Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  2015
  2016
  2017
  2018
  2019
  Licznik
  Login
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okólny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
  Polski niema, ratujcie chociaż dusze.
  Coś dla ducha
  List Okólny, ważny nr 6
  Prośba o pomoc. dla Hani.
  Prośba o post za Kard. Nycza
  List Okólny nr VII
  Akt oddania się w Niewolę Trójcy Świętej.
  Prawda o ruchach Charyzmatycznych
  Egzorcyzm Leona XIII oryginalny
  Obiawienia z Quito
  List Okulny nr 8 Wezwanie do postu i modlitwy.
  Egzorcyzm osłaniający.
  Modlitwa do Anioła Struża.
  Kazania św. Jana Mari Vianeya.
2019

Biała Podlaska, 1 styczeń 2019r.     godz.18:45                                   Przekaz nr  840

Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

                 Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam, na wieki wieków amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

                 Tak bardzo pragnę rozwoju Bożej Miłości w waszych sercach, Bożej Radości, lecz, aby tak było, to wy musicie chcieć, musicie uczynić niezbędny trud i wysiłek, aby posiąść, zdobyć najmniejsze Boże Błogosławieństwo. Kochane dzieci Boże, miłe Mojemu Świętemu, Niepokalanemu Sercu, pragnę was dziś umocnić i zapewnić o Mojej ku wam miłości, miłości nie obłudnej, miłości rzeczywistej opartej na Bogu i Jego Świętej Miłości.

                 Nie lękajcie się, lecz zechciejcie trwać przy Bogu, pełni nadziei i zaufania. Nigdy nie traćcie ducha, lecz całkowicie oprzyjcie się na Mnie, kochajcie i wypełniajcie to wszystko, o co was Trójca Święta prosi. Nie tkwijcie w złu, nigdy w nim się nie pogrążajcie, omijajcie je szerokim łukiem. Nie rańcie Boga waszym grzechem, waszym występkiem, nie podążajcie dobrowolnie za tym, co wam demony proponują.

                 Oczyśćcie swoje wszystkie myśli, aby nie obciążały już was swoją treścią. Powierzajcie wszelkie wasze troski i problemy Mnie, Ja pomogę wam je rozwiązać, rozwikłać. Zawsze Mnie proście o pośrednictwo w modlitwie do Ducha Świętego, bo to Ja pośredniczę w otrzymywaniu przez wszystkich modlących się ludzi, wszelkich Łask Bożych. Sami zbyt szybko nie wyprosicie sobie Łask Bożych, niż to, co zyskujecie z Moją wydatną pomocą.

                 Znam doskonale wszelkie wasze bóle i troski. Ja także, jak wielu z was cierpiałam głód i poniewierkę. Są tacy, co mając dostatek, mimo to czasem cierpią dotkliwie duchowo. Nie ma na ziemi żadnego człowieka, który nie doświadcza żadnych cierpień. Mój przeciwnik, zły duch czyni wszystko, aby was oszukać i zniewolić, doprowadzić do stanu beznadziei na tyle, abyście sami nie potrafili się już przed nim bronić, abyście przez to upadli na duchu, bez możliwości dokonania żadnego pozytywnego ruchu.

                 Nie ma sytuacji bez wyjścia, zawsze są dostępne jakieś rozwiązania, choć nie zawsze od ręki. Czasem potrzeba, by człowiek włożył swój trud i wysiłek, by w końcu otrzymać upragnioną, tak bardzo oczekiwaną Łaskę Bożą, by w ten sposób wynagrodzić oczekującym na jej otrzymanie ludzi.

                 Bądźcie cierpliwi i wyrozumiali, nie spieszcie się bez potrzeby, bo pośpiech bywa bardzo złym doradcą. Zbierajcie całym swoim życiem tyle dobrych uczynków, ile tylko zdołacie. Za wszelką cenę strzeżcie się zła i sił ciemności, one nie zasypiają, lecz atakują was nieustannie.

                 Nie pozwólcie się zwieść podstępnej mowie, mowie zwodniczej, kłamliwej, czasem denerwującej. Postarajcie się nigdy nie osądzać po pozorach, powierzchownie, bo to bywa przeważnie zwodnicze. Trzymajcie się prawdy i faktów, sami dochodźcie sprawiedliwości, nie kierując się czymś, co zaciemnia umysł i duszę. Nigdy nie osądzajcie nikogo z pozorów, zbyt powierzchownie, bo szatan jest sprytny i okłamuje was, często wmawia wam nieprawdę, podając ją sprytnie za prawdę i słuszność. Nikogo nie oceniajcie, zwłaszcza nie mając 100% pewności.

                 Często krzywdzicie innych tym co mówicie, wydaną przez was niesprawiedliwą oceną. Nigdy nie zabierajcie głosu, nie mając w sprawie całkowitej pewności lub dowodu. Nauczcie się przebaczać innym, nawet winnym i tym co was skrzywdzili. Módlcie się w ich intencji, zwłaszcza o ich nawrócenie się, oraz zbawienie ich duszy.

                 Wasza modlitwa, jako osób pokrzywdzonych jest szczególnie cenna w Oczach Bożych. Gdy się modlicie i wstawiacie za waszych krzywdzicieli, to modlitwa wasza jest bardzo miła i przyjemna dla Trójcy Świętej i przy tym, wysłuchiwana jest w bardzo wysokim stopniu.

                 Mając liczne problemy i bolączki, polecajcie je dobremu Bogu, lecz zawsze za Moim pośrednictwem. Prosząc o coś dla siebie, zawsze dodajcie: o Panie Boże wysłuchaj tego, o ile jest to dobre i zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Chcę uświadomić wam, że Bóg nie słucha tego co złe i samolubne, nie udzieli czegoś, co działać będzie na szkodę, choćby jednego człowieka, jednej duszy.

                 W każdej sprawie, w każdej kwestii bądźcie uczciwi. Zechciejcie się nauczyć szczodrobliwości oraz wyrozumiałości. Im jesteście hojniejsi, szczodrobliwsi wobec innych, tym bardziej hojny i szczodrobliwy jest Bóg. Nigdy nie bądźcie w niczym wyrachowani, ani wulgarni, bo to jest złe i wstrętne w Oczach Bożych. Jeżeli kiedyś odważycie się celowo rozstrzygnąć spór na swoją niekorzyść, widząc, że to może przynieść przyrost Łaski Bożej dla innego człowieka, poświęćcie się kończąc spór, konflikt na swoją niekorzyść, a Bóg to wam wynagrodzi po wielekroć.

                 Pragnę, aby kto tylko może i zdoła, żył i trwał w miłości, cierpliwości i wyrozumiałości. Zachęcam was do porzucenia wszelkiego egoizmu, a zwłaszcza tego, co wiedzie was do zastoju duchowego i marazmu. Nie pozwólcie się wciągnąć w matnię pułapek złego ducha. Pragnę, aby kto może i zdoła, wyciszył się, uspokoił, a ten kto już żyje w ten sposób z powodu swojej samotności, niech się ożywi i znajdzie sposób, by pomóc innym osobom.

                 Kto może innym pomagać fizycznie, niech to uczyni całym sercem. Kto nie ma takich możliwości, albo zdrowia, niech oddaje swoją modlitwę i ofiarę do Bożego Skarbca, do Bożej dyspozycji. Jest Wolą Bożą, aby nikt nigdy nie pozostawał bezczynny, bo to daje powód złemu duchowi do przystąpienia do takiej osoby i jej wykorzystania do swoich demonicznych celów.

                 Czasem potrzeba, by ktoś się wyciszył, zwłaszcza ktoś, kto żyje w nieustannym hałasie i chaosie.  Jak się wyciszyć? Najpierw należy przygotować „pole” do działania. Na pierwszym miejscu należy załatwić to wszystko, co konieczne, co tego wymaga. Następnie należy się udać w miejsce, gdzie takiego wyciszenia możecie dostąpić. Czasem może to być własny dom, lecz i tu należy wszystko dobrze przygotować. Dokonajcie niezbędnego zaopatrzenia, by niepotrzebnie nigdzie nie wychodzić, jedynie na Mszę Świętą. Wyłączcie wszystkie telefony, internet, wyłączcie wszystko co wam waszą ciszę zakłóca.  Na koniec wyłączcie swoje myśli, wypchnijcie je siłą ze swojej głowy. Dopiero wtedy czyńcie to wszystko, co wam podpowiada do wykonania Duch Święty.

                 Kto woli przyrodę, niechaj pójdzie na długi spacer, może być pieszo, rowerem, łódką itp. Kto lubi przyrodę, niech napawa się jej pięknem. Nigdy przy tym nie zapominajcie o modlitwie i o dobrej lekturze. Proponuję wam, abyście zechcieli zrelaksować się, udając się przed wystawiony Najświętszy Sakrament. Rozmawiajcie tam z Moim Boskim Synem Jezusem, powierzajcie Mu wszelkie wasze sprawy i problemy.

                 Chcę, abyście wiedzieli, że Ja zawsze jestem tam, gdzie jest Mój Boski Syn Jezus, jestem przy każdym Tabernakulum, przy każdym wystawionym Najświętszym Sakramencie. W jaki sposób jest to możliwe, dowiecie się dopiero w Niebie.

                 Kto z was nie ma możliwości lub zdrowia, by udać się przed Najświętszy Sakrament, ten niechaj adoruje Mojego Boskiego Syna we własnym domu, we własnym pokoju. Klęknijcie przed waszym ulubionym krzyżem lub obrazem Jezusa Mojego Boskiego Syna. Kto nie może klęczeć, niech usiądzie. Mówcie do Jezusa tak, jakby był przy was obecny rzeczywiście. Jezus, gdy do Niego mówicie, zawsze jest przy was obecny i słyszy każde wasze słowo, każdy szept waszej duszy.

                 Jeżeli nauczycie się słuchać, wyciszycie dostatecznie swoje serce, to także i wy usłyszycie cichy głos Mojego Jezusa. Fakt czy zechce to uczynić pozostawcie dla Niego, nic na Nim nigdy nie wymuszajcie, bo to nie jest dobre, ani Bogu miłe. Niewiele proście dla siebie, tylko tyle, ile jest naprawdę konieczne, niezbędne. Módlcie się prosząc za innych, wstawiajcie się za innymi prosząc o ich zbawienie, lecz nade wszystko proście, by doskonale pełnić Wolę Bożą.

                 Nie bójcie się i Mnie prosić o pomoc, jak również innych Niebian, na czele z Aniołami i innymi Chórami Anielskimi. O cokolwiek prosicie Trójcę Świętą, z woli i postanowienia Trójcy Świętej przechodzi to wszystko przez Moje Niepokalane Serce. Nie lękajcie się, lecz usilnie podążajcie za waszą Niebiańską Mamą.

                 Żywy Płomieniu, pozwól bym bez przeszkód działała w tobie i poprzez ciebie wraz z Moim Boskim Synem Jezusem Chrystusem do woli. Nigdy, niczym Mnie nie ograniczaj. Wsłuchuj się mocniej w to, co mówi do ciebie Trójca Święta i Ja. Mówię do ciebie o wiele mniej niż kiedyś, lecz z chęcią ustąpiłam miejsca Trójcy Świętej. Stany ducha, które teraz przechodzisz, nie są miłe dla ciebie, lecz ich zadaniem jest, by ciebie do końca oczyścić, by Trójca Święta mogła posłużyć się tobą, jako narzędziem.

                 Odpędzaj złe duchy teraz, bo jeśli je puścisz dalej, to wówczas pozbycie się ich towarzystwa będzie dla ciebie o wiele, wiele trudniejsze. Nie mogę cię ochronić przed wszystkimi demonami i ich atakami, bo niektóre z nich mają za zadanie ciebie oczyścić. Kocham cię niezmiernie Mój synu i błogosławię ci z całego Serca. †

            Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                        Maryja.

 

Biała Podlaska, 6 styczeń 2019r.     godz.20:27                                   Przekaz nr  841

Objawienie Pańskie, Trzech Króli, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Duch Święty.

            Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, tak jak chcę i pragnę, tak, jaka zachodzi potrzeba, działać do woli w was Mojemu Świętemu Duchowi. Pragnę dziś przekazać przez ciebie Żywy Płomieniu, Moją Świętą Wolę. Pragnę, aby otworzyły się na oścież ludzkie serca na Moje w nich działanie. Otwórzcie się, a Ja dokonam reszty. Jak zauważyłeś, szatan ci bardzo przeszkadza i  ciężko ci było zebrać się do pisania Bożej Woli. Dałem ci odpowiedni znak i dałem ci silny impuls Mojej Energii, która cię znacznie rozgrzała, nie tylko duchowo.

            Ludzkość coraz bardziej zamyka się na Boże działanie, a coraz chętniej ulega podszeptom demona, który już prawie się nie kryje ze swoim działaniem. Zawsze wkraczanie na autostradę demona, zaczyna się od drobnych wykroczeń, np. drobne kłamstewka, półprawdy, drobna kradzież, np. spinacz w biurze, wydrukowanie czegoś dla siebie w pracy, bez zapłaty i pozwolenia, nieprawne używanie urządzeń w pracy dla swoich prywatnych korzyści, pożyczanie i nieoddawanie tego, co się pożyczyło, itp.

            Często obciąża człowieka grzech języka, mówienie nieprawdy, obmowa, celowe zwodzenie, itp. Coraz częściej rzuca człowiek swoje słowa na wiatr, nie dotrzymując złożonych obietnic, a czynią to nawet ludzie oddani Bogu. Dzieje się tak, dlatego, że szatan uaktywnił swoje wszystkie siły i środki. Człowiek, który się nie modli, lub modli o wiele za mało, nie może być przez Boga chroniony tak, jak by on sam chciał.

            Częstokroć wasze modlitwy są nader egoistyczne i samolubne. Najlepiej czyni ten człowiek, który zawierza się opiece Maryi, oddając się Jej w Niewolę Miłości, lub w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Wielu ludzi myśli bardzo krótkowzrocznie, nie zauważają podstawowych, popełnianych przez siebie błędów i wykroczeń, zbyt łatwo je usprawiedliwiają.

            Często bywa, że nawet człowiek modlitwy ulega sile złego ducha, bo mimo to, że się modli, to często staje na krawędzi dobra i zła, a odurzony hipnozą demoniczną i znieczuleniem, nie patrzy, w którym momencie wkracza na szeroką autostradę demona. Nie obserwując owoców, wpada w machinę zła do tego stopnia, że dość często uważa dobro za zło i odwrotnie.

            Chcąc wykonywać Wolę Bożą, człowiek nie ma wyjścia, jak oddać się wraz ze swoją wolną wolą w Bożą Niewolę. To sprawi, że Trójca Święta będzie się mogła wami posługiwać tak, jak zechce, tak, jaka będzie potrzeba. Przeszkodą do swobodnej realizacji Woli Bożej jest wolna wola człowieka. Gdy człowiek oddaje ją na Bożą korzyść, dopiero wówczas Bóg w nim może działać w pełni, a człowiek zyskuje opiekę i ochronę tak znaczną, że w inny sposób nie zdołałby tego osiągnąć.

            Złe duchy zawsze wykorzystują każdą słabość ludzką, są mocni jedynie mocą słabości każdej kuszonej osoby. Liczni ludzie cierpią wiele duchowo, nie widząc sensu swojego cierpienia, ani możliwości wyjścia z sytuacji, w której się znaleźli. Cierpienia tych osób oczyszczają je wewnętrznie, a także wpływają na możliwość zbawienia dusz ich najbliższych i znajomych z ich najbliższego otoczenia. Nie buntujcie się, lecz raczej oddajcie się i swoich bliskich w Niewolę Miłości dla Trójcy Świętej. Pragnę, abyście oddawali się i swoich krewnych, bliskich, znajomych, biskupów, kapłanów, do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

            Oddanie to sprawi, że Trójca Święta będzie mogła uratować wieczność każdego, w ten sposób ofiarowanego człowieka, w tym duchownego. Zastanówcie się, dla kogo chcecie pracować, czy dla demona i jego sług, czy dla Boga? Chcę was stale oświecać i uświęcać, lecz zbyt wielu ludzi zamknęło się na Moje w was działanie, tym samym otwierając się na działanie demona, złego ducha.

            Nie jest możliwe służenie na raz dobru i złu. Potrzeba wiele modlitwy każdego, zdolnego do niej człowieka. Jest wielu co się w ogóle nie modli, część modli się bardzo mało. Nie mogę wypełnić prośby modlitwy wielu z was, bo dość często jest ona samolubna, egoistyczna.

            Nie myślcie, że Bóg nie ma uczuć, że Bóg jest obojętny na czyjąś krzywdę. Każda krzywda, każdego człowieka będzie rozliczona. Nie lękaj się biedny człowiecze innego człowieka, bo powinniście jedynie bać się popełniania jakiegokolwiek zła, grzechu i jego skutków, zwłaszcza wiecznych skutków. Nie bój się człowiecze Boga i nie myl tego z bojaźnią Bożą. Prawdziwa Bojaźń Boża trzyma człowieka w ryzach, w Bożych karbach.

            Kto może, niech rozwija w sobie miłość do innych, zwłaszcza przez realizację przebaczenia swoim winowajcom. Chcę, aby ten, kto był kiedykolwiek skrzywdzony przez kogoś, modlił się za osobę, która go skrzywdziła, prosząc o jej nawrócenie. Czasem bywa, że okazanie prześladowcy serca, a także wyrażenie wobec niego przebaczenia sprawi, że skruszy się takiego człowieka serce, a na ten czas demon obciążający tę osobę, zmuszony będzie odejść, odstąpić, zaniechać swojego złowrogiego działania.

            Polacy, módlcie się sercem za wszystkich waszych wrogów, tych zewnętrznych, ale i tych wewnętrznych, prosząc Trójcę Świętą o ich nawrócenie się i opamiętanie. To sprawi, że serca wrogów się skruszą, a demon w nich działający straci nad nimi kontrolę. Złowrogie ich zamiary wobec was, będą zniwelowane.

            Żywy Płomieniu, nie lękaj się, zaufaj Mi, zawsze chętnie poddawaj się Mojemu Świętemu działaniu. Módl się tyle, ile możesz i zdołasz, niczego nie pozostawiaj przypadkowi. Niebawem cię uaktywnię, dam impuls i czas do konkretnego działania. Nie zajmuj się tym co zbędne, niepotrzebne. Planuj swój czas, nawet ten przeznaczony do relaksu i odpoczynku, unikaj za wszelką cenę bezwładnego, chaotycznego działania.

            Demon cię nie zostawi w spokoju, ty jednak naucz się jego ignorować, nie zwracać na niego swojej uwagi. Dopomóż swojej żonie w tym co możesz i zdołasz, bo Ja pomogę tobie na tyle, na ile będzie to konieczne i niezbędne. Otwórz się szeroko na Moje w tobie działanie, nigdy nie stawiaj Mi jakichkolwiek oporów. Nie próbuj na siłę pomagać innym, bo nie zawsze jest to dobre, dla osoby, której chcesz pomóc.

            Zaufaj Mi i Mojemu osądowi, bo on jest lepszy i dokładniejszy, pewniejszy i konsekwentniejszy. Sam jesteś słaby, nijaki, niezdarny, czasem nawet nieznośny. Pracuję nad tobą, zwłaszcza nad opanowaniem niektórych twoich odruchów. Nie pozwól złemu duchowi wkraczać w żadną sferę, w żadną dziedzinę. Tchnę tak, jak chcę i pragnę, a od ciebie pragnę, całkowitego oddania się Woli i Myśli Bożej, Bożemu działaniu. Nie pozwól demonowi, by wmawiał ci nieprawdę w jakiejkolwiek dziedzinie. Ufaj Mi, nie lękaj się i daj tak, jak dotychczas prowadzić się za rękę. Kocham cię niezmiernie i błogosławię ci. †

            Kochane słodkie dzieci miłe Mojemu, Świętemu Sercu. Pragnę, aby każdy z was poddał się ochotnie, bez jakiegokolwiek przymusu, w miłości i zaufaniu Mojemu Świętemu działaniu i oddziaływaniu. Chcąc ratować waszych kapłanów i biskupów, musicie się modlić i składać swoje posty i ofiary w ich intencji, lub oddawać je w intencjach Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Wasza zwyczajna codzienność niesie ze sobą wiele, czasem niemiłych niespodzianek. Demony infiltrują wasze codzienne życie, próbując nieustannie na nie wpływać. Ten, kto się nie modli, lub modli o wiele za mało, często wypełnia to, co zły duch mu podpowie, nie zauważając jego złowrogiego działania.

            Żyjcie Bogiem i Jego Sprawami, a unikniecie przykrych niespodzianek.  Ten kto się modli, zwłaszcza oddając wszystko Bogu do dyspozycji, posiada Bożą ochronę i Sam Bóg w Trójcy Świętej Jedyny staje w obronie tego człowieka. Nie oznacza to, że ten człowiek nigdy nie upadnie, lecz oznacza, że zawsze, natychmiast podniesie się z każdego upadku, który mu się przydarzy.

            Nie rozpamiętujcie tego co było, tego co się zdarzyło, zwłaszcza złego, grzesznego. Jest to pułapka złego ducha, pułapka retrospektywna. Demony, które są świadkami waszych grzechów i wykroczeń przeciwko Odwiecznemu Prawu Bożemu, wykorzystują te fakty do dręczenia was, albo do pobudzania złej skłonności, na bazie tej złej skłonności, złej retrospekcji.

            Życie przynosi zacieranie się wydarzeń w waszej pamięci, po pewnym czasie stają się one niewyraźne. To co było waszym grzechem i występkiem, demon bardzo często przypomina wam te wydarzenia, próbując namówić was na rozważanie opcji typu: co by było, gdyby było i tu podsuwa wam, do waszej wyobraźni inne, alternatywne, tym samym grzeszne rozwiązania. Chcę, abyście oczyścili swój umysł, usunęli to wszystko z waszej pamięci, nie pozwólcie jej rozwijać. Czyniąc w ten sposób, zyskujecie wiele, wiele zasług.

Kochane, słodkie dzieci światłości, kocham was niezmiernie i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Ufajcie, nie lękajcie się, pozwólcie Mi w was, ale i przez was działać dowoli, tak jak chcę i pragnę, czy stać jest was na to??? Pozwólcie Mi dobrowolnie działać w waszych sercach i sumieniach. Jak bardzo Mnie jeszcze kochacie? Czy na tyle, aby posłuchać tego, co do was mówię i o co was proszę? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Chcę, abyście współpracowali ze Mną w budowaniu osobistej świętości na co dzień. Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie. 

                                                                                                                                                          Duch Święty.

 

Warszawa Jelonki, 25 styczeń 2019r. godz. 19:55                       Przekaz nr 842

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu Sercu, ufajcie, nie lękajcie się, bo kocham was niezmiernie. Nie trwóżcie się ponad miarę, bo tego chce demon, zły duch, chce on was zastraszyć i upokorzyć ponad miarę.

                 Wielu z was poznaje mnóstwo nowych wiadomości, także nowe źródła Słów Bożych. Nie wszystko co słyszycie i czytacie, jest prawdziwym Słowem z Nieba. Jest wiele osób, które piszą słowa podając, że pochodzą z nieba, a tak nie jest w rzeczywistości, jest też tak, że niektórzy otrzymują słowa z własnej podświadomości. Demony uwijają się jak w ukropie, by zwieść, oszukać, zniewolić, jak najwięcej ludzi. Kto jest mocny duchowo, może czytać i słuchać wszystko, lecz powinien słuchane, czytane słowa odpowiednio filtrować. Słuchając, czytając wszystko bez segregacji, bez rozeznania, szybko dajecie się nabrać na zwodnicze działanie złego ducha.

                 Módlcie się o Światło Boże dla siebie i bliskich, o dar poznania, a je na pewno otrzymacie. Ten czas sprzyja licznym działaniom złego ducha, demony nie odpoczywają, one aktywnie działają. Demony potrafią przeczekać ich niekorzystnemu działaniu czas, by w dogodnej chwili uderzyć ze zdwojoną siłą. Nie wszyscy kapłani potrafią prawidłowo rozpoznać prawdziwe Słowo Boże. Jest tak dlatego, że zbyt mało dbają o swoją wiarę, zbyt mało się modlą i umartwiają. Bez modlitwy i ofiary kapłan staje się łatwym łupem demona.

                 Patrz człowiecze, Ja, choć jestem Bogiem, gdy żyłem na ziemi, bardzo często się modliłem, czyniąc to nawet codziennie i w nocy. Moja modlitwa była miłosną rozmową z Moim Ojcem Niebieskim za sprawą Ducha Świętego. Modląc się, zawsze wzmacniałem swe ludzkie siły, bo trwanie w Miłosnej Unii Trójcy Świętej daje siłę i moc dla całej Trójcy Świętej. W każdym czasie, w każdej sprawie, w każdej kwestii, każda z osób Trójcy Świętej w każdej sprawie ma takie samo zdanie i podejmuje taką samą decyzję w każdej materii. Nie jest możliwy rozdźwięk, ani dysonans, w żadnej sprawie, w żadnej kwestii.

                 Człowiek modląc się do jednej z Osób Boskich, jednocześnie modli się do Trzech Osób Bożych. O cokolwiek prosicie świętych lub Moją Świętą, Kochaną Mamę, zawsze to trafia do Trójcy Świętej, lecz zawsze przez pośrednictwo Maryi, Mojej Świętej, kochanej Mamy.

                 Dlaczego tak jest? Tak jest, tak się dzieje, bo tak postanowiła Trójca Święta. Moja Mama otrzymała wszystkie dary i łaski, które można było Jej ofiarować. Nie posiada jedynie tego, co jest zarezerwowane jedynie dla Trójcy Świętej. Gdyby nie była stworzeniem, otrzymałaby dostęp do Bożej Wszechmocy i Wszechpotęgi. Maryja, Moja Święta kochana Mama, często wstawia się za wami w czasie trwania Bożego Sądu nad duszą. Osoba osądzana, nie ma prawa jakiegokolwiek głosu w czasie trwania swojego własnego Sądu. Za osobą osądzaną, wstawiają się jedynie dobre uczynki i umartwienia z całego życia osądzanej duszy.

                 Wszystko jest dokładnie policzone, zważone, zmierzone, nic nie będzie pominięte lub zbagatelizowane. Na Sprawiedliwym Sądzie Bożym liczy się każda myśl, każde wasze wypowiedziane słowo, każdy wykonany czyn i gest. Policzona będzie wam każda wasza intencja, każdy zamiar, nawet ten ukryty. Bardzo ważny będzie dla was każdy wasz uczyniony czyn. Policzę wam każdą złożoną przez was ofiarę, zwłaszcza taką bezinteresowną. Liczyć się będzie także każda wasza modlitwa i umartwienie się. Trwajcie przy Mnie każdą waszą myślą, zwracajcie się do Mnie w każdej swojej potrzebie, na Mnie się opierajcie.

                 Demon, zły duch pracuje nad odwróceniem waszej uwagi od Trójcy Świętej, a przekierował ją do każdej innej sprawy lub kwestii. Chcąc nie współpracować ze złymi duchami, módlcie się do Boga oddając siebie samych, a zwłaszcza swoją Wolną Wolę. Oddając swoją wolną wolę i wszystko powierzając do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Świętą, Kochaną Mamę, pozwalacie na każdy ruch, na podjęcie każdej decyzji w waszym imieniu przez Trójcę Świętą.

                 Niewolnik Boży, będzie osądzony trochę łagodniej. Niektóre kwestie będą znacznie złagodzone ze względu na swoje niewolnictwo, lecz niektóre kwestie będą znacznie wyostrzone. Sąd Boży obejmuje każde rozumne stworzenie. Sąd taki przed wiekami mieli Aniołowie z każdego Chóru Anielskiego. Sąd ich był skrajnie surowy, bo poznanie ich było pełne. Inaczej jest osądzony każdy stworzony człowiek. Inaczej jest osadzony grzech popełniany świadomie, a inaczej jest grzech popełniany nieświadomie. Jeden i drugi będzie musiał być odpokutowany jak nie na ziemi, to na pewno w czyśćcu. Kto świadomie sprzeciwia się Woli Bożej, kto nie dba o swoją duszę niszcząc ją tylko, ten otrzyma wyrok wiecznej pokuty, ten skazany będzie na wieczne męki, na piekło.

                 Żywy Płomieniu, ufaj mi i nie lękaj się. Musisz odcierpieć trochę, bym mógł wypełnić na tobie to, co zaplanowałem. Nie obawiaj się cierpienia, nie obawiaj się nieznanego, ani dalszej podróży, bo Ja wszystko przewidziałem. Pamiętaj o tym, jak bardzo cię kocham i pragnę, abyś spokojnie realizował Bożą Wolę. Nie zniechęcaj się trudnościami, ani dolegliwościami. Złe duchy nękają ciebie, przez atak na twoich bliskich. Niebawem pomogę ci wyprostować wszelkie nierówności, także te duchowe. Planuj wszelkie czynności, bo tak będzie ci łatwiej wykonać to, co zaplanowałeś. Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 M.B. Córeczko, cierpisz wiele, to co czujesz i odczuwasz to co cierpisz pochodzi od złego ducha. Chcę cię oczyścić, a i realizacja tego, o co Mnie prosisz kosztuje trochę więcej. Uwierz mi, twoje cierpienie niebawem się zakończy, a radość wysłuchanych modlitw przyćmi całe twoje cierpienie. Odwagi i cierpliwości! Córeczko kochana, Ja tak bardzo Mocno cię kocham, czy tego nie czujesz? Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Mieczu Pana, kocham cię niezmiernie, dlatego nie żałuję ci krzyży, ani trudów dnia codziennego. Niedługo zabiorę ci niektórych twoich bliskich, lecz ty nie myśl za wiele o tym. Pracuj dla Mnie i módl się tak jak do tej pory, a Ja Łask Bożych nigdy ci nie poskąpię. Odbiorę niektóre z twoich krzyży, lecz pojawią się również nowe. Nie zniechęcaj się jakimikolwiek trudnościami. W niedługim czasie czeka cię wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek, w tym pomoc finansowa z niespodziewanej strony. Skorzystaj śmiało z duchowej sfery podróży, bo i tu będziecie mieli kilka miłych i bardzo miłych niespodzianek. Pojawią się nowe możliwości i pomoc w misji, którą wykonujesz. Nie poddawaj się zbyt łatwo złemu duchowi, on będzie chciał się dobrać do ciebie z różnych, czasem niespodziewanych stron. Ty o nic się nie bój, ani nie lękaj, bo zabezpiecza cię twoja modlitwa i twoje duchowe zaangażowanie. Mimo twojej grzeszności i nieporadności błogosławię ci. †

                 Cieszy Mnie, że nadal się modlicie o drogie dziatki na tym błogosławionym miejscu, mając we czci Moje Narodziny. Bądźcie Mi wierni, zwłaszcza wtedy, gdy inni przestaną być wiernymi. Módlcie się tyle, ile dyktuje wam Duch Święty przez wasze serce.

                 Beatko, czy wiesz, że bardzo mocno cię kocham? Nie ustawaj na swojej modlitwie, nie daj sobie nigdy wmówić nieprawdy. To o co prosisz, będzie wysłuchane, lecz wypełnienie tego nastąpi w odpowiednim czasie, ty jednak bądź cierpliwa i wyrozumiała. Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Wandziu, kocham cię i słucham tego, co do Mnie mówisz, co do Mnie szepczesz. Módl się i ofiaruj, a to, o co prosisz będzie wypełnione. Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Ewuniu, błogosławię ci wraz z mężem, kocham was, lecz pragnę, abyście pozostawali Mi wierni, słucham waszych modlitw, cenię dobro, które czynicie. Wysłucham tego, o co prosicie, nawet w ukryciu, lecz nie wszystko od razu się wypełni. Błogosławię wam mimo wszystko. †

                 Elu W. Kocham cię i chce powiedzieć ci, że bardzo cenie sobie wszelkie twoje modlitwy i ofiary. Niedługo zabiorę do siebie twoją mamę. Teraz ona cierpi to, co musiałaby cierpieć w czyśćcu. Chcę ją zabrać do Nieba, ty nigdy nie ustawaj, ani niczym się nie zniechęcaj. Słyszę to, co szepczesz nawet w twojej myśli. Unikaj oceniania kogokolwiek nawet w myśli, twój osąd jest skażony, dlatego nawet samej siebie dobrze nie ocenisz. Trwaj wiernie przy Mnie, a gdy nadejdzie stosowna chwila, ciebie także zabiorę do Nieba, lecz póki to nastąpi, musisz jeszcze wiele, wiele się modlić i składać swoje ofiary. Kocham cię, czy tego nie czujesz? Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Elu M. Kochana córeczko, czy wiesz, że bardzo mocno cię kocham? Czy zdajesz sobie z tego sprawę? Nie ustawaj na swojej modlitwie, nie daj sobie nigdy jej odebrać, nie daj sobie nigdy wmówić nieprawdy. To o co prosisz, zwłaszcza prośby o nawrócenie wszystkie będą wysłuchane, lecz wypełnienie tego nastąpi w odpowiednim czasie, ty jednak bądź cierpliwa i wyrozumiała. Wojuj z demonami do końca, proś w tym o pomoc Moją Świętą, Kochaną Mamę, Ona ci w tym na pewno zawsze pomoże. Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Bogusiu J., kochana córeczko, czy wiesz, że bardzo mocno cię kocham? Czy zdajesz sobie z tego sprawę? Nie ustawaj na swojej modlitwie, bo masz za kogo się modlić, nie daj sobie nigdy wmówić nieprawdy, ani odwieść z właściwej, dobrej drogi. To o co prosisz, będzie wysłuchane, lecz wypełnienie tego nastąpi w odpowiednim czasie, ty jednak bądź cierpliwa i wyrozumiała. Pamiętaj, że cię kocham, pamiętaj i nie pozwól demonom wmówić sobie, że jest inaczej, czy nie czujesz Mojej miłości? Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Kochana grupo, modląca się w tym maleńkim gołębniku, bądźcie Mi wierni, nikomu nie dajcie się zwieść, bo zły duch zastawia na was liczne sidła. Uratuje was wasza modlitwa, wasza ofiarność i zaangażowanie. Nigdy niczym się nie zniechęcajcie, cenię wasz trud i wysiłek i waszą naukę łaciny, choć nieporadnie, ale z zapałem się uczycie. Kocham was i błogosławię. †

                 Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, pragnę, aby znalazło się 10 000 000 osób, które by podjęły post za Papieża Franciszka. Ma on w planie abdykację ze stanowiska. Masoneria przy najbliższym wyborze będzie chciała wprowadzić na tron Piotrowy Antychrysta. Módlcie się i składajcie Bogu swoje ofiary, aby uniemożliwić im ten ruch, to działanie.

                 Niebawem Ręka Bożej Sprawiedliwości uderzy z pełną mocą na całą grzeszną ludzkość. Nie muszą się bać ci, co żyją sprawiedliwie i pobożnie, lecz tylko ci, co są pełni wiarołomstwa i wszelkiej nieprawości.

                 Polsko, Polsko, umiłowałem cię bardzo, bo byłaś Mi wierna o wiele bardziej niż inne narody.  Niebawem uruchomię wydarzenia, które spowodują wielkie cierpienia wszystkich Polaków. Wielu nie wytrzyma presji wydarzeń, bo ratunek i wszelka ulga, będzie jedynie w Bogu. Po dniach oczyszczenia, to wy będziecie przodować w wierności Bogu i wypełnianiu Bożej Woli. Wydarzenia, które nastąpią, zniosą z powierzchni ziemi wiele krajów, wiele narodów. Grzech ich wielokroć przebił grzechy Sodomy i Gomory. Zniszczone będą miejsca, w których odbywały się aborcje. Ziemia pochłonie wiele, wiele istnień. Nie przetrwa tego ten, kto się nie będzie modlić. Szybkimi krokami nadchodzi czas, kiedy Moce Niebios zostaną wstrząśnięte, a wydarzenia będą nabierać tempa.

                 Na całość wydarzeń należy patrzeć z szerszej perspektywy. Dając ci zadanie Żywy Płomieniu, dam ci wszystko, co do wypełnienia tego zadania będzie niezbędne, konieczne. Zwalczajcie wszelkie swoje grzechy, swoje słabości, a Ja pomogę wam we wszystkim wraz z Moją Świętą, Kochaną Mamą, lecz najpierw muszę ujrzeć wasz trud i wysiłek. Wydarzenia oczyszczenia w pierwszej kolejności dotkną kościoła w Polsce.  Umrą ci kapłani i hierarchowie, którzy oddali swe serce i dusze na żer demonowi.

                 Niebawem wielu przekona się na własnej skórze o grozie wydarzeń, które nadchodzą. Siłą Kościoła w Polsce są ci, którzy cierpią i ci, którzy oddali się Bogu do dyspozycji w taki czy inny sposób także, jako żertwy czy dusze - ofiary. Niebawem nakażę działać temu, kto poprowadzi Polaków, a działać on będzie w mocy i duchu Proroka Eliasza. Pragnę, aby ocalała was Polaków jak największa liczba. Wielu z was zauważa efekty działania złego ducha, zarówno w laikacie, jak i pośród duchowieństwa. Nadchodzące wydarzenia uśmiercą tych, którzy są zimni i letni. Krew ludzka popłynie nader obficie.

                 Są sprzedawane pierwsze kościoły w Polsce. Każdy, kto kupi kościół i przeznaczy na cel inny niż ten, który był przeznaczony, ściągnie na siebie i swoją rodzinę pełne Boże przekleństwo. Każdy, kto jest świeckim szafarzem Komunii Świętej niesie sobie, rodzinie i parafii pełne Boże przekleństwo.

                 Polacy, pragnę przygotować was do tego, co chcę, abyście czynili. Pragnę, abyście przodowali, kierowali całym, pozostałym po oczyszczaniu ludzkości światem. Jeżeli ludzie na świecie się nie nawrócą, nie opamiętają, to w kilka chwil zginie 9/10 ludzi na ziemi. Większości z nich zagraża wieczne potępienie w piekle. Uczynię wszystko, co możliwe, aby wyrwać diabłu jak najwięcej ludzi. Chcę przemienić świat, chcę by wkrótce zaczęła się Nowa Era, Era Prawdziwego Bożego Pokoju, Era Ducha Świętego. Dopiero wtedy papieżem zostanie zapowiadany Polak i będzie rządził Moim Kościołem Świętym do końca.

                 Wydarzenia, które niebawem nastąpią, znacznie wpłyną na to, że znikną z powierzchni ziemi wszelkie budowle pychy, te współczesne, ale i te starożytne. Pośród nich wiele jest przeznaczonych ukrytemu i otwartemu kultowi szatana.

                 Polacy, oto dziś kładę przed wami wybór, którego będziecie musieli dokonać, błogosławieństwo i przekleństwo. Każdy będzie musiał dokonać swojego wyboru. Wybierając błogosławieństwo, decydujecie się na doskonałe posłuszeństwo Bogu i Jego Świętemu Prawu. To pozwoli wam żyć i zasługiwać w pełni Bożego Błogosławieństwa. Wybierając przekleństwo, wybierzecie to wszystko, co się z nim wiąże. Kto wybierze przekleństwo, tym samym wybierze szatana i jego skutki i ten będzie usunięty niebawem z powierzchni ziemi. Proszę i wołam, a niewielu zwraca swoją uwagę na to, co mówię. Złe duchy czynią wszystko, aby odwrócić waszą uwagę, od wszystkiego, co dobre i święte.

