przez was zgromadzone szybko się skończą, głodować i umierać z głodu będą ci, którzy nic nie mają.

            Żyjący bez Boga, kontestujący Boże życie będą masowo ginąć. W tym czasie panować będzie wielki chaos, zginie wielu polityków. Chaos ten ogarnie wiele narodów. Na domiar złego eksploduje wiele wulkanów na świecie, Ziemia trząść się będzie w konwulsjach w wielu miejscach.

            Pośród wojen i zamieszania na arenę dziejów wkroczy Antychryst. Ogłosi się „Mesjaszem”, człowiekiem pokoju. Uruchomi przymus przyjęcia znamienia bestii. Kto to przyjmie, nie będzie już mógł być zbawiony. To co teraz wam nakreśliłem, nie musi się zrealizować w takim stopniu i w takiej mierze. O, Polacy! Oto kładę przed wami wybór chcę, abyście jego dokonali.

            Żądam konkretnego działania kapłanów. Zapełnijcie kościoły, odwróćcie się od masowego znieważania Mojego Świętego, obecnego w Najświętszej Eucharystii Syna. Zrealizujcie Bożą Wolę, a będziecie ochronieni i przetrwacie, jako Naród. Kładę przed wami wybór, śmierć i przekleństwo, czy życie i błogosławieństwo? Wasz jest wybór.

            Żywy Płomieniu niczego się nie obawiaj, bo tam gdzie będziesz ty i bliscy będziecie ochronieni. Zaufaj Mi w pełni, wbrew wszystkim pozorom. Demony siać będą strachem i zamętem. Ty nie poddawaj się jego działaniu.

            Kochane dzieci światłości, dochodzi do apogeum działanie demonów. Nie poddawajcie się ułudzie ich działania. Wiele możecie odwrócić przez zmianę waszego nastawienia. Mając wiele obowiązków, wygospodarujcie dla Boga trochę czasu przez wyłączenie Tv, i komputerów, a przystąpcie do modlitwy, zwłaszcza do modlitwy Różańcowej odmawiając wszystkie cztery części codziennie, zwłaszcza przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. To zaowocuje wieloma łaskami Bożymi i darami. Boża Miłość nie chce karania, ale wymusza je Boża Sprawiedliwość. Nie jest Ona równoważona przez modlitwę i ofiarę, dlatego Boża Sprawiedliwość będzie chłostać, lecz nigdy na oślep.

            Chcę, abyście cierpiąc obudzili się z grzechowego letargu i zaczęli pokutować. Pragnę od was waszej miłości, nie tej wyrachowanej, ale tej czystej i świętej.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie dzieci światłości, przytulam was z Czułością i Miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Nieustannie ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Nie poddawajcie się sile powabów złego ducha! Tak bardzo pragnę waszej czystej, świętej miłości, ale czy zechcecie Mi ją dobrowolnie ofiarować? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Co jeszcze mam uczynić, abyście uwierzyli i pozwolili się zbawić? Jak długo mam czekać na waszą miłość? Czekam na waszą miłość i zgodę, a nade wszystko nawrócenie z utęsknieniem!!! Jestem Bogiem cierpliwym i wyrozumiałym, ale granice tym przymiotom wyznacza Boża Sprawiedliwość. Dlaczego nie chcecie dać się zbawić? Dlaczego tylu kapłanów aktywnie działa przeciwko Mojej Woli, chociaż tak często daję im ją poznać? Tak bardzo Mi zależy na waszym zbawieniu i szczęściu. Nie chcę was karać, ale czy będę musiał? Co wybierzecie??? Pomimo waszej grzeszności i ułomności, mimo wszystko was bardzo mocno kocham.

                                                                                                                        Bóg Ojciec.  

 

Warszawa Jelonki,  25 marca 2017r.     godz.19:46                           Przekaz nr  742

Zwiastowanie Pańskie, uroczystość

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

            Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Syna Bożego, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Ufajcie Mi o Moje dziatki miłe, nie lękajcie się, nie trwóżcie się, bo Ja wasza Niebieska Matka jestem tuż obok, pomagając wam nieustannie.

            Żywy Płomieniu nie lękaj się, bo Pan jest z tobą, tak jak był ze Mną. Nie oznacza to, że nie będziesz cierpiał, lecz będzie dokładnie odwrotnie. Będziesz cierpieć więcej niż inni, zwłaszcza cierpieniami duchowymi. Nie denerwuj się zbytnio z powodu swoich braków i ułomności, lecz mimo wszystko jednocz się w każdej chwili z Bogiem. Otwieraj się i jednocz z Bogiem na Jego każde działanie tak, jak Ja to czyniłam. Zawsze pomogę ci, gdy mnie o to poprosisz.

            Kochane dzieci światłości, pragnę, aby każde z was przyjęło teraz Mój szczególny dar, dar Świetlistych Różańców. Założą wam je wasi Aniołowie Stróżowie. Dziś one mają zwiększoną moc swojego oddziaływania. Działać i pomagać wam one będą tylko wtedy, gdy uczciwie, sumiennie będziecie odmawiać, rozważać Tajemnice Różańcowe.

            Pragnę służyć wam Moją Miłością i zaangażowaniem. Nastały ciężkie chwile, lecz pragnę, abyście się o dziatki nie poddawały i trwały pełne dobroci i miłosierdzia. Mój odwieczny przeciwnik, zły duch uwija się bardzo przy tych, którzy mu się dobrowolnie oddają. Zawsze, gdy grzeszycie, oddajecie się drugiej stronie, oddajecie się w szpony demonów.

            Już od wielu wieków króluję w Polsce w waszym Narodzie, lecz jeszcze nazbyt często się Mi wyrywacie z Moich rąk. Pragnę, abyście wiedziały o Moje kochane dziateczki, że nie wszystko co do was dociera jest prawdą.

            Jak prawdę rozpoznać? Prawda zawsze jest prosta, niezłożona, a kłamstwo zawsze się mota, jest zawiłe. Prawda zawsze niesie ze sobą wiele dobra i nie jest dane, by zawsze ona od razu zajaśniała, bo czasem potrzeba włożyć wiele wysiłku, aby ją spostrzec, lecz nie każdy chce być świadkiem prawdy, bo często się ją celowo ukrywa.

            Trójca Święta pragnie, aby każdy człowiek podążał tylko za prawdą, jednocześnie odrzucając wszelkie kłamstwo. Usta kłamliwe są destrukcyjne i obrzydliwe w Bożych Oczach. Trójca Święta ustanowiła porządek usankcjonowując prawdę, broniąc jej. Kłamstwo to wykroczenie przeciwko ósmemu Bożemu Przykazaniu. Niech każdy podąża za prawdą, niechaj nią żyje, niechaj na niej jedynie się opiera. Chcę, abyście zapragnęli Mnie naśladować. Kto chce, może znaleźć odpowiednią ilość źródeł, które podają szczegóły Mojego życia i działania. Naśladujcie Moje zachowanie i postawy. Dusze mistyczne podają wam niezbędne opisy. Zauważcie, ile czasu poświęcałam poszczególnym czynnościom dnia codziennego. Osobista świętość powinna być potwierdzana codziennym, zwyczajnym życiem, takim powszednim.

            Pragnę, aby kapłani Mojego Boskiego Syna zechcieli upewnić się, jak Ja się zachowywałam podczas odprawianej Mszy Świętej sprawowanej przez Apostołów, a jak podczas przyjmowania Najświętszego Sakramentu. To co się teraz dzieje stanowi zniewagę, gdyż Ja tkwiłam przed Moim Synem w Najświętszym Sakramencie w postawie głębokiego uniżenia.

            Zastanówcie się komu zależy, aby to zmienić? Złe duchy poświęcają całą uwagę i swój czas na to, aby wszystko psuć, zmieniać oraz demonicznie modernizować. Uczcie się cierpliwości i wyrozumiałości, pracujcie nad własnym wyciszaniem, hamowaniem zbędnych emocji. Pożytecznym jest dla was, jak człowiek stara się i rozwija maksymalnie wszelkie talenty, które od Boga otrzymał. Czyniąc tak, zaskarbiacie dla siebie moc Bożych Błogosławieństw.

            O Polskie dzieci, chcę, aby wzmożone zostały modlitwy i adoracje, w których niechaj biorą czynny udział Moi kapłani. Pragnę, aby w Polsce odrodził się w pełni Kapłański Ruch Maryjny. Pragnę, aby do modlitwy i do prawdziwych postów przyłączyli się polscy biskupi i kardynałowie.

            Żywy Płomieniu nie zajmuj się tym, co niepotrzebne i zbędne. Nie trać czasu na jałowe sprawy, bądź świadomy Mojej nad tobą opieki. Nie trwóż się brakami, bo Boża Opatrzność wszystkiemu zaradzi. Pomagaj każdemu komu zdołasz, ale nie zaradzisz wszystkim biedom.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Jest Wolą Bożą, aby każda kobieta przyjęła i wychowała każde dziecko, którym jest i będzie obdarowana. Nie jest wam łatwo, a czasem denerwuje wiele z was nieustanne chodzenie w ciąży. W małżeństwie każde dziecko jest darem Bożym i dla każdego dziecka Bóg ma swój plan i zechce go zrealizować. Każde dziecko poczęte poza związkiem małżeńskim, czyli poczęte w grzechu, nie ma Błogosławieństwa Bożego, co nie oznacza, że dla tego dziecka Bóg nie ma swojego planu. Takie dzieci muszą się więcej starać przez całe swoje życie o zdobycie Bożego Błogosławieństwa niż te, które są poczęte z miłości w związku małżeńskim.

            Chęć zabicia dziecka, a nawet plan jego pozbycia się po urodzeniu (oddanie do adopcji) zmienia plan Boży niwelując to wszystko, do czego Bóg powołał to dziecko.

            Człowiek nie widzi całości życia innego człowieka i jego aspektów, widzi natomiast jedynie mały wycinek. Okaż człowiecze więcej wiary, nadziei i miłości, pozwalając Bogu, aby osobiście poprowadził cię za rękę, pozwól i Mnie cię prowadzić, Ja nigdy niczego sobie nie zatrzymuję, lecz wszystko i wszystkich oddaję Trójcy Świętej. Każdy ktokolwiek staje się Moim Niewolnikiem Miłości, nie jest jedynie do Mojej dyspozycji.  Ja Niewolnika przekazuję dalej, bo wszystko należy się jedynie Bogu w Trójcy Świętej. Mój Niewolnik nie zawsze wie co należy czynić, aby wypełnić Wolę Bożą. Nie lękajcie się, ani nie trwóżcie się, bo stan wasz jest stanem jedynie pozornym. Nie obawiaj się o człowiecze nieść do Boga swoich ofiar, zmagań. Ja pokieruję wszystkim. Dam i wyproszę odpowiednie łaski Boże, lecz nigdy nie upieraj się człowiecze przy czymś, co może zaszkodzić tobie, a zwłaszcza twojemu zbawieniu wiecznemu.

            Strzeżcie się działania demona, a w szczególności wszelkich jego podstępów. Zdobywa on człowieka kłamstwem i podstępem, mota, oszukuje, deprymuje. Zły duch nigdy nie dotrzymuje danego słowa, obietnic, jątrzy. Chcąc z nim walczyć, proście Mnie o niezbędną pomoc, jak również proście o pomoc waszych i nie tylko waszych Aniołów Stróżów. Ci Boży opiekunowie zawsze wam chętnie pomogą.

            Żywy Płomieniu, nie wszystko co przeczytałeś o stworzeniu i próbie Aniołów jest prawdą. Zaciekawiło cię to, lecz nie daj się diabłu oszukać. Szczegóły dotyczące próby Aniołów poznasz dopiero w Niebie. Planuj swoje czynności, niczego nie zostawiaj przypadkowi. Blokuj niepotrzebne myślenie, bo i to wykorzystują przeciwko tobie demony do swoich celów. Nie poddawaj się zniechęceniu, działaj powoli, ale sukcesywnie. Nie musisz czynić zbyt wiele na raz, ale porządkuj codziennie wszystko systematyzując. Działaj powoli także w kierunku poprawy twojego zdrowia, bo jeśli nic nie uczynisz, to może ci się ono znacznie pogorszyć. We wszystkim bądź rozważny i uważny.

            Mieczu Pana, ufaj Bogu i pozwól Mi się tobą bardziej zająć. Bądź rozważna i uważna, bo demony nie śpią. Cieszę się, że słuchasz tego co się do ciebie mówi. W nagrodę otrzymasz kilka miłych niespodzianek, choć i krzyży na co dzień ci nie zabraknie. Błogosławię ci. †

            Kochane dzieci światłości dbajcie o wzrost swojej wiary, nadziei i miłości. Jest to baza i podstawa, aby nie zagasła w was wiara pośród ucisków i codziennych trudności. Kocham was o Moje kochane dzieciny, z miłością i radością przytulam was do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie i Królowej! Tak bardzo pragnę od was waszej miłości, cierpliwości i zaangażowania. Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Nie dajcie się oszukać Mojemu odwiecznemu przeciwnikowi! Co mam jeszcze uczynić, abyście uwierzyli Bogu i pozwolili prowadzić się za rękę, jak czyni to mama ze swoim dzieckiem? Niebawem nastąpi to, co ma nastąpić? Czy gotowi jesteście na wstrząs, którego dozna wasza dusza gdy ujrzy siebie i swój stan duszy Oczami Boga? Ja zawsze pomogę wam na tyle, na ile zdołam i na tyle, na ile Mi na to pozwolicie. Mimo wszystko was bardzo kocham, bardzo wielką miłością, pomimo waszej krnąbrności.

                                                                                                           Maryja

 

Warszawa Jelonki, 26 marzec 2017r.     godz.11:37                           Przekaz nr  743

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak, jak chcę, tak, jak pozwala na to każdy człowiek, lecz nie każdy chce przyjąć Moje Tchnienie. Pozwólcie o dziatki działać w was do woli, tak, jak Ja Sam wam podpowiem. Pamiętaj człowiecze, że nie możesz nadużywać Bożej Cierpliwości i Miłości, bo nie jest możliwe służyć w tym samym czasie Bogu i diabłu. Nie dajcie się o dziatki ogłupić diabłu, on jest tylko stworzeniem, choć wyższym mocą i inteligencją od człowieka, dla tego może wywierać na was swój wpływ poprzez oszustwo, przez zaciemnienie ludzkiego umysłu używając do tego demonicznego znieczulenia i hipnozy.

Jak człowiek może tego uniknąć? Człowiek chcąc mieć choć minimalną ochronę Bożą, musi stać się człowiekiem wiary i modlitwy. Kto się nie modli, ten duchowo się cofa. Jego duchowy rozwój staje się defetystyczny. Jedynie aktywna i szczera, odmawiana pełnym sercem modlitwa ma moc niwelowania skutków działania demonów każdego typu i rodzaju. Czasem jednak bywa, że demon przezwycięży zaporę waszej modlitwy. Może on to uczynić jedynie wówczas, gdy otrzyma od Boga specjalne pozwolenie.

Obecnie człowiek miewa wielkie pokusy i dusza musi się maksymalnie wysilić, aby te pokusy pokonać. Gdy człowiek szczęśliwie pokusy pokona, zyskuje na tym duchowo, pomnażając liczne Boże Błogosławieństwa. Bywa tak, że czasem człowiek ulegnie zwiększonej nawale pokus, a wówczas wielkie kuszenie traci na sile, bo człowiek upada, a zły duch już nie musi się tak intensywnie wysilać. Im bardziej człowiek pracuje nad sobą, tym więcej zdobywa łask Bożych dla siebie i tych, za których się modli.

Chcę, aby każdy człowiek podejmował niezbędny wysiłek, dzięki któremu rosnąć będzie jego indywidualny poziom osobistej świętości. Nie myśl nadmiernie człowiecze, aby nie wzbić się w pychę, lecz czyń wszystko, aby świętość pomnażać. Chcę, aby każdy człowiek Mi bezgranicznie zaufał i zawierzył, pozwolił Mi w sobie działać. Ja widząc wasz trud i wysiłek nie dam się prześcignąć w wynagradzaniu i mnożeniu w was łaski Bożej.

            Żywy Płomieniu ufaj Mi i nigdy nie stawiaj oporów działaniu Mojej Świętej Łaski. Oczyść swoje wnętrze, aby było nieustannie kryształowo czyste. Chcę się tobą posługiwać, ale nie zawsze mogę, bo mimo wszystko czasem na chwilę wpuścisz złego ducha do swojej duszy. Demon nie jest godnym dla Mnie przeciwnikiem, bo jest tylko stworzeniem. Problem leży gdzie indziej, bo w waszej o dziatki wolnej woli i fakcie, że czasem człowiek dobrowolnie wybiera zło wraz z tym, który je niesie. Jak sam widzisz Żywy Płomieniu, nie jest od ciebie zależne to co piszesz w orędziu, bo zawsze jest to wola tego, który dyktuje ci Słowa. Sam nigdy nie zdołasz nic wymyśleć, choć czasem się zdarza, że umieścisz coś, co nie jest od Osoby, która do ciebie przychodzi. Jednak zawsze daję ci światło i wychwycisz to, co jest skażone, nie z Nieba.

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, nadeszły dni ciężkich prób. Wielu z was nie może doczekać się biegu zapowiadanych wydarzeń. Zmieńcie swoje nastawienie! Nie oczekujcie grozy wydarzeń, lecz niechaj to zmieni się na miłosne wyczekiwanie. Czekajcie pełni miłości, pokory i radości. Radujcie się dobrem, które, na co dzień dostajecie, łączcie swój krzyż, z Krzyżem Jezusa i ofiarujcie jedno i drugie do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Świętą Oblubienicę. Pragnę od was waszej miłości, czystości serc i wyrozumiałości.

Pragnę obficie działać w sercach kapłanów i hierarchii, lecz oni blokują Mi dostęp przez swoje liczne przywiązania do osobistych grzechów i słabości. Są też na szczęście tacy, którzy chcą uczciwie pracować dla Boga, dla większej chwały Bożej, ale są w mniejszości. Większość kapłanów i biskupów ma wiarę płytką, „naukową”, taką bez miłości. Choć chcę, to nie mogę działać, bo blokuje Moje działanie wolna wola tych, ku którym je kieruje.

Żądam, aby kapłani i biskupi oraz kardynałowie otworzyli swoje serca na Moje w nich działanie. Nie bójcie się słuchać natchnień, które wam daję. Pragnę od was nie tylko waszych modlitw obowiązkowych, brewiarzowych, lecz chcę od was waszej prawdziwej miłości, waszych licznych adoracji Najświętszego Sakramentu, a także codziennej modlitwy Różańcowej. Pomogę wam rozwiązać wszystkie wasze problemy. Nie zatracajcie się w złu, zakończcie działalność świeckich szafarzy, oni bardzo znieważają Najświętszy Sakrament.

Pragnę, abyście dopuścili tych ludzi do święceń wieczystego diakonatu. Dopiero ta minimalna konsekracja rąk umożliwi fakt błogosławienia tym ludziom. Uprzedzam was, każdy biskup odpowie na Sądzie Bożym za to nadużycie i wcielanie tego, co niszczy kościół, a także działa destrukcyjnie na duszę świeckiego szafarza.

Módlcie się, aby przyspieszyć to, co jest nieuniknione. Mój Sąd odbędzie się niebawem. Nie obawiajcie się jego, ale bądźcie gotowi, pełni miłości. Gdy ujrzycie prawdę, kochajcie mocno Boga, ale jednocześnie naprawcie zło waszych uczynków tak, aby Bóg mógł w was i przez was być uwielbiony.

Oddawajcie nadal wszystko do Bożej dyspozycji przez Niepokalaną, Moją Oblubienicę. Każdy taki akt, każda taka modlitwa pozwala Trójcy Świętej ratować tych, którym teraz zagraża piekło na wieki.

Żywy Płomieniu słuchaj tego, co mówię, nie lękaj się, ani nie opieraj się działaniu Łaski Bożej. Zauważ, że działam w ludziach i na ludzi wielozakresowo, na wielu różnych poziomach. Nigdy nie potępiaj nawet wewnętrznie żadnej działalności, nawet, jeśli jej nie rozumiesz lub nie znosisz. Sam dam ci znać, gdzie leży prawda, a gdzie jest fałsz. W swoim czasie sprawię, że wszystko stanie się jasne i klarowne. Nie osądzaj nikogo, bo to nie jest twoja rola, nie jest to twoje zadanie. Działaj natomiast wszędzie tam, gdzie cię poślę. Zawsze dam ci Moje Światło i odróżnisz prawdę od fałszu, choć nie zawsze od razu. Zapewniam cię o Mojej opiece, jak również o trosce Bożej Opatrzności nad tobą i twoją rodziną. Słuchaj nadal uważnie natchnień, które ci daję, zawsze je wykorzystaj, jako Mój cenny dar dany tobie.

Nie zawsze pozwalam ci się modlić tyle ile byś chciał i pragnął, bo w takim przypadku cenniejsza jest sama chęć modlitwy niż sama modlitwa.

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Ufajcie Mi nade wszystko, choć kłopotów i zmartwień wam nie ubywa. Tak bardzo pragnę, aby każde dziecko Boże zwiększyło swoją aktywność duchową. Rozwijajcie się, dbajcie stale, nieustannie o rozwój swego ducha. Nadal wzmacniajcie swojego ducha dobrą, duchową lekturą. Nauczcie się być radosnymi i tę radość i miłość nieście innym. Nie bądźcie nadwrażliwi, lecz powinniście być ostrożni i nie darzyć zaufaniem tych, którzy są wyraźnie podatni wpływom złych duchów.

Pragnę abyście się spowiadali najrzadziej raz w miesiącu. Dbajcie o swoją duszę, aby była nieskazitelnie czysta. Zechciejcie usilnie pracować nad swoimi wadami i ułomnościami. Nie zwalczycie swoich ułomności od razu, ale czyńcie wszystko, aby się poprawić nie tyle we własnych oczach, bo to jest niewiele warte, ale nade wszystko poprawcie się w Bożych Oczach.

Zechciejcie pamiętać, że Ja wszystko wiem i wszystko rozumiem. Cokolwiek dobrego się dzieje, odbywa się to nieustannie w Mojej Świętej Mocy. Nie zapominajcie o Mnie w swoich modlitwach. Chętnie słucham modlitw gotowych, tych czytanych, lecz jeszcze chętniej czytam w waszych duszach, bo bardzo lubię waszą czystą, świętą miłość, oraz modlitwę odmawianą sercem. Wasza chęć i szczera współpraca ze Mną wystarczy, abym mógł się wami posługiwać.

Polsko, tak bardzo pragnę waszego pełnego nawrócenia. Kto tylko może i zdoła niech modli się, zamawia Msze Święte, pości, składa ofiary, ekspiacje i wynagrodzenia, oddawane do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. To wszystko sprawi, że będę mógł działać, że będę mógł dokonać waszej przemiany.

