Żywy Płomień wita Serdecznie.
Czas.  
  Strona startowa
  Orędzia nowa strona
  1991
  1992
  1993
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999
  2000
  2001
  2002
  2003
  2004
  2005
  2006
  2007
  2008
  2009
  2010
  2011
  2012.
  2013
  2014
  2015
  2016
  2017
  2018
  2019
  2020
  2021
  Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa
  Nowenna do Najświętszego Serca Boga Ojca.
  Nowenna do Najświętszego Serca Ducha Świętego.
  Nowenna do Bożej Miłości.
  Nowenna do Bożej Sprawiedliwości.
  Modlitwa ratująca milion dusz.
  List okólny IV, Ratujmy Kościół.
  Jak bronić P. Jezusa.
  Jak Matka Boża pryjmowała Komunię Św.
  Świadestwo kapłana i prośba.
  Brońmy Pana Jezusa II
  Polski niema, ratujcie chociaż dusze.
  Coś dla ducha
  List Okólny, ważny nr 6
  Prośba o post za Kard. Nycza
  List Okólny nr VII
  Akt oddania się w Niewolę Trójcy Świętej.
  Prawda o ruchach Charyzmatycznych
  Egzorcyzm Leona XIII oryginalny
  Obiawienia z Quito
  List Okólny nr 8 Wezwanie do postu i modlitwy.
  Egzorcyzm osłaniający.
  Modlitwa do Anioła Stróża.
  Kazania św. Jana Mari Vianeya.
  Zaślubiny z Trójcą Świętą.
  Nowe wezwanie do modlitwy i pokuty.
  Licznik
  Lek na Covid
2021

Biała Podlaska, 1 stycznia 2021r.     godz.11:22                                          Przekaz nr  1028

Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

              Nie myśl o sprawach i rzeczach zbędnych, niepotrzebnych, tych na które nie masz wpływu. Czyń co możesz i zdołasz, resztę pozostaw w Bożych i Moich Rękach. Walcz z tym co podsuwa ci demon, wypychaj złe myśli siłą woli, a to wystarczy. Wszelkie zło rodzi się w umyśle człowieka spowodowane inspiracją demona. One dają człowiekowi pokusę lub jej wielokrotność. Waszym zadaniem jest rozpoznać działanie złego ducha, pokusę, a rozpoznawszy wypchnąć z serca i umysłu. Nie pielęgnujcie pokusy, by w was nie okrzepła, a przez to byście nie podjęli realizacji jej celów.

              Demony zaczynają działać delikatnie, mało zauważalnie. Realizujcie drogę, zadania do chwili rozpoznania działania szatana, pokusy, do chwili rozpoznania w nim działania nieprawości. Wszelką nieprawość, zło eliminujcie zaraz po ich rozpoznaniu, nie pozwólcie, aby zło znalazło w was jakikolwiek punkt zaczepienia. Dopóki zło jest w fazie myśli, niech jedynie w niej pozostanie. Postarajcie się by jakakolwiek propozycja złego ducha nie znalazła w was pożywki, do choćby umysłowego jej rozważania.

              Niektóre sprawy, rzeczy wydają się być miłe, nawet niosą pewne zadowolenie z ich realizacji, radość, lecz wy patrzcie głębiej, czy to nie zmierza w kierunku grzechu. Jeżeli myśl lub propozycja jest czysta, nie wkracza na teren zakazu, nie jest przeciwko Bożemu Prawu Dekalogu, dopiero wówczas myśl możecie spokojnie rozwijać, ją kontynuować. Jeżeli myśl wkracza w jakikolwiek grzech, łamie Prawo Dekalogu w jakimkolwiek punkcie, wówczas wy macie obowiązek taką myśl zastopować, nie pozwolić jej rozwijać się.

              Jeżeli wy sami nie jesteście pewni, czy coś jest grzechem, zawsze możecie spytać o radę kogoś, kto wie, kto będzie mógł was spokojnie pouczyć w tej kwestii. Demony zawsze was ogłupiają, hipnotyzują, stosują znieczulenie demoniczne, a to sprawia, że nie zdajecie sobie sprawy z momentu wkroczenia na teren złego ducha. Jedynie aktywna pomoc waszych Aniołów Stróżów lub gorliwa modlitwa i ofiara może skutecznie zniwelować działanie upadłego Anioła.

              Zachęcam was zatem do gorliwej modlitwy, ofiary, postów, bo tylko one będą dla was wystarczającą barierą bezpieczeństwa. Niestety, nie każdemu z was chce się wysilać, by realizować bezpiecznie to co stanowi Wolę Bożą. Ja zawsze wam chętnie we wszystkim pomagam, lecz wam nie zawsze chce się wysilać, by w praktyce realizować Drogę i Wolę Bożą. Nie zniechęcajcie się trudnościami, lecz pokonujcie je jedne po drugich. Szatan czyni co tylko może i zdoła, aby Mnie zdyskredytować, umniejszyć Moje znaczenie i działanie Mojej Osoby w dziele ratowania zatwardziałych grzeszników.

              Mój Słodki Jezus, oddał Mi Świętego Jana za przybranego, duchowego syna, a w jego osobie powierzył Mojej opiece cały Kościół Święty. Ja nie mogę nic nie robić, bo jest przecież Wolą Trójcy Świętej, abym podjęła każde możliwe starania, aby wyrwać diabłu każdą najmniejszą duszę. Tylko od was zależy, od wysiłku, który włożycie w dzieło swojego zbawienia, czy będziecie zbawieni, czy jednak wybierzecie drogę bez Boga.

              Nie myślcie, że jak Ja żyłam, miałam wszystko łatwo i przyjemnie. W tamtym czasie, kobieta była na dalszej społecznie pozycji, aniżeli był mężczyzna. Wiele podróżowałam na własnych nogach, przemierzałam pieszo dość duże odległości. Gdy nie dałam rady fizycznie iść pieszo zbyt długo, to drogę przemierzałam jadąc na osiołku.

              Sporą trudność sprawiało przebycie drogi, którą miałam do Mojej krewnej, św. Elżbiety. Trzeba było przemierzyć górskimi drogami około 150 km. Znacznym dla Mnie wysiłkiem było przebycie drogi na spis ludności  z Nazaretu do Betlejem, to także odległość około 150 km. Święty Józef szedł na piechotę, Ja jechałam na osiołku, bo byłam w 9 miesiącu ciąży, więc było dość ciężko i niewygodnie.

              Wiele naszego wysiłku wymagało przebycie drogi w czasie naszej ucieczki do Egiptu, gdy uciekaliśmy przed gniewem Heroda. Musieliśmy przejść około 1200 km w jedną stronę. Maszerowaliśmy przeważnie przez tereny pustynne. W dzień było gorąco, a w nocy dość zimno  (+45ºc do -3 ºc).

              Często brakowało żywności, chleba, wody, lecz zawsze miałam nadzieję ze Świętym Józefem w Opiekę Bożej Opatrzności. Życie nasze nie było łatwe, Święty Józef ciężko pracował, aby nas wyżywić. Ja też wiele pracowałam i spieniężałam to, co wykonałam, aby starczało na życie, ale to było w niewielkim stopniu wystarczające.

              Wiem co to prawdziwa bieda, ubóstwo, czym jest ciężka praca. Mój Słodki Jezus także ciężko pracował przez większość swojego życia, zanim zaczął nauczać. Są na świecie jeszcze meble, które własnymi rękami robił Józef i Jezus. Nigdy nie wątpiłam, zawsze byłam pełna wiary, nadziei i miłości. Jezus zawsze dostarczał Mi wiele, wiele radości i miłości. Był też czas, kiedy cierpieliśmy nędzę, głód, poniewierkę. Doświadczyłam wszystkiego, oprócz grzechów. Znam każdą ludzką biedę, bo poznałam ją na własnej skórze.

              Jako kobieta doskonale rozumiem wszelkie bóle i dolegliwości kobiece, miałam ciało takie, jak mają wszystkie kobiety świata. Byłam wzrostu około 164 cm. Przez większość życia waga Moja wynosiła około 45 kg. Jadłam niewiele, piłam głównie wodę. Nie obawiajcie się Boga, ani Mnie, módlcie się do Mojej Osoby, proście dosłownie o wszystko, nawet o zdrowie intymne, nie tylko kobiety, ale i mężczyźni. Proście Mnie o potomstwo, bo z Woli Bożej mogę pośredniczyć, także w tych łaskach.

              Żyjąc na ziemi, modliłam się prawie nieustannie. Często lubiłam śpiewać i do dziś to lubię. Do wszystkiego co czyniłam, zawsze wkładałam całe swoje Serce, dlatego Trójca Święta błogosławiła Mojej pracy, Mojemu wysiłkowi. Jeżeli chcecie mieć nieustanne Boże Błogosławieństwo, to i wy czyńcie tak samo. Cokolwiek dobrego czynicie, zawsze do tego przykładajcie całe swoje serce.

              Jestem dobrą Matką, dbam o Moje dzieci, zwłaszcza te, które powierzają się Mojej opiece i obronie. Walcząc ze wszelkimi swoimi grzechami i słabościami, sami niewiele wskóracie. Zawsze proście o pomoc Trójcę Świętą za Moim pośrednictwem. Ja nigdy nie chcę wam przeszkadzać na drodze zbawienia, raczej staram się wam pomagać tak, jak jestem w stanie.

              Nie pozwólcie diabłu, by wam cokolwiek narzucał. On kusi was do grzechu, do złego, daje wam wiele swoich ponętnych propozycji. On zna zasady i mechanizmy, którymi rządzi się ludzkie ciało i wykorzystuje to przeciwko wam. Chcąc pozostać neutralnym, musicie wyjałowić swój umysł, by o niczym nie myśleć, a przynajmniej nie rozważać tego co jest grzechem.

              Demony będą was kusić i wabić na różne sposoby, wy nie możecie się poddać ich propozycjom, musicie je natychmiast oddalać, zaraz po ich rozpoznaniu. Zatrzymując się nad pokusą choćby na chwilę, jest jedynie kwestią czasu kiedy nastąpi wasz upadek. Każde rozważanie zła, to zwycięstwo szatana. Jako ludzie jesteście dość słabi, szybko upadacie pod naporem pokus. Ja zawsze wam we wszystkim pomogę, lecz wy musicie się na Moją pomoc i interwencję zgodzić.

              Jedynie ten, kto jest Bożym Niewolnikiem Miłości nie musi się martwić, bo Trójca Święta i Ja za takiego Bożego Niewolnika podejmujemy decyzję. Kto może i zdoła, niech podejmie osobisty wysiłek modlitewny, postny, ekspiacyjny, aby pomóc Trójcy Świętej i Mnie w zbawieniu dusz, którym grozi wieczna pokuta, wieczny pobyt w jeziorze ognia i siarki, w piekle.

              Polacy, wiele się módlcie, składajcie swoje ofiary do Bożego Skarbca. Potrzeba wiele wysiłku, aby obudzić z demonicznego letargu serca kapłanów i biskupów. Oni nie bardzo sobie zdają sprawę z działania demonów, bo są pod znacznym wpływem demonicznego znieczulenia i hipnozy. Oni sami trwają w  wielkiej pysze i zadufaniu.

              Bez Bożej i Mojej interwencji, nie zdołają się wyrwać z tego demonicznego zamroczenia. Jest wielu poszkodowanych działaniem złego ducha, a mało tych, którzy chcieliby pomóc. Zanim nastąpi zapowiadane Oświetlenie Sumień Światłem Bożej Sprawiedliwości, potrzeba naprawdę wiele wysiłku każdego z was, aby wspólnie odnieść zwycięstwo nad piekielnym smokiem.

              Nie ma człowieka na ziemi, nad którym by nie pracowały upadłe Anioły. Pracują zwłaszcza nad kapłanami i biskupami, a także nad współczesnymi Prorokami Boga. Nie wszyscy wizjonerzy odbierają głos Boży czysto i klarownie. Do części z nich wdarły się demony zamętu, czynią znaczne zamieszanie w sercach ludzi. Trójca Święta dała do tej pory wystarczającą ilość rad i wskazówek, aby teraz wam wystarczyły do wcielenia w wasze życie.

              Żywy Płomieniu, ufaj, nie lękaj się, trwaj wiernie przy Bogu i przy Mnie. Nie lękaj się o swój byt, o swoje utrzymanie, bo o wszystko dba Boża Opatrzność i udowodniła to tobie nie raz. Zawsze przyjmuj wszystko to, co ze sobą niesie Boża Wola, niech cię nie zasmucają drobne potknięcia, ani upadki. Podnoś się z każdego, zawsze na bieżąco oczyszczaj się w Sakramencie Pokuty, resztę pozostaw Mojemu Świętemu działaniu.

              Uświadom sobie, że zawsze opiekuję się tobą na każdym kroku, dbam o ciebie, dlatego zawsze ochotnie poddawaj się każdemu działaniu Trójcy Świętej i Mojemu. Pilnuj swojej mowy i myśli, by były czyste. Nie ulegaj zbyt szybko, zbyt łatwo zwodzeniu demona, czuwaj! Zwróć się do Mnie o pomoc w każdej porze dnia i nocy, a jeśli będzie to zasadne, pomoc tę z pewnością otrzymasz. Kocham cię i z Mojego Świętego Macierzyńskiego Serca ci Błogosławię. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                    Maryja.

Michałowice k. Krakowa, 5 stycznia 2021r.  godz. 5:39          Przekaz nr  1029

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu.   Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj bo jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad, ułomności oraz słabości.

              Tak bardzo pragnę, abyście nauczyły się walki z samym sobą, a jest to dla was najtrudniejsze, bo w tej walce wydatnie przeszkadza demon. Najtrudniejszym jest uświadomić samemu sobie zło, które się czyni. Upadły Anioł zna człowieka doskonale, bo go nieustannie obserwuje.

              Na co dzień stosuje on hipnozę i demoniczne znieczulenie, to sprawia, że człowiek traci czujność, wchodzi w stan uśpienia. Niweluje ono działanie wyrzutów sumienia, a człowiek nie uświadamia sobie momentu, w którym zaczyna grzeszyć.

              Stan, który spowodował szatan, może być zniwelowany przeciwdziałaniem waszego osobistego Anioła Stróża, jednak by mógł on cokolwiek uczynić, musi być o to swoje działanie przez was poproszony, inaczej sam tego nie może uczynić. Wyjątkiem jest, gdy ktoś odda się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej, lub w Niewolę Niepokalanej. Dopiero wtedy Trójca Święta i Moja Święta, Kochana Mama wydaje wyraźny rozkaz Aniołowi Stróżowi, a ten chętnie i z miłością go wypełnia.

              Oprócz działania waszego Anioła Stróża, to wy sami możecie sobie pomóc, przez codzienne życie modlitwą serca. Siła modlitwy umożliwia, całkowite stłumienie działania szatana. Im wasza modlitwa jest gorętsza, żarliwsza, tym mocniej was chroni i nie pozwala na uśpienie waszego serca duszy.

              Czasem bywa, że cofane są komuś jego odczucia i uczucia, by nie doświadczył ich, które zazwyczaj towarzyszą gorliwej, gorącej modlitwie. Nie mając innej możliwości, działajcie siłą własnej woli, siłą waszego chcenia, to wystarczy. Bywa tak, że stan oschłości, w tym oschłości na modlitwie może się utrzymywać dość długo, wtedy tym więcej możecie zbierać zasług. Oschłość, brak uczucia i odczucia, pozorna obojętność i oziębłość, to stany, które wywołują demony, aby zniechęcić was do gorliwej modlitwy i ofiary.

              Nie poddawajcie się działaniu tych duchowych stanów, wy starajcie się modlić planowo, starajcie się skupić nad tym co robicie, starajcie się usunąć każdą przyczynę, która was przy modlitwie rozprasza. Bardzo pomocnym jest odmawianie modlitwy po łacinie, przy niej człowiek ma o wiele mniej rozproszeń (Różaniec Święty).

              Chcąc mieć większą opiekę Bożą i osłonę na swojej modlitwie, proście Trójcę Świętą i Maryję, o specjalne do tego Łaski Boże i Dary, abyście mogli dobrze się modlić, nawet pomimo działania i przeszkadzania przez złe duchy. Móc się modlić to niedoceniony Dar Ducha Świętego. Proście Go usilnie o pomoc, a tę pomoc z pewnością otrzymacie. Im więcej wkładacie waszego wysiłku, tym więcej macie u Boga zasługi. Tym więcej możecie otrzymać Łask od Trójcy Świętej. Nigdy się nie zniechęcajcie zbyt łatwo, lecz bądźcie uparci w dobrym tego słowa znaczeniu.

              Żyjecie w czasie Apokalipsy, realizuje się Ona na waszych oczach. Wielkimi krokami nadchodzi wielkie prześladowanie całego Mojego Mistycznego Ciała, którym jest Mój Kościół Święty. Kto będzie chciał to przetrwać, niech schroni się gdzieś na wsi, bo tam będzie o wiele mniejsze prześladowanie. Wydawać was będą wasi bliscy, krewni, znajomi, a masoneria będzie chciała wyeliminować jak najwięcej z was. Od dawna mają opracowany plan eksterminacji całej ludzkości, będą chcieli wyeliminować jak najwięcej z was. Po cichu przygotowali już wiele tysięcy gilotyn na całym świecie, w tym i w Polsce. Obsługiwać to będą ci, którzy przyjęli znamię bestii, chip RFID. Bestia, to nazwa superkomputera istniejącego od dawna, o potężnej mocy obliczeniowej. Został on zbudowany siłami zła, na polecenie Lucyfera, przeznaczony do kontroli ludzi i sterowania nimi.

              Niczego się nie obawiajcie, zwłaszcza nie obawiajcie się śmierci ze względu na Mnie. To wielki zaszczyt i honor, umierać ze względu na świadectwo Mojej Świętej Osoby. Taka śmierć niweluje wasze grzechy i wszelkie wasze niedoskonałości. Wiele win będzie wam darowane. Teraz chcę, abyście podjęli każde możliwe przygotowanie do nadchodzącego niełatwego czasu, lecz najważniejszym ze wszystkich jest wasze przygotowanie duchowe.

              Żyjcie na bieżąco oczyszczając się solidnie w Sakramencie Pokuty. Starajcie się nie grzeszyć, nie upadać, lecz jeśli się coś wam przydarzy w waszej słabości, to natychmiast się oczyszczajcie w Sakramencie Pokuty. Starajcie się być czyści, święci, unikajcie wszelkiego zła i wszystkiego co ciągnie was w dół.

              Demony usilnie pracują nad wami, aby powiększyć wasze winy i obciążenia grzechowe. One nieustannie was obserwują, działają natychmiast kiedy pojawia się odpowiednia możliwość, którą dajecie przez swój grzech i grzechowe obciążenia.

              Zechciejcie pilnować swoich myśli, bo w nich zaczyna powstawać każdy grzech. Gdy pojawi się zła myśl w waszym umyśle, musi być natychmiast z umysłu wypchnięta. Grzeszycie, gdy zło, które się pojawia w waszej myśli, podtrzymujecie swoją myślą, wtedy pozwalacie się mu rozwijać. Spróbujcie wyjałowić swoje myśli, aby stały się obojętne lub dobre.

              To od was i waszej woli zależy o czym myślicie, bo to wy swoją myśl kontrolujecie. Starajcie się kontrolować swoje myśli, nie pozwalając się rozwijać tym złym. Proście Trójcę Świętą o Dary i Łaski Boże dla siebie, ale proście nade wszystko o uporządkowanie waszych myśli, by stały się takimi według Woli i Myśli Bożej. Do was zły duch najbardziej ma dostęp wtedy, gdy nic nie robicie, tracicie czas w swojej bezczynności, wręcz zaczynacie się nudzić.

              Upadły Anioł jest tym, który bardzo chętnie zagospodaruje wasz czas, waszą duszę. On nie ma skrupułów i to on inspiruje w was wszelkie zło. Ja pragnę, abyście temu złu się nie poddawali dobrowolnie.

              Inną niemniej ważną sferą jest wasza mowa. Często bywa, że mówicie bez zastanowienia, prawie automatycznie. Pragnę, abyście wiele milczeli, nie wypowiadali słów bez potrzeby. Nigdy nie kłamcie, bo wolę wasze milczenie niż kłamliwą lub zwodniczą mowę. Nigdy nie używajcie wulgaryzmów, nie złorzeczcie, nie przeklinajcie, chcę, abyście wielbili Boga swoją mową, kochali Go, modlili się do Niego.

              Kto może i zdoła, niech nałoży na siebie post milczenia, niech nie wypowiada niepotrzebnie słowa. Post milczenia pozwala mówić jedynie tyle, co niezbędnie konieczne, także ze względu na miłość bliźniego. Post milczenia, to także cisza myśli, to skierowanie ich wyłącznie na Boga. Mówcie innym o Bogu, o jego dobroci, o jego łaskach. Gdy możecie, pouczajcie, dawajcie dobre rady.

              Dobry czyn, to wykonanie czegoś na pożytek nie tylko swój, ale i czyjś. Nie czyńcie nigdy tego, co podpowiada wam upadły Anioł. Zanim cokolwiek uczynicie, rozważcie to najpierw w swojej myśli, ku którym owocom taki czyn zmierza.

              Człowiek najmniej zważa na kwestię zaniedbań. Zaniedbanie, to zaniechanie czynienia dobra, mimo, że może się je wykonać. Każdy człowiek nawet z zaniedbań będzie rozliczony na Sprawiedliwym Sądzie Bożym. Trwa wojna dobra ze złem, demony używają znanych im środków i sposobów do tego, aby skusić jak najwięcej ludzi do czynienia złego.

              Większość ludzi na ziemi ponownie spoganiała, przestali się modlić, a ci którzy niby są wierzący, popełniają świętokradztwo za świętokradztwem, a tym samym ściągają na siebie gniew Bożej Sprawiedliwości, oni mają swoją duszę pod panowaniem złego ducha. Jest w Polsce i na świecie niewielka ilość ludzi, którzy się modlą, trwają przy Bogu pomimo swojej ułomności i grzeszności.

              Trójca Święta przyjmuje te niedoskonałe ofiary i wysiłki mimo wszystko, bo tylko to macie, tylko tym dysponujecie. Najlepiej i najrozsądniej uczynił ten, kto oddał się Bogu i Maryi w Niewolę Miłości. Gdy Maryja pośredniczy wam we wszystkim, to ubogaca wasze starania Swoimi staraniami, a wówczas dar wasz ulepszony trafia przed Boże Oblicze. Wszystko jest o wiele szybciej i dokładniej wypełnione, wysłuchane. Proszę was zatem o wasz trud, wasz wysiłek, sprawcie, by nie był bezcelowy, jałowy, bez znaczenia, lecz zawsze by był pełen zasług.

              Upadły Anioł wmawia wam tylko nieprawdę, przeinacza fakty, zwodzi, oszukuje, odwodzi was od dobrego, od trudu i wysiłku, zniechęca was, podaje bezsens waszych starań i zabiegów, oraz wysiłków. Im bardziej się staracie, tym on stawia bardziej zacięty upór. Im jest ciężej tym lepiej, bo musicie wiedzieć, że jest to dobry znak, że idziecie w dobrą stronę.

              Niczym się nie zniechęcajcie, nabierzcie ducha, bo opór złego oznacza, że idziecie w dobrą stronę. A wam w tym czasie potrzeba jedynie wytrwałości i konsekwencji. W obecnym czasie demony podejmują starania i wysiłki, aby zwieść jak największą liczbę ludzi. One walczą każdego dnia, w każdej chwili o duszę każdego i każdej z was. Podejmują starania o powiększanie waszych złych skłonności, zwiększają ciśnienie i napór, by je w was powiększać, abyście skłaniali się bardziej ku złu, bez jakiegokolwiek opamiętania. Demon nigdy nie był i nigdy nie będzie dla człowieka partnerem, dobrodziejem, on czyni wszystko co może i zdoła, aby człowiek mnożył grzechy i upadki.

              Człowiek nie docenia mocy i inteligencji złego ducha, zwłaszcza jego siły i potęgi. Jest on bardzo mocny, ale nie jest wszechmocny, taka jest jedynie Trójca Święta. Im więcej walczycie z upadłym Aniołem, tym stajecie się mocniejsi, silniejsi, lecz to nie własną siłą, mocą, lecz wyłącznie Bożą. Gdy Boża siła wchodzi w interakcję z wolą człowieka, człowiek zyskuje Boga jako sojusznika i dopiero to niweluje działanie złego ducha.

              Żaden człowiek sam z siebie nie jest mocny, wręcz przeciwnie, jest słabowity. Gdy połączy swoje wątłe siły z mocą i potęgą Trójcy Świętej i Maryi Mojej Świętej, Kochanej Mamy, zaczyna być siłą, z którą musi się liczyć upadły Anioł. Nigdy niczym się nie zniechęcajcie, nie poddawajcie się jakiemukolwiek zniechęcającemu działaniu szatana.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nie myśl w ogóle o złu, a zwłaszcza o tym co ono proponuje. Przyjmuj to wszystko, co niesie ze sobą życie spokojnie i nie zapominaj przedstawiać wszystkiego  Trójcy Świętej, każdego detalu, każdej drobnostki, stań się od Boga całkowicie uzależniony. Wykonuj Boży Plan najlepiej jak umiesz i potrafisz. Dbaj nieustannie o czystość swojej duszy, sumienia, bo każdy najmniejszy brud grzechowy jest dla Trójcy Świętej poważną przeszkodą.

              Wyposażyłem ciebie w specjalne Dary i Łaski Boże, korzystaj z nich, aby pozostać przed Bogiem czystym wręcz kryształowym. Ułóż z Moją i Mojej Mamy pomocą plan działania, plan czynności, plan rzeczy do wykonania. Nie działaj zbyt chaotycznie, bo stan ten pochodzi z inspiracji demona. Trójca Święta ofiaruje ci to, co będzie ci niezbędnie konieczne, ale ty masz zdać się na Wolę Bożą i realizuj jej każdy, najmniejszy nawet detal.

              Nie zdołasz pomóc wszystkim we wszystkim. Duch Święty da tobie natchnienie, światło, pokazując jak możesz rozwiązać problem. Czasem potrzeba, aby ktoś się wysilił, realizował otrzymane wskazówki w cierpliwości, a jej właśnie brakuje większości ludzi. Wiele osób odziedziczyło po przodkach przekleństwo demoniczne, tym pomoże jedynie wytrwała modlitwa, oraz pomoc egzorcysty.

              Są tacy, którzy myślą, że mają kłopoty z demonami, podczas gdy de facto mają chorobę umysłową. Dam poznać tobie, jaka jest diagnoza, tym przyniesie ulgę stosowanie niektórych ziół i suplementów. Nie zdołasz pomóc wszystkim, bądź świadomy, że obecnie twoim głównym zadaniem w tym czasie jest spisywanie Słów Nieba, tego co przekazuje Trójca Święta i Moja Święta, Kochana Mama. W swoim czasie po tym, jak odbędzie się nad ludźmi Sąd Bożej Sprawiedliwości, Trójca Święta da ci możliwość merytorycznej weryfikacji podanych ci Słów z Nieba. Teraz pisz i działaj.

              Powierzaj Bożej Opiece każdą osobę, która prosi cię o modlitwę, tak jak to czynisz do tej pory. Swoją modlitwę oraz wszelkie ofiary oddawaj do Bożego Skarbca, a wszystko co w nim jest umieszczone dawane będzie każdemu kto cię o twoją modlitwę poprosi. Dbaj o swoją świętość i czystość. Trójca Święta pomoże ci, ale i ty musisz pokazać Bogu swój niemały trud i wysiłek.

              Oducz się mówić do Boga głosem, bo to co mówisz słyszy szatan i psuje szyki. Mów do Boga swoim umysłem, swoją duszą, to wystarczy, Bóg cię z pewnością usłyszy. Unikaj wszystkiego co złe i do zła prowadzi, zechciej pomyśleć, zanim coś zrobisz, byś mógł uniknąć niechcianych negatywnych konsekwencji.

              Nie wypowiadaj tego co ci ślina na język przyniesie, nie każdemu możesz wszystko powiedzieć. Naucz się dyskrecji, filtruj wszystkie informacje, które dalej przekazujesz. Bardziej słuchaj natchnień, które otrzymujesz od Ducha Świętego, a to wystarczy. Szykuję ci wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek, także tych duchowych. Trwaj wiernie przy Mnie, czyń na bieżąco wszystko to co chcę, a nagroda będzie ze wszech miar wielka.

              W swoim czasie zrealizuje ci niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

              Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was waszej całej, lecz czystej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania. Kto może i zdoła niechaj cały się oddaje w Niewolę Miłości Trójcy Świętej.

Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja Jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Czekam na was i waszą miłość.                                                                                                                                                                                                           Jezus.

 

Michałowice k. Krakowa, 6 stycznia 2021r.  godz. 7:16          Przekaz nr  1030

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was niezmiernie i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli.

              Tak bardzo mocno was kocham, lecz ludzkość chronicznie tonie w swoich grzechach, pełna zgnilizny moralnej i duchowej marności, skuszona podszeptem demona. Ja chcę, pragnę, abyście pozostawali czyści, święci, ale wy uciekacie sprzed Mojego Świętego Oblicza dopuszczając się wielu marności, tego co jest złe w Moich Świętych Oczach.

              Jestem Bogiem Miłości, to jest doskonały stan, powodujący wyłącznie dobro, pomnażający je. Kochać i być kochanym, to najlepszy stan, który może osiągnąć w stopniu najwyższym jedynie Trójca Święta, niższy jest dla stworzeń. Jestem Bogiem, bo taką mam naturę, jestem Tym, który kocha was bez opamiętania i chcę, także być przez was kochany, bo to jest dobre, doskonałe, to rodzi sobą dobre, doskonałe konsekwencje swojego wyboru.

              Słodkie stworzenia, zachęcam was, abyście zawsze wybierali tylko dobro, do niego dążyli, nim żyli. Źródłem wszelkiego dobra jest jedynie Trójca Święta. Każdy kto jest od Boga oddalony nie jest w stanie być dobrym, bo nie mając łączności z Trójcą Świętą, każde stworzenie staje się demoniczne i ma takowe usposobienie. Tylko Bóg w Trójcy Świętej Jedyny jest dobry, doskonały, jest źródłem wszelkiego dobra i doskonałości.

              Żadne stworzenie nie jest w stanie być dobre bez łączności z Trójcą Świętą. Im bliżej jest ktoś Boga, tym Bóg ma na niego większe oddziaływanie. Jeżeli chcecie upodobnić się do Boga choć trochę, próbujcie Go we wszystkim naśladować.

              Wzorem zachowań dla każdego człowieka była dla was żyjąca przed wiekami Święta Rodzina. Jezus nie musiał nic robić jako Bóg, mógł przecież posługiwać się Bożą Mocą do stwarzania i gromienia zła. Będąc pełnym Bożej Miłości dostosował się do człowieczeństwa oraz wymogów, które ono ze sobą niesie. Jezus używał Bożej Mocy jedynie do uzdrawiania i czynienia cudów, tak bardzo wówczas potrzebnych do podbudowania wiary Apostołów.

              Spójrzcie na opisy życia Świętej Rodziny z Nazaretu (Maria Valtorta, Emmerich, Maria z Agredy i inni). Żyjąc na ziemi Święta Rodzina poddała się prawom i wymogom, które niosło ze sobą życie w biednej, ubogiej rodzinie. Każda z Osób Świętej Rodziny z Nazaretu modliła się, nawet Jezus trwał często na modlitwie, bo rozmowa ze Mną i z Duchem Świętym była Jego siłą i mocą, w ten sposób trwał w jedności Trójcy Świętej. Zachęcam was zatem, abyście i wy się modlili, jednoczyli się na waszej modlitwie z Trójcą Świętą.

              Już dawniej mówione wam było, jak powinna wyglądać właściwa modlitwa każdego człowieka, każdej osoby ludzkiej. Kto chce, niech sięgnie do wcześniejszych orędzi. Modlitwa to rozmowa z Bogiem. Korzystajcie z gotowych modlitw i formułek, ale też zechciejcie się jednoczyć z Bogiem, mówiąc Doń swoimi słowami. Niektórzy ludzie mają tę możliwość, aby usłyszeć Boże Słowa, Bożą odpowiedź na to co mówią do Boga.

              Mówiąc do Boga, miejcie świadomość, że Trójca Święta was słucha i słyszy i reaguje odpowiednio na prośbę każdej osoby. To jedynie od was zależy, czy będziecie wysłuchani. Mówiąc do Boga, wyraźcie Mu swoją radość, miłość, wdzięczność, nie mówcie na początku litanii próśb i żądań. Jestem Osobą bardzo wrażliwą i czułą, widzę i wiem, jacy jesteście, dlatego zawsze wam wybaczam wasz grzech i występek, zwłaszcza jak Mnie o to poprosicie.

              Pragnę, aby każdy kto zechce, kto się zdecyduje oddał się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Zachęcam do tego kroku wszystkich niezdecydowanych, wahających się. Oddanie się w Bożą Niewolę nie wymaga heroizmu, to akt, który łatwo jest wypowiedzieć, lecz dla każdego kto się zdecyduje, Trójca Święta i Maryja wyleje mnogość Bożych Łask. Jezus mimo, że był i jest Bogiem, zechciał ciężko pracować, a praca, którą wykonywał niosła mu wiele radości mimo, że była bardzo ciężka.

              Na początku wdrażał się do pracy przy Świętym Józefie, lecz później wykonywał pracę za niego, zwłaszcza jak chorował. Chcę wam powiedzieć, aby nikt z was nie zostawał nigdy w bezczynności, chyba, że ktoś odpoczywa po ciężkim wysiłku, ale nie chcę, aby wasze życie stało się jednym, wielkim wypoczynkiem.

              Bezczynność, odpowiednio często wykorzystują do swoich celów upadłe Anioły, one bardzo chętnie zagospodarowują wasz wolny czas. W praktyce dobrym jest, aby każdy pracował na własne utrzymanie tak, aby mógł zapewnić sobie i rodzinie niezbędną egzystencję. Są ludzie, którzy nie są w stanie w ogóle pracować, ci są zwolnieni z tego obowiązku.

              Pragnę, abyście zechcieli planować każdą pracę, wszelkie czynności do wykonania, bo to wam ułatwi funkcjonowanie. Planowanie czynności ułatwia wam życie i funkcjonowanie. Cokolwiek planujecie, bierzcie pod uwagę czas, który przypuszczalnie upłynie przy wykonywaniu tej czynności, dodając trochę czasu na ewentualne nieprzewidziane okoliczności. Działając w ten sposób nie będziecie się bez potrzeby denerwować, a wykonanie czynności upłynie spokojnie, bez nerwów.

              Plan zajęć w pracy nie musi być sztywny, możecie go modyfikować w zależności od faktycznych potrzeb i okoliczności. Pragnę, abyście tak wszystko sobie organizowali, aby na wszystko był stosowny czas, także na modlitwę do Boga.

              Gdy człowiek się nudzi, widzi to doskonale demon i chętnie daje wam swoje podpowiedzi na zagospodarowanie waszego czasu, ale tym razem według jego zasad i podpowiedzi. Ja nie chcę, abyście z nim wchodzili w dialog, bo to nic dobrego nie da. Każdy upadły Anioł to mistrz kłamstwa, on nie patrzy na dobro, on wciela zło i wszystko to co może i zdoła, aby wszelkiemu dobru zaszkodzić, albo uniemożliwić jego realizację.

              Demon działa powoli, nieznacznie wypacza prawdę, tak, aby kuszony człowiek zbyt szybko się nie zorientował, że jest okłamywany, oszukiwany. Zły duch nie jest i nie będzie dobroczyńcą, on nie jest w stanie czynić dobra, bo tylko Trójca Święta potrafi wyprowadzić dobro z największego zła. Człowiek sam, bez pomocy Bożej nie jest w stanie rozpoznawać działania upadłego Anioła, bo ten potrafi działać delikatnie, wręcz subtelnie. Demon nie wymusza na człowieku czynienia zła, on daje jedynie wymowne sugestie, propozycje, a człowiek sam podejmuje odpowiednio swoją decyzję i dobrowolnie skłania się do wkroczenia w propozycję złego ducha.

              Czart nie może działać od razu zbyt mocno i nachalnie, bo każdy człowiek od razu się zorientuje w jego planach i działaniach. Im więcej człowiek wykracza przeciw Bożemu Prawu, Dekalogowi, tym szerzej otwiera się dusza na działanie demonów. Z każdym ciężkim grzechem wyłom w duszy się powiększa, aż do pełnego rozwarcia wrót duszy na działanie złego ducha.

              Im dłużej człowiek zwleka z pokutą i z oczyszczeniem swojej duszy, tym demon ma większą moc nad tym grzeszącym człowiekiem, tym trudniej jest takiemu człowiekowi do Boga powrócić. Człowiek, gdy przekroczy limit grzechu i odrzuca wszelkie Boże propozycje, dusza jego zapieka się w złu, zacina się w uporze, przez to staje się demoniczny, bo znajduje się pod pełną kontrolą demona. Człowiek, który znalazł się w tej sytuacji, nie jest w stanie sam powrócić do Boga. W takim stanie jest obecnie większość populacji ludzi na ziemi. Demony wykorzystują tych ludzi, do tworzenia złych praw, do walki z Bogiem i z wiarą. Demon wprowadził do wnętrza struktur Kościoła Świętego i coraz śmielej wprowadza zło, które ma na celu całkowitą likwidację Kościoła Świętego. Coraz śmielej wprowadza demoniczne zmiany w całym Kościele Świętym bez większego oporu ludzi i duchowieństwa.

              Dałem złemu duchowi czas na jego działanie, by mogły się zrealizować Pisma proroków. Zło rodzi zło, a w ten sposób powstaje kaskada zła i nieprawości. Teraz w niedługim czasie wkroczy na arenę dziejów syn zatracenia, Antychryst. Od tego momentu wzmoże się prześladowanie Kościoła Świętego, a wielu ludzi odda swoje życie za wiarę, a tym samym uratuje swoją wieczność.

              Nie bójcie się śmierci, nie bójcie się oddać życia w obronie wiary, bo to częstokroć uratuje waszą wieczność. Szatan i jego ludzie, jedynie pozornie są zwycięzcami, ale to tylko pozory. Jest jeszcze garstka ludzi wiernych Bogu, modlących się, składających swoje ofiary. Choć są mocno niedoskonali, pełni grzechów i upadków, to jednak są jedynymi, którymi mogę się posłużyć, to jedyni którzy kochają Boga i Maryję i to na nich oprę się, aby pozwolić Maryi zwyciężyć zło i pokonać chóry upadłych Aniołów.

              Do tej Mojej resztki mówię: nie poddawajcie się mocy i powabom złego ducha, módlcie się, pokutujcie, czyńcie swoje ofiary i oddawajcie wszystko do dyspozycji Bożego działania, czyli do Bożego Skarbca. Kto z was może i zdoła, niech stanie się Bożym Niewolnikiem, to uratuje wam waszą wieczność. Starajcie się Mi pomóc, zanoście wasze modlitwy i ofiary oraz wszelkie umartwienia, oddawajcie do Bożej dyspozycji, czyli do Bożego Skarbca, bo tylko tak będzie można pomóc wielu tym, którym grozi wieczne potępienie.

              Człowiek, który przekroczył limit grzechowy, sam nie jest w stanie wyzwolić się z okowów demona, bo nie ma takiej możliwości, ani siły i za życia stał się ludzkim demonem. Jednak dopóki człowiek żyje na ziemi, do tej pory może być uratowany, odzyskany dla wieczności. Nie pozwólcie im pójść na wiecznie trwającą pokutę, do jeziora ognia i siarki, do piekła. Kocham was, ale bez was nie mogę ich zbawić.

              Ofiarowuję wam liczne możliwości i rozwiązania niedostępne dla dawnych pokoleń. Nie zniechęcajcie się trudnościami, ale pokonujcie je jedne po drugich. Próbujcie tak żyć, tak funkcjonować, jak żyła i funkcjonowała Święta Rodzina. Strzeżcie się wszelkiej bezczynności i bezmyślnego gapienia się w ekran TV i Internetu.

              Strzeżcie się wszelkich niebezpiecznych szczepionek, bo one są stworzone nie do ochrony waszego zdrowia, lecz do spowodowania waszej eutanazji, bo taki jest ukryty cel tych, z których polecenia te specyfiki powstały. Strzeżcie się tych, co mówią wam nieprawdę w Moim Imieniu, tymi posługują się upadłe Anioły. Pozwólcie Mi działać w was, was przemieniać, przetwarzać, ale też pragnę działać poprzez was na innych, bo tylko tak mogę innych pozyskać dla Nieba.

              Obejmujcie swoją modlitwą i ofiarą stan duchowny, który w sposób szczególny jest pod ostrzałem diabła i jego ludzi, w tym ludzi masonerii i iluminatów. Niebawem nastąpi wiele zmian, w tym zmiany gospodarcze. Jest wielu bogatych, którzy żądzą światem w imieniu Lucyfera, a którzy chcą eutanazji znacznej części ludzkości. Tym ludziom grozi wieczne potępienie w piekle.

              Coraz więcej ludzi grzeszy, a tym samym zamyka swoją duszę na wszelkie działanie Łaski Bożej, na ich serca i sumienia. Grzeszą coraz bardziej kapłani i biskupi, tracą wiarę, stają się jak urzędnicy, a nie pasterze Kościoła Świętego. Zagrożeni są ci, którzy są wierzący, których wiara jest słaba, krucha, oni także ulegają licznym pokusom złego ducha.

              Coraz mocniej działa demon zamętu, kłamstwa, a zwłaszcza demony nieczyste, które także wchodzą do dzieci, które są mocno deprawowane przez dorosłych. Prawdziwie wiernymi Bogu są jedynie pojedyncze osoby na całym świecie. Ja Jednak wołam i proszę was o pomoc, o nawrócenie tych letnich. Odstąpcie od zła, które proponuje wam zły duch, nie kroczcie za jego demonicznymi propozycjami, ale je w całości odrzućcie.

              Wielu ludzi pogubiło się w chaosie, który jest obecnie i nie wie co czynić. Pilnujcie swojego obowiązku stanu, bo to jest podstawa. Módlcie się i pośćcie oddając wszystko do Bożego Skarbca. Nie martwcie się o swoich bliskich, bo Ja Sam o nich zadbam. Jestem Bogiem hojnym, dlatego nie bójcie się Mnie prosić nawet o drobiazgi. Chcę wam pomóc, lecz Moje działanie ogranicza bariera waszej wolnej woli. Chcę, abyście zawsze żyli Bogiem, kochali Mnie najmocniej jak potraficie i słuchali co mówię do was, bo nie chcę dla was źle, ale dobrze.

              Czyniąc wszystko po swojemu, nie zawsze wychodzi tak jak zaplanowaliście. Nie zawsze rozumiecie, ani nie lubicie tego, co jest Wolą Bożą. Ja zawsze widzę wszystko lepiej, głębiej i o wiele dokładniej niż wy. Ja chcę waszego dobra i szczęścia o wiele bardziej niż wy sami sobie jesteście w stanie zapewnić. Zechciejcie Mi zaufać, zechciejcie Mi cali się zawierzyć i oddać się w Bożą Niewolę, lub w Niewolę Niepokalanej. Jedynie to otwiera w pełni waszą duszę, na każde Boże działanie w waszych sercach i sumieniach.

              Oddając się cali, oddajecie siebie, swoją wolną wolę, całe ciało i duszę do wyłącznej Bożej dyspozycji. Od chwili oddania, wszystko co macie, czym dysponujecie, staje się własnością Tego, Któremu się oddaliście. Sam dopilnuję, abyście nie upadli zbyt nisko, a każdy upadek i potknięcie będzie sprawiał, abyście nigdy nie wbili się w pychę i inne bardzo ciężkie grzechy i przewinienia.

              Starajcie się tak żyć, tak funkcjonować, aby starczyło czasu na najważniejsze sprawy i kwestie. Ustalcie swoje priorytety i normy postępowania i nimi  się kierujcie, lecz przy ustalaniu pamiętajcie, by żaden punkt nie wykraczał  poza Boże Prawo Dekalogu. Chcąc kogoś pozyskać, nie oddawajcie nigdy pięknym za nadobne, ale to wy się upokórzcie, uniżcie się, okażcie swoją miłość, bo tylko tak możecie kogoś pozyskać, odzyskać, tu potrzebna jest jedynie cierpliwość.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???      Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 7 stycznia 2021r.  godz. 5:21          Przekaz nr  1031

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, pragnę i mogę, tak, jaka zachodzi potrzeba tak, jaką mam możliwość działania w was Mojemu Świętemu Duchowi, a pragnę waszej miłości, wyrozumiałości, a także waszej dobroci. Pozwólcie, że to Ja dziś do was przemówię.

              Kocham was czułą Miłością, pragnę pomóc wam się zbawić, pomóc w lepszym przyswojeniu tego co stanowi Wolę Bożą. Moim działaniem przenikam wszystko i wszędzie, nawet głębokości każdej Osoby Bożej. Przenikam, bo taką mam naturę i jestem bardzo pracowity. Zawsze działam, wszystko Sobą przenikam, a to oznacza, że Jestem obecny w każdej chwili, w każdej osobie stworzonego Anioła, z każdego Chóru Anielskiego i każdego człowieka.

              Żadne stworzenie nie jest zdolne do dobra, do działania w prawdzie i miłości bez Mojego w nim działania. Chcąc wypowiedzieć Słowa Prawdy, chcąc Ją poznać, staje się to możliwe jedynie wtedy, kiedy Ja działam i sobą kogoś na wskroś przenikam.

              Choć złe duchy zerwały całkowicie kontakt z Trójcą Świętą przez swój wielki, przepastny grzech, to jednak choć niechętnie, ale muszę rzucić Moje Święte Światło, nawet na upadłe Anioły. Bez tego, żaden z nich nie jest w stanie poznać prawdy, nie jest w stanie istnieć i pokutować na wieki w jeziorze ognia i siarki, w piekle. Nie oznacza to, że w stanie w którym są, może się cokolwiek zmienić, to niemożliwe, nieodwracalne.

              Boża Sprawiedliwość wymaga Mojego nieustannego działania, bo tylko ono podtrzymuje każde stworzenie w istnieniu, także upadłe Anioły. Moje podstawowe działanie istnieje w każdym stworzeniu, jest poza jego świadomością, umożliwia jedynie istnienie, poznanie swojego faktycznego stanu, także poznanie prawdy takiej, jaka ona jest w rzeczywistości. Niestety, jest to minimalny stopień Mojego działania, a bez niego nikt nie mógłby istnieć, nawet demony. Muszę działać, bo brak działania sprzeciwia się Bożej Sprawiedliwości.

              Chóry Anielskie działają na innej zasadzie niż ludzie, choć niektóre elementy pokrywają się z działaniem ludzi. Każdy Anioł z każdego Chóru Anielskiego już dawno, przed wiekami przeszedł swoją próbę. Każdemu z nich ofiarowałem w darze Moje Święte działanie, pozwoliłem poznać prawdę, lecz poznanie jej spowodowało u części Chórów Anielskich grzech pychy i buntu przeciwko Bożym propozycjom. Z powodu grzechu i buntu, nastąpiło całkowite zerwanie łączności z całą Trójcą Świętą i od tej chwili nie mogłem na nich już działać w pełni, tak jak przedtem, pozostało Mi jedynie działanie podstawowe na nich. Ono pozwala jedynie poznać prawdę i istnieć, to jest Moje minimalne działanie będące poza ich świadomością.

              Inaczej jest z Chórami Anielskimi, które przebyły szczęśliwie swoją próbę, oni wiedzą wszystko co niezbędne, otrzymali niejako w pakiecie pełne oświecenie. Mogę działać w nich na tyle, na ile pozwala Mi na to ich stworzona natura. Intensywne działanie nie jest przeznaczone dla żadnych stworzeń, bo ono jest przeznaczone jedynie dla Trzech Osób Bożych, bo to działanie wytrzyma tylko Osoba Boża, a nie żadne stworzenie.

              Więcej niż wszystkie Chóry Anielskie otrzymuje jedynie Maryja, ale Ona ma największą ze wszystkich stworzeń pojemność duszy. Wolna wola wszystkich Chórów Anielskich tuż po przebyciu swojej próby, w pełni otwarła się na Moje w nich i przez nich działanie. Natura tych dobrych duchów pozwala Mi wlać na pewien czas w nie więcej Mocy Bożej na tyle dużo, że spokojnie mogą wykonać wyznaczone zadanie. Trójca Święta nie może pozostawić dla nich Mocy Bożej na stałe, bo tego nie wytrzyma ich stworzona natura.

              Gdy którykolwiek z nich przychodzi do człowieka, poucza go, uświadamia, nie działa w swoim imieniu, to Mój Duch umożliwia im działanie, to Mój Duch pozwala im wykonać to, o co zostali poproszeni przez którąkolwiek Osobę Bożą. Człowiek nie słuchając Bożego Wysłannika, w konsekwencji nie słucha Boga. Zawsze daję im poznać na bieżąco co, kiedy i jak mogą uczynić człowiekowi w imieniu Boga.

              Wolna wola każdej osoby z każdego Chóru Anielskiego, pozwala działać w pełni Mojemu, Świętemu Duchowi, bo każdy z nich posiada pełne, naturalne poznanie całej Trójcy Świętej i nieustannie poznają wiedzę, którą przed nimi odsłaniam, Moim Świętym działaniem. Chóry Anielskie nadal posiadają swoją wolną wolę, ale po szczęśliwym przebyciu swojej próby, otwarli swoją wolną wolę całkowicie na Boga i skierowali ją na wypełnianie każdej, nawet najdrobniejszej prośby każdej Osoby Bożej, a jest to możliwe jedynie dzięki Mojemu Świętemu działaniu.

              Trochę inaczej rzecz ma się z człowiekiem. Działanie podstawowe umożliwia człowiekowi jedynie istnienie. Dając możliwość poznania prawdy, działania w niej, odbywa się to poza waszą ludzką świadomością. Każde wyższe w was działanie, wymaga otwarcia się waszej wolnej woli na Moje w was i przez was działanie. Najwięcej i najmocniej mogę działać w tych, którzy oddali się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

              Nie mogę działać w was ludziach, tak jak działam w Chórach Anielskich. Moje w was działanie ogranicza wasza wolna wola. Mogę w was działać, mogę was przemieniać, przetwarzać, lecz to wy, wasza wolna wola musi się w pełni otworzyć na Moje działanie. Bez waszego otwarcia, bez pozwolenia waszej wolnej woli, nie Jestem w stanie działać. Im bardziej człowiek otwiera się na Moje działanie, tym mocniej i tym intensywniej mogę w człowieku działać.

              Człowiek po otwarciu się na Moje Święte działanie może się modlić, nie mógłby tego czynić, bez Mojego wyraźnego w nim działania. To Ja sam wybieram wam modlitwę, którą wasza wolna wola przyjmuje i akceptuje. Im większą swobodę dajecie Mojej Osobie, tym mocniej i tym intensywniej mogę w was, ale i przez was działać. Jedynie dzięki Mojemu Świętemu działaniu możecie bez przeszkód podążać do świętości, pozwolić ogarnąć się Mojej Miłości.

              Im mocniej człowiek otwiera się na Moje działanie, tym intensywniej mogę w nim działać. Im bardziej człowiek otwiera się na Mnie i Moje Święte działanie, tym większą świętość mogę budować w człowieku. Beze Mnie nie jest możliwe jakiekolwiek budowanie świętości. To Mój Duch, Moje Święte działanie umożliwia człowiekowi tworzenie relacji z Trójcą Świętą.

              Miłość to Mój Święty Dar, to Moja domena. Trwanie w Miłosnej Unii Trójcy Świętej wymaga uwagi i działania każdej Osoby Bożej. Zatem proszę każdego człowieka, każdą osobę ludzką, by zechciała otworzyć się w pełni na Moje Święte działanie. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, tak bym mógł się przyczynić do waszego uświęcenia, a co za tym idzie do waszego zbawienia.

              Moje Święte działanie daje Mi wiele radości, bo ofiarowując wam Moje Święte Dary, widzę ich działanie i widzę jak odnoszą dobry, pozytywny skutek. Wszelkie dobro jest możliwe wyłącznie dzięki Mojemu, Świętemu działaniu.

              Żywy Płomieniu, cieszę się, że wiele lat już trwasz w oddaniu dla Bożej Miłości Maryi i 21 lat w Niewoli Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Niestety, oddanie to nie odcina ciebie od możliwości grzeszenia, jednak Ja wykorzystuję twoje upadki, do dbania o twoją pokorę i niezbędne uniżenie. Ty doskonale zdajesz sobie sprawę, jak słaby i nędzny jesteś i Ja również to wiem. Pamiętaj, że bardzo brzydzę się kłamstwem, więc trwaj w prawdzie nawet względem samego siebie. Nigdy nie mów nic przeciwko sobie, ani nie wmawiaj sobie tego co jest nieprawdą.

              Zawsze pomogę ci we wszystkim, lecz nigdy nie hamuj Mojego działania swoją inicjatywą, która czasem ociera się o to, czego chce i pragnie upadły Anioł. Ja chcę, pragnę, abyś całkowicie zamknął się na mowę i działanie złego ducha. Jego działanie sprowadza na ciebie twój upadek oraz niepotrzebne poniżenie. Pomogę pokonać tobie twoje własne słabości i ułomności, lecz i ty musisz podjąć choć minimalną pracę nad sobą i nad tym, co ściąga cię w dół.

              Nigdy nie słuchaj mowy zwodziciela, bo każda świadoma współpraca z nim i kontakt z jego osobą, kończy się twoim upadkiem. Nigdy nie przychylaj się ku niemu, a zwłaszcza ku jego działaniu. Czyń wszystko, aby wygasić, wyłączyć każde demoniczne poruszenie, bo żadne z nich nie jest dobre dla ciebie, ani dla twojej duszy.

              Pragnę, abyś o wiele szybciej reagował na to czego od ciebie pragnę, bo zwłoka nie zawsze służy dobremu, czasem powoduje szereg niepotrzebnych opóźnień. Nie martw się tym, co dopiero nastąpi, pozwól, aby to zmartwienie za ciebie przejęła Maryja, bo Ona opiekuje się tobą w każdej chwili twojego życia, więc nie zasmucaj Nas swoimi wybrykami, nie obciążaj niepotrzebnie swojego serca i sumienia.

              Jeżeli będziesz wierny Trójcy Świętej i będziesz Nam wiernie służył, to Maryja posłuży się tobą do naprawy Kościoła Świętego. O nic się nie obawiaj, bo to Ja dostarczę ci odpowiednich Darów i Łask Bożych jako narzędzi i to dzięki nim będziesz mógł zrealizować powierzone ci zadania. Nie zwracaj uwagi i nie słuchaj tych, którzy ciebie oczerniają i szkalują oraz obmawiają, nadal daruj wszystko swoim winowajcom, lecz zawsze słuchaj słów słusznej krytyki, zmieniaj się na lepsze, a wszystko czyń najlepiej jak potrafisz, resztę pozostaw Bożemu działaniu.

              Dbaj o jak najlepsze wykonanie tego co jest ci powierzone, a Maryja sama wyprosi ci u Trójcy Świętej tyle, aby starczyło ci na wszystko co konieczne. Starannie dbaj o swoją duszę, Ja zawsze ci w tym dopomogę. Niczym się nie zniechęcaj, ale działaj zawsze tak, jak ci pozwalam działać. Nie zdołasz pomóc wszystkim osobom, które się do ciebie o pomoc zgłaszają, skutecznie pomożesz tylko tym, którzy otworzą się w pełni na Moje w nich działanie.

              Bądź czujny, bo przeciwnik, diabeł nie śpi, on działa, knuje i przeszkadza, ty go ignoruj, nigdy nie wchodź z nim w dialog, bo on zawsze cię oszuka. Twoja przyszłość jest w Ręku Trójcy Świętej i Maryi, Ona wyprasza tobie najwięcej. Nigdy nazbyt długo nie skupiaj się na sobie, to jest zbędne, niepotrzebne. Nigdy nie słuchaj podszeptów demona, one pałają do ciebie wielką nienawiścią i chcą cię zniszczyć, a przynajmniej sprowadzić na manowce. Pamiętaj synu, że kocham cię niezmiernie i nic nie jest tego w stanie zmienić, a ty nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Ufaj Mi, kochaj Mnie, bo zawsze jestem z tobą.  Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

              Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was waszej całej, lecz czystej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, nie hamujcie Mojego w was działania. Jeżeli chcecie, aby Trójca Święta mogła w was swobodnie działać, nawet działać poza waszą wiedzą i wolą, wy dobrowolnie oddawajcie się w Bożą Niewolę za pośrednictwem Maryi, lub w Niewolę Maryi, bo to Nam zapewni swobodę działania w was, ale i przez was.

              Tak bardzo pragnę, abyście miały we czci i poważaniu Trzy Boże Święte Serca Trójcy Świętej. Trójca Święta chce przez Nie udzielić wam krocie Łask Bożych. Udzielę odpowiedniego światła każdej osobie, która skłoni się oddawać cześć Trzem Bożym Sercom. Są tacy, którzy mocno krytykują ciebie synu za te ideę. Czy uważasz człowiecze marny, że Trójca Święta nie ma swojego Serca?

              Wiele lat temu pozwoliła ci Trójca Święta zobaczyć oczami duszy, jak wyglądają wewnątrz Trzy Boże Serca. Pragnę, abyście darzyli miłością trzy Boże Serca Trójcy Świętej. Trójca Święta udzieli każdej osobie, która będzie czciła, kochała, modliła się do Bożych Serc krocie Łask Bożych. Proście Boże Serca o wszelkie Dary i Łaski, a będą wam udzielone, o ile się to nie sprzeciwi Woli i Myśli Bożej i nie będzie dla was przyczyną upadku, albo potępienia.