                 Dlaczego demony mają tak wielki i istotny wpływ na człowieka? Demony są silne jedynie waszą słabością i ułomnością. Upada ten, kto w ogóle, albo zbyt mało się modli, ten, kto nie pokutuje, nie umartwia się, nie składa Bogu swoich ofiar. Ludzie stali się bardzo nerwowi, swarliwi, mściwi, chciwi, są pełni nieczystości i wyuzdania. Nie chce się im wysilać, składać Bogu swoich ofiar, itp. Ja wołam i proszę, nie bądźcie tak niedostępni, uczcie się miłości wcielając w swoje życie jej wszelkie przymioty. Nauczcie się uczciwości i prawdomówności. Sami się zmuście do uczciwości i dobroci. Chętnie nauczcie się pełnić wszelkie dobre uczynki, nauczcie się bezinteresownej ofiarności, nie bądźcie samolubni, zmieńcie to na ofiarność i bogatą miłość bliźniego.

                 Pragnę, aby kapłani tak jak świeccy gromadzili się na wspólne, wspólnotowe modlitwy, zwłaszcza przed Moim Świętym Eucharystycznym Sercem. Modlitwa kapłana, a zwłaszcza modlitwa biskupa ma ogromną moc sprawczą. Szatan od wielu dekad usilnie pracuje nad niesieniem Bożego przekleństwa w szeregi kapłańskie. Masoneria kontroluje nauczanie w seminariach na tyle, że nie dopuszcza do święceń chłopców pobożnych. Masoneria zamierza wprowadzić kapłaństwo kobiet, a Ja wam mówię, że święcenie kobiety jest nieważne z natury. Duch Święty nie zstąpi przy święceniach kapłańskich na kobietę, nie sprawi, że święcenie kapłańskie zaistnieje. Gdyby było możliwe święcenie kobiet, to pierwszą tym uhonorowałbym Moją, Świętą Mamę. Nie powołuję kobiet do kapłaństwa, bo inne jest przeznaczenie kobiety, natura kobieca nie pozwala na to, by to mogło być kiedykolwiek zrealizowane.

                 Nie chcę, aby żadna kobieta nigdy nie wchodziła do prezbiterium, bo każda działa niezwykle rozpraszająco na każdą modlącą się osobę. Pozwólcie Mi, zatem działać w was, ale i poprzez was do woli. Nie lękaj się biedny człowiecze, lecz trwaj wierny Bogu nie zaprzestając żadnego dobrego działania i modlitwy. Przypominam wam o modlitwie i ofierze, lecz nigdy kosztem obowiązków stanu.

                 Przypominam wam o zalecie działania według planu. W każdym działaniu, na każdym poziomie, niechaj towarzyszy wam dobry plan. Chcę, abyście zawsze czerpali wasze natchnienia z modlitwy przed Moim Świętym, Eucharystycznym Sercem.

                 Kto chce być w miarę szybko wysłuchany, ten powinien zintensyfikować swoją modlitwę, nasilić jej ilość, a zwłaszcza jakość. Najdłużej trwa napełnianie naczynia modlitwy przez wspomnienia modlitewne ( jest to powierzchowne proszenie o coś Bożej Opatrzności). Chcąc szybko napełnić naczynie prośby, módlcie się nawet codziennie, ale najlepiej w grupie. Pomyśl człowiecze nad swoimi priorytetami, ustal hierarchię ważności potrzeb w swoim życiu, co jest dla ciebie najważniejsze, najistotniejsze. Opierając wszystko na Bogu, Jego postawisz na pierwszym miejscu i to na Niego będziesz liczyć.

                 Praca to tylko sposób na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Nie powinna praca królować nad waszym życiem, bo inaczej staje się ona dla was bałwochwalczym bożkiem. Nie chcę leni, ale też nie chcę bałwochwalców. Żyjcie tak, aby na wszystko mieć czas. Gdy wam go brakuje, zawsze uczciwie planujcie to, co macie wykonać. Tworzenie planu także do pracy duchowej pomoże wam i ułatwi wszelkie działanie. Niczego nigdy nie zaniedbujcie, zwłaszcza rodziny, ale nie może się stać ona powodem waszego bałwochwalstwa.

Kocham was bardzo mocno i niezmiernie o Moje słodkie, kochane dzieciny, Miłe Mojemu, Świętemu Sercu i z wielką Miłością przytulam was do wnętrza, Mojego Świętego, zranionego waszymi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca! Czy stać was jest na to? Czy potraficie to uczynić? Chcę, abyście dbali o rozwój swojego ducha, lecz nigdy kosztem jakiegokolwiek grzechu, w który wpadacie, który z ułomności czynicie. Pragnę, abyście budowali w sobie prawdziwą, Bożą Miłość. Czy zechcecie skorzystać z Moich dobrych rad, rad swojego Boga? Co powinienem uczynić, aby zmieniły się i opamiętały wasze serca? Kto zechce usłuchać głosu wołania swojego Zbawiciela? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie się zwieść złym duchom! Trwajcie wiernie przy Mnie do końca. Jednak Ja mimo wszystko, mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham, uświadomcie to sobie w końcu!!!          

                                                                                                                                  Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 styczeń 2019 r. godz. 11:20            Przekaz nr 843               
Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Tak bardzo jestem spragniony waszej miłości, ufności i zaufania do granic możliwości, także waszej wierności, zwłaszcza wierności Bożemu Prawu. Kocham was o miłe stworzenia i chcę, abyście odpowiedziały czystym sercem na Boże wezwanie, na wezwanie Trójcy Świętej. Nie chcę, abyście ociągali się z realizacją planów Bożych w swoim życiu, to zawsze jest i będzie dla was bardzo korzystne.

                 Trwanie przy Bogu Stwórcy skutkuje dla was pomnożeniem, zmultiplikowaniem wszelkich Bożych błogosławieństw. Wykonywanie Woli Bożej w całej rozciągłości, pomnaża obdarowywanie was przez Boga tym, czym sam dysponuje, bo dzielę się z wami Samym Sobą. To Ja wszystko stworzyłem, łącznie z całą materią, jak i światem Aniołów i człowieka. Dokonując dzieła stworzenia, oddałem część samego Siebie, bo tylko tak może coś istnieć.

                 Bez Bożego daru podtrzymywania istnienia, nie mogłyby istnieć nawet demony. Złe duchy nie posiadają mocy stwórczej, bo ta domena jest zarezerwowana jedynie dla odwiecznie trwającego Bytu, dla Trójcy Świętej. Żaden demon przy całej swojej pysze nigdy nie dosięgnie istoty Trójcy Świętej, nigdy nie uzyska możliwości stwarzania, ani pełnej kontroli nad tym, co stworzone. Nie osiągnie tego nigdy żaden człowiek, nawet korona stworzenia, Maryja.

                 Niemożliwym jest, aby stworzenie kiedykolwiek dorównało Stwórcy w czymkolwiek, jak również nie jest możliwe pokonanie Boga w Trójcy Świętej Jedynego w jakiejkolwiek dziedzinie. Największym przymiotem Bożym jest Boża Miłość, to na tym przymiocie wszystko bazuje i może się rozwijać. Demon, jako upadły Anioł, grzesząc odwrócił się od Boga i Jego wielkich i świętych darów.

                 Chcąc posiadać i dysponować jakimkolwiek darem Bożym trzeba być razem z Bogiem w całkowitej z Nim łączności, inne opcje nie są możliwe. Złe duchy po oderwaniu się od Boga, jako źródła, nie mają już dostępu do jakichkolwiek darów Bożych. Złe duchy straciły wszystko bezpowrotnie, na czele z łaską przebaczenia, bo trwają w jedynym grzechu, który uniemożliwia jakikolwiek żal za grzechy, a jest nim pycha. Gdyby złe duchy i ludzie potępieni mogli żałować i zdołaliby się upokorzyć przed Bożym Majestatem, wówczas kara ich przestałaby być karą wieczną, a oni sami osiągnęliby zbawienie.

                 Pełny grzech pychy jest tak silnym i destrukcyjnym grzechem, że gasi w stworzeniu całą Bożą Miłość. Im mocniej człowiek tkwi w pysze, tym bardziej odwrót od tego stanu staje się dla niego trudniejszy. Jedynie z maksymalnego stopnia pychy, w którym znalazły się demony i ludzie potępieni nie ma odwrotu. Dopóki tego stanu grzesznik nie osiągnie, do tej pory może być wyrwany ze szponów piekła i wiecznego potępienia.

                 Wyrwanie z sideł pychy jest możliwe tylko i wyłącznie za pomocą specjalnej Łaski Trójcy Świętej. Tylko Miłość Boga łamie pęta pychy. Jest możliwym pokonanie maksymalnego stopnia nasycenia pychą, lecz do tego należy użyć pełnej Bożej Miłości. Tylko Trójca Święta może trwać w takim stopniu Miłości Bożej, tego nie wytrzyma żadne stworzenie, nawet Maryja. Ceną byłaby destrukcja ducha i duszy, a to mogłoby unicestwić Bożą Miłość. Trójca Święta nigdy nie stosuje tego, co mogłoby zaszkodzić istnieniu choćby jednej duszy czy ducha.

                 Trójca Święta zna wszelkie konsekwencje każdego wydarzenia, zanim się wydarzy i nie zastosuje nigdy złego rozwiązania, bo zna konsekwencje zdarzenia zanim ono nastąpi. Dlaczego was o tym informuję? Słowa te wyjaśniają wam w sposób wystarczający, motywy, którymi kieruje się Trójca Święta. Słowa, które zostały ci podane wyjaśniają wam podstawowe prawa i zależności, którymi kieruje się Trójca Święta.

                 Miłość, to także Boża Sprawiedliwość i Boże Miłosierdzie. Kierując się Bożą Miłością, nie przekroczę ram prawa, na których oparta jest Boża Miłość. Choć wszystko mogę uczynić, jako Bóg, to znam każdą ewentualność każdego posunięcia, każdej decyzji. Nie zmienię praw, bo każda zmiana rodzi za sobą wszelkie tej zmiany konsekwencje. Kierując się Bożą Miłością nigdy nie wychodzę poza ramy prawa miłości, na których ona jest osadzona. Wszelkie prawo Boże jest oparte na Bożej Miłości.

                 Prawo miłości ma maksymalnie optymalne ustawienia, na tyle optymalne, że wszelka ich zmiana zagroziłaby destrukcją całego stworzenia. Choć jestem wszechmocny, nie uczynię niczego, co mogłoby przynieść szkodę, choć jednej duszy, jednemu Anielskiemu duchowi.

                 Pragnę, aby znaleźli się ludzie, którzy pomogą nawrócić się świeckim szafarzom Komunii Świętej, by zaprzestali swojego przeklętego przeze Mnie działania. Osoby te ściągają na siebie, rodzinę i parafię Boże przekleństwo. Do nawrócenia ich potrzeba postów i modlitw około 1000 ludzi na osobę. Jest już wielu szafarzy świeckich, którzy się potępili na wieki przez posługę nie dla nich przeznaczoną.

                 Dlaczego się potępili? Posługując w ten sposób, zamiast Bożego Błogosławieństwa, otrzymywali Boże Przekleństwo. Potępili się, bo otrzymując Boże Przekleństwo popadali w inne, ciężkie grzechy.

                 Pragnę, aby jak najwięcej ludzi oddało swoją wolną wolę i wszystko do Bożej dyspozycji przez Niepokalaną. Akt ten sprawi, że będę mógł się takimi ludźmi posługiwać tak jak chcę i pragnę, a to uratuje wiele, wiele osób od ich smutnego końca w jeziorze ognia i siarki, w piekle.

                 Dlaczego zezwoliłem złym duchom działać w tak wielki i groźny dla was sposób jak działają? Wykorzystują one każdą możliwość, każdą ewentualność do swojego destrukcyjnego działania. Bardzo lubią posługiwać się iluzją pozorów, a to samo w sobie jest ich kłamstwem i sprytnym oszustwem.

                 Demony wmówiły ludzkości, że są mocniejsze od Boga, że Go pokonają, że zasiądą na Bożym Tronie Chwały. Wielu dało mu wiarę i przychyla się do jego rządów. Dziś bardziej niż dawniej człowiek bombardowany jest pokusami z każdej możliwej strony, nawet z tej, z której się nie spodziewa. Wielu ulega demonom i pełni ich wolę.

                 Trwanie w tym stanie, prowadzi duszę do wiecznej zguby, do piekła. Nie zostawiłem człowieka samego, bezbronnego. Przez wiele, wiele lat, dziesięcioleci, a nawet stuleci pozostawiłem przez liczne Moje narzędzia, wiele wskazówek. Kto chce, kto zdecyduje się pójść za Mną, za Moim Głosem, ten musi się wysilić, musi podjąć niezbędny trud i wysiłek, aby kroczyć drogami, które mu wyznaczyłem.

                 Wszelki trud, wszelki wysiłek, nawet męka, które oddaje się Bogu do dyspozycji, zawsze będzie wynagrodzona, lecz przeważnie dopiero w wieczności.

                 Każdy człowiek ma wyznaczoną przez Bożą Opatrzność drogę życia. Nie marnujcie życia na błahostki i sprawy dalszego rzędu. Nie waszym celem jest zdobycie szczęścia doczesnego, to jest sprawa dalszego planu, priorytetem dla was jest wasze szczęście wieczne. Dam wam wszystko, co jest potrzebne do przeżycia waszego całego życia, lecz wy skupcie się na tym by trwać przy Bogu, wykonując zadania, które wam wyznaczyłem.

                 Chcę, abyście się modlili tyle, ile możecie i zdołacie. Bądźcie ofiarni, hojni, rozwijajcie w sobie wszelkie przymioty Bożej Miłości. Trwajcie nie przekraczając Bożego prawa, Bożych przykazań. Ja ze swojej strony uczynię wszystko, co możliwe, aby wam maksymalnie pomóc w kroczeniu Bożymi drogami.

                 Chcę, abyście sobie uświadomili, jak bardzo was kocham. Tak samo jak Ja kocha was Mój umiłowany Syn Jezus i Duch Święty. Proście Mnie przez Jezusa i Maryję o wszystko, a jeśli to nie będzie dla was ze szkodą, będzie wam udzielone. Zawsze, gdy otrzymacie łaskę, nigdy nie zapomnijcie Bogu za nią podziękować. Rozmawiajcie ze Mną, mówcie do Mnie, Ja słyszę każde wasze słowo. Oddalcie się od każdej propozycji demona, a nie zdobędzie waszego serca i duszy.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, umiłowane dzieci światłości i błogosławię wam i waszym dobrym działaniom. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi do końca, bezgranicznie, bez zastrzeżeń, na ile potraficie i zdołacie, czy stać jest was na to? Zechciejcie usłuchać tego, co do was mówię! Chcę wam pomóc, chcę was uświęcić, lecz czy wy Mi na to teraz pozwolicie? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do wytrwania w dobru i w wierności Bożemu prawu? Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was kocham, czy tego nie czujecie???                                                                                                                                                                                                                            Bóg Ojciec. 

 

Biała Podlaska, 2 luty 2019r.     godz.12:54                                   Przekaz nr  844

Ofiarowanie Pańskie, święto.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

                 Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam, na wieki wieków amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się, ale trwaj wiernie przy Mnie.

                 Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę wam pomóc dojść do wyżyn Nieba, dojść do świętości, osiągnąć jej wyżyny, pomóc wam osiągnąć wasze zbawienie. Chcąc, aby tak było, pragnę, abyście nauczyli się doskonałej współpracy z Łaską Bożą. Proście usilnie, abym mogła wam pomóc. Czyniąc to, przyzwalacie Bogu i Mnie Matce Bożej, działać w was, ale i poprzez was do woli. Pozwalając Nam działać, sami znosicie dobrowolnie blokadę swojej wolnej woli.

                 Wielkim udogodnieniem danym przez was Bogu jest wasze dobrowolne, całkowite poddanie się Bogu w Niewolę Miłości przez Moje Niepokalane Serce lub w Moją osobistą Niewolę. Wystarczy, że człowiek raz jeden się odda Bogu w Niewolę, to Trójca Święta i Ja Matka Boża, bez jakichkolwiek przeszkód, możemy w was, ale i poprzez was działać do woli, czyli od tej chwili, od tej pory zostaje zniesiona blokada waszej wolnej woli. Od tej pory, od tej chwili Trójca Święta może was zmuszać do tego, co jest dla was lepsze, a co czasem może być wbrew waszej woli.

                 Boża Niewola zawsze oznacza podwyższenie komfortu duchowego, życia w nieustannej Łasce Bożej, szybsze i łatwiejsze dochodzenie do wyżyn świętości życia. Nie mniej jednak pamiętajcie o tym, że złe duchy nie pozostają bezsilne, działają, kuszą, wabią, poddają wam swoje złe, niecne propozycje osłaniając swoje działanie hipnozą i znieczuleniem demonicznym. To sprawia, że działanie ich i wpływ na was, staje się prawie niezauważalnym. Nie obserwując ich działania, a zwłaszcza owoców, nigdy nie zdołacie dostrzec podstępnego działania demona, złego ducha.

                 Bez obserwacji bardzo łatwo wpadacie w sidła złego ducha, a wykonując pozorne dobro, tym samym realizujecie misterny plan, uknuty przez demona. Typowym przykładem jest obmowa. Mówienie o kimś, komentowanie bez potrzeby czyjegoś zachowania, wypowiadanie wielu słów bez potrzeby, a bez obecności osoby zainteresowanej, często bywa powodem obciążenia waszego sumienia. Na taki „drobiazg”, rzadko kiedy zwracacie swoją uwagę.

                 Czasem też bierzecie cudzą rzecz bez pozwolenia właściciela, czasem czynicie to bezmyślnie, tak bywa zwłaszcza w rodzinie. Nauczcie się kontrolować swoje odruchy, by nauczyć się większego panowania nad sobą. Pragnę także, abyście nauczyli się trudnej sztuki milczenia. Wyciszcie swoje usta, ale także i swoje myśli, oddając to wszystko dobremu Bogu do dyspozycji przez Moje Niepokalane Serce.

                 Nie zawsze jednak powinniście milczeć, zwłaszcza wtedy, gdy jesteście świadkami, gdy ktoś grzeszy na waszych oczach, wówczas waszym obowiązkiem jest upomnieć grzeszącego, bo inaczej zaciągniecie na swoją duszę cudzy grzech. Jeżeli ten, którego upominacie nie reaguje, lub reaguje negatywnie, wy macie czyste sumienie.

                 Drogie dzieci Boże, zechciejcie przejrzeć to, czym faszerujecie swój umysł, to czym karmicie swoją duszę. Za wszelką cenę unikajcie spraw i rzeczy powiązanych w jakikolwiek sposób z okultyzmem, lub z tym co jest powiązane z jakimś zagrożeniem duchowym. Poproście swoich kapłanów, aby mówili kazania związane z tą tematyką. Nie bądźcie w sobie zadufani, nigdy nie przeceniajcie swoich sił duchowych i fizycznych.

                 Proszę was, abyście w każdym, nawet małym kłopocie, prosili Boga w Trójcy Świętej Jedynego i Mnie o pomoc. Proście o odsłonięcie wszelkich, zwłaszcza misternych pułapek demona, złego ducha. Demon potrafi się doskonale maskować, a posługuje się w tym celu, pozornie zwyczajnymi sprawami, rzeczami. Pracujcie nad sobą, zwłaszcza nad swoją mową, co i do kogo mówicie.

                 Nie ma potrzeby, abyście kiedykolwiek ranili swoją mową jakiegokolwiek bliźniego. Błagam was, nigdy, przenigdy nie używajcie wulgaryzmów, nawet w łagodnej formie. Taka mowa ściąga na mówiącego w ten sposób człowieka swojego rodzaju przekleństwo Boże. Spróbujcie wyeliminować ze swojego codziennego słownika te słowa i te wyrazy, które są złe i wulgarne, nawet te, które balansują na granicy dobra i zła, neutralności.

                 Nigdy nikogo nie przeklinajcie, bo to jest ciężkie przewinienie przeciwko miłości bliźniego. Wielkim złem jest złorzeczenie. Złe duchy wykorzystują każde takie wypowiedziane słowo, zdanie do przejęcia osoby, która te słowa wypowiada, lecz także osobę, przeciwko której przeprowadzany jest atak.

                 Jedynym ratunkiem przeciw sile takich słów, jest życie w Łasce Uświęcającej, życie modlitwą, życie Sakramentami Świętymi. Złe słowo, złorzeczenie, klątwa, odbija się od osoby modlącej się, a atak demona wówczas kieruje się przeciwko osobie, która te słowa wypowiedziała.

                 Ten kto jest w oddaniu jako Niewolnik Boży, ma od Boga zapewnioną osłonę o ile się modli, bo wówczas Trójca Święta i Ja Matka Boża, stajemy w obronie swojego Niewolnika, swojej własności. Nie oznacza to, że niewolnik nie będzie cierpieć, lecz tylko tymi cierpieniami, obciążeniami, które są dla niego przeznaczone, aby nimi zasługiwał.

                 Chcąc się zbawić, chcąc mieć Bożą ochronę przed demonicznym przeciwnikiem, zachęcam was o dziatki do praktykowania modlitwy, do poszczenia o chlebie i wodzie, a także do oddawania Bogu wszelkich swoich umartwień i bolączek. Czas, w którym przyszło wam żyć i funkcjonować nie jest łatwy, nie jest dogodny dla przeciętnego człowieka. Złe duchy wzmogły swoje działanie i oddziaływanie, nie marnują do swojego złowrogiego działania żadnej okazji.

                 Demony nie działają nieustannie, bo doskonale wiedzą, że przyniosłoby to dla nich odwrotny skutek. Działają na swoją ofiarę w podobnych cyklicznie odstępach czasu. Każdy neofita (nowo nawrócony) bez względu ile lat upłynęło od jego nawrócenia się, ma w miarę regularne „wizyty” demonów, które go opuściły, a które powracają wraz z siedmioma gorszymi od siebie i wszyscy razem od tej pory pracują nad odzyskaniem utraconej duszy. Pracować, atakować będą do końca życia tego neofity.

                 Kochane dziateczki, dbajcie o to, aby modlić się codziennie przynajmniej minimum modlitw, zarówno samotnie jak i z kimś o ile jest to możliwe. Wspólna modlitwa, zawsze może więcej zdziałać u Boga, niż modlitwa osoby samotnie modlącej się. Zachęcam was do tworzenia grup modlitewnych i spotykania się w celu wspólnej modlitwy. Tam, gdzie jest to możliwe, módlcie się w kościele przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Pamiętajcie o dziatki, że najmniejsza grupa modlitewna, to minimum dwie osoby.

                 Polacy, wzywam was do modlitwy i ofiary, jako wasza Pani i Królowa. Polska w tej chwili znajduje się pod multi okupacją, inną niż do tej pory, dlatego o wiele dla was groźniejszą. Udało się złemu duchowi dostatecznie odciągnąć was od wiary, a zwłaszcza od modlitwy. Grzechy, które na co dzień popełniacie, przebijają sobą Niebiosa. Coraz więcej grzechów jest pośród polskiego duchowieństwa wszystkich szczebli. Coraz częściej upadają kapłani, biskupi oraz kardynałowie w coraz więcej i w coraz cięższe grzechy.

                 Jeżeli się nie opamiętacie, jeżeli nie zaczniecie dostatecznie pokutować, to także w Mojej umiłowanej Polsce będzie to samo, co jest na Zachodzie. Można ratować Kościół i Naród, lecz do tego, potrzebna jest modlitwa, post o chlebie i wodzie oraz ofiary wielu, wielu modlących się i pokutujących.

                 Cieszy Trójcę Świętą i Mnie Matkę Bożą fakt, że jest już mała grupka wiernych Bogu osób, które się modlą i ofiarują Bogu. Módlcie się do Boga o pomoc i o ratunek, bo niebawem zło zaleje wasz kraj, Moją umiłowaną Polskę nową, zwielokrotnioną siłą. Jest wiele, bardzo wpływowych osób, które walczą z wami, poświęcając w tym celu wiele pieniędzy, bo aż 2 000 000 000 000 (dwa biliony) zł. Niestety jest w Polsce zbyt wielu chciwych, którzy za odpowiednia ilość pieniędzy sprzedają swój kraj, za swoiste „srebrniki”.

            Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, czy zechcecie? Czy potraficie? Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                               Maryja.

 

San Giovanni Rotondo, 12 luty 2019r. godz. 20:46                       Przekaz nr 845

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu Sercu, ufajcie, nie lękajcie się, bo kocham was niezmiernie. Nie trwóżcie się ponad miarę, bo tego chce demon, zły duch, chce on was zastraszyć i upokorzyć ponad miarę. Nie lękaj się i ty kochany synu Żywy Płomieniu, lecz działaj tak, jak ci na to pozwalam. Słyszałeś dziś głos św. o. Pio i wspólnie z nim modliłeś się. Usłyszałeś też głos św. Michała Archanioła. Chcę, abyś się nie bał, ani niczego nie obawiał.

                 Pozwoliłem, abyś troszkę duchowo odpoczął, nigdy Mnie nie bagatelizuj czyń zawsze to, co ci polecam. Dałem ci impuls do rozdania obrazków, ci, do których one trafiły, będą nimi siać, krzewiąc nadal Boże dzieło. O nic się nie obawiaj, nie obawiaj się nawet szatana, Moja Święta Mama i twój Anioł Stróż, Święty Gabriel Archanioł pomagają usunąć go z twojej drogi, by nie przeszkadzał ci we wszelkich Bożych dziełach. Błogosławię ci kochany synu mimo wszystko. †

                 Kochane, słodkie dzieci światłości pragnę prosić was o pomnażanie waszej wiary, by stała się żywa, rozwijała się. Wiara rodzi się ze słuchania i czytania dobrych, pobożnych lektur, pobudzających ją. Każdy, kto modli się, czyta, słucha o wszelkich sprawach Bożych, związanych z Bogiem, wiarą i z prawdziwie Bożymi dziełami, tymi, które w jakikolwiek sposób pochodzą od Boga, zawsze korzysta, bo to wpływa pobudzająco, rozwijająco na wiarę i jej pomnażanie u osoby, która się w to angażuje. Nie lękajcie się demona, złego ducha. On tylko tyle wam jest w stanie zaszkodzić, ile mu wy sami na to pozwolicie.

                 Demony są bardzo sprytne i inteligentne, a intelektualnie nie dorówna im żaden człowiek. Głupotą jest rzucanie jemu wezwania, a osoba, która je rzuca, wykazuje ignorancję i pychę. Sami nigdy nie dacie rady podjąć walki, ani się bronić przed atakiem najmniej znaczącego kusiciela. Każdy człowiek ma szansę na pokonanie każdego demona, lecz tylko wówczas, kiedy zjednoczy się ze swoim Stwórcą, oraz z Maryją, Moją kochaną Mamą.

                 Wydatna pomoc Boża sprawia, że człowiek, który się modli i pokutuje, ma moc nad demonem na tyle, aby z tą Bożą pomocą pokonać go i odeprzeć pokusy, do których zły duch stara się skusić i zwabić. Modlitwa i pokuta sprawia, że Moc Boża ujawnia podstęp i pułapki złego ducha, a kuszony człowiek ma ogromną szanse się obronić, ominąć pułapki, oraz wszelkie propozycje demonów.

                 Typowym, dobrym przykładem ludzi oddanych Bogu, walczącymi z szatanem, ich pokusami i zakusami był o. Pio, o. Matteo z Agnone, ks. Dolindo Ruotolo. Oni nie poddali się, modlili się, przyjmowali Wolę Bożą taką, jaka Ona jest. Walczyli oni z wszelkimi swoimi słabościami, skłonnościami, wadami i pokusami, przezwyciężali je, pomagali wydatnie innym osobom potrzebującym ich wsparcia.

                 Żywy Płomieniu, pozwoliłem ci zapoznać się z niektórymi decyzjami Trójcy Świętej. Oto przyspieszone zostają pewne wydarzenia, te, których nie jest możliwe już odwołanie, a nawet złagodzenie. Trójca Święta nakazała Aniołom Śmierci i Zniszczenia, przygotowanie się do działania. Obecnie działają oni na skalę lokalną, lecz niebawem zaczną działać na skalę globalną. Aniołowie Bożej Sprawiedliwości, kończą już oznaczanie znakiem krzyża sługi Boże, czyli tych, co mają szansę się nawrócić, a tym samym uratować swoją wieczność od smutnego końca w jeziorze ognia i siarki, w piekle.

                 Niebawem Duch Święty pochwyci zabierając dobrych na wysokość Raju, pozostaną jedynie ci, którzy zostaną umęczeni przez Antychrysta i jego sługi. Na wieczne zatracenie pójdą ci, którzy dali dobrowolnie oznaczyć się znamieniem bestii. Masowo będą umierać ci, którzy przeznaczeni są do wieczności, a swoim męczeństwem wymażą swoje winy.

                 Części ludzi pozwolę przejść do Nowej Ery, to oni będą reorganizować, tworzyć Mój Kościół. Ciebie Żywy Płomieniu nie zabiorę, lecz ukryję na tyle skutecznie, że w miarę spokojnie przetrwasz niebezpieczny czas. Znasz swoje zadanie, pomożesz zreorganizować Mój Kościół. Chcę, abyś był święty na wskroś, aby Msza Święta mogła być odprawiana tak, jak Ja tego chcę i pragnę. To, co jest dla ciebie teraz niemożliwe do zrealizowania, właśnie w tym czasie stanie się dla ciebie możliwe do spełnienia, do wykonania w tym czasie stanie się to dla ciebie możliwe i łatwe. Niczym się nie zniechęcaj, ale trwaj wiernie przy Mnie. †

                 Teraz, w tym czasie bardzo potrzebuję wielu, wielu modlitw i ofiar, oraz wszelkich umartwień tylu z was, ilu zdoła to uczynić. Oddawajcie się w Niewolę Maryi, Mojej Świętej, kochanej Mamie, lub w Niewolę Trójcy Świętej przez Jej Niepokalane Serce. Dokonane takie akty, nigdy nie utrudnią wam życia, ani funkcjonowania, lecz uczynią je lepszym, wznioślejszym, pełnym Łaski Bożej dla każdego, kto podejmie się tej drogi.

                 Pragnę, abyście z serca darowali wszystko tym, którzy was skrzywdzili, lub obrazili. Nie pielęgnujcie nawet niechęci, bo to zawsze działa destrukcyjnie na waszą dusze. Nie zniechęcajcie się tym, co przynosi wam życie i Boża Opatrzność. Wypominanie Bogu swojej doli, swojego ciężkiego losu, działa na dusze, która tak czyni destrukcyjnie, niosąc dla duszy ze sobą Boże przekleństwo.

                 Chętnie oddajcie Bogu do dyspozycji wasz ból, każde wasze cierpienie fizyczne, ale także te cierpienia duchowe. Ofiarowane choćby maleńkie, niewielkie, będą dla was zasługujące. Nie znając sensu swojego cierpienia, także ten stan oddajcie Bogu do dyspozycji. Czyniąc to, co prawda nie ulży waszemu cierpieniu, ale od tej pory stanie się ono zasługujące dla was. Utyskiwanie, gderanie przeciwko Bogu niesie ze sobą rodzaj przekleństwa i niweluje uzyskiwane Boże Błogosławieństwo.

                 Polsko, kocham cię niezmiernie, dlatego wołam i proszę, abyście podjęli wysiłek modlitwy oddawanej do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, modlitwy za waszą Ojczyznę, kapłanów i hierarchię. Wielu z nich jest pełnych buty, zarozumiałości oraz ogromnej pychy. Ich grzech można pokonać jedynie modlitwą, postem i umartwieniami. Nie myślcie, że wasza ofiara i wasz wysiłek pójdzie na marne, o nie. Trójca Święta skrupulatnie wykorzysta każdą waszą, nawet najmniejszą ofiarę i umartwienie.

                 Pragnę, aby w całej Polsce i na świecie, wszędzie tam gdzie to jest tylko możliwe, organizowano w kościołach codzienną modlitwę Różańcową, całym, cztery części Różańca Świętego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie, Moim Świętym, Eucharystycznym Sercem. Obiecuję, że te parafie, ci kapłani, którzy odważą się na ten błogosławiony krok, szybko zyskają wiele, wielkich Łask Bożych. Zaczynając modlitwy, nie zniechęcajcie się zbyt łatwo, zwłaszcza tym, że zły duch będzie przeszkadzał i szalał z tego powodu. Nie zniechęcajcie się tym, lecz niech to będzie dla was swojego rodzaju zachętą do zwielokrotnienia waszych wysiłków.

                 Polacy, pragnę się wami posłużyć, celem ratowania grzesznej ludzkości, ratowania tych, którym grozi wieczna zagłada, wieczne potępienie w piekle. Nie rozdzielajcie Bożych Przymiotów. Jestem Bogiem Miłosiernym, potrafię wam wiele, wiele przebaczyć, lecz nigdy nie zapominajcie, że oprócz tego jestem też Bogiem Sprawiedliwym. Pragnę wam ofiarować do waszej obrony potężny oręż. Przywołujcie swoimi słowami na waszą pomoc i obronę Bożą Sprawiedliwość. Prosząc o Bożą Sprawiedliwość, proście jednocześnie o Boże zmiłowanie, o nawrócenie tych za których się modlicie, prosicie.

                 Nigdy nie przywołujcie Bożej Sprawiedliwości do spraw i rzeczy błahych, małych, by przez to nie zwróciła się Boża Sprawiedliwość przeciwko wam samym. Prosząc kłamliwie i w złej intencji, Boża Sprawiedliwość zwróci się przeciwko osobom, które w zły sposób chcą użyć tego Bożego Przymiotu. Boża Sprawiedliwość zawsze działa, choć nie zawsze szybko. Największą siłę modlitwy osobistej mają kapłani i biskupi. Pragnę, aby kapłani i biskupi zechcieli razem się modlić i ofiarować, bo chcę nawrócić i ofiarować, opamiętać, nawrócić tylu kapłanów i biskupów, ilu będzie to możliwe.

                 Niebawem poleje się wiele, wiele krwi w wielu krajach na Zachodzie. Z powodu wielkiej pychy i buty zniszczony będzie „wielki Babilon”. Syn zatracenia, Antychryst działa już w ukryciu, lecz niebawem się ujawni. Chcę nawrócenia tych, którzy odwrócili się ode Mnie. Nie chcę was potępić, lecz z czasem do tego będę zmuszony przez Bożą Sprawiedliwość.

Kocham was bardzo mocno i niezmiernie o Moje słodkie, kochane dzieciny, Miłe Mojemu, Świętemu Sercu i z wielką Miłością przytulam was do wnętrza, Mojego Świętego, zranionego waszymi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca! Czy stać was jest na to? Czy potraficie to uczynić? Chcę, abyście dbali o rozwój swojego ducha, lecz nigdy kosztem jakiegokolwiek grzechu, w który wpadacie, który z ułomności czynicie. Pragnę, abyście budowali w sobie prawdziwą, Bożą Miłość. Czy zechcecie skorzystać z Moich dobrych rad, rad swojego Boga? Co powinienem uczynić, aby zmieniły się i opamiętały wasze serca? Kto zechce usłuchać głosu wołania swojego Zbawiciela? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie się zwieść złym duchom! Trwajcie wiernie przy Mnie do końca. Nie dajcie się pokonać diabłu. Jednak Ja mimo wszystko, mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham, uświadomcie to sobie w końcu!!!      

                                          Jezus.

 

San Giovanni Rotondo, 13 luty 2019r. godz. 20:17                       Przekaz nr 846

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Tak bardzo jestem spragniony waszej miłości, ufności i zaufania do granic możliwości, także waszej wierności, zwłaszcza wierności Bożemu Prawu. Kocham was o miłe stworzenia i chcę, abyście odpowiedziały czystym sercem na Boże wezwanie, na wezwanie Trójcy Świętej. Nie chcę, abyście ociągali się z realizacją planów Bożych w swoim życiu, to zawsze jest i będzie dla was bardzo korzystne.

                 Pozwól synu, bym dziś przemówił przez ciebie, bo chcę was ratować od skutków waszej własnej głupoty i ułomności. Bym mógł was ratować, potrzebne, wręcz niezbędne jest oddanie się wasze do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Oddajcie wszystko czym jesteście i co stanowicie, niczego nigdy sobie nie zostawiajcie. Żywy Płomieniu jesteś ciekawy, jak zwykły człowiek może się przekonać, czy postępuje według Woli i Myśli Bożej. Człowiek pełniący Wolę Bożą, jest spokojny, nie ma wyrzutów sumienia. Zapewniam was, każde przekroczenie Woli Bożej zawsze i niezależnie sygnalizowane jest przez wyrzut sumienia wykonany przez waszego Anioła Stróża.

                 Chcąc uniknąć wszelkich nieporozumień, módlcie się często do Ducha Świętego o pomoc i światło, a On zawsze pospieszy wam z pomocą, da swoje światło, nakieruje was na właściwą ścieżkę, Bożą drogę. Chcę was uświadomić, że demon, zły duch krąży przy was, poddaje wam swoje niecne propozycje, imitacje dobra, namiastkę złudnej nadziei, która w rezultacie tylko rozczarowuje was, niszcząc relacje ze Stwórcą.

                 Dałem ci poznać, że dziś zły duch z łatwością wchodzi do miejsc świętych niczym nieskrępowany. To wszystko jest z powodu ludzkiej naiwnej grzeszności i głupoty. Człowiek wybiera dla siebie i innych lżejszą, łatwiejszą drogę, lecz ta ściąga osobę nią kroczącą w dół, staje się iluzją pozorów. Człowiek wybierający łatwiejszą drogę, wpada w sprytnie zastawiane sidła przez szatana pełniąc to wszystko, co prawo Boże zakazuje. Demon, zły duch przedstawia zło jako dobro, zachęcając do kroczenia tą błędną drogą.

                 Jak rozpoznać fałsz, oszustwo demona? Chcąc to rozpoznać, należy patrzeć na owoce, ku czemu takie działanie zmierza. Demon nigdy nie zdoła zmienić owoców, tego jednego nie jest w stanie, nie potrafi. Nie komplikujcie sobie życia, mnożąc wszelkie trudności. Wszystko co zahacza o choćby jeden mały, mało znaczący grzech, jest pułapką złego ducha i nie można podjąć tego co proponuje zły duch, ubrany w pozór pokory i posłuszeństwa. Zła propozycja zawsze zahacza o łamanie prawa Bożego w którymkolwiek punkcie.

                 Codziennie się módlcie, czyńcie pokutę, umartwiajcie się, poście, a Ja wam policzę to, jako dobro, jako pracę na Chwałę Bożą. Nie wszyscy chcą słuchać tego co mówię, a chętnie słuchają tego co mówi i wmawia im demon. Oddajcie Mi wszystko do dyspozycji, niczego sobie nie zostawiajcie. Zawsze w pełni próbujcie odczytać Wolę Bożą.

                 Zdrowy ogląd sprawy przesłania wam cierpienie fizyczne, ale i to duchowe, którego nie odnosicie do Boga. Nie szamoczcie się w bezsilności, jak ryba wyjęta z wody. Zawsze akceptujcie wszystko co wam daję, nigdy się nie buntujcie przeciwko wyrokom Woli Bożej. To co Boże, zawsze niesie ze sobą pokój, radość, szczęście, miłość, to co demoniczne, wiecznie tworzy niepokój, rozterki, niechęć, zniechęcenie, nienawiść, złość, itp. Jeżeli grzeszycie bez opamiętania nie starając się o jakąkolwiek poprawę, to spotykają was w następstwie odpowiednie do waszego postępowania konsekwencje.

                 Ja Jestem, jestem dobrym Ojcem, dlatego czynię wszystko, abyście ujrzeli podstęp demona i mogli odejść od tego, co on wam proponuje. Nie zdołam was do niczego zmusić, bo posiadacie mój najcenniejszy dar, którym jest wolna wola.