Żądam, aby kapłani i biskupi nie bronili ludowi modlenia się, zezwalali na adoracje Najświętszego Sakramentu i sami do nich się chętnie dołączali. Zapewniam was o Moim dla was wsparciu. Uświadom sobie o kapłanie, że sam fakt, że jesteś kapłanem lub biskupem nie daje ci wstępu do Nieba automatycznie. Nie, to tak nie działa. Ten kto ma więcej świadomości, tym bardziej odpowie za swoje grzechy i nieprawości, które uczynił.

Kocham was o Moje kochane dzieci światłości i z miłością przytulam was do Mojego świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Zaufajcie Mojemu w was działaniu! Pozwólcie Mi was przetworzyć, aby Boża Miłość królowała w was. Pozwólcie mi działać w was, ale i poprzez was do woli. Nie znoszę konkurencji w postaci demonów, zechciejcie o tym pamiętać!!! Ja mimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                         Duch Święty.     

 

Warszawa Jelonki, 25 kwiecień 2017r.     godz.20:11                        Przekaz nr  744

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

 

Żywy Płomień.

            Dzisiaj około godz15:00, oczami duszy ujrzałem, jak od strony ołtarzyka w miejscu gdzie się modlimy, ukazał się Pan Jezus. Podszedł do mnie, otworzył na oścież moje serce jak szafkę i zaczął z niego wyrzucać coś, co było ciemne i niemiłe. Potem umieścił w moim sercu jakiś złocisty pakunek, miły dla oczu. Zanim zamknął serce, wszedł uprzednio do jego wnętrza i zamknął drzwi od środka, podczas, gdy jednocześnie przebywał na zewnątrz. Jest to niezwykłe i dla mnie niezrozumiałe.

            Po krótkiej chwili podszedł Pan Jezus do Miecza Pana, otworzył również jej serce i wyjął z niego również jakiś ciemny pakunek, lecz był mniejszy od tego, który ja miałem. Włożył do serca Miecza Pana również jakiś złocisty pakunek. Wyraził zadowolenie z widoku serca Miecza Pana. Być może serce jej wydziela miły aromat, bo wyglądało tak, jakby Pan Jezus napawał się aromatem jej serca. Przez cały czas jest uśmiechnięty. Po chwili, zanim zamknął jej serce, wszedł uprzednio do jego wnętrza i zamknął drzwi od środka, podczas, gdy jednocześnie przebywał na zewnątrz. Pan Jezus pobłogosławił nas, zapewnił o Swojej ku nam miłości i zniknął.

            Wieczorem, po rozpoczęciu modlitw oczami duszy ujrzałem, jak pojawił się Pan Jezus wśród nas w białej tunice przepasany jasnym, złocistym sznurem. Podchodził do każdej modlącej się osoby, otwierał jej serce i wyciągał coś ciemnego, a następnie umieszczał w sercach złocisty, niewielki pakunek. Zamknął serce i ucałował serce duszy, które wtedy zaświeciło karminowym światłem. Uśmiecha się do nas wszystkich i błogosławi nam. Pan Jezus uważnie słucha naszych modlitw. Nagle przemienił się w Najświętsze Dziecię Jezus, wszedł na moje ramiona, bawi się moimi uszami i nosem. Lubię to, dlatego Pan Jezus przybrał dziś taką formę. Rozpoczyna się dyktando.

           

Jezus Chrystus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Kocham was niezmiernie mocno. Tak bardzo pragnę od was o dziatki waszej miłości, cierpliwości i wyrozumiałości.

Żywy Płomieniu, zaufaj, nie lękaj się, to co przeżyłeś z powodu złych duchów, jest lekcją przeznaczoną dla ciebie. Przestajesz uważać i stajesz się nieostrożny, a to natychmiast wykorzystują złe duchy. Użyły demonicznego znieczulenia i hipnozy, dlatego nie zauważyłeś jak podchodziły do ciebie i zaczynały sączyć do twojego serca swój jad. Podszyły się pode Mnie i zaczęły cię oszukiwać.

Pamiętaj synu o owocach, dobrych nie jest w stanie demon podrobić, ani skopiować. Bardzo dobrze, że wołałeś o Bożą Pomoc. Jak sam zauważyłeś, otrzymałeś ją, chociaż nie od razu. Gdy ujawniłem ci złego, dopiero go dostrzegłeś.

Słowa, które usłyszałeś wczoraj są Bożymi, dobrymi Słowami. Niedługo otrzymasz pełnię łask Ducha Świętego, tak, jak otrzymali Je Apostołowie, On Sam ci to oznajmił. Otrzymasz niezbędną pomoc do dobrego, właściwego przyjęcia tych Łask Bożych.

Prosisz Mnie, abyś mógł poznać całą prawdę, która ciebie dotyczy. Obiecuję ci, że poznasz co trzeba niebawem. Nabierz cierpliwości i nie okazuj zniecierpliwienia. Nie martw się swoim pogarszającym się zdrowiem, to jest niezbędna ofiara potrzebna do tego, abyś dobrze się oczyścił. Pozwoliłem ci duchowo odpocząć, zregenerować swe siły. Już wiesz, jak na bieżąco poprawiać duchową kondycję. Dbaj stale o czystość swojej duszy, niczego nie czerp od demona i jego zwodniczych propozycji, bo on nie jest w stanie niczego pozytywnego ci zaproponować.

Przez swoje pokusy chciał wciągnąć cię w stan depresyjny. Pamiętaj, nigdy nie lekceważ jego mocy, bo jesteś słaby sam ze siebie. Błogosławię ci Żywy Płomieniu mimo wszystko, Ufaj Mi.

H. Z.    Ufaj Mi córko, nie lękaj się, trwaj. Szatan zaciekle walczy o twojego męża, dlatego nie ustawaj, bądź wytrwała na tej niełatwej drodze. Swoją modlitwą i ofiarą zamkniesz paszczę złego ducha. Nie pozwól złemu duchowi go przechwycić. Wytrzymaj tę końcówkę walki! Dam możliwość pokuty dla twojego męża. Módl się i proś codziennie o uwolnienie go ze szponów złego ducha. Niebawem wysłucham cię i udzielę ci kroci łask za twoją wierność. Błogosławię ci. †

Mieczu Pana, kocham cię, z miłością napawam się wonią twych cnót. Nie pozwól, aby zły duch cię kiedykolwiek zwiódł! Kroczysz dobrą drogą, więc niech nikt, ani nic z niej cię nie zepchnie. Miła jest Mi twoja gorliwość. Pragnę, abyś się doskonaliła, nie osiadła na laurach. Dobrze gospodarujesz czasem, niech nic cię nie zwiedzie. Uczyń w domu niezbędny remanent, usuwając z niego to co niepotrzebne. Nie miej do niczego zbędnego sentymentu. Nie spiesz się, lecz działaj powoli, ale systematycznie. Otrzymasz niedługo kilka krzyży, ufaj Mi i pamiętaj o tym, że jestem z tobą. Niektóre z krzyży mogą cię mocniej zaboleć. Szykuję ci pewne zmiany, nie wszystkie będą złe, lecz z czasem pojawi się coś, do czego cię poślę. Gdy się to stanie, będziesz wiedziała, że to jest dar ode Mnie. Demony podsyłać ci będą swoich „proroków”, bądź ostrożna, choć wydawać się będą wiarygodni, to owoce ich działania nie będą dobre. Pamiętaj, że nic nie jest warte, aby z tego powodu tracić zdrowie, czas i Łaski Boże. Nie goń za sensacją, niech ci wystarczy to co masz teraz. Pułapki złego ducha są aktywne, niech nic nie zabierze ci twojej modlitwy, bo będą ku temu wielkie zakusy złego. Nadal dokładnie planuj swój dzień, niech w nim nie zabraknie twojej modlitwy, nieś także pomoc tym, których ci przyślę. Błogosławię ci na ten niełatwy czas. †

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Pragnę, aby każdy kto może, a obowiązki stanu mu na to pozwolą, niechaj wzmoże swoją modlitwę i ofiarę. Pragnę, aby nadal było wszystko zanoszone do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Mamę. Nadszedł czas, kiedy to wszelkie proroctwo zacznie się wypełniać na waszych oczach. Nie jest to czas spokoju, on kończy się bezpowrotnie.

Kapłani i biskupi bez przeszkód i oporów wprowadzają wiele herezji dawno potępionych przez Mój Kościół, wmawiając ludziom, że tak trzeba. Masoneria Kościelna, jako wrogowie Mojego Kościoła wprowadziła, jako obowiązujące przyjmowanie Mojego Świętego Eucharystycznego Serca na stojąco i do ręki. Herezję tę przejęli m.in. od protestantów i arian.

Celowo niszczy się i zaciera prawdę przedstawiając, jako prawdę to, co jest kłamstwem. Niewielu kapłanom chce się sprawdzać to co złe, by odróżnić od tego co jest dobre, a w konsekwencji odrzucić zło i pokusy złego ducha.

Pragnę, aby każdy kapłan zweryfikował swoje postępowanie, bo nadchodzi czas, kiedy to Ja Sam to uczynię, gdy do obrony dobra i prawdy użyję Bożej Sprawiedliwości. Nadszedł najwyższy czas likwidacji wszelkiej herezji, nie pozwolę, aby one działały i zatruwały serca maluczkich. W niedługim czasie usunę to wszystko co jest złe i niedobre w Moim Kościele. Oczyszczę Mój Kościół od podstaw i będzie takim, jakim Ja chcę go mieć przed Moim Obliczem.

Cały Kościół ma być Teocentryczny, czyli skierowany na cześć i uwielbienie Trójcy Świętej. Na drugim planie, a jako pierwsza po Trójcy Świętej ma być czczona Moja Święta Mama, Maryja. Chcę, aby była czczona właściwie w całym Moim Kościele. Na trzecim i ostatnim planie mają być Święci i Chóry Anielskie. Chcę, aby było połączone to wszystko co jest dobre w tradycji z tym, co Ja akceptuję w Nowym Rycie (Novus Ordo).Gdy będzie potrzeba, sam objawię to co będzie niezbędne, co należy zostawić, a co usunąć.

Demony podjęły próbę destabilizacji świata. Zły duch zdołał wmówić wielu Moim kapłanom i biskupom, że jest za dużo pośród ludzi prawdziwej pobożności. Niebawem pozwolę działać demonom wojny i chaosu. Kościół w Europie spłynie obficie krwią wielu wierzących. Nie chcieliście Mnie i Mojego Kościoła Świętego, to opuszczę was na dobre z Moją Świętą Łaską. W żaden sposób nie będę was zmuszać do szczęścia w Niebie.

Bolą Moje Święte Serce popełniane liczne grzechy, zwłaszcza świętokradztwa. Grzeszą w różny sposób i w tym stanie ducha idą do Stołu Pańskiego. Wielu spowiada się, ale boi się wyznać wszystkie swoje grzechy spowiadając się świętokradzko, nie wyznają tendencyjnie wszelkich swoich grzechów. Część z nich jednakże nie ma świadomości popełniania tak ciężkich grzechów. Świętokradztwo to grzech ciężki i jako taki karany jest piekłem za jego popełnianie i nie odpokutowanie.

Żądam od Moich kapłanów i biskupów, aby przestali być letni, bo gdy takimi pozostaną, zacznę wypluwać ich z Ust Moich. Uświadamiajcie ludzi o ich grzechach na czele z ich wiecznymi konsekwencjami za ich popełnianie. Nikogo nie będę zmuszał, aby szedł ze Mną do Nieba. Są jednak tacy, którzy świadomie wybierają swój wieczny, straszny los. Z miłością czekam na odzew świętych, czystych ludzkich serc, a zwłaszcza kapłańskich i biskupich. Powoli kończy się czas dany kapłanom na nawrócenie się, a odzew jest niewielki. Oczyszczę was skutecznie, pozostawię przy życiu jedynie tych, którzy Mi będą z miłością służyli.

            Niebawem ujawni się syn zatracenia, Antychryst. Zwiedzie on większość żyjących ludzi na ziemi. Nie pozwólcie sobie wszczepić znamienia bestii, bo to was skrajnie zniewoli oddając na wieki w szpony piekła. Co mam jeszcze uczynić, aby uratować tych, którzy podążają ślepo autostradą demonów?

Nie lękaj się biedny człowiecze, bo każdy kto chce żyć z Bogiem w przyjaźni, musi być oczyszczony w piecu utrapienia. Pragnę od każdego człowieka dobrej woli, aby zechciał Mnie posłuchać. Żądam od was całkowitego zaprzestania i popełniania grzechów. Pragnę, aby każdy kto może i zdoła podjął usilną walkę ze swoimi wadami i ułomnościami. Pomogę każdej osobie, lecz najpierw muszę ujrzeć wasz trud i wysiłek.

Coraz więcej osób odbiera prawdziwe Słowa z Nieba. Nie brak jednak pośród nich tych, którzy z różnych powodów słuchają oszustw demona. Jak rozpoznać zło? Zło jest mętne, niejasne, a dobro jest klarowne, przejrzyste. Nieście o kochani ze sobą przebaczenie i miłość. Nigdy nie bądźcie niesprawiedliwi i tendencyjni. Pracujcie nad tym, co was obciąża i ściąga w dół. Nie rańcie i nie poniżajcie nikogo, nawet samych siebie. Zawsze stójcie po stronie prawdy i sprawiedliwości. Pozbądźcie się tego, co was obciąża. Kto może, niechaj dobrowolnie się umartwia. To wszystko kosztuje wiele wysiłku, lecz nagroda za wierność będzie niewymierna.

Kochane dzieci Boże, pragnę rozwoju waszej miłości, nie zapominajcie o istnieniu Bożej Sprawiedliwości. Kochane dzieci światłości dbajcie o wzrost swojej wiary, nadziei i miłości. Jest to baza i podstawa, aby nie zagasła w was wiara pośród ucisków i codziennych trudności. Kocham was o Moje kochane dzieciny, z miłością i radością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Tak bardzo pragnę od was waszej miłości, cierpliwości i zaangażowania. Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Nie dajcie się oszukać Mojemu odwiecznemu przeciwnikowi! Ufajcie Mi bezgranicznie. Czekam na przejawy waszej miłości! Czy się doczekam? Ja mimo wszystko was kocham.

                                                                                                           Jezus.

Żywy Płomień.

Pan Jezus kończy dyktando, błogosławi wszystkim zebranym na modlitwie. W dalszym ciągu czuję jego obecność, siedzącego na moich ramionach. Po chwili odszedł ode mnie i podszedł do każdej modlącej się osoby. Pobłogosławił każdą i ucałował w czoło, siedziby naszego rozumu. Po pewnym czasie Pan Jezus zniknął, a wizja się zakończyła.

 

Warszawa Jelonki, 26 kwiecień 2017r.     godz.12:48                         Przekaz nr  745

Matki Bożej Dobrej Rady.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Jezusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Kocham was o Moje kochane dzieci światłości. Dziś w Moje święto, Trójca Święta postanowiła, abym to Ja przemówiła do ciebie, a poprzez ciebie do wszystkich.

Żywy Płomieniu. Nie martw się o prawdę i o to co czujesz i odczuwasz. Trójca Święta testuje twoją wierność i spostrzegawczość. Ofiarujesz Bogu wszystko do dyspozycji to dobrze, bo czynisz to przeze Mnie.

Kochane dzieci Boże, Ja jestem pełna łaski Ducha Świętego i to Ja pośredniczę w jej przyjściu do każdego człowieka. Proś Żywy Płomieniu gorąco, a otrzymasz w darze Łaski Ducha Świętego  i będziesz działać w Jego Świętej Mocy tak, jak działali dawniej Apostołowie. Za Mojego życia, ale i po Moim Wniebowzięciu wiele im pomagałam. Zawsze mieli we Mnie oparcie i serdeczną Matkę, taką, jaką byłam dla Mojego Boskiego Syna Jezusa. On to zlecił w chwili najboleśniejszej Swojej Męki, abym była Matką najpierw Apostołowi Janowi, później wszystkim Apostołom, aż do tego, że matkuję i króluję wszystkim ludziom kościoła Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa.

Żywy Płomieniu, mam cię także pod Moją opieką, jesteś pod Moimi „Skrzydłami”. Nie wyrywaj się Mi, nie myśl zbyt wiele o złu, ale więcej myśl o dobru i na nim się koncentruj. Demon będzie cię deprecjonować, poniżać, wmawiać wiele nieprawdy. Rozpoznaj go i udaj się pod Mój płaszcz tam będziesz dla złego ducha niedostępny. Pomęczysz się trochę, a nagroda, którą zyskasz w Niebie wynagrodzi tobie wszystkie trudy i kłopoty. Gdy Pan cię wyśle, to nie ty będziesz mówił i działał, lecz On poprzez ciebie. O nic się nie martw, bo Moc Boża będzie w tym czasie z tobą. Duch Święty nauczy cię wszystkiego, co jest konieczne i to w Jego Świętym Ogniu będziesz działać. Nigdy nie ulegaj pokusie pychy, bo ona cię zgubi, tak, jak zniszczyła upadłe Anioły.

Kochane dzieci Boże, Ja żyjąc na ziemi wiele cierpiałam i zawsze to wszystko odnosiłam do Boga. Z Nim wszystko jest lżejsze, radośniejsze, szczęśliwsze. Kocham cię Żywy Płomieniu i pragnę, abyś był dobrym narzędziem Mojego Boskiego Syna Jezusa. Pomogę ci do końca się ukształtować, tak jak pomagałam wzrastać Apostołom.

Ufajcie Bogu, nie poddawajcie się sile pokus złego ducha, nie rańcie Boga waszą nieufnością. Szatan wmawia wam nieprawdę, kreuje się na mocarza potężniejszego od całej Trójcy Świętej, mocniejszego od Jej Świętej Mocy, co jest jego łgarstwem. Nie poddawajcie się zbyt łatwo pułapkom złego ducha, unikajcie nawet słuchania tego, co wam proponuje. Samo słuchanie demonów stanowi wielkie obciążenie dla duszy i grozi wielkim upadkiem. Popatrzcie na Mnie, jak Ja reagowałam na jego obecność przy Mnie i bierzcie ze Mnie przykład. Zły zawsze działa podstępnie jest zwodniczy, oszukuje i mataczy. Módlcie się prosząc o niezbędne światło Ducha Świętego, a udzieli wam Swoich niezbędnych Łask Bożych tak, aby nie mógł was zwieść pociągając w dół, ku wiecznemu potępieniu.

Żywy Płomieniu, nie zniechęcaj się trudnościami, są one po to, aby je pokonywać jedna po drugiej. Nie opieraj się swoim duchem na żadnym człowieku, bo każdy cię zawiedzie nie wcześniej to później, ty zawsze się opieraj jedynie na Bogu za Moim pośrednictwem. Pomogę ci zniwelować wszelkie przeszkody. Zauważ, jak bardzo Bóg ci sprzyja, nawet pogodę możesz wyprosić taką, jaką pragniesz. Pilnuj się by nie wzbić się w pychę, bo ona jest matką wszelkiego grzechu, każdego upadku.

Kochane dziateczki, chcąc uniknąć dróg złego ducha, musicie zamknąć waszą duszę na każdy krok, każde poruszenie złego ducha. Odcinając się od jego działania, ograniczacie możliwość jego działania do minimum. Demony są na tyle przebiegłe, że wystarczy im iskra, cień szansy, mały, niewielki punkt zaczepienie i przy jego pomocy zdołają wpływać na duszę. Nie warto się z nimi bratać, bo to marni towarzysze. Nie potrafią nigdy dotrzymać danego słowa, chyba, że moc Boża ich do tego przymusi. Zapewnię ochronę każdej osobie, która poprosi Mnie o pomoc do walki ze złymi duchami i ich skutkami.

Polacy, kocham wasz Naród, którego jestem Królową. Jako Królowa proszę was o zgodę, zwłaszcza wszystkich kapłanów i biskupów, aby udzielili swojej zgody na to, aby Mój Boski Syn Jezus Chrystus, mógł wraz ze Mną Królować w Polsce. Uznajecie Mnie za waszą Królową, to bardzo dobrze, ale Trójca Święta oczekuje, abyście dopełnili całości, abyście sprawili swoimi dążeniami, aby On, Jezus także mógł królować wraz ze Mną. Uczyńcie, co możliwe, aby tę prośbę wcielić w życie. Akt Intronizacji, który został dokonany kilka miesięcy temu, choć był namiastkowy, marny, to jednak został przyjęty przez Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa.

Społeczeństwo, coraz bardziej się antagonizuje, coraz więcej osób odchodzi od Boga, a wy, jako przywódcy Kościoła w Polsce, nie widzicie problemu. Nie walczcie już z pobożnością ludzi! Fakt ten tylko o was źle świadczy, upewnia ludzi w pewności, że należycie do wrogów Kościoła Świętego, do złego ducha. Obudźcie się z letargu uśpienia, bo potrzebne jest już teraz wasze działanie.

Bardzo potrzebni są egzorcyści, a Trójca Święta sobie życzy, aby był, chociaż jeden w każdym dekanacie. Potrzeby ludzi pokrzywdzonych przez demony rosną, a egzorcystów nie przybywa. Czy i wy chcecie zniszczenia kościoła? Ja do tego nie dopuszczę!!! Już wkrótce, gdy wy nie zaczniecie swojego działania, Trójca Święta odda was w szpony demonów, on zemści się na was w okrutny sposób. Jest jeszcze czas, dopóki wydarzenia się nie spełnią, możecie je złagodzić waszym nawróceniem. Gdy demon zniszczenia wkroczy w wasze progi, w tym czasie będzie już stanowczo za późno. Wołam i proszę o kapłani i biskupi, nawróćcie się od swojego złego, a czasem zdegenerowanego złego postępowania.

Zapewniam was, że każdego, który się nawraca, Ja obejmuję Moją osobistą opieką. Jest to skuteczna pomoc, choć nie oznacza to, że nie będziecie cierpieć. Cierpienie zawsze oczyszcza, krystalizuje charakter. Pragnę nieść pomoc i opiekę, ale nie wszyscy tego chcą i pragną. Nie pogardzajcie Moją pomocą, bo jest to skuteczna pomoc.

Jak wiecie, to Mnie zaufała Trójca Święta na tyle, że dała mi właściwą, skuteczną pomoc, abym mogła wypełnić Moje zadanie. Była to największa misja w dziejach i historii zbawienia. We wszystkim pomógł Mi mój Boski Oblubieniec, Duch Święty dając Mi Pełnię Łask Bożych. Nie oznacza to, że nie cierpiałam. Cierpiałam wiele, tyle, ile mogłam znieść cierpienia w swojej kruchości.

Mój Boski Syn, Jezus Chrystus dbał, bym nadmiernie nie cierpiała, Ja z kolei starałam się, aby łagodzić jego cierpienie na tyle, na ile potrafiłam. Właśnie taką jest prawdziwa miłość. Ona naprawdę opiera się na Mocy Ducha Świętego i Jego przymiotach. Najlepiej to scharakteryzował Święty Paweł w swoim Liście do Koryntian Rozdział 13 w Hymnie o Miłości.