              Zechciejcie prosić, zwłaszcza o wszelkie dary duchowe, ale możecie również prosić o dary materialne, lecz tylko te, które nie zaszkodzą waszej szczęśliwej wieczności. Najwięcej zyska ta dusza, która oddała się dobrowolnie w Niewolę Miłości Maryi, lub w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

              Ja Sam udzielę wam odpowiedniego natchnienia, każdemu kto otworzy się na Moje w was działanie. To nie wy wybieracie modlitwę, czynicie to pośrednio. Ja Sam wam wybieram modlitwy, daję wam to, co przyniesie wam największy pożytek, najbardziej w was pomnoży Chwałę Bożą. Tak bardzo pragnę, aby na oścież otworzyły się wasze serca, na każde Moje w was działanie. Nigdy nie obawiajcie się Mnie, Ja nie gryzę, Ja pragnę podzielić się z wami Moją Miłością, a także wszelkimi darami, które posiadam, lecz nie mogę ich wam dać na siłę. Otwórzcie teraz swoje serca i sumienia na Moje w was działanie, pozwólcie Mi was przemieniać, przetwarzać do woli. Ja chcę waszego dobra, Ja czynię wszystko, aby można było uratować wasze dusze na wieczność, aby mogły być w Niebie i być szczęśliwymi na wieki.

Zechciejcie nabrać ducha, bo wielkimi krokami zbliża się wasze Odkupienie. Nie traćcie ducha, ani nadziei, bo Ja zawsze wam chętnie pomogę, tylko wzywajcie Mnie na pomoc, najlepiej przez Maryję. Kocham was niezmiernie o Moje dziateczki i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Ufajcie, nie dajcie się złowić w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie.

         Duch Święty.

 

Michałowice k. Krakowa, 8 stycznia 2021r.  godz. 5:20          Przekaz nr  1032

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: Na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

              Kocham was o miłe dziateczki i pragnę pomóc wam w kroczeniu drogami zbawienia. Jestem dobrą matką i dbam o powierzonej Mojej opiece dzieci Boże. Tak bardzo chcę wam pomóc, ale tak bardzo wielu z was gardzi Moją pomocą.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi bo chronię cię i pomagam w walce z demonami. One są bardzo sprytne i przebiegłe, a potrafią być niezwykle subtelne. Pomogę ci rozpoznać ich działanie i wyeliminować je z twojego życia i działania. Nie zniechęcaj się trudnościami, ale powierzaj wszystko Mnie na każdym kroku. Staraj się nie myśleć za wiele o cielesności, pozostaw ją na dalszym planie, ciałem zajmuj się tylko tyle, ile jest koniecznie potrzebne.

              Nie martw się przyszłością i tym co dopiero będzie, gdyż twoja przyszłość od ciebie nie zależy. Od wielu lat jesteś Bożym i Moim Niewolnikiem, więc staram się ciebie od lat kształtować na tyle, na ile to jest możliwe. Nie obciążaj siebie tym, czego nie uczyniłeś,  a także nie wybielaj się przed Bogiem, bo to jest bezcelowe, to nie ma najmniejszego sensu.

              Trójca Święta wszystko widzi, wszystko wie dokładniej i lepiej, niż ty sam wiesz o sobie. Stań w pełnej prawdzie, przyjmuj wszystko takie, jakie jest w rzeczywistości, bez wybielania i kłamliwego obciążania. Staraj się nie grzeszyć, nie upadać, pilnuj swoich myśli, by nie błądziły tam, gdzie w swojej inspiracji kieruje je demon.

              Proś Boga i Mnie w każdym detalu, w każdym problemie o pomoc, a ją z pewnością otrzymasz. Nie skupiaj się nigdy na sobie, pomagaj innym na ile jesteś w stanie, resztę pozostaw Mojemu Świętemu działaniu. Kocham cię i z Mojego Świętego Macierzyńskiego Serca ci błogosławię. †

              Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was, bo Duch Święty ofiarowuje Mi pełnię daru miłości, więcej niż ofiarowuje go innym stworzeniom, także mam go w nadobfitości.

               To uczucie, ten dar jest bliski sercu każdego, nawet prymitywnego człowieka. Dar miłości jest darem Bożym, a dokładniej jest darem Ducha Świętego. Proście zatem Ducha Świętego o dar Miłości, aby nie była egoistyczna, ani samolubna.

              Złe duchy bardzo zazdroszczą człowiekowi, że pomimo upadków może się jeszcze podnieść i nawrócić, one już tego nie potrafią, bo rodzaj grzechu wiecznego, który popełnili nie pozwala im na powrót do Boga, na żałowanie za swoje grzechy, a zwłaszcza nie pozwala na jakiekolwiek upokorzenie się. Jaka jest miłość dość dokładnie opisuje to św. Paweł Apostoł w 1 liście do Koryntian rozdział 12 i 13.

              Szatan nie pozostawi człowieka w spokoju, nie pozwoli mu nazbyt długo swobodnie odetchnąć. Im więcej wam przeszkadza, im więcej wysiłku wkładacie w walkę z nim tym paradoksalnie mocniejsi się stajecie. Nie pozostawię was z tym problemem samych, pomogę wam, lecz musicie Mi ofiarować waszą modlitwę, zwłaszcza Mój Święty Różaniec. Nigdy nie zapominajcie o tej modlitwie, bo ona naprawdę wiele może, a dodatkowo daje Mi możliwość działania w waszych sercach.

              Do serca duszy ma jedynie dostęp Trójca Święta, Ja mogę pomóc jedynie w przygotowaniu waszego serca, by mogło na powrót być święte, bo oczyszczone w Sakramencie Pokuty. Trójca Święta ofiarowała Mi wielką, ogromną moc, Sama skłania się do Mojej prośby. Każdy człowiek posiada wolną wolę i to ona blokuje dostęp do waszej duszy, dla działania w niej Trójcy Świętej.

              Życie każdego człowieka to walka, to nieustanne zmagania. Złe duchy walczą o was, o każdą duszę, bo chcą sprawić swoim działaniem, że ulegniecie powabowi ich pokus, ich mowie, ich kuszeniu. Demon nie chce waszego dobra, nie jest do niego zdolny, dobra waszego chce jedynie Trójca Święta i Ja. Jednak człowiek skłania się ku propozycjom upadłego Anioła, bierze je pod uwagę.

              Demony wykorzystują hipnozę i znieczulenie demoniczne, do okłamywania, do oszukiwania was. Hipnoza i znieczulenie demoniczne zawsze są stosowane razem i doskonale ogłupiają człowieka. Człowiek tylko wtedy rozpozna działanie demona, kiedy obserwuje działanie jego owoców. Człowiek nie jest bezbronny. Trójca Święta i Ja daliśmy wiele możliwości obrony na przestrzeni wielu lat i stuleci, jednak człowiek nie zawsze chce sięgnąć do sprawdzonych metod walk i obrony.

              Człowiek w swojej zepsutej naturze posiada ciągotki do tkwienia w letargu lenistwa, nicnierobienia. Taka bezczynność sprzyja wpływowi demona, bo w takim stanie wkracza on w życie człowieka i chętnie zagospodarowuje jego czas.

              To grzech pierworodny spowodował, że pojawiły się jego przykre konsekwencje, których nie da się cofnąć. Trójca Święta ofiarowała człowiekowi alternatywę, że może pozyskać Niebo i dość wysoki stopień Chwały Bożej w Niebie przez dokonanie swojego wyboru Boga, a nie demona. Niestety, człowiek musi ze swojej strony włożyć w to wiele trudu, wiele wysiłku, a z Woli Bożej Ja resztę pomogę wam osiągnąć.

              Każdy z was żyje i funkcjonuje przez czas dany wam przez Boga, postarajcie się więc dobrze wykorzystać dany wam czas. Każdy człowiek swoim życiem i działaniem oraz funkcjonowaniem dokonuje swojego wyboru. Demony kuszą, wabią, wmawiają człowiekowi nieprawdę, czynią to delikatnie, subtelnie, prawie niezauważalnie. Najpierw demon namawia was do czynienia zła bardzo subtelnie, delikatnie, prawie niezauważalnie. Wmawia wam, że wszystko możecie, że nie musicie się starać, że możecie czynić co tylko chcecie i pragniecie.

              To on organizuje wam wasze potrzeby, które dziwnym trafem w sposób wyrafinowany skierowane są na łamanie Bożego Prawa Dekalogu. Każdy zły czyn, zła decyzja, niezmiernie obciąża duszę, sumienie. Człowiek idąc dalej za tym co proponują im demony, tkwi i pogrąża się w odmętach zła. Demony stosują duże ilości hipnozy i znieczulenia demonicznego, które ogłupiają zmysły i duszę człowieka, który na skutek ich działania nie czuje już wyrzutów sumienia, które zostało zagłuszone aktywnym działaniem demona.

              To do czego dąży upadły Anioł, to doprowadzenie każdego człowieka do wiecznego potępienia. Demon nie czyni tego z miłości, ani z sympatii do człowieka, ale z chorej zazdrości, wielkiej nienawiści do całego rodzaju ludzkiego.

              Zastanów się biedny człowiecze czego chcesz? Czego pragniesz? Trójca Święta i Ja dajemy ci alternatywną możliwość wyboru, tą alternatywą jest Niebo, wieczne szczęście, radość na wieki. Chcąc to osiągnąć, najpierw człowiek musi się natrudzić, wysilić. Żyjąc sami dokonujecie swojego wyboru, więc wybierzcie dobrze. Życie to trud, więc trudźcie się dla Boga, dla Nieba. Życie to wysiłek, więc wysilajcie się dla Boga, a nie dla szatana. Życie to pasmo bólu i cierpienia, więc składajcie to Bogu w swojej ofierze przez Moje Niepokalane Ręce, błogosławiąc Boga za wszystko co wam dobrego uczynił.

              Wybierając zło, wybieracie przekleństwo, wiecznie trwające męki w jeziorze ognia i siarki, w piekle. Ten wybór jest wiecznym wyborem, tam panuje wiecznie trwający ból, wieczne, nigdy nie kończące się cierpienie. Trójca Święta i Ja chcemy, abyście wybrali drogę wiodącą tylko do Nieba. Każdy z was żyje i cierpi, trudzi się więc czyńcie to dla Boga, ze względu na Niego.

              Wolna wola człowieka stanowi podstawową przeszkodę, blokadę, do pełnego oddania się człowieka Bogu w Niewolę, a Bóg i Ja pragniemy, abyście oddali swoją wolną wolę w Dłonie Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce. Oddanie to nie sprawi, że nigdy nie upadniecie, nie zgrzeszycie, lecz Ja Sama zadbam o to, abyście nigdy nie poszli na wieczne zatracenie, do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Niech każdy z was nieustannie podąża do świętości, do doskonałości, do jedności z Bogiem. Złe duchy będą was nieustannie kusić, wabić, ściągać w dół. Starajcie się ze wszystkich sił, aby nigdy nic złego nie czynić, nie upadać, nie grzeszyć. Czasem jednak zdarzy się, że się potkniecie, upadniecie, zgrzeszycie ze swojej słabości, ułomności. Niech to nigdy was nie załamuje, ani za nadto nie przygnębia.

              Korzystajcie natychmiast z możliwości oczyszczenia się w Sakramencie Pokuty. Bądźcie nieustannie czyści, bo tylko w czystym sercu zamieszka Trójca Święta i będzie na was promieniować Swoją Świętą Łaską. Przyjmujcie wszelkie trudy życia, wszystko ofiarowujcie do dyspozycji Trójcy Świętej przeze Mnie.

              Starajcie się pamiętać o każdej wskazówce, którą z Nieba otrzymaliście, one ułatwiają wam życie i funkcjonowanie. Pamiętajcie o tym, abyście najpierw wykonywali to, co stanowi wasze obowiązki stanu. Nigdy nie zapominajcie o swojej modlitwie, nigdy jej nie marginalizujcie. Zawsze starajcie się modlić całym sercem, mówcie do Boga, jak mówi się do najlepszego przyjaciela, On słucha was bardzo uważnie, każdego waszego słowa, nic nie umyka Jego uwadze.

              Zachęcam do powrotu do Boga, każdego kto się od Niego oddalił w jakikolwiek sposób. Kto może i zdoła, niech składa swoje modlitwy i ofiary do Bożego Skarbca. Trójca Święta i Ja wykorzystamy to, by ratować tych, którym grozi wieczne potępienie, na czele z kapłanami i biskupami. Ofiarujcie Bogu swoje trudy, cierpienia, niech nigdy się nie marnują.

              Zechciejcie korzystać z dobrodziejstwa Mszy Świętej dopóki możecie, dopóki jesteście w stanie. Zanim odniosę Moje zapowiadane od dawna zwycięstwo, nadejdzie czas wielkich prześladowań na całym świecie. Lucyfer uruchomił wielkie siły zła, ludzi z masonerii i iluminatów, do tego, aby realizowali jego perfidne plany zniszczenia Kościoła Świętego, oraz likwidacji większości ludzi na ziemi.

              To co było do tej pory, już nie będzie. Najpierw musi być gorzej, aby później było lepiej. Wygaszane są na razie wszelkie powołania do kapłaństwa i zakonów, jest i będzie ich coraz mniej na całym świecie. Niebawem rozpocznie się wojna, wielka rzeź, zginie bardzo wielu ludzi, a większość z nich jest totalnie nieprzygotowana na przejście do wieczności. Niestety, większości z nich grozi wieczne potępienie z powodu ich licznych grzechów i obciążeń.

              W Kościele Świętym powstanie jeszcze większy chaos, nowe zmiany w liturgii wyprowadzą z Kościoła jeszcze więcej wiernych, zwłaszcza tych letnich i zimnych. Masowo będzie wprowadzana nowa liturgia, a prześladowani będą ci, którzy się nie zgodzą na te zmiany.

              Niedługo masoneria w imieniu szatana wywoła wielki kryzys gospodarczy, ogarnie on sobą cały świat. Masowo mnożyć się będą choroby i zarazy, będzie wiele kataklizmów, trzęsień ziemi, wybuchnie wiele od dawna uśpionych wulkanów. Wielkie zło, które obecnie panuje wywoła sobą wielkie niekorzystne zmiany w przyrodzie. Ogólne błogosławieństwo już dawno zostało odjęte od świata, a w jego miejsce mnożyć się będą Boże przekleństwa, pozostanie jedynie błogosławieństwo indywidualne.

              Pośród wielkiego zamieszania w to wszystko niebawem wkroczy syn zatracenia, Antychryst. On wszystko pozornie uporządkuje, zakończy konflikty, które powstały z inspiracji demonów. Tysiącami będą ginąć ludzie wiary. W Polsce niedługo nastanie jeszcze większy chaos, jeszcze większe bezprawie rządzących. Nastąpią wielkie zmiany, gdy Trójca Święta oświetli wszystkich ludzi na ziemi, Światłem Bożej Sprawiedliwości. Ono dokona sądu nad ludźmi.

              Ja was proszę o to, aby modlił się każdy kto może i zdoła i składał swoje ofiary Bogu przeze Mnie. Wasza pomoc modlitewna i pokutnicza stanie się nieoceniona, bo będzie można uratować od wiecznego potępienia wiele, wiele istnień. Nie poddawajcie się złu, nie akceptujcie go. Pomogę wam przejść przez ten trudny czas, pokieruję wami, udzielę odpowiednich wskazówek.

              Do tej pory padło wiele prawdziwych Słów z Nieba, otrzymaliście wiele wskazówek, pytam teraz, kto je wciela w życie? Wielu czytających orędzia czeka na gromy z Nieba, bardzo niewielu jest do tego co nadchodzi odpowiednio przygotowana. Już niewielu jest tych, co wierzą w Słowa Boże przekazywane z Nieba, a wielu jest nader sceptycznych. Niewiele już można uczynić, aby uratować wieczność wielu z was, teraz wszelkie decyzje do was należą, jakie więc decyzje podejmiecie?

          Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                    Maryja.

Michałowice k. Krakowa, 9 stycznia 2021r.  godz. 5:25          Przekaz nr  1033

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu.   Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

              Pragnę, abyście podjęli usilną pracę nad sobą, nad swoim trudnym charakterem. Zechciejcie go utemperować, wpłyńcie na zmianę, abyście stali się bardziej podatni na wykonywanie bez oporów Woli Bożej, bardziej niż swojej.

              Drżę z Miłości na myśl, że będę mógł gościć w waszym sercu. Miejcie świadomość, że wraz ze Mną, do waszego serca wchodzą pozostałe Osoby Boże. Nie jest możliwe, aby Trójca Święta była jeszcze bliżej człowieka, bliżej się nie da. Za każdym razem, gdy godnie przyjmujecie Mnie do swojego serca, Ja wchodzę do wnętrza waszego serca z Wielką, Moją Miłością i zaczynam działać.

              Ja was kocham do szaleństwa Krzyża, a wy niestety staliście się głęboko obojętni względem Mnie, przyjmujecie Moje Święte Ciało bez należytego szacunku, bez entuzjazmu, bez wyrazu. Tuż po przyjęciu Mojego Świętego Ciała, dosłownie po chwili o Mnie zapominacie. Przeważnie bywa tak, że pomimo to, że Jestem w waszym sercu, to Jestem bardzo samotny, opuszczony. Zajmujecie się wszystkim, tylko nie Mną. Tego co wy dostępujecie, nie mają nawet Aniołowie w Niebie. Nie istnieje nikt godniejszy, ani ważniejszy, kto wchodzi do wnętrza waszego serca.

              Gdy przyjmujecie Moje Święte Ciało niegodnie, na stojąco, do ręki, brudnym, nieczystym sercem, Ja wówczas bardzo cierpię, bo w waszym sercu oprócz Mnie, gościcie również upadłego Anioła. Niegodność i profanacja sprawia, że wasza osoba zaciąga na swoje konto ciężki grzech, a wy stajecie się dla Mnie katami, tymi, którzy Mnie tak bardzo boleśnie biczują.

              Fizycznie, ze wszelkich tortur i mąk, to biczowanie sprawiło Mi największy ból i upokorzenie. Jakim ono było, w maleńkiej części pokazuje film Mela Gibsona „Pasja”. W czasie bolesnego biczowania Mnie, Moi oprawcy byli opętani, pod znacznym wpływem demona. Demony wymusiły na oprawcach, ich szczególne okrucieństwo wobec Mojej Osoby. Niewiele brakowało, aby bolesne biczowanie spowodowało Moją bardzo bolesną śmierć.

              Całe biczowanie liczyło około 80 uderzeń rzymskiego bicza. Każde uderzenie powodowało bolesne wylewy podskórne, bolesne siniaki, a końce bicza, na których były kulki metalowe i haczyki, raniły Moje Święte Ciało głęboko, do Krwi, a miejscami do Moich kości kręgosłupa i żeber. Uderzenia bicza padały też na Moje nogi i pośladki oraz na tors z obu stron. Biczowany byłem przywiązany do kamiennego słupa, bez ubrania, co spowodowało Moje srogie cierpienie moralne i wielkie upokorzenie. Na całym ciele miałem ponad 5500 ran, z tego około 3000 ran spowodowanych uderzeniami bicza.

              Całe biczowanie było bardzo bolesne, spowodowało Moje bardzo wielkie upokorzenie, które było wynagrodzeniem za wszelkie grzechy nieczyste. Niemniej cierpi nieustannie Moje Święte Serce, któremu niewielu chce wynagradzać za zniewagi, które Ono na co dzień doznaje. Wraz ze Mną, cierpiał razem Ojciec Niebieski i Duch Święty, bo Unia Miłości Trójcy Świętej sprawia, że choć są Trzy Osoby Boże, to we Trzech stanowimy Jednego Boga. To co czuje Jeden, to samo czuje Drugi i Trzeci, to co cierpi Jeden, cierpi to samo Drugi i Trzeci.

              Przy Moim bolesnym biczowaniu wypłynęło ze Mnie około 1,5 litra Mojej Świętej Krwi. Dla orientacji, większość Mojego, Świętego życia ważyłem około 84 kg. W całym Moim Świętym Ciele  było około 5,6 litra krwi. Ta ilość Krwi, która ze Mnie wypłynęła, stanowiła wielką stratę, spowodowała Moje dalsze, wielkie osłabienie, co utrudniało dalsze Moje dźwiganie Krzyża, który ważył około 320 kg.

              Biczowanie duchowe, boli Mnie o wiele bardziej, jest o wiele bardziej dotkliwe. Przypomina ono potężne psychiczne znęcanie się nade Mną oraz nad pozostałymi Bożymi Osobami. Trójca Święta jest bardzo wytrzymała, jest bardzo cierpliwa, ale gdy grzech ludzki przekracza pewien limit, do akcji wkracza Boża Sprawiedliwość. Gdy ktoś nadal grzeszy bez jakiegokolwiek opamiętania, z premedytacją, w pełni świadomie, często grzech dociera do górnego limitu grzechowego, wtedy Boża Sprawiedliwość usuwa taką osobę z ziemi żyjących, uśmierca go, a Boża Sprawiedliwość, po odbyciu nad tą duszą Sprawiedliwego Sądu Bożego, zsyła taką duszę na miejsce wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Wielu z was doświadcza niemałych cierpień duchowych, podczas gdy fizycznie nic wam nie dolega, a duchowo czujecie się tak, jak byście byli z krzyża zdjęci. Dopiero ci doświadczają maleńkiej próby tego, co na co dzień cierpi cała Trójca Święta. Zapewniam was, że każde większe cierpienie duchowe  jest bardziej dokuczliwe niż jakiekolwiek cierpienie fizyczne.

              Przyjmując Moje Święte Ciało niegodnie, w stanie grzechu ciężkiego, bez szacunku, ranicie Mnie i pozostałe Boże Osoby bardzo okrutnie. Kto niegodnie spożywa Moje Święte Ciało, ten spożywa swoją wieczną śmierć, bo ten jest winien zniewagi Mojego Świętego Ciała i Krwi. To szatan popycha was do każdego grzechu i wszelkiej nieprawości. Daje wam różne propozycje popełniania grzechów nawet tych, których sam nigdy nie odważyłby się popełnić.

              Kto znieważa Moje Święte, Eucharystyczne Serce, ten duchowo Mnie bardzo boleśnie biczuje. Grzechy przeciw Mojemu Świętemu, Eucharystycznemu Ciału, są jednymi z cięższych grzechów. Ma dla Mnie znaczenie, w jakiej postawie przyjmujecie Moje Święte, Eucharystyczne Serce. Jedyną godną postawą do przyjęcia Mojego Świętego Eucharystycznego Serca, jest postawa klęcząca i do ust. Tak zawsze przyjmowała Komunię Świętą Moja Święta, Kochana Mama. Ta postawa jest postawą uniżenia, poddania Temu, przed Kim klęczycie.

              Postawa stojąca, jest postawą buty i pychy. Mówi ona, że jesteście Mi równi we wszystkim, a to jest kłamstwo, to nie jest prawda, to jest nie do przyjęcia. Branie Mojego Świętego Ciała rękami, które nie mają konsekracji, bardzo Mnie rani i obraża, to jest postawa Lucyfera, postawa wielkiej buty i pychy.

              Mało kto przygotowuje się na chwilę pełnego zjednoczenia się ze Mną w czasie godnego przyjęcia Komunii Świętej. Mało kto trwa w postawie dziękczynienia i uniżenia oraz uwielbienia po przyjęciu Komunii Świętej. Jestem Bogiem, Jestem w każdym opłatku konsekrowanego Chleba, w każdej Jego kruszynie. W każdej partykule Najświętszego Sakramentu jest obecna realnie cała Trójca Święta.

              Gdy przychodzę do waszego serca, Jestem wewnątrz was, bliżej być was się nie da, to niemożliwe. Wiele tracą ci, którzy nigdy, albo bardzo rzadko dostępują tego wspaniałego zaszczytu, gościć Boga w swoim sercu. Komunia Święta odnawia życie duszy, niesamowicie ją wzmacnia i umacnia, odbudowuje relacje.

              Wielu z was traktuje przyjęcie Komunii Świętej jako tradycję, bo tak trzeba, bo co inni o mnie powiedzą. Jestem Bogiem, Jestem, Czuję, Żyję, nie Jestem bezosobowy, Mam Serce, Kocham i Ja także chcę przez was być kochany. W każdym okruchu, partykule Najświętszego Sakramentu, jest cząstka Mojego Świętego Serca. Oprócz tego, złączone w Jedno, jest też Serce Mojego Tatusia Niebieskiego i Serce Ducha Świętego.

              Proszę was, abyście mieli we czci i poważaniu oraz nabożeństwie, Trzy Boże Serca. Obiecuję pomnożenie łask każdemu, kto będzie dbał o kult i cześć i o szacunek dla Trzech Bożych Serc. Pragnę, aby każdy kto może i zdoła, idąc na Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej do Kościoła, przychodził minimum o 30 minut wcześniej. Proście w tym czasie Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę, o niezbędną pomoc w jak najgodniejszym przyjęciu Mnie w Komunii Świętej, proście Ją, aby pomogła godnie podjąć Mnie w waszym sercu, by uprosiła u Ducha Świętego jak najlepsze przygotowanie do przyjęcia Trójcy Świętej w waszym sercu.

              Za każdym razem zapraszajcie do każdej swojej Komunii Świętej Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę, swojego Anioła Stróża, wszystkie Chóry Anielskie, wszystkich świętych, wszelkie dusze w czyśćcu cierpiące na wszystkich poziomach i dzieci nienarodzone zabite w łonach matek. Jest to akt duchowy, a praktykowanie tego jest bardzo cenne w Bożych Oczach. Dopiero w wieczności dowiecie się, jak wielkie i poważne ma to znaczenie.

              Po przyjęciu Najświętszego Sakramentu do swojego serca, udajcie się na swoje miejsce, uklęknijcie, zamknijcie na pewien czas oczy, przez dłuższą chwilę nic nie mówcie. Wówczas pozwolicie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Bądźcie świadomi, że trwam wewnątrz waszych serc i dusz do chwili waszej następnej Komunii Świętej, albo do chwili, kiedy to przez ciężki grzech wygnacie Mnie ze swojego Serca. Milczenie to nie musi trwać długo, wystarczy około minuty.

              Po przyjęciu Komunii Świętej nie uciekajcie natychmiast z kościoła, szybko zapominając o Mnie. Zechciejcie Mnie adorować, choćby 30 minut. Zechciejcie mówić do Mnie cały czas, Ja was doskonale słyszę, bo Jestem wewnątrz was. Nie istnieje nikt, kto byłby dla was większym i lepszym przyjacielem niż Trójca Święta.

              W czasie swojej modlitwy, mówcie Mi o wszystkim, o każdym drobiazgu, każdym detalu, każdym szczególe, Ja doskonale was słyszę, nawet szept waszej duszy. Kto z jakichś powodów nie może przyjąć fizycznie Komunii Świętej, niech to czyni na sposób duchowy. Wezwany przez was, wchodzę do wnętrza waszego serca, rzeczywiście, choć duchowo.

              Pragnę, abyście często odwiedzali Mnie obecnego w Najświętszym Sakramencie. Wejdźcie choćby na chwilę adoracji, choćby po to, aby się przywitać ze Mną. Jestem taki samotny, a wasza każda wizyta jest dla Mnie i dla Mojego, Świętego Serca wielką radością. Przychodząc do Mnie, dajecie Mi swój czas. Jeżeli macie mało czasu,  wystarczy krótka chwila modlitwy, choćby przywitanie się ze Mną. Jednak gdy macie czas i możliwość, wizytę u Mnie zacznijcie od próby wyciszenia, niech milczą wasze usta, uciszcie też wasze skołatane myśli. Trwajcie przede Mną pełni miłości. Patrzcie na Mnie, bo Ja patrzę na was, czy trzeba czegoś więcej dla osoby, która kocha?

              Tam gdzie nie ma wystawienia Najświętszego Sakramentu, tam zawsze Jestem w tabernakulum. Nie ma dla Mnie przeszkód, abym was ujrzał i ukochał. Mówcie do Mnie czule, wręcz intymnie. Oddajcie Mi wszystko co macie, niczego nie żałujcie. Oddajcie mi nawet waszą pustkę i głupotę, a zwłaszcza wasze grzechy. Śmiało oddajcie Mi wasze posiadanie, mienie oraz całe swoje bogactwo. Pragnę, aby do niczego nie przywiązywały się wasze serca, niech będą wolne, przywiążcie się jedynie do Boga i bądźcie uzależnieni jedynie od Trójcy Świętej.

              Nie bójcie się Mnie, nie bójcie się Trójcy Świętej, jednak zawsze żywcie do Boga niezbędny szacunek. Mówcie do Mnie wszystko, nawet o sprawach bardzo osobistych i bardzo intymnych. Czasem bywa, że niektórzy z was nie są w stanie zrozumieć samych siebie. Starajcie się wyciszyć, nie bądźcie zbyt impulsywni, zawsze zachowujcie rozwagę, próbujcie się wyciszyć.

              Pragnę od Moich kapłanów i hierarchii, aby zatrzymali się choć na chwilę, aby nie patrzeli na Boga naukowo, ale wyłącznie sercem. Tak bardzo brakuje Mi spontaniczności i dziecięctwa Moich kapłanów i hierarchii. Pragnę, abyście zrezygnowali z wyniosłości i patosu. Pragnę waszych częstych wizyt przed Moim Świętym, Eucharystycznym Sercem. Mam wam wiele do powiedzenia, do zaoferowania. Moi kapłani i biskupi nie są kastą nadzwyczajną, nie są nie do ruszenia. Chcę, abyście mieli świadomość, że właśnie nad wami pracują najintensywniej demony, chcą was zwieść, oszukać, sprowadzić was na manowce.

              Pragnę, aby w każdej parafii znalazła się grupka ludzi, którzy będą mieli swoich kapłanów w pamięci modlitewnej i pokutniczej. Zapewniam was, że taka asekuracja, ochrona jest bardzo potrzebna, konieczna, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy realizują się końcowe strony Apokalipsy Świętego Jana Apostoła.

              Nie zniechęcajcie się, podnieście głowy, Ja już nadchodzę, będę niebawem, pojawię się za „chwilę”, czy jesteście na Moją wizytę, na Moją obecność przygotowani? Ilu z was ma jeszcze swoją wiarę? Większość z was zapomniała już o Mnie, zbyt wielu z was żyje tak, jak żyją poganie. Niedługo dam wam odpowiednią pomoc,  w postaci Oświetlenia waszej duszy, Światłem Bożej Sprawiedliwości. Wielu z was będzie w wielkim szoku, wielu to działanie opamięta, nawróci, lecz będzie zbyt wielu tych, którzy będą chcieli powrócić do demona. W której grupie będziecie? Jaką decyzje podejmiecie? Ja chcę waszego powrotu, waszego nawrócenia, wyraźcie waszą chęć, Ja reszty dokonam. Czy zechcecie być na wieki szczęśliwymi, zbawionymi? To wasza jest decyzja, podejmijcie ją niezwłocznie.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Czekam na was i waszą miłość.                                                                                                                                                                    Jezus.

 

Michałowice k. Krakowa, 10 stycznia 2021r.  godz. 5:04          Przekaz nr  1034

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was niezmiernie i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli.

              Jestem Bogiem pełnym Bożej Miłości i pragnę Ją regularnie rozlewać na całą ludzkość, lecz ona nie chce miłości i nie zamierza się trudzić dla Nieba i czyni wszystko, aby pójść za ojcem wszelkiego kłamstwa, za szatanem. Nie zniechęcajcie się zbyt łatwo trudnościami, lecz pokonujcie je jedne po drugich, Ja pomogę wam we wszystkim, bo Jestem Bogiem Mocnym.

              Słowo Bóg oznacza Tego, który wszystko może i wszystko wie, wiem wszystko o wszystkim, nie istnieje przede Mną nic zakrytego, bo brałem czynny udział przy stwarzaniu wszystkiego. Stwarzając coś, musiałem uwzględnić szereg rzeczy. Najpierw ustaliłem prawo, którym się wszystko rządzi i porusza. Niestety, nic co jest stworzone nie jest tak dobre, tak doskonałe jak Bóg, bo jest tylko stworzeniem. Najwięcej myśleć musiałem stwarzając Chóry Anielskie i ludzkość.

              Wszystkie Chóry Anielskie są wspaniałe i wierne Trójcy Świętej, zwłaszcza te, które przetrwały próbę wierności. Najwięcej pracy i zabiegów jednak miałem stwarzając ludzkość, to ona dostarczyła mi najwięcej emocji, przy jej stwarzaniu musiałem się najwięcej natrudzić, wysilić. Część stworzonych przeze Mnie Chórów Anielskich zbuntowała się i musiała odejść sprzed Mojego Świętego Oblicza. Niestety, bez pomocy Trójcy Świętej nic nie może istnieć co zostało stworzone. Jeżeli ktoś dobrowolnie odchodzi od Boga, trafia do miejsca bez Boga.

              Nie istniało takie miejsce przed buntem Chórów Anielskich zanim stworzyłem człowieka. Dla nagłej potrzeby, która się pojawiła, musiałem stworzyć piekło, jako miejsce wiecznie trwającej pokuty, miejsce bez Boga, miejsce przeciwne Bogu. Nie mogłem inaczej stworzyć piekła, bo wszelkie prawa które żądzą tym co stworzone, ustaliły wcześniej wszelkie Boże Przymioty. Wszystko co stworzyłem, wykonałem optymalnie najlepiej, tak by mogło spokojnie istnieć i mieć swoje naturalne prawa.

              Nie mogłem stworzyć kogoś, kto byłby równy Bogu, to niemożliwe. Każda Osoba Boża to oddzielny i niezależny byt, posiadający wszelkie Boże Przymioty i Bożą Moc. Jedynie Trójca Święta może stwarzać to co chcemy, lecz nie jest możliwe rozmnażanie Trójcy Świętej. Duch żadnej osoby Bożej nie ma płci, to znamiono musiał posiąść jedynie Jezus, Mój Umiłowany Syn. Trójca Święta istnieje zawsze, od zawsze i na zawsze. Nie jest możliwe pomniejszenie liczby Osób Bożych, albo jej powiększenie. Trzy Osoby Boże to część stała, niezmienna i niezmienialna.

              Jakim jest Bóg, takim jest stworzenie. Stworzyłem wiele dusz i duchów Anielskich, ale nie jest możliwe, aby żaden z Chórów Anielskich, ani żadna dusza ludzka mogła się rozmnażać, to jest niemożliwe, bo takie jest niezmienne Prawo Boże, którego jako Bóg muszę się trzymać. Reasumując, nie mogę się rozmnażać jako Bóg, tak samo nie mogą się rozmnażać Chóry Anielskie, nie mogą się rozmnażać dusze ludzkie, bo choć mogłoby to być możliwe, to w każdej alternatywie powstałoby zbyt wiele negatywnych skutków, a na to nie może sobie pozwolić Boża Sprawiedliwość.

              Jedną z właściwości każdej Osoby Bożej jest możliwość przewidywania każdej ewentualności, bo wiem co i jak stworzyłem i jakie prawa temu nadałem. Każda Osoba Boża istnieje nieustannie, nie ma początku istnienia i nie będzie miała końca. Byty stworzone można skasować, bytu Bożego w żaden sposób nie da się skasować. Jak nadejdzie koniec czasów, bezpiecznie skasuję wszelkie byty doczesne, bo ich istnienie będzie bezcelowe. Skasuję także czyściec, którego istnienie przestanie być konieczne. Pozostanie tylko Niebo, które przetworzę dla większej szczęśliwości zbawionych, a także przetworzę piekło, które po wszystkim będzie układem zamkniętym. Bez Trójcy Świętej nic nie może istnieć, nawet piekło i demony.

              Skasowanie, unicestwienie upadłych Aniołów i ludzi potępionych mogłoby spowodować zbyt wiele za bardzo negatywnych skutków, dlatego muszą oni wiecznie trwać, tak jakiego wyboru dokonali, ale będą pod wieczną Bożą kontrolą. Żadne stworzenie nie musi znać szczegółów w tej sprawie, ta wiedza nikomu nic dobrego nie przyniesie, dlatego będzie na zawsze ukryta przed wszystkimi stworzeniami. Teraz demony mogą wędrować po wszystkim co jest stworzone oprócz Nieba. Po zakończeniu istnienia doczesności stanie się to niemożliwe.

              Trójca Święta przetworzy całe Niebo, które będzie nowe, a nowe będzie o wiele lepsze, wspanialsze niż to, co jest teraz obecnie. Zapewnię wam radość i szczęście do granic waszej wytrzymałości, bo tak chcę, bo tak pragnę. Teraz każdy człowiek przechodzi swój test, próbę, którą każdy musi przebyć.

              Każda istota ludzka posiada duszę i ciało. Obecne ciało człowieka jest skażone, niedoskonałe, a jest to spowodowane grzechem pierworodnym. Pierwszy grzech pierwszych ludzi polegał na nieposłuszeństwie, a owoc zakazany był jedynie testem, próbą dla człowieka, której nie zdał. Ciało człowieka miało się rozmnażać tak, jak powstała Maryja, stosowny opis tego znajdziecie w objawieniu przekazanym dla Marii z Agredy. Sposób ten był bez skutków ubocznych i przy tym był o wiele bardziej przyjemny, niż sposób obecny.

              Stwarzając ciało człowiekowi, przewidziałem grzech i jego wszelkie skutki. Dlatego stworzyłem ciału człowieka płeć, dzięki czemu ludzkie ciało może się dowolnie rozmnażać. Nadałem człowiekowi Prawo, Dekalog, a to wszystko dla dobra człowieka. Nie pozwalam człowiekowi na eksperyment z życiem, bo to jest bardzo złe i przy tym rodzi wiele negatywnych skutków, gdy człowiek rozmnaża się z innymi, niższymi gatunkami. Błogosławię jedynie rozmnażaniu, które się odbywa jedynie w związku małżeńskim.

              Zakazy i normy, które wam nadałem, nie są do tego, aby wam utrudnić życie, a jedynie służą do ochrony was przed skutkami waszych wszelkich bardzo złych decyzji. Stwarzając Chóry Anielskie i człowieka, nie mogłem im nie dać, ofiarować w darze wolnej woli, a przez to ofiarować im możliwości wolnego, niczym nie przymuszonego wyboru.

              Wszystkie Chóry Anielskie raz jeden przebyły swoją próbę, teraz trwają w konsekwencji podjętych przez siebie decyzji. Ci Aniołowie z wszystkich Chórów Anielskich, które się zbuntowały, musiały opuścić Niebo, by móc istnieć według losu, który same sobie wybrały. Pozostali Aniołowie, którzy doskonale wybrali, jednomyślnie oddali swoją wolną wolę w Dłonie Trójcy Świętej, dobrowolnie przyjmując i wykonując każdą Bożą decyzję. Wiedzą doskonale, że pozbycie się swojej wolnej woli i wykonywanie wszelkich Bożych rozkazów i poleceń, daje wypełniającemu te rozkazy i polecenia, wiele satysfakcji i wiele radości z ich wypełniania.

              Rodzaj ludzki ma poznanie szczątkowe, częściowe, każdy przechodzi próbę swojego życia na przestrzeni lat, stuleci i tysiącleci. Ludzie żyjący dawniej nie mieli tylu i tak bardzo zmasowanych ataków demona co teraz, dlatego od pewnego czasu dałem ludzkości lepszą alternatywę, możliwość oddania Bogu przez Maryję, waszego najcenniejszego skarbu, waszej wolnej woli.

              Oddanie waszej wolnej woli Bogu, nie oznacza waszej bezgrzeszności, lecz, że wasze życie mogę kontrolować, kierować waszymi poczynaniami tak, jaka będzie potrzeba. Każdy człowiek żyjąc przez całe życie na ziemi, zdobywa szereg Bożych Błogosławieństw, a każdy grzech człowieka dosięga Boże Przekleństwo. To co przeważy, to czemu odda człowiek swoją duszę, tam spędzi całą wieczność.

              Od pewnego czasu, od pewnego momentu proponuję wam oddanie waszej wolnej woli do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną, a wcześniej Święty Ludwik zaproponował wam oddanie się w Niewolę Maryi. Oba oddania mają ten sam cel. Co wam to daje? Znika przez to bariera, która ogranicza Trójcę Świętą, daje Jej możliwość pomagania wam bez waszej wiedzy i zgody. Nie oznacza to, że od tej pory nie zgrzeszycie, nie upadniecie, ale że wasze upadki nie spowodują waszego wiecznego potępienia, a jedynie spowodują, że zniknie powód waszej ewentualnej pychy.

              Od pewnego czasu na ziemi realizują się czasy opisane przez Świętego Jana Apostoła w jego Apokalipsie. Tym, którzy teraz obecnie żyją, mają najtrudniej w dziejach, dlatego ofiaruję wam najwięcej możliwości pomocy, a tylko od was i podjętych przez was decyzji zależy, czy zechcecie z tych propozycji skorzystać.

              Żywy Płomieniu, zaufaj Mi najmocniej jak potrafisz, zdaj się całkowicie na Mnie, oraz na całe Niebo. Niczym się nie zniechęcaj, lecz trwaj wiernie przy Mnie. Przygotowałem ci wiele łask i wiele niespodzianek, dlatego chcę, abyś ślepo realizował to, co chcę i pragnę. Nie myśl za wiele o sobie, ani o problemach, które masz. Twoje oddanie się w Bożą Niewolę dało Mi niczym nieograniczoną możliwość posługiwania się tobą, do realizacji wyznaczonych przeze Mnie celów.

              Nie myśl o niczym, zwłaszcza o problemach. Teraz pisz to co stanowi Wolę Bożą, przekaż Ją ludziom, resztę pozostaw Mojemu Świętemu działaniu. Nie martw się za bardzo o jutro, bo ono nie jest w twoim, ale w Moim Świętym Ręku. Od pierwszej chwili twojego oddania jesteś w Moim Ręku, więc nie kłopocz się za nadto, bo dobrze dbam o ciebie. Dam ci wszystko to, co będzie potrzebne do życia i realizacji Woli Bożej.

              Staraj się okiełznać swoją naturę, Trójca Święta i Niepokalana we wszystkim ci pomożemy. Ufaj Mi zawsze pod każdym względem, resztę pozostaw Mojemu w tobie i poprzez ciebie działaniu. W swoim czasie wiele ujrzysz, to zmieni dotychczasowe twoje funkcjonowanie jako Mojego Proroka. Twoje całkowite zawierzenie sprawia, że dzięki Bożej pomocy popełniasz o wiele mniej błędów i wykroczeń, a Trójca Święta może się tobą w miarę swobodnie posługiwać.

              Na razie nie daję ci za wiele możliwości, bo na nie jeszcze nie nadszedł czas. Staraj się czynić tylko to co Ja chcę, a wszystko będzie dobrze. Ufaj Mi bezgranicznie, a Ja zawsze ci pomogę. Szykuję ci wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek, także tych duchowych. Trwaj wiernie przy Mnie, czyń na bieżąco wszystko to, co chcę, a nagroda będzie ze wszech miar wielka.

              W swoim czasie zrealizuje tobie, niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

              Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was, bo mam dla was wiele miłości, więcej niż dla innych stworzeń.

              Chcę się wami posłużyć, aby uratować tych ludzi, których jest jeszcze możliwość uratować. Niedługo nastąpi Oświetlenie Sumień Światłem Bożej Sprawiedliwości, Ono wiele zmieni. W Polsce nagromadziło się wiele demonów, chcą uniemożliwić realizację planów wobec ludzi z tego Narodu. Siły demona sprawiają, że to na was jest teraz największy atak i wielka nagonka z powodu resztki waszej wierności Bogu.

              Chcą wiele zła uczynić Polsce inne narody, będące pod wielkim wpływem ojca wszelkiego kłamstwa. Stosują wiele ukrytych sposobów, aby do końca zniewolić umysły i Polską gospodarkę. Ci co faktycznie żądzą Polską, nie pozwalają obecnie rządzącym i wszystkim pozostałym dążącym do rządzenia, pilnują, aby nie można było wami dobrze kierować, ani dać dobre, uczciwe rozporządzenia. W niedługim czasie Polski rząd wyda szereg złych, bardzo szkodliwych decyzji dla Polskiego Narodu. 

              Wiele się zmieni w Polsce po Oświetleniu Sumień Światłem Bożej Sprawiedliwości. Dopiero wówczas nastąpią zmiany, które diametralnie zmienią położenie Polski i Polaków. Nawróci się większość kapłanów i biskupów, w końcu rozpoczną właściwą pracę dla Boga. W ciągu krótkiego czasu wszystko się zmieni na lepsze. Jeżeli wytrwacie, to wy po wszystkich przejściach będziecie przewodzić całemu światu, a na Tronie Piotrowym zasiądzie Polak. On przywróci ład w całym Kościele Świętym.

              Zanim to jednak nastąpi, do głosu dojdzie syn zatracenia, Antychryst. Uczyni on wiele zmian ze swoimi ludźmi z masonerii i iluminatów oraz innymi Lucyferianami i tymi, którzy przyjmą znamię Bestii. Rozpocznie się wielkie prześladowanie ludzi Boga, ludzi Kościoła. Nie lękajcie się jednak, bo to musi się stać, aby się wypełniły Pisma.

              Po niedługim czasie nastąpi ostatni bój pomiędzy siłami Boga, a siłami szatana. Na czele sił Nieba stanie pokorna Służebnica Boża, Maryja wraz ze wszystkimi Chórami Anielskimi Nieba. Demon tę walkę przegra z kretesem. Nie bójcie się diabła, walczcie z nim przyzywając na pomoc Maryję, bo to upokarza demona w szczególny sposób.

              Demony nie chcą przyjąć Bożej Prawdy, same przed sobą trwają w ułudzie i kłamstwie, ono ich bardzo zaślepia, tworząc iluzję pozorów. Złe duchy walczą do końca, bo choć Boże Światło ukazuje im prawdę, to oni wmawiają sobie i sługom swoim z masonerii i iluminatów oraz innym Lucyferianom, że już zwyciężyli, a ci świętują przed czasem swoje zwycięstwo.

              Nie do nich jednak będzie należało zwycięstwo, Trójca Święta powierzyła je w Dłonie Maryi, aby demony zostały jeszcze bardziej upokorzone. Jest dla nich nie do pomyślenia, że pokona je człowiek i to Słaba Kobieta. Teraz dobrze się zastanówcie, przy kim chcecie być, czy przy demonie i jego kłamstwie i ułudzie, czy przy Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, który zawsze wygrywa? To do was teraz należy decyzja, co zdecydujecie? Co wybierzecie?

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???         

              Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 11 stycznia 2021r.  godz. 4:26                  Przekaz nr  1035

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, pragnę i mogę, tak, jaka zachodzi potrzeba tak, jaką mam możliwość działania w was Mojemu Świętemu Duchowi, a pragnę waszej miłości, wyrozumiałości, a także waszej dobroci. Pozwólcie, że to Ja dziś do was przemówię.

              Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, tak bardzo was wszystkie kocham i pragnę, abyście i wy Mnie kochali, wypełniali Wolę Bożą do końca. Kim jestem? Jestem Bogiem, Jestem Trzecią Osobą Trójcy Świętej. Jedną z Moich zalet jest przenikanie każdej istoty. W pierwszej kolejności przenikam Osoby Boże, wypełniam Je Sobą, sprawiam Moim Świętym działaniem, że jesteśmy w totalnej jedności.

              Ja przenikam Ojca i Syna, Ojciec Niebieski przenika Jezusa, Syna Bożego i Mnie, Jezus, Syn Boży przenika Ojca Niebieskiego i Mnie. Unia Bożej Miłości sprawia, że trzy oddzielne Osoby Boże, stają się Jedynym Bogiem. Takie działanie sprawia, że wiemy o sobie wszystko. Każda Osoba Boża napełniona jest swoimi Darami Bożymi i Łaskami i Nimi się wymieniają. Im więcej każda z Osób Bożych daje, ofiarowuje, tym więcej tych Darów posiada. Najcenniejszym Darem, którym są napełnione Trzy Osoby Boże jest Miłość Boża. Stanu Bożej Miłości nie da się opisać, to trzeba poczuć choć troszeczkę.

              Przenikam i wpływam Moją Osobą na Anioły z wszystkich Chórów Anielskich i wszystkich ludzi. Do pełnego napełnienia każdego przeciętnego człowieka, potrzebuję indywidualnej zgody, wolnej woli każdego z nich. Mogę wiele uczynić, lecz nie chcę nikogo Moim działaniem skrzywdzić. To Ja pomnażam w was to, co dobre, święte, bo wspólnie działając z całą Trójcą Świętą przepełniam każdego człowieka na tyle, na ile człowiek Mojemu działaniu się poddaje. Działanie podstawowe nie wymaga waszej wiedzy i zgody. Do każdej współpracy z wami potrzeba waszej zgody i akceptacji.

              Podstawowymi Moimi Darami jest wasze życie, istnienie i wymaga wspólnego działania całej Trójcy Świętej. Człowiek nie ma świadomości o naszym działaniu. To Ja i Moje Święte działanie wpływa na pomnażanie w was wiary, nadziei i miłości. Ofiarowuje wam siebie samego na tyle, na ile wasze serca otworzą się na Moje w was działanie.

              Ofiarowałem wam rozum, abyście mogli się nim posługiwać, nie dla grzechu, ale dla większej Chwały Bożej. Dzięki temu Darowi człowiek myśli, odbiera Moje natchnienia, jest twórczy, kreatywny. Im mocniej się ktoś otwiera, tym intensywniej go napełniam Moimi Darami i Owocami. To Ja kontroluje myśli każdego stworzenia rozumnego, lecz to wasza wolna wola znacznie ogranicza Moje w was działanie. Moje działanie podstawowe nie wymaga waszej zgody i wiedzy, do działania wyższego potrzeba pełnej waszej współpracy.

              Dar Rady jest Moim cennym Darem, umożliwia dzielenie się z innymi dobrymi natchnieniami, które gdy człowiek współpracuje ze Mną, wzajemnie się uzupełniają we wspólnym życiu i funkcjonowaniu. Ten kto otwiera się na Moje Święte działanie, potrafi udzielić trafnej podpowiedzi. Większość ludzi w ogóle nie jest wdzięczna Mi za to, co wam ofiarowuję, a Moje Święte działanie traktuje jako coś oczywistego.

              Dar Męstwa, daje człowiekowi potrzebną, niezbędną odwagę do każdego działania. To dzięki odwadze człowiek może działać, podejmować decyzje, może funkcjonować, może dzielić się z innymi tym co ma, tym co posiada. Dar ten potrzebny jest do zwykłego, normalnego działania, funkcjonowania, nawet do tego, by wspólnie działać. Bez tego Daru człowiek (i inne stworzenia) jest słabowity, tchórzliwy, zalękniony, nie potrafi normalnie funkcjonować. Moje Dary i Owoce działają zazwyczaj zespołowo, wzajemnie się uzupełniają i dopełniają.

              Dar Umiejętności, to on tworzy wasze wszelkie talenty, rozwija je. To dzięki temu Mojemu Świętemu Darowi, człowiek posiada podstawowe umiejętności takie jak czytanie, pisanie, wszelkie tworzenie, granie, jak i szereg innych. Przeważająca większość ludzi uważa, że to normalne, że potrafią wykonywać szereg podstawowych czynności, ale de facto to wynik działania Moich Świętych Darów i Owoców. Proście Mnie, a gdy to będzie zasadne, udzielę wam ze swojego tyle, na ile będzie to niezbędne, konieczne.

              Dar Pobożności jest Darem szczególnym. Bez Mojej osobistej pomocy, nikt z ludzi i nikt z Aniołów każdego Chóru Anielskiego nie potrafiłby się modlić. To ten wspaniały Dar, umożliwia każdemu modlenie się. Im mocniej, intensywniej człowiek otwiera się na Moje Święte w nim działanie, tym intensywniej obdarzam go Moimi Darami, Łaskami Bożymi. Nikt kto nie jest tym Darem obdarzony, nie potrafi się modlić, nie jest w stanie tego czynić. To, co jest dla wielu z was zwyczajne, jest wynikiem działania Moich Świętych Darów, Łask Bożych i Owoców.

              Dar Mądrości jest Moim kolejnym Darem, bez niego każdy człowiek i Anioł jest głupi. Dary Moje zawsze działają łącznie, nigdy oddzielnie. Kto z was dziękuje za to, co otrzymał ode Mnie? Większość ludzi jest butna, pyszna, ma o sobie wysokie mniemanie i nigdy Mnie za nic nie dziękuje za to, co otrzymała ode Mnie w Darze. Niewielu, prawie nikt z pobożnych nie dziękuje Mi za Moje Święte Dary. To Dar Mądrości powoduje rozumne i inteligentne wasze działanie. Zazwyczaj Dar Rozumu łączy się z Darami Mądrości i działają razem, umożliwiają wam naukę, przyswajanie wiedzy i jej umiejętne wykorzystanie.

              Dar Bojaźni Bożej to nie jest strach przed Bogiem, to sprawianie, że człowiek i Anioł ma niezbędny szacunek, do każdej Osoby Trójcy Świętej i Jej Praw, a także szacunek do innych Osób w Niebie. To dzięki temu Darowi człowiek uczy się szacunku do Boga, może być czuły, kochający, dobry, ale nie zły, nienawistny, ani wulgarny. Ten Dar umożliwia trwanie we właściwych relacjach do każdej Osoby Bożej, za zwyczaj łączy się z Darem Pobożności.

              Prosząc o ten Dar, zapewniacie sobie dobrą, właściwą relację, do Osób Trójcy Świętej. Ja wam codziennie ofiarowuję Moje Dary i Owoce oraz Łaski Boże, otrzymuje je każdy człowiek w różnym stopniu nasycenia. Z ofiarowywanych przez Mnie Darów, wynikają konkretne Owoce działania tych Darów.

              Owoc Miłości jest Darem, Owocem uniwersalnym, w Nim zawarta jest Boża Sprawiedliwość i Boże Miłosierdzie. Dar ten umożliwia Darzenie uczuciem, i bycie wiernym, oraz kochanie innych. Każdy człowiek, każde stworzenie chce kochać i być kochanym, to dzięki temu Darowi w ogóle jest to możliwe.

              Owoc Radości, zazwyczaj ten Owoc jest połączony dość ściśle z Owocem Miłości, bo jedno z drugiego wynika. Dar ten, Owoc trwa w człowieku, dopóki trwa on przy dobru, przy Bogu. Każde grzeszne działanie oddalające od Boga, zamyka człowieka na działanie Darów i Owoców Mojego Świętego Ducha.

              Owoc Pokoju to następny Mój Dar, Pokój to wyciszenie, to harmonia w działaniu. Ten Owoc zazwyczaj łączy się z Miłością i Radością. To z ich działania powstaje konsekwencja tego Owocu, który wycisza, poskramia wszelkie zło, nie pozwala mu funkcjonować, otwiera człowieka na wszelkie Dary Boże i Owoce Mojego, Świętego Ducha.

              Owoc Cierpliwości najwięcej ma go Trójca Święta, nikt nie ma więcej. Cierpliwość to cnota niezbędna do normalnego życia i funkcjonowania. Bez tego Daru nikt, nic by nie uczynił. Owoc ten umożliwia jakiekolwiek działanie we wszystkich Trzech Osobach Bożych, a także w Aniołach i w ludziach. Bez działania tego Owocu, nikt nic nie mógłby uczynić. Dary te choć w stopniu minimalnym posiadają złe duchy, bo bez tych Darów nie potrafiłyby w ogóle funkcjonować, Dary te pozostały im jako byłym Aniołom, mają je na uposażeniu, które im pozostało.

              Owoc Łaskawości, umożliwia każdemu kto go posiada, wspaniałomyślne darowanie win winowajcy. Najbardziej bogata w ten Dar jest Trójca Święta. Owoc ten wynika z Miłości, Radości i Pokoju.

              Owoc Dobroci intensywnie współpracuje z Owocem Miłości Radości i Pokoju. Owoc ten umożliwia każde dobre, pożyteczne działanie. Najbardziej i najskuteczniej Owoc ten działa w Osobach Trójcy Świętej. To Jej Święte działania i Owoce promieniują na wszelkie osoby wokoło. Bez tego Świętego Owocu, nikt nie potrafiłby kochać, ani być kochanym, a także dzielić go z każdym dobrem.

              Owoc Uprzejmości, to Dar wynikający z działania Miłości, Radości, Pokoju, Cierpliwości, umożliwia każde działanie i tolerowanie innych wokół siebie. Bez tego Owocu nikt nie mógłby w ogóle funkcjonować, bo by się nie dało.

              Owoc Cichości, to Owoc pozwalający na jakiekolwiek wyciszenie się, pozwala otworzyć się komuś na wszelkie działanie Łaski Bożej. Bez tej Łaski Bożej nikt nie mógłby się na niczym skupić.

              Owoc Wierności jest także niezbędny do życia, bez tego Owocu nikt z nikim nie potrafiłby działać, ani funkcjonować, współpracować. Owoc ten umożliwia realizację zamierzonego celu, bez tego natychmiast wkrada się chaos, niepokój, oraz wszystko co złe i niedobre.

              Owoc Skromności jest cennym Moim Owocem, to przestawanie na małym, na małej ilości, na niewielu, na minimalnym. Owoc ten ściśle łączy się z innymi Darami i Owocami, tworzy harmonię życia i działania.

              Owoc Wstrzemięźliwości to cenny Mój Dar, Owoc, dzięki niemu ktoś umie się powstrzymać od uczynienia czegoś co może, ale nie musi. Dzięki temu Owocowi człowiek i Anioł potrafi być ofiarnym, człowiek potrafi pościć, na tym Owocu oparta jest cała asceza. Dzięki temu Owocowi człowiek ma szansę zdobywać zasługi na całą wieczność. Proście usilnie Mnie o ten Dar, a wam go udzielę. Dzięki temu Owocowi będziecie umieli i mieli możliwość pościć, umartwiać się, powstrzymywać się od grzechu, od czynienia wszelkiego zła.

              Owoc Czystości jest bardzo ważnym Moim Owocem. Jego działanie jest możliwe jedynie w połączeniu z działaniem innych Darów i Owoców. Owoc czystości, to głównie bycie bez grzechów nie tylko nieczystych, ale i innych. Być czystym, to znaczy tyle, co być bez grzechów, unikać ich, nigdy ich nie czynić. Człowiek nie potrafi zachować czystości bez działania i współdziałania z wszelkimi innymi Darami i Owocami. Bez działania tego Owocu, nikt nie dałby rady trwać w ogóle w czystości, zachować ją. Czystość to nie tylko sprawa seksu lub jego braku, to sprawa Miłości, Cierpliwości, Wyrozumiałości, jest to brak złych naleciałości grzechowych.