                 Zło i nieszczęścia, które was spotykają są jedynie konsekwencją dokonywanych przez was wyborów, a niekiedy tylko darem, dzięki któremu możecie zasługiwać na wieczność dla siebie, jak i dla bliźniego. Dzielę się z wami sobą, a chcę dzielić się z wami Moją Bożą Miłością. Niestety, niewielu jest na to gotowych, bo serca nawet wybranych osób skłaniają się ku zwodzicielowi, ojcu wszelkiego kłamstwa.

                 Zły duch nie śpi, on działa, nie marnuje żadnej okazji. Często wasze postępowanie rani Bożą Miłość, a także miłość bliźniego. Wielu pragnie mnogości Łask Bożych, lecz zapominają, że można je otrzymać po okazaniu swojego wkładu, swojego wysiłku. Proście o dary i łaski, lecz zawsze uzależniajcie ich otrzymanie, od tego czy są one zgodne z Wolą i Myślą Bożą.

                 Ja zawsze dziele się z wami Moją Miłością, zawsze chętnie darzę was Moimi darami i łaskami. Nazbyt często ulegacie złemu duchowi, korzystając chętnie z tego, co proponuje. Waszą pokorę niweluje nawet odrobina pychy, w którą popadacie, choćby oceniając bezpodstawnie swojego bliźniego.

                 Żywy Płomieniu, nie lękaj się, lecz trwaj wierny, pełny miłości. Nie poddawaj się melancholii, ani jakiemukolwiek zniechęceniu. Nie myśl o przyszłych zadaniach, lecz realizuj plan, który ci na bieżąco nakreśliłem. Opieraj się we wszystkim na Mnie, słuchaj co mówi do ciebie Mój Boski Syn Jezus i Duch Święty oraz Maryja. Nie zniechęcaj się niczym, ale teraz odpoczywaj duchowo, nabieraj nowych sił, byś nadal mógł nieść pomoc tym, którzy tej pomocy potrzebują. Błogosławię ci kochany synu mimo wszystko. †

                 Kochane dzieci Boże miłe Mojemu Świętemu Sercu. Pragnę udzielać wam wielu, wielu Łask Bożych, lecz większość z tego o co prosicie, jest nader samolubne. Nauczcie się sprawiedliwie oceniać samych siebie, nie koloryzujcie, bądźcie na wskroś uczciwi. Nauczcie się reagować z miłością, bez okazywania innym niepotrzebnych pretensji lub animozji.

                 Chcę, abyście tak jak Mój Boski Syn Jezus, nauczyli się służyć innym, nawet tym wam nieprzychylnym. Jeżeli ofiarujecie wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, to co przeżywacie, ofiarowane Bogu, staje się nader zasługujące. Niestety, zbyt wielu ludzi odwraca się od Boga, eliminuje wszystko co do Mnie prowadzi.

                 Wielu pobożnych żyje na swoją rękę, zamiast pełnić Bożą Wolę. Wykracza ukrycie przeciwko Bożym przepisom. Boża Sprawiedliwość nakazała działanie Aniołom Bożej Sprawiedliwości, zarówno jak i Aniołom śmierci i zniszczenia. Módlcie się usilnie, aby złagodzić Boży Gniew. Nie myślcie grzesznie niepotrzebnie, aby tym nie ściągnąć na siebie Bożego Gniewu, Bożego przekleństwa. Niebawem nastąpi eskalacja zbrojeń, wybuchnie wiele konfliktów, zwłaszcza tam, gdzie ich dawno nie było. Niebawem rozpocznie się jeszcze większe prześladowanie Kościoła Świętego, a was proszę byście się uzbroili w niezbędną cierpliwość.

                 Pragnę, aby mnożyły się miejsca wspólnych modlitw. Będę chciał użyć tych ludzi, te osoby do utworzenia katakumb prześladowanego Kościoła Świętego. Niedługo rozpoczną się krwawe prześladowania, które zakończy działanie instytucjonalne istnienie Kościoła Świętego w Polsce i na świecie. Pozwolę przetrwać nielicznym i odrodzić Go takim, jakim chcę, aby był, czysty, święty, nieskalany.

                 To co przeżył Mój Boski Syn Jezus, to samo stanie się z Jego Mistycznym Ciałem. Pamiętajcie o dziatki, że nigdy nie będzie uczeń nad mistrza, już niedługo wypełnią się Pisma, na waszych oczach. Pragnę, aby jak najwięcej z was rozpoczęło modlitwę i pokutę. Pragnę się wami posłużyć do tego, aby odnowić Kościół Święty, by mógł istnieć w nowej, właściwej formie, w czasie dla niego przeznaczonym, w Nowej Erze, Erze Ducha Świętego.

                 Nim to nastąpi, muszę odnowić świat. Choć Serce Moje pęka Mi z bólu, to zmusza Mnie Boża Sprawiedliwość do tego, aby odwołać wielu zbuntowanych i krnąbrnych do wieczności. Jest wielu, którzy nawrócą się, opamiętają w nadchodzących wydarzeniach, a choć umrą, to uratowana zostanie ich wieczność. Pragnę, abyście się opamiętali, nawrócili, aby w ten sposób ratować zbawienie wieczne swoje i swoich bliskich.

                 Ci, którzy w swojej pysze nie zechcą się opamiętać, nawrócić, zginą marnie w nadchodzących Apokaliptycznych wydarzeniach. Posłuszni otrzymają nagrodę jeszcze za swojego życia. Krnąbrni i ci, którzy upodobali sobie jako pana i przyjaciela złego ducha, pójdą pokutować razem z nim na wieki w jeziorze ognia i siarki, do piekła wiecznego. Kładę przed wami wybór i chcę, abyście go dokonali. Co wybierzecie? Błogosławieństwo, czy przekleństwo? Wasz jest wybór, to wy musicie jego dokonać, nie możecie trwać w zawieszeniu.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, umiłowane dzieci światłości, o Moje stworzenia i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi do końca, bezgranicznie, bez zastrzeżeń, na ile potraficie i zdołacie, czy stać jest was na to? Ufajcie, wypełniajcie Wolę Bożą! Kto może niech się wyciszy, niech zamknie się na wszelkie działanie szatana, złego ducha, czy stać jest was na to? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do wytrwania w dobru i w wierności Bożemu Prawu? Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie???                                                                                                                                                                                                                          Bóg Ojciec. 

 

San Giovanni Rotondo, 14 luty 2019r. godz. 13:04                       Przekaz nr 847

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, tak jak chcę i pragnę, tak, jaka zachodzi potrzeba, działać do woli w was Mojemu Świętemu Duchowi. Pragnę dziś przekazać przez ciebie Żywy Płomieniu, Moją Świętą Wolę. Nie lękajcie się, ale ochotnie poddajcie się pod Moje władanie. Pragnę was uświęcić, sprawić, że żyć będzie się wam lepiej, spokojniej. Jestem tym, który jest źródłem wszelkiej Bożej Miłości tym, który się Nią chętnie dzieli i obdarza. Wszelkie działania w miłości pochodzą ode Mnie i Mego działania.

                 Kto chce trwać w dobru i miłości, w cierpliwości, ten może kochać, może być dobry, cierpliwy jedynie dzięki temu, że to Ja obdarzyłem go Moimi Świętymi Łaskami. Chcę, abyście o Mnie nigdy nie zapominali, modlili się do Mnie, prosili o wszelkie dobro, które chcę wam ofiarować. Nigdy nie zapominajcie o Bogu Ojcu! On zawsze chętnie otoczy was Miłością, chętnie udzieli wam kroci Łask Bożych.

                 Żywy Płomieniu, ufaj Mi, nie zniechęcaj się działaniami demonów. One muszą działać, muszą przeszkadzać, to ich zadanie. Ty nigdy nie zwracaj na nich uwagi, bagatelizuj wszelkie ich propozycje, ignoruj ich i skup się na Bogu w Trójcy Świętej Jedynym i tym co proponuje. Nie skupiaj się nigdy na złu, nie koncentruj się na nim, bo nie jest tego warte.

                  Módl się tyle, ile zdołasz, tak, jak ci na to pozwolę. Nie próbuj na siłę wcielać w życie tego, co nie jest dla ciebie przeznaczone. Prowadzę cię indywidualną drogą, nie uzyskasz tego, co uzyskali inni. Droga o. Pio, była przeznaczona tylko dla niego, droga ks. Dolindo była przeznaczona tylko dla niego, droga ks, Matteo była przeznaczona tylko dla niego, ty krocz drogą, którą dla ciebie wyznaczyłem.

                 Pozwoliłem ci teraz na wyjazd, abyś się wzmocnił Moją Świętą Łaską, abyś nabrał duchowych sił i otrzymał Słowa. Pozwól, że Trójca Święta uświęci swoim zejściem to miasto, bo ono nadal potrzebuje wiele modlitwy i ofiar, aby wymusić na demonach, przynajmniej ograniczenie ich działania. Przeważająca większość ludzi, która tu przybywa, czyni to z sentymentu, a pobożność ich jest nader płytka. Chcę, także i tu działać na wielką skalę. Koryguj swoje plany oto, co zaplanowała tobie do wykonania Wola Trójcy Świętej.

                 Nie zamartwiaj się zbytnio o środki do życia, o to zadbała już Święta Boża Opatrzność. Słuchaj tego co mówią inni, lecz czyń tylko to, co zatwierdzi Trójca Święta. Nie denerwuj się bez potrzeby, że ci coś nie wychodzi, ty zawsze pozostawiaj wszelkie działanie dla Trójcy Świętej. Błogosławię ci kochany synu mimo wszystko. †

                 Kochane dzieci Boże, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Pragnę, aby każdy, kto może i zdoła, przygotował się na nadchodzące działania Bożej Sprawiedliwości. Niebawem Boża Sprawiedliwość zacznie oczyszczać całą zamieszkałą ziemię. Trójca Święta chce uratować od wiecznych mąk, kogo tylko zdoła, a do tego właśnie potrzebna jest wasza współpraca. Przygotujcie się duchowo i materialnie do tego, co musi się niebawem wydarzyć. Będę działał, będę przemieniał ludzi i ziemię.

                 Chcąc uratować zatwardziałych grzeszników, to wy musicie Mi pomóc, bo to jest bardzo potrzebne, aby przełamać barierę wolnej woli, osób ciężko grzeszących. Wzmóżcie swoją modlitwę i ofiarę oraz posty każdego typu. Oddawajcie to wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, a to sprawi, że Trójca Święta zdoła wyrwać piekłu choć trochę dusz.

                 Demony was obserwują i nie podoba się im wasza pozytywna, Boża działalność. Czynią one wszystko, aby was odstraszyć, zniechęcić was do czynienia wszystkiego co dobre i święte, zwłaszcza od tego, abyście się modlili i pokutowali. Chcąc się modlić, pościć i ofiarować, musicie zmusić samych siebie, do przezwyciężenia wszelkich swoich ułomności i słabości.

                 Lenistwo przezwyciężycie pracowitością, pychę, uniżeniem i pokorą, chciwość szczodrobliwością itp. Im bardziej bezinteresownie pomagacie innym, tym więcej Łask Bożych i darów powraca do was. Gdy widzisz, gdy ktoś grzeszy, upomnij go, abyś nie wpadł w grzech cudzy z jego powodu. Upominajcie grzeszącego do skutku, do chwili, kiedy odczujecie swoim duchem, że to ma sens.

                 Gdy ktoś odmawia opamiętania, nawrócenia się, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim. Ci poddani będą Bożej Sprawiedliwości, która odpłaci tym osobom, za wszelkie popełnione przez nich zło. Nigdy nie rzucajcie pereł przed wieprze, nie działajcie tam, gdzie wiecie, że ktoś Łaskę Bożą podepcze, zniszczy. Nie zniechęcajcie się w walce o dusze, nie tylko osób bliskich, ale i obcych. Modląc się pamiętajcie nade wszystko, aby nie czynić tego kosztem waszych obowiązków stanu.

                 Ofiara lub post kosztem utraty waszego zdrowia lub życia, nie jest miła w Oczach Bożych. Pragnę, abyście umartwiali nie tylko wasze żołądki, ale i uszy przez niesłuchanie tego, co sprawia wam nie małą przyjemność, przez umartwianie oczu, przez nieoglądanie tego co dla was miłe i przyjemne, a umartwiajcie swój wzrok przez kierowanie go na sprawy i rzeczy dla was niemiłe, nieprzyjemne. Umartwiajcie swoje usta, przez wyciszenie się, brak zbędnej mowy. To jest szczególnie miłe Bogu, gdy czyni to gaduła. Umartwiajcie swój rozum, uwalniając go od myślenia, zwłaszcza tego niepotrzebnego.

                 Możecie w tym względzie korzystać ze swojej bogatej wyobraźni, lecz nigdy w niczym nie przekraczajcie Prawa Bożego, nie grzeszcie!!!

                 Kto może, niech zachęci swoich bliskich i przyjaciół do wspólnej modlitwy, do praktykowania postów i umartwień. Bądźcie świadomi, że czas się dopełnia, że demony także pracują usilnie, aby was zwieść, zniewolić i zastraszyć.

                 Wiele osób modli się latami, a nic nie potrafi wymodlić. Najpierw należy zweryfikować swoją prośbę do Boga, to o co się prosi. Nigdy nie będzie wysłuchana prośba grzeszna, dążąca do zła, lub której wypełnienie zło przyniesie. Prosząc o cokolwiek, zawsze dodawajcie słowa: o ile się to nie sprzeciwia Woli i Myśli Bożej.

                 Czasem czyjaś zła sytuacja związana jest z tym, co się otrzymało w duchowym spadku od najbliższej rodziny, a najczęściej chodzi o spadek demoniczny. Chcąc pozbyć się demonów, zainteresowany najpierw sam musi chcieć ich pozbyć się, musi zmienić swoje postępowanie, odsunąć od siebie wszelkie zło, które czyni. Takim osobom mogą pomóc pobożni kapłani i egzorcyści.

                 Chcąc normalnie funkcjonować, należy ustabilizować swoją sytuację materialną, aby bez przeszkód móc spokojnie działać. Wszelkie oczyszczanie z tego co demoniczne, zawsze należy zacząć od bardzo dokładnego oczyszczenia swojej duszy w Sakramentalnej Spowiedzi Świętej. Gdy jest niebezpieczeństwo, że dotychczasowe Spowiedzi były świętokradzkie dla własnego bezpieczeństwa, należy odbyć spowiedź generalną z całego życia. Często bywa, ze nieznośne cierpienie, które macie, zwłaszcza to duchowe, jest wam przeznaczone, jako cierpienie ekspiacyjne za siebie, rodzinę, najbliższych.

                 Zawsze pomódlcie się do Mnie prosząc o niezbędne światło dla was, o rozjaśnienie sprawy, o pełne zrozumienie problemu. Mając jasność i Moje Światło, będziecie wiedzieli, co macie czynić, jak postępować. Chcę wam przypomnieć, uświadomić, że łatwiej, skuteczniej i szybciej wyprosicie łaski modląc się w grupie.

                 Chcę, aby każdy kto otrzyma ode Mnie takie natchnienie, aby zorganizował grupę modlitewną, w swojej parafii, lub w swoim domu. Najmniejsza grupa modlitewna to dwie osoby. Najlepiej jest jak modlicie się oddając wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Kto może i zdoła, niechaj w takiej grupie modli się codziennie. Kto nie może codziennie, to niech modli się raz w tygodniu w wybrany dzień, a kto i tak nie może, to nich modli się najmniej raz na miesiąc.

                 Wołam i proszę, a niewielu chce usłyszeć głos Mojego wołania. Chcę ratować od marnego końca, tych którym zagraża wieczne potępienie w piekle. Nigdy nie żałujcie swojego trudu, swojego wysiłku, ani swojego życia, bo każdy, nawet ten najmniejszy wysiłek, będzie wam policzony na plus, zasługę dla Nieba. Nie lękaj się biedny człowiecze, lecz trwaj przy Mnie na każdym kroku, na każdym miejscu.

            Kochane, słodkie dzieci światłości, kocham was niezmiernie i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca, tak bardzo gorejącego do was wielką miłością. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Ufajcie, nie lękajcie się, pozwólcie Mi w was, ale i przez was działać dowoli, tak jak chcę i pragnę, czy stać jest was na to??? Pozwólcie Mi dobrowolnie działać w waszych sercach i sumieniach. Jak bardzo Mnie jeszcze kochacie? Czy na tyle, aby posłuchać tego, co do was mówię i o co was proszę? Tak bardzo chcę was uświęcić, bo przecież przeznaczeniem waszym jest szczęśliwa wieczność, czy zechcecie skorzystać z Bożych propozycji?  Boża Miłość jest Święta, tylko na Nią warto zwracać swoją uwagę. Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie, czy tego nie czujecie?

                                                        Duch Święty.

 

Pompeje k. Neapolu,  15 luty 2019r.     godz.20:53                          Przekaz nr  848

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

                 Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam, na wieki wieków amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się, ale trwaj wierny przy Bogu i Mnie.

Pragnę, abyście pozwolili Mi działać w waszych sercach i umysłach. Z Woli Boga, pośredniczę wszelkim Łaskom Bożym, a wynika to z tytułu Królowej Nieba i Ziemi, oraz całego Wszechświata. Nie Ja sama nadałam sobie te wszelkie godności, to uczyniła Trójca Święta. Działam wiele dla ratowania dusz, lecz nie wszystkie mogę uratować, dlatego muszę prosić was o pomoc, aby wyrwać dusze, którym grozie wieczne potępienie w piekle. Modląc się, oddając wszystko Bogu przez Moje Niepokalane Serce, dajecie przez to Mi możliwość większego oddziaływania, jeszcze większej pomocy, osobom zagrożonym wiecznym potępieniem.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi i o nic się nie lękaj, wszystko Mi powierzaj, a także Jezusowi, My zawsze ci pomożemy. Cieszę się, że przybyłeś na to błogosławione miejsce, ty działaj tak, aby zawsze chciało pomagać Bogu i Mnie, jak najwięcej osób.

Powoli, ale nieubłaganie mija czas, a Ja chcę, abyś go zawsze dobrze wykorzystywał. Jutro powrócisz do Ojczyzny, dlatego zachęcam cię, abyś zdobywał nowe, dobre doświadczenia, nigdy nie zniechęcając się jakimikolwiek trudnościami. Niebawem czekać cię będą nowe zadania, nowe wiadomości, jak również nie zabraknie ci wielu miłych i bardzo miłych niespodzianek.

Pomogę ci odkryć „niespodzianki” demonów, jak również pomogę ci je pokonać, jedne po drugich. Nie odkryjesz ich zbyt łatwo, bo pragnę, abyś się i ty wysilił, to samo w sobie da ci więcej satysfakcji. Panuj nad sobą, zwłaszcza nad swoimi myślami i zapędami. Walcz usilnie ze wszystkim, co popycha cię do złego i łamie miłość bliźniego. Teraz musisz do tego wnieść o wiele mniej wysiłku, niż byś to uczynił później. Okazuj innym sympatię i ciepłotę swojej duszy, to otworzy serca niektórych osób na pomoc, którą będziesz mógł zaproponować. Pomagaj innym w każdej dziedzinie, w której będziesz w stanie pomóc. Błogosławię ci kochany synu, mimo wszystko. †

Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Niepokalanemu Sercu. Demon coraz bardziej i bardziej pochwyca wasze dusze, popychając was do złego. Ulegacie jego sprytnie zastawionym pułapkom, żadne z was nie umie rozpoznać odpowiednio jego działania. Co prawda niektórzy z was wiele się modlą, to mimo wszystko jesteście zaślepieni hipnozą i znieczuleniem demonicznym. Proście Mnie i Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa nieustannie o pomoc, bo dopiero wtedy Boży Duch da wam dostatecznie silne światło do tego, abyście mogli dostrzec podstęp szatana.

Słuchajcie innych osób, co mówią, bo przecież Trójca Święta lubi posługiwać się przygodnymi osobami do pouczania was, jak również do niesienia realnej pomocy. Nabierzcie cierpliwości, bo w bardzo wielu przypadkach jest ona niezbędna. Bądźcie wyrozumiali, lecz nie wtedy, gdy widzicie i słyszycie, jak bliźni celowo popełnia grzech ciężki. Spostrzegając to, spróbujcie napomnieć delikwenta, a gdy was nie posłucha, pozostawcie go wówczas w Bożych Rękach, a wy będziecie czyści.

Nie zawsze jest sposobność, możliwość upominania, lecz wy nigdy tego nie bagatelizujcie tak, abyście nie odpowiadali za grzech cudzy. Wykorzystujcie czas, aby się modlić, umartwiać, pościć na różnoraki sposób. Nie marnujcie czasu, bo dla was jest on bardzo cenny.

Chcę, aby każdy, kto może i zdoła, ograniczył używanie tv, radia, Internetu, do minimum. Potraktujcie to, jako umartwienie, jako waszą ofiarę, a Bóg to wam policzy na plus. Nie mówię wam, abyście tego w ogóle nie używali, lecz tylko tyle, ile jest to konieczne.

Planujcie wasz każdy dzień, rozpatrując wszystko realnie, tzn., że wiecie w przybliżeniu, ile zaplanowana czynność wam zajmie czasu, przez to możecie dobrze wykorzystać, zaplanować każdą chwilę. Ustalcie na chłodno swoją osobistą hierarchię wartości i tak układajcie swój plan dnia, aby Bóg i sprawy priorytetowe były na pierwszym miejscu, wtedy wszystko będzie na właściwym miejscu.

Ustalcie sobie hierarchię ważności modlitw. Pierwszą, priorytetową modlitwą jest królowa modlitw, Msza Święta. Po niej jest Różaniec Święty, Koronka do Bożego Miłosierdzia i Droga Krzyżowa. Te modlitwy stanowią najważniejszy trzon modlitewny, reszta, choć ważna, to stanowi jedynie modlitewny dodatek. Zweryfikujcie to wszystko i nanieście odpowiednie poprawki do swojego życia. Ważnym jest, aby przed każdą waszą modlitwą, był wykonany sumiennie wasz każdy obowiązek stanu.

Trójca Święta chce, abyście nauczyli się panować nad sobą, nad swoimi nerwami, oraz nad zbędnymi, a nerwowymi waszymi „odzywkami”. Pragnę nauczyć was doskonałej samokontroli nad sobą. Nauczcie się uczciwości, uprzejmości, delikatności, tolerancji dla osób wam niemiłych, co nie oznacza waszej tolerancji na grzech, który ktoś popełnia.

Spróbujcie spojrzeć na siebie samych Oczyma Boga, niewielu to potrafi, bo w naturze człowieka leży skłonność do „wybielania” się przed innymi osobami. Nie obawiajcie się dzielenia z bliźnim, takim prawdziwie potrzebującym, tu nie mylcie potrzebujących z naciągaczami. Trójca Święta pomnoży dającemu obfitą miarą, nawet o tysiąckroć.

Pragnę, aby każdy katolik, a zwłaszcza kapłan i biskup, spojrzał na siebie uczciwie, bez jakiegokolwiek „wybielania”, jakim jest w Oczach Bożych. Eliminujcie w sobie każdy przejaw nawet ukrytej pychy. Pragnę was widzieć dobrymi dziećmi, zatem pozwólcie swojej Niebieskiej Mamie prowadzić się za rękę, tak jak mama prowadzi swoje małe dziecię.

Zachęcam was po raz kolejny, oddajcie się dobrowolnie w Moją Niewolę, lub w Niewolę Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce. Oddając się cali, oddajecie wszystko co macie, a więc swoją duszę i ciało, wszystkie wasze modlitwy całego waszego życia, cierpienia, posty, ekspiacje, swoje ciało i jego zmysły, jednym słowem wszystko.

Oddając Bogu wszystko do dyspozycji, pozwalacie Mi w was, ale i poprzez was działać do woli. Ja to wszystko skrupulatnie wykorzystam, aby przede wszystkim ratować waszą własną duszę, a ponadto dusze waszych bliskich i znajomych oraz kogo się tylko da.

Zachęcam was dziś, po raz kolejny, abyście oddawali wolną wolę swoich bliskich, znajomych, nawet kapłanów i biskupów, w ich imieniu do dyspozycji Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce. To działanie sprawi, że dusza grzesznika, będzie miała wielką szansę się nawrócić, otrzymać łaskę na tyle mocną, że pokona ona moc działania szatana, złego ducha. Dusza taka, gdy ujrzy swój błąd, sama chętnie odda się Bogu w Niewolę.

Bardzo was kocham kochane dzieci światłości. Gdy zostałam wzięta do Nieba, to w Niebie Moja Miłość, choć i tak była dość wielka, połączyła się z odwieczną Miłością Trójcy Świętej. Teraz Miłość ta jest tak wielka, że chcę, za niedoścignionym przykładem Trójcy Świętej, podzielić się tą Miłością z każdym człowiekiem.

Wielu ludzi zaślepionych działaniem szatana, nie chce słyszeć o Bożej Miłości, jak również Mojej, powiększonej o Bożą Miłość. Tak jak i Trójca Święta, nie mogę sama przełamywać bariery wolnej woli człowieka, dlatego wołam i proszę was o kochani o pomoc, bo tylko wasza pomoc, wasze działanie i zaangażowanie może dość skutecznie zablokować działanie złego ducha, na zatracającą się duszę.

Dusz, które potrzebują ratunku są miliardy, a tych, którzy chcą nieść realną pomoc i obronę jest zaledwie kilkanaście milionów na całym świecie, a to stanowczo za mało. Grzech ludzki ogarnął sobą cały świat, toczy on również Kościół Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa.

Polacy, jako wasza Królowa proszę was i błagam, ocknijcie się, nawróćcie, opamiętajcie się o biskupi i kapłani, odrzućcie daleko od siebie zniewalające jarzmo demonów, zacznijcie się uczciwie modlić z ludem, tak, jak jest w Medziugorie. Jeszcze tylko wy możecie zmniejszyć rozmiar karania, by przebiegał łagodnie. Niestety, grzechów ludzkich jest tak wiele, że nie jest już możliwe odwołanie kar na grzeszną ludzkość. Zastanówcie się dobrze, bo macie możliwość przetrwać, jako 40 000 000 (czterdziestomilionowy) naród, lub zostać zredukowanym do 8 000 000 (ośmiu milionów). Wybierajcie więc, to wasz jest wybór.

Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, czy zechcecie? Czy potraficie? Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem, na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                                                   Maryja.

 

Warszawa Jelonki, 25 luty 2019r. godz. 20:05                       Przekaz nr 849

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu Sercu, ufajcie, nie lękajcie się, bo kocham was niezmiernie. Nie trwóżcie się ponad miarę, bo tego chce demon, zły duch, chce on was zastraszyć i upokorzyć ponad miarę.

                 Pragnę dzielić się z wami Moją Miłością, Miłością rzeczywistą, nieobłudną, nieudawaną. Pragnę, aby każde z was zanurzyło się w Mojej Miłości, zechciało w Niej trwać, rozkoszować się Nią. Nie idźcie za głosem świata, głosem zwodziciela ludzkości, za demonem, złym duchem. Coraz mniej jest modlitwy, nawet pośród Moich wybranych, coraz mniej modlitw i postów, a potrzeb nie ubywa, wręcz przeciwnie, rosną lawinowo.

                 Bardzo dziękuję tej licznie dziś przybyłej grupie ludzi na to błogosławione, święte, bo uświęcone Bożym zejściem miejsce, do tego maleńkiego „gołębnika”. Słyszę waszą modlitwę, wasz szept, wszystko, co mówicie i to, o co prosicie. Błogosławię także tym, co z wami się łączą duchowo, modląc się w tym samym czasie we własnych domach. Nie będę wymieniał was z imienia, lecz chcę, abyście wiedzieli, że cenna dla Mnie jest wasza troska, wasza modlitwa i ofiara.

                 Jest wiele osób, które chciałyby, aby zostały wypowiedziane osobiste Słowa tylko do nich, chcieliby otrzymać jakąś osobistą pociechę lub wyróżnienie. Czasem to czynię, jednak nie ze względu na jakąś osobę, lecz tylko dlatego, że taka była Wola Boża.

                 Skupcie się kochani na dokładnym wykonywaniu Woli Bożej. Nigdzie nie doszukujcie się na siłę jakichkolwiek cudowności, nadzwyczajności, to nie jest ważne, istotne. Ważnym jest, by każda osoba czyniła wszystko to, czego pragnie od was Trójca Święta. Czasem jest to zwyczajny trud życia codziennego, który czyniony z miłością i poświęceniem, sprawi wam wiele, wiele radości.

                 Oto ofiaruję wam dziś Mój dar, ponowienie daru dawniej wam przekazywanego. Dziś Sam osobiście zakładam wam Poczwórne Świetliste Różańce, błogosławię każdej modlącej się osobie, nawet tym, co modlą się daleko od tego miejsca na całym świecie.

                 Pragnę pocieszyć tych, którzy cierpią, jednak nie mogę odjąć wam waszego krzyża. Gdy połączycie swój krzyż, trud, wysiłek, z Moim Krzyżem, wówczas on stanie się szczególnie zasługującym. Niektórzy cierpią fizycznie, niektórzy duchowo, lecz są też tacy, którzy cierpią i tak i tak. Postarajcie się nigdy nie buntować, nie złorzeczyć, lecz łączcie się ze Mną w waszym cierpieniu, Ja wam nigdy Łask Bożych nie poskąpię.

                 Żywy Płomieniu nie bądź niecierpliwy, lecz trwaj wierny Bogu w każdym detalu. Nigdy nie zamartwiaj się zanadto o środki do życia, wiesz przecież dokładnie, że wszystko jest w Ręku Bożej Opatrzności. Nie planuj długoterminowo, aby zły duch nie mógł tobie zaszkodzić. Módl się tyle, ile możesz, resztę pozostaw w Bożym Ręku, w Bożym działaniu. Nigdy nie zniechęcaj się jakimikolwiek trudnościami. Nigdy niczego nie nadinterpretuj. Stój w prawdzie bez względu na to, jaka by ona nie była. Milcz, gdy jest taka potrzeba, innym odpowiadaj tylko tyle, na ile jest to konieczne, niezbędne.

                 Za wszelką cenę unikaj świeckich szafarzy Komunii Świętej, zwłaszcza ich posługi by nie obciążać swojego serca Bożym przekleństwem. Dochowaj abstynencji do końca swojego życia, nie zwalniaj się z niej, bo choć możesz to uczynić, jest jednak Wolą Bożą to, abyś tego nie czynił. Błogosławię ci kochany synu mimo wszystko. †

                        Kochane, słodkie dzieci Boże miłe Mojemu Świętemu Sercu. Nieubłaganie zbliża się do was czas Bożej Sprawiedliwości. Wielu trwa w zawieszeniu, nie wiedząc co mają czynić. Sytuacja w kraju i na świecie staje się coraz bardziej napięta, bliska konfliktom zbrojnym. Wielu kapłanów i biskupów zdradziło Mnie, przystępując do Mojego przeciwnika, szatana. Na świecie 8 na 10 kapłanów straciło swoją wiarę, nie modlą się lub modlą o wiele za mało, stając się ateistami i racjonalistami. W Polsce jest trochę lepiej, bo nie wierzy już 6 na 10. Ocknijcie się, bo za 10 - 15 lat kościoły w Polsce świecić będą pustkami.

                 Dlaczego tak się dzieje? Dzieje się tak dlatego, że Kościół utracił już Boże błogosławieństwo przez grzechy i potężne zaniedbania kapłanów i biskupów. Coraz bardziej wcielają swoje i demoniczne nauki współcześni teolodzy, a najwięcej odstępstw i dewiacji powodują Jezuici. Dlatego wołam i proszę was o modlitwę, pomoc i osobistą ofiarę i posty, bo chcę wyrwać ze szponów demona, jak najwięcej ludzi, kapłanów i biskupów.

                 Zły duch, demon ma zamiar wkrótce rozpocząć nowe prześladowanie Kościoła Świętego. W wielu miejscach na świecie przygotowane są współczesne wersje obozów koncentracyjnych dla chrześcijan. Masoneria kontroluje prawie wszystkie seminaria duchowne na świecie, także w Polsce. Do tej pory do swoich potrzeb dostosowali nauczanie, kształcenie przyszłych kapłanów. Nie dopuszczają oni do święceń chłopców pobożnych, wmawiają im, że są psychicznie chorzy, zdewociali.

                 Na 100 alumnów, 82 ma jakieś problemy duchowe, są pod jakimś wpływem demona, ma skłonności homoseksualne, pedofilne i inne. W wielu seminariach duchownych na świecie nie dba się o właściwe kształcenie, nauczanie, ani o stosowny poziom moralny kandydatów na kapłanów.

                 Niebawem wybuchnie wiele nowych konfliktów na świecie, lecz także i w Polsce. Ludzie grzeszą coraz bardziej jawnie, otwarcie i nie kryją się z tym tak bardzo. Sytuacja w Moim Kościele wydaje się być beznadziejna, gdzie wrogowie Kościoła Świętego działają prawie jawnie, prawie nie kryjąc swoich planów, zamiarów. Do tego czasu, do tych wydarzeń, przygotowywaliśmy was od kilku ostatnich stuleci. Posyłałem do ludzkości wiele Moich sług, współczesnych Proroków, lecz niewielu ludzi ich posłuchało, ludzkość grzeszy bez opamiętania, nie chcąc się wysilić dla ocalenia swojej wieczności.

                 Ofiary licznych ofiarników do tej pory pomogły ocalić 421 osób na 1000, niestety, pozostałych 579 z powodu niedoboru ofiarników poszło na wieczne potępienie, choć mogliby być uratowani. Czynię wszystko co można, aby ocalić od wiecznego potępienia jak najwięcej osób, kogo się tylko da. Po śmierci grzesznika, Boża Sprawiedliwość, sprawiedliwie osądza winowajcę, skazując go na wieczną pokutę, na wieczne potępienie, na piekło.

                 Jeżeli grzesznik całym swoim życiem dokonywał złych wyborów i nie ma nikogo, kto by się za jego duszą ujął, ofiarował, to Boża Sprawiedliwość z bólem serca usuwa taką duszę na miejsce wiecznej pokuty. Pokutę za grzeszników uskutecznia ta sama liczba osób nieustannie, nowych nie przybywa zbyt wielu, a potrzeb jest aż nadto. Pragnę, aby kto może i zdoła stał się ofiarnikiem, żertwą ofiarną, duszą ofiarą. Będzie najlepiej, najefektywniej, jak taka dusza odda się w Niewolę Mojej Świętej, kochanej Mamy lub w Niewolę Trójcy Świętej przez Jej Niepokalane Serce.

                 Dobrze, że na taki krok, takie oddanie się decyduje się coraz więcej osób. Oddając się dobrowolnie, nic nie tracicie, a wasze życie od tej chwili staje się w pełni zasługujące na wieczność. Niewolnik Niepokalanej i Niewolnik Trójcy Świętej, niczego sobie nie zostawia, wszystko oddaje w ręce Trójcy Świętej, nawet zasługi i wieczność.

                 Poddając siebie samych w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, wykazujecie Bogu bezgraniczne zaufanie. Obiecuję każdemu Niewolnikowi Boga wysoki poziom chwały w Niebie. Obiecuję, że nikt z bliższej i dalszej rodziny Niewolnika, nigdy nie pójdzie na wieczne potępienie. Nie oznacza to, że uniknie czyśćca, o nie, to inna sprawa i inne staranie.

                 Oddanie się w Niewolę, nie oznacza życia bezgrzesznego, o nie, lecz, że wszelkie dobro, nawet to najmniejsze od początku życia niewolnika po jego wieczność staje się całe zasługujące. Niech każdy niewolnik czyni co tylko możliwe, by wyeliminować ze swojego życia wszelki grzech. Człowiek żyjąc upada, lecz Ja chcę, by nikt z was nie trwał w takim upadku, lecz podniósł się przez Sakramentalną Spowiedź Świętą. Niech żaden Niewolnik, nigdy sam o nic nie prosi dla siebie, ale zda się w 100% na Łaskę Boga. Kto tak czyni, ściągnie dla siebie i swoich bliskich dodatkowe Łaski Boże.

                 Żywy Płomieniu, nie myśl za wiele o przyszłości, bo Ja ją tobie już ułożyłem, zaplanowałem. Boża Opatrzność zadbała o każdy szczegół, każdy detal. Zauważyłeś, jak bardzo zajmuje niepotrzebnie twoją głowę śledzenie sytuacji w kraju i na świecie przez słuchanie i oglądanie wiadomości. Nie wybiegaj za nadto myślą do przodu, bo zbędnym jest niepotrzebnym, dodatkowe źródło zmartwień.

                 Nie planuj swoich wyjazdów, bo to Ja ci je odpowiednio zaplanuję. Ja ułożę ci wszystko o wiele lepiej, bo optymalnie. Nie uciekaj Mi, nigdy celowo nie grzesz, nie upadaj, gdy jednak coś ci się przydarzy, natychmiast się oczyszczaj. Oprzyj się na Mnie i Mojej Świętej, kochanej Mamie, a My wszystko dopilnujemy, by przebiegło właściwie. Nigdy nikomu, niczego nie zazdrość, nie warto! Na bieżąco słuchaj tego, co do ciebie mówię, wypełniaj to wszystko, co jest do wypełnienia. Błogosławię ci kochany synu mimo wszystko. †

                 Kochane, słodkie dzieci Boże, miłe Mojemu Świętemu Sercu, nie zapominajcie o swoich Aniołach Stróżach, módlcie się do nich, proście ich o pomoc, oni we wszystkim pomogą, zwłaszcza w tym, co się nie sprzeciwia Woli i Myśli Bożej.

                 Starajcie się iść za Bogiem, odrzucajcie to wszystko, co jest złe i grzeszne. Nie ulegajcie sugestii pozorów, ani kwiecistej, zwodniczej mowie demonów. Oni są oszustami i zwodzicielami ludzkości od początku, nie idźcie za tym co proponują. By lepiej walczyć i zwalczać złe duchy, słuchajcie Bożych natchnień, módlcie się prosząc Ducha Świętego o pomoc i asystencję. On zawsze we wszystkim wam pomoże, o ile to o co prosicie nie jest grzeszne, lub nie zmierza do grzechu.

                 Proście wiele o pomoc i pośrednictwo Mojej Świętej, Kochanej Mamy, nie zniechęcajcie się piętrzącymi się trudnościami, lecz pokonujcie je jedne po drugich. Wiele módlcie się, zwłaszcza uczestniczcie chętnie w każdej ofierze Mszy Świętej. Walczcie o prawdę, nigdy nie kłamcie, bo obrzydliwym jest dla Mnie wszelkie kłamstwo.

                 Badajcie prawdę, omijajcie wszystko to, co kłamliwe, Nie jest to łatwe, ale możliwe do zidentyfikowania. Jeżeli kiedy będziesz mieć sytuację gdzie musisz mówić, to zamiast kłamać, milcz. Lepszym jest milczenie, niż jakiekolwiek kłamstwo. Uczcie się prawdziwej miłości, bo każdy, kto się jej nie nauczy tu na ziemi, to na pewno będzie się musiał jej nauczyć w czyśćcu.

                 Jaką Miłość jest, możecie prześledzić czytając Hymn o Miłości z Listu Św. Pawła Apostoła do Koryntian. Uczcie się cierpliwości i wyrozumiałości, nie potrzebnie nie unoście się gniewem. Darujcie stratę temu, kto zawinił, jeżeli nie ma możliwości jej naprawienia. Unikajcie wszelkiej zazdrości, bo to paskudna cecha, a przy tym jest ona bardzo destrukcyjna. Zazdrość działa degenerująco na każdy przejaw miłości. Ustępliwość, to dobra cecha, lecz wy nie zawsze i nie we wszystkim ustępujcie. Bądźcie stanowczy w walce o prawdę, o sprawiedliwość zwłaszcza, gdy są ku temu poważne powody.