Ja realizowałam wszystko z miłości do Boga, jednocząc się z Jego Świętą Miłością. Chcąc się rozwijać, dbajcie o miłość, łączcie ją z Miłością Trójcy Świętej i Moją, a wtedy otrzymacie wiele łask od Boga, tak bardzo niezbędnych w tym czasie. Módlcie się, proście, a będzie wam dane. Nie jestem głucha na wasze wołanie, choć nie zawsze mogę szybko reagować. Ja będąc Matką Syna Bożego, sama podlegam Bożemu prawu, Bożym wymaganiom.

Z Miłością przytulam was dzisiaj do Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie i Królowej! Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Nie dajcie się oszukać Mojemu odwiecznemu przeciwnikowi! Mimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                           Maryja.

Warszawa Jelonki, 25 maj 2017r.     godz.20:23                           Przekaz nr  746

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

          Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Tak bardzo pragnę od was o dziatki waszej miłości, cierpliwości i wyrozumiałości. Zaufaj o biedny człowiecze pomimo rozlicznych przeszkód i przeciwności. Niewielu w obecnym czasie ma powody do radości, do świętowania. Pragnę od was waszej pełnej miłości, zaangażowania pomimo wszystko.

Żywy Płomieniu, ufaj mi teraz bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Przybliżając się do ciebie demon dręczy cię i zniechęca na różne sposoby. Nie poddawaj się, nie opuszczaj rąk, nie upadaj na duchu. W dalszym ciągu zbyt wiele myślisz, a to pozwala złemu duchowi przybliżać się do ciebie. Opanowuje twoje uczucia i manewruje tobą tak, jak mu na to pozwalasz. Posiadasz aktywny dar poznania prawdy, co nie oznacza, że poznanie to przyjdzie ci bez wysiłku, lecz czasem musisz się maksymalnie wysilić, aby postąpić w dobru, choć mały, niewielki krok. Mówiłem ci już, a powtórzę ci ponownie, niewielu osobom w tym czasie będziesz mógł pomóc. Skuteczną pomoc inni otrzymają w dobrych radach i wskazówkach, które do tej pory otrzymałeś. Ja Sam będę twoją siłą! Krocz dalej pełen czystości, bez skazy, a gdy jednak coś ci się przydarzy, nie zniechęcaj się, ale bez zwłoki oczyszczaj się w sakramencie pokuty. Usiłuj Mnie we wszystkim naśladować. Uporządkuj swoje wnętrze, mocno się na Mnie oprzyj, jak również na Mojej Świętej Mamie. Proś nieustannie Ducha Świętego o pomoc za Jej przemożnym pośrednictwem. Unikaj kłopotów i konfliktów, łagódź wszystko co zdołasz. Zawsze bierz pod uwagę wypowiadane słowa innych osób, zwłaszcza, gdy zdajesz sobie sprawę, że są to słowa słuszne i że pochodzą od Boga. Niebawem otrzymasz niezbędną pomoc i wskazówki, których potrzebujesz. Gdy pomoc się pojawi, dam ci znak i zgodę do wykorzystania tego pouczenia. Nie załamuj się, choć jesteś zagubiony. Stan, w którym się znalazłeś jest stanem przejściowym i ma posłużyć ci do twojego oczyszczenia. Ja Sam będę twoją siłą i mocą. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Na waszych oczach realizują się słowa wszystkich prawdziwych proroków. Wróg ludzi, demon podąża do tego, by stworzyć konflikt cywilizacyjny. Ilość zamachów i terroru na zachodzie Europy zwielokrotni się. Ci co służą złemu duchowi, tak kierują walkami i konfliktami, by zwielokrotnić je wszędzie tam, gdzie to jest tylko możliwe. Mój prawdziwy kościół na tamtym terenie prawie nie istnieje. Zmierza do upadku to co jeszcze istnieje, bo większość Moich kapłanów i biskupów bardzo mocno oddaliła się ode Mnie pełniąc już swoją, a nie Moją Wolę.

O, Polacy! Wzywam was do gorącej modlitwy i ofiar, złożonych do dyspozycji w Boże Ręce, aby ratować istnienie Kościoła Świętego, a zwłaszcza prawdziwą wiarę i pobożność w Polsce. Kto ma nieco więcej lat, może porównać pobożność i ilość ludzi uczestniczących we Mszach Świętych, na nabożeństwach majowych, czerwcowych i październikowych choćby w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Niewielu kapłanów podejmuje wysiłek, by cokolwiek zmienić w tej materii. Sami spójrzcie na fakty. To co wprowadziliście na zachodzie jako „dobre”, „nowoczesne”, zadziałało niezwykle destrukcyjnie na Kościół Święty. Masoneria Kościelna hamuje wszystko co święte i tradycyjne. Już niedługo wiele przykrych i dramatycznych rzeczy się wydarzy, poleje się wiele krwi w całej Europie, w tym duchowieństwa katolickiego. Konflikty i niejasności będą narastać, chwilowo pozornie zanikając, aby znowu nasilić się, aż ludzie stracą cierpliwość i rozpoczną używać siły.

Niechaj każdy kto może i zdoła, ofiaruje modlitwy i posty do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną Moją Mamę. Zapewniam was, że Skarby te będą dobrze wykorzystane przez Trójcę Świętą. Zanim wkroczy na arenę dziejów Boża Sprawiedliwość, musi przyjść na świat wielkie odstępstwo, apostazja. Zdradziła Mnie większość kapłanów, biskupów i kardynałów. Obecny Papież popełnia mniej lub bardziej celowo wiele tragicznych błędów. Módlcie się za Niego, aby nie był potępiony poprzez swoje niewłaściwe działanie. W niedługim czasie Duch Święty przez działanie Mojej Świętej Mamy odnowi Mój Kościół Święty.

Żywy Płomieniu, po umocnieniu się we wierze, nadziei i miłości umacniaj innych, rozpalaj w nich wiarę tak, aby się nawrócili i nie działali już na rzecz złych duchów.

Demony zamętu i pomieszania zmysłów naciskają na każdą osobę. Ulega ich działaniu każdy, kto się nie zabezpiecza, kto za mało lub wcale się nie modli. Wszystko to dzieje się z dopustu Bożego, aby skutecznie przesiać osoby wierne Bogu. Niebawem nastąpi ostateczna weryfikacja. Każda osoba będzie musiała podjąć niezależną decyzję czy pójdzie za Bogiem i tym co On przyniesie, czy pójdzie za demonem, ojcem wszelkiego kłamstwa. Każda osoba pozna oczami Boga czym zawiniła wobec Niego, jak i bliźniego. Mając jasne poznanie faktów, każdy dokona swojego wyboru. Wielu w tym czasie się nawróci, lecz będzie wielu tych, którzy kroczyć będą autostradami demona. Obecny czas niesie za sobą wiele zmian.

Chcąc mieć jasność dokonywanego wyboru i poznać prawdę proście na każdym kroku o pomoc i asystencję Ducha Świętego. Zapewni wam On nieodzowną pomoc, opiekę i ochronę. Nie dajcie się zwieść sztuczkom złego ducha. Nie wszystko co dociera do was jest prawdą. Musicie podjąć trud i wysiłek, aby to wszystko odpowiednio weryfikować. Wszystko to co jest dobre, harmonijne, co niesie pokój pochodzi od Boga. To co budzi niepokój, tworzy lub towarzyszy temu totalne zamieszanie, nie jest spójne, to napewno pochodzi od ojca wszelkiego kłamstwa, od demona. Pragnę, abyście się oparli złemu duchowi i temu, co on ze sobą niesie.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nie lękaj się! Pozwól, że będę ciebie prowadził wraz z Moją Świętą Mamą. Wiem, że nie jest ci łatwo, że nie jest prosto realizować Wolę Bożą. Pozwól bym tobą pokierował wbrew wszystkiemu, zwłaszcza wbrew logice. Realizuj to co stanowi Bożą drogę. Jak sam zauważyłeś, demon doskonale potrafi udawać kogoś z Nieba, podrabiać go do tego stopnia, że człowiek patrząc nie odróżni prawdy od kłamstwa bez światła Ducha Świętego. Patrz zawsze na owoce które wydaje i ku którym zmierza, bo tylko tego nigdy nie zdoła skopiować. Nie interesuj się rzeczami, sprawami zbędnymi, niepotrzebnymi.

Unikaj cielesności, unikaj wszelkiego kuszenia w tej materii. Gdy będziesz zwyciężał, za każdym razem dam ci to poznać przez otwarte lub zakryte uczucie satysfakcji. Pomyśl, w czym jesteś słaby i usilnie nad tym pracuj, aby to pokonać, zniwelować. Miej zawsze plan działania uniemożliwiający tworzenie pustki, nic nie robienia. Stwórz plan dalekosiężny, taki, który umożliwi ci nieprzerwane działanie wielowątkowe, wielozakresowe.

Unikaj wszelkiej nieprawdy, jak również półprawd. Obie są wielką obrzydliwością w Moich Oczach. Ty staraj się być nieustannie kryształowy w Moich Oczach. Miej zawsze jasny cel, taki, którego i Ja pragnę. Służ innym w tym, w czym tylko możesz i zdołasz. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości pragnę waszej jasnej postawy, klarownej. Nigdy nie kłamcie, raczej milczcie, aniżeli mielibyście używać jakiejkolwiek nieprawdy. Życzę sobie, by każdy przebaczył z serca swoim winowajcom. To zawsze otwiera wam drogę do przebaczenia wam waszych win i przewinień. Miłość nieprzyjaciół zawsze zaczyna się od ich tolerowania. Nigdy nie potępiajcie człowieka, a tylko grzech. Każdej osobie dajcie tyle szans, ilu ich potrzebuje. Nie wy będziecie sędzią we własnej sprawie, ale Ja, Sędzia Sprawiedliwy.

Unikajcie wszelkiej nieprawości. Nigdy nie żartujcie z imion świętych, bo to bardzo was obciąża w drugim Bożym przykazaniu. Pragnę, abyście Mnie lepiej poznali, a przez to o wiele mocniej pokochali. Kto z was pomoże Mi ofiarowując swoją bezwarunkową miłość? Zawsze jestem przy każdej osobie, słyszę wasz każdy oddech, każdy szept, każde wypowiedziane słowo, także te wypowiedziane w cichości swoich myśli. Zwalczajcie niechęć do każdej osoby. Tolerujcie zwłaszcza nieprzyjemną dla was osobę. Módlcie się i proście o dary i owoce Ducha Świętego, bo są one niezbędne do dalszego, waszego, normalnego funkcjonowania.

Kto może, niechaj codziennie rozważa Drogę Krzyżową lub te modlitwy, które mają w swoich rozważaniach Moją Gorzką Mękę. Każdą osobę spełniającą Moje życzenia czeka krocie Łask Bożych, nawet za życia. Unikajcie wszelkich czynności, które wiodą was do grzechu. Przewidujcie czy wasze działanie może doprowadzić kogoś do jakiegokolwiek grzechu. Niech każdy kto może i zdoła pobudza innych do dobrego, miłości wraz z jej wszelkimi przymiotami.

Zawsze szanujcie zdanie innych, nawet wtedy, kiedy różni się od waszego zdania. Nie podążajcie za jakimikolwiek sensacjami, bo to jest niewiele warte. Sprawdzajcie każdą otrzymaną wiadomość. Każda wiarygodna może być przekazywana dalej, ta niewiarygodną i ta której nie da się zweryfikować zatrzymajcie sobie. Każdą prawdę oceniajcie także po względem przydatności. Nie mówcie czegoś, dla samego mówienia, bo jest to zbędne i będzie osądzone przeze Mnie, Sędziego Sprawiedliwego. Nie podążajcie do „przeżyć” do „cudowności”, bo może się okazać, że podążacie drogą nieprawości. Niech nigdy Dar Boży nie będzie powodem i przyczyną jakiegokolwiek grzechu. Nigdy nie usiłujcie się przede Mną wybielać, bo znam wasz każdy krok, każdy gest, każde słowo przez was wypowiedziane. Wybiegajcie myślą naprzód chcąc realizować Moje pragnienia i zamiary oraz prośby, Ja nigdy nie dam się prześcignąć Łaskami. Uczcie się ode Mnie cierpliwości i wyrozumiałości. Dla siebie bądźcie twardzi i nieustępliwi, dla innych ciepli, serdeczni, wyrozumiali, pełni serdecznej miłości. Zawsze bierzcie przykład ze Mnie i z Mojej Świętej Mamy, jak również ze świętych w każdym waszym postepowaniu. Nie traćcie czasu ani energii na czcze sprawy, bo one są powodem waszej próżności. Nabierzcie siły i odwagi, bo Moje powtórne przyjście jest bardzo bliskie. Już opadła Ręka Bożej Sprawiedliwości. Boża Sprawiedliwość działa powoli, ale pewnie. Powoli, bo na każdym etapie działania Bożej Sprawiedliwości daję możliwość do waszego nawrócenia się i opamiętania.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, umiłowane dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Kocham was pomimo waszych wad i ułomności. Co jeszcze mam uczynić, aby pociągnąć was do zbawienia? Wiele jest dusz upadających, mających o sobie zbyt wysokie mniemanie, czy zechcecie sami sobie narzucić reżim, by pełnić całkowicie Wolę Bożą? Chce was ratować, lecz nie mogę przełamać bariery waszej wolnej woli. Czy oddacie Mi swoją wolną wolę dobrowolnie?  Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham

                                                                                                          Jezus

 

.

Warszawa Jelonki, 26 maj 2017r. godz. 11:10                               Przekaz nr  747

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

          Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o Moje umiłowane stworzenia miłością wielką, odwieczną. Powtarzanie tych Słów jest cenne, bo upewniają one was co czuję do was. Ja Jestem stały w Moich uczuciach, nie zmieniam ich co chwilę. Wynika to z Mojej Boskiej natury. Miłość jest przedziwna, bo wiele kosztuje wysiłku, trudu jak również wiele cierpienia. Nie istnieje miłość leniwa, bez wysiłkowa, gdyby taka miłość istniała, nie byłaby trwała, ani stała, byłaby zmienna, kapryśna, chimeryczna. Miłość jest tym cenniejsza, im więcej kosztuje.

Pamięć Trójcy Świętej jest doskonała w swojej naturze. Jest ona bez wad, bez jakichkolwiek uszczerbków. Pamiętam każdą stworzoną duszę, każdą osobę, każdą chwilę z jej życia i wieczności. Każda dusza stworzona obdarowana jest wielką miłością, która jest dla niej przeznaczona.

Pomyśl człowiecze, ile bólu kosztuje Trójcę Świętą utrata każdej duszy ludzkiej, każdego ducha Anielskiego (upadłego). Wiem co się dzieje w każdej chwili wieczności z każdą duszą i duchem potępionym. Wszystko co stworzone, podlega kontroli Trójcy Świętej i nic ani nikt nie może istnieć poza wiedzą i wolą Bożą, poza Bożą kontrolą. Nie ma dla mnie duszy zbyt małej, zbyt marnej, zbyt lichej, a każdą traktuję tak, jak Mojego Boskiego Syna.

Jedynym człowiekiem, który odpowiedział pełnią miłości w jej maksymalnym stopniu nasycenia jaką mógł przyjąć i ogarnąć człowiek, była Maryja, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa. Ona jedna swoją wolną wolą, podjęła autonomiczną decyzję, dostosowując się do wymogów Bożej Miłości. Tylko Ona Jedna mogła przystąpić do pełni Bożej Miłości i nasycić się Nią w maksymalnym stopniu. Nie jest to stopień tak wielki i doskonały, jakim jest miłość wzajemna Trójcy Świętej, lecz największy z wszelkiego stworzenia razem wziętego. Miłość Boża jest miłością ofiarną, prawdziwą, jedyną największą. Prawdziwa miłość tak jak Miłość Boża podąża do tego, aby się nią dzielić.

Chcę dać ludzkości całą Moją Miłość, lecz duch wasz nie jest dostosowany do odbioru poziomu mocy Bożej Miłości. To z Miłości zacząłem stwarzać, dzielić się Nią, multiplikować. Żadne stworzenie nie rozumie Miłości Bożej w pełni. Chcę się dać wam poznać, nasycić Bożą Miłością.

Nikt nie posiada tak wielkiej pojemności miłości, jaką posiada Trójca Święta. Sprawiedliwość Boża sprawia, że nie mogę się udzielać tym, którzy dobrowolnie wybrali stan wiecznego potępienia. Nie mogę okazać żadnemu stworzeniu, jak bardzo kocham dusze, które się potępiły. Jak wielki, nieskończony ból serca Mnie kosztuje, że stan, w którym się znaleźli, jest stanem wiecznym, nigdy nie kończącym się, oraz to, że pomimo Mojej Wszechmocy i Wszechpotęgi nie zdołam nic uczynić, aby to zmienić. Chcąc dzielić się Bożą Miłością w minimalnym i maksymalnym stopniu jednocześnie, musiałem stworzyć niezliczone zastępy dusz i duchów. Jedynie w ten sposób mogę dzielić się Bożą Miłością, która powraca do Mnie zwielokrotniona od każdego stworzonego, zbawionego człowieka.

Miłość ze swojej natury jest przebaczająca, ale ramy Bożemu przebaczeniu ustawiła Boża Sprawiedliwość. Trójca Święta ma wiele przymiotów. Zbawieni będą poznawać je całą wieczność. Każdy przymiot wyznacza prawo i granice działania, których nie można bezwzględnie przekraczać. Prawa te wyznacza natura istnienia każdego Bożego przymiotu. Jedynym stworzeniem, które posiada największą możliwą pojemność Miłości Bożej jest Maryja, Matka Mojego Boskiego Syna.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi bezgranicznie na tyle, na ile zdołasz. Chcę cię rozpalić Bożą Miłością, lecz twoje ograniczenia stawiają siny opór. Nie wyrywaj się Mnie, nie oddalaj się poprzez swoje słabości i ułomności. Cieszy Mnie fakt, że oddałeś swoją wolną wolę w ręce Maryi, a przez Nią całej Trójcy Świętej. Akty takie to najlepsze, co człowiek może uczynić. Przez nie zanikają ograniczenia ludzkiej natury, które uniemożliwiały jakąkolwiek Bożą interwencję. Nie opieraj się Mnie, bo to ogranicza w tobie Boże działanie. Znając swoje ograniczenia, czyń wszystko tak, by pokonywać je jedne po drugich. Będę ukazywał ci je sukcesywnie, byś je pokonywał jedne po drugich, tak, że w niedługim czasie postąpisz wiele na drodze do doskonałości.

Nie myśl za wiele o ograniczeniach twojego ciała i duszy, Ja Sam będę ci pomagać je pokonywać stopniowo. Pomagaj innym na tyle, na ile zdołasz, resztę pozostaw Mojemu w tobie i poprzez ciebie działaniu. Chcę, abyś był cały czysty, klarowny, święty. Podążaj do świętości za wszelką cenę. Oczyszczaj się na bieżąco, tak samo pokonuj wszelkie swoje skłonności, ograniczenia i obciążenia. Na nic nie narzekaj nawet w swoich myślach, Ja wszystko słyszę. Nie możesz czynić wszystkiego tak, jak byś chciał, musisz ponosić trudy i wysiłki życia codziennego. Naucz się rozpoznawać w porę działanie i metody demona, a to pomoże ci w drodze do świętości i doskonałości. Unikaj za wszelką cenę tego, co ciągnie cię w dół, pokonuj wszystkie słabości, które cię obciążają. Pozbądź się wszelkich sentymentów i tak postępuj, aby nieustannie kroczyć drogą, którą ci ukazuję. Pamiętaj, że jesteś pod Moją kontrolą i opieką. Zwracaj się do Mie w każdej potrzebie, a to, jeżeli będzie dobre i pożyteczne, będzie ci udzielone. Zechciej o tym pamiętać.

Proś Mnie i Chóry Anielskie o pomoc w walce ze złymi duchami, a pomoc tę otrzymasz. Nie szamocz się w bezsilności, lecz działaj metodycznie. Trud twój i wysiłek jest niezbędny, do dalszego, normalnego funkcjonowania. Nigdy nikim nie pogardzaj i wyciągaj ze wszystkiego nauki dla siebie wynikające z każdej zaistniałej sytuacji. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, nadszedł czas realizacji Bożych planów i zamiarów. Chcę ratować wieczność wielu osobom, w tym licznych Moich kapłanów i biskupów. Indoktrynacja masonerii jest na tyle silna w kościele Świętym, że zdołała wpłynąć na tok myślenia i postepowania wielu kościelnych decydentów. Wpływ kościoła szatana na Kościół Boży stał się na tyle wysoki, że zaczął oddziaływać na naukę magisterium Kościoła Świętego. Ilość ich ludzi w strukturach władzy Kościoła Świętego jest na tyle wysoka i niebezpieczna, że ma to wielki wpływ na przeprowadzaną przez ich siły, demoniczną indoktrynację. Patrząc po ludzku, koniec istnienia Kościoła Świętego jest już jedynie kwestią czasu.

Mój Boski Syn powiedział:, że: „bramy piekielne nie przemogą Kościoła”. Proszę i żądam, aby kto tylko może i zdoła zaczął się modlić oddając wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Modlitwy i ofiary wasze sprawią to, że będę mógł wyrwać ze stanu potępienia liczne dusze. Oznacza to, że będę mógł przełamać barierę wolnej woli jeszcze żyjącego na ziemi człowieka, który zmierza bez tego na wieki do jeziora ognia i siarki. Dzięki modlitwie i ofierze wielu z was, jest możliwe wyrwanie go ze stanu potępienia i mogę podać takiej duszy na tyle silny impuls, aby się nawróciła. Jest to możliwe, ale potrzebuję wiele bezinteresownej waszej miłości, licznych dusz ofiarnych, a przez to mogę uratować wieczność wielu duszom.

Nadszedł czas pracy Bożej Sprawiedliwości. W niedługim czasie wkroczy Duch Święty ze swoją Mocą przekonując każdego żywego człowieka o Bożej Prawdzie, o tym że jest grzech, Sprawiedliwość i wieczność. Każdy żyjący na ziemi człowiek będzie miał możliwość podjęcia niezależnej niczym nie skrępowanej decyzji, w którą stronę będzie chciał kroczyć, czy w stronę wiecznego potępienia, czy w stronę zbawienia wiecznego. Zapewniam was, innych wyborów nie ma i nie będzie.

Polsko, Polsko! Jest wam o Polacy bardzo ciężko, a szatan naciska na was z wielu stron, chcąc was zniszczyć. Jesteście perłą, piękną różą w Ogrodzie Maryi. Odwieczny wróg chce was zniszczyć, chce, abyście zatracili swoje odwieczne dziedzictwo. Módlcie się za waszych biskupów, bo większości z nich umysły zaciemniły demony, podpowiadając im swoje rozwiązania. Oni wcielają plan szatana w życie, a to bardzo niszczy Kościół w Polsce, tak jak zniszczył na zachodzie Europy. Obudźcie się z letargu demona! Dla kogo pracujecie!? Służąc złym duchom idziecie na wieczne potępienie. Wielu już modli się o wasze nawrócenie, ale to wszystko mało w stosunku do potrzeb. Uświadamiam wam, że demony są przegrane!!! Natura demonów jest kłamliwe w swojej naturze. Nigdy nie dotrzymują danego słowa. Każdy ktokolwiek który wybiera zło, chociaż jest kapłanem i biskupem, będzie wciągnięty na wieki do piekła, o ile się nie opamięta i nie nawróci. Nie mogę dać kapłanom nagrody, na którą nie zasłużyli, bo byłoby to jawną niesprawiedliwością.