              Owoc ten ściśle łączy się z Miłością, Radością, Łaskawością, Dobrocią i Wiernością, a także ze Skromnością i Wstrzemięźliwością. Czystość to też wiara, to także inne działanie zgodne z Drogą i Wolą Bożą. Oto nakreśliłem wam o kochane dziateczki Moje Dary i Owoce, a także jak w przybliżeniu działają. Chcąc normalnie żyć i funkcjonować, każdy człowiek musi wziąć ode Mnie Moje Święte Dary i Owoce i zastosować Je w praktyce.

              Nie ma człowieka, który by nie używał Moich Darów i Łask. Udzielam ich w różnych stopniach ich nasycenia, wypełnienia. Najmocniej wszelkie Dary i Owoce działają na całą Trójcę Świętą, bo w sposób nieograniczony. Ze wszystkich stworzeń to Maryja jest najbardziej uposażoną Osobą, a po Niej Chóry Anielskie, a na końcu cała ludzkość.

              Chcąc zyskać więcej, lepiej i bardziej efektywnie, proście o pomoc Maryję, Moją Świętą Oblubienicę, by mogła pośredniczyć wam w pozyskaniu do waszego życia i działania wszelkich potrzebnych dla was Darów i Owoców.

              Najbogaciej i najefektywniej korzysta ta osoba, która oddała się w Niewolę Maryi lub w Niewolę Miłości Trójcy Świętej. Wraz ze swoim osobistym oddaniem, Boży Niewolnik oddaje całego siebie oraz wszystko co ma i posiada, zarówno materialnego jak i duchowego. Trójca Święta i Maryja biorą wszystko do Bożego Skarbca, a dzięki temu mogą działać.

              Aniołowie wykonawcy Sprawiedliwego Gniewu Bożego powoli zaczęli swoją niszczycielską pracę. Mają oni wyznaczaną przez Bożą Sprawiedliwość pracę, wyznaczone zadania, bo działają z upoważnienia i w Mocy Trójcy Świętej. Nikt, ani nic nie oprze się ich działaniu.

              Demon wykorzystuje wszelkie swoje możliwości, aby czynić i siać wszędzie zło. Wszędzie zwodzi, oszukuje ludzkość, pcha ją w kierunku wiecznej pokuty, w kierunku jeziora ognia i siarki, do piekła. Niewielu ludzi się modli, niewielu się umartwia, zdradziła Boga większość kapłanów i biskupów, którzy od dawna utracili swoją prawdziwą wiarę, a trwają przy tym, co proponują im upadłe Anioły.

              Ci spośród kapłanów i biskupów oraz kardynałów, którzy jeszcze są dobrzy, niszczeni są i zwalczani przez tych z ich grona, którzy są w ręku diabła. Proszę was, każdego człowieka dobrej woli, świeckich i duchownych, pomóżcie Bogu i Maryi ratować grzeszną ludzkość, od ich upadku, od ich smutnego końca, który jest w głębinach ognistego jeziora i siarki, w miejscu wiecznej pokuty, w piekle.

              Kto Mi pomoże? Kto otworzy swoje serce na Moje w nim działanie? Każdy kto zdecyduje się pomóc Bogu i Maryi w walce o dusze upadających i zniewolonych grzeszników, w walce o ich zbawienie, zyska krocie Bożych Łask, oraz Bożą pomoc w swoich trudnych chwilach.

Zechciejcie nabrać ducha, bo wielkimi krokami zbliża się wasze Odkupienie. Nie traćcie ducha, ani nadziei, bo Ja zawsze wam chętnie pomogę, tylko wzywajcie Mnie na pomoc, najlepiej przez Maryję. Kocham was niezmiernie o Moje dziateczki i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Ufajcie, nie dajcie się złowić w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie.

Duch Święty.

 

Michałowice k. Krakowa, 12 stycznia 2021r.  godz. 4:22                                    Przekaz nr  1036

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: Na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

              Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, tak bardzo mocno was wszystkie kocham, lecz za wiele jest w waszych sercach nieprawości i niepewności, obojętności, krnąbrności, a także nieposłuszeństwa Bożej Woli.

              Tak bardzo zasmucają Trójcę Świętą i Mnie wasze liczne grzechy, wasze wszelkie nieprawości. Obudźcie się z uśpienia i letargu demonicznego, by już więcej nie grzeszyć, nie czynić więcej nieprawości. Trójca Święta jest samą Miłością, pomyślcie zatem, jak bardzo mocno boli tę Miłość każdy najmniejszy wasz grzech, wasz występek! Każdy z nich przynosi Bogu i Mnie wielki smutek i przygnębienie, a także wielkie rozczarowanie wami. Ból Bożego Serca staje się nie do zniesienia, a tych którzy grzeszą bez opamiętania jest nazbyt wielu, bo grzeszą miliardy ludzi na raz.

              Trójca Święta jest bardzo cierpliwa i wyrozumiała, ale porządku pilnuje Przymiot Bożej Sprawiedliwości. W Nim jest potężna Boża Siła i Moc. Boża Sprawiedliwość jest bezwzględna, choć współpracuje z innymi Bożymi Przymiotami to gdy już działa, to każde działanie przeprowadza zawsze do końca.

              Człowiek zasmuca Boga wielofazowo, bo najpierw pojawia się zła, niedobra myśl. Zanim poda wam ją demon, asekuruje się demoniczną hipnozą i znieczuleniem. Demoniczna hipnoza sprawia, że człowiek i jego zmysły tracą postrzeganie, lecz tu sama hipnoza nie wystarczy. Zły duch stosuje demoniczne znieczulenie, a musicie wiedzieć, że tym samym są uposażeni wasi Aniołowie. Oni używają znieczulenia i hipnozy do znieczulania bólu serca przy jakichś traumatycznych, silnych przeżyciach.

              Działanie to łagodzi ból waszego duchowego serca. Najmocniejszy ból waszego duchowego serca jest wtedy, gdy kogoś kochacie i zostajecie perfidnie zdradzeni, albo podobne, ale diametralnie inne bóle duchowego serca przeżywacie jak ktoś wam umrze, kogo bardzo mocno kochacie. W takich i innych temu podobnych przypadkach, pomoc waszych Aniołów jest konieczna, niezbędna, abyście zachowali dobre duchowe zdrowie i abyście mogli dobrze funkcjonować.

              Dusza ludzka obciążona ciężkim grzechem, ma ogromny wpływ na ludzkie ciało. Im więcej jest ciężkich grzechów, tym mocniej choruje ciało. Trójca Święta, a konkretnie Przymiot Bożej Sprawiedliwości stopniuje upominanie człowieka, przez odpowiednie swoje działanie. Najpierw człowiek ma odpowiednio silne wyrzuty sumienia, lecz gdy człowiek nie odpuszcza i dalej grzeszy, zagłusza je działanie demonicznego znieczulenia i hipnozy. Gdy człowiek przekroczy wyznaczone przez Bożą Sprawiedliwość limity grzechowe, wówczas upominany jest do skutku chorobami ciała. Choroba dopiero mija, gdy człowiek się nawraca i odpokutuje odpowiednio swoje występki.

              Najpierw Boża Sprawiedliwość posługuje się lekkimi chorobami, następnie tymi, które powodują ciężkie dolegliwości i następstwa. Jeżeli człowiek nie poprawia się, nie naprawia swojego postępowania, gdy przekroczy limit swoich grzechów, a upominanie przez choroby i dolegliwości nic nie daje, to po wykorzystaniu nagród za doczesne dobro, które zdarzyło się im wykonać, Boża Sprawiedliwość usuwa ich z ziemi żyjących.

              Człowiek jest zawsze sprawiedliwie osądzony przez Bożą Sprawiedliwość. Jeżeli nie było okoliczności łagodzących, Boża Sprawiedliwość skazuje człowieka na wiecznie trwającą pokutę, w jeziorze ognia i siarki, w piekle. Wystarczą jednak minimalne okoliczności łagodzące, aby zmienił się wyrok z wiecznego potępienia, na odpowiednie oczyszczenie, odpokutowanie w czyśćcu.

              Cała ludzkość ciężko grzeszy, od pewnego czasu rozpala się przeciw obłąkanej grzechami ludzkości, Święty Gniew Bożej Sprawiedliwości. Boża Sprawiedliwość upomina narody, przez skutki dokonywanych przez nich wyborów. Ogromne grzechy całych narodów sprawiają, że znika Boże Błogosławieństwo dla narodu, a w to miejsce wchodzi Boże Przekleństwo. Brak Bożego Błogosławieństwa skutkuje niepowodzeniami wszelkiego typu na małą i dużą skalę, wszelkiego typu negatywnymi wydarzeniami w skali kraju, bolesnymi dla całego narodu.             

               Przy tym pojawia się bieda, przy bogactwie nielicznych złych, zademonionych oligarchów, głód i wielkie społeczne niesprawiedliwości, a gdy to nie skutkuje, dochodzi do wojen i innych konfliktów zbrojnych oraz innych niesprawiedliwości. Często towarzyszą temu choroby i epidemie. Gdy Boża Sprawiedliwość nie widzi żadnej poprawy, wówczas Boża Sprawiedliwość usuwa cały naród z powierzchni ziemi. Tak bywało dawniej i tak będzie teraz.

              Jeszcze do niedawna miały Boże Błogosławieństwo całe narody. Wobec licznych grzechów, które te narody chronicznie czynią i braku perspektyw nawrócenia i poprawy, Boża Sprawiedliwość dała tym narodom odpowiednią ilość czasu dobrobytu, czasu na wykorzystanie wszelkich zasług zdobytych przez te narody nagromadzone przez wieki. Trójca Święta dawała tym narodom wielu świętych i błogosławionych, a także wielu proroków, wielu mistyków, którzy upominali te narody w imieniu Boga.

              Nieskończona jest Boża cierpliwość, lecz te narody wyczerpały dany im limit grzechów. Nadszedł już czas, aby niektóre z tych narodów zniknęły z powierzchni ziemi. Jeżeli się nie nawrócą mogą zniknąć Niemcy, częściowo Austriacy, Holandia, Belgia, Francja, Wielka Brytania, USA, Kanada, a inne narody mogą być mocno zdziesiątkowane, także Moja kochana Polska.

              Niebawem na nowo w  wielu miejscach wybuchną konflikty zbrojne, wybuchnie wiele wojen, wzmoże się też działanie niszczących sił przyrody. Niektóre kraje użyją w czasie najbliższych konfliktów zbrojnych bomb atomowych i broni klimatycznej (HARP).  W niedługim czasie grozi śmierć i wieczne potępienie milionom nieprzygotowanych do przejścia do wieczności ludzi. Jest tak wiele ludzkich grzechów, że nawet Ja nie dam rady wynagradzać, za grzechy całych narodów.

              Trójca Święta dała Mi rozkaz, abym odstąpiła od obrony Moich ziemskich dzieci. Mogę otaczać Moją Macierzyńską opieką jedynie pojedyncze wierne osoby, jedynie im jeszcze zapewniam Moją Macierzyńską opiekę i obronę.

              Dlaczego ludzkość tak czyni? To czyni ludzki grzech, tak bardzo masowo przez wszystkich popełniany. Wszelki grzech zaczyna się dość niewinnie, od niezwalczanych natrętnych, grzesznych myśli. Złe duchy oślepiają was demoniczną hipnozą, znieczulają waszą czujność demonicznym znieczuleniem.

              Człowiek może się bronić przed tym działaniem, swoją modlitwą, postem i umartwieniami oraz jałmużną, a także dobrymi uczynkami. Niestety, obecnie mało kto stosuje te środki obronne, bo się nie modli i nie umartwia, a czynią to jedynie pojedyncze osoby. Jedynie gorliwa wasza modlitwa, ale nie kosztem waszych obowiązków stanu, post, jałmużna i ofiary, są w stanie zniwelować działanie hipnotyczne i znieczulające demonów, ale czyni to bardzo niewielu ludzi na całym świecie.

              Złe duchy ogłupiają ludzi, a ci popełniają bardzo liczne grzechy, a przez to sami, dobrowolnie oddają się złemu duchowi w niewolę. On nie dba za bardzo o tych, których zdobył, pomaga ludziom spełniać swoje zachcianki i sztucznie kreowane przez upadłego Anioła zapotrzebowania, a przez to wciąga w zło, najgłębiej jak zdoła. Finalnie chce doprowadzić swoje ofiary do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Dawniej Kościół Święty był tą siłą, która trzymała demony w szachu, nie pozwalając im za mocno działać. Od chwili dokonania złych, bardzo niekorzystnych zmian w Kościele Świętym, w liturgii, w nabożeństwach, demony nie mają już za wielkich oporów ze strony Kościoła Świętego, bo modlitwa resztki Kościoła Świętego, która się jeszcze modli, stała się w swojej większości jałowa, bez większego znaczenia i mocy. Powodem tego są masowo popełniane świętokradztwa, pośród których największymi są profanacje Mszy Świętej, profanacja i zniekształcenie Sakramentu Pokuty, niegodne, świętokradzkie przyjmowanie i rozdawanie niegodnymi rękami świeckich szafarzy Mojego Kochanego Jezusa, obecnego w Najświętszym Sakramencie i szereg innych.

              Kapłani i biskupi Mojego Ukochanego Jezusa, żyją i funkcjonują w swojej większości nader patologicznie. Zamiast bronić owieczek, dbać o Kościół im powierzony, sami popełniają potworne grzechy, świętokradztwa i profanacje. Bez ustanku żyją w grzechach ciężkich, a jest w ich gronie wielu takich, którzy świadomie odważyli się popełniać wiele grzechów przeciw Duchowi Świętemu.

              Zgnilizna moralna kapłanów i biskupów coraz bardziej i bardziej dociera do Polski. Kapłani i biskupi oraz kardynałowie, w swojej większości potracili wiarę, a swoje czynności kapłańskie spełniają automatycznie. Na całym świecie są jedynie pojedynczy kapłani i biskupi oraz kardynałowie wierni Bogu, w Mojej umiłowanej Polsce jest ich trochę więcej.

              Masoneria i iluminaci weszli w struktury Kościoła Świętego, niszcząc Go perfidnie od środka. Biskupi i kapłani stracili w swojej większości ducha, mają go jedynie nieliczni. Sytuacja pośród duchowieństwa jest prawie beznadziejna. Szatan działający w Kościele i masoneria prawie się już nie kryją, niszczą wszystko to co zdołają.

              Nie do szatana i nie do masonerii będzie należeć ostateczne zwycięstwo, lecz wyłącznie do Boga przeze Mnie. Proszę wszystkich ludzi dobrej woli, abyście odwrócili się od popełniania waszych grzechów i zła, które czynicie, nawrócili się. Czyńcie pokutę, posty, módlcie się na tyle, na ile możecie i zdołacie. Oddawajcie wszystko do Bożej dyspozycji, czyli do Bożego Skarbca.

              Często nie widzicie skutków waszej modlitwy i  waszych ofiar, mimo że są wielkie i czasem porażające, lecz uwierzcie Mi, Bóg w Moje Święte Dłonie oddał końcowy, wielki triumf. Trójca Święta da Mi możliwość obrony was, zwłaszcza tych najwierniejszych, którzy mimo swoich licznych wad i ułomności, trwają wiernie przy Mnie i starają się pomagać Mi swoją modlitwą i ofiarą.

              Wiele lat przygotowywałam was do tego co teraz się zbliża, nadchodzi. Wielkimi krokami zaczyna realizować się na waszych oczach to wszystko, co było do tej pory zapowiadane. To co mogę Moim działaniem jeszcze złagodzić, złagodzę, lecz już nie mam siły, a pomocników jest nazbyt mało.

              Kapłanów, biskupów i kardynałów można jeszcze uratować, ale do tego potrzeba bardzo wiele waszych modlitw i ofiar. Kto z was Mi pomoże? Wołam i proszę o waszą pomoc, bo chcę uratować od wiecznego ognia, kogo się tylko da. Niewielu jest takich, którzy chcą jeszcze bezinteresownie pomagać. Wielu ludzi modli się całymi latami o swoje sprawy, a niczego nie otrzymują. Zauważcie, że staliście się w swojej modlitwie bardzo egoistyczni, samolubni, a pośród was jest wiele buty i pychy.

              Większość z was tyko prosi i prosi, a cały wysiłek tylko tu się kumuluje. Trójca Święta i Ja chcemy, abyście się modlili wspólnie, a tam gdzie się da rodzinnie. Na co dzień starajcie się żyć dobrze, nie grzeszyć, nie upadać, a gdy jednak coś wam się przydarzy, nie kiście tego, nie zwlekajcie z oczyszczeniem, tylko jak najszybciej przystąpcie do Sakramentu Pokuty.

              Proszę także, wszystkich kapłanów, biskupów i kardynałów o ich poświęcenie, o ich modlitwę, o jak najczęstsze adoracje Najświętszego Sakramentu. Proście Mnie, proście przeze Mnie Trójcę Świętą, bo wasze modlitwy mają wielkie, ogromne znaczenie w Oczach Bożych, mają również wielką moc sprawczą, a w sposób szczególny, modlitwa, post i ofiara biskupów i kardynałów.

              Nadszedł najwyższy czas, abyście i wy zechcieli pomyśleć o alternatywie, o ukryciu się na czas wielkich prześladowań, które nieuchronnie nadejdą. Módlcie się wiele do Ducha Świętego, także do Jego Świętego Serca. On da wam wiele, wiele Łask  Darów oraz Owoców. Poddajcie się Jego Świętym natchnieniom, jego prowadzeniu.

              Jako kapłani, biskupi i kardynałowie, dbajcie o życie w czystości, bo każda nieczystość której ulegacie, topi w nieprawości wasze dusze. Jeżeli to możliwe, niechaj znajdzie się grupa kapłanów, a nawet biskupów, którzy zechcieliby wspólnie się modlić. Zechciejcie do waszych modlitw zaprosić świeckich, aby mogli z wami wspólnie się modlić.

              Każdy duchowny i świecki, który chce zyskać więcej, niechaj prosi Trójcę Świętą o pomoc i obronę, za Moim pośrednictwem. Nie załamujcie się o dziateczki, zechciejcie podnieść swoje głowy, bo wielkimi krokami przybliża się wasze Odkupienie. Czy wy wszyscy jesteście gotowi na przyjście Mojego Kochanego Jezusa? Ja pomogę wam we wszystkim, tylko oddajcie się w Moje Niepokalane Ręce!!!

              Gdy ktoś oddaje się Bogu i Mnie w Niewolę Miłości, otwiera to przede Mną i tym kto się otwiera, oddaje, szereg nowych, wielkich możliwości. Każdego Bożego Niewolnika otaczam Moją specjalną opieką, dbam o jego duszę, daję wiele przestróg i pouczeń, niektórym bezpośrednio, niektórym pośrednio.

              Nie lękajcie się zatem tego co będzie, bo jesteście w Bożej i w Mojej opiece. Niech nikt z was nie boi się śmierci, lecz profilaktycznie niechaj już teraz się do niej odpowiednio przygotuje. Starajcie się żyć spokojnie, bez większych nerwów, starajcie się usilnie pracować nad sobą, nad likwidacją swoich wad i ułomności. Zechciejcie zadbać o to, by poznać to, co was obciąża i zniewala, by móc to zlikwidować, pracować nad tym.

              Kto ma problem z samooceną, niechaj o pomoc poprosi swoich bliskich, oni zawsze chętnie wytkną wam wasze wady, winy i ułomności. Nie obrażajcie się o nic na nich, lecz przyjmijcie słowa słusznej krytyki. Proście Ducha Świętego przeze Mnie o niezbędną pomoc, a tę pomoc z pewnością otrzymacie, choć nie zawsze natychmiast, nie zawsze od razu. Zawsze bądźcie wierni Bogu i Mnie, zechciejcie Mi zaufać, pozwólcie się prowadzić za rękę, jak dziecię pozwala prowadzić się swojej kochanej mamie.

Z Miłością przytulam was wszystkie do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                    Maryja.

Michałowice k. Krakowa, 13 stycznia 2021r.  godz. 4:54                                         Przekaz nr  1037

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu. Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj, bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

              Tak bardzo pragnę waszej miłości, ale wy oglądacie się bardzo za wszelkimi atrakcjami. Zły duch kusi was ułudą pozorów, a wy kroczycie za jego blichtrem. Tylko Trójca Święta potrafi być stała, niezmienna i te stworzenia, które są pod wpływem Bożym. Natomiast demon zmienia wszystko co chwilę, to co mówi jest mało spójne i rozbiega się w wielu punktach.

              Żywy Płomieniu, zaufaj Mi i nie daj sobie wmówić nieprawdy przez złe duchy. One kłamią, oszukują, nie mówią prawdy. Pozostań nieustannie czysty, święty, bo Ja chcę się tobą wielofazowo posługiwać. Nigdy nikogo nie odtrącaj bez względu na wszystko. Nigdy się nie poddawaj jakimkolwiek propozycjom upadłego Anioła, bo jest bardzo sprytny i przebiegły. Twoje oddanie w Niewolę sprawia, że mogę się tobą do woli posługiwać. Nie myśl za wiele o problemach, ani o finansach, ty realizuj wszystko to, co stanowi Wolę Bożą. W swoim czasie zrealizuje ci niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił.†

              Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was waszej całej, lecz czystej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania. Wielu z was przeżywa ciężkie chwile, a chwilami ma dość szamotania się z rzeczywistością, a także wszelkiej walki wewnętrznej. Nie poddawajcie się jakimkolwiek frustracjom, ale zechciejcie to zauważyć, że im więcej toczycie walk ze złym duchem, tym stajecie się mocniejsi.

              Zechciejcie nieustannie korzystać z wszelkich Darów Bożych i Łask, nie wierzcie w mowę demona, nigdy nie zatrzymujcie się nad jego jakimikolwiek propozycjami, bo one są zwodnicze, pozorne, kłamliwe, nietrwałe.

              Człowiek sam nie chce kroczyć w kierunku, z którego wypływa dobro, do tego go zmusza rozwój wydarzeń oraz działanie upadłego Anioła. Idąc za głosem zwodziciela, nie macie satysfakcji, a zły duch zmienia cele wraz z tym co wam nieustannie proponuje. Zechciejcie pamiętać, że każdy demon to dawny Anioł, ten który upadł, każdy z nich jest bardzo inteligentny, a po jego buncie została mu zabrana jedynie Łaska Boża. Do jego dyspozycji pozostały jedynie dary naturalne, które otrzymał.

              Tymi darami są m. in. spryt, inteligencja, poznanie rzeczywistości, siła przekonywania, jak i szereg innych. Z chwilą swojego buntu utracił piękno, które miał jako Anioł Nieba, bo ono jest możliwe jedynie w łączności i jedności z Trójcą Świętą. Każdy z nich utracił swoje Imię, które miał gdy był połączony Łaską Bożą z Trójcą Świętą. Gdy trwał jeszcze w jedności z Bogiem, imiona ich były wypisane złotymi literami na czołach. Imiona te, przekształciły się w imiona przeklęte, stały się imionami demona.

              Pragnę, abyście zechcieli poznać choć trochę tego przeciwnika, ujrzeć jak funkcjonuje, w czym jest mocny, jakie ma słabości. Niech nie zniechęca was jego działanie, lecz opierajcie się jego licznym propozycjom. Mowa złego ducha jest łudząco podobna do mowy Bożej. Zły duch potrafi oszukiwać, kłamać, bo Dar Boży po jego oddaleniu się od źródła Łask, nie tyle znika, co zmienia się na antydar, bo jest bez Bożego Błogosławieństwa. Wszelkie dobro niesie ze sobą szereg Bożych Błogosławieństw, bo wynika to z działania Bożej Opieki na każdego połączonego aktywnie z Trójcą Świętą.

              Każdy człowiek odbiera od Boga impulsy i natchnienia sercem duszy, które jest połączone z umysłem. Jedynie Trójca Święta czyta waszą ludzką duszę, słyszy wasze myśli. Ta możliwość jest zamknięta dla reszty stworzeń, możliwym jest jedynie wzajemne porozumiewanie się myślą, lecz słyszy tę myśl tylko ta osoba, której ta myśl dotyczy.

              Trójca Święta słyszy wszystko, więc nie buntujcie się i zechciejcie poskromić swoje wszelkie zapędy. Zły duch nie próżnuje, nie pozostawia was w spokoju, on was kusi do złego, namawia was do niego, daje wam swoje ponętne propozycje. Dlaczego to czyni? Złe duchy utraciły wszystko co piękne, zyskały koszmarną szpetotę. Mądrość i inteligencja pozostały, ale wykorzystują one je jedynie do czynienia wszelkiego zła i nieprawości.

              Demon nie potrafi być dobry na stałe, bo wszelkie dobro to domena, która wynika z łączności ze źródłem wszelkiego dobra, czyli z Trójcą Świętą. Zły duch potrafi jedynie kopiować, naśladować, a jakiekolwiek dobro może utrzymać jedynie przez bardzo krótki czas, bo kosztuje to jego wiele wysiłku i energii. Bycie dobrym boli go bardziej, bo jest przeciwne jego upadłej naturze.

              Jest zazdrosny o każdego człowieka, niezwykle toksyczną zazdrością. To uczucie zaślepia go, nie pozwala na nic co jest dobre i święte. Jego grzech i występek jest wieczny, bo taką ma naturę. Upadły Anioł nie jest w ogóle zdolny do jakiegokolwiek żalu za grzechy, nigdy nie zdoła być dobrym, uczciwym, bo choć ma Anielską naturę to wybór, którego dokonał, jest wiecznie trwającym wyborem.

              Trójca Święta wybaczyłaby ich grzech i upadek, tak jak wybacza człowiekowi gdy ten żałuje, jednak upadły Anioł nie jest w ogóle zdolny do żalu, nie jest zdolny do jakiejkolwiek poprawy, bo uniemożliwia mu to rodzaj grzechu, który popełnił. Nie mogę pozwolić upadłemu Aniołowi, aby był w Niebie, aby zażywał wiecznie trwającego szczęścia, bo to nie byłoby za dobre dla niego, to mogłoby doprowadzić do unicestwienia jego ducha, a to z kolei spowodowałoby zbyt wiele nieodwracalnych konsekwencji.

              Natura demonów i ludzi potępionych nie pozwala na jakiekolwiek działanie na nich Łaski Bożej, oni już nie umieliby z tej łaski skorzystać. Stały pobyt gdzie indziej niż w piekle, spowodowałby ich dezintegrację, a to mogłoby z kolei spowodować zbyt wiele daleko idących negatywnych konsekwencji. Ja chciałbym, aby było możliwe zmienić ich wieczny los, który sami sobie wybrali, przez konsekwencję wyboru i swoich własnych decyzji.

              Choć Trójca Święta jest Wszechmocna, Wszechpotężna, nic nie da stosowanie jakiegokolwiek wysiłku, bo zmiana ich na lepsze nigdy nie nastąpi, a temat tych, którzy się potępili jest tematem całkowicie zamkniętym. Jedynie człowiek, dopóki żyje na ziemi, może się zmienić, może się dostosować. Zmiana, odwrócenie skutków waszych złych decyzji staje się niemożliwa z chwilą zakończenia waszej próby, wraz ze śmiercią ciała. Ludzka wola zastyga z chwilą śmierci ciała, stając się przez to niezmienną.

              Jeżeli człowiek działał w złu, nim się całe swoje życie otaczał, a wola jego całkowicie tkwiła w pełnieniu zła, wówczas już nie może skorzystać z możliwości oczyszczenia swojej duszy, bo to nic by nie dało. Przez takie swoje życie i podjęte decyzje, Święta Boża Sprawiedliwość może jedynie umieścić tę duszę w miejscu wiecznej pokuty, w jeziorze ognia i siarki, w piekle. Na nic się zdają starania i zabiegi Trójcy Świętej, ta dusza nie potrafi już odrzucić dokonanego przez siebie wyboru.

              Inaczej się ma sprawa, gdy człowiek grzeszy i upada ze swojej słabej natury. Boża Sprawiedliwość bierze to pod uwagę, oraz wszelkie inne okoliczności. Bez oczyszczenia i bez pokuty, nie może taka dusza być wzięta wprost do Nieba. Tu Boża Dobroć, Boża Sprawiedliwość, Boża Miłość i Miłosierdzie, po śmierci ciała posyła duszę do miejsca tymczasowej pokuty, do czyśćca. Tam dusza pokutuje, gdzie wszelkie zło i inne naleciałości wypala Ogień Bożej Sprawiedliwości.

              Dlaczego czyściec musi być tak ciężki, tak straszny, tak okrutny? Tylko potężne cierpienie jest w stanie usunąć skutki grzechów i ich wyborów. Bez tego srogiego oczyszczenia, dusza człowieka nie mogłaby przebywać w Niebie, a przebywając bez oczyszczenia w Niebie mogłaby ulec dezintegracji, unicestwieniu. Wszystko co czyni Trójca Święta w czyśćcu z duszą człowieka, dzieje się dla dobra duszy, która po odpowiednim odpokutowaniu, może od tej pory cieszyć się szczęściem Nieba.

              Gdyby jakieś starania i jakieś działania mogłyby uratować tych, którzy się potępili, nie zawahałbym się i podjąłbym choćby najcięższy trud, każdy możliwy wysiłek. Ponownie bym się poświęcił, nawet mógłbym odcierpieć jeszcze większe Męki niż Te na Drodze Krzyżowej i na Golgocie. Jednak to już jest bezcelowe, niemające jakiegokolwiek znaczenia.

              Są jednak inne możliwości działania, a są nimi ofiara i modlitwa innych żyjących ludzi na ziemi. Dopóki żyje grzesznik, to wysłużona przez innych żyjących, a ofiarnych ludzi Łaska Boża może na tyle zmienić serce grzesznika, że ten się trwale nawróci. Przez dobrowolną ofiarę innych osób, zniweluję działanie szatana i uratuje duszę przed jej strasznym końcem.

              Niestety, w tym czasie jest zbyt wiele osób, które upadają w swoich ciężkich grzechach, a zbyt mało tych, którzy się modlą, poszczą i pokutują. Woła do was cała Trójca Święta i Maryja, Moja Święta, Kochana Mama o waszą pomoc i ratunek dla tych, którym grozi piekło. Oni sami sobie nie potrafią pomóc, mogą im pomóc jedynie inne osoby, inni ludzie. Pamiętajcie, że każdy człowiek będzie sądzony także z wszelkich zaniedbań, z tego co mógłby dobrze uczynić, a z własnej wygody, albo z lenistwa tego nie uczynił.

              Tu nie potrzeba nadzwyczajnego heroizmu, albo nader ciężkiego wysiłku, potrzeba jedynie, abyście wszystko oddali do Bożego Skarbca, do Bożej Dyspozycji. Potrzeba wiele waszej gorącej modlitwy sercem, wiele postów i umartwień, a także wielu innych ofiar. Pomyśl człowiecze, jak Ja się dla was, dla ciebie poświęciłem, uczyniłem to z Miłości do ciebie, by móc się cieszyć twoim towarzystwem w Niebie, a tobie zapewnić, wiecznie trwającą radość, dobro, szczęście.

              Nigdy nie skupiajcie się tylko na złu, nie absorbujcie go do siebie, lecz próbujcie je oddalić, odizolować od siebie. Szatan bez przerwy was kusi, wabi, namawia, lecz jedynie to od was zależy, jaką decyzję podejmiecie.

              Siłą usuwajcie złe myśli ze swojej głowy, nie pozwalajcie im się rozwijać. Podtrzymując myśli, podsycacie je, a właśnie na tym najbardziej zależy szatanowi. Postarajcie się nie mieć upodobania w złych, nikczemnych myślach, starajcie się mało mówić, nie pozwólcie, aby kłamstwo i obmowa zagościła na waszych ustach.

              Zachęcam was do podjęcia postu milczenia, milczenia ust i milczenia myśli. Jest to miniforma ascezy, bardzo dla was przydatna i pożyteczna. Ograniczcie, albo wyeliminujcie oglądanie TV i Internetu, jeżeli już, używajcie minimalnie, na tyle, na ile jest to niezbędne, konieczne. Czas jest bardzo krótki, a wszystko przebiega szybciej i o wiele bardziej intensywniej. Nie zajmujcie się sprawami nieistotnymi, nieważnymi.

              Nabierzcie cech praktycznych, zechciejcie planować swój czas, aby go doskonale wykorzystać. Nie bójcie się prosić Mnie o rozciągnięcie waszego czasu, Ja dla was mogę to uczynić, ale musicie o ten dar, o tę łaskę poprosić. Pragnę, aby każde z was żyło tylko Bogiem, tak jak się żyje oddychając powietrzem. Zechciejcie mówić do Mnie wszystko i o wszystkim, traktujcie Mnie jak najlepszego przyjaciela, którym Jestem. Nie zapominajcie także o niezbędnym dla Mnie jako Boga szacunku.

              Eliminujcie ze swojego życia wszelką wulgarność i dwuznaczność. Nauczcie się uczciwości i skromności, nie miejcie zbyt wygórowanych ambicji. Zechciejcie się oddać w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, tym żyć, poddawać się każdemu Bożemu działaniu. Korzystajcie z Sakramentów Świętych dopóki możecie, dopóki zdołacie. Niebawem nadejdzie czas, kiedy dla wielu z was ich zabraknie.

              Powierzcie wasze życie, waszą codzienność w Boże Dłonie. Nigdy nie odwracajcie się ode Mnie, Ja zawsze chętnie podzielę się z wami Moją Miłością, lecz czy wy zechcecie Ją przyjąć? To nie jest teraz takie pewne. Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Czekam na was i waszą miłość.                                                                                                                                                      Jezus.

 

Michałowice k. Krakowa, 14 stycznia 2021r.  godz. 4:42                                         Przekaz nr  1038

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was niezmiernie i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli.

              Tak bardzo mocno was kocham, tak bardzo mocno spragniony jestem waszej czystej, świętej miłości, lecz kto Mi ją da bezinteresownie? Im więcej dacie dla Mnie dobrowolnie od siebie, tym więcej Ja wam dam od siebie. Postaraj się człowiecze nie przywoływać do swoich myśli zła, nie myśl o nim, nie rozważaj go, bo przez to przywołujesz do siebie demony, które z chęcią tworzą w twojej głowie zmodyfikowaną, a tym samym demoniczną retrospekcję. Zauważ, że to co było w twoim życiu, ponownie się nie wydarzy.

              Pragnę, abyś za zło, które dawniej było w twoim życiu żałował, wynagradzał za nie, w ogóle nie skupiał się na nim, bo to dobra ci nie da, nie przyniesie. Nie pozwólcie złemu duchowi na buszowanie w waszych myślach bo on nie chce waszego dobra, on chce wciągnąć was w rozważania tego, co uczynić, aby was skusić do grzechu, a Ja pragnę, abyście w ogóle nie grzeszyli.

              Podążajcie do tego ze wszystkich swoich sił, aby nie grzeszyć nawet myślą. Za każdym razem, każdy zły czyn, gest, słowo, myśl, obraża Mnie, obciąża waszą duszę, więc proszę was, abyście się starali w ogóle nie grzeszyć, nie upadać, nawet z winy waszej słabości lub ułomności.

              Kim jestem? Jestem Bogiem, Pierwszą Osobą Bożą, mam Bożą Naturę, a istnieję od zawsze, na zawsze. Natura Moja jest duchowa, niematerialna, nie oznacza to, że Mnie nie ma, Ja Jestem, jestem, myślę, czuję, działam. Istnieję sam z siebie, nie mam potrzeby jedzenia, ani picia, nie rozmnażam się, bo nie mam takiej potrzeby. Energia, którą posiadam nie ma początku i nie będzie mieć końca. Jestem Duchem, dlatego mogę przenikać wszystko i wszędzie. Jako Bóg, mogę się dowolnie zmaterializować. Uczyniłem to już raz, wobec pierwszych ludzi, Adama i Ewy.

              Posiadam osobistą materię, chociaż jestem duchem. Cokolwiek stwarzając, używam jej, lecz by istniało to co stworzyłem, pierwej musiałem uczynić, by stało się materialne to, co było niematerialne, aby materialne ciało człowieka, mogło to odczuwać. Potrafię działać fizycznie, lecz jako Osoba Boża wypowiadam Słowo, a natychmiast dzieje się to co chcę. Od zawsze posiadam Moje Przymioty, które jeśli zdołacie się zbawić tak jak Ja chcę, będziecie poznawać całą wieczność. To One, Przymioty tworzą Mój styl, Mój charakter.

              Oprócz Mnie, od zawsze i na zawsze istnieją pozostałe Dwie Osoby Boże. Choć jesteśmy jako Trzy oddzielne Osoby, razem stanowimy przez Unię Miłości, Jedynego Boga, przez jednomyślność w każdym działaniu. Trójca Święta jest samowystarczalna, sama sobie wystarczy i nie istnieje nic, co mogłoby zakłócić, lub zniwelować spokój lub Jej istnienie. Przemyślałem i omówiłem z pozostałymi Osobami Bożymi wszelkie wady i zalety tego, co zamierzaliśmy wspólnie stworzyć.

              Wiedząc co się stanie, wspólnie podjęliśmy decyzję,  że zaczniemy stwarzać to wszystko, co zostało Stworzone. W czynności Stwarzania brały udział wszystkie Trzy Boże Osoby, Każda z nich była kreatywna, każda dodała coś od siebie. Każda Osoba Boża ma dokładnie takie same możliwości działania, taką samą Bożą Moc.

              Dlaczego w ogóle zaczęliśmy stwarzanie? Stwarzaliśmy, bo mogliśmy i chcieliśmy, bo dając życie Chórom Anielskimi ludziom, mogliśmy z nimi podzielić się Naszymi Darami i Łaskami Bożymi, a także Przymiotami. Ofiarowując komuś szczęście, radość, dary te ulegają pomnożeniu, zmultiplikowaniu. Im więcej dajemy od Siebie, tym więcej dobra powraca. Wszelkie dzielenie się prawie wszystkim czym możemy się podzielić, daje Nam wiele, wiele radości, przyjemności i satysfakcji. Nie możemy ofiarować stworzeniom Mocy Bożej, ani darów w nadmiarze, bo wasze stworzone dusze i duchy by tego nie wytrzymały.

              Dobrym jest gdy osoby, które stworzyliśmy, mogą skorzystać z Darów i Łask Bożych wypływających w sposób naturalny od każdej Osoby Bożej. Pośród całego zbioru tego co zostało stworzone, jest coś, co Nas zasmuca. Stwarzając Chóry Anielskie i ludzi, nie mogliśmy nie ofiarować im wolnej woli, nie pozwoliła na to Boża Sprawiedliwość. Każdemu daliśmy równe szanse na starcie, jasno określiliśmy wszelkie prawa i reguły. Gdybym nie dał wam wolnej woli, to nie moglibyśmy działać w nich i na nich tak mocno i tak intensywnie jak teraz.

              Prawdą jest, że część stworzenia się zbuntowała, Chóry Anielskie uczyniły to w tym samym momencie, a ludzkość buntuje się nadal, bo nie jest stworzona razem tak, jak Chóry Anielskie, lecz stwarzamy każdą duszę osobno, pojedynczo, a każda z nich oddzielnie przechodzi indywidualnie próbę, indywidualnie podejmuje decyzję, a nie dopełniła się jeszcze miara stworzonych ludzi. Wiele smutku i rozczarowania mam z powodu podjęcia decyzji przez tych, którzy się potępili na wieki i jeszcze się potępią.

               Dlaczego pozwoliłem, aby ktokolwiek się potępił? Stwarzając człowieka i Chóry Anielskie, nie mogłem im nie dać wolnej woli, bo na to nie pozwoliła Bożą Sprawiedliwość.

Wolna wola, to prawo wyboru dobra, albo jego braku, czyli zła. Każda Osoba Anioła i każdy człowiek, sami dokonują swojego wyboru, a następnie doznają jego konsekwencji. W przypadku Chórów Anielskich, akt ten był jednorazowy, bo od razu podjęli swoją decyzję. Co prawda, nadal posiadają swoją wolną wolę, ale jednomyślnie z niej zrezygnowali, bo wiedzą już jakie mogą być konsekwencje jakiegokolwiek buntu.

              Chóry Anielskie mają doskonałe poznanie, na tyle, na ile wymaga ich stworzona natura. Pełną wiedzę o wszystkim ma jedynie Trójca Święta. Wiedza i poznanie oraz pojemność ducha chóry Anielskie mają stopniowane, bo im wyżej są w hierarchii, tym poznanie i pojemność ducha są większe. Największe poznanie i pojemność z całego stworzenia otrzymała Maryja, Matka Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa, z racji wybrania Jej na zaszczytną i zobowiązującą funkcję Bogurodzicy. Człowiek z racji swojej marnej natury, którą ogranicza ciało i jego przypadłości oraz ułomności, posiada małe, niewielkie poznanie. Pełnię poznania otrzyma po zakończeniu swojej ziemskiej próby na ziemi.

              Każdy człowiek ma wlane w swoją duszę Prawo Naturalne, oraz poczucie dobra i zła. Na całym świecie nie ma człowieka, który by nie zdawał sobie sprawy z tego co jest dobre, a co jest złe. Jedynymi osobami wyłączonymi z tego, są osoby mocno chore umysłowo. Ci, którzy poznali więcej, bardziej, mają większą świadomość i odpowiedzialność przed Bogiem.

              Ci, którzy nie znali prawdy, żyli poza jakimkolwiek poznaniem, mają o wiele mniej odpowiedzialności. Oni odpowiedzą przed Bożą Sprawiedliwością tylko tyle, ile mieli świadomości czynienia zła. Po śmierci ich czyściec jest lżejszy, ale dłuższy. Muszą się w nim doskonale oczyścić, a także nauczyć tego co niezbędne, aby wkroczyć w podwoje Nieba.

              Trójca Święta jest Bogiem ze wszech miar sprawiedliwym, nie pośle na wieczne męki kogoś, kto na nie nie zasłużył. W Niebie ludzie są na różnych poziomach bliskości Trójcy Świętej, bo mają różną pojemność ducha. Boża Sprawiedliwość nie pozwala wejść do Nieba komuś, kto się jeszcze nie oczyścił, bo nic brudnego, ani nieczystego nie wejdzie do Nieba, bo to mogłoby spowodować unicestwienie duszy, a na to nie może pozwolić Boża Sprawiedliwość.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nie poddawaj się złym myślom, wszystko oddawaj Trójcy Świętej przez Niepokalaną, która wie o tobie więcej, niż ty sam o sobie. Zaufaj Mi do końca, pozwól wypełnić swoje serce, tak jak chcę i pragnę. Trwaj wiernie przy Mnie, niczym się nie zniechęcaj. Pomogę ci przetrwać trudny czas, a Maryja zadba o ciebie, by ci niczego nie brakowało.

              Nie usiłuj pomóc tym, którym nie można pomóc, ty nie musisz znać powodów Moich decyzji, ty jedynie wypełniaj to, do czego cię powołałem. Ufaj Mi, a Ja zawsze będę błogosławił każdej twojej dobrej decyzji. W swoim czasie zrealizuje niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

              Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was, bo mam dla was wiele miłości, a jestem bardzo spragniony waszej miłości do Mnie, lecz jest ktoś kto wam przeszkadza normalnie żyć i egzystować, to demon. Wbrew pozorom jego działanie za mocno nie przeszkadza, bo gdy nastawiacie się na pełnienie Woli Bożej, to jego złe działanie będzie was uświęcać, bo wy zaangażujecie swoje siły i z Bożą pomocą będziecie z nim walczyć i z tym co on wam proponuje.

              Demony nie działają siłą, tylko umysłem i pokusami, siłowo dręczą jedynie te dusze, które są wybrane, a Ja do nich dopuszczam to doświadczenie, aby mogły przynieść jeszcze więcej Chwały Bożej, swoim działaniem i walką. Nie obawiajcie się złych duchów, bo nic wam złego nie uczynią bez Mojego pozwolenia. Pośród was są osoby, które czekają na to, że to Ja będę za nie żył, działał, funkcjonował, podejmował za nie decyzje.

              Na początek niech te osoby wszystko uporządkują, wszystko co mogą i co zdołają. Nie będzie zbyt wielu osób, które będą chciały im nieustannie pomagać. Chcę, aby te osoby bardziej uporządkowały swoje życie wewnętrzne. Niech nie proszą te osoby za wiele dla siebie, ale niech regularnie modlą się codziennie, oddając wszystko do Bożej dyspozycji. Módlcie się tyle, ile możecie, ofiarujcie Mi wszelkie wasze umartwienia i krzyże, podejmijcie starania, abyście sami mogli zarobić na siebie i na utrzymanie swojej rodziny. Ja was nigdy nie opuszczę, lecz oddalcie od siebie zło, nawet złe myśli.

              Zechciejcie żyć w czystości, postarajcie się być dobrzy, Ja dam wam niezbędną pomoc, abyście mogli ułożyć dobrze swoje życie. Często bywa, że gro waszych niepowodzeń tkwi w podjętych złych decyzjach. Postarajcie się uczynić dobry rachunek sumienia z całego waszego życia, zanotować wasze wszelkie obciążenia i to co jesteście komuś winni.

              Zawsze regulujcie to co was obciąża, postarajcie się naprawić wszelkie zło, którego jesteście przyczyną, Jeżeli trzeba ponownie się oczyśćcie w sakramencie pokuty, a tam gdzie to konieczne, podejmujcie decyzje o spowiedzi z całego waszego życia. Podejmujcie właściwe wykonywanie waszych obowiązków stanu, zechciejcie się modlić, pościć, czynić ofiary, umartwiać się, a to wszystko składać do Bożego Skarbca, do Bożej dyspozycji.

              Bardzo proszę kapłanów i biskupów, aby się opamiętali, by obudzili się z demonicznego letargu. Niech każdy z was znajdzie uczciwie czas i niech uda się przed Najświętszy Sakrament i niech otworzy w pełni przed Trójcą Świętą swoją duszę. Proście dla siebie i innych braci w kapłaństwie i biskupstwie, o dary wiary, nadziei i miłości. Proście Trójcę Świętą przez Maryję, o pomoc dla siebie, o Światło Ducha Świętego.

              Pragnę, aby znalazła się też grupka wiernych świeckich, którzy pomogą swoim kapłanom i biskupom swoimi modlitwami, postami i ofiarami. Jeżeli uczynicie ten pierwszy krok, Ja Sam, Trójca Święta oraz Maryja pomożemy wam uczynić pozostałe kroki. Kto może i zdoła, niechaj zamawia Mszę Świętą do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Jeżeli podejmiecie swoje właściwe starania, pomożecie uratować wieczność wielu tym, którym bez waszej pomocy i ofiary, nie dane byłoby nigdy się zbawić.

              Otwórzcie na oścież wasze serca i sumienia, niech każde z was porzuci zło, które czyni, niech się nawróci, bo gdy wkrótce nadejdzie odpowiedni czas, może zginąć wielu, wielu z was. Zastanówcie się dobrze, w jakiej kondycji jest wasze zdrowie duszy. Ja pragnę wam pomóc, wami pokierować, lecz zbyt mocno i intensywnie przywarliście do ojca wszelkiego kłamstwa i słuchacie jego zwodniczej mowy. Zadbajcie o czyste myśli, nie myślcie o złu, nie rozważajcie grzechów, oddalcie od siebie te myśli, nie pozwólcie rozwijać się im w waszej głowie.

              Zadbajcie o wasze słowa, by nigdy nie były wulgarne, rubaszne, ani sprośne, a zwłaszcza kłamliwe i dokuczliwe. Nade wszystko zechciejcie też przebaczyć wszystkim waszym winowajcom, zwłaszcza tym, którzy cokolwiek wam zawinili. Bez przebaczenia dusza tkwi oddana diabłu. Zastanówcie się zatem jaką decyzje podejmiecie, z kim chcecie kroczyć przez resztę życia, Ja wam pomogę, ale to wy musicie chcieć się zbawić, musicie chcieć wypełniać Wolę Bożą.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

 

Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                                                                                                                              Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 15 stycznia 2021r.  godz. 4:34                                        Przekaz nr  1039

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, pragnę i mogę, tak, jaka zachodzi potrzeba tak, jaką mam możliwość działania w was Mojemu Świętemu Duchowi, a pragnę waszej miłości, wyrozumiałości, a także waszej dobroci. Pozwólcie, że to Ja dziś do was przemówię.

              Kochane dziateczki miłe Mojemu Świętemu Sercu, tak bardzo mocno was kocham i pragnę, aby nawróciły się wasze serca, by wasze sumienia powróciły do normalnego, Bożego funkcjonowania. Pragnę, abyście pozostawali nieustannie czyści, święci, bez skazy. Niestety, znam doskonale ziemskie realia, te pośród których przyszło wam żyć, funkcjonować i nie jest wykonalne nieustanne utrzymanie czystym waszego serca.

              Ja, jako jedyna Osoba Boża, choć z Mojej natury jestem nader delikatnym, to działam pośród waszego grzechu, brudu i nieprawości. Nie zrażam się waszą grzesznością, bo zbyt cenna jest dla całej Trójcy Świętej każda wasza ludzka dusza, aby oddać ją szatanowi bez walki. Miejcie świadomość, że beze Mnie i Mojego Świętego działania, nikt z ludzi nie zdołałby się opamiętać, nawrócić, a każdy człowiek musiałby trafić na wieczną pokutę, wieczne męki do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Jako jedyna osoba Boża będę musiał działać na wieki także w piekle. Nie mogę dać tym, którzy się potępili miłości, radości, ani żadnego innego Daru, ani Owocu Mojego Świętego Ducha, bo wszelkie Dary i Owoce mogłyby unicestwić te duchy i dusze, a na to nie może pozwolić Boża Sprawiedliwość.

              Jedynym co mogę, to nieustannie podtrzymywać ich byt w istnieniu, a także muszę ofiarować im na tyle Mojego Świętego Światła, aby wszyscy oni mogli poznać prawdę taką, jaka ona jest w rzeczywistości. Oni muszą doskonale wiedzieć, co utracili i dlaczego się potępili na wieki, co było tego przyczyną, także to, że los, który jest ich udziałem, nigdy się nie zmieni, powtarzam, nigdy!!!

              Nie jest to Moje wielkie działanie, ale nader bardzo konieczne. Wynagrodzeniem dla Mnie działania w demonach i ludziach potępionych jest Miłość wzajemna do Mnie Boga Ojca i Jezusa, Syna Bożego, a także Miłość Maryi a także tych, którzy skorzystali ze zbawienia lub trwają w czyśćcu na oczyszczeniu.

              Pragnę, abyście wzmogli swoją miłość, pozwalając Mi działać w was i przez was do woli. Chętnie pomogę wam Moim Świętym działaniem, tylko musicie o wiele szerzej otworzyć się na Moje Święte w was i przez was działanie. Dopóki człowiek żyje na ziemi, Ja próbuję reanimować jego duszę bombardując ją Moimi Świętymi Darami i Łaskami.

              Nie działam jedynie w osobach czystych, ale także w duchowo brudnych i bardzo brudnych, zainfekowanych grzechami. Nie jest to przyjemna praca dla Mojej Świętej Osoby, ale muszę ją wykonać. Bez Moich starań, do których dołącza się staranie Boga Ojca, oraz Jezusa, nikt nie zdołałby się opamiętać, nawrócić.

              Bardzo Nam pomaga w ratowaniu waszych dusz, Maryja, Moja Święta Oblubienica. To Ona niesie wszędzie Łaski Trójcy Świętej, bo jest z Woli i postanowienia Trójcy Świętej, Wszechpośredniczką Wszelkich Łask Bożych. Trójca Święta pozwala Jej zajrzeć wszędzie gdzie tylko chce i pragnie. Nie odmawiamy Jej żadnej Łaski Boże, żadnego Daru Bożego. Do piekła, prawie nigdy nie zagląda, pojawia się w nim tylko w chwilach największego triumfu upadłego Anioła, aby przypomnieć jemu, jakie jest jego miejsce, aby uświadomił sobie, że to Ona go pokonała, choć jest Słabą, Kruchą Osobą.

              Nieustannie ofiarowuję Maryi Boże Światło poznania, co może czynić, a czego już nie. Żadne stworzenie nie dało Mi tyle radości, co Ona i nikt oprócz Niej nie będzie w stanie dać. Praca przy Jej duszy zawsze sprawiała Mi bardzo wiele radości, a także wyzwalała wielkie pokłady Bożej Miłości.

              Jako Jej Boski Oblubieniec, zawsze używałem bardzo delikatnie Bożej Mocy. Tuż po Zwiastowaniu Jej przez Archanioła wiadomości, że zostanie Matką Syna Bożego i po otrzymaniu Jej pełnej zgody i wszelkiej aprobaty, uroniłem z Jej Przeczystego Serca, Trzy Niewielkie Krople Jej Świętej Przeczystej Krwi, przetworzyłem Je wewnątrz Jej Przeczystego Łona, w Przeczyste Nasienie doprowadzając Ją do zapłodnienia.

              W chwili zapłodnienia, Maryja była w wielkim, ogromnym uniesieniu spowodowanym obecnością przy Niej Trójcy Świętej, gdzie Jezus z wielką, nieopisaną Miłością, wstąpił do Jej Przeczystego Łona. Wraz z Jezusem z powodu jedności Świętej Unii Miłości, oprócz Jezusa, byłem obecny w Przenajświętszym Zarodku Ja oraz Ojciec Niebieski. Przez cały czas działania na Maryję, powodując w Niej wiele, wiele radości, sprawiałem Moim działaniem, że nigdy do Niej nawet nie przybliżył się żaden grzech.

              To Moje działanie umożliwiła Mi wcześniej podjęta decyzja Maryi, o oddaniu się Jej w Niewolę Miłości Trójcy Świętej. To Ona pierwsza z ludzi uczyniła ten akt. Dzięki temu dość często Trójca Święta mogła doprowadzać Ją do silnych duchowych uniesień, ekstaz, często do granic wytrzymałości Jej Świętego, Dziewiczego Ciała.

              Przerywała swoją łączność z Bogiem jedynie celem dokonania niezbędnych czynności życiowych i tych, które wynikały z wykonywania przez Nią Jej obowiązków stanu. Przez całe Jej Święte, przeczyste życie do chwili udania się Jezusa na Mękę, przygotowywałem Ją Moim Świętym działaniem, umacniając Ją na tyle, że wyraziła swoją zgodę na to, aby Jezus mógł dokonać waszego Zbawienia idąc na swoją bardzo bolesną Drogę Krzyżową, na Golgotę.

              Maryja wyraziła osobistą zgodę, na bardzo bolesną Śmierć Jezusa na Krzyżu, lecz przy tym wszystkim, zażyczyła sobie, by mogła połączyć się z Jezusem w Jego wielkim, bardzo bolesnym cierpieniu. Wiedząc, jak bardzo potężne owoce to przyniesie, Trójca Święta zgodziła się na wszystko. Maryja choć cierpiała tylko duchowo to samo co Jezus, to jednak gdyby nie specjalna Łaska Trójcy Świętej, Maryja umarłaby z boleści przed czasem. Najtrudniej jednak było Jej czekać na Chwalebne Zmartwychwstanie Jezusa. Od czasu Ostatniej Wieczerzy - Pierwszej Mszy Świętej, którą odprawił Jezus do chwili Zmartwychwstania Jezusa, pościła i nic nie jadła  oprócz przyjęcia Komunii Świętej z rąk Apostołów.

              Swoją ogromną tęsknotą i miłością, wymusiła Maryja na Mnie nowe pokłady Owocu Mojej Miłości. Napełniłem Ją do granic wytrzymałości Jej Świętego, Dziewiczego Ciała i Duszy, a Ona swoją pokorą i ogromną tęsknotą, wymusiła o pół doby, wcześniejsze Zmartwychwstanie Jezusa. Tak samo swoją wielką gorliwością i modlitwą, wymusiła na Trójcy Świętej wcześniejsze przyjcie na świat Jezusa.

              Trójca Święta nie miała Serca, by pozwolić Jej cierpieć więcej niż to konieczne. Po swoim

Chwalebnym Zmartwychwstaniu, Jezus poprosił Ją, aby pomogła przetrwać młodziutkiemu Kościołowi pierwsze, najtrudniejsze chwile. Od śmierci Jezusa, Maryja żyła jeszcze około 22 lata.

              Tuż po Męce dałem Jej silny impuls, natchnienie, aby zaczęła modlić się rozważając jako pierwsza Drogę Krzyżową. Rozważała Ją codziennie, aż do swojego Zaśnięcia i Przejścia do Nieba. Pod koniec swojego życia na ziemi, Maryja usychała z tęsknoty za Jezusem, nic już nie dawało Jej radości. Trójca Święta nie miała Serca męczyć Ją dłużej i wzięła Ją do Nieba. Nie musiała umierać, ale chciała  się upodobnić i pod tym względem do swojego Jezusa.

              Rozłąka Jej Świętej, Dziewiczej Duszy, z Jej Świętym, Dziewiczym Ciałem, trwała tylko tyle, ile trwała nieobecność Jezusa w swoim Ciele: dwie i pół doby. Maryja dała bardzo jasne instrukcje Świętemu Janowi Apostołowi, który bardzo boleśnie przeżył rozstanie z Maryją.

              Jedną z nagród, którą ofiarowała Maryi Trójca Święta, jest ta, że trzeciego dnia z rana, o tej samej godzinie, Ciało Maryi zostało Wzięte do Nieba. Maryja jest stworzeniem i w pełni człowiekiem, a Jezus jest Bogiem-Człowiekiem. Jezus powstał z martwych Swoją własną Mocą, Maryja musiała skorzystać z pomocy Aniołów, którzy bardzo chętnie wypełnili Jej jedną z pierwszych próśb.

               Decyzją Trójcy Świętej i za wolą Maryi, Aniołowie unieśli Jej Święte Dziewicze Ciało z grobu na pewną wysokość, tam dopiero Jezus w imieniu Całej Trójcy Świętej nakazał duszy Maryi powrót, do Jej Świętego, Przeczystego Ciała. W chwili wstępowania Przeczystej Duszy Maryi do Jej Przeczystego Ciała, w tej samej chwili Jezus w imieniu Trójcy Świętej przetworzył Jej Święte Dziewicze Ciało, które stało się Uwielbione, Uszlachetnione, Chwalebne.