                 Nie można tolerować zła i grzechu w jakiejkolwiek formie. W tym miejscu należy być względem grzechu surowym i konsekwentnym. Nie kierujcie się pozorami i sugestiami, ale swoją ocenę opierajcie wyłącznie na faktach i prawdzie. Zawsze dochodźcie do prawdy unikając wszelkiej nieprawości. Nauczcie się stawać w prawdzie bez względu na to, jaka ona jest. Unikajcie tych ludzi, którzy notorycznie grzeszą, zwłaszcza grzeszą ciężko, aby ich grzech nie zapuścił w was swoich korzeni. Czasem nie jest możliwe unikanie tych ludzi, wy uczyńcie ze swojej strony wszystko, aby upomnieć grzeszącego, by nie zaciągnąć winy z jego powodu.

                 Nadchodzą ciężkie w przeżycia dni, brzemienne w swoich skutkach. Nauczcie się niepotrzebnie nie uzewnętrzniać swoich reakcji, bo to może czasem uratować wasze życie. Nadchodzi wielkimi krokami czas, kiedy dobrym będzie, jak odetniecie się od wszelkiej komunikacji między ludzkiej, od świata. Gdy nadejdą rządy syna zatracenia, Antychrysta, odłączcie Tv, wyłączcie całkiem internet, telefony stacjonarne i komórkowe.

                 Tylko w ten sposób unikniecie niebezpieczeństwa, niepotrzebnego namierzenia was, a zwłaszcza waszego unicestwienia. Kto może, niechaj się schowa z daleka od dużych miast i aglomeracji. Ludzie służący synowi zatracenia, Antychrystowi, działać będą w nadgorliwości niszcząc, zabijając każdego wierzącego, zwłaszcza kapłana i biskupa.

Ten czas, będzie okresem wielkich prześladowań. To będzie godzina działania szatana i syna zatracenia, Antychrysta, czas jego największego triumfu. W tym to czasie zginie 95% kapłanów i biskupów na całym świecie. Nie martwcie się, bo ostateczne zwycięstwo będzie tylko Moje. Kocham was bardzo mocno i niezmiernie o Moje słodkie, kochane dzieciny, Miłe Mojemu, Świętemu Sercu i z wielką Miłością przytulam was do wnętrza, Mojego Świętego, zranionego waszymi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca! Czy stać was jest na to? Czy potraficie to uczynić? Chcę, abyście dbali o rozwój swojego ducha, lecz nigdy kosztem jakiegokolwiek grzechu, w który wpadacie, który z ułomności czynicie. Pragnę, abyście budowali w sobie prawdziwą, Bożą Miłość. Czy zechcecie skorzystać z Moich dobrych rad, rad swojego Boga? Co powinienem uczynić, aby zmieniły się i opamiętały wasze serca? Kto zechce usłuchać Głosu wołania swojego Zbawiciela? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie się zwieść złym duchom! Trwajcie wiernie przy Mnie do końca. Czy zgodzicie się zostać Bożymi Niewolnikami??? Ja tak bardzo chcę się wami posłużyć!!! Nie dajcie się pokonać diabłu. Jednak Ja mimo wszystko, mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham, uświadomcie to sobie w końcu!!!          

                    Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 luty 2019r. godz. 11:00                       Przekaz nr 850

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Tak bardzo jestem spragniony waszej miłości, ufności i zaufania do granic możliwości, także waszej wierności, zwłaszcza wierności Bożemu Prawu. Kocham was o miłe stworzenia i chcę, abyście odpowiedziały czystym sercem na Boże wezwanie, na wezwanie Trójcy Świętej. Nie chcę, abyście ociągali się z realizacją planów Bożych w swoim życiu, to zawsze jest i będzie dla was nie bardzo korzystne. Kocham was niezmiernie i pragnę odwzajemnienia waszej miłości, takiej czystej, świętej, nieskalanej, choć w części podobnej do tej, którą ma Maryja, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa.

                 Dlaczego Mnie jako Bogu, tak bardzo zależy na miłości otrzymywanej od człowieka? Ja Jestem, jestem Bogiem pełnym Bożej Miłości, przepełniona jest Nią cała Trójca Święta. Miłość Boża z natury jest bardzo dobra i daje pielęgnującym ją wiele, wiele radości z jej posiadania i korzystania. Fakt dzielenia się Nią na tyle, na ile jest to możliwe, daje Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu wiele, wiele radości. Dzielona z kimś, nie ubywa, a wręcz przeciwnie, zostaje pomnożona.

                 Człowiek na ziemi nie jest w stanie odczuwać miłości tak, jak ją odczuwa po przejściu do wieczności. Największe uczucie miłości, które człowiek odczuwa tu na ziemi, jest zaledwie popłuczyną, popłuczyny Miłości Bożej. Pozwoliłem niektórym, wybranym przeze Mnie ludziom, ujrzeć na chwilę drugą stronę życia. Ci co tam byli, nie chcieli powracać na ziemię, doświadczywszy odrobiny Miłości Bożej. Pełnię Miłości będzie odczuwał człowiek dopiero po przejściu do Nieba.

                 Żywy Płomieniu, wiem, że bardzo tęsknisz za uczuciem miłości, lecz chcę, abyś się teraz na tym nie skupiał. Podejmuj swój wysiłek siłami, którymi obecnie dysponujesz, doskonale pełnij Wolę Bożą, a do Nieba zabiorę cię w stosownym czasie. Tam będziesz się cieszył i wielbił Boga całą wieczność. Nim to nastąpi, już teraz musisz się wysilić, wypełniając to wszystko, czego teraz od ciebie oczekuję, bez ociągania się i bez szemrania.

                 Zawsze dam ci poznać to co konieczne, byś bez przeszkód wykonał to wszystko, czego od ciebie oczekuję. Nie lękaj się zbytnio szatana, lecz w ogóle do niego się nie zbliżaj, aby nie zyskał do ciebie dostępu, choćby przypadkiem. On krąży wokół ciebie, daje ci różne propozycje. Ignoruj go, pilnuj się, abyś nie wpadł w jego sprytnie zastawione sidła.

                 Gdy jednak ulegniesz jego jakiejkolwiek pokusie, odetnij się od niego przez Sakramentalną Spowiedź Świętą, Ona przywraca cię do Łaski na dobre. Choć na codzień wyłączam twoje uczucie i odczucia, a uczyniłem to, by one nie były dla ciebie przeszkodą w wypełnianiu zadań, które otrzymałeś, to te, które masz, są w szczątkowej postaci, niezbędnej do normalnego funkcjonowania.

                 Daję ci poznać, co powinieneś codziennie czynić. Demon także nie śpi, także poddaje ci swoje demoniczne propozycje. Jego mowę odkryjesz jedynie obserwując owoce, jakie on wydaje, tu nic innego nie zdoła odkryć jego złowrogiego działania. Mów do Mnie wprost, cała Trójca Święta dokładnie słyszy co mówisz i myślisz, to wszystko jest zauważone i zarejestrowane w zapisie twojego życia przez Bożą Sprawiedliwość.

                 Dobrze czynisz trwając nieustannie na Moich Oczach, odcinając się od myślenia, odcinasz jedyny dostęp do ciebie dla demona, złego ducha. Chcąc zrealizować więcej czynności, które Ja chcę, aby były niebawem wykonane, musisz w tym celu sporządzić dokładny plan działania i konsekwentnie go realizować. Pamięć ci osłabła, więc posiłkuj się tym sposobem, aby mogłyby być wykonane twoje plany.

                 Ja zawsze dam ci znać, co powinieneś wykonać, a co powinieneś ze swojego planu wykluczyć. Nie zamartwiaj się tym, jak i z czego będziesz dalej żył, oto dba za ciebie Boża Opatrzność, czy tego nie dostrzegasz? Nie martw się o swoich bliskich, o rodzinę, oni będą zbawieni, obiecuję ci to. Oni także jednak muszą trochę cierpieć, choć trochę znosić trudy i niewygody swojego życia.

                 Powierzaj Mi wszystko i pozwól, abym to Ja mógł decydować o każdym twoim kroku. Nie zniechęcaj się trudnościami, lecz mów Mi o nich, Ja pomogę ci je pokonać spokojnie, jedne po drugich, nie bez wysiłku. Chcąc mówić do Boga, czyń to na każdym miejscu, tam gdzie jesteś, Ja słyszę cię doskonale. Najwięcej Łask Bożych zyskasz, gdy będziesz przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Pamiętaj o tym, że każda Boża Osoba, to żywa, prawdziwa Osoba, nigdy nie zapominaj o tym. Błogosławię ci kochany synu mimo wszystko. †

                 Kochane, słodkie dzieci Boże miłe Mojemu Świętemu Ojcowskiemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę, abyście zechcieli pełnić Wolę Bożą, bo tylko tak możecie osiągnąć wyżyny Nieba, osiągnąć zbawienie wieczne. Wielu z was myśli inaczej, niestety to objaw ludzkiej pychy, w którą wpada 99,99% ludzi na ziemi.

                 Pycha ludzka ma dwa oblicza i jest jej mnóstwo odcieni. Podstawowym kryterium to wyniosłość i demoniczna uniżoność. Tę pierwszą nie trzeba tłumaczyć, bo każdy wie, co to jest. To drugie, demoniczna uniżoność, to unikanie czynienia tego, co dobre dla duszy, nie słuchanie Bożych poleceń, a przy tym mówienie: Panie, nie będę Cię słuchał, bo nie jestem godzien. Jedna i druga droga prowadzi dusze na bezdroża, na manowce.

                 Trójca Święta oczekuje od człowieka, że ściśle wykona to, co Trójca Święta pragnie i oczekuje przy tym niczego od siebie nie dodając, ani nie ujmując. Dodawanie czegoś od siebie do tego, co chce i pragnie Wola Boża, to jest nadgorliwość, ona jest z inspiracji złego ducha. Odejmując od tego, co chce i pragnie Wola Boża, to jest lenistwo i opieszałość, to także jest złe w Oczach Bożych.

                 Gdy któraś z Osób Bożych mówi do kogoś z ludzi, wie, jakim on jest, zna jego naturę bardziej niż on sam. Człowiek powinien słuchać tego, co do niego mówię, wypełniać to bez szemrania, bez jakiejkolwiek dyskusji. Ja wiem o wiele lepiej i dokładniej, co wam jest potrzebne do życia i funkcjonowania, niż wy sami.

                 Chcąc doskonale wypełniać Wolę i Myśl Bożą, oddajcie się w Niewolę Niepokalanej lub Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Akt ten sprawia, że mogę się wami posługiwać, tak jak tego chcę i pragnę, bo od chwili oddania, nie ogranicza Bożego działania, wasza ludzka wolna wola, przeto słuchajcie Mnie dokładnie.

                 Każdy może odczytać, jaka jest Wola Boża, bo każdy ma sumienie i to ono was poinformuje czy coś robicie dobrze, czy tez już źle. Ci, co zagłuszyli swoje sumienie grzechami, chcąc powrócić do Boga, muszą oczyścić swoją duszę w sakramentalnej Spowiedzi Świętej. Odbyta Spowiedź Święta, musi wypełniać wszystkie warunki, aby być ważną. Powinna być szczera, sumienna by nie być spowiedzią świętokradzką.

                 Spowiadający się, musi wszystko dokładnie wypowiedzieć, by uwolnić swoją duszę od demonicznego balastu. Kapłan przy spowiadaniu musi być sumiennym, dokładnym, nie może być zanadto pobłażliwym, bo łamiąc ustalone od wieków zasady, gdy daje penitentowi rozgrzeszenie, który jego nie może otrzymać, sam dokonuje potężnej zniewagi tego Sakramentu, przy tym zaciąga grzech ciężki względem Trójcy Świętej. Jeżeli kapłan rozgrzesza to, co nie może być rozgrzeszone, bo penitent nie spełnia warunków dobrej Spowiedzi Świętej, to, choć kapłan udzielił rozgrzeszenia, de fakto ono nie nastąpi, ze względu na zaistniałą przeszkodę, która uniemożliwia zadziałanie tego sakramentu.

                 Zniewaga tegoż sakramentu, o ile była w pełni świadoma, będzie ukarana wiecznym potępieniem takiego kapłana, o ile się nie nawróci. Demon podsuwa ludziom i kapłanom różne pomysły. Waszym zadaniem jest je ignorować, nie wcielać ich w swoje życie, a wówczas uchronicie swoją duszę od niepotrzebnych, przykrych reperkusji.

            Sakramentalna Spowiedź Święta, to kluczowy sakrament umożliwiający dla spowiadanego pełny powrót do źródła Łaski Bożej, do źródła Bożej Miłości. Człowiek, który się nie modli, nie czyni pokuty, lub czyni to znikomo, ten jest narażony na szybki upadek i ponowną utratę Łaski Bożej. Tylko modlitwa, post i umartwienia, dają gwarancje kroczenia Bożymi Drogami, bez demonicznych jakichkolwiek obciążeń.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane, umiłowane dzieci światłości, o Moje stworzenia i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

            Ufajcie Mi do końca, bezgranicznie, bez zastrzeżeń, na ile potraficie i zdołacie, czy stać jest was na to? Ufajcie, wypełniajcie Wolę Bożą! Kto może niech się wyciszy, niech zamknie się na wszelkie działanie szatana, złego ducha, czy stać jest was na to? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do wytrwania w dobru i w wierności Bożemu Prawu? Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie???                                                                                                                                                                                                                          Bóg Ojciec.

 

Warszawa Jelonki, 25 marca 2019r.     godz.20:26                  Przekaz nr  851

Zwiastowanie Pańskie, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

                 Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam, na wieki wieków amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się, ale trwaj wierny przy Bogu i Mnie.

                 Kochane, słodkie dziecię miłe Mojemu, Świętemu, Niepokalanemu Sercu, nie smuć się, ani nie poddawaj działaniu Mojego odwiecznego przeciwnika. Żywy Płomieniu ufaj Mi i ufaj Mojemu Boskiemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi, słuchaj Nas, bo taka jest wola Trójcy Świętej.

                 Nie zniechęcaj się byle trudnością, oddawaj wszystko tak, jak do tej pory, Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce. Nie zniechęcaj się namolnym działaniem szatana, miej w świadomości, że większość ataków demona skierowanych na ciebie, biorę na siebie Ja Sama, ty nadal Mi ufaj, bądź dobrym dzieckiem, nie poddawaj się ułudzie i pułapkom demonów, bo żaden niczego ci nie uczyni, o ile nie dopuścisz go do siebie przez swoją nieuwagę, grzech lub niedbalstwo w jakiejkolwiek formie.

                 Zauważasz słabość swojego ciała i słabość swojego umysłu. Nie denerwuj się tym, bo umysł do przyszłego działania nie będzie ci za wiele potrzebny, ty spisuj na bieżąco Wolę Bożą, resztę pozostaw w Bożym Ręku, bo reszta od ciebie nie jest zależna. O nic się nie lękaj, nie bój się, patrz na  owoce, które są wydawane przez działanie, reszta jest nieistotna.

                 Nie zamartwiaj się o przyszłość twoich dzieci, twojej rodziny, bo oddając się w Niewolę Miłości oddałeś się cały i oddałeś także rodzinę, nie zapominaj o tym. Od chwili twojego oddania, to już stanowi Mój problem. Nie usiłuj działać rozumowo, bo takie działanie z góry skazane jest na fiasko.

                 Kieruj się nadal tym, co mówi do ciebie na bieżąco Trójca Święta. Patrz na owoce, bo tylko one wskażą ci prawdę.  Nie kieruj się przeszłością, oddalaj od siebie demoniczną retrospekcję, by to ujemnie na ciebie nie wpływało, a przez to nie ściągało cię w dół. Słuchaj wszystkich natchnień, to wystarczy. Zapraszaj codziennie Mnie, Chóry Anielskie i świętych, dusze czyśćcowe oraz dzieci nienarodzone do swojej każdej Komunii Świętej, lecz także zapraszaj nas do tego, co stanowi twoją codzienność. Kocham cię niezmiernie i błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu. Wielu z was zauważa nasilenie się działania złych duchów. Uświadamiam was o słodkie dzieci, że żyjecie w czasie wypełniania się słów Apokalipsy Świętego Jana Apostoła. Działa już wśród was syn zatracenia, Antychryst. Niechaj nie zwiodą was fałszywe cuda i znaki. Ze swoimi pomocnikami, Antychryst przygotował wiele spraw i rzeczy służących uwiarygodnieniu jego działania, a to wygląda na zewnątrz dla was bardzo wiarygodnie i daje pozory dobra. Zechciejcie zauważyć, że „cuda i znaki” syna zatracenia nie będą poparte wewnętrznymi znakami, które otrzyma każdy, kto o nie poprosi.

                 Wielu zastanawia się, dlaczego otoczona jestem tak wielką czcią i chwałą? Dlaczego tak wiele mogę pomóc wam wyprosić? Bym mogła zostać Matka Boga - Człowieka, musiałam być do tego faktu odpowiednio przygotowana. W związku z tym, Trójca Święta wysłała Świętego Gabriela, twojego Żywy Płomieniu Anioła Stróża, by zapytał się Mnie, czy się na to zgadzam. Z woli Trójcy Świętej przygotowałam się odpowiednio do Zwiastowania, modląc się i poszcząc, nie wiedząc, co nastąpi, bo te rzeczy na ten czas były przede Mną zakryte, zasłonięte.

                 O takie przygotowanie się poprosiła Mnie Trójca Święta, nie informując Mnie szczegółach. Upokarzałam się przed Bożym Majestatem, najlepiej jak tylko potrafiłam. Spodobało się to Trójcy Świętej, dlatego posłała do Mnie Swojego Świętego posłańca. Gdy Go ujrzałam, upadłam przed Nim na kolana w głębokim pokłonie, lecz Boży posłaniec podniósł Mnie i sam złożył przede Mną głęboki pokłon i wypowiedział wszystkim znane słowa Zwiastowania. Wytłumaczył Mi w kilku słowach, to, co było dla Mnie niejasne.

                 Wiedząc już z Pisma Świętego z pism prorockich Starego Testamentu, które czytałam i śledziłam jak jeszcze byłam w Świątyni Jerozolimskiej, o tym, co miało się wydarzyć, a związane było z narodzeniem Zbawiciela, wyraziłam swoją zgodę, wypowiedziałam swoje fiat, wypowiedziałam Je i potwierdziłam całym swoim życiem. Archanioł Gabriel zakończył swoje poselstwo.

                 W chwilę później, przybyła do Mnie cała Trójca Święta, a Duch Święty wytoczył z Mojego Świętego Serca trzy krople Mojej Najczystszej Krwi i przetworzył w Święte Nasienie. Trójca Święta utworzyła specjalnie dla tego faktu Najświętszą Duszę Odwiecznego Słowa, Jezusa, bo tylko tak mogło Słowo Ojca Przedwiecznego wstąpić do Mojego Łona, pośród wielkiej chwały i wielkiego blasku. Ciało Moje nie wytrzymałoby naporu tak wielkiej Łaski Bożej gdyby nie podtrzymywała je Trójca Święta w istnieniu.

                 Wiele godzin trwałam w ekstazie i zachwyceniu, lecz na wyraźny rozkaz Ojca Niebieskiego powróciłam do normalnego egzystowania. Moja Święta Ciąża trwała równe dziewięć miesięcy, co do dnia. Przez całe Moje życie doznawałam wielu, wielu Łask Bożych. Dzisiejszy dzień Zwiastowania, Trójca Święta dała na pamiątkę ziemi, lecz w Niebie bardziej się świętuje ten dzień, tę datę, jako początek ziemskiego życia Syna Bożego, Mojego Świętego, Kochanego Syna pod Moim Sercem.

                 Pragnę, aby w tym dniu także na ziemi było świętowane Święte Poczęcie Jezusa. Kto może, niechaj do tego dnia przygotuje się odprawiając Nowennę do Najświętszego Dzieciątka Jezus. Kto umrze w tym dniu, nigdy nie będzie potępiony, co nie oznacza, że uniknie czyśćca. W tym dniu wyprosicie u Trójcy Świętej krocie Łask Bożych, wszystko to, co nie jest przeciwne Woli i Myśli Trójcy Świętej.

                 Na ziemi żyłam 70 lat bez kilku miesięcy. Zaznałam śmierci, bo we wszystkim naśladowałam Mojego Boskiego Syna Jezusa, Zbawiciela w jednej Osobie. Mogłam za zgodą Trójcy Świętej uniknąć śmierci, lecz tego nie wykorzystałam, bo chciałam nawet w tym, być podobna do Jezusa. Całe Moje życie cierpiałam duchowo, tak, jak Mój Boski Syn Jezus Chrystus. Odczuwałam na swoim ciele to wszystko, co cierpiał Zbawiciel. Skonałabym wcześniej, gdyby Mnie nie przytrzymywała przy życiu wszechmoc Trójcy Świętej.

                 Powodem Mojej śmierci była przeogromna miłość do Trójcy Świętej. Gdy nadszedł odpowiedni czas, Trójca Święta zaprzestała podtrzymywania Mojego życia, a wtedy Moja dusza bardzo łagodnie opuściła Moje Święte Ciało i jako jedyna z ludzi nie miałam sądu szczegółowego, bo nie był potrzebny.

                 Każdy ważny moment Mojego życia, spędzałam na klęczkach, nawet w tej postawie powiłam Mojego Jezusa. Zawsze wyłącznie na klęcząco przyjmowałam Komunię Świętą. Chcę, abyście o dziatki miały świadomość, że tylko na kolanach dopóki dacie radę i będziecie mogli, tylko w ten sposób przyjmujcie Komunię Świętą, do ust z rąk kapłana i diakona. Uświadamiam was, że za każdą inną postawę przy przyjęciu Komunii Świętej będziecie pokutować w czyśćcu, za brak odpowiedniego uszanowania swojego Boga. W tej materii nie jest ważna wola człowieka, lecz zawsze tylko i wyłącznie Wola Boża, którą przekazuję wam .

                 Kto może, niechaj często modli się, leżąc przed Bogiem krzyżem. Duch Święty pouczył Mnie za Mojego życia, bym tak czyniła i Ja, jako pierwsza wprowadziłam tę praktykę i dość często leżałam przed Bogiem krzyżem w ukryciu. Nikt nigdy nie upokarzał się tyle przed Bogiem, co Ja. Czyniłam wszystko w swoim życiu codziennym, oprócz tego, co jest grzechem.

                 Wielkim problemem w dzisiejszych czasach dla wielu jest zachowanie czystości. Zachowanie jej zawsze jest związane z podjęciem wielkiego wysiłku, nie małych wyrzeczeń. Czystość jest darem Bożym, o który macie podjąć usilne starania i nie mały wysiłek. Gdy Bóg daje odpowiednią swoją łaskę na waszą prośbę, wówczas wytrwanie w czystości nie stanowi problemu lub zbyt wielkiego obciążenia.

                 Chcąc otrzymać jakąkolwiek Łaskę od Boga, często proście Mnie o pośrednictwo. Trójca Święta zleciła Mi matkowanie całej ludzkości, co czynię z wielką radością. Widząc Moją wierność i zaangażowanie w doskonałe pełnienie Woli Bożej, widząc całość zasług Mojego Świętego życia, Trójca Święta uhonorowała Mnie Tronem Chwały, dając miejsce tuż po Prawicy Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Następnie Trójca Święta Ukoronowała Mnie Koroną Królewską, jako Królową Całego Stworzenia, oddając Mi we władanie, całe swoje stworzenie.

                 Od tej pory mam doskonałe poznanie Woli i Myśli Bożej i mogę czynić wszystko, co porusza się w jej granicach. Duch Święty poucza Mnie, co mogę, a czego już nie mogę czynić. Nigdy żadna Osoba Boża nie skąpiła Mi, żadnej Łaski Bożej. Z Woli i Postanowienia Bożego, to Ja mam w swoim Świętym Ręku wszelkie Łaski Boże i to Ja wszystkiemu pośredniczę.

                 Pragnę, aby wszystkie dzieci Boże wyrzekły się szatana i jego dróg. Uczcie się wszelkiej pokornej postawy, uniżajcie się na tyle, na ile zdołacie. Demon, który króluje w wielu waszych sercach będzie sprzeciwiał się temu z całą stanowczością. Chcąc zyskać dla siebie i dla bliskich Łaski Boże, zwłaszcza łaskę nawrócenia, musicie się wysilić i prosić Mnie o pomoc i pośrednictwo.

                 Chcąc mieć wiele, także wy musicie się poświęcić i ofiarować Bogu, swoje dary i wysiłki. Pamiętajcie, że Trójca Święta daje dary hojną ręką każdemu tym więcej i tym hojniej, im więcej od siebie ktoś daje. Pomyśl człowiecze, co ty możesz od siebie Bogu ofiarować. To co dajesz musi być czymś, co ciebie kosztuje i nie chodzi tu o pieniądze, lecz szczery dar gorącego serca, zjednoczony z Moim Świętym darem. Tylko tak wasz dar może coś znaczyć, wyprosić łaskę u Boga.

                 Im więcej w was jest waszego ja, tym większy do was ma dostęp demon zły duch. Stańcie w prawdzie przed Bogiem, bo jakakolwiek próba oszukania Stwórcy, zawsze się mści na tym, który to czyni. Liczni ludzie mają wiele problemów ze sobą samym. Cierpią ich dusze, co często przekłada się na liczne choroby ciała.

                 Chcąc to zmienić, uczyńcie w swojej duszy inwentaryzację, czyli uczciwe, solenne podejście do swojej duszy. Wynotujcie sobie to wszystko, co stanowi jakiekolwiek obciążenie waszego serca, waszej duszy. Następnie oczyśćcie wasze serca, wasze dusze, zaproście do nich Boga, zacznijcie regularnie oczyszczać się w Sakramencie Pokuty. Na ile uczciwie do tego podejdziecie, na tyle zaczną się w was pozytywne zmiany. Pracujcie usilnie nad sobą, nad likwidacją wszelkich swoich wad i ułomności.

                 Starajcie się być święci, podążajcie za świętymi wzorami. Coraz szybciej nadchodzi czas wielkiej waszej próby, próby całej ludzkości. Czas Apokalipsy Świętego Jana Apostoła będzie coraz szybciej i pełniej wypełniać się na waszych oczach. Złe duchy zbierają coraz obfitsze żniwo, coraz tragiczniej przedstawia się stan Kościoła Świętego.

                 Na świecie na 10 000 (dziesięć tysięcy) ludzi do piekła na wieczne potępienie zmierza 9 958 (dziewięć tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt osiem) ludzi. W Polsce na 10 000 (dziesięć tysięcy) ludzi do piekła zmierza 6 848 (sześć tysięcy osiemset czterdzieści osiem) ludzi. 95% ludzi obciążonych jest mniejszym lub większym grzechem nieczystości, do tego 87% obciąża grzech alkoholizmu, 48% popełnia grzechy perwersyjne, a 87% ludzi kradnie.

                 Kościół Święty traci swoją świętość z powodu przekleństwa, w które wepchnęła go kościelna masoneria, wprowadzając wszelki demoniczny modernizm. Na 1 000 000 (milion) masonów, w pełni świadomie do nich należy aż 874 352 (osiemset siedemdziesiąt cztery tysiące trzysta pięćdziesiąt dwa), co powoduje, że kroczą oni drogami wiecznego potępienia. Niewielu ludzi się modli, niewielu pokutuje. Bez poważnego, dobrowolnego zaangażowania katolików, zbyt wielu ludziom zagraża wieczne potępienie w piekle.

                 Trójca Święta nie może was zbawić na siłę. Obecnie trwa oczyszczanie polskiego Narodu. Polacy są obecnie najbardziej znienawidzonym Narodem przez demony, dlatego buntują one przeciw wam prawie cały świat. Mimo wszystko chcę, abyście przebaczali waszym winowajcom, módlcie się za waszych wrogów, zwłaszcza o to, aby nawrócili się Żydzi.

                 Nadszedł czas, kiedy przetrwa na świecie tylko ten człowiek z tego Narodu, który się prawdziwie nawróci do Boga, inni zostaną pochłonięci przez ogień z nieba i ognie piekielne. Zginą całkowicie te Narody, które trwają w wielkiej bucie i pysze. Zagłada grozi Niemcom, częściowo Austriakom, Holendrom, Duńczykom, Krajom Skandynawskim, wielu krajom Azjatyckim i większości stanów USA. Jeżeli się nie nawrócą, zakończą swoje istnienie, znikając z powierzchni ziemi.

                 Szatan przejął rządy większości krajów na ziemi, przez ludzi masonerii. Oni to dyktują wszelkie zmiany i szykują oddanie świata synowi zatracenia, Antychrystowi. Kończy się w wielu krajach oznaczanie biblijnym znamieniem Bestii, w tym zaczęto to robić po cichu także w Polsce.

                 Kto podda się temu oznakowaniu, nigdy nie będzie mógł być zbawiony. Nie obawiajcie się nadchodzących wydarzeń, lecz starajcie się do nich odpowiednio przygotować, zarówno materialnie, jak i duchowo. Kto może i zdoła, niechaj się modli, niech pokutuje, w każdy dostępny sposób. Wspomagajcie duchowo waszych kapłanów, bo na dzień dzisiejszy na 1000 kapłanów na świecie, 980 grozi wieczne potępienie. W Polsce jest trochę lepiej, bo na 1000 kapłanów piekło zagraża 674. Przedstawione cyfry mówią o stanie na dzień dzisiejszy. Wasze modlitwy i ofiary są bardzo cenne w Oczach Bożych.

Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, czy zechcecie? Czy potraficie? Nie pozwólcie się zniewolić diabłu i jego sługom. Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, waszej Niebiańskiej Mamie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem, na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawiania dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                                                   Maryja.

Warszawa Jelonki, 26 marca 2019r.     godz.12:56                      Przekaz nr  852

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, tak jak chcę i pragnę, tak, jaka zachodzi potrzeba, działać do woli w was Mojemu Świętemu Duchowi. Pragnę dziś przekazać przez ciebie Żywy Płomieniu, Moją Świętą Wolę. Nie lękajcie się, ale ochotnie poddajcie się pod Moje władanie. Pragnę was uświęcić, sprawić, że żyć będzie się wam lepiej, spokojniej. Jestem tym, który jest źródłem wszelkiej Bożej Miłości, tym, który się Nią chętnie dzieli i obdarza. Wszelkie działania w miłości pochodzą ode Mnie.

                 Moje działanie na was, ogranicza jedynie wasza wolna wola. Pragnę waszego zaufania i zaangażowania we wszystko, co dobre i święte. Chętnie biorę udział w waszym życiu, w każdym jego aspekcie. Zawsze chętnie działam i chętnie pracuję nad każdą duszą, bo to samo w sobie daje Mi wiele, wiele radości.

                 Demon i jego działanie są odcięci ode Mnie i Mojego Świętego działania, dlatego są tak straszni i okrutni, a przy tym bezwzględni. Ja i Moje działanie powoduje w każdej duszy, w każdym duchu wzrost miłości, a nawet normalne funkcjonowanie na codzień. Beze Mnie i bez Mojego w was działania, żadne stworzenie nie jest w stanie wykrzesać z siebie choćby iskry dobra, a przy tym dobrego, pozytywnego działania.

                 Stan bez Mojego, choćby najmniejszego działania, to stan odrazy, stan braku cienia miłości, bo ona pochodzi wyłącznie ode Mnie, to nabywanie tego, co jest odwrotnością Moich Świętych Darów.  Odwrotnością daru rozumu jest głupota w każdej postaci, niestety jest to „dar” złego ducha, to wszelkie destrukcyjne działanie, przeważnie nieskoordynowane, nie jest budujące, zawsze jest destrukcyjne.

                 Odwrotnością daru rady jest bezsensowne, grzeszne doradzanie, to mowa i działanie kłamliwe, to mowa niosąca szkodę w każdym swoim działaniu. Odwrotnością daru męstwa, jest tchórzostwo, to uleganie każdej złej sile, to stąpanie po nieprawościach, to uleganie każdej, nawet niezasadnej presji, to wszelki brak dobrej ambicji, w dobrym tego słowa znaczeniu. Odwrotnością daru umiejętności jest działanie destrukcyjne, niepotrafiące budować, nieumiejące poradzić sobie z jakąkolwiek trudnością. Ten, kto nie ma tego daru, działa destrukcyjnie, z niczym sobie nie radzi, niczego nie potrafi uczynić, wszystko „leci mu z rąk”, tworzy się chaos w działaniu i brakuje koordynacji. Odwrotnością daru umiejętności jest jej brak, to czyste ignoranctwo, dyletanctwo. Bez tego daru człowiek niczego nie umie, nie potrafi w niczym działać, ani poruszać się w jakiejkolwiek dziedzinie. Odwrotnością daru mądrości jest jej brak, to głupota, bo dary i przeciw dary często działają razem w łączności. Bez tego daru człowiekowi brakuje podstawowej roztropności, często popełnia grzechy główne i upada, nie potrafi odnaleźć się w żadnej sytuacji lub sprawie.

                 Odwrotnością daru pobożności jest jej brak. Człowiek bez tego daru nie potrafi się modlić, nie ma możliwości nawiązania rozmowy z Bogiem. Każdy, kto jest ogarnięty działaniem tego anty daru, cofa się w rozwoju duchowym, tworzy się duchowy debilizm i stan duchowego kretynizmu, bo to jest stan braku działania Mojego Świętego Ducha w duchu i duszy.          

                 Odwrotnością daru bojaźni Bożej jest jej brak. Brak tego daru powoduje w człowieku wzrost pychy, ego, własnego ja. Bojaźń Boża nie jest strachem, to stanięcie w prawdzie, to zrozumienie na tyle, na ile jest to możliwe, kim jest Bóg w Trójcy Świętej Jedyny i właściwe do Niego odnoszenie się, właściwe traktowanie, oddawanie Jemu należnego szacunku. Dzięki temu darowi człowiek ma świadomość, jaka jest różnica pomiędzy Bogiem, a nim, jako stworzeniem, a przez to człowiek nabiera właściwego szacunku względem Osób Bożych. Dzięki temu darowi, dusza kocha Boga, czuje do Niego niezbędny szacunek i respekt, a przy tym nic nie traci ze swojego dziecięctwa Bożego przed Stwórcą.

                 Odwrotnością daru męstwa jest tchórzostwo, zwłaszcza tchórzostwo demoniczne. Człowiek z tym anty darem, czyli „darem” demonicznym, jest tchórzliwy, bojaźliwy, boi się wyznawać publicznie swoją wiarę, wstydzi się Boga i przyznania się do Niego

                 Odwrotnością daru mądrości jest demoniczna głupota. Dar posiadania wiedzy należy do daru mądrości, a niestety demony używają tego daru do swoich niecnych celów. Głupotą jest wszakże buntować się przeciwko Bogu i czynienia wszystkiego przeciwko Jego Świętej Woli.

                 Dary Boże, a zwłaszcza Moje dary i ich owoce, są i działają zawsze razem, rzadko działają pojedynczo, lecz często się łączą, działając wspólnie i spójnie. Ten kto jest po stronie złego ducha, odcina się od źródła wszelkich Łask Bożych i ich działania.

                 Żywy Płomieniu, nie zniechęcaj się jakimikolwiek trudnościami, pozwól Mi w tobie i przez ciebie działać, tak jak chcę i pragnę. Nie daj złemu wprowadzić niepokoju do twojego serca. Nie rozważaj i nie bierz pod uwagę tego co mówi ci demon, bo jego słowa wprowadzają w serce niepokój. Nie poddawaj się podpowiedziom złego ducha, nie dawaj im wiary, ani posłuchu, nie daj sobie wmówić nieprawdy, ani nie daj się wytrącić z równowagi duchowej. Poddaj się do końca Mojemu Świętemu działaniu, oddając się bez reszty. Błogosławię ci mimo wszystko. †

                 Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, tak bardzo pragnę waszej miłości, lecz niewymuszonej, niesztucznej, płynącej z głębokości waszego serca. Otwórzcie się na Moje działanie, nie stawiajcie oporu Mojemu Świętemu działaniu, módlcie się tak, jak wam mówię w waszym sercu, poddawajcie się Moim natchnieniom jakie wam daję. Bez Mojej pomocy, bez Mojego działania, nic nie zdołacie uczynić, nie zdołacie iść w stronę Boga, ani postąpić w czynieniu dobra.

Oddajcie się cali do Bożej dyspozycji, do Bożego działania, zechciejcie się konsekrować, czyli oddać się, swoją wolną wolę i wszystko do Dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, albo w Niewolę Niepokalanej. To wszystko sprawi, że będę mógł się wami posługiwać tak, jak pragnę, tak jaka będzie potrzeba i wymogi Woli Bożej.

                 Najlepiej i najefektywniej działam, gdy wszystkiemu pośredniczy Ta, która jest Moją Jedyną Oblubienicą, Maryja. Nie bójcie się zwracać do Niej w każdej możliwej potrzebie, w każdej kwestii. Ona dla was wyprosi o wiele więcej, lepiej, efektywniej, niż wy sami byście kiedykolwiek wyprosili, starając się przez całe życie. Trójca Święta bierze szczególnie pod uwagę wszelkie prośby Tej, która jest najbardziej umiłowanym, wybranym Stworzeniem.

                 Proszę was o dziatki nie zniechęcajcie się, trwajcie wiernie przy Bogu, nie dajcie się oszukać, albo zniewolić złemu duchowi. Proszę ludzi dobrej woli o to, aby nie pozwolili się zniewolić temu, co podpowiada demon. Chcąc doskonale pełnić Wolę Bożą, powinniście nie zapominać o modlitwie, poście i umartwieniach, bo to samo da wam więcej, niż jakiekolwiek inne działanie. Dziękuję wam, że chcecie pełnić Wolę Bożą, że się modlicie tak, jak wam polecam.

                 Skąd taka różnorodność u ludzi pod względem duchowym? Dlaczego nie wszyscy jednakowo z ochotą się modlą? Ludzie są różnorodni, bo nie każdy ma tę samą pojemność duszy, pojemność Bożej Miłości, a wynika to, ze stanu poczęcia człowieka w stanie grzechu ciężkiego. Ci mają małą pojemność duszy, o wiele łatwiej do nich przywiera zło, niewiele wobec tego się modlą, mają sami ze sobą wiele trudności. By ich pociągnąć do zbawienia, potrzeba włożyć wiele, wiele wysiłku i trudu. Takich ludzi na świecie jest niestety większość.

                 Nie brakuje też tych, którzy posiadają zwiększoną pojemność Miłości Bożej w swojej duszy. Ci potrafią być hojni, ofiarni i pomagać innym kroczyć drogami zbawienia. Ci z większą pojemnością Miłości Bożej, mają możliwość składania większej modlitwy i ofiary i to właśnie na nich najbardziej liczy Trójca Święta w dziele ratowania dusz.

                 Każdy człowiek miewa lepsze i gorsze dni. Chcę, aby nikt z was nie ulegał niepotrzebnemu zniechęceniu. Choć bywa czasem, że mniej się modli i składa mniej ofiar, to sami siebie zechciejcie mobilizować do tego, aby nie zapominać o modlitwie. Nauczcie się dobrej, uczciwej ofiary i tylko ją powtarzajcie tyle razy, ile wam mówię to w waszych natchnieniach które wam daję.

                 Choć ten czas sprzyja demonom i ich działaniu, oraz ludziom przez nich kontrolowanych, to wy jako dzieci Boże niczym się nie zniechęcajcie, trwając na modlitwie pełni ufności. Chociaż mnożą się pułapki demona, a modlić się wam jest coraz ciężej, wy podejmijcie swój wysiłek, a choć czasem wydaje się wam to bez sensu, to jednak Trójca Święta wynagrodzi was, zwłaszcza waszą wytrwałość i konsekwencje.