Nikogo nie przymuszam, do tego, aby szedł za Mną, dałem wam wolną wolę po to, aby każdy mógł dokonać wolnego wyboru. Jako Bóg Sprawiedliwy nie mogłem wam nie dać tego daru, bo naruszyłoby to prawidła działania przymiotu Bożej Sprawiedliwości. Oddając modlitwy, cierpienia, ekspiacje, wynagrodzenia do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną sprawiacie, że mogę dać kapłanom i biskupom szansę nawrócenia, na którą nie zasłużyli.

Wzywam i proszę dobrych bogobojnych kapłanów i biskupów, aby dołączyli się do modlitwy i walki o dusze, bo wy, jako szczególnie umiłowani i wybrani możecie sami o wiele więcej wyprosić niż świeccy. Żądam od was upokorzenia się, odwrócenia się od pychy, chciwości, zarozumiałości, nieczystości, wszelkiej zazdrości. Ponownie nauczcie się skromności. Niechaj nie toczą was demony siedmiu grzechów głównych!

Żywy Płomieniu, demon bardzo cię nienawidzi z powodu tego co robisz. Nie idź dobrowolnie w jego szpony, bo gdy zabraknie nad tobą Bożej opieki, to rozszarpie cię w jednej chwili. Bądź świadomy wszelkich zagrożeń. Chcę, abyś usilnie pracował nad sobą, nad swoimi wadami i ułomnościami. Bądź nadal cierpliwy i wyrozumiały, naucz się śmiałości w obronie prawdy i Bożych racji. Proś o Boże dary a je otrzymasz. Nie udzielę ci jedynie tego, co zaszkodziłoby Bożym dziełom lub twojemu zbawieniu, lub zbawieniu innych osób. Słuchaj nieustannie dobrych rad i pouczeń wcielając je jak najszybciej w swoje życie. Pamiętaj, że na Sądzie Bożym będziesz rozliczony z każdej świadomie podjętej złej decyzji. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Ojcowskiemu Sercu, kocham was nieustannie dlatego nie ustaję w dążeniach zmierzających do waszego uwolnienia z sideł demona. Kocham was na tyle, aby umocnić was pełną Mocą Mojego Błogosławieństwa.

Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

          Ufajcie Mi bezgranicznie, do końca, bez zastrzeżeń! Czy na tyle Mnie kochacie, aby wypełnić i wysłuchać tego, o co was proszę? Co jeszcze mogę uczynić, abyście zechciały Mnie pokochać??? Ja pomimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                       Bóg Ojciec. 

 

 

Grzechynia, Pustelnia Niepokalanów, 4 czerwca 2017r. godz.15:15 Przekaz nr  748

Zesłanie Ducha Świętego – uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

 

Żywy Płomień. Przybyłem wraz z pielgrzymami do Grzechyni ks. Piotra Natanka, na uroczystość odnowienia Sakramentu Bierzmowania. Podczas Mszy Świętej po modlitwie do Ducha Świętego odnawiającej Sakrament, po namaszczeniu przez kapłana olejem św. Krzyżma, oczekując na dalszy przebieg Mszy Świętej (cała uroczystość trwała około dziewięciu godzin), wzrok mój skierował się na niebo, po którym szybko płynęły chmury i obłoki, z których układały się jak w kalejdoskopie znaki na niebie, a było ich ponad sześćdziesiąt, z czego mam opisać tylko te niektóre.

Jako pierwszy ujrzałem znak pentagramu znajdujący się centralnie nad miejscem modlitwy. Wykonany był dokładnie przy pomocy smug kondensacyjnych wypuszczanych z samolotów zwanych hemistral. Po chwili nastąpił powiew Łaski Ducha Świętego, który bardzo szybko rozwiał ten symbol i pojawiło się bardzo wiele wizji dynamicznie zmieniających się jedna po drugiej, ale ja mam opisać tylko niektóre, oto one:

Ujrzałem wielkiego orła na niebie, walczył z jakąś niewidzialną siłą, wszystko wskazuje na to, że to są siły ludzi złego ducha. Siła ta zraniła orła tak, że ten zaczął broczyć krwią z dzioba. Po kilku minutach uformował się z chmur wielki wąż, który zaczął panoszyć się na całym nieboskłonie. Minęło kilka minut, a ujrzałem, jak wąż zaczął atakować orła i wywiązała się walka na niebie. Po krótkiej szamotaninie, wąż został pochwycony przez szpony orła, który chwycił go za jego cielsko. Jednym szponem trzymał go blisko gardzieli, drugim blisko ogona, a dziobem swoim zaczął szarpać mocno cielsko węża. Efektem tej walki, było bardzo obfite krwawienie z uszkodzonego łba węża. Po kilku minutach wizja zmieniła się.

Teraz pojawiła się postać Matki Bożej bardzo ogromnych rozmiarów tak około dwóch kilometrów wysokości. Pod stopami Matki Bożej widniał wielki wąż ognisty o kilku głowach, którego deptała i miażdżyła. Wił się okrutnie i wyrywał, ale nie dał rady się wyrwać. W tym samym czasie po mojej prawej stronie pojawił się wielki, ogromny Anioł. Stanął On nieopodal czekając na rozkazy Królowej Nieba. Nie musiał interweniować, bo Niepokalana bardzo szybko uporała się z wężem pokonując go.

Postać Matki Bożej unosiła się nad miejscem modlitwy dość długi czas, zsyłała Łaski Boże przebywającym tu pielgrzymom. Niebawem Anioł ten przeobraził się w wielkiego Cherubina. Jednocześnie pojawił się w niedalekiej odległości dwugłowy orzeł, który zaczął atakować polskiego orła, lecz Cherubin z rozkazu Bożego stanął w obronie orła, skutecznie chroniąc go.

Po kilkunastu minutach ujrzałem szpon złego ducha, chciał on rozszarpać naszego orła. Pojawiła się niewidzialna siła, która trzymała w swoim ręku znak Krzyża Świętego i wbiła Go mocno w szpon złego ducha unieruchamiając go na dobre.

Po paru minutach na niebie ukazały się w krótkich odstępach po sobie napisy „szatan”, „cztery miesiące”, „Jezus” a następnie napis „3337 dni”. Uczestnicząc we Mszy Świętej nie mogłem dłużej obserwować Nieba, bo zbliżał się czas przyjęcia Komunii Świętej, więc zacząłem się do Niej starannie przygotowywać. Wizje skończyły się, a ja zacząłem odczuwać wielką obecność Ducha Świętego. Oznajmił mi, że dziś jeszcze przekaże mi Orędzie, lecz dopiero po powrocie moim do miejsca pobytu.

 

Wieś Michałowice k./Krakowa, ten sam dzień, godz. 23:47

 

Duch Święty.

Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak, jak chcę, tak, jak pozwala na to każdy człowiek, lecz nie każdy chce przyjąć Moje Tchnienie. Pozwólcie o dziatki działać w was do woli tak, jak Ja Sam wam podpowiem. Ufajcie Mi o drogie dziatki!

Wizje, które dałem dzisiaj Żywemu Płomieniowi nie wymagają komentarza. Chcę, aby każdy kto tylko może pomagał Mi swoją modlitwą, ofiarą, wynagrodzeniem. Czas nagli, a ludzkość jest zaciemniona przez siły złego ducha. Zły wykorzystuje każdą waszą nieuwagę, każde wasze potknięcie do tego, aby was zaatakować. Nie wolno wam nie doceniać jego siły i potęgi, ale również nie możecie jego przeceniać.

Jest on tylko stworzeniem, jest bardzo inteligentny, ale pokonała go i nadal pokonuje Niepokalana. Chcąc wyjednać sobie pełnię łask, które Ja chcę wam ofiarować, proście Mnie przez Niepokalaną, przez Jej przemożne wstawiennictwo i pomoc, a pomoc z pewnością otrzymacie.

Wiele jest popełnianych grzechów na całym świecie, lecz Ja pragnę wpływać na możliwość ratunku tych, którym zagraża wieczny ogień. Choć jestem Bogiem, sam nie mogę przełamywać bariery wolnej woli człowieka. Wzywam wszystkich ludzi dobrego serca, dobrego sumienia, do dzieła pomocy. Pragnę, aby każdy z was podjął świadomą decyzję i oddał się dobrowolnie w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Zgódźcie się na wszystko cokolwiek Wola Boża do was dopuści, ofiarując wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną.

Nie oznacza to, że natychmiast zawali się wasz świat, lecz to, że dobrowolnie oddajecie każdą chwilę swojego życia Bogu do dyspozycji. Widząc wielkie zagrożenia i brak reakcji osób bliskich oddawajcie wolną wolę waszych bliskich i znajomych w ich imieniu do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Zabieg ten sprawi, że przy waszej pomocy uratuję wiele dusz, a liczni otrzymają szansę powrotu, którą zaprzepaścili poprzez swoje grzechy i nieprawości. Niestety jest to jedyna metoda, aby uratować wieczność wielu osobom.

Żywy Płomieniu ufaj i nie lękaj się. Dziś także pozwoliłem ci odpocząć duchowo. Przez obrzęd odnowy Sakramentu Bierzmowania, wlałem ponownie wiele darów i owoców w twoje serce. Namaszczenie, które otrzymałeś z rąk kapłana sprawiło, że odświeżyłem jasność darów, które ponownie umieściłem w twoim Sercu. O nic się nie lękaj, nie bój się swojej przyszłości, zawierz Mi do końca i pozwól Mi działać w pełni w tobie i poprzez ciebie. Niczym się nie zniechęcaj, lecz idź do przodu mimo wszystko. Otwórz w pełni swoje serce na Moje w tobie działanie. Chcę dać ci wiele, ale nie pozwól, aby zwiódł ciebie zły duch. Nigdy nie krocz świadomie drogą przegraną, lecz jedynie tą, którą Ja ci wyznaczyłem. Nie pozwól złemu wodzić się za nos. Bądź Mi wierny i pełen ufności! Nie wkraczaj świadomie na drogi demona. Walcz ze swoimi słabościami i ułomnościami tak, jak umiesz, resztę pozostaw w Moich Świętych Rękach. Pomogę ci na każdym kroku, ale nie zapominaj o Mnie. Pamiętaj o tym, że Ja daję zawsze jasne, klarowne światło, to inne pochodzi z mocy złego ducha. Błogosławię ci.

Kochane dzieci światłości, spójrzcie na to, co otrzymał Żywy Płomień. Polacy, zakusy złego na to, aby was zniszczyć będą wielkie. Będzie wielu możnych, którzy chcieć będą zmusić was do różnych ustępstw. Nigdy nie pertraktuje się z demonem, kto tak czyni, przegrywa z kretesem. Odkąd Cherubinowie stanęli na straży waszych granic, udaremnili na was wiele złośliwych, groźnych ataków.

Działanie waszych zewnętrznych i wewnętrznych wrogów sprawi, że działalność ich bardzo was zaboli. Królowa Nieba i Ja, nie pozwolimy was zbytnio pogrążyć. Sprawię, że wielu się nawróci i zaczną działać dla sprawy zbawienia licznych dusz. Demon będzie was wściekle atakować, ale to wasze będzie zwycięstwo. Nie przyjdzie to łatwo, a każdą najmniejszą Łaskę Bożą słono okupicie.

Niebawem nastąpią ważne wydarzenia, a konflikty będą się nasilać. Wkrótce na arenę dziejów wkroczy syn zatracenia, Antychryst. Nie polecam by modlono się w jego intencji, bo jest to bezcelowe. Szybko nastanie czas ucisku i terroru. Ci, co do tej pory oszukiwali, teraz padną ofiarą sromotnego oszustwa. Ci, co kradli, teraz sami będą okradzeni. Już niedługo banki i bankierzy będą plajtować jedne po drugich. Te kraje, które napadały i łupiły innych, teraz same będą doznawać zdrady od tych, którym zaufali.

Żywy Płomieniu, ujrzałeś napis „Jezus” i cyfrę dni, to oznacza, że do boju wystąpi królowa Nieba i Ziemi i zacznie zwyciężać przy pomocy swoich najwierniejszych sług. To będzie wasza rola o Polacy. Liczne modlitwy Polaków sprawią, że ginąć będą ci, co służą otwarcie złemu duchowi, pozostali nawrócą się i pełni przerażenia zatroszczą się o swoją wieczność.

Ci, co powrócą do Boga, muszą naprawić wszelkie zło, którego się dopuścili, jeżeli tego nie uczynią, umrą w niedługim czasie. Nawrócenie musi być pełne i całkowite. Mnoga liczba ludzi obserwujących cuda wielkich nawróceń, sama się nawróci. Nigdy nikim nie pogardzajcie, zwłaszcza w tym czasie, każdego pouczajcie, aż do znużenia.

Żywy Płomieniu, to w tym czasie Rycerze Najświętszego Sakramentu zaczną oficjalne swoje działanie. Polacy, jeżeli będziecie posłuszni Bogu, jako pierwsi pokonacie to, co narzuci Antychryst całemu światu. Życzę sobie, aby Kościół Polski, jako pierwszy zastosował w praktyce to, co było przekazane w wizji Św. Janowi Bosko. Zakotwiczcie całkowicie na właściwym kulcie Najświętszego Sakramentu i Niepokalanej. Na tych dwóch nabożeństwach odbuduję waszą prawdziwą pobożność. Polska wiele ucierpi i zginie wielu Polaków, lecz większość z was ostoi się pełni pokory i cierpliwości.

Kocham was o Moje kochane dzieci światłości i z miłością przytulam was do Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie pełni miłości! Zaufajcie Mojemu w was działaniu! Pozwólcie Mi was przetworzyć, aby Boża Miłość królowała w was. Pozwólcie mi działać w was, ale i poprzez was do woli. Wybrałem was, a teraz pragnę was uświęcić, czy pozwolicie Mi na to? Czy zechcecie cierpieć dla Boga i ofiarować to wszystko Jemu do dyspozycji? Chcę rozpalić w was wiarę, nadzieję i miłość, czy pozwolicie Mi na to? Żądam od was czujności i chcę, aby żadne z was nie wpadło w pułapkę demonów, czy zechce się wam czuwać? Ja mimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                         Duch Święty.     

 

Wieś Michałowice k./ Krakowa, 5 czerwiec 2017r.     godz. 7:52       Przekaz nr  749

Matki Bożej, Matki Kościoła - święto.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Jezusa Syna Bożego, Dziewica Czysta, Pełna Boga Najwyższego, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Kocham was o Moje kochane dzieci światłości. Dziś w Moje Święto, Trójca Święta postanowiła, abym to Ja przemówiła do ciebie, a poprzez ciebie do wszystkich.

Ja nigdy nie uczyniłam i nigdy nie miałam najmniejszego nawet grzechu. Trójca Święta bardzo sobie we Mnie upodobała. Nigdy Ma dusza nie skłoniła się, by słuchać kiedykolwiek słów złych duchów. One budziły i nadal budzą we Mnie przeraźliwy wstręt. Atakowały Mnie całe moje życie próbując się do Mnie zbliżyć, ale nigdy nie zdołały tego uczynić.

Najbliżej Mnie były, gdy byłam pod Krzyżem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, gdy umierał. Żaden z nich nigdy nie zdołał się do Mnie zbliżyć, a każdy atak złego odpierałam aktem pokory. Pomimo, że miecz boleści przebił Moje Serce, a zrozumieć to może jedynie ta osoba, przy której w męczarni kona jej ukochane dziecko, poddałam się Woli Bożej. Jako Matka musiałam wyrazić swoją zgodę na taką, a nie inną bolesną śmierć Mojego Syna Jezusa Chrystusa. W tym czasie gorąco prosiłam w swojej modlitwie za grzeszną ludzkością, bardzo prosiłam, aby dał przebaczenie winowajcom i z miłością ofiarowałam Moje cierpienia, jako wynagrodzenie. Duchowo cierpiałam całe życie wiedząc dobrze, kim jest Mój Boski Syn Jezus i jaką śmiercią miał umrzeć. Tylko dzięki Łasce Bożej nie odeszłam od zmysłów. Jedynie dzięki codziennej, wielkiej, stałej modlitwie i zjednoczeniu z Bogiem otrzymałam od Niego tyle sił duchowych by kochać i pomagać Synowi, w czym tylko mogłam w Jego ewangelizowaniu.

Był tylko jeden Apostoł Mojego Boskiego Syna, który dostał więcej miłości, więcej starań, więcej wysiłków, a który nie skorzystał z daru przebaczenia. Judasz potępił się nie tylko dlatego, że grzeszył największymi głównymi grzechami, choć one się do tego znacznie przyczyniły, lecz największym przewinieniem skazującym go na wieki do piekła była zdrada Jezusa i demoniczna, czarna rozpacz oraz fakt, że to wszystko mogłoby być jemu przebaczone, gdyby tylko okazał skruchę.

Wielki ból serca spowodowała decyzja Judasza. Prosiłam go, błagałam, ale wolna wola Judasza zjednoczyła się na dobre z wolą wielu złych duchów, a te dokonały dzieła jego zniszczenia i zatracenia.

Kochane dzieci światłości jest obecnie wielu kapłanów, którzy kroczą podobną drogą co on, choć żaden nie idzie drogą w tak wielkim zjednoczeniu z demonami, w jakim szedł Judasz. Proszę was i błagam, jednoczcie się ze Mną na modlitwie, powierzajcie się cali w Moje Święte Ręce, a Ja was oddam w Ręce Trójcy Świętej. Tak wielka wasza ofiara sprawi, że będę mogła uratować liczne dusze kapłańskie, którym zagraża wieczna kara.

Żywy Płomieniu, cieszę się, że poddajesz się Bożym impulsom. Zawsze dam poznać ci, jaka jest prawda, lecz nikt nigdy ci nie obiecywał, że będzie to bez wysiłku. Musisz wiele pracować nad sobą, aby upodobniać się do pierwowzorów, którymi są: Jezus i Ja. Wycisz się, zduś w zarodku wszelkie złe skłonności, a Ja pomogę ci ukoronować twój wysiłek łaską szybszego osiągnięcia celu.

Nie smuć już Boga swoimi skłonnościami, lecz eliminuj je jedna po drugiej. Proś Mnie i Jezusa o pomoc, a zawsze ją otrzymasz. Nigdy niczym się nie zniechęcaj, podnoś się zaraz jak upadniesz. Nigdy nie trwaj w upadku zbyt długo, analizuj każde twoje postępowanie eliminując wszystko to, co prowadzi cię do upadku. Tak postępując, szybko będziesz wzrastać w świętości, na co dzień. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości, jako Matka Kościoła wstawiam się za nim, aby zamortyzować bolesny upadek wielu. Boli mnie fakt, że tak liczni kapłani zdradzają Mojego Boskiego Syna, na co dzień. Kto pomoże Mi ratować wieczność zdrajców Boga? Nawrócenie wielu nie jest już możliwe, bo zbyt mocno oddali się Mojemu przeciwnikowi, szatanowi. Dobrowolna ofiara wielu z was sprawi, że będę mogła poprosić za nimi w chwili ich śmierci, aby Syn Mój zmienił wyrok na łagodniejszy, w miejsce piekła, ciężki czyściec.

Nie marnujcie już czasu na błahe sprawy, lecz nieustannie proście Boga przeze Mnie, by litował się nad nędzą upadających. Proszę każdego, kto kiedykolwiek będzie czytać te Słowa, aby zastanowił się nad tym, czy nie obraża Boga w jakikolwiek sposób? Wielu z was się modli, ale gdzie wówczas jest wasze serce? Jak reagujecie na mowę i czyn bliźniego, gdy nadepnie wam na „odcisk”? Czy chętnie darujecie winę winowajcy? Czy próbujecie zrozumieć motywy postępowania bliźniego? Czy potraficie słuchać bliźniego, zwłaszcza, gdy jest uciążliwy? Jak mówicie do niego? Czy zawsze kierujecie się prawdziwą miłością? Ile w tym jest starania i zabiegania o swoje sprawy i swoje interesy? Na ile potraficie pomóc bliźniemu w potrzebie? Jak reagujecie na inne niż wasze zdanie bliźniego? Wielu „pobożnych” utopiłoby taką osobę w przysłowiowej łyżce wody. Gdzie tu jest wasza prawdziwa Miłość? Jacy jesteście na modlitwie? Ile serca do niej przykładacie? Jak reagujecie na wspólnej modlitwie, gdy ktoś inaczej się modli niż wy? Jaką postawę zajmujecie na modlitwie? Czy chce się wam zgiąć kolana przed Bogiem choćby na chwilę? Czy nie patrzycie krzywo, gdy inny nie da rady lub nie może klęczeć?

Te pytania, chociaż niektóre niech będą wam pomocą w rachunku sumienia. Boża Sprawiedliwość jest bardzo dokładna, skrupulatna, liczy każdy detal. Zwracajcie, więc uwagę na każdy drobiazg, każdy szczegół.

Chcę, abyście pojęli, jaka jest Boża Miłość. Jest Ona święta, niczym nieskażona, nie usiłujcie do niej przykładać własnej miary, własnego osądu. Nauczcie się znoszenia wszystkiego z cierpliwością, pokorą, w uniżeniu, Miłość nigdy nie osądza bezpodstawnie, miłość cierpi sama, nie dając cierpieć osobie kochanej. Stale podążajcie za ideałem Miłości.

Próbujcie jakoś usprawiedliwić zły czyn bliźniego, a gdy trwa on w uporze przy złu, módlcie się za niego, dając Bogu swoje ofiary. Rozważajcie przymioty Bożej Miłości wcielając je w codzienne życie.

Polsko, czekają cię trudne dni, dni niebezpieczne. Zły duch chce cię zniszczyć, zgładzić. Jako wasza Królowa żądam, aby wprowadzono w Polsce całkowity zakaz aborcji. Żądam zakończenia stosowania morderczych szczepień, to morderstwo. Żądam zniesienia szkodliwych dla obywateli Polski ustaw. Żądam od kapłanów i hierarchii powrotu do prawdziwej czci Boga i Jego Świętych. Żądam od hierarchii i kapłanów, aby wprowadziła w całej Polsce, jako obowiązkową postawę klęczącą do przyjmowania Komunii Świętej. Żądam zniesienia kanonu o świeckich szafarzach Komunii Świętej, a wprowadzenie na to miejsce święceń stałego diakonatu. Żądam zniesienia wprowadzania demonicznego modernizmu.