              Tydzień trwały wszelkie uroczystości w Niebie. Po tym czasie Trójca Święta wezwała Maryję przed Boży Tron Trójcy Przenajświętszej, wobec wszystkich mieszkańców Nieba. Nadała Maryi wszelkie możliwe Przywileje i Łaski Boże, czyniąc Ją Prawdziwą Królową Nieba i Ziemi, Czyśćca i dała w Jej Dłonie pełną władzę nad całym piekłem.

              Ta Boża decyzja najmocniej zabolała i rozwścieczyła wszystkie upadłe Anioły i dusze potępione, lecz nic nie mogli poradzić, wobec takiej, a nie innej decyzji Boga. Od tej pory jest także Królową nad całym piekłem.

              Działanie Maryi zawsze dawało i nadal daje Mi ogromne pokłady satysfakcji, a także wyzwala nowe pokłady Bożej Miłości. Ofiarowałem Jej dostęp do Mojego poznania wszystkiego, co jest potrzebne do Jej działania. Z Miłością mówię Jej co może uczynić, a czego już nie. Dzięki Mojemu Świętemu Światłu, nie uczyni niczego co jest złe, albo niemożliwe do wykonania, ze względu na zbyt poważne i daleko idące konsekwencje.

              Jednym z Darów, który ofiarowała Jej Trójca Święta, jest Wszechpośredniczenie we Wszelkich Łaskach Bożych. Ona Jedna wraz z Jej działaniem, wynagradza Trójcy Świętej wszelkie straty spowodowane buntem upadłych Aniołów oraz tych ludzi, którzy się potępili na wieki. Maryja ma nieustanny dostęp do całej Trójcy Świętej. Ja zawsze ofiarowuję Jej to co jest potrzebne, bo czytając w Jej myśli doskonale wiem, co chce uczynić i natychmiast poprzez silne natchnienie daję Jej znać, jak może postąpić, jakie ma możliwości działania, w jakich ramach może się poruszać.

              Posiadając konieczną do działania wiedzę, prosi Trójcę Świętą o to, co Trójca Święta może Jej ofiarować. Nigdy nie poprosiła o coś, czego nie można wykonać. Maryja w swojej wielkie skromności i pokorze, nakazała Apostołom i Ewangelistom pominąć Jej rolę i znaczenie, a wspomnieć o Niej tylko tyle, co było niezbędnie konieczne.

              Przez te wszystkie wieki, demony czynią to co mogą i zdołają, aby ludzie o Niej zapomnieli, o Niej Samej, o Jej zasługach oraz możliwościach działania. Ten, kto będzie prowadził Kościół Święty w Nowej, Świętej Erze, będzie prowadził Go do Końca. Ten człowiek spełni Wolę Bożą do końca, ogłosi brakujące dogmaty, w tym dogmat o Wszechpośredniczce w każdej z Łask Bożych i Współodkupicielce. Ten, kto to uczyni, już żyje, już wie co jest Wolą Bożą.

              Każdy upadły Anioł będzie bezsilny wobec tego, co zaplanowała Trójca Święta, bo będzie na pewien czas zamknięty na dobre w piekle. Zanim jednak to nastąpi, a nastąpi dość szybko, to czeka cały Kościół Święty to samo, co spotkało Jezusa, bo jest On Mistycznym Ciałem Jezusa. Od wielu już lat, pojawiło się wielu Judaszy, którzy z premedytacją zdradzili Mistyczne Ciało Jezusa. Z każdej strony trwa biczowanie, a także męczenie Mistycznego Ciała Jezusa, a zdradzieckie działanie kapłanów, biskupów, kardynałów oraz Papieża, uśmierca Mistyczne Ciało Jezusa. Nieautoryzowane przeze Mnie zmiany w liturgii, walnie przyczynią się do fizycznego unicestwienia Kościoła w obecnej formie.

              Jezus powiedział, że bramy piekła nie przemogą Kościoła Świętego, On przetrwa w tych najwierniejszych z wiernych osobach świeckich, kapłanach oraz biskupach. Czas panowania syna zatracenia Antychrysta będzie trwać, dość krótko. To będzie czas spoczynku w grobie. Z chwilą pokonania syna zatracenia, Antychrysta, po bitwie z nim oraz z całym rozszalałym piekłem, o każdą ludzką duszę, po trzech dniach ciemności, nadejdzie czas Mojego pełnego działania. Przetworzę ziemię, a za twoim pośrednictwem synu, odtworzę Kościół Święty, który rozkwitnie w Chwale jego Zmartwychwstania. W tym czasie, Siła i Moc Kościoła Świętego, jego piękno i świętość będą najpiękniejsze i najjaśniejsze niż kiedykolwiek przedtem.

              Zachęcam was o dziatki miłe, abyście wytrzymali napór zła i złych duchów, bądźcie wierni Bogu i Maryi, Mojej Świętej Oblubienicy. Ona posłuży się wami, jako nędznymi, słabymi ludźmi do poskromienia sił całego piekła. Nie zniechęcajcie się niczym, ale działajcie tak, jak Ja pozwalam wam działać, zechciejcie wykorzystywać wszelkie natchnienia i Łaski Boże, które wam ofiarowuję w każdej chwili waszego życia. Nigdy nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami, lecz nader wiernie pokonujcie siebie i swoje słabości, aby trwać nieustannie, jak najdłużej w Łasce Bożej.

Zechciejcie zatem nabrać ducha, bo wielkimi krokami zbliża się wasze Odkupienie i Zbawienie. Nie traćcie ducha, ani nadziei, bo Ja zawsze wam chętnie pomogę, tylko wzywajcie Mnie na pomoc, najlepiej przez Maryję. Kocham was niezmiernie o Moje dziateczki i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Ufajcie, nie dajcie się złowić w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie.

                                                                                                                                                                                                  Duch Święty.

 

 

 

Michałowice k. Krakowa, 16 stycznia 2021r.  godz. 4:10                                        Przekaz nr  1040

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: Na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

              Kocham was niezmiernie, bo to jest dobre i piękne uczucie, bo miłość to gotowość do wszelkich poświęceń, to niemałe wyrzeczenia. Najwięcej kocha i najwięcej się poświęca Trójca Święta, a wszystko z Miłości do stworzeń, do człowieka, choć nie musiała. Ja Sama najwięcej Miłości otrzymałam w Darze od Ducha Świętego. Teraz Trójca Święta i Ja pragniemy od was waszej Miłości, waszego zaangażowania we wszystko co dobre i święte.

              W Darze od Trójcy Świętej otrzymałam możliwość pośredniczenia każdej Łasce Bożej, a jest to ogromny przywilej, ale i ogromna odpowiedzialność. Zachęcam was do podjęcia trudu modlitwy, bo jest to bardzo ważny, istotny element waszego dnia codziennego.

              Większość z was nie planuje tego co czyni, a przez to traci wiele swojego czasu na szereg zbędnych, nieuporządkowanych czynności. Chaos jest elementem, który jest owocem waszej nieświadomej współpracy ze złym duchem. Niektórzy z was modlą się w sposób nieuporządkowany, chaotyczny. Ja proponuję wam, abyście nabrali większego dystansu do swojej własnej osoby, oraz zmienili swoje nawyki, bo to wam wyjdzie tylko na dobre.

              Przypominam wam, że najważniejszą modlitwą jaka istnieje, jest Msza Święta. Zechciejcie w Niej uczestniczyć jak najczęściej, dopóki zdołacie, dopóki możecie, dopóki jesteście w stanie. Na drugim miejscu jest Mój Święty Różaniec, a jest to ważna, choć nieco monotonna modlitwa, ale mająca wielką moc sprawczą. Dobrze, właściwie odmawiany przysparza odmawiającemu, wiele, wiele Łask Bożych i Darów.

              Następną, bardzo ważną modlitwą jest odprawianie Drogi Krzyżowej. Do kompletu głównych i najważniejszych modlitw należy zaliczyć Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Te modlitwy stanowią trzon modlitw i nim powinny pozostać, a wszelkie inne modlitwy stanowią jedynie dodatek do tych głównych.

              Gdy brakuje wam na coś czasu, a istnieje możliwość, że z czymś nie zdążycie, wobec tego proście Trójcę Świętą przeze Mnie, aby wydłużyła wam czas, abyście bezpiecznie mogli zrealizować wybrane cele. Przeorganizowanie sobie czynności życiowych nie zmieni wiele, ale znacznie polepszy wasz komfort życia. Każdy z was powinien zadbać o niezbędny odpoczynek, by pozwolić organizmowi wypocząć, nabrać świeżych sił, zregenerować się. Każdy człowiek powinien poświęcić minimum 5 godzin na sen, na który powinien się udać optymalnie najpóźniej do 23:00.

              Pomyślcie, jak możecie zmienić wasze czynności, aby je bardziej uporządkować. Proście Trójcę Świętą przeze Mnie o pomoc, a tę pomoc zawsze otrzymacie. Pragnę także, abyście uporządkowali wasze życie, by czas, który macie nie przeciekał wam przez palce. Uporządkujcie sobie waszą pracę, a także inne zajęcia, aby mógł się wam zmienić, polepszyć znacznie komfort życia.

              Tak bardzo pragnę, abyście Mi zaufali, pozwolili prowadzić się za rękę jak małe dziecko pozwala prowadzić się swojej mamie, do której ma bezgraniczne zaufanie. Ja was nigdy nie skrzywdzę, dbam o was, podejmuje o was wszelkie możliwe starania, zatem nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami, lecz pokonujcie je jedne po drugich.

              Żywy Płomieniu, zechciej o wiele bardziej Mi zaufać, niczym się nie zniechęcaj, ani nie załamuj, lecz nade wszystko dbaj o czystość, przejrzystość swojej duszy, oczyszczaj się na bieżąco, bo Trójca Święta chce działać w tobie i poprzez ciebie na bieżąco. Niczego nie planuj, realizuj wszystko tak, jakie otrzymujesz natchnienia, nigdy nie zamykaj swojego serca na jakiekolwiek Boże działanie. Nie zamartwiaj się o coś, na co nie masz najmniejszego wpływu, ty powierzaj wszystko i wszystkich do Bożej dyspozycji, do dyspozycji Trójcy Świętej, oddawaj wszystko i wszystkich w Boże Dłonie, a o resztę się nie zamartwiaj.

              Nie myśl synu, że od ciebie zbyt wiele zależy, ty wykonuj dokładnie to co stanowi Wolę Bożą, realizuj dokładnie cele wyznaczone przez Trójcę Świętą, resztę pozostaw Bożej i Mojej Opiece. Od czasu kiedy oddałeś się Trójcy Świętej i Mnie, od tego momentu to Ja Sama wszystko kontroluję. Powierzaj wszystko Bogu i Mnie, a wszystko będzie się układać według Bożej koncepcji. Pamiętaj synu, że Trójca Święta i Ja bardzo cię kochamy, a Ja nie zamierzam cię stracić, albo wypuścić cię z Moich Rąk.

              Trójca Święta ma poważne i bogate plany wobec twojej osoby i zamierza wszystko realizować sukcesywnie. Ufaj Mi, a Trójca Święta i Ja będziemy ci nieustannie błogosławić. Zwróć się do Mnie o pomoc w każdej porze dnia i nocy, a jeśli będzie to zasadne, pomoc tę z pewnością otrzymasz. Kocham cię i z Mojego Świętego Macierzyńskiego Serca ci Błogosławię. †

              Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu i pragnę, abyście i wy Mnie bardzo pokochali.

              Tak bardzo pragnę, abyście tak żyli, aby nie grzeszyć, nie upadać. Wyznaczcie sobie dalekosiężne cele i je sukcesywnie realizujcie. Nigdy nie zapominajcie o tym, że obecne życie na ziemi, nie jest waszym głównym życiem, które macie do przeżycia, jest dla was czasem tymczasowej próby. To właściwe życie czeka was po waszej śmierci, żyjcie więc tak, abyście nie utracili życia w Niebie, przez grzech i nieprawości, które obecnie czynicie.

              Nie ulegajcie sugestii pozorów, ani oszustwu demona, nie pozwólcie się diabłu zmanipulować. Ważnym i nader pomocnym jest dla was czynienie osobistego przeglądu sumienia. Żyjcie tak, aby nie upadać, nie grzeszyć. Na pierwszym miejscu zadbajcie o wasze myśli. Nie zajmujcie nimi za wiele czasu, nie pozwólcie w nich złu się zagnieździć. Ukierunkujcie tok waszego myślenia, na wyłączne działanie Boga.

              Gdy się modlicie, postarajcie się to czynić myślą, aby demon nie przechwycił waszych planów, aby nie popsuł waszych modlitw i planów. Zły duch umie, potrafi wiele, czyta z ruchu warg, zna mowę waszego ciała, jest on dobrym obserwatorem, lecz jego wysiłki nie służą dobru, ani waszemu szczęściu, pracuje on nad tym, aby was całkowicie pogrążyć w złu. Nauczcie się trwania w ciszy myśli, to jest w życiu bardzo pomocne.

              Istotnym i ważnym jest właściwe używanie przez was waszej mowy. Nie mówcie niczego niepotrzebnie, nigdy nie wypowiadajcie zbędnych słów. Weryfikujcie to co wypowiadacie, to co przekazujecie dalej, aby uniknąć mówienia kłamstw. Nigdy nie powtarzajcie niepewnych, niesprawdzonych informacji. Nigdy też nie plotkujcie, nikogo nie obmawiajcie, bo jest to złe.

              Zechciejcie panować nad waszymi emocjami, nie krzywdźcie innych, nigdy nie bądźcie wulgarni, ani rubaszni. Nikomu nigdy nie złorzeczcie, bo słucha was demon i zaraz, natychmiast przystępuje do wykonywania tego co mówicie, niosąc z sobą i swoim działaniem dla was, dla waszych bliskich Boże przekleństwo.

              Nigdy nikomu niczego nie zazdrośćcie, starajcie się panować nad swoimi emocjami, zwłaszcza nad swoimi nerwami. Unikajcie niepotrzebnie wrogich i nerwowych sytuacji, niepotrzebnych konfrontacji. Silne zdenerwowanie ma znaczny wpływ na pracę waszego serca. Przekierujcie wasze emocje, aby stały się waszą siłą napędową do działania, a nie balastem.

              Nadmiar wszelkich emocji natychmiast wykorzystuje demon do swoich celów. Wielkie zdenerwowanie oddala was od Boga, bo najczęściej wówczas nie myślicie, działacie automatycznie. Nadmiar emocji i zbyt częste zdenerwowanie, rozregulowuje wam pracę mózgu, serca, i ma znaczny wpływ na pracę innych organów wewnętrznych.

              Duchowo ten stan sprzyja agresji, wszelkim wybuchom złości, a szatan wtłacza w was swoją nienawiść. W tym stanie człowiek mówi wulgarnie, a także miota się w swojej bezsilności. Ja chcę, abyście nauczyli się kontrolować swoje emocje. Unikajcie sytuacji i ludzi, którzy wywołują w was taki stan. Zakończcie dyskusje, gdy spostrzeżecie w jakim ona kierunku podąża. Nie mówcie niczego gdy nie musicie, nauczcie się trwać i funkcjonować w ciszy waszego serca i ust. Wszelki chaos i zamęt sprzyja działaniu złego ducha, to jego ulubiony sposób.

              Wiele osób uważa, że Trójca Święta i Ja przypominamy wam wciąż te same sprawy, te same rzeczy, mówimy i powtarzamy wciąż to samo. Nie jest to złe, bo tym samym kładziemy nacisk, na to co jest ważne, istotne dla Nieba, oraz dla waszego zbawienia.

              Polacy, Jako wasza Królowa zdjęłam na wyraźny rozkaz Trójcy Świętej Mój płaszcz ochronny nad wami. Już jakiś czas temu znikło ogólnonarodowe Boże Błogosławieństwo. Od pewnego czasu mogę działać, nieść pomoc oraz Boże Błogosławieństwo jedynie osobom indywidualnym. Dość długo byliście proszeni, upominani, napominani, błagani o zmianę waszego życia i funkcjonowania, o to, abyście zaprzestali grzeszenia, a rozpoczęli narodową i indywidualną pokutę za swoje grzechy i przewiny. Obecnie realia wasze są takie, że jako Naród coraz bardziej i bardziej tracicie swoją wiarę, coraz mniej się modlicie, coraz częściej ulegacie zwodzeniu demona, słuchacie jego pozornie bardziej atrakcyjnej mowy, przyjmujecie jego zwodnicze propozycje i obietnice, natychmiast realizujecie to, co wam podpowiada nie zważając na to, co do was Mówi Bóg i Ja jako wasza Królowa.

              Wielka niewiara i buta wkradła się w szeregi duchowieństwa wszystkich szczebli w Polsce, oni ulegają wpływowi ludzi kierowanych przez szatana. Prowadzi on was jak owce na rzeź, po nitce w piekielną przepaść. Coraz trudniej jest przebić się Łasce Bożej przez mur obojętności, duchowieństwo moralnie i duchowo upada, a prawie w ogóle się nie broniąc stają się łatwym łupem złego ducha.

              Polscy przywódcy posłusznie pełnią wolę ludzi masonerii, a także wolę osób z żydowskiej Chazarii. Coraz intensywniej jest wcielany plan likwidacji, depopulacji Polaków, a na ich miejsce powoli sprowadzają ludzi z nacji żydowskiej i chazarskiej, która jest wrogiem całej reszty ludzkości, bo większość z nich jest w ręku księcia ciemności.

              Dla zwykłych ludzi sytuacja staje się prawie beznadziejna. Jeszcze raz was proszę, wszelkich ludzi dobrej woli, osób świeckich i duchowieństwo wszystkich szczebli, porzućcie szatana, nie wierzcie w jego obłudne, kłamliwe obietnice, on nigdy nie zrealizuje tego co obiecał, bo on nie ma takich możliwości. Każdy zły duch prowadzi swoje ofiary do utraty nadziei, utraty wiary oraz zaniku miłości. 

               Demon usilnie pracuje nad stworzeniem w was niewiary, albo zamienia wiarę w jej substytut, swój demoniczny zamiennik. Podkłada on siebie samego człowiekowi, aby ten go czcił tak, jak się czci Boga. Zabiera ludziom nadzieję, wmawia wam, że nigdy nic się już nie zmieni, nie poprawi, że to on już zwyciężył. Nie pozwala wam zbliżyć się do jedynego źródła Bożej Miłości, dusi Jej wszelkie przejawy, a was kieruje na cielesność oraz wszelkie wyuzdanie.

              Temu stanowi poddało się też polskie duchowieństwo wszystkich szczebli. Szatan wmawia kapłanom wszystkich szczebli, że to co czynią, nie ma najmniejszego sensu, ani żadnego znaczenia, bo on już zwyciężył. Prawie wszyscy z nich przestali używać tego co jest duchową bronią, zakazali nawet używać wody święconej, a mało który kapłan odważy się wodę święcić i egzorcyzmować. Dopóki żyjecie, dokąd nie wypełnią się zapowiedzi o waszej Polaków znacznej redukcji, zagładzie, macie jeszcze czas i możliwość, aby się nawrócić i odwrócić od swojego złego postępowania.

              Dajcie odpór działaniom i wszelkim staraniom złego ducha, przestańcie słuchać zwodniczej mowy upadłego Anioła, a zacznijcie realizować to wszystko co chce od was i pragnie Trójca Święta i Ja. Nim nastąpi Oświetlenie Sumień Światłem Bożej Sprawiedliwości świata, a także Polski, przetoczy się szereg wydarzeń.

              Polskę ogarnęły tysiące legionów demonów, one nie próżnują, one pracują, aby doprowadzić was, Polaków do zniszczenia, albo do wyginięcia, a jeżeli nie zdołają tego uczynić, chcą was rozproszyć po całym świecie, abyście zostali wchłonięci, przez inne narody i kultury, które są daleko od Boga.

              Proszę was i błagam, zechciejcie się zmobilizować, módlcie się, pośćcie, pokutujcie, oddawajcie wszystko do Bożego Skarbca. Proście wiernych Bogu kapłanów o pomoc duchową, niech i oni sami się mobilizują, niech organizują stałe adoracje Najświętszego Sakramentu, stałe modlitwy, zapewniam was, Polskę jeszcze da się uratować. Niestety, inne narody na zachód od Polskiej granicy żyją tak, jakby Boga nie było.

              Prawdziwa wiara tam prawie ustała, a ci którzy jeszcze wierzą, są znacznie prześladowani przez resztę ludzi. Niestety, tym narodom grozi całkowita zagłada, likwidacja jeśli się nie nawrócą. Boża Sprawiedliwość nie będzie mieć litości, wyniszczy każdego, kto nie zechce się nawrócić. Pytam was zatem, co wybierzecie? Za kim pójdziecie? Komu uwierzycie? Wbrew pozorom, odpowiedź nie jest taka oczywista.

Z Miłością przytulam was wszystkich do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                  Maryja.

Michałowice k. Krakowa, 17 stycznia 2021r.  godz. 4:10                                        Przekaz nr  1041

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu. Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj, bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

          Pozwólcie Mi teraz wejść do wnętrz waszych serc i dusz, pozwólcie Mi w nich gościć na stałe. Jestem Bogiem, ale także przez Maryję, Moją Świętą Kochaną Mamę, Jestem także człowiekiem. Ukochałem wnętrze waszego serca, bo wejście weń sprawia Mi wiele nieukrywanej radości i wyzwala nowe pokłady Bożej Miłości.

          Przy tym wszystkim jest coś, co powoduje Moją odrazę, a jest to brud grzechowy, to wasz dobrowolny grzech, który zaprasza złego ducha, a ten zaproszony przez grzech rozgaszcza się w waszym sercu. Wszędzie tam gdzie człowiek robi miejsce złemu duchowi w swoim sercu przez grzech, który z taką łatwością i lubością na co dzień czyni, sprawia, że wasze serca zajęte są przez księcia ciemności. Tam gdzie on jest, dla Mnie nie ma miejsca.

          Zachęcam was, abyście chętnie korzystali z możliwości, które niesie Sakrament Pokuty, Spowiadajcie się na bieżąco, dopóki macie taką możliwość, bo może tak być, że ta możliwość zniknie na długo. Ten Sakrament doskonale oczyszcza serce człowieka, a Ja mogę po nim swobodnie wejść do wnętrza waszego serca po przyjęciu Komunii Świętej.

          Im dłużej Jestem w waszym sercu, tym dłużej na was działam i mogę wkroczyć w waszą codzienność. Pragnę wam powiedzieć, że gdy przyjmujecie Mnie w czasie Komunii Świętej, wchodzę do wnętrza waszego serca nie sam, ale wchodzi doń cała Trójca Święta. Jesteśmy w waszym sercu tyle, ile chcecie, do chwili kiedy nas nie wygonicie z waszego serca swoim grzechem ciężkim.

          Nie Jestem tylko kilka minut w waszym sercu, jak mniemają niektórzy Jestem o wiele dłużej. Czas kiedy przyjmujecie Mnie do swoich serc jest dla Mnie bardzo radosny i nader przyjemny. Podczas gdy połykacie postać Świętego Komunikanta, w którym Jestem obecny, w momencie połknięcia, rozdziela się Moje Bóstwo od postaci konsekrowanego chleba, w którym Jestem obecny, sama postać chleba przechodzi dalej do żołądka i wchłaniana jest do waszego organizmu, a Bóstwo wnika do każdego zakamarka waszej duszy, uświęca ją, czyni świętą przez Moją własną świętość.

          Większość z was modli się do Mnie tylko przez krótką chwilę po przejęciu Komunii Świętej, a niektórzy w ogóle, przechodząc do codzienności swojego życia. Ja tak bardzo pragnę, abyście ze Mną byli, mówili do Mnie, do każdej Osoby Bożej, w każdej chwili dnia i czasu, kiedy nie śpicie. Zawsze gdy do Mnie coś mówicie, Ja was doskonale słyszę, bo Jestem wewnątrz was, bliżej się nie da. Zazdroszczą wam tego wszystkie Chóry Anielskie świętą zazdrością.

          Mówcie do Mnie, do innych Osób Bożych, módlcie się nie tylko słowami gotowych modlitw i modlitewek, ale chcę, pragnę, abyście do Mnie mówili swoimi własnymi słowami. Najmocniej korzystacie wtedy, gdy jesteście na adoracji Mojego Świętego, Eucharystycznego Serca. W tym czasie aktywnie trwam jednocześnie w was, ale i przy was. Jeżeli macie dostateczną ilość wolnego czasu, nie żałujcie go dla Mnie, ale mówcie do Mnie o wszystkim, o wszelkich waszych troskach, kłopotach, o tym co was dręczy, co was zniewala.

          Gdy ktoś z was jest zniewolony, opętany przez demony z jakiegoś powodu, Moja wizyta w tej duszy powoduje wielkie udręki demona, który zagnieździł się w waszym sercu. Przez Moje przybycie demon bardzo cierpi, oddaje swoją wściekłość osobie, którą dręczy, jednak nie może za wiele uczynić, może tylko cierpieć, szamotać się w swojej bezsilności, bo Ja i pozostałe Osoby Boże promieniujemy na demona, a sama nasza obecność w waszym sercu, powoduje nieopisane udręki demona, także musi on czasowo opuścić ciało człowieka.

          Mówcie do Mnie w ciągu dnia, mówcie też do Ojca Niebieskiego i do Ducha Świętego, My zawsze was doskonale słyszymy, waszą mowę i szept duszy. Mówcie do Nas czule, nawet intymnie, ale zawsze z niezbędnym szacunkiem. Nikt kto prawdziwie kocha, nie rani, ani nie obraża tego kogo kocha. Zawsze obraża Mnie wasz grzech zwłaszcza jak jest zuchwały i z premedytacją uczyniony, wasz każdy występek. Im bardziej świadomie grzeszycie, tym mocniej Mnie to rani.

          Gdy grzeszycie cierpię Ja i pozostałe Osoby Boże, ale cierpi również wasza dusza, która grzeszy, a im cięższy grzech, tym mocniej i tym intensywniej Mnie on rani, a Ja z przykrością muszę opuścić waszą duszę, za którą bardzo tęsknię. Stan ten znacznie odbija się na duszy człowieka, która czuje się bardzo niekomfortowo, bardzo źle bez Bożej obecności.

          Im ktoś więcej się modli, im więcej się umartwia, tym mocniej jego dusza przywiązuje się do Mojej w niej obecności. Większość osób modli się gotowymi formułkami, modlitwami, Trójca Święta ceni je sobie wszystkie, ale pragnę żywego z wami kontaktu. Mało kto mówi do Mnie swoimi słowami, niektórzy jednak mają ode Mnie dar, że słyszą to, co do nich mówię, lecz większość z was, nie posiada tej możliwości.

Zawsze, gdy zajdzie taka potrzeba, ofiaruję wam tę łaskę, tę możliwość, lecz do was przeważnie mówimy przez tchnienie, przez natchnienia, a także daję znać waszemu sercu, w jaki sposób chcę do serca i duszy przemówić. Pilnujcie jednak tego, aby szeroko otworzyć swoje serce, na wszelkie Moje w was i przez was działanie. Niestety, większość ludzi mówi do Mnie przez krótką chwilę, później zapomina o Mnie na resztę doby, a Ja Jestem taki samotny wewnątrz ich serca.

Wiem, że macie wasze obowiązki stanu, pracę, która niejednokrotnie bardzo absorbuje waszą uwagę, zajęcia. Mówiąc do Mnie, mówcie waszą myślą, tak, aby oprócz Mnie nikt tego nie słyszał. Chcę sobą wypełnić wasz czas, nie mówcie np. że: „ja zjem śniadanie, obiad, kolację, deser”, ale, że my razem to uczynimy. Nie mówcie tego, że: „ja idę do pracy, do jakiegoś zajęcia”, ale że My razem tam idziemy. Pracując mów do Mnie, a gdy masz jakieś trudności w pracy, lub z wykonaniem czegoś, proś Mnie o pomoc, o wszelkie natchnienia, a niezwłocznie do ciebie pospieszę z niezbędną pomocą. Jeżeli tak czynić będziecie, sprawicie Mi tym nieopisaną radość.

          Im dłużej będziecie trwać w łączności ze Mną, tym mniej zostawicie możliwości działania w was dla upadłego Anioła na to, aby was zwodził, okłamywał was, a zwłaszcza was zniewalał. Czas gdy jesteście sami, to nigdy nie jesteście samotni. Gdy nie macie możliwości przyjęcia Mnie w Najświętszym Sakramencie, zapraszajcie Mnie gorąco do wejścia do wnętrza waszego serca w sposób duchowy, Ja nigdy nie oprę się takiej waszej gorącej prośbie i z Miłością wejdę do wnętrza waszego Serca ponawiając w nim Moją Świętą Obecność.

Nie wypowiadajcie nigdy nieprawdy, zwłaszcza nie mówcie tego do Mnie, który Jestem samą Prawdą. Nie mówcie nigdy, że to Ja was krzywdzę w jakiś sposób, że przykrą jest wam Moja obecność, takie słowa ranią Mnie do żywego, czy myślicie, że Jestem bez serca, że nie mam uczuć?

Są takie osoby pośród was, które wiele cierpią bez ustanku i nikt nie pomoże im dostać się do Kościoła. Ofiarujcie Mi wszystko, wasz ból, każde wasze nawet najmniejsze cierpienie, waszą beznadzieję, waszą wewnętrzną samotnię. Mówię wam, że Jestem bardzo blisko was, Jestem wewnątrz was i to Ja cierpię w was, więc łączcie się ze Mną w waszym cierpieniu i samotności, mówcie do Mnie z miłością, a nie z wyrzutem.

M.B. Twoje cierpienie niedługo się zakończy, a Ja dam ci chwilę wytchnienia. Wiedz o tym, że niedługo zabiorę cię do Siebie po nagrodę, zadbaj więc, abyś nie musiała za wiele oczyszczać się w czyśćcu. Trwaj wiernie ze Mną i we Mnie mimo wszystko, mimo cierpienia, staraj się nie narzekać, nie kwękać, mimo wielkiego bólu i cierpienia. Kocham cię córeczko do szaleństwa Krzyża, zrozum to, uświadom to sobie w końcu, a dzielę się z tobą krzyżem, bo to najcenniejsze co mam, bo właściwie ofiarowane da ci wiele, wiele łask dla ciebie i dla zbawienia innych. Kocham cię i ci Błogosławię kochana córeczko. †

Mieczu Pana, tak bardzo mocno cię kocham, cieszą Mnie ogromnie wszelkie twoje niekrótkie modlitwy. Wielką radość Mnie niosą twoje posty, oraz składane Bogu ofiary. Nadchodzi czas, kiedy zabiorę ci twoją siostrę. Stanie się to w niedługim, ale odpowiednim do tego czasie. Postaraj się być do tego duchowo przygotowana. Mów do Mnie częściej swoimi własnymi słowami, zapraszaj Mnie do każdej czynności, mów Mi o swoich kłopotach, problemach, Ja zawsze słucham cię z uwagą i serdecznością. Znam twoje problemy i potrzeby, słyszę doskonale każdą twoją modlitwę, a w niedługim czasie zrealizuję tobie to, o co tak długo i wytrwale prosisz. W niedługim czasie ofiaruję ci wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek. Niektóre z nich będą materialne, niektóre duchowe. Bardzo pragnę, abyś nie rezygnowała z żadnych wspólnych modlitw, nawet poniedziałkowych. Są one bardzo ważne, istotne do zbawienia wielu dusz. Mam świadomość, że jest ci trudno i coraz ciężej, że ty sama nie młodniejesz, a sił ci ubywa. Podpowiem ci coś, co doda ci sił i cię wzmocni. Jak możesz codziennie zażywaj pierzgę, i zioło o nazwie maca. Te zioła wzmocnią twoje siły, oraz poprawią choć trochę twoją kondycję. Zechciej choć trochę zażywać zioło Flor de Arena, to zioło poprawi diametralnie działanie twojego układu moczowego.

Dam ci odpowiednią pomoc i pomocników do rozwiązania niektórych twoich problemów. Staraj się nadal pomagać Żywemu Płomieniowi, bo jest to ważne i ma swoje pozytywne konsekwencje nie tylko dla niego, ale dla większości świata. Słuchaj uważnie wszelkich natchnień, bo przez nie do ciebie mówi Duch Święty.

Pragnę, abyś skupiła się bardziej na lekturach, które pobudzają do miłości i świętości twojego ducha, które budują twoją pobożność, a o wiele mniej na tych innych, które niosą ze sobą jedynie wiadomości, które nie budują ducha. Pamiętaj Mój słodki kwiatuszku, że bardzo mocno cię kocham, tak bardzo spragniony jestem twojej miłości. Bardzo lubię jak śpiewasz na Bożą Chwałę, nawet jak nucisz pod nosem. Bardzo cię proszę, abyś nie pozwoliła zaszczepić siebie, ani siostry, bo ta szczepionka sprzyja eutanazji, a ponadto przez bio - chip działa destrukcyjnie na duszę. Kocham ciebie niezmiernie mocno i błogosławię ci z głębi serca. †

Żywy Płomieniu, nieś radość i szczęście dla każdej osoby, której zdołasz, staraj się nie upadać, a gdy jednak coś ci się przydarzy, natychmiast oczyszczaj się w Sakramencie Pokuty. Słuchaj tego co do ciebie mówimy z Nieba, nie ignoruj tego, bo niestety, ale czasem ci się to zdarza. Jak mówię ci w czymś nie, to oznacza nie, a jak mówię w czymś tak, to dokładnie oznacza tak.

Często prosisz Trójcę Świętą o rozciągnięcie czasu dla siebie do wykonania jakiejś czynności, a Trójca Święta wypełnia twoją prośbę, jak to zauważyłeś. Nie rozciągnę czasu dla niektórych innych osób, bo to zagroziłoby ich zbawieniu wiecznemu. Tak jak nieraz ci mówiłem, niczego beze Mnie nie planuj, zawsze uważnie słuchaj tego co do ciebie mówię i jeszcze uważniej słuchaj natchnień Ducha Świętego.

Nie myśl za wiele o dniu jutrzejszym, o przyszłości, zawsze zawierzaj Mi wszystko na bieżąco, do samego końca. Ja sam, albo inna Osoba z Nieba wyznaczymy ci kurs, dalszą drogę oraz miejsce twojego przebywania. Kochaj Trójcę Świętą i Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę. Nie skupiaj się nigdy na sobie, ale na jak najlepszym wykonywaniu tego co stanowi drogę i wolę Bożą.

Zauważyłeś, że nie pozwalam ci czytać niektórych mistyków, blokuję ci możliwość czytania i słuchania ich i tego co przekazują. Daję ci też zniechęcenie do tego lub odwracam twoją uwagę, bo nie chcę, aby to co czytasz i słuchasz, odwróciło twoją uwagę, od tego co sam słyszysz i odbierasz. Pamiętaj synu, że bardzo mocno się kocham i nic tego nie zmieni, nawet wszelkie starania upadłego Anioła, ani twoje upadki i potknięcia. W swoim czasie zrealizuje niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił.†

          Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was waszej całej, lecz czystej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania.

Pragnę, abyście nigdy nie skupiali się na złu, na jego wpływach, lecz zawsze trwajcie w dobru, siejcie je oraz miłość. Błagam was dla dobra waszej duszy, wybaczcie każdemu z serca kto przeciw wam zawinił, choćby nie wiem co złego wam uczynił. Przebaczcie im z całego serca, nigdy nie chowajcie w swoim sercu jakiejkolwiek urazy.

Często stawiam wam na drodze osoby, z którymi się wiążecie, a po pewnym czasie okazuje się, że wasz wybór był chybionym wyborem. Dopuszczam to, dlatego, abyście dopomogli ratować od wiecznej zguby ich osobę, a także ich rodzinę przez wszelkie wasze starania, posty i wasze modlitwy. Powierzajcie te osoby Trójcy Świętej, a swoje wszelkie modlitwy, ofiary, posty, oddawajcie wyłącznie do Bożego Skarbca.

Proszę was o to, abyście się postarali nie obmawiać tych osób, bo one są duchowo bardzo ubogie, biedne, bo tkwią w złu, a bez waszej pomocy, i waszej współpracy z Łaską Bożą, poszłyby na miejsce wiecznej pokuty, na wieczne męki, do jeziora ognia i siarki, do piekła. Spróbujcie nie narzekać, nie gderać, nie obgadywać, bo to znacznie obciąża wasze serce i sumienie.

Nie myślcie za wiele o swojej krzywdzie, zapomnijcie ją, bądźcie ponad to wszystko. Postarajcie się, abyście myśleli tylko o Trójcy Świętej i przebaczajcie wszystko waszym winowajcom, nigdy nie pielęgnujcie w sercu urazy, lecz wyrzućcie te demoniczne haki ze swojego serca, aby nie stanowiły dla was dodatkowego, duchowego obciążenia.

Niech nikt nie skupia się na sobie, bo to jest nader egoistyczna postawa. Chcąc zyskać więcej Łask Bożych dla siebie, skupcie się na pomocy dla innych, wtedy tym więcej Łąsk Bożych do was powróci. Pozwólcie Mi działać nieustannie na was i wasze serca, wykonujcie to wszystko co wam podpowie Duch Święty. Nie chcemy dla was źle, ale dobrze, a przystanie do szatana i jego woli, zawsze przyniesie wam wszelkie zło i same problemy. Przemyślcie swoje życie i postępowanie, wyciągnijcie dla siebie odpowiednie wnioski, abyście przez podjęcie właściwych decyzji, uniknęli nieodpowiednich konsekwencji.

              Powierzcie wasze życie, waszą codzienność w Boże Dłonie. Nigdy nie odwracajcie się ode Mnie, Ja zawsze chętnie podzielę się z wami Moją Miłością, lecz czy wy zechcecie Ją przyjąć? To nie jest teraz takie pewne. Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Czekam na was i waszą miłość.                                                                                                                                                                          Jezus.

 

 

Michałowice k. Krakowa, 18 stycznia 2021r.  godz. 4:40                                        Przekaz nr  1042

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was niezmiernie i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli.

Kocham was o dziatki miłe i pragnę od was waszej całej miłości. Pragnę od was czystości waszych serc i umysłu, oraz czystości duszy, zechciejcie dbać o nią, aby w pełni zrealizować Drogę i Wolę Bożą. Chcąc zadbać o czystość dusz, musicie się jeszcze bardziej wysilić, natrudzić.

Najpierw musicie oczyścić swój umysł i nie pozwolić do niego wkroczyć upadłym Aniołom. Zechciejcie czuwać nieustannie nad tokiem waszych myśli i odrzucać natychmiast to, co zły duch wam podpowiada. Rozpoznacie myśli demona, po owocach, do których myśl podąża. Chcąc to uczynić, musicie starać się być dość uważni.

Jeżeli ktoś wam mówi, że robicie coś źle, a wy nawet tego nie spostrzegacie, oznacza to, że znaleźliście się pod wpływem działania hipnozy i znieczulenia demonicznego. Chcąc uniknąć takiego działania złego ducha, musicie o wiele więcej się modlić, pościć, składać swoje ofiary i całopalenia Bogu, a jest to wasza dobrowolna zgoda na każde możliwe w  was i przez was działanie do woli. Im więcej pozwalacie działać w was i przez was Trójcy Świętej, tym lepiej i tym dokładniej realizujecie Drogę i Wolę Bożą.

Proście dla siebie o dar, który pozwoli w was szybko odkryć wszelkie działanie szatana w waszej myśli. Eliminując go w tym momencie, na tym etapie, nie pozwalacie rozwijać w was jego zasadzek i podstępów. Eliminując złego ducha w fazie myśli, nie pozwalacie mu wniknąć głębiej, przejść do waszej mowy i czynów.

Czasem się zdarzy, że wypowiecie lub uczynicie coś nim zdążycie pomyśleć. Wiedząc, że coś co czynicie lub mówicie jest złe, natychmiast to przerwijcie, zatrzymajcie, nie pozwólcie temu dalej się rozwijać. Jeżeli jednak pozwolicie upadłemu Aniołowi dalej rozwijać w sobie jego działanie, doznacie dalszych, a przy tym przykrych konsekwencji jego działania. Im dłużej działają w was i na was, tym większe odnoszą nad wami zwycięstwo, a wystarczyłoby przerwać ich działanie na poziomie myśli, a z pewnością utraciliby do was dostęp.

Zadaniem upadłego Anioła jest was kusić, wabić, testować, a czynią to zapamiętale, bo takie dostały ode Mnie pozwolenie. Pozwoliłem na to, że przez wasz trud i wysiłek, zapewniam wam większy poziom szczęścia i radości w Niebie, a bez takiego pokonania tych trudności, nie moglibyście tego osiągnąć, bo bez waszego trudu i wysiłku nie pozwoliłaby wam na to Boża Sprawiedliwość.

Zechciejcie zauważyć, że to co wam się wydaje złe w Moim postępowaniu, jest najlepszym, a przy tym optymalnym dla was rozwiązaniem. Wszystko to co złe i grzeszne, w swoim działaniu jest pozorne, dość powierzchowne. Demon tworzy pozorne dobro, pozorną korzyść, lecz gdy wchodzi się weń głębiej, dopiero wtedy można spostrzec ohydę spustoszenia, lecz wówczas zazwyczaj jest już za późno.

Proście o mądrość i o światło dla siebie i waszych bliskich. Dar ten pozwoli wam korzystać  zarówno z własnego doświadczenia, jak i z cudzego. Wybór wydaje się jedynie być banalnie prosty, ale tak nie jest przez zazdrość i działanie upadłego Anioła. Czyni on co może i zdoła, aby popsuć wam szyki, lecz Ja wykorzystuję jego działanie do jeszcze lepszego uświęcenia się was poprzez pokonywanie pokus i słabości, które macie w wyniku waszej grzesznej natury. Uświadamiam wam, że największym wrogiem dla was, jesteście wy sami. Niestety jest to najtrudniejsze, aby skutecznie walczyć z samym sobą.

Uspokójcie się, Ja nigdy nie zostawiam was samych sobie, lecz nieustannie ofiaruję wam Moją pomoc w Darze, lecz nie każdy z was chce z niej skorzystać z powodu podjęcia złej decyzji, bo przecież to decyzja waszej wolnej woli. Mówiłem wam nie raz, jakie jest na to lekarstwo, a jest to wasze dobrowolne oddanie siebie samego, swojej wolnej woli, dobrowolnie i bez jakiegokolwiek przymusu, w Ręce Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

W praktyce zmiany prawie w ogóle nie dostrzeżecie, lecz duchowo odniesiecie tu ogromne korzyści. Możecie po dokonaniu tego aktu korzystać z większej niż zwykle pomocy Maryi, a także z Jej wielkich przywilejów. Gdy zachodzi potrzeba, Trójca Święta i Maryja, unieruchamia waszą wolną wolę, którą oddaliście w Ich Święte Dłonie, używając proporcjonalnej siły i możliwości, wymusza na was, waszą odpowiednią reakcję. W praktyce, człowiek prawie nie zauważa tego działania Boga.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nie lękaj się, nie poddawaj się zbyt łatwo dobrowolnemu działaniu upadłego Anioła. Pomogę tobie, ale i ty musisz wzmóc swój wysiłek, aby o wiele lepiej czuwać nad sobą, a zwłaszcza nad swoimi nie zawsze dobrymi reakcjami. Niczym się nie zniechęcaj, ale walcz ze swoimi słabościami i ułomnościami.

Nieustannie dbaj o nieprzerwaną łączność ze Mną, aby tak było, musisz dbać nieustannie o swoją czystą duszę, a także trwanie bez grzechów i upadków, niestety, ale upadły Anioł w tym ci nie pomoże, ale pomoże ci Trójca Święta i Maryja. Wiesz dość dobrze co powoduje, że upadasz. Wszystko zaczyna się od pokusy, która cię ogarnia, a której się nie opierasz za mocno i jej ulegasz.

Usiłuj panować nad sobą, nad swoimi odruchami, nie pozwól demonom przełamać się, bo gdy im ulegasz, demon wkracza w przestrzeń, którą mu udostępniasz. Zapewniam ciebie o opiece nad tobą Bożej Opatrzności, Ona zadba o twoje materialne potrzeby. Nie myśl już o jakichkolwiek głupotach, unikaj ich, bo także one są pokusą od złego ducha. Nie pozwól, aby demon przejął nad tobą kontrolę, bo on chce cię natychmiast wykorzystać, do swoich celów.

              Od chwili twojego oddania się w Niewolę Miłości, z Woli Bożej to Maryja broni cię zawzięcie przed atakiem demonów, biorąc większość ich ataków na siebie. Mów swobodnie do Mnie, do pozostałych Osób Bożych, mów do Maryi, pamiętaj, że cię doskonale słyszymy, nawet szept twojej duszy. Nie wszystko to o co prosisz otrzymasz, nie wszystko będzie się szybko realizować, tylko to co niezbędne i konieczne do realizacji Drogi i Woli Bożej. Proś Ducha Świętego o Jego Światło i o zrozumienie przez Maryję, a otrzymasz je. Pamiętaj synu, że bardzo mocno cię kocham i nic tego nie zmieni, nawet demon. Ufaj Mi, a Ja zawsze będę błogosławił każdej twojej dobrej decyzji. W swoim czasie zrealizuje niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona.

Grzesząc pełnicie nie swoją, ale jego wstrętną wolę. Wasza wolna wola, może dokonywać swojego wolnego wyboru. Człowiek może wybrać dobro, a przez to wybrać Boga i wszelkie Jego Święte propozycje. Może też wybrać zło upadłego Anioła i to co on proponuje. Dalsze wasze losy są jedynie konsekwencją dokonanych wcześniej wyborów.

Wybierając dobro i Boga, człowiek wykonuje to co dobre i pożyteczne dla własnego zbawienia. Wybór, którego dokonuje nie jest aktem jednorazowym, tak jak to było w przypadku Chórów Anielskich. Człowiek musi wybierać przez całe swoje ziemskie życie, bo ono jest dla każdego człowieka czasem jego własnej próby.

Zły duch nie zostawia was w spokoju zwłaszcza, jak widzi jakiego wyboru dokonujecie. Czai się, czeka cierpliwie na okazję dla swego demonicznego działania. Nim zacznie działać agresywnie, najpierw działa niezwykle subtelnie. Potrafi być subtelny, bo to leży w jego Anielskiej choć upadłej naturze, która stała się demonem, na skutek dokonanego przez siebie wyboru.

Grzech upadłego Anioła sprawił, że stał się demonem. Umie bardzo wiele, ma doskonałą pamięć, dość szybko się uczy, umie błyskawicznie dostosować się do nowej sytuacji. Jego wolna wola okrzepła w złu i ku niemu się skierowała. Żaden demon nie jest zdolny do czynienia dobra, chyba, że przez bardzo krótką chwilę, dla uzyskania lepszego efektu kuszenia.

Bycie dobrym i mówienie prawdy, wymaga od niego masę jego wysiłku, a przy tym budzi w nim przeraźliwy wstręt. Jednak podejmuje ten trud, ten wysiłek, zwłaszcza wtedy gdy chce uzyskać jakiś dalekosiężny cel.

Ja będąc Bogiem wiem o nim wszystko, nawet co myśli, co zamierza, nic nie stanowi dla Mnie tajemnicy i nic nie jest dla Mnie jakąkolwiek barierą. Wiedząc wszystko wcześniej nim się wydarzy, wiem doskonale co należy wykonać, aby zrealizować własny plan działania.

Oddając się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną, oddajecie się do Naszej dyspozycji. Trójca Święta włożyła wszystko w Niepokalane Ręce Maryi, Jej zleciła dopilnowanie, aby wszystko przebiegało według Woli i Myśli Bożej. Człowiek nie wybiera jednorazowo, lecz dokonuje swoich wyborów przez całe swoje ziemskie życie.

Zechciejcie zauważyć, że powierzając wszystko w Boże Dłonie, najpierw musicie wy sami włożyć w to życie swój niezbędny wkład, trochę więcej swojego wysiłku, własnego starania, a w pewnym momencie wkracza w wasze życie pomocna Boża Dłoń przez Maryję, która bardzo dba o was na tyle, abyście dali radę kroczyć Bożymi Drogami. Demony was szarpią, kuszą, męczą i wabią nieustannie, a wy choć czasem upadniecie, to zaraz się podniesiecie, zawdzięczając swą niezbędną siłę Łasce Bożej.

Zechciejcie się pilnować, aby celowo nie upadać, nie testować Mojej Świętej Cierpliwości, jeżeli nie chcecie być potraktowani surowo przez Bożą Sprawiedliwość. Nie bójcie się prosić Mnie i pozostałe Boże Osoby o niezbędną pomoc i obronę. Nie ulegajcie zbyt łatwo zwodzeniu demona, nigdy nie poddawajcie się bez walki. Waszą dostępną bronią jest post, modlitwa, jałmużna i inne umartwienia.

Zły duch wmawia wam bezcelowość czynienia tego, zachęca was do tego, abyście „wyluzowali”, czynili to wszystko co dusza zapragnie, mając na myśli regularne przekraczanie Prawa Bożego Dekalogu w każdym możliwym punkcie. Jego „wolność” docelowo zmierza do waszego zniewolenia i zatracenia was w miejscu wiecznej pokuty, w jeziorze ognia i siarki, w piekle, a tam na wieki trwa pokuta za zło, którego się dopuściliście w działaniu, i która nigdy się nie kończy.

To co upadły Anioł nazywa zniewoleniem, jest waszą prawdziwą wolnością. Upadły Anioł kłamie, zniewala, oszukuje, lecz najpierw to czyni subtelnie, a z czasem coraz bardziej nachalnie, bezczelnie. Ja proponuje wam skromność i trwanie w dostępnej przeciętnemu człowiekowi ascezie. Pilnujcie swoich myśli, mowy, aby nie wkraczały na teren upadłego Anioła.

Dbajcie także o czystość czynu, by nigdy, niczym nie grzeszyć. Starajcie się wszystko dobrze wypełniać, a żyć, tak, jak pragnie Wola Boża. Dając Bogu wszystko to, co możecie i zdołacie. Trójca Święta zadba o was, o waszych bliskich. Każdy, kto oddał się Trójcy Świętej w Bożą Niewolę przez Niepokalaną, niech trwa i żyje tym oddaniem na co dzień. Zechciejcie oddać waszych bliskich i znajomych w ich imieniu w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

Próbujcie namówić te osoby, aby same uczyniły ten akt. Im więcej osób się odda, tym więcej strat poniosą demony. Pragnę, aby taki krok uczyniło także duchowieństwo wszystkich szczebli, przynajmniej w Polsce. Oddanie wasze zobowiązuje was jedynie do unikania grzechów za wszelką cenę. Gdy to wam się uda, idźcie krok dalej, podejmijcie swoją własną indywidualną Drogę Świętości Życia. Duch Święty da wam natchnienia co macie czynić, jak postępować.

Obecnie rozpala się coraz bardziej Gniew Świętej, Bożej Sprawiedliwości na ten grzeszny świat. Już od pewnego czasu nakazałem działanie Aniołom Bożej Sprawiedliwości, aby zaczęły działać. Na razie jest to dość delikatne działanie, które powoduje niewielkie skutki dla ludzkości, ale jest dość dokuczliwe i dotkliwe.

Duch Święty dał swoje Święte Światło, niektórym przywódcom świata, aby obudzili się z letargu i uśpienia demonicznego. Wzywam zatem każdego, kto może i zdoła, do modlitwy, postów i ofiar oraz ekspiacji. Zanieście to do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Od tej pory nie mówcie już swoich intencji, lecz nieście to wszystko do Bożego Skarbca.

Ja użyję waszych modlitw i ofiar, waszego trudu, aby uratować, kogo się tylko da od ognia piekielnego. Kto z was zechce Mnie posłuchać? Kto zechce pełnić Bożą, a nie swoją wolę? Zapewniam was, że nie pożałujecie oddania się, ani ofiarowania dla Boga wszystkiego, Trójca Święta wynagrodzi wam wszystko wielokrotnie.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                                                                                                                              Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 19 stycznia 2021r.  godz. 4:47                                        Przekaz nr  1043

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, pragnę i mogę, tak, jaka zachodzi potrzeba tak, jaką mam możliwość działania w was Mojemu Świętemu Duchowi, a pragnę waszej miłości, wyrozumiałości, a także waszej dobroci. Pozwólcie, że to Ja dziś do was przemówię.

Kocham was niezmiernie o dziatki miłe, ale większość waszych, zdawałoby się pobożnych serc jest zimna jak lód, nie wzruszona jak głaz. Już za niedługą chwilę wyrwrę wasze dusze z uśpienia, demonicznego letargu, demonicznej hipnozy i znieczulenia, a Światło Bożej Sprawiedliwości powali złe duchy do piekła.

Zjawisko to poprzedzi pojawienie się Świetlistego Znaku Krzyża na Niebie. W tym czasie na wyraźny rozkaz Trójcy Świętej, Aniołowie Boży zabiorą ze wszystkich Tabernakulów Świata, Najświętszy Sakrament, unosząc Go na wysokość Nieba. To Najświętszy Sakrament będzie wydawał blask z miejsca Ran Jezusa na Krzyżu. W tym czasie na rozkaz Boży, Słońce nie da swojego blasku, a przez cały czas trwania tego zjawiska nie będzie świeciło Słońce, a Świetlisty Znak Krzyża będzie widoczny dla każdego człowieka na całej planecie, z każdego miejsca, nawet zza chmur.

Nie będzie to obojętne dla waszego serca, waszej duszy, a demony będą się wściekać, ale będą bezsilne. Będą tacy ludzie, których owładną mocno demony, i którzy będą strzelać rakietami i nimi zniszczyć Znak Krzyża na Niebie, ale Aniołowie Nieba nie pozwolą rakietom trafić do celu, co więcej, zawrócą je i trafią do miejsca, z którego były wystrzelone.

Ukarana będzie wszelka zuchwałość człowieka i demona. W czasie Oświetlenia Sumień Światłem Bożej Sprawiedliwości Moc Światła Bożej Sprawiedliwości będzie tak wielka, tak ogromna, że powali Ona wszystkie demony świata i zostaną co do jednego strącone w czeluści piekła. W tym czasie Ja, Duch Święty działać będę za pośrednictwem Maryi, Ona to wyda odpowiednie rozkazy Aniołom, a One je chętnie będą wykonywały, wszelkie rozkazy i polecenia.

Każdy Anioł Nieba z każdego Chóru Anielskiego doskonale wie, jak potężną siłą jest Boża Sprawiedliwość. One bardzo chętnie wypełnią każdy, nawet najmniejszy rozkaz Boży. Dla każdego z nich pełnienie każdej Woli Bożej jest miłe, niesie ze sobą bardzo wiele satysfakcji z pełnienia Woli Bożej. Przez krótką chwilę to One będą naczyniami, przez które będzie promieniować Święta Boża Sprawiedliwość. Każdy człowiek żyjący na ziemi będzie w pełni oświetlony tym Świętym Światłem, żaden nie będzie pominięty. To Moje Święte Światło pokaże każdemu stan jego duszy, każdy ujrzy to wszystko co kiedykolwiek złego uczynił, i jak to wygląda w Moich Świętych Oczach.

Człowiek przyzwyczajony do nieustannej obecności demona, będzie w głębokim szoku. Nieważne ile czasu to potrwa, bo każdy to przeżyje indywidualnie. Każda osoba po swoim sądzie, ujrzy wyrok i miejsce, gdzie trafiłaby w chwili swojego sądu. Po wszystkim, pozwolę każdej osobie podjąć swoją własną, niezależną decyzję. Wszyscy ludzie będą mieli troszeczkę czasu wolnego od działania demonów, i swobodnie będą mogli podjąć swoje własne decyzje. W tym czasie będzie bardzo wielu tych, którzy się nawrócą.

Kapłani i biskupi także ujrzą prawdę o sobie, a większość z nich będzie bardzo przerażona tym co ujrzy. W tym czasie wezwę każdego kapłana, który odszedł z kapłaństwa z powrotem do służby kapłańskiej. Wielu z nich płonąć będzie ze wstydu i hańby. Na rozkaz Trójcy Świętej będą musieli porzucić swoje kobiety i dzieci, które mieli, a z Woli Bożej to oni sami będą musieli zadbać o zabezpieczenie materialne ich życia.

Ci z nich, którzy się zbuntują na stałe, zakończy ich życie Anioł Bożej Sprawiedliwości i po Sprawiedliwym Sądzie Bożym, odejdą na miejsce wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła. Po pewnym, niedługim czasie powrócą do ludzi demony, jednak nie te stare, które były do niedawna przy nich, one dostaną wyraźny zakaz zbliżania się do swoich ofiar.

Inne nowe demony, które przybędą do was, będą was bardzo uważnie obserwować, będą  się was uczyć, waszych reakcji, nie będą miały dostępu do waszej przeszłości. Z początku ich działanie będzie dość słabe, mizerne, nieporadne, ale zapewniam was, one są bardzo inteligentne i błyskawicznie się uczą. Ty coś wiesz na ten temat Żywy Płomieniu, bo niecałe dwa miesiące temu, pozwoliłem ci poznać, przez krótką chwilę, jak działa Święta Boża Sprawiedliwość. Tak jak ty, szok przeżyje każda osoba.

Część ludzi się nawróci, odwrócą się od zła, które czynią, część po chwilowym nawróceniu na powrót ogarną ich demony, ci będą działać w obozie szatana. Powstanie wielki, ogromny chaos i zamieszanie, ludzie nie będą wiedzieli co robić. Przez wiele lat i stuleci, przez wielu Naszych Mistyków, Proroków, Trójca Święta dawała swoje światło i pouczenia, niestety, posłuchała ich jedynie garstka ludzi na całym świecie.

Trójca Święta nie chce was karać, nie chce doświadczać was Świętą Bożą Sprawiedliwością, jednak jest przez Nią zmuszona i nie ma innego wyjścia. Ponawiam wobec was Moją prośbę, aby każdy kto może i zdoła, niechaj trwa wiernie na modlitwie, niech nie opuszcza swoich rąk, bo cenna jest w Oczach Bożych każda ofiarna, modląca się osoba.

Nie obawiajcie się też oddania się w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, bo to będzie wasza najlepsza decyzja w życiu. Im więcej osób stanie do pomocy Trójcy Świętej, tym więcej dusz uda się wyrwać piekłu z paszczy.