            Kochane, słodkie dzieci światłości, kocham was niezmiernie i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Ufajcie, nie lękajcie się, pozwólcie Mi w was, ale i przez was działać dowoli, tak jak chcę i pragnę, czy stać jest was na to??? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Chcę, abyście współpracowali ze Mną w budowaniu osobistej świętości na codzień. Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie. 

                                                                                                                                                          Duch Święty.

 

Michałowice k. Krakowa, 7 kwietnia 2019r. godz. 4:59                       Przekaz nr 853

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Tak bardzo jestem spragniony waszej miłości, ufności i zaufania do granic możliwości, także waszej wierności, zwłaszcza wierności Bożemu Prawu. Pozwól drogie dziecię, że dziś w tym dniu, przekażę ci Słowa Mojej Woli.

                 Nie lękaj się biedny człowiecze, bo to uczucie pochodzi od demona, złego ducha. Nie poddawajcie się zniechęceniu ani frustracji, bo to skutecznie osłabia waszą duszę. Pracujcie usilnie nad sobą, by nie ulegać temu, co proponują demony, by nie ulegać zbędnym emocjom, ani sprytnie zastawionym pokusom i pułapkom.

                 Proszę o trochę waszego wysiłku, czasem niemałego, a Ja, gdy ujrzę wasz trud i niemały wysiłek, pomogę wam, dając Moją Świętą Łaskę. Nie zniechęcajcie się nie widząc efektów wysiłków waszych modlitw. Łaska Boża przeważnie działa powoli, lecz pamiętajcie, że we wszystkim liczy się efekt ostateczny. Niech nie zniechęca was wasza słabość, wasza grzeszność, bo także tych argumentów do zniechęcenia was będzie używał demon, zły duch. Nie planujcie swojej obrony duchowej przed atakami demona, lecz w każdej chwili słuchajcie natchnień, które wam daję, a to wystarczy. To Ja Sam będę w was z nim walczył.

                 Żywy Płomieniu, niczym się nie zniechęcaj, lecz wysil się, aby usunąć zbędne myśli ze swojej głowy, które wiodą cię na manowce, do czynu wiodącego w grzech. Nigdy nie zniechęcaj się jakimikolwiek trudnościami, nie żałuj wysiłku do tego, by trwać wiernie przy Mnie, przy tym co mówię do ciebie, udzielając ci licznych wskazówek.

                 Oczyść swój umysł, tak, aby pozostał jasny i klarowny, bo tylko w ten sposób odetniesz źródło dostępu do siebie złemu duchowi. Demony dość często przypominają ci niektóre fakty i zdarzenia z przeszłości, podsuwając ci nowe scenariusze rozwoju wydarzeń, lecz zmieniają je tak, aby doprowadzić cię do jeszcze większego upadku, niż zdarzył ci się w przeszłości.

                 Widząc fakty, do czego taki tok myślenia podąża, odetnij to myślenie, wypychając je ze swojego umysłu. Czasem zły duch podaje pozornie dobre pomysły, lecz ty, gdy ujrzysz, do czego myśl zmierza, zahamuj jej rozwój, by nie ulec demonicznemu planowi wykonania tego, bo wówczas staje się to grzechem.

                 Szatan próbuje kusić w różnych dziedzinach, często zmienia temat pokusy, nie działa jednostajnie, monotonnie, bo to byłoby dość łatwe do zwalczenia, pokonania go. Unikaj każdej sytuacji, każdej okazji, która wiedzie do grzechu lub może cię do niego doprowadzić. Nigdy nie licz tylko i wyłącznie na swoje siły, bo w ten sposób okażesz swojemu Bogu rodzaj pychy. Niejednokrotnie udowodniłem ci, że działanie beze Mnie i Mojej pomocy, zawsze przyniesie fiasko i upadek.

                 Naucz się nieustannie prosić o niezbędną pomoc, zawsze dziękuj za otrzymaną pomoc, naucz się trwania w dziękczynieniu i uwielbieniu. Zawsze trwaj przy Mnie, Ja cię nigdy nie zawiodę, a przekonałeś się o tym niejednokrotnie. Sam nic nie planuj, lecz akceptuj to wszystko, co Ja ci zaproponuję. Nie myśl za wiele o przyszłości, wszystko oddaj, powierz Mi, w Moje Święte Dłonie, zawierzając wszystko do końca. Kocham cię synu Żywy Płomieniu pomimo twoich wad i ułomności. Błogosławię ci. †

                 Kochane, słodkie stworzenia, kocham was i miłuję bardzo wielką miłością. Pragnę od was waszej całej miłości, przekierujcie ją dokładnie na Boga. Zawsze kochajcie Mnie w innych i poprzez innych. Gdy tak uczynicie, nigdy nie przekroczycie żadnego przykazania Dekalogu. Nauczcie się Mi ufać do końca i jedynie na Mnie liczyć. Nie zamykajcie się na Mnie i moje w was, ale i poprzez was działanie.

                 Nie marnujcie waszego cennego czasu na niepotrzebne rozrywki. Nie oznacza to, że nie możecie niczego czynić dla odprężenia, ale gdy gapicie się bez celu i sensu w telewizory i internet, to zabiera i marnotrawi wasz cenny czas, który moglibyście o wiele lepiej spożytkować, np. na dobre uczynki, modlitwę lub dobrą, budującą waszego ducha lekturę.

                 Nie kopiujcie zachowań innych osób, lecz słuchajcie uważnie natchnień, które daje wam Duch Święty. To On będzie w was, ale i poprzez was działał, modlił się. Lubicie określone modlitwy, bo tylko one są dla was przeznaczone, a te inne nie będą wam i waszemu duchowi pasowały, będą was „uwierać”. Nie idźcie przeciwko Woli i Myśli Bożej także w tej kwestii, w tej materii, bo inaczej wasz duch będzie się przy tym bardzo męczył. Nikt bardziej niż Duch Święty nie wie, co dla was jest dobre, dlatego chcę, abyście zawsze z ochotą pełnili każdą Wolę Bożą.

                 Pragnę, aby kto może i zdoła, zechciał modlić się wspólnie z innymi osobami. Pamiętajcie o dziatki, że najmniejsza grupa modlitewna, to już dwie osoby. Zachęcam was do wspólnych, wspólnotowych modlitw, do wspólnego działania. Wykorzystajcie każdą możliwość do wspólnej modlitwy. Zachęcam was do tego, aby modlić się razem, wspólnie z rodziną. Niech nigdy rodzaj modlitwy nie będzie powodem jakiejkolwiek kłótni, ani jakiegokolwiek nieporozumienia.

                 Kierujcie się modlitewnym priorytetem, podstawą. Pamiętaj człowiecze, że najważniejszą, najmocniejszą modlitwą jest Msza Święta. Kto tylko może i zdoła niech uczęszcza na Nią codziennie karmiąc się godnie Najświętszym Eucharystycznym Sercem Mojego Ukochanego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Przez pełne uczestnictwo w każdej Mszy Świętej, darować wam będę przeogromne krocie Łask Bożych.

                 Na drugim planie jest odmawianie według sił i możliwości, całego, cztery części Różańca Świętego i Koronki do Bożego Miłosierdzia oraz Drogi Krzyżowej, a w Wielkim Poście, także Gorzkich Żalów. Te modlitwy stanowią trzon, bazę, inne modlitwy, choć cenne, stanowią dodatek. W miarę swoich sił i możliwości zechciejcie praktykować codziennie to, co stanowi modlitewną podstawę, a gdy będziecie mieli czas i możliwości, módlcie się także innymi modlitwami.

                 Pragnę, aby każdy, kto może i zdoła, zechciał umartwiać się i pościć, do dyspozycji Bożej, choć 1-2 razy w tygodniu. Kogo stać i da radę, niech zachowa post doskonały, czyli nic do ust, oprócz Komunii Świętej i ewentualnie lekarstwa. Kto tak nie zdoła, niech pości o chlebie i wodzie, kto jednak nie może jeść chleba ze względów zdrowotnych, niech zamieni go na coś innego, lecz nie po to, aby sobie dogodzić, choć w minimalnym stopniu, lecz, aby się umartwić.

                 Możecie się umartwiać także nie czyniąc tego, co bardzo lubicie czynić, a możecie się bez tego obejść. Dla jednych będzie to rezygnacja z oglądania telewizji, dla innych rezygnacja lub mocne ograniczenie używania Internetu w komputerze i na innych urządzeniach, dla gaduły mocnym umartwieniem będzie zamilknięcie i odpowiadanie ścisłe na zadane pytania przez bliźniego. Inni mogą w jakiś sposób umartwiać swój wzrok, a małżonkowie mogą wstrzymać się przez dłuższy czas od współżycia, a po przekroczeniu 50-60 roku życia, mogą wspólnie postanowić i wyrzec się tej przyjemności na stałe.

                 Chcę, aby kto tylko może i zdoła dawał innym ze swego jałmużnę, tyle, ile zdoła. Pragnę, abyście również czynili inne dobre uczynki, te względem ciała, ale i te względem duszy. Szatan zły duch nie będzie wam w tym pomagał, będzie was zniechęcać, odstraszać, wmawiać wam nieprawdę.

                 Zawsze zaczyna on swoją mowę bardzo łagodnie, niezauważalnie, subtelnie. Chcąc być niewidzialnym, niezauważonym, ukrywa swoje działanie, maskuje je przez stosowanie znieczulenia demonicznego i hipnozy.

                 Żaden człowiek bez śledzenia owoców swojego działania nigdy nie zauważy działania demona w swoich czynach. Nie możecie pozwolić sobie na pobłażanie, pofolgowanie, bo to od razu prowadzi demona do waszego serca i działania.

                 Chcąc funkcjonować w miarę normalnie w tym niepewnym czasie, zechciejcie planować swój czas, swoje zajęcia. Priorytetem zawsze jest wykonywanie tego, co stanowi wasze obowiązki stanu. Przełamcie swoją niechęć do tych, których nie cierpicie, lub macie jakąś do nich urazę. Wy pierwsi wyciągnijcie swoją rękę na zgodę, pomimo, że to nie wy zawiniliście.

                 Nie obawiajcie się upokorzeń, bo to pomaga w dobrym rozwoju waszej duszy. Wzmacniajcie swoją duszę, dobrą lekturą duchową. Unikajcie treści dewiacyjnych, zboczonych, grzesznych, aby choć przypadkiem nie kierować swojej duszy na bezdroża duchowości. Wszelka frywolność niszczy was, działa na was bardzo destrukcyjnie.

            Nie trwajcie w marazmie, choć wszystko wokół was sprzysięga się przeciwko wam, wy czyńcie wszystko co zdołacie, aby pozostać Mi wiernymi do końca. Kocham was niezmiernie o moje stworzenia i z miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

                 Ufajcie Mi bezgranicznie do końca, bez zastrzeżeń, na ile potraficie i zdołacie, czy stać jest was na to? Nie obawiajcie się pełnić ochotnie Bożej Woli, bo to zawsze wyjdzie wam na korzyść. Kto może niech się wyciszy, niech zamknie się na wszelkie działanie szatana, złego ducha, czy stać jest was na to? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do wytrwania w dobru i w wierności Bożemu Prawu? Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie???                                                                                                                                                                                                                         Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 8 kwietnia 2019r. godz. 5:15                       Przekaz nr 854

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu Sercu. Ufajcie, nie lękajcie się, bo tak bardzo niezmiernie was wszystkie kocham, tak bardzo miłuję i nic nie jest w stanie zagasić lub stłumić tej rozpalonej ku wam do granic Miłości. Nie trwóżcie się ponad miarę, bo tego chce demon, zły duch, chce on was zastraszyć i upokorzyć ponad miarę, lecz jeśli się Bogu poddacie ochotnie, obronię was przed nim. Bardzo smuci i rani Mnie wasz każdy, nawet najmniejszy grzech, a szczególnie Mnie boli utrata każdej duszy na wieczność, tej, która się potępiła dobrowolnie na wieki.

                 Wołam i proszę, nawołuję was o to, abyście wyszli naprzeciw Łasce Bożej, oddali się cali dobrowolnie, tej Odwiecznej Miłości, nie obawiali się niczego, bo uczynię wszystko co tylko można, aby was zbawić, nagradzając wielką, ogromną Miłością na wieki. Im bardziej „nadzy” stajecie przed Bogiem, ogołoceni ze wszystkiego, tym bardziej i tym mocniej pociąga Mnie ku wam, wasza przepastna nędza.

                 Bardzo pragnę, aby każdy, kto tylko może i zdoła oddał się cały dobrowolnie w Niewolę Niepokalanej Mojej Świętej Mamy, dokonał konsekracji siebie na Niewolnika, lub oddał się sam cały, dobrowolnie, bez przymusu do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

                 Oddając się cali dobrowolnie, oddajecie siebie i wszystko, swoją wolną wolę, to wszystko co posiadacie materialnego i duchowego, wszelkie wasze modlitwy całego życia i wieczności, zasługi i ekspiacje. Oddajcie Bogu do dyspozycji nawet wasze grzechy, słabości i przywary, prosząc Mnie przy tym, abym to przemienił, aby zmieniło się wasze serce i nastawienie, abyście mogli na wszystko i wszystkich promieniować swoją prawdziwą pokorą, prawdziwą, nieudawaną pobożnością i miłością na tyle, na ile jest to możliwe w obecnym stanie.

                 Chcąc uratować chociaż niektórych od ich smutnego końca w piekle, proszę was o kochani o wasze usilne modlitwy, posty, ofiary, umartwienia, ekspiacje i jałmużny, to co przeżywacie i czym żyjecie, to wszystko oddawajcie zawsze do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Świętą Mamę. Im bardziej i im intensywniej będziecie dokładali swoich starań, im mocniej będziecie się cali angażować, tym więcej osób uratuję od jeziora ognia i siarki.

                 Kto z was zechce usłuchać Mojego głosu, głosu wołania Trójcy Świętej? Demony czynią starania, aby was porwać na wieki do jeziora ognia i siarki, do piekła ognistego, na wieczne męki, na wieczne tortury, na wieczną pokutę tego, kogo tylko zdołają doprowadzić do potępienia się.

                 Niewielu demonów jest teraz w piekle, większość z nich wyszła na świat, by kłamać, kusić, wabić, zwodzić, zniewalać i oszukiwać. Demony nie liczą się z nikim, gdy zdołają, oszukują nawet wybrane i pobożne osoby. Zachęcają one do nieprawidłowej, czyli nie takiej według Woli Bożej pobożności, często bywa ona samolubna, eksponująca własne ego, własne ja, zademoniona do granic możliwości. Demony stosują zamęt i zamieszanie, lubią przeinaczać słowa modlitw, odwracają jak mogą waszą uwagę od tego, co prawdziwie dobre i święte dla duszy, przekierowując na swoje, demoniczne tory.

                 Złe duchy lubią stosować demoniczne znieczulenie i hipnozę, aby ten, kto jest oszukiwany przez nich, nie zauważył tego i by nie zaczął skutecznie temu przeciwdziałać. Demony kładą szczególny nacisk na masową, często dewiacyjną seksualizację życia, poczynając nawet od małych dzieci. Czynią wszystko, aby myślenie wasze kręciło się tylko wokół tego i temu podobnego tematu. Demonów pracujących nad wami są miliardy, a człowiek każdy jest słaby ze swojej natury, często ulega sprytnie zastawionym sidłom demonicznym.

                 Demony działają coraz śmielej, bo zanika coraz bardziej jakiekolwiek działanie ochronne Kościoła Świętego broniącego ludzi przed ich nie małym wpływem. Jest bardzo mało tych, którzy bronią ludzi przed działaniem demonów, coraz bardziej i bardziej zanika wiara, a kapłani i biskupi zamiast pozostać wiernymi Bogu i Jego Świętym Prawom, oddają się działaniom demona, coraz bardziej i bardziej oddalają się od tego co Ja chcę i pragnę by czynili.

                 Zanika coraz szybciej wszelka zdrowa pobożność, kapłani już w seminariach duchownych kształtowani są źle, nieprawidłowo i w ten sposób masowo przybywa wielu źle ukształtowanych kapłanów, którzy zamiast pracować usilnie dla Boga, wykonują plan demonicznych książąt piekielnych.

                 Owce już nie mają zbyt wielu dobrych pasterzy, a ci pojedynczy dobrzy, których jest niewielu, sami nie mogą wiele zdziałać. Pozwoliłem złemu duchowi, by działał dość swobodnie, bo Moje Mistyczne Ciało, którym jest Kościół Święty, musi także przejść swoją Drogę Krzyżową, na Golgotę.

                 Wielu ludzi świeckich i duchownych nie wytrzymuje naporu i zalewu zła, poddając się działaniu odwiecznego oszusta i zwodziciela. Jak powiedziałem, Kościół Święty przetrwa, bo Ja tak powiedziałem i tak się stanie, lecz przetrwa w maluczkich, w pojedynczych wiernych, kapłanach i biskupach.

                 Coraz mocniej i intensywniej są oszukiwani przez demona ci, których wybrałem, powołałem do pełnienia Woli Bożej, widzący i słyszący, oraz osoby uprzywilejowane. Tylko nieliczni sprawdzają to co otrzymują, dlatego demon umiejętnie podaje przez nich swoją wolę, podając ją, jako Wolę Bożą. Kuszone osoby zniewolone demonicznym znieczuleniem i hipnozą, nie zauważają chwili, w której zaczynają przekazywać wolę zwodziciela.

                 Trójca Święta widząc to, oddala się od nich, bo ci już nie słuchają Bożej Mowy, nie słuchają tego, co do nich mówię, lecz działają od tej chwili pełniąc nie Wolę Bożą, ale pełnią to, co im podpowiada odwieczny kłamca, zwodziciel, zły duch.

                 Demon nie zaczyna oszukiwania od kłamstw ciężkiego kalibru, lecz podaje subtelnie swoją nieprawdę, przeplataną prawdą, w którą wplata wątki kłamstwa, aby tym sposobem uwiarygodnić swoją demoniczną truciznę.

                 Tym, którzy pozostają Mi wierni, daję światło, dzięki któremu mogą zauważyć podstęp i kłamstwo złego ducha oraz jego działanie. Niestety jest zbyt wielu tych, którzy odrzucają to co mówię, bo demon na siłę wpycha swoją truciznę, a nieuważny, nieostrożny wybraniec, połyka przynętę, pełniąc od tej pory wolę szatana.

                 Niewielu zauważa, jak bardzo demon utrudnia pracę oraz działanie wiernych Bogu wybranych osób. Wspierani przez demona są ci, którzy zaczęli iść jego drogą. Demon im nie przeszkadza, dając im jedynie pozory walki z nim, aby tym działaniem, zwieść tych bezkrytycznych wybrańców, którzy nie obserwują owoców lub obserwują niezbyt uważnie, wszystko biorą za prawdę, niczego nie sprawdzając u źródła.

                 Proszę tych, którymi się posługuję, aby nigdy nie unosili się pychą, nawet w szczątkowej formie. Zawsze badajcie ducha, który do was mówi, proście o znaki, które ustalicie w swojej myśli. Nigdy głośno, ani szeptem, ani ruchem warg nie zdradźcie swojego znaku lub znaków, bo demon go skopiuje i to on będzie odtąd udzielał wam znaku, który poznał. Demon nie ma dostępu do myśli człowieka, ten przywilej ma jedynie Trójca Święta i Maryja, której Trójca Święta udzieliła tego daru, jako Koronie Stworzenia.

                 Nigdy nie zapominajcie o modlitwie. Niestety jest zbyt wielu takich, którzy się Mnie nie słuchają. Niektórzy nawet wiele się modlą, lecz niestety przy tym mocno zaniedbują swoje obowiązki stanu. Nie pełniąc ich właściwie, idą za tym co podpowiada im demon, który zamęcza ich ilością narzuconych modlitw. Zauważcie, że nawet tu, w tym miejscu, demon nie będzie protestował, bo w tym miejscu już wygrywa, wsączając w dusze takiego człowieka jad ukrytej formy pychy, zarozumiałości, lenistwa i opieszałości.

                 Wmawia tym osobom, że obowiązki stanu mogą zaczekać, wmawia wam nieprawdę, podając ją jako prawdę. Obudźcie się, otrząśnijcie się ze stanu demonicznego znieczulenia i hipnozy. Wszelkie działanie demona niweluje zdrowa modlitwa, akty pokory i posłuszeństwa Bogu i dobremu, pobożnemu spowiednikowi.

                 Strzeżcie się pychy, nawet jej subtelnych przejawów. Pychą jest wszelka bezpodstawna osobista wyniosłość, nadmierne, niepotrzebne wywyższanie się, ale także mówienie Bogu nie, pozornie ze względu na swoją grzeszność i niegodność.

                 Powierzając komuś zadanie, misję, doskonale wiem, kim się posługuję, jak słabym i nędznym narzędziem jest ta osoba. Jeśli mówię do kogoś by coś uczynił, to niezwłocznie powinna taka osoba przystąpić do wypełniania powierzonego zadania lub misji.

                 Biedny człowiecze, nie usiłuj oceniać nawet samego siebie, bo nie potrafisz tego dobrze, bezstronnie uczynić. Stań przede Mną, swoim Bogiem w szczerości swojego serca, wypełniając to o co cię proszę, bo jedynie to jest gwarantem twojego zbawienia i szczęścia wiecznego.

                 Człowiecze, tak bardzo mocno cię kocham, tak bardzo, bardzo mocno miłuję, że bez chwili wahania poszedłem na mękę, na krzyż, a wszystko po to, by dać ci szansę byś to ty sam, bezstronnie zdecydował, czy chcesz iść za Mną, swoim Zbawicielem, czy za zwodzicielem, odwiecznym kłamcą? Daję ci możliwość wyboru, więc sam go dokonaj, lecz uczyń to roztropnie.

Kocham was bardzo mocno i niezmiernie o Moje słodkie, kochane dzieciny i z wielką Miłością przytulam was do wnętrza, Mojego Świętego, zranionego waszymi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca! Czy stać was jest na to? Czy potraficie to uczynić? Chcę, abyście dbali o rozwój swojego ducha, lecz nigdy kosztem jakiegokolwiek grzechu w który wpadacie, który z ułomności czynicie lub kosztem waszego obowiązku stanu. Pragnę, abyście budowali w sobie prawdziwą, Bożą Miłość. Czy zechcecie skorzystać z Moich dobrych rad, rad swojego Boga? Co powinienem uczynić, aby zmieniły się i opamiętały wasze serca? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie się zwieść złym duchom! Trwajcie wiernie przy Mnie do końca. Ja tak bardzo chcę się wami posłużyć!!! Nie dajcie się pokonać diabłu. Jednak Ja mimo wszystko, mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham, uświadomcie to sobie w końcu!!!          

                                                                            Jezus.

 

Michałowice k. Krakowa, 9 kwietnia 2019r. godz. 5:44                       Przekaz nr 855

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, tak jak chcę i pragnę, tak, jaka zachodzi potrzeba, działać do woli w was Mojemu Świętemu Duchowi i tak, jakie mam do tego możliwości działania. Pragnę dziś przekazać przez ciebie Żywy Płomieniu, Moją Świętą Wolę. Chcę i pragnę, abyście się nie lękali Mojego Świętego działania, ale ochotnie poddajcie się pod Moje władanie.

                 Uświadamiam wam, że wszelkie dobro, które wykonuje każdy człowiek, czyni to tylko i wyłącznie dzięki Mojemu w was działaniu. Im bardziej i mocniej grzeszycie, tym bardziej oddalam się od grzeszącego człowieka z Moją Świętą Łaską. Jednak Moje działanie zanika zupełnie dopiero wtedy, kiedy człowiek przechodząc do wieczności, potępia się na wieki. Nawet skrajnie zły człowiek miewa w sobie przebłyski dobra i dobroci, a to jest wynik Mojego, choć niewielkiego w nim działania.

                 Pragnę, aby każdy, kto może i zdoła, niech się modli do Mojej Świętej Osoby. Zechciejcie Mnie uwielbiać, szanować, rozpalajcie się Moją Świętą Miłością! Nigdy w niczym nie bądźcie oschli, ani samolubni. Sami siebie przymuszajcie do czynienia dobra i do miłości, bądźcie cisi i pokorni, a wówczas to Ja Sam wyjdę wam naprzeciw, ogarniając was potokiem Łaski Bożej.

                 Demon, zły duch, nie będzie na was czekał z założonymi rękami, on, pomimo, że się bardzo brzydzi każdego człowieka, a szczególnie obmierzły jest dla niego człowiek prawdziwie pobożny, przy tym pełen Bożej Miłości. Chcąc cokolwiek zyskać dla siebie, przełamuje on swoją kliniczną, spazmatyczną niechęć i odrazę do każdego człowieka. Pierwszym jego krokiem, jest działanie na was demonicznym znieczuleniem i hipnozą, tak, aby żaden człowiek nie spostrzegł momentu, w którym zły duch się do was przybliża.

                 Bez obserwowania owoców jego działania, niemożliwym jest, by ktokolwiek z was spostrzegł jego złowrogie działanie. Im bardziej ulegacie działaniu złego ducha, tym bardziej Ja się oddalam od takiej duszy z Moimi Łaskami Bożymi, bo nie znoszę wszelkich grzechów, napawają one Mnie wielkim, wręcz ogromnym obrzydzeniem. Im grzech jest cięższy, tym potężniejszą budzi we Mnie odrazę. Dopóki człowiek żyje na ziemi, staram się o każdą duszę, dając Moje Święte Łaski.

                 Wydatnie Mi pomaga Maryja, Moja Święta Oblubienica. To ona jedynie osładza ten wstręt swoimi staraniami i zabiegami, niwelując przepaść pomiędzy każdą, grzeszną duszą, która wynika z owoców działania demona. Choć grzech człowieka wywołuje w Niej podobne reakcje i uczucie, to jednak wie Ona jak wielką i ogromnie cenną w oczach Trójcy Świętej jest każda ludzka dusza i jak wielki, rozdzierający ból Bożego Serca powoduje utrata na wieki każdej duszy.

                 Maryja przemaga, tłumi w sobie konwulsje obrzydzenia, używając swoich wszystkich sił i możliwości działania, aby ocalić każdą duszę przez dłuższy czas grzeszącego człowieka od wiecznego pobytu w jeziorze ognia i siarki, od piekła. By uratować duszę grzesznika, potrzebny jest jeszcze trzeci składnik, trzeci element, a mianowicie dobrowolna modlitwa i pokuta oraz zadośćuczynienia drugiego, żyjącego na ziemi człowieka, który poświęca się, modli się, czyni co można, by wyrwać diabłu duszę.

                 Ktoś zapyta, dlaczego pomimo wszechmocy Bożej, jest tak ciężko wyrwać duszę ze szponów diabła? Sam demon, choćby najsilniejszy, najinteligentniejszy, nie ma jakichkolwiek szans przed Obliczem Trójcy Świętej. On sam nie jest problemem lub przeszkodą dla Trójcy Świętej, natomiast problemem jest dar, który otrzymał każdy człowiek i każdy Anioł każdego chóru, a darem tym jest wolna wola. Jest to najcenniejszy dar Trójcy Świętej, którego nie mogła wam Trójca Święta nie ofiarować, bo nie pozwoliła na to Boża Sprawiedliwość.

                 Człowiek nie żyje samotnie, samo-wystarczająco, bo tego nie potrafi, bo wszelkie dobro, jakie czyni człowiek, czyni tylko i wyłącznie dzięki działaniu Łaski Trójcy Świętej, a zwłaszcza dzięki Moim Świętym Łaskom. I analogicznie wszelkie zło, które człowiek czyni, czyni tylko dzięki staraniom i zabiegom wielu upadłych Aniołów.

                 Człowiek mający wolną wolę sam decyduje o tym, jakiego wyboru dokona. Każdy zły duch pracuje nad tym, aby żaden człowiek nie zdawał sobie sprawy z powodu faktu znieczulenia demonicznego i hipnozy, aby człowiek zawsze dokonywał złego wyboru, odtrącając tym samym Moją Świętą propozycję, Moją Świętą Łaskę Bożą.

                 Żaden Niebianin, czyli mieszkaniec Nieba, ani czyśćca, nie ma możliwości przełamania wolnej woli człowieka, to może uczynić wyłącznie ktoś żyjący jeszcze na ziemi. Z chwilą swojej śmierci człowiek traci tą możliwość. Moc pomocy i ratunku bliźniego ma jedynie ten człowiek, który ofiaruje Bogu dobrowolnie swoją wolną wolę, tym, który daje Bogu dobrowolnie swoje dary, czyli modlitwę, post, jałmużnę, oraz wszelkie dobre uczynki.

                 Człowiek, oddając to wszystko Bogu za grzeszników uzupełnia brakującą część. Toruje drogę Łasce Bożej do duszy grzesznika. Choć człowiek pokutujący, ofiarujący się, sam jest bardzo słaby i nędzny, lecz to co czyni, ma wielką wartość i moc w Oczach Bożych. Na tyle wielką, że powstrzymuje moc działania demona i jego skutki i Łaska Boża może reperować szkody, które uczynił grzech w duszy człowieka.

                 Niestety, grzeszących jest o wiele, wiele więcej niż tych, którzy się modlą, poszczą i pokutują, dlatego tak wiele dusz idzie wartkim potokiem na wieczne męki do piekła, bo brakuje dla nich ofiarników by ich uratować. Trójca Święta prosi was o konkretną pomoc, o ratunek dla tych dusz, które giną.

                 Pomagają, pokutują, starają się wciąż ci sami ludzie, te same osoby, nowych za wiele nie przybywa. Pragnę, aby osoby czytające i słuchające tych Słów, obudziły swojego ducha, nabrały chęci do służby i ofiarności.

                 Obiecuję każdemu, kto zdecyduje się pomagać i dołączy do grona ofiarników i ekspiatorów, ten otrzyma już tu na ziemi krocie Łask Bożych, znacznie będzie mu skrócony czyściec, a gdy będzie dokładać starań według wszystkich swoich sił i możliwości, nieustannie do końca swoich dni, błyskawicznie osiągnie zbawienie, wieczne szczęście w Niebie, a przy tym osiągnie dość wysoki poziom Chwały Bożej.

                 Zachęcam was do pójścia o krok dalej, do zupełnego oddania swojej wolnej woli oraz wszystkiego do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Do tego, abyście dobrowolnie oddali się, konsekrowali, w Niewolę Maryi lub w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Obiecuję każdemu, kto zdecyduje się na ten krok, zyska sobie i duszom krocie Łask Bożych, znacznie się zwiększy u takich osób duchowy komfort życia, a na tyle, na ile będzie ofiarnym, tym więcej uratuje dusz od wiecznej zagłady, przy tym błyskawicznie pójdzie do Nieba, a w Niebie będzie dość blisko Bożego Tronu. Dusza zyska specjalne wyróżnienie, którego nie będą mieli inni zbawieni.

                 Zachęcam was, abyście rozważyli opcję dobrowolnego niewolnictwa, zwłaszcza ci, którzy do tej pory żyli sobie nazbyt swobodnie. Na tyle, na ile przyłożycie swojego wysiłku do pracy nad sobą, o tyle więcej zyskacie Łask Bożych. Oddając Bogu wszelkie zasługi i zaszczyty do dyspozycji, zyskujecie dodatkowe możliwości ekspiacyjno-wstawiennicze, co w praktyce oznacza, że będziecie mogli, szybciej, lepiej i bezpieczniej wyprosić komuś lub sobie potrzebną Łaskę Bożą do zbawienia, lub taką, która będzie ją pomnażać.

                 Jeżeli się całkiem ogołocicie nic sobie nie zostawiając, przy tym zdacie się w swojej ufności bezgranicznie na Boga, tym samym diametralnie wzrośnie możliwość waszego oddziaływania na ratowanych grzeszników, a wasza wola, będzie dążyła do tego, aby zrównać się w każdym calu, w każdej kwestii z Wolą Bożą. Miejcie świadomość, że dopomagać wam będzie bardzo wydatnie Maryja.

                 Im gorzej się na co dzień czujecie, im bardziej ból i dolegliwości ciała wam doskwierają, zawsze pamiętajcie, by ofiarować to do dyspozycji Trójcy Świętej, przez Niepokalaną, bo to zawsze będzie dla was szczególnie zasługujące. Nie oglądajcie się na nic, nie podążajcie również do tego, aby już tu na ziemi doznawać licznych pociech ciała i duszy. Im jest ich mniej tu na ziemi, tym więcej i tym wspanialej będziecie mieli to wynagrodzone w Niebie. Bądźcie świadomi, że jest wielu, co nie doznaje pociech, nic nie czuje, mimo to Łaska Boża jest w nich, ale tylko wtedy, kiedy trwają w pełnym zjednoczeniu ze swoim Stwórcą.

                 Pragnę, abyście chcieli współpracować z Łaską Bożą, niczego nie oczekując w zamian. Wielu niejednokrotnie zastanawia się, „czy Bóg mnie słucha, czy mnie słyszy”? Zapewniam was o Moi kochani, że słyszane jest wasze każde słowo, każdy, nawet cichy szept, każda, nawet najcichsza myśl. Wielu z was męczy się nie widząc celu, ani sensu swojego istnienia. Zapewniam was kochani o Mojej ku wam Miłości, wy trwajcie, żyjcie nie grzesząc i w miarę swoich możliwości, nawet nie narzekając. W swoim czasie udzielona wam za to będzie sowita nagroda, niektórzy doznają jej jeszcze na ziemi, lecz główna nagroda odebrana będzie przez was dopiero w Niebie.

            Kochane, słodkie dzieci światłości, kocham was niezmiernie mocno i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać do woli? Czy pozwolicie przemieniać siebie, a przez was innych? Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się, pozwólcie Mi w was, ale i przez was działać dowoli, tak jak chcę i pragnę, czy stać jest was na to??? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Nie stawiajcie oporów działaniu Łaski Bożej!!! Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Chcę, abyście współpracowali ze Mną w budowaniu osobistej świętości na codzień. Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie. 

                                                Duch Święty.

 

Michałowice k. Krakowa, 10 kwietnia 2019r. godz. 4:57                       Przekaz nr 856 Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 Matka Boża.

                 Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, odpowiadam, na wieki wieków amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się, ale trwaj wierny przy Bogu i przy Mnie.

                 Nadszedł najwyższy czas, kiedy każda osoba powinna czynić odpowiednie przygotowania do nadchodzących wydarzeń, brzemiennych w skutki i następstwa, wydarzeń Apokalipsy. Nie oglądajcie się już na nikogo, jednoczcie wspólne siły do walki o dusze, walki o przetrwanie, tym rozszalałych od wpływów i działania demona, złego ducha.

                 Używa on coraz większej siły nacisku, działając w coraz bardziej odkryty sposób, bo wie, że niewielu ludzi sprzeciwi się jego działaniu. Wchodzi w każdą grupę ludzi, a najbardziej pracuje nad ludźmi pobożnymi, wiernymi Panu Bogu, bo to oni stanowią dla niego cenny kąsek.

                 Najcenniejszym łupem dla szatana jest zdobycie kapłana i biskupa. Nie myśl biedny człowiecze, że zły duch poważa i szanuje tych, których zwiódł, oszukał, przeciwnie, jesteście dla niego czymś obrzydliwym, kimś, na którego sam widok doznaje torsji, konwulsji tym większych, im jesteście bliżej Pana Boga.

                 Zechciejcie zauważyć fakty, że z każdym nadchodzącym dniem, żyje się wam coraz ciężej, że o wszystko trzeba walczyć, do każdej czynności należy przykładać naprawdę wiele wysiłku. Nie inaczej jest z wiarą, oraz z wiernym trwaniem przy Bogu Stwórcy. Z każdym dniem musicie wkładać coraz więcej wysiłku, aby trwać wiernie przy Bogu, móc normalnie żyć, modlić się i funkcjonować.

                 Kto bagatelizuje powagę chwili, ten ulega pokusie odwiecznego zwodziciela, szatana. Chcę, aby nikt z was nie starał się oceniać innych bez potrzeby, bo to rodzi konsekwencje w postaci gniewu. Rozdzielcie kwestie, bo potępiać i osądzać możecie jedynie grzech, zły czyn nie człowieka, a mało kto z was to kontroluje.

                 Nie pozwólcie się wplątać w matnię pułapek demona, bo on nie ma wobec was najmniejszych skrupułów. Zły kusi, namawia was do złego, do coraz bardziej otwartego buntowania się przeciw wszelkim Prawom Bożym. Coraz okrutniej deptane jest prawo miłości, coraz bardziej i bardziej powszednieją wam wszelkie odstępstwa i dewiacje.

                 W wielu miejscach na ziemi, coraz bardziej zdradzają Mojego Boskiego Syna Jezusa i Jego Świętą Naukę, kapłani, biskupi i kardynałowie, a nawet Papież. Wszelkim zachodzącym zmianom na gorsze przodują Niemcy. Już otwarcie tworzą schizmę zachodnią, staje się faktem to, co od dawna było przepowiadane.

                 Polacy, jesteście najbardziej znienawidzonym i atakowanym Narodem przez szatana na świecie, bo on wie, że Trójca Święta chce się wami posłużyć, w celu ratowania upadającego świata od rezultatów i skutków potępieńczego działania demona.

                 Trwa totalna walka z każdym przejawem polskości, a zwłaszcza katolicyzmu. Ludzie stają się coraz bardziej i bardziej oschli i oziębli. Trwanie wiernie przy Bogu Stwórcy, wymagać będzie od was włożenia coraz więcej wysiłku.

                 Demon zwodzi coraz bezczelniej, także coraz nachalniej do tego stopnia, że poróżnia między sobą nawet pobożne, wierne Bogu osoby, wykorzystując do tego byle głupstwo. Niektórzy niezauważalnie opuszczają się w czynieniu tego, co stanowi ich obowiązki stanu.

                 Jest wielu ludzi bardzo cierpiących duchowo, nie wiedząc jak wytrzymać, jak sobie pomóc w swoich cierpieniach, przy tym nie upadając w grzech. Módlcie się usilnie do swojego Anioła Stróża, proście go, aby użył na was swojego daru, takiego samego, który posiadają demony, a mianowicie duchowe znieczulenie. Istnieje zasadnicza różnica, pomiędzy tym co czynią i jak wykorzystują ten dar demony, a jak to czynią Aniołowie.

                 Demony używają znieczulenia, aby zamaskować swoje złowrogie działanie, przeciwnie Aniołowie, oni używają swojego daru w dobrym celu, aby złagodzić duchowy ból człowieka na tyle, że staje się znośnym, po tym go się prawie nie zauważa. Wszystkie chóry Anielskie posiadają ten dar, a niewielu ludzi prosi Aniołów o pomoc w złagodzeniu tych duchowych dolegliwości.

                 Polacy, bardzo was proszę, podejmijcie wysiłek, proszę was o to, jako wasza Królowa. Trwa właśnie batalia o dusze waszych kapłanów i biskupów. Chcę, abyście wspomogli ich swoją modlitwą i ofiarą, a także swoim postem. Bez waszej realnej, ale wydatnej pomocy, wielu z nich upada, tym bardziej i tym mocniej oddziaływuje na was ich każdy, nawet najmniejszy upadek, każde potknięcie, na was, zwykłych ludzi.

                 Niestety już od seminariów są oni źle kształtowani, źle, nieprawidłowo przygotowywani do pełnienia swoich funkcji. Polska i niewiele innych narodów, zostało ostatnim bastionem, w którym są resztki w miarę zdrowego duchowo Kościoła Świętego, w miarę zdrowej duchowo wiary.

                 Masoneria kościelna coraz mocniej naciska na waszych biskupów i kardynałów, aby wprowadzali do kościoła, coraz większe zmiany degradujące wiarę i rolę kościoła. Bez pomocy duchowej z waszej strony, wasi kapłani i biskupi upadają, ulegają naciskom masonerii, nie patrzą na daleko idące konsekwencje tego co czynią.