Są to tylko niektóre punkty, są ważne i powinny być realizowane, jako pierwsze, bez zmian w ich realizacji. Boża Sprawiedliwość będzie do tej pory Polskę boleśnie upominać, aż będą zrealizowane wszelkie postulaty. Nie myśl człowiecze, że będziesz Boga zwodził, że Trójca Święta będzie czekać w nieskończoność. Gdy zajdzie potrzeba, mój Boski Syn, jako wasz Król, dopuści na was Bożą chłostę. W pierwszej kolejności ginąc będą ci, co walczą z Bogiem, a śmierć zbierze obfite żniwo pośród kapłanów i hierarchii polskiej. Nie musi się to stać, ale potrzebne jest wasze całkowite nawrócenie. Jaka będzie odpowiedź krnąbrnych?

Lud wierny modli się i składa Bogu ofiary, czy Trójca Święta pozostanie głucha na głos milionów głosów? Zapewniam was, że już niedługo, nawet licząc po ziemsku, zrealizuje się Wola Boża względem Polski i Polaków. Jaki jest ratunek? Zrealizować prośby Trójcy Świętej i Moje. Przeprogramujcie działanie Kościoła w Polsce, wprowadzając dobre zmiany we wszystkich diecezjach.

Należy dokonać odnowy duchowej, a następnie odnowy narodowej. Demon nie pozostawi was w spokoju, dlatego niech każdy kto może i zdoła modli się i składa Bogu Swoje ofiary. Pobożność i dobre, zdrowe praktyki religijne sprawią, że będziecie posiadać najlepszą, bo Bożą ochronę.

Żywy Płomieniu nie zniechęcaj się, poznaj prawdę, nie mów za wiele bez potrzeby. Naśladuj usilnie Jezusa i Mnie, w czym tylko zdołasz, resztę pozostaw Bożemu działaniu. Nie myśl o niczym zbędnym, ale realizuj Wolę Bożą do końca. Nie lękaj się o swoje utrzymanie, bo o nie zadba Boża Opatrzność. Błogosławię ci. †

Z Miłością przytulam was dzisiaj do Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie i Królowej! Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Nie dajcie się oszukać Mojemu odwiecznemu przeciwnikowi! Kochajcie Trójcę Świętą i Mnie, a nie poskąpię wam Bożych Łask. Czy zechcecie pełnić Wolę Bożą do końca? Mimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                           Maryja.

 

Barwałd Dolny, 8 czerwiec 2017r.     godz.10:41                        Przekaz nr  750

Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana – święto.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was, pragnę was zbawić, lecz jeszcze zbyt wielu ode Mnie ucieka. Kocham was i tego samego oczekuję od was.

Ciężko mi patrzeć, jak wielkie rzesze ludzi podążają szeroką autostradą na wieczne zatracenie. Nie zmuszę was w żaden sposób do miłości, musi ją przyjąć i zaakceptować wasza wolna wola. Pragnę wielkiej miłości, a nade wszystko posłuszeństwa ze strony kapłanów i hierarchii. Kto z was o Moi synowie Mnie pokocha miłością szczerą, całkowitą, nieobłudną? Komu mogę zaufać, by wykonał dzieła dni ostatnich? Kto z was zgodzi się ponieść dla Mnie trud i wysiłek? Który z was poniesie dla Mnie Krzyż, większy i boleśniejszy od innych krzyży?

Pragnę, aby każdy kapłan, biskup i kardynał nawrócił się i zaczął darzyć Mnie wielką miłością, wykonywał Boże dzieła, porzuciwszy dzieła szatana i jego sług. Dotychczas wyraziłem Moją Wolę wystarczająco dużo razy, przez wiele Moich wybranych dzieci. Czy zechcecie usłuchać Bożej Woli? Czy wykonywanie Jej nie będzie dla was zbytnim ciężarem? Pragnę waszej dogłębnej autorefleksji nad samymi sobą, nad własnym życiem.

Odpowiedz Mi o kapłanie i biskupie na kilka pytań, wiedząc, że patrzę na ciebie i słucham. Czyją wolę teraz pełnisz? Komu służysz? Powołałem ciebie, ale czy wierny jesteś swojemu pierwotnemu powołaniu? Ile czasu poświęcasz Mnie, swojemu Bogu? Ile poświęcasz czasu innym, czasem zbędnym rzeczom? Czy żyjesz w czystości i zachowujesz celibat? Czy zachowujesz we wszystkim umiar i takt? Czy nie jesteś zbyt chciwy i zmaterializowany?

Postawiłem dziś przed wami wiele pytań, lecz odpowiedzcie na nie wprost przede Mną. Nigdy nie idźcie za złym przykładem, ale zawsze za dobrym. Zawsze słuchajcie słów konstruktywnej krytyki, przyjmujcie ją, a gdy trzeba wcielajcie jej punkty w swoje życie. Pragnę rozwoju waszej świętości życia i działania. Wy także wzmacniajcie swojego ducha czytając dobrą lekturę duchową. Codziennie czytajcie poza Mszą Świętą, choć po małym fragmencie Pismo Święte, jak również inne dobre lektury.

Chcę, abyście tak organizowali swój czas, aby nigdy nie było w waszym życiu czasu na nudę i znużenie. Pożegnajcie na stałe ducha chciwości i materializmu. Niechaj obca wam będzie wszelka nieczystość i chciwość. Wyrzeknijcie się demona ignorancji.

Chcę kierować was Moim duchem, ale wielu z was bardzo blokuje się na Głos Boży. Proszę teraz tych, co nie są kapłanami, abyście wsparli stałą swoją modlitwą i ofiarą kapłanów i hierarchię. Oni niezwykle, niemiłosiernie są atakowani przez demony. Wielu z nich nie wytrzymuje presji i upada, a wielu zrzeka się swojego kapłaństwa. Nadchodzi wielkimi krokami czas, kiedy każdy kapłan będzie bardzo potrzebny do tego by spowiadać i oczyszczać tych, którzy staną do nich w wielkich kolejkach.

Nadchodzą dni oczyszczenia tego świata, oczyszczą one tych co są blisko Boga, a mocniej pogrążą tych, co idą szeroką autostradą demona. Pragnę waszej miłości i czułości, lecz otrzymuję niewiele. Ci, którzy są Mi wierni, tym błogosławię, ale spragniony jestem miłości tych, którzy są daleko ode Mnie.

Żywy Płomieniu ufaj Mi nieustannie i pamiętaj, że kocham cię niezmiernie. Nie zamartwiaj się niepotrzebnie sprawami bytowymi, bo Boża Opatrzność czuwa nad tobą pomagając ci nieustannie. Nie smuć Mnie niepotrzebnymi myślami, odganiaj zaraz każdą pokusę, bo jeśli tego nie zrobisz, demon pokona cię bez problemu. Nie obawiaj się niczego, lecz realizuj Wolę Bożą na bieżąco. Każde wydarzenie przyjmij, jako Wolę Bożą. Nigdy niczym się nie zniechęcaj, lecz podążaj drogą, którą ci wyznaczyłem. Nie myśl za wiele o sobie. Sam Jestem dla ciebie drogą i przeznaczeniem. Codziennie chcę gościć w twoim sercu, dlatego czyść je regularnie.

Dałem ci łaskę odczuwania Mojej Obecności, na co dzień. Dam ci o tej łasce zapewnienie przez niezależne źródło. Oczyść się cały, pilnuj swojej mowy i myśli. Nie mów i nie powtarzaj rzeczy nieweryfikowalnych. Mów zawsze tylko prawdę, eliminując zbędne myśli. Czyniąc to będziesz pełnił minimum Woli Bożej. Bądź dobry i uczynny w każdej chwili. Wiem, że nie jest ci łatwo, ale się niczym nie załamuj i nie zniechęcaj. Zawsze trwaj przy Mnie słuchając uważnie, co do ciebie mówię.

Nigdy niczego nikomu nie zazdrość, nie ma takiej potrzeby byś żywił takie uczucie. Codziennie przyjmuj to, co ci daję, a unikaj zatrzymywania się i koncentrowania się na sobie, a także na sprawach i rzeczach zbędnych. Przygotuj Nowenny do ekspertyzy teologicznej, starając się o uzyskanie aprobaty kościelnej. Możesz ułożyć swój modlitewnik wydając go, niech inni z niego korzystają. Zapytaj o możliwość uzyskania imprimatur osoby, które ci wskażę i postąp zgodnie ze wskazówkami, które otrzymasz. Zrealizuj podróż do końca, niczego więcej nie planuj dalej. Czekaj na znaki i sygnały do dalszego swojego działania.

Wiem, że ci ciężko, lecz ulżę ci niebawem w wielu kwestiach. Nie tylko ty, ale także inni przez ciebie dostaną miłe niespodzianki. Zawsze za wszystko dziękuj Trójcy Świętej, bo tak się godzi. Ty nie zawsze o tym pamiętasz. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was i dlatego pragnę, abyście się przygotowali na główne dni oczyszczenia, które nadchodzą. To co się zbliża, zaszokuje wszystkich. Nie lękajcie się, bądźcie czyści, trwajcie na modlitwie. Jakikolwiek lęk niczego dobrego wam nie da. Obawiajcie się jedynie tego, aby nie zasmucać Mnie swoimi grzechami. Trwajcie przy Bożych życzeniach, czas i działanie pozostawcie Bogu, bo od was niewiele zależy. Wiele lat mówienia do was przygotowały was duchowo na nadchodzące wydarzenia. Kto może, niechaj przygotuje się materialnie do nadchodzących wydarzeń.

Dzielcie się z potrzebującymi, za to zyskacie wiele Bożego Błogosławieństwa. Pomóżcie kapłanom w ich codziennej pracy, chcę, aby kapłani zajęli się tylko tym, do czego ich powołałem. Zbyt wielu z nich jest duchowo zdegenerowanych, wielu głęboko zniechęconych. Modlitwa, posty i ekspiacje wasze sprawią, że Łaska Boża będzie mogła drgnąć w ich sercach i tak ich poustawiać, że dostaną wreszcie Iskrę Bożego Światła w tunelu demonicznych działań. Każde działanie, każda modlitwa wszystkich jest niezbędna, aby pokonać złe duchy. Wiele będzie was kosztować trudu i wysiłku, lecz to, co osiągniecie wynagrodzi wam za cały trud, który poniesiecie.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, umiłowane dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Kocham was pomimo waszych wad i ułomności. Co jeszcze mam uczynić, aby pociągnąć was do zbawienia? Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham

                                                                                                          Jezus

 

Pisarzowice, 11 czerwiec  2017r. godz. 15:54                      Przekaz nr  751

Przenajświętszej Trójcy – uroczystość.

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was o Moje umiłowane stworzenia miłością wielką, odwieczną. Pragnę, aby wszystkie dzieci Boże zastanowiły się nad sobą i swoim postepowaniem, nie trwając w bezmyślności. Nie wykonujcie nakazów i przepisów wszelkich praw wam danych bezmyślnie, lecz dostosowujcie wszystkie prawa, do praw Bożych będąc kreatywni. Poddajcie się powiewowi Łaski Bożej.

Pragnę od was waszej czystej, świętej miłości, zaangażowania w trud i wysiłek dążenia do sedna istoty pokonywanych problemów. Pragnę waszego szczerego postępowania i angażowania się w rozwój ducha, odnajdywania dobrej motywacji i szlaku wskazującego na kroczenie dobrą drogą, bo drogą prawdy, pełni cierpliwości i Bożej miłości. Podążajcie zawsze do nieustannego jednoczenia się w miłości, czyńcie wszystko, aby siać nią w pełni osobistej cierpliwości. 

Ja Jestem, jestem Miłością, Cierpliwością, Wyrozumiałością, ale również jestem Surowością i Sprawiedliwością. Pamiętajcie o Mnie w swoich modlitwach, troszcząc się o miłość, współczucie i miłosierdzie względem bliźniego. Cierpliwie pomagajcie jeden drugiemu. Ten, kto kocha, nie grzeszy w żaden sposób. Strzeżcie się złych myśli, bo gdy je podtrzymujecie rodzi się wówczas bunt przeciwko Mnie, niechęć i plan destrukcji skierowanej ku swojej osobie, jak również bliskich osób.

Módlcie się jeden za drugiego oddając Mi wszystko do dyspozycji przez Niepokalaną. Niech każdy sieje wokół siebie tylko dobrem i niech nikt na nikogo się nie gniewa, podążając do jedności i miłości wzajemnej. Ubogacajcie swoją wiarę, budujcie ją w każdy, znany i nieznany sobie sposób.

Wiara człowieka kwitnie najbardziej wtedy, kiedy człowiek się gorliwie modli składając Bogu ofiary płynące z głębiny swojego serca. Podobnie buduje człowiek w sobie dar nadziei. Oba dary są ze sobą ściśle związane przez dar trzeci, którym jest miłość. Nadzieja człowieka rośnie w miłości poprzez wiarę, bez nich nie potrafi istnieć. To miłość spaja zawsze wszystkie pozytywne elementy, a wtedy mogą tworzyć całość.

Proście Mnie usilnie o rozwój miłości, by mogła upodobnić się do Bożej i pozostać w waszych duszach. Bez podstaw działania Bożej Miłości nikt niczego nie zdołałby uczynić. Ona wszystko spaja, łączy. Człowiek nią obdarzony wyraża chęć na realizację czegoś, co wynika z włożonego wysiłku w dążeniu do jakiegoś dobrego, pozytywnego celu.

Pragnę, aby kapłani i hierarchia przestali myśleć tylko o sobie, swoich sprawach i problemach. Żądam, aby odwrócili się od służby szatanowi, jak również wycofali się z wszelkiego demonicznego modernizmu.

Złe duchy są stanowczo przeciwne jakiejkolwiek miłości. Miłość spaja, jednoczy. Nienawiść jest przeciwieństwem miłości, ona rozbija, rozprasza, rozłącza, buntuje, doprowadza do furii, a sama w sobie jest bardzo destrukcyjna. Jedynym, który jest Pełen Miłości oraz przymiotów z nią związanych to Bóg w Trójcy Świętej Jedyny. Chcąc się Nią z wami podzielić, powołałem was do istnienia. Jedynym, który od zawsze działa przeciwko, to zbuntowany Anioł, szatan.

Nadchodzą nieubłaganie coraz szybciej ciężkie dni, brzemienne w wielkie i ciężkie wydarzenia. Boża Sprawiedliwość oczekuje zrównoważenia win, które ciążą nad całym światem. Boża Sprawiedliwość nie może czekać w nieskończoność. Naszedł najwyższy czas by zrównoważyć wasze winy. Wyproszę na ekspijatorach, aby ich gorące serca wspomogły Boga przez swoje pokuty i ich gorące pragnienia wyrażone w słowach, które do was kieruję. Dotychczas Słów tych wypowiedziano tysiące, poprzez wiele Moich narzędzi z całego świata.

Masoneria, która weszła w struktury Kościoła Świętego blokuje prawdziwe objawienia. Duch Święty rozpala Bożą Miłością wiele dobrych serc, w tym wiele serc kapłanów i hierarchii. Chcąc działać, muszą się oni bardzo ukrywać ze swoim działaniem. Wzywam dobrych ludzi i duchowieństwo do tego, aby się przygotowali już bezpośrednio na czas nadchodzących wydarzeń zbliżającego się końca.

Nieubłaganie przybliża się czas wielkich prześladowań. Wielu kapłanów zejdzie do podziemia i działać będą w wielkiej konspiracji. Wielu kapłanów i hierarchów zdradzi Mnie i Mój Kościół, pójdą za tym, co będzie proponował Antychryst. Dobro i łaska już teraz jest mocno rozmyte, a modernistyczni kapłani i biskupi dokonują wielu demonicznych zmian w Moim Kościele.

Wzywam ludzi dobrej woli, do tego, aby codziennie modlili się o Światło Ducha Świętego. Bez Jego Świętego Światła nic nie zdołacie uczynić. Bądźcie pełni miłości, lecz także pełni roztropności i świętej przebiegłości. Dobra przebiegłość nigdy nie będzie tożsama z demoniczną przebiegłością, która jest zła i okrutna sama w sobie.

Kto może i zdoła, niechaj przygotuje zaplecze dla kapłanów i ich pracy w domach prywatnych. Nadszedł czas, kiedy ohyda spustoszenia ogarnie cały Kościół Święty. Liturgiści modernistyczni tak bardzo zmienią liturgię, że stanie się ona bladym cieniem tej, którą znaliście do tej pory. Nadal się módlcie i składajcie Bogu swoje ofiary wszędzie tam, gdzie już to czynicie. Nie zniechęcajcie się o kochani, bo czas nagli, a wasze trudy i wysiłki osobiście nagrodzę i docenię. Nadal ofiarowujcie Mi wszystko przez Ręce i Serce Maryi Niepokalanej.

Żywy Płomieniu, ufaj Ojcu Niebieskiemu, nie zniechęcaj się, już niedługo umożliwię ci pełną weryfikację prawdy, którą chcesz poznać. Nie lękaj się o czystość odbioru Słowa Bożego, mimo, że czasem wciśnie się zły, to daje ci w porę odkrycia oszustwa demonów.

Nie obawiaj się o środki do życia, Czyż Boża Opatrzność zawiodła cię kiedykolwiek? Nie myśl już o sprawach nieistotnych i zbędnych. Niebawem nadejdzie czas, kiedy wiele z twoich marzeń będzie zrealizowanych, ponieważ nie sprzeciwiają się one Woli Bożej. Pomagaj zawsze tym, którym potrafisz pomóc, a nie denerwuj się tym, że komuś nie zdołałeś pomóc.

Tyle ilu jest ludzi, tyle jest ludzkich problemów. Większość tych, którzy się do ciebie zgłaszają po pomoc przechodzi swoje specjalne oczyszczenie. Nie możesz odjąć im krzyża, bo inaczej nie będą mogli być zbawieni. Wszystkim powtarzaj, aby się modlili, składali w Boże Ręce swoje modlitwy, pokuty, ofiary, posty, a nade wszystko niechaj będą cierpliwi i wyrozumiali.

Wielu z tych ludzi, którzy proszą, nie wiedzą, że naczynia ich prośby są wielkie, a oni napełniają je bardzo powoli, będąc przy tym nazbyt niecierpliwymi. Ponaglanie nic tu nie da.

Nie ma już łask dawanych na kredyt, bo zbyt wiele takich Łask Bożych była marnotrawiona nawet przez wybrane dzieci. Synu, ufaj Mi prawdziwie, do końca. Podróż, którą odbywasz, dobiega powoli końca, bądź cierpliwy, niedługo odpoczniesz. Niebawem otrzymasz ustnie dużo cennych wskazówek dla siebie. Pojawi się wiele osób, które ci pomogą w różnych dziedzinach.

Nie skupiaj się zbytnio na sobie, bo to nic dobrego ci nie da, gdy będziesz się niepotrzebnie zamartwiał. Niczym się nie zniechęcaj i czyń wszystko, co potrafisz, aby nie grzeszyć. Zapomnij o złej przyszłości, a skup się na tym, co teraz masz uczynić. Sprawy misji, które od ciebie nie zależą, pozostaw w Moich Świętych Rękach, Ja tym sam się zajmę. Pilnuj swojej duszy, aby się nie ubrudziła, a gdy się to stanie, oczyszczaj się natychmiast bez wahania. Bądź dobry i uczynny, nie unikaj uczynienia innym przysługi, ulżenia w ich niedoli. Nie usprawiedliwiaj się przede Mną niepotrzebnie, bo Ja wszystko widzę. Staraj się usilnie pracować nad swoimi wadami i ułomnościami.

Wykorzystaj czas, który ci dam do poprawienia wszystkiego, co zdołasz, a lepiej będzie ci się funkcjonowało. Nie musisz się zamęczać, ale doskonalej wykorzystaj czas, który ci daję. Błogosławię ci.

Kochane dzieci światłości, wielu z was może z powodzeniem skorzystać z dobrych rad, które daję Żywemu Płomieniowi. Nie zniechęcajcie się tym, co życie niesie, na co dzień. Żyjcie racjonalnie wykorzystując dobrze czas tak, aby starczyło go na Boga i modlitwę. Pragnę od was zdrowej, uczciwej relacji do Mnie. Nie znoszę sztuczności!! Nigdy nie zapominajcie, że jestem Bogiem Wszechmocnym, tym, który wszystko wie, wszystko rozumie, a czas i przestrzeń nie są dla Mnie jakąkolwiek przeszkodą.

Nie wszystko musicie rozumieć, ale powinniście podejmować jasne, niczym nieskrępowane decyzje. Kierujcie się Bożym Prawem, realizujcie Boże Plany. Każda osoba może je łatwo odkryć i realizować wcielając je w życie.  Oczekuję od was wzmożonej pracy nad sobą. Zlikwidujcie jak najszybciej to, co was obciąża, deprecjonuje i zniewala. Podejmijcie usilną pracę nad sobą i likwidacją własnej ułomności. Niczego na później nie zostawiajcie, bo to „później” długo może nie nastąpić.

Pragnę, by władze Polski rozpoczęły pracę nad odnową Narodową. Zlikwidujcie szkodliwe prawa, bo one obciążają liczne sumienia. Chcę wam błogosławić, lecz nie pozwala Mi na to wasz upór i krnąbrność wielu. Niebawem oczyszczę was w ogniu nadchodzących wydarzeń. Wielu idzie zahipnotyzowana drogą szatana, nie widząc pułapek, w które bezmyślnie wpadają. Pragnę was w tym dniu umocnić specjalnym Błogosławieństwem, bo kocham was nieustannie, dlatego nie ustaję w dążeniach zmierzających do waszego uwolnienia z sideł demona. Kocham was tak bardzo, że umacniam pełną Mocą Mojego Błogosławieństwa.

Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie, do końca, bez zastrzeżeń! Czy na tyle Mnie kochacie, aby wypełnić i wysłuchać tego, o co was proszę? Co jeszcze mogę uczynić, abyście zechciały Mnie pokochać??? Pozwólcie Mi wami kierować! Kto chce wypełniać Bożą, a nie swoją wolę? Dlaczego tak bardzo słuchacie podszeptów złego ducha? Ja pomimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                                                             Bóg Ojciec.

 

Busko - Zdrój, 15 czerwiec 2017r.     godz.15:17                           Przekaz nr  752

Boże Ciało, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pragnę was kochać, pragnę was zbawić, lecz jeszcze zbyt wielu się Mi wyrywa. Kocham was, dziś jest Święto Mojego Umęczonego, ale Świętego Bożego Ciała.

Oczekuję od ludzi Kościoła nawrócenia się i opamiętania. To ze Mnie zawsze płynęła siła i moc Kościoła Świętego, z żywej, ale realnej Mojej Obecności w Najświętszym Sakramencie. Tak bardzo pragnę waszej Miłości, lecz tylko tej prawdziwej, która płynie wprost z waszego serca. Nie życzę sobie czczych deklaracji, z których nic nie wynika. Jak bardzo Mnie brzydzi wasza podwójna moralność. Jestem jedyną Prawdą i brzydzi Mnie wszystko to, co nią nie jest. Nie chcę mieć do czynienia z waszą podwójną moralnością, chcę waszej jednoznacznej, zdecydowanej postawy. Chcę bardziej czynów, niż pustych słów deklaracji, z których nic nie wynika.