Żywy Płomieniu, ufaj Mi i ufać nie przestawaj, nie daj się wciągnąć w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa, szatana.          Wiem, że się martwisz kłopotami, które trapią twoją rodzinę, Ja i pozostałe Osoby Boże zapewniamy o opiece nad tobą Świętej Bożej Opatrzności. Ofiaruję ci pomoc, a także tych, których ci dopomogą, ty obecnie do końca wykonuj to, co stanowi Wolę i Drogę Boża, spisuj Słowa z Nieba  i przekazuj Je dalej.

Ty nie wiesz, nie zdajesz sobie sprawy, kto czyta te Słowa i w jaki sposób te Słowa działają na dusze, które Je czytają. Jest wiele osób, które czytając nawróciły się, zmieniły się, zmieniły swoje postępowanie. Na razie nie myśl za bardzo i niczego nie planuj, ty wykonuj to wszystko co stanowi Drogę i Wolę Bożą.

Wiem, że jest ci źle, że jest ci brak komfortu duchowego, że martwisz się o swoją żonę i jej dalszy los, ty zostaw to wszystko w Rękach Maryi, Mojej Świętej Oblubienicy. Nie myśl o innych osobach mających objawienia, ty pilnuj swojej części, tak by wszystko było klarowne, innych pozostaw Mojemu Świętemu działaniu, Ja sobie z nimi poradzę.

              Mam świadomość, że nie wszystko czysto, prawidłowo odbierają, wiem, że ty zdajesz sobie sprawę ze znacznego stopnia skażenia wpływami demona tego co otrzymują. Ty pozostań nieustannie święty, czysty, kryształowy. Niczym się nie zniechęcaj, ty trwaj wiernie przy Mnie do końca. Spróbuj się wyciszyć, Niektóre twoje dolegliwości miną niebawem, ale pojawią się nowe. Na razie musisz cierpieć dość symbolicznie, ale dokuczliwie, nie oznacza to dla ciebie ulgi, lecz i ty odczujesz ciężar krzyża, który niesiesz. W swoim czasie zrealizuje tobie, niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie z wnętrza Mojego Serca błogosławił. †

              Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was, bo mam dla was wiele miłości, więcej niż dla innych stworzeń.

              Pragnę, abyście skupiły swoją uwagę na tym, co mówi do was Niebo. Nie jest możliwe, aby każdy czytał i śledził wszelkie orędzia świata. Zechciejcie Mi zaufać, zawierzyć, Ja zawsze chętnie wami pokieruję, oświecę was, dam wam znać w natchnieniach, co macie czynić, a nade wszystko, które Słowa są dla was przeznaczone. Tych Słów Bożych, które nie macie czytać, staną się dla was dość obojętne, sprawię, że nie wykażecie nimi zainteresowania.

              Tak samo jest z modlitwami, postami i innymi umartwieniami. Nie wszystko jest dla wszystkich. Nie gorszcie się tym, że wy się modlicie tak piękną dla was modlitwą, a inny nie chce. Są kwestie wspólne, wspólne modlitwy, wspólne elementy, ale zechciejcie zauważyć, że to Ja wybieram każdej osobie jej indywidualną i niepowtarzalną drogę życia i świętości. Każdej osobie wyznaczyłem, jaki ma nieść krzyż, zauważcie, że to co dla jednego jest bardzo lekkie, dla drugiego jest krzyżem nie do uniesienia.

              Informuję was, że macie różną pojemność duszy, a Ja jedynie wiem, jak waszą duszę kształtować, prowadzić, uświęcać. To dobrze Żywy Płomieniu, że ufasz Trójcy Świętej, czas jest krótki i nie każdy plan zdołacie zrealizować.

              Niech każdy pozna, co jest jego planem życiowym i niech go spokojnie realizuje. Nie przeznaczyłem wam tego, co wam się wydaje, że jest waszym życiowym planem, ale tym planem na teraz jest realizacja zwykłej, szarej codzienności. Nie czekajcie na luksusy, na heroiczne zadania, na co dzień realizujcie to, co wam przygotowałem, resztę pozostawcie Mnie.

              Zapewne każdy z was zorientował się, przy czym go postawiłem i jakie zadania wyznaczyłem. Większość z was buntuje się przeciwko swojej codzienności, a Ja chcę, abyście ją pokochali, a przynajmniej zaakceptowali na spokojnie. Nie znacie realiów innych osób i tego, jak na nie patrzy Boża Sprawiedliwość. Proszę was, abyście nigdy nikogo nie oceniali, bo nie macie wszelkich danych do właściwej, prawidłowej oceny.

              Większość waszych ocen jest mocno krzywdząca. Nigdy nie usiłujcie być kimś, kim nie jesteście. W pełni otwórzcie się na Moje Święte Światło, najszerzej jak możecie, jak potraficie, resztę pozostawcie Mojemu Świętemu działaniu. Niczym się nie gorszcie, bo nie wiecie co ktoś przeżywa i w jakim jest stanie. Każdemu człowiekowi okazujcie serce, miłość, bo nie znacie przyczyny czyjegoś upadku lub potknięcia.

              Obecny czas przez działanie demonów zdegradował waszą czułość, waszą życzliwość. Ci, którzy dostali do ręki władzę, nie wykonują jej uczciwie dla dobra ludzi, lecz ulegają działaniu demona, realizują ich demoniczne chcenie, ich pokusy. Każdego kto nadużywa władzy, niszczy innych, niszczy całe społeczeństwo, nad tym człowiekiem zbierają się chmury Świętej Bożej Sprawiedliwości. Jeżeli taka osoba się nie nawróci, nie odwróci się od swojego złego postępowania, to w niedługim czasie wykona na nim wyrok, Anioł Bożej Sprawiedliwości, a po jego Sądzie Szczegółowym trafi do jeziora ognia i siarki, na wieczną pokutę, do piekła i to na wieczność.

              Trójca Święta chce uratować kogo tylko może i zdoła, dlatego prosimy was o waszą współpracę, o wasze modlitwy, posty, zadośćuczynienia, ekspiacje, a to wszystko oddawajcie do Bożej Dyspozycji, do Bożego Skarbca. Szatan wzmógł swoje działanie, przyspieszył je, bo czuje swój bliski koniec, koniec swojego demonicznego działania. Nie zna on szczegółów, lecz zna prawdziwe, oryginalne Pismo Święte, takie nie kłamane, zna to co ma się dziać, kiedy będzie koniec. On doskonale odczytuje znaki czasu, o wiele lepiej niż wy. Wam ludziom zaciemnia obraz i odbiór na tyle, że wy zamiast kroczyć drogą, którą wam wyznaczyłem, idziecie za podszeptem złego ducha, za własnym widzimisię, za własnym chceniem.

              Upadły Anioł odwodzi was od Bożej drogi, od tego co wam wyznaczyłem, a kieruje na drogę podobną do tej, która wam bardziej pasuje, o wiele bardziej odpowiada, ale tu jednak zamiast Łask Bożych, zbieracie baty za swój egoizm oraz realizowanie swojej woli, zazwyczaj połączonej z wolą demona subtelnie wam podsuniętej.

              Zechciejcie pamiętać, że jesteście w środku wielkiej, a niewidzialnej bitwy, bitwy o was, o wasze dusze, o wasze zbawienie. Czy zostawicie upadłemu Aniołowi swobodną rękę do działania? Czy ze spokojem będziecie obserwować, jak demon was wciąga w odmęty wiecznego potępienia? Trójca Święta mówi, mówi także Maryja, Moja Święta Oblubienica, to co macie czynić, lecz słucha nas bardzo niewielu. Walczymy o was, o wasze zbawienie do końca, do ostatniej chwili, lecz zbyt wielu z was wybiera pozór działania, wybiera demona. Ja tak bardzo was wszystkie kocham, a wy odwracacie się od Mojej Świętej Miłości w stronę piekielnego oszusta, wybierając jego ułudę. Co jeszcze mógłbym uczynić, abyście odwrócili się od ojca kłamstwa i zaczęli kroczyć Moimi drogami?

Zechciejcie zatem nabrać ducha, bo wielkimi krokami zbliża się wasze Odkupienie i Zbawienie. Nie traćcie ducha, ani nadziei, bo Ja zawsze wam chętnie pomogę, tylko wzywajcie Mnie na pomoc, najlepiej przez Maryję. Kocham was niezmiernie o Moje dziateczki i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Ufajcie, nie dajcie się złowić w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie.

                                                             Duch Święty.

 

 

 

 

Michałowice k. Krakowa, 20 stycznia 2021r.  godz. 4:19                                        Przekaz nr  1044

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: Na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

              Drogie, kochane dzieci Boże, jestem pełna Bożej Miłości i zmiłowania, pełna litości bo tak bardzo jest Mi żal was, którzy tak bardzo wartkim potokiem zmierzacie w stronę upadłego Anioła. Zły duch was nie żałuje, on jest zewszechmiar złośliwy, cyniczny do cna, chętnie kłamie, nie ma w nim grama litości, ani współczucia, a jego wszelkie działanie jest skierowane wyłącznie na pozyskanie waszych serc i dusz. Nie ma w nim grama radości, a jedyne co może zaoferować to wieczne zgrzytanie zębami, wiecznie trwający ból, cierpienie i tortury w miejscu wiecznej pokuty, w jeziorze ognia i siarki, w piekle, które nigdy, powtarzam, nigdy się nie skończą.

              Jedynie w czym on częściowo dotrzyma słowa, to pomoc doczesna tym, którzy oddali mu swoją duszę, którzy podpisali z nim cyrograf własną krwią. Tym osobom już nie dokucza, nie przeszkadza, za mocno już nie kusi, nie wabi, nie wysila się dla tej duszy zbyt mocno bo wie, że ta dusza jest jego.

              Trójca Święta i Ja, prosimy was o waszą modlitwę, posty, jałmużny, ekspiacje, a to wszystko dlatego, aby wyrwać diabłu z paszczy także te dusze. Nawet jeżeli ktoś już wykonał ten głupi krok, idąc w stronę szatana, nie jest jeszcze za późno. Szatan zbyt łatwo tej duszy nie wypuści ze swoich szponów, jednak dzięki waszej wydatnej pomocy, uda się Mi wyrwać takie dusze ze szponów szatana, a wówczas wielka jest jego wściekłość.

              Demon okłamuje swoje sługi, tworzy dla nich iluzję pozorów, uwija się lecz kłamie w tym, co mówi. Po przejściu do jego „królestwa”, wierny mu poddany jego rozkazom czeka, na realizację tego co ten mu obiecał, a w ogóle tego nie otrzymuje. Od razu jest bity, torturowany, męczony na różne sposoby. Upadły Anioł nie jest w stanie niczego dobrego zaoferować, uzyskać, ofiaruje jedynie iluzję pozorów, a to jest jedynie perfidnym kłamstwem. Zły duch kłamie, mami, oszukuje, obiecuje pomoc w karierze, pomoc w uzyskaniu sławy, w ziemskim bogactwie, dobrobycie, a także w wielu innych sprawach, pomaga docześnie tym osobom, zapewnia im to, czego oczekują, ale niestety, cenę którą będą oni musieli zapłacić jest ich wieczne potępienie i to na wieczność.

              Zły duch nie ma litości, z początku działa łagodnie, dość subtelnie, ale z czasem już się za bardzo nie kryje, działa coraz bardziej otwarcie. Stosuje hipnozę i znieczulenie demoniczne, aby ogłupić zmysły i duszę tego, na kogo działa. Człowiek, na którego działa takie uśpienie, nie ma  w ogóle wyrzutów sumienia, bo jest ogłupiałe, silnie znieczulone.

              Ja proponuję wam alternatywę, bo Ja nigdy nie oszukuję, zawsze mówię prawdę. Uświadamiam wam, że droga wiodąca do Nieba nie jest łatwa, nie zawsze jest przyjemna, jest pełna krzyży i wyrzeczeń, ale jest pewna, a na końcu tej drogi czeka z otwartymi ramionami na was Trójca Święta. Nie zawsze człowiek idzie z ziemi wprost do Nieba po wieczną nagrodę, niestety, to jest wielką rzadkością, bo mało kto spełnia wszystkie warunki, by wkroczyć zaraz po śmierci w podwoje Nieba.

              Przeważająca większość osób idących do szczęśliwej wieczności, musi się niestety jeszcze dokładnie oczyścić w czyśćcu. Wszystko zależy od tego, jak człowiek żył na ziemi, jak bardzo przygotował się do przejścia do wieczności żyjąc na ziemi, jak bardzo współpracował z Łaską Bożą, na ile Jej był opornym, krnąbrnym.

              W piekle i w czyśćcu jest niemałe cierpienie. W tych miejscach płonie rzeczywisty ogień, który jednak nie spala, bo to jest Ogień Bożej Sprawiedliwości. W piekle nie ma jakiejkolwiek nadziei, dusza która tam trafiła doskonale wie i zdaje sobie sprawę, że trafiła tam na całą wieczność. Ogień Bożej Sprawiedliwości trawi duszę na zewnątrz i wewnątrz. W piekle i w czyśćcu dusza cierpi dodatkowo za to czym zgrzeszyła, a nie odpokutowała tego za swojego życia. W piekle to cierpienie trwa całą wieczność, w czyśćcu tylko tyle, ile potrzeba do oczyszczenia się duszy z grzechów i złych naleciałości.

              Czyściec także jest bardzo srogi, ciężki, a człowiek cierpi w płomieniu, który pali go od zewnątrz i od wewnątrz. Tym płomieniem jest Ogień Bożej Sprawiedliwości. Jego płomienie są gorętsze i bardziej dokuczliwe niż najgorszy ogień, który znacie na ziemi. Ma się on tak do rzeczywistego jak ogień narysowany, lub na zdjęciu,.

              W czyśćcu dusza człowieka cierpi za to, czego nie odpokutowała żyjąc na ziemi. Nic nie jest tam pominięte, wszystko wliczone i przeliczone. Dusza nie cierpi, gdy nie musi. Czas taki, jaki znacie na ziemi w czyśćcu i w piekle jak i w Niebie nie istnieje. Oprócz oczyszczającego cierpienia, dusza w czyśćcu uczy się Bożej Miłości oraz wszystkiego tego, co będzie potrzebne w Niebie.

              Jako Królowa czyśćca mogę tam się pojawiać, nieść duszom radość i nadzieję, a gdy to jest możliwe, mogę wcześniej wyrwać duszę z czyśćca, zwłaszcza jak ktoś się za nią modli, ofiaruje, albo jak ktoś z pokutujących w czyśćcu miał do Mnie nabożeństwo. W przeciwieństwie do upadłego Anioła, Ja zawsze dotrzymuję obietnic, danego słowa, Ja zawsze mówię prawdę, nigdy nie kłamię.

              Odkąd zostałam Królową Nieba, mogę więcej niż inni. W Niebie już się nie cierpi, tam nieustannie człowiek raduje się tak ogromną radością, że na ziemi nie ma jakiegokolwiek porównania. W Niebie trwa wieczna miłość, jest ona tak wielka, ile może jej pomieścić indywidualna pojemność duszy człowieka.

              W Niebie nikt nie jest bezczynny, każdy ma zajęcie, żadne nie jest przykre, każde sprawia wiele, wiele radości. Każdy zbawiony ma możliwość rozmowy z Bogiem. W Niebie jedyną troską zbawionych jest troska, o los ludzi jeszcze żyjących na ziemi i tych, którzy są w czyśćcu. Odkąd zostałam wzięta do Nieba z Duszą i Ciałem, jestem dość mocno zajęta, zwłaszcza troską o was, ludzi żyjących jeszcze na ziemi. Podejmuję każde możliwe starania o wasze zbawienie, niestety, ani Trójca Święta, ani Ja nie możemy złamać bariery waszej wolnej woli.

              Najwięcej szansy na zbawienie mają katolicy i prawosławni, inni niestety idą drogą dość daleką od drogi zbawienia. Trójca Święta jest Bogiem Bardzo Sprawiedliwym, nie ukarze kogoś za coś, czego nigdy nie uczynił. Każdy kto żyje na ziemi, zna prawo naturalne, ma świadomość dobra i zła. Jeżeli żyje dobrze, postępuje w miarę sprawiedliwie, nie trafi do piekła, a do dłuższego i trochę łagodniejszego czyśćca. W czyśćcu oczyszcza się w cierpieniu, uzupełnia niezbędną wiedzę, której nie pozyskał żyjąc na ziemi.

              Obecnie trwa na ziemi czas Apokalipsy, realizuje się to wszystko co musi, aby zrealizowały się wszelkie Pisma prawdziwych Proroków Boga. Do Mnie jednak należy ostateczne zwycięstwo, lecz obecnie jest czas walki o każdą waszą ludzką duszę. Upadły Anioł wie, że przegrał, ale wojna toczy się konkretnie o was, o każdą jedną waszą duszę, o wasze zbawienie wieczne.

              Jakieś 200 lat temu demony opracowały swój misterny, długofalowy plan, „Mistrzowski plan zniszczenia Kościoła Świętego od wewnątrz”. Demon próbował i nie wygrał z Kościołem Świętym konfrontacji wprost, bo z tego co miało być wielką klęską Kościoła Świętego, ten się wzmocnił i umocnił krwią swoich męczenników.

              Demon podjął wszelkie starania wprowadzenia do struktur Kościoła Świętego swoich ludzi, agentów, członków loży masońskiej. Ci udając pobożność, zyskali święcenia kapłańskie a później biskupie, przez lata pięli się po szczeblach kariery kościelnej dochodząc do jej szczytów. Przez wiele lat spokojnie zmienili prawo Kościoła, obsadzili swoimi ludźmi i naukowcami prawie wszystkie seminaria, zaczęli nauczać spaczonej nauki, nowych kapłanów. Obecnie świętują wielkie zwycięstwo nad Kościołem Świętym, bo są pewni, że zniszczyli go od środka.

              Prawo Kościoła i liturgia oraz Pismo Święte są co chwilę zmieniane. Odgórnie narzucają swoje dyrektywy, które działają niszcząco, destrukcyjnie na zwykłych ludzi. Trójca Święta dopuściła do tego, bo Mistyczne Ciało Mojego Słodkiego Jezusa, musi przejść dokładnie to samo co On. W tym czasie trwa dobijanie Kościoła Świętego rękoma kapłanów, biskupów, kardynałów i Papieża. Niebawem Mistyczne Ciało Kościoła Świętego skona. Nie oznacza to jednak końca Kościoła Świętego, bo przetrwa On w grobie, przetrwa w tych, których przez lata przygotowywałam, przetrwa w katakumbach, czyli w domach modlitwy.

              Niebawem poleje się wiele krwi, będą niszczyć każdego, kto okaże choć odrobinę wiary, a kapłani i biskupi, którzy się w porę nie ukryją, będą straceni jako pierwsi i nikt nie będzie zważał na to, że należeli do masonerii. Szatan nie zdoła wejść do miejsc wybranych, a niebawem odprawiane będą ważne Msze Święte jedynie w ukryciu. Uczestniczyć weń będą mogli jedynie nieliczni.

              Już teraz Trójca Święta i Ja prosimy was i błagamy o wasz trud, wysiłek, o wasze wszelkie możliwe przygotowania, a nade wszystko prosimy was o wasz trud modlitwy, trud postów i ofiar, a to wszystko składajcie w Ręce Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Ręce. Ja to wszystko zbieram i posłużę się tym, aby wyrwać piekłu choćby w ostatniej chwili pojedyncze dusze. Bez waszej aktywnej pomocy i ofiary, nawet Ja tego nie dokonam, dlatego tak bardzo cenna jest wasza każda modlitwa, post, ofiara i ekspiacja.

              Złe duchy spaczają obraz ogółu, bo czynią co tylko zdołają, aby zwieść, oszukać nawet wybranych. Demony wmawiają wam, że nie warto się tak bardzo trudzić, modlić się, wmawiają wam, że Bóg was nie słucha, nie wypełni tego, o co prosicie, czynią wszystko to co mogą i zdołają, aby zagasić w was wiarę, stłamsić nadzieję, zadusić waszą miłość do Boga i ludzi.

              Nie poddawajcie się bez walki, trwajcie przy Bogu pełni nadziei. Siłę i moc wiary, nadziei i miłości, zyskacie przez waszą modlitwę, posty, ofiary i jałmużny. Pragnę, abyście się wzmacniali czytając Pismo Święte i inne dobre, pobożne lektury. Niczym się nie zniechęcajcie, żadnymi, jakimikolwiek trudnościami, podnoście swe głowy ponad jakiekolwiek działanie szatana i jego wszelkie namowy. Nigdy nie słuchajcie tego, co on do was mówi, a zdecydowanie słuchajcie tego wszystkiego co do was mówi Trójca Święta i Ja.

              Nie pozwólcie nikomu wmówić sobie nieprawdy, dopóki możecie, żyjcie Bogiem, nigdy nie zapominajcie o modlitwie, oddawajcie siebie i wszystkich do dyspozycji Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Ręce, a w ten sposób wszystko trafi do Bożego Skarbca.

              Bardzo proszę i błagam o modlitwę, posty i ofiary kapłanów i biskupów, bo to wy, jako umiłowani Synowie Mojego Słodkiego Jezusa i Moi synowie możecie najszybciej wyprosić, nawrócenie i opamiętanie waszych braci w kapłaństwie i biskupstwie. Nigdy nie pozwólcie wytrącić sobie broni z rąk. Nadchodzą ciężkie chwile dla całego stanu duchownego wszystkich szczebli, dla tego was proszę, abyście przygotowali sobie schronienia, bezpieczną alternatywę. Zaprzyjaźnijcie się z osobami z grup modlitewnych, bo tylko tam przetrwacie ten trudny, niebezpieczny dla was czas.

              Polacy, dopóki jeszcze jest czas, proszę was o waszą wzmożoną modlitwę, ofiary i posty. Zechciejcie organizować czuwania modlitewne przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, módlcie się i proście za wszystkich kapłanów, biskupów i kardynałów, aby się opamiętali, nawrócili się, bo wielu z nich straciło swoją wiarę i już nie wierzą w realną obecność Mojego Słodkiego Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Z tego powodu podejmują szereg złych decyzji, które mnożą akty profanacji w podległym ich działaniu Kościele.

              Oprócz rąk diakona, kapłana, biskupa, nikt nie może brać do ręki Komunii Świętej, powtarzam nikt!!! Ja nigdy tego nie czyniłam żyjąc na ziemi, zawsze przyjmowałam Święte Ciało Jezusa na kolanach i do ust. Czy wy przyjmując do ręki jesteście równi Bogu? Biorąc Najświętszą Postać do ręki, sami siebie czynicie szafarzami Komunii Świętej. Zamiast otrzymać Boże Błogosławieństwo, otrzymujecie Boże Przekleństwo i wszystko co się z tym wiąże.

              Zapewniam was, o wiele lepsze jest wszelkie możliwe Boże Błogosławieństwo, niż choć jedno Boże Przekleństwo. Nie pozwólcie nikomu sobą manipulować, nawet kapłanom i biskupom. Posłuszeństwo należy się nade wszystko Bogu i Bożemu Prawu, a gdy kapłan i biskup żyją i postępują zgodnie z Świętą Ewangelią, dopiero wówczas można posłuchać ich poleceń i rozkazów.    

Z Miłością przytulam was wszystkich do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                 Maryja.

 

Michałowice k. Krakowa, 21 stycznia 2021r.  godz. 3:53                                        Przekaz nr  1045

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu. Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj, bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

              Kocham was o Moje kochane dzieci światłości i pragnę od was waszej dobroci i miłości, takiej płynącej z całego waszego serca. Każda dobroć i wszelka miłość to Boży Dar, bez współpracy z Trójcą Świętą nie jest możliwe, aby ktoś był dobry, ani by ktoś kochał. Ja jestem dobry i was naprawdę bardzo mocno kocham, a dowodem Mojej ku wam Miłości była Moja dobrowolna zgoda na mękę i bolesną śmierć na Krzyżu.

              Dlaczego musiałem cierpieć? Cierpiałem dlatego, bo jedynie Moje cierpienie było w stanie wynagrodzić Świętej Bożej Sprawiedliwości za wasze wszelkie grzechy. Dlaczego akurat Ja musiałem cierpieć? Jestem Bogiem i zarazem jestem Człowiekiem, który naprawdę żył na ziemi i odcisnął na niej swój ślad w historii, która odnotowała Moje istnienie.

              Grzech ludzki jest poważną przeszkodą do tego, aby być zbawionym. Bożej Sprawiedliwości nie wystarczało cierpienie człowieka, bo to o wiele za mało, aby oczyścić go, by ponownie stał się czysty i święty przed Bożym Obliczem. Jedynym, który mógłby wynagrodzić za grzechy całej ludzkości Świętej Bożej Sprawiedliwości, byłem Ja. Nie musiałem tego robić, ale popchnęła Mnie do tego Moja Nieskończona Miłość do każdego człowieka.

              Jedynie z Miłości do każdego z was przyjąłem z Maryi, Mojej Świętej Kochanej Mamy, Moje Święte Ciało. By móc się wcielić, musiałem wybrać Maryję, bo jedynie Ona mogła być Moją Mamą, a do tego musiała być świętą, czystą, nieskalaną, bez jakiegokolwiek grzechu. Jedynie Moja osobista ofiara wyrównała Świętej Bożej Sprawiedliwości obciążenie grzechowe człowieka, wszelkie jego winy i grzechy.

              Osobiście dałem wam najlepszy możliwy przykład jak powinniście żyć, jak bardzo ufać Bogu we wszystkim. Doskonałym wzorem postępowania dla was oprócz Mnie była i jest Maryja, Moja Święta, Kochana Mama oraz Święty Józef. Oni zawsze mieli głęboką wiarę, a Święta Boża Opatrzność, nigdy ich nie zawiodła. Pragnę, aby każdy człowiek doskonale zawierzył Bogu, pozwolił sobą pokierować.

              Każdy wie, jak słabą i nędzną jest natura człowieka, jak bardzo skłonną do grzechów i upadków. Gdy człowiek jeszcze przebywał w Raju, nie było jeszcze cierpienia i tak miało być zawsze. Niestety, pierwsi rodzice skazili ludzką naturę, a to skażenie przeszło na cały rodzaj ludzki. Trójca Święta w swojej Dobroci i Miłości, z każdej sytuacji, z każdego zdarzenia potrafi wyciągnąć dobro i je na wierzch wydobyć. Niestety, człowiek cierpi dlatego, aby wynagrodzić Świętej Bożej Sprawiedliwości za wszelkie grzechy i upadki nie tylko swoje, ale też za swoich bliskich.

              Ludzkie krzyże i cierpienie, jest nieustannie obecne w waszym życiu, żaden człowiek nie zdoła ich ominąć. Nigdy nie marnujcie tego daru, całe wasze cierpienie, całego waszego życia, zawsze ofiarujcie je Trójcy Świętej przez Niepokalaną. W ten sposób wszystko będzie doskonale  przygotowane, ofiarowane do Bożego Skarbca. Kto choć raz oddał się Bogu w Niewolę przez Niepokalaną, ten nie musi tego ponawiać, lecz to jest dobre dla waszego przypomnienia, abyście tego faktu nigdy nie zapomnieli.

              Jeżeli wszystko na stałe oddajecie Bogu do dyspozycji, to Trójca Święta i Maryja, Moja Święta, Kochana Mama, możemy to doskonale wykorzystać do pomocy w zbawieniu wielu, wielu osób. Teraz wystarczy, jak uczynicie ten pierwszy, ale najważniejszy krok, My uczynimy za was resztę. Każde z was cierpi, jedni mniej, inni trochę więcej. Nigdy nie marnujcie żadnego cierpienia. W tym czasie potrzeba wiele, wiele waszej modlitwy, starań, cierpień, postów, ekspiacji, itp.

              Nie ma na świecie człowieka, który by nie grzeszył, nie upadał. Zbyt mało jest tych, którzy wynagradzają Bożej Sprawiedliwości za winy i grzechy. Nie chcę zła dla nikogo, ale Święta Boża Sprawiedliwość domaga się zrównoważenia win za grzechy, ale niestety tego nie dostaje. Kochamy was nadal, ale Święta Boża Sprawiedliwość domaga się zrównoważenia win, a jeżeli to nie nastąpi to Boża Sprawiedliwość wymusi na Trójcy Świętej Jej reakcje i działanie.

              To Ja jestem Sprawiedliwym Bożym Sędzią, to Ja osądzam każdego człowieka. Większość ludzkości uległa ułudzie złego ducha i grzeszy bez opamiętania. Jeżeli się nie opamiętają, to może się potępić 984/1000 osób. Nie chcę tego, ale działanie Świętej Bożej Sprawiedliwości wymusza na Trójcy Świętej odpowiednie działanie.

              Dlaczego Trójca Święta pozwala, aby ktoś się potępił? Każdy człowiek posiada najcenniejszy Boży dar, a jest nim wolna wola. Człowiek grzesząc wybiera szatana i to co on proponuje. Bardzo mało z tych co grzeszą stara się nawracać, prawie nikt nie myśli o swoim dalszym losie po swojej śmierci.

              Setki tysięcy legionów demonów ogarnęły cały świat, żaden z nich nie próżnuje, lecz uwija się, aby zdobyć dla piekła jak najwięcej dusz. Niebawem Duch Święty oświetli całą ludzkość Światłem Świętej Bożej Sprawiedliwości, a każdy człowiek na ziemi ujrzy stan swojej duszy Bożymi Oczyma i zostanie podsumowany, osądzony a Święta Boża Sprawiedliwość pokaże mu, gdzie by trafił w chwili Bożego Sądu. Zapewniam was, wszyscy będziecie w głębokim szoku.

              Pragnę, aby ludzie dobrej woli pomogli Trójcy Świętej i Maryi, Mojej Świętej Kochanej Mamie swoją modlitwą, postem i ekspiacją odzyskać jak najwięcej dusz dla Nieba. Tak bardzo boli Moje Święte Serce, że tak wielu zginie w odmętach czeluści piekła. Wiele razy podawaliśmy, co kiedy i jak należy czynić, aby uratować siebie i innych. Niestety, niewielu jest takich, którzy zechcieli podjąć Boże wezwanie.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nie lękaj się, bo mimo wszystko jestem z tobą i pomagam ci. Staranniej słuchaj tego co do ciebie mówię, działaj tylko tak, jak Ja chcę i pragnę. Staraj się za wiele nie myśleć, bo przez to stajesz się łatwym celem dla demona. Nie skupiaj się nigdy na sobie, zechciej pomóc innym na tyle, na ile będziesz w stanie. Skup się bezwzględnie na wykonywaniu Woli Bożej, wszystko inne pozostaw na dalszym planie, na dalszym miejscu. Nie myśl o przyszłości, oddałeś ją w Boże Dłonie, więc nic się  nie martw, nawet o swoje utrzymanie.

              Nigdy niczym się nie zniechęcaj i ofiaruj wszystko to co możesz i zdołasz, w ręce Trójcy Świętej przez Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę. Staraj się żyć Bogiem, w każdej chwili twojego życia. Ufaj Mi, a Ja będę ci nieustannie błogosławił. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił.†

          Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was waszej całej, lecz czystej, świętej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania, lecz trafiam na mur obojętności, nawet w Moim Świętym Kościele. To od ciebie człowiecze i od podjętych przez ciebie decyzji zależy, jaki będzie twój dalszy los. Idąc w samowolę, nie dyscyplinując się w niczym, wpadacie w sidła szatana. On was oszukuje, okłamuje, zależy mu tylko na wciągnięciu was na autostradę wiodącą do przepaści piekielnej czeluści.

To co szatan wmawia wam, że jest waszą wolnością, faktycznie jest waszym głębokim zniewoleniem. Żyjąc jedynie doczesnością, tracicie z horyzontu dalszy plan, a także fakt, że wasze główne życie zaczyna się po śmierci waszego ciała. Chcąc zyskać doskonałą wolność i swobodę działania, zdecydujcie się powierzyć wasze dusze Bożej opiece. Oddajcie się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Paradoksalnie to ten podjęty przez was krok, będzie waszą najlepszą decyzją życia i wieczności.

Mały Sąd Światła Bożej Sprawiedliwości otworzy wasze oczy na całą prawdę, a każdy z was będzie mógł podjąć swoją własną, niezależną od wpływu jakiegokolwiek upadłego Anioła decyzję i postanowi co dalej czynić. Już teraz Trójca Święta i Moja Święta Kochana Mama wołamy o pomoc, o każdą waszą nawet najmniejszą modlitwę, post i ofiarę oddawane ochotnie do Bożego Skarbca. Wasza pomoc i oddanie sprawi, że liczne dusze podejmą właściwe swoje decyzje o powrocie do Boga, do źródła wszelkiej Łaski Bożej.

Coraz więcej ludzi nieustannie oddala się od Boga, a szatan, masoneria i iluminaci pracują nad tym, aby kształtować życie bez Boga, bez prawdy objawionej, a to odbiera ludziom ich prawdziwy, nie wymyślony przez szatana sens życia. Demon nie potrafi ofiarować wam dobrego sensu życia, on nie jest w stanie dać komukolwiek prawdziwej radości, on do cna jest jej pozbawiony. Przystając do demona, wybieracie to co on wam proponuje, a on was zwodzi, okłamuje, stwarza iluzję pozorów. Idąc zuchwale za nim, pełnicie czyny, które on wam podpowiada.

Zaczyna się dość niewinnie, pamiętajcie, że każdy demon jest doskonałym obserwatorem, każdy człowiek jest przez niego nieustannie obserwowany, dlatego wie o was wszystko to czego potrzebuje. On doskonale wie, jakie macie słabości i próbuje je w was rozbudować. On dobrze wie, na co kogo jest stać, co może, a czego już nie może.

Każdy demon, który jest do was przydzielony, usilnie pracuje nad swoją ofiarą, aby sprowadzić ją na bezdroża grzechu. Każdy atak na człowieka zawsze zaczyna się przez podsuwanie wam w myśli swoich nędznych, demonicznych propozycji. On dobrze zna wasze możliwości i chętnie je wszystkie wykorzystuje. Bardzo lubi zniewalać ludzi, a może to uczynić tylko wtedy, kiedy się ktoś jego działaniu poddaje.

Jak się bronić? Jedynym realnym sposobem waszej obrony, jest życie Bogiem, nieustanne pilnowanie samego siebie i oddalanie każdej rozpoznanej propozycji złego ducha. Zechciejcie pilnować samych siebie, tu bardzo pomocnym jest czyniony codziennie rachunek sumienia. Niczego nigdy nie bagatelizujcie, nigdy też nie przyjmujcie Mojego Świętego Ciała w stanie grzechu ciężkiego, bo to bardzo mocno obciąża waszą duszę i jest wielkim świętokradztwem.

Niech każdy kto może korzysta tak często, jak potrzebuje z Sakramentu Pokuty. Wielkimi krokami przybliża się czas, kiedy większość ludzi będzie tego pozbawiona. Zechciejcie wtedy wzbudzić w sobie akt żalu doskonałego, Ja uwzględnię go w razie waszej nagłej śmierci. Starajcie się oczyścić wasze myśli z wszelkiej złej skłonności. Hamując rozwój grzechu na poziomie myśli, nie pozwalacie złemu duchowi na jakiekolwiek działanie, powstrzymując je.

Pragnę, abyście poddawali się nieustannemu działaniu Ducha Świętego, dbajcie zawsze o wasze dobre życie wewnętrzne. Słuchając natchnień, realizujecie to wszystko czego od was oczekuje Wola Boża. Przypominam wam, że najważniejszym jest dla każdej osoby, realizowanie wszystkiego, co stanowi wasz obowiązek stanu. Każdy wie, jakie ma obowiązki i powinności wobec siebie, rodziny, pracy. To jak, kiedy i w jaki sposób macie się modlić, pozostawcie działaniu Ducha Świętego. On doskonale was zna i wasze możliwości, oraz wasze wszelkie możliwe preferencje.

Nie usiłujcie zbyt intensywnie kopiować zachowań innych osób, bo to Duch Święty pokaże wam w natchnieniach, co, kiedy i jak macie czynić, jak się modlić. Zechciejcie pamiętać o minimum modlitw i nie martwcie się tym, że kiedyś jakiejś modlitwy zabraknie lub nie zdążycie odmówić, zwłaszcza wtedy, kiedy powodem jest nadrzędne realizowanie Woli i Myśli Bożej. Nie może jednak to być wytłumaczenie dla ociężałych i leniwych, dla takich nie ma wytłumaczenia.

Kto może niechaj znajdzie czas, aby choć w piątek rozważać Moją Drogę Krzyżową. Kto umie i ma takie możliwości, niechaj prowadzi rozważania spontanicznie, wprost z natchnienia Ducha Świętego. Ta modlitwa, to nabożeństwo jest szczególnie miłe Mojemu Świętemu Sercu. Modląc się sercem tą modlitwą, zapewniacie sobie i innym zdrój Bożych Łask, a jeśli możecie, także i to oddajcie do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną.

Starajcie się o wiele lepiej planować każdy swój dzień, bo czas jest znacznie skrócony, zredukowany do minimum. Gdyby Trójca Święta tego nie uczyniła, nikt nie mógłby być zbawiony. Zastanówcie się zatem czego chcecie, co pragniecie, przy kim chcecie być i funkcjonować, czy przy Bogu i Jego Świętej Woli, która jest dla was najbardziej korzystna, czy przy szatanie, a to zawsze oznacza waszą klęskę, jednak to wasz jest wybór, to wy musicie jego dokonać, co więc wybierzecie?

              Powierzcie wasze życie, waszą codzienność w Boże Dłonie. Nigdy nie odwracajcie się ode Mnie, Ja zawsze chętnie podzielę się z wami Moją Miłością, lecz czy wy zechcecie Ją przyjąć? To nie jest teraz takie pewne. Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Czekam na was i waszą miłość.                                                                                                                                                                          Jezus.

 

Michałowice k. Krakowa, 22 stycznia 2021r.  godz. 6:46                                        Przekaz nr  1046

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą opiekę i obronę.

              Kim jestem? Jestem Bogiem. To słowo oznacza naturę, nie imię. Być Bogiem, to tyle co być Wszechmogącym, Wszechpotężnym, to wszystko widzieć i wiedzieć. Wszechmoc to brak jakichkolwiek ograniczeń w czynieniu tego, co się chce i jak się chce. Bycie Bogiem to też Wszechwiedza, to znaczy, że wiem o wszystkim co zostało stworzone, a nic nie istnieje co by nie było przeze Mnie stworzone.

              Choć mogę wszystko, to znam również każdą możliwą konsekwencje każdego, nawet małego wyboru. Moje własne Imię, to: Jestem Który Jestem. Imię to jako pierwszemu zdradziłem Mojżeszowi, bo było to konieczne do wypełnienia wszystkiego co zamierzałem. Moje własne Imię oznacza funkcję i Moją własną Naturę. Jestem Bogiem, a dokładniej Jedną z Trzech Osób Boskich. Istniejemy od zawsze, na zawsze. Nie istnieje siła, ani moc, która mogłaby zagrozić kiedykolwiek Bożemu Istnieniu. Żadna z Osób Bożych nie posiada płci, bo Duch Boży się nie rozmnaża, możemy tylko stwarzać cokolwiek zapragniemy, biorąc do tego odrobinę własnej Bożej Materii.

              We wszystkim co stworzyliśmy, zawsze są trzy składniki, bo cokolwiek było stworzone nie było stwarzane przez Jedną Osobę Bożą, ale przez wszystkie Trzy Osoby naraz, a to dlatego, że w każdej czynności działamy wszyscy razem, bo choć są Trzy oddzielne Boże Osoby, to poprzez Niezmienną Unię Bożej Miłości, Stanowimy Jednego Boga, a przez to zawsze działamy Jednomyślnie w każdej sprawie i nie istnieje siła, która mogłaby realnie zakłócić tę Bożą Jedność Miłości. Choć Trójca Święta nie posiada płci, ale jako Boże Osoby, wszyscy Trzej identyfikujemy się z rodzajem męskim. Jako Trójca Przenajświętsza istniejemy nieprzerwanie od zawsze, na zawsze, nie mieliśmy swojego początku i nigdy nie będziemy mieli końca.

              Dlaczego jako Bóg jestem Ojcem? Jestem Ojcem, bo zrodziłem Syna, a wraz z Nim wspólnie zrodziliśmy Ducha Świętego. Jako Trójca Święta trwamy w nigdy nie kończącej się Unii Miłości Trójcy Świętej. Jezus jest Synem, bo zrodził się w ciele ludzkim, w Przeczystym i Świętym Łonie Maryi zawsze Dziewicy za sprawą Ducha Świętego. Nie dociekajcie teraz szczegółów, bo będzie bardzo trudno je waszym umysłom ogarnąć. Niektóre sprawy i rzeczy na zawsze będą zasłonięte przed stworzeniem, a niektóre poznacie dopiero w szczęśliwej wieczności, więc podążajcie do niej za wszelką cenę.

              Choć jako Trójca Święta jesteśmy równi we wszystkim pod każdym względem, to jednak Ja mam głos decydujący, bo tak chcą i pragną pozostałe Dwie Osoby Boże. To Ja decyduje o wszystkim, także o tym, kiedy powstanie jakaś osoba ludzka, oraz kiedy i jak zakończy swoje życie. Życie człowieka na ziemi nie jest jego zasadniczym życiem, jak myśli większość ludzi, ono jest jedynie próbą dla każdego człowieka, którą każdy stworzony człowiek musi przejść, bo tak jest sprawiedliwie. Tylko wtedy, kiedy w pełni człowiek zasłuży, będzie mógł być wynagrodzony swoim wiecznie trwającym szczęściem i radością, przepełniony Bożą Miłością.

              Nie mogę ofiarować człowiekowi szczęścia od razu, bo barierą do tego jest wolna wola każdego człowieka. Nie mogłem nie dać człowiekowi wolnej woli, bo na to nie pozwoliła Boża Sprawiedliwość. Choć Trójca Święta jest Wszechmogąca, podlegamy Bożym Przymiotom. To One dbają o ład i porządek oraz oto, aby wszelkie nasze działanie było harmonijne i bezkonfliktowe. Nie dostosowanie do tych wymogów stworzyłoby wiele, bardzo negatywnych konsekwencji o wiele gorszych niż piekło, a My Trójca Święta wiedząc to, nie pozwolimy nigdy na zaistnienie takich konsekwencji. Chcę ofiarować każdemu człowiekowi wiecznie trwającą nagrodę w Niebie, lecz nikogo nie mogę zmusić, by zechciał wziąć tę nagrodę, pomimo, że jestem Bogiem i wszystko mogę.

              Człowiek zmuszony, nigdy nie mógłby być w pełni szczęśliwym, a taki dysonans spowodowałby katastrofalne skutki z powodu doprowadzenia do destrukcji duszy, a to z kolei spowodowałoby szereg nieodwracalnych, bardzo negatywnych konsekwencji, a na to nie może pozwolić Boża Sprawiedliwość.

              Trójca Święta jako Bóg, czyni wszystko co jest możliwe, aby zapewnić ludziom Niebo, a w Nim nigdy niekończące się szczęście wieczne. Niestety, to każdy człowiek sam wybiera przez dar wolnej woli. Wybieracie jako ludzie tylko pomiędzy dwoma możliwymi opcjami dobrem, a złem. Wybierając dobro, a co za tym idzie drogę Bożą, otrzymujecie niezbędną Bożą pomoc i odpowiednie Łaski Boże, które umożliwiają człowiekowi dojście do celu.

              Wybierając zło, wybieracie wszelkie możliwe konsekwencje zła. Jako Bóg w swojej Miłosiernej Miłości, Trójca Święta stara się i zabiega o każdą duszę, ale choć jest Wszechmogąca, nie może zmusić do zmiany waszej decyzji mimo swojej Wszechmocy i jest zmuszona uszanować wasz wybór. To prawo nie jest dość twarde, bo Trójca Święta będąc Bogiem przewidziała tę sytuację i zostawiła sobie otwartą furtkę, czyli możliwość ratunku, a tą możliwością jest modlitwa, post, jałmużna, ofiara, ekspiacje i szereg innych starań innych ludzi za tych upadłych w grzech, ofiarowanych ludzi.

              Takie poświęcenie innych nie pozwala złemu duchowi na zabranie takiej duszy, a silny strumień Łaski Bożej nawraca upadłego grzesznika na dobre, a dusza jego jest odzyskana dla zbawienia wiecznego. Niestety, wielkim problemem jest brak dostatecznej liczby chętnych, ofiarników, którzy mogą pomóc w zbawieniu innych upadających ludzi. Bez pomocy, którą mogliby im ofiarować inni ludzie, na wieczne męki zmierzają tysiące osób.

              Nie byłbym sobą, gdybym w Mojej Miłości do człowieka nie wymyślił dodatkowej szansy i ratunku, który może zmienić wszystko. Tą szansą jest możliwość oddania waszej wolnej woli w Boże Dłonie, jako najcenniejszego z darów, który otrzymał człowiek. Są dwie możliwości o których już była nieraz, niejednokrotnie mowa, to oddanie się w Niewolę Maryi i nowsza możliwość, oddanie się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Oba oddania się są równoważne, bo Maryja sama żyjąc na ziemi, oddała się całkowicie Trójcy Świętej do dyspozycji jako Niewolnica Miłości. Każdy kto jest Niewolnikiem Maryi, automatycznie staje się Niewolnikiem Trójcy Świętej przez Jej Niepokalane Serce.

              Co daje takie Boże Niewolnictwo? Od chwili oddania Boży Niewolnik staje się własnością tego, komu się oddał. Maryja jest z Woli Bożej Pośredniczką każdej Bożej Łaski, więc to Ona w sposób szczególny walczy o duszę każdego Bożego Niewolnika. Sam fakt oddania się w Bożą Niewolę zamyka człowiekowi drogę wiodącą na wieczne potępienie. Od tej pory demony mogą tylko dokuczać, mnożyć grzechy Bożego Niewolnika. Jeżeli ten kto jest Bożym Niewolnikiem z jakiejś przyczyny popełnił samobójstwo, to oddanie którego wcześniej dokonał, ratuje jego wieczność od piekła. Niestety, za swoje grzechy i winy, nawet on będzie musiał odpowiednio odpokutować w czyśćcu.

              Trójca Święta i Maryja podejmujemy odpowiednie starania, aby szatan nie przejął aż tak mocnej kontroli nad taką duszą i staramy się rozwijać w tej duszy wszystko to, co pozwala pozyskiwać jej, jak najwięcej Bożych Błogosławieństw i Łask Bożych. Ja pragnę, aby każdy człowiek, który ma choć trochę świadomości, oddał w darze Trójcy Świętej swoją duszę w Bożą Niewolę przez Maryję.

              Ci co czytają te Słowa, a nie są jeszcze ochrzczeni, niech to czym prędzej uczynią, niech się ochrzczą i z własnej nieprzymuszonej woli, niech przystąpią do Bożego Niewolnictwa. Samo zostanie Bożym Niewolnikiem, nie gwarantuje wam bezgrzeszności, lecz pozwala wam do niej skutecznie podążać.

              Od chwili oddania się Bożego Niewolnika, to Maryja decyduje, gdzie trafią wasze modlitwy, posty, ofiary, ekspiacje itp. Gdy Boży Niewolnik wypowie swoją intencję, to Maryja ma prawo ją przemienić lub zmodyfikować tak, aby była zawsze według Woli i Myśli Bożej. Nie oznacza to, że słuszna prośba nie będzie wysłuchana, ale że Trójca Święta zrealizuje to w najbardziej odpowiednim czasie i miejscu. Boży Niewolnik nie musi prosić o nic, bo wszystko oddaje do Bożego Skarbca, do Bożej Dyspozycji, nawet nie mając swojej świadomości. Wszelka prośba Bożego Niewolnika to wyraz jego troski, na czym mu zależy. Jeżeli jego prośba jest zasadna, to w swoim czasie będzie zrealizowana.

              Polacy, bardzo zachęcam was do podjęcia konsekracji swojej osoby w dłonie Maryi, czyli do zostania Jej Niewolnikiem. Im więcej was odda się w Niewolę, tym więcej dusz będzie uratowanych od wiecznego potępienia. Do podjęcia tego kroku w sposób szczególny zachęcam kapłanów, biskupów i kardynałów. Jeżeli ktoś z was, zwłaszcza będąc kapłanem, biskupem lub kardynałem przystąpił do masonerii, niech od niej odstąpi. Pierwszym co powinien uczynić, to dobrze, dokładnie się wyspowiadać, niech dobrowolnie na siebie nałoży jakąś dobrą, uczciwą pokutę, a w międzyczasie niech dokona konsekracji swojej osoby Maryi, Niech odda się w Bożą Niewolę,  a wówczas automatycznie stanie się Bożym Niewolnikiem.

              Takie oddanie się w Niewolę Miłości Maryi lub Trójcy Świętej przez Niepokalaną, zniweluje totalnie wszelkie skutki oddania się szatanowi i masonerii. Rezygnując z własnej wolnej woli, wszystko oddajecie w Przeczyste Dłonie Maryi. Podjęcie tego kroku tej decyzji nie jest łatwe, ale konieczne. Nim podejmiecie ten krok, zabezpieczcie się modlitwą i postem, odetnijcie od siebie możliwość kontaktowania się demonów między sobą przez odpowiednie modlitwy egzorcyzmowe, to ważne, bo one nie pozostawią was tak łatwo w spokoju.

              Przez to co uczynicie wzbudzicie wielki gniew całego piekła, które się bardzo wścieknie na fakt tak wielkiej straty. Powracając do Boga, uczyńcie to całym sercem. Nawet gdy szatan przez swoich ludzi was uśmierci, wy o nic się nie lękajcie, bo wasza wieczność będzie uratowana dla Nieba. Kroczyć Bożymi Drogami nie jest łatwo, ale mimo trudów i kłopotów, niesie ze sobą bardzo wiele niekłamanej radości i satysfakcji.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi we wszystkim, uspokój się, niczym się nie zniechęcaj, staraj się na bieżąco pokonywać wszelkie pojawiające się trudności. Niczego się nie obawiaj, bo cała Trójca Święta jest przy tobie. Staraj się nigdy świadomie i nieświadomie nie upadać, broń się od upadku najlepiej jak potrafisz, resztę pozostaw działaniu Trójcy Świętej i Maryi.

              Niestety, nie każdego cierpienia możemy ci oszczędzić, niektóre z nich musisz przebyć sam. Ja wiem o tobie wszystko, o wiele, wiele więcej niż ty sam wiesz o sobie. Staraj się nie myśleć o jakimkolwiek złu, oddalaj je od siebie tak, jak możesz i zdołasz. Gdy jednak przydarzy się tobie jakikolwiek upadek, to nigdy nie załamuj się, tylko tak, jak czyniłeś to do tej pory, natychmiast idź do Sakramentu Pokuty i dokładnie się oczyść. Zrozum, chcę cię mieć czystym na tyle, na ile jest to możliwe. Chcąc zrealizować Mój plan, muszę użyć ciebie i przy twojej pomocy go zrealizować. Chcąc tego dokonać musisz być kryształowo czysty, święty, bo przybliżasz się do Boga bliżej niż inni ludzie.

              Pozwoliłem, aby zapadła w twojej pamięci duszy chwila tuż przed twoim urodzeniem, kiedy umarłeś w łonie mamy, przeszedłeś do wielkiej jasności w której jest Tron Trójcy Świętej. Nie zezwoliłem ci pójść do Nieba, bo mam swój plan wobec twojej osoby i chcę, aby cały mógł być zrealizowany. Nakazałem twojej duszy powrót do ciała i wykonałeś Mój rozkaz.

Wiem doskonale, że jesteś pełen wad i ułomności, ale niestety nie mam nikogo lepszego do wykonania zadania, do wypełnienia Mojego Planu. Spodobało się Mi użyć ciebie, a ty mimo oporów i

krnąbrności, starasz się iść drogą, którą ci przeznaczyłem i realizujesz to co chcę. Wiele już zrealizowałeś, ale przeważająca większość zadań jest jeszcze przed tobą zakryta, abyś nie popsuł Bożego Planu. Maryja cię pilnuje z twoim Aniołem Stróżem, Świętym Gabrielem, abyś nie uległ zbytnim naciskom i pułapkom złego ducha.

          Niedawno twoja dusza została przez chwilę oświetlona promieniem Światła Świętej, Bożej Sprawiedliwości. Pokazał On zaledwie ułamek ułamka Bożej Mocy i to jak działa. W chwili twojego chwilowego oświecenia, Aniołowie których wysłałem do ciebie, działali poza twoją świadomością. Pochwycili Oni demony, które nieustannie towarzyszyły ci od początku twojego życia i strąciły je do czeluści piekła z jednoczesnym zakazem zbliżania się do ciebie. Po trzech dniach za Moją zgodą przybyły nowe demony. Jak zauważyłeś, one także są silne i także z nimi nie ma żartów. Uważaj bacznie na nie, lepiej się przed nimi pilnuj, to nie będą mogły ci zbyt wiele zaszkodzić.

          Do ostatniej chwili wszystko zakrywam przed tobą, abyś niczego nie popsuł. Wiem, że jesteś paplą, zbyt długo nie wytrzymałbyś, aby nie podzielić się informacjami, wiadomościami, dlatego za wiele od razu ci nie przekazuję. Dlaczego ty? Nie mam nikogo, kto w pełni otworzyłby przede Mną swoje serce tak jak ty, na Moje w nim działanie.

          Dość wcześnie oddałeś się w Niewolę Maryi i niedawno w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną do Bożej dyspozycji. Nie szczędziłem ci przeżyć, walk duchowych i rozczarowań, niespełnionych miłości. Choć fizycznie nie cierpisz zbyt wiele, to ofiarowałem ci o wiele więcej krzyży duchowych. Przy pomocy Maryi zagasiłem twój własny zapał, aby w niczym Mi nie przeszkadzał, bo chcę realizować Mój, a nie twój plan.

              Bądź cierpliwy i wyrozumiały, cierpliwie czekaj, słuchaj co mówi Trójca Święta i Maryja, a także twój Anioł Sróż, wypełniaj natchnienia. Dar poznania prawdy zawsze działa, choć nie zawsze od razu, zawsze zachowaj niezbędną cierpliwość do wszystkiego, nie gorączkuj się. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona. Tak bardzo pragnę, abyście i wy otworzyły swoje serca, na pełne Moje działanie, nigdy nie hamujcie Łask, które wam tak chętnie ofiarowuję.

 Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, a oddając się w Niewolę, pozwalacie Mi na więcej, ale i po tym akcie wielu z was nie pozostawia Mi szans na dostanie się głębiej do waszych serc i dusz, Ufajcie Mi, Ja naprawdę nie gryzę, nie mam zamiaru was skrzywdzić, ani zbombardować cierpieniem, ponad to co konieczne. To wy sami przez swoje grzechy ściągacie na siebie dodatkowe cierpienia, a Ja tego nie chcę. Jednak to wasz jest wybór, czekam, aż podejmiecie ten właściwy.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

 

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                      Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 23 stycznia 2021r.  godz. 3:17                                        Przekaz nr  1047

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, pragnę i mogę, tak, jaka zachodzi potrzeba tak, jaką mam możliwość działania w was Mojemu Świętemu Duchowi, a pragnę waszej miłości, wyrozumiałości, a także waszej dobroci. Pozwólcie, że to Ja dziś do was przemówię. Kocham was niezmiernie o dziatki miłe, ale chcę działać w was i przez was na tyle, na ile dopuści Moje Święte działanie wolna wola człowieka.

              Kim jestem? Jestem Osobą Bożą, nigdy nie byłem i nie będę uczuciem jak mniemają niektórzy, jestem żywą, prawdziwą Osobą Bożą, która wszystko może i posiadam Moje Święte Dary i Owoce, które niedawno wymieniłem w przekazie. Lubię występować w postaci skrzydlatej, śnieżnobiałej gołębicy, bo to oznaka czystości i wierności, a także głębokiej miłości.

              Jestem Duchem, ale jako Bóg posiadam Bożą Materię, która jest bardziej rzeczywista niż to co wy dotykacie. Moje Imię własne to: Duch Święty. Imię oznacza funkcję, Ja przenikam sobą wszystko to co stworzone, a nade wszystko głębokości Boga Ojca i Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jako Trójca Święta jesteśmy wieczni, to znaczy, że zawsze istniejemy, nie mamy początku i nie będziemy mieli nigdy końca.

              Są oddzielne Trzy Boże Osoby, ale Miłosna Unia Trójcy Świętej łączy Nas w jeden monolit, tworząc Sobą Jednego Boga. Komuś się wydaje, że Trójca Święta niczego nie robi, tylko sobie siedzi, patrzy i słucha. To Ja jestem tym, który pracuje najintensywniej na każdym poziomie. Najintensywniej i najpełniej działam w Ojcu Niebieskim i Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Samo takie działanie na Osoby Boże, daje Mi pełną satysfakcję.

              To dzięki Mojemu Świętemu działaniu wszystkie Osoby Boże wzajemnie się uzupełniają i dopełniają, a każda Osoba Boża jest w swojej naturze Przenajświętsza i kryształowo Czysta. Gdyby Trójca Święta chciała, to mogłaby być zła, a nawet bardzo zła, kapryśna, nieznośna, lecz wy musicie wiedzieć, że zawsze każde działanie rodzi sobą konsekwencje.

              Nie możemy stwarzać tego co popadnie, a przy tym chaotycznie, bo to spowodowałoby potężne konsekwencje sprawcze. Cała Trójca Święta jest kształtowana swoimi Przymiotami, to One tworzą charakter oraz normy zachowania. Każda z Osób Bożych jest dobra,  bo tak chce, bo tak jest najlepiej dla każdego, a wszelka dobroć rodzi miłość, a wspólnie możemy czynić to co chcemy i tak jak chcemy.