                 Syn zatracenia, Antychryst, wydaje coraz śmielsze polecenia do wykonania swoim sługom i pachołkom z masonerii i iluminatów. Nie pozwolę sobie was wyrwać z Rąk i z Serca. Już niedługo stanę do otwartej walki ze złymi mocami, przegrają ze Mną, to jest pewne, bo ze Mną jest Trójca Święta, a wraz z Nią jest Boża Moc, która sama w sobie jest nie do pokonania.

                 Trójca Święta kładzie przed wami wybór, którego będziecie musieli dokonać. Wybierajcie więc, szczęście, czy nieszczęście? Życie czy śmierć? Zbawienie wieczne, czy wieczne potępienie? Wojna czy pokój? Wasz o kochani jest wybór, nie możecie trwać w zawieszeniu, w marazmie, nie wybierając.

                 Kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, jeśli Mi nie pomożecie swoimi modlitwami, postami i ofiarami, a dzięki nim zmuszę demona do odejścia z polskiej ziemi, to spotka was ostateczne oczyszczenie i już po raz ostatni poleje się polska krew, pozostaną jedynie Bogu wierni, a będzie ich zaledwie około 1/5 z obecnej liczby ludności. Z 38 000 000 (trzydziestu ośmiu milionów) zostanie was tylko około 8 000 000 (osiem miliomów). Zatem pytam was, co wybieracie???

                 Chcę, aby Polska była tym krajem, tym miejscem, które będzie wolne od działania i oddziaływania syna zatracenia, Antychrysta.

                 O kapłani, biskupi i kardynałowie, nie siadajcie na laurach, nie opuszczajcie waszych rąk, złóżcie je do modlitwy i ofiary, rozpocznijcie duchowy bój, przyłączcie się do zwykłych ludzi i wspólnie z nimi trwajcie na modlitwie, poście i ofierze.

                 Nie przykładajcie swojej ręki do niszczenia Kościoła Świętego, ani Jego struktur. Nawołuję was do poprawy, do zmiany swojego serca na lepsze. Jeżeli opuścicie Boga, nie będziecie Mu wierni, On wówczas też was opuści na tyle, że rozpocznie się totalne wyniszczanie stanu kapłańskiego. Wystarczy, że na świecie pozostanie tylko jeden Bogu wierny biskup, by odtworzyć stan kapłański na całym świecie.

                 Wzywam także wszystkich ludzi dobrej woli, do wzmożenia swojej czujności, do pilnowania i pielęgnowania swojej wiary, do zmiany systemu wartości. Chcę, aby odnowiły się wasze serca i sumienia, dbajcie o czystość waszej duszy, niechaj zawsze będzie nieskazitelna, kryształowa.

                 Daleko od siebie odepchnijcie szatana i jego mowę, nie słuchajcie tego co mówi, on zawsze was oszuka. Chcę, abyście sami chcieli przewartościować swoje życie, aby to Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, był zawsze na pierwszym miejscu, a wówczas wszystko zostanie na swoim, właściwym miejscu.

                 Nie oglądajcie się na kapłanów i hierarchię, bo w ich szeregach jest niewielu zdolnych do każdego poświęcenia. Oddajcie Bogu swój czas, praktykując wspólne, wspólnotowe modlitwy, twórzcie grupy modlitewne, módlcie się, pokutujcie, bo czas największej próby w historii stworzenia człowieka dopiero nadchodzi.

                 Nie lękajcie się demona, bo on tylko tyle zaszkodzi wam i waszemu zbawieniu, na ile go do siebie dopuścicie. Nie spieszcie się już do oglądania cudów i cudowności, to sprawa dalszego planu. Chcę, aby teraz każde dziecko Boże, skupiło się tylko na dokładnym wypełnianiu Woli Bożej, bo tylko to jest gwarantem waszego dobra, waszego wiecznego szczęścia.

                 Wzywam tych, którzy się nie umartwiają, nie pokutują, nie poszczą, lub czynią to w niewielkim stopniu, chcę, aby się zdecydowali, przełamali swoje opory i zaczęli praktykować, bo od tego zależy wasze przyszłe życie i zbawienie wieczne.

            Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu, z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, czy zechcecie? Czy potraficie? Nie pozwólcie się zniewolić diabłu i jego sługom. Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba, wyżyn świętości!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, waszej Niebieskiej Mamie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem, na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawiania dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                           Maryja.

 

Michałowice k. Krakowa, 11 kwietnia 2019r. godz. 5:50                       Przekaz nr 857

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Ufajcie, nie lękajcie się, bo tak bardzo niezmiernie was wszystkie kocham, tak bardzo miłuję. Nic nie jest w stanie zagasić lub stłumić rozpalonej Mojej ku wam do granic Miłości. Nie obawiajcie się, nie lękajcie się przybliżyć do swojego Boga tak bardzo spragnionego waszej wiernej miłości, nieobłudnej, troskliwej, dbałej o dobro tego, kogo kocha.

                 Kochając Stwórcę, niczego nie musicie się obawiać, wystarczy nie grzeszyć, a wszystko będzie doskonałe. Grzech jest tym, co bardzo rani Stwórcę, lecz to nie osłabia Bożej Miłości, a wręcz przeciwnie, bo Boża Miłość wzrasta, chcąc wyleczyć wszelkie zranienia i szkody spowodowane stanem pogrzechowym.

                 Człowiek grzesząc upada, a dusza jego na wskutek grzechu choruje. Im więcej grzechów człowiek popełnia, im one są cięższe, tym dusza jego bardziej choruje, np. na depresje demoniczną. Wówczas wszystko zaczyna dla niej obojętnieć, nic już nie cieszy, bo nic nie jest w stanie zastąpić Bożej Miłości, która niweluje sobą każde działanie i skutki, które swoim działaniem wywołują w was demony.

                 Nie lękajcie się Mnie, bo jestem Miłością i pragnę, abyście o tym nigdy nie zapominali, ale także o tym, że jestem również Bożą Sprawiedliwością. Pragnę, abyście nie mogąc doznać tu na ziemi poczucia podstawowej sprawiedliwości od innych ludzi, którzy was krzywdzą, nękają, nie traktują was miłosiernie, okradają, ranią fizycznie i duchowo, a nawet czasem okaleczają, choć to co doznajecie was bardzo boli i dzieje się wam wielka krzywda, wy za każdym razem wybaczajcie swoim winowajcom, oprawcom.

                 Chcę, abyście w doznawanej chronicznie krzywdzie, swoimi słowami przyzywali na pomoc Bożą Sprawiedliwość. Trójca Święta zawsze bierze poważnie pod uwagę do swojego Serca, każdą waszą prośbę, każde wezwanie każdego z was. Nie życzę sobie, aby ktokolwiek przyzywał pomocy tego przymiotu Bożego nadaremno, bezpodstawnie, (kłamliwie, w złym celu, niesłusznie) bo osoba tak czyniąca sama będzie poddana wyrokowi i działaniu tego przymiotu.

                 Działając, Boża Sprawiedliwość przywołuje winowajcę do porządku, wzywa do poprawy, lecz gdy grzeszący nadal czyni źle, nadal popełnia czyny grzeszne, zabronione i bardzo karygodne, to Boża Sprawiedliwość ujmie się za osobą poszkodowaną, wywierając odpowiednią presje na osobie napastnika, grzesznika.

                 Łagodne działanie Bożej Sprawiedliwości polega na tym, że osoba grzesząca jest napominana wyrzutami sumienia. Im grzech jest większy, tym większe jest obciążenie sumienia, tym intensywniej w człowieku pracuje jego sumienie. Im dłużej ktoś grzeszy, tym mocniej, tym co czyni zagłusza głos swojego sumienia. Stłumione, zagłuszone sumienie nie spełnia swojej funkcji, nie informuje człowieka o popełnieniu grzechowego przestępstwa. Gdy człowiek ciężko grzeszy, a przy tym robi to świadomie i z premedytacją, przez dłuższy czas, powoduje to ciężkie obciążenie duszy, które skutkuje dla niej niebezpieczeństwem wiecznego potępienia.

                 Niejednokrotnie wielu z was widzi, że ktoś przez dłuższy czas ciężko grzeszy, a mimo to dobrze mu się wiedzie. Nie oznacza to, że ma on na sobie odczuwalne Boże Błogosławieństwo, lecz w tym przypadku, Boża Sprawiedliwość wiedząc co nastąpi, już teraz, tu na ziemi, na tym łez padole oddaje, to co człowiek zbiera dobrego przez całe swoje życie jako zasługi na Niebo. Wiedząc co się stanie, że dusza ta się potępi na wieki, a przez to nie może otrzymać wiecznej nagrody zbawienia w Niebie, wykorzystuje to Błogosławieństwo, dając je temu człowiekowi jako doraźną nagrodę.

                 Do pewnego momentu trwa weryfikowanie możliwości ewentualnego skazania tej duszy na czyściec, lecz po przekroczeniu pewnej granicy, dusza taka już tylko zasługuje na karę piekła. Im więcej ktoś popełnia grzechów ciężkich, tym poziom cierpienia wiecznej pokuty w piekle będzie większy, boleśniejszy. Boża sprawiedliwość pilnuje, aby ciężki od ciężaru swoich win i zbrodni grzechowych grzesznik, miał już tu na ziemi wynagrodzone to, co dobrego w swoim życiu uczynił.

                 Gdy limit się wyczerpie, Boża Sprawiedliwość dopiero wtedy zaczyna swoje właściwe działanie. Pierwszym sposobem upominania grzeszącego jest choroba duszy człowieka, co zazwyczaj łączy się z chorobami ciała. Gdy to nie pomaga, a grzechy człowieka przekraczają kolejny dla nich limit, wówczas Boża Sprawiedliwość kończy doczesne życie człowieka, tak bardzo ciężko grzeszącego.

                 Na Sądzie Szczegółowym człowiek poznaje całą prawdę o sobie, nic nie będzie zakryte. Ukażę mu przez chwilę Bożą Miłość, tak by ją poznał, ujrzy wspaniałość płynącą od Bożego Sędziego, a następnie Święty Michał Archanioł odprowadzi tę duszę na miejsce wiecznej pokuty, na wieczne męki, wiecznie trwające tortury, wieczną kare w jeziorze ognia i siarki, w piekle. Boża Sprawiedliwość pilnuje, aby każdy potępiony był traktowany przez demony sprawiedliwie, lecz na tyle tylko, na ile faktycznie zasłużył grzesząc.

                 Działanie przymiotu Bożej Sprawiedliwości jest potężne na tyle, że gdyby Trójca Święta zgrzeszyła, miałby ten przymiot odpowiednią siłę, by wymóc odpowiednie traktowanie nawet na osobach Trójcy Świętej. Trójca Święta zna wszelkie konsekwencje tego co zamierza czynić, zanim to coś się wydarzy i nigdy nie uczyni nic, co mogłoby doprowadzić Ją do takiej możliwości, do takiego przebiegu zdarzeń. Skutkiem potępienia Trójcy Świętej, byłoby skasowanie całego stworzenia, pozostałby tylko ten, który jest Wiecznym Bytem.

                 Nakreśliłem wam jedynie w przybliżeniu, jak działa ten Boży Przymiot i jak bardzo jest silny, a to po to, abyście posiadali choć podstawową, elementarną wiedzę o Bożej Sprawiedliwości. Nie lękajcie się zatem prosić sprawiedliwie Trójcę Świętą, o zadziałanie Bożej Sprawiedliwości w swoim, właściwym dla Niej czasie.

                 Synu, niedługo otrzymasz specjalną modlitwę, która da wielu ludziom możliwość odpowiedniego zwracania się do siły i Mocy Bożej Sprawiedliwości. Chcę, abyście wiedzieli, że Boża Sprawiedliwość jest częścią składową Bożej Miłości. Przymiot Bożej Miłości ma za zadanie uszczęśliwić każdą osobę na którą działa. Pierwszymi osobami na które najmocniej działa, to jest sama Trójca Święta, to Ona jedynie posiada pełny rozmiar nasycenia tym Bożym Przymiotem i nikt nie ma większego.

                  Ze stworzeń największe nasycenie Bożą Miłością ma Maryja, Moja Święta Mama. Miłość Boża, jest tak ogromna, że rozlewa się na całe stworzenie, nawet na to potępione, bo oddziaływuje nań aspektem Bożej Sprawiedliwości.

                 Żywy Płomieniu, nie martw się tym, że tak nikło odczuwasz przymiot Bożej Miłości, chcę, abyś się tym nie przejmował, nie zamartwiał, nawet o tym teraz nie myślał, nie rozczulał się zbytnio nad sobą. To co przygotowała dla ciebie Trójca Święta, ma cię spotkać dopiero w wieczności, a Ja zapewniam ciebie już teraz, a ty staraj się nie grzeszyć, nie upadać na tyle, na ile potrafisz. Trwaj w codziennej świętości życia, zanurzaj się we Mnie, a nade wszystko słuchaj uważnie tego co mówię, wypełniaj na bieżąco wszelkie wskazówki.

                 Wycisz się, przestań niepotrzebnie myśleć, bo gdy zbyt swobodnie myślisz, myśli twoje ściągają niepotrzebnie na ciebie demony, które właśnie w ten sposób próbują się do ciebie dobrać. Nie myśl za wiele o przyszłości, ani o tym co ma być, zostaw to działaniu Trójcy Świętej, a zwłaszcza dla Bożej Opatrzności. Zawsze uważnie słuchaj tego co mówi do ciebie Trójca Święta i Moja Święta Mama. a wszystko będzie dobrze. Kocham cię synu Żywy Płomieniu, pomimo twoich wad i ułomności. Błogosławię ci. †

                 Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, tak bardzo mocno was kocham i pragnę, abyście i wy Mnie kochali. Czasem pozwolę wam zakosztować szczęścia Bożej Miłości, lecz nade wszystko chcę, aby każde z was cieszyło się nią całą szczęśliwą wieczność. Już teraz podejmijcie wszelkie starania, aby zdobywać wszelkie zasługi dla Nieba, by konto waszych zasług pęczniało, powiększało się stale, bez przerwy.

                 Pragnę, abyście już teraz trwali nieustannie na modlitwie, by całe wasze życie stało się jedną wielką modlitwą, byście dziękowali i uwielbiali Trójcę Świętą, jednocześnie proście Trójcę Świętą i Moją Świętą Mamę Maryję, wszystkich Świętych, a także Chóry Anielskie o niezbędną pomoc. Uświadomcie sobie fakt, że nikt z Nieba nie może wam pomóc do chwili, kiedy to wy sami lub ktoś w waszym imieniu nie poprosi nas o pomoc.

                 Jak już było wam mówione niejednokrotnie, że słyszane jest przez Trójcę Świętą, każde wasze słowo, każdy nawet cichy szept, najmniejsza myśli i widziany jest każdy wasz gest. Musicie wiedzieć, że wszystko jest brane pod uwagę, więc nie traćcie czasu, ani energii, na sprawy i rzeczy niezwiązane z dobrem duszy lub waszym zbawieniem. Chcę, aby nikt już nie grzeszył, a gdy jednak przydarzy się wam jakiś upadek, nie trzymajcie zbyt długo tego w sobie, nie „kiście” w sobie grzechu, lecz oczyszczajcie się na bieżąco dopóki macie taką możliwość.

                 Na Zachodzie próbuje się całkowicie zlikwidować ten sakrament, przez to ci, którzy tak praktykują nakręcają spiralę grzechów, dokładając do tego wielkie świętokradztwa. Dałem wam Sakrament Pokuty jako dobrodziejstwo, nie jako przekleństwo lub obciążenie. Nie miały tego ludy żyjące przed Moim przyjściem na ziemię.

                 Szanujcie kapłanów ze względu na Mnie i to, czym oni mogą wam usłużyć. Sami kapłani niech szanują swój i cudzy stan kapłański, niech jego szanują, niech jego nie bagatelizują, ani niech jego w żaden sposób nie spłaszczają. Jeżeli jakiś kapłan zwróci się do Mnie o pomoc, o potrzebne światło, nigdy go nie opuszczę, ani nie pozostawię go samemu sobie.

Kocham was bardzo mocno i niezmiernie o Moje słodkie, kochane dzieciny i z wielką Miłością przytulam was do wnętrza, Mojego Świętego, zranionego waszymi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca! Czy stać was jest na to? Czy potraficie to uczynić? Chcę, abyście dbali o rozwój swojego ducha, lecz nigdy kosztem jakiegokolwiek grzechu, w który wpadacie, który z ułomności czynicie lub kosztem waszego obowiązku stanu. Pragnę, abyście budowali w sobie prawdziwą, Bożą Miłość. Czy zechcecie skorzystać z Moich dobrych rad, rad swojego Boga? Co powinienem uczynić, aby zmieniły się i opamiętały wasze serca? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie się zwieść złym duchom! Trwajcie wiernie przy Mnie do końca. Ja tak bardzo chcę się wami posłużyć!!! Nie dajcie się pokonać diabłu. Jednak Ja mimo wszystko, mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham, uświadomcie to sobie w końcu!!!          

                                                                            Jezus.

 

Michałowice k. Krakowa, 12 kwietnia 2019r. godz. 5:52                       Przekaz nr 858

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Tak bardzo jestem spragniony waszej miłości, ufności i zaufania do granic możliwości, także waszej wierności, zwłaszcza wierności Bożemu Prawu. Pozwól drogie dziecię, że dziś w tym dniu przekażę ci Słowa Mojej Woli, że to Ja będę do ciebie przemawiał, a przez ciebie do całego świata, a zwłaszcza do twoich rodaków.

                 Nigdy nie zapominajcie o Mnie w swoich troskach, w swoich modlitwach, bo Ja nigdy o was nie zapominam. Ktokolwiek z ludzi będzie o Mnie pamiętał i czcił Moją Świętą Osobę, zwłaszcza w pierwszą niedzielę sierpnia i każdy siódmy dzień, każdego miesiąca, temu obiecuje wielkie, ogromne Łaski Boże, zwłaszcza szybkie zrozumienie tajników swojej własnej duszy.

                 Udzielę możliwości szybkiego szybowania duchowego na wyżyny świętości życia, co przełoży się na specjalne traktowanie na Szczegółowym, Sprawiedliwym Sądzie Bożym, będzie na Nim traktowany jako Mój przyjaciel, czciciel, Mój Skarb, dlatego takiego człowieka otoczę specjalną Łaską Bożą w godzinie jego Sądu Bożego, a to mocno złagodzi wyroki Sprawiedliwego Sądu Bożego. To znacznie przyspieszy czas przejścia tej duszy do Nieba, a w Niebie umieszczę go blisko tronu Bożego, aby mógł się cieszyć zwiększoną chwałą Bożą na tyle, na ile przykładał się do rozwoju kultu Mojej Świętej Osoby, rozpowszechniając Jej cześć.

                 Nie ma na świecie zbyt wielu ludzi tak mocno Mnie kochających, a przy tym coraz mocniej i intensywniej Mnie czczących, jak w Mojej umiłowanej Polsce. Na ile zwiększycie swoją miłość i zaangażowanie względem Mojej Świętej Osoby, o tyle przyspieszę uwolnienie waszego Narodu, z uścisków, szponów demona wysokiego stopnia. Obecnie demon śmiało sobie poczyna, bo ma na swoich usługach wielu tych, co wami rządzą, niejednokrotnie zasłaniając się „płaszczem” pobożności, oraz znaczną część biskupów z waszego Episkopatu. Demon może wiele psocić, może bardzo wiele działać, bo bardzo wiele osób ze stanu kapłańskiego, w ogóle nie chce mu się oprzeć, albo sprzeciwić.

                 Są jednak tacy, którzy chcą i pragną walczyć, jednak ci są niszczeni przez ręce tych, których demon ma w swoich szponach, zwłaszcza z powodu ich niemałego demonicznego zniewolenia.

                 Zrozumcie teraz długie, powtarzające się wołanie Trójcy Świętej oraz nieustanne nawoływanie, żebranie o waszą modlitwę, waszą prośbę, posty i ofiary. Czynię to wszystko po to, aby uratować wieczność wielu spośród stanu kapłańskiego, kapłanów wszystkich szczebli, a także, aby zmusić tym sposobem ich wolną wolę do uległości.

                 Dopiero wtedy Trójca Święta będzie mogła dać na tyle silny strumień światła i Łaski Bożej Miłości, że dopiero tym sposobem będzie demon zmuszony do całkowitego opuszczenia ich dusz. Demon mocno wykorzystuje ich głupotę i naiwność, ale nade wszystko totalne opuszczenie rąk, a co za tym idzie, zmuszenie ich, aby się nie bronili modlitwą, postami i ofiarami.

                 Nowo nawrócony kapłan podejmie ochotnie Boże Dzieło, zacznie dbać na poważnie o swoją osobistą świętość, co spowoduje totalną zmianę jego nastawienia i dopiero wówczas rozpocznie właściwą pracę na Bożej Niwie, zacznie to pozytywnie oddziaływać na wiernych ludzi w miejscu gdzie przebywa i działa.

                 Uwierzcie Mi kochani, z zewnątrz wasz trud i wysiłek wygląda niepozornie, a demon wam wmawia, że „to próżny trud, nikomu niepotrzebny wysiłek”, czyni wszystko, aby zniechęcić was do odmawiania waszej modlitwy, do czynienia postów oraz składania ofiar w Boże Dłonie, za pośrednictwem Niepokalanej.

                 Demony czynią wszystko, aby was zniechęcić, zastraszyć, abyście porzucili praktykowanie Bożej Drogi, drogi wyrzeczeń i niemałej ofiary. Czyni wiele do  zniechęcenia was do wysiłku, który wkładacie w waszą modlitwę sercem. Nie opuszczajcie rąk, módlcie się wytrwale, a nadejdzie chwila, kiedy to ujrzycie własnymi oczami owoce waszych starań i zabiegów, waszego zaangażowania modlitewno-pokutniczego.

                 Żywy Płomieniu, zechciej Mi do końca zaufać, nie zniechęcaj się niczym, nie upadaj na duchu, ani nie pozwól się w nic wmanewrować. Nieustannie dbaj o czystość swojej duszy, tłum swoje niepotrzebne zapędy, panuj nad zachciankami oraz potrzebom sztucznie wywoływanym działaniem szatana. Są one jedynie pozornym dobrem, doraźnym spełnieniem sztucznie wygenerowanych potrzeb. Pracuj usilnie nad sobą, słuchaj uważnie to, co mówi do ciebie Trójca Święta, a zwłaszcza Mój Ukochany, Umiłowany, Jednorodzony Boży Syn, Jezus i Jego Święta Mama, Maryja.

                 Módl się tyle ile zdołasz, ofiaruj swoje umartwienia, wtedy kiedy możesz, nie wykręcaj się od nich z pewną dozą niechęci, bo to one będą temperowały zapędy twojej duszy. Zauważ, że zawsze idę naprzeciw twoim prawdziwym potrzebom. Niebawem wiele się zmieni w twoim życiu, a ty zyskasz stosowną, stałą pomoc do pracy duchowej, ale także pojawi się realna pomoc materialna na tyle skuteczna i mocna, że nie będziesz już się zamartwiał problemami finansowymi i materialnymi.

                 Jak sam zauważasz, upraszczam twój umysł, twoje myślenie, oczyszczam go, bo do wypełniania tego co ci wyznaczyłem, nie jest ci potrzebny zbyt bystro, działający umysł, bo w przeciwnym wypadku, by on tylko tobie przeszkadzał w pełnieniu powierzonych zadań. Nie bierz pod uwagę niesłusznej krytyki, bo niektóre osoby atakując ciebie mniemają, że czynisz coś celowo i że stąd wynika twoja opieszałość i nieudolność w niektórych kwestiach.

                 Chcę, abyś brał pod uwagę słowa słusznej, konstruktywnej krytyki, bo wiesz z własnego doświadczenia, że niejednokrotnie lubię się posługiwać przygodnie przez ciebie poznanymi osobami i napominania cię lub udzielaniem cennych wskazówek, a osoby którymi się posługuję, w ogóle nie zdają sobie z tego sprawy. Nauczyłem cię, abyś nieustannie uważał, stale trzymał rękę na „pulsie”.

                 Zebrane przez ciebie materiały do rachunku sumienia, niedługo przekażesz pewnej osobie o dość jasnym i klarownym umyśle, która zechce te zbiory opracować. To co z tego wyjdzie, będzie dość dobrym materiałem do rachunku sumienia, którym posłuży się wielu chętnych, przygotowujących się do Sakramentu Pokuty.

                 Pozostań czysty, staraj się być kryształowy pod każdym względem. Nie zamartwiaj się niepotrzebnie przeszłością i tym co w niej było nie tak, nie pozwalaj, by demon wciskał ci modyfikowaną przez niego retrospekcję, a przez to snucie inspirowanych przez niego marzeń. Patrz na wszystko realnie, wszystko oddawaj Trójcy Świętej do dyspozycji, tak, jak to czynisz do tej pory, wówczas Ja Sam i ten komu zlecę zadanie podpowie ci co dalej, to wszystko będzie służyło lepszemu i dokładniejszemu realizowaniu Woli i Myśli Bożej.

                 Nie słuchaj kłamstw i głupoty odwiecznego zwodziciela, on chce wyprowadzić cię z równowagi, zniechęcić do wszystkiego, zwłaszcza do dokładnego wypełniania Bożych wskazówek. Nigdy nie usiłuj wymuszać na Bogu odpowiedzi na pytania zmuszających cię do tego, podczas gdy na to nie otrzymasz wyraźnego pozwolenia. Nie daj się brać na litość, ani na łzy, bo ty masz jedynie wykonywać to, co Ja ci rozkażę lub temu komu zlecę mówienie do ciebie.

                 Od pewnego czasu ofiarowałem ci łaskę rozpoznawania Słów z Nieba bez względu na to, przez kogo one by nie były przekazywane. Zawsze, gdy Mnie o to poprosisz, udzielę ci stosownego światła, które słyszane Słowa powinieneś brać pod uwagę, które możesz autoryzować, potwierdzić lub zanegować ich pochodzenie. Kocham cię synu Żywy Płomieniu pomimo twoich wad i ułomności. Błogosławię ci. †

                 Kochane dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, nie bądźcie samolubni, ani zbyt zachłanni, zechciejcie panować nad sobą, a zwłaszcza nad swoim „chceniem”, pożądaniem. Pożądanie nie jest jedynie sprawą seksu, lecz obejmuje to szereg innych dziedzin. Nie mówię wam, abyście niczego nie pragnęli, bo wtedy zahamowałoby to wasz rozwój i duchowy wzrost.

                 Wszelkie swoje chcenie i potrzeby, przesiewajcie zawsze przez pryzmat Dekalogu, czyli Prawa Bożego. Jeżeli to czego pragniecie i pożądacie o nic nie zahacza z Prawa Bożego, nie łamie w żadnym punkcie Bożego Prawa, realnie nie szkodzi bliźniemu, wówczas możecie dalej rozwijać tę myśl, tę ideę, a gdy nadarzy się stosowna okazja oraz możliwość, wówczas możecie doprowadzić to do finału.

                 Zawsze selekcjonujcie poziom dobra, zawsze bierzcie najpierw większe dobro, wspólne nad własne, siebie i swoje potrzeby ustawiali na dalszym planie. Nie zawsze narzucanie komuś swojej woli jest dobre, nawet gdy macie rację. Czasem warto się powstrzymać, a dalszy los tego co chcecie, powierzyli Mnie do realizacji, a Ja się tym zajmę, gdy nadejdzie odpowiednia do tego chwila. To Ja zmienię zatwardziałe serca, sprawię, że oportunista przerwie swój opór, a wtedy będzie mógł dostrzec swój błąd, swoją winę.

                 Nigdy nie zapominajcie o swojej modlitwie, wzdychajcie do Mnie w każdej odpowiedniej i nieodpowiedniej chwili, zwłaszcza gdy coś wam nie idzie, nie nadążacie z wykonaniem czegoś, Ja z chęcią będę interweniować, zmienię specjalnie dla was czas i prawa natury, sprawię, że zyskacie na tyle dużo czasu, że z powodzeniem wykonacie to, co zaplanowaliście.

                 Zechciejcie żyć ze Mną w większej zażyłości, nie bójcie się Mnie prosić nawet o drobiazgi, bo w ten sposób wykażecie, że pragniecie żyć ze Mną w wielkiej zażyłości.

            . Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia i z miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

                 Ufajcie Mi bezgranicznie do końca, bez zastrzeżeń, na ile potraficie i zdołacie, czy stać jest was na to? Nie obawiajcie się pełnić ochotnie Bożej Woli, bo to zawsze wyjdzie wam na korzyść. Kto może niech się wyciszy, niech odetnie się od wszelkiego działania szatana, złego ducha, czy stać jest was na to? Słuchajcie tego, co do was mówię!! Wypełniajcie zawsze Bożą Wolę do końca, bo zawsze to jest dla was bardzo korzystne. Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do wytrwania w dobru i w wierności Bożemu Prawu? Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie???                                                                                                                                                                                                                          Bóg Ojciec.

 

 

Michałowice k. Krakowa, 13 kwietnia 2019r. godz. 6:13                       Przekaz nr 859

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, tak jak chcę i pragnę, tak, jaka zachodzi potrzeba i jak pozwala na to wolna wola człowieka oraz działanie w was do woli Mojemu Świętemu Duchowi i tak, jakie mam do tego możliwości działania. Pragnę dziś przekazać przez ciebie Żywy Płomieniu, Moją Świętą Wolę. Chcę i pragnę, abyście się nie lękali Mojego Świętego działania, ale ochotnie poddajcie się pod Moje władanie.

                 Tchnę Moją Świętą Miłością, bo to Ona sprawia, że życie staje się lepsze, piękniejsze, łatwiejsze, że nie jest takie ciężkie i uciążliwe dla człowieka. To Miłość Trójcy Świętej sprawia w człowieku jakąkolwiek radość. Przekazałem ten dar, jako uposażenie natury duszy człowieka, wynikającego z Mojego składnika duszy, który umożliwia działanie w człowieku jakichkolwiek przymiotów Bożych.

                 Dusza człowieka posiada na stałe minimalny poziom Bożej Miłości i to on umożliwia człowiekowi normalne egzystowanie. Pozostając sam, ten element wywołuje w duszy człowieka poczucie tęsknoty za napływem Bożej Miłości ze źródła, czyli ode Mnie. Miłość minimalną posiadają wyłącznie demony wszystkich szczebli. Gdyby oni nie mieli tego daru, przestaliby istnieć. Stopień minimalny umożliwia dla ducha i duszy istnienie. Jedynie ten minimalny stopień Bożej Miłości w duchu i duszy człowieka, spaja w całość pozostałe dwa elementy (element pochodzący od Boga Ojca i element pochodzący od Syna Bożego) duszy w całość, tworząc jednocześnie nierozerwalny monolit jedności duszy i ducha. Moja część jest Sercem Duszy, to Ona sobą wszystko spaja, by trwało przez wieczność.

                 Każdy człowiek kocha i może być kochanym, lecz upadłe Anioły już tego nie mogą, nie są w stanie kochać i wybierając dobrowolnie totalny grzech pychy, spowodował całkowite zablokowanie się elementu Serca ich Ducha. Jest to konsekwencja popełnienia przez nich grzechu wiecznego. Grzech ten jest grzechem przeciwko Mnie, czyli grzechem przeciw Duchowi Świętemu. To przewinienie powoduje bezpowrotne zamknięcie się Serca Duszy i uwięzienie stałej iskry Mojej Miłości w środku Serca tej Duszy, co umożliwia  jedynie istnienie, życie, minimalną egzystencję. Będąc w takim stanie, nie jest w stanie przyjmować Mojej Miłości do siebie w żadnym stopniu.       

                 Nie mogąc nasycić się Moją Świętą Miłością, bardzo cierpi. W wyniku tego tworzy się wielki ból w sercu duszy, niczym niezaspokojoną tęsknotę. Właśnie to uczucie nie mogąc być zaspokojone w żaden sposób, tworzy mękę tych, którzy się potępili, zarówno upadłe Anioły jak i ludzie potępieni. Człowiek żyjąc na ziemi może zaznać bezpowrotnego zamknięcia w sobie Serca Duszy, grzesząc przeciwko Mnie, czyli popełniając grzech przeciwko Duchowi Świętemu.

                 Człowiek taki jeszcze za życia traci bezpowrotnie możliwość zbawienia, a na rozkaz Boży odchodzi od niego jego Anioł Stróż, bo znika powód, dla którego pilnował duszy tego człowieka, a sam człowiek czeka już tylko na swoją śmierć, by iść do głębokich poziomów jeziora ognia i siarki, do piekła. Grzech ten jest najcięższego gatunku i to z jego powodu dusza cierpi najmocniej, najintensywniej całą wieczność w piekle.

                 Poleciłem Apostołom, aby zaznaczyli na kartach Świętej Ewangelii, aby za będących w tym stanie osób, już się nie modlono, bo to nie ma jakiegokolwiek znaczenia i jest bez sensu. Modlitwa i jakiekolwiek staranie nic nie da tej duszy, a wręcz przeciwnie, bo mnożyć będzie w duszy, demoniczne reakcje.

                 Każdy człowiek żyjący na ziemi doznaje stałego napływu Mojej Świętej Łaski, Miłości Bożej, dlatego może normalnie na ziemi egzystować. To Ja jestem źródłem Miłości zakochanych, to Ja łączę ludzi w pary. Trójca Święta błogosławi tej Miłości zwłaszcza, jak zakochani przestrzegają przy tym Prawa Bożego. Demon jednak potrafi podejść i symulować człowiekowi uczucie miłości, wówczas konsekwencją tego jest grzech nieczysty wraz z jego wszelkimi konsekwencjami. To co podaje demon jest ulotne, nietrwałe, to co Ja daję, jest długotrwałe na tyle, że gasi tę Miłość tylko brak współpracy z Bogiem i osobą, którą darzy się uczuciem.

                 Czasem bywa, że ktoś kocha jednostronnie, czasem powoduje to demon, a czasem Ja do tego dopuszczam dając duszy to doświadczenie, aby zahartowała się cierpiąc z powodu nieodwzajemnienia miłości. Tylko te doświadczenia, które powodują ból serca duszy, hartują duszę człowieka i od tej pory staje się wytrzymała na życiowe doświadczenia.

                 Często bywa, że miłość między małżonkami mocno przygasa. Dzieje się to tylko dlatego, że oboje zaprzestają pielęgnowania tej miłości, a wówczas uczucie przygasa. Chcąc mieć nadal to uczucie, chcąc je odzyskać lub rozpalić na nowo, człowiek powinien zwrócić się z prośbą i modlitwą do Mnie, do Mojej Osoby. Nie ustawajcie na swojej modlitwie, przy czym dziękujcie zawsze za otrzymane Łaski Boże, trwając jednocześnie w dziękczynieniu.

                 Człowiek powinien się poświęcać, zmuszać siebie i swoją zepsutą naturę do sprawiania radości innym, zwłaszcza tych, których kocha. Działanie destrukcyjne, złośliwości, kąśliwości, apodyktyczność, demoniczna uszczypliwość, nieustanne słowne i uczynkowe wyrzuty, itp., to wszystko ma wielki wpływ na gaszenie miłości w duszy człowieka.

                 Nie możecie pozwolić sobie na jakąkolwiek nienawiść w sercu, nie pielęgnujcie jej do kogokolwiek, bo jest niezwykle destrukcyjna, błyskawicznie niszcząca, wyrywająca wszelką miłość z serca duszy człowieka. Im bardziej się ktoś poświęca, im bardziej zmusza siebie do pracy dla kogoś i nad samym sobą, tym mocniej i tym intensywniej rozwija się miłość w duszy człowieka.

                 Nie skupiajcie się teraz na doznaniach i efekcie końcowym działania Bożej Miłości na wasze serca, lecz dajcie z siebie tyle, ile zdołacie, resztę pozostawcie Bożemu działaniu w was, ale i poprzez was. Jedynym Stworzeniem, które przyjęło najwięcej Miłości Bożej do swojej duszy, a teraz nią chojnie sieje, jest Maryja, Moja Święta Oblubienica. Nie istnieje nikt z całego stworzenia, kto ma większą pojemność serca duszy w sobie niż Ona.

                 Maryja doświadczyła wszystkiego oprócz grzechu, dlatego śmiało możecie się do Niej zwracać o pomoc i o obronę, bo Ona Jedyna zna wszystko co stworzone, a Ja nawet teraz nie żałuję Jej Moich Przemożnych Łask Bożych. Nie obawiajcie się do Niej zwracać o pomoc i o obronę, bo Ona najbardziej z całego stworzenia, jest w stanie walczyć ze złymi duchami i zwyciężać je, bo najwięcej z całego stworzenia Trójca Święta powierzyła Jej rozdawanie Łask Bożych i dała Jej Moc i władzę nad całym stworzeniem.

                 Wszystko co Ona czyni, wynika z działania Bożej Miłości w Niej, Im więcej Jej daję, tym intensywniej podaje Ona dalej, niewiele sobie zatrzymując. To sprawia, że chcę dać Jej jeszcze więcej i więcej. Jednak i Ona, Maryja, ma ograniczoną pojemność duszy i tylko dlatego nie może Jej udzielić Trójca Święta daru Wszechmocy, bo dar ten rozsadziłby Jej Święty byt, a to poniosłoby daleko idące, bardzo tragiczne dla całego stworzenia konsekwencje.

                 Maryja tylko tego chce i pragnie, co jest Wolą Trójcy Świętej. Nikt z całego stworzenia nie ma takiej ufności do Boga, tak jak Ona, a nawet Chóry Anielskie i Święci razem wzięci. Trójca Święta wszystko Jej powierza i spełni każde, nawet najmniejsze życzenie. Ona nigdy nie zawiedzie Bożego zaufania, bo jako pierwsza poddała się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej.

                 Daję Jej zawsze odpowiednie światło i poznanie, dlatego zawsze wie, co jest Wolą Bożą i to wypełnia. Niewolnicy Maryi automatycznie są Niewolnikami Trójcy Świętej. Oddając się w Bożą Niewolę, Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, każdy, kto takie akty uczynił, od razu wchodzi na wyższy poziom działania każdej Łaski Bożej. Maryja Sama pilnuje, aby nigdy żaden niewolnik się nie potępił.

                 Pracuje nad każdym, aby wykorzystać każdego z nich maksymalnie, do realizacji Woli Bożej. Dzięki Jej staraniom, Niewolnik ma szansę wkroczyć na wyższy poziom oddania się duchowego i jak największą współpracę z Łaską Trójcy Świętej.

                 Ona Sama pilnuje, by Niewolnik dbał o stan swojej duszy i aby pracował nad tym, by nie upadać, a gdy jednak coś się wydarzy, by nie obawiał się wyrzucić brud grzechowy z siebie w Sakramencie Pokuty. Jeżeli oddałeś się już w Niewolę Maryi lub w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, to skup się od tej pory na odbiorze Moich Świętych natchnień.

                 Zauważcie, że natchnienia, które otrzymujecie, są wielkim darem dla waszej duszy, zawsze dla was one pracują pozytywnie, rozwijając waszą duszę i duchowość. Nie oznacza to, że demon, zły duch nie będzie miał do was dostępu, owszem, będzie i to w jeszcze w większym stopniu. Demon widząc to, chce odzyskać waszą duszę, dlatego mocniej i intensywniej was atakuje, prawie bez wytchnienia.

                 Ataki te wzmacniają waszą duszę, tym mocniej i tym intensywniej, im mocniej demon atakuje. Nie obawiajcie się tego, że nie przetrzymacie, bo Niewolnictwo wasze zobowiązuje Trójcę Świętą, a przez to Maryję, do tego, aby Ona mocniej i intensywniej nad wami pracowała, a nade wszystko broniła swojego Niewolnika, jako swojej własności przed atakami demonów każdego typu. Im mocniej one atakują, tym intensywniej was Ona broni.