Otwórzcie swoje serca i umysły pozwalając w nich działać Duchowi Świętemu. Nie polegajcie już od tej pory na sobie i swoich wątłych siłach, bo z natury jesteście słabi i nędzni. Pragnę, aby wasze serca same skierowały się w Moją stronę. Nikogo nie chcę do niczego przymuszać, jednak chcę waszej Miłości i zaangażowania, lecz takiego z głębi waszego serca, te inne jest niewiele warte.

Wasza modlitwa, o ile nie płynie z głębi waszego serca, jest modlitwą jałową. Co uczynić, by każda modlitwa miała wartość? Chcąc to uzyskać, zawsze należy ją łączyć z ofiarą. Modlitwy czytane z książeczek, także są cenne, lecz pamiętajcie, że nie zależy mi na ich ilości, ale jakości. Nie słucham tego, co wypowiadacie w swoim bezsensownym wielomówstwie, jeżeli serce modlącego się jest daleko od tego, co usta wypowiadają. Nie znoszę jakiejkolwiek hipokryzji, bo jest ona formą kłamstwa, którego się brzydzę. Kto z was ma skłonności, by mówić co innego, myśleć co innego, a czynić jeszcze co innego? Im bardziej kto komplikuje sobie życie, im bardziej się miota bez sensu, tym większy daje dostęp do swojej duszy demonom.

Kto pragnie zbliżyć się do Stwórcy, niechaj wszystko maksymalnie uprości. Jako Bóg wszystko wiem i wszystko rozumiem, bo to wynika z Mojej Bożej Natury. Wolę prostotę, bo ona pozwala działać bez przeszkód, jest mało wymagająca i opiera się wprost na Bożej Miłości.

Niechaj żaden człowiek nie boi się swojego Boga, nie ma takiego powodu, a wszelki strach wzbudza w człowieku jedynie zły duch – demon, to on jest od początku ojcem wszelkiego kłamstwa. Chcąc się wyciszyć i uspokoić, uciszcie swoje rozbrykane emocje, bo one są wam barierą, która wam zawadza. Nie dopuszczajcie do tego, aby w głowie powstał kiedykolwiek chaos, na tym korzysta tylko demon. Niektórzy mają duży problem z wyciszeniem się. Jest to krzyż szczególny. Zawsze darowujcie wszelkie wasze krzyże Bogu do dyspozycji przez Niepokalaną Moją Mamę. Proście jednakże Boga o dar, łaskę głębokiego wyciszenia się, a otrzymacie to, bo to nie sprzeciwia się Woli Bożej. Czasem przyjdzie wam zaczekać na realizację waszej prośby, lecz wówczas nigdy nie okazujcie swojej niecierpliwości, lecz dalej o nią proście, do tej pory, aż ją otrzymacie.

Żywy Płomieniu o nic się nie martw bo jesteś pod Moją stałą opieką. Niczym się nie zniechęcaj, chociaż powodów do tego nie braknie. Zawsze bierz pod uwagę wszelkie wskazówki, które otrzymujesz, niczego nie zaniedbuj i dbaj nawet o drobne detale. Słuchaj wszelkich natchnień, uważaj, bo rozliczę cię z nich, zwłaszcza z tych, które celowo pominąłeś.

Bądź stale pogodnego usposobienia, nikogo nie zajmuj sobą lecz i nie odmawiaj, gdy ktoś ci niesie pomoc i Boże Błogosławieństwo. Bądź wyrozumiały, usuń całkowicie poczucie osobistej dumy. Chcę twojej nieustannej gotowości do wszelkich poświęceń, nawet do życia włącznie, co nie oznacza, że masz nim szafować w sposób nieuporządkowany. Pomagaj każdemu w czym tylko możesz i zdołasz, nie bój się wysilać i pomagać nawet w trudnych kwestiach.

Widząc twój trud i wysiłek, zawsze pomogę ci we wszystkim. Unikaj za wszelką cenę świadomych, celowych upadków. Nikogo nie drażnij, ani nie dokuczaj, nawet synowi, pamiętaj, że i ty tego nie lubisz. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Nie zniechęcajcie się trudnościami które napotykacie. Są one i będą, ale na was działają tak dlatego, by was umocnić i zahartować. Upodobnijcie się we wszystkim do Mnie i do Mojej Świętej Mamy. Skopiowanie sposobu bycia, mowy i zachowań naszych, wyjdzie wam tylko na dobre.

Przypominam wam, abyście dbały i właściwie wykonywały wasze obowiązki stanu. Za celowe ich zaniedbanie i sprzeniewierzenie, czekać was będzie ciężkie oczyszczanie w czyśćcu. Nadszedł czas gruntownego oczyszczenia każdej osoby. Ten okres dziejów jest czasem wielkich cierpień i krzyży, czasem do granic wytrzymałości tych którzy je niosą. Proszę was o to, abyście wytrzymali napór cierpień, bo dzięki wam i waszym bezinteresownym ofiarom mogę ratować od ostatecznego upadku tych, którzy sami by nie dali rady z takiego upadku się podnieść, by kroczyć za Bogiem dalej.

Bardzo miłe są Mi ofiary ludzi, którzy oddają Mi dobrowolnie swoje cierpienia. Kocham was o dziatki miłością szczególną (dusze ofiary, żertwy, itp.). Obiecuję każdej takiej duszy ofiarnej krocie Moich Łask. Obiecuję łagodne potraktowanie ich na ich Sądzie Bożym. Obiecuję, że każda taka osoba zapewni sobie, bliższej i dalszej rodzinie zbawienie, że nikt z nich nie będzie potępionym. Obiecuję wam, że gdy będziecie prosić za innych, zwłaszcza, gdy oddawać będziecie wszystko i wszystkich Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu do Jego Świętej dyspozycji przez Niepokalaną Moją Mamę, uprosicie każdą Łaskę Bożą, która jest zgodna z Wolą i Myślą Bożą.

Darowuję wam coraz większe, potężniejsze naczynia, którymi czerpać możecie wszelkie zdroje Łaski Bożej. Nie czyńcie dysonansu w żadnej dziedzinie, bo to nie licuje z drogą dzieci Bożych.

Polacy, potrzebna jest wasza wielka modlitwa i ofiara! Kto może, niech modli się i pości według intencji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, w której to intencji mieści się intencja „o Boże prowadzenie i Dary Ducha Świętego dla Episkopatu Polski”.  Są ludzie którzy dążą za wszelką cenę do zniszczenia waszego kraju, waszej Ojczyzny. Chcą oni, aby i tu u was, jak jest na zachodzie Europy męczono się z islamem. W prawie wszystkich krajach Europy ludność zdecydowała, aby kroczyć dalej beze Mnie. Mają wolną wolę, a Ja ją szanuję.

Od tej pory w całej Europie nasilać się będą ataki ludzi islamu. Świat, w tym Europa spłynie obficie krwią, bo ci co służą islamowi, są głęboko opętani, niektórzy z nich tym mocniej, że oddali się dobrowolnie ojcu kłamstwa, złemu duchowi, szatanowi.

Niektórzy decydenci kościelni i samorządowi podejmują sami decyzje, aby za wszelką cenę sprowadzić tych ludzi do Polski. Wraz z ich przybyciem rozpocznie się w Polsce wielki terror jakiego jeszcze nie było. Islamscy bojownicy będą profanować masowo kościoły, zwłaszcza te, w których codziennie jest profanowane Moje Święte Eucharystyczne Serce, a czynią to przez niegodne, grzeszne przyjmowanie Mnie (na stojąco, do ręki, bez spowiedzi).

Nie pomagają Moje prośby, ani żadne upominania. Biskupi i kapłani sami desakralizują i profanują świętość Najświętszego Sakramentu. Jeżeli wpuścicie islamistów do Polski, spowodujecie zanikanie uczęszczania ludzi do kościołów, zwłaszcza tych ludzi, którzy do kościoła przychodzą dla oka innych, a nie z potrzeby serca, a takich jest większość.

Licznie przybywający islamiści mordować będą ludzi będących w kościele. Strach i terror spowodują, że prawie nikt nie będzie chciał iść do kościoła, by nie zginąć. Będzie wielu, którzy użyją siły przeciw islamistom, poleje się wiele krwi w licznych miejscach w Polsce. Jeżeli się nie opamiętacie, jeżeli nie posłuchacie wołania swojego Boga, okupicie to bardzo słono, ceną przelanej własnej krwi.

Nie zniechęcajcie się o dziatki, proście Trójcę Świętą o pomoc, o ratunek, a pomoc ta będzie wam udzielona, a to co wam zagraża nie musi się zrealizować.

Masoneria zaplanowała, aby islam wojujący zaatakował ludzi w całej Europie, a także w Polsce. Na wielu obszarach kościół na świecie zejdzie do katakumb, silnie prześladowany. W tym zagrożonym dla życia i zdrowia czasie, coraz liczniej będą występować z kapłaństwa kapłani i biskupi, wybierając tym samym życie lżejsze, mniej niebezpieczne.

Siła demonów wzrośnie, bo to jest czas ich największego działania. Nie zniechęcajcie się, ale nabierzcie ducha. To wszystko musi się wydarzyć, aby oczyścić Mój Kościół Święty. Dobre i wierne Mi dzieci Boże, wskazywać będą drogę zagubionym. Kapłani i biskupi zreflektują się widząc odwagę ludzi świeckich. Najwierniejsi kapłani i biskupi zostaną i będą nawoływać do nawrócenia się i opamiętania oraz do gorliwej modlitwy i ofiary.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, słodkie, umiłowane dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Kocham was pomimo waszych wad i ułomności. Co jeszcze mam uczynić, aby pociągnąć was do zbawienia? Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Zaufajcie Mi do końca, Jam zwyciężył piekło, świat, to ostatnie chwile panowania złego ducha. Kto Mi jednak zaufa? Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham

                                                                                                          Jezus

 

Biała Podlaska, 22 czerwiec 2017r                                Przekaz 753

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej Drogie dzieci ufajcie Ojcu Niebieskiemu i pozwólcie działać w sobie wszelkiej Łasce Bożej. Polska już wiele wycierpiała, ale to jeszcze nie koniec waszych cierpień. Szatan wścieka się żądając przesiania was ze względu na to, że dość duża liczba Polaków służy obecnie mniej lub bardziej otwarcie złemu duchowi. Nie obawiajcie się sił zła, bo jeśli tylko zaufacie Mnie, Swojemu Bogu, to poprowadzę was do zwycięstwa.

            Widzę heroizm i poświęcenie żyjących dawniej i dzisiaj w Polsce. Wielu się modli i składa Mi swoje ofiary, oddając wszystko do dyspozycji, ale to ciągle jest za mało w stosunku do potrzeb. Intronizacja Mojego Boskiego Syna odbyła się z rażącym zaniedbaniem i celowym obniżeniem rangi, a także wymaganego standardu. Choć marna, to jednak została Ona przyjęta. Gdy odzyskacie zdolność do samostanowienia, poprawicie ten Akt dokonując Go poprawnie i z należnym Bogu szacunkiem.

            Chcę od wszystkich właściwego działania, a ci, co mogą coś zmienić na lepsze, niech to czynią. Żądam zmiany postawy u rządzących i Episkopacie Polski. Zaprzęgli sami siebie do służby złemu duchowi i realizują mistrzowski plan zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz. Służąc złemu są przeciwko Mnie. Niech ktoś inteligentny, ktoś, kto posiada dar wymowy, przygotuje się do rozmowy i przekonuje każdego biskupa, o konieczności walki z siłami złego ducha.

            Chcę, by jak najwięcej ludzi dobrej woli podjęło starania i troskę o realizację wszelkich dotychczasowych Bożych postulatów i żądam ich 100% wypełnienia. Błogosławię każdemu dziełu, które opiera się całkowicie na Prawie Bożym, niczego nie pozostawiając przypadkowi lub działaniu demonów. Wzywam ludzi wszystkich stanów i warstw społecznych do boju, boju o dusze, o odzyskanie godności i dumy narodowej właściwie rozumianej. Chcę, aby były kontynuowane wszystkie dobre dzieła.

            Pragnę, aby każdy kogo na to stać, w swoim działaniu kierował się roztropnością i wyrozumiałością. Nie można pobłażać złym czynom i kłamliwej mowie. Chcę, aby znaleźli się tacy, co przed wszystkimi będą obnażać i eksponować zło wszelkiego, wrogiego działania przeciw Bogu i człowiekowi. Nikt, kto zły nie zdoła się ukryć, a Boże prawo zapanuje w waszej Ojczyźnie. Czytajcie dobre objawienia i realizujcie żądania w nich zawarte.

Błogosławię wam na właściwe działanie i realizację Bożych planów i zamiarów. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie, do końca, bez zastrzeżeń! Czy na tyle Mnie kochacie, aby wypełnić i wysłuchać tego, o co was proszę? Co jeszcze mogę uczynić, abyście zechcieli Mnie pokochać??? Pozwólcie Mi wami kierować! Kto chce wypełniać Bożą, a nie swoją wolę? Dlaczego tak bardzo słuchacie podszeptów złego ducha? Ja pomimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                                                             Bóg Ojciec.

 

Biała Podlaska, 23 czerwiec 2017r.     godz. 9:56                           Przekaz nr  754

Najświętszego Serca Jezusowego, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Nie lękajcie się o miłe dziatki, bo jestem z wami. Nie opuszczajcie Mnie i Mojej Miłości, bo szatan jest w stanie ofiarować wam to, co sam posiada, śmierć wieczną, nędzę, zniszczenie, głód w tym głód najgorszy, bo wieczny głód Boga i Jego Świętej Miłości.

Pragnę przygotować was na nadchodzące zmiany, choć najpierw musi być trochę gorzej, by poprzez wasze wielkie cierpienia, które wszystkich oczyszczą, choć nie każdy chce dać się oczyścić. Pragnę przygotować was do tego co od wieków zaplanowałem, do nadejścia Ery Pokoju, Ery panowania Ducha Świętego. Cięższym krzyżem od krzyża dolegliwości ciała jest krzyż cierpień duchowych, a na dźwiganie takich krzyży, nie wszyscy są gotowi. Nie chcę, aby ktokolwiek dokładał sobie dobrowolnie krzyży duchowych, chcę by wystarczyło wam w tym zakresie to, co wyznaczyła wam do przecierpienia Trójca Święta.

Człowiecze mizerny, uspokój swoje wnętrze, oczyść je byś był nieustannie czystym, bo chcę w nim stale przebywać. Uczcie się wszystkiego co czyniłem w sposób naturalny, próbujcie Mnie doskonale naśladować na tyle, na ile zdołacie. Pragnę widzieć was jak najwięcej na progu Nowej Ery. Nie lękajcie się, ani nie obawiajcie się sił złego ducha, zwłaszcza, gdy z pełną miłością oddacie się pod opiekę Mojego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Mojej Świętej, Kochanej Mamy. Tak funkcjonujcie przez cały czas, by trwać pełni miłości, cierpliwości, wyrozumiałości, znosząc cierpliwie jedni drugich. Tak wszystko czyńcie, aby nie być dla nikogo zbędnym balastem.

Pragnę od was waszej miłości, by dała się objąć i pochłonąć Bożej Miłości. Spójrzcie na Moje życie, na Moje codzienne zachowanie. Spróbujcie naśladować każdą chwilę, każdą sytuację Mojego życia. Nie życzę sobie jakiejkolwiek nieszczerości, jakiegokolwiek udawania, bo jest to kłamstwo, które jest obrzydliwe w Moich Oczach i nie licuje dzieciom Bożym.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nigdy nie czyń innym tego, co sam nie chcesz by ci czyniono. We wszystkim zachowuj cierpliwość i wyrozumiałość. Bądź lepszym, nie gorszym z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z minuty na minutę. Niczym się nie zniechęcaj, zawsze słuchaj tego, co do ciebie mówię, bądź roztropny i wyrozumiały. Niech nie zajmują ciebie sprawy i rzeczy zbędne, bo obciąża to ciebie niepotrzebnie. Wyciszaj się w każdej chwili dbając o to, aby zbyt łatwo nie przybliżać się do tych obciążeń i nie dawać się wodzić diabłu za nos. Błogosławię ci. †

Kochane, słodkie, dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Pragnę miłości waszych serc, a także kto może i zdoła, aby wynagradzał Mojemu Zbolałemu Sercu wszystkie zniewagi, których doznaję. Zrealizujcie to wszystko, o co was do tej pory prosiłem. Pragnę waszego wzrostu duchowego, pomnażania w was miłości wzajemnej, nietolerowania, a wręcz zwalczania wszelkiego zła i jego objawów.

Zło przejawia się prawie na każdym kroku, dlatego mówię wam, abyście nie obawiali się odpowiednio reagować na zachowania osób przy was grzeszących, bo nie reagując bierzecie cudzy grzech na siebie, a to już wtedy obciąża wasze konto. Módlcie się codziennie za siebie, a także za innych, a zwłaszcza za waszych kapłanów i biskupów o Dary i Owoce Ducha Świętego. Jeżeli On nie przyjdzie i nie pomoże, na nic wasze starania i zabiegi. Tylko Duch Święty może was poprowadzić do szczęścia wiecznego i tylko On pokaże wam wszelkie Drogi Boże. Nigdy nie blokujcie się na działanie Łaski Bożej, zawsze bądźcie gotowi Ją przyjąć i rozwijać, nawet do waszych wszelkich granic jakichkolwiek możliwości.

Kiedy i jak ktoś się blokuje na działanie Łaski Bożej? Blokowanie Łaski Bożej następuje tylko wtedy, gdy do głosu dopuszczacie zbyt nadęte wasze ego. Gdy ono zaczyna górować nad waszym postępowaniem, wtedy to wpływ złego ducha rośnie, a wasza wolna wola kieruje się ku złemu, a wówczas wy pełnicie to, co zły duch wam sugeruje. W tym czasie dobro i Łaska Boża oddalona przez wolną wolę człowieka odstępuje na tyle, na ile jest od tego dobra oddalona.

Dlaczego złe duchy mają taką siłę? Demony mają tylko tyle siły i możliwości, na ile wy im na to pozwolicie. Dobro nie jest bezsilne w walce ze złem, lecz ma tyle siły, ile jej potrzebujecie. Zarówno dobro jak i zło, może waszą wolną wolę jedynie przekonywać siłą swojej argumentacji.

Zło wydaje się być silniejsze od dobra, lecz to jest jedynie pozór. Proście Trójcę Świętą o pomoc, a zawsze ją otrzymacie, choć nie zawsze od razu. Nie ustawajcie w proszeniu i modlitwie, nauczcie się właściwej postawy i modlitwy. Modlitwa to nie tylko litania próśb, lecz akty uwielbienia i dziękczynienia, zadośćuczynienia. Wszelkie prośby powinny być wyrażane dopiero na samym końcu.

Zawsze, gdy oddacie się cali do Dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną oddając wszystko, to od tej pory o nic już nie musicie prosić, bo Trójca Święta zna was lepiej, niż wy sami siebie. Zna was i waszych bliskich i tych, na których wam zależy. Nie jest potrzebne zatem wymienianie próśb, lecz takie działanie, które wszystko oddaje do Bożej dyspozycji.  Nie myślcie o swojej przyszłości, ani o przeszłości, od teraz myślcie jedynie o tym, jak najlepiej jest realizować Wolę i Myśl Bożą, by pomóc Bogu w realizacji celów, które On wyznaczył. Boże cele nie są różne od waszych celów, bo przecież chodzi o ratunek, jak największej ilości dusz, którym zagraża wieczne potępienie, piekło. Czasem bywa tak, że jest niewielka lub znaczna rozbieżność celów, ale to już zależy od stopnia waszego zjednoczenia z Bogiem.

Pragnę świętości i zjednoczenia z Bogiem wszystkich osób, lecz przeszkodą jest wasza zbyt przyziemna myśl i przywiązanie do rzeczy doczesnych. Niewielu ludzi chce porzucić wygody i przyjemności, by służyć Bogu tak, jak On pragnie. Część wygód i przyjemności stanowi waszą codzienność, niemal wasz standard, a porzucenie tego jest dla wielu niemal heroizmem.

Wielu boi się pościć, złożyć Bogu swoje ofiary, nawet za siebie samych, myśląc, że Wola Boża rzuci się na nich od razu, wyciskając z nich wszystkie soki życiowe. Miłość Boża może to uczynić, ale tylko w tych osobach, które są choć w minimalnym stopniu do tego przygotowani. Ci co się odważyli to uczynić, wiedzą doskonale o czym mówię, bo Trójca Święta działa w ich życiu łagodnie, choć czasem niektórzy cierpią, do granic swoich możliwości.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi mimo wszystko, nawet wbrew wszelkiej nadziei, bo to Ja wraz z Moim Boskim Ojcem i Duchem Świętym Jesteśmy twoją Jedyną nadzieją i obroną. Zaufaj do końca swojemu Bogu i pozwól Mu na każdy krok, lecz także bądź ostrożny, aby nie dać się diabłu oszukać. Wykonuj wszystko to, co ci na bieżąco podpowiadam, lepiej planuj swój dzień, by choć w minimalnym stopniu ułatwić swoje życie, realizując wszelkie Boże wytyczne. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości, zechciejcie prawdziwie ukochać Moje Święte Serce. Uczyńcie wszystko, by Go nigdy nie obrażać swoimi grzechami. Pragnę, aby nikt z was nigdy nie grzeszył w sposób w pełni świadomy, bo to szczególnie obraża Moje Święte Serce, które wówczas cierpi więcej niż zwykle. Choć już nie cierpię fizycznie, to cierpię duchowo, a te trwają nieustannie. Miliardy ludzi na całym świecie grzeszy nieustannie w każdej sekundzie.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, umiłowane, słodkie, dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca, czy potraficie to uczynić? Kocham was pomimo waszych wad i ułomności. Co jeszcze mam uczynić, aby pociągnąć was do zbawienia? Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Czy wasze czyny potwierdzą waszą miłość? Co jeszcze powinienem uczynić, aby was wszystkich pociągnąć do zbawienia? Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham

                                                                                                                      Jezus

 

Warszawa Jelonki, 25 czerwiec 2017r.     godz.19:47                        Przekaz nr  755

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Pozwólcie o dziatki, że z miłością wsłucham się w wasze modlitwy. Jest prawdą, że zarówno wy i wasza modlitwa nie jesteście doskonali. W tym wszystkim chcę was umocnić mocą Mojego Błogosławieństwa. Dziwi was fakt, że Słowa z Nieba od pewnego czasu, podawane są z o wiele większą częstotliwością niż zwykle. Czas nagli, a tych, których tracę bezpowrotnie przybywa lawinowo z każdym dniem. Nie pojmujecie tego i nie rozumiecie, że utrata każdej duszy, naprawdę wiele kosztuje Bożą Miłość.