              Pełne nasycenie Bożą Miłością sprawia, że każda Osoba Boża choć oddzielna, działa zawsze jednomyślnie, monolitycznie. Działając oddzielnie, niezależnie, zawsze działamy
razem, łącznie, bo nie da się rozłączyć Unii Miłości Trójcy Świętej. Rozpad Miłosnej Unii Trójcy Świętej jest fizycznie możliwy, ale żadna Osoba Boża nie chce i nie zamierza burzyć tej jedności.
Nie istnieje nikt większy od Trójcy Świętej i nikt nie ma najmniejszego wpływu na postanowienia Trójcy Świętej. Nie istnieje siła, ani moc, która mogłaby zagrozić istnieniu Trójcy Świętej, a także żadna siła nie zdoła zaburzyć stylu, w jakim żyje i funkcjonuje Trójca Święta. Wszystko to co czynimy jako Trójca Święta, zawsze jest bardzo dobre, doskonałe.

              Nie musimy myśleć, aby wiedzieć, co z czego wynika i jaki będzie efekt działania. Dla Osób Trójcy Świętej każde działanie nie stwarza żadnego problemu, a każda Osoba Boża wie o każdym możliwym działaniu i każdej możliwej konsekwencji, zanim coś się stanie lub wydarzy. Wobec powyższego Trójca Święta dopuściła do zaistnienia wszystkiego co stworzyła, a to jest bardzo dobre.

              Każda Osoba Boża zna myśli każdej z Osób Bożych tak, jak własne myśli. Są jednak sfery, w które na prośbę pozostałych Osób Bożych, nie zaglądają pozostałe Boże Osoby. Żadna Osoba Boża nigdy nie uczyni niczego co mogłoby zagrozić w jakikolwiek sposób Unii Miłości Trójcy Świętej. Do rozmowy ze Sobą nie używamy ust i mowy, wystarczy skierować myśl, a natychmiast tą samą drogą odpowie zapytana Osoba Boża.

              Zanim zaczęliśmy cokolwiek stwarzać, przemyśleliśmy dokładnie każdy wariant. Stwarzając cokolwiek, doskonale wiedzieliśmy co się stanie, co nastąpi. Stworzenie Chórów Anielskich spowodowało w Nas bardzo wiele radości i przyniosło Nam bardzo wiele satysfakcji. Chcąc umocnić wierność i miłość w tych stworzonych duchach, Trójca Święta poddała Je próbie wierności, bo tylko to mogło zapewnić stabilność ich funkcjonowania i wierność.

              Niestety, część Chórów Anielskich się zbuntowała, nie chciała zaakceptować planu Trójcy Świętej, zdecydowali Bogu okazać wielką pychę, a wraz z nią podjęli inne poważne grzechy i wykroczenia, bo i tu wszystko ze sobą się łączy w jedną całość. Wiedząc co należy uczynić, jako Trójca Święta stworzyliśmy miejsce, w którym będą mogły przebywać, funkcjonować swobodnie, pokutować na wieki, bez niebezpieczeństwa unicestwienia, upadłe Anioły.

              Niestety, to Ja muszę działać także w nich, aby mogli istnieć, a nie mogą nie istnieć, bo na to nie pozwala Boża Sprawiedliwość. Decyzja, którą podjęły upadłe Anioły, była ich własną, niezależną decyzją. Nie znali skutków, które ich spotkały, bo w czasie dokonywania aktu buntu piekło jeszcze nie istniało. Ja daję każdemu z nich na tyle światła, że poznają prawdę i mają dostateczną wiedzę, o przyczynach i konsekwencji swoich złych, nie trafionych decyzji. Większa część stworzonych Chórów Anielskich zdecydowała się pozostać przy Trójcy Świętej, a także dobrowolnie poddać Jej swoją wolną wolę.

              Możliwość dzielenia się dobrami, łaskami i owocami daje Trójcy Przenajświętszej wiele nieopisanej radości, a Miłość, którą się dzieli Trójca Święta, daje nowe pokłady Szczęścia i Miłości dla samej Trójcy Przenajświętszej. W pewnym momencie, bo wtedy jeszcze czas nie istniał, Trójca Święta dokończyła dzieła stworzenia. Działał głównie Bóg Ojciec, lecz jakiekolwiek stwarzanie jest możliwe tylko wtedy, gdy do tej czynności dołączają pozostałe Osoby Boże.

              Na końcu stworzyliśmy człowieka, Adama i Ewę, którzy następnie zostali poddani próbie i jej nie przeszli. Nie można było z nimi postąpić tak, jak uczyniliśmy z upadłymi Aniołami, bo na to nie pozwoliła Boża Sprawiedliwość. Błyskawicznie podjęliśmy decyzję, o daniu szansy rodzajowi ludzkiemu. To sprawiło, że nie mogliśmy pozwolić dalej funkcjonować ludziom w Raju, bo nie ma w nim miejsca na grzech, a dalsze przebywanie w nim ludzi po upadku, mogłoby zagrozić zniszczeniu nie tylko ciała, ale i duszy człowieka.

              Dlaczego skutki grzechu pierworodnego są dziedzictwem całej ludzkości? Grzech ten promieniuje na całego człowieka, na jego ciało i duszę. Ciało człowieka się rozmnaża, a dusza ludzka za każdym razem jest stwarzana przez Trójcę Świętą. Nie da się rozłączyć duszy człowieka od jego ciała, bez uśmiercania ciała. To ciało człowieka stało się przeklęte, bo to ono dziedziczy grzech pierworodny, który jednak przechodzi na duszę, bo powiązanie duszy z ciałem człowieczym jest nierozerwalne do czasu śmierci.

              Grzech pierworodny sprawia szereg negatywnych konsekwencji dla człowieka. Trójca Święta po krótkiej naradzie dała człowiekowi szansę, by ten mógł całym życiem zbierać zasługi, aby w ten sposób mógł otrzymać wiecznie trwającą nagrodę. Niestety, człowiek zgrzeszył, ale później szczerze żałował.

              Boża Sprawiedliwość nie mogła pozwolić człowiekowi wejść do Nieba, ale nie mogła też pozwolić temu kto żałował, aby się potępił. Po krótkiej naradzie, Trójca Święta stworzyła tymczasowe miejsce z możliwością oczyszczania się i ustaliła reguły, które, dostosowują każdą duszę do swobodnego przebywania w Niebie, bez niebezpieczeństwa dezintegracji.

              Chcąc uczynić to realnym, do akcji wkroczył Jezus. On dokonał dzieła Odkupienia i dał w imieniu Trójcy Świętej dla ludzkości, nowe możliwości. To dzięki Niemu i Ja mogę pełniej działać na człowieka w Kościele Świętym.

              Chrzest Święty niweluje stan grzechowy, człowiek staje się czysty, niestety, skutki grzechu pierworodnego obciążają ciało każdego człowieka, który podlega jego działaniu i jego skutkom. Koniec próby człowieka, to śmierć ciała. To co człowiek zebrał przez całe życie, po śmierci, po Sprawiedliwym Sądzie Bożym, idzie na miejsce, które swoim życiem zasłużył. Wybór jest prosty, a prawda znana. Śmierć, a po Sprawiedliwym Sądzie Bożym Niebo, w tym Niebo przez czyściec, albo piekło, innej opcji dla człowieka niema.

              Jezus dał swojemu Kościołowi Mnie jako Obietnicę. W Sakramencie Bierzmowania daję wam możliwość, że jeśli będziecie ze Mną współpracować, to Ja swoim działaniem doprowadzę was do wiecznego szczęścia, tylko z chęcią i miłością poddajcie się Mojemu, Świętemu działaniu.

              Wielką dla was silą duchową jest Sakrament Eucharystii, to w Nim was umacniamy, a w Najświętszym Sakramencie obecna jest Cała Trójca Święta, nie tylko Jezus. Jest to najlepszy, jedyny sposób, aby umocnić człowieka w ciele i w jego duszy, a to daje wam wielką siłę i moc do wytrwania.

              Człowiek żyjąc upada i grzeszy, dlatego Jezus ustanowił Sakrament Pokuty. Ja i Moje Święte działanie sprawia, że człowiek żałuje za swoje liczne grzechy i upadki, a w Sakramencie Pokuty, może się dokładnie oczyścić, aby móc dalej swobodnie wzmacniać się Najświętszym Sakramentem. To dzięki działaniu tego Sakramentu, szatan traci nad człowiekiem kontrolę, a sam człowiek skruszony powraca do Trójcy Świętej, która jedyna jest źródłem wszelkich Łask.

              Jezus dał wam dodatkową opcję, to Sakrament Namaszczenia chorych. W nim gdy kapłan wykona to dobrze i dokładnie, a człowiek wykaże odpowiednią wiarę, Ja wówczas uzdrawiam waszą duszę, a gdy wasza wiara jest na tyle mocna, to mogę również uzdrowić wasze ciało. To Moc Boża Trójcy Świętej przenika was  i na nowo dokonuje w was zmian. Małe przetworzenie chorego organu, miejsca, zmienia chorego w zdrowego.

              Jezus przychodząc na ziemię w Imieniu Trójcy Świętej, nadał wszystkiemu właściwy porządek. Bożym zamysłem było, aby mężczyzna połączył się z kobietą i razem stanowili małżeństwo. Od początku jeden mężczyzna, miał mieć jedną kobietę. Z czasem to demon wymusił na człowieku i wmówił mu, że jest inaczej, że można mieć więcej żon. Jezus i to uporządkował i nadał temu aktowi rangę Sakramentu. Jeżeli wybór okazał się zły, niezależnie czy to był ślub kościelny, czy inny, człowiek nie powinien drugi i kolejny raz brać  ślubu, chyba, że po śmierci współmałżonka. Na ile świadomie człowiek to przekroczy, na tyle ciężko ten czyn obciąży człowieka.

              Na koniec zostawiłem Sakrament Kapłaństwa. Jedynie ten Sakrament daje człowiekowi moc sprawowania Świętych Czynności, pośród których jest Konsekracja Chleba w Ciało Boże, a wina w Bożą Krew. To jedynie kapłan jest upoważniony do sprawowania Sakramentów Świętych. Kapłanem może być tylko mężczyzna, ważnie wyświęcony. Chcę wam uświadomić, że Ja nie wstąpię i nie zadziałam na mężczyznę chorego psychicznie, nigdy nie podziałam na kobietę, bo kapłaństwo w ogóle nie jest przeznaczone dla jakiejkolwiek kobiety. Święcenia kobiet nigdy nie nastąpią, nawet jeśli biskup wykona święcenie, Ja nie przybędę i nie podziałam na kobietę nigdy, bo jest to dla Mnie potężną zniewagą. Kobieta nigdy nie może być diakonem, ani kapłanem, ani biskupem, bo Ja działam w tym sakramencie jedynie na mężczyzn. Trójca Święta żąda, aby kapłani zachowali celibat i byli mu wierni. Jako kapłani i biskupi starajcie się żyć Bogiem i nie grzeszyć, Ja sam dam wam odpowiednie łaski, tylko wytrwajcie.

              Bardzo pragnę, aby ludzie świeccy, modlitwą i postami, wspierali swoich kapłanów, aby ci wytrwali w swoim powołaniu. Gdy ich zabraknie, co wówczas uczynicie? Zawsze ufajcie Mi do końca, bo tylko Ja mogę wszystko przemienić i zmienić, przetworzyć, tylko poddajcie się z radością i miłością Mojemu Świętemu działaniu.

Zechciejcie zatem nabrać ducha, bo wielkimi krokami zbliża się wasze Odkupienie i Zbawienie. Nie traćcie ducha, ani nadziei, bo Ja zawsze wam chętnie pomogę, tylko wzywajcie Mnie na pomoc, najlepiej przez Maryję. Kocham was niezmiernie o Moje dziateczki i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Ufajcie, nie dajcie się złowić w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie.

                               Duch Święty.

 

Warszawa Jelonki, 25 stycznia 2021r.  godz. 19:52                                                  Przekaz nr  1048

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu. Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj, bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

              Cieszy Mnie każda wasza modlitwa, która płynie wprost z waszego serca, ale nie wszystkie wasze serca są otwarte na Moje w was, ale i przez was działanie. Doskonale znam potrzeby waszych ciał, a także waszych dusz. Czasem bywa, że ciała wasze są wiecznie zmęczone, osłabione. Wszelkiemu osłabieniu sprzyja znacznie obniżony poziom hemoglobiny, a to z kolei sprzyja początkowi anemii.

              Chcąc wzmocnić ciało, musicie stale, nie okresowo dostarczać organizmowi odpowiednich składników odżywczych. Większość składników jest zawarta choćby w pierzdze (produkt pszczeli), a żelazo tak bardzo potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu jest zawarte w pokrzywie, szpinaku, a najwięcej w Morindze. Stała dostawa dobrych składników znacznie wzmocni wasze ciało, jednak unikajcie jedzenia nadmiaru cukru i słodkich rzeczy, bo działają na wasz mózg jak narkotyk, a znacznie wpływają na rozwój w waszych organizmach wszelkich grzybic, robactwa, a nade wszystko raka.

              Ważniejszym niż ciało jest duch i nieustanne dbanie za wszelką cenę o prawidłowy rozwój waszego ducha. Zechciejcie zauważyć przez obserwacje samych siebie, że stajecie się mocniejsi duchowo dopiero wtedy, jak walczycie najpierw ze sobą samym, później z szeregiem własnych słabości, z własną grzesznością, a to wiąże się z walką ze złymi duchami. Demony nie śpią, one was nieustannie śledzą, nie bójcie się jednak ich, bo Ja już dawno temu osobiście pokonałem je, umierając za was na drzewie Krzyża.

              Żaden demon nic złego wam nie uczyni bez wyraźnego pozwolenia Trójcy Świętej, a także bez waszego otwarcia się na jego złe, złowrogie działanie. Demon, jako upadły Anioł ma za zadanie was kusić, a wy macie szereg pomocy i pomocników, którzy chętnie wam pomogą w walce z demonami, ale z powodu waszej wolnej woli, musicie o tę pomoc prosić. Nie musi prosić tylko ta osoba, która stała się dobrowolnym Bożym Niewolnikiem.

              Człowiek jest kuszony i wabiony na każdy możliwy, dostępny sposób. Demony podchodzą do was dość subtelnie, prawie niezauważalnie. Wszelki kontakt człowieka ze światem ducha, odbywa się przez serce duszy, a ono dopiero przekazuje to, co dociera do jego umysłu, który otrzymaną informację przetwarza i interpretuje. Upadli Aniołowie hipnotyzują wasz umysł i znieczulają tak, że człowiek nie spostrzega momentu w którym wkracza na terem upadłego Anioła, wykonuje czynności i jego podpowiedzi, tak jakby wykonywał swoje własne.

              Człowiek nie zauważa, że jest oszukiwany, nie czyni niczego, aby się bronić wtedy ulega pokusie wykonując to wszystko, co ona wam proponuje. Nie zostawiam was bezbronnymi, bo wy możecie skutecznie walczyć ze złymi duchami, używając do tego modlitwy, postu i jałmużny, a także dobrych uczynków. Dobro zakrywa zasłonę zła, które staje się obnażone, a człowiek wówczas zyskuje świadomość i może odpowiednio reagować.

              Niestety, większa część ludzkości jest zamroczona, żyje w kłamstwie i ułudzie, wybiera drogi, które proponują im upadłe Anioły. Przez ostatnich 200 lat masoneria pracowała nad masowym „oświeceniem” ludzi, pozornie dla dobra ludzkości i w ten sposób odwodzili ludzi od Boga, kierując ludzki wzrok na świat doczesny, na materię, na tematy wszelkie inne niż Bóg.

              Demon swoje zmiany wprowadzał dość powoli, krok po kroku, aby w końcu uzyskać to, co jest dziś. Zniknęły potrzeby ducha, a miejsce Boga zajęła materia, oraz wszelkie podążanie człowieka by być i mieć. Brak wszelkich hamulców zaowocował potężnym wzrostem wszelkiego typu seksoholizmu, zboczenia i wyuzdania.

              Człowiek nie znosi pustki, a diabeł chętnie wypełnia miejsce Boga wszelkim kultem zamiennym, okultyzmem i wszelkim zajęciem sprowadzającym duszę na złe tory. Wielka potrzeba Boga zniknęła, a demon wprowadził wtórne pogaństwo. Ludzie nieświadomi zagrożeń czynią wszystko to, co im zły duch podpowiada. Ten stan rzeczy coraz mocniej postępuje w Polsce, demon wytrąca duchową broń z ręki ludzi, którzy zaprzestają się modlić, pościć i umartwiać, a przecież tylko to praktykując człowiek może wytrwać przy Bogu, walczyć z piekielnym przeciwnikiem.

              Coraz bardziej i bardziej poganieją Moi kapłani i biskupi, boją się podjąć walkę z szatanem, a przez brak życia wiarą, tracą coraz bardziej i bardziej wszelkie siły duchowe, stają się duchowymi wrakami. Tracąc wiarę, nie zamierzają się za wiele wysilać, ani dla Boga, ani dla ludzi ponad to, co konieczne. Ja chcę, aby każdy kto pragnie i zdoła pośród ludzi świeckich i duchowieństwa wszystkich szczebli, czynił to wszystko co jest w stanie, aby wspólnie się modlić, tworzyć modlące się grupy wszędzie tam, gdzie to jest tylko możliwe.

              Jeżeli to jest możliwe, niechaj wszędzie organizują takie modlitwy kapłani i biskupi. Tak bardzo pragnę licznych adoracji i odwiedzin Mojego Świętego, Eucharystycznego Serca. Nie uda się zrobić adoracji bez aktywnej pomocy kapłanów i biskupów.

              Trwa przygotowanie świata do oznakowania was znamieniem bestii. Każdy świadomy wasz wybór tego znamienia, zamknie na zawsze przed wami możliwość zbawienia. O wiele lepiej jest wam pozostać Bogu wiernym i umrzeć z głodu, niżeli mieć pełny brzuch i trafić z nim do miejsca wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Ilu z was realizuje nasze prośby? Ilu z was bierze je pod swoją uwagę? Jest tylko mała garstka wiernych Mi osób, które skrupulatnie wypełniają to wszystko, co im polecamy, nakazujemy. Tych ludzi użyję do tego, aby zagwarantować zwycięstwo Mojej Świętej, Kochanej Mamie. Oznajmiam wam, że kto w tym czasie będzie wypełniał Wolę Bożą, kto będzie usilnie dążył do wypełniania Woli Bożej, ten będzie błyszczał specjalnym blaskiem w Niebie.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi i niczym się nie zniechęcaj, realizuj wszystko to, co podpowiada ci Boże natchnienie. Bądź cierpliwy i wyrozumiały, lecz bądź konsekwentny dla siebie samego, nigdy nie idź na łatwiznę. Zawsze pozwalaj Mi działać w tobie, a także przez ciebie do woli, bo zamierzam użyć ciebie do ratowania wielu ludzi. Niebawem odpoczniesz, ale nie od Boga. Zamierzam cię użyć do wielu spraw, co to będzie, na razie będzie to przed tobą zakryte, ale do czasu.

              Wzmacniaj się duchowo, bo Ja Sam będę twoją siłą i mocą, ty czyń co możesz i zdołasz, resztę pozostaw Mojemu Świętemu działaniu i w Moim Świętym Ręku. Nie zapominaj zapraszać Mnie do każdej czynności, a w każdym problemie westchnij do Ducha Świętego, a On zaraz zapewni tobie rozwiązanie problemu. Mów do Ojca Niebieskiego tak, jak się mówi do taty, bądź czuły i serdeczny, staraj się być czysty, nigdy nie wchodź w dialog z szatanem, bo zawsze wyprowadzi cię na manowce i bezdroża. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie, jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił.†

          Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was waszej całej, lecz czystej, świętej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania, lecz trafiam na mur obojętności, nawet w Moim Świętym Kościele. To od ciebie człowiecze i od podjętych przez ciebie decyzji zależy, jaki będzie twój dalszy los, Idąc w samowolę, nie dyscyplinując się w niczym, wpadasz w sidła szatana. On was oszukuje, okłamuje, zależy mu tylko na wciągnięciu was na autostradę wiodącą do przepaści, piekielnej czeluści.

              Kroczcie Bożymi, a nie swoimi drogami, ani autostradą złego ducha. Oddając Mi swoje serce i duszę, oddajcie także swoje ciało. Nigdy nie podążajcie w dół na wieczne potępienie, ale tylko w górę dbając nieustannie o swój rozwój duchowy, nie oglądajcie się już na kapłanów, ale ogarnijcie ich stałą opieką modlitewną i ofiarą, aby uchronić ich od demonicznego pożaru ducha, a wy pilnujcie, aby duchowy ogień w was płonął i nigdy nie zagasł.

              Niestety, ogień sam płonąć nie będzie, do tego by płonął, niezbędne jest duchowe paliwo. Wszelka wiara, zawsze rodzi się ze słuchania, albo z czytania. Zechciejcie zadbać o dobrą lekturę na czele z właściwym Pismem Świętym, nigdy o nim nie zapominajcie. Zawsze jak czytacie, czyńcie to rozważając, wówczas to co czytacie, docierać do was będzie o wiele głębiej. Starajcie się unikać zła, oraz złych wiadomości, nigdy nie nakręcajcie się nimi, bo to sprzyja rozwojowi w was złego ducha, oraz wszelkich demonicznych  konsekwencji.

              Nigdy nie wspominajcie tego co złe, tego co was poprowadziło do grzechu. Ja pragnę waszych częstych spotkań ze Mną obecnym w Najświętszym Sakramencie. Mówcie do Mnie spokojnie, mówcie do całej Trójcy Świętej, mówcie dosłownie o wszystkim, nawet o sprawach intymnych. Pragnę być w was w każdym calu, a nie mogę być tam, gdzie z taką łatwością zapraszacie szatana. Nie oznacza to, że jestem słaby, lecz zawsze muszę uważać na to, co wybrała wasza wolna wola.

              Co innego, jak wasza wolna wola wybiera oddanie się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Takie oddanie się, daje Mi pełną władzę nad waszą duszą, a Ja mogę przegnać szatana, aby ten wam nie zagrażał, nie przeszkadzał, nie szkodził. Gdy przychodzicie do Mnie obecnego w Najświętszym Sakramencie, ofiarowujecie Mi odrobinę waszego czasu, nie mielcie wówczas językiem lub myślami jak katarynka, najpierw postarajcie się wewnętrznie wyciszyć.

              Jak się wyciszyć, jak to uczynić? Najpierw zakończcie każdą myśl w waszej głowie, niechaj w was zapanuje wewnętrzna cisza, nie pozwólcie żadnej myśli w was trwać. W tym czasie możecie zamknąć swoje oczy, lub możecie wpatrywać się w Moje Święte, Eucharystyczne Serce. W tym czasie to Ja i Cała Trójca Święta działa w was i na was. Jak potraficie, to trwajcie w tym stanie nawet do kilkunastu minut.

              Próbujcie kontemplować Boga, napawać się naszą Miłością. Starajcie się uświadomić sobie przed Bogiem swoją grzeszność i upadki, przeprosić Trójcę Świętą za zło całego swojego życia, za wszystko to, co wam nie wychodzi, za swoją własną ociężałość i wszelką ułomność. Następnie zechciejcie uwielbić Trójcę Świętą, spróbujcie to uczynić swoimi słowami. Możecie też posiłkować się gotowymi formułami modlitwy uwielbienia.

              To wszystko ma na celu otwarcie na oścież waszego serca. Mówcie do Trójcy Świętej o każdym waszym bólu, o każdej, nawet najmniejszej bolączce. Prosząc Trójcę Świętą o coś dla siebie, chcę, abyście tu okazali Bogu zaufanie, o nic sami nie proście, lecz powierzajcie wszystko w Niepokalane Dłonie Maryi, Mojej Świętej, Kochanej Mamy, niechaj to Ona prosi za was w waszym imieniu.

              Nigdy nie żałujcie tego kroku, którym jest osobiste oddanie w Niewolę Miłości, bo to najlepsze co możecie uczynić. Uważnie wsłuchujcie się w Mój Głos, zwłaszcza w to, co do was mówię. Ci którzy nic nie słyszą, niech nastawią się na słuchanie wszelkich natchnień. Gdy nie macie za wiele czasu, wpadnijcie do Mnie choćby na krótką wizytę, choćby po to, aby się przywitać. Cenię sobie każdy wasz gest.

              Niestety od większości waszych serc i dusz wionie wielki chłód, oraz głębia obojętności. Obudźcie swoje serca, przynajmniej wy, w Mojej umiłowanej Polsce. Tak bardzo spragniony jestem waszej czystej, świętej miłości. Wiem, że złe duchy zewsząd na was napierają, jakby mogły, to w jednym monecie rozszarpałyby was. Nigdy nie poddawajcie się diabłu bez walki, niestety, jest wiele osób, które się mocno zagubiły. Przychodząc do Mnie mówią wyłącznie litanię próśb i żądań. Te osoby myślą tylko osobie, nie potrafią się wyciszyć, zamknęły swoje serca na powiew Bożej Miłości.

              Niech proszą one Ducha Świętego, aby pomógł im się modlić. Proście o pomoc i o wstawiennictwo Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę i Jej bardziej zaufajcie niż sobie we wszystkim. Niestety, wiele waszych serc mocno ostygło, a Ja chcę, abyście je ponownie rozpalili prawdziwym ogniem Bożej Miłości.

              Jak to skutecznie uczynić? Proście o to do skutku Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę, Ona Sama wam pomoże, nie możecie ustawać, ale otworzyć na oścież swoje serca na każde Boże natchnienie, żadnego nie bagatelizujcie. My, Cała Trójca Święta otwieramy przed wami Nasze Serca, a wy wobec tego, co uczynicie? Czy zechcecie przed Bogiem otworzyć wasze serca? Ile jesteście gotowi od siebie poświęcić? Czy gotowi jesteście zrezygnować z własnego ja? Na ile cenicie sobie to wszystko co do was mówi Trójca Święta? Jak Nas słuchacie? Nie bądźcie tak bardzo zatwardziali, otwórzcie na oścież przede Mną swoje serca, Ja Je wam dawno otworzyłem i czekam na decyzję waszego życia i działania, czy się doczekam?

              Powierzcie wasze życie, waszą codzienność w Boże Dłonie. Nigdy nie odwracajcie się ode Mnie, Ja zawsze chętnie podzielę się z wami Moją Miłością, lecz czy wy zechcecie Ją przyjąć? To nie jest teraz takie pewne. Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Czekam na was i waszą miłość.                                                                                                                                                                          Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 stycznia 2021r.  godz. 10:14                                                        Przekaz nr  1049

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą opiekę i obronę.

              Tak bardzo was kocham, tak bardzo mocno jestem spragniony waszej ku Mnie miłości, lecz nie mogę się doczekać jej z powodu waszego egoizmu i zbyt mocno rozwiniętej miłości własnej, ona znacznie psuje nasze relacje.

              Dlaczego kocham? Kocham, bo chcę, bo to jest nader bardzo przyjemne samo w sobie, bo daje to wiele niekłamanej satysfakcji. Miłość ma takie dziwne, a przy tym wspaniałe właściwości, że im więcej jej wam ofiarowuję, tym więcej do Mnie powraca. Czasem jest dość trudno na starcie, a inwestycja się opóźnia, bo nie jest jeszcze gotowa do współpracy.

              Każde stworzenie na które działa Boża Miłość, po pewnym czasie zaczyna ją odwzajemniać i samo ma potrzebę dzielenia się nią. Żaden człowiek, ani żaden Anioł, żadnego Chóru Anielskiego nie potrafi sam z siebie wykrzesać choćby iskry Miłości. Człowiek dopiero wtedy zaczyna płonąć miłością, jak jest nią nieustannie otoczony przez pewien czas.

              Jednak są ludzie i duchy zimne jak głaz, na które nigdy, lub prawie nigdy nie działa ogień Bożej Miłości. Nie da się zmusić do miłości kogoś, kto ją odrzuca. Wolna wola człowieka jest czasem pod znacznym wpływem demona, a ten nie jest zdolny, do choćby krzty miłości, do choćby odrobiny prawdziwego poświęcenia. To co proponuje demon, jest jedynie odrobinę podobne do tego, co ofiarowuje wam Trójca Święta.

              Demon nie kocha, on poszedł w przeciwną skrajność, skrajność przeciwną miłości. Demon nienawidzi bardzo głęboką nienawiścią, a przy tym jest bardzo mocno wyrachowany. Każdy upadły Anioł, ma wielką odrazę ku każdej Bożej Miłości, nie jest zdolny do najmniejszego aktu Bożej Miłości. Powodem tego jest grzech wieczny w którym trwa nieustannie. Grzech wieczny jest w swoich skutkach nieustannie destrukcyjny, a wola tego kto w nim trwa, zamyka się w odpowiedzi Bogu na nieustanne nie. Jego decyzji nie jest w stanie zmienić nawet Siła Miłości Trójcy Świętej, bo takie właściwości ma grzech wieczny.

              Grzech lżejszy, niż grzech wieczny, ma szansę, spowodować odwrócenie negatywnych skutków, lecz potrzeba siły Miłości Boga, Aniołów i drugiego człowieka, aby można było wpłynąć na zmianę decyzji. Ja pragnę, abyście pozwolili napełnić się Bożą Miłością, niech w was pracuje, niech się rozwija, niech od was promieniuje na inne osoby, na inne dusze. Człowiek bez Miłości Boga usycha, a sam z siebie nie jest zdolny do jakiejkolwiek miłości. Jedynie Trójca Święta posiada niczym nieograniczone pokłady Bożej Miłości, a każde stworzenie ma jedynie maleńki wycinek, bo pojemność człowieka i Anioła każdego Chóru Anielskiego choć różna, to jednak jest mocno ograniczona. Nawet miłość do samego siebie w pozytywnym sensie rozumienia, ta prawdziwa i święta, ma swoje oparcie w Miłości wzajemnej Trójcy Przenajświętszej.

              Żaden człowiek, ani żaden Anioł z żadnego Chóru Anielskiego nie jest zdolny do miłości sam z siebie, bo nie mając dostępu do Jej źródła, nie mają skąd jej wziąć. Człowiek nie potrafi normalnie egzystować, bez minimalnego nasycenia Bożą Miłością. Chcąc normalnie egzystować, niestety, trzeba się znacznie wysilić i poświęcić.

              Żywy Płomieniu, oddając się Miłości Boga przez Maryję w Bożą Niewolę, przylgnąłeś do źródła tuż przy ujściu. Wiesz już doskonale, że każda Łaska Boża przychodzi przez Maryję, to Ona każdej pośredniczy. Będąc przy źródle łaski, masz wyłączone odczuwanie, bo dla Moich dalszych potrzeb, masz ustawione minimum egzystencjalne.

              Miłością Trójcy Świętej i Maryi będziesz mógł się napawać całą szczęśliwą wieczność. Obecnie musisz się skupić na wykonywaniu powierzonych ci zadań i nic ci w tym nie może przeszkadzać, zawadzać. Gdy poznasz szczegóły, będziesz mógł prosić w ich wykonaniu całe Niebo. Na razie dla bezpieczeństwa nie poznasz szczegółów, aby przed czasem nie zepsuć początku zadania.

              Nigdy nie skupiaj się za bardzo na sobie, lecz tylko na wypełnieniu powierzonego ci zadania. Mając jakiekolwiek trudności proś Trójcę Świętą i Maryję o pomoc w ich rozwiązaniu, na każdym etapie twojego życia. Nie martw się o środki do realizacji zadań i do życia, bo o to za ciebie zadba Boża Opatrzność. Oddając się w Niewolę Maryi, oraz w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną, powierzyłeś swój los i dolę w ręce Trójcy Świętej i Maryi, która nie wypuszcza cię ze swoich Świętych Dłoni ani na moment. Ona zna już Boży Plan, a także zadania, które cię czekają.

              Nie zdradzam szczegółów, choć zarysu planu możesz się domyślać. Nie pozostawiam ci innej możliwości, jak zaufać Mi bezgranicznie i  ślepo realizować to co chcę i pragnę. Mogę tak z tobą postąpić, bo od lat jesteś Bożym Niewolnikiem.

              O nic się nie martw, ani nie przejmuj, jak tylko o prawidłowe wykonanie zadania, na każdym jego etapie. Dostosuj się do warunków i realizuj wszystko tak, jak umiesz i potrafisz najlepiej, Kochaj Trójcę Świętą i Maryję, realizuj na bieżąco Wolę Bożą, dam poznać ci prawdę, na każdym etapie w porę odsłonię potrzebne do realizacji zadania elementy. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie, jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona. Tak bardzo pragnę, abyście i wy otworzyły swoje serca, na pełne Moje działanie, nigdy nie hamujcie Łask, które wam tak chętnie ofiarowuję.

Tak bardzo pragnę, abyście się na Mnie oparli w każdej chwili swojego życia, nie bojąc się oto co niebawem nastąpi. Chcąc realizować to wszystko co jest Wolą Bożą, otrzymujecie wszelkie możliwe dary i łaski, a teraz potrzebna jest wasza chęć, reszta jest w Moich Świętych Dłoniach. Niech każdy z was otworzy się na Moje Święte działanie, zwłaszcza na Moją Miłość.

Niczego nie hamujcie własnym chceniem, bo ono się czasem mija z tym, co jest dla was dobre, a to może wam przynieść więcej szkody, aniżeli pożytku. Tylko Ja wiem wszystko i znam każdy ruch, każde posunięcie nim się wydarzy. Nie zawsze macie rację, bo wasz wzrok sięga zbyt płytko. Ja widzę całość, znam każdy ruch, każde możliwe posunięcie zanim się coś wydarzy.

Jako Bóg i jako Ojciec zawsze jestem godny zaufania, bo chcę dla was dobra, lepszego i większego niż wy jesteście w stanie sobie zapewnić. Ja pragnę, abyście realizowali Mój Plan, w którym chcę waszej pomocy, w ratowaniu wieczności każdego stworzonego człowieka. Jest to możliwe, ale wymaga poświęceń wielu z was, całkowitej rezygnacji z miłości własnej i realizacji tylko tego, co wam wskażę.

Kogo z was jest stać, aby zaufać Mi ślepo? Większość z was jest asekurantami, lubicie mieć własne zabezpieczenie. Boicie się zaufać bez reszty, a to bardzo rani Moje Święte, Ojcowskie Serce. Wiem, że jako ludzie, jesteście słabi, pełni ułomności i wad, lecz gdy Mi zawierzycie i zaufacie do końca, bez jakichkolwiek ograniczeń, Ja wówczas ofiaruję wam o wiele więcej, chętniej, bogaciej.

Jest wielu z was, którzy ledwo wiążą koniec z końcem i nie mogą się doczekać poprawy swojej własnej sytuacji egzystencjalnej. Prosicie, prosicie, a nie otrzymujecie, zastanówcie się więc sami, co robicie nie tak? Co może być tego przyczyną? Ja zawsze chętnie ofiarowuję swoje Dary i Łaski Boże, lecz nie zawsze na waszych warunkach. Czasem nie pozwalam wam na zrealizowanie się czegoś, bo doskonale wiem, co z tego wyniknie. Nie dam wam czegoś, co spowoduje wasze wieczne potępienie, lub może spowodować nieodwracalną szkodę.

Czasem czekam na zmianę waszego serca, waszego nastawienia, na to, abyście otworzyli się o wiele bardziej na Boga i miłość do Niego, a mieli o wiele mniej dążeń czysto przyziemnych. Stanowczo za mało Mi ufacie, za bardzo chcecie, abym realizował wasze pomysły, wasze koncepcje. Nie dam wam czegoś, co wiem, że wam zaszkodzi. Niestety, większości z was to bardzo się nie podoba, traci wiarę, oburza się. Tu wielu z was przypomina małe, rozkapryszone dziecko, które się złości, tupie nóżkami, bo coś chce.

Czy dalibyście swojemu dziecku to co bardzo chce, a wiecie, że mu to bardzo zaszkodzi? Ja nie dam wam czegoś co wiem, że doprowadzi was do wiecznej zguby, do waszego wiecznego potępienia, Ja nie udzielę wam daru, który może wam przynieść wieczną zgubę, piekło.

Są tacy, którzy chcieliby, abym im wszystko mówił, dawał. Niestety, nie mogę wam tego uczynić dla waszego dobra. Czasem wam coś podpowiem, ale to nie jest sygnał, do uruchomienia lawiny pytań, lecz jest to rada, wskazówka, co dalej macie czynić, jak postępować. Dlatego mówię, że macie za wiele miłości własnej, za bardzo chcecie być kierowani, a to zniwelowałoby wasze zasługi. Czasem pragnę, abyście doszli do celu wolniej, może bardziej wyboistą drogą. Czasem taka jest dla was o wiele lepsza do osiągnięcia waszej świętości. Pomimo waszych upadków przez to co przeżyjecie, lepiej i szybciej choć z przygodami dotrzecie do celu, którym jest Niebo.

Nie każdy otrzyma pomoc materialną ze źródła z którego oczekuje pomocy, bo tylko Ja wiem doskonale, to co jest dla was dobre, co przyniesie więcej pożytku. Czasem chcę więcej waszego trudu i wysiłku, abyście sami w porę docenili to, co ode Mnie otrzymaliście. Jeżeli ktoś ma komuś coś ofiarować, to Ja daję takiej osobie impuls, a ta osoba podejmuje działanie. Bez Mojej wiedzy i zgody nigdy nie nastąpi jakiekolwiek dobre, pozytywne działanie.

Wydaje się wam, że to wy sobą kierujecie, że to wy coś wykonujecie. Prawda jest taka, że czynicie coś dobrego, bo Ja tak chcę, bo w tym co czynicie to Ja mam swój plan, a wy stajecie się jedynie tymi, którzy ten plan zgadzają się realizować. O wiele prościej i łatwiej mogę posługiwać się tymi, którzy oddali swoją wolną wolę w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Niestety, innym osobom muszę dać więcej impulsów, oświeceń, aby sami mogli podążać we właściwym kierunku.

Osoba realizująca dobrowolnie to co Ja jej zaplanowałem, zyskuje o wiele więcej Darów Bożych i Łask, niż ta osoba, która sprzeciwia się Woli Bożej na każdym kroku. Ta nie zyskuje Bożych Błogosławieństw, bo na skutek własnych oporów, podejmuje drogę demona, a to niesie dla duszy szereg Bożych przekleństw. Nie warto, abyście się upierali na swoim, bo wasze zdanie i realizacja tego co wy chcecie, może być tym, co chce i pragnie demon, a droga którą upadły Anioł wam proponuje, wiedzie z pewnością do miejsca wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła. Ja tego nie chcę, bo Ja pragnę mieć każdą osobę w Królestwie Niebieskim.

Kroczenie drogą, którą Ja wam wyznaczyłem, nie jest zbyt łatwe, nie jest zbyt przyjemne, ale jest to droga pewna, wiodąca was do właściwego celu. Ja pragnę waszego szczęścia i radości o wiele bardziej niż wy sami kiedykolwiek byście chcieli. Jedynie Trójca Święta jest źródłem Bożej Miłości, a jakiekolwiek czerpanie jest możliwe tylko z Niej.

Demon nigdy nie będzie wam w stanie dać, ofiarować Bożej Miłości, demony potrafią dawać jedynie niechęć, nienawiść, ale to jedynie od was zależy, którą drogą zechcecie kroczyć, którą wybierzecie. Ja chcę, abyście zawsze dobrze wybierali, tak, aby na wieki być w szczęściu wiecznym ze Mną.

Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, a oddając się w Niewolę pozwalacie Mi na więcej, ale i po tym akcie wielu z was nie pozostawia Mi szans na dostanie się głębiej do waszych serc i dusz, Ufajcie Mi, Ja naprawdę nie gryzę, nie mam zamiaru was skrzywdzić, ani zbombardować cierpieniem, ponad to co konieczne. To wy sami przez swoje grzechy ściągacie na siebie dodatkowe cierpienia, a Ja tego nie chcę. Jednak to wasz jest wybór, a Ja czekam, aż podejmiecie ten właściwy.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

 

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                      Bóg Ojciec.

 

Biała Podlaska, 2 luty 2021r.  godz. 20:42                                         Przekaz nr  1050

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: Na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

Nie lękaj się biedny człowiecze, bo jestem z tobą by ci pomóc, abyś mógł normalnie egzystować. Niestety jest ktoś, kto wam utrudnia normalne funkcjonowanie, to zły duch, szatan. Waszym zadaniem jest ignorowanie demona, a zwłaszcza tego co do was mówi. Wiem, jak słabi i nędzni jesteście sami z siebie i sami niczego nie dacie rady uczynić.

Chcąc realizować Wolę Bożą w pełni, zechciejcie oprzeć się na Mnie, oddajcie się dobrowolnie  Mnie w Niewolę Miłości, lub w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Moje Niepokalane Serce. Zapewnię wam płynność działania i kontaktu z Bogiem. To Ja z Woli Bożej pośredniczę wszelkim Łaskom Bożym, zechciejcie Mnie pokochać, powierzcie Mi samych siebie, a Ja z Mojej strony będę mogła spowodować znaczny wzrost działania Łaski Bożej w was, tylko otwórzcie się na Moje działanie i pośrednictwo.

Nie obawiajcie się niczego, tylko zawierzcie, Ja was poprowadzę pełna Bożej Miłości. Chcąc cokolwiek uzyskać u Boga, proście Mnie o pomoc i pośrednictwo, a gdy to będzie zasadne, z pewnością otrzymacie. Duch Święty nigdy niczego Mi nie żałuje, zawsze ofiarowuje Mi niezbędne światło, w ten sposób wiem co jest niezbędne, potrzebne do spokojnego wykonania tego co stanowi Wolę Bożą.

Jedynie Trójca Święta wie wszystko o wszystkim, a wszelkie stworzenie korzysta z Bożej Wszechwiedzy na tyle, na ile jest to konieczne, niezbędne. Trójca Święta nie da stworzeniu całej swojej wiedzy którą ma, bo umysł, dusza każdego stworzenia nie jest zdolna do adaptacji Bożej Wszechwiedzy. To Ja z całego stworzenia mam największy dostęp do Bożej wiedzy ze względu na największą pojemność duszy. Znacznie mniejszą pojemność mają Chóry Anielskie, a najmniejszą człowiek.

Ja nie jestem i nie byłam nigdy waszym wrogiem, to Mój odwieczny przeciwnik Mnie tak szkaluje, tak perfidnie przedstawia. Jest na świecie wielu ludzi, którzy Mną gardzą, poniżają Mnie, trywializują, bagatelizują. Niebawem każdy żyjący na ziemi człowiek pozna prawdę, a to spowoduje u was wielki szok. Pomogę wam pomyślnie przeżyć ten czas, to zdarzenie, bez szwanku dla was. Nim ono nastąpi, musi się wypełnić wiele wydarzeń, które przygotują was na to zdarzenie.

Już teraz przygotujcie się duchowo przez to, że zadbacie o swoje czyste sumienie i nie dopuśćcie do tego, aby grzech w was zalegał, nie kiście go w sobie, oczyśćcie się jak najszybciej w Sakramencie Pokuty. Zły duch będzie namawiał was do zwłoki, lecz każdy zastój duchowy niestety działa przeciwko wam. Im dłużej odkładacie Spowiedź Świętą, tym trudniej jest wam oczyścić się.

Starajcie się siłą oddalać wszelkie złe myśli, te dobre starajcie się pielęgnować. To duchowe przygotowanie jest dla was i dla waszych dusz najważniejsze. Ja nie jestem Bogiem, jestem tak jak wy stworzeniem, ale jestem Koroną stworzenia. Nie posiadam Bożej Wszechmocy, bo tego nie wytrzymałaby Moja dusza i Uwielbione Ciało. Trójca Święta chętnie przychyla się do każdej Mojej prośby, a Ja staram się prosić tylko o to, co mogę uzyskać, a o tym poucza Mnie wewnętrznie Duch Święty.

Trójca Święta kocha każde stworzenie, czystą, świętą Miłością. Bóg nie żywi innej miłości, bo innej miłości nie ma. Jeżeli ktoś okazuje wam miłość, a ona posiada grzechowe mankamenty, wówczas nie jest to prawdziwa, Boża Miłość, to propozycja upadłego Anioła. Miłość Trójcy Świętej jest Miłością Cierpliwą, Miłosierną, ale także Sprawiedliwą. Trójca Święta i Ja zawsze mówimy tylko prawdę, a jeśli pojawia się jakiś brak, błąd, kłamstwo, to napewno nie pochodzi od Boga, ani ode Mnie, a w to miejsce wkradł się zły duch, szatan.

Jeżeli jakiś prorok, wizjoner otrzymuje Słowo, a okazuje się nieprawdą, to ta nieprawda na pewno nie pochodzi z Nieba, lecz jest z innego źródła. Zdarza się, że wkrada się czasem jakiś błąd w przekazie Słów Bożych, to błąd zawsze jest pochodzenia ludzkiego, nie Bożego. Gdy jednak prorok, wizjoner czyni błąd celowo, tendencyjnie, zawsze jest to działanie ludzkie, albo demoniczne, a czasem potrafi być działaniem własnej podświadomości przekaźnika, z pewnością nie jest to działanie Boże. Gorąco polecam modlitwę do Ducha Świętego za Moim pośrednictwem, Duch Święty zawsze da wam niezbędne światło, a także potrzebne poznanie co dalej czynić, jak żyć, jakich zmian dokonać.

Żywy Płomieniu, Ufaj Mi i nie lękaj się, trwaj wiernie przy Bogu i przy Mnie do końca. Trójca Święta i Ja pomożemy ci w każdej potrzebie, ty jedynie wiernie przy Bogu trwaj. Pomogę ci rozwiewać wszelkie wątpliwości, lecz ty nie zajmuj się więcej tym co jest zbędne, niepotrzebne. Pamiętaj o planowaniu czynności, to ułatwi tobie funkcjonowanie. Nie działaj za długo na żywioł, zawsze słuchaj natchnień, rozróżniaj głos węża piekielnego, od głosu Bożego, to bardzo ważne. Rozpoznanie nastąpi jedynie przez obserwację owoców działania. Proś o wszystko, proś o drobiazgi, nie licz tylko na siebie, a nade wszystko nigdy nie zapominaj o wdzięczności. Kocham cię i z Mojego Świętego Macierzyńskiego Serca Błogosławię ci. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Bardzo mocno was kocham i pragnę tak bardzo rozpalić wasze serca wiarą, nadzieją i miłością.

Wielu z was słucha z różnych źródeł licznych, niesprawdzonych wiadomości i przyjmuje je, jako Słowa z Nieba, a zdarza się, że w te słowa demon wtrąci swoje. Chcę zwrócić wam uwagę, abyście uważali, bo na jeden przekaz prawdziwy pochodzący z Nieba, demony potrafią spreparować ich nawet kilkanaście na swoje potrzeby. Nie pozwólcie się zbyt łatwo wodzić za nos, mamić, nabierać, patrzcie zawsze jakie owoce wydaje słowo, które jest przekazywane i ku jakim owocom zmierza. Nigdy prawdziwe Słowo Boże nie będzie miało cienia fałszu, nieprawdy.

Biada temu człowiekowi, który podaje swoje własne słowa, jako Słowa Boże, takiego ostro napomni Boża Sprawiedliwość, a jeżeli nadal ta osoba będzie celowo zwodzić, taką osobę dosięgnie Ręka Bożej Sprawiedliwości. Na ile celowo ta osoba wprowadzała innych w błąd, na tyle odpowie przed Trybunałem Świętej Bożej Sprawiedliwości, a oszukiwanych Święta Boża Sprawiedliwość potraktuje odpowiednio łagodniej.

Polacy, tak bardzo wiele potrzeba waszych modlitw, postów i ofiar, a tak bardzo niewielki jest odzew z waszej strony. Na Boże wezwania odpowiadają wciąż te same osoby. Do tej pory Trójca Święta podała wam liczne sposoby na modlitwę, dała wiele ważnych, a przy tym prawdziwych obietnic. W wielkim zapomnieniu są Trzy Boże Serca, modli się tymi nowymi nowennami jedynie garstka osób. Trójca Święta pragnie ofiarować wam krocie łask Bożych, lecz jest niewielu takich, którzy by chcieli te Łaski Boże podjąć, przyjąć.

Nie zniechęcajcie się zbyt łatwo, a upadły Anioł nie pomaga, lecz czyni wszystko co może i zdoła, aby utrudnić wam możliwość zbawienia. Bardzo zachęcam was do pokonywania samego siebie, to zawsze sprawia najwięcej trudności. Nie obawiajcie się prosić o zdrój Łask Świętą Bożą Sprawiedliwość, a jest to bardzo mało używany przez ludzi Boży przymiot, o potężnej Mocy Sprawczej.

Walczcie pokonując wszelkie trudności, bo podejmując walkę, stajecie się przez to o wiele mocniejsi. Śmiało bierzcie przykład ze Mnie, a także ze Świętego Józefa. Postarajcie się ograniczyć do minimum, a tam gdzie zdołacie to wyeliminować Telewizję i Internet. Nigdy nie zapominajcie o własnych obowiązkach stanu, o modlitwie i o umartwieniach.

Próbujcie się umartwiać tak jak umiecie, tak jak potraficie, spróbujcie przynajmniej żyć ascetycznie. Nigdy nie tkwijcie w bezczynności, ona jest dla was bardzo szkodliwa. Jeżeli odpoczywacie, to czyńcie to w sposób aktywny, nie bierny. Módlcie się i pośćcie za swoich kapłanów, biskupów i kardynałów. Bez waszej aktywnej pomocy, będzie im bardzo ciężko się opamiętać, nawrócić.

Tak bardzo pragnę waszej prawdziwej, serdecznej miłości, takiej troskliwej, czułej, świętej, chcę, abyście zaczęli uporządkowywać swoje życie, swoje miłości, powróćcie do właściwego systemu wartości. Obudźcie się z letargu, z uśpienia, zechciejcie tu zauważyć działanie upadłego Anioła. On rzadko kiedy działa ostentacyjnie, jedynie w przypadku jakiejś skrajności, działania otwartego. Demon lubi działać w ukryciu, nie na widoku, lubi kamuflować swoje działanie, swoją obecność, potrafi być subtelny, delikatny, ale przy tym nie potrafi jednak ukryć owoców swojego działania.

Czart zawsze namawia człowieka na łamanie Bożych przykazań, a przy tym wmawia człowiekowi, że to wszystko w ramach waszej „wolności”, waszego „dobra”. Najbardziej ulubioną sferą działania złego ducha jest sfera nieczystości. Tu ma szerokie pole do popisu, bo wypacza, wynaturza, udziwnia, tworzy zespół perwersji i wiele innych. Im człowiek mocniej grzeszy, tym demon daje wam więcej i bardziej śmiałych propozycji działania. Zaczyna od złego, nieczystego spojrzenia, złego, nieczystego dotyku, seks poza małżeński, po zboczenia i wszelkie perwersje. Nie będę tu wymieniać szczegółów, bo są zbyt obrzydliwe i zbyt brudne, a wy to dość dobrze znacie, kojarzycie, najczęściej z autopsji.

„Bogatą” sferą działania upadłego Anioła jest mowa. Trójca Święta i Ja pragniemy, abyście zawsze mówili tylko prawdę, nigdy nie kłamali, nigdy nie wypowiadali jakichkolwiek wulgaryzmów, nie oszukiwali, nie bluźnili, nigdy na nikogo nie złorzeczyli. Tak bardzo pragnę, aby jak największa liczba Polaków zdecydowała  się zostać abstynentami. Nigdy nie żałujcie dla Miłości Boga tego kroku, a Trójca Święta policzy wam to za wielki plus.

Niestety, alkohol dość często doprowadza człowieka do wielkiego upodlenia się, prowadzi do „rozkwitu” przeróżnych grzechów. Błagam was, abyście nigdy, przenigdy nie oglądali jakiejkolwiek pornografii! Oglądanie jej działa niezwykle destrukcyjnie na duszę osoby, która to czyni, zwłaszcza działa niszcząco na dusze dziecka. Nie ma nikogo, na kogo to nie działa, nie oddziaływuje.

Chcę, abyście całkowicie wyrzekli się palenia tytoniu, a także używania innych używek, na czele z narkotykami i dopalaczami. Strzeżcie się picia napojów i substancji sztucznie energetycznych, one działają destrukcyjnie na nerki, wątrobę i inne ważne organy. Kto ma z nimi problem, niech usilnie prosi Trójcę Świętą przeze Mnie o pomoc w porzuceniu tych nałogów, w zaprzestaniu używania, a oczekiwaną pomoc z pewnością otrzymacie, choć nie zawsze od razu. Ostrzegam was, demon będzie się mocno sprzeciwiał takiej waszej decyzji.

Nigdy nie żałujcie Bogu waszego czasu, waszej modlitwy, ofiar, postów, a nade wszystko nie żałujcie Bogu waszego czasu. Często proście o pomoc waszych Aniołów, oni zawsze chętnie wam dopomogą, ale musicie o tę pomoc ich poprosić. Nie zagłębiajcie się nigdy za mocno w zło, nie roztrząsajcie go, bo w ten sposób poświęcacie mu zbyt wiele waszego cennego czasu.

Trójca Święta i Ja pragniemy, abyście uwagę waszą skierowali wyłącznie na dobro, abyście się modlili, wykorzystywali swój czas na dobre zajęcia, dobrą, pożyteczną pracę. Rozpowszechniajcie  raczej dobre, pozytywne wiadomości, zwłaszcza takie, które budują wiarę, nadzieją i miłość. Zło was bardzo niszczy, nakręca, destabilizuje, a każde dobro pobudza do jego pomnażania.

Zachęcam was do wspólnych modlitw, do postów i szeregu innych ofiar, a to wszystko ofiarujcie do Bożego Skarbca, do Bożej dyspozycji. Zawierzcie Mi wszystko do końca, Ja was z miłością poprowadzę wzwyż, ku górze, wprost do Nieba. Nie traćcie okazji do zdobywania dla dusz czyśćcowych odpustów zupełnych, bo w ten sposób wiele skracacie im pobyt w czyśćcu.

Starajcie się żyć miłością, przebaczajcie ochotnie waszym winowajcom, to jest nader bardzo ważne, zwłaszcza tym, którzy wam coś zawinili, was skrzywdzili. Ostrzegam was, że każdy brak przebaczenia, całkowicie zamyka człowiekowi drogę do Nieba. Chcę, abyście stanęli w całej prawdzie, zwłaszcza wobec siebie samych.

Nigdy nie kłamcie, także nie okłamujcie siebie samych, niech prawda będzie dokładnie taka, jaka jest w rzeczywistości. Każde kłamstwo jest wielką obrzydliwością w Bożych Oczach. Zadbajcie o rozwój swojego ducha, pielęgnujcie miłość, siejcie wszelkie dobro, a Ja wam z Miłością dopomogę, zwłaszcza wkroczyć w podwoje Nieba. Kochajcie Mnie, nie zapominajcie o Mnie, bo mam bogate, bardzo wielkie możliwości działania.

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was niezmiernie mocno o Moje umiłowane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie każdego dnia? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

                                                                                                                    Maryja.

Biała Podlaska, 7 luty 2021r.  godz. 11:29                                                                           Przekaz nr  1051

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą opiekę i obronę.

Tak bardzo spragniony jestem waszej szczerej, czystej miłości, czułości, świętości, lecz nie otrzymuję tego od was zbyt wiele, bo większość ludzkości kroczy tuż za ojcem wszelkiego kłamstwa, za szatanem, za jego ułudą. Demony używają wielkich ilości znieczulenia i demonicznej hipnozy, a z powodu zbyt małej ilości waszych modlitw, postów i ofiar oraz ekspiacji demon ma do was dostęp, zwłaszcza do kapłanów i biskupów.

Im ktoś jest bardziej wykształcony, tym demon, zły duch ma większy dostęp do niego, bo tacy ludzie z reguły się nie modlą, albo modlą o wiele za mało, nie poszczą, albo post ich jest znikomy, nie umartwiają się, albo umartwiają się szczątkowo. Duch Święty ofiaruje wam w każdej chwili mnóstwo Łask Bożych, ofiarowuje wam mnóstwo Swojego Świętego Światła, jednak te osoby nie chcą za bardzo słuchać Bożych natchnień, a o wiele chętniej słuchają szatana i jego kłamliwych podpowiedzi, jego mamienia.

Efektem kroczenia drogami złego ducha jest grzech w który co chwile wpadacie, mnożenie się frustracji, chroniczne obciążanie sumienia nie małymi grzechami, które tak łatwo popełniacie. Wasze czyny nigdy nie są neutralne, bo zawsze są zasługujące, albo was obciążające.

Poważnym obciążeniem waszego sumienia jest wszelki grzech przez was popełniany. Na Sprawiedliwym Sądzie Bożym, to złe duch was oskarżają, to one są waszymi oskarżycielami. One doskonale wiedzą, kiedy, jak i w jaki sposób oraz ile razy zgrzeszyliście. One i dusza, która jest osądzana, znajduje się pod wpływem Światła Świętej Bożej Sprawiedliwości.

Nie jest możliwym oszukać, zwieść, zmylić Bożą Sprawiedliwość, bo to Światło Świętej Bożej Sprawiedliwości Ducha Świętego sprawia, że demony natychmiast mówią prawdę, bo zmusza ich do tego Święta Boża Sprawiedliwość. Choćby nie wiem jak bardzo demon starał się i wytężał swoje siły, nie jest w stanie wpłynąć na jakąkolwiek decyzję Trójcy Świętej.

Obciąża was zła myśl, którą wy dobrowolnie podtrzymujecie, obciążeniem jest każde złe słowo, każdy wulgaryzm, każda, nawet najmniejsza rubaszność. Złe słowo to głupi, rubaszny żart, wszelkie mówienie wulgaryzmów, kłamstwo, oszukiwanie, złorzeczenie, przeklinanie kogoś, jakiekolwiek obmawianie, jak i wiele, wiele innych.

Zły czyn polega na czynieniu komuś czegoś złego, np. bicie kogoś, kradzież, masturbacja, wszelkie grzechy nieczyste, mężczyzny z kobietą i homoseksualne obu płci, kopanie kogoś, podstawianie nogi, okazywanie bezwstydne komuś swojej nagości i inne wszelkie grzechy. Jeśli możecie uczynić komuś coś dobrego, a uczynienie tego zaniechaliście z jakiejś błahej przyczyny, nie wykonaliście tego, jest to grzech zaniedbania.