                 Akt oddania się w Niewolę sprawia, że Niewolnik ma jeszcze większe prawo do Mojego Serca i Serca Maryi, a także zyskuje przez swoje oddanie, jeszcze większy dostęp do naszych Serc. Zatem bardzo was proszę, kto tylko może i zdoła, niech przystąpi do niewolnictwa, niechaj się konsekruje. Ja ze swojej strony obiecuję, że szybciej i lepiej będą wasze dobre, zgodne z Wolą i Myślą Bożą pragnienia realizowane.

                 Pamiętajcie, że oddając się w Bożą Niewolę, oddajecie się cali, bez reszty, na przepadłe. Oddanie się w Niewolę mimo powtarzania go, jest Aktem jednorazowym, a przy tym jest całkowicie nieodwracalny w swoich skutkach, oczywiście tych pozytywnych.

                 Niewolnik Boży, stając się nim oddaje wszystko do dyspozycji temu, komu się oddał w Niewolę, przy czym zupełnie nic sobie nie zostawia. Niewolnik nie może prosić o nic, wyraża jedynie troskę, na czym mu zależy, a Trójca Święta i Niepokalana bierze to pod uwagę. Jeżeli to, o co Niewolnik prosi jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą, sama Niepokalana wspomaga ją swoją prośbą, tą którą wyraża Niewolnik, a w ten sposób realizacja tego co pragnie Niewolnik jest o wiele szybsza.

                 Nie obawiajcie się tego, że Trójca Święta rzuci się na was z nawałem cierpień i krzyży, to tak nie działa. Do tego celu służą jedynie wybrane osoby. Owszem, czasem komuś Trójca Święta ofiaruje większe obciążenie, większy krzyż, bo chce by osoba tym krzyżem obdarzona, pomogła swoim cierpieniem ofiarowanym Bogu, zbawić osoby z rodziny, jak również inne, które zdoła.

                 Proszę was i błagam, nie buntujcie się przeciwko temu co was spotyka, bo to działa zawsze destrukcyjnie na waszą duszę. Ofiarujcie zawsze niezależnie wszystko dobremu Bogu za wstawiennictwem Niepokalanej. Nie sprawi to, że cierpienie zniknie, ale, że stanie się ono dla was w pełni zasługujące.

                 Proszę was zatem, nawet gdy jeszcze nie jesteście Bożymi Niewolnikami, zechciejcie wszystko ofiarować Bogu, nawet teraz prawie przy końcu waszego życia, możecie wszystko ofiarować do dyspozycji Trójcy Świętej lub o nawrócenie biednych grzeszników. Wiedzcie, że to wszystko będzie dobrze wykorzystane, bo na zbawienie wieczne wielu dusz, którym zagraża wieczne potępienie, a wam samym przymnoży to wielu, wielu Łask Bożych.

            Kochane, słodkie dzieci światłości, kocham was niezmiernie mocno i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać dowoli? Czy pozwolicie przemieniać siebie, a przez was innych? Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się, pozwólcie Mi w was, ale i przez was działać dowoli, tak jak chcę i pragnę, czy stać jest was na to??? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Nie stawiajcie oporów działaniu Łaski Bożej!!! Powierzcie się cali dobrowolnie Trójcy Świętej, ochotnie pełniąc to, co chce Wola Boża. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Chcę, abyście współpracowali ze Mną w budowaniu osobistej świętości na codzień. Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie. 

                                                Duch Święty.

 

Michałowice k. Krakowa, 14 kwietnia 2019r. godz. 5:28                       Przekaz nr 860 Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 Matka Boża.

                 Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, odpowiadam, na wieki wieków amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się, ale trwaj wierny przy Bogu i przy Mnie.

                 Drogie, kochane dzieci światłości, miłe Mojemu, Świętemu, Niepokalanemu Sercu, kocham was wszystkie niezmiernie wielką miłością. Trójca Święta jest wieczną, wspaniałą Istotą, przepełnioną Miłością. Warto zatem podjąć wszelkie możliwe starania, wszelkie możliwe zabiegi, aby chcieć z Nią przebywać na wieki.

                 Wprost przeciwnie złe duchy, demony, upadłe Anioły, to okropne stworzenia, które są złośliwe, okrutne, wulgarne, krnąbrne, mściwe, kąśliwe, bez jakiejkolwiek litości, niezwykle apodyktyczne pod każdym względem, uparte, kłamliwe, mające jeszcze wiele, wiele innych ujemnych cech.    

                 Nie warto ich słuchać, bo zawsze one oszukują, zwodzą, bo tylko do tego podążają, aby oszukać was, zwieść swoimi kłamstwami, łgarstwami, oszustwami. Potrafią nawet być bardzo miłe i subtelne, ale to tylko do pewnego czasu. Niejednokrotnie, choć nie ze wstrętem potrafią mówić prawdę, być nawet niezwykle uczynnymi, lecz to wszystko jedynie do czasu, tylko po to, by tym uwiarygodnić swoje kłamstwo, oraz dać wam pozory tego, co nie chce dla słusznych racji i powodów dać wam Bóg.

                 To co daje wam demon, zły duch jest niestałe, ulotne, zawsze przeciwne Woli i Myśli Bożej. Chcąc ukryć swoje nieprawości, stosuje w swoim działaniu hipnozę i demoniczne znieczulenie. Tylko takim sposobem ukrywa przed człowiekiem swoje prawdziwe, realne zamiary, to, czego tak naprawdę od was chce. Ten zwodniczy duch, składa wiele obietnic bez pokrycia, nie zamierzając nigdy ich wypełnić, zrealizować.

                 Diametralnie inaczej postępuje Trójca Święta. Jest Ona czystą prawdą, subtelną miłością, pokorna, łagodna, pełna litości i współczucia, uległa tam gdzie może być uległą, chcąca wyłącznie wszelkiego dobra dla każdego stworzenia. Trójca Święta i Ja brzydzimy się każdym kłamstwem, zawsze stoimy w pełnej prawdzie, gotowi do wszelkich poświęceń.

                 Trójca Święta nigdy niczego nie uczyni na czyjąkolwiek szkodę, lecz zawsze jest sprawiedliwa, do bólu, chojnie obdarzająca, wynagradzająca wierność człowieka, dzieląca się z człowiekiem wielką, ogromną Miłością. Trójca Święta nie składa obietnic, które nie wykona, zawsze dotrzymuje danego Słowa. Nie lękaj się zatem o biedny człowiecze, lecz tylko chciej pełnić Wolę Bożą, bo to jest gwarantem twojego wielkiego, a przy tym wiecznego szczęścia. Nikt inny nie jest w stanie dać wam szczęścia i radości, nawet Ja tylko wtedy mogę to uczynić, gdy z całą mocą oprę się na Bogu.

                 Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nie lękaj się, bądź nieustannie posłuszny Bogu i Mnie. Prowadzimy cię niełatwą drogą, lecz zapewniam ciebie, że nagroda, którą otrzymasz przekroczy twoje najśmielsze oczekiwania. Nie bój się pełnić tego, co stanowi Wolę Bożą, bo Ja Cała zanurzyłam się w toni Bożej Miłości, zawsze byłam Nią przepełniona.

                 Pan zawsze ofiarował Mi wiele pociech duchowych, lecz nigdy nie unikałam trudów życia codziennego. Byłam podobna do każdej kobiety, prawie pod każdym względem oprócz grzechu. Zechciej Żywy Płomieniu pogardzać tym wszystkim, co podsuwa, podpowiada ci demon, zły duch.

                 Nie daj nigdy sobie wmówić nieprawdy, nigdy nie bądź zbyt łatwowierny, bo demon będzie chciał cię wziąć na pozorną litość. Nigdy nie opuszczaj rąk, bądź silny, bo masz jeszcze wiele przeciwności do pokonania. Na bieżąco słuchaj Bożej Mowy, w praktyce realizuj to, do czego cię Stwórca namawia.

                 Jak zauważyłeś, trzymam się z tyłu, bardziej na uboczu, wówczas gdy działa z tobą i w tobie Mój Boski Syn, Jezus Chrystus. Masz ostatnio, od pewnego czasu, podawane wiele Słów w krótkim czasie, bo czas działania syna zatracenia, Antychrysta jest bardzo bliski. Żywy Płomieniu, ty niczego się nie obawiaj, bo ukryję cię na czas w odpowiednim miejscu. Zmuś się do tego, co nie chcesz uczynić, ty dobrze wiesz co mam na myśli. Chcę byś pełnił Wolę Trójcy Świętej bez względu na wszystko. Nie bój się pomagać innym, bo sam przecież pomoc otrzymujesz.

                 Wiedz drogi synu, że z wielką radością przyjęłam twój akt oddania w Moją Niewolę, akceptując ciebie, jako Moją Własność. Jakiś czas temu dałam ci impuls, abyś też oddał się w Niewolę Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce do Jej dyspozycji. Trójca Święta przyjęła cię z wielką Miłością, z wielką radością. Mija właśnie 35 lat, jak się mi oddałeś w Niewolę.

                 Nie obawiaj się niczego, bo jak sam zauważyłeś, niewiele razy musiałam na tobie wymuszać, zmianę twojego zdania w jakiejś sprawie. Na własnej skórze odczułeś, że nie warto głupio się upierać, bo jako Mojego Niewolnika mogę cię zmusić siłą, abyś wykonywał to, co konieczne dla Woli i Myśli Bożej. Nie było potrzeby wytaczać przeciw tobie ciężkich argumentów, zawsze wystarczyło delikatne napomnienie.

                 Cieszę się, że jesteś posłuszny, lecz teraz bądź rozważny. Pomogę ci w podjęciu trudnych decyzji, gdy przyjdzie na to czas i pora. Ufaj Mi o wiele bardziej i nie przejmuj myśli-pułapek szatana. Wycofaj się zawsze, gdy widzisz w jakim kierunku myśli wiodą. Całe Niebo cię kocha i pomaga, dlatego dość szybko otrzymujesz niektóre Łaski Boże. Demon da ci wiele pokus, omijaj je zawsze szerokim łukiem, zawsze gaś każdą myśl od niego pochodzącą. Kocham cię synu Żywy Płomieniu pomimo twoich wad i ułomności. Błogosławię ci. †

                 Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu, Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, tak bardzo mocno was kocham i tak bardzo jest Mi was żal, że tak bardzo, już teraz, poniewiera wami demon, zły duch. Moje wielkie zwycięstwo jest w progu, nastąpi ono niebawem. Nim to nastąpi, na razie muszą wyjść zamysły wielu serc, by czart ostatecznie został pokonany.

                 Trwa wielka wojna podjazdowa z wami, czyli z Moim Polskim Królestwem. Żydzi chazarscy chcą waszej o Polacy śmierci, by siłą wam odebrać waszą żyzną ziemię, by swobodnie móc korzystać z licznych bogactw znajdujących się w waszej ziemi. 80% polskich biskupów i kardynałów, poddało się naciskowi kościelnej masonerii i od tej pory bez oporów realizują w praktyce mistrzowski, masoński plan zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz.

                 Mało kto z nich wierzy w realną obecność Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i zaczęli ustawiać wszelkie prawo i wymogi, by jak najmocniej upodobnić się do swojego ulubionego wzoru, do Kościoła Niemieckiego, który jest w totalnym upadku. Sami nie chcą się nawrócić i nie pozwalają innym na to, a przez to zbierają się nad nimi wielkie, ciężkie chmury, Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Jeżeli się nic nie zmieni, a obecna tendencja będzie postępować w tym samym kierunku, to masowo będą odchodzić ludzie z polskich kościołów i powielać się będą wzorce zachodnie.

                 Wzywam wszystkie polskie dzieci Boże w kraju i za granicami, do gorącej, szczerej, serdecznej modlitwy! Nie mówcie że nie macie czasu, wystarczy, że wyłączycie telewizję i internet, zgasicie komórki i tablety, a będziecie mieli go aż nadto. Wyniszczenie was, czyli polskiego Narodu jest teraz większe, niż za czasów hitlerowskiej okupacji. Nie pozwólcie dać się naciągnąć żydowskim Chazarom na pozorne roszczenia.

                 Teraz oni skupili się na was, by was wyniszczyć, pokonać, zamknąć w gettach, bo chcą bez przeszkód panować nad światem. Ulegli oszustwom demona, idą drogą wiecznego potępienia, wiecznej zguby. Proszę was polskie i nie tylko polskie dzieci Boże, abyście oddali się Mi w Niewolę, albo w Niewolę Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce.

                 Podejmijcie modlitwę i ofiarę, by pomóc Mi ratować dusze, tak licznie idące codzień na wieczne potępienie. Proście swoich kapłanów, aby otwarli kościoły, umożliwili wam nieustanną adorację Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Potrzeb jest nader wiele, a tych, którzy chcą Mi pomóc ratować świat od wiecznej zguby, wiecznej zagłady, jest nader niewielu.

                 Tam gdzie nie będziecie się mogli modlić w kościołach, tam módlcie się w domach prywatnych, twórzcie odważnie grupy modlitewne. Gorąco zachęcam was do modlitwy, postów, jałmużny i składania innych ofiar, bo wisi nad wami wielkie, realne niebezpieczeństwo utraty życia, a co gorsze, dla zbyt wielu utraty zbawienia, czyli szczęśliwego życia wiecznego. Naciskam na to teraz coraz mocniej i mocniej, bo wielkie niebezpieczeństwo jest we drzwiach waszego kraju. Polski wróg przejmuje wasz kraj podstępem, od wewnątrz.

                 Źli ludzie, już teraz obsadzają najważniejsze strategiczne miejsca, by uderzyć w was z każdej strony. Wywołają sztucznie głód i choroby zaraźliwe, by tym szybciej was wykończyć. Dodatkowo ci najgorsi, chcą otworzyć na oścież wasze granice, by nastąpił zalew tych co przychodzą, aby niszczyć, kraść, zabijać, plądrować, gwałcić. Oni wypełniają jedynie dyrektywy Żydów Chazarskich. Wielu z ich grona jest członkami loży masońskich i iluminatów.

                 Jeżeli się nie opamiętacie, jeżeli się nie nawrócicie, już bardzo niedługo obficie poleje się Polska Krew, płynąc nie małym potokiem. Realnie wam zagraża to, że muzułmanie niszczyć będą kościoły, tak jak czynią to już na zachodzie. Zaczną się liczne niepowstrzymane mordy na katolikach, a zwłaszcza na kapłanach i biskupach. Nadgorliwe niektóre kraje Unii Europejskiej będą u was chciały nieść pomoc, lecz muzułmanom, na podstawie waszego chorego prawa, wejdą do Polski obce wojska, by zabijać tych, którzy są im nieposłuszni i walczą z wrogiem Polski i z muzułmanami.

                 Wielu Polaków się zbuntuje, poleje się wiele, wiele polskiej krwi. Do pomocy muzułmanom w wyżynaniu Polaków dołączą Ukraińcy, widząc w tym dobry, dogodny moment, by skorzystać z okazji zajęcia wielkich połaci Polski. W tym czasie bez wojny zginie około 30 000 000 (trzydziestu milionów) Polaków, Dopiero pod koniec, Ja Sama wkroczę, by uratować resztę wiernych Polaków, która pozostanie.

                 Oto nakreśliłam wam najczarniejszy scenariusz wydarzeń, który może się zrealizować tylko dlatego, że nie chce się wam wysilić, nie chce się wam modlić, składać Bogu swoich ofiar. Ostrzegam was lojalnie jako wasza Królowa, jak ostrzegałam kraje byłej Jugosławii w Medziugorie. Czy jednak zechcecie Mnie posłuchać? Co wybierzecie?

                 Przestańcie czynić nieprawości, przestańcie pełnić wolę czarta, on was wierutnie oszukuje, mówi wam nieprawdę i nie jest w stanie wypełnić tego co wam obiecuje, a nawet nie chce tego robić. Pragnę miłości i ofiarności Moich poddanych, realnych obietnic, które na pewno wypełnicie, nie próżnej mowy, pełnej podniosłego patosu z której nic nie wynika.

                 Gotowa jestem wam pomóc, użyć wielkiej, ogromnej siły, by zmienić wasz los, lecz czy wy Mi na to pozwolicie? Czy pomożecie ratować waszych kapłanów i biskupów, waszą modlitwą, postem i umartwieniami? Pomagają wciąż ci sami, to o wiele za mało w stosunku do licznych potrzeb. Demon przejmuje wiele dziedzin waszego życia, co z tym uczynicie?

            Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu, z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, czy zechcecie? Czy potraficie? Nie pozwólcie się zniewolić diabłu i jego sługom. Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba, wyżyn świętości!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, waszej Niebiańskiej Mamie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem, na wieczne potępienie? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawiania dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                           Maryja.  
 

 

 

Biała Podlaska, 21 kwietnia 2019r. godz. 8:30                       Przekaz nr 861

Zmartwychwstanie Pańskie, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Ufajcie, nie lękajcie się, bo tak bardzo niezmiernie was wszystkie kocham, tak bardzo miłuję. Pozwól drogie dziecię, że w tym dniu, dniu pamiątki Mojego Zmartwychwstania, przekażę ci kilka zdań Woli Bożej.

                 Nie lękaj się biedny człowiecze, bo lęk wzbudza i podtrzymuje demon, zły duch. Ja jestem Miłością i to dla was podjąłem tę niełatwą Drogę, Drogę Wielkiego, Nieludzkiego Cierpienia. Skończyło się ono wraz z Moją śmiercią, lecz tylko aspekt fizyczny. Cierpienia duchowe muszę znosić nieustannie, bez przerwy. Powodem Mojego wielkiego, nieustannego cierpienia jest grzech, przez was ludzi codziennie, nieustannie popełniany. Bardzo smuci Mnie to, co muszę uczynić osądzając sprawiedliwie duszę, skazując ją na wieczne męki, wieczne tortury. Utrata każdej duszy na wieczność jest dla Mnie powodem wielkiego, nieopisanego bólu, wielkiego, choć duchowego cierpienia.

                 Pociechą są Mi dusze zbawione oraz dusze osób ofiarnych, żyjących na ziemi, poświęcający się dla dzieła zbawienia dusz innych ludzi. Chcę, abyście się nie lękali, lecz zaufali Mi do końca, nie poddawali się niczemu z tego, co podpowiada wam demon.

                 Chcę codziennie obdarzać was wielkimi Łaskami Bożymi, lecz nie wszyscy są gotowi, aby je przyjąć i wcielić je w swoje życie. Demon was zwodzi, oszukuje, daje wam obietnice bez możliwości ich pokrycia w rzeczywistości, bo jest odwiecznym kłamcą, oszustem, ojcem wszelkiego kłamstwa. On nie może wypełnić tego co obiecuje, bo tego nie potrafi, a jako kłamca zwodzi was wiele wam obiecując.

                 Ja obiecuję wam krzyże, bóle, cierpienia, niewygody, ciągłe trudzenie się, wiele kłopotów i szereg innych temu podobnych, a to wszystko po to, abym mógł w końcu, w wieczności, dać wam sowitą, wiecznie trwającą nagrodę, taką, która przekracza wasze najśmielsze oczekiwania, bo wieczne szczęście wraz z Trójcą Świętą, jako Tą, która jest w stanie to zapewnić. Trójca Święta zawsze dotrzymuje swoich obietnic, więc warto się potrudzić, poświęcić, dlatego by w przyszłości być sowicie wynagrodzonym wieczną nagrodą.

                 To, co proponują demony, nie jest prawdą, a „szczęście”, które ofiarują, cieszy jedynie przez kilka ulotnych chwil. Każdy demon jest jedynie stworzeniem, a jako były Anioł pamięta, jak było kiedyś zanim upadł i tylko to potrafi kopiować, to co widział, czego doświadczył, co zapamiętał. Nie jest w stanie utrzymać zbyt długo imitacji Bożego Blasku, bo takie udawanie męczy go bardziej niż tortury piekielne.

                 Ofiarowuję wam wielką obietnicę, którą dotrzymam. Każdy, kto umrze w dniach Triduum Paschalnego, a także w czasie dni świątecznych Wielkanocy, nigdy nie będzie potępiony i zachowam go dla zbawienia wiecznego. Nie oznacza to, że od razu pójdzie do Nieba, o nie, za to, co jest winny Bożej Sprawiedliwości, odpokutowywać będzie swoim cierpieniem w czyśćcu. Daję, ofiarowuję wam nader wielki dar, lecz kto z was zechce z tych wielkich Bożych Łask skorzystać?

                 Trójca Święta proponuje wam wiele udogodnień, aby zachęcić was do skorzystania z nich, lecz niewielu się decyduje podjąć Boże propozycje. Trójca Święta prosi was i błaga, o wasze modlitwy, posty, ofiary, jałmużny. Ten trud, ten wysiłek jest bardzo potrzebny, wręcz niezbędny, aby opamiętały się serca tych, którym zagraża wieczne potępienie w piekle. Wysiłek ofiarnych nie jest daremny, ani bezcelowy, jest zawsze zasługujący, bo ratuje tych, którym zagrażają wieczne odmęty jeziora ognia i siarki, piekło.

                 Cieszy Me Serce prawdziwa, zdrowa pobożność i cześć dla Mojej Osoby. Jest jednak zbyt wielu tych, co mnoży swoje grzechy przez popełnianie świętokradztw. Jest wielu tych, co przystępuje do Komunii Świętej w stanie grzechu ciężkiego, śmiertelnego. Brakiem właściwej czci jest przyjmowanie Komunii Świętej w innej postawie, jak klęcząca i do ust. Zapewniam was, za to, że przyjmujecie niegodnie, w niewłaściwej postawie Komunię Świętą, będziecie bardzo srogo pokutować w czyśćcu tym intensywniej, im bardziej świadomie to czyniliście.

                 Ci, co chcą przyjmować Moje Święte Eucharystyczne Serce godnie, niech upominają się o to u swoich proboszczy. Gdy oni się uprą i będą głusi na wasze prośby, wy o ile możecie zmieńcie świątynię. Zanim poprosicie proboszcza o chwilę rozmowy, poprzedźcie to odpowiednią modlitwą, wezwijcie na pomoc Ducha Świętego, a także Aniołów Stróżów swoich i proboszcza. Postarajcie się przygotować do rozmowy merytorycznie, by swobodnie cytować odpowiednie prawo Kościoła Świętego.

                 Żyjecie w niełatwym czasie, gdzie potrzeba bardzo wiele ofiar i wyrzeczeń. Nie skupiajcie się zbyt mocno na zabieganiu o mamonę, to zabieganie niechaj wam zajmie tylko tyle, ile jest konieczne, niezbędne. Proście Trójcę Świętą nieustannie o Jej Święte Błogosławieństwo, sami nie żałując Bogu swoich modlitw i ofiar, wówczas Trójca Święta będzie wam aktywnie błogosławić.

                 Przypominam wam o wielkim dobrodziejstwie oddania się w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną Moją Świętą Mamę lub w Niewolę Niepokalanej. Ci, co już to uczynili, obserwują mimowolnie, jak zmienia się ich życie duchowe na lepsze. Oddajcie się do dyspozycji Trójcy Świętej w taki sposób, aby Trójca Święta mogła was użyć do ratowania wieczności zagubionych i upadających dusz.

                 Niechaj nikt się nie zniechęca, lecz trwa w jedności z Bogiem, tym mocniej i tym intensywniej, im staje się to dla was trudniejsze. Życie wielu nie jest łatwe, bo dla wielu jest to pasmo nieustannych udręk. Jeżeli to wszystko ofiarujecie Trójcy Świętej do dyspozycji, to wasz trud i wysiłek nie będzie daremny, nie będzie bezcelowy, za to będzie nader zasługujący choć wam samym wydawać się będzie inaczej.

                 Dbajcie nieustannie o czystość swojego serca i duszy, oczyszczajcie się regularnie w Sakramencie Pokuty. Pragnę, abyście raz w roku zyskiwali dla siebie odpust zupełny. Praktyka ta sprawi, że będziecie mieć czyste konto, a mając je czyste, będziecie lepiej i szybciej wysłuchiwani. Nie słuchajcie tego, co mówi do was demon, on nigdy dobrowolnie nie mówi prawdy, chyba, że jest do tego zmuszony przez Trójcę Świętą i Maryję, Moją Świętą, kochaną Mamę.

                 Czart ma tylko tyle siły i mocy nad wami, na ile mu na to pozwolicie. Starajcie się, zatem, aby nie grzeszyć, nie upadać, a jeśli jednak coś się wam przydarzy, natychmiast się oczyszczajcie. Złe duchy będą wam przeszkadzać, psuć, Ja jednak chcę, abyście nauczyli się je ignorować, nie zwracać na nich swojej uwagi.

                 Nauczcie się wybaczania waszym winowajcom i nie chowajcie do nich urazy w swoim sercu. Pamiętliwość i brak wybaczenia, działa silnie degenerująco na waszą duszę. Wybaczenie, choć jest niełatwe, a wręcz jest bardzo trudne, ale jednak jest konieczne, by zaowocowało to radością w sercu. Czasem nagradzam kogoś za to, że przebaczył, lecz czasem czekam z nagradzaniem dopiero do wieczności wiedząc, że zbyt wczesne wynagradzanie może zaszkodzić czyjemuś zbawieniu, a nawet zbawieniu osoby zainteresowanej.

                 Nie złośćcie się na nikogo, a nade wszystko nie złośćcie się na Boga. Wy nie wiecie wszystkiego, co wie Trójca Święta. Trójca Święta wie wszystko lepiej, dogłębniej i dokładniej, nie dlatego, że jest zarozumiała, bo to jest naturalna zdolność Osób Bożych. Żadne stworzenie nie może mieć właściwości, które posiada Trójca Święta. Dzielimy się z wami tylko tym, czym możemy bez jakiejkolwiek szkody dla was, by jakikolwiek nadmiar daru nie rozsadził waszej duszy.

                 Wiele spraw poznacie dopiero w Niebie, a będziecie mieli na to całą wieczność. Nie mówię do was kochani wielu rzeczy, bo to wykracza poza wasz poziom rozumowania i pojmowania. Wszystko, co jest czynione, zawsze jest czynione dla waszego większego dobra, a zwłaszcza dla waszego zbawienia wiecznego.

Kocham was bardzo mocno i niezmiernie o Moje słodkie, kochane dzieciny i z wielką Miłością przytulam was do wnętrza, Mojego Świętego, zranionego waszymi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca! Czy stać was jest na to? Chcę, abyście dbali o rozwój swojego ducha, lecz nigdy kosztem jakiegokolwiek grzechu, w który wpadacie, który z ułomności czynicie lub kosztem waszego obowiązku stanu. Pragnę, abyście budowali w sobie prawdziwą, Bożą Miłość. Czy zechcecie skorzystać z Moich dobrych rad, rad swojego Boga? Co powinienem uczynić, aby zmieniły się i opamiętały wasze serca? Co mam uczynić, abyście Mnie posłuchali i szli drogą zbawienia??? Nie dajcie się pokonać diabłu. Jednak Ja mimo wszystko, mimo waszej grzeszności i krnąbrności, bardzo mocno was kocham, uświadomcie to sobie w końcu!!!          

                                                                                                           Jezus.

 

Biała Podlaska, 22 kwietnia 2019r. godz. 8:30                       Przekaz nr 862

Drugi dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Tak bardzo jestem spragniony waszej miłości, ufności i zaufania do granic możliwości, także waszej wierności, zwłaszcza wierności Bożemu Prawu.      Żywy Płomieniu, pozwól, że dziś w tym dniu przekażę ci Słowa Mojej Woli, że to Ja będę do ciebie przemawiał, przez ciebie do całego świata, a zwłaszcza do twoich Rodaków. Nie martw się o nic, bo wszystko jest pod Moją kontrolą. Nie próbuj zrozumieć biegu wydarzeń, pozostaw je swojemu biegowi, oraz temu, co przyniesie Boża Opatrzność.

                 Czyń wszystko spokojnie co w twojej mocy, by podołać wszelkim zadaniom i obowiązkom, resztę pozostaw w Moich Świętych Rękach. Naucz się kierować w swoim życiu wyłącznie priorytetami, stawiając najpierw na Boga i to czego On chce i pragnie na pierwszym miejscu, resztę pozostaw na później, wówczas wszystko będzie na swoim miejscu.

                 Nie martw się tym, co było złe  w twoim życiu, a czego złego się dopuściłeś, przepraszaj i wynagradzaj. Nie kopiuj swoich błędów i błędnych postępowań, nie powtarzaj ich w żaden sposób. Nie daj się ponieść inspiracjom demona, raczej skup się na tym, co podaje ci twój Anioł Stróż.

                 Chcąc dobrze rozróżniać dobro od zła, zawsze patrz na owoce, ku którym to zmierza, myśl lub idea. Przy całym swoim sprycie, zły duch nie potrafi ukryć złych owoców swojego działania. Wystarczy dobrze obserwować. We wszystkim staraj się być uczciwy i sprawiedliwy do końca, a to wystarczy, ażebyś się dał kierować Bożemu Duchowi.

                 Pomogę ci w realizacji niektórych planów i marzeń, zwłaszcza w usprawnieniu pracy twojego laptopa, abyś go dobrze używał, przede wszystkim na większą i lepszą chwałę Bożą. Niebawem otrzymasz pomoc, z której będziesz mógł skorzystać. Niczego nie planuj ze zbyt wielkim wyprzedzeniem, tu zdaj się wyłącznie na Mnie i Moją Świętą Wolę, realizując tylko to, co Ja zaaprobuję.

                 Nie bądź zbyt pasywny w swoim odpoczynku, bo to sprzyja zasadzkom złego ducha. Staraj się z całej swojej siły oprzeć się na Mnie i słuchać dokładnie tego, co mówię i proszę. Jeżeli postanowisz wykonać to, o co cię prosił Mój Boski Syn Jezus, to pamiętaj o tym, że przy odrobinie twojej pracy, twojego wysiłku, gdy oprzesz się na Mojej Mocy i Sile, wówczas nic nie będzie dla ciebie niemożliwe do zrealizowania, nawet jeśli teraz nic na to nie wskazuje. Kocham cię synu Żywy Płomieniu pomimo twoich wad i ułomności. Błogosławię ci. †

                 Kochane dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, tak bardzo mocno was kocham, tak bardzo miłuję, że przedłużyłem wam czas dany na nawrócenie się i opamiętanie. Nie mogę jednak tego czynić w nieskończoność, bo na to nie pozwoli Boża Sprawiedliwość. Rzeczony czas przedłużenia Bożego Miłosierdzia dla was powoli, ale nieubłaganie się kończy. Złe duchy także wykorzystują tę okazję, pracując na zdwojonych obrotach, porywając na zatracenie coraz liczniejsze dusze.

                 Wzrasta intensywność pracy złego ducha, który do swoich celów używa tego, kogo może i zdoła, kogo się tylko da. Powabom demona ulegają nawet pobożne i wybrane osoby, namawiane na różne sposoby na zmianę zdania lub orientacji. Czart kusi najpierw jakąś grzeszną drobnostką, kusi na małe, mało znaczące grzeszki, występki.

                 Człowiek będący pod wielkim wpływem znieczulenia demonicznego i hipnozy, nie jest do końca świadomy, kiedy, w którym momencie przekracza granicę dobra, popełniając najpierw drobne wykroczenie. Zły duch jest doskonałym obserwatorem i doskonale widzi, czy czuwacie na modlitwie, czy też nie, czy bronicie się, czy lekceważycie pierwsze objawy, pierwsze symptomy działania złych duchów.

                 Widząc, że nie czuwacie, brnie dalej, a do kuszenia przystępuje coraz więcej demonów różnych specjalizacji. Najpierw atakują te demony, o tej specjalizacji, do których kuszony człowiek ma największą słabość, bo jest na nie najbardziej podatny, a w 88% przypadkach jest to nieczystość.

                 Sama nieczystość ma podgatunki kuszenia. Kuszenie zawsze zaczynają kusiciele umysłowi, proponując, podsuwając wam pokusy myśli nieczystych. Do tego dołącza często demon pornografii. Jest to bardzo silnie działający demon, gdyż działa on na zmysły pobudzenia i rozbudzenia zmysłowego. Sama pornografia dzieli się na tą drukowaną i internetową, oraz telewizyjną, a internetowa na fotografie i filmy. Do każdego działania pracują inne demony, o różnej mocy działania.

                 Innym rodzajem kuszenia jest nieczysty czyn, a w nim zły dotyk, masturbacja, onanizacja, grzeszne współżycie, zdrady, zboczenia, dewiacje i inne. W dwóch ostatnich kuszeniach, działają demony wyższego rzędu, byli Cherubinowie i Serafinowie. Każdy kto się nie broni, nie walczy z tym, upada. Kto zaczyna „zabawę” z nieczystością, momentalnie jest topiony w odmęcie silnego oddziaływania tego grzechu.

                 Innym, lecz nie mniej silnym jest nadmiernie rozbudzona chęć posiadania. Tu kuszą demony kradzieży, malwersacji, korupcji, paserstwa, jak i wiele, wiele innych. Podjudzają przez wzrok, naciskają pobudzając nadmiernie na waszą chęć posiadania. Także tu oślepiają hipnozą i znieczuleniem demonicznym, podają swoje pokusy, przedstawiając je, jako coś dobrego, coś niegroźnego.

                 Demon usilnie pracuje nad chorobliwym mnożeniem waszej nadmiernie wybujałej chęci posiadania, zwłaszcza waszym chceniem za wszelką cenę, nawet wbrew rozumowi, a zwłaszcza wbrew Woli i Myśli Trójcy Świętej. Tu wchodzą demony pychy, chciwości, zawiści, zazdrości.

                 Jeszcze innym, lecz nie mniejszym działaniem złego ducha jest chęć władzy. Ogarnięty tym szaleństwem człowiek, podąża do władzy nad innymi ludźmi lub instytucjami, za wszelką cenę, wykorzystuje do tego morderstwo, kradzież, oszczerstwo, rozbój, oszustwo, jak też szereg innych.

                 Demon władzy popycha swoje ofiary namawiając je do tego, by chciały rządzić innymi osobami. Popychając do tego celu, zaślepia hipnozą i znieczuleniem demonicznym, by kuszony nie był świadomy, że źle czyni. Władza zdobyta w grzeszny sposób, służy demonom i rozwojowi grzechów różnego typu.

                 Często bywa, że demony różnych specjalizacji, łączą siły do wspólnego działania, by ktoś, kto rządzi, wykorzystywał swoją władzę, pozycję do kradzieży, malwersacji, seksu, dewiacji, czasem wykorzystuje do tego gwałt i morderstwo oraz inne sposoby.

                 Szatan rozwija swoje działanie nie mając zbytniego oporu z waszej strony. Od wielu dziesięcioleci, wykorzystując do tego celu masonerię i iluminatów, dobrał się do struktur Kościoła Świętego i zaczął niszczyć Go od środka.

                 Kościół Święty obecnie traci coraz bardziej Bożą moc swojego oddziaływania, bo kapłani i hierarchia przystępują coraz otwarciej do obozu wroga, do szatana.

                 Demon wykorzystuje każdą szansę, każdą okazję do psucia, niszczenia, czego tylko się da i gdzie tylko zdoła. Siła oddziaływania złego ducha robi się coraz większa, bo grzeszących nie ubywa, wręcz przeciwnie, rośnie lawinowo w zastraszającym tempie, nawet w szeregach kapłańskich i hierarchii. Mało kto z nich się modli, broni, więc demon szkodzi zbawieniu dusz, zwłaszcza pośród tych na szczycie władzy Kościoła Świętego.

                 Dość powszechnym pośród duchowieństwa wszystkich szczebli stał się grzech symonii (świętokupstwo, handel godnościami i urzędami kościelnymi), a sami duchowni wszystkich szczebli, stali się źródłem grzechów wszetecznych. Patrząc po ludzku, sytuacja jest beznadziejna, a sprawiedliwość Boża domaga się od wielu lat oczyszczenia Kościoła Świętego od podstaw.

                 Szatan mając wiele władzy w świecie i Kościele Świętym, będzie chciał całkowicie zniszczyć Kościół Święty na różne sposoby, w tym utopić Go we krwi wiernych i duchownych. Wzywam was po raz kolejny do modlitwy i ofiary, a wzywam was od wielu dziesięcioleci. Tylko nieliczni podjęli wezwanie.

                 Sprawiedliwość Boża dopuści do rzezi wielu, wielu wiernych i kapłanów oraz hierarchii, a Kościół Święty odnowi się we krwi swoich męczenników. Przebiegający tok wydarzeń oraz nadchodzące wydarzenia sprawią, że ponownie Kościół Święty stanie się naprawdę Święty, świętością swoich wyznawców.

                 Kto może i zdoła niechaj się modli, pości, niech składa swoje ofiary do Dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, bo tylko dzięki temu będę mógł uratować od wiecznego potępienia liczne dusze, które bez tego byłyby potępione na wieki. Bardzo cenna jest wasza każda modlitwa w Moich Świętych Oczach, nawet ta najmniejsza, a także każdy post, każda, nawet najmniejsza jałmużna, każdy dobry uczynek, zarówno ten względem duszy jak i względem ciała.

                 Słuchajcie każdego, nawet najmniejszego natchnienia Ducha Świętego. Ćwiczcie się w miłości i pokorze. Wykorzystujcie czas dany wam z bliźnimi, nie na czcze rozmowy bez znaczenia, lecz na wspólną modlitwę. Każda wspólna, wspólnotowa modlitwa, ma wielką, wręcz ogromną wartość w Oczach Bożych, żadna nie jest za licha, za mała, każda jest cenna, nawet ta pełna rozproszeń.

            Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia i z miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

                 Ufajcie Mi bezgranicznie do końca, bez zastrzeżeń, na ile potraficie i zdołacie, czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Nie obawiajcie się pełnić ochotnie Bożej Woli, bo to zawsze wyjdzie wam na korzyść. Kto może niech się wyciszy, niech odetnie się od wszelkiego działania szatana, złego ducha, czy stać jest was na to? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do wytrwania w dobru i w wierności Bożemu Prawu? Ja tak bardzo na was liczę, na waszą miłość, czy się doczekam? Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie???                                                                                                                                                                                                                             Bóg Ojciec.

 

 

 

 

Warszawa Jelonki, 25 kwietnia 2019r. godz. 20:04                       Przekaz nr 863

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, tak jak chcę i pragnę, tak, jaka zachodzi potrzeba i jak pozwala na to wolna wola człowieka oraz działanie w was do woli Mojemu Świętemu Duchowi i tak, jakie mam do tego możliwości działania, a pragnę by otworzyły się wasze serca na Moje w was działanie. Pragnę dziś przekazać przez ciebie Żywy Płomieniu, Moją Świętą Wolę. Chcę i pragnę, abyście się nie lękali Mojego Świętego działania, ale ochotnie poddali się pod działanie Mojej Świętej Łaski.

                 Człowiek cofa się w rozwoju Łaski Bożej, gdy do głosu dochodzi jego rozbujałe ego. To nim się posługuje demon, chcąc popchnąć was na drogę pychy i jej odcieni. Czasem będzie to nadmierne, a przy czym bardzo spaczone, bardzo wysokie mniemanie o sobie, o swoich zdolnościach lub darach, innym razem będzie to wieczne poniżanie się. czasem ponad wszelką miarę. Rzadko, kiedy doceniacie dar otrzymany od Boga.

                 Ja pragnę, aby każdy człowiek uczciwie stanął w prawdzie o sobie, nie wybielając się, ale także nie poniżając się ponad miarę. Realizujcie Wolę Bożą nieustannie, każdego dnia. Wielu ludzi ma z tym problem, jak rozpoznać Wolę Bożą w  sobie?