Chcąc uzmysłowić to wam, podam takie porównanie. Wyobraźcie sobie osobę, którą bardzo kochacie. Osoba ta żyje obok was i miłość waszą głęboko odwzajemnia. Nagle jedna z tych osób umiera. Pomyśl człowiecze, jak czuje się osoba, która pozostała przy życiu? Zapewniam was, jest to cios wielki, straszny, jednak to, co czuje człowiek jest niczym, w porównaniu do straty choćby jednej osoby przez Trójcę Świętą. Różnica jest diametralna, a jednocześnie zasadnicza. Osoba kochana, która umiera połączy się kiedyś z osobą, która umrze. Osobę, którą Ja tracę, tracę bezpowrotnie na wieczność. Wolna wola osoby, która potępia się sama, kieruje swoją wolną wolę dobrowolnie ku ojcu wszelkiego kłamstwa, dobrowolnie odrzucając wszelki przejaw dobrej woli i Miłości Boga.

Trójca Święta nikogo do niczego nie zmusza, lecz zawsze czyni wiele starań dając wiele miłości w walce o zbawienie każdej duszy, na wszelkie możliwe sposoby. W tym wszystkim zostaje jeszcze jeden skuteczny sposób, ale nie jest on przez was dobrze i dostatecznie wykorzystany. Tym sposobem jest możliwość waszej pomocy tym duszom. Swoją modlitwą, ofiarami i postami dobrowolnie składanymi w ręce Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Mamę możecie im dopomóc.

Moc tych starań sprawia, że może być przełamana bariera wolnej woli człowieka oddanego złu. Moc Boża łamie opór złego, a od tej pory nie może już tak swobodnie zniewalać tej duszy. Proszę i błagam was o Kochane dzieci Boże, proście, módlcie się, pośćcie, składajcie swoje liczne ofiary do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną w jak największej liczbie. Proszę o to szczególnie tych, którzy się jeszcze wahają, obawiając się czegokolwiek. Pamiętajcie, że wszystkie wątpliwości i obawy w tej materii pobudzają w was złe duchy, demony.

Tylko tym, złym duchom zależy, aby potępiło się jak najwięcej osób. Niechęć i nienawiść do każdego człowieka wynika z morderczej zazdrości, którą żywią do was. W swojej nienawiści i niechęci są tak wytrwali i zapiekli, że realizują każdy pomysł, który wyda im się dobry, który zniewoli i doprowadzi jak najwięcej dusz do piekła. Pamiętaj o człowiecze, że zły duch jest bardzo mocny i inteligentny, a wy sami zdani na siebie w walce z nimi jesteście bez szans. Was samotnie wojujących złe duchy pokonają bez problemu, bez większego wysiłku. Ci co walczą sami, przegrywają wielkim, sromotnym upadkiem.

Jednak gdy wasze wątłe siły połączycie z siłami Boga w Trójcy Świętej Jedynego, a pośrednio z Chórami Aniołów i Świętych, a nade wszystko z Królową Nieba i Ziemi, Moją Mamą, dopiero wówczas wygracie ze złym duchem za każdym razem. Walka ta nie jest łatwą, ani bezcelową. Nie zniechęcajcie się, ani niczym nie załamujcie, zawsze proście całe Niebo o pomoc, a otrzymacie ją za każdym razem. Chcę, aby nikt nie opuszczał swoich rąk, nie poddawał się jakiemukolwiek zniechęceniu. Nie dajcie się niczym ogłupić, ale trwajcie pełni miłości, realizując nieugięcie wszelkie etapy Bożej Woli.

Żywy Płomieniu, niczym się nie zniechęcaj, ani się nie poddawaj lecz walcz ze złym i wszelkimi przejawami demonicznego działania. Walcząc samotnie niczego nie wskórasz, nic nie możesz uczynić. Gdy wezwiesz Boga i Moją Świętą Mamę na pomoc, wraz z Chórami Anielskimi, to za każdym razem będziesz zwyciężać. Cieszę się, że jesteś Mi w miarę posłuszny, bo dzięki temu mogę realizować plany Boże w których zawarta jest twoja wydatna pomoc i pośrednictwo.

Nadal słuchaj tego, co do ciebie mówię, jak również słuchaj tego, co mówią do ciebie inni ludzie, bo jak już wiesz, lubię się innymi posługiwać. Nigdy nie zniechęcaj się, ani nie upadaj, choć zły zastawiać będzie na ciebie liczne sidła i pułapki. Nigdy nie oceniaj innych swoją własną oceną, bo tym ranisz Bożą Miłość. Nie zamartwiaj się swoimi problemami, proś Boga o wszystko, a Bóg zawsze pomoże ci je rozwiązać.

Pamiętaj o tym, że Boża Opatrzność czuwa nad tobą, doznasz wielu zmian, a to co otrzymasz wykorzystaj rozsądnie. Nadchodzi niełatwy czas dla wszystkich, a zmieniać się będzie rzeczywistość jak w kalejdoskopie. Nie słuchaj zbyt wielu wiadomości ze świata, bo one cię niepotrzebnie rozdrażniają i pobudzają. Nie pozwól złemu przejąć inicjatywy. Nie zapominaj o Mnie i staraj się o Mnie, o wiele częściej pamiętać. Odwiedzaj Mnie częściej w wystawionym Najświętszym Sakramencie. Żadna twoja wizyta u Mnie nie jest bez znaczenia, bo w tym czasie zlewam krocie Łask Bożych do twojej duszy. Dałem ci łaskę odczuwania Mojej stałej obecności. Nigdy o Mnie nie zapominaj, ale jednak nie ustrzegę cię od popełniania wielu błędów, a nawet upadków. Wszystko ma służyć twojemu szkoleniu i nauce. Sam musisz podjąć nieustanny, spory wysiłek, aby zapanować nad stałymi, złymi nawykami, bo gdy ujrzę twój trud i wysiłek, wkroczę do akcji i dopomogę ci osiągnąć zamierzony, dobry cel. Dam ci poznać w twoim sercu, które cele są dobre i z którymi się identyfikuję. Uważaj na wszystko i trwaj. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Żywy Płomień umieszcza w orędziach uwagi i wskazówki, które dla siebie otrzymuje. Są one na tyle uniwersalne, że niech każdy w miejsce imienia Żywy Płomień wstawi swoje imię, a Słowa pouczenia niech zastosuje do siebie, tak jakby one były kierowane do niego.

Bardzo pragnę, aby dzieci Boże znalazły czas na odwiedzenie Mnie ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Na tych wizytach, znajdźcie trochę czasu, aby adorować Mnie w milczeniu. Chcę Sam wam dawać Moje Święte Łaski, chcę reperować wasze dusze, a nie dajecie Mi za wiele czasu na Moje w was działanie, bo gdy już przyjdziecie, to mówicie prawie bez ustanku.

Pragnę nauczyć was modlitwy kontemplacyjnej, bo tylko wtedy mogę wam udzielać krocie przemożnych Łask Bożych. Nauczcie się modlitwy uwielbienia i wychwalania Boga i choć przez kilka minut zastosujcie ją przy każdej wizycie u Mnie. Zawsze też przepraszajcie i czyńcie zadośćuczynienia przed Moim Obliczem. Zawsze jest za co przepraszać. Przepraszajcie najpierw za wszelkie swoje grzechy i uchybienia, a następnie za grzechy swoich bliskich, rodziny, a następnie za grzechy całej ludzkości. Może to trwać od kilku do kilkunastu minut. Kto może i zdoła niech odprawia te modlitwy leżąc krzyżem, a sprawi to, że modlitwa wasza stanie się pełniejsza i o wiele bardziej skuteczna.

Pragnę, abyście prośby swoje wypowiadali dopiero na samym końcu. Kto się dobrowolnie sam odda i ofiaruje Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Mamę i odda wszystko, ten już niech o nic nie prosi, bo Trójca Święta sama zadba o wszelkie wasze potrzeby i pragnienia, nawet te, które są wam nieznane.

Tak planujcie waszą modlitwę, aby choć kilka do kilkunastu minut poświęcić Mnie swój czas milcząc. Przedstawiłem wam, jak powinna wyglądać wasza modlitwa, tak, aby mogła zyskiwać nieustanny, pozytywny skutek i rezultat. Kto może i zdoła, niechaj próbuje naśladować Mnie w Mojej modlitwie. Chcę, aby ona zawsze była szczera, ufna, wytrwała mimo wszelkich przeciwności. Modląc się tak jak Ja, dość szybko w miarę możliwości będziecie wysłuchani. Chcę, aby nikt z was nie grzeszył, miał takie postanowienia i dążył do ich realizacji za wszelką cenę.

Demon, zły duch będzie was zniechęcał i odwracał waszą uwagę. Odsuńcie od siebie wszelką myśl, która was rozprasza i zniechęca. Pracujcie nad likwidacją waszych wad i ułomności.

Są tacy co często chorują i chcieliby wyzdrowieć proszą Boga o zdrowie i szczęście, a tego o co proszą nie otrzymują. Chcę, abyście i wy poznali choć niektóre motywy, którymi kieruje się Trójca Święta nie udzielając wam tych łask. Jednym z motywów jest dobro duszy, która prosi o taką łaskę. Nie dam zdrowia komuś, kto po jego uzyskaniu tak zacząłby grzeszyć, że w rezultacie utraciłby zbawienie wieczne, a to ono jest wartością nadrzędną dla Trójcy Świętej i ten, jako podstawowy cel jest realizowany na pierwszym planie.

Czasem bywa tak, że uzyskana łaska zdrowia uniemożliwiłaby możliwość dalszego zasługiwania, a tym samym możliwość pomocy w zbawieniu całej rodziny. Co powinna uczynić taka osoba w tej sytuacji? Osoba dobra, pobożna, bogobojna powinna oddać się Trójcy Świętej przez Niepokalaną, lub w Niewolę Maryi, a resztę niech pozostawi w Bożych Rękach. Trójca Święta wykorzystuje tę możliwość, aby ratować liczne dusze od pójście na wieczne potępienie.

Jest w Polsce i na świecie coraz mniej kapłanów, a zwłaszcza biskupów którzy mówiliby na drażliwe duchowo tematy. Chcę, aby na kazaniach i homiliach, poruszane były tematy piekła, Nieba, czyśćca, a także konsekwencji dokonywanych przez siebie wyborów. Pragnę, aby wiele mówiono o Sakramencie Pokuty i konsekwencjach wiecznych złych spowiedzi, o coraz częstszych świętokradztwach popełnianych przy Spowiedzi Świętej, a zwłaszcza przy przyjmowaniu niegodnym Komunii Świętej. Podejmując te tematy ratować będziecie wieczny los wielu duszom, dając im możliwość zbawienia. Nie idźcie za tym, co jest lekkie, łatwe i przyjemne. Chcę, aby każdy zechciał dobrowolnie się umartwiać.

Żywy Płomieniu, niczym się nie zniechęcaj i dbaj o rozwój swojego ducha. Nie czyń niczego chaotycznie, wszystko staraj się planować. Jeszcze nie wykorzystujesz dobrze czasu, który masz. Zostawiasz jeszcze zbyt wiele luk, które można pozytywnie wykorzystać. Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości, prześledźcie wszystkie do tej pory otrzymane prawdziwe objawienia. Wynotujcie sobie wszystko to, o co was prosimy i zastanówcie się, jak to wcielacie w życie. Nie mówię do was, aby mówić, bo to byłoby bezcelowe. Wszystko prześledźcie, a uzmysłowicie sobie wtedy, jak bardzo was kocham, jak bardzo Mi na was zależy.

Polacy, pragnę od was pełnej mobilizacji duchowej. Nadchodzi czas, kiedy potrzeba będzie zwiększyć liczbę tych, co proszą Boga o pomoc. Pomóżcie Mi przywrócić na łono Kościoła sprzeniewierzonych i oddalonych kapłanów. Siły zła chcą unicestwić wasz kraj, waszą Ojczyznę. Intronizacja choć marna, zobowiązuje Mnie, abym wziął was opiekę, pomogę wam obronić Polskę, lecz chcę wierności kapłanów i biskupów.

Nie życzę sobie liberalizacji w żadnej dziedzinie, zwłaszcza w Moim Kościele. Masoneria przeniknęła do głębi struktury Kościoła w Polsce. Pomyśl człowiecze, czy jako Wszechmogący Bóg pozwolę komukolwiek zniszczyć Mój Kościół? Żądam od kapłanów i biskupów, aby stanęli po właściwej stronie, po stronie Boga. Oświadczam wam, że ci którzy pomimo Moich wielokrotnych upomnień,  nadal będą służyć złemu duchowi, będą przez najbliższe wydarzenia starci w proch. W czasie karania, w czasie miłosiernej chłosty, nie usłyszę waszego głosu, waszego wołania.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, umiłowane, słodkie, dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca, czy potraficie to uczynić? Kocham was pomimo waszych wad i ułomności. Co jeszcze mam uczynić, aby pociągnąć was do zbawienia? Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Czy wasze czyny potwierdzą waszą miłość? Co jeszcze powinienem uczynić, aby was wszystkich pociągnąć do zbawienia? Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham

                                                                                                                      Jezus

 

Warszawa Jelonki, 26 czerwiec 2017r                             Przekaz 756

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej Drogie dzieci ufajcie Ojcu Niebieskiemu i pozwólcie działać w sobie wszelkiej Łasce Bożej, choć czas i okoliczności nie sprzyjają wam. Nigdy nie czyńcie tak, jak podpowiada wam ojciec wszelkiego kłamstwa, szatan. Kłamstwa, rozpacz demoniczna, totalny brak jakiejkolwiek nadziei, wieczny koszmar to jedyne, czym on, zły duch dysponuje i was chce tym „nagrodzić”. Zły duch nie jest w stanie zrealizować tego co obiecuje z dobrych obietnic, ponieważ jest kłamcą, a moc sprawczą posiada jedynie Trójca Święta.

Ja Jestem, jestem Panem czasu i przestrzeni. Jeżeli nie grzeszycie celowo lub nie skłania was do grzechu wasza upadła natura, to nie macie się, czego obawiać. Każda Osoba Boża Trójcy Świętej, ze swojej Natury jest Dobra i Sprawiedliwa, jest z taką samą wzajemną Sprawiedliwością. Człowiek, który grzeszy nie celowo, ma za sobą częściowe usprawiedliwienie. Każdy, kto je ma, nigdy nie będzie skazany na wieczne potępienie. Rzecz się ma inaczej, gdy ktoś grzeszy z premedytacją, wówczas dobrze wie co czyni, że obraża Boży Majestat. Czyn taki posiada pełną świadomość dokonywanego wyboru, a wolna wola takiego człowieka jest w pełni świadoma i dla takiej duszy nie ma usprawiedliwienia w żadnym aspekcie. Jeżeli nic wyroku Bożego nie złagodzi, wyrok ten może być tylko jeden, wieczne potępienie.

Żaden czyn sam w sobie nie jest zły, to ludzka wola sama się skłania ku złu lub ku dobru. Od zarania dałem człowiekowi ramy, margines w którym może się poruszać, a jest nim zestaw Dekalogu, czyli Dziesięciu Przykazań. To na ich bazie wyrasta to co stanowi trzon każdego grzechu, bo jest nim zestaw siedmiu grzechów głównych.

Czym jest pycha? To połączenie fałszywego świadectwa, kłamstwa, wyniosłości demonicznej, To zły duch, szatan pierwszy to uczynił i od razu w maksymalnym stopniu nasycenia. Pycha nawiązuje do Pierwszego Bożego Przykazania stawiając siebie nad Stwórcą. Nigdy nie była zwykłym aktem dokonanym przez buntownika, lecz zawsze tym, co składa się z wielu części składowych.

Chciwość to demoniczna chęć wzięcia czegoś nie swojego, zawsze jest połączona z nieprzepartą, ogromną pychą, bo to ona wszystko inspiruje. Grzech ten nawiązuje do Ósmego Przykazania. Chciwość żyje kłamliwie, jest uczuciem morderczym, dlatego jest tak destrukcyjna i sama odcina Boże życie duszy.

Nieczystość jest zlepkiem pychy, cudzołóstwa, pożądania cudzej żony (męża), lecz także demonicznej chciwości. Same w sobie te grzechy są dość złożone i skomplikowane. Nieczystość jest morderczym uczuciem, które wynika z pychy i chciwości. By grzech taki popełniać, dusza człowieka opiera się na kłamstwie i chciwości. To z nich wszystko wynika.

Zazdrość to grzech bez miłości choć do niej nawiązuje, ale w demoniczny sposób. Grzech ten także wynika z morderczej pychy i chciwości, to pożądanie tego co zakazane, apodyktyczne. Zazdrość wynika i osadza się na chciwości i nawiązuje do nieczystości.

Nieumiarkowanie także wynika z pychy lecz i z chciwości, a czasem osadza się w nieczystości lecz bywa mordercze, pełne chciwości. Grzech ten głównie się tyczy nieuporządkowania w jedzeniu i piciu, lecz nawiązuje również do nieczystości. Brak szacunku dla własności jak, również posiada inne połączenia i kombinacje związane z Dekalogiem.

Gniew również wynika z pychy, to morderca pełen chciwości, nieczystości i zarozumiałości. Łączy się on z większością Bożych przykazań, a wynika z wszelkiego nieuporządkowania.

Lenistwo to ostatni szkodnik duszy, a łączy się z pychą, jest mordercze, chciwe i zarozumiałe. Jest to stan całkowitej bezczynności, niewynikający z potrzeby odpoczynku, lecz bezczynności demonicznej. Łączy się także z wieloma innymi grzechami, takimi jak Trzecie Boże Przykazanie, nawiązuje do Czwartego uniemożliwiając lub utrudniając relacje z rodzicami. Zakłóca ono cześć oddawaną Bogu, zainteresowane jest wyłącznie sobą. Jest lenistwo bezwzględnym uczuciem, lecz głównie jest bezczynne bez względu na wszystko, nawet bez względu na jakiekolwiek okoliczności.

Grzech nigdy nie jest samotny, zawsze koreluje z innymi, zahacza o nie i do nich nawiązuje. Zewszechmiar pragnę, aby człowiek nie skupiał się na grzechu, lecz na miłości, zwłaszcza Miłości Bożej. Kto Ją posiada, ten nie grzeszy, a jedno wyklucza drugie.

Miłość jest pokorna, ustępliwa, hojna, czysta i subtelna, wyciszona, cierpliwa, nigdy nie zazdrości, zawsze potrafi się dzielić, w półtrwać z innymi. Chcąc Ją dobrze rozważyć, powinniście bazować na Hymnie o miłości św. Pawła Apostoła z 1 listu do Koryntian (Rozdz. 13)

Żywy Płomieniu, ufaj Mi i o nic się nie lękaj, niczym się nie zniechęcaj. Pragnę posługiwać się tobą, ale nie chcę, abyś się blokował na działanie Łaski Bożej w jakimkolwiek aspekcie. Trwaj w wyciszeniu i miłości, niechaj tego nic nie zakłóca.

W niedługim czasie poprawię ci twoją osobistą funkcjonalność. Nigdy nie blokuj działania Łaski Bożej, a wręcz przeciwnie, otwórz swoją duszę na Jej Święte działanie. Pomóż każdej osobie, której będziesz potrafił pomóc. Nie wszystkim zdołasz pomóc, bo to nie zawsze jest Wolą Bożą. Ufaj Mi i nie lękaj się, czyń zawsze wszystko z miłością i wyrozumiałością. Pomogę ci chętnie we wszystkim, na czele w twoim wyciszeniu wewnętrznym. Nie słuchaj podszeptów złego ducha, nie pozwól mu wmanewrować ciebie w żadną aferę.

Powierzaj Mi nieustannie wszelkie twoje troski i kłopoty, Ja pomogę ci je rozwiązać, unieszkodliwić. Powierzaj Mi się nieustannie, całkowicie się na Mnie zdając. Oddaj Mi wszystkich twoich bliskich, powierz Mi ich, a Ja zadbam o ciebie i twoich bliskich w każdym aspekcie.

Nie denerwuj się w kwestiach, na które nie masz najmniejszego wpływu. Reperuj swoje zdrowie dopóki zdołasz, bo nadchodzi czas, kiedy nie będziesz miał już takich możliwości. Nie denerwuj się, ani nie zniechęcaj sytuacją w kraju i na świecie, bo to nie zależy od ciebie. Wycisz się i nie pozwól zmącić twojego wewnętrznego pokoju. Kocham cię i Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości nie zniechęcajcie się, lecz trwajcie pełne Bożej Miłości. Nie upadajcie celowo, lecz gdy jednak upadek wam się przydarzy, nie zniechęcajcie się tym, lecz od razu się oczyszczajcie. Nie pielęgnujcie w sobie zła i złej woli. Kto nie czuwa, ten szybko upada, a żyjąc bez ograniczeń człowiek zapada się wewnętrznie, odchodzi od swojego Boga na tyle daleko, że sam nie daje rady się podźwignąć.

Niechaj żadne dziecko Boże nigdy nie zajmuje się krytyką duchowieństwa, zwłaszcza krytyką biskupów i Papieża. Sąd wasz z natury jest osądem niesprawiedliwym, bo nie znacie wszystkich aspektów potrzebnych do sprawiedliwego osądzenia. Pragnę, aby w miejsce krytyki i obmowy, weszła stała modlitwa i ofiara za te wybrane osoby. Zapewniam was, że w miejsce za grzech obmowy, wejdzie zasługa wsparcia i pomocy w ich zbawieniu. Zyskując dla Boga kapłana, biskupa i Papieża, zyskujecie wiele dusz, które przez ich posługę mogą być zbawione.

Oddawajcie zatem wszystko do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną, a przez to zyskacie krocie Łask Bożych. Zapewniam was, że nigdy niczym nie zniechęcicie Bożej Miłości! Jest Ona trwała, nieprzekupna, nigdy niczym się nie zniechęci, do końca walczy o zbawienie każdego człowieka. Ramy i ograniczenia dla Bożej Miłości, założyła Boża Sprawiedliwość, która jest zawsze sprawiedliwa, wymagająca, nieprzekupna, zawsze prawdomówna, poruszająca się w granicach Bożego Prawa. Wyrok Bożej Sprawiedliwości zawsze jest uczciwy, bez jakiegokolwiek oszustwa, bez matactwa, nie jest w ogóle podobna do ludzkiej sprawiedliwości, jest bez jakichkolwiek udziwnień, nie działa w zagmatwaniu, bo zagmatwana jest demoniczna niesprawiedliwość.

Kocham was tak bardzo kochane dzieci światłości, że umacniam was dzisiaj pełną Mocą Mojego Błogosławieństwa.

Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie, do końca, bez zastrzeżeń! Czy na tyle Mnie kochacie, aby wypełnić i wysłuchać tego, o co was proszę? Czy jesteście w stanie to uczynić? Co jeszcze mogę uczynić, abyście zechciały Mnie pokochać??? Pozwólcie Mi wami kierować! Kto chce wypełniać Bożą, a nie swoją wolę? Dlaczego tak bardzo słuchacie podszeptów złego ducha? Ja pomimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                                                             Bóg Ojciec.

Warszawa Jelonki, 25 lipiec 2017r.     godz.19:56                        Przekaz nr  757

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Jezus Chrystus.

Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się, ufaj Mi, nie poddawaj się sile pułapek złego ducha. Pamiętaj o tym, że Jestem z tobą i opiekuję się, czy coś więcej ci potrzeba? Nie poddawaj się złemu, nie idź za jakimkolwiek podszeptem „spryciarzy”. Zważ na to, że doznajesz Mojej nieustannej opieki i ochrony. Chcę, aby nic nie zdołało zmienić twojego oddania i zaangażowania w wypełnianie Woli Bożej na bieżąco. Niczym się nie zniechęcaj i nie daj się zwieść powabom pokus, krocz nadal drogami Bożymi, drogami Bożej Sprawiedliwości.

Cieszy mnie fakt, że na bieżąco się oczyszczasz w sakramencie pojednania, to znacznie ułatwia Moje w tobie działanie i królowanie, jak również działanie za twoim pośrednictwem. Nie nastawiaj się wewnętrznie na odbiór „cudownych” przeżyć, bo nie dam ci ich za wiele, ponieważ wypełnienie Woli Bożej w twoim przypadku tego nie wymaga. Nie daj się nikomu w niczym sprowokować. Na bieżąco udzielam ci informacji co jest dobre i co ma moc Bożego Błogosławieństwa.

Niebawem otrzymasz plan działania, pracy do wykonania na ten niełatwy czas. Nikomu nie daj sobie wmówić nieprawdy, krocz drogą prawdy, miłości, cierpliwości, wyrozumiałości, nigdy nikogo nie oceniaj bez potrzeby, zwłaszcza po pozorach, bo nie znasz prawdy, którą tylko Ja zawsze znam. Nie jest dobrym dla ciebie, abyś poznał od razu cały wymiar prawdy, nie jesteś jeszcze gotowy na jej okazanie tobie.

Nie jest obecnie Wolą Bożą, abyś czytał teraz w duszy ludzkiej, dar ten otrzymasz w stosownym czasie. Nie drażnij celowo nerwów żadnej osoby, czuwaj nad swoimi wszystkimi odruchami i skłonnościami. Zechciej dokładniej planować swoje wydatki, nie wszystkie realizuj od razu, planuj, gospodaruj mądrze swymi maleńkimi zasobami. Sam dobrze wiesz, że nie wszystko jest ci potrzebne co chciałbyś kupić. Pamiętaj o zamknięciu oczu za każdym razem po przyjęciu Komunii Świętej, choć na parę chwil, wtedy Ja działam w twojej duszy najmocniej i nie chcę, aby cię cokolwiek rozpraszało.

Nie zapominaj prosić o pomoc Ducha Świętego, On pomoże ci się skupić na modlitwie. Nie zawsze używaj modlitw szablonowych, książeczkowych, coraz częściej módl się spontanicznie. Korzystaj z każdego dobrego natchnienia, które otrzymujesz.

Drogie dzieci Boże, jak bardzo się cieszę z waszego przybycia na to miejsce modlitwy, do tego „gołębnika” na modlitwę. Z miłością słucham waszych modlitw i przyjmuję wasze ofiary, które zanosicie do Boga. Nie wszyscy dobrze wszystko rozumiecie. Nie usztywniajcie się i nie kostniejcie w waszych postawach, swoich poglądach zwłaszcza wtedy, gdy nie możecie być pewni do końca bronienia racji swojego zdania, które czasem bywa jedynie pozornie dobre. Ofiaruje wam dzisiaj wiele Moich cennych Darów i Łask Bożych. Musicie dojrzeć do wypełnienia się ich zawartości, by przyjąć je tak, jak Ja tego chcę. Wypełniajcie Wolę Bożą z ochotą i wytrwałością.

Kochane dziateczki pragnę wam błogosławić, darzyć miłością, lecz nie pozwalacie Mi działać w was i poprzez was wybierając ułudę złego ducha, wybierając kłamstwo, ubrane w blichtr prawdy. Pragnę większej waszej miłości większego zaangażowania w to co buduje, w prawdę, w to co święte. Usiłujcie wyłączyć swoje rozbiegane myśli, a to pozwoli skupić się na Mnie i tym, czego od was pragnę. Powoli realizuje się to wszystko, co było zapowiadane. Dzieci światłości posnęły, czy zechcą się obudzić i czuwać? Kto jeszcze zechce słuchać Moich Słów? Wołam do was obudźcie się z letargu, z demonicznego uśpienia!

Pragnę od was waszej Miłości, czy to zbyt wiele? W jaki sposób pobudzić swoją Miłość do Boga? Miłość to nie tylko to delikatne, miłe uczucie, jako takie jest jedynie dopełnieniem miłości właściwej. Wzrasta ona, jeżeli się o nią dba. Jaką jest, charakteryzuje ją św. Paweł w swoim Liście do Koryntian (1 Kor, rozdział 13).

Polacy! Oto już teraz dokonaliście swojego wyboru. Zbyt wielu Polaków wybrało kompromis ze złem i oto nadchodzą dla was dni ciężkich oczyszczeń, a przyjdą one na was, jak bóle na brzemienną, bo wydarzenia nabierać będą na sile. Niepokoje społeczne generowane są i będą opłacane przez znanych masonów. Jeżeli w porę nie przyjdzie na was opamiętanie, to już wkrótce po raz kolejny poleje się Polska krew.

Dojdą do głosu ludzie inteligentni, ci, którzy obdarzeni są Bożą mądrością. Wielu decydentów dostrzeże tych ludzi i wykorzysta ich talenty. W dalszym ciągu potrzebna jest modlitwa, pokuta, posty i ofiara wielu polskich serc. Pragnę, aby do modlitwy i ofiary dołączyły się serca kapłanów i biskupów. Demony usilnie pracują, aby oni tego nigdy nie czynili. Zapewniam was, że o wiele więcej możecie wyprosić, czyniąc to wszystko wespół z kapłanami i biskupami.

Chcąc pobudzić do dobrego działania serca kapłanów, potrzeba wzmóc modlitwy, posty i ofiary zanoszone w ich intencji. Ten obecny czas jest czasem wzmożonej walki z siłami zła o dusze ludzkie. Zastanówcie się dobrze, po której jesteście stronie, którą stronę wybierzecie. Złe duchy mają czas, a ich mimowolnym zadaniem wykonywanym dla Boga jest wyprobowywanie i testowanie ludzi, ich cierpliwości, wyrozumiałości, wierności Bożym prawom i innym.

Żywy Płomieniu, nie daj się nikomu niepotrzebnie prowokować. Demon osiągnął już część celu poruszając twoje nerwy. Wycisz je przy Mnie i nigdy nie wchodź w dyskusje z niereformowalnymi osobami. Twoje słowa niewiele zdziałają, to strata czasu. Zawsze powierzaj wszystko Mnie w takich sytuacjach i to Ja Sam będę działać. Jeżeli dusza winowajcy jest tylko zwiedziona przez demony, oszukana przez nich, to Ja podziałam w takiej sytuacji Moją Świętą Łaską i dam tej duszy szansę opamiętania się i powrotu do pełni Łaski Bożej.

Unikaj synu wielkich uniesień nerwowych, bo one uszkodziły trochę twoje serce. Każda silna emocja powiększa u ciebie za każdym razem twoją lewą komorę serca, a przy osiągnięciu skrajnego zniekształcenia, serce się zatrzyma. Twój mózg także jest trochę uszkodzony, przez źle działające nerwy. To wszystko jest od ciebie niezależne. Powinieneś wiedzieć, że skrajne emocje powodują zmiany elektrochemiczne w mózgu, które osłabiają jego pracę. Wybrałem ciebie do wykonania pewnych zadań w końcówce czasów. Nie forsuj swojego zdrowia, bo będzie ci jeszcze ono potrzebne. Idealne zdrowie nie będzie ci potrzebne do tego, do czego cię przeznaczyłem. Działaj w miarę planowo, wytyczne otrzymasz zawsze na bieżąco, zwłaszcza jak o nie Mnie poprosisz.

Nie lękaj się, naucz się stanowczości, reaguj śmiało zwłaszcza, gdy zajdzie taka potrzeba. Pomagam ci Żywy Płomieniu, w czym mogę, jednak nie dam ci wszystkiego gotowego, bo chcę, abyś i ty się wysilał, trudził i pracował. Trud i wysiłek hartuje duszę, działa na ciebie jak dobra przyprawa do potrawy. Taki „przyprawiony” jesteś lepszy i milszy dla Trójcy Świętej. Na bieżąco słuchaj rad i wskazówek wcielając je w życie. Zakazuję ci interesowania się tematami o których w sercu ci mówię, staraj się sam o nic nie pytać, zwłaszcza wtedy, kiedy cię ktoś siłą do tego zmusza. Jeżeli jakaś sprawa będzie na tyle istotna by znano odpowiedź, Sam udzielę odpowiedniego pouczenia. Nieposłuszeństwo sporo cię będzie kosztować, jak również odpowie przede Mną ta osoba, która cię do tego zmusza.

Kochane dzieci światłości demon nie śpi, on nieustannie atakuje, on nie ma litości. Zawsze przebaczajcie z serca wszelkie urazy, nie chowając ich w sercu. Nadmiernie wybujały gniew działa destrukcyjnie na duszę, lecz również na ciało, jak również degeneracji ulega układ nerwowy, mózg, serce, a także nerki. Im większy jest ładunek emocjonalny, tym większe rejony w ciele człowieka uszkadza. Poznajcie praktycznie pewne zależności dotyczące waszego zdrowia. Grzeszność człowieka ma znaczny wpływ na rozwój różnych chorób w ciele grzeszącego.

Pragnę, aby każdy, kto mieni się mianem dziecka Bożego dbał o czystość swojej duszy i regularnie (minimum jeden raz w miesiącu) spowiadał się. Dbanie o czystość duszy, zawsze przekłada się na stan samopoczucia, a nawet zdrowia ciała. Człowiek spowity grzechami robi się zgorzkniały, antypatyczny, cuchnący duchowo. Nie warto oddawać się złemu duchowi, to zawsze niesie ze sobą straty. Przez złego ducha traci się bezpowrotnie szczęśliwą wieczność, o ile trwa się z uporem w złu. Czysta dusza to komfort życia i działania. Brud duszy znacznie sprzyja powstawaniu przewlekłych depresji, lecz istnieje także depresja innego rodzaju, spowodowana brakiem właściwych składników w organizmie.

Żywy Płomieniu pracuj nad sobą, nad zdrowiem własnej duszy, nad rozwojem świętości własnego życia. Oczyszczaj się w spowiedzi świętej na bieżąco, to jest dobre dla twojego lepszego samopoczucia.

Kocham was niezmiernie o Moje kochane, umiłowane, słodkie, dzieci światłości. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym, Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca, czy potraficie to uczynić? Kocham was pomimo waszych wad i ułomności. Co jeszcze mam uczynić, aby pociągnąć was do zbawienia? Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mnie posłuchać? Czy wasze czyny potwierdzą waszą miłość? Co jeszcze powinienem uczynić, aby was wszystkich pociągnąć do zbawienia? Ja mimo wszystko was bardzo mocno kocham

                                                                                                                                                                                                                                                                                                         Jezus

 

Warszawa Jelonki, 26 lipiec 2017r                                      Przekaz 758

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej Drogie dzieci ufajcie Ojcu Niebieskiemu i pozwólcie działać w sobie wszelkiej Łasce Bożej, choć czas i okoliczności nie sprzyjają wam. Kocham całe stworzenie niezmiernie wielką Miłością. Pragnę doznawać od was o słodkie dzieciny stałej, pełnej miłości i czci.

Do tej pory większość z was dostarcza Mi jedynie mniejsze lub większe jej ochłapy. Ja ofiaruję się wam cały, do końca, bez reszty, bez zastrzeżeń, czekając z utęsknieniem na odzew i każdy przejaw waszej miłości, a tylko napotykam ścianę niewdzięczności. Wierni Bogu i Bożym pragnieniom są jedynie pojedyncze osoby. Dlaczego tak bardzo Mnie ranicie? Nie myślcie, że Ja nic nie czuję, że nie czuje waszej obojętności i bezmyślności, nie traktujcie Mnie tak, jakby Mnie nie było. Pragnę, aby każde dziecko Boże dbało nieustannie o rozwój swojej osobistej świętości.

Żywy Płomieniu nie możesz być nieustannie neutralnym, chcę, abyś i ty nauczył się weryfikować sytuację, a gdy trzeba zajął odpowiednie stanowisko. Broń prawdy, bądź stanowczy, ale nigdy napastliwy. Postaraj się podchodzić do każdej osoby z miłością i wyrozumiałością, lecz bądź twardy i nieugięty dla grzechu i występku, ale nie dla grzesznika. Zauważ, że nie wszyscy ludzie to rozgraniczają, a w ten sposób raniona jest Boża Miłość przez swoją niesprawiedliwość. Pragnę, abyś choć ty Żywy Płomieniu panował nad sobą i tym co niesie ze sobą życie.

Naucz się stanowczości i podejmowania szybkich, acz rozważnych decyzji, bo od tego w przyszłości będzie wiele zależeć. Naucz się łagodności, a w niej stanowczości. Reaguj zawsze umiarkowanie, bo natarczywość odstrasza i jest bez miłości. Prawdziwa świętość jest umiarkowana w swoich reakcjach, co nie oznacza, że masz być niezdarny i niezdecydowany. Pomogę ci w każdym czasie, w każdej chwili, tylko Mnie nie opuszczaj, myśl nieustannie o Mnie, nie ustawaj w swoich wysiłkach dążących do nieustannego, dobrego reformowania swojej osoby.

Pragnę, abyś był spokojny, wytrwały w dobru i dobrych dążeniach, naucz się cierpliwości w skrajnych sytuacjach. Dobrze wiem, że to jest trudne, ale jest możliwym w codziennym, dobrym funkcjonowaniu. Staraj się nieustannie udoskonalać, bądź czysty i święty, co nie oznacza, że masz być nudny. Pragnę od ciebie czegoś nowego, nie powolnego działania, lecz pełnego dobrej dynamiki. Jednocz ludzi swoim działaniem, tam gdzie trzeba nadaj kierunek, gdy ujrzysz dobrą, właściwą reakcję i działanie, wycofaj się, by nie być tym, na którym się wszystko skupia. Ten błąd popełniło wielu, stawiając siebie jako wzór, chcąc wszystko i wszystkich kontrolować. Siej nieustannie dobro, nadawaj dobry kierunek, nie martw się o wzrost lub rozwój, ty siej, a Bożemu Duchowi pozostaw resztę.

Nie nastawiaj się na nieustanne unowocześnianie się. Dam ci znać i dam możliwości byś miał wszystko sprawne i działające. Technika ma zawsze służyć dobru, nie staraj się niczego udawać, pamiętaj, że nieustannie patrzę na ciebie i staraj się tylko Mi podobać, a nie jakiemukolwiek stworzeniu. Mów zawsze tylko prawdę, bez jej ubarwiania i koloryzowania. Jak masz skłamać, to lepiej jak będziesz milczał, a to dotyczy także drobiazgów. Staraj się nadal mieć czyste myśli, ufaj Mi, a Ja mimo wszystko ci błogosławię.

Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, chcę, abyście i wy korzystały z dobrych rad dawanych Żywemu Płomieniowi. Mówię do Żywego Płomienia, lecz z powodzeniem wielu może to zastosować do swojej osoby i wcielać w życie. Nie wszystko co mówię jest proste, łatwe i przyjemne. Wiele kwestii wymaga waszego wielkiego, wzmożonego wysiłku. Nie myślcie za wiele o tym co było, chyba, że robicie rachunek sumienia, a wtedy to jest wskazane. Skupiajcie swoją uwagę na tym, co macie teraz wykonać.

Chcąc w miarę normalnie funkcjonować powinniście planować swoje czynności na kilka kroków z wyprzedzeniem. Pragnę, aby każda osoba oczyściła swój umysł ze złych skłonności. Mając czyste, uporządkowane myśli, panując nad nimi, ułatwiacie sobie życie. Chaos w myślach łatwo przenosi się na życie codzienne. Grzesząc w myśli, grzeszycie naprawdę, a czy liczycie to jako grzech? Nie można pomijać lub przemilczać tego aspektu, on także jest bardzo istotny.

Demon, zły duch poddaje wam pomysł, pokusę, dając wam swoje „natchnienia”. Bądźcie świadomi, że każde natchnienie posiada dwa bieguny. Jednym z nich jest plus, co tu reprezentuje dobro i wszystko co z nim jest związane na czele ze Mną, Dawcą i inspiratorem wszelkich dobrych natchnień i pomysłów. Ujemnym biegunem jest zło wraz z ojcem kłamstwa. On także inspiruje i daje swoją myśl, lecz ona jest skrajnie przeciwna do tej, którą Ja inspiruję.

Demon jest dobrym obserwatorem, zna was dość dobrze, każdego pojedynczego człowieka, wasze skłonności i przywary. Każdy demon jest doskonałym manipulatorem. Mieszając prawdę z kłamstwem uwiarygodnia swoje pomysły. Każdy człowiek powinien czuwać nad swoimi myślami. Widząc zło i trop ku złu prowadzony, odkrywacie jego właściwości i relacje. Nie czekajcie zbyt długo, ale natychmiast blokujcie zło u jego źródła. Czyniąc tak, zyskujecie cenne zasługi dla wieczności.

Każda, nawet ta najmniejsza myśl, ma swój ciężar gatunkowy. Myśl dobra zawsze pracuje dla waszego zbawienia, waszego wiecznego szczęścia. Myśl zła zawsze pracuje na wasze wieczne potępienie, na waszą wieczną zgubę. Bądźcie czujni, nie dajcie się oszukać, ani zwieść. Odcinając się od zła, zbieracie zasługi, czyniąc odwrotnie narażacie swoją duszę na mniejszy lub większy upadek, lecz to zależy od ciężaru gatunkowego występku.

Inną, nie mniej ważną sferą nad którą powinniście pracować jest wasza mowa. Pragnę, abyście wiele milczeli, nie tylko nic nie mówiąc, ale także wyciszając swoje myśli. To zawsze przynosi dla duszy dobry, zbawienny skutek. Mówcie niewiele, lecz dbajcie o to, by i tu kroczyć drogą sprawiedliwości. Zawsze mówcie tylko prawdę, a gdy nie możecie jej wypowiedzieć wówczas milczcie. Czasem jednak bywa tak, że milcząc zaciągacie winę, gdy widzicie zło i na nie, nie reagujecie. W takim wypadku poważną winą jest milczenie. Zawsze brońcie prawdy i sprawiedliwości.

Bywa tak, że mówiąc prawdę możecie kogoś mocno skrzywdzić.  W skrajnej sytuacji zawsze wybierajcie większe dobro i mniejsze zło, a zwłaszcza, gdy nie jest możliwe wybrać inaczej. Wasza mowa zawsze niech będzie czysta, wręcz kryształowa. Unikajcie mowy w czasie wzburzenia, to zawsze działa destrukcyjnie, potrafi zadać ból i rany, które trudno jest zabliźnić.

Mowa wulgarna, kłamliwa, demonicznie uszczypliwa, obmowy, krytykanctwo, wszystko to zaciąga winę grzechową na dusze osoby tak czyniącej. Niech każda osoba będzie łagodna w swojej mowie, nie dążyła do słownych konfliktów, potyczek i utarczek. Pragnę, aby każdy wasz czyn zawsze opierał się na prawie Bożym

Czyn to szerokie pojęcie. Niech każde z was niesie czynną pomoc swoim bliźnim. Zły czyn, to działanie na szkodę, zabójstwo w tym zabójstwo nienarodzonych. Złem jest bicie, zadawanie ran, krzywdzenie, okradanie, oszukiwanie. Pragnę, aby każde dziecię Boże czyniło zawsze dobre, a przede wszystkim bezinteresowne uczynki.

Pomijaną przez liczne osoby jest kwestia zaniedbań i grzechów cudzych. Każdy człowiek ma swoje określone obowiązki, które powinien wykonywać. Nie możecie sobie pozwolić na nieuzasadnioną bezczynność. Zważcie na to, że lenistwo w każdej postaci jest grzechem ciężkim. Zalicza się go do grzechów głównych. Lenistwo jako totalna bezczynność jest niezwykle destrukcyjne dla duszy. Nie można zaniedbywać swoich obowiązków nawet z powodu modlitwy, bo to zaniedbanie czyni modlitwę jałową, bez znaczenia. Często bywa tak, że ktoś czegoś nie wykona na czas i niekiedy jest to jedynie zwłoka w działaniu, a wtedy nic złego się nie dzieje. Czasem jednak bywa tak, że przez takie zaniechanie działania lub upominania, ktoś może zejść na złą drogę, a w konsekwencji pójść na wieczne potępienie. W takim przypadku wykroczenie jest poważne i znacznie obciąża duszę grzeszącego.

Pragnę, aby każda osoba podążała do świętości i miłości. Nigdy nie zaniedbujcie swojego życia wewnętrznego. Zechciejcie się wysilić, a Ja widząc wasz trud, mozół w dążeniu do świętości wkroczę w pewnym momencie i aktywnie będę pomagał. Nigdy nie skupiajcie się na złu, nie usiłujcie wszędzie widzieć tylko zła i podstępu. Miejcie świadomość, że ono istnieje, lecz nigdy się na nim nie koncentrujcie. Chcę, aby każda osoba nie koncentrowała się na złu i tym co ono sobą reprezentuje. Skupiajcie się raczej na dobru i miłości, przekuwając to na zwykłą, szarą codzienność.

Na dalsze drogi życia umacniam was dzisiaj pełną mocą Mojego błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, do końca, bez zastrzeżeń! Czy na tyle Mnie kochacie, aby wypełnić i wysłuchać tego, o co was proszę? Czy jesteście w stanie to uczynić? Co jeszcze mogę uczynić, abyście zechciały Mnie pokochać??? Pozwólcie Mi wami kierować! Kto chce wypełniać Bożą, a nie swoją wolę? Dlaczego tak bardzo słuchacie podszeptów złego ducha? Ceńcie sobie Moją miłość!        Ja pomimo wszystko was bardzo kocham.

                                                                                                                                 Bóg Ojciec.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aktualny Czas.  
   
Reklama  
   
Kontakty z Ż.P.  
  Kom.601 27 96 32
GG 5388746
mail: viviflaminis@gmail.com

Inne po kontakcie ze mną.
 
Uwaga ważny komunikat!  
  Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
Proszę o zainstalowanie sobie specjalnego programu antyspamowego, który nie pozwoli na pojawianie się takich "kwiatków".
Liczę na waszą wyrozumiałość, a w przyszłości zamierzam zmienić stronę na płatną, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Pozdrawiam. Żywy Płomień
 
Uwaga.  
  Orędzia jakie umieszczam na mojej stronie nie wszystkim odpowiadają. Bóg podaje liczne sposoby ratunku dla wszystkich, lecz są tacy, co widzą jedynie agresję, wielką trwogę, i inne złe rzeczy. Tym ostatnim zalecam, aby jeżeli mają się czytając stresować, to lepiej niech oprą się czytając wyłącznie Pismo Święte.

z poważaniem Piotr M. Żywy Płomień.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 846886 odwiedzającyPrzyjemnego czytania!!!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=