Każdy grzech powinien być wynagrodzony, wykonane zadośćuczynienie. Jeżeli nie przeprosiliście osoby, którą skrzywdziliście, jeżeli nie dacie odpowiedniego do zaciągniętej winy zadośćuczynienia, jeżeli nie wyrównacie zła, które uczyniliście, to wasz Sakrament Pokuty jest niedopełniony, a co za tym idzie, nie nastąpi faktyczne odpuszczenie waszych grzechów, nawet jeżeli spowiednik was rozgrzeszył. Niestety, muszą być uczciwie dopełnione wszystkie warunki Sakramentu Pokuty, aby Święta Boża Sprawiedliwość wam zaliczyła dobrą spowiedź.

Świadoma zła spowiedź jest  świętokradztwem. Lepiej jest wam w ogóle się nie spowiadać, niż spowiadać się świętokradzko, usprawiedliwia was jedynie nieświadomość czynionego zła. Na ziemi to wystarcza, ale jednak w czyśćcu grzesznik musi odpowiednio odpokutować także za zło nieświadomie uczynione.

Mój Boski Syn, Jezus Chrystus na kartach Ewangelii zwrócił wam uwagę, że grzechem jest gdy mężczyzna pomyśli nieczysto o kobiecie, a w domyśle, gdy kobieta nieczysto pomyśli o mężczyźnie. Grzechem jest także, jak ktoś w myśli przeklina, złorzeczy, mówi wulgarnie, jak ma myśli homoseksualne, itp. Uświadamiam wam, że i te myśli są złe, grzeszne a jest niewielu, którzy biorą to pod uwagę. Tu należy rozróżnić pokusy diabła, od grzechów popełnionych myślą. Szatan podsuwa człowiekowi myśl. Waszym priorytetowym zadaniem jest myśl sklasyfikować, ocenić, a jeśli jest dobra, można ją kontynuować, jeśli jednak jest grzeszna, natychmiast musicie ją przerwać, zakończyć, nie pozwolić jej się w głowie rozwijać.

Krótka zła myśl to pokusa i ta jako taka nie jest grzechem, a jedynie do grzechu prowadzi, a wy macie priorytetowe zadanie, każdą pokusę eliminować, wypchnąć z umysłu, czyli nie kontynuować toku proponowanej przez szatana myśli.

Cienką granicą jest omawianie tematu, informacja o kimś, a obmawianie go. Gdy mówicie o kimś, zawsze potępiajcie zły czyn, akt, grzech, a nie człowieka. Niestety, tu granica jest dość cienka i często ją nieświadomie przekraczacie. Ja pragnę, abyście zwrócili na to swoją uwagę.

Bywa dość często, że demon zaciemnia wasz umysł hipnozą i znieczuleniem demonicznym tak, że czynicie lub mówicie coś, co dopiero po chwili zdajecie sobie sprawę, że to co zaczęliście czynić, mówić jest złe, wówczas należy to bezwzględnie przerwać, zakończyć.

Ja pragnę, abyście mnożyli jedynie dobre czyny i uczynki, wykorzystujcie do tego każdą nadarzającą się okazję do czynienia dobra. Praktykujcie częstą Spowiedź Świętą, bo Ja chcę mieć was kryształowo czystymi. Starajcie się nie rozleniwiać, ale trochę odpoczynku należy się każdemu, lecz Ja nie chcę, aby wasze życie stało się jednym, wielkim odpoczynkiem.

Tak często prosimy was o waszą modlitwę, post, umartwienia, ekspiacje i inne, lecz niewielu z was bierze to nasze wołanie do swojego serca. Pragnę, abyście ze swojego codziennego słownictwa całkowicie wyeliminowali wszelkie wulgaryzmy, nawet te delikatne, bo jest to bardzo obrzydliwe w Moich Świętych Oczach.

Pragnę, abyście całkowicie wyeliminowali wszelkie kłamstwa, chcę także całkowitej eliminacji tego, co jest używką, papierosem, narkotykiem, alkoholem i inne. Żądam całkowitego wyeliminowania z waszego życia pornografii wszelkiego typu, a także wyeliminujcie ze swojego życia wszelkie spojrzenia w sfery, które was pobudzają do jakiegokolwiek grzechu. Nauczcie się pilnowania siebie samych.

Często przychodźcie przed wystawiony Najświętszy Sakrament, mówcie do Mnie o waszych sprawach, waszych problemach i kłopotach, bolączkach. Proście Mnie o pomoc w skutecznym zwalczaniu waszych upadków, waszych grzechów i win. Zechciejcie najpierw zastanowić się dokładnie, co najczęściej doprowadza was do upadku, do grzechu. Unikajcie upadków i tego co jest najczęstszą przyczyną waszego grzechu. Nie czyńcie tego co was obciąża, co wpływa na was, że upadacie.

Proście Mnie o pomoc przez Maryję, a tę pomoc z pewnością otrzymacie. Proście Mnie w każdej sprawie, w każdym detalu, kochajcie Mnie tak, jak nikogo innego nie kochaliście, bo jestem godzien wszelkiej miłości. Starajcie się tak żyć, aby nieustannie myśleć o Trójcy Świętej, nigdy nie marnujcie swojego czasu, lecz zawsze go dobrze zagospodarowujcie.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi i nie lękaj się, trwaj wiernie przy Mnie, na nikogo się nie oglądaj. Chcę, abyś wyciszył się jeszcze bardziej, otwórz się w pełni na wykonywanie Woli Trójcy Świętej, bo jeszcze nie we wszystkim Mi zawierzyłeś, nic nie pozostawiaj sobie. Zechciej planować swój dzień i czynności, bo jeszcze coś ci ucieka, zwłaszcza przez sprawy mało istotne. Uporządkuj to, co masz jeszcze do uporządkowania, to ułatwi tobie dalsze funkcjonowanie. Niczym się nie zniechęcaj, powierzaj Mi wszystko i wszystkich. Proś Mnie o wszystko, a otrzymasz, gdy będzie to zasadne, faktycznie potrzebne. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona. Tak bardzo pragnę, abyście i wy otworzyły swoje serca, na pełne Moje działanie, nigdy nie hamujcie Łask, które wam tak chętnie ofiarowuję.

Polacy, zechciejcie brać Wiarę, Nadzieję i Miłość wprost ze Mnie, zaufajcie wszelkiemu prowadzeniu z Nieba, lecz roztropnie nauczcie się rozpoznawać właściwy głos z Nieba, od głosu demona, albo głosu swojej własnej podświadomości. Jest wielu ludzi, którzy mówią, że słyszą głos z Nieba, podczas gdy w rzeczywistości z tym różnie bywa, a głos okazuje się nie być głosem Bożym. Bądźcie ostrożni, bo demon, zły duch lubi wykorzystywać waszą nadgorliwość. Czyńcie zawsze to, czego chce od was Wola Boża, nie mniej i nie więcej, lecz dokładnie to. Wasza własna inicjatywa często bywa podpowiedzią demona, a w dalszym planie działanie to przyniesie więcej szkody niż pożytku.

Pragnę, aby Polscy kapłani i biskupi, stali się ludźmi głębokiej wiary, by chętnie się umartwiali prawdziwymi umartwieniami, by czynili pokutę, by trochę więcej się modlili, niż to co mają wyznaczone w swoich obowiązkach. Chcę od was jako Moich umiłowanych synów, więcej adoracji Najświętszego Sakramentu, Przed Najświętszym Sakramentem, mówcie Mi o waszych troskach, kłopotach, problemach, powierzajcie Mi na modlitwie wszystko, bo jestem uważnym słuchaczem i chętnie reaguje na wasze prośby i modlitwy, tak jak reaguje dobry ojciec, na głos swojego umiłowanego dziecka.

Tam gdzie możecie udostępniajcie ludziom możliwość Adoracji Najświętszego Sakramentu, zachęcajcie do tego, bo chcę rozdać wam krocie Bożych Łask i Darów, lecz mało kto prosi i o nie zabiega.

Pragnę, aby już nikt się nie modlił w swoich własnych intencjach, lecz od tej pory oddawał wszelkie swoje modlitwy, posty, umartwienia i ekspiacje do Bożej dyspozycji, do Bożego Skarbca. Oddając wszystko do Bożego Skarbca, pełnicie w 100% Wolę Bożą, a wasze modlitwy, posty, ofiary, ekspiacje, itp., zyskują przez to siłę sprawczą 100 000% więcej.

Modląc się w swojej własnej sprawie, modlisz się w jednej, albo w kilku intencjach. Ta sama modlitwa, post, ofiara, ekspiacja oddana do Bożego Skarbca, prosi za całe spektrum spraw, które leżą Trójcy Świętej na Jej Świętym, Przeczystym Sercu, a których sama nie może ruszyć, z racji wolnej woli ludzi.

Wiem doskonale, że wszyscy macie jakieś kłopoty, problemy, bolączki, lecz jeśli sami dobrowolnie z nich rezygnujecie, na korzyść modlitw, postów, ekspiacji oddawanych do Bożego Skarbca, to Trójca Święta i Maryja, sami będziemy pamiętać o waszych sprawach, problemach i kłopotach.

Pragnę, abyście wszyscy stali się ludźmi przebaczenia, nie chowajcie w swoim sercu urazy, gniewu, lecz zawsze chętnie bliźniemu przebaczajcie, zwłaszcza jak bliźni was o to poprosi. Wasza wszelka wspaniałomyślność jest zawsze mile widziana w Bożych Oczach, a przy tym zaliczana wam na wielki plus.

Niebawem przez Polskę i świat przetoczą się liczne wydarzenia, które z dnia na dzień nabierać będą rozpędu. Ja pragnę od was waszego do Mnie bezgranicznego zaufania, ślepego zaufania!!! Zechciejcie przyjąć z Mojej Świętej Ręki to wszystko co wam przygotowałem.

Cała Trójca Święta oddała wszystko w Ręce Maryi, to Ona teraz wszystkim rządzi i zarządza. Czyni wszystko po swojemu, ale zawsze w zgodzie z Wolą i Myślą Bożą. Maryja nigdy niczego nie czyni wbrew Woli i Myśli Bożej,

Ja pragnę zbawienia wszystkich ludzi, lecz nie mogę nikogo zmusić siłą, aby był szczęśliwym, bo do tego potrzeba wielu, wielu modlitw, postów, ofiar, ekspiacji zanoszonych do Bożego Skarbca, wielu osób z całego świata.

Kończą się ostatnie resztki pokoju na świecie, a powodem tego stanu rzeczy jest grzech ludzki popełniany na masową skalę na całym świecie. Górny limit grzechów już dawno został przekroczony. Boża Sprawiedliwość domaga się ekspiacji, wynagrodzenia, zrównoważenia win za wszelkie zło, a tego nie otrzymuje. Niebawem ręka Świętej Bożej Sprawiedliwości działać będzie mocniej, obficiej.

Wszelką pomstę za grzechy zostawiłem w Ręce Maryi. Ona to wszystko wykona, wykona powierzone Jej zadanie, choć z bólem Serca, a pomogą Jej wykonać zadanie, Aniołowie Bożej Sprawiedliwości. Maryja zamierza użyć każdego dostępnego dla Niej sposobu, aby uratować wieczność kogo się tylko da.

Za pozwoleniem Trójcy Świętej to Ona wyda rozkaz usunięcia z ziemi żyjących tych, których nie da się uratować, oraz tych, którzy nawrócą się w ostatniej chwili. Niebawem umrą miliardy ludzi na raz w dość krótkim odstępie czasu, a stanie się to dość szybko, nawet licząc po ziemsku. Wobec tego wołam i proszę was o pomoc, lecz kto usłyszy Moje wołanie? Kto przyjdzie Mi z pomocą? Co jeszcze mam uczynić, czego nie uczyniłem, aby zbawić wasze dusze?

Demon nigdy nie będzie wam w stanie dać, ofiarować Bożej Miłości, demony potrafią dawać jedynie niechęć, nienawiść, ale to jedynie od was zależy, którą drogą zechcecie kroczyć, którą wybierzecie. Ja chcę, abyście zawsze dobrze wybierali, tak, aby na wieki być w szczęściu wiecznym ze Mną.

Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, a oddając się w Niewolę pozwalacie Mi na więcej, ale i po tym akcie wielu z was nie pozostawia Mi szans na dostanie się głębiej do waszych serc i dusz, Ufajcie Mi, Ja naprawdę nie gryzę, nie mam zamiaru was skrzywdzić, ani zbombardować cierpieniem, ponad to co konieczne. To wy sami przez swoje grzechy ściągacie na siebie dodatkowe cierpienia, a Ja tego nie chcę. Jednak to wasz jest wybór, a Ja czekam, aż podejmiecie ten właściwy.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

 

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                      Bóg Ojciec.

 

Warszawa Jelonki, 25 luty 2021r.  godz. 19:43                                                       Przekaz nr  1052

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu. Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj, bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

              Tak bardzo spragniony jestem waszej Miłości, tak bardzo Mi jej brakuje. Tak bardzo wiele jeszcze jest w was fałszu i obłudy, oraz wszelkiego knowania złego ducha, a wszystko wynika z waszego zainfekowania demonami. Ludzkość coraz mniej się modli, niewiele pości i umartwia się. Coraz mniej liczni dają właściwe jałmużny, a złe duchy wykorzystują wszystko to co zdołają do odwrócenia waszej uwagi od czynienia dobra.

               Złe duchy „organizują” wam czas, „zagospodarowują” wasze myśli, a czynią to najpierw bardzo delikatnie, wręcz subtelnie, tak, abyście niczego nie zauważyli, następnie coraz bardziej bezczelnie, zwłaszcza wówczas, jak nie czuwacie i obojętniejecie na wszelkie działanie Boże. Ludzkość coraz bardziej poganieje, masowo zanika pobożność, nawet w Moim Świętym Kościele.

              Chcę, abyście nie byli wyrachowani, chcę od was waszej szczerej ofiarności, takiej bezinteresownej. Nie myślcie tylko o sobie, nie bądźcie egoistami i samolubni, nigdy nie oceniajcie bliźniego, bo wasza ocena jest niesprawiedliwa, stronnicza, tendencyjna, nie ogarniająca sobą całości. Wasz osąd nie jest prawidłowy, jest pełen naleciałości, zwłaszcza tych będących podpowiedzią księcia ciemności.

              Złe duchy nie próżnują, nie obijają się, w tym co czynią, są bardzo pracowite. Ich pracowitość nie wynika z ich dobroci, lecz z czystego wyrachowania. Nie ulegajcie zbyt łatwo wabieniu upadłego Anioła, on nie dąży do dobrego, lecz chce usilnie doprowadzić was do miejsca w którym sam przebywa. Nie działa on w miłości, nie jest do niej zdolny.

              Nigdy nie skupiajcie się na złu, na szatanie, skupiajcie się raczej na dobru, na solennym wykonaniu swoich obowiązków. Ja pragnę, abyście mnożyli wszelkie dobro, zechciejcie być uprzejmi, usłużni, pełni wdzięczności za uzyskane dobro.

              Kto może i zdoła, niech od tej pory niczego nie planuje z wyprzedzeniem. Zajmijcie się tym, co dzisiaj macie do wykonania, jutro i dzień jutrzejszy pozostawcie w Moich Świętych Rękach i Mojemu działaniu. Czyniąc to wykażecie, że macie do Mnie zaufanie, więc nie narażajcie się na jego utratę.

              Zechciejcie zauważyć, że nie zawsze mogę wam ofiarować to czego chcecie, czego pragniecie, bo bywa tak, że to o co prosicie może zaszkodzić waszemu lub cudzemu zbawieniu, albo być na czyjąś szkodę. Bądźcie spokojni, roztropni i rozważni, nie poddawajcie się zbyt szybko mamieniu szatana. Chcąc zyskać więcej dla siebie, wy módlcie się i proście za innych, zechciejcie Mnie zaufać bez reszty, także Mojemu Świętemu działaniu i prowadzeniu.

              Otwórzcie swoje serca na Moje działanie, dajcie możliwość działania w was Łasce Bożej. Starajcie się nieustannie czuwać nad sobą, nad tym co czynicie, niczego nie pozostawiajcie szatanowi, zwłaszcza dojścia do was, do waszych serc.

              Żywy Płomieniu, ufaj Mi do końca, nie poddawaj się sile pułapek upadłego Anioła, nie ulegaj melancholii, ona niczego dobrego ci nie da. Staraj się nie myśleć o złu, ani nigdy nie wspominaj zła które było twoim udziałem. To co dawniej było, już tego nie będzie, żadna sytuacja, ani zdarzenie się nigdy nie powtórzy. Staraj się nie myśleć o tym, co pobudza cię do złego, staraj się panować nad swoimi wszystkimi odruchami, nie czyń nikomu tego, co mogłoby go zranić, albo rozgniewać z powodu głupoty twoich złych odruchów. Zechciej zauważyć, że i tu wchodzi zły duch, próbuje wciągnąć cię w zło manualne, a także w każde inne.

              Za wszelką cenę unikaj bezczynności, bezruchu, bo to znacznie obniża twoją kondycję fizyczną, a także duchową. Ufaj Mi we wszystkim, pozwól Trójcy Świętej na każde działanie, a dość szybko doczekasz się pozytywnych rezultatów. Ufaj Mi bezgranicznie, a Ja będę ci błogosławił z Mojego Świętego Serca. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie, jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił.†

          Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno i pragnę od was waszej całej, lecz czystej, świętej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania, lecz trafiam na mur obojętności, nawet w Moim Świętym Kościele. To od ciebie człowiecze i od podjętych przez ciebie decyzji zależy, jaki będzie twój dalszy los, Idąc w samowolę, nie dyscyplinując się w niczym, wpadasz w sidła szatana. On was oszukuje, okłamuje, zależy mu tylko na wciągnięciu was na autostradę wiodącą do przepaści, piekielnej czeluści.

              Pragnę, aby nawróciły się wasze serca, odwróciły się od zła swoich uczynków, obudziły się z demonicznego uśpienia, które was tak bardzo zamroczyło. Człowiek nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego co czyni, czasem postępuje w zamroczeniu, a to co złego uczynił, dociera doń dopiero po czasie. Trans hipnozy demona ogarnie teraz każdego, kto się nie modli, lub modli o wiele za mało, oraz tych którzy się nie umartwiają, lub umartwiają się o wiele za mało.

              Każdy człowiek doskonale wie, do czego go powołałem, powiadomienie o tym otrzymuje każdy człowiek w natchnieniu, które daje mu Boży Duch. Tu leży problem, bo nie każdej osobie pasuje to, do czego ją przeznaczyła Boża Wola. Osoby takie dość często buntują się i wybierają do realizacji własne wyobrażenie Woli Bożej.

              Tu także potrafi wkroczyć zły duch, on zwodzi, oszukuje, przekręca i zniewala. Jedynie modlitwa szczerym sercem, to co wam daje i poleca do wykonania Duch Święty, pozwoli wam zniwelować hipnotyczne działanie uśpienia demonicznego. Jeżeli ktoś się nie modli, lub modli o wiele za mało, nie umartwia się, lub umartwia się o wiele za mało, ten ulega działaniu złego ducha, bo nie ma innych sposobów obrony przed nim, niż modlitwa, post i jałmużna.

              Szatan lubi używać współczesnej techniki do swoich celów, lubi jak człowiek w nią się nadmiernie wplątuje, wówczas na tym tle demon buduje kolejne zniewolenia. Zauważcie, że kolejną zasadzką, którą zły duch zdobywa człowieka, to pokusa nadmiernej informacji, pokusa wiedzy, a jest to jedna z pierwszych pra pokus złego ducha.

              Proście Ducha Świętego o światło i podpowiedź dla siebie, jaką wiedzę macie zdobywać, czego unikać, aby nie zaśmiecać sobie umysłu. Zauważcie, że wielu z was ulega pokusie zdobywania niepotrzebnej i mało użytecznej wiedzy. Ja pragnę, abyście przyswajali jedynie wiedzę konieczną, tylko tę, która jest związana z waszą pracą, z waszym zajęciem.

              Pragnę, aby każdy kto może i zdoła zdobywał wiedze teologiczną, bo ta wiedza przyda się wam do tego, aby osiągnąć zbawienie dla siebie i innych osób. Nie możecie przyswajać sobie wiedzy w nieskończoność, bo wasza dusza, a zwłaszcza wasz umysł ma dość ograniczoną pojemność. Każdy człowiek zawsze będzie odpowiednio pouczony do tego, czego od niego chce i pragnie Boża

Wola.

              Jest wielu ludzi, którzy chcą poznać za wszelką cenę to co jest przed nimi zakryte. Trójca Święta zakrywa tylko to przed wami, przed waszym wzrokiem nie po to, aby was dręczyć, lecz po to, aby was chronić przed utratą waszego zbawienia, bo nie zawsze wiedza daje dobro. Każdy kto ma jakąś wiedzę, ma za  nią o wiele większą odpowiedzialność. Nadmiar wiedzy nie może być dla was powodem do czynienia grzechów. Złe duchy czynią co tylko zdołają, aby nie dać wam wiedzy koniecznej, niezbędnej, a dać wiele wiedzy śmieciowej, zbytecznej.

              Jest wielu z was, którzy chcą poznać to co przed wami zakryte, zwłaszcza to co ma się dopiero wydarzyć. Tę wiedzę Trójca Święta ofiarowuje jedynie nielicznym, zwłaszcza tym, którzy będą w stanie pomóc, tym, którzy mają problem w kroczeniu drogami zbawienia.

              Czas dany człowiekowi znacznie się kurczy, następuje przyspieszenie szeregu wydarzeń. Grzechy ludzkości przebiły sobą Niebo, trwa rozpalanie się Gniewu Bożego. Część Aniołów Bożej Sprawiedliwości już działa, daje ludzkości Boże napomnienia i kary. Narody świata żyły do tej pory z warunkowym Bożym Błogosławieństwem ofiarowanym dla ich narodów ze względu na zasługi świętych, pochodzących z tych narodów. Wielu narodom zagraża totalne zniszczenie, zagłada, a to wszystko z powodu licznych ich grzechów popełnianych przez większość osób.

              Przeważająca większość ludzi zachodu nie tylko wzgardziła prawdziwą wiarą, od dawna zaprzestali praktykować wiarę, a ci co jeszcze w niej są, popełniają wielokrotnie świętokradztwo za świętokradztwem. Coraz większa ilość ludzi grzeszy, a pokutują tam jedynie pojedyncze osoby. Moja Święta, Kochana Mama poprosiła Trójcę Świętą jeszcze o dodatkowy czas, a Trójca Święta w swojej dobroci wysłuchała Jej prośby i dała od połowy 2020 roku trzy lata i na ten czas jeszcze zostało oddalone to, co jest dla wielu nieuchronnie nieuniknione. Czy zechcecie skorzystać, aby się nawrócić? Kto z was zechce skorzystać z resztki Bożej Łaski?

              W niedługim czasie zakończą się dawane Słowa Orędzi na całym świecie. Wielu Moich proroków będzie odwołanych do wieczności, a przy życiu zostaną jedynie ci, którzy będą niezbędni do wykonania Woli Bożej. Już niedługo potoczą się dalej następne wydarzenia, zostanie zrealizowane to co było zapowiedziane do tej pory, a to uratuje zbawienie ostatnich dusz, które mogą być jeszcze uratowane, ostatnie osoby przeznaczone do zbawienia.

              Część dobrych ludzi zniknie z powierzchni ziemi z duszą i ciałem, ci wejdą na obłoki Nieba, Raju, aby w spokoju mogli realizować to, co przeznaczyła dla nich Wola Boża. Nie wszędzie będzie można czekać, część Woli Bożej będzie się za chwilę realizować. Aniołowie Bożej Sprawiedliwości będą działać z pełnym rozmachem na wielu miejscach całej ziemi.

              W niedługim czasie wybuchnie wiele uśpionych wulkanów na całej ziemi. Będzie wiele zniszczeń i katastrof. Jest stanowczo za mało tych, którzy wynagradzają Bożej Sprawiedliwości, wobec braku pokutujących do piekła jest zabieranych coraz więcej ludzi, w tym ludzi Kościoła Świętego. Jest jednak ratunek, ale grzesznicy muszą się opamiętać, nawrócić, odwrócić się od swojego złego postępowania, inaczej jeżeli tego nie uczynią, będą usunięci z ziemi żyjących, a po Sprawiedliwym Sądzie Bożym, część z nich będzie się długo i ciężko oczyszczać w czyśćcu, lecz większość z nich pójdzie do miejsca wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła. Ja tego nie chcę, lecz już działa Boża Sprawiedliwość.

              W tym czasie wielu z was będzie zawdzięczać swoje zbawienie Mojej Świętej, Kochanej Mamie. Polacy, przed wami wielka próba wierności, przed wami jest wybór, wybierzcie dobrze, bo od podjęcia przez was wielu waszych, ważnych decyzji, bardzo wiele zależy. Nie zniechęcajcie się tym co trudne, wy ratujcie siebie i innych.

              Tak bardzo chcę i pragnę, aby obudziły się serca kapłanów i biskupów, aby rozpoczęli oni życie pokutne, umożliwili, dali innym osobom możliwość zbawienia. Jeżeli nikt nic nie zmieni, nie uczyni, może ponownie polać się wiele krwi Polaków. Niebawem nastąpi seria wydarzeń, które wstrząsną do głębi wieloma z was.

              Wołam i proszę o to, by opamiętały się, nawróciły wasze serca, abyście zmienili swoje postępowanie, lecz czy doczekam się waszej odpowiedzi? Nadszedł czas, kiedy niewielu z was może liczyć na swoich kapłanów i biskupów, bo większość z nich poszła za ojcem kłamstwa, za szatanem. Korzystajcie z modlitwy, z Mszy Świętej, z Adoracji dopóki możecie i zdołacie, bo większość krajów na zachodzie nie ma już tej możliwości.

              Kto może niech podejmie post milczenia, niech milczą usta, niech milczą myśli, używajcie ich tylko tyle co niezbędne, konieczne. Chcę, abyście przez to nauczyli się wyciszenia wewnętrznego. Składajcie w Moje dłonie to co zdołacie, to co możecie, każdy wasz dar jest bardzo cenny i ma swoją wielką wartość. Niczego nie bagatelizujcie, wszystko jest ważne. Trwajcie przy Mnie w pokoju.

              Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Cały czas czekam na was i waszą miłość, lecz czy się doczekam? Kiedy?                                                                                                                                                                          Jezus.

 

Warszawa Jelonki, 26 luty 2021r.  godz. 9:09                                                                  Przekaz nr  1053

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą Opiekę i Obronę.

              Kocham was o dziatki Miłością nieprzeciętną, niezwyczajną, tak bardzo mocno jestem spragniony waszej czułej miłości, lecz jest niewielu, którzy chcą ją Mi bezinteresownie ofiarować. Pragnę waszego Mną zainteresowania, nie ze względu na jakiekolwiek korzyści, które płyną z Mojego Świętego działania, lecz ze względu na Mnie samego i na pozostałe Osoby Trójcy Świętej, dla nas samych, kto z was jest do tego zdolny? Zapewniam was, że żaden człowiek, żaden Anioł nie jest zdolny sam z siebie wykrzesać choćby iskry miłości. To staje się możliwe jedynie w aktywnym połączeniu z Trójcą Świętą.

              Upadli Aniołowie nie mają takiego połączenia po tym jak upadli, zgrzeszyli, bo sprzeniewierzyli się wszystkiemu co im dawałem, ofiarowywałem. Będąc w Chórach Anielskich po buncie ich grzechu, nadal zachowują hierarchię, bo tylko z Bogiem są w stanie zachowywać porządek i hierarchię. Będąc pozbawionymi łączności z Trójcą Świętą, nie są w stanie być dobrymi, lecz nic nowego sami nie zdołają wymyśleć, bo do każdego tworzenia, potrzebna jest aktywna współpraca z Duchem Świętym, a oni tego już nie mają, nie posiadają. Nie potrafiąc wymyśleć innych, lepszych rozwiązań, z przymusem zaakceptowali rozwiązania, które poznali będąc jeszcze w Niebie.

              Tworzenie i trwanie w dobrym jest możliwe tylko dla tych z Chórów Anielskich, którzy są w aktywnej łączności z Trójcą Świętą. Upadli Aniołowie nie są w stanie być dobrymi lub uczynić coś, co jest dobre i święte, chyba, że są do tego siłą zmuszeni przez Trójcę Świętą lub Maryję lub kogoś z Chórów Anielskich, kto trwa w aktywnej łączności z Trójcą  Świętą.

              Dawni Aniołowie po buncie stali się demonami i mają demoniczną naturę, która wynika z braku aktywnej łączności z Trójcą Świętą. Dawne piękno Boże, stało się demoniczną szpetotą, bo pięknym jest tylko ten, kto trwa w nieustannej łączności z Bogiem. Demony zachowały to wszystko co było im dane w sposób naturalny, co wynikało z ich Anielskiej natury.

              Aniołowie używają swoich sił i możliwości do wypełniania wszystkiego co stanowi Wolę i Myśl Bożą. Trwając w nieustannej łączności z Trójcą Świętą, są podłączeni do Bożej Mocy, do Bożych Darów i mogą to wykorzystywać  do wypełniania każdego Bożego rozkazu.

              Żaden upadły Anioł nie jest w stanie być dobrowolnie dobrym, posłusznym, bo to wynika z aktywnej łączności z Trójcą Świętą. Upadli Aniołowie wykorzystują to co posiadają do zwodzenia ludzkości, do wpływania na wszelkie ludzkie decyzje. Człowiek sam z siebie nie jest zdolny do dobra, ani do zła. Wszelkie decyzje, które człowiek podejmuje, wynikają z działania nań sił Boga, albo sił szatana.

              Człowiek jedynie sam decyduje na bazie swojej wolnej woli, którą opcję wybiera. Żaden demon nie może działać siłą na człowieka, na to nie pozwala Boża Sprawiedliwość. Tu wyjątkiem są dusze wybrane, które niekiedy były bite, maltretowane przez szatana, ale to zawsze było dla tych dusz nader zasługujące. Tu dobrym przykładem był choćby św. O. Pio.

              Upadli Aniołowie mogą was kusić, wabić, nęcić, zachęcać do swojego działania. Mogą i używają do swojego działania znieczulenia demonicznego i hipnozy. Choć jest to duchowy sposób, to działa rzeczywiście. Atak demona jest duchowy, a człowiek nie jest całkiem bezbronny przed jego atakiem, bo jest w stanie bronić się duchowymi sposobami. Sposoby te teraz wam przypomnę, bo były niejednokrotnie podawane. Działanie demona znosi, niweluje wasza szczera, gorąca modlitwa, post i jałmużna. Na waszą wyraźną prośbę, może wam pomóc wasz własny Anioł Stróż, który jest w stanie zdjąć, zniwelować działanie upadłych Aniołów.

              Wasz Anioł Stróż nie może sam działać, lecz działa jedynie na waszą prośbę. W wojowaniu z demonem nie jesteście bezbronni, bezsilni. Podstawową tarczę ochronną stanowi tarcza modlitewna (codzienna Msza Święta, cztery części Różańca Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia i Droga krzyżowa). To ona działa i niweluje skutki działania demona. Zły duch próbuje wam nieustannie przeszkadzać na modlitwie, rozprasza, zniechęca was, odstrasza, ale wy nie reagujcie negatywnie na jego natrętne działania. Możecie się bronić choćby wzywając na pomoc Trójcę Świętą i Moją Kochaną, Świętą, Córkę Maryję.  Zachęcam was do tego, abyście sami dobrowolnie modlili się choćby minimum modlitw.

              Waszą siłę ducha tworzy wspólna gorąca modlitwa, post taki na jaki jest was stać. Nie jedzenie mięsa w środę i w piątek to jest wstrzemięźliwość, to nie jest post . Postem niedoskonałym jest jedzenie jedynie chleba i wody, post doskonały to nic do ust oprócz Komunii Świętej. Są osoby które nie mogą i nie umieją pościć. Tych zachęcam do dobrowolnego umartwiania się w inny sposób, a tu ogranicza was jedynie wasza własna wyobraźnia. Odmawiajcie sobie czegoś co szczególnie lubicie, a spożywajcie to czego szczególnie nie lubicie.

              Jałmużna to dawanie ofiary najczęściej finansowej, ale nie z tego co wam zbywa. Najcenniejsze jest to, co ofiarowujecie z serca, co wam jest potrzebne, nie z tego co wam zbywa. Dawanie czegoś od serca, spowoduje u was wiele radości. Nie mniej ważne w waszym duchowym pielgrzymowaniu jest wykonywanie wszelkich dobrych uczynków, zarówno tych względem duszy, jak i względem ciała. Wykonywanie ich działa dla was zasługująco. Im więcej ich czynicie na co dzień, tym więcej zbieracie Bożych Błogosławieństw. Nie traćcie czasu, zechciejcie aktywnie go wykorzystać. Na waszych oczach obecnie realizuje się czas wypełniania się stron Apokalipsy Świętego Jana Apostoła.

              Dlaczego dałem obecnie upadłym Aniołom więcej możliwości działania? Wszystko co teraz się dzieje jest jedynie pozornie zagmatwane. Dałem upadłym Aniołom dużo pola manewru i oni doskonale wykorzystują dany im czas i możliwości do działania. Nie pozostawiłem człowieka na pastwę losu, samemu sobie, lecz także każdy człowiek ma równą szansę w walce ze złymi duchami. Ten czas dałem ludzkości, by miała większe niż zwykle możliwości zasługiwania.

              Tocząc wzmożoną walkę z upadłymi Aniołami, swoiste zapasy, człowiek nie jest bez siły, lecz stosując broń duchową, śmiało pokonuje upadłe Anioły. Człowiek dziś bardziej niż kiedyś ma możliwość zasługiwania, lepszego, szybszego uświęcania się, czym o wiele szybciej zdobywa człowiek wyższy stopień chwały w Niebie, którego nie zdobyłby, bez swojego wzmożonego wysiłku i Bożej pomocy. Swoją pracą i wysiłkiem człowiek ma szanse powiększenia u siebie swojego stopnia chwały Bożej, a co za tym idzie pojemności swojej duszy. Im więcej się staracie, im więcej wysiłku i pracy wkładacie, tym intensywniej przybliżacie się do Trójcy Świętej, tym więcej szczęścia i radości może was spotkać.

              Chcę, abyście cali otworzyli się na oścież, na działanie w was Trójcy Świętej. Od tej pory nie realizujcie już własnej woli, własnych zachcianek i upodobań, lecz starajcie się tak żyć, tak pracować, tak się wysilać, by podążać do jak najdokładniejszego wypełnienia Woli i Myśli Bożej. Obecny czas jest ciężki, niełatwy, dlatego na zachodzie staje się prawie niemożliwe realizowanie tego co stanowi Drogę i Wole Bożą. Tę Drogę tam realizują jedynie pojedyncze osoby.

              Polacy, to wy macie szansę i okazję do codziennego uczestniczenia we Mszy Świętej, przyjmując jedynie godnie, na kolanach i do ust Komunię Świętą. Trójca Święta ofiarowuje takiej osobie siłę i moc do wytrwania w tych trudnych, niełatwych czasach. Wiem, że macie trudno, niełatwo, a złe duchy nie pomagają wam kroczyć drogami świętości, lecz utrudniają wam to jak mogą i jak umieją.

              Chcąc ułatwić sobie życie i funkcjonowanie, to wy musicie podjąć pracę, podjąć wysiłek, wasz trud, do mnożenia waszego trudu, wysiłku w usilnej pracy nad sobą, nad osobistym rozwojem własnej świętości życia. Trójca Święta wam zawsze pomoże, pomoże wam Maryja, ale to wy musicie chcieć, aby można było wam pomóc, bo blokuje was wasza wolna wola. Kto jeszcze tego nie uczynił, niech czym prędzej odda się w Niewolę Maryi lub w Niewolę Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Przez to oddanie znika poważna bariera do swobodnego działania w was i przez was Trójcy Świętej.

              Samo oddanie to nie wszystko, bo wy musicie na co dzień żyć tym oddaniem. Starajcie się tak żyć, aby nie grzeszyć, celowo nie upadać. Ja doskonale wiem, że jesteście słabi, ułomni, że zdarzają się wam różne upadki i potknięcia. Ja pragnę, abyście tak pracowali nad sobą, aby nie upadać.

              Strzeżcie swoich myśli, bo to od nich zaczyna się każdy grzech, każdy upadek. Postarajcie się zbytnio sobie nie folgować, dla siebie bądźcie surowymi, nade wszystko strzeżcie swojego języka. Nauczcie się milczeć, nie mówić za wiele, niepotrzebnie nie rozmyślać. Cennym i bardzo wartościowym w Oczach Bożych jest post milczenia. Dzięki niemu możecie nauczyć się dość szybko wyciszenia, a dzięki temu zniknie w was wewnętrzny chaos.

              Post milczenia nie oznacza zupełnego zakazu mówienia, lecz ograniczenie jego do minimum. W praktyce jest to wypowiadanie jedynie słów zwięźle. Ten kto pości w ten sposób niech w tym czasie sam nie zaczyna dyskusji, lecz niech strikte odpowiada zwięźle na pytanie. Cenię sobie taki post w sposób szczególny, gdy ofiaruje go gaduła.

              Starajcie się nigdy nikogo nie obgadywać, a jeżeli już o kimś mówicie, to potępiajcie jedynie jego czyn, a nie człowieka. Chcę, abyście to ogarnęli, rozgraniczyli i umilkli. Unikajcie wszelkich obciążeń wynikających z waszego daru mowy.

              Przypominam wam, że przyjmowanie Komunii Świętej na stojąco, do ręki, z rąk świeckiego szafarza, bardzo obraża Boży Majestat i znacznie obciąża waszą duszę. Modląc się wspólnie, nie oglądajcie się na innych, nie skupiajcie się na nich. Gdy zaczynacie się modlić, nie czyńcie tego nachalnie, zbyt żywiołowo. Zanim zaczniecie się modlić, poproście Ducha Świętego przez Maryję o pomoc, by pomogli wam się skupić na modlitwie, wyciszyć. To pomoże wam wejść we właściwy rytm modlitwy. Nie mówcie do Boga jak automat, mówcie spokojnie, wyraźnie, bo przecież mówicie do Żywej, Prawdziwej Osoby, która was słucha. Modląc się dajecie Bogu swój czas, nigdy Mu jego nie żałujcie. Chcę waszej hojności na modlitwie, nie bądźcie skąpi. Ja wam zawsze udzielę hojności Bożych Łask.

          Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, a oddając się w Niewolę pozwalacie Mi na więcej, ale i po tym akcie wielu z was nie pozostawia Mi szans na dostanie się głębiej do waszych serc i dusz. Ufajcie Mi, Ja naprawdę nie gryzę, nie mam zamiaru was skrzywdzić, ani zbombardować cierpieniem, ponad to co konieczne. To wy sami przez swoje grzechy ściągacie na siebie dodatkowe cierpienia, a Ja tego nie chcę. Jednak to wasz jest wybór, a Ja czekam, aż podejmiecie ten właściwy.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

 

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                      Bóg Ojciec.

 

 

Biała Podlaska, 7 marca 2021r.  godz. 9:09                                                          Przekaz nr  1054

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą Opiekę i Obronę.

              Kocham was niezmiernie i pragnę waszej czystej, świętej, nieobłudnej miłości. Trójca Święta daje wam czas ze względu na Maryję nie po to, aby was dręczyć, lecz po to, aby uzdrowić wasze relacje ze swoim Bogiem, abyście mogli wykorzystać szansę na uratowanie waszej szczęśliwej wieczności.

              Czas oddalenia pełnego karania oznacza tylko tyle, że oddalone jest w czasie główne karanie, główne napominanie Bożej Sprawiedliwości. Mniejsze napominanie Bożej Sprawiedliwości już trwa i będzie trwało nadal, lecz jedynie lokalnie. Aniołowie Bożej Sprawiedliwości już podjęli działanie, trwa upominanie grzeszącego świata. Grzechy ludzkości przebiły sobą Niebiosa, a Święta Boża Sprawiedliwość domaga się zrównoważenia, wywarcia na grzeszących Boskiego upomnienia z powodu wielkich, licznych grzechów ludzkości.

              Trójca Święta dała ludzkości dodatkową szansę, a do ocalenia ludzkości znacznie przyczyniły się modlitwy, posty, pokuty i ofiary osób modlących się i poszczących. Jeżeli kapłani, biskupi i kardynałowie oraz Papież nie powrócą na Boże drogi, jeżeli dalej będą kroczyć drogami ojca kłamstwa, któremu służą, dość szybko zakończy się ich życie i pozwolę na wywarcie na nich zemsty temu, komu służyli, szatanowi.

              Maryja czyni co tylko może i zdoła, aby obudzić serca tych, którzy przez dokonane przez siebie wybory poszli za ciemnością, zamiast iść za jasnością, poszli za zwodzicielem, zamiast iść za Zbawicielem. Słowa te podobnie brzmią, lecz oznaczają zupełnie co innego. Już od kilkunastu lat, jest zdjęte ogólnonarodowe Boże Błogosławieństwo nie tylko dla Polski, ale także dla innych narodów. Było one dane dla poszczególnych narodów, za zasługi świętych pochodzących z tych narodów.

              Gdyby nie pokuta, posty i umartwienia tych nielicznych zanoszonych za swoich kapłanów, biskupów i kardynałów, to już dawno dopuściłbym w Polsce pogrom na polskich kapłanów i hierarchów. Niestety, trwają oni w silnej hipnozie i znieczuleniu demonicznym, nie mają siły, aby się ocknąć. Siłę duchową daje modlitwa gorącym sercem, pokuta, post i jałmużna. Niestety, to praktykują jedynie nieliczni ludzie.

              Większość kapłanów i hierarchii poddali się psychozie i demonicznej manipulacji stosowanej przez ludzi demona. Szczepionka, której teraz tak wielu ochotnie się poddaje, nie ma na celu ochrony zdrowia, przynosi bardzo wiele powikłań, a słabsze organizmy umierają. Trwa cicha i prawie jawna eutanazja. Kto z was świadomie się temu podda, takim szczepieniom, takim zabiegom, to będzie sądzony przez Bożą Sprawiedliwość jak samobójca. W zależności od stanu ich duszy, niektórzy z nich trafią do czyśćca, a reszta trafi na wieczne potępienie, do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Nie martwcie się uciekającym czasem, ani terminami zdarzeń, które mają nastąpić.

Wy żyjcie bogobojnie, w miarę normalnie, zachowujcie czystość duszy, resztę pozostawcie Mojemu Świętemu działaniu. Trójca Święta w swojej Mądrości i Opatrzności już wyznaczyła, co, kiedy i jak ma się wydarzyć. Wielkie karanie nieuchronnie nadchodzi, a siły przyrody będą coraz silniej i coraz mocniej buntować się przeciwko ludzkiemu grzechowi.

              Nie pomoże nowoczesna technika, ani urządzenia, Ja ochronię osobiście, ale tylko indywidualnie jedynie tych, którzy Mi bezgranicznie zaufają, oraz posłuchają tego, co jest i co będzie do nich mówione. Kraje zamożne, a przy tym przodujące w popełnianych grzechach będą ubożały z dnia na dzień, nie pomogą im zgromadzone liczne zapasy, które będą się psuły, gniły, będą zżerane przez szkodniki.

              Ci z was, którzy biorą czynny udział w szczepionkowym ludobójstwie, jeżeli unikną ludzkiej sprawiedliwości, to nie zdołają uciec przed Świętą, Boża Sprawiedliwością. Ludzie masonerii i iluminaci oraz mędrcy Syjonu, powoli realizują zadania naznaczone im przez syna zatracenia, Antychrysta. Szykują już inne sposoby uśmiercania i kontroli ludzi, bo chcą uśmiercić jak najszybciej cztery miliardy ludzi. Ludzie nie są w pełni świadomi czynionego zła, bo są pod ogromnym wpływem hipnozy i znieczulenia demonicznego. Jedynym skutecznym sposobem obudzenia się z tego stanu jest gorąca, szczera modlitwa, post, umartwienia, ale to czynią jedynie nieliczni.

              Znacznie szerzą swoje działania demony zamętu, są bezczelne, zmieniają według swojej woli modły treść znanych wszystkim modlitw, dlatego, aby ograniczyć ich pozytywne, a przy tym dość mocne działanie. Demony są coraz bardziej bezczelne, oszukują wybranych, podają im swoje słowa jako Słowo Boże, Wolę Bożą, a ci wybrani przyjmują te słowa bezkrytycznie.

              Chcąc poznać prawdę, nade wszystko obserwujcie owoce działania. Złe duchy nie potrafią dać dobrych owoców swojego działania. Duch Święty zawsze da wam swoje święte światło, swoje natchnienie, tylko musicie go o to poprosić przez Ręce Maryi, jako przez Tę, która pośredniczy każdej Łasce Bożej. Pomoże Ona w jak najlepszym wykorzystaniu wszelkich Bożych Łask.

              Dopóki możecie zaopatrujcie się w dobre, pobożne lektury, których niebawem nie będzie można nigdzie zdobyć. Unikajcie ślęczenia godzinami przed TV i Internetem, zamiast tego, poświęćcie swój czas Bogu i Jego sprawom, to wam się o wiele bardziej opłaci.

              Żywy Płomieniu ufaj Mi, nie lękaj się, trwaj wiernie przy Mnie. Słuchaj uważnie tego, co do ciebie mówię, bo jeszcze wiele Moich Słów pomijasz. Staraj się być czystym pod każdym względem, zauważ komu zależy na tym, abyś źle czynił, komu to przyniesie jakiś pożytek? Módl się i umartwiaj tak jak możesz i umiesz, powierzaj Trójcy Świętej, nawet każdy drobiazg i detal.

              Wiesz doskonale, że wszystko jest w Ręku Trójcy Świętej i że to od Niej wszystko zależy. Unikaj niepotrzebnego myślenia, bo ono może cię z czasem poprowadzić na manowce i bezdroża. Nie rozmyślaj o tym co dopiero będzie i jak podołasz wyznaczonym przeze Mnie zadaniom. W swoim czasie Trójca Święta wyposaży cię we wszystko, co będzie niezbędne do wykonania zadań.

              To co tobie obecnie wydaje się niemożliwym do zrealizowania, po otrzymaniu odpowiednich darów i łask, będzie możliwe wykonanie wszystkiego. Nigdy niczym się nie zniechęcaj, niczego nie planuj, tego co masz wykonać, Trójca Święta sama ci wszystko zaplanuje, ty będziesz to tylko realizować. Ufaj Mi i o nic się nie lękaj, na bieżąco realizuj Wolę Bożą. Bądź czystym i świętym, a Ja będę ci na tę twoją drogę błogosławił. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona. Tak bardzo pragnę, abyście i wy otworzyły swoje serca, na pełne Moje działanie, nigdy nie hamujcie Łask, które wam tak chętnie ofiarowuję.

              Tak bardzo mocno was kocham, tak bardzo miłuję. Pragnę posłużyć się Polakami w Polsce i na całym świecie. Mając wiarę i postawę, to wy będziecie pouczać innych, jak mają żyć, jak egzystować, jak mają się modlić, jak umartwiać, aby to przynosiło krocie Bożych Łask.

              Wielu z was modli się i prosi tylko dla siebie, a nie otrzymuje. Zechciejcie zauważyć, że staliście się samolubni, oraz egoistyczni. O wiele więcej zyskacie, otrzymacie, jak będziecie prosić dla innych, zwłaszcza prosząc o dary Boże i Łaski do Bożego Skarbca. Oddając się Bogu w Niewolę, czyńcie to całym sercem.

              Polacy, nie ociągajcie się, módlcie się tak, jak Duch Święty pozwala wam się modlić. Bądźcie bardziej aktywni fizycznie i duchowo, to poprawi waszą kondycję. Proszę was o wasze dary, modlitwę, post i jałmużnę, oddawajcie wszystko do Bożej dyspozycji, do Bożego Skarbca. Zechciejcie modlić się i pościć za swoich kapłanów i biskupów, aby pomóc im obudzić się z duchowego uśpienia.

              Wiem, że nie wszystko wiecie, nie wszystko rozumiecie, ale to nie powinno być dla was jakimkolwiek problemem. Zechciejcie tak żyć, aby nie grzeszyć, ofiarujcie Mi wszystko co was obciąża, przytłacza, wasze wszelkie nałogi, obciążenia i inne. Wszystko to pokonacie z Moją pomocą. Niech nie smuci was to co was teraz przygniata, lecz postarajcie się dla Mnie pokonać samych siebie. Nigdy Mnie nie bójcie się, bo jestem dobrym ojcem. Waszym prawdziwym wrogiem są złe duchy, one nie chcą waszego dobra, one pracują nad waszym wiecznym potępieniem, nad waszym wiecznie trwającym nieszczęściem.

              Ja wprost przeciwnie, czynię co tylko mogę i jestem w stanie, aby po krótkim, doraźnym cierpieniu, wynagrodzić was nigdy niekończącym się szczęściem, radością i miłością. Jeżeli jednak dobrowolnie skierujecie się do piekła, to czeka was wiecznie trwająca rozpacz, wieczne, wiecznie trwające potężne wyrzuty sumienia, wiecznie trwający Ogień Bożej Sprawiedliwości palący duszę od wewnątrz i od zewnątrz.

              Ja nie chcę, abyście dobrowolnie wybierali grzech, upadek, beznadzieję, Ja chcę jedynie waszego wiecznie trwającego szczęścia, radości, ale to wszystko nastąpi dopiero wtedy, gdy traficie zbawieni do Nieba. Jestem Prawdą, Życiem, Miłością, Radością. Szatan niestety tego nie potrafi wam ofiarować, bo tego nie posiada. On nie potrafi być szczęśliwym, bo to nie leży w jego demonicznej naturze. Złe duchy niosą same niedole, nieszczęścia, one nie dotrzymują słowa chyba, że są do tego zmuszone, dlatego, że są kłamcami od początku.

              Ja Jestem, jestem Prawdą, Miłością, Cierpliwością, Wyrozumiałością. Szatan jest pamiętliwy, Ja wyrozumiały. To demoniczna hipnoza i znieczulenie sprawia, że nie potraficie wybrać dobrze, a to co może wam pomóc to zniwelować, jest przez was bagatelizowane, wyśmiewane, wzgardzone tylko dlatego, że wymaga weń włożenia trochę więcej waszego wysiłku i trudu. Nie idźcie w stronę wiecznego zatracenia, zechciejcie kroczyć ku waszemu szczęściu i zbawieniu.

              Korzystając z Bożego natchnienia przed wielu laty utworzyłeś Żywy Płomieniu Rycerstwo Najświętszego Sakramentu (R.N.S.). Bardzo pragnę, aby teraz, w tym czasie ten ruch się rozwinął, aby powstał ten ruch na całym świecie. Do tej pory przynależność ograniczyła się  do zapisu i wypełniania niektórych punktów.

              Ja pragnę, aby R.N.S. stali się duchową elitą wiary, stawali wiernie w obronie czci i kultu Najświętszego Sakramentu. Do tego potrzeba kapłanów i biskupów, którzy staliby się duchowymi opiekunami tego dzieła. Szatan się mocno temu sprzeciwia, bo on pracuje nad czymś przeciwnym. Ja pragnę, aby w was rosła świadomość realnej, rzeczywistej obecności Całej Trójcy Świętej w Najświętszym Sakramencie, a nie tylko Serca Jezusa, ale całej Trójcy Świętej.

              Człowiekowi jest dane to, czego nigdy nie dostąpił żaden z Chórów Anielskich. Proście Maryję i Chóry Anielskie o pomoc, aby pomogły wam właściwie czcić, chwalić i uwielbiać Trójcę Świętą. Pracujcie stale, nieustannie nad rozwojem w was waszej pobożności, miłości, cierpliwości, wyrozumiałości.

Nigdy nie tolerujcie grzechów, zechciejcie piętnować każdy najmniejszy grzech. Czyńcie to co jest realne, proście Trójcę Świętą i Maryję o skuteczność waszego działania, Ja zawsze pomogę wam budować na Mnie wszystko co dobre i święte, a wy z chęcią i miłością poddajcie się Mojemu Świętemu działaniu, Mojemu Świętemu kierowaniu. Ufajcie Mi, niczym się nie zniechęcajcie, zechciejcie ochotnie realizować to wszystko co wam polecamy, bo tylko tak dojdziecie do celu, którym jest Niebo. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was, a oddając się w Niewolę pozwalacie Mi na więcej, ale i po tym akcie wielu z was nie pozostawia Mi szans na dostanie się głębiej do waszych serc i dusz.

Ufajcie Mi, Ja naprawdę nie gryzę, nie mam zamiaru was skrzywdzić, ani zbombardować cierpieniem, ponad to co konieczne. To wy sami przez swoje grzechy ściągacie na siebie dodatkowe cierpienia, a Ja tego nie chcę. Jednak to wasz jest wybór, a Ja czekam, aż podejmiecie ten właściwy.

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

 

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                                                                                                                                     Bóg Ojciec.

 

Biała Podlaska, 7 kwietnia 2021r.  godz. 15:58                                                               Przekaz nr  1055

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno
i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli.
Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą Opiekę
i Obronę.

              Nie lękaj się biedny człowiecze, ani niczego się nie obawiaj, bo nic nie będzie się działo tak jak myślicie i jak podświadomie oczekujecie. Znany jest wam scenariusz wydarzeń, lecz to kiedy i jak będzie się realizować to zależne jest od Woli Bożej, a także ponadto od podjętych waszych decyzji.

              Ja nie dążę do unicestwienia ludzkości, do tego podążają upadli Aniołowie. One usilnie pracują nad tym, abyście ulegli oferowanym przez nich pokusom i pułapkom. Chcą one odebrać wam wszelką nadzieję, kierując was na bezdroża, ku autostradzie demona. One nie chcą, abyście protestowali przeciwko ich działaniu, abyście się nie bronili, zwłaszcza wtedy gdy one działają i popychają was ku wiecznemu zatraceniu, ku wiecznej rozpaczy, na drogę bez wyjścia.

              Zły duch wmawia wam nieprawdę, on sam z siebie nie jest w stanie wypowiedzieć słów prawdy, może to uczynić tylko wtedy, gdy jest do tego zmuszony przez Moc Trójcy Świętej i Maryi. Czas obecnie trwający jest końcówką działania wszelkiego złego ducha. Jednak nim jego panowanie i terror się zakończy, upłynie jeszcze trochę czasu, lecz nie tak dużo jak myślą niektórzy z was. Starajcie się żyć i funkcjonować normalnie. Dbajcie o wasze dusze, pilnujcie by były czyste, starajcie się żyć i uświęcać nie zapominając o modlitwie i pokucie oraz o umartwieniach.

              Niestety, zbyt wielu z was nie idzie dobrą droga, ścieżką ale wielu kroczy w kierunku blichtru pozorów i ułudy. Zły duch wmawia wam, że waszą wolnością jest łamanie Bożego Prawa Dekalogu, że jest to wasz „triumf”, wasza „wiktoria”. Złe duchy kłamią, nie mówią dobrowolnie prawdy, prowadzą was po najmniejszej linii oporu, po drodze minimalnego, ale niezbędnego wysiłku, ale ten wysiłek wciąga was na drogę wiodącą do wiecznej zguby, wiecznej pokuty. Nie powinniście nigdy słuchać upadłego Anioła, bo on zawsze wiedzie was do wiecznej zguby, do miejsca wiecznie trwającej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Trójca Święta proponuje wam alternatywę, kroczenie wąską drogą, wymagającą od was podjęcia niezbędnego trudu i wysiłku, lecz końcem tej drogi jest perspektywa przebywania na wieki w miejscu w którym obecna jest Trójca Święta, a także wszyscy zbawieni, Niebo.

              Ja pragnę wiele waszego trudu, waszego wysiłku, mnóstwo waszego samozaparcia, wiele pracy nad pokonywaniem samych siebie, swoich wad i nawyków, ułomności, a także grzechów. Wasza walka nie jest i nie będzie łatwa, lecz trud i wysiłek przyniesie wiele, wiele radości i zadowolenia z tego co osiągnęliście.

              Wiele, wiele razy, przez mnogie lata i stulecia otrzymywaliście z Nieba mnogość Słów, rad i pouczeń i wskazówek. Ilu z was wzięło te Słowa do swojego serca? Kto wykonuje to, o co was prosimy przez tyle lat i stuleci?

              Większość Moich kapłanów i hierarchii woli kroczyć drogą, którą proponują im upadłe Anioły, chętnie wcielają ich rady i żądania w życie Kościoła Świętego, a przy tym są pewni zwycięstwa. Są pewni, że tylko dlatego, że są kapłanami i hierarchami, mają zapewnione Niebo automatycznie. Niestety, ale na straży stoi bezwzględny w swoim działaniu przymiot Bożej Sprawiedliwości. Zło działa i panoszy się, lecz to tylko do czasu.

              Gdy zacznie działać Boża Sprawiedliwość, wymiecie wszelkie zło. Ci z nich, którzy się nie opamiętają, nie nawrócą się, zostaną zabrani z ziemi żyjących przez Bożą Sprawiedliwość. Obecnie na 1000 biskupów i kardynałów na całym świecie, do zbawienia przez czyściec trafiłoby tylko 8 z nich, a 992 zagraża wieczne potępienie, pobyt w miejscu wiecznej pokuty, w jeziorze ognia i siarki w piekle. Zapewniam was, o ile się nie nawrócą, nie odwrócą się od swojego złego, bardzo grzesznego postępowania, nie osiągną swojego zbawienia wiecznego, a co za tym idzie, zagraża im wieczne potępienie, pobyt w miejscu wiecznej pokuty, w jeziorze ognia i siarki w piekle.

              Niektórzy z was zauważyli, że żyje się wam coraz gorzej, coraz ciężej. Systematycznie przygasa w was wiara, nadzieja i miłość. Nikogo nie ma, kto mógłby dać innym duchowego „kopa” wzwyż. Sam człowiek nic nie wie, nic nie umie, nic nie potrafi. Wszelkie dobro, każda, nawet najmniejsza Łaska Boża i umiejętność, którą ma człowiek, dana jest dla niego z góry od Trójcy Świętej. Człowiek sam bez najmniejszej pomocy Łaski Bożej, nie jest w stanie sam niczego zdziałać.