                 Człowiek kroczy przeciwko Woli i Myśli Bożej, jak występuje przeciwko temu, co mówi mu, jego własne sumienie. To wasze własne sumienie u każdego człowieka jest miarą dobrego, zgodnego z Wolą i Myślą Bożą postępowania. Gdy sumienie niczego wam nie wyrzuca, to oznacza przeważnie, że jest wszystko dobrze i według Woli Bożej.

                 Chcąc ułatwić sobie życie, możecie zanotować, co jest waszym obowiązkiem stanu, a co nim nie jest, co ułatwi wam wasze życie, a zwłaszcza wykonanie dobrego rachunku sumienia. Słuchajcie uważnie tego, co do was mówię w waszych sercach, zwłaszcza przez natchnienia. Miejcie świadomość, że będziecie dokładnie rozliczeni na Sprawiedliwym Sądzie Bożym z każdego zmarnowanego, niewykorzystanego natchnienia Bożego.

                 To przez nie wami kieruję i sprawiam, że możecie postępować na drodze zbawienia, na drodze do osobistej świętości życia. Jestem Tym, który kieruje waszym życiem wewnętrznym. Chcąc wzrastać w osobistej świętości życia, pozwólcie na siebie wpłynąć, przyjmując wszystko to, co wam daję i to, na co wam pozwalam Moim Świętym Działaniem.

                 Chcąc rozwijać się i duchowo wzrastać, powinniście się tyle i tak modlić się, jak Ja wam na to pozwalam. Początek może być trudny, niełatwy, bo to wy sami musicie się zmusić do tego, co niejednokrotnie wydaje się wam trudne, bo wiele zależy od tego, jak nisko upadliście w grzech i jak mocno on was trzyma w swoich szponach.

                 Złe duchy nie śpią, one czuwają nieustannie, doskonale wykorzystując każdą waszą nieuwagę, do tego by was trzymać w grzechu, by uczynić go prawem waszego życia. Tkwiąc w nieprawościach, upadek wasz pogłębia się, popełniacie coraz więcej i coraz cięższe grzechy.

                 Demony usilnie pracują nad wami, zwłaszcza nad waszymi złymi skłonnościami, aby je w was pogłębiać, mnożyć to wszystko, co sprzyja rozwojowi grzechu, występowaniu przeciwko Prawu Bożemu, czyli przeciwko Dekalogowi. Czart bardzo was oszukuje, wmawia wam nieprawdę, przewartościowuje podstawy do tego stopnia, że dobro brane jest przez was jako zło, a zło jako dobro.

                 Niektórzy są bardzo osamotnieni w swojej walce z ciemnością, bo bardzo wielu kapłanów jest nieprzygotowanych do walki duchowej. Na zachodzie 99% kapłanów praktycznie przyłączyło się do obozu wroga pełniąc, wcielając w praktyce mistrzowski, masoński plan zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz.

                 Potrzebna jest reforma stanu kapłańskiego, ta prawdziwa, ta, która doprowadzi z powrotem kapłanów na tory wiodące do Nieba, na tory życia wiarą, praktycznym wykonywaniem Woli i Myśli Bożej.

                 Co czynić, aby nie kroczyć drogą wiecznego potępienia, wiecznej zguby? Pragnę, aby kto tylko może i zdoła skupił się nade wszystko na dokładnym wypełnianiu osobistych obowiązków stanu. Zechciejcie się tak i tyle się modlić, jak was sam pouczam, tak jak was do tego pobudzam. Nie da się wprowadzić trybu zaawansowanego osobom, które są na początku „drogi”, albo pofolgować tym, którzy są zaawansowani, by czynili tak jak ci, którzy są na początku „drogi”.

                 Poddajcie się ochotnie działaniu Mojej Świętej Łaski, postępujcie tak, jak wam podpowiadam w waszym sercu. Nie kopiujcie „drogi” innych, bo Ja Sam prowadzę was innymi drogami. Pragnę, aby kto może i zdoła, zechciał się wspólnie modlić, tworzyć grupy modlitewne.

                 Pragnę, abyście rozważyli możliwość oddania swojej wolnej woli do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną lub w Niewolę Niepokalanej. Konsekracja na niewolnika, to ważka, ale ważna decyzja. Po tym, jak się oddacie w Niewolę, chcę, abyście o tym pamiętali, nigdy nie zapominali.

                 Zechciejcie usilnie pracować nad sobą, nad rozwojem swojej duszy. Kto z was dopiero zaczyna się modlić, niech nie narzuca sobie od razu zbyt wielu modlitw na raz. Nie da się wdrożyć z marszu do wielkiego poszczenia, bez jakiegokolwiek przygotowania.

                 Kto może i zdoła, niechaj się modli przynajmniej minimum modlitw (było niejednokrotnie wymieniane, nie będę więc powtarzać). Kto nie ma takiej możliwości ze względu na wykonywaną ważną pracę, którą wybrał, najważniejszym jest, aby nigdy o Bogu nie zapominali.

                 Wybierając drogę życiową, zajęcie, nigdy nie zapominajcie, że waszym głównym celem nie jest praca, nawet ta najwspanialsza, przynosząca wam wielkie zyski lub osiągnięcie intratnego stanowiska, lecz priorytetem dla osób obojga płci jest możliwość osiągnięcia własnego zbawienia i tylko temu celowi podporządkujcie całe swoje życie i działanie oraz podstawowy wysiłek.

                 Wielu miota się we własnej bezsilności, nie wiedząc co uczynić i często bywa dręczona przez złe duchy. Pierwszym co powinniście uczynić, to odbycie dobrej, godnej, dobrze przygotowanej Sakramentalnej Spowiedzi Świętej, u dobrego, cierpliwego, pobożnego kapłana. Dobra, dobrze odbyta Spowiedź, pokonuje 80%waszych problemów duchowych.

                 Nie mogąc takiego dobrego kapłana spotkać, musicie radzić sobie sami. Odetnijcie się od źródła waszego zniewolenia, grzechu, postanówcie już więcej nie grzeszyć, unikajcie każdej okazji, która wiedzie do grzechu. Wykonanie tego co przed chwilą wam powiedziałem, będzie dla was połową zwycięstwa. Nawracając się, modląc się za innych nie myślcie, że wasze nawrócenie lub osoby za którą się modlicie, ofiarujecie, za którą prosicie, przyjdzie z dnia na dzień. Nawrócenie to proces trwający nieraz całe życie człowieka lub znaczną jego część.

                 Nie poddawajcie się, czuwajcie, módlcie się nieustannie. Chcąc zyskać więcej Łask Bożych, a te które zyskujecie, by były o wiele bardziej rozbudowane, módlcie się wspólnie wraz z innymi. Wspólna, wspólnotowa modlitwa sprawi, że będziecie o wiele szybciej wysłuchani. Nie zapominajcie o swojej hojności i szczodrobliwości względem Boga, to sprawi, że Trójca Święta stanie się bardzo hojna wobec was i waszych dobrych, zgodnych z Wolą i Myślą Bożą potrzeb.

                 Proście Mnie o Moje Święte Łaski, lecz za pośrednictwem Maryi, Mojej Świętej Oblubienicy. Ona swoim pośrednictwem wyjedna wam o wiele więcej niż byście sami kiedykolwiek wyprosili. Oddając się w Bożą Niewolę, lub w Niewolę Niepokalanej, o nic nie musicie się za nadto martwić, bo dla swoich Niewolników i Niewolników Trójcy Świętej przez Niepokalaną, Maryja Sama wyprasza im przemożne krocie Łaski Bożej, o wiele więcej niż innym ludziom.

                 Chcę wlać w waszą duszę krocie Łask Bożych, wiele Bożej Miłości. Kto z was zechce to przyjąć? Pragnę, aby kto może w całym Kościele Świętym zaczął się modlić do Mojej Osoby, jako przygotowanie do Mojego Pełnego działania, działania przetwarzającego całą ziemię. Nim to się jednak stanie, najpierw musi nadejść syn zatracenia, Antychryst.

                 Chcąc przetrwać ten trudny czas, wypełniając w pełni Wolę Bożą, musicie dobrowolnie współpracować ze Mną i z Maryją. Oddalcie się od czynienia zła, od kroczenia autostradą demona. Módlcie się, pośćcie, składajcie Bogu swoje ofiary, a Trójca Święta wynagrodzi was za waszą wierność.

                 W czasie trwania dni Apokalipsy wielu z was będzie powołanych do męczeństwa, nie bójcie się, lecz nabierzcie ducha, bo nadchodzi wielkimi krokami wasze zbawienie, wasze odkupienie.

                 Polsko, Polsko, możecie jeszcze uniknąć waszego krwawego oczyszczenia, to zależy od tego, czy zechcą nawrócić się wasze serca i podjąć głos Bożego wołania. Padnijcie na oba kolana, oddajcie Trójcy Świętej waszą całą modlitwę, całe wasze starania. Pragnę, aby w każdej parafii w całej Polsce rozkwitła modlitwa przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, ale aby tak było, potrzeba otwarcia się serc kapłańskich i biskupich.

                 Siłę demonów działających na stan kapłański można pokonać, usilną gorącą modlitwą wiernych, oraz ich ofiarami, postami i wynagrodzeniami. Nie dziwcie się, że jest wam ciężko w tych kwestiach, bo walczycie przecież z całym piekłem. Są oni mocni, ale nie są wszechmocni, taką jest jedynie Trójca Święta. Zrozumcie, chcę wam ofiarować szczęśliwą wieczność, lecz niewielu z was chce się wysilić, by kroczyć drogami zbawienia.

                 Dlaczego postrzegacie zło jako dobro i wkładacie w czynienie go tak wielki wysiłek, a dla Boga czynicie tak bardzo niewiele? Spójrzcie na to obiektywnym okiem, zechciejcie dostrzec kłamstwo szatana i odetnijcie mu dostęp do waszych serc, do waszych dusz. Łamanie Bożego prawa, powiększa waszą winę, powiększa również karę, którą musicie odpokutować za wasz występek.

                 Dbając o swoją własną duszę, trwacie w zjednoczeniu z Bogiem. Kapłani i biskupi, porzućcie drogę humanizmu, wkroczcie na drogę Teizmu. Każdy kapłan powinien z respektem i z Bożą Bojaźnią podejść do swojego kapłaństwa. Sprawując Mszę Świętą, miejcie czyste serce i sumienie. Często się spowiadajcie i sami uczciwie spowiadajcie innych.

                 Komu nie można grzechów odpuścić, to nie odpuszczajcie, nie czyńcie tu wyjątków ze względu na kogokolwiek, bo wasze rozgrzeszenie nie nastąpi w Oczach Bożych, a penitent i spowiednik zaciąga winę świętokradztwa, a to z kolei pracuje dla obojga na ich wieczne potępienie.

                 Na zachodzie Europy, źle, świętokradzko spowiada się 99,9% spowiadających się. Dobrze i prawidłowo tam spowiadają się prawie tylko Polacy. W Polsce źle się spowiada 44,6%. Jezus ustanowił ten Sakrament, nie po to aby wam życie utrudnić, lecz znacznie ułatwić. Nigdy nie zatajajcie żadnego grzechu, ani nigdy nie ukrywajcie go, bo to pracuje na wieczną zgubę tego kto tak czyni. Daje wam wiele światła, wiele Mojej Świętej Łaski, lecz wielu z was odrzuca ją w swojej bezmyślności i głupocie.

                 Trójca Święta prosi was i błaga, uniża się w pokorze, prosząc was, abyście zechcieli skorzystać z możliwości zbawienia własnej duszy, lecz czy będziecie na tyle mądrzy, aby zadbać o swój wieczny los? Z chwilą śmierci człowieka, kończy się czas działania Łaski Bożego Miłosierdzia, a zaczyna się czas działania Sprawiedliwości Bożej w pełnym wymiarze. Waszą wieczność ratuje jedynie brak świadomości popełnianego grzechu.

                 Boża Sprawiedliwość uczciwie patrzy na każdą okoliczność łagodzącą, która złagodzi wyrok z najsurowszego, na ten znacznie złagodzony. Ja i Moje Święte działanie dążymy, aby każdego człowieka uświęcić, błogosławić, zapewnić mu wieczne zbawienie, wieczną nagrodę, lecz nie każdy chce z tego dobrodziejstwa skorzystać.

                 Ci co się modlą, poszczą, składają swoje ofiary, niechaj to czynią nadal. Błogosławię im z całego Mojego Serca. Pragnę, aby poruszyły się serca gnuśnych i leniwych, by odstąpili od swojego duchowego lenistwa. Niechaj wyłączą urządzenia, które im przeszkadzają ( tv, internet, radio, komórka, tablet, komputer, itp.) i niech zaczną modlić się ze szczerego serca z całym swoim oddaniem.

                 Szatan nie będzie wam w tym pomagał, będzie czynił co w jego mocy, aby wam obrzydzić, utrudnić czynienie jakichkolwiek dobrych uczynków (modlitwa, post i jałmużna). Diabeł od zawsze jest kłamcą, on oszukuje, kłamie nie mówi prawdy, on nigdy nie dotrzymuje danego słowa, chyba że jest do tego zmuszony przez działanie Trójcy Świętej i Maryi. Doceńcie siłę i moc Maryi. 99,99% ludzi, którzy są w Niebie, to właśnie Jej pomocy zawdzięcza możliwość swojego zbawienia.

Kochane, słodkie dzieci światłości, kocham was niezmiernie mocno i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać dowoli? Czy pozwolicie przemieniać siebie, a przez was innych? Ufajcie Mi bezgranicznie, nie lękajcie się, pozwólcie Mi w was, ale i przez was działać dowoli, tak jak chcę i pragnę, czy stać jest was na to??? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Nie stawiajcie oporów działaniu Łaski Bożej!!! Powierzcie się cali dobrowolnie Trójcy Świętej, ochotnie pełniąc to, co chce Wola Boża. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Chcę, abyście współpracowali ze Mną w budowaniu osobistej świętości na codzień. Co mam jeszcze uczynić, abyście chcieli, pragnęli, abym was uświęcił? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie. 

                                                Duch Święty.

 

 

Warszawa Jelonki, 26 kwietnia 2019r. godz. 8:45                       Przekaz nr 864

Matki Bożej Dobrej Rady, święto.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 Matka Boża.

                 Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa. Pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, odpowiadam, na wieki wieków amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się, ale trwaj wierny przy Bogu i przy Mnie.

                 Witam cię drogie dziecię i zapewniam ciebie o Mojej  ku tobie miłości. Nigdy nie zapominaj, komu oddałeś się w Niewolę. Nie musisz się bać śmierci, ani tego, co przy niej będzie się działo. Trójca Święta i Ja Matka Boża przybywamy do konającego Niewolnika, pomagając łagodnie przejść na drugą stronę życia. Demon w tym czasie jest blokowany i nie może walczyć o duszę, której nie jest własnością.

                 Sąd Boży nad duszą Niewolnika jest nader łagodny, ze względu na swoje oddanie się w Niewolę. Wartość oddania się w Moją Niewolę, ma wartość niewymierną. Dusza osoby, która oddała się dobrowolnie w Niewolę, od chwili oddania się, nie jest już w posiadaniu swojej duszy, nie jest już jej własnością, lecz osób, osoby, której się oddała. Na ile głęboko uczynione jest oddanie, tak mocno, na zawsze, ze skutkiem wiecznym, chwytana jest dusza niewolnika, przez Tego Komu się oddała.

                 Pomijam tu oddanie się duszy złemu duchowi, bo to, choć bardzo boli Trójcę Świętą i Mnie, stanowi wielkie zagrożenie dla zbawienia tej duszy. Biedak, który podpisał swoją krwią cyrograf z demonem, dopóki żyje jeszcze na ziemi może być wyrwany piekłu z paszczy, choćby w ostatniej chwili. Bój o tę duszę nie jest łatwy. Chcąc złamać moc szatana, bo zły duch jest tylko stworzeniem, człowiek ofiarny może modlić się żarliwie, o uratowanie oszukanej przez demona duszy. Może składać swoje ofiary i posty w ręce Trójcy Świętej.

                 Ponadto osoba życzliwa, może oddać imiennie przed Najświętszym Sakramentem tę duszę w jej imieniu do dyspozycji Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce. Te zabiegi i to oddanie sprawi, że uratowana będzie wieczność tej duszy, ale  akt ten można czynić jedynie za życia tego utracjusza.

                 Ten akt, to poświecenie jest silne na tyle, że dusza może być skierowana do czyśćca. Chcę, aby kto może i zdoła oddawał imiennie swoich bliskich przed wystawionym Najświętszym Sakramentem w Bożą Niewolę. Zachęcam was, aby każdy rodzic oddał swoje poczęte, a jeszcze nienarodzone dziecko. Akt ten ochroni dziecko przed siłą działania demonów, nawet przed jego chrztem. Największe znaczenie ma akt, uczyniony przez rodziców dziecka. Nie zapomnijcie, gdy dziecko zyska pierwszą świadomość, aby samo uczyniło taki akt, nawet we wczesnym swoim dzieciństwie. Gdy zyska pełnoletność, nich samo powtórzy ten akt oddania w Niewolę, najlepiej z przeprowadzonym oddaniem, konsekracją według Świętego Ludwika Marii Grignion de Montforta.

                 Nie oznacza to, że ktoś będzie wolny od wpływów i działania demonów, o nie, ale działanie złego ducha w jego duszy, nie zyska wiecznych skutków, lecz tylko pomoże uświęcić duszę niewolnika. Ten kto oddaje się w Niewolę Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce, zyskuje Bożą opiekę, a Ja sama dbam, aby dusza Niewolnika przechodziła stałą, lecz dobrą formację, a przez to mogła się rozwijać i wzrastać w osobistej świętości.

                 Niewolnik, który stara się nieustannie współpracować z Łaską Bożą i wypełnia na bieżąco to co jest Wolą i Myślą Bożą, będzie łagodniej traktowany na Sądzie Szczegółowym swojej duszy, a grzechy, które popełnił ze słabości lub ułomności, ich skutki będą znacznie złagodzone, tym samym dusza ta będzie o wiele mniej pokutować za swoje grzechy w czyśćcu.

                 Przemyślcie to wszystko i zechciejcie się czym prędzej konsekrować i swoich bliskich w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalane Moje Serce, lub w Moją osobistą Niewolę. Chcę, aby kto tylko może i zdoła zechciał skorzystać z Łask Bożych, które się wam proponuje. Wielkie, ogromne w swoich skutkach ma to znaczenie, jak taką konsekracje uczyni kapłan, biskup i kardynał.

                 Wiem, że nie jest łatwo podjąć tę decyzję, a szatan będzie bardzo mocno przeszkadzał im to uczynić. Będzie podsuwał tysiące argumentów przeciwko, będzie próbował pokonać was argumentami intelektu i umysłu. Działanie sprawcze kapłana, biskupa i kardynała, jako Niewolnika, wzmagać będzie pozytywne, potężne działanie duchowe tej osoby.

                 Nie obawiajcie się Moi synowie ze strony demonów i ich sług z masonerii przeszkód z powodu konsekracji swojej osoby na Niewolnika, wy działajcie tak, jak pozwoli wam działać Wola Boża, resztę zdziała Trójca Święta i Ja Sama. Egzorcysta i biskup, jako Niewolnik, ma większą moc oddziaływania nad opętanymi i zniewolonymi ze względu na Mnie, która wydatnie pomagam odkryć i przegonić demony z duszy osoby poszkodowanej. Nie obawiajcie się zemsty masonerii, bo gdy Boga poprosicie w gorliwej modlitwie o pomoc, to wasze działanie dla demonów i ich sług z masonerii, stanie się niewidzialne, będą oni jedynie odczuwać skutki waszego działania.

                 Każdy, kto jest Bożym Niewolnikiem, ma obowiązek stałej, nieustannej, dobrej formacji duchowej. Ja sama uproszę dla Niewolnika stosowne Łaski Boże u Ducha Świętego, aby dusza i osobowość Niewolnika rosły w Bożą siłę. Niewolnicy Trójcy Świętej i Moi Niewolnicy, zwłaszcza, gdy do ich grona dołączą kapłani, biskupi i kardynałowie, będą mieć w Niebie specjalne znamię, odmienny od innych, ale wielki blask chwały, przy tym będą bardzo blisko Mnie, blisko Tronu Bożej chwały Trójcy Świętej.

                 Zachęcam was do tego, aby kapłani i biskupi Niewolnicy, oddawali imiennie swoich braci w kapłaństwie i biskupstwie, mogą oddać ich w ich imieniu, lecz tylko dopóki oni jeszcze żyją. Trójca Święta i Ja będziemy mogli silnie oddziaływać na ich dusze, by się nawrócili, opamiętali, a po dobrym uporządkowaniu swojej duszy, swojego sumienia, sami się oddali w Bożą Niewolę, zwiększając grono Bożych szaleńców.

                 Duchowa praca, którą trzeba wykonać, nie jest i nie będzie w ogóle łatwa, a demon będzie się temu bardzo mocno sprzeciwiał, bo wie, że tym sposobem może wiele stracić. Żywy Płomieniu nie lękaj się, lecz pisz to, co ci podyktuje Niebo. W swoim czasie przeczytają to odpowiednie osoby, a Ja uproszę u Ducha Świętego poruszenie ich serca, by się do końca nawrócili, a tym samym by zmienili swoje nastawienie i postępowanie. Zamierzam działać wykorzystując was, jako Moje narzędzia, by ratować dusze upadających i upadłych kapłanów, biskupów i kardynałów. Oni uratowani pociągną za sobą miliony ludzi.

                 Podejmijcie trud i wysiłek, bo dzięki niemu nie spełni się to, co grozi wam, gdy się nie posłuchacie. Ja, jako wasza Królowa, Królowa Polski działam i czynię wszystko, co w Mojej mocy, aby Polska była wielka i święta. To samo czyni demon, zły duch, ale on pracuje by zwieść i oszukać, kogo tylko zdoła, a zwłaszcza kapłanów i hierarchię. Kogo posłuchacie? Kogo wybierzecie? Za kim pójdziecie?

                 Demon pracuje jak oszalały, zwielokrotnia swoje wysiłki na rzecz potępienia jak najwięcej z was. Nie zmieniając siebie i swojego życia, postępowania, idziecie drogą demona, złego ducha. On daje jedynie pozór dobra, demoniczne złudzenie, on nie jest w stanie dostarczyć dobrych owoców swojego działania.

                 Błagam was nie grzeszcie, nie podążajcie autostradą demona, Droga złego ducha jest łatwa i przyjemna, lecz to jedynie „lukier na pączki”. Pod spodem tego „lukru” kryje się ogromna trucizna złego ducha, potrafiąca zatruć każdego, kto się do niej zbliży.

                 Zechciejcie się wysilić, podjąć pracę, trud i wysiłek. Ja ze swojej strony czynie wszystko, co w Mojej mocy, by wyrwać was złym duchom. Teraz jest wasza kolej, to wy musicie podjąć swoje decyzje, za kim chcecie kroczyć, czy za kłamcą i zwodzicielem, czy za Bogiem?

                 Chcę, abyście wiedziały, że nawet kiedy złego wyboru dokonujecie, Ja o was walczę do końca, bo dopóki żyjecie jest szansa, że zdołam was wyrwać z paszczy złego, ze szponów demona, choćby w ostatniej chwili. Niestety, jestem tylko stworzeniem, do współpracy potrzebuję licznych współpracowników, najlepiej Armii Niewolników.

                  To wy przez wasze modlitwy, ofiary, ekspiacje, wynagrodzenia, posty, jałmużny, pomagacie zyskiwać dla Nieba liczne dusze. Nie ustawajcie, czyńcie to wszystko, co podpowiada wam Duch Święty w swoich natchnieniach. Walczcie ze swoim grzechem, z każdą swoją słabością, ułomnością. Choć winy wasze są spore, a słabość wasza ściąga was w dół, to miłość Trójcy Świętej jest tak wielka i ogromna, że potrafi przykryć sobą wasze nieprawości i przetworzyć was w tych, którzy wielbić będą Stwórcę, kochać Go i szanować, a zapaliwszy się miłością, sami będą chcieli odpokutować zło swoich uczynków.

                 Gdyby nie dobroć Boga i jego zapobiegliwość oraz potężne zaangażowanie, prawie nikt nie zdołałby się zbawić. Ja Sama miałam zawsze wiele Bożej Miłości, lecz napełniona Nią jestem na tyle, na ile pozwala Mi na to Moja pojemność duszy, lecz doświadczam jej dopiero będąc w wieczności.

                 Im więcej się dzielę Miłością, tym więcej Mi jej przybywa, a sama możliwość pomocy, dzielenia się Bożą Miłością, zamiast ubywać, przybywa jej wprost proporcjonalnie do włożonego wysiłku. Widząc to, angażuję się cała, z całej mocy, poświęcam się, czynię co mogę, by dostarczać
Stwórcy, jak najwięcej dusz, bo Radość i Miłość Boża, która jest nie do opisania płynąca z tego faktu, zwielokrotnia tę Miłość.

                 Dobrze rozumiem Trójcę Świętą i Jej Świętą Miłość. Im Jej więcej dajesz od siebie, tym więcej Jej otrzymujesz, a przy tym jest to bardzo przyjemne. Pragnę, abyście dla Mnie wszystko zaryzykowali, i zaangażowali się cali, na ile zdołacie, nie żałując miłości nawet wrogom. Uwierzcie MI, im więcej z siebie dacie, im więcej się zaangażujecie, tym mocniej i tym intensywniej to dobro do was powróci.

                 Miejcie świadomość, że Moja Wielkość i Świętość, także wielkość i Świętość Świętych Chórów Anielskich, jest Dobrocią i Świętością Boga. My tylko oddaliśmy Bogu swoją Wolną Wolę, całej reszty dokonał sam Bóg. Nie wszyscy jednak wybierają to, co wydaje się być oczywistością, nie wybierają Boga i Jego Świętości i Dobroci.

                 Niektórzy skuszeni, oszukani przez złego ducha, kierują swoją wolną wolę na niego mniemając, że na tym zyskują. Wszyscy, którzy się potępili nie chcieli się wysilić, nie chcieli podjąć trudu na rzecz Boga, a nawet trudu na rzecz własnego zbawienia, przy czym nie oszczędzali się w czynieniu tego, co złe i występne. Demony ukrywają przed kuszonymi swoje prawdziwe cele, przedstawiają idylliczne, wydumane, a przy tym nie realne wyobrażenia, tylko przez siebie zrozumiałego „dobra”.

                 Demon był, jest i będzie tym, który kłamie, oszukuje, zniewala do złego. Zło, które czyni wynika ze stanu oddalenia od źródła Bożej Miłości, od wiecznego dobra. Oddalając się od Trójcy Świętej, nie ma żadnej możliwości zyskać tego, co gwarantuje swoją Osobą jedynie dobroć i Miłość Trójcy Świętej.

                 Demony nie mając dostępu do wiecznego źródła, którym jest Bóg, ofiarują jedynie to, co sami posiadają. Posiadają jedynie przeciwieństwa Bożych darów i tylko to mogą udzielić tym, którzy się ku nim zwrócili i im się ofiarowali. Mają złudną nadzieję, że jest inaczej.

            Kocham was niezmiernie mocno i z chęcią dzielę się z wami Moją Miłością o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu, z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Serca. Czy stać jest was na to, abyście i wy Mnie kochali bezinteresownie? Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, czy zechcecie? Czy potraficie? Nie pozwólcie się zniewolić diabłu i jego sługom. Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba, wyżyn świętości!!!

Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, waszej Niebiańskiej Mamie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem, na wieczne potępienie? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawiania dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                Maryja.

 

Michałowice k. Krakowa, 28 kwietnia 2019r. godz. 4:18                    Przekaz nr 865

Jezusa Miłosiernego, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Ufajcie, nie lękajcie się, bo tak bardzo niezmiernie was wszystkie kocham, tak bardzo miłuję. Nic nie jest w stanie zagasić lub stłumić rozpalonej Mojej ku wam do granic Miłości. Nie obawiajcie się, nie lękajcie się przybliżyć do swojego Boga tak bardzo spragnionego waszej wiernej miłości, nieobłudnej, troskliwej, dbałej o dobro tego, kogo kocha, a przy tym tak bardzo bogatego w Miłosierdzie Boże.

                 Zapewniam was, że wielkie, ogromne jest Moje Miłosierdzie, bez granic, bez limitu, bo jest częścią przymiotu Bożej Miłości, bo z Niej wynika. Tak bardzo pragnę, aby każdy grzesznik Mi bezgranicznie zaufał, tak do końca, o wiele bardziej niż sobie, o wiele mocniej i intensywniej, bo tylko Ja niosę człowiekowi wybaczenie, tak wielkie, tak pełne, że mocniej i intensywniej się nie da. Wysłużyłem to dla was kochani ponosząc okrutne męki na Drodze Krzyżowej i umierając za was na Krzyżu.

                 Jedyny grzech, który się nie da odpuścić, który nie może być wybaczony, ani odpuszczony nawet za życia na ziemi, to popełniony grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Nie może on być nigdy odpuszczony, bo jest grzechem wiecznym i nie istnieje większy grzech, nie istnieje większe obciążenie duszy. Jest on tak silny, że bezpowrotnie zamyka sobą od środka serce duszy, nawet na najmniejszą Łaskę Bożą. Popełniając grzech wieczny, wyrzuca Łaskę Bożą całkowicie z duszy, a to niszczy bezpowrotnie Łaskę Bożą w tym sercu.

                 Wolna wola takiej osoby, zamyka się bezpowrotnie na wszelkie dobro, a zwłaszcza na Bożą Miłość, która gdy działa na tę duszę, rozwściecza ją niesamowicie. Dla takiej duszy, Moja Męka jest daremną, bo serce duszy wiecznego grzesznika, za życia, bezpowrotnie wybrało wieczne potępienie, wieczne tortury, piekło. Nie jest tu możliwa jakakolwiek zmiana decyzji i dlatego ten grzech, jest grzechem wiecznym, bo zamyka za sobą serce duszy od środka na zawsze.

                 Człowiek taki zacięty jest w złu, nie jest przejednany, bardzo uparty i arogancki w najwyższym stopniu, chamski, butny, niedający się przekonać, ani nawrócić. Serce tego zatraceńca jest zamknięte od środka. Gdyby Trójca Święta użyła swej wszechmocy do jego otwarcia, to manewr ten, zniszczyłby bezpowrotnie duszę człowieka, a to niosłoby konsekwencje tak wielkie, tak silne, że zlikwidowałoby to całe stworzenie.

                 Znając tę konsekwencję, Trójca Święta nie podejmuje takiego kroku ze względu na Miłość Bożą i Boże Miłosierdzie do pozostałych osób. Poza tym jedynym przypadkiem, każdy inny człowiek, lecz tylko i wyłącznie za swojego życia na ziemi, ma możliwość odpuszczenia każdego grzechu, oprócz tego jedynego grzechu wiecznego, czyli grzechu przeciwko Duchowi Świętemu.

                 Złe duchy pracują nad tym, aby doprowadzić duszę grzesznika do skrajnej rozpaczy. Wmawiają wam, że „dla tak wielkiego grzesznika” jak wy, nie ma już ratunku, co jest jego wielkim kłamstwem. Tylko grzech wieczny zamyka duszę, na ocean działania Bożego Miłosierdzia.

                 Ten, kto chce dostąpić Bożego przebaczenia, musi spełnić tylko jeden warunek, musi żałować szczerze za swe grzechy, za to, co źle uczynił i na tyle Mi zaufać, że musi odwrócić się od zła i grzechu, który czynił, popełniał. Następnym krokiem jest obowiązkowe, dokładne oczyszczenie swojej duszy w Sakramencie Pokuty. Jedynie ten Święty Sakrament, tylko odbyta pokuta niszczy skutki grzechu i przywraca duszę nawróconego grzesznika do Łaski Bożej.

                 Nie chcąc odpokutowywać w czyśćcu za skutki popełniania grzechów, które się czyniło, człowiek musi dla siebie zyskać odpust zupełny. Tylko ta wielka Łaska Boża czyni dusze wielkiego grzesznika zupełnie białą, bo wybieloną specjalną Łaską Bożego Miłosierdzia. Tylko zyskując dla siebie łaskę odpustu zupełnego, niszczy się konieczność odbycia pokuty w czyśćcu.

                 Poza grzechem wiecznym, nie ma takiego, który by nie mógł być odpuszczony, darowany grzesznikowi. Nie pozwólcie demonowi, aby zabrał wam nadzieję, bo jej utrata, to wykazanie dla Trójcy Świętej, że się Jej nie ufa, nie chce się z Nią mieć nic do czynienia, a to bardzo boli serce Trójcy Świętej i przy tym jest bliskie popełnienia grzechu wiecznego, grzechu przeciwko Duchowi Świętemu.

                 Wkraczając na drogę grzechu, człowiek wybiera zło, demona, wraz z jego wszelką konsekwencją. Im więcej zła człowiek czyni, im więcej ciężkich grzechów popełnia, tym mocniej i intensywniej duszę tę zniewala demon.

                 Jednym z działań demona, jest wlewanie do duszy człowieka czarnej, demonicznej rozpaczy. Wmawia on grzesznikowi, że „za jego popełnione grzechy i występki, nie ma dla niego ratunku, że Ja mu tego nie wybaczę, nie odpuszczę, nie daruję, że nie ma dla takich miłosierdzia, ani zmiłowania”. To jest jedno wielkie kłamstwo z jego strony. Demon tym samym doprowadza tę duszę do skrajnej rozpaczy. Człowiek, który traci nadzieję, nie widzi sensu, by dalej żyć. Do działania przystępują demony rozpaczy wraz z demonami śmierci, namawiając swoją ofiarę, by sama zakończyła swoje „nic nie warte życie”, przez popełnienie samobójstwa.

                 Nie wszyscy samobójcy idą do piekła, nie może jednak ten czyn być nieodpokutowany w czyśćcu. Wielkie znaczenie w dziele zbawienia dusz, ma fakt dania komuś nadziei, nie tej złudnej, lecz tej Bożej, Świętej. Spotykając grzesznika, mówcie mu o Bożej Dobroci, że o ile odwróci się od zła, które czyni, o ile szczerze będzie żałował za swoje grzechy i winy, Ja mu z Serca przebaczę, lecz bym mógł to w pełni uczynić, ten kto grzeszył, musi odbyć dobrą Sakramentalną Spowiedź Świętą.

                 Sakrament pokuty funkcjonuje jedynie u katolików, prawosławnych, oraz w obrządkach zjednoczonych z Kościołem Katolickim. Nie uznając tego Sakramentu, odcina się od Bożego przebaczenia, co rodzi sobą daleko idące konsekwencje. Jedną z nich jest znaczne, diametralne wydłużenie cierpienia czyśćcowego.

                 Demony usilnie pracują, aby zlikwidować w Kościele Katolickim Sakrament Pokuty, obowiązek Spowiedzi Świętej, bo dobrze wie ile ten Święty Sakrament wyrwał mu dusz z jego szponów. Bez spowiedzi, człowiek upada coraz głębiej i głębiej. Przystępując do Komunii Świętej w stanie grzechu ciężkiego, przyjmujący Moje Święte, Eucharystyczne Serce w stanie grzechu ciężkiego, do swojego bardzo brudnego, nieczystego serca, zaciąga na siebie pomstę Mojego Świętego Ciała i Mojej Świętej Krwi.

                 Dusza ta jest silnie obciążona, a przez to o ile człowiek ten się nie nawróci, nie odwróci się od swojego złego postępowania, nie oczyści się uczciwie w Sakramencie Pokuty, ten w konsekwencji porwany zostanie do jeziora ognia i siarki, do piekła.

                 Nie można przyjmować do swojego brudnego, nieoczyszczonego serca, Mojego Świętego, Eucharystycznego Serca, bo taki czyn, śmiertelnie obciąża serce osoby tak czyniącej. Ludzie ci, do chwili, kiedy się nie opamiętają, nawrócą, zamykają dla siebie możliwość zbawienia swojej duszy. Do chwili, do której się nie nawrócą, zamknięte jest dla nich Boże Miłosierdzie.

                 Prawo Boże jest bardzo klarowne, zrozumiałe nawet dla ludzi o prostym i bardzo prostym umyśle. Trwając w grzechu, grzesznik zacina się w bezsensownym uporze, nie przyjmuje wybaczenia, a konsekwencją tego, jest śmierć wieczna duszy, o ile grzeszący się nie nawróci, odwracając się od swojego złego postępowania. Śmierć wieczna to piekło i wieczna pokuta w nim. 

                 Nie ma grzechu z zakresu Dekalogu, który by nie mógł być odpuszczony, nawet z zakresu grzechów wszetecznych i sodomskich ( zoofilia, homoseksualizm męski i żeński, pedofilia, nekrofilia i inne), o ile grzesznik się nie opamięta, nie zaprzestanie grzeszyć, nie postanowi ze swoim grzechem zerwać, zakończyć jego czynienie i o ile nie będzie żałować za swoje grzechy nie spełniając wszystkich warunków Sakramentu Pokuty, to zamknie się przed nim bezpowrotnie Boże Miłosierdzie na wieki.

                 Grzeszących w Polsce i na świecie jest bardzo wiele, a tych, którzy pomagają Mi jest bardzo mało. Pragnę o słodkie dziateczki, abyście dołączyli do grona wybranych, tych, którzy będą Mi pomagali. Zostańcie Moimi pomocnikami, tymi, którzy swoją modlitwą, postem i ofiarami, pracują na rzecz ratowania od wiecznych mąk tych, którym to zagraża. Już teraz dziękuję tym, którzy są mi wierni, czynią wiele trudów, wiele wysiłków, tym ofiaruję krocie Łask Bożych już teraz, a zapewniam was, o ile wytrwacie, będziecie mieć bardzo wysoki stopień Bożej Chwały.

Kocham was bardzo mocno i niezmiernie o Moje słodkie, kochane dzieciny i z wielką Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego, zranionego waszymi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, tak do końca! Czy stać was jest na to? Chcę, abyście dbali o rozwój swojego ducha, lecz nigdy kosztem jakiegokolwiek grzechu, w który wpadacie, który z ułomności czynicie lub kosztem waszego obowiązku stanu. Pragnę, abyście budowali w sobie prawdziwą, Bożą Miłość. Czy zechcecie skorzystać z Moich dobrych rad, rad swojego Boga? Co powinienem uczynić, aby zmieniły się i opamiętały wasze serca? Co mam uczynić, abyście Mnie posłuchali i szli drogą zbawienia??? Nie dajcie się pokonać diabłu. Jednak Ja mimo wszystko, mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham, uświadomcie to sobie w końcu!!!          

                                                                                                           Jezus.

 

 

 

viviflaminis-deogracias  
   
Reklama  
   
Kontakty z Ż.P.  
  Kom.601 27 96 32
GG 5388746
mail: viviflaminis@gmail.com

Inne po kontakcie ze mną.
 
Uwaga ważny komunikat!  
  Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
Proszę o zainstalowanie sobie specjalnego programu antyspamowego, który nie pozwoli na pojawianie się takich "kwiatków".
Liczę na waszą wyrozumiałość, a w przyszłości zamierzam zmienić stronę na płatną, ale teraz nie mam takiej możliwości.
Pozdrawiam. Żywy Płomień
 
Uwaga.  
  Orędzia jakie umieszczam na mojej stronie nie wszystkim odpowiadają. Bóg podaje liczne sposoby ratunku dla wszystkich, lecz są tacy, co widzą jedynie agresję, wielką trwogę, i inne złe rzeczy. Tym ostatnim zalecam, aby jeżeli mają się czytając stresować, to lepiej niech oprą się czytając wyłącznie Pismo Święte.

z poważaniem Piotr M. Żywy Płomień.
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 1142025 odwiedzającyPrzyjemnego czytania!!!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=