              Chcąc otrzymać jakąkolwiek Łaskę Bożą, pomoc, człowiek musi o taką pomoc poprosić.
Ja pragnę, abyście ułatwili Trójcy Świętej i sobie działanie. Ci, którzy się jeszcze nie zdecydowali, nie oddali się w dobrowolną Niewolę Miłości Bożej przez Niepokalaną, lub w Niewolę Niepokalanej niech to zrobią jak najszybciej. Każde takie oddanie daje Trójcy Świętej i Maryi wolną rękę do działania w was, ale i poprzez was.

              Nie chcę was niszczyć, nie chcę was unicestwić, a niedawno na ostatnią już prośbę Maryi jest odłożone jeszcze na około 2 lata na całym świecie, pełne działanie Bożej Sprawiedliwości. Zapewniam was, że to co obecnie przeżywacie i odczuwacie, jest jedynie preludium, niejako dziecinna igraszka w porównaniu z tym co dopiero nastąpi.

              Kapłani i hierarchia coraz bardziej i bardziej wycofują się z życia kościoła, coraz mniej służą Bogu i ludziom. Począwszy od krajów zachodu, postępować będzie coraz mocniej i coraz intensywniej głód Boga, głód Bożej Prawdy. Ludzkość bez dobrego duchowego przewodzenia, zmierza ku piekielnej przepaści zwodzona, mamiona oszustwem upadłego Anioła. Wołam i proszę o waszą modlitwę, post i o umartwienia oddawane do Bożej dyspozycji. Bez tego nie da się uratować zbyt wielu kapłanów, biskupów i kardynałów oraz Papieża. Nie załamujcie się, ani nie zniechęcajcie z powodu waszej ułomności i słabości. Gdy upadniecie, natychmiast się podnoście, oczyśćcie się dokładnie w Sakramencie Pokuty i dalej kroczcie Bożą Drogą.

              Póki możecie i zdołacie, regularnie korzystajcie z Sakramentów Świętych, zwłaszcza z Sakramentu Pokuty i Eucharystii. Nie próbujcie się nawzajem oceniać, bo nie ma nikogo z ludzi kto nie ma wad i ułomności.

              Żywy Płomieniu, niczym się nie załamuj, ani nie zniechęcaj. Jak sam widzisz i czujesz demon nie śpi tylko intensywnie atakuje, czasem cios za ciosem, bez przystanku, bez odpoczynku. Spróbuj opanować swoje wady i skłonności, bo jeśli tego nie okiełznasz to one będą cię ciągnąć w kierunku wiecznego potępienia. Nie dopuszczaj do sytuacji, a nawet myśli, która wkracza i rozwija w tobie twoją słabość i grzech.

              Mogę ci pomóc, ale muszę widzieć twój niemały trud i wysiłek, dopiero wówczas Trójca Święta wkroczy ze swoją Łaską. Panuj nad sobą, nad swoimi słabościami i ułomnościami. Dość dobrze zdajesz sobie sprawę, co najbardziej pobudza twoje złe skłonności. Siłą woli oddalaj każdą złą myśl, która choć trochę przybliża cię do twojego upadku.

              Staraj się rozwijać swoją świętość, pobożność, wzmacniaj się dobrą lektura, dobrym słowem Bożym. Nigdy nie zapominaj o lekturze Pisma Świętego. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona. Tak bardzo pragnę, abyście i wy otworzyły swoje serca, na pełne Moje działanie, nigdy nie hamujcie Łask, które wam tak chętnie ofiarowuję.

Tak bardzo pragnę waszej Miłości, cierpliwości, wyrozumiałości, a zwłaszcza waszego poświęcenia i ofiary. Bez waszego poświęcenia i ofiarności, niewiele można zyskać. Im więcej bezinteresownie dajecie z siebie dla innych, a zwłaszcza dla Boga, tym więcej sami otrzymujecie. Wiem o was wszystko, rozumiem was doskonale, o wiele bardziej niż wy sami siebie.

Wielu z was prosi Mnie o różne sprawy, ale czasem jest bez odzewu, bez odpowiedzi. Nie zawsze i nie wszystko to o co prosicie jest dla was dobre i da wam pożytek. Ja chcę, abyście się oddali w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną, lub w Niewolę Maryi. W ten sposób Trójca Święta i Maryja, będzie dbać o wasze sprawy doczesne, ale i o te wieczne. Zechciejcie zauważyć, że nie zawsze to co chcecie i pragniecie dla siebie jest dla was dobre i właściwe.

Często bywa, że waszymi zachciankami sterują upadli Aniołowie. Zbyt często ulegacie licznym niskim instynktom i popędom. Demon zna te mechanizmy i potrafi się nimi posługiwać przeciwko wam. Przedstawia zło jako dobro, odwraca system wartości. Udaje się to jemu wtedy, jak używa demonicznej hipnozy i znieczulenia.

Co możecie uczynić? Jak możecie przeciwdziałać złu upadłego Anioła? Chcąc nabrać więcej siły ducha, musicie się o wiele więcej modlić, przynajmniej minimum modlitw (Msza Święta, cały cztery części Różańca, Koronka do Bożego Miłosierdzia i jak czas pozwoli Droga Krzyżowa). Powinniście pościć prawdziwym postem (o chlebie i wodzie, albo doskonałym, nic do ust oprócz Komunii Świętej). Powinniście się też dobrowolnie umartwiać. Stosowanie tego wszystkiego dopiero da wam prawdziwą duchową moc, siłę ducha. Zechciejcie także pamiętać, że nie możecie niczego czynić kosztem waszych obowiązków stanu. Praktykowanie  pobożności kosztem obowiązków stanu czyni wasz trud i wysiłek jałowym, bez jakiegokolwiek znaczenia.

Niech każdy z was ma swojego dobrego kapłana, który by wam pomagał, duchowo kierował, korygował wasze błędy. Musicie niestety takiego kapłana odszukać metodą prób i błędów. Niczym się nie zniechęcajcie, nie gońcie na siłę za sensacjami. Zechciejcie żyć problemami dnia codziennego, jutrzejszy i dalsze dni pozostawcie w Bożych Rękach. Ja Sam zadbam o was, tak jak nikt nigdy o was nie zadbał, ale aby tak było, musicie Mi bezgranicznie zaufać.

Nie podążajcie na siłę do zdobywania informacji za wszelką cenę, bo demon przez wielość i nawał informacji, wprowadza zamęt i chaos do wnętrza waszej duszy. Starajcie się skupić na tym co was rozwija i pobudza waszą dusze do dobrego, co może was wprowadzić na wyższy poziom rozwoju duchowego.

Zechciejcie duchowo się rozwijać, tak jak Duch Święty pozwoli wam się rozwijać. Nigdy nie hamujcie waszego duchowego rozwoju, aby za to zaniedbanie niepotrzebnie nie cierpieć w czyśćcu. Nie pozostawajcie duchowo na etapie żłobka, przedszkola, lecz zechciejcie się rozwijać, ubogacać na tyle, jaką macie pojemność duszy oraz dane przez Trójcę Świętą możliwości rozwoju.

Nie myślcie za nadto o tym co dopiero nastąpi, co dopiero będzie, swoją przyszłość złóżcie śmiało w Ręce Trójcy Świętej przez Maryję. Czyniąc tak, wykazujecie wasze zaufanie Bogu. Nigdy się Mnie nie obawiajcie, Ja nie zamierzam was przydusić nawałem cierpienia, oprócz tego co jest niezbędne, konieczne.

Zawsze wszystko ochotnie przyjmujcie z Bożej Ręki, w pełni zgadzajcie się z Wolą Boża, nawet, a może zwłaszcza wtedy, kiedy się to wam nie podoba. Proście Boga tylko o to co wam jest niezbędne, konieczne do życia i działania. Zaufajcie prowadzeniu Ducha Świętego i Maryi, nie musicie niczego się obawiać, bo Trójca Święta i Maryja, sami wszystkim chętnie się zajmą. Tylko zaufajcie i zawierzcie wszystko. Czy stać jest was na to? Chcę wam pomóc, chcę was prowadzić, tak jak dobry ojciec lub matka prowadzi swoje dziecię za rękę, czy Mi na to pozwolicie?

Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                  Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 10 kwietnia 2021r.  godz. 4:56                                     Przekaz nr  1056

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno. Pozwól, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym miejscu. Nie bój się, ani niczym się nie zniechęcaj, bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

              Jestem Bogiem pełnym Bożej Miłości, litości i współczucia. Chcę, abyście nie zniechęcali się trudnościami, lecz zechcieli je pokonywać jedne po drugich. Jest wiele osób, które chcą dojść do świętości, chcą żyć nie grzesząc, lecz pomimo licznych starań i wysiłków im to nie wychodzi.

              Przychodzą na was liczne pokusy, szatan na was stosuje odwiecznie te same metody, hipnoza i znieczulenie demoniczne tym łatwiej to stosuje im mniej, a przy tym byle jak się modlicie, albo w ogóle. Nie pościcie, albo pościcie nieprawidłowo, nie umartwiacie się, albo czynicie to zdawkowo. Tylko najprzedniejsze dobre uczynki, czyli modlitwa, post i jałmużna dają wam siłę na tyle by nie dopuścić złego ducha do działania w was, ale i przez was.

              Ci, którzy się modlą, poszczą i dają liczne jałmużny także muszą uważać, bo złe duchy na takich działają o wiele mocniej i intensywniej, bardziej się kamuflując. Człowiek nie zauważywszy ich działania, nie w pełni świadomie wkracza w świat grzechu. Siła modlitwy sercem, siła waszego prawdziwego postu (o chlebie i wodzie, albo nic do ust oprócz Komunii Świętej) oraz dawane jałmużny sprawiają, że człowiek ma szansę dzięki aktywnej Łasce Bożej spostrzec działanie siły pokus. Tylko od was i od podjęcia waszej dobrej decyzji zależy, czy dalej będziecie kroczyć drogą pokusy, czy zauważywszy ją, zaprzestaniecie kroczenia tą zepsutą i grzeszną drogą.

              W swoim działaniu upadli Aniołowie są jedynie pozornie mili i sympatyczni, uderzają w was siłą imitacji dobroci tylko po to, aby was zwieść, pozyskać waszą uwagę, waszą dobroć, abyście zaczęli choć częściowo kroczyć drogą przez nich proponowaną. Idąc autostradą demona, czynicie to co zły duch wam proponuje, a wtedy mniej lub bardziej świadomie upadacie w grzech. Ciężar upadku zależy od przyczyny upadku i od tego, jak bardzo w ten upadek osobiście się zaangażujecie.

              Ja nie chcę, abyście upadali w grzech, bo każdy z nich rani okrutnie Boże Serce i odciąga was od Trójcy Świętej, jako od źródła wszelkich Łask Bożych. Gdy upadniecie nie rozkoszujcie się tym upadkiem, lecz postarajcie się najdalej następnego dnia oczyścić się, powrócić do Mnie jako do Źródła Łaski. Nie załamujcie się swoją słabością, swoimi upadkami, nie pozwólcie sobie wmówić nieprawdy, lecz opamiętawszy się oczyśćcie się w Sakramencie Pokuty i dalej czyści, oczyszczeni trwajcie przy Bogu jako źródle wszelkiej dobroci i wszelkiej Łaski Bożej.

              Dopóki żyjecie nie traćcie nadziei, nie pozwólcie sobie zaszczepić rozpaczy ani zniechęcenia. Zły duch wsączając w wasze serca negatywne uczucia, chce doprowadzić was do rozpaczy i beznadziei, a to przez rozpacz popycha was ku samobójstwu. Nie każdy samobójca idzie na wieczne potępienie. Wszystko zależy od okoliczności i świadomości czynionego zła i innych okoliczności łagodzących.

              Wszelkie okoliczności łagodzące nie pozwalają się takiemu potępić, lecz nie mogę tego czynu puścić płazem, lecz winowajca musi odpowiednio długo i ciężko odpokutować za swoje czyny w czyśćcu. Niech nikt z was nigdy nikogo nie potępia, bo nie znacie okoliczności i motywów działania drugiej osoby oraz dlaczego źle uczyniła. Potępiajcie jedynie zły czyn, nie człowieka. Zawsze dajcie takiemu szansę, mimo że was zawodzi raz za razem.               Starajcie się przebaczyć ich winy choć to bardzo was boli. Siłą stłumcie jad, który siłą wsącza w was demon, a otrzymacie od Trójcy Świętej szereg Bożych Łask.

              Wielu z was ma liczne problemy z okiełznaniem samego siebie, a zwłaszcza z powstrzymaniem się od upadku. Walcząc z grzechem, zawsze zastanówcie się, co jest przyczyną tego, że upadacie? Dokładnie rozważcie wszelkie okoliczności, zwłaszcza to co was do grzechu, do upadku prowadzi. Zechciejcie zauważyć, że sami sobie nie radzicie, nie dajecie rady z problemem, bo macie zbyt mało duchowej siły przebicia.

              Jedynie gdy prosicie o pomoc Trójcę Świętą i Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę o wsparcie i pomoc, takowe z pewnością otrzymacie. Nigdy nie zapominajcie o wdzięczności, to jest wasza częsta przywara, że rzadko kiedy dziękujecie za otrzymane dobro i łaski. Łaska Boża sprawia, że zyskujecie niezbędną siłę, aby walczyć ze złem, które czynicie pokonując swoje liczne słabości.

              Największym, najczęstszym problemem u większości ludzi, jest przestrzeganie szóstego Bożego Przykazania Dekalogu. Tu nad wami, nad waszymi upadkami pracują legiony demonów. Zechciejcie zauważyć, że w tym miejscu najczęściej upadacie, ulegając pokusom księcia ciemności.

              Demon nieczysty podsuwa wam liczne pokusy którym ulegacie. W chwili ulegania demony są dla was bardzo miłe, subtelne, przyjemne, lecz po dokonaniu złego czynu, poznajecie gorycz swojego upadku. Każdy grzech, w tym grzech nieczysty rodzi się w umyśle człowieka i tam powinien być likwidowany. Chcąc z nim skutecznie walczyć, musicie pokusę wyeliminować na poziomie myśli. Nie możecie sobie pozwolić na rozważanie grzechu, na planowanie jakiegokolwiek upadku. Nigdy nie podtrzymujcie myśli nad tym, co podpowiada wam upadły Anioł.

              Człowiek dość często upada w nieczystość, przez negatywne, sztuczne pobudzanie swoich zmysłów. Każda pokusa proponuje wam zło grzechu w miłej a przy tym bardzo przyjemnej postaci. Szatan doskonale zna ludzką anatomię, także to jak działa ludzkie ciało. Szatan jest bardzo inteligentny i dość szybko się uczy. Dobrze zna ludzką mentalność i często wykorzystuje waszą słabość, a także wszelkie duchowe obciążenia. Bramą ludzkiej duszy są oczy, przez nie rodzi się w człowieku wszelka pożądliwość i pycha żywota. Zechciejcie pamiętać, że matką wszelkich grzechów jest pycha. Wciąga ona człowieka i popycha człowieka do czynienia wszystkiego co jest złe w Bożych Oczach.

              Ja tak bardzo pragnę, abyście umartwiali także swój wzrok i słuch. Jeżeli nie panujecie nad tymi zmysłami, demony to wykorzystują dając wam liczne stymulacje, które odpowiednio pobudzają wasze zmysły. Pornografia to problem głównie mężczyzn, ale niestety coraz więcej  oglądają ją również kobiety. Oglądanie tego świństwa oraz nieokiełznane wpatrywanie się w intymne rejony ciała osób drugiej płci, dość intensywnie pobudza zmysły, tworzy niepotrzebne, a przy tym grzeszne pożądanie, a przez to rozbudzone są dość intensywnie wszystkie zmysły, wywierają dość silnie nacisk na osobę, która się temu poddaje, a wówczas jest jedynie kwestią czasu, kiedy upadniecie.

              Pokusa nieczysta jest jak cysterna z benzyną, gdy przechodząc się koło niej macie zapałki w kieszeni, nic się nie stanie. Gdy jednak zapalicie choć jedną zapałkę, jest jedynie kwestią czasu kiedy zapłonie ogień doprowadzając do eksplozji cysterny. Wówczas wszystko się pali, nie da się zbyt łatwo ugasić, musi się do końca wypalić.

              Jeżeli będziecie nad sobą pracować, poznacie dość dobrze własne granice bezpieczeństwa i wszelkie własne ograniczenia. Nigdy za nie, nie wychodźcie, nie przekraczajcie ich. Nigdy nie oglądajcie pornografii, a także tego co was pobudza, rozpala, bo z tego powodu upadniecie. Dziś jest dość ciężko uniknąć kontaktu z osobą drugiej płci, dlatego nie wpatrujcie się w ich sfery intymne, aby się niepotrzebnie nie pobudzać.

              Znacie dość dobrze samych siebie, wiecie co was mocno i intensywnie pobudza do grzechu, dlatego unikajcie tego jak ognia. Trójca Święta tak zaprojektowała ludzkie ciało i duszę człowieka, abyście potrafili żyć i funkcjonować nie grzesząc, nawet pomimo licznych pokus. Ciało ma własne mechanizmy bezpieczeństwa, ono pozbywa się niepotrzebnych napięć, zazwyczaj podczas waszego snu.

              Pożądanie to nie tylko sfera seksu, to także sfera ducha i materii. Pożądanie duchowe nad którym nie panujecie, dość szybko i niebezpiecznie zbliża się do grzechu wiecznego przeciw Duchowi Świętemu. Nauczcie się akceptować to co macie, a przy tym nie żywić morderczej zazdrości. Możecie mieć swoje plany i marzenia, możecie prosić Trójcę Świętą o ich realizację, lecz zawsze dodajcie: zrealizuj to Panie, o co cię proszę, o ile to nie sprzeciwi się Woli i Myśli Bożej.

              Trójca Święta dość często spełnia wasze plany i marzenia, ale tylko wtedy, gdy one nie kolidują z Bożymi planami i zamiarami. Trójca Święta nie zrealizuje wam tego, co przyniesie dla was lub dla innych jakąś szkodę lub uszczerbek.

              Żywy Płomieniu, nie skupiaj się za bardzo na sobie, lecz nad tym, co masz jeszcze wykonać. Zawsze unikaj wszystkiego co pobudza cię do złego, nie pozwalaj rozwijać się w tobie żadnej pokusie. Ja zawsze ci pomogę, ale najpierw muszę ujrzeć twój trud i wysiłek. Postaraj się w niczym nie upadać, jednak gdy przydarzy ci się jakikolwiek upadek, natychmiast się podnoś i oczyszczaj w Sakramencie Pokuty.

              Pamiętaj, że każdy upadek otwiera w tobie dodatkowy dostęp demonom do twojej duszy, a przez to walka z nimi staje się cięższa, mozolniejsza. Każda dobrze odbyta Spowiedź Święta dokładnie zamyka łatwy dostęp złemu duchowi, utrudniając jemu jego działanie. Dbaj zawsze oto, aby twoja dusza była nieustannie czysta, kryształowa, święta. Buduj swoją indywidualną świętość tak, jak ci Duch Święty pozwoli.

              Duch Boży zawsze rozwija człowieka, nigdy nie hamuje jego wzrostu. Trójca Święta zawsze jest kreatywna, dba o ciebie, nawet wtedy kiedy jest ci to trudno dostrzec i uwierzyć. Wykonuj wszelkie swoje zadania, na nikogo się nie oglądaj. Proś Trójcę Świętą o pomoc i o ochronę w każdej sytuacji, a pomoc tę odpowiednio otrzymasz. Nigdy nie zapominaj o wdzięczności, bo jest to miłe Bogu, pomnaża Łaski Boże dla ciebie. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie, jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił.†

          Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie mocno i pragnę od was waszej całej, lecz czystej, świętej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania, lecz trafiam na mur obojętności, nawet w Moim Świętym Kościele. To od ciebie człowiecze i od podjętych przez ciebie decyzji zależy, jaki będzie twój dalszy los, Idąc w samowolę, nie dyscyplinując się w niczym, wpadasz w sidła szatana. On was oszukuje, okłamuje, zależy mu tylko na wciągnięciu was na autostradę wiodącą do przepaści, piekielnej czeluści.

              Kocham was i pragnę waszej miłości, cierpliwości, wdzięczności i wyrozumiałości, a także waszej szczodrobliwości szczególnie względem Boga. Im więcej od siebie dajecie dla Trójcy Świętej, tym więcej i tym hojniej Trójca Święta będzie was obdarowywać, bo nigdy w niczym nie da się prześcignąć. Dajcie Mnie szansę, zechciejcie Mi zaufać choć w minimalnym stopniu.

              Stan świata jest w opłakanym stanie, a większość ludzi, kapłanów i hierarchii, dobrowolnie poddała się zniewalającemu działaniu upadłego Anioła. Ludzie w swojej większości przestali się modlić, pościć, umartwiać się i pokutować. Coraz chętniej grzeszą, coraz ciężej upadają.

              W swojej Świętej Łaskawości Trójca Święta pozwoliła jeszcze dwa lata działać Maryi, Mojej Świętej, Kochanej Mamie, bo wie, że Jej działanie dodatkowo wyrwie księciu ciemności liczne dusze. Nie martwcie się kiedy, w jakim czasie będzie oświetlenie sumień, Światłem Bożej Sprawiedliwości, termin tego wydarzenia, także uległ oddaleniu, bo Trójca Święta najpierw pozwala działać Maryi Mojej Świętej, Kochanej Mamie.

              Tak bardzo pragnę, abyście byli nieustannie przygotowani, gotowi, a fakt kiedy nastąpią zapowiadane wydarzenia, pozostawcie w Bożych Rękach. Nim w pełni będzie działać Boża Sprawiedliwość, najpierw Trójca Święta daje szansę Mojej Świętej Mamie, bo chcemy wykorzystać każdą, nawet najmniejszą szansę i okazję, każdą najmniejszą sposobność do ratowania człowieka. Ja tak bardzo pragnę, abyście zechcieli skorzystać z każdej Bożej propozycji, czy zechcecie?

              Kto może niech podejmie post milczenia, niech milczą usta, niech milczą myśli, używajcie ich tylko tyle co niezbędne, konieczne. Chcę, abyście przez to nauczyli się wyciszenia wewnętrznego. Składajcie w Moje dłonie to co zdołacie, to co możecie, każdy wasz dar jest bardzo cenny i ma swoją wielką wartość. Niczego nie bagatelizujcie, wszystko jest ważne. Trwajcie przy Mnie w pokoju.

              Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Czekam na was i waszą miłość.                                                                                                                                                                          Jezus.

 

Michałowice k. Krakowa, 11 kwietnia 2021r.  godz. 4:28                                     Przekaz nr  1057

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą Opiekę i Obronę.

              Człowiecze, ufaj Mi tak mocno, tak intensywnie jak jeszcze nikt nie ufał, kochaj Mnie tak mocno, jak jeszcze nikt Mnie ukochał. Tak bardzo mocno jestem spragniony twojej Miłości. Bądź cierpliwy i wyrozumiały dla innych, lecz bardzo surowy dla siebie samego. Tak bardzo pragnę, aby każde z was zmierzało do ideału, którym jest Trójca Święta. Nie chcę byś liczył tylko na siebie, chcę, abyś liczył na osoby Trójcy Świętej. Zechciej z całych sił oprzeć się na Mnie i chcę, abyś Mi całkowicie, a przy tym bezwarunkowo zaufał.

              Trójca Święta tak bardzo chętnie dzieli się swoją Miłością z każdym człowiekiem, lecz nie każdy człowiek jest gotowy nią żyć, przyjąć, nią się dzielić. Miłość jest darem Trójcy Świętej, która chętnie się nim dzieli ze wszystkimi, z każdym człowiekiem, lecz nie wszyscy są gotowi na przyjęcie tego daru. Podstawową przeszkodą dla każdego człowieka jest każdy grzech i uparte tkwienie w upadku i licznych swoich słabościach.

              Doskonale rozumiem naturę stworzonego przeze Mnie człowieka, doskonale wiem jak jest słaba i ułomna. Bez oparcia się na Mnie, człowiek sam z siebie jest bezsilny, ułomny, niewiele umie, niewiele potrafi. Każda decyzja przez was podejmowana jest ważna na tyle, że decyduje o waszym losie, zbawieniu. Człowiek oddalając się ode Mnie staje się toksyczny, bezwolny wręcz demoniczny.

              Jedynie Trójca Święta jest źródłem wszelkiej Łaski Bożej. Bez aktywnej łączności z Bogiem, człowiek staje się demoniczny, bo każde oddalenie się od Boga, skutkuje utratą łączności z Bogiem, a w konsekwencji taki człowiek staje się ludzkim demonem.

              Dopóki człowiek żyje na ziemi, zawsze ma szansę się nawrócić, odwrócić się od wszelkiego zła swojego postępowania. Każdy człowiek ma na wyposażeniu swoim najcenniejszy Boży dar, a jest nim wolna wola człowieka. Dar ten pozwala jedynie człowiekowi wybrać dobro lub zło. Wybierając Trójcę Świętą człowiek może korzystać z każdej, nawet najmniejszej Łaski Bożej, którą ofiarowuje mu Trójca Święta.

              Wybierając opcję bez Boga, wybieracie wszelkie tego wyboru konsekwencje. Wybór, którego musi dokonać każdy człowiek, jest jego własnym wyborem, a z chwilą swojej śmierci wybór ten utrwala się na całą wieczność. Dopóki człowiek żyje, może się nawrócić, powrócić do Boga, do pełnej z Nim łączności, po śmierci zmiana decyzji staje się niemożliwa.

              Trwając w złu, człowiek trwa w grzechu, a po swojej śmierci doznaje licznych konsekwencji dokonanych przez siebie wcześniej wyborów. Człowiek nie może zostać neutralnym, musi dokonać swojego wyboru.

              Od pewnego czasu Trójca Święta proponuje wam alternatywę, ułatwienie wam życia, podjęcie przez was kluczowych decyzji, decydującej o waszej wieczności o waszym wiecznym zbawieniu. Alternatywą tą jest oddanie waszej wolnej woli w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną, lub w Niewolę Niepokalanej.

              Co daje wam ta możliwość? Boża Niewola pomaga wam w podejmowaniu przez was kluczowych dla waszego zbawienia decyzji. Po oddaniu własnej wolnej woli w Boże Dłonie, to Trójca Święta podejmuje za was decyzje, zwłaszcza te, które decydują o waszym wiecznym losie. Każdy człowiek, który się decyduje na ten wspaniały w swoich skutkach los, wykazuje najwyższy stopień zaufania Bogu, bo pozwala Jemu samemu podjąć za was decyzję.

              Trójca Święta pomimo waszego oddania się w Niewolę Miłości, pozwala swojemu Niewolnikowi na bardzo dużą dozę swobody, a także możliwość dokonywania wielu wyborów. Oddanie takie nie odcina Bożego Niewolnika od kontaktu z szatanem, ani nie uniemożliwia zgrzeszenia, upadku, lecz pilnuje, aby ten upadek nie był zbyt mocny, zbyt bolesny nawet pomimo swojej wagi i ciężaru upadku dla Bożego Niewolnika.

              Trójca Święta wywiera odpowiednią, dostatecznie dla Bożego Niewolnika czytelną i zrozumiałą presję. Jest już wiele osób, które oddały swój wieczny los w Boże Dłonie i w Dłonie Maryi. Każda z nich zauważa subtelną różnice i sposób, który wpływa na podjęcie decyzji przez Bożego Niewolnika. Bardzo zachęcam tych, którzy się jeszcze nie zdecydowali, aby podjęli tę ważną, kluczową dla swojego zbawienia, a niejednokrotnie umożliwiającą zbawienie dla innych osób decyzję.

              W praktyce dnia codziennego, nie zauważycie zbyt wielkiej różnicy, a duchowo wasze życie stanie się dość komfortowe. Trójca Święta ma swoje sposoby na upominanie człowieka, który chronicznie upada bez opamiętania, nie pracując nad swoim nawróceniem, poprawą.

              Trójca Święta upomina swojego Bożego Niewolnika najpierw dość subtelnie, delikatnie, później dość mocno, a w końcu intensywnie, nawet do dopuszczenia do Niewolnika opętania demonicznego włącznie, które będzie powodowało ogromne cierpienie duchowe, lub ciężką chorobę ciała. Gdyby i tu Boży Niewolnik się nie poddał, Trójca Święta podejmie decyzję, o zakończeniu jego życia. Fakt oddania się w Bożą Niewolę sprawia, że Trójca Święta nie pozwoli tej duszy nigdy potępić się, lecz nie uniknie odpowiednio ciężkiego czyśćca, zgodnie z zaciągniętą swoją winą. W historii ludzkości były jedynie pojedyncze osoby Bożych Niewolników i Niewolników Niepokalanej, które były tak potraktowane przez Bożą Sprawiedliwość.

              Człowiek decydujący o przystąpieniu do wykonania tego aktu, wie czego chce, a takim aktem świadomie wkracza na wyższą drogę życia duchowego. Staram się was odpowiednio stymulować, kierować, abyście nie tkwili w marazmie, a także w stagnacji duchowej.

              Doskonale wiem co możecie, co jesteście w stanie znieść, uczynić, dlatego Trójca Święta daje wam odpowiednio silne, mocne impulsy do działania, a przy tym dla was czytelne, wyraźne. Ja pragnę, aby każde z was chciało się rozwijać pod każdym względem. Dbajcie o swojego ducha, swoją duszę. Chcę, abyście byli czyści, święci, nie grzeszyli, a gdy przydarzy się wam nawet ciężki upadek, Ja pragnę, abyście się tym nigdy nie załamywali, podnieśli się, oczyścili w Sakramencie Pokuty i kroczyli dalej.

              Tak bardzo pragnę, abyście zechcieli usilnie pracować nad sobą, nad swoimi wadami i ułomnościami, by eliminować na dobre swoje wady i ułomności jedne po drugich. Jest ktoś, kto z chęcią wam przeszkadza, to demon, zły duch. Pracuje on, abyście się utopili w kloace, szambie własnych grzechów i ułomności i nieprawości.

              Paradoksem jest, że wasz trud i wysiłek niezbędny jest do waszego uświęcenia się, do osiągnięcia przez was jak najwyższego poziomu  świętości życia, dlatego zachęcam was, abyście się nie bali, chcieli się trudzić i wysilać, bo to co was czeka, stanowi wielką, ogromną, wartościową nagrodę.

              Nie obawiajcie się szatana, złego ducha, bo jest on jak pies na łańcuchu. Tyle może was gryźć, atakować, ile mu na to pozwolę, a także tyle, ile mu wy sami pozwolicie w was działać swoim zachowaniem, działaniem.

              Żywy Płomieniu widzę cię dokładnie, doskonale cię słyszę, nic przede Mną się nie ukryje. Nie rozważaj osoby złego ducha, nie zdołasz na nim przeprowadzić pełnej psychoanalizy. Obserwuj co mówi, do czego cię zachęca, staraj się z nim nigdy nie dyskutować, bo jesteś duchowo o wiele za słaby i za ułomny. Nigdy nie dorównasz jego sprytowi, ani inteligencji.

              Złe duchy nie są w stanie proponować wam zbyt wielu nowych pokus, nowych propozycji, często stosują stare metody. Postaraj się zapamiętać jego sztuczki, słuchaj chętnie natchnień, które ci daję, one pomogą ci nie upaść zbyt nisko, znaleźć skuteczną metodę obrony przed jego atakami i jego działaniem.

              Znasz swoje słabości, a Ja pragnę, abyś za wszelką cenę unikał wszelkich okazji do tego, co ściąga cię w dół. Chcąc się wzmocnić duchowo, działaj aktywnie, pomagaj innym w tym w czym zdołasz. Nie zapominaj o dobrej lekturze duchowej, na czele z Pismem Świętym. Słuchaj dokładnie tego co do ciebie z Nieba mówimy, nigdy niczego nie bagatelizuj.

              Odrzucaj każdą, najmniejszą propozycję demona, nigdy nie wchodź z nim w dialog, to nic dobrego ci nie da. Wykonuj na bieżąco to, co ci zleci Trójca Święta, w pełni otwórz się na każde w tobie Boże działanie. Zauważaj zawsze prawdziwe Słowa Boże, nawet podawane przez inne osoby. Zawsze ci dam łaskę wychwycenia prawdy, rozpoznania głosu z Nieba, choć nie zawsze od razu.

              Odsuwaj od siebie wszelkie myśli, zwłaszcza te, które podsuwa ci upadły Anioł. Znasz już dość dobrze siebie samego, wiesz na co możesz sobie pozwolić, a przed czym się strzec, jak przed ogniem piekielnym. Odsuwaj od siebie demoniczną retrospekcję, którą zły duch modyfikuje do swoich celów. Nigdy nie poddawaj się jego działaniom, kochaj Mnie, kochaj Trójcę Świętą i Maryję. Nie musisz czuć uczuć, ty czyń tylko dobro, bądź posłuszny Bożej Mowie, a to wystarczy. Mogę ci pomóc, ale muszę widzieć twój  niemały trud i wysiłek, dopiero wówczas Trójca Święta wkroczy ze swoją łaską. Panuj nad sobą, nad swoimi słabościami i ułomnościami. Dość dobrze zdajesz sobie sprawę, co najbardziej pobudza twoje złe skłonności. Siłą woli oddalaj każą złą myśl, która choć trochę przybliża cię do twojego upadku.

              Staraj się rozwijać swoją świętość, pobożność, wzmacniaj się dobrą lekturą, dobrym Słowem Bożym. Nigdy nie zapominaj o lekturze Pisma Świętego. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona. Tak bardzo pragnę, abyście i wy otworzyły swoje serca, na pełne Moje działanie, nigdy nie hamujcie Łask, które wam tak chętnie ofiarowuję.

              Tak bardzo was kocham i tak bardzo spragniony jestem waszej miłości i czułości. Nie myśl biedny człowiecze, że jestem bez serca, bo choć jestem Bogiem, odczuwam nieodpartą potrzebę kochania i bycia kochanym.

              Niestety, trwa końcówka czasu, w którym pozwoliłem w miarę swobodnie działać upadłym Aniołom. One uwijają się jak w ukropie, aby zagarnąć do piekła kogo tylko zdołają. Niestety, z powodu zbyt małej ilości osób modlących się, poszczących, umartwiających się idzie na zatracenie, do miejsca wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła zbyt wielu ludzi.

              Coraz bardziej ludzie zaczynają słabnąć, nawet ci pobożni, słabną wybrani i prorocy, mocno słabną kapłani i hierarchia. Szatan próbuje na was wymuszać lenistwo, także lenistwo duchowe. Coraz mniej osób chce się wysilać w pracy dla Boga i dla bliźniego oraz dusz. Szatan zniechęca was do duchowego wysiłku, zwłaszcza do modlitwy sercem, do postu i jałmużny. Zniechęca was do czynienia dobrych uczynków, tych co do duszy, ale i tych co do ciała.

              Upadli Aniołowie chcą, abyście zrezygnowali z czynienia wszelkiego dobra, a skupili się na upadkach, na mnożeniu waszych grzechów. Jeżeli Polacy się nie opamiętają, jeżeli nie odwrócą się od zła, które czynią, jeżeli nie zaczną się wszyscy modlić, pościć, składać Bogu swoje ofiary, to upadek całego Polskiego Narodu i jego zatrata nastąpi dość szybko.

              Szatan rozkłada moralnie i duchowo wszystkie warstwy społeczeństwa, także wszystkie warstwy duchowieństwa. Jeszcze chwila, a w pełni zacznie działać Boża Sprawiedliwość. Jeżeli wy Polacy się nie opamiętacie, nie nawrócicie się, nie rozpoczniecie duchowej odnowy, jeżeli nie zaczniecie się właściwie modlić, pościć, dawać swoje ofiary, to nadchodzący wir wydarzeń sprawi, że z trzydziestu ośmiu milionów Polaków, zostanie was tylko osiem milionów. Proszę was i ostrzegam, lecz słuchają Mnie wciąż te same osoby, inni nie chcą się nawet wysilić. Coraz bardziej atrakcyjnym się staje to, co wam demony proponują, ale jest to jedynie iluzja pozorów.

              Trwa sztucznie nakręcana pandemia, na masowo zaszczepianych ludziach bardzo bogacą się ludzie masonerii i im poddani. Szczepionki zawierają szkodzące życiu i zdrowiu składniki, które spowodują wielkie demoniczne, genetyczne zmiany w waszym ciele. Każdy kto się zaszczepi, a zdoła przeżyć, szybko się zgodzi na przyjęcie biblijnego znamienia bestii, chipa RFID.

              Wszczepione chipy i nanochipy spowodują w waszym ciele na tyle poważne zmiany genetyczne, że pełną kontrolę nad takimi osobami przejmą demony. Czas końca trwa, jaką teraz podejmiecie decyzję? W którą stronę pójdziecie? Przez lata i stulecia ostrzegaliśmy was proponując odpowiednie rozwiązania, lecz kto z was chce słuchać swojego Boga? Niczym się nie zniechęcajcie, lecz starajcie się wiernie trwać przy Bogu, starajcie się tak żyć, tak działać, aby uratować swoją wieczność. Kto mnie posłucha? Kto zechce ze Mną współpracować?

Zawsze wszystko ochotnie przyjmujcie z Bożej Ręki, w pełni zgadzajcie się z Wolą Boża, nawet, a może zwłaszcza wtedy, kiedy się to wam nie podoba. Proście Boga tylko o to, co wam jest niezbędne, konieczne do życia i działania. Zaufajcie prowadzeniu Ducha Świętego i Maryi, nie musicie niczego się obawiać, bo Trójca Święta i Maryja, sami wszystkim chętnie się zajmą. Tylko zaufajcie i zawierzcie Nam wszystko. Czy stać jest was na to? Chcę wam pomóc, chcę was prowadzić, tak jak dobry ojciec lub matka prowadzi swoje dziecię za rękę, czy Mi na to pozwolicie?

Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili Mi na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                      

                                                                                                                             Bóg Ojciec.

 

Michałowice k. Krakowa, 12 kwietnia 2021r.  godz. 4:57                                     Przekaz nr  1058

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

                 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę tak jak chcę, pragnę i mogę, tak, jaka zachodzi potrzeba tak, jaką mam możliwość działania w was Mojemu Świętemu Duchowi, a pragnę waszej miłości, wyrozumiałości, a także waszej dobroci. Pozwólcie, że to Ja dziś do was przemówię. Kocham was niezmiernie o dziatki miłe, ale chcę działać w was i przez was na tyle, na ile dopuści Moje Święte działanie wolna wola człowieka.

              Tak bardzo mocno was kocham i pragnę, abyście i wy Mnie kochali, lecz czy się doczekam odzewu waszych serc i dusz? Złe duchy otrzymały pozwolenie do działania od Boga i skrupulatnie to wykorzystują tak, jak mogą i potrafią, lecz nie dla dobrych celów. Cele preferowane przez demony to mnożenie grzechu, to śmierć duchowa, prowadzenie was do miejsca wiecznej pokuty, jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Wszelkie dobro jest Moją domeną, to Ja działając nim sieję. Mało kiedy zauważacie Moje Święte działanie, myślicie, że jest to coś zwykłego, normalnego. Mało kto Mnie prawdziwie miłuje, bo upadli Aniołowie pilnują, aby nie było zbyt łatwym Moje w was działanie. Wszelkie odczuwanie miłości, mówienie prawdy, czynienie każdego dobra, jest wynikiem Mojej pracy, Mojego Świętego działania. Chcę, abyście wiedzieli, że działam również na tych, którzy się potępili w piekle, bo bez Mojej pracy nie byłoby możliwe istnienie żadnego stworzonego bytu człowieka, w tym tego który się potępił, Anioła z każdego z chórów Anielskich w tym tych, które upadły.

              Działanie Moje w piekle nie jest miłe, ani przyjemne, ale jest nader konieczne. Przymus działania w miejscu wiecznie trwającej pokuty, w jeziorze ognia i siarki, w piekle jest koniecznością. To działanie może być zrekompensowane działaniem w Chórach Anielskich, we świętych, w duszach czyśćcowych, a także w ludziach żyjących jeszcze na ziemi.

              Skierujcie swoją wolną wolę na Moją Osobę, chcę, abyście zechcieli zauważyć Moje Święte działanie. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was do woli. Otwórzcie szeroko serca swojej duszy na Moje w was działanie. Chcę, abyście zyskali świadomość Mojej Świętej Obecności, Mojego działania. Im szerzej się otworzycie podejmując współpracę z Moją Świętą Osobą, tym mocniej i tym intensywniej mogę w was i przez was działać do woli.

              Każde dobro, każde dobre, pozytywne uczucie, jest wynikiem Mojej w was pracy. Działam na wielu poziomach, a działanie podstawowe odbywa się poza świadomością człowieka. To Moje działanie umożliwia wam normalne życie, normalne egzystowanie i funkcjonowanie.

              Chcąc działać w was mocniej, intensywniej, głębiej, musicie uczynić krok w Moim kierunku. Proście Mnie usilnie o pomoc, o Moje Święte działanie, Ja zawsze chętnie przystąpię do pracy, do działania, bo jestem dobry, pracowity i uczynny. Najmocniej i najbardziej intensywnie mogę działać w tych, którzy się oddali w Bożą Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną, lub w Niewolę Niepokalanej. Tu mogę działać tak jak chcę i pragnę, bo oddanie się Bożego niewolnika, takie Moje w nim działanie umożliwia.

              Otwórzcie na oścież swoje serce, na Moje w was działanie. Każdy człowiek ze Mną współpracujący staje się płodnym w każdym aspekcie, twórczym, otwiera się ochotnie na każde dobro. To dzięki Mnie i Mojemu działaniu możecie się modlić, bo tak naprawdę, to Ja Sam w was się modlę, a wy jedynie pozwalacie Mi się napełnić Moją Świętą Łaską i odziaływaniem. Otwórzcie szeroko swoje serca, na Moją w was prace, na Moje w was działanie.

              Żywy Płomieniu ufaj Mi, kochaj Mnie, pozwól, że sobą cię napełnię, swoim przemożnym działaniem. Strzeż się złego ducha i jego zuchwałego działania. Otwórz swoje serce szeroko, nie hamuj Mojej w tobie pracy, Mojego działania. Módl się często do Mojej Osoby, nie bój się prosić Mnie o Moje w tobie i poprzez ciebie działanie. Staraj się zawsze być w ruchu, być uczynny, nie bądź nigdy leniwy, nie pozostawiaj nigdy miejsca na jakiekolwiek działanie złego ducha.

              Pozwól Mi modlić się w tobie, kieruj się tym co Ja ci daję słowami i w natchnieniach. Kieruj się priorytetami, najpierw wykonuj swoje obowiązki stanu. Jednym z takich obowiązków stanu jest spisywanie Woli Bożej oraz doradzanie duchowe i nie tylko innym, potrzebującym tego osobom. Postaraj się na Mnie mocno oprzeć, bo to Ja będę w tobie i poprzez ciebie działać, ty nigdy nie hamuj Mojego działania, bądź nieustannie posłusznym narzędziem, takim, które nie stawia oporu Mnie, ani Mojemu Świętemu działaniu.

              Najwięcej zyskasz, gdy będziesz współpracował z Maryją, Moją Świętą Oblubienicą. Nigdy nie zamykaj swojego serca na Moje działanie, chcę w nim swobodnie działać. Wiem doskonale, jak bardzo spragniony jesteś prawdziwej Miłości, uczucia, a także Łask Bożych. Na razie za wiele ci nie daję, by niczego to nie popsuło. W swoim czasie ofiaruję ci okruchy Miłości, ale pełnię wszystkiego otrzymasz, gdy przekroczysz próg wieczności.

              Nie poddawaj się zbyt łatwo działaniu impulsów złych duchów, staraj się ich ignorować, zwłaszcza ich podpowiedzi. Niestety, musisz walczyć, musisz się męczyć, to jest właściwa praca dla Nieba, to twój krzyż. Niewielu ludzi cię dobrze rozumie, niewielu jest takich, na których możesz się oprzeć. Nie szukaj za bardzo wsparcia u człowieka, lecz gdy zajdzie taka potrzeba, Trójca Święta da komuś dość silny impuls, aby ci w czymś pomógł, a to wystarczy.

              Nie skupiaj się nigdy za bardzo na sobie, na swoich problemach, Trójca Święta chce ciebie całego tylko dla siebie. Doskonale widzę wszelkie twoje słabości, twoje zapędy, a także twoje ułomności. Nie pozwalaj demonowi wodzić cię zbyt długo za nos, zawsze patrz wszelkich konsekwencji swojego każdego działania, swoich czynów. Oddalaj siłą woli wszelkie pokusy, a ustąpią. Pamiętaj synu, że cała Trójca Święta bardzo mocno cię kocha. W swoim czasie zrealizuje tobie, niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie z wnętrza Mojego Serca błogosławił. †

              Kochane słodkie dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was, bo mam dla was wiele miłości, więcej niż dla innych stworzeń. Tak bardzo pragnę, abyście odwzajemniali Moją Miłość do was

              Chcąc kochać, koniecznym, wręcz niezbędnym jest otwarcie swojego serca na Moje w was, ale i poprzez was działanie. Specyfiką działania każdej Osoby Bożej jest działanie wspólne wynikające ze zjednoczenia Miłosną Unią Trójcy Świętej. Cokolwiek czynimy, zawsze czynimy we Trzech. W każdej sprawie, w każdej kwestii Trójca Święta jest zgodna, jednomyślna. Z Woli Trójcy Świętej to Maryja pośredniczy każdej Łasce Bożej danej człowiekowi. Nie wynika to z Jej zachłanności, lecz z przywilejów, które uzyskała jako Matka Boga. Trójca Święta ofiarowała Jej wszystko co mogła, oprócz wszechmocy, bo tylko tego jednego Daru nie mogła udzielić, a także tego co jest atrybutem, właściwością każdej Osoby Bożej.

              Dlaczego tak wiele jest dane dla Maryi? By być Matką Jezusa Maryja musiała być do tego odpowiednio wyposażona. Od najmłodszych lat chciwie chwytała każdą Łaskę Bożą, każdy dar i odpowiednio to wykorzystywała. W ważnych, kluczowych momentach swojego życia, zaufała, zawierzyła wszystko Bogu. Nigdy nie był Jej udziałem, nawet najmniejszy grzech. Nigdy nie żałowałem dla Niej Moich Łask, Darów i Owoców.

              To Maryja wyraziła swoją zgodę, na Mękę, Śmierć i poniżenie Jezusa, lecz wymogła na Trójcy Świętej fakt, by mogła w miarę aktywnie w tym dziele uczestniczyć. Trójca Święta zgodziła się dając dla Niej odpowiednie swoje Dary i Łaski, aby Ona mogła to fizycznie i duchowo wytrzymać. To Ona jako Pierwsza z ludzi oddała się Trójcy Świętej w Niewolę Miłości.

              Na prośbę Jezusa, żyła jeszcze pewien czas po Jego bolesnej Śmierci i pomagała Apostołom i młodemu Kościołowi. Całe życie Maryi było wzorowe, w pełnej jedności z Trójcą Świętą. Jej zasługi i ofiarność, zostały wynagrodzone po przejściu do Nieba z duszą i ciałem. Boża Sprawiedliwość nakazała, aby w Niebie dać, ofiarować Jej wszystko co można było ofiarować. W swojej Wszechwiedzy i Wszechmądrości, Trójca Święta wiedziała jak zareaguje Maryja, dlatego ofiarowała dla Jej możliwość pośredniczenia i kontroli we współpracy z Bożą Wszechmocą i Wszechpotęgą, pośredniczenie każdej Łasce Bożej, każdemu Bożemu Darowi.

              Od chwili otrzymania od Trójcy Świętej wszelkich możliwych godności i przywilejów, Maryja rzuciła się w wir pracy, zaczęła chętnie pomagać ludzkości w dojściu do Nieba, oraz zyskania dla nich tylu Łask i Darów, ile było możliwe uzyskać. Wszędzie tam gdzie może i zdoła, dodaje do modlitw i ofiar ludzi modlących się coś od Siebie. Przez ten zabieg Maryja zyskuje dla człowieka o wiele więcej Darów i Łask Bożych, aniżeli kiedykolwiek człowiek sam mógłby uzyskać.

              Wiedząc to Trójca Święta ofiarowała Maryi przywilej, pośredniczenia każdemu Darowi, każdej Łasce Bożej. Trójca Święta wie, że przez to zdoła zbawić, wziąć do Nieba, wielokrotnie więcej ludzi, niż bez pomocy Maryi. Zachęcam was do szturmowania Nieba za wstawiennictwem i pomocą Maryi, bo tylko w ten sposób zyskacie o wiele więcej, o wiele obficiej, a niżeli bez Jej udziału.

              Ja pragnę działać, pragnę wam dawać bez końca, bez umiaru, ale sam nie mogę wam dać, ofiarować nawet jednej, małej Łaski Bożej, jednego Daru, bo największą barierą w tym jest wasza wolna wola. Chcąc to ominąć, zlikwidować, musicie oddać się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną, lub w Niewolę Niepokalanej.

              Jedynie to oddanie sprawia, że mogę w takiej osobie swobodnie działać. Maryja wyprosiła dla ludzkości jeszcze jedno, tym razem ostatnie przedłużenie pełnego działania Bożej Sprawiedliwości, o tym już była mowa w poprzednich przekazach.

              Ludzkość w swojej większości nie patrzy na wszelkie wydarzenia niezależnym okiem, za bardzo się gorączkuje, czeka na od dawna zapowiadane wydarzenia. Z Woli Bożej szatan i jego słudzy mogą działać dalej przy tym mniemając, że pokonali Boga, że doprowadzili Kościół Święty do upadku. Doskonale wiem, że cierpicie, wiem, że wielu z was nie wytrzymuje ciśnienia, presji wydarzeń i ulega zwodzicielowi. Chcę, abyście nie tkwili w upadku, podjęli pracę nad sobą, nad swoimi słabościami i ułomnościami. Nie walczcie ze złym duchem sami, lecz proście o odpowiednią pomoc Niepokalaną, Ona wyprosi u Trójcy Świętej potrzebną pomoc i Łaski Boże.

              Nie poddawajcie się sile działania upadłego Anioła, nie ulegajcie jego zwodzeniu, jego sugestii. Zechciejcie zwalczać pokusę na poziomie myśli, bo tylko tak w miarę łatwo i sprawnie pokonacie siłę pokus księcia ciemności. Nie szamoczcie się sami, bo macie zbyt mało siły do walki, Ja zawsze chętnie wam pomogę, usprawnię waszą drogę świętości, życia i działania.

              Jeszcze trochę, a zrealizują się od dawna zapowiadane wydarzenia. Szatan używa swoich sług z masonerii i iluminatów do przeprowadzenia swoich niecnych planów. Przedłużenie czasu ofiarowane dla ludzkości sprawi, że demony jeszcze bardziej odsłonią się w działaniu. Nie jest istotne, że zapowiadane wydarzenia trochę się opóźnią, bo Ja chcę, aby klęska upadłego Anioła była całkowita i sromotna.

              Niestety, zbyt wielu ludzi traci wiarę, a Kościół Święty jest w wielkim upadku. Jest szansa na ratunek, lecz wymaga on podjęcia przez was trudu, wysiłku modlitewno- ekspiacyjnego. Nigdy nie opuszczajcie rąk, wznoście swoje serca do modlitwy, zechciejcie pościć, umartwiać się, a przy tym oddawajcie wszystko do dyspozycji Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Wasza mała, wierna Bogu grupka, podtrzymuje ten świat w istnieniu. Bez was i bez waszej pomocy mogłoby się potępić zbyt wielu ludzi.

Kocham was niezmiernie o Moje dziateczki i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Ufajcie, nie dajcie się złowić w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie.

                              Duch Święty.

 

 Michałowice k. Krakowa, 13 kwietnia 2021r.  godz. 5:08                                    Przekaz nr  1059

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: Na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie lękaj się.

              Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu, Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, tak bardzo mocno was wszystkie kocham i pragnę waszego nawrócenia, odwrócenia się od wszelkiego grzechu, każdej nieprawości, lecz za wiele jest w waszych sercach zła i niepewności, także obojętności oraz krnąbrności, a także nieposłuszeństwa Bożej Woli.

              Od chwili kiedy zostałam Królową Nieba i Ziemi oraz czyśćca, od tej pory mam o wiele większe możliwości działania i oddziaływania. Staram się być uczynna, w nieustannym ruchu, pracować nieustannie, ratować dusze od ich smutnego, wręcz przerażającego końca, którym jest szatan i piekło.

              Niedawno, w ubiegłym roku poprosiłam Trójcę Świętą o ofiarowanie Mi dodatkowego czasu, a Trójca Święta ofiarowała Mi na Moją prośbę dodatkowe trzy lata. Ludzkość jest opętana ukrytym, zakamuflowanym działaniem szatana i przez niego ukrycie prowadzona, jak pies na smyczy.

              Niestety, rzadko kto buntuje się przeciwko złym duchom, większość ludzkości prawie otwarcie wypełnia ich dyrektywy, wytyczne, bez jakiegokolwiek oporu. Trójca Święta i Ja chcemy, abyście się zbyt łatwo nie poddawali sile pułapek upadłego Anioła. Nic nie robiąc, słabniecie, trwacie w marazmie, stagnacji, duch i ciało staje się leniwe, niezdolne do jakiegokolwiek wysiłku.

              Doskonale wykorzystują to demony, opanowują was przez swoje subtelne działanie, wy jego nie zauważacie, poddając się jego złowrogim propozycjom. Bez walki, bez działania stajecie się bezwolni, wręcz bezmyślni. Nie modląc się, nie poszcząc, nie pokutując, systematycznie tracicie siłę ducha, który poddaje się coraz bardziej otwartemu działaniu demona. Sytuacja duchowa stała się bardzo zła, jednak Trójca Święta pozwoliła jeszcze działać upadłemu Aniołowi bez większych przeszkód.

              Demony stały się bezczelne, a są pełne pychy, a siła ich rośnie, bo z braku oporu ze strony ludzi, mogą dość swobodnie działać. Im więcej czasu upływa, tym mocniej i tym bardziej otwarcie działają na każdą duszę człowieka. Człowiek masowo odstępuje od Boga, przyjmując tłumaczenie zwodnicze demonów.

              Nie modląc się, lub modląc zdawkowo dość sporadycznie człowiek traci ducha, brakuje mu duchowej siły przebicia. W stanie brakujących duchowych sił, staje się łatwym celem, łatwym łupem dla demona. Człowiek przyjmuje styl życia nazbyt luzacki, słucha „porad„ i „podpowiedzi” demona. W tym stanie coraz mocniej i coraz głębiej upada, niczego nie żałując. Zaciemniony działaniem demonicznej hipnozy i znieczulenia, podąża do miejsca bez Boga, miejsca wiecznie trwającej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła. Jeżeli się nie ockniecie, nie obudzicie się z demonicznego uśpienia, pójdziecie do miejsca tam, gdzie przebywa kusiciel.

              Człowiek jako taki coraz bardziej się pogrąża, staje się bezmyślny, bezwolny, bo swoją wolną wolę skierował w stronę demona. W wielkie zło popadają coraz mocniej Moi umiłowani synowie kapłani i hierarchia, którzy niewiele, a na zachodzie wcale się nie modlą tracąc przez to siłę ducha stają się łatwym celem, łatwym łupem dla upadłego Anioła, a sytuacja staje się coraz bardziej beznadziejna.

              Nie lękajcie się jednak, bo w tym wszystkim nie jesteście sami, dla was wszystkich jest ratunek, jest nim pomoc Trójcy Świętej i Moja pomoc. Zechciejcie prosić o pomoc Boga i Mnie, a tę pomoc i siłę do walki z szatanem oraz z własnymi słabościami i ułomnościami na pewno otrzymacie.

              Złe duchy są silne, dość mocne w działaniu, ale są tylko stworzeniami. Ich siła leży w waszym dla nich oddaniu. Mają nad wami tyle władzy i mocy, ile im się oddacie i ile pozwolicie w was i przez was działać. Co należy czynić, aby to zmienić było mówione w poprzednich wielu przekazach. Proście intensywnie, do skutku o zmianę nastawienia własnego serca, własnej duszy, abyście mogli się nawrócić, odwrócić się od zła swoich własnych uczynków.

              Módlcie się i proście Ducha Świętego za Moim pośrednictwem o pomoc i obronę. Trójca Święta da wam siłę do modlitwy i życia pokutą. Własne prawdziwe nawrócenie zacznijcie od dokładnego oczyszczenia swojej duszy w Sakramencie Pokuty. Zechciejcie się modlić przynajmniej minimum modlitw kto może (codzienna Msza Święta, cały cztery części Różańca Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia, a jak czas pozwoli to Droga Krzyżowa). Zechciejcie pościć prawdziwym postem (o chlebie i o wodzie, albo post doskonały, nic do ust oprócz Komunii Świętej) przynajmniej w środy i w piątki. Zechciejcie się umartwiać także w inny sposób, taki, który podpowie wam w natchnieniu Trójca Święta.

              Chcąc mieć czystą duszę, taką bez obciążeń, zechciejcie zdobyć dla siebie odpust zupełny, a to sprawi, że będziecie czyści, bez obciążeń. Trójca Święta i Ja pragniemy, abyście żyli pokutą i modlitwą na co dzień, nigdy nie hołdowali swoim zachciankom.

              Żywy Płomieniu, nigdy nie zniechęcaj się jakimikolwiek trudnościami, zawsze bierz pod uwagę słowa innych osób, bo często Trójca Święta daje ci znać o swojej woli nie tylko mówiąc do ciebie bezpośrednio, ale także mówiąc przez przygodnie spotkane osoby poza ich świadomością. Nie poddawaj się zbyt łatwo psychomanipulacjom złego ducha.

              Odsuwaj od siebie siłą woli, wszelkie zbędne myśli zwłaszcza te, które cię wiodą w jakikolwiek grzech. Stanowczo zbyt mało się umartwiasz, przez to duch twój słabnie, bo nie ma odpowiedniego paliwa duchowego. Pomogę ci wszystko uporządkować, dokonać niezbędnych napraw duchowych. Pomogę ci tak wszystko zorganizować, abyś jeszcze lepiej mógł pracować,. Uświadom sobie, że zawsze opiekuję się tobą na każdym kroku, dbam o ciebie, dlatego zawsze ochotnie poddawaj się każdemu działaniu Trójcy Świętej i Mojemu. Pilnuj swojej mowy i myśli, by były